08:50 | GMT: 06:50 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Blog Piotra Kuczyńskiego rss

Bez strachu w 2014 rok?

    Niedawno brałem udział w dwóch imprezach firmowych. Jedną z nich by Kongres Xelion, gdzie fetowaliśmy 10. lecie firmy, w której pracuję już 7,5 roku. W obu tych imprezach była okazja do wymiany poglądów przez profesjonalistów na temat sytuacji na rynkach finansowych w tym i w przyszłym roku. W zasadzie skupiano się na kilku czynnikach: na sytuacji gospodarczej w Polsce i na świecie, na polityce amerykańskiej w kontekście limitu zadłużenia i budżetu USA oraz na polityce Fed w kontekście zmiany szefa rezerwy i przyszłej polityki monetarnej.

    Prelegenci i dyskutanci przedstawiali właściwie jedynie optymistyczne prognozy. Czasem zbyt optymistyczne. Nie będę podawał nazwisk, ale powiem, że jeden z przedstawicieli funduszy był takim optymistą, że budził w części widowni (w tym i u mnie) potężne zdziwienie. Według niego wszystko jest na dobrej drodze, gospodarka światowa będzie się szybko rozwijał, kryzysu już nie ma, a Fed zrobi wszystko, żeby było już tylko lepiej. Nieco się naśmiewam, ale ta prezentacja rzeczywiście była hurraoptymistyczna.

    A przecież tak naprawdę wiele się nie zmieniło. Instytucje finansowe zbyt duże, żeby upaść stały się jeszcze większe, zadłużenie państw wzrosło, nie wrócono do ustawy Glass-Steagalla, a przecież jej anulowania w 1999 roku było jednym z powodów kryzysu. Nic się nie zmieniło, bo lobby finansowe jest zbyt mocne. Wpływ lobbystów widać zresztą nie tylko na rynku finansowym sensu stricto.

    Reforma zdrowia przeprowadzona przez prezydenta Obamę też przez lobbystów pozbawiona została zębów. I nie mówię o bublu, jakim był system informatyczny opracowany na potrzeby tej reform, chociaż kompromitacja tak zaawansowanego technologicznie kraju jest też zastanawiająca. Wpływ lobbystów widać było w tym, że nie zgodzono się na utworzenie państwowego ubezpieczyciela, który konkurowałby z prywatnymi. Zbyt dużo ci prywatni i instytucje ochrony zdrowia na tym by stracili. Zyskaliby ludzie i państwo jako całość, ale kto działał tam w interesie państwa?

    To był jednak tylko wtręt. Wróćmy na rynki i do naszych prelegentów/dyskutantów. Nie będę streszczał wystąpień. Zarysuje tylko tematy licząc na pogłębienie ich przez Forumowiczów. Jeśli chodzi o polską gospodarkę to w jednym ze swoich poprzednich wpisów wyraźnie nakreśliłem scenariusz, w którym będzie się ona w przyszłym roku i przynajmniej do wyborów w 2015 roku szybko rozwijała. Gospodarka europejska rozwija się ślamazarnie i nie liczyłbym zbytnio na duże przyśpieszenie, ale nie widzę też na razie kryzysu, bo ECB nadal ma możliwości, których nie musiało użyć (skup obligacji) i wkroczy w razie potrzeby.

    Oczywiście szybszy rozwój Polski (liczę na około 4% w drugim półroczu 2014) jest możliwy tylko przy założeniu, że w globalnej gospodarce nie zagości znowu kryzys. Zakładam, że nie zagości o ile nie dojdzie (wreszcie) do kolapsu w Chinach. Tego jednak nie da się przewidzieć. A propos Chin to w listopadzie odbyć się ma plenum Komunistycznej Partii Chin, na którym to plenum mają zostać podjęte bardzo ważne decyzje zmieniające, reformujące finanse i gospodarkę Chin. Ma to doprowadzić do wygenerowania potężnego impulsu wzrostowego. Warto to wydarzenie obserwować, bo jeśli rynki uznają, że reformy rzeczywiście Chinom pomogą to rynki finansowe zareagują kończącą rok euforią.

    Pozostają problemy amerykańskie. Ostatnio politycy zawarli porozumienie, które odsuwa tylko problemy w nieodległą przyszłość. Finansowanie rządu zapewnione jest do 15.01, a limit zadłużenia USA zostanie przekroczony 7.02. Większość dyskutantów na Kongresie Xelion uważała, że w styczniu i lutym może czekać rynki finansowe trudny okres, bo powtórka z paraliżu rządowego i obaw o (chwilową) niewypłacalność USA będą szkodziły posiadaczom różnych aktywów.

    Na pozór to rzeczywiście tak wygląda, ale ja mam wrażenie, że politycy dogadają się jeszcze w tym roku. Powołanie dwupartyjnej komisji Kongresu niczego nie przesadza, bo Tea Party będzie przeciwna porozumieniu bez zanegowania podstaw reformy ochrony zdrowia. Jednak Republikanie już wiedzą, że ostatni klincz polityczny zaszkodził im zdecydowanie bardziej niż Demokratom. Poza tym (na szczęście dla Amerykanów) poparcie dla ideologów z Tea Party słabnie.

    Republikanie wiedzą, że w ich interesie jest szybko dogadanie się z Demokratami w sprawie limitu zadłużenia i budżetu po to, żeby w jesiennych wyborach do  Kongresu nie dostać sromotnego lania. Boją się wiosennych prawyborów i tego, że przegrają je na rzecz kandydatów z Tea Party. Im niższe będzie poparcie dla Tea Party tym bardziej skłonni będą Republikanie do zgody i tym lepszy będzie wynik obrad komisji dla rynków finansowych. Gdyby jednak nie udało się w końcu roku porozumieć to i tak przecież wszyscy wiemy, że w końcu politycy dogadać się muszą. Nawiasem mówiąc coraz silniejsze jest w USA przekonanie, że Tea Party powinna się wydzielić z Partii Republikańskiej i pójść swoją drogą. Ja też uważam, że byłoby to korzystne dla USA.

    Zostaje jeszcze zmiana na stanowisku szefa Rezerwy Federalnej i kwestia redukcji skupu aktywów (redukcji QE). Jak wiemy Janet Yellen, która w lutym obejmie fotel szefa Fed jest bardziej gołębia niż Ben Bernanke, obecny szef Fed. Pamiętać jednak trzeba, że jest też bardzo niezależna, działa ściśle w zgodzie z przepisami i potrafi wyprzedzać wydarzenie gospodarcze - podobno wielokrotnie okazywało się, że lepiej oceniała zagrożenia dla gospodarki niż Allan Greenspan czy właśnie Ben Bernanke.

   Prawdziwym zagrożeniem dla rynków byłoby, gdyby Janet Yellen doszła do wniosku, że USA grozi zbyt duża inflacja, bo wtedy zaskoczyłaby inwestorów swoją „jastrzębiością”, co znalazłoby potężne, negatywne przełożenie na rynki. Na razie jednak takiego zagrożenia na horyzoncie nie widać. Można założyć, że w marcu Fed zacznie zmniejszać skup aktywów. Być może wywoła tym ruchem w okolicach maja typową, dużą korektę. Jeśli jednak reakcja rynków będzie bardzo negatywna, a to zaszkodzi realnej gospodarce to co zrobi wtedy Fed? Oczywiście wznowi zakupy i to być może na wyższym poziomie.

    Z tego, co napisałem powyżej wynika, że w okresie kolejnych 12. miesięcy tylko prawdziwy czarny łabędź może wykoleić giełdy. I to jest najbardziej niepokojące. Prawdziwa hossa jest wtedy, kiedy indeksy wspinają się po ścianie strachu. Kiedy tego strachu nie ma to znaczy, że czegoś nie bierze się pod uwagę…

Popieram kampanię, o której niżej:

Kampania społeczna „Też chcemy być – też chcemy żyć…“
Pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich


W Polsce jest 5,5 mln osób niepełnosprawnych - mniej więcej tyle,  ile liczy Norwegia, czy Irlandia.

Ponad 60 proc z nich – tj. ok 3,3 mln - to osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Różnego stopnia!

Żadna inna grupa społeczna nie jest też obiektem tylu mitów, uprzedzeń i negatywnych stereotypów. Najlepszym tego przykładem sędziowski wyrok w „sprawie Radka“ (Radosława Agatowskiego), którego dopiero po interwencji ludzi dobrego serca udało się zwolnić z więzienia.

W 2012 r Polska ratyfikowała Konwencję ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Ona dotyczy ich również!

To o nich i dla nich jest ten song.

https://www.youtube.com/watch?v=hXMzCv0Uksk&feature=player_embedded

„Może wolisz nas nie widzieć i odwracasz głowę…

Zrozum więc, jesteśmy blisko, mamy swoje imię i nazwisko …

Trochę zagubieni i zmieszani - nie możemy być pomijani…“

           
     Fundacje „Promyk Słońca“ (www.promykslonca.pl) i
     „Też chcemy być“ (www.tezchcemybyc.com.pl)


Zapraszam na zaprzyjaźniony ze mną portal: http://studioopinii.pl


 
 

Komentarze

1
17:33, 28 października 2013
andko pisze:

Po każdym wpisie musi być ten, kto pierwszy go skomentuje.

Mam nadzieję, że Polak także będzie się rozwijać i to, w przeciwieństwie do Polki, niezależnie od sytuacji w globalnej gospodarce.

2
18:02, 28 października 2013
_marcin pisze:

http://stooq.pl/n/?f=805393
Jak czytam takie bzdury to zastanawiam się gdzie jest szczyt "globalnego zidiocenia".

"13 krajów UE i dziesiątki liderów biznesu spotkało się, by wysłać prosty komunikat - tylko działając wspólnie i stając na czele walki ze zmianami klimatu możemy uzyskać znaczne korzyści ekonomiczne, które dzisiaj widzimy tylko jako możliwości" - oświadczył minister Edward Davey."

Wpływ człowieka na "zmiany klimatyczne" (zwane do niedawna "globalnym ociepleniem" - warto zwrócić uwagę skąd nagła zmiana nomenklatury...) jest żaden - nie wspominając już o jakimkolwiek wpływie tak niewielkiej części ziemskiej populacji jak Europa.

"Sekretarz Konwencji Ramowej ONZ ws. Zmian Klimatu Christiana Figueres z zadowoleniem przyjęła efekty spotkania. Jej zdaniem, wprowadzenie jasnych ram politycznych do działań, zachęcających m.in. do zmniejszania emisyjności to najlepsze, co rządy mogą zrobić, by w 2015 r. doprowadzić do globalnego porozumienia ws. ograniczenia emisji."

Naiwność lub skrajna głupota jest porażająca. Cały świat się śmieje z tej bandy ekoidiotów i zbija na tym pieniądze - a nie myśli o wprowadzaniu podobnych przepisów zabijających przemysł.

@wpis
Socjaldemokracja potrafi doprowadzić do bankructwa nawet USA. Z tego punktu widzenia naprawdę zasługuje na podziw. Wszystko to dla dobra ludzi, oczywiście ;)

3
19:06, 28 października 2013
Zenon Górecki pisze:

Co prawda mamy nowy wątek,ale chciałem nawiązać do paru pytań fv z poprzedniego... codo srebra,to nie grałem na tym walorze,po prostu zapomniałem o tym...tyle ciekawych rzeczy się dzieje,więc dlaczego akurat srebro miało mnie interesować. Co do prognoz Twojego analityka.opisanych przez Ciebie....ja po prostu odpłaciłem Ci"pięknym za nadobne"...:) Po prostu gdy ja PRZECZYTAŁEM Twój wpis,to E/D był już blisko 1,38....i była to musztarda po obiedzie.Postąpiłem tak samo,jak Ty i parę osób wobec mnie....

4
19:30, 28 października 2013
Wad pisze:

Względem prognoz na przyszły rok i długoterminowych przypominam o swojej analizie, którą uprzednio polecałem:

http://iluzja.pieniadza.salon24.pl/543172,jak-to-wszystko-sie-skonczy

5
19:32, 28 października 2013
Zenon Górecki pisze:

fv W jednym z ostatnich postów z poprzedniego wątku pytałeś...i sadzę,że Tobie wydawało się to pytaniem z lekka nutą ironii..."od kiedy to RGR jest formacją sygnalizująca wybicie w górę?". Odpowiadam.No właśnie...tym się różni A.T. z samouczka łykniętego w kilkanaście minut,od A.T. ćwiczonej przez kilka lat praktyki.Tym samym różni się rzemiosło,od sztuki. bo to jest sztuka...tak,jak i ekonomia.Gdyby nie to,to nie byłoby tak ciekawe.

6
20:11, 28 października 2013
Hubert Piskorski pisze:

@Ryszard #506 (poprzedni wątek)

Kończąc naszą dyskusję:

"Jeżeli nie przekonuje Cię mój argument wzrostu wzrostu eksportu netto w IV kw. 2013 i I kw. 2014r w wyniku
posiadania przez nas niezależności BC ( jeszcze) i narodowej waluty i że to było głównym powodem, że w tym okresie
nie zaliczyliśmy technicznej recesji to nic na to nie poradzę. Przecież wystarczy zobaczyć jak słabe były pozostałe
dwa słabe silniki wpływające na wzrost PKB tj konsumpcja i inwestycje w tym okresie."

Panie Ryszardzie - przypominam bo zdaje się że pan o tym zapomniał:
1. Kryzys rozpoczął się w 2009 r i trwa do dziś, zatem jeśli porównujemy cokolwiek z przed i w czasie kryzysu, to bazą wskaźnikową do porównań NIE JEST IV kwartał 2012, tylko szczyt wzrostu 2007/08 który miał miejsce przed kryzysem.

2. Eksport, w analizowaniu wpływu na PKB ZAWSZE liczy się z udziałem IMPORTU, bowiem dopiero NADWYŻKA w bilansie handlowym wpływa DODATNIO na PKB, równanie wygląda tak : PKB = konsumpcja + inwestycje + wydatki rządowe + eksport - import + zmiana stanu zapasów.

3. W porównywanym okresie - lata 2008,09,10,11,12, bilans handlowy jest cały czas ujemny, czyli import jest ciągle większy niż eksport (co osłabia PKB), jednak w równaniu, zmniejszenie liczby ze znakiem "-" powoduje WZROST po drugiej stronie równania ( PKB) i jedynie w tym sensie zmniejszenie deficytu w bilansie handlowym odbiło się pozytywnie.

4. rozpatrując jedynie rok 2012, głównym czynnikiem wzrostu PKB był SPADEK IMPORTU w stosunku do eksportu:

" Eksport na rynki rozwinięte zwiększył się w 2012 r. zaledwie o 1% (do 116,4 mld EUR), czyli blisko 4-krotnie wolniej od średniej dla eksportu ogółem, a import z tych rynków zmniejszył się o 4,6% (do 97,2 mld EUR). Przełożyło się to na dalszy zdecydowany wzrost nadwyżki w wymianie z tymi rynkami – o ponad 5,8 mld EUR, do 19,2 mld EUR. (...) Taka poprawa bilansu wymiany z rynkami rozwiniętymi gospodarczo pozwoliła z nadwyżką skompensować pogorszenie salda z rynkami rozwijającymi się i słabiej rozwiniętymi – o blisko 5 mld EUR w ciągu ostatnich pięciu lat. Było to konsekwencją niemalże wyłącznie zwiększenia deficytu z rynkami WNP – o 4,9 mld EUR (do 10,5 mld EUR), w tym z Rosją o 6,1 mld EUR oraz z Ukrainą o ponad 0,6 mld EUR.

Wśród pozostałych rynków słabiej rozwiniętych i rozwijających się największa poprawa salda w ciągu ostatnich pięciu lat nastąpiła w obrotach z Turcją (o 1,2 mld EUR) oraz Meksykiem, Hongkongiem i Republiką Korei (po ok. 260 mln EUR). Z kolei najbardziej niekorzystne zmiany bilansu obrotów wśród tych rynków odnotowano z Chinami, z którymi w latach 2008-2012 deficyt zwiększył się o 1,6 mld EUR, do 12,2 mld EUR. "
http://www.mg.gov.pl/files/upload/8437/Ocena_Hz_2012_20130327_w_ost.pdf

Jak napisałem wcześniej, rozpatrywanie procesu rozłożonego na lata w czasie jednego roku nie ma żadnego sensu i prowadzi w maliny.
Dodatnie oddziaływanie handlu zagranicznego na PKB jest wynikiem jedynie poprawy bilansu - czyli zmniejszeniem importu, przy zmniejszającej się dynamice eksportu w rozpatrywanych latach. Bardzo dobrze oddają to wykresy 3,4 i 7 oraz wykres 5 i 6 z opracowania zalinkowanego wyżej, pokazujące co działo się w analogicznym czasie z saldem obrotów.
W niżej zalinkowanym opracowaniu GUS, na samym końcu jest tabela zbiorcza, pokazująca co działo się w poszczególnych obszarach mających wpływ na PKB.

http://www.mg.gov.pl/files/upload/8436/Analiza_syt_gosp_Polski_2012.pdf

Tak więc pański argument mnie nie przekonuje, bo nie jest poparty żadnymi wskaźnikami liczbowymi. Poza tym błędnie wskazuje pan na jedynie "3 silniki" (eksport, konsumpcja, inwestycje) mające wpływ na PKB, równanie zamieszczone wyżej, przeczy temu jednoznacznie.
W skład równania wchodzi również pozycja "wydatki rządowe" ukazane w tabeli (ostatni link) jako "produkcja budowlano montażowa" ( min.infrastruktura na Euro) - która w latach 2009 - 11 (środek kryzysu) rośnie średnio r/r o 7,1% i ten akurat wzrost po prawej stronie równania bezpośrednio przekłada się na wzrost po lewej - czyli PKB.

Zatem wskaźniki to narzędzia do pracy i do wyciągania wniosków, jeśli nie potrafi się ich używać, jeśli one nic użytkownikowi nie mówią (tak jak napisał to pan "R"), to najlepiej dać sobie spokój w tym temacie.

@jacek #514

"Autorem tej ... tego..., nie wiem jak właściwe TO nazwać, "

Pomogę - TYCH POGLĄDÓW :))))

Zastanawiam się tylko, po co zabiera się pan za analizowanie meritum tego tekstu, jeśli ma pan problem z jego nazwaniem?

HP

7
21:07, 28 października 2013
Super-senior pisze:

Znana profesor ekonomii Pani Oręziak stawia diagnozę o neokolonializmie w Polsce, a tu taki piknik z szampanem.. Ważne jednakże to co na końcu, o ludziach nie w pełni sprawnych. Sam zajmuję się pomocą dla nich, nawet zostałem odznaczony medalem.

[Moje gratulacje. PK]

8
21:22, 28 października 2013
Zenon Górecki pisze:

fv Z ciekawych,moim zdaniem walorów...zwróć uwagę na pallad.Ładna konsolidacja...i prawdopodobnie tylko dlatego dotąd nie podążył w ślad platyny,bo miał nad głową linię trendu...ale jednocześnie jest w lokalnej fladze...To wydaje mi się warte zainteresowania.Co prawda spread olbrzymi...ale grałem z większym na pszenicy...i też się dało...:)

9
21:31, 28 października 2013
daras pisze:

#poprzedni wątek @Hubert Piskorski
Jakoś nie robią na mnie wrażenia pańskie próby porzucania pierwotnego tematu i próby ucieczki do przodu za pomocą "przygważdżających" pytań. Nigdzie nie pisałem, że pan prezydent adamowicz jest przestępcą. Ta patologia jest niestety legalna. Nazwałem nawet pana prezydenta przedsiębiorczym! Ostatecznie jeśli w ciągu kilkunastu lat pracy ktoś dorabia sie kilku (lub kilkunastu - dokładnie nie wiem ale pan Adamowicz też ma kłopoty z doliczeniem się swych nieruchomości - aktualnie CBA próbuje pomóc w liczeniu) mieszkań, to trzeba być zaradnym. Podałem przykład prywatyzacji (to jest wyraźnie niepoprawne określenie, powinno się mówić depolonizacja albo - w tym wypadku - germanizacja ew. "ulipskowienie" lub "odgdańszczenie") GPEC, bo pytał pan co Polaków zmusiło do takiego idiotycznego posunięcia. No więc przedstawiłem mechanizm i jego skutki. I tyle.

10
21:37, 28 października 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

@ Hubert Piskorski
piszesz:
" 2. Eksport, w analizowaniu wpływu na PKB ZAWSZE liczy się z udziałem IMPORTU,
Znów manipulujesz, bo wyraźnie pisałem o eksporcie NETTO, czyli różnicy między całkowitym eksportem i całkowitym
importem kraju. Bez odbioru.

11
22:24, 28 października 2013
daras pisze:

#7 Super-senior
@neololonializm
Gwoli sprawiedliwości to chyba Ewa Thompson była pierwsza.

12
22:50, 28 października 2013
Hubert Piskorski pisze:

"Bez strachu"

Pisząc pół żartem - imprezy Xeliona mają naładować "akumulatory" jego pracownikom. To nic dziwnego, tego typu imprezy "corpo" do tego służą, to nie sympozja naukowe.

A bardziej serio, faktycznie niewiele się zmieniło, a jeśli już to na gorsze (wzrost zadłużenia, brak trwałych oznak ożywienia, coraz mniej łatwych i przyjemnych w użyciu alternatyw) - panaceum mające zażegnać zagrożenie (QE), najzwyczajniej nie działa.
Co z tego wyniknie - nie będę zgadywał, bo każdy scenariusz jest możliwy, podane niżej rozwiązania są bardzo prawdopodobne :

"Sytuacja USA jest zła jeżeli nie powiedzieć tragiczna. Ponad 50 mln Amerykanów pobiera kupony na żywność, a 110 mln korzysta z różnego rodzaju pomocy rządowej. Bezrobocie liczone metodologią stosowaną w Europie przekroczyło 23%. Wszystko w sytuacji zerowych stóp procentowych oraz wtłaczania do systemu ponad 85 mld dolarów miesięcznie.

Jakie zatem są możliwe rozwiązania?

Scenariusz 1 - Brak zgody odnośnie podniesienia limitu długu.
Scenariusz 2 - Kongres dochodzi do porozumienia i limit długu zostaje podniesiony lub zniesiony całkowicie.
Scenariusz 3 - Przeprowadzamy test jak zachowają się rynki w przypadku groźby bankructwa USA.

Wnioski
Niezależnie, który ze scenariuszy zostanie zrealizowany to żadne rozwiązanie nie przybliży do naprawy wadliwie funkcjonującego systemu lecz co najwyżej instytucje finansowe kupią sobie trochę czasu."

http://independenttrader.pl/152,czy_usa_zbankrutuje_po_17_pazdziernika.html

HP

13
23:56, 28 października 2013
R pisze:

@ Ryszard ze Śląska

Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego pewnych rzeczy nie napisał HP w poście #6...
Proponuję przeczytać trzy pierwsze akapity z syntezy z linku zamieszczonego przez HP:
http://www.mg.gov.pl/files/upload/8437/Ocena_Hz_2012_20130327_w_ost.pdf

a także spojrzeć na dane z tabeli nr 8 i porównać wartości z 2008 roku i 2012 roku :)

14
00:05, 29 października 2013
Toidi pisze:

Patrząc na oficjalne wskaźniki, to optymizm byłby uzasadniony.

Z drugiej strony, patrząc na nieoficjalne wskaźniki inflacji w USA, przepływy złota (głównie na linii zachód - Azja), dywersyfikacje rezerw i nacznej zmniejszenie skupu obligacji USA przez Chiny, niepewną sytuację w Japonii (czy reformy Abe zadziałają, czy zakończą się efektowna klapą - pamiętajmy że dzieci w Japonii coraz mniej) i wciąż bardzo kruchą pozycję Grecji, Portugalii i Włoch... Dodajmy potencjalne problemy w Libii, Egipcie, Syrii, do tego Iran... No i kraje arabskie, w Bahrajnie nie tak dawno było dość 'ostro'...

A w USA źle się dzieje bo od tak dwóch - trzech dekad USA zdecydowanie misalokuje środki, ściągając najlepszych ludzi albo na Wall Street albo do przemysłu zbrojeniowego - w obu przypadkach lobbying jest często ważniejszy niż kompetencje. Do tego ciągle spada jakość kształcenia w USA podczas gdy w Europie [Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania] nie - szczególnie jeśli chodzi o inżynierów i nauki ścisłe. Z drugiej strony jakość kształcenia w Chinach rośnie w niesamowitym tempie - w Australii najlepsi doktoranci są obecnie z Chin oraz z Europy (patrz kraje powyżej). Oczywiście, Sandia i Los Alamos wciąż są jedne z najlepszych na świecie, ale od dłuższego czasu lobbying na swoją rzecz i stwarzanie dobrego wrażenia jest podstawową umiejętnością w USA, podczas gdy kompetencje zaczynają być mniej ważne. To zaczyna się bardzo negatywnie odbijać na innowacyjności Stanów Zjednoczonych. Oczywiście proces jest bardzo wolny, dolina krzemowa i Intel (ten ostatni wbrew opinii wielu) wciąż mają się dobrze. Tym niemniej uczelnie 'starej Europy' są o wiele lepsze niż ich rankingi wskazują, tak samo jak najlepsze uczelnie w Chinach (nie wiem czy np taka Tsing-Hua nie jest obecnie najlepszą uczelnią na świecie). Natomiast uczelnie w Anglii i USA są generalnie przewartościowane.

A w Chinach moim zdaniem wielkiego spowolnienia nie będzie. Chiny długofalowo chca zastąpić USA w roli globalnego przywódcy i tutaj upatrywałbym zagrożenia - niektóre imperia odchodziły po cichu i powoli, ale czy USA tak łatwo zgodzi się oddać rolę dolara jako światowej waluty? Jeśli USA będzie chciało walczyć wszystkimi środkami o utrzymanie swojej obecnej pozycji w świecie, wszystko może się zdarzyć No i pytanie, jak na to wszystko zareaguje Rosja? Czy te problemy zaczną się już w przyszłym roku? Kto wie... Czasem świat znajduje się blisko kryzysu, gdy oficjanie twierdzi się że nie ma zagrożeń (patrz 1 WŚ) ale światowa równowaga sił ma się zmienić.

15
00:48, 29 października 2013
Kujawiak pisze:

Panie Piotrze, a ile ten przedstawiciel funduszy miał lat? Młode pokolenie, średnie, czy w pana wieku?

[Młode. Tak koło 30. ki. PK]

16
04:34, 29 października 2013
tomasz pisze:

Pani Janet Yellen bedzie ofira. Ludowe przyslowie mowi ze gdzie diabel nie moze tam ....
NIe rozumie dlaczegop wszyscy mowia ze jest golebia bardziej niz Ben. Czy moze media i wiekszosc analitykow to kreuje. Greenspen mial swoje 5 min ale jak powiedzial jeden polityk, wazne jak sie konczy.
Ben jeszcze nie skonczyl i do konca dopiesci kumpli z wall street. A Pani Yellen byla tak blisko przezesow, wszystko przewidziala a mimo to kryzys. Wydaje sie ze to tak jak u wrozki. Kazdy dopowiedzial sobie niektore wypowiedzi i zachowania do sytuacji jakie pozniej mialy miejsce na rynkach. Teraz sie glosi ze to jasnowidz.
USA traci na wiarygodnosci, politycznej i finasowej. Drukowany dollar na potege a teraz podsluchy politykow czy aliantow politycznych. Najbardzie dym idzie ze przez 10 lat podsluchiwali Angele. To robi niesmak do poilityki i waluty USA.
Jak lud sie odwroci to ciezko bedzie trzymac sile dollara.

17
07:18, 29 października 2013
Zenon Górecki pisze:

Pallad oczywiście pod obserwację i ewentualnie dyskusję...tak to widzę. Z ciekawostek...proszę popatrzeć na roczny wykres palladu,,,i porównać z Wig20...zaskakujące??? A podobno te zrzuty na Wig20 były z powodu OFE...:))

18
08:39, 29 października 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

Czas na ( listopadową) korektę na GPW.
Rynek akcji jest krótkoterminowo wykupiony a wskaźniki na indeksach wykazują dywergencje.

19
08:46, 29 października 2013
fv pisze:

"Zyskaliby ludzie i państwo jako całość, ale kto działał tam w interesie państwa?"

ciekawy przypadek to USA, z jednej strony nikt tam nie działa w interesie państwa,
z drugiej ciągle są największą potęgą
a gdyby otworzyli granice to pewnie połowa ludzkości chciałby tam wjechać

może też ich sprzeciw wobec Obamacare wynika, z tego, że potrafią uczyć się na błędach innych,
patrząc na Europę, widzą do czego prowadzi rozbudowany socjal

20
09:18, 29 października 2013
fv pisze:

# 5 ZG

"Tym samym różni się rzemiosło,od sztuki. bo to jest sztuka..."
to mnie rozbawiłeś:)
ja myślałem, że dyskutujemy o skuteczności analizy technicznej a my dyskutujemy o Twojej sztuce:)

# 17

Ja miałbym korzystać z Twoich rad:))) Po tej całej dyskusji, w której udowodniłeś jaki z Ciebie artysta?
Sztukmistrz amator, który z jednej strony prognozuje spadki na srebrze i jednocześnie wzrosty na palladzie:)

Zenon wyjaśnijmy sobie, ja twierdzę, że stosując AT prawdopodobieństwo wygranej = 50%, czyli w dłuższym terminie Zysk=Strata. Co oznacza, że co drugi Twój strzał będzie trafiony i tym się będziesz chwalił (np. E/U), a zapominał o wpadkach (srebro).
AT przydaje się do tego, bo wiadomo gdzie można spodziewać się popytu/podaży, ale co do wyznaczania kierunku to wolę analizę fundamentalną.

w Twojej propozycji co do palladu brakuje targetu i stopa,
znów Ci pomogę i pokaże jak powinna wyglądać konkretna propozycja:
np.
kup po obecnej cenie = 745
target = 780
stop = 700
zaznaczam, że to tylko przykład, mnie pallad nie interesuje i nie zamierzam nim grać, ani o nim dyskutować

zresztą proponuje zakończyć tą dyskusję, bo dopóki nie udowodnisz 80% skuteczności konkretnymi propozycjami
(zawierającymi bul/sell limit, target, stop), nie ma ona sensu i nikt Ci w to nie uwierzy

21
09:30, 29 października 2013
ogif pisze:

Gospodarz pisze "wiele się nie zmieniło". Niektórzy nawet piszą "nic się nie zmieniło" ;-)
Była recesja. Nie ma recesji.
Upadały wielkie banki. Nie upadają.
ZMIENIŁO SIĘ WSZYSTKO.
Wszystko oprócz czynników niezmiennych, takich jak nieustające zagrożenie pogorszeniem sytuacji.
Zagrożenie zawsze jest. Poważne problemy zawsze są. Te czynniki nie zmieniają się nigdy.

22
09:31, 29 października 2013
kot pisze:

-joker (zaległość z pod poprzedniego tekstu PK)
Nie bądź taki jak HP, który co by nie przeczytał to mu wychodzi to samo "pomidor".
Nie napisałem,że teorie ZG są uniwersalne, tylko,że jemu akurat ( z uwagi na predyspozycje) -są pomocne,
a komu innemu psu o budę...

-Hp napisał gdzieś,że student pierwszego roku..., ze jeden czynnik nie decyduje o kondycji gospodarki. Pewnie.
Ale już ani on ani żaden student / absolwent nie napisał, że Polska tylko dlatego otarła się o kryzys,
że stosowano klasyczny keynesizm.
"Stadiony to zakopywanie butelek z pieniędzmi" Ale..... najważniejsze,że dotacje wymuszały finansowanie
własnymi, dłużnymi, publicznymi pieniędzmi
i też klasycznie w infrastrukturę, a że drogo i nieudolnie -bez znaczenia.
-O tym żaden z ekonomistów się nie bąknie, bo to nie poprawne,
a czego się nie nazwie -tego nie ma,
a przecież o tym uczyli się może nie koniecznie na pierwszym roku.

-joker teorie są dobre i konieczne ale w ekonomii nie zawsze i nie wszędzie się sprawdzają.
Zobacz jak komunizm rozkwitł w Chinach i jaki wydajny!
 

23
09:38, 29 października 2013
kot pisze:

-fv 19
Głęboko sie mylisz -"nikt tam nie działa w interesie państwa"
Ale o tym trzeba by mówić zbyt długo.
A krótko, nic samo sie nie zrobi.
 

24
10:51, 29 października 2013
fv pisze:

# 23 kot

Chyba nie zauważyłeś, że to było odniesienie się do tekstu Gospodarza:
"Zyskaliby ludzie i państwo jako całość, ale kto działał tam w interesie państwa?"

ja nie mam takiej opinii o amerykanach,
sądzę, że odsetek obywateli działających w interesie państwa, jest w każdym kraju podobny,
Przedstawianie republikanów jako egoistów dbających jedynie o własny interes jest bardzo subiektywne,
ale nie dziwi mnie bo Gospodarz nie ukrywa swoich poglądów.

Rozbudowywanie socjalu wcale nie oznacza działania na rzecz rozwoju państwa, a już na pewno nie ma nic wspólnego z szeroko rozumianym patriotyzmem.
Sytuacja państw UE, jest przykładem, że kończy się to źle.

25
10:59, 29 października 2013
Mischa pisze:

"GPW liderem giełd w Europie i w USA" Panie Piotrze to jesteśmy jednak amerykańskim stanem:)?

[Nie widzę związku. Jest przecież "w Europie". PK]

26
11:18, 29 października 2013
krak15 pisze:

@ Gospodarz
..."Gospodarka europejska rozwija się ślamazarnie i nie liczyłbym zbytnio na duże przyśpieszenie, ale nie widzę też na razie kryzysu, bo ECB nadal ma możliwości, których nie musiało użyć (skup obligacji) i wkroczy w razie potrzeby."....

Z tym może być jednak problem.
Skup obligacji przez EBC (OMT) ma być uruchomiony, gdyby rentowności państw Południa Europy zaczęły gwałtownie rosnąć...i skupowane byłyby obligacje państw zagrożonych (południowych)....Wtedy Niemcy mogłyby poczuć się dyskryminowane, bo to oznaczałoby, że EBC finansuje w sposób pośredni budżety państw Południa.... ale nie Niemiec (bo rentowności niemieckich obligacji by nie wzrosły)....To mogłoby się przełożyć na niezadowolenie społeczeństwa niemieckiego...i w konsekwencji zablokowanie możliwości skupu obligacji przez EBC.
Zegary długu tykają w strefie euro jak i w USA i Japonii...i teoretycznie EBC ma takie same możliwości jak FED, czy BoJ (nieograniczony druk pieniądza)....ale samozaciskająca się pętla zadłużenia, oszczędności i bezrobocia (błędne koło) kiedyś musi postawić strefę euro pod ścianą...i wtedy polityka w strefie euro, zależna od nastrojów społecznych, może wszystko wywrócić...i wtedy może wypłynąć czarny łabędź.

27
11:36, 29 października 2013
kk pisze:

@ PK
Jutro posiedzenie FOMC i jeżeli okaże się że wynik tego spotkania będzie zgodny z oczekiwaniami rynku (tzn. nic się zasadniczo w polityce FED-u nie zmieni, przynajmniej do końca roku) to czy giełdy mogą to już mieć w cenach i zareagować zgodnie z zasadą ; "kupuj plotki - sprzedawaj fakty" ?

[Mogą, ale jesli nawet to będzie ruch krótkotrwały. PK]

28
13:26, 29 października 2013
anonim pisze:

Czy dziś lub najpóźniej jutro na GPW wig20 zakończy na 2620? Aby po komunikacie FED jutro, czwartek rozpocząc od luki i podążyć w kierunku 2900? Czy też to ostatnie podrygi tej mimi hossy i zjazd w kierunku 2000- 2200?

Jak to widzicie?

29
14:47, 29 października 2013
tomasz pisze:

Jutro Ben podrzyma wielkosc QE. Strach przed korekta pcha indeksy wyzej i wyzej. FED gra muzyke a wszyscy tancza. Oby nie bylo tak jak w filmie 4 wesela i pogrzeb.

30
18:25, 29 października 2013
Hubert Piskorski pisze:

@daras #9

"Nigdzie nie pisałem, że pan prezydent adamowicz jest przestępcą."

Tego nie mógł pan napisać wprost - byłoby to pomówienie, jednak sugerował pan to jednoznacznie - Adamowicz sprzedał ciepłownię za czapkę gruszek Niemcom, którzy w ramach wdzięczności posadzili go na czele RN z niebotycznym wynagrodzeniem.

