07:17 | GMT: 05:17 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Komentarze
Dom Maklerski mBanku
29.07.20 10:56

Od ubiegłego tygodnia rysowaniu nowych ekstremów na rynku złota towarzyszyła silna wyprzedaż amerykańskiej waluty, co wskazuje, że część uczestników rynku zaczęła spodziewać się złagodzenia przekazu ze strony amerykańskich bankierów centralnych po tym jak wzrost zachorowań w USA stwarza dodatkowe zagrożenia dla aktywności gospodarczej. Pytanie czy Fed sprosta tym oczekiwaniom. Jeśli tak, USD może zaleźć się pod jeszcze większą presją, a notowania złota znaleźć na nowych szczytach wszech czasów. W przeciwnym razie niektórzy będą zawiedzeni i zobaczymy częściowe odreagowanie wcześniejszych ruchów. O ile w przypadku wysokości kosztu pieniądza nie ma już przestrzeni do ruchu w Stanach Zjednoczonych, to już na konferencji prasowej Jerome Powell może wydłużyć horyzont forward guidance czy powiedzieć więcej szczegółów na temat możliwości wprowadzenia kontroli krzywej rentowności, co byłoby wystarczającym elementem do zaspokojenia oczekiwań rynkowych. Na początku sesji na Starym Kontynencie kurs EURUSD ponownie wychodzi w kierunku 2-letnich maksimów i próbuje podejścia pod 1.18, a złoto notowane jest powyżej 1950 USD za uncję. W dniu dzisiejszym scenariusz sprzedaż faktów należy raczej wykluczać, bowiem duża część uczestników rynku wątpi czy lipiec jest dobrym momentem na złagodzenie przekazu. Niektórzy spodziewają się zmian w amerykańskiej polityce monetarnej ale dopiero na przełomie III i IV kw.

Na rynku akcyjnym po wczorajszej przecenie obserwowane jest częściowe odreagowanie, a niemiecki Dax wraca powyżej 12800 pkt. Kontrakt terminowy na S&P 500 notowany jest natomiast powyżej 3220 pkt. Większy optymizm inwestorów może pojawiać się po kolejnych doniesieniach wskazujących na owocne prace nad szczepionką przeciwko Covid-19. Kluczowe spółki jak Apple, Amazon, czy Alphabet opublikują swoje wyniki dopiero jutro, zatem dziś cała uwaga będzie skupiać się na posiedzeniu Fed. W kalendarium należy zwrócić jeszcze uwagę na cotygodniowe dane dotyczące zapasów paliw w USA. Choć wczorajszy raport API wskazał na spadek stanów magazynowych ropy aż o prawie 7 mln baryłek, to jednak notowania czarnego złota zignorowały raport. Jeśli te liczby potwierdziłyby się w dzisiejszych oficjalnych danych, reakcja mogłaby już nie być tak umiarkowana, szczególnie jeśli widzielibyśmy odbicie na Wall Street. W takim przypadku notowania ropy mogłyby wyjść na nowe popandemiczne szczyty w sytuacji gdyby jeszcze Fed złagodził przekaz.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.