W środę 21 lipca na forum Komisji Bankowej Senatu, a dzień później na forum Komisji ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów, szef Fed Ben Bernanke przedstawi półroczny raport nt. polityki monetarnej. Będzie to jedno z kluczowych wydarzeń na rynkach finansowych. Nie tylko z uwagi na to, że od miesiąca rynki bombardowane są gorszymi od prognoz danymi makroekonomicznymi ze Stanów Zjednoczonych. Głównie dlatego, że jak wynika z protokołu po czerwcowym posiedzeniu FOMC, dane te wywołały zaniepokojenie władz monetarnych (w protokole pojawił się zapis o rozważeniu działań wspierających gospodarkę).
Szef Fed w czasie swojego dwudniowego wystąpienia w Kongresie, przede wszystkim powinien dążyć do uspokojenia rynków finansowych. Seria słabych danych makroekonomicznych, wywołała bowiem obawy o drugie uderzenie recesji. Stąd też jego wypowiedzi będą raczej utrzymane w gołębim tonie. Bernanke z pewnością kolejny raz zapewni, że amerykańska gospodarka rozwija się w umiarkowanym tempie. Odnosząc się natomiast do sygnalizowanego w ostatnich tygodniach spowolnienia, powinien powtórzyć za protokołem z posiedzenia FOMC, że w razie konieczności zostaną podjęte środki wspierające wzrost gospodarczy. Zapewnienie pewnej równowagi wymagałoby natomiast podkreślenia, że Fed ma w dyspozycji nie tylko narzędzia wspierające gospodarkę, ale także przeciwdziałające inflacji.
Marcin R. Kiepas