"Ta patologia jest niestety legalna."

Czyli co nazywa pan patologią - abyśmy byli precyzyjni?

"pytał pan co Polaków zmusiło do takiego idiotycznego posunięcia. No więc przedstawiłem mechanizm i jego skutki. I tyle."

Niestety nadal nie rozumiem ani mechanizmu ani skutków. Jeśli bowiem Adamowicz od 2004 r uprawiał prywatę i to na dodatek w postaci patologicznej, to jakim cudem cały czas wygrywał wybory i to w pierwszej turze :
"10 listopada 2002 został wybrany na drugą kadencję prezydencką, tym razem w wyborach bezpośrednich[3]. W wyborach samorządowych w 2006 skutecznie ubiegał się o reelekcję, zwyciężając już w I turze z poparciem 60,87% głosujących gdańszczan (96 485 głosów)[4]. Cztery lata później ponownie wygrał w pierwszej turze[5]."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Adamowicz

Wybory prezydenta to plebiscyt - wybierają ludzie a nie partie. Przecież jak sam pan napisał - "germanizacja, depolonizacja, lub odgdańszczenie" - nie mogło chyba ujść czujnej uwadze tysięcy wyborców? Patologiczna sprzedaż jedynej ciepłowni w mieście nie może przejść niezauważenie - to nie paczka zapałek.
Zatem albo pan się grubo myli, albo gdańszczanie w przeważającej większości zwariowali. Innej możliwości nie widzę.

@Ryszard #10

"Znów manipulujesz, bo wyraźnie pisałem o eksporcie NETTO, "

Raz pisał pan o eksporcie, innym razem o eksporcie netto, więc jedynie to usystematyzowałem, bynajmniej nie ma to nic wspólnego z manipulacją.
Jeśli to jedyna uwaga krytyczna do moich tez, to rozumiem że pozostałe kwestie zostały wyjaśnione.

@Ogif #21

"Gospodarz pisze "wiele się nie zmieniło". Niektórzy nawet piszą "nic się nie zmieniło" ;-)
Była recesja. Nie ma recesji."

No własnie i to jest zastanawiające, kryzys mija a jego przyczyny pozostały, a nawet się pogłębiły. W tym kontekście Gospodarz ma rację pisząc - "wiele się nie zmieniło."

@kot #22

"Hp napisał gdzieś,że student pierwszego roku..., ze jeden czynnik nie decyduje o kondycji gospodarki. Pewnie.
Ale już ani on ani żaden student / absolwent nie napisał, że Polska tylko dlatego otarła się o kryzys,
że stosowano klasyczny keynesizm."

No jasne że keynesizm, nie ma żadnej wątpliwości. Tylko co to zmienia? Najpierw dzięki keynesizmowi serwujemy sobie kryzys, aby za chwilę również dzięki keynesizmowi zwalczać go. Dziś udało się uniknąć recesji, za chwilę wpadniemy w jeszcze gorszą. Czy nadal receptą będzie zastosowanie keynesizmu na zasadzie klin - klinem ?


HP

31
18:34, 29 października 2013
Adrian pisze:

Panie Piotrze czy to ostatni komentarz w tym roku bo tak wygląda jak by wprowadzał nas Pan powoli w przyszły rok?
Odnośnie tekstu pamiętam doskonale sytuację sprzed 2 lat gdy w USA nie mogli się dogadać i mieliśmy problemy w Europie. Wtedy o ile dobrze pamiętam mieliśmy jednego dnia TKO -25%. Według mnie republikanie za dużo mają do przegrania żeby walczyć od coś na początku roku. Pozostaje nam więc wyszukanie "czarnego łabędzia". Czy może być to Europa czy państwo środka? Według mnie USA nie jest zależne od Europy tak jak Europa od USA. Czyli tą drogą "wykreśleń" eliminuje Europe. Zostają Chiny i tu problem jest poważniejszy bo nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie jak bardzo jesteśmy od nich uzależnieni i to mnie martwi.

[Nie, nie ostatni. Ale co szkodzi wczerśniej coś napisać? PK]

32
20:44, 29 października 2013
kot pisze:

@fv,

Zgoda z PK Ameryce odbiło.
W postępowaniu prawicy trudno dopatrzeć sie patriotyzmu.

33
21:14, 29 października 2013
Kujawiak pisze:

@ 15
No to się nie dziwię. Nie chcę już rozwijać swojej teorii o stężeniu testosteronu we krwi, bo to tylko jeden z powodów. A drugi to upadek obyczajów, który obserwujemy. Widnokrąg wyznacza czubek własnego nosa.

34
21:42, 29 października 2013
tomasz pisze:

Pani Yellen bardzo dobrze przewidziala wiele zagrozen w przeszlosci. Tak sie pisze i powtarza w mediach. Golebica.
Cale szczescie, bo obecnie nie ma zagrozen a balonik ma grupsza i lepsza gume wiec mozna jeszcze smialo pompowac.
Mozna spac spokojnie, na pewno zgodnie z przepisami ostrzeze lud przed krachem. Bedzie sie wykazywac.

35
21:42, 29 października 2013
Zenon Górecki pisze:

20 fv Tak...skończmy dyskusję...tym właśnie udowodniłeś co nieco...jednak minus 273,2 stopnia Celsjusza...to adekwatny dla Ciebie poziom.

36
22:04, 29 października 2013
Warszawiak pisze:

@fv
@kt

"Rozbudowywanie socjalu wcale nie oznacza działania na rzecz rozwoju państwa, a już na pewno nie ma nic wspólnego z szeroko rozumianym patriotyzmem.
Sytuacja państw UE, jest przykładem, że kończy się to źle."

Ja Warszawiak zresztą... kilkakrotnie na tym blogu udowadniałem na liczbach, ze sytuacja w krajach UE nie jest spowodowana socjalem.... kto czytal polecana na tym blogu ksiazke Pana Andrzeja Lubowskiego "Swiat 2040. Czy Zachod musi przegrać" tez to wie... Panowie zapewne nie czytali i w dalszym ciągu za przeproszeniem opowiadają pierdoly... oczywiście nie mam zamiaru tracic czas na ponowny wykład na ten temat...

Warszawiak.

37
22:16, 29 października 2013
Paweł Majewski pisze:

Jednym słowem macie tam Panowie w Xelionie szampańskie nastroje, już nie ma osób które szczekają, a karawana idzie dalej już wszyscy weszli do pociągu hurra optymizmu?

To wygląda jak bańka, a nie hossa :) Jak to zaraz pierdyknie, a ma z czego to dopiero będą jaja.

S&P500 od zeszłego roku wzrósł o ponad 20-25%. Pojawiła się nagle zadyszka przy maksimach i nagle zaczęły rosnąć takie rynki jak Polska co mnie naprawdę dziwi. Śmiecie rosną na końcu podobno, zobaczymy czy to się sprawdzi.
Takiego rocznego wzrostu dawno na rynku USA nie było!

[Nie w Xelionie. Prezentacje były robione i w dyskusjach uczestniczyli ludzie z funduszy. Widział Pan kiedyś hossę kończącą sie bez udziału tłumów? Ja nie, a napływ kasy do funduszy co prawda rośnie, ale bardzo daleko mu do tego z 2007 roku. To jeszcze nie koniec, ale oczywiście korekta bardzo by się przydała, a w przyszłym roku może nawet być w którymś momencie (maj?) poważna. PK]

 




 

38
22:24, 29 października 2013
krak15 pisze:

...."Pierwsza ekspercka grupa trojki została ponad trzy lata temu wysłana do Aten, aby doradzać greckiemu rządowi i pilnować, czy dokonuje cięć, które były warunkiem otrzymania pożyczek. Później takie same zespoły pojechały do pozostałych państw ratowanych w ten sposób przed bankructwem – do Irlandii, Portugalii i na Cypr. Problem w tym, że we wszystkich czterech państwach prognozy mocno rozminęły się z rzeczywistością – bezrobocie wzrosło bardziej, niż przewidywano, recesja okazała się głębsza i dłuższa, długi publiczne zaś zwiększyły się mocniej, niż zakładano. – Dlatego wielu obywateli Unii oczekuje całościowego śledztwa, które wyjaśni, skąd się wzięły te dramatyczne rezultaty."....

http://forsal.pl/artykuly/742561,parlament-europejski-zbada-role-trojki-w-kryzysie-zadluzeniowym.html

Braki wiedzy?....niewłaściwa teoria ekonomiczna?...czy celowy sabotaż?....;-)

39
23:15, 29 października 2013
Zenon Górecki pisze:

27 kk Oczywiście...ponieważ dobiega końca piata,lokalna fala impulsu wzrostowego...po niej niewielka korekta wręcz się sama prosi.Niektórzy na Money.pl już dziś próbowali esek...choć to wydaje mi się raczej przedwczesne...ale jutro...może być w sam raz.

40
23:41, 29 października 2013
Zenon Górecki pisze:

24 fv "...a już nic wspólnego nie ma z szeroko rozumianym patriotyzmem...". A czym jest państwo i patriotyzm? Naprawdę"wesoły"z Ciebie jegomość...wesoły,bo wszędzie się pewnie z
Ciebie śmieją.

41
00:20, 30 października 2013
daras pisze:

#30 @Hubert Piskorski
"Każdy naród ma taka władzę na jaka zasługuje." Gdańszczanie zasługują na Adamowicza.
Wszystko to jest dobrze opisane jako t.zw. postkolonializm. My jesteśmy właśnie takim postkolonialnym krajem.
Zastanawiająca jest pańska postawa. Przecież pan co i raz przedstawia się jako liberał, antysocjalista, zwolennik prywatyzacji i wycofywania się państwa z gospodarki. Gdy mamy jednak do czynienia z przypadkiem GPEC to jakoś pana nie uwiera, że właścicielem nie jest żaden prywaciarz tylko Rada Miasta Lipsk. Wydaje sie pan bronić Adamowicza, że odstąpił tę spółkę Niemcom. Nie przeszkadza panu że to jest wciąż spółka komunalna a nie prywatna? A gdyby TPSA (a więc Orange d. Era) wciąż należała do państwa polskiego to przeszkadzało by to panu? Czy przeszkadza panu, że polski rynek telekomunikacyjny opanowały dwie państwowe firmy-molochy, jedna kontrolowana przez rząd w Berlinie, druga przez rząd w Paryżu? Czy uważa pan, że to lepiej niż gdyby na tym rynku miał "dzielić i rządzić" polski narodowy (rządowy) telekom?

Gdyby był pan konsekwentny w swoich liberalnych, kapitalistycznych poglądach to jednoznacznie potępiłby pan Adamowicza za opisane przeze mnie działanie.
 

42
08:54, 30 października 2013
kot pisze:

Jałmużna czy lepsze państwo
.. żeby każdemu wyborcy przed wizytą w lokalu
wręczać ostrzegawczą ulotkę:
„Pamiętaj, głosując na partię rozmontowującą usługi socjalne,
sprawiasz, że gdzieś w Polsce płacze mały Mareczek.
... mógłbyś ufundować Mareczkowi nieco lepszy świat”.
Nie wiem, czy to by podziałało, bo to jednak skomplikowana konstrukcja.
Gill-Piątek

43
09:52, 30 października 2013
PIOTR pisze:

Pogarszanie sie w makroekonomii napedza nowe rekordy na indeksach :-) Wydaje mi sie, że na akcjach są już bańki spekulcyjne.

44
10:06, 30 października 2013
tomasz pisze:

dzien jak co dzien WZROSTY na sp500. Lecim panowie na 1800, a w przyszlym roku 2000 jak nic peknie.Coz powtorze na oczekiwaniach korekty daleko pojedziem, chyba ze dzis FED zmieni plyte. Ale watpie. Ben musi zapisac sie w historii fed jak ten naj. Wielu uwaza ze czas na korekte to czas kiedy ulica masowo wchodzi w akcje. Dlaczego ma byc tym razem tak samo?
Klasa srednia zanika, a to w wiekszosci tlum co kupowal akcje. Bidota nie lezie do biur maklerskich. Dzis
ulica nie ma kasy, nie ma pracy, jest strach przed utrata, nie ma solidnego wzrostu itp.Pominmy wskazniki optymizmu i sontaze robine na wall street w NY. Tam oczywiscie jest super. Ale
Na to musimy jeszcze dlugoooo poczekac. PE sp500 =20, Nasdaq PE=24, czy mozna pompowac wyzej ano mozna.
 

45
10:18, 30 października 2013
fv pisze:

# 35 ZG

"...jednak minus 273,2 stopnia Celsjusza...to adekwatny dla Ciebie poziom."
Starasz się mnie obrazić czy rozbawić?
To jest tak żałosne, że aż śmieszne:)

# 40 ZG

"A czym jest państwo i patriotyzm?"
skoro nie wiesz to sprawdź sobie na wikipedii

"Naprawdę"wesoły"z Ciebie jegomość...wesoły,bo wszędzie się pewnie z Ciebie śmieją."
pewnie tak, ale śmiech to zdrowie:)
Pomyśli ile Ty zdrowia innym dodajesz:)

46
11:24, 30 października 2013
krzys pisze:

@Ryszard
Wig20 rysuje klin zwyzkujacy z celem na Halloween (poziom 2600?) i wybicie.
Zakladam ze korekta w dol, ktora potrwa 3 tygodnie (nie zejda ponizej 2445) w celu oczyszczenia przedpola (na destrukcyjny dla szortowcow) rajd Santa Claus.

47
11:58, 30 października 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

@ krzyś
Ja zakładam, że korekta rozpocznie się po spotkaniu FED lub u nas zaczyna się dzisiaj. Scenariusz korekty 2-3 tygodniowej
w listopadzie a potem wzrosty grudniowe ma jedną wadę ---jest powszechnie oczekiwany ;-) Sądzę, że będzie to płytka
korekta kilkuprocentowa.

48
12:22, 30 października 2013
kudłaty pisze:

Rysiek, zobacz jak ładują kontrakty - korekta płytka nie będzie, będzie powrót na 2000-2200

49
12:32, 30 października 2013
kudłaty pisze:

Tomasz, masz rację-będzie 1800 .........na w20, wcześniej niż się ludziom wydaje :-)

50
12:35, 30 października 2013
fv pisze:

# 36 Warszawiak

nie czytałem i może opowiadam pierdoły,
to tylko moje śmieszne poglądy

System socjalny jest potrzebny, aby wspierać potrzebujących.
Tylko nie powinien jednocześnie demotywować tych którzy potrafią sami o siebie zadbać.
Przecież to od chcących i mogących zależy ile kasy będzie w systemie socjalnym.
Problem w tym, że nie da się chcących i mogących motywować socjalistycznymi pierdołami, jednocześnie podnosząc podatki w celu rozbudowywania systemu socjalnego.
To nie są ludzie, którzy uwierzą w populistyczne farmazony socjalistów i będą zapieprzać, aby jakiś cwaniaczek czerpał z sytemu choć widzą, że nie powinien.
Tacy ludzie, z łatwością sami, albo przy pomocy doradców podatkowych, dokonają "optymalizacji podatkowej".
Najgorzej dla państwa jeżeli ta optymalizacja polega na przeniesieniu działalności do innego kraju (a chyba większość z pierwszej 10 najbogatszych Polaków płaci podatki w innym kraju).

Oczywiście idee socjalizmu są piękne i oczywiście chciałbym, aby zadziałały w praktyce.
Żeby rozbudowa systemu socjalnego motywowała wszystkich ludzi do rozwoju i wysiłku dla dobra wszystkich. Po prostu byłoby super.
Niestety, jest wprost przeciwnie, taka ludzka natura, czym mniej samodzielności a więcej opiekuńczości państwa, tym mniejsza motywacja do pracy i rozwoju.
Zamiast robić, kombinujemy jak tu zarobić i się nie narobić.

Znajomy opowiadał mi o pewnym bardzo zdolnym, utalentowanym, młodym francuzie, który mógł iść na dowolnie wybrane przez siebie studia, aby wykorzystać swoje możliwości i zrobić karierę w wybranej przez siebie dziedzinie, tym samym przyczyniając się do rozwoju swoje państwa.
Nie miał na to czasu, gdyż był bardzo zapracowany, robiąc duże pieniądze jako specjalista w doradzaniu innym (zwłaszcza tym mieszkającym w gettach na przedmieściach) co należy zrobić, aby uzyskać jak najwięcej kasy z systemu socjalnego.

Socjalizm najbardziej użyteczny jest dla polityków i innych cwaniaków, robiących najlepsze interesy na żerowaniu na państwie.
Jeżeli chce się wykorzystać dla dobra państwa potencjał tych chcą i potrafią to należy zastanowić się jakie warunki należy im stworzyć aby tu zostali, pracowali i płacili podatki.
A nie tworzyć system i liczyć na to, że oni się dostosują, gdyż uwierzą kawiorowym socjalistom w limuzynach wciskającym im wzruszające kawałki o biednych dzieciach i sprawiedliwości społecznej.

51
12:35, 30 października 2013
kudłaty pisze:

Daras (#41), szkoda dyskusji z BETONEM

52
13:12, 30 października 2013
anonim pisze:

Krzyś, Ryszard ze śląska, kudłaty,

No właśnie z jednej strony jest powszechne przekonanie, że FED nie da zrobić krzywdy rynkom, z drugiej Wy wszyscy czekacie na korektę, ja też skłaniałem sie ku spadkom ale bardzo ciekawy byłby inny scenariusz a mianowicie dzis 2620 jutro luka w okolicach 2700 kilka sesji w tym rejonie lub atak na 2800 i dopiero potem zjazd do 2000. Takiego scenariusza chyba nikt nie obstawia a wiadomo, ze jak otworzymy się luką ponad 2620 to wszystkie miśki uciekną.

FV #50

Jesteś w stanie tak na szybko oszacować ile majątku przypada na 1 obywatela świata? Dzieląc majatek krezusów na 8 mld ludzi? NIe liczymy długów.

53
13:53, 30 października 2013
Beginner pisze:

Moim skromnym zdaniem dziś zostanie lub zostało już osiągnięte maksimum na DJIA i teraz korekta trwająca 2 tygodnie i znowu jazda do góry tz rajd św Mikołaja. Hmmm tylko rynek aż taki głupi nie jest i jak każdy oczekuje korekty to na złość dalej rośnie :).

54
13:56, 30 października 2013
fv pisze:

# 52 anonim

jak mi podasz jaki jest majątek tych krezusów, których masz na myśli, to będę w stanie szybko policzyć

już 8 mld? tyle to chyba będzie za 10 lat

nie liczymy długów?
czyli jeżeli krezus kupił jakąś firmę na kredyt np. za 100 mln,
to nie bierzemy pod uwagę jego długu tylko dopisujemy mu 100 mln do wartości majątku

ciekawe co na podstawie takiego wyliczenia chciałeś udowodnić?

55
14:51, 30 października 2013
anonim pisze:

FV #54

Jak bym wiedział jaki mają majątek to bym sobie sam obliczył :)

Tak mi sie tylko obiło o uszy, ze 1 na liście ma chyba ponad 50 mld dol.

Jeśli by ten majatek rozdał Polakom to każdy łącznie z noworodkami dostałby około 5000 zł niby nie dużo ale wyobraź sobie jaki to byłby zastrzyk dla polskiej gospodarki a to tylko jeden człowiek. W dodatku troche mniejszych krezusów jest w Polsce też nie mało. Wystarczyłoby aby wszyscy którzy posiadają mld oddali połowę majątku, bo i tak go nie przejedzą to reszta społęczeństwa zdecydowanie zwiększy swoją majętność a przypuszczam, ze dzieki temu te pieniadze spowrotem trafią do tych krezusów bo to oni maja 80% firm na świecie.

To tylko takie moje socjalistyczne gdybanie :)

ps. długów nie brałem pod uwagę bo nie jestem w stanie sprawdzić czy posiadacz któregoś miejsca wg majętności posiada jakieś długi czy nie. To raczej plebs posiada długi a nie krezusi no i Państwa.

To też tak apropos naszych firm które doją swoich pracowników zamiast im podnieść płące. Płaca minimalna powinna wynosić co najmniej 2000 zł a średnia co najmniej 5000 zł. I prosze nie mówić,że firm na to nie stać bo stać mają na lokatach kilkaset mld zł które leżą odłogiem, czyli zarobili tyle bo nie zapłacili przyzwoicie swoim pracownikom.

Te wielkie majątki w Polsce i na świecie w większosci nie wzięły sie przecież tylko z ciężkiej pracy a głównie z przekrętów. Nikt z nas nie ma % od wytwarzanej energii albo od przesyłu gazu a są takie jednostki co mają a mieć nie powinny :)

56
16:06, 30 października 2013
F pisze:

A krachu, to znowu nikt już pod uwagę nie bierze, jak widzę :-)
To się cieszę :-)

57
16:40, 30 października 2013
fv pisze:

# 55 anonim

ten Pan jest chyba z Meksyku, więc nawet jakby postanowił rozdać swój majątek, tą wątpie, żeby byli to Polacy,
są biedniejsze kraje, miliard ludzi musi przeżyć za mniej niż dolara dziennie

Poza tym, myślisz, że te mld to krezusi mają na ROR, i ot tak sobie wypłaci czy też przeleje na określone konta?
to przede wszystkim wycena wartości akcji firm, które posiadają,
wyobrażasz sobie co stało by się z ceną akcji, gdyby próbowali je sprzedać

Dlaczego socjalistom wydaje się, że cyferki są coś warte same w sobie?
że jakby dać więcej papierków (pieniędzy) ludziom, oni pobiegliby do sklepów i w tych sklepach pojawiłoby się więcej towarów/usług po tej samej cenie :)
przecież komuniści w cuda nie wierzą:)

równie dobrze mógłbyś twierdzić, że jak krezusowi zabierzesz firmę oddasz pracownikom, oni będą sobie wypłacać średnio po 5 tys zł pensji, będą produkować po tej samej cenie, nie patrząc na rachunek ekonomiczny i przetrwają dłużej niż kilka miesięcy:)
jeżeli coś się robi ze stratą, to wcześniej czy później kasa się skończy i wszyscy wylądują na bezrobociu

Zgadzam się, że największe majątki w Polsce, Rosji i innych krajach postkomunistycznych powstały niezbyt uczciwie, że nie są efektem talentu ale znajomości. Tylko obawiam się, ze już trochę za późno, aby to odkręcić.

Poza tym, to nie jest dowód, że nie można dojść do bogactwa uczciwie, wymyśl coś co będzie popularne jak Facebook, wymyśl grafen, lek na jakąś chorobę, napisz książkę czytaną tak chętnie jak Harry Potter, zostań muzykiem, sportowcem.....

Powtarzam:
Jeżeli chce się wykorzystać dla dobra państwa potencjał tych chcą i potrafią to należy zastanowić się jakie warunki należy im stworzyć aby tu zostali, pracowali i płacili podatki.

Można oczywiście ustawić płacę minimalna nawet na poziomie 5 tys. zł, podatek dla najbogatszych na 75%, rozbudować socjal, dać więcej praw pracownikom kosztem pracodawców i patrzeć jak rośnie.... liczba bezrobotnych i emigrantów,
a firmy przenoszą produkcję zagranicę

Oczekujesz niemożliwego, że Ci co chcą i mogą zostaną i będą robić na Twoich warunkach,
osiągniesz tylko jedno lud pracujący nie będzie wykorzystywany przez złych i chciwych kapitalistów.... nie będzie przez nikogo wykorzystywany

ps.
większość krezusów korzysta z kredytów,
np. Solorz kupił Polkomtel za 14 mld kredytu,
i nie wszystkim się udaje dobrze je wykorzystać, patrz: Krauze

58
16:49, 30 października 2013
krzys pisze:

@anonim #52
Twoje scenario jest niemozliwe. Miski takie jak ja maja obstawione krotkiego zasiegu SL, wiec po otwarciu ponad 2620 dostane zachete do zwiekszenia pozycji S, natychmiast skontruje rynek ponawiajac zamkniete s-ki. Jak zechca sztucznie otworzyc wyzej tym wiecej miskow wskoczy w kontrakty.

To co widze od 2 miesiecy na wig20 przypomina mi zabawe spekulantow Elkiem w 2006 i 2007 roku.
Tylko Spekula stworzona przez Meggi T. jest duzo ostrozniejsza i dysponuje duzo wiekszymi zasobami. Gotowanie zaby trwa na wielu rynkach a w wypadku ucieczki nie bedzie komu oddac papieru. Drobnica ma coraz krotsze raczki, dzieki QE, ktore wspiera nietrafione inwestycje Wielkiej Spekuli. Teraz moga rozegrywac mecze miedzy soba a przetrzebiona drobnica co najwyzej moze asystowac.

59
23:16, 30 października 2013
raiders z ciemnogrodu pisze:

wszyscy zarabiają wirtualne pieniądze / trwa hosanna/ zastanawiam się kiedy ten cały kesz stanie się stertą makulatury ? a to nastąpi szybciej niż się tu wszystkim wydaje . tego jestem pewien że w najbliższych latach nastąpi powrót do korzeni i myślę że czas niedługo zamienić makulaturę na coś materialnego :)
pzdr myslacych inaczej lol

60
06:12, 31 października 2013
PIOTR pisze:

#F 56
Na tzw. rynkach zapanowała Nirvana to i nie m co sie dziwić, że nikt nie tylko nie przewiduje krachu, ale nawet jakiś większych spadków/

61
08:25, 31 października 2013
Charlie pisze:

# F 56
w porządku, że jest głos inny niż wszystkie
brakuje mi tylko od Pana czegoś w rodzaju konkretniejszej prognozy własnej niż tylko oceniania prognoz innych
pokusi się Pan ?
no np. , że w okresie do ..... będzie tyle i tyle np na WIG20
taka prognoza np na przyszły rok (końcówkę tego roku) ?
jeżeli wyjdzie, to inaczej tu będą patrzeć na Pańskie ostrzeżenia
ps. nie jestem Pana krytykiem, wręcz przeciwnie, pamiętam jak wszyscy widzieli 3000 pkt a Pan pisał/mówił niemal jako jedyny że ruch będzie w drugą stronę

62
09:39, 31 października 2013
kot pisze:

-joker. Ciepło, ciepło ale nie gorąco.
Teorie ekonomiczne są narzędziami (E.Mączyńska)
Narzędzia nie myślą, pomagają, usprawniają działanie, ale nie myślą.
Wiara w podmiotowość rynku jest wiarą w myślące narzędzie.

63
12:19, 31 października 2013
John pisze:

Czy Janet Jellen jest gołębia czy jastrzębia nie ma większego znaczenia zważywszy na fakt, że będzie kontynuowała politykę stworzoną nie przez helikpterowego Bena ani też Alana tylko przez ludzi w jarmułkach z organizacji w Jersey City. Odmienne komentarze i dysputy na temat usposobienia Janet są dziecinnie naiwne.
Co się tyczy Obamy, republikanie na konflikcie budżetowym stracili w oczach socjalistów takich jak Pan ale moje i wielu Amerykanów zdanie jest inne. Nawet ostatnio rozmawiałem z pewnym człowiekiem z Florydy, który osiąga kolejne progi irytacji na widok nieudolnego "komunisty" Husseina Obamy i tego co robi z finansami US. To kwestia wizerunkowa ale głównie o te finanse chodzi i efekt z jakim odbija się to rykoszetem na gospodarkach innych państw.

PS. kampania "zbożna" więc popieram....

64
15:58, 31 października 2013
krak15 pisze:

..."Amerykański Departament Skarbu w cyklicznym raporcie na temat polityk gospodarczych i walutowych największych partnerów handlowych USA otwarcie skrytykował Niemcy za utrzymywanie nadwyżek na rachunku obrotów bieżących, które utrudniają wyjście z kryzysu krajom Europy Południowej.
"Niemcy utrzymywały wysokie nadwyżki na rachunku obrotów bieżących podczas całego kryzysu finansowego w strefie euro, a w 2012 roku wysokość nominalnej nadwyżki była wyższa niż w Chinach" - czytamy w raporcie opublikowanym przez amerykański Departament Skarbu. Analitycy Departamentu zarzucili Niemcom, że "anemiczny wzrost popytu wewnętrznego" i uzależnienie od eksportu utrudniają wyjście z kryzysu innym krajom strefy euro.

Mówiąc prostszym językiem: Niemcy od lat zalewają świat swoimi towarami, a sami zdecydowanie mniej importują, niż eksportują. A to nie pomaga Grecji, Włochom czy Hiszpanii w zwiększaniu swojej sprzedaży zagranicznej i pobudzaniu wzrostu poprzez większy eksport."...

..."MFW wielokrotnie zwracał uwagę, że nadwyżki utrzymywane w Niemczech są utrzymywane kosztem partnerów z południa Europy, których gospodarki są mniej konkurencyjne i utrzymują deficyty."...

Read more: http://wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,14875245,Amerykanski_rzad_krytykuje_Niemcow_za_____zbyt_mala.html?biznes=krakow#BoxBizTxt#ixzz2jJO8YNJK

65
16:43, 31 października 2013
tomasz pisze:

Indeksow amerykanskich nic nie jest w stanie zatrzymac. Shutdowny i inne limity dlugow. Tam jest gra do jednej bramki, to widac czyli non stop wyzej i wyzej. Powtorze to co napisalem jakies 2 tyg temu. Kupowac bo bedzie jeszcze wyzej.
wiem wiem starch i o to chodzi, obroty male a rekordy coraz wieksze. Ciekaw kto pierwszy zacznie sprzedawac, bo korekta moze byc impulsowna bardzo konkretna, ale to przed kolejna zwyzka na kolejne maxima. A pozniej to sie zobaczy, niech sie yellen martwi.

66
16:58, 31 października 2013
krzys pisze:

@Ryszard
Service Pack 500 przetestowal poprzedni Yellen peak (1756). Ciekawe czy w ramach halloween zejdzie ponizej 1746?
Jesli tak, to mija ostatnia chwila na dolozenie s-ek!

67
19:11, 31 października 2013
Zenon Górecki pisze:

Jakiś czas mnie nie było,bo praca...a teraz znowu po pracy,ale obserwuję ropę(czekałem na"W" daily...wpis gdzieś wyżej,więc muszę być słowny),więc szkoda czasu na rozmówki...to nie prognoza taka na 100%...po prostu poszło"buy"...i staram się umieścić s/l na plusie...

68
22:32, 31 października 2013
krzys pisze:

@anonim #52
Tak było 28-10-2013 wg CDE:
http://stooq.com/n/?f=805230&c=1&p=0
"Dziś koniem pociągowym jest PKO BP, które to nie wykonało takiego ruchu na północ jak inne banki, dlatego jest dobrą przeciwwagą do zajęcia shortów na nasze blue chipy." Dobre podejście dla arbitrażu i te 2620 i oderwanie rynku do 2800...
Co przyniesie przyszłość? Jest bardziej przyziemne:
http://www.youtube.com/watch?v=WOh7LjgTAfY

69
10:35, 01 listopada 2013
Super-senior pisze:

Do ciekawej książki HA-JOON CHANGA pt. "23 Rzeczy, których nie mówią o kapitalizmie" opinie napisał Pan Piotr Kuczyński. Pisze; "Książka jest swoistym vademecum, które powinno stać się orężem w dyskusji myślącego czytelnika z wyznawcami neoliberalnej wersji turbo kapitalizmu. Przez główny nurt będzie czytana z wypiekami na twarzy w poszukiwaniu lub w nierozumowania, których tam nie ma. Pozycja dla każdego - potrzebne jest tylko logiczne myślenie." I nie ma ano oręża, ani myślącego czytelnika, ani wypieków na twarzy lub logicznego myślenia. Jak zwykle nikt nie czyta. A sam autor książki pisze: "Ekonomiści wolnorynkowi będą chcieli abyś uwierzył w to, że właściwe granic rynku można określić naukowo. Ale to nieprawda. Jeśli bowiem nie da się określić w sposób naukowy granic tego czym się zajmujesz, to znaczy, że nie jest to nauka." Czyli ekonomia nauką nie jest. A u nas mamy tyle naukowców, nauki której nie ma. Wróżbitów. Książki jak zwykle nikt nie przeczyta.Chyba, że amatorzy i ignoranci tacy jak ja. Inaczej dyskusja na blogu nabrałaby rumieńców, a nie młócki powietrza o hossie lub bessie. http://www.krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/23-rzeczy-ktorych-nie-mowia-ci-o-kapitalizmie

70
15:06, 01 listopada 2013
Dostojny Jorge pisze:

@John #63
I tu się z kolegą zgodzę. To co mówi Greenspan, Beranke czy Jellen nie ma żadnego znaczenia. To tylko namiestnicy faktycznych właścicieli FEDu. Słowo FEDERAL w tej nazwie to naprawdę niezły żart. A udziałowcami w tej prywatnej spółce jest kilkanaście rodzin starozakonnych i to na forum tego gremium zapadają konkretne decyzje. Chociaż trzeba przyznać, że władcy od ćwierć wieku jeszcze bardziej zacieśniają kontrolę. Namiestnikiem może być tylko osoba narodowości żydowskiej. Wszystko musi zostać w rodzinie. Państwowy monopol dla prywatnej firmy na druk i dystrybucję kasy - od czasów Juliusza Cezara nikt nic fajniejszego nie wymyślił. Jestem naprawdę pełen podziwu. Jeżeli ktoś z szanownych forumowiczów zdobędzie dostęp do informacji ( z odpowiednim timingiem oczywiście, bo "po" to każdy wie ) jakież to rozstrzygnięcia zapadają na wyżej wymienionym forum, zarobi lub pomnoży fortunę. Oczywiście Gospodarzowi również tego życzę. Jest to zadanie diablo trudne...ale do odważnych świat należy.







 

71
20:26, 01 listopada 2013
Warszawiak pisze:

Szanowny Panie Super-Senior!
Szanowny Panie Piotrze!

"Inaczej dyskusja na blogu nabrałaby rumieńców..."

Twierdze, ze dyskusja mogłaby nabrać rumieńców po wysłuchaniu przez Szanownych Forumowiczów rozmowy Pani Karoliny Lewickiej z Wiktorem Osiatyńskim z dn. 21.10. w Salonie Radia TOK FM, która jest moją ulubioną audycją... a Pan Piotr tez tam brał udział w dyskusji u Pana Passenta....

http://www.tokfm.pl/Tokfm/0,130943.html

Szczególnie zapraszam tych opowiadających głodne kawałki o socjalizmie i młodym zdolnym Francuzie też... Marcina i jemu podobnym tez zapraszam... może i oni wreszcie cos zrozumieją a jak nie to niech chociaż wskażą co jest dla nich trudne do zrozumienia.... cisza z ich strony może tylko oznaczać, że potrafią barwnie opowiadać tylko o dupie Maryni...

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.
 

72
21:12, 01 listopada 2013
kk pisze:

...''Neoliberalna ekonomia to nie nauka, ale ideologia''...
Do przeczytania :
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14877741,Studenci_ekonomii_nie_wiedza__skad_wzial_sie_kryzys_.html

73
21:22, 01 listopada 2013
kot pisze:

-krak,
Teoria MMT, czy jakaś inna........ Nie ulega dla mnie wątpliwości,
że pieniądze jako najważniejsze paliwo gospodarcze
powinny znajdować się tam gdzie są najbardziej potrzebne;
być w obrocie gospodarczym, a nie leżakować na kontach bankowych,
lub krążyć na pusto..... po rynkach finansowych.
Chyba nie da sie osiągnąć tego
bez przejęcia przez państwo systemu bankowego.
W Chinach to działa z korzyścią dla gospodarki.
Inną korzyścią...... polityczną.... byłoby uwolnienie sie od dyktatury
tysiąca prezesów finansów i korporacji, którzy teraz rządzą światem
 

74
22:27, 01 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

#67 Z dwóch opcji:"W",lub"piątka spadkowa",wybrali jednak piątkę...s/l dałem jednak nie na plusie,ale na zero(96,11) i taki tez wynik wypadł....obojętny. #70 Dostojny Próbuję,próbuję...własnie to próbuję rozgryźć,ale nikt nie chce sensownie podjąć dyskusji...próbowałem zagaić temat na przykładzie palladu...jakaś dyskusja może by się rozwinęła...ale nic z tego. A propos...pytanie: Który z surowców wyróżnił się dziś w dość znaczący sposób.Taka ciekawostka,pewnie niezrozumiała dla czystych"fundamentowców"(teraz będą sztukować swoje urocze skądinąd dyrdymałki)...czemu nie złoto,miedź,srebro,czy ropa....czemu tylko ten jeden surowiec się"sprawił"?

