00:20 | GMT: 23:20 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Aktualności
14.02.18 13:48

Wzrost Produktu Krajowego Brutto w 2018 roku sięgnie 4,6% r/r (wobec poprzedniej prognozy 4,3% r/r) dzięki silnej dynamice inwestycji, konsumpcji i rosnącemu eksportowi, uważają ekonomiści PKO Banku Polskiego.

"Tempo wzrostu gospodarczego w IV kw. wyniosło ponad 5% r/r i w naszej ocenie tak dobre tendencje mogą się utrzymać w kolejnych miesiącach tego roku. Nie mamy nierównowag makroekonomicznych w polskiej gospodarce, za wyjątkiem rynku pracy" - powiedział główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak podczas konferencji prasowej.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) przedstawił dziś szybki szacunek danych o PKB za IV kw. 2017 r. - według niego, wzrost gospodarczy (ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego, niewyrównany sezonowo) wyniósł 5,1% r/r w IV kw. 2017 r. wobec 4,9% wzrostu r/r w poprzednim kwartale.

PKO BP prognozuje, że inwestycje w środki trwałe wzrosną w 2018 roku o 8,2% r/r, w tym publiczne inwestycje zanotują wzrost o 14,1% r/r, a prywatne - 6,6% r/r.

"Źródłem zaskoczeń w 2018 roku będzie rynek pracy, a początek tego roku przyniesie silne wzmocnienie dynamiki wynagrodzeń" - powiedziała starsza ekonomistka, kierownik zespołu analiz makroekonomicznych Marta Petka-Zagajewska podczas konferencji prasowej.

Zdaniem ekonomistów, nominalna dynamika płac w gospodarce narodowej będzie równie wysoka, co ta obserwowana w sektorze przedsiębiorstw.

"Miękkie sygnały wskazują, że wzrost kosztów pracy przewyższa wzrost wydajności pracy, co znajduje odzwierciedlenie w wyższych cenach usług (potwierdza to struktura wzrostu inflacji z wyraźnie wyższą dynamiką wzrostu cen usług), powoduje zapowiedzi podwyżek cen w sektorze przetwórstwa przemysłowego" - czytamy w raporcie.

Komentując sytuację zewnętrzną, Bujak powiedział, że ryzyka zewnętrzne pozostają bez większych zmian.

"Ekspansja globalnej gospodarki może trwać - dopiero w 2020 roku spodziewamy się pogorszenia globalnego cyklu koniunkturalnego, co wpłynie też na Polskę" - ocenił główny ekonomista.

Bank prognozuje, że inflacja CPI będzie spadać do lutego br. i w połowie roku wróci w okolice celu inflacyjnego, a w 2018 roku średnioroczna inflacja wyniesie 1,8%. Czynnikami ryzyka dla prognozy inflacyjnej są zmiany kursu złotego, wahania globalnych cen surowców oraz skala wzrostu presji inflacyjnej płynącej z rynku pracy. Inflacja bazowa prognozowana jest na poziomie 2,2% w 2018 roku.

Bank zaznaczył, że przesunął oczekiwania do pierwszej podwyżki stóp procentowych poza 2018 rok.

"Obecna Rada Polityki Pieniężnej traktuje bieżący poziom stóp procentowych jako poziom neutralny, z którym nic nie musimy robić nawet w okresie rozgrzanej gospodarki, a także akcentuje przywiązanie do wspierania wzrostu gospodarczego i prezentuje podejście 'wait and support'" - powiedziała Zagajewska.

"Podwyżka stóp procentowych o 25-50 pb nie ma wielkiego znaczenie istotniejsze jest to, że nierównowagi makroekonomiczne w polskiej gospodarce nie występują obecnie. One narastają ale w wolniejszym tempie. Polska gospodarka jest zrównoważona i to uzasadnia stanowisko RPP" - podkreślił Bujak.

Dodał, że "w średnim i długim terminie kluczowym problemem polskiej gospodarki jest niska podaż pracy", na co odpowiedzią może być spontaniczny wzrost aktywności zawodowej i imigracji.

"Automatyacja i robotyzacja to kolejne wyzwania stojące przed Polską - jak Polska sobie z tym poradzi, a może być trudno" - podkreślił.

Ekonomiści banku szacują, że tegoroczny deficyt fiskalny (wg ESA2010) będzie stabilny (-1,9% PKB w 2018 roku wobec szacowanego przez bank -1,7% PKB w 2017 roku). Relacja długu publicznego do PKB powinna zdaniem ekonomistów banku obniżyć się do 49,6%, również dzięki wysokiemu nominalnemu wzrostowi PKB.

(ISBnews)