07:04 | GMT: 05:04 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Komentarze
Dom Maklerski mBanku
30.07.20 11:04

Dziś po zamknięciu sesji w USA opublikowane zostaną wyniki takich gigantów jak Apple, Amazon czy Alphabet, które mają potencjał do tego aby sporo namieszać na rynku w zależności czy wypadną lepiej czy słabiej od prognoz. W cieniu nawet powinien pozostawać pierwszy szacunek wzrostu gospodarczego za II kw. Jak powiedział Jerome Powell na wczorajszej konferencji prasowej po posiedzeniu Fed odnotowana w minionym kwartale recesja była najprawdopodobniej rekordowa. To już jednak historia i dla nikogo niespodzianką nie jest, że gospodarka praktycznie zatrzymała się w kwietniu. Dla inwestorów ważniejsze jest jak w tym niezwykle trudnym otoczeniu radziły sobie największe firmy technologiczne. Ceny ich akcji dynamicznie rosły w ostatnich miesiącach mimo pandemii koronawirusa, bowiem nawet w tak trudnym środowisku rynek sądził, że powinny one radzić sobie relatywnie lepiej od pozostałych spółek. Inwestorzy powiedzą dziś więc sprawdzam i pytanie czy wyniki sprostają oczekiwaniom rynkowym. Raport Microsoft opublikowany przed tygodniem już rozczarował.

Czwartkowy poranek przynosi pogorszenie sentymentu na rynku akcyjnym, a na początku sesji na Starym Kontynencie niemiecki Dax traci już przeszło 1% dochodząc do 12600 pkt. Dużo lepiej wyglądają notowania kontraktu terminowego na S&P 500, które utrzymują się powyżej 3220 pkt. Wczorajsze posiedzenie Fed przeszło bez większego echa jeśli chodzi o sentyment rynkowy. Pewnym zaskoczeniem było jednak wydłużenie linii swapowych do marca 2021 roku. Fed nie chce zmniejszać płynności na rynku w momencie gdy napięcia mogą się utrzymywać jeszcze, co było gołębim sygnałem. Deklaracja gotowości do działań w razie dalszego pogorszenia sytuacji epidemiologicznej okazała się wystarczająca dla uczestników rynku. Dziś jednak widać sprzedaż faktów. Kurs EURUSD spada poniżej 1.18, a notowania złota osuwają się do 1950 USD za uncję. Odreagowanie przeceny dolara widoczne jest również na rynku USDJPY, mimo wzrostu awersji do ryzyka, gdzie po 5 dniach spadków ma miejsce odbicie z 4-miesięcznych minimów na poziomie 105. Pogorszenie sentymentu rzuca się również na notowania ropy naftowej, która w przypadku odmiany WTI cofa się w kierunku 40 USD za baryłkę mimo wczorajszych danych amerykańskiego Departamentu Energii. Te wskazały na najwyższy w tym roku spadek stanów magazynowych ropy bo aż o 10.6 mln baryłek. Widać, że rynek obawia się poluzowania limitów produkcyjnych w sierpniu mimo obaw związanych z ponownym zagrożeniem pandemią i lockdownem.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

12.08.16 | 11:23 Podsumowanie tygodnia 11.08.16 | 13:26 RBNZ i OPEC na scenie 10.08.16 | 13:23 Dobra passa złotego 09.08.16 | 13:20 Nadchodząca recesja 18.07.16 | 13:10 Fitch utrzymuje rating i perspektywę dla Polski