75
11:38, 02 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

@ krzyś #66
Strasznie trudno prognozować w krótkim terminie. Ja kieruję się głównie stopniem wykupienia/ wyprzedania rynku, nastrojami
inwestorów oraz cyklem ( ten często zawodzi) dla podejmowania decyzji o zakupie lub sprzedaży kontraktów terminowych.
29 października rynek dojrzał do rozpoczęcia krótkoterminowej ( ok. 2 -3tygodniowej) korekty, był silnie wykupiony i na
wskaźnikach indeksów (np. RSI) powstały dywergencje. Poza tym zdecydowana był przewaga byków nad misiami.
Ostatnie fale wzrostowe trwały 7-tygodni zanim rozpoczęły korektę. Ostatnia też...W zależności od siły spadków zakończenia
korekty spodziewałbym się między 13 -21 listopada. Poziomy indeksów mnie nie interesują.
Ryszard

76
14:56, 02 listopada 2013
fv pisze:

# 71 Warszawiak

mozesz wskazac co w tym wywiadzie jest takiego odkrywczego, co pomogloby mi zrozumiec "coś”
przecież to opinia socjologiczno-polityczna a nie ekonomiczna

a polityka to dla mnie opowiadanie o dupie Marynii

prosba o konkrety (cytat lub podanie w ktorej minucie cos ciekawego powiedzial),
i w jaki sposob odnosi sie do dyskusji o wadach socjalizmu

77
20:43, 02 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

75 Ryszard Tak,zgadza się stosunek optymistów do pesymistów na poziomie ponad 3:1 to już był naprawdę ostatni dzwonek.Podobnie,jak stale rosnąca przewaga ilości shortów nad longami netto na dolarze doszła do monstrualnych rozmiarów...musiał nastąpić zjazd na ED...po zaliczeniu RGR razy dwa,a jednocześnie górnej bandy kanału tydzień temu...no,wyżej pępka nie mógł podskoczyć,choćby FED zaserwował QE4 i QE5 jednocześnie...:)) musiał spaść....do dolnej bandy rzecz jasna,jak sądzi większość analityków.A w takim razie musi nastąpić coś,co zaskoczy tę większość...może to będzie naruszenie dolnej bandy...wszyscy ją widzą,a to byłoby za proste.

78
21:58, 02 listopada 2013
Warszawiak pisze:

@FM

Jutro przesłucham tą rozmowę ponownie a jak trzeba to jeszcze raz... i dopiero wtedy powrócę do tematu..... mam i czytałem wiele książek Pana Profesora Osiatyńskiego, który ma poglądy na wiele spraw zbliżonych do moich... wydaje mi się, że do Pana Piotra też... mam nadzieję, że jutro zasypię Cię cytatami...

Warszawiak.

PS. Dziękuję za wysłuchanie tej audycji... mam nadzieję, że to nie był stracony czas dla Ciebie.... i jeszcze jedno... wiesz kogo b. trafnie Pan Osiatyński porównał do kiszonego ogórka.....?

79
09:40, 03 listopada 2013
pafnucy pisze:

Szanowni Państwo,

W20 otrze się o poziom 2355. Pozdrawiam

80
13:21, 03 listopada 2013
krzys pisze:

@pafnucy #79
Odważne przewidywanie. Zejdziemy ponizej linii trendu? Technicy nie zastopują w okolicach 2445?
Naprawdę jest co kosić. Mamy prawie 70% entuzjastów i tylko 12% zdecydowanych pesymistów. Niezłe warunki do żniw.
Kosimy rączęta drobnicy czy jeszcze jedna błyskawiczna zmyłka na 2600?

81
15:31, 03 listopada 2013
F pisze:

@krzys #80
Nie ma się co podniecać "pokonana" linią trendu spadkowego (w20).
Od 2 lat mamy trend boczny, a wybicie z niego będzie dołem.
Również od 2 lat przebywamy pod kreską trendu wzrostowego i nie mamy siły nad nią powrócić.
Jesteśmy ogromnie słabym rynkiem - gdyby ktoś tu chciał zrobić prawdziwą hossę, to ona by już dawno tu była.
Tymczasem szykuje nam się kolejne załamanie.

82
16:47, 03 listopada 2013
Marek pisze:

Gruby miałby oddać akcje żeby chudy znowu je kupił na poziomie w20 =2000 czy 2200? Nonsens. Bedzie płaska korekta kilkuprocentowa. Schematy się nie lubią powtarzać w nieskończoność.

83
19:05, 03 listopada 2013
Warszawiak pisze:

@FV

Wysłuchałem tą audycję ponownie.... może i Ty masz rację, że Pan Osiatyński mówił w pewnym sensie o oczywistych-oczywistościach, na które nie ma haka i jeżeli wszyscy na tym blogu tak odbierają... to dobrze i nie ma sensu żebym wklejał całą rozmowę......

Warszawiak.

84
19:50, 03 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

53 Beginner...a może nie taki beginner...dlaczego nasze wpisy się zgadzają datami? #39(29.X...jutro,czemu nie...) i #53(30.X...dziś,lub jutro).No właśnie...Dow Jones i górna banda klina....tego brakowało 29.X,ale zostało praktycznie"zaklepane 30.X....to przyciągało,jak magnes...kici,kici...choć tu do górnej bandy...dostaniesz mleczka,albo rybkę...rybka mniam,mniam...:)) A później możesz się korekcić...a szeroki rynek niech robi w tym czasie ruch powrotny z góry do górnej bandy klina...i wystarczy im tego....coś,jak w dowcipie o indianach(tudzież góralach) zbierających chrust na zimę.Dlatego...#krzys...czemu nie jeszcze jedna podbitka? Przynajmniej u Jankesów.Mogliby wszak najpierw wyrysować jakąś figurkę odwrócenia...prawda?Pomyślmy o tym. To oczywiście tylko kamyczek do dyskusji.

85
22:03, 03 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

81 F Narysować to sobie można wiele rzeczy...Ja mam taki kanalik wzrostowy od połowy lat 90'...bo ten układ,od tego czasu wygląda sensownie...i tam jest górna banda w tej chwili około 4000p....później zgodnie z geometria...idzie wyżej. W tym kanale powtarzające się cyklicznie...bessa...drugi zrzut(w ostatnim przepadku w roku 2011) i następnie konsolidacja-boczniak w postaci silnie prowzrostowej formacji XABCD na weekly...to już było,to mamy za sobą...własnie po zrzucie z 2011 mieliśmy harmoniczną,prowzrostową XABCD. To tak,jak z miedzią...wielu myli prowzrostowy układ z przeciwnym. Po prostu trzeba się oderwać czasem od własnych autosugestii. Pozdro.

86
22:57, 03 listopada 2013
Charlie pisze:

# F
dziękuję za odpowiedź ... to sarkazm jest, jakby ktoś się nie zorientował.

87
09:38, 04 listopada 2013
kudłaty pisze:

Jak to rypnie, to dupki wam chłopaki pourywa.
Zenek 4000pkt na w20 całkiem możliwe, ale chyba dopiero w roku 4000 :)

88
10:04, 04 listopada 2013
kot pisze:

Jak zwykle ciekawy Dawid Ost o USA i Polsce
http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/stany-zjednoczone/20131103/ost-dzis-w-stanach-prawica-jest-rewolucyjna

89
12:34, 04 listopada 2013
Joker pisze:

@Tobin, ten sam ktory jest od podatku Tobina:
http://www.acting-man.com/?p=26928&doing_wp_cron=1383564303.3977570533752441406250
Jak to powolutku caly matryca wyplywa na wierzch.
Jakie piekne powiazanai z Uniwersytetu Yale:
-Jellen.
-Koichi Hamada, doradca Shinzo Abe(nomics)
-Mercedes Marco del Pont, Argentyna
Jak wpaniala Swieta Trojca Keynesizmu
Stagflacja? Jaka stagflacja?

90
12:51, 04 listopada 2013
Joker pisze:

Baba placila niecale $54/miesiac za ubezpieczenia zdrowotne, chciala miec za darmo wiec teraz placi $591
To 10x wiecej niz do Obamy.
http://www.cbsnews.com/8301-505263_162-57609534/policy-cancellations-higher-premiums-add-to-frustration-over-obamacare/

Tak jak Wam mowilem, plebs chce wszystko za darmo, wiec zaglosuje(demokratycznie) kazdy kraj na smierc. Platon przewidzial, ze demokracja przerodzi sie w tyranie. Moze dlatego komunistyczne Chiny wygrywaja, moze szkodzi nam Demokracja.

91
14:02, 04 listopada 2013
tomasz pisze:

Pompowanie indeksow bedzie jeszcze kilka miechow. FED szuka w lesie wzrostow gospodarczych. Brak to pompuje kase.
Golebica Yellen nie ograniczy skupu. Ona to najwiekszy goab z obecnych golebi. Swiat zmierza do tragedii, ale jeszcze nie teraz jeszcze indeksy musza rosnac.
Zapomnijcie o korekcie przed rajdem. Szeroki od razu poleci na 1800 w przyszlym roku na 2300. Wowczas mozna sie martwic a tak spokojnie do lutego kupowac.
Kupowac bo bedzie jeszcze drozej, trzymac stopy

92
17:30, 04 listopada 2013
Ryszard pisze:

@krzys
Klin okazał się oznaką słabości.Czekałem pod górną liną klina,niestety nie dociągnęli.Spróbuję jeszcze
złapać S przy korekcie w górę.Ostatnie korekty po wybiciach z klinów były głębokie, więc tym razem
oczekuję do 1/2 i stop nad 2/3.

93
18:28, 04 listopada 2013
krzys pisze:

@Joker #90
Szkodza nam tzw wolne media. Bredza cos o socjalizmie, gdy tymczasem wszelkiego rodzaju pomoc bogatym i corpo jest zwyklym neo-naduzyciem. Neoliberalne haselko "Wpompujmy bogatym bv wokol nich wypaczkowaly nowe miejsca pracy" jest dodrukowym szwindlem. "Podobno" oazy aktywnosci gospodarczej pojawia sie wokol "wysp bogactwa"?
Czy ktokolwiek widzial jakakolwiek aktywnosc gospådarcza wokol rajow podatkowych???

PS.
Dobralem 5s. Choc mamy szanse na podbicie do konca tygodnia 8 lis. Potem wolny pon. ...tylko skini i kibole chca bic sie o Polske a demokratyczna wiekszosc jej nie chce. Czekam na smutny wtorek i realizacje urywania paluszkow, raczek i nozek przed rajdem Santa Clowna.

94
19:26, 04 listopada 2013
krzys pisze:

@do entuzjastow teorii NEO

Proste i niewygodne pytanie:
Czy oszczednosc to czynnik deflacyjny czy inflacyjny?
Pomocnicze:
-jesli zabiore dzieciom pieniazki na lizaka w ramach oszczednosci i wloze je w "rokujacy dobry wynik" rynek kontraktow to stworze parcie inflacyjne czy deflacyjne?
Czy nie powstanie paradox dodruku, jesli po przeciwnej stronie na opcjach, kontraktach pojawi sie Niewidzialna Reka Rynku?
Ta sama, ktora gasi i generuje "szkodliwe" wzrosty na metalach? Ta, ktora jest TBTF. Ta, ktora zawsze moze liczyc na ratunek FED, BoE, BoJ.
Czy dodruk i nastepujace w wyniku jego podpompowanie wartosci rynkow kapitalowych nie tworzy wiru deflacyjnego wysysajacego pieniadz z realnej gospodarki?
Czy rynki kapitalowe za czasow Roniego i Meggi nie staly sie zbyt silna na dodatek promowana konkurencja wobec podatkow? Dodatkowo inflacje przycisnely popularne "neo-oszczednosci"=ciecia plac.

Czy nie lepiej nazwac obecna sytuacje jako wampiryczny neo-potworek:
"System natnij i wysysaj" (system slash and suck)?

95
21:08, 04 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

94 Krzys "Natnij i wyssasj"...zdaje się,że o czymś takim mówił p.Osiatyński w wywiadzie z linku.

96
22:41, 04 listopada 2013
Warszawiak pisze:

Zenek!

Przepraszam.

Warszawiak.

97
00:35, 05 listopada 2013
daras pisze:

coś o złocie:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Dziwna-bessa-sprzedaz-zlotych-monet-wieksza-niz-rok-temu-2978581.html

98
00:47, 05 listopada 2013
Joker pisze:

@Krzys,
Socjalista czy tez Neokonserwatysta?
Moim zdanie jeden I drugi to pozyteczni idioci, wlozeni do tego samego worka przez lichwiarza:

Podobnie jak Masoni, kiedy Hitler czy Lenin przejeli wladze, Masoni natychmist dostawali w czapke i to w pierwszej kolejnosci

Wszystkie te grupy sa pozyteczne czy tez uzyteczne dla lichwy. Oczywiscie do czasu.

Nawet papiezy recznie wybieraja:
http://www.youtube.com/watch?v=xMtMbe6odh4



Czterej jezdzcow Apokalipsy (polskie napisy):
http://www.youtube.com/watch?v=5fbvquHSPJU#t=10

99
07:24, 05 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

96 Waeszawiak Ja też.

100
08:09, 05 listopada 2013
Joker pisze:

"The Wall Street Code" (English)
powinien byc bardzo dobry film
http://www.youtube.com/watch?v=kFQJNeQDDHA:

101
09:43, 05 listopada 2013
krak15 pisze:

Warte przeczytania:

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14894616,Rada_Gospodarcza_o_OFE.html

102
10:15, 05 listopada 2013
fv pisze:

# 94 krzys

mógłbyś zdefiniować co Twoim oznacza NEO i w jakich krajach rządzą jego wyznawcy?

-------
skoro to takie proste pytanie, to czego sam nie odpowiesz?:)

w dużym uproszczeniu:

inflacja = wzorst cen, występuje wtedy, gdy konsumpcja rośnie szybcie niż podaż produktów i usług,
konsumpcja będzie wzrastać w sytuacji, gdy ludzie będą mieli większą skłonność do konsumpcji niż oszczędzania,
z drugiej strony konsumpcja związana jest wielkością udzielany kredytów,
a cena kredytu zależy od podaży oszczędności,
więc ograniczenie oszczędności to wzrost ceny pieniądzą i ograniczenie konsumpcji, spadek inflacji

Należy też uwzględnić cenę kredytu na firmy, które oprócz tego, że same wpływają na popyt na dobra, to są też pracodawcami, więc od nich zależą pensję pracowników i tym samym ich zdolność kredytowa.
Z jednej strony wyższe pensje wpływają na wyższą konsumpcję, większą sprzedaż firm, z drugiej natomiast rosną koszty:
ceny surowców, osobowe, finansowe,
dopóki przychody przewyższają koszty to jest ok

to bardzo złożony obieg zamknięty, w którym brak równowagi prowadzi do kryzysu

-------------------
Zawierając kontrakt drukujesz? ciekawe:)
W kontrakcie, opcji, zawsze są dwie strony, więc samo zawarcie kontraktu nie wywiera żadnej presji,
a dopiero zakupienie instrumentu bazowego (np. w celu zabezpieczenia zawarteg zakładu = kontraktu)

"rokujacy dobry wynik" rynek kontraktow... jezeli tak sądzisz, to lepiej idź do kasyna tam "wynik" jest szybszy, a prawodpodobniestwo wygranej podobne

--------------
"Czy dodruk i nastepujace w wyniku jego podpompowanie wartosci rynkow kapitalowych nie tworzy wiru deflacyjnego wysysajacego pieniadz z realnej gospodarki?"

Rynki akcji rosną bo wierzą, że będzie lepiej.
Korzystanie z taniego pieniądza ma sens, gdy przewidujsze, że Twoja inwestycja przyniesie zysk, który pozowoli Ci zwrócić pożyczyony kapitał z odsetkami i jeszcze coś na tym zarobić
Jak nie będzie szans na zyskowne wykorzytanie środków, nikt ich nie wykorzyta bez względu na podaż i cenę pieniądza.

Drukowanie pieniądza, bez stworzenia warunków do jego wykorzystania nie ma dłuższej perspektywie sensu.
Szanse mają tylke te kraje, które stworzą odpowiednie warunki dla tych którzy potrafią, chcą pracować i ocenią, że w takim kraju warto jest zaryzykować swój (lub pożyczony) kapitał.

103
13:13, 05 listopada 2013
krzys pisze:

@fv #102
Ja odpowiedzialem przykladem. Pytanie bylo retoryczne. Chcesz jeszcze raz?
Widzisz jakie proste i nie widzisz zarazem.... paradox obserwatora.

Inflacja i opis...Doloz proste spostrzezenia do czynnikow inflacjogennych i deflacjogennych a bedziesz w domu. Dlaczego ograniczasz sie do prostych definicji a nie dostrzegasz zmian w otoczeniu? Gdzie przeplywy? Nie ma ich?
Za dlugo byles indoktrynowany.

Dziwne niezrozumienie! Jasno wskazalem NRR: FED, BoJ, BoE i ich 22 PD (primary dealers) ..jako drukarzy.
Oni pieniedzy nie zarabiaja tylko drukuja...jest chyba roznica pomiedzy usiackim "make money" a naszym "earn money"? Czy nie widzisz roznicy?
Ja musze zapracowac na money a NRR nie. NRR still print in case QE.
Jesli nasze pieniadze sie spotkaja w wirtualnym swiecie kontraktow to oznacza, ze ja dokonalem przelewu z real do wirtual a NRR wygenerowala money from thin air.....to czynnik deflacyjny dla realnego swiata. Wirtualia rosna i absorbuja coraz wiecej pieniedzy doprowadzajac do zmniejszenia plynnosci w realu. To sa rosnace slupki czyli inflacja wartosci kapitalowej (wirtualia) kosztem realnej gospodarki. To inny swiat dla 99% ludnosci.
Na przykladzie Polski. Statystycznie 1500 licencji makler. 30tys graczy kontraktowych, 300tys aktywnych rachunkow czyli mniej niz 1% co sie troche orientuje w sytuacji.

Dodruk kierowany jest do PD a te zasilaja rozne instytucje finansowe w swiezy towar a te z kolei ustawiaja rynek....idac dalej dodruk dziala przeciwinflacyjnie i stabilizujaco...paradox.

Jesli pieniadze przeznacze na kontraktowe kasyno i je przegram to w ten sposob osusze konsumpcyjne zapedy swoje i swoich bliskich. Proste ...to az krzyczy. Nie bylo tego w ksiazeczkach?

104
14:20, 05 listopada 2013
krzys pisze:

@Ryszard
Wystawilem kolejne 5s 2555 dopiero 10:25 i niestety nie bylo juz chetnych.

@fv
Wokol jakich rajow podatkowych paczkuje gospodarka? Wysp Marshalla? Na Cyprze?

105
14:31, 05 listopada 2013
fv pisze:

# 103 krzys

czyli wierzysz w spiskową teorię, że Ci duzi ogrywają małych na rynkach i w ten sposób wpływają na ich oszczędności i kontrolują konsumpcję?


------
Moje zdanie jest takie:

kryzys wywoła paniczną ucieczkę od ryzykownych aktywów, co załamało wiele rynków i zniszczyło wiele firm, a nawet całych gospodarek,
pieniądze lokowano w bezpieczne instrumenty nawet jak realnie przynosił one stratę,
ważne było tylko bezpieczeństwo

ponieważ obniżenie praktycznie do 0% stóp procentowych nie zachęciło inwestorów do podjęcia ryzyka,
banki centralne poszły dalej i zaczęło drukować,
co niby mieli zrobić? zastosować ujemne stopy procentowe?

Teraz kiedy wraca optymizm, "pieniądze" zaczynają coraz bardziej ryzykować, kupują, więc inflacja to kwestia czasu,
jest dużo taniego pieniądza i znika strach,
Tylko naprawdę duży czarny łabędź może powstrzymać wzrosty/inflację w najbliższych latach,
która jak za bardzo podskoczy zostanie przygaszona wzrostem stóp procentowych, czyli zgarnięciem z rynku zbyt dużej podaży pieniądza

możesz wyjaśnić co to jest realna gospodarka a co to są te wirtualia?
dlaczego one nie mają ze sobą nic wspólnego?


ps.

Jakbyś udowodnił, że drukowanie jest czynnikiem deflacyjny, nobel jest Twój:)

Zobacz, co Ci Japończycy robią? przecież oni walczą z deflacją drukując!
Nie wiedzą co czynią? czy też jest to tylko gra aby oskubać własnych obywateli?





wiedzę. że niewile zrozumiałeś

"Za dlugo byles indoktrynowany." ?:)
przez kogo?

-------------
Jesli pieniadze przeznacze na kontraktowe kasyno i je przegram to w ten sposob osusze konsumpcyjne zapedy swoje i swoich bliskich.

a kto Ci każe grać?
idź do pracy i "earn money",
powinieneś być zdowolony z działal

oczywiści, drukowanie


 

106
16:14, 05 listopada 2013
krzys pisze:

@fv
Kto ci kaze pisac? Podswiadomosc? Jesli 90% przegrywa to kto wygrywa? Zgadnij? Ufoki? Istoty nadprzyrodzone?
Religijna wiara przyslania ci oczywistosci.

107
16:17, 05 listopada 2013
kot pisze:

fv 105,
A czy tak nie jest ,że duży ogrywa z reguły małego?
I to żadna teoria spiskowa tylko truizm.

108
16:31, 05 listopada 2013
krzys pisze:

@fv
Do ktorej pracy mam pojsc? Czyli mam obecna rzucic? Moze mam przyjechac do Polszy? Optymizm i tzw. zlote lata? Zartujesz?
Przeslij jakies optymistyczne info o priwislanskiej oblastii, bo te od Hewlett Packard-a sa natchnione...wysoko wzlatujacymi golebicami.

109
16:53, 05 listopada 2013
krzys pisze:

@fv
Wirtualia roznia sie od realu tj obietnice od faktow: np. papierowe zloto (przyrzeczenie) od fizycznego.
Na papierze mozesz zlozyc obietnice, zaplanowac zyski, wykreslac przyszlosc to sa tylko oczekiwania.
Jesli arcykaplan BB pompuje $ w sfere marzen to otrzymujemy inflacje oczekiwan.

110
17:00, 05 listopada 2013
kot pisze:

-ogrywając muszą mieć wpływ na ich oszczędności i konsumpcje.
Chyba tego nie trzeba udowadniać?!
fv jesteś partnerem do dyskusji
ale..... przelobowałeś.
- Czy rynek finansowy to samo co rynek hipoteczny, rolny itd, itp.
Nie zupełnie.
Jak jest recesja to tamte rynki ledwo zipią -PKB nie rośnie.
Natomiast rynek finansowy -jak każdy widzi.
Stąd, a także z tego,że na rynku finansowym nie liczy sie jakość i ilość czegoś ale
obraca sie nadziejami i oczekiwaniami.
nazwanie tego rynkiem wirtualnym nie jest zatem zbytnim nadużyciem.
Że rynek finansowy może pociągnąć gospodarkę
-trochę może, bo każda nadzieja jest to dobra dla gospodarki.
Ale nie zwiększa ilości pieniądza w dyspozycji konsumentów
I w ten sposób
nie pokazuje możliwych kierunków inwestowania w mury i maszyny,
usługi i programy.
Tym prawom nie podlegają rynki finansowe.

 

111
17:05, 05 listopada 2013
krzys pisze:

@fv
Truizmem jest przypominanie, ze obecne kryzysy wywoluja TBTF-y.
Powszechnie znane jest obwinianie technologii HT za irracjonalne szybkie ruchy i wywolywanie nimi krachow, gdy tymczasem do wywolania krachu potrzebne sa grube pieniadze. Nie narzedzie jest winne ale reka ktora nim wlada.
Bez ruchu ze strony TBTF-ow paniczne zachowanie drobnicy nie wywola kryzysu. Rynek wirtualiow (tzw kapitalowy) jest trzymany za gardlo (przez lichwiarzy wg Jokera).

112
17:20, 05 listopada 2013
Ryszard pisze:

@krzys
Wziąłem s-ki po 2555, następne chciałem po 2564 lecz nie dali.Bolesne jest jak trafiasz w max i nie dostajesz.
Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie.

113
20:10, 05 listopada 2013
fv pisze:

# 106 krzys

90% z 1% grających,
wierzysz, że banki centralne (działając wspólnie w tajnej organizacji) ogrywają leszczy i w ten sposób kontrolują konsumpcję/oszczędności ?
to ja szybciej uwierzę w ufoki

przecież podniesienie/podwyższenie stóp procentowych jest znacznie skuteczniejsze i nie trzeba tworzyć ogólnoświatowej mafii bankierów

# 107 kot

wiem, że dużemu łatwiej i może ograć małego,
tylko takie gierki mają niezauważalny wpływ na konsumpcję/oszczędności ogółu społeczeństwa

# 108

po prostu rzuć ten hazard, wtedy nikt Cię nie ogra i nie wpłynie negatywnie na Twoją konsumpcję/oszczędności,
a deflacja powinna być dla Ciebie korzystna, więcej kupisz za pensję

114
21:00, 05 listopada 2013
krzys pisze:

@fv
Czy Japonczycy dmuchają na termometr czy włączyli ogrzewanie?
Jeszcze nie wiesz?

115
22:24, 05 listopada 2013
krzys pisze:

@fv
Wyobraź sobie sytuacje, ze zawsze się wygrywa i wszystko ładujemy w przynoszące duże 50-200% zysków kontrakty.
Czy ta sytuacje nie wymusza jeszcze większego efektu deflacyjnego? Apetyt rośnie w miarę jedzenia (2008-maj 2011 silver&gold future) i windujemy wyceny w kosmos a paliwem jest ubytek cashu w realu. Tak, on jest zamrażany nie na lokatach jakbyś chciał ale trafia na rynek kapitałowy.
Jeśli drobnica wygrywa a gra jest o sumie zerowej to kto przegrywa:). Kogo wtedy trzeba ratować?
Podpowiem: nietrafione "inwestycje" neo-potworów TBTF.
Proba definicji: TBTF to jest taki nowotwór na ciele rynków kapitałowych.

Hmm... Słyszałeś kiedykolwiek o spółdzielni? GS, JPM, BoFa? Czy wiesz co to znaczy, gdy 3 duże podmioty posiadają 110% rynku fw20? Jak taką sytuację ma rozegrać średniak Unibandito? Do kogo się podłączy? Gdzie doładuje 15tys?
Znasz szwindel z marca 2010, gdy londyńskie kocięta pocięły polskie tzw duże fundusze? Wiesz jaka to była masakra? Nigdy nie powtórzyła się sytuacja 160tys kontraktów w dniu wygasania!!! Czy widziałeś jak zawraca się rynek koszami 22-25.04.2013? Jaką jazdę rozpoczął GS 19-21 czerwca 2013? Potem na nowej serii przydusił aby przejść na druga stronę. Widziałeś kiedykolwiek sytuacje, gdy w 5minut wyparowuje 15 tys kontraktów? Gdy indeks wig20 równolegle gnany koszami podskakuje 110pkt dokładnie w te 5 minut? Godzina 15:55 i równoważenie...ech w 5 minut 200tys w tył. Nikt mi nie wmówi, że to wolny rynek, gdy JPM zamykając shorty robi rzeźnię wśród drobnicy.
Co przyniesie przyszłość? Pewnie spokojną realizację, gdyż nie ma na horyzoncie istotnych zagrożeń. Może ktoś to coś wskaże?

116
22:54, 05 listopada 2013
krzys pisze:

@fv #113
BC z krajów G7. To one nie konsultują się?(sic!) Odkrywcze!! To w takim razie dziennikarze są w zmowie dezinformując nas!!
Niezły jesteś. Ze skrajności popadasz w skrajność. To jakiś obłęd? Teraz pewnie dziennikarze są w zmowie?
Czy uważasz, że w dużych bankach nie ma sobotnio-niedzielnych nasiadówek? One grają na ślepo? Nie stosują techniki, nie posiadają działu fundamentalistów? Bo po co. Informacje są niepotrzebne.
Kto programuje, kto sprawdza, na bieżąco weryfikuje, poprawia parametry systemów transakcyjnych? Nikt? Banki tego nie stosują? Nie istnieją systemy gier? Tylko izolacja istnieje? Nie ma poufnych informatorów? To w jaki sposób powstają przecieki?

Znasz zasłużonego w tworzeniu thrustów J. D,Rockefellera. W jaki sposób zdobywał przewagę? Zmowa....najlepszy sposób.

Można podatkami, wtedy bank nie będzie beneficjentem. Podatkiem selektywnym (wyłączając najbogatszych, bo i tak uciekną) byłoby bardziej twórcze. Najlepiej równolegle: stopy i podatki w górę!!! Dokąd wtedy podążymy?

117
10:01, 06 listopada 2013
fv pisze:

# 115 krzys

ubytek cash w realu:)
pieniądze przechodzą z rąk do rąk,
niestety najczęściej z silnych do słabych, ale one nie znikają
cashu jest tyle samo tylko dane aktywo droższe

Chyba nie do końca rozumiesz czym jest pieniądz,
wzrost wyceny jakiś walorów, nie powoduje, że tego pieniądza jest mniej w obiegu.
Jak przegrasz z jakimś bogaczem na kontraktach, to myślisz, że te pieniądze wyparowują?
Pójdą na konsumpcję, oszczędności i kolejne zakupy na giełdzie, czyli cały czas będą w obiegu.

------------------
Wiem, że można manipulować WIG czy ceną akcji, tym łatwiej im mniej płynna.
Moja babcia przy pomocy emerytury wyrysowałaby dowolne formacje na wykresach firm z NewConnect

Od kiedy Ty grasz, że dziwią Cie te szwindle (robione tak aby były zgodne z prawem)?
Od początku giełdy tak było i będzie,
myślałeś, że wejdziesz do gry i będzie bawił się z grzecznymi chłopczykami zapatrzonymi w kreseczki, którzy zamiast Cie oskubać, dadzą Ci zarobić:)

# 116 krzys

Od konsultacji pomiędzy bankami czy państwami do tajnej organizacji niszczącej leszczy to daleka droga.
Tak samo skrajna jak pogląd, że Twoje straty na giełdzie mają wpływ na deflację.

Nie wiedziałem, że jakiś dziennikarz pisał o tajnym spisku BC:)

--------------
Oczywiście, że to banki centralne mają największy wpływ na rynek, dlatego bawi mnie jak czytam, że "dziś inwestorzy postanowili np. zrealizować zyski, pokonać opór":)
Kto to są Ci inwestorzy? moja babcia razem z Sorosem:) czy Bank Chin, FED?
Przecież wystarczy, że jakiś czlonek FEDu się przejęzyczy i zrobi wiecej szkód niż GS, JPM, BoFa, razem wzięte.

Do tego ta cała AT rozpowszechniana wśród leszczy, która pokazuje tylko dużym, gdzie leszcze ustawili pozycje i gdzie trzeba dojechać, aby wyzerować ich z depozytu, bo większość z nich nie stosuje stop loss wierząc, że sytuacja się odwróci się zanim stracą cały "cash".

Tak wygląda ta gra, spróbuj zaakceptować, albo daj sobie spokój, bo stracisz nie tylko pieniądze ale i nerwy.

Nie dziw się też, że będziesz tracił, jak będziesz grał pod prąd. Łapanie S kiedy, jak ich nazywasz "szwindlarze", zaczynają robić kilkuletnią hossę, jest "trochę" ryzykowne.
Nie lepiej łapać L na korektach?

118
10:15, 06 listopada 2013
JWolski pisze:

@krzys #116
Klikanaście zdań wpisu i 11 zdań pytających. Niezła proporcja. Czemu to ma służyć ?

119
11:52, 06 listopada 2013
krzys pisze:

@JWolski #118
Bo to twardziel.:)...11 pytan retorycznych.
Kuriozalne zdanie... "pieniądze przechodzą z rąk do rąk, niestety najczęściej z silnych do słabych" (sic!). Przejezyczenie?

@fv
Jak widac fv wmawia mi, ze przegrywam. Jak to mozliwe, gdy stan konta rosnie? Tez retoryczne.
fv lubi pomawiac i robi to przeczytaj wpis nr 117. Ma problem sam ze soba.
Wmawia mi, ze mieszkam w Polsce (sic!). Mlodziencza ignorancja?
Sam pisze o tajnych organizacjach, oszustwach itd: "Do tego ta cała AT rozpowszechniana wśród leszczy, która pokazuje tylko dużym, gdzie leszcze ustawili pozycje i gdzie trzeba dojechać, aby wyzerować ich z depozytu,"
Dodatkowo:
"Nie lepiej łapać L na korektach?"...cos ty?...wpadles pierwszy raz na ten blog?...nie czytasz wpisow? ZG, Ryszard, Joker takze nie lapia o co ci chodzi? Ja L cwiczylem od stycznia do pazdziernika nim zamknalem po 2472. L-ki zaczely profitowac od 21 kwietnia 2013 a do tego czasu straty....lepiej nie doradzaj!
PS. Naganiasz na L teraz?

120
12:11, 06 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

@ fv
pisze:
"jak ich nazywasz "szwindlarze", zaczynają robić kilkuletnią hossę..."
Zaczynają robić kilkuletnią hossę? Żartujesz? Hossa trwa już ponad 4,5 lat od lutego/ marca 2009r. Czas na odwrócenie trendu w I połowie 2014r i rozpoczęcie bessy nie wyłączając krachu. Sygnałem będzie rozpoczęcie wycofywania się z QE
w Stanach o ile wcześniej nie pojawi się jakiś poważny "black swan". Wycofywanie się z QE spowoduje ewakuacje
kapitału zagranicznego z polskich papierów dłużnych i akcji.

121
12:48, 06 listopada 2013
mangus pisze:

Panie Piotrze,

Czytając wypowiedzi niektórych analityków mam coraz silniejsze wrażenie, że czasami (nikogo nie obrażając) to zwykłe "wodolejstwo" (nie piszę tu o Panu). Chodzi mi zwłaszcza o takich, którzy jednego dnia piszą jedno a następnego zupełnie co innego, tak jakby pomiędy felietonami nie było związku. Analitycy ci dostosowują się jednynie do notowań w danym dniu, natomiast brak im szerszego spojrzenia na dystansie chociażby tygodnia albo dwóch (zapewne obawiają sie, że nie trafia z prognozą). Dla przykładu, Pan pisze, że obecna korekta (trwa już jakiś czas) jest niegroźna i pisze Pan to konsekwentnie niemalże od jej początku. Rzeczeni analitycy w jednym artykule sugerują, że korekta sie rozkręca a dwanaście godzin później, że są szanse na zwyżki. Przyznam, że trudno się to czyta

[;-) wielu moich młodych kolegów dopasowuje się do oczekiwań pracodawców. Ja już nie muszę ;-). PK]

122
13:42, 06 listopada 2013
fv pisze:

# 119 krzys

wmawiam, pomawiam?
a można wiedzieć dokładnie gdzie dopuściłem się tych niegrzeczności:)

"Naganiasz na L teraz?"
a na co wcześniej naganiałem?
poza tym, jeżeli to co piszę jest naganianiem na L to jestem amatorem przy Tobie, tyle że Ty naganiasz na S,
Nie wiem, czy czytałeś w ogóle wpis Gospodarza, pod którym wypisujesz komentarze, bo jego też powinieneś oskarżyć o naganianie na L:)

Dane coraz lepsze, wszyscy "duzi" spodziewają się wyjścia z kryzysu, kupują akcje, więc granie na kryzys jest ryzykowne (patrz prof. Rybiński)
To trochę jak często mówią: "kopanie się z koniem"

Przyznaje, że nie czytałem Twoich wpisów i zaczynam żałować iż zacząłem...


# 120 Ryszard

Dawno temu słyszałem, iż znakiem ostrzegawczym, iż hossa dobiega końcowi jest to,
iż ludzie kompletnie nieznający się na giełdzie zaczynają pytać, co to jest ta giełda i jak się to kupuje,
bo widzą, jak wszyscy dookoła zarabiają.

Tak wcześniej było przed każdym krachem, ostatnim przykładem jest rynek złota.

Moje zdanie na dziś: jeszcze dużo czasu upłynie zanim usłyszę takie pytania.
Oczywiście korekty będą i może nawet głębokie, ale sądzę, że mamy większe szanse na hossę niż bessę,
no chyba, że jakiś "black swan" się pojawi.

123
13:47, 06 listopada 2013
mangus pisze:

@Pan Piotr

Z tego co Pan pisze, wynika że Pańscy młodzi koledzy doskonale wiedzą co jest grane i jak interpreować dana sytuację tylko muszą sie dostosować do pracodawców i dlatego wychodzi jakby byli bardzo chwiejni w swojej diagnozie. Sądzę że nie do końca tak jest i myślę, że ta, eufemistycznie ujmując, niepewność, to niestety, ich realna ocena sytuacji. Ale tego sie zapewne nigdy nie dowiemy.

[Rzeczywiscie, nie dowiemy się. PK]

124
14:06, 06 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

@fv #122
Zarzuciłem Ci słowa " ZACZYNAJĄ robić hossę" a wystarczy spojrzeć na wykresy, żeby stwierdzić, że hossa trwa już
ponad 4 i pół roku. To typowe dla zarządzających TFI usilnie naganiających "ulicę" na wejście do kasyna. I to rozumiem, bo
to ich interes. Jeżeli będzie jak dotychczas bywało to "ulica" wejdzie w ostatnim etapie hossy. Ta hossa powinna potrwać
jeszcze kilka miesięcy a nie LAT. Naganiacze z TFI jakoś na wiosnę 2009r nie informowali w mediach, że rozpoczyna się
kilkuletnia hossa. Twoja odpowiedź nie była związana z moim zarzutem. Bez odbioru.

125
14:08, 06 listopada 2013
tomasz pisze:

Do konca tygodnia sp500 osignie nowy rekord. Dane i oczekiwania wypchna i pomoga a jak juz zobaczymy nowy rekord to coz, sky is the limit,
Banki centralne chca inflacji, czas plynie a tu nie widac. Mowa o tej CPI, bo inflacja na gieldach, surowcach, jak tak mozna powiedziec jest spora. Oderwalismy sie od realiow coraz bardziej, a obecnie to wedlug mnie ostatnia fala wzrostow, wyniszczajaca shortowcow. Na spadki wieksze nie ma co liczyc. Ben,kuroda czuwaja. Ale jajca beda gdy bedzie juz na fotelu nowa golebica ta przy ktroej ben to jastrzab. Ciekaw jestem konferencji i co powie. MOze za duzo moze za malo.
Dzis podkresla sie ze przewidziala ze niskie stopy za greenspena doprowadza do krachu, dzis mamy 0 stopy, drukarki a ta strasza Pani pochodzenia oczywiscie zydowskiego problemu nie widzi.Ciekaw jestem czy doktoraty naukowe ma a moze jej cosik maz podpowie i przetestuja jakas teorie na zywym organizmie. mam nadzieje ze beda to USA

126
14:08, 06 listopada 2013
krzys pisze:

@fv #122
Lepiej trzymajmy sie faktow. Ja trzymam sie podstawowego scenario (nie jest sprzeczne z gospodarzem) troche koryguje je w korelacji z Ryszardem czyli biore S na korekte do 20 list. Czy naprawde musze sie powtarzac?

PS. Tak na marginesie powinienes zalowac swojej mlodzienczej zapalczywosci.
Nie ogladam polskiej TV...tvn...itd (podstawowe zrodlo indoktrynacji) od wielu lat, nie place abonamentu.;)))..Polske znam sprzed lat..i.z internetowych stron...czy cos sie zmienilo?....
Moje posty nie przechodza odprawy paszportowej:))) podobnie Jokera czy Warszawiaka, R...i wielu innych.

127
14:44, 06 listopada 2013
fv pisze:

# 124 Ryszard

Przepraszam. Nie precyzyjnie się wyraziłem pisząc "zaczynają robić hossę", czyli duzi zaczynają wciąga ludzi, aby im wcisnąć najdrożej jak to możliwe co kupili wcześniej nisko bez zbędnego rozgłosu.

Tak jest od zawsze, choć za każdym razem ludzie myślą, iż tym razem będzie inaczej. Odbywa się w tym samym cyklu, najpierw jest coś kupowane nisko przez "dużych", a na końcu "robi się hossę" i wciska leszczom.

Obecna sytuacja wygląda na początek marketingowej akcji funduszy a nie na koniec.
Komu teraz mieliby dziś wcisnąć "towar"?:) Klientów jeszcze za mało:)

Tak jak ze złotem wzrosty, hossę mieliśmy przez 10 lat, ale tylko ostatnie kilka lat było głośne, i w efekcie wszyscy lecieli kupić złoto.
Jak myślisz kto sprzedawał, skoro miało rosnąć?

128
15:10, 06 listopada 2013
fv pisze:

# 126 krzys

Masz rację, lepiej trzymajmy się faktów. Zobaczymy.

Już Zenonowi proponowałem, ale się nie odważył.
Może Ty spróbujesz i udowodnisz jak Ci "stan konta rosnie"?

Podaj:
poziom sprzedaży/kupna, SL, TP

Dowolny instrument, może być wirtualnie,
nie musisz tego co napiszesz powtarzać w realu

Istotne tylko, żebyś o decyzji informował przed/lub momencie wystąpienia określonych poziomów,
a nie tylko później opowiadał jakie to super transakcje zawarłeś

ps.
nie takiej znowu młodzieńczej, z tą babcią to żartowałem
----
w dyskusję polityczną i o programach telewizyjnych nie wchodzę,
polityków nie da się ich słuchać,
a w TV to głównie mecze i filmy oglądam
----------
"Moje posty nie przechodza odprawy paszportowej:)"
nie rozumiem

[Ja też nie rozumiem, chociaż wyczuwam insynuację, że za odprawą stoję ja ;-). Od baardzo długiego czasu niczego nie skasowałem. PK]

129
15:31, 06 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

@ krzyś
Koniec listopadowej korekty na GPW wychodzi mi używając różnych narzędzi 21 listopada, ale uwzględniając
przerwę w dniu 11 listopada koniec koniec korekty może być 20 listopada ---nie wiadomo czy to będzie dołek
listopadowy 13 bm. czy dołek wtórny 21 bm. Oczywiście należy to traktować jak prognozę-zabawę ;-)

130
15:38, 06 listopada 2013
krzys pisze:

@gospodarz ad #128
Zabawe insynuacjami prowadzi fv. Teraz nastepny przyklad:
"Istotne tylko, żebyś o decyzji informował przed/lub momencie wystąpienia określonych poziomów,
a nie tylko później opowiadał jakie to super transakcje zawarłeś".
Kiedy tak podalem? Prosze przeszukac archiwum od kwietnia 2010 do dzisiaj. Wyzywam Pana!
Ciezar dowodowy spoczywa na Panu!
Czy mam sie obrazac? Czy mam powtarzac i odsylac, bo "fv" nie chce szukac ani czytac?

131
15:59, 06 listopada 2013
fv pisze:

# 130 krzys

to nie insynuacja, mój błąd, że tak to mogłeś odebrać,
to warunki jakie były przedstawione ZG

nie mam pojęcia co pisałeś od 2010 roku, więc nic Ci nie wmawiam, pomawiam, ani nie insynuuje?
nie twierdze, że Ty tak robiłeś

chciałem, żeby reguły były jasne od początku

dajmy spokój już tym przepychankom,
chcesz to pokaż co potrafisz albo skończmy temat

132
16:10, 06 listopada 2013
krzys pisze:

@fv #128
Moje posty nie przechodza odprawy paszportowej:))) podobnie Jokera czy Warszawiaka, R...i wielu innych...
to taki sarkazm w imieniu mieszkajacych i pracujacych zagranica.

Czy trzeba jasniej? Nawiazalem do wypocin pewnego jegomoscia co nakazywal Jokerowi wyjezdzac z kraju do Chin lub Rosji. Przedstawial calkowicie nietrafione zdania. Ten podobnie: nie czytal postow. Nie wiedzial do kogo pisze.
Faktycznie z takim fv daleko nie zajedziemy.

@Ryszard
SerwisPack500 pompuje na nowe szczyty. Mamy szanse powtorzyc s-ki po 2555.

133
16:20, 06 listopada 2013
krzys pisze:

@gospodarz @fv
Jeszcze raz podpowiem haselkiem: internet nie ma granic.
Czy to jest grozna, straszliwa INSYNUACJA?
Czy lepiej przyjac do wiadomosci, ze czesc piszacych blogowych gosci pisze z zagranicy?
Raczej glupio jest proponowac tym osobom: "jak niepodoba sie to wyjezdzaj z kraju!"

[Nie uczestniczyłem w dyskusji, więc zapewne dlatego nie rozumiem o co chodzi :-(. PK]

134
17:38, 06 listopada 2013
krzys pisze:

@wszyscy
Tak mialo byc....
Polsza najwiekszym obszarem biedy w EU.
Krytyka LB, ktorej blogowa _dorota nie chce czytac
http://www.bankier.pl/forum/temat_polska-najwiekszym-obszarem-biedy-w-unii-europejskiej,13484797.html
Nadal sa osoby, ktore widza..ba... nawet dwa razy lepiej widza (pewnie ostrosc wzroku wyostrza lampka wina) to bogactwo i zlota ere. Tylko wracac... (bez odprawy paszportowej:))..chyba tylko tego sie dorobilismy.

135
18:55, 06 listopada 2013
tomasz pisze:

No i udalo sie DJI zaliczyl rekord, tak wiec bedzie lokomotywa dla SP500 i Nasdaq by ciganac wyzej i wyzej.
Kupowac bo bedzie jeszcze drozej. Tak do piatku bedzie pchanie do gory. Gra pod EBC i rynek pracy.
EBC moze juz w cenie ale jak cyngiel goldmana, Dragi pomoze GS to obnizy stopy, moze to zrobic bo niby deflacja itp tam bajery. Banki maja sie zle a wiadmo jak bankstersi maja sie dobrze to i ludzie, a jak bankstersi maja sie zle to lud musi pomoc.
W piate tylko sa dwie opcje, dobre dane i pompa, zle dane i tez pompa up.
MOze w przyslym tygodniu jakis boczniak a pozniej byle do tego co powie Kuroda a pozniej byle do Black Friday, rajd mikolaja, efekt stycznia i konferencja Golebicy nad golebiami, Dodatkowe stumulusy i lecim tak no stop do maja 2014.

136
19:03, 06 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

Kolejne firmowe lody, tym razem na Śląsku ?

Koltram najpierw została sprzedana francuskiej firmie Cogifer za 96 mln zł, po czym unieważniono przetarg, a spółka ostatecznie znalazła się w rękach spółki Aktivo za 20 milinów złotych. Później Activo sprzedało Koltram filmie Kolbet za ponad 96 milionów.
W całej operacji miał brać udział mec. Jerzy Feliks, który był ekspertem komisji badającej śmierć Barbary Blidy i to ma go łączyć ze śląskim baronem PO, wiceministrem gospodarki Tomaszem Tomczykiewiczem. Zostało złożone zawiadomienie do
prokuratury.

137
19:55, 06 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

128 fv Ciekaw jestem...gdybym dajmy na to, opublikował tabelkę wyników na demo(była taka propozycja)...mówię na razie jedynie teoretycznie....jaki wynik ponad te Twoje 50:50 by Cię skłonił do powiedzenia:"Sorry...myliłem się w tym temacie"...już o głębszej samokrytyce nawet nie myślę...nie spodziewam się tego... :))

138
20:10, 06 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

133 Krzys..."pompuje na nowe szczyty"...lepiej mnie nie strasz...:))

139
20:17, 06 listopada 2013
J.Wolski pisze:

@ ZG #137
Pozwolę sobie w tym miejscu zauważyć, że niemożliwa jest ocena Twoich wyników przez ich opublikowaniem, jeżeli nie znany jest przedział czasu.

140
20:51, 06 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

139 J.Wolski Przyznam,że nie rozumiem...Przecież tabela wyników na platformie FRX mówi wszystko...co,ile,kiedy...spis wszystkich kolejnych transakcj ii z jakim skutkiem,oraz wszelkie inne dane...poziom wyjściowy(np 10.000.-PLN),wynik wszystkich transakcji,jak i wynik całkowity od początku.

141
21:03, 06 listopada 2013
krzys pisze:

@fv #131
Znowu przypuszczenia. Ten tryb jest mocno irytujacy. Przypomina mi (sprzed 17) lat pierwsze rozmowy z prymitywnymi bootami na IRC-u. Nie masz własnego IMO? C3PO był bardziej rozgarnięty. Juz nie mówiąc o R2D2.
Hmm ..Wiesz co oznacza skrót IMO?

Wydaje ci sie, ze wiesz co napisales. To jest fatalne w odbiorze:
"dajmy spokój już tym przepychankom,
chcesz to pokaż co potrafisz albo skończmy temat"
Hmm... Czy jestes bootem? Moze źle skonstruowanym programem udajacym rozmowce? Nadajesz z cyberprzestrzeni?
Nie masz kontaktu z rzeczywistością? Przeszukałeś cala bibliotekę możliwosci?
Wczytaj sobie cale archiwum bloga, włącz podprogram wyszukujący moje posty i ocen! Masz do dyspozycji 4 letnie archiwum.
Sam piszesz, że po czasie jest łatwo oceniać. Wykonaj to.

142
22:14, 06 listopada 2013
fv pisze:

# 133 krzys

jak też nie uczestniczyłem w tej dyskusji w której padło
"jak niepodoba sie to wyjezdzaj z kraju!"
więc nie wiem o co i o kogo Krzysiowi chodzi

# 137 ZG
tak,
załóż demo, załóż jakieś konto gdzie można wrzucać zdęcia,
zrób printscreena na początku (żeby była data i stan wirtualnego konta),
a później wrzucaj zdjęcia z zajętych pozycji i historii transakcji, aby chętni mogli zobaczyć Twój talent,
tylko uprzedź kiedy zaczynasz i do kiedy się bawimy (lub ilość transakcji)

nie musisz udowodniać Twoich 80:20, dla mnie możesz mieć skuteczność nawet 10:90,
np. 9 razy przegrać 20 pipsów, ale raz zarobić 300
ważne ile no końcu zabawy zarobisz, jak będzie Twoja "rentowność"

# 139 JWolski, ZG

Jeżeli Zenonie zamierzasz pokazywać jakiś wycinek ze swojej historii to sobie daruj i od razu zakończmy dyskusję

143
22:31, 06 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

Krzys... Ale pallad pofrunął. A wystarczyło posmarować mu miodkiem linię trendu,by się do niej przykleił...trzy razy w jedną stronę,trzy razy w drugą,dokładnie i powoli...powiesić ją na jakiś czas,by odpowiednio skruszała na wolnym powietrzu,a następnie posypać mu peiperu pod ogon...pieprz może być cytrynowy,ale najlepiej zielony i kruszony,nie mielony...ot i przepis kucharski na pallad w sosie własnym gotowy. :))

144
23:23, 06 listopada 2013
Ryszard pisze:

@krzys
Jutro zobaczymy czy nasze s-ki się utrzymają, czy nasz manipulator obierze kierunek
na północ?Osiągnięcie jutro 2555 byłoby dla krótkich niebezpieczne, przecięcie kreski
po szczytach z 30 X i 5 XI. Zastanowię się czy nie spróbować 2545 z krótkim stopem.

145
09:01, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@Ryszard #144
Wyglada na to ze wyprzedzamy zdarzenia :)) Wig20 wyprzedza o 1-2 tygodnie ruchy na glownych. Nie pierwszy raz.
Madrzejsi gracze rzadza na wig20 czy to tylko bazarowe zagrywki Wielkiej Lichwy?

146
09:23, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@fv #142
Porownalem cie do jegomoscia Piotra K.
On tak samo serwowal Jokerowi. Ty dostales return za swoje pouczenie: "lepiej poszukaj pracy".
Dla scislosci mam prace a z placy ..."bylbys zadowolony"(T. Mann), bo nie wiem czy wiecej niz gospodarz....to juz sfera domyslow. W Neo Polsce dostawalem 10 razy mniej. Wyjazd to byl skokowy wzrost plac.
Jestescie podobne typy. Brakuje ci kompromitujacych powiedzonek: "az ci sie ulewa"

147
09:28, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@Ryszard
Zgarnales 2545? Na maksie? Gratulacje! Baza szaleje raz +7 drugi -8pkt. Nastepuje przebudowa przy niskich obrotach?

148
09:46, 07 listopada 2013
Ryszard pisze:

@krzys
Guzik, drugi raz zlecenie w max i nie dostaję,chyba jestem ostatni w kolejce, ustawiłem 2544.

149
10:34, 07 listopada 2013
Super-senior pisze:

Wspominałem tutaj wcześniej /69/ o książce Changa, o której Pan Kuczyński wypowiadał się. w superlatywach, a którą oprócz niego nikt chyba nie przeczytał. Chang cytuje w niej Galriaitha, że " ekonomia jest niezwykle użyteczna jako forma zatrudniania ekonomistów'. Od siebie zaś dodaje, że "ekonomia rzeczywiście nie wydaje się szczególnie ważna dla zarządzania gospodarczego w realnym świecie. W rzeczywistości jest jeszcze gorzej. Istnieją dowody, by sądzić,że ekonomia może być dla gospodarki szkodliwa. Innymi słowy , jak pisze w innym miejscu, ekonomia okazała się czymś znacznie gorszym niż tylko nauką bez znaczenia. W takiej wersji, w jakiej była praktykowana przez ostatnich trzydzieści lat, czynnie przyczyniła się do krzywdy większości ludzkości. A w Polsce mamy tylu ekonomistów, nawet tysiące profesorów.

150
10:59, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@Ryszard
Odciecie dywidendy konia pociagowego pzu (wig5=kgh, pko, peo+obstawa pkn, pzu) spowodowala 15pkt spadek wig20.
Jedziemy na piatkowe szczyty....rownolegle SerwisPack500 wykresli twinpeaks lub pokona szczyt (bo wszyscy czekaja na korekte). Dlaczego nie nazwac QE poprawka indeksow?

151
11:17, 07 listopada 2013
fv pisze:

# 146 krzys

Jedyny Piotr K. jakiego znam to Gospodarz, więc znowu nie wiem o co Ci chodzi.

[Jest też Forumowicz, który się tak podpisuje. PK]


Pewnie o jakieś stare wpisy, które trzeba szukać.
Nie "Wykonam tego!":) bo mnie nie interesują ani Twoje ani tego "typa" stare wpisy, więc byłoby tylko stratą czasu.

"lepiej poszukaj pracy" ja tak napisałem?

Ciesze się, że masz dobrze płatną pracę,
tym bardziej, nie rozumie dlaczego "uprawiasz hazard" grając na giełdzie,
jednocześnie narzekając, że to przekręt "dużych", który ma na celu ograbienie z oszczędności "małych"


# 150

jednak "naganiasz" na L:)?

152
11:18, 07 listopada 2013
JWolski pisze:

@ZG #140
Nawet znakomity wynik, ale osiągnięty w krótkim przedziale czasowym, nie jest wiarygodny. Co jest dla Ciebie "początkiem" ?

153
11:21, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@Super-senior #149
Bardzo dobre jest spojrzenie z drugiej strony. Tlum entuzjastow, jak z tlumem bywa, nie mysli. Jest w istocie gluchy na glosy rozsadku. Podobnie instynkt stadny wsrod lemingow jest silniejszy od rozsadku.

154
11:31, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@JWolski #152
Racja. Ja w maju 2010 wykrecilem 512% i co z tego, gdy nie utrzymalem do konca roku. Bezcelowe jest chwalenie sie wynikami krotkoterminowymi. Wynikami chwala sie IF na calym swiecie w przedzialach kwartalnych i rocznych.
Ale taki fv tego nie zrozumie.
Mam co do niego podejrzenia, ze to jest cyber-potworek stworzonyn przez szalonego programiste. To nie jest istota zywa!

155
11:45, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@Ryszard
Wszyscy wiedza na co ja naganiam tylko fv nie przeszedl testu na czlowieczenstwo. Oj niedobry boot-program.

[Myśli Pan, że to boot? Jakoś wątpię, żeby ktoś sie fatygował, żeby zapuszczać boot'a na to Forum). Może jest tylko booto-podobny? ;-) PK]

156
11:52, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@Ryszard
Gratuluje zaopatrzenia w S. Za pozno wystawilem ale jest jeszcze szansa jutro.
Masz racje ze strony technicznej. Nie powinnismy przebijac gornej bandy obecnego 6 dniowego trendu spadkowego.
Czego "nie robi sie" dla wynikow w wirtualandii? Moze zmylka... ale my sie nie damy i na korekte poczekamy.

157
12:19, 07 listopada 2013
fv pisze:

# 154 - 155 krzys

Pogratulować poczucia humoru!
Karolowi Strasburgerowi rośnie konkurencja:)

Nie wiem Krzysiu czy zauważyłeś, że wmawiasz, pomawiasz i insynuujesz,
bo mój stwórca wcale nie był szalony:)

Wylogowuje się z tej dużo wnoszącej do tematu i jakże merytorycznej dyskusji.
Pozdrawiam
Booto-Podobny-Program

158
14:13, 07 listopada 2013
tomasz pisze:

No i Cyngiel GS obnizyl stopy. Teraz czas na korekte, pod byle pretekstem. Lapac spadochron.
Ostatnie dni byly trzymane rynki za przyslowiowa morde, przy malych obrotach. Dzis idealna sytuacja by L zamknac i otworzyc S. Lud zie rzucil na ''aniutkie'' akcyjki

159
14:23, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@Ryszard
Rozgrywaja podstawowe scenario. Raczej nie pokusza sie na wczesniejszy atak, musza przeczyscic rynek z nawisu podazowego. Tomasz dobrze sekunduje.
Zalapalem sie na 2555. Hurra. hurra.

160
14:44, 07 listopada 2013
kot pisze:

Wniosek o Nobla dla @ krzyśka za
przypomnienie zapomnianego. I, to nie są żadne dwuznaczności, a nie inne tam.
NEO na to pozwala...., ba
wymusza odkrywanie odkryć dawno odkrytych ale skutecznie
-nieużywanych.
-krzyś przypomniał, że RF..., to gra o sumie zerowej.
Warto o tym pamiętać i od czasu do czasu o tym przypominać.
Że zyski jednych są stratami drugich.
Klasyczna piramida finansowa!
Może nie?
Dopóki aktywa tuczą się -wydaje się, że wszystkim dzieje się lepiej. Wszystkim rośnie. Do czasu.
Gdy trend kupno/sprzedaż odwraca się...., płynność się załamuje,
pojawia sie problem gorącego kartofla: tych, którzy zapłacą za wzrost bogactwa.
Jego przepływ
do określonych miejsc i drenaż innych.
Tak to jest gdy gra jest grą o sumie zerowej.
I nie zmienia tego fakt, że RF z pożytkiem gromadzą wielkie pieniądze,
które mogą być..... z pożytkiem użyte.

161
15:12, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@ZG, Ryszard, Tomasz
Jak im hossanna poszla....gdy Draghi zapalil ziolo. SerwisPack500 bedzie szczytowal i niekoniecznie wykresli Twin Peaks.
Jutro...jutro zobaczymy prawdziwa twarz RF albo piesc TBTF.

162
15:55, 07 listopada 2013
kot pisze:

-Ale Nobel miał być za wysysanie pieniędzy z rynków towarowych, przez RF
fv czy na pewno to zjawisko nie zachodzi? Nie zachodzi tylko w niepokalanej praktyką teorii,
ale w rzeczywistości zachodzi ..., nie zawsze..... ale zachodzi -jak ciąża, która też nie zawsze zachodzi.

163
16:11, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@fv
Hej! Pozdrow ode mnie RF!
SerwicePack500 ma ostatnia szanse zanegowac TwinPeaks.

164
16:15, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@Ryszard
Teraz, teraz, teraz .piorunem na 2445. Potem zobaczymy czy poglebia czy beda bronic mamy okienko czasowe do 20list.

165
16:43, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@Tomasz
Moze jest gorzej...wyczerpano mozliwosci wzrostu i wszelkie wskazniki sa drukowane tj przez KC KPCh.
Zamiast duzej struktury do okraglych 2000pkt na SP500, juz teraz konczymy wielka wspaniala 3-ke umocowana w sierpniu 2011. Mala szansa ale jest po panicznych slowach Dragmena o rozwazeniu zaaplikowaniu ujemnych stop!
Rozpoczynamy rajd?
http://www.youtube.com/watch?v=6LtqqOc2REw

166
18:52, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@kot #160
Przeplyw jest najwazniejszy.
W 2007 pieniadz wychodzac z akcji stawal z boku, szukal miejsca do ulokowania np: w USBonds.
W 2008 poszukal nowego ujscia: pompowanie niedowartosciowanych EM, akcji, walut oraz coraz szerzej wchodzil w rynek towarowy i coraz bardziej grozil wybuchem inflacji...
Lekarstwem okazaly sie obietnice (obiecanki-cacanki) recovery gospodarki USA. Obiecanki zostaly poparte interwencja rzadu USA. Poczatkowo mizerne 100mld, potem kolejne 700mld, to bylo za malo, ucieczka nabierala tempa.
Wybrano wybawiciela "we can", ktory wzbudzil zaufanie. Powstal plan, za ktorym poszly dzialania.

Plan i Nadzieja poparta gwarancjami USA oraz poteznym dodrukiem staly sie czynnikiem, ktory zagospodarowal bezczynny i niebezpieczny nawis kapitalu "stojacego z boku". Skierowano go tam, gdzie najlatwiej, najbezpieczniej i bezinflacyjnie mogl sie zabawic w zyski: w sfere wirtualiow.
Niebezpieczny, bo ogromny i grozacy wybuchem niekontrolowanej inflacji, gdyby ruszyl w realna gospodarke, szukajac szybkich zyskow. Tutaj nawet plan Hjalmara Schachta by nie pomogl.

Arcykaplani zamkneli "demona inflacji" w tocamacu RF. Podtrzymuja jego nadzieje na zyski ciemna energia dodruku.

167
20:26, 07 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

161 Krzys Ale wczoraj tym,że"mogą na S&P500 uderzyć na nowe szczyty" nieco mnie wystraszyłeś...:) Chciałeś bym zszedł na zawał? :))

168
20:50, 07 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

152 Myślałem o początku,czyli od momentu otwarcia rachunku demo...powiedzmy 100 transakcji...i oczywiście wszystkie muszą być zamknięte...bo dopiero to się liczy. A czas...to zależy...mam ostatnio mało czasu,więc skubię od przypadku do przypadku...a to buy na ED,buy na palladzie,czy ropie,a to sell na S$P500(krzys wczoraj chyba chciał mnie wpędzić w nerwicę z tego powodu..) ) A ponieważ już od dłuższego czasu zacząłem pewien eksperyment i jestem przy 75 transakcji,więc liczę że fv zgodzi się na pewne fory...i poczeka na setną...tym bardziej,ze mam kilka otwartych pozycji.To jednak potrwa...bo jak mówiłem...rzadko ostatnio coś robię.Gdy wracam późno z pracy,to większość ruchów już się odbyło...ale mimo toooo...cósik się czasem"łapnie",jak ostatnio.

169
21:25, 07 listopada 2013
krzys pisze:

@ZG #167
Zrobili twin peaks pod dobre wejscie z s-kami. Czego chcesz? Podobno wszyscy sie spodziewaja...... i dlatego nie nastapi.
Wlasciwie niewiele brakowalo po ekstra 2,8 PKB i cieciu stop przez EBC, ktorego "nikt sie nie spodziewal" ble ble ble.
#135 Tomasz jasno nakreslil czynniki doprowadzajace do szczytowania. Dzieki za "mocny PKB"! To on jest zrodlem.
Na zlotowce takze widoczne jest odwrocenie (2 tygodnie) czy cos wiekszego?

170
00:47, 08 listopada 2013
kot pisze:

-krzys,
"przepływ jest najważniejszy"
Tego brakuje współczesnej ekonomii, i to jest jej słabością.

171
09:33, 08 listopada 2013
fv pisze:

168 ZG

Efekty Twojego eksperymentu pokażesz jak Ci się uda, a jak nie to zapomnimy o temacie?:)
Skąd ja mam wiedzieć ile Ty kont demo założyłeś?

Zenon musimy zrobić to tak, żeby nikt (nie tylko ja) nie mógł podważać Twoich zdolności,
inaczej nic nie udowodnisz a tylko rozpoczniesz kolejną bezsensowną dyskusję
Zróbmy to dobrze albo wcale.

Dlatego, podstawowym warunkiem jest to, że powiesz kiedy zaczynasz,
1. np. w poniedziałek otwierasz gdzieś demo, robisz printscreen zanim dokonasz pierwszej transakcji (ma być widoczny login)
wrzucasz na dowolną "pokazywarce", a następnie systematycznie będziesz wrzucał kolejne,
pokazując historię zawartych transakcji, otwarte pozycje i stan konta

2. Druga możliwość możliwość, startujesz w jakimś konkursie FX i pokazujesz jedynie swoje miejsce w rankingu.

3. lub tak jak proponowałem wcześniej Ci w #20 z palladem

Zobacz np. na Krzysia lub Ryszarda u nich przynajmniej wiemy, że mają S po 2544 i 2555.
Szkoda tylko, że nie podali TP, a przede wszystkim SL.
Choć dla nich TP nie jest konkretny poziom, ale data 20 listopada,
w sumie ok, ale wątpie, żeby do tego czasu wytrzymali na pozycjach

Moja propozycja, wychodząca z założenia z prostego założenia, że WIG20 będzie rósł, czyli łapie L na wsparciach:
1. Buy = 2512, TP = 2600 (pozycja zajęta, godz. 9.33)
2. Buy Limit = 2495, TP = 2585
3. Buy Limit = 2455, TP = 2455

Dla wszystkich Stop Loss = 2440, czyli jeżeli przy każdym z poziomów wchodził po 1 kontrakcie, to stracę 72+55+15=142 punktów (czyli 1420 zł)

172
10:44, 08 listopada 2013
JWolski pisze:

@fv 171 oba poziomy 2440 i 2600 zostaną osiągnięte i to w takiej kolejności.

173
10:49, 08 listopada 2013
kikan123 pisze:

@fv
czyli średnio masz TP/SL poniżej 2x, co oznacza, że musisz w ponad 50% mieć rację. Heh, na Twoim miejscu zastanowiłbym się na przyszłością rachunku :). Oczywiście życzę powodzenia, ale przestrzegam przed takim parametrami transakcji.

174
11:08, 08 listopada 2013
tomasz pisze:

Ale wczoraj ladnie zrolowali L na S i obior papiera. Fajnie to wyglada na DAX. Cyngiel Dragi pewnie wprowadzi ujemne stopy.
To bedzie smierc bankowosci tradycyjnej a i zniwa dla bankow inwestycyjnych. Ludziska beda kase wyplacac i walizkami nosic do np. Goldmana bo on daje zarobic i wogole dba o dobro i kase klienta.Do tego sluzy hossa i duzo sie bedzie mowic. 2013 dal zarobic 25% itp. Na Bananowej tez bedzie troche reklamy, dobre fundusze itp. hasla w cigu 3 lat 100%. aha Nie chce przypominac dla kogo pracowal zlotousty Mario. Swiat schodzi na psy. w 2008 roku USA powinny pozwolic na upadek GS. Ale to nie moglo sie stac bo Poulsen i cala ta zgraja spekulatow siedzi raz w bialym domu raz na wall street.
I tak o to beda trzepac biedne kraje manipulujac cenami towarow. Nadzieja w Chinach i yuanie. Tam przynajmniej jest kampitalizm panstwowy i odpowienio regulowany przez rzady.

175
11:21, 08 listopada 2013
ogif pisze:

@ Gospodarz

Może wywalą Vincenta, zastąpią go na przykład Rosatim i zmienią strategię wobec OFE. Obecna trochę się sypie. Zwłaszcza że ZUS zapowiada iż z niczym nie zdąży.

[Wg mnie JVR odejdzie w lutym. Być może rzeczywiście zastąpi go Rosati, ale to niczego nie zmieni, bo zmienić nie może. PK]

Zawieszą wpłaty składek do OFE na kilka lat. To załatwia sprawę nadmiernego deficytu. Proste, nieskomplikowane, bez trudności organizacyjnych i konstytucyjnych.
Mogą też zapytać młodych (tych nigdy nie pytanych) czy chcą mieć cokolwiek w OFE i w ten sposób przenieść sporo środków z OFE do ZUS zmniejszając dług publiczny. Jednocześnie nie ryzykując że prawie wszyscy się przeniosą i ZUS zostanie zasypany akcjami, bo ci co kiedyś już wybrali OFE ponownie pytani by nie byli.
Do tego suwak (trochę później startujący aby ZUS się zdążył przygotować) i łącznie ugrają to co chcieli, a bez kłopocików.

[Nie wierzę w takie zmiany. Zbyt rewolucyjne i ne ma na to czasu (nawet udawane konsultacje muszą trwać, a budżet w dużym stopniu opiera się na reformie OFE). Przepchną ustawę nieco zmodyfkowaną i będą trzmali kciuki za wyrok TK. PK]

176
12:03, 08 listopada 2013
fv pisze:

# 173 kikan123

dzięki za ostrzeżenie,
wiem co wciskają na szkoleniach z AT, ale wiesz co ja o tym sądzę....

Chyba nie zauważyłeś, że cała strategia opiera się na jednym instrumencie, jednym kierunku i jednym stopie.
Przegram jeżeli WIG20 spadnie do 2440 lub postanowię zamknąć pozycje wcześniej ze stratą (poniżej 2512),

potrafisz wyliczyć prawdopodobieństwo spadku do 2440?
bo zamykać wcześniej nie zamierzam

Zaznaczam, że to tylko "eksperyment", którego główne założenie na najbliższe miesiące to wzrosty z korektami
(co jest zgodne ze stanowiskiem Gospodarza oraz prelegentów i dyskutantów, o których mowa 2 akapicie wpisu Pana Piotra).
Strategia na założeniu wzrostów, kupowaniu na wsparciach i sprzedawaniu na oporach,
bez względu na to czy AT pokaże sygnał kupna lub sprzedaży,

NIE POLECAM, pokazuje tylko ZG jak miałby udowodnić swój talent,
Każdy widzi czy wygram czy przegram.

ps.
# 171 poprawka do 3 kontraktu: TP powinno być = 2555 a nie 2455

177
12:18, 08 listopada 2013
krzys pisze:

@fv
krotkie SL +24 i +36 choc nieraz stosowalem 12pkt
TP 100 i 110....hmm 4x jest mocno optymistyczne
Dlaczego pomijasz timing? Bo to przebrzydla AT? Nie patrzysz na RSI czy MACD?

178
13:32, 08 listopada 2013
fv pisze:

# 177 krzys

Założenia :
- max 3 kontrakty otwarte,
- jeżeli zjedzie do 2440 przegrywam
- jeżeli dojdzie do TP podam nowy Buylimit

Tiiming, RSI, MACD, dlaczego akurat te? przecież wskaźników jest kilkadziesiąt.
Patrzeć a podejmować decyzje na podstawie książkowych założeń AT to nie to samo,
to że na wykresie zrobią twinpeaks,flagę, RGR lub inną formację nie przekonuje mnie (prawdopodobieństwo 50%).
Nastawiony jestem na wzrosty i dopóki nie zmienię nastawienia, nie wejdę w S, bez względu na wykresiki i wskaźniki,
najwyżej będę bez żadnej pozycji i nisko ustawie buylimit

czyli masz kontrakt z SL 2579 a drugi 2591
Zamykasz na poziomie 2445 czy czekasz do 20 listopada?

179
14:27, 08 listopada 2013
krzys pisze:

@fv
Teraz juz tylko SSL +36 z celem na 2445. Wiec cokolwiek by nie nastapilo...pozostana zyski
Zmiany zmiany zmiany..

180
16:03, 08 listopada 2013
Magnavox pisze:

@ Wszyscy

http://bankier.tv/kuczynski-ecb-nie-pomoze-gospodarce-14226.html

Pozdr,
M.

181
23:05, 08 listopada 2013
Warszawiak pisze:

Zenek!

Piszesz:

"Myślałem o początku, czyli od momentu otwarcia rachunku demo..."

Dla mnie z chwila Twojej decyzji do przystąpienia do tej "zabawy".... Ty już jesteś zwycięzcą.... pamiętaj Drogi Zenku, ze będziesz pierwszym na tym blogu, który miał odwagę spróbować swoich sil na tym blogu na zasadach zaproponowanych przez FV.... nie wiem czy zauważyłeś ale Panu Piotrowi tej odwagi zabrakło... a podobno tuż przed emeryturą już niczego się nie boi.... czyżby?

Trzymam za Ciebie kciuki... jednak to, że nie dysponujesz czasem przez 12 czy 24 godzin... powoduje, ze startujesz z dosyć lichej pozycji.....

Pozdrawiam, Warszawiak.

PS.1.Przed ostateczną decyzją Zenka..... proponuję żebyś Ty Drogi FV zadeklarował, że jesteś gotów jako następny wziąć udział w tej zabawie... a jeżeli nie to szkoda Twojego czasu Zenku na ta zabawę...

PS2.Czy ktokolwiek z Forumowiczów byłby gotów na bazie tej w/w zabawy udowodnić, ze na bazie wytycznych z płatnych komentarzy Pana Piotra byłby do przodu spekulując na tych danych... a jeżeli nie tzn. że te informacje można o kant dupy rozbić.. za przeproszeniem.... jeżeli nikt nie ma odwagi zmierzyć się z tym problemem, to wtedy Pan Piotr powinien.... a może musi... z uwagi na swoja wiarygodność nam udowodnić, że inwestycja w te komentarze nam się opłaca, a jeżeli nie, to te komentarze można potraktować jako dorabianie do swojej niezbyt wysokiej emerytury... i tylko tak....

;-) ;-) :-) :-)

[Napisałbym najchętniej coś, co już Panu nieraz pisano, a ja cenzurowałem. Niestety, z oczywistych powdów nie mogę. Ale może Pan sobie wymyślić, co napisałbym. Z pewnością się Pan nie pomyli. A co do tej wstrętnej wrzutki to po pierwsze wystarczy sprawdzić, żeby wiedzieć, ale Pan pewnie na to nie stać. Po drugie mam z tego grosze - to jest moje hobby. Po trzecie emeryturę będę miał niewielką, ale jednak przynajmniej będzie to 1,5 razy średnia płaca. Po czwarte - będzie na orzeszki, bo ja potrafię dbać o siebie. I po piąte - nie życzę sobie, żeby mi Pan na tę odpowiedź próbował odpowiadać. Jeśli Pan spróbuję to usunę Pana bez żalu do końca roku. PK]

182
23:25, 08 listopada 2013
Warszawiak pisze:

@kikan123

FV pisze:

"dzięki za ostrzeżenie,
wiem co wciskają na szkoleniach z AT, ale wiesz co ja o tym sądzę...."

Jaki Ty FV jesteś delikatny...:

"czyli średnio masz TP/SL poniżej 2x, co oznacza, że musisz w ponad 50% mieć rację.2

przecież to mógł napisać tylko jakiś piekarz... lub jakiś innym nie za b. rozgarnięty Forumowicz...

A tak przy okazji... zaglądając na ten blog i spotykając Forumowiczów, którzy prognozując czy przewidując kierunek zachowania się jakiegoś parametru giełdowego trafiają w dziesiątkę... moim zdaniem już wtedy powinni być obdarzeni szczególnym szacunkiem... i dlatego wymaganie od nich dodatkowego określenie SL i TP jest niekonieczne... ponieważ to jest dodatkowy powód do czepiania się.... a SL I TP jest całkowicie indywidualną sprawą. Kropka.

Warszawiak.

183
08:04, 09 listopada 2013
Super-senior pisze:

Czy to już nadchodzi koniec? http://theeconomiccollapseblog.com/archives/how-china-can-cause-the-death-of-the-dollar-and-the-entire-u-s-financial-system

184
09:36, 09 listopada 2013
tomasz pisze:

@183
To jeszcze nie koniec i daleko do tego, choc kropla drazy skale. Ilosci, czestotliwosc tego typu artykulow bedzie robic swoje
Swiat przestanie oszczedzac w dolarze. Sam nawet kiedys mialem USD, a dzis nawet o tym nie mysle by posiadac zielonego.
Bo dolar to smiec, wedlug mnie trzymany przez plynnosc wall street.
Mam nadzieje ze Wladze Ludowe Chin zdecyduja o redukcji a moze nawet nie zwiekszaniu pozycji w dolarze.
3 bln to dosc sporo by upchnac w rynek. Trzeba kilku lat lub dzialan FED i wall street by wydrukowany towar wciagnac
Rynek dlugu jest potezny i trzeba wiekszych stumulusow tak moze 200-300 mld na miech.
Spolki technologiczne USA beda niedlugo robic skupy swoich akcji za swoj cash bo beda chcialy wywalic dolara . Beda chcialy uciec od inflacji, NIe beda inwestowac bo to proces dlugi a czasy niepewne. Zreszta ludzie forsy nie maja i nie maja pracy by kupowac produkty i rzuca sie co rok na nowsci techniczne za x100 dolarow. Buy back to najlepsza najlatwiejsza ucieczka z cashu. Wedlug mnie dojdzie to tego do czego chce FED zapominajac ze wiara w dolara upadnie.
Chincy czy Arabowie nie sad durni jak sadza Jankesi. Choc o Polaczkach takl mysla. POjade zrobie kilka dobrych min, przemowienie z kartki, wieniec i juz zamowienie na xx mld dla naszego loby militarnego jest. A jak bedzie trzeba to glowny szef pojedzie da uscisk dloni i mieso armatnie tez sie zalatwi. Przeciez naszych chlopakow nie bedziemy na pierwsza linie ognia wystawiac. O czego sa sojusznicy.
Banka rosnie balon dmuchamy dalej. Choc 25% w rok to sporo. Premie beda duze a baze podnoscic na przyszly rok to tez zle.

185
10:06, 09 listopada 2013
PIOTR pisze:

Draghi przyznaje, że ożywienie jest kruche. Taki stan stagnacji/lekkiego ożywienia może trwac latami.Groźba recesji cały czas bardzo realna. Z drugiej strony indeksy biją rekordy wszech czasów. Czy taki rozjazd miedzy giełdami a realną gospodarką ( wiem wiem, niskie stopy, druk kasy ) jest do utrzymania na dłuższą mete ? Słowo "korekta" w zasadzie nie istnieje :-)
Wczoraj w USA dzieki rekomendacjom analityków , żeby kupowac bańki, kolejne wzrosty ( JPM +4,5% a GS +2,3...chłopcy pewnie kupują własne akcje i ciągną indeksy :-) ).
Skąd ten strach przed korektami na rynkach ?

186
15:51, 09 listopada 2013
karol pisze:

S&P500 w górę, złoto w dół a od poniedziałku realizacja zysków i przejście na kontrakty w złocie... i tak do końca listopada... a potem rajd Świętego Mikołaja...

187
15:57, 09 listopada 2013
tomasz pisze:

Nawiazujac do wywiadu z 08 Gospodarza na bnkierze i tematu sluchacza NIkkei to rzeczywiscie, ladna formacja trojkata az nie trudno go nie zauwazyc. Ladnie narysowany. Dodac do tego druk jena wiec w ciemno mozna powiedziec polnoc po odbiciu z podstawy.
Ale ja bym powiedzial cos innego. W piatek powstala luka przy spadkach i chwialmi byla doi wiec i jeszcze dodac niesmialo chce ze srednia 50 przebila 200.
Krzyz smierci. zobaczymy moze to byc szum i pulapka a moze jazda na 12 000. POzdawiam

188
16:02, 09 listopada 2013
PIOTR pisze:

#184 Tomasz
Rozpatrujesz "szmacenie" $ w kategoriach Wall Street i Chin. A zastanówmy się, jakie będą tego reperkusje społeczne w USA ? Siła nabywcza Amerykanina drastycznie spadnie, a tzn, że FED i Gminne Spółdzielnie spauperyzują społeczeństwo Amerykańskie. To tak bez bezboleśnie nie przejdzie.

189
16:08, 09 listopada 2013
tomasz pisze:

przepraszam pomylilem sie ze srenimi dla nikkei 50 to 14260 200 to 13400.

190
16:29, 09 listopada 2013
PIOTR pisze:

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-nadchodzi-przebudzenie-chinskiego-smoka-2983833.html
"Agencja ratingowa Fitch wyliczyła, że łączny dług władz centralnych i lokalnych, państwowych przedsiębiorstw i banków wyniósł blisko 200% PKB." Oj ! Żeby z tego nie było jakiegoś dymu! Nie wiedziałem, że mają takie zadłużenie.

191
17:04, 09 listopada 2013
krzys pisze:

@PIOTR #185
Kazda korekta moze sie przerodzic w cos wiekszego.....wtedy demony opuszcza swój wirtualny eden (tokamak RF).
Staną z boku, aby poczekać na większą dawkę sterydów, jeśli ją dostaną wrócą w zaświaty, bo najsilniejsza jest wiara w dolara. Wykresy będą szaleć.

PS: Tak było, gdy arcykapłan Ben zagnał demony za pomocą powszechnej "wiary w dolara" do takamaka RF.
Hmm....może dokładniej Wielkiej Piramidy Finansowej.....imienia.....lobby, które pokonało więzy Glass-Steagall Akt.

192
19:00, 09 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

181 Wiem,że mam licha pozycję,z wiadomych powodów...brak czasu...i z tych samych powodów pewnie Cię zawiodę...nie mam zamiaru poświęcać czasu,którego i tak mam mało,na zajmowanie się dodatkowym rachunkiem...to odpada.Kiedyś pokażę dotychczasowy,hołubiony od kwietnia...taki mój eksperyment,dlatego w demo.Eksperyment polegający na A.T. i taktyce...z r resztą,pisałem kiedyś,że preferuję pozycje zabezpieczające,przeciwne, zamiast stop/loss...można wszak założyć się czasem samemu ze sobą...a do tego kilka powiązanych.Stop/loss to poddanie się,czasami ze stratą...a po co mi to.A poza tym źle w tabelce by wyglądał...:))). Eksperyment długotrwały,dla cierpliwych...bez wyskoków...żmudna praca i tyle.Takie uporczywe wdrapywanie się pod górę i czasami bywa,że wręcz za uszy wyciąganie pozycji na plus.Ale,jak dotąd skuteczne. A co do A.T....wszak fv (co z resztą podejrzewałem po cichu)korzysta z niej ile się da,choć z uporem maniaka pisze na forum coś innego. Ma podobne do moich założenia odnośnie Wig20...ja z powodu A.T....On twierdzi,że z powodu fundamentów(tak się domyślam)...ale zauważ jedno.Co napisał ostatnio.Pewne poziomy...no i spróbuj zgadnąć...jakie to przesłanki FUNDAMENTALNE pozwoliły mu te poziomy nakreślić? Odpowiem za Niego:Żadne! To poziomy z A.T.,której notorycznie się zapiera.Co więc tu udowadniać...jeśli sam fv już pokazał...że jednak kieruje się A.T. Co jeszcze? "Zarzut" fv wobec mnie...że podobno nie podaję poziomów wejścia,czy zamknięcia pozycji jest chybiony...ależ ja podawałem poziomy...tyle,że On tego NIE ZAUWAŻYŁ. Jeśli podajesz poziom linii szyi RGR na ED i prognozę ruchu na RGR razy dwa w górę...to jest to moment...dokładny poziom wejścia,jak i zamknięcia pozycji.Jeśli podajesz moment początku korekty na S&P500:gdy DJ zaliczy górną bandę klina(odbije się wtedy w dół)...to jest to DOKŁADNY,PRECYZYJNY punkt wejścia w"sell"...jaki target? Ano "ruch powrotny do wyłamanej wcześniej w górę, górnej linii klina na S&P500...i tyle im wystarczy spadków"...taki był wpis...i to był DOKŁADNY cel dla pozycji"sell" i zajęcia"buy".Jakież to FUNDAMENTY spowodowały,że ruch odbył się dokładnie,jak zaplanowano....zwróć uwagę,że w piątek S&P500-future precyzyjnie odbił się WŁAŚNIE od górnej bandy swojego klina...PRECYZYJNIE!!! TO BYŁO PIĄTKOWE MI-NI-MUM !!! Fundamenty? W żadnym razie...to tylko pretekst.Oczywiście gdzieś tam,w głębi,stoją za tym fundamenty...ale na samych fundamentach nie da się jechać...chyba,ze się chce zostać notorycznym dawcą kapitału. Co więc udowadniać,gdy każdy kto chce widzieć,widzi co się dzieje. A poziomy wejścia/wyjścia...ten,kto był zainteresowany,z pewnością miał przed nosem wykresy...a na nich bez problemu mógł zaznaczyć odpowiednie figury(jeśli ich wcześniej nie miał) i precyzyjnie jechać. Poziomy podane w formie liczb...mnie tak samo,jak tutaj już kto inny napisał,mało obchodzą poziomy,ale ruch wynikający z tworzonych figur.Czasami geometria nie pozwala na ustalenie z góry dokładnego poziomu zwrotu(bo np ukośna linia klina)...ale stwierdzenie,że S&P500(future) wykona ruch powrotny do linii klina i to wszystko na razie...to okazało się również bardzo precyzyjną prognozą...(a za nim zawróci także DJ "jak w dowcipie o indianach zbierających chrust na zimę".Czy te prognozy nie były precyzyjne? no chyba były. Liczby...przecież patrząc na wykres każdy je widział...tylko trzeba było na wykres spojrzeć.Co ja mam jeszcze dodać...mam może komuś sznurówki zawiązywać i może jeszcze nosa w chusteczkę wytrzeć...i za rączkę do przedszkola zaprowadzić??? :)) Jest podana figura,kierunek ruchu od/do...i to wystarczy.Reszta to już indywidualna sprawa.Choć odrobinę własnej inwencji. I to by było tak pokrótce na razie wszystko.

193
19:21, 09 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

182 Warszawiak Wiesz...kikan tylko powtórzył tylko to,co radzą w podręcznikach A.T....wiesz,stosunek zysk/ryzko...by był minimum dwa. Szkoda się go za to czepiać...chciał dobrze...

194
21:55, 09 listopada 2013
DeT pisze:

ie wiem ludzie, to dla myślicieli: pomyślcie nad takim wariantem, aby w ogóle opuścić tą rzeczywistość. Jaki byłby efekt? Jeśli reinkarnujemy to nic się nie zmieni, ale spróbować można. Jeśli jesteśmy niematerialną świadomością to powłoka materialna odpadnie - może to oznaczać wyzwolenie, raj. Jeśli czeka na nas nieistnienie to tylko przyśpieszylibyśmy nieuniknione i osiągnęli wieczny spokój kończąc zmagania i rywalizację. Przy praktycznie zerowym ryzyku, bo przecież i tak wszyscy musimy umrzeć, możemy osiągnąć wszystko w dodatku co może najważniejsze byłby to zysk dla wszystkich, a nie czyimś kosztem. Może opuszczenie tej rzeczywistości to ostateczny etap ewolucji i dlatego w kosmosie nie ma cywilizacji, które mają miliony czy miliardy lat trwania bo jakoś nie dają nam znać o swoim istnieniu, nie interweniują w kryzysowych sytuacjach. Ta koncepcja jest trochę nie z tego świata, ale nie dajcie się zwieść była już rozważana przez starożytnych mędrców i filozofów (Homer, Sofokles), więc może nie jest to taki sobie pomysł szaleńca.

195
22:11, 09 listopada 2013
PIOTR pisze:

#191 Krzyś
Każdy z nas, żeby być w dorosłości zdrowym musi od czasu do czasu zachorować, żeby organizm nabrał odporności. Jeżeli ktoś byłby chowany w warunkach sterylnych, to po wyjściu do normalnego świata mógłby umrzeć na zwykłe przeziębienie. Tak samo jest z hossą: żeby on była "zdrowa" musi przejść od czasu korektę.
Ta obecna drukowana hossa to takie chowanie rynku w warunkach sterylnych. Jak przyjdzie co do czego to korekty może nie być , tylko krach.
P.S. Panie Zenonie! Ma Pan bardzo dobre AT.

196
03:46, 10 listopada 2013
kot pisze:

"W ten weekend zbiera się plenum Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin. Eksperci oczekują propozycji zmian, które zrewolucjonizują chińską i światową gospodarkę. Spotkanie jest już określane mianem najważniejszego od 1978 roku."

Ale sie porobiło, Świat czeka na to co
KC KPCH,
a nie FED, a nie G-8 ..... powie/wymyśli.

Gdy byłem na szacownym trochę nudnym wykładzie w Pałacu Staszica,
na moje pytanie:"kto rządzi w Chinach" pani profesor odpowiedziała:
"partia, wojsko, biznes"

Moim zdaniem to co teraz zagraża Chinom to brak dobrej teorii rozwoju
i KC tego nie wymyśli . Za trudne.
Chinom udało sie bo żyjemy w świecie prawd zniuansowanych, nikt nie ma jednej racji,
a każdy ma jej część.
Jeżeli w Chinach zwycięży biznes to będziemy mieli kapitalizm jak gdzie indziej
z jego dobrodziejstwami i kryzysami.
Najpierw mieliśmy teorie oderwane od życia: komunę, Neo.
Teraz mamy praktykę Chińską której zagraża brak ujęcia teoretycznego.
Ożenek państwa z biznesem zafunkcjonował, ale
pod wpływem gry sił może szybko sie rozpaść.

197
03:48, 10 listopada 2013
kot pisze:

"W ten weekend zbiera się plenum Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin. Eksperci oczekują propozycji zmian, które zrewolucjonizują chińską i światową gospodarkę. Spotkanie jest już określane mianem najważniejszego od 1978 roku."

Ale sie porobiło, Świat czeka na to co
KC KPCH,
a nie FED, a nie G-8 ..... powie/wymyśli.

Gdy byłem na szacownym trochę nudnym wykładzie w Pałacu Staszica,
na moje pytanie:"kto rządzi w Chinach" pani profesor odpowiedziała:
"partia, wojsko, biznes"

Moim zdaniem to co teraz zagraża Chinom to brak dobrej teorii rozwoju
i KC tego nie wymyśli . Za trudne.
Chinom udało sie bo żyjemy w świecie prawd zniuansowanych, nikt nie ma jednej racji,
a każdy ma jej część.
Jeżeli w Chinach zwycięży biznes to będziemy mieli kapitalizm jak gdzie indziej
z jego dobrodziejstwami i kryzysami.
Najpierw mieliśmy teorie oderwane od życia: komunę i NEO
Teraz mamy praktykę Chińską której zagraża brak ujęcia teoretycznego.
Ożenek państwa z biznesem zafunkcjonował, ale
pod wpływem gry sił może szybko sie rozpaść.

198
11:05, 10 listopada 2013
ogif pisze:

@ Warszawiak # 181

Nie rozumiesz biznesu "prognozowanie giełdy". Aż 82% ludzi jest gotowych płacić za bezużyteczne prognozy więc podaż prognoz jest oczywistą odpowiedzią na to zapotrzebowanie.

http://blogi.bossa.pl/2013/11/04/dlaczego-ludzie-placa-za-bezuzyteczne-prognozy/#more-11391

Na ogół pisząc o bezużyteczności prognoz doprowadza się profesjonalnych prognostów do wściekłości, gdyż większość z nich naprawdę wierzy w użyteczność swoich prognoz. Z dwóch powodów:
1.Trudno jest stanąć w prawdzie i przyznać się przed samym sobą że wykonuje się pracę pozbawioną sensu.
2.Przypadkowo udane prognozy przepowiadający dobrze zapamiętuje, a prognozy przypadkowo nieudane wypiera z pamięci.

 

[Prowokuje Pan tego Pana do odpowiedzi, co skutkować będzie wykluczeniem. To ruch nie fair. Co do prognoz to nie mam zamiaru podejmowac dyskusji. Powiem tylko to co często mówię publicznie: każdy analityk ma fazy - są okresy kiedy się nie myli i wtedy warto go słuchać - kiedy zacznie się mylić to najczęściej myli się nieomylnie i wtedy trzeba go zmienić. PK]

 

 

199
12:17, 10 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

Dolar powyżej 4 PLN przy końcu bessy na GPW w 2014/2015r

Gdyby dolar tak jak dotychczas zachowywał się zgodnie z cyklem średnioterminowym ( Kitchina), czy cyklem dłuższym
( Kuznetsa), to należałoby spodziewać się do lata 2014r osłabienia ( poniżej 3 PLN --zakup). Spodziewane w tym okresie
osłabienie dolara spowoduje wzrost cen surowców, inflacji w Stanach a to może zachęcić FED do zaostrzenia polityki
pieniężnej i kontynuacji w 2014r bessy na rynkach akcyjnych. Pamiętamy aprecjację dolara w 1996r ( kryzys azjatycki)
i osłabienie naszej waluty, która na końcu bessy na GPW w latach 2014/2015r może wynosić powyżej 4 PLN/USD --sprzedaż. Jeżeli ktoś nie gra na kontraktach terminowych to jest okazja po wyjściu z akcji na przeczekanie bessy na GPW robiąc okazyjne zakupy dolara ( poniżej 3 PLN) w II kw. 2014r.

200
15:51, 10 listopada 2013
ogif pisze:

@ Gospodarz # 198

Tak, te fazy są takim samym dziełem przypadku jak sekwencje orłów w rzucie monetą. Nie ma racjonalnych powodów, aby kwestionować naukowe badania nad charakterem kursów rynkowych. Błądzą losowo i zostało to wykazane przez naukowców. Zaś w warunkach błądzenia losowego przewidywanie czegokolwiek jest z definicji niemożliwe. Oczywiście często się trafia pod warunkiem dużego stopnia ogólności prognozy. Przykładowo jeśli zawsze będę prognozował wzrosty to będę miał dużą trafialność.

Jeśli ktoś nie wierzy w to co napisałem to niech zapozna się z FAKTAMI. Fundusze inwestycyjne są zarządzane przez zespoły profesjonalistów i ......konsekwentnie przegrywają z rynkiem. Niesłychanie rozbudowany i posiadający długą historię rynek amerykańskich funduszy został pod tym kątem dokładnie przebadany.
Bardzo nieliczni zarządzający wygrywający powtarzalnie z rynkiem są typowym zjawiskiem trzysigmowym. Gdy wielu gra to rozrzut wyników ogromny i niektórzy będą powyżej średniej przypadkowo wiele razy z rzędu.

Czasem ktoś wygrywa z rynkiem i na tej podstawie myśli że jego łepetynka cokolwiek wnosi ;-) ale to tylko oznacza że podjął ponadstandardowe ryzyko i mu się udało.

Gwoli ścisłości nie ma błądzenia losowego, lecz stan bardzo bliski błądzeniu. Po doliczeniu kosztów gry oraz odjęciu zysków przestępczych insiderów nie zostaje miejsca na wygrywanie, chyba że .........więcej się ryzykuje. Wtedy jest możliwość.

 

[Przykro mi, ale prezentuje Pan rozważania określane często mianem chłopskiej filozofii ;-). Warte mniej więcej tyle ile te mityczne badania, na które się Pan powołuje. Ale oczywiście można w nie wierzyć tak jak w woodoo czy dowolną inną wiarę/teorię. Ja wierzę w swoje 20 letnie doświadczenie i toleruję to, że Panu wygodniej jest wyznawać swoją religię rynkową. Bez odbioru. PK]

 

 

 

 

 

201
19:08, 10 listopada 2013
benito pisze:

Ja się pytam gdzie jest ta inflacja - ja tego nie rozumiem - drukują kasę więc akcje drożeją - ale dlaczego nie ma inflacji w realnej gospodarce ???

202
22:35, 10 listopada 2013
Joker pisze:

@pozyczki subprime, powtorka 2008?
Must read:
http://www.theburningplatform.com/2013/11/10/the-subprime-final-solution/
To wszystko dla hurra optymistow, szczegolnie tych od USA.

A czym to sie skonczy??????????
Boooooooooooooooooooooom. Wiekie boooooooooooooooom:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=iFDe5kUUyT0#t=725

 

203
09:05, 11 listopada 2013
krzys pisze:

@benito #201
Gdzie jest inflacja? Jeszcze pytasz? Jak to gdzie? W tokamaku RF w rozrastajacych sie piramidach wartosci kapitalowej.

@Joker #202
Polski rynek pozyczek subprime ocenia sie na 4mld pln. Pikus ws PKB. Nasze spoleczenstwo podobnie jak chinskie jest oszczedne.

204
12:57, 11 listopada 2013
Wad pisze:

@ogif, p. Kuczyński

"[Prowokuje Pan tego Pana do odpowiedzi, co skutkować będzie wykluczeniem. To ruch nie fair. Co do prognoz to nie mam zamiaru podejmowac dyskusji. Powiem tylko to co często mówię publicznie: każdy analityk ma fazy - są okresy kiedy się nie myli i wtedy warto go słuchać - kiedy zacznie się mylić to najczęściej myli się nieomylnie i wtedy trzeba go zmienić. PK]"


Panie Piotrze to co pisze ogif we swoim wpisie to jest w dużej części prawda. A w chwilach gdy nie jest to prawdą, to są to rzeczy jeszcze nie rozstrzygnięte. Bardzo polecam poświęcenie godzinki i posłuchanie czego naucza Robert Shiller swoich studentów na Yale:

http://www.youtube.com/watch?v=3EzdvkRgToY

[Nauczających jest wielu, wielu z nich czasem ma rację, czasem nie ma. I zazwyczaj szkoda tracić czasu na ich nauki. PK]

205
15:30, 11 listopada 2013
dziatko pisze:

Prognoza, naukowa metoda przewidywania - za Wikipedią.

Nie ma tu elementu pewności. W mniejszym lub większym stopniu jej trafność zależy od przyjętych założeń, metody... Brak jest zatem podstaw do całkowitego jej wyeliminowania jako sposobu badania rzeczywistości, co zdaje się kwestionować drogi Ogif.

206
17:52, 11 listopada 2013
krzys pisze:

@Ryszard
Jutro powalczymy. PLN zmierzy sie z gorna banda 5-miesiecznego umocnienia, Tak, tak, dokladnie od momentu fikolka GS na kontraktach. Czy to przypadek? Nie. Wlasnie tak sie kosi, kosi lapki.
http://stooq.com/q/?s=usdpln&c=5m&t=l&a=lg&b=0

207
19:34, 11 listopada 2013
mangus pisze:

Panie Piotrze!

Jakiś czas temu wypowiadałem osobistą opinię ( #121,123) na temat wypowiedzi niektórych analityków, jako niekonsekwentnych, czasami sprzecznych (czego czasami się nie robi, żeby nie przyznać się do błędu).

Proszę się nie przejmować złośliwościami ze strony niektórych forumowiczów. Akurat Pan jest jednym z tych, którzy mają kręgosłup, cechuje Pana konsekwencja a wypowiedzi są jasne i spójne, nieemocjonalne. Nie przeczy Pan sobie, co bardzo ważne. Z przyjemnością słucham Pana w TVNCNBC, oglądam w TV Bankier.
Ma Pan ogromne doświadczenie, a inwestycje w latach 1996-2000 zapewne zamknęłyby buzie tym, którzy piszą że Pańskie prognozy są guzik warte

Pozdrawiam, proszę się trzymać

P.S. Jak komuś nie pasują Pańskie prognozy, nie powinien wchodzić na Pański blog. Korzyść byłaby obustronna.

[Wileki dzięki za słowa otuchy. PK]
 

208
20:34, 11 listopada 2013
Ryszard pisze:

@krzys
Na kontraktach w ciągu najbliższych sesji rozstrzygnie się czy zjazd w dół,czy
kanał opadający i wybicie w górą.Jestem za pierwszym wariantem.

209
01:53, 12 listopada 2013
kot pisze:

Joker napisał, że wszystkiemu co złe
są winne te teorie......komunizm keynesizm, NEO....,
I to jest piękne na tym blogu!
Dawno temu, chciałem zrozumieć czym jest filozofia jankeskiego pragmatyzmu.
Odszukałem człowieka , który w Polsce na ten temat pisał.
Umówiłem sie na rozmowę, ale rozmowy o tym co mnie interesowało nie było.
To natomiast co interesowało mojego rozmówcę.... nie interesowało mnie.
Pragmatyzm
był-jest siłą jankeskiego sukcesu.
Jego słabością jest to, że jest jakby teorią bez teorii.
Chińczycy bacznie przyglądali się
sposobowi odchodzenia od komunizmu,
na którą wkroczyła Polska i Rosja.
Widocznie nie spodobało im się to co zobaczyli
bo zablokowali podobnie rozwijający się u nich scenariusz wydarzeń .
Rozjeżdżając czołgami swoich rodaków na Tiananmen.
-Pragmatyzm?!
W niedzielnej Wyborczej F.Godement, znawca Chin
mówi, że Chiny nie muszą wprowadzać wymienialności juana,
bo mają skuteczny sposób dokonywania wymiany.
Zachowując przy tym pełną kontrole nad pieniądzem.
Widocznie przyjrzeli się temu co dzieje się z pieniądzem
w świecie zachodnim.
Pragmatyzm?
-Xi uwidacznia się na tle Tiananmen z Mao.
W ten sposób pokazuje,że zmiany które nadejdą
nie zmienią dotychczasowej linii politycznej.
W USA pragmatyzm idzie jakby w diabły,
Chiny, przejęły pałeczkę rozwoju przy pomocy
teorii idącej w ślad za praktyką,
ale nie wybiegającej przed nią zanadto, bo to niebezpieczne.
Ps.
F. Godement przypomniał, że Xi ma w ręku zarówno partie, jak wojsko.
że zasoby taniej siły roboczej nie prędko zostaną wyczerpane,
że nie tylko centrum ale rozwijają się też prowincje.



 

210
09:49, 12 listopada 2013
kot pisze:

Jeszcze jedna opinia F. Godementa:
" Chińscy przywódcy mogą dziś wybierać , jakie reformy chcą wprowadzić , a jakie odkładać,
żeby uniknąć zagrożenia utraty władzy, czy problemów społecznych."
"Kto" tak dzisiaj ma.....
USA sparaliżowane: niezdolne przeprowadzić reformy zdrowotnej,
czy....., zakazu dostępności Kałaszy.
Wygląda na to,że demokracja, w momencie gdy pojawiły się biznesy za wielkie żeby upaść
przestała sprawnie funkcjonować.

211
10:09, 12 listopada 2013
fv pisze:

# 181-182 Warszawiak
„PS.1.Przed ostateczną decyzją Zenka..... proponuję żebyś Ty Drogi FV zadeklarował, że jesteś gotów jako następny wziąć udział w tej zabawie...”
Patrz: #171
Na razie zajęta jedna pozycja L 2512 z celem 2600

--------------------
„i dlatego wymaganie od nich dodatkowego określenie SL i TP jest niekonieczne... ponieważ to jest dodatkowy powód do czepiania się....”

Bez określania SL i TP strategia polega na na zajmowaniu wyłącznie długich pozycji, nigdy krótkich.
Nie mam nic przeciwko, żeby się czepiać mojej strategii. Ja nie zamierzam udowadniać, że „mam talent”. Nie polecam też tej strategii. To próba sprowokowania speców od AT, aby udowodniali swoje talenty na konkretach, a nie laniu wody.
Krzysio zajmuje pozycje na podstawie sygnałów płynących z AT, mnie te sygnały nie obchodzą.
Moja strategia polega na kupowaniu i sprzedawaniu na założonych poziomach. Nie zajmę krótkiej pozycji choćby wszyscy „guru” od AT pisali o sygnale sprzedaży.

----------------
# 192-193 ZG
Co Ty starasz się udowodnić:
A - skuteczność książkowej AT (# 20 „rzemiosło”)
B – skuteczność 80% AT wg. interpretacji Zenona („sztuka") ?

-------------
„…preferuję pozycje zabezpieczające,przeciwne, zamiast stop/loss...można wszak założyć się czasem samemu ze sobą...a do tego kilka powiązanych.Stop/loss to poddanie się,czasami ze stratą...”

Z finansowego (swap) punktu widzenia, zawieranie transakcji przeciwnej jest gorszym rozwiązaniem niż zamknięcie i pogodzenie się ze stratą,
ale oczywiście jest lepsze z psychologicznego punktu widzenia, więc może warto się oszukiwać i zakładać samemu ze sobą :)

212
10:45, 12 listopada 2013
kot pisze:

Ładnie powiedziane.... z okazji ŚN w Wyborczej:
"..prawdziwy patriotyzm przejawia sie nie w tym, że uprawia sie politykę historyczną szukając wrogów Polski
i zachwycając sie naszymi klęskami,
ale właśnie w tym, że płaci sie podatki. Płaci sie je w Polsce, a nie poza jej granicami."
napisał PK

213
12:17, 12 listopada 2013
fv pisze:

# 212 kot

Czyli uprawiający politykę historyczną i płacący podatki w Polsce są patriotami,
tak samo jak płacący podatki kosmopolityczni lewicowcy, którzy nie czują się patriotami,
bo dla nich ważniejsze być obywatelem europy/świata niż Polakiem

Zabawne, że nie tylko politycy a nawet analitycy, chcą definiować patriotyzm.
Wczoraj wysłuchałem wiele definicji patriotyzmu, i mam problem,
czy żeby zdobyć tytułu "patrioty" trzeba się zmieścić we wszystkich definicjach, czy wystarczy tylko większość?:)
Bo jak we wszystkich, to w Polsce nie ma nikogo, kto mógłby uzyskać tytuł "prawdziwego patrioty":)

A jeżeli chodzi o najbogatszych Polaków, którzy nie płacą podatków w Polsce,
to niektórym z nich, choćby bardzo chcieli, nie uda się kupić wizerunku patrioty za żadne pieniądze.

214
15:25, 12 listopada 2013
kot pisze:

fv, pięknie zagaiłeś,
Jeszcze nigdy nie spotkałem/słyszałem żeby patriota mówił o sobie:
"jestem patriotą", zwykle mówi nie zrobiłem nic nadzwyczajnego,
zrobiłem za mało, albo to oczywiste.
Więc gdy koleś startuje z deklaracją:
jestem patriotą -to
nie zaszkodzi kolesia zapytać, a jak tam z podatkami kolego.

215
16:07, 12 listopada 2013
ogif pisze:

@ Mangus # 207

Przenigdy nie odmówię Gospodarzowi uroku, swobody medialnej, intelektu i wielu innych przymiotów. Jedynie odmawiam trafnego prognozowania kursów giełdowych, ponieważ nie ma na świecie osoby zdolnej do przewidywania wyników błądzenia losowego.
To znaczy istnieje wiele osób autentycznie przekonanych o swojej umiejętności, ale nie ma ani jednej która przeszłaby pomyślnie twardą naukową weryfikację. Więc nie ma.

Rok 1996 rozpoczął się WIG=7.6k. Na początku 2000r rynek doszedł do WIG=22.8k. W tym czasie nie istniała możliwość gry na spadki. Zatem inwestor pozbawiony jakichkolwiek umiejętności prognozowania, obecny w owym czasie na GPW wykręcał co najmniej 60% zysku rocznie. Niby WIG rósł tylko 30%, ale zakładam użycie jakiegoś niewielkiego lewara oraz przeważanie spółek o wysokiej becie, bo one musiały być w owym czasie w wyraźniejszych trendach więc bardziej kusiły. Po takim doświadczeniu każdy wpadłby w zachwyt nad AT i własnymi umiejętnościami. Tym bardziej że te 60% rocznie w tamtym okresie to mało napisałem. Jeśli lewar sięgał 2.5, a grało się spółki z betą 1.5-2.5 (bardzo realistyczny przykład) to wynik mógł być trzycyfrowy.

Problem w tym że próba kontynuacji powyższej techniki w innych czterech latach byłaby masakrą.

Zasadniczo jak się komuś coś wydaje to niech idzie na Forex i szybko mu się przestanie wydawać.
W tym roku wygra z zerem tylko kilkanaście procent graczy (w tym większość nieznacznie), w przyszłym również wygra kilkanaście procent, ale to nie będą ci sami gracze.

216
16:56, 12 listopada 2013
krzys pisze:

Banka rosnie...naplyw pieniadza w akcje Wall Street wynosi 3mld na sesje czyli 60mld miesiecznie.
Pompa FED przetacza dodruk z USBonds i Mortgage wprost na Wall Street. Niewiele wedruje na EM.
Czy trzeba zapytac skad ten popyt przy c/z=25?
Gdzie parkuje kapital (uwolniony dodrukiem) z USBonds i rynku nieruchomosci?
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Inwestorzy-kupuja-przewartosciowane-akcje-2982167.html?utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=dziennik

217
17:04, 12 listopada 2013
Super-senior pisze:

piszą, że to wreszcie pieprznie. Dolar upadnie i Chińczycy przejmą role waluty światowej. http://www.globalresearch.ca/how-china-can-cause-the-death-of-the-dollar-and-the-entire-u-s-financial-system/5357311
Co w takim razie robić z oszczędnościami ciułacza w Euro lub w dolarach. Czy jest ktoś mądry co może poradzić? Gdzie sie dowiedzieć jak nie u ekspertów?

218
17:07, 12 listopada 2013
krzys pisze:

@ogif #215
Bolesne. Kazdy niedojrzaly (niedopompowany) rynek oferuje gre na wzrosty.
Ludziska sie przyzwyczajaja i nie umieja zachowac sie podczas spadkow, bo zawsze roslo! Gubia sie przy pierwszym podejsciu do szortow. Nie umieja sprzedawac.

219
21:37, 12 listopada 2013
Warszawiak pisze:

Patriotyzm a podatki!

W Niemczech każdy kto tam "przebywa czy zamieszkuje" w danym roku kalendarzowym w sumie więcej niż 183 dni musi płacić w Niemczech podatki a jeżeli tego nie robi to nie jest prowincjonalnie traktowany jako patriota czy nie... tylko jako złodziej, który idzie na kilka lat do więzienia a kara finansowa jest proporcjonalnie też b. wysoka.... analogicznie jest chyba w Polsce a jeżeli tak to każdy z nas na blogu jeżeli wie, ze przykładowo ktoś z pierwszej setki najbogatszych osób w Polsce przebywa więcej niż pół roku w kraju ma obowiązek poinformować odpowiedni Urząd Skarbowy... i takie zachowanie Forumowicza... moim zdaniem można potraktować jako czyn patriotyczny.
Kropka.

Warszawiak.

220
23:47, 12 listopada 2013
Joker pisze:

"@201 19:08, 10 listopada 2013
benito pisze:
Ja się pytam gdzie jest ta inflacja - ja tego nie rozumiem - drukują kasę więc akcje drożeją - ale dlaczego nie ma inflacji w realnej gospodarce ???"

Wenezuela
O. zobacz 50% w tydzien:
Juz rabuja sklepy!
http://worldnews.nbcnews.com/_news/2013/11/11/21399541-venezuela-sends-in-troops-to-force-electronics-chain-to-charge-fair-prices
Ino poczekaj, towarzysz Tusk niczym Chavezowi nie ustepuje. Kwestia czasu.
Moze Argentyna:
http://www.bloomberg.com/news/2013-11-12/malbec-loving-foreign-tourists-turn-to-crime-argentina-credit.html
 

221
23:57, 12 listopada 2013
Joker pisze:

cd.
Krok 1 -Drukuj kase.

Krok 2 - Win spekulantow.

Krok 3 - Wprowadz kontrole cen.

Krok 4 Wprowadz kare smierci za spekulacje.(wkrotce)

Krok 5. Glod, bieda, prostytucja, zalamanie sie jakosci zycia.

Krok 6. EMIGRACJA (Galicja, POlska)

Krok 7. Wojna lub powrod do sredniowiecza..

Krok 8 Wypierz, wyplukaj I powtorz

222
00:29, 13 listopada 2013
daras pisze:

@Gospodarz
Czy ta niezgoda na zachwycanie się klęskami to polemika z Janem Sową mówiącym o dobrodziejstwie rozbiorów?

[Nie. PK]
 

223
11:23, 13 listopada 2013
Seba pisze:

Nikt tutaj z was nie pisze o interwencji Czeskiego centralnego banku w poprzedni czwartek na rynku walutowym.Czesi równiež drukuja kase, inflacja jest ponizej celu inflacyjnego 2%,wiec zaczeli drukować kase.

224
15:12, 13 listopada 2013
karol pisze:

Zapowiadana korekta chyba ruszyła... Tylko ostro poszło jak na jedną sesję. Czy oczekiwany jest spadek poniżej 2380-2390? Czy może jeszcze niżej i dopiero odbicie?

225
17:16, 13 listopada 2013
Ryszard pisze:

@krzys
Nareszcie spadek nabrał wigoru.Przecięli dolną linię małego kanału, wrócili pod linię po szczytach
z 2011 i 2013. Czasu na spadki coraz mniej, powinni się spieszyć.

226
18:28, 13 listopada 2013
Joker pisze:

@APPLE
W koncu Wlosi sie wzieli za amerykanskich oszustow:
http://espresso.repubblica.it/affari/2013/11/13/news/apple-sotto-inchiesta-a-milano-per-frode-fiscale-di-oltre-un-miliardo-1.141085
Apple to tacy sami zlodzieje jak Google, Microsoft, Yahoo. Plebs sie cieszy ze swojego ipada, iphone, kupuje to badziewie a na szpitale nie ma kasy bo nikt nie placi podatkow. . Oczywiscie wszystkie te szwindle za przyzwoleniem naszych politykow. Oni dokladnie wiedza o co chodzi.
jak juz nieraz pisalem, Amerykanie to oszusci, malwersanci I swiatowi terorysci. Oszukuja Europe na milirdy podatkow. Biedny Kowalski jest doslownie opodatkowany na smierc, A karmiacy go sztucznym gownem amerykanska korporacja odmywa podatki przez Irlandie I Holandie Tutaj schemat okradania Europy:
http://www.zerohedge.com/news/itax-avoidance-why-america-there-no-representation-without-double-irish-dutch-sandwich-taxation
 

227
19:08, 13 listopada 2013
Warszawiak pisze:

FV!

Piszesz:

"....że WIG20 będzie rósł, czyli łapie L na wsparciach"

Czy mógłbyś napisać o jakich wsparciach piszesz... ponieważ patrząc na wykres tych wsparć nie widzę.
Dla każdej pozycji wstawiłeś inny TP... dlaczego tak i dlaczego takie...?
Czy wysokość SL też mógłbyś uzasadnić...?

To nie są pytania, które miałyby na celu czepianie się czy nie daj Boże "udupienie" zawodnika... pytam się ponieważ z Twoich wpisów wynika, że jadłeś już chleb z wielu pieców.... dlatego chciałbym poznać Twoją logikę i rozumowanie... i to niezależnie czy będziesz do przodu czy do tylu....

Pozdrawiam, Warszawiak.

228
20:56, 13 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

Zapomnijcie na chwilę o S&P500,spójrzcie ponownie na Dow Jones'a(future)...własnie ponownie zaliczył w punkt swoją górną bandę klina...świetnie to widać na 15-minutówkach.Jednak świecowo to lepiej wygląda,od poprzednej wizyty w tych okolicach,jakby tym razem przymierzał się do łamania tej kreski w górę....ale nie przesądzam...tylko zwracam uwagę. To dotyczy ruchów intraday...jednak daily...coś jakby poczuł do tej kreski miętę przez rumianek i klei się do niej dość chętnie.Piszę to na razie tak,by zwrócić na to uwagę ewentualnych graczy. Jeśli nadal nie będzie odpadać,to możnaby się spodziewać silnego zrywu. Co do f-Wig20...nooo...w dość niebezpieczny dla siebie sposób niedźwiedzie zajmowały ostatnio eski...rozrzut po całości...przypadkowe pozycje z góry na dół. Jeśli jeden zrealizuje teraz zyski z shortów...to pójdzie w góre,jak zamek błyskawiczny...jak prute prześcieradło. To tyle na razie...tym razem bez konkretnej prognozy...choć obraz wygląda raczej pozytywnie ze względu na uporczywe klejenie się DJ do górnej klina.

229
21:48, 13 listopada 2013
anonim pisze:

#228

Co do wig20 też się zgadzam, że szykuje sie mały odpałek czyli pewnie znów jazda na 2600. Jakoś tak niemrawo nam idzie spadanie. Nie ma sie znów co dziwic bo jak USA nie spada to my też nie spadniemy. Mało tego, patrzac na naszych opcyjnych to zakładam, że do czerwca nie przebijemy ani 2300 ani 2700. Opcyjni raczej sie nie mylą i swoje zarabiają więc powinni w tych widełkach sie utrzymać i zainkasować kilka(naśnie) mln zł.

230
21:50, 13 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

Do #228 z 20:56 Szkoda,że nie idzie to na bieżąco....własnie poszedł ponowny i skuteczny atak na wyżej opisaną kreskę...po prostu posmarowali miodkiem i powisiała na tyle długo,ze skruszała...mniam,mniam... :)) Powinno to skutkować znaczącym wydłużeniem korpusu daily...Eeee....i tak,to się ukaże się później...nie szkodzi...pewnie wszyscy już od dawna to widzą.

231
22:21, 13 listopada 2013
Joker pisze:

Inflacja, moze hiperninflacja?
Wenezuela? Moze juz kraj nad Wisla niedlugo?
Daka czy Biedronka? Nie ma znaczenia.
Plebs wszystko wyczysci.
http://www.youtube.com/watch?v=hmUDvPRO7nA#t=73
A gdzie jest El Presidente?
Nie ma to jak zdrowy obraz zycia:
http://www.youtube.com/watch?v=SxZyjz4PTHY
upsss, spadl z roweru

232
22:26, 13 listopada 2013
Joker pisze:

S&P 500 1930-1942-linia brazowa
S&P 500 2007-2013-linia zielona
http://www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user3303/imageroot/2013/11/20131112_roaring30s1.jpg
Smierdzi tak na -50%
 

233
00:24, 14 listopada 2013
Joker pisze:

@cycki tesciowej
W koncu wyrysowaly sie piekne cycuszki:
http://www.safehaven.com/article/31642/dow-20000-part-ii
Niedlugo zapinamy pasy!
Zapomnijcie o czarnym labedziu. Nie ma planu, juz 6 lat temu mowilem, ze rzadzi chaos:
http://www.youtube.com/watch?v=5iwf20t9J1k

234
00:33, 14 listopada 2013
Joker pisze:

@Black Swan
Prof. Didier Sornette obala teorie Czarnego Labedzia:
4 minuta 40 sekunda
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=C_eFjLZqXt8#t=237

235
01:15, 14 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

No minęła godzina duchów i zwyczajowe dopalanie...można i należy zamknąć kramik i karaluchy pod poduchy...:)

236
07:30, 14 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

#228 Ja to pisałem tak,tylko dla ostrzeżenia...gdyby ktoś akurat: a) zobaczył mini-RGR na 5-min po dotknięciu linii klina i wszedłbył wcześniej w eski...by je raczej zamknął,zrealizował niewielkie zyski i zmienil pozycję na long. b)siedział w longach i widząc rgr intra(5-min)...akurat o taj godzinie tworzylo się przegiecie w dół..i miał zamiar uciec z longów...by tego nie robił. c) ktoś spóźniony,jak ja miał okazję coś załapać. I to tylko tyle....reszta,to już indywidualna decyzja.

237
08:59, 14 listopada 2013
fv pisze:

# 227 Warszawiak

Wsparcia i opory wziąłem z internetu. Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym skąd dokładnie one wynikają.
Na dziś podają:
- wsparcia 2400, 2430, 2447,
- opór 2508, 2538, 2565

Ja nie wierze w skuteczność sygnałów AT (większą niż 50%),
ale wierzę, że ludzie jej używają do podejmowania decyzji,
stąd można zakładać w okolicach jakich poziomów pojawi się popyt/podaż.

ps.
wczoraj weszła nowa pozycja w mojej zabawie (#171),
która niestety nie sprowokowała, żadnego wyznawcy AT do podjęcia podobnej próby:)

238
10:02, 14 listopada 2013
karol pisze:

Czy gołębie nastawienie Yellen (zgodnie z upublicznioną treścią dzisiejszego przemówienia) może doprowadzić do hurraoptymizmu i zwyżek na giełdach bez spodziewanej niewielkiej korekty na rynku? Zenon czy w twojej opinii możliwe wybicie górą na DJ przeniesie się na S&P i pozostałe rynki?

239
10:19, 14 listopada 2013
tomasz pisze:

Nie wazne co powie wazne ze jest polnoc. patrzac wczoraj od ok 16.00 na sp500 mamy pionowa linie w gore.max max sky is the limit.
Wydaje sie 1800 jest na wyciagniecie. nastaq leci na 4000 a DJI przebije 16 000.
Sa obecnie silne fundamenty do drukowania. spadki nie istnieja. czy ktos w ogole panieta osuniecie 2 %. Kiedy to bylo.
Jak dobrze golebica zagra to 2000 na sp500 jeszcze w tym roku. Allleuja
lecimi szybko w gore bo ryzyko korety tez duze. Premia musi byc. Ostatni gasi swiatlo i budzi sie z reka.
W Rosji nie jaki Zyrinowski krzyczy by ludzie uciekali z dolara. Step by step.

240
17:15, 14 listopada 2013
tomasz pisze:

Wall street przywitalo Pani Yellen z honorami. nowe rekordy i na tym nie koniec. Pani Yellen ma nosa i zapisze sie w historii ekonomii. Dzieszy walkla z bezrobociem i drukowany dolarek co tworzy nowe miejsca pracy na wall street.

241
17:57, 14 listopada 2013
Warszawiak pisze:

Drogi FV!

Powinienem napisać do Ciebie jednak tak:

Ty FV... Wisła się pali!

Jednak odstąpię ten ciekawy przypadek Zenkowi... On ujmie, to zapewne bardziej naukowo...

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

242
18:20, 14 listopada 2013
krzys pisze:

Do czego tak naprawde sluzy QE (ratowania neo-farsy), przemowil jeden z Klaunow FED-u:
"Same banki nie tylko zyskiwały na obniżonych kosztach pożyczania, lecz również na wzroście wartości ich aktywów oraz prowizjach pobieranych za obsługę transakcji prowadzonych przez Fed – wyjaśnia Huszar, dodając, że „lata 2009 i 2010 przyniosły Wall Street sowite zyski”"
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Byly-drukarz-z-Fedu-przeprasza-Ameryke-2986270.html?utm_source=newsletter&
utm_medium=email&utm_campaign=dziennik
Czy nie prosciej byloby znacjonalizowac banki? Panstwowe zarzadzanie przyniosloby mniej strat, mniej dlugow.
Obecnie zyski bankow z Wall Street generowane sa przez FED i prowizje na obsluge zetonow. Jest praca, trzeba zaplacic choc efektow brak. Jak ci prywaciarze rozkradli USA i nadal kradna!!!.

BALOON DOG za $58mln (F16 bylby tanszy), symbol obecnych czasow:
http://newsfeed.time.com/2013/11/14/an-orange-balloon-dog-sold-for-58-4-million-so-here-are-10-cool-jeff-koons-balloon-pieces/

243
19:19, 14 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

238 Ależ to już się stało...z resztą to jest powiązane.Dlatego zwracałem uwagę na DJ...gdyby na S&P500 sytuacja była mniej jasna.Jakiś czas temu...że korekta na S&P500 rozpocznie się,gdy DJIA dojdzie do swojej górnej bandy klina...wtedy S&P500 miał zrobić ruch powrotny do swojej górnej bandy(on był już ponad nią)...i tylko tyle korekty,bo gdy zatrzyma się i odbije od swojej kreski...to DJIA również zawróci w górę....jeden patrzy na drugiego...jak w dowcipie o góralach i ostrej zimie(zbieranie chrustu)A ponieważ zaczął się wręcz kleić do swojej górnej bandy,no i intraday ładne świeczki tworzył...no to musiał się wybić.Oczywiście wszystkie te założenia musiały być konfrontowane na bieżąco wszystko podlegać musiało obserwacji,kontroli czy idzie zgodnie z planem. DJIA już brakowało miejsca do obijania się w klinie...więc to musiało być teraz.Ja pisałem nie tylko o DJIA...użyłem DJIA bo tu było to bardziej przejrzyste. Warto zwracać uwagę na rózne indeksy...S&P500,DJIA,NASDAQ,Russel2000...

244
20:18, 14 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

Myślę,że fv zrobił po prostu dowcip w #237...takie poczucie humoru...:)

245
20:31, 14 listopada 2013
PIOTR pisze:

Babcia Jeleniowa powiedziała, że nie ma bańki na rynku akcji. Czemu o tym wspomniała ? Przecież FED nie jest od zajmowania sie rynkiem akcji :-) A na poważnie: skoro mówi o braku bańki na akcjach, tzn. że ta bańka jest . To jak z rządem: im bardziej czemuś zaprzecza, tym bardziej to coś istnieje .

[To było kuriozalne stwierdzenie. A to, że jest postęp w sprawie instytycji za dużych, żeby upaść to już istna komedia ;-). PK]

246
22:13, 14 listopada 2013
tomasz pisze:

http://www.dailyfx.com/forex/technical/ssi/spx500/2013/11/14/ssi_SPX500.html
rekordowa liczba krotkich pozycji. ulica nie ma racji ktos kupuje, ciekaw kiedy przesilenie.
Pani Yellen ma nosa przewidziala krach niskich stop i na hipotekach. Teraz trzeba zaufac wkoncu to ona bedzie kreowac trend za 2 miesiace.

247
22:18, 14 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

245 Piotr Faktycznie kuriozalne.Ale czy aby na pewno FED nie jest od zajmowania się rynkiem akcji? Oficjalnie nie.Ale pamiętam odpowiedź Big-Bena na pytanie dziennikarza:"...a co z oszczędnościami?"(domyślnie kapitału lokowanego w papierach wartościowych) "...No cóż....mamy to na uwadze...to jest nasze oczko w głowie...staramy się o równomierny i systematyczny wzrost oszczędności". Czyli oficjalnie to nie jest w centrum zainteresowania...mandat FED tego nie obejmuje...ALE...no własnie! Stały,równomierny wzrost...może w razie przepompowania nieco powietrza upuszczą(bo ma bć równomierny,a nie szalony wzrost))...ale w razie draki przyjdą bykom z pomocą. No i faktycznie...jak tu myśleć o bessie. :)))

248
22:32, 14 listopada 2013
elektrim pisze:

USA - niezatapialny finansowy Titanic

249
23:01, 14 listopada 2013
fv pisze:

# 241 Warszawiak

"Wisła się pali!"
Jaki Ty Warszawiaku jesteś delikatny...:)

poczytaj wpisy innych to dopiero pożar zobaczysz:)

250
00:25, 15 listopada 2013
krzys pisze:

@PIOTR #245
Komediantka Yellen twierdzi, ze nie ma wplywu na pompowanie? To kto pompuje? Świstak? NRR?
Dziecinne tlumaczenia. USA wydaja na pomoc socjalna 100-120mld rocznie i rownoczesnie 12x(40+45)=1020mld na USBonds i MBS. Czyli 10 razy wiecej na tzw. recovery (pomoc bogatym looserom giedowym) niż na potrzeby 60mln biednych amerykanow.

Krotko: akcje Serwis Packa 500 od połowy 2012 są pompowane przy malejących przychodach...to przejaw pompowania klasycznej bańki spekulacyjnej. Na dodatek stan chorobowy jest zaawansowany: trwa już 18 miesięcy! Trzeci czynnik to gigantyczny napływ pieniądza na Wall Street dziwnie podobny do kwoty dodruku, który podobno "nie wpływa" na wyceny akcji: 60 vs 85. Czy balonik pęknie, gdy napływ przekroczy 85? Ile jeszcze mamy czasu? Kasa z EM odpływa aby nadymac usiackie indeksy, ktore notuja 30% a nawet 40% stopy zwrotu. Ile razy w ciągu ostatnich 100lat usiacki indeks zaliczyl 40%???
Teraz ulica mówi (nie kupuje, bo nie ma za co, gdyż jest ogołocona przez spekulacje FED) a kupuje świstak z kumplami.

251
07:32, 15 listopada 2013
tomasz pisze:

Wszyscy spodziewaja sie spadkow. Prawie kazdy o tym pisze. KOrekat przyjdzie jak grom z jasnego nieba. NIe jak kazdy o tym pisze. Teraz potrzebny jest marketing typu, Wall streen na rekordach. 2% w tydzien. znow maxima itp. Kazdy op tym musi lowic kazdy musi forse liczyc ile to zarobil itp.
Nkkei w tydzien dal zarobic 8 %. Imponujace co robia samuraie. Samurajski NIkkei pe mediana ok 40. Spox przy 60 mozna sie martwic a bywalo nawet 100. Przestrzeni jest duzo do wzrostow. Jankesi maja srednio PE 20 wiec tez zgodze sie z Yellen to jeszcze nie balon, bo jak wygladaja balony to ona wszystkim pokaze.

252
08:02, 15 listopada 2013
PIOTR pisze:

Oczywiście, że wystapienie Jeleniowej to kabaret. Mnie nurtuje pytanie: czy wierzy w to co mowi, czy też nie ?

253
10:00, 15 listopada 2013
kudłaty pisze:

Kończymy zabawę we wzrosty.
Szykować sanie, bo sanki nie wystarczą

254
10:11, 15 listopada 2013
fv pisze:

# 250 krzys

Załóżmy, że jesteś dyktatorem, który może sam ustalać politykę monetarną i fiskalną.

1. każesz swojemu bankowi centralnemu drukować i przekazywać środki do budżetu, które następnie kierujesz na wydatki socjalne (zasiłki)
2. wydrukowane środki przekazujesz do budżetu z przeznaczeniem na roboty publiczne, sprzątanie, budowa dróg itp. itd,
(chodzi o to, że dajesz pieniądze za pracę a nie tylko dlatego, że ktoś potrzebuje)
3. wydrukowane środki wykorzystujesz na zakup swoich obligacji w celu zmotywowania przedsiębiorstw do wykorzystania swoich oszczędności na inwestycje

------------------
W dużym uproszczeniu:
Kryzys spowodował, że oszczędności uciekły do bezpiecznych instrumentów, czyli też USbonds.
Kupowano dług bezpiecznych państw, zamiast inwestować.
Strach doprowadził do absurdu, bo mniejsze inwestycje to mniejszy pkb, czyli ograniczenie możliwości spłaty długu.
Inwestorzy uciekając z ryzykownych aktywów powodowali, że bezpieczne aktywa stawały się coraz bardziej niebezpieczne.
Gdyby nie działania rządów i banków centralnych doszłoby do nie porównywalnie większej katastrofy.
Cel był prosty, zachęcić do szukania zysków w inwestycjach niż długu państw.
Nie pomogło zmniejszenie stóp procentowych do praktycznie 0, więc zaczęto skupować dług za drukowany pieniądz.
W efekcie FED ma dług USA a rynek gotówkę. Teraz FED oczekuje, że pieniądze "pójdą w gospodarkę".
Gorzej jak tylko zwiększą cenę obligacji i inflację a wzrostu nie będzie.
Na razie wygląda, że to działa i na parę lat mamy spokój. A co będzie później.... Pożyjemy zobaczymy.

Zauważ istotną zaletę QE, wprawdzie dług USA nominalnie się nie zmniejsza, ale to FED zostaje wierzycielem.
A przyznasz, że to lepszy wierzyciel niż np. Chiny:)

Dopóki dolar nie jest za słaby, inflacja jest poniżej celu, nie widzę powodu, aby zaniechano QE.
To się USA opłaca.


# 251 tomasz

"Wszyscy" ?
a kto jeszcze oprócz Krzysia i Ryszarda ?

255
10:11, 15 listopada 2013
anonim pisze:

"najzabawniejszy" był wczorajszy news o zwolnieniach w RWE z powodu zbyt niskiej ceny prądu!!!!
To już jest kuriozum, że firma zwalnia 1500 pracowników bo jej zysk spadnie z 9 do 7,5 mld euro. To jest co najmniej chore, bo albo ci ludzie sa niepotrzebni teraz i przepłacają za ich pracę albo prąd jest zdecydowanie za drogi bo firma nie powinna osiagać tak gigantycznych zysków kosztem społeczeństwa. RWE powinna mieć zysk w wysokości góra 1mld euro a róznica czyli 7-8 mld na dzień dzisiejszy to powinna być obniżka cen prądu. To samo Banki powinny obniżyć opłaty bo to nie normalne aby zarabiać po kilka mld łupiąc ludzi którzy nie mają wyjścia i MUSZĄ korzystać z banków i kupować prąd.
Co innego np taki apple który sprzdaje swoje "i" coś tam po abstrakcyjnych cenach, tego nikt nie musi kupować tylko chce wiec jeśli jest frajer który przepłaca kilkadziesiat % za produkt tylko dlatego że ma znaczek jabłuszka to jego sprawa i firma może mieć zysk nawet 100mld$ ale nie banki, elektrownie, ciepłownie i wodociągi ich zyskiem powinny być dobre zarobki i tyle. Tak było kiedyś gdy liczyła sie praca i człowiek a nie korporacje. Jak tylko doprowadza do wyeliminowania gotówki z obiegu to dpiero sie zacznie.

Jeśli chodzi o giełdy to każdy wie że to kiedyś p....nie i to zdrowo, nikt tylko nie wie kiedy. Wszyscy patrzą na USA bo to tam zacznie sie domino. U nas powinni dociagnąć znów do 2600 i dopiero wówczas sie skorekcić (polecieć co najmniej 300pkt). Choć może to być trudne bo jeśli teraz już rośniemy to powinniśmy dalej rosnąć w grudniu a tu już za dużo miejsca na wzrosty nie ma chyba, że jednak zrobimy i rajd mikołaja i stycznia za jednym zamachem i dopiero w lutym będzie buuum ale już z poziomu bliżej 3000 i nie o 300 a bliżej 1000 pkt, ale to scenariusz mało prawdopodobny na naszej giełdzie. Raczej spodziewam sie bujania w te i we te po 100-200 pkt czyli nuda przez najbliższe pół roku.

256
10:51, 15 listopada 2013
artur17 pisze:

OFE mają już 43,18 % akcji w portfelu, przed startem tej hossy miały 18,97% akcji. Czyli KRACH się zbliża na GPW. Jak zwykle kapitał zagraniczny oddaje akcje kupione w bessie emerytom na szczytach. Dobrze, że to już koniec OFE i "zarządzających". To jest dla mnie kryminał bo w szczycie każdej hossy OFE pakowały akcje pod korek i nie wydaje mi się to kwestią przypadku.

257
11:28, 15 listopada 2013
kudłaty pisze:

@anonim (255)
Nie będzie 3000 na w20, ani nie będzie nudy na GPW.
Za to ostra jazda na południe.

[Właśnie ją widzimy ;-) PK]

258
11:33, 15 listopada 2013
kudłaty pisze:

Zapomniałem dodać, że nie będzie rajdu S.K., ani dobrego początku 2014 r.

259
11:59, 15 listopada 2013
anonim pisze:

Widzę, że większosć z forumowiczów uważa, że zaraz musi spaść bo to już jest niemożliwe aby tak rosło i rosło. Z tego co pamiętam gdy wiekszosć tak uważa tzn, że czeka nas jeszcze jedna niezła jazda w górę i to chyba jeszcze potrwa. Sam uważałem, że należy się zgrabna korekta ale jak widać jeszcze nie teraz, jeśli przez tydzień spadamy tak marnie a potem w 2 dni odrabiamy straty tzn. że jeszcze nie czas na spadki. To jest sytuacja odwrotna do normalnej na GPW czyli rośniemy przez miesiac i w jeden dzień spadamy tyle samo i to jest normalne :)
Oczywiście nadejdą takie przyjemne dla oka sesję na GPW gdy będziemy spadać co najmniej po 100pkt dziennie ale chyba jeszcze nie w tym roku, myślę nawet, że bedzie nam dane podziwiać sesje a'la luty 2009 po 15 % spadków, bo gdy kapitał zagraniczny zacznie uciekać z naszej giełdy to nie będzie komu kupować.

Aktualny problem giełd polega na tym, że tak naprawdę to grają ze sobą tylko duzi i to jeden duży kiwa drugiego dużego, indywidualnych to już prawie nie ma na rynku. Większosć tzw. inwestorów to na giełdzie jest dla sportu :)
Ktoś z tych dużych będzie chciał pierwszy wyjść z inwestycji bo jak zacznie spadać to może nie być komu opchnąć towar do tego dochodzi jeszcze góra kasy która nie istnieje czyli wszelkiego rodzaju kontrakty i opcje z lewarem nawet po 100. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że kiedyś to może paść jak domek z kart i z wirtualnych mld zysków zostaną same straty.
Dobrym przykładem jest np. facebook i tweeter czyli firmy totalne wydmuszki nic nie warte i nie przynoszące zysków. Jak by padły jutro to nawet bym nie zauważył. W najlepszej sytuacji są moim zdaniem Chiny bo tam jest realna gospodarka która zaopatruje cały świat.

260
15:35, 15 listopada 2013
F pisze:

Płynie kasa do funduszy akcyjnych :-)
http://stooq.pl/mol/?id=13287
"W przypadku funduszy akcji dodatnie saldo wyniosło natomiast 1,1 mld zł, co jest najlepszym wynikiem od sześciu lat"

Ale stado naiwniaków nam się powiększa.

261
15:47, 15 listopada 2013
F pisze:

@anonim #259
Sentyment jest chyba skrajnie byczy na światowych rynkach, u nas może nie skrajnie, ale mocno byczy.
Zobacz gdzie jesteśmy po 4,5 roku "hossy" - powinnismy być już dawno w okolicach 3500, albo szczytów z 2007 roku, a tymczasem mamy na GPW niezwykłą słabość głównych indeksów. Szczyt zrobiony w 2011 roku (2900) nie został nawet zaliczony - koszmarna słabość.
O czymś to swiadczy.
Od 2 lat mamy trend boczny, a wybicie będzie DOŁEM.

Zobacz na dzisiejsze obroty - wzrost za 300mln na w20.
Kudłaty ma rację, tu nie sanki są potrzebne a sanie, które jak już ruszą, to ich prędko nie zatrzymasz.
Powrót na dołki z 2009 roku jest nieunikniony.

262
16:27, 15 listopada 2013
krzys pisze:

@fv
Kto spowodowal kryzys? Nie wiesz?
Dodruk tylko dla panstw G7 sie oplaca. Tak jak kazdemu oszustowi. Problem narasta: narkomani oczekuja wiekszych dawek.
"Babcia Dynamit" tylko poglebi skutki kryzysu, wspierajac nieudacznikow z Wall Street w osiaganiu szczytow.
Niemcy powinni byc przerazeni. Oni jasno przeciwstawiaja sie ratowaniu zlodziei za pieniadze podatnikow.
Jesli ratowac to niech kosztuje to wierzycieli, udzialowcow a nie TYLKO podatnikow.

Mozna inaczej ratowac: wlacznie z nacjonalizacja bankow i ogolnie IF.
Szwecja uratowala swoj system bankowy tradycyjna metoda.

@Ryszard
Na wig20 obrot mizerny, graja do jednej bramki. Pieknie thatcherzysci przeczyscili karnet ...rozpruli szortowcow.
13-tego dolek zostal zmaterializowany. Zobaczymy czy bedzie jeszcze jeden test 20 list.

263
16:54, 15 listopada 2013
PIOTR pisze:

#260
Mamy ostatnią faze hossy .Typowe.

264
17:23, 15 listopada 2013
Ryszard pisze:

@krzys
Zamknąłem S-ki po 2543 +1 i +12pkt, słabo.Za wysoko dzisiaj zaszli, otworzyłem małe L po 2543.

265
20:05, 15 listopada 2013
ogif pisze:

Ścieżka limitu akcyjnego dla OFE wygląda na ułożoną przez ignoranta.
Prawidłowo powinno być 75%-65%-55%-45%. Przyjęte 75%-55%-35%-15% jest głupie i spowoduje niepotrzebne szkody na giełdzie. Limity na poziomie 15% są nonsensem w czystej postaci. Także limit 35% jest niepotrzebny. Natomiast przydałoby się aby zejście z 75% do naturalnego 35-45% odbywało się wolniej.

[Zgadzam się. Też tego nie rozumiem. PK]

266
20:16, 15 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

262 Krzys.... rozpruli,jak stare prześcieradło :) Co mam się powtarzać...alle to efekt własnie chaotycznie,w dziwny sposób zajmowanych pozycji,jak po sznurku,w pogoni za rynkiem przez niedźwiedzie....same sobie winne.Część nie dostała nawet szansy na wyjście bez strat zarówno wczoraj,jak i dzisiaj(luki)....kto pierwszy,ten lepszy :)

267
22:22, 15 listopada 2013
fv pisze:

# 262 krzys

Ok, oszustów znamy, finansiści plus politycy. Powsadzajmy ich do wiezień i przejmijmy ich majątki.
Nierealne, ale załóżmy żeby się udało.
Tylko co dalej? Znacjonalizujemy tyle ile się da i oddamy... w ręce polityków, żeby Ci wstawili tam swoich kolesi?

Szwedzi znacjonalizowali banki w czasie kryzysu, inaczej padłby a ludzie potraciliby oszczędności. Im udało się uniknąć kolesiostwa, ale mimo to kiedy złe czasy minęły znowu sprywatyzowali.

"Babcia dynamit" miałaby teraz wykorzystać QE do nacjonalizacji banków? Trochę za późno, banki świetnie sobie radzą. Poza tym, czy to miałby zrobić FED?
Nawet jeśli tak, to co to rozwiąże?

Kończąc z fikcją przypomnę tylko, że USA miały już najbardziej "lewicowe/socjalistyczne" (wersja amerykańska) rządy w historii. Oczekiwanie czegoś więcej nie ma sensu.
Zobacz jakim "sukcesem" okazał się Obamcare i zgadnij kto wygra następne wybory w senacie i z jakiej partii będzie następny prezydent. Sukcesem będzie, jak wpływy tea party nie zwiększą się w ramach partii republikańskiej.

Popatrz na Chiny,
"Nowe rozwiązania według zapowiedzi członków Partii Komunistycznej mają przede wszystkim pozwolić na zwiększenie wolnego rynku w gospodarce Państwa Środka oraz zapobiec potencjalnym problemom społeczno-gospodarczym".

nawet chińscy komuniści (już tylko z nazwy) zrozumieli, że gospodarka centralnie sterowana to recepta na katastrofę

268
22:51, 15 listopada 2013
fv pisze:

265 ogif

ale to chyba jest minimum jakie OFE może mieć w akcjach?
czyli mogą nie mieć więcej niż limit, jeżeli uznają, że akcje to dobra inwestycja

[Nie "mogą" tylko "muszą". PK]

 

 

 

 

 

 

269
23:28, 15 listopada 2013
Magnavox pisze:

@ Wszyscy za wyjątkiem Warszawiaka

http://bankier.tv/kuczynski-golebie-serce-janet-14290.html

Pozdrawiam,
M.

270
23:29, 15 listopada 2013
Magnavox pisze:

@ Wszyscy za wyjątkiem Warszawiaka

http://bankier.tv/kuczynski-golebie-serce-janet-14290.html

Pozdrawiam,
M.

271
07:27, 16 listopada 2013
kot pisze:

Kiedyś na forum napisałem,że
" kapitalizm nie jest ani dobry , ani zły".
Z czym nieostrożnie zgodził się HP. -Nie zrozumiał.
Jest narzędziem do tworzenia bogactwa.
-Kapitalizm jest "dobry", wtedy gdy je tworzy.
-Jest "zły", gdy zajmuje się jego transferowaniem, a nie tworzeniem.
Ale narzędzie nie decyduje o tym czy zostanie dobrze użyte.

 

272
08:15, 16 listopada 2013
kot pisze:

Podpieranie banków,
które powinny upaść, pieniądzem drukowanym
jest pozbawione sensu.
Zgodnie z duchem kapitalizmu, podmiot rynkowy,
który nie daje sobie rady ......powinien być eliminowany - wypaść z rynku.
-Jeżeli jest "za duży, żeby upaść", z uwagi na szkody gospodarcze
- powinien zostać przejęty przez państwo.

273
11:30, 16 listopada 2013
fv pisze:

# 268 PK

to w czym problem, przecież jak będzie dobrze, to fundusze będą miały i tak znacznie więcej niż limit?


[Dobry żart, a raczej kompletny brak zrozumienia problemu. ;-) PK]


OFE mają służyć rynkom finansowym a nie przyszłym emerytom?

OFE to już od dawna (a właściwie od początku) jest jakiś absurd, ale po co go pogłębiać.

Kto przy zdrowych zmysłach z własnej woli zainwestowałby w fundusz, który ustaliłby sobie minimalny limit zaangażowania w akcje?
Fundusze inwestycyjne ustalają górny limit zaangażowania w akcje i czym on większy, tym większe ryzyko.
Natomiast w OFE jest odwrotnie, narzuca się konieczność ponoszenie dużego ryzyka na określonym poziomie:)

Ja rozumiem, obawy o to co mogłoby się stać z rynkiem, gdyby OFE zaczęły sprzedawać akcje bez limitu.
Tylko po co miałby to robić jak będzie dobrze?
A jak będzie źle to dlaczego nie mogłyby "ciąć" strat i uciec w bezpieczniejsze instrumenty.

Może zdecydujmy jaka ma być funkcja OFE, czy OFE ma służyć emerytom
czy też rynkom finansowym i rządowi, jako jedno z wielu narzędzi ministrowi finansów.

Chciałbym to wiedzieć zanim dokonam wyboru pomiędzy OFE a ZUS.

[Proszę rzucić monetą. I radzę to bardzo poważnie. Z  ZUS nawet będąc w OFE będzie Pan dostawał 85% emerytury. Szkoda czasu na zastanawianie się. PK]

274
11:37, 16 listopada 2013
Charlie pisze:

@F 261

prognoza pod tytułem " kiedyś spadnie" rzeczywiście pewnego dnia się sprawdzi i wtedy będzie Pan się chwali, jakoś tak w rodzaju "a nie mówiłem"
ludzie tu na tym forum podają swoje KONKRETNE prognozy na grudzień, styczeń, a Gospodarz w listopadzie tego roku odważa sie prognozować korektę o KONKRETNYM wymiarze na maj następnego roku
a Pan, jakie ma KONKRETNE prognozy na najbliższy okres
np: ile WIG (w przedziale np 100pkt) będzie wynosił na koniec tego roku, a ile w maju 2014

tak sobie myślę: zarabiam i tracę (z istotną przewagą tego pierwszego) pieniądze m.in. przy pomocy forumowiczów od dobrych kilku lat; ale jak samemu nie jestem pewny swoich analiz i nie mam odwagi stawiać swoich KONKRETNYCH prognoz, to i nikt na tym forum nie uświadczy moich wpisów podważającyh innych, którzy taką KONKRETNĄ odwagę mają

pozdrawiam

275
13:17, 16 listopada 2013
kot pisze:

fv, jesteś nieporównywalnie inteligentniejszy od HP ale
mając podobne poglądy używasz tych samych zgranych,
fałszywych, politycznych, memów, jak on.
Konkretnie-#267
Dobrze wiesz,że i większość na tym forum nie chce nikogo wsadzać do wiezień
i rewolucyjnie przejmować majątków,
może z wyjątkiem jokera, ale.......... nie @krzyś.
Przykład szwedzki jest godny naśladowania, gdy trzeba było - znacjonalizowali ... potem sprywatyzowali.
To Twoim zdaniem dobrze, czy źle?
Że banki dobrze sobie radzą gdy im dosypano ..... to chyba zrozumiałe. Że to nie miało sensu! a miało?
Że teraz za późno. -Zgoda.
-"..nawet chińscy komuniści (już tylko z nazwy) zrozumieli, że gospodarka centralnie sterowana to recepta na katastrofę"
To już zupełny odlot ....z kim polemizujesz? Z duchami?

 

276
15:41, 16 listopada 2013
Super-senior pisze:

W ten sposób ratują kapitalizm i banki. http://www.globalresearch.ca/the-multi-billion-dollar-laundering-of-drug-profits-united-nations-reports-record-afghan-opium-production/5358333

277
15:54, 16 listopada 2013
fv pisze:

# 273 PK

Pana zdaniem, OFE będą pozbywać się akcji tyle ile mogą (do limitu) bez względu na koniunkturę?
i jak zniosą całkowicie limit to nie będą mieli żadnej akcji?

Rzuciłem monetą, zostaje w OFE,
no chyba, że przejdzie postulat ogifa... to wtedy rzucę jeszcze raz:)

# 275 kot

Jeżeli nacjonalizacja ma uchronić przed chaosem jest ona uzasadniona.
Polska była gotowa do nacjonalizacji banków gdyby kryzys się pogłębił. Na szczęści nie było to konieczne.
Myślę, też gdyby USA mogło cofnąć czas to nie pozwoliłby na upadek lehman brothers.

Mamy dyskutować o błędach z przeszłości czy obecnych rozwiązaniach, bo obecnie nacjonalizacja nie jest potrzebna?

Nie wiem czy zauważyłeś, ale Krzyś odpowiedział na mojego posta #254.
To też chyba odlot, bo moje pytanie było proste i wystarczyłoby jakby podał 1,2 lub 3.
Ja nic nie pisałem o nacjonalizacji.

278
16:37, 16 listopada 2013
kot pisze:

Odnośnie #254,
zasadnicza rozbieżność.
Trochę prowadziłem prywatną firmę i wiem,że żadne zachęty:
niskie podatki, różne ułatwienia itp itd nie skłonią przedsiębiorcy do inwestowania jeśli
nie widzi popytu.
A popyt .....tworzy pieniądz u potencjalnych nabywców.
Tego niczym nie obejdziesz. To błędne koło.

279
18:32, 16 listopada 2013
Warszawiak pisze:

[Ostrzegałem Pan, że jeśli będzie Pan brnął to wyląduje Pan na czarnej liście do końca roku. Usiłował Pan mnie przechytrzyć wplatając insynuacje w odpowiedź do Forumowicza - nie udało się. Od tej pory na liście jest jeden nick - Pański. Przestalo mi się chcieć tolerować Pana faule. I proszę nie próbować mi grozić jak już raz Pan to zrobił. Internet nie zapomina... PK]

 

280
21:53, 16 listopada 2013
tomasz pisze:

WALL STREET na rekordach. Oni sa wspaniali w misiac prawie 10%. wszystkie prognozy ida w leb, nikt nie zaklada 2000 na sp500 w tym roku. w koncu nikt tez nie zaklada ze stagflacja puka do USA. Innej opcji nie ma na dzien dzisiejszy.
Mam nadzieje ze dozyje czsow gdy waluta rezerwowa bedzie yuan a koreanski won zastapi jena w pozycji wielkosci handlu.
A na razie idzie sie na maxa, drukuje kase i kupuje towar. Ze tez swiat i dostawcy to toleruja.
Od czrnego poniedzialku 87 minelo 26 lat, nie to moze znaczenia ale jakos 26 to specyficzna licza jak kazda inna.
W poniedzialek pewnie dzien jak co dzien i 1800 na liczniku

281
21:56, 16 listopada 2013
F pisze:

@Charlie
Wszystko znajdziesz na wykresach, popracuj trochę, a nie licz tylko na gotowca.
Robiąc analizy w 80% kieruję się wykresami, reszta to ogląd na sytuację ekonomiczno-polityczną itp.
Kanał chyba potrafisz narysować, opór dużej czarnej miesięcznej swiecy chyba też dostrzegasz.
A jak chcesz więcej, to......do roboty, nie ma darmowych obiadków, a ja napewno nie bedę Ci go sponsorował.

282
22:30, 16 listopada 2013
kot pisze:

fv,
co do wpisu#262,
Czy to nieuprawnione spojrzenie na to co się dzieje.
I czy to było nawoływanie do rewolucji. !?

283
11:24, 17 listopada 2013
kot pisze:

-I jeszcze dla jasności i......... wpół drogi z fv
Skoro zgadzamy sie, że państwo powinno ( z konieczności gospodarczej, a nie
na skutek rewolucji) "za duże żeby upaść" przejąć
zamiast nagrodzić za: nieudolność i lekkomyślność -powodowanie bańki,
to po tym jak gospodarka wróci do zdrowia można:
albo sprywatyzować albo i nie, lub zrobić to w odpowiedniej dla zdrowia gospodarki skali.
Sterowanie głównym strumieniem pieniędzy przez państwo,
sądząc po doświadczeniach chińskich, nie zaszkodziło gospodarce kapitalistycznej.

284
13:10, 17 listopada 2013
Charlie pisze:

@F 281
dziękuję za odpowiedź
zaznaczam po raz kolejny, że nie jestem do Pana źle nastawiony (więc o tych obiadkach było niepotrzebne)
odpuszczam nagabywanie, bo Pan i tak nigdy nie postawi żadnej prognozy (pewno z obawy, że będzie nietrafiona)
pojedyńcza sugestia o wskazanie poziomów to jeszcze nie prośba o doradztwo, więc proszę nie przesadzać
pamiętam, że od dawna przestrzega Pan przed spadkami, w pewnym momencie nawet był Pan niemal jedynym pesymistą i miał sporo racji - tylko przez okres trwania Pańskiego pesymistu WIG20 wzrósł wtedy kilkaset punktów (!) zanim prognozowany przez Pana scenariusz się sprawdził - zarobiłem wtedy znacznie więcej na "optymiźmie" Gospodarza niż straciłem potem na odwrocie (a straciłem niewiele, bo zwracałem uwagę m.in. na Pańskie ostrzeżenia i byłem ostrożny)
mam swoje analizy, ale człowiek sie ciągle uczy
forum się przydaje, czasami się zastanowię nad czymś co tu jest zasugerowane, najczęściej przyjżę się formacji przez kogoś tu opisanej, można też tu zobaczyć nastroje, potwierdzić lub zaprzeczyć własnym wnioskom
tyle
nie musi Pan na ten post odpowiadać, chyba że jeszcze musi mi Pan dołożyć :)
ja już swoje rozpoznanie zrobiłem, wię dalej już nie będę odpisywał
z poważaniem
pozdrawiam Gospodarza i forumowiczów

285
13:12, 17 listopada 2013
Joker pisze:

@kroczacy wielkimi krokami kolejny upadek Argentyny
@Bogaci Argentynczycy masowo uciekaja od peso, subsydiuje ich bedny Argentyczyk.
Jak zgnily jest ten swiat wyjasni ten artykul.
http://www.bloomberg.com/news/2013-11-13/porsche-911s-at-39-off-spurs-argentina-crackdown-on-peso.html

Bogaty Argentyczyk sprzedaje dolar za 10 Peso na czarnym rynku. Idzie I kupuje nowe Porsche. Diler Porsche kupuje Dolary w banku po oficjalneym kursie $ 1=6 Peso.
Roznice w 4 Peso pokrywa biedny Argentyczyk.
Czy mozna winic socjalistke Kirchener za upadek Argentyny? Alez oczywiscie nie! Winny jest ten biedny Argentynczyk ktory na nia glosowal. W mysl przyslowia "Czemuś biedny? Boś głupi…!"
O co, jezeli np. Dollar jest warty np. 6 Zlotych? ...................Czemuś Polaku biedny? Boś głupi…!

286
17:47, 17 listopada 2013
PIOTR pisze:

http://www.tvn24.pl/rafal-hirsch,87,m/ofe-maja-za-duzo-akcji-ida-spadki-na-gieldzie,372345.html
Możecie to jakoś Drodzy Forumowicze skomentować ? Wg mnie, ma to ręce i nogi ....

287
02:19, 18 listopada 2013
Joker pisze:

@Der Kapitalismus ist am Ende
http://www.finanzen100.de/finanznachrichten/wirtschaft/der-kapitalismus-ist-am-ende_H1607313210_64498/
Kochani, juz 6 lat temu mowilem, ze konczy sie mierna historia 300 lat kapitalizmu. Wg mojej definicji:
"Kapitalizm to wyzysk lichwa I nic innego."
Bez kapitalizmu umrze tez socjalizm. (moze za te slowa dostane Nobla) hi, hi.
Socjalizm to sztucznie stworzona antyteza kapitalizmu. Klania sie Hegel!!!
Synteza tych dwoch systemow bedzie powszechny glod, smrod, wojny I ubostwo.
Kiedys plebs powiesi kazdego kto tylko wspomni, ze jest ZUS, OFE, lub cos za darmo. Za darmo bedzie zabronione konstytucyjnie

Cytuje Fabera:
"kiedy peknie nastepna banka, kapitalizm jako system zniknie"

"banki(balony) sa integralna czescia kapitalizmu"

Centralne banki sa same w sobie zaprzeczeniem mechanizmow rynkowych"
 

288
08:55, 18 listopada 2013
cukierek pisze:

Cyt prof Bugaja
" Przypomnę, że mamy ponad 50 proc. naszego zadłużenia w "rękach" zagranicznych."

Tak wysokie zaufanie inwestorów zagranicznych do naszego państwa zapowiada dalsze umacnianie się naszej waluty i szybki wzrost PKB, przy coraz lepszych nastrojach społecznych.

289
09:16, 18 listopada 2013
kot pisze:

#286
Hirscha trzeba czytać, jest dobrym punktem odniesienia.

[Bardzo słusznie. A opinia niepokojąca. PK]

290
09:18, 18 listopada 2013
kot pisze:

- Joker,
Gadasz jak anarchista.
Anarchizm to też "izm"

291
09:32, 18 listopada 2013
kot pisze:

-Jeszcze raz,
to co pisze Hirsch ma ręce i nogi ale nie zawsze słuszność.
Ale jak pisał Frank Wilczek (co nieco sparafrazowałem):
"nie koniecznie coś musi być prawdziwe -ważne aby nie było płytkie".
Wtedy też popycha poznanie do przodu.
 

[Nikt nie ma zawsze racji. PK]

292
11:01, 18 listopada 2013
ogif pisze:

Jest gorzej niż pisze Hirsch. Po sporej podaży akcji w najbliższych miesiącach przerwa nie będzie długa. Na koniec przyszłego roku OFE zjadą do 75% i zaraz potem na 55%.
Nie jest to jeszcze pewne bo:
-ścieżka 75-55-35-15 jest tak ewidentnie głupia że jej poprawienie w komisji sejmowej wydaje się całkiem prawdopodobne
-może utrzyma się ministerialny benchmark z 80%WIG (myślę że się nie utrzyma) i wtedy fundusze nie będą patrzyły na ścieżkę, a właśnie na benchmark

Od pół roku zdaję sobie sprawę że rząd zrobi giełdzie dużą krzywdę i bardzo dziwił mnie optymizm Pana Piotra w tym temacie. O ile rozumiem to optymizm Gospodarza jest już nieaktualny.

Podaż akcji ze strony OFE nie musi oznaczać bessy. Może, ale nie musi. Przynajmniej na razie nie musi, bo kilkanaście miliardów podczas dobrych nastrojów na zachodzie i napływu środków do TFI rynek wchłonie.
Natomiast dalsze wzrosty będą wyraźnie trudniejsze.

W sumie jest hossa, a podczas hossy nie warto mieć wątpliwości. Niestety mam.

293
11:14, 18 listopada 2013
fv pisze:

# 283 kot

Nie bardzo rozumiem co chcesz udowodnić, że dziś nacjonalizacja miałaby sens?

Nacjonalizacja to ostatnia deska ratunku przed upadłością,
kiedy państwo za grosze przejmuje akcje "zbyt dużego żeby upaść".
To bardzo kosztowna operacja dla państwa - podatników, choćby wszystkie akcje przejęli za darmo.
Trzeba włożyć duże pieniądze, aby bank odzyskał płynność.
Ludzie w panice wycofują środki a z drugiej strony rośnie liczba niespłacanych kredytów.
Bank to przede wszystkim lokaty i kredyty. Czym Ty chcesz sterować? tym na jakie cele pójdą oszczędności ludzi?
a może też chcesz je znacjonalizować?

Nacjonalizacja ma zapobiegać panice i efektowi domina, a nie jakimś sterowaniu prywatnymi oszczędnościami/kredytami.

Od "sterowania" to mamy Bank Gospodarstwa Krajowego.

-----------------------
Czy dobrze, że postanowili upaść bankom na Cyprze?
czy też powinno się wyłożyć miliardy, aby ci co uciekali ze swoich krajów przed podatkami i lokowali w bankach cypryjskich, mogli te środki wypłacić i przenieść do innego raju podatkowego?

--------------------
Socjaliści zawsze podpierają się przykładem Szwecji, ale albo nie znają historii tego kraju albo celowo nie wspominają o wadach rozwiązań socjalistycznych w Szwecji.
To socjalizm doprowadził ten kraj nad skraj przepaści i ratowali się rozwiązaniami "neo"
Oczywiście wpuścili tylko troszeczkę liberalizmu, ale faktem jest to, że to był jeden ze sposobów walki z kryzysem.
To "socjalistyczni" Szwedzi pozwolili upaść firmie Saab a Volvo sprzedali Chińczykom.

---------
Obecnie większość krajów jest "kapitalistyczno-socjalistycznych". Posiadają zarówno wolny rynek jak interwencjonizm państwowy.
I tak powinno być, pytanie jakie powinny być optymalne proporcje.
Ja jestem za tym, żeby większą rolę grał konkurencyjny wolny rynek.
Jak to powiedział jakiś myśliciel "kapitalizm jest konieczny, ale nie celowy"

294
11:16, 18 listopada 2013
Joker pisze:

@Taleb, ten od czarnych labedzi:

http://bloom.bg/HRU8nN

Taleb byl byczy ostatnich pare lat. Jaka metamorfoza?

""Mr. Greespan and Mr. Bernanke are unharmed by their mistakes... but who is harmed - you, me, all taxpayers."

"borrowing money to 'create growth' is an incorrect thesis - take all the 'spurts' of growth from the Industrial Revolution onwards, debt has been used to finance wars - not a good thing..."
o, I perelka:
"Even Keynes would not have encouraged quantitative easing"
 

295
11:30, 18 listopada 2013
ogif pisze:

Ten scenariusz już dawno jest grany. Spójrzmy na relatywną słabość WIG20 względem sWIG80. Zazwyczaj to przebiegało odwrotnie. Najpierw hossa WIG20 i dopiero w końcowej fazie pogoń sWIG80. Teraz jest zupełnie inaczej.
Rynek wie że OFE będą sporo sprzedawały i spodziewa się że sypną głównie dużymi spółkami. Małymi to chyba w ogóle nie sypną. Wystarczy im sprzedawanie dużych i nie kupowanie żadnych. Na razie trochę ratują sytuację napływy nowych środków, które będąc lokowanymi w aktywa nieakcyjne trochę obniżają udział akcji w portfelach.

[Scenariusz Rafała jest logiczny. Nie bierze jednak pod uwagę tego, że OFE mogą zaparkować akcje np. u właścicieli PTE. Poza tym mogą czekać na wymianę ministra finansów (podobno w czwartek). Gdyby chcieli sprzedawać to zaczęłiby już teraz to robić, a rynek tego w najmniejszym stopniu nie sygnalizuje. W sumie spora niepewność, ale ja w to sypanie akcjami jakoś nie wierzę. PK]

296
11:39, 18 listopada 2013
Joker pisze:

Oraz moje teza:
"banki centralne okradaja biednych ludzi, z wielka korzyscia dla ludzi bogatych"
http://www.dailypaul.com/305617/ron-paul-federal-reserve-steals-from-poor-and-gives-to-rich-oped

Zwoccie uwage, na ostatnich demontracjach nikt nie zauwazyl tego, ze za wszystkim niesczesciami stoi bank centralny. Niestety, swiadomosc mas nie dorasta do otaczajacej masy rzeczywistosci..

297
11:41, 18 listopada 2013
krak15 pisze:

..."System OFE został stworzony bez dogłębnej analizy jego skutków. Konieczne jest radykalne ograniczenie jego negatywnego wpływu na finanse publiczne - pisze w liście otwartym grupa polskich ekonomistów"...

http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,14966437,Reforma_OFE_jest_potrzebna.html?biznes=krakow#BoxBizTxt

298
12:37, 18 listopada 2013
fv pisze:

Podsumowanie zabawy z # 171.

"1. Buy = 2512, TP = 2600 (pozycja zajęta, godz. 9.33)
2. Buy Limit = 2495, TP = 2585
3. Buy Limit = 2455, TP = 2455""

Dwa kontrakty zawarte 2512 (zysk 88), 2495 (zysk 90) i dziś zamknięte, w sumie zysk 178 pkt.
Niestety nie udało mi się sprowokować wyznawców AT chcących zostać "guru" do podobnych propozycji.
Sam nie będę się bawił, więc na tym kończę.

299
13:06, 18 listopada 2013
PIOTR pisze:

Ależ Joker !!!!
Rynki są zadowolone, a to znaczy , że polityka bańków centralnych jest słuszna :-)

300
14:06, 18 listopada 2013
tomasz pisze:

No i sie stalo. dzis dji przebija 16 000, sp500 1800 pare punktow do gory bo pewnie stopy sa na tych pozomach.
Zebranie stopow i przez dwa tygodnie lekkie osuwanko tak do 29 listopada.
Wiec nie badz pazerrny, nie ma co sie gotowac myslami ze jutro bedzie drozej.
Zreszta dziw, bo wedlug mnie samo stwierdzenie ze stumulusy sa OK i nie ma banki powinno wywloac sprzeaz na rynkach.Cos nie tak. dax bije rekordy za innymi rynkami. MOze rzezywioscie jest tak dobrze ze trzeba tankowac :-)

301
14:20, 18 listopada 2013
fv pisze:

# ogif

Możesz wytłumaczyć dlaczego OFE mają zjeżdżać do limitów, przecież to nie jest limit maksymalny tylko minimalny.
Gdzie zainwestują pieniądze ze sprzedaży akcji (tym bardziej, że będzie ich obowiązywać benchmark)?

Równie dobrze można twierdzić, że fundusze inwestycyjne nie mające minimalnych limitów na akcje nie będą miały ich w portfelu:)


-----------------
A co do p.Rafała Hirsch, to podoba mi się, że ktoś próbuje wyciągać wnioski na podstawie liczb.
Tylko nie rozumiem:

1. Dlaczego p.Rafał założył, że aktywa OFE to jedynie papiery skarbowe lub akcje?
OFE mają też inne aktywa, których mogą się pozbyć, aby dokupić obligacje skarbowe.

2. "Czyli najlepiej gdybyś po 31 stycznia miał w akcjach 80 proc. portfela. "
tak, jeżeli zarządzający chciałby naśladować benchmark, a zakładam, że każdy zarządzający będzie chciał udowodnić, że jest sens płacenia mu pensji
Musiałoby dojść do zmowy pomiędzy PTE iż nie starają sie być lepsi niż benchmark i wszyscy mają podobne wyniki.
Tylko wtedy, w czasach bessy, ludzie wybieraliby ZUS.

302
14:28, 18 listopada 2013
Ryszard pisze:

@fv
Gratulacje !!!

303
14:53, 18 listopada 2013
anonim pisze:

Moje założenie z postu 255 zostało osiągnięte czyli 2600 praktycznie zdobyte i najważniejsze pytanie. CO TERAZ?
Jak wspomniałem wówczas teraz powinien sie zacząć porządny zjazd (ok 300 pkt). Ale czy ktoś widzi atmosfere do porządnej korekty w "przeddzień" mikołaja i nowego roku? Patrząc na tempo korekty spadkowej to do stycznia powinnismy być na 3000 ale jak zawsze pozostaje ALE czy to nie byłoby zbyt oczywiste?
A moze jednak powtórka z 1999/2000 sytuacja wydaje sie podobna i wówczas USA bił rekordy i my wzrośliśmy od listopada 50 %. Gdyby tak było to czeka nas spokojne pokonanie 3000 i równie fascynujący powrót na ziemię już od lutego.

304
15:20, 18 listopada 2013
JWolski pisze:

@fv #298
"Niestety nie udało mi się sprowokować wyznawców AT chcących zostać "guru" do podobnych propozycji."

Osobiście nie dziwię się, że tak się stało. AT to obecnie kilkadziesiąt różnych wskaźników. Każdy spec od AT tworzy również własne wskaźniki. Może ich mieć kilkadziesiąt lub więcej.
Może użyć komputera i stworzyć kilka tysięcy wskaźników, kilkadziesiąt tysięcy, a dysponując szybkim komputerem po kilku tygodniach(miesiącach) nawet kilkaset tysięcy wskaźników o 100% niezawodności . I co to daje ? Nic nie daje. Nie daje przewagi na rynku. Nadal pozostaje szansa ½.

305
15:24, 18 listopada 2013
ogif pisze:

Kluczowym jest odpowiedź na pytanie - Ile OFE będą chciały mieć docelowo akcji w portfelach.
Prawdopodobnie zechcą około 40% jak klasyczny fundusz typu emerytalnego. To zwiastowałoby wielką wyprzedaż. W dodatku niepotrzebnie przyspieszoną poprzez błędną ścieżkę zejścia 75-55-35-15.
Jednak gdyby ostał się projekt ministerialnego benchmarku złożonego w 80% z WIGu to nie wykluczone że postanowiłyby się do tego dostosować i wtedy nie doszłoby do dużej wyprzedaży.

Na wszelki wypadek ścieżka limitu powinna zostać poprawiona na sensowną, bo obecna jest zdumiewająco głupia.

306
15:33, 18 listopada 2013
Joker pisze:

Bitcoin juz $600
http://blogs.marketwatch.com/thetell/2013/11/18/bitcoin-flies-above-600-on-hopes-of-d-c-blessing-china-buzz/
Z zasady od Bitcoina trzymam sie z daleka. I tak juz pozostanie. Jednakze zycze ludzia ktorzy zaiwestowali w bitcoin zeby 1 bitcoin kosztowal $1mln dolarow.
Jest to pierwsza w histori ludzkosci grupa ludzi ktorzy sa niezalezni od POpaprancow, neokonow, socjalistow, Keynesistow, Pitu, Citu, podatku od spadku I jednego milliona roznych klod ktore sie rzuca Nam w kolana.
jezeli Bitcoin nie okaze sie nastepnym Amberkiem to powstanie pierwszy raz klasa ludzi ktorzy moga szczerze powiedziec:
....................................http://www.youtube.com/watch?v=xoNqhqUxc2s

 

307
15:44, 18 listopada 2013
Joker pisze:

@FV 250
"Niestety nie udało mi się sprowokować wyznawców AT chcących zostać "guru" do podobnych propozycji.
Sam nie będę się bawił, więc na tym kończę."

Kolega Gorski sam przyznal sie do teorii chaosu, cytuje jego slowa:
"Zenon Górecki pisze:
262 Krzys.... rozpruli,jak stare prześcieradło :) Co mam się powtarzać...alle to efekt własnie CHAOTYCZNIE ,w dziwny sposób zajmowanych pozycji,jak po sznurku,w pogoni za rynkiem przez niedźwiedzie....same sobie winne.Część nie dostała nawet szansy na wyjście bez strat zarówno wczoraj,jak i dzisiaj(luki)....kto pierwszy,ten lepszy :)"

Chaos jest piekny, poniewaz nie mozna go wyliczyc ani wyrysowac:
http://www.youtube.com/watch?v=5iwf20t9J1k
50% prawdopodobienstwo prawidlowego strzalu minus koszty oraz strata wolnego czasu

308
16:25, 18 listopada 2013
fv pisze:

# 303 anonim

W jednym poście obstawiasz jednocześnie spadki w okolice 2300 oraz wzrosty do 3000.
Tym razem nie obstawiłeś jedynie scenariusza horyzontalnego,
tak jak w #255: "bujania w te i we te po 100-200 pkt"

To błąd, bo istnieje spore prawdopodobieństwo, że skończymy rok w okolicach obecnych poziomów,
i wtedy nie będzie mógł napisać "Moje założenie z postu 303 zostało osiągnięte..."

Może warto uzupełnić swoje prognozy o scenariusz horyzontalny, wtedy na 100% Twoje założenia się sprawdzą:)
--------------------

#305 ogif

"głupia" bo może przeszkodzić w hossie na giełdzie, a to bardzo istotne, żeby nie powstrzymywać bańki i dać zarobić spekulantom?
Dla mnie ścieżka schodzenia nie ma znaczenia, może być 75% na wieki i tak co dostaniemy z OFE wystarczy tylko "na waciki":)

Ograniczanie elastyczności OFE nie jest w interesie przyszłych emerytów, a w interesie GPW i firm, których akcje są w posiadaniu OFE.
Czy zainwestowałbyś w fundusz, który miałby limit minimalny na akcje?

309
17:25, 18 listopada 2013
tomasz pisze:

Obywatelu nie trac czasu, kupi dzis akcje jutro beda drozsza. ajuz myslalem ze dzis moze zacznie sie korekta.
Chyba nie da rady. tydzien z PMI wiec pewnie bedzie duzo arkumentow by szlo do gory.

310
20:28, 18 listopada 2013
ogif pisze:

@ FV # 308

Kot pisał że jesteś inteligentny (#275). Robił sobie jaja?

1.Spekulanci nie potrzebują do niczego wzrostów na giełdzie. Wystarczy im trend. Akurat ta błędnie pomyślna ścieżka stwarza im dodatkowe możliwości.
2.Tylko kompletny głupek może wymyślić coś takiego jak limit 15%. Natomiast przydałoby się aby limit nie zmieniał się aż o 20% rocznie bo może to oznaczać dużą podaż, która sztucznie zaburzy proces rynkowej wyceny.
3.Emerytom to jest ganz egal. Zważywszy że 85% emerytury i tak idzie z ZUS, a suwak trwa aż 10 lat to trudno będzie wykrzesać większe różnice niż 2-3%. Ewentualnie jest zagrożeniem możliwość zmiany decyzji co cztery lata. To akurat kolejna głupota tych propozycji, gdyż powszechnie wiadomo iż klienci TFI kupują na górce i sprzedają w dołku.
4.Jeśli o mnie chodzi to dobrowolnie nie zainwestowałbym nigdy w żaden fundusz. Po co? Żeby brali sobie opłaty za to że nic nie potrafią i regularnie przegrywają z indeksem. Ale dla tak skromnego drugiego filara jaki został po zmianach w 2011r. zaangażowanie w akcje 100% byłoby jak najbardziej rozsądne.

311
20:39, 18 listopada 2013
anonim pisze:

#308 fv

Mój scenariusz sie nie zmienia najbardziej prawdopodobny założony przeze mnie to horyzont w przedziale 2300 - 2700 do czerwca przyszłego roku. Te 3000 to tylko takie gdybanie, ze może jednak odważa sie na taką akcję bo teoretycznie nie pozostawili wiele miejsca na mój scenariusz. Jesteśmy w takim terminie że właściwie spadki są mało prawdopodobne co nie oznacza, że niemozliwe. Główny scenariusz zakładał dojście do 2600 a następnie spadek ok. 300 pkt, co pokrywa sie z bujaniem w przedziale 2300 -2700. Jeśli pojedziemy na 3000 to oczywiście mój plan spali na panewce ale nie można wykluczyć, ze jak gospodarz "zalecał" OFE pompke to właśnie to czynią. Problem w tym, że jeśli OFE zrobi taką wielką pompkę to ja wówczas w OFE nie zostane a miałem taki zamiar, bo oznacza to tylko tyle, że zachęcimy ludzi do pozostania w OFE a potem tylko wodospad. Przecież nikt normalny nie zainwestuje w akcje jeśli np. w czerwcu przyszłego roku wig20 będzie na poziomie 3500 pkt powiedzmy.

312
20:43, 18 listopada 2013
Łukasz pisze:

Panie Piotrze,

wszyscy tak bardzo ekscytują się Janet Yellen a przecież ona ma tyle samo głosu co inni członkowie FED, a sam Bern Bernanke i tak chyba zawsze głosował za utrzymaniem luźnej polityki monetarnej, tak więc poza zmianą wizerunkową chyba nie mamy nowych konkretów.

[Podobno prawda jest taka, że gdyby w FOMC szef Fed był przegłosowany to twierdzi się, że musiałby odejść. PK]

W końcówce roku amerykańskie dane (zwłaszcza z rynku pracy) mają tendencję do poprawy (efekty sezonowe) więc jest całkiem wysokie prawdopodobieństwo cięcia QE już w grudniu, inwestorzy wpadli z jednej skrajności w drugą w ocenie terminu

313
23:16, 18 listopada 2013
Piotr Żuchowski pisze:

http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/debata/niepewna-przyszlosc-dominacji-banku-centralnego/?skad=newsletter20131118

314
23:21, 18 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

307 Joker To chyba raczej nie ja,lecz nasze niedźwiedzie...myślały,że myślały iż ujdzie im na sucho. P.S. A propos linku.Joker...chyba Ci się szminka rozmazała :))

315
04:36, 19 listopada 2013
kot pisze:

-ogif, czasami pozwalasz sobie na zbyt pobieżne czytanie.
Jeśli porównujesz wysokość dwóch drzew i stwierdzasz, że jedno jest wyższe od drugiego,
to dalej nie wiesz czy one są wysokie czy niskie.

316
06:13, 19 listopada 2013
kot pisze:

-fv,
Może i masz racje, może nie....nie wchodzę w to,
bo w krótkim dystansie może być różnie.
Interesowały mnie założenia rozwojowe.
Jeszcze w 1980 roku rządziły rynki towarowe
i popytowy pieniądz klasy średniej,
teraz rządzą RF, bogate,
zasilane, długiem i drukiem, w świeży pieniądz,
wolne ,uniezależniające sie, od sytuacji gospodarczej,
dają szybciej i lepiej zarobić.
Długi i wyceny aktywów rosną
i jak mówi RH, nie ma dobrych powodów aby ta tendencja ustała.
Żyjemy więc w innym świecie niż dwadzieścia parę lat temu.
Nie można udawać,że "nic sie nie stało".
Czy to nie jest,czy nie jest, bańka?
Brakuje mechanizmu korygującego. Zaprzeczysz?
Im bardziej ubezpieczana instrumentami finansowymi,
im dalej będzie odwlekana "korekta"..... tym pękniecie większe.
Jeśli z tym sie zgadzasz, to trzeba poszukać wyjścia.
Czy pompowanie aktywów w oderwaniu od gospodarki
jest niebezpieczne? Oczywiście.
Czy dług jest niebezpieczny. A jak długo można sie zadłużać?
Czy nawoływanie do oszczędności jak to robi FW, B. itp
kosztem tłumienia popytu ale bez usunięcia przyczyn,
które go powodują ma sens. Jak myślisz?

317
09:34, 19 listopada 2013
fv pisze:

310 # ogif

Robił sobie jaja,
zaprzeczam, że jestem inteligentny.

Zabawne, że czepiłeś się szybkości schodzenia i poziomu 15%,
tak jakby limit 35 % uratował GPW w czasie bessy:)
I tak docelowo (za 5 lat) limit będzie = 0%

Wychodzisz z nieuzasadnionego założenia, że zarządzający OFE będą wyprzedawać akcje pomimo, że będą prognozować hossę. Musieliby być mieć niższy poziom inteligencji niż mój:)

Jeżeli sytuacja na GPW będzie dobra to OFE będą miały min. 80% akcji, bo nie będą chciały być gorsze od benchmark.
Natomiast jeżeli zobaczą, że wchodzimy w bessę to powinni się tych akcji pozbyć. Tak jak zrobiłby każdy rozsądny inwestor, który widzi, że bańka pękła.
Blokowanie możliwości sprzedaży akcji jest zmuszaniem OFE do ponoszenia strat w imię "dobra GPW".

Nie inwestujesz za pośrednictwem funduszy, ale chyba próbowałeś samemu grać.
Jeżeli tak to narzuć sobie minimalny limit i przekonaj sam siebie, że to nie jest głupie tylko dobre rozwiązanie dla Ciebie.

318
10:01, 19 listopada 2013
tomasz pisze:

wedlug mnie dzis wyrysuje sie glowa na sp500 lub jak kto woli spadajaca gwiazda. wydaje sie przystanek na 1750.
To nie wedzie raj niedzwiedzi, bo zima i juz dawno poszly spac. Ale jak wielu pisze na wiosne moze na pewno sie obudzi.
Wielu anli pisze o korekecie w przyszlym roku, a dlaczego nie teraz gdy ulica rzucila sie na akcje grajac na swietego mikolaja.

319
15:48, 19 listopada 2013
ogif pisze:

Niektórzy Forumowicze nie rozumieją. To nie jest problem. Gorzej że rząd też nie rozumie bo właśnie dzisiaj zatwierdził absurdalnie głupią ścieżką.
Jeszcze raz wyjaśniam:
-OFE zawsze będą miały ponad 15% portfela w akcjach. Więc ustawianie takiego "limitu" to bzdura.
-Podobnie limit 35% nie ma sensu. Wątpliwe aby OFE zdecydowały się na schodzenie poniżej tego limitu. Zwłaszcza tak szybko jak w roku 2016r.
-Natomiast realnym zagrożeniem jest zrzut akcji z 85% w okolice 40-50%. Warto aby podaż 50 miliardów akcji była rozłożona w czasie. Dlatego prawidłowa ścieżka wygląda następująco 75-65-55-45. Obecna 75-55-35-15 czyli de facto 75-55 jest zbyt szybka. Grozi wyprzedażą akcji na wyścigi.

[I ja powtórnie potwierdzam, że mam takie samo zdanie. PK]

320
16:11, 19 listopada 2013
anonim pisze:

ogif, gospodarz

Panowie, może nie będzie żadnego problemu limitów jak np. zdecyduje sie pozostać w OFE 10% aktualnych uczestników?
Ogólnie to nie rozumiem tych limitów, jak fundusz chce zarabiać to chyba sam powinien wiedzieć ile i kiedy inwestować. Dlatego też jeśli wywindują do czerwca indeks zbyt wysoko to nikt normalny nie powinien zostać w OFE bo przez kolejne lata prawdopodobieństwo dużych stop zwrotu jest wówczas prawie zerowa a prawdopodobieństwo strat olbrzymia. Wówczas lepiej przeczekać w ZUSie a w bessie przejść znów do OFE jeśli będą jeszcze istniały. Zakładam, ze w ZUS będzie waloryzacja inflacyjna a nie jakieś akcje.
Jak dla mnie to OFE powinny mieć płacone od zysków (tak powinno być od początku) a nie od wpłat i mogą sobie grać nawet na kontraktach i opcjach.

321
19:12, 19 listopada 2013
fv pisze:

319 ogif

Wymyśliłeś sobie teorie o klasycznym funduszu emerytalnym i teraz bronisz tezy, że OFE będą dążyć do portfela gdzie akcje będą stanowić 40-50%, bez względu na koniunkturę na GPW.
Zarządzający tak bardzo optymistycznie (zobacz 2 akapit wpisu Gospodarza) nastawieni co do przyszłości mieliby sprzedawać akcje? i co kupować "bezpieczne" obligacje korporacyjne?

Przecież to nielogiczne, tym bardziej że benchmark będzie zależny w 80% od wzrostu/spadku WIG.
Logika natomiast wskazuje, że jeżeli ktoś przewiduje wzrost akcji i chce mieć lepszy wynik niż benchmark to akcje stanowią ponad 80% jego aktywów
a jak przewiduje się spadki to powinien zejść z akcjami poniżej 80% w portfelu.

Może znasz jakiegoś zarządzającego który przewiduje jednocześnie wzrosty i zamierza zmniejszyć udział akcji ?
a może Gospodarz zna, bo widzę że ma takie samo zdanie jak Ty?
Bardzo jestem ciekawy jakiż to fundusz przyjmie strategię "klasycznego fundusz emerytalnego":)

Przecież gdyby tak zrobił a hossa na giełdzie trwała jeszcze latami, to byłby znacznie poniżej benchmarku.
 

322
20:06, 19 listopada 2013
krzys pisze:

@Ryszard
Co z naszym bazarkiem??? Napompowali aby nabrac naiwniakow przy malych obrotach na rajd Santa Claus.

[Obroty w poniedziałek były największe od 5 tygodni.PK]


Czy teraz rozpoczna rozprowadzanie? FI czekaja z kasa. Osiagneli roczna stope 8%(wabik?) dla wig20, aby ja utrzymac nalezaloby jechac na 2800. W wypadku utrzymania obecnego poziomu beda na minusie. Czy oplaca sie ciagnac wyzej, aby w styczniu rozprowadzic? Watpliwe ale mozliwe, bo tak sie strzyglo a teraz bedzie sie golilo. Sztuczne obroty i podbicia, konczace sie powolnym schodzeniem i nabieraniem szortowcow potem gwaltowne prucie.
Serwis Pack 500 jest dobrze dopompowany przez okres JJASON nalezy mu sie zejscie. Ucieczka z EM trwa.
http://stooq.com/q/?s=^bvp&d=20131119&c=5m&t=l&a=lg&b=0&r=^mrv

323
22:29, 19 listopada 2013
ogif pisze:

Przy założeniu że OFE będą naśladować benchmark ścieżka limitów jest niepotrzebna.
Przy założeniu że OFE zachowają się jak klasyczny fundusz emerytalny ścieżka jest błędna.

Oni (zarządzający) niczego nie przewidują, są całkowicie bezradni w tej dziedzinie. Oni dostosowują się do sytuacji. Przy tej błędnej ścieżce istnieje obawa że w przypadku korekty spadkowej będą się dostosowywali zbyt gwałtownie.

Czasem nawet nie chcesz sypać, ale obawiasz się że inni będą sypali więc starasz się sypnąć przed nimi. Tu może dojść do sypania na wyścigi które wszystkim grającym na wzrosty (czyli np. emerytom) bardzo zaszkodzi.

324
22:51, 19 listopada 2013
Ryszard pisze:

@krzys
Odwróciłem pozycje na poziomie 2543. Szkoda krótkich, tak pięknie zajęte, teraz patrzę w górę.
Wskaźniki powoli kierują się w strefy gorące, czekam na objawy osłabienia. Pierwszym poważnym
miejscem odwrotu jest górna linia trendu, obecnie okolice 2700. Obawiam się takiego szybkiego
wzrostu, często kończy się odwróconym V, a ja takiego bardzo nie lubię.

325
22:55, 19 listopada 2013
tomasz pisze:

Srednia 200 sesyna dla sp500 to 1640. dzis mamy 1790. robi wrazenie. tylko kupowac bo jest tanio :-). jutro raport golebi , po nim moze byc bardziej dynamicznie w dol. dzis slabo i troche szarpaniny.
ale juz azja bedzie grac pod kurode, tez golebia. no i mozna mowic karawana jedzie dalej, pieski szczkaja, ze krach jest blisko. moze i jest ale od czego sa golebie i kumple z wall steet. choc patrzac na obroty sp500 to coraz slabsze. czyzby ulica juz okupiona w akcje :-)

326
23:29, 19 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

322 Krzys A co ważne,obroty w poprzednią,pamiętną środę(gdy to niedźwiedzie same ustawiły się pod ścianą do rozstrzelania)były również potężne...a był to silny wzrost obrotów przy zejściu NA WSPARCIE !!! W połączeniu ze skuteczną obroną wsparcia...efekt wiadomy....to też jeden z"kruczków" z A.T.

327
02:28, 20 listopada 2013
krzys pisze:

@PK
Najwieksze obroty a kazdy zdobyty punkt najtanszy.
Podaz nie nadaza, przybyla odsiecz..kto jest rycerzem broniacym wzrostow?
Poza tym korelacja z HSI jest bardzo wysoka (od 20-stu sesji). Czy ja takze dowieziemy do konca roku?
Gramy wg zasady zobacz co zrobil hang seng i "zrob to samo" - poleca ("technik" Adam Slodowy;))

Jakie zmiany nastapily od wrzesnia:
1.Kazdy juz wie, ze nie bedzie gwaltownej wyprzedazy przez OFE do wakacji 2014. Co zrobia OFE to temat na kwiecien-maj 2014. Pozostaje 2 kwartaly czasu do wykorzystania....moze OFE podpompuja poduszke przed agonia...tzw lagodna wyprzedaza?

[Czytał Pan to, co napisał red. Hirsch? Z tego, co napisał wynikałoby, że wyprzedaż może niedługo się zacząć. Może zrobi Pan jakiś koreferat do tej tezy? Z chęcią zobaczyłbym argumenty, bo sam ich znaleźć nie potrafię. Oprócz tego, że OFE mogą zaparkować akcje w funduszach grupy bankowej posiadjącej PTE. A z tą korelacją z HSI to bym nie porzesadzał ;-). Gdzie Chiny, gdzie Polska... PK]


@fv 200mln zl podazy na sesje ze strony OFE zabije wzrosty! Obecnie wystarczy 150mln aby kreowac hossanne.
2.Naplynela kasa do FI, wiec trzeba ja zagospodarowac tzn kierunek NORD czyli przyjac ja goscinnie na wysokich progach!
3.Zagranica ogarnieta jest Yelleno-euforia, straszy tylko zabawa z politycznym limitem zadluzenia USA.

Druk rosnie, wirtualia rosna.....czy zadluzenie jest jeszcze w sferze realnej czy to juz swiat duchow?
Jesli Wielcy Spekulanci przyjeli ze dlug jest jednostka astronomiczna w swiecie astrologii, to..... obawy klasykow przed niewyplacalnoscia sa wylacznie zabawa "duchowa".

328
09:46, 20 listopada 2013
F pisze:

Oj, obudzą się tutaj niektórzy jeszcze w tym roku z ręką w nocniku.
Idziemy na 3000 a potem na szczyt z 2007 roku... :-))))))))))))))))))))

329
11:58, 20 listopada 2013
fv pisze:

# ogif

Możesz podać przykład „klasycznego funduszu emerytalnego”, gdzie można kupić jego jednostki?
A może za „klasyczne” uznajesz proporcje dotychczas narzucone ustawowo?
Zapominasz, że OFE będą miały zakaz inwestowania w obligacje skarbowe, więc mają ograniczoną alternatywę inwestycyjną, co i bez limitu wymusi u nich większy udział akcji w portfelu.

Nawet politycy nie próbują wciskać, że limity są korzystne dla emerytów.
Gdyby ktoś to udowodnił to każdy FI zamiast maksymalnych limitów akcji, miałby minimalne.
Może powinniśmy ustawowo wprowadzić limity także dla FI, oczywiście;) w interesie członków?

Jeżeli pojawi się korekta, to nie spodziewałbym się „sypania”, bo jeżeli zarządzający uznają to tylko za korektę, to raczej wykorzystają do zwiększenia akcji w portfelu.
Gorzej jeżeli, to będzie początek bessy, a jeżeli tak to tu stracą Ci co wyjdą najpóźniej czy też zostaną z akcjami. To czy będzie hossa czy bessa na GPW nie zależy od OFE tylko od tego co będzie się działo w gospodarce światowej i polskiej.
Ograniczenie podaży ze strony OFE nie wpłynie na wycenę fundamentalną, a w czasie bessy kursy z reguły są poniżej tej wyceny. Brak podaży ze strony OFE nie spowoduje, że pomimo bessy ceny wrócą do poziomów powyżej tej wyceny, bo do tego potrzeba popytu. OFE zostanie z akcjami na wiele lat aż do następnej hossy, modląc się, aby w tym czasie znacząco nie pogorszyła się sytuacja spółki (wycena fundamentalna), czy wręcz spółka nie upadła.

Jeżeli Ty byłbyś zarządzającym, który zarządza zarówno OFE jak i FI, widzisz jak hossa zamienia się euforię i doprowadza do absurdalnych poziomów. Z doświadczenia wiesz, że to ostatni etap hossy i powinieneś zacząć realizować zyski. W przypadku FI schodzisz z akcjami do poziomu jaki uznajesz za słuszny, nawet do 0%.
Natomiast w OFE sprzedajesz do limitu i następnie wmawiasz sobie, że to korzystne dla emerytów, że zostałeś ustawowo powstrzymany od dalszej wyprzedaży?

Gdyby brano pod uwagę interes emerytów to limitów nie powinno być. Zresztą, to jaka będzie ścieżka schodzenia nie ma znaczenia, OFE nie zejdą do tych poziomów. To taka "ściema” stworzona dla takich jak Ty, bojących się o sytuacje na GPW.
Jakby ktoś się upierał przy zaproponowanej przez Ciebie ścieżce też wpisaliby ją. Tylko założę się, że wtedy też ktoś wykazałby, że to zdecydowanie za szybko a inny że za wolno:)

330
17:10, 20 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

328 F Mam nadzieję,że myślisz o tym poważnie...bo ja tak.

331
20:03, 20 listopada 2013
ogif pisze:

@ FV

W temacie działania rynków finansowych jesteś zielony. Nie będę tego zmieniał.

332
21:01, 20 listopada 2013
mangus pisze:

Panie Piotrze! Czy Pańskim zdaniem małem i średnie spółki mają wciąż potencjał do wzrostów? Pojawiają się opinie,ze po hossie tego roku są one przegrzane i wejdą w trend boczny.Słyszę też głosy,ktore zestawiają obecną sytuację na MiS-iach z przełomem 2005/2006 r.kiedy to rozpoczęła się wyraźna hossa. Ich zdaniem wiec prawdziwe wzrosty dopiero przed nami

[Uważam, że na MWIG40 trwa fala 3 hossy. Powinna być jeszcze 4 (korekta) i 5 wynosząca na szczyty. Pytanie o zakres jest bezcelowe. Zawsze powtarzam, że nie urodził się jeszcze analityk, który mógłby przewidzieć (chyba, że przez przypadek) jak wysoko indeksy wzrosną w hossie (i jak nisko spadną w bessie). W latach 2003 – 2007 MWIG40 zyskał 550%. Teraz w latach 2009 -2013 „tylko” ;-) nieco ponad 200 %.PK]

333
22:05, 20 listopada 2013
Jarek pisze:

Panie Piotrze co Pan sądzi o wyborze bankiera na ministra finansów?. Ja lewicowiec, czytelnik Krytyki Politycznej czuję się jakby premier kopnął mnie w nerki. Zadam sakramentalne już pytanie , "jak żyć" w kraju gdzie nie liczy się człowiek tylko rynki finansowe i przedsiębiorcy . Humanus wołam, ale to głos wołającego na puszczy. A Pan , co Pan o tym sądzi .

[Wykształcenie odpowiednie, ale może pojawić się konflikt na linii interes Polski - interes rynków finansowych. Na to mocno zwracała uwagę Joanna Solska z "Polityki". PK]

334
22:57, 20 listopada 2013
mangus pisze:

Panie Piotrze!

Dziękuję za odpowiedź. Nie pytałem o zakres, chodziło mi o to, czy MiSie mogą jeszcze generować wzrosty, bo wiadomo, że jak coś sporo urosło, nie jest już tak atrakcyjne. Z przytoczonych przez Pana okresów wynika jednak, że hossa, którą obserwujemy od 2009 r. zmaterializowała się dopiero w około 50%, skoro jeszcze 4-ta i 5-ta fala przed nami (3-cia zresztą też jeszcze nie dobiegła końca). Zakres i poziomy są tu zdecydowanie drugorzędne

335
09:29, 21 listopada 2013
F pisze:

Muszą teraz bronić chłapaki okolic 2550 na w20, bo jak nie obronią to ponowna jazda na 2200 wielce prawdopodobna, a cały ostatni ruch wzrostowy trzeba będzie uznać za pułapkę zastawioną na byka.
A jak już byśmy tam wylądowali, to będzie to raczej oznaczało koniec dwuletniego trendu bocznego na w20 i przygotowanie do wyłamania dołem.

336
09:39, 21 listopada 2013
Super-senior pisze:

Jarek /333/ Takich pytań tu się nie stawia.Tu mówi się o bessie, hossie, poziomach, MMT, FED i o innych złowrogich cechach zmonetaryzowanej rzeczywistości. Z tej racji żądnej odpowiedzi nie dostaniesz. Jest zresztą coraz mniej miejsc gdzie pytania tego typu można zadawać. Najlepiej to pytaj sam siebie i licz skrupulatnie ile dostaniesz emerytury z OFE. Możesz na chwile wpaść do którejś z Galerii /nie tej malarstwa/ i odetchną świeżym powietrzem.

337
10:43, 21 listopada 2013
fv pisze:

# 327 PK

1. Sam Pan przytacza argument, że ewentualna podaż może zostać wchłonięta przez rynek nie wywołując znaczących spadków, zarówno przez fundusze z gurpy (jak to Pan nazywa "parkowanie") jak i inne podmioty.

Czy emisja PKP Cargo wywołała spadki, czy obecna sprzedaż Energi spowoduje spadki?
A to nie są małe emisje, w sumie prawie tyle samo ile wg. p. Rafała mogą sprzedać OFE.

Do poważnych spadków nie wystarczy podaż, konieczny jest też brak popytu,
a nic na to nie wskazuje, żeby aktywa FI miały maleć, wprost przeciwnie.
Zagranica też chętnie przejmie większe pakiety.

2. Konkretny przykład OFE Amplico:
http://www.metlifeamplico.pl/poland/pl/Home/Assets/pdf/PTE_dokumenty/struktura_miesieczna/10_2013.pdf

Zgodnie z ustawą bierzemy obligacje/bony skarbu państwa, obligacje BGK, inne papiery wartościowe związane ze skarbem państwa,
w Amplico to w sumie ok. 46% aktywów (podobnie jak wyliczył p. Hirsch),
natomiast akcje stanowią ok. 43 %
w sumie 89%
czyli pozostało ok 11 % aktywów, z czego 6,42% stanowią depozyty bankowe i bankowe papiery wartościowe w walucie polskiej, czyli dość płynne,
Wystarczy, aby depozyty zamienić na obligacje i OFE będzie miał ponad 52% nie sprzedając żadnej akcji.

To fundusz z największymi wartościowo "brakami", w pozostałych jest podobnie albo i lepiej.
A to oznacza, że wyprzedaż akcji przez OFE wcale nie musi być duża jak przedstawił to p.Hirsch


# 331 ogif

Dzięki, że nie będziesz tego zmieniał!
Masz bardzo wysokie mniemanie o swojej wiedzy i możliwościach intelektualnych. Chyba ciut za wysokie, ale pewnie się mylę;)
Jeżeli miałbym mięć tak dojrzałe spojrzenie na rynki jak Ty
to zdecydowanie wolę zostać zielonym:)

Poczekamy i zobaczymy jak groźna okaże się ta szybka ścieżka schodzenia.
Jak się tak boisz to zajmij krótkie pozycje lub kup jednostki funduszu Armagedon.

338
15:50, 21 listopada 2013
tomasz pisze:

Jankesi jada do przodu, konca niewidac. Moze fed oglosi pelne recovery gdy sp500 przebije 3000.
Kuroda tez nie zawiodl. jen oslabia sie 1% i juz jest ponad 101. Inflacj tez nie maja podobno. Vat ma skoczyc z 5 na 8 %,
energia skoczyla 30%, paliwo i relatywnie zywnosc z importu. Ale w koszyku inflacji maja przede wszystkim, toyoty, hondy i telewizory ktore stanialy i spychaja inflacje w dol :-)

339
19:31, 21 listopada 2013
PIOTR pisze:

re Tomasz
Za PRL-u mimo, że drożało mieso, cukier i masło też nie było inflacji, bo taniały lokomotywy :-)

340
00:47, 22 listopada 2013
Jarek pisze:

336 Super-senior pisze:
To prawda Seniorze że część tu obecnych charakteryzuje się pewnym zawężeniem horyzontów poznawczych i analitycznych do danych i ich wpływu na indeksy. Próbują przy ich pomocy odczytać przyszłość co samo w sobie jest zabawne .Wydaje mi się jednak że jest to proces który można ograniczyć , rozszerzając percepcje poza świat liczb . Ten świat powinien jedynie pełnić rolę służebną , jako narzędzie do opisu rzeczywistości której w inny sposób opisać się nie da . W skutek naszych zaniechań staje się on jednak dominujący i rozdęty .Ja jednak nie poddaję się bo uważam że światu do niczego nie są potrzebni miliarderzy , a bogactwo wykraczające poza zwykłe potrzeby człowieka w nowoczesnym świecie, jest dla społeczeństwa złe . Dla czego chciwość jedna z najpodlejszych ludzkich cech ma być dobra ?. Czy człowiek może zjeść 5 obiadów dziennie, spać w 5 sypialniach na raz ? . O Tak, czeka nas długa podróż krętą ścieżką aby wrócić na szlak cnoty z którego zboczyliśmy w chwili kiedy człowiek pierwszy raz powiedział " to jest moje " .

341
08:55, 22 listopada 2013
F pisze:

@Jarek #340
BRAWO!

342
09:21, 22 listopada 2013
ogif pisze:

@ Jarek # 340

Emocjonalnie to nawet można zgodzić się z tym co napisałeś.Ostentacyjny konsumpcjonizm i chciwość nie budzą mojej sympatii. Trochę podobnie z bogaczami, spośród których tylko niektórzy to ludzie zacni, tacy co zasłużyli na posiadany majątek i roztropnie z niego korzystają.
JEDNAK NAPISAŁEŚ KOMPLETNĄ BZDURĘ.
Na samych inwestycjach publicznych się nie pociągnie we właściwą stronę bo wyszedłby z tego realny socjalizm i bieda. Potrzebne są inwestycje prywatne czyli niezbędni są bogacze. Bez nich zapomnij o zaspokajaniu "zwykłych potrzeb człowieka w nowoczesnym świecie".
Także powszechna chciwość gra dobrą rolę w rozwoju. Bez powszechnego dążenia do coraz to nowych materialnych spełnień świat by nie szedł do przodu.

343
09:51, 22 listopada 2013
Super-senior pisze:

PIOTR /339/ Dla ścisłości taniały wtedy także szyny kolejowe. Ale prawie za darmo dawali mieszkania. A nade wszystko szynka była szynką, parówki parówkami, czekolada czekoladą i masło masłem. Teraz cud, że jeszcze żyjesz truty fałszowaną i chemicznie uzdatnianą żywnością. Rodziło się dużo zdrowych dzieci. Teraz znikamy, dzieci się nie rodzą, te co są, są chorowite łamagi a wielu uciekło za chlebem za granicę. A nie musiało tak być. Medal ma dwie strony jak zawsze.

344
10:07, 22 listopada 2013
ogif pisze:

@ S-S # 343

"Teraz cud, że jeszcze żyjesz truty fałszowaną i chemicznie uzdatnianą żywnością".

Tym większy cud że żyjesz wiele lat dłużej niż wtedy się żyło. ;-)

345
11:11, 22 listopada 2013
Super-senior pisze:

Jarek /340/ Dla uzupełnienia polecam książkę CHANGA pt. "23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie". Domyślam się, że nikt książki nie przeczytał. Zacytuje krótki fragment. "Kenneth Galbright napisał kiedyś,że "ekonomia jest niezwykle użyteczna jako forma zatrudniania ekonomistów, ale być może nie tak bardzo się pomylił. Ekonomia rzeczywiście nie wydaje się szczególnie ważna dla zarządzania gospodarczego w realnym świecie. W rzeczywistości jest jeszcze gorzej. Istnieją powody, by sądzić, że ekonomia może być dla gospodarki szkodliwa."
Niedawno mignął na ekranach doskonały film pt "Żądza bankiera". W ostatniej sekwencji główny aktor, bankier zwraca się publiczności z przesłaniem. "A zabawa trwa dalej, dokąd to wszystko nie pieprznie". Niewielu ten film oglądało.

346
12:12, 22 listopada 2013
Super-senior pisze:

ogif /343/ Mądralo, logika wskazuje, że dłużej żyją ludzie karmieni tamtą zdrową żywnością. A co dalej, zobaczymy. U Ciebie także.

347
12:33, 22 listopada 2013
Dostojny Jorge pisze:

Dziś obchodzimy okrągłą 50 rocznię zabójstwa prezydenta Kennedyego, jedynego który miał odwagę przeciwstawić się akcjonariuszom FEDu. Zapłacił za tą zuchwałość najwyższą cenę. Wydany przz niego Executive Order 11110 likwidował monopol prywatnego banku centralnego na druk i dystrybucję "prawnych" środków płatniczych. Tego starozakonni udziałowcy "Federal" Reserve nie mogli puścić płazem. To był prawdziwy powód morderstwa. Następni prezydenci dostali dobitny przykład jak kończą ci, którzy próbują zbytnio się wychylić i siedzieli cicho. Jedynie Reagan delikatnie chciał ograniczyć przywileje kartelu ale reakcja była błyskawiczna. Nie poszedł na całość jak Kennedy, więc przeżył. Póżniej, w temacie "banku centralnego" do końca już siedział cicho. Prawdziwa władza nie toleruje gdy figuranci i marionetki chcą choć trochę poluzować smycz na której icj trzymają.

348
12:35, 22 listopada 2013
fv pisze:

# 343 Super - Senior

"Ale prawie za darmo dawali mieszkania."
Zapomniałeś dodać komu? zwykłym obywatelom?
bo chyba nie masz na myśli internowanych, bo oni tylko czasowo dostawali

[Skoro Pan nie pamięta, bo niby jak to radzę sie nie wypowiadać. Ja czekałem długo to fakt, bo około 9 lat na swoje M-4 (miałem wtedy 32 lata), ale nie wiązało się to z kredytem na 30. lat. Praktycznie było za grosze. I dlatego pewnie z łatwością zostawiłem je swojej pierwszej żonie ;-). PK]

"A nade wszystko szynka była szynką, parówki parówkami, czekolada czekoladą i masło masłem."
w Pewexie kupowałeś ?
bo inni godzinami stali w kolejkach, aby dostać wyroby czekoladopodobne i kiełbasę o smaku papieru toaletowego, jeżeli nawet gdzieś dostępnej to tylko w określonej ilości (na kartki).
Prawdziwą kiełbasę można było dostać tylko bezpośrednio od rolnika, to co sprzedawali w sklepie było podobne do prawdziwej kiełbasy tylko z wyglądu.
Zapominasz, że ludzie obalili komunizm nie dlatego, że chcieli kapitalizmu, tylko że zamiast podaży produktów rosły ceny.

[Tak było w końcówce lat 80.tych. W 70. tych było tak jak pisze Super Senior. PK]

Wyobrażasz sobie jak wyglądałby nasz kraj, gdybyśmy nie wylądowali w strefie wpływów komunistów z ZSRR,
Spójrz na Niemcy (RFN) i inne kraje, gdzie teraz Polacy wyjeżdżają.
A może to zły przykład, bo za dużo w nich tego wstrętnego kapitalizmu?
bo lepsze to Kuba, Wenezuela, Białoruś, Korea Pn?
kiedyś Chiny, ale nawet oni zaczęli wierzyć w kapitalizm, nawet bardziej niż większość krajów europejskich

# 345
"Ekonomia rzeczywiście nie wydaje się szczególnie ważna dla zarządzania gospodarczego w realnym świecie."
a można wiedzieć co się nadaje? filozofia marksistowska?

Z kapitalizmem jak z demokracją, nie jest dobry, ale nikt nie wymyślił nic lepszego,
a socjalizm to recepta na biedę, równą dla wszystkich, nie licząc polityków/aparatczyków, którzy ten socjalizm wprowadzają dla "dobra narodu".
Myślisz, że jak zlikwidujesz banki i zastąpisz je jakąś państwowa instytucją, to inne osoby będą nią zarządzać?
Zobacz jak byli "socjaliści" łatwo zostali kapitalistami przy pomocy skarbu państwa.
Niestety nie wykryto jeszcze wykrywacza cwaniactwa i uczciwości, więc albo dostosujemy system do ludzi,
albo będziemy próbowali wprowadzać jakieś utopijne rozwiązania zakładając, że ludzie się dostosują.

Może masz jakiś inny pomysł, czy potrafisz tylko wady kapitalizmu wytykać?

349
13:30, 22 listopada 2013
fv pisze:

# 348 PK

czyli wystarczyło poczekać i każdy dostawał mieszkanie?;)

[Radzę się nie mądrzyć skoro nie nosił Pan pewnie wtedy nawet pieluszki. Tak, wystarczyło poczekać. Nie zawsze było to oczywiście 9 lat - czasem bywało kilka więcej.  Za lokatorskie mieszkanie płaciło się cześć wartości, ale to były w porównaniu do dziseijszych cen grosze. PK]

-----------
W latach 70-tych to cola i banany były!
Fanie żyje się na kredyt... gorzej jak się pieniążki skończą.
Z modernizacją gospodarki średnio Gierkowi wyszło, więc rozbudzony popyt nie mógł być zaspokojony przez podaż.
Pozostaliśmy z długiem i kryzysem lat 80-tych.

350
14:21, 22 listopada 2013
ogif pisze:

@ Gospodarz # 348

Ażeby młodzież nie zakochała się w PRLu to dodam że M4 za Gomułki miało metraż 40-45, a za Gierka tylko ciut więcej. Aby je otrzymać należało mieć żonę i dwójkę dzieci lub jakieś inne osoby zgłoszone do wspólnego zamieszkiwania.

[Nieprawda. Za Gierka to było na Ursynowie 62-64 m2 (trzy pokoje). Nie trzeba było mieć dzieci, a nie innychy osób - małżeństwo jak najbardziej tak. My z była żoną nie mieliśmy dzieci i nie mieliśmy układów. Poza tym byliśmy z Olsztyna. Czekaliśmy 9 lub 10 lat na M-4. Żadne z nas nie było w PZPR a nie w żadnej afiliowanej strukkturze. Żona rzeczywiście pracowała w oświacie i zapewne stąd to jedno M więcej. PK]

Niektóre zawody uprawniały do M oczko wyżej pod pretekstem wykonywania pracy w domu.
Poza tym nie bycie czerwoną świnią potrafiło dramatycznie wydłużyć czas oczekiwania na lokum. Zaś wieloletnie oczekiwanie bynajmniej nie oznaczało wynajmu, lecz mieszkanie kątem u rodziców / teściów lub w pokoju na zasadzie sublokatorów, ewentualnie w hotelu robotniczym.

[O świniach zapewne wie Pan więcej niż ja (nawiasem mówiąć uważam, że obrzucanie epitetami jest świadctwem słabości i zawsze o tym pisałem).  Jesli zaś chodzi o wynajem czy nie to wynajmowac oczywiście mozna było. Ja mieszkałem w hotelu robotniczym. PK]

351
14:24, 22 listopada 2013
fv pisze:

# 349 PK

Nosiłem w tamtych czasach pieluszkę.
Ja się nie mądrze tylko pytam.

Zresztą nie powinno się dyskryminować ze względu na wiek:),
tym bardziej jak ktoś chce się czegoś dowiedzieć o historii czytając i dyskutując z opiniami innych.

Teraz np. wiem, że każdy w czasach PRL, najpóźniej po kilkunastu latach, dostawał mieszkanie za grosze
 

352
15:11, 22 listopada 2013
ogif pisze:

@ Gospodarz # 350

Służę przykładami z rodziny żony.
Rok 1968 otrzymane M-4 ma 44m2.
Rok 1963 M-3 zaledwie 33m2.
Rok 1974 M-5 wypas 56m2.

Nazywanie świń świniami nie jest słabością, lecz normalnością. To był ustrój gdzie ludzie zeświniali się dla talonu na samochód lub właśnie dla przyspieszenia w uzyskaniu mieszkania.

[Jak już powiedziałem - na świniach zna się Pan lepiej, a ja zawsze powtarzam "nie sądźcie, żebyście nie byli sądzeni". Czasy były trudne, a ludzie podejmowali różne decyzje. Czasem musieli, czasem nie. I tyle na ten temat. Pana przykłady są do niczego, bo ja mówiłem o latach 70. tych/80. tych - napisałem przecież, że chodzi o okres gierkowski. W Warszawie na Ursynowie M-4 było > 60 m2.  Pan ma swoje doświadczenia, ja mam swoje. PK]

353
17:28, 22 listopada 2013
PIOTR pisze:

A w USA inwestorzy cwiczą "odruch Pawłowa" : otwarcie sesji i zakupy PKC, nie ma znaczenia co i za ile :-)

354
18:40, 22 listopada 2013
Jarek pisze:

342 ogif

Drogi Ogifie, popadłeś w dziwaczną manierę charakterystyczną dla ludzi starych, pouczasz wszystkich dookoła .
Mogę dodać tyle że wchodziłem w dorosłe samodzielne życie razem z nową Polską . Dobrze pamiętam tamten entuzjazm , podniecenie i nadzieję i zapewniam Cię a wszyscy którzy pamiętają tamten czas to potwierdzą, że nie o taką Polskę jak dziś chodziło . Ja jako dziecko korzystałem z dobrodziejstw PRL wyjezdzając rokrocznie na darmowe kolonie, zimowiska i obozy a przywilej ten był powszechnie dostępny dla każdego dziecka . Kolonie te grupowały dzieci pochodzące z różnych warstw społecznych dzieci lekarzy, prawników, robotników itd.. Nikt nie znał wykluczenia . Chyba sprawniej niż dziś działała służba zdrowia, wprawdzie korzystałem z niej niewiele ale pamiętam brak kolejek, i darmowego stomatologa który plombował zęby od ręki . Na pewno lepsze były szkoły. To drobiazgi , zasadniczym " plusem dodatnim" była powszechna dostępność pracy, brak zagrożenia nędzą , wykluczeniem, bezdomnością . Te zjawiska przyszły z nową polską i to główny mój w stosunku do niej zarzut . Po co były zmiany które część społeczeństwa wyparły poza nawias?.To wymaga pilnej poprawy , już teraz nie za parę lat. Odrzucam kapitalizm "wykluczający" . Ubolewam że wtedy w 1989 roku Mazowiecki, Jacek Kuroń i inni nie wiedzieli co oznacza wprowadzenie Balcerowicza do rządu. Ubolewam że byli równie naiwni jak my wszyscy .

355
20:08, 22 listopada 2013
fv pisze:

#352 PK
zgodnie z tym co jest napisane na profilu urodził się Pan w1950 roku, jeżeli mieszkanie dostał Pan w wieku 32 lat, to był to 1982 rok a to też nie jest już okres gierkowski, tylko okres stanu wojennego

[Proszę się nie bawić w rozliczanie. Dla zasady jednak, żeby Pańską dziecięcą dociekliwość zaspokoić informuję, że lata 70. te to był okres gierkowski. Do spółdzielni należałem od chyba 1973 może 72 - czekałem 9-10 lat. Nie ma znaczenia, kiedy wypadło odebranie mieszkania - budowane było od końca lat 70. tych ). Tak jak cały Ursynów (od 1977). PK]

356
21:18, 22 listopada 2013
kk pisze:

@Fv #349
W latach 70-tych to cola i banany były!
Fanie żyje się na kredyt... gorzej jak się pieniążki skończą.
Z modernizacją gospodarki średnio Gierkowi wyszło, więc rozbudzony popyt nie mógł być zaspokojony przez podaż.
Pozostaliśmy z długiem i kryzysem lat 80-tych.

W latach 2000-nych to Platforma Obywatelska i Unia Europejska była!
Fajnie żyje się na kredyt... gorzej jak się pieniążki skończą.
Z modernizacją gospodarki średnio Tuskowi wyszło, więc rozbudzony popyt nie mógł być zaspokojony przez podaż.
Pozostaliśmy z długiem i kryzysem lat 2020-tych.

[I tak to się może niestety skończyć ... PK]

357
22:20, 22 listopada 2013
ogif pisze:

@ Jarek # 354

Drogi Jarku, przyjmuję do wiadomości że kochasz egalitaryzm.
Jedynie pozwoliłem sobie na zauważenie iż w poście # 340 raczyłeś napisać głupoty. Poprawię się. W przyszłości nie będę zauważał że wypisujesz durnoty. Nawet już nie zauważyłem tej niepoważnej idealizacji koszmaru lat 80-tych w PRL.

358
22:21, 22 listopada 2013
Magnavox pisze:

@ wszyscy

http://bankier.tv/kuczynski-powrot-do-logiki-szczurek-za-rostowskiego-14339.html

Pozdr, M.

359
22:57, 22 listopada 2013
R pisze:

Niektórzy piszą różne niestworzone rzeczy, więc może kilka liczb o polityce mieszkaniowej za PRL-u:
- w latach 1945-46 - wyremontowano 70 000 izb (izb nie mieszkań!) a materiały głównie pochodziły z rozbiórek po zniszczeniach wojennych
- w latach 1947-49 - wybudowano ok. 300 000 izb i wybudowano ok. 500 000 izb
- w latach 1950-55 - wybudowano ok. 400 000 mieszkań (tym razem mieszkań a nie izb!) - jednak to było 4x mniej niż zawartych w tym czasie małżeństw (!)
- w latach 1956-60 - wybudowano ok. 1 200 000 izb
Trzeba również zaznaczyć, że w latach 50-ych praktycznie nie istniało budownictwo mieszkaniowe... ups... z wyjątkiem takich sztandarowych przedsięwzięć jak MDM czy Nowa Huta... ale to wyjątki!
- w latach 1961-70 - wybudowano 1 700 000 lokali
Przy czym w latach 1956-70 obowiązywały rozwiązania nader oszczędne - lokale z ciemną kuchnią, bez tynków i z reguły ze wspólnymi... ubikacjami (!) W 1956 r. zrezygnowano z tzw. komunałek.
- w latach 1971-80 wybudowano 2 600 000 mieszkań (tym razem mieszkań a nie izb); w sumie lokum zdobyło ok. 10 mln osób (sic!) Może standard nie był taki jak dzisiaj, ale... dla tych 10 mln osób była to diametralna zmiana jakościowa wprawdzie w tzw. wielkiej płycie, ale jednak była to chociażby kanalizacja, co, cwg i... swoja łazienka ;) Ogif twierdzisz, że te 10 mln ludzi to tylko "czerwone świnie"... cóż, może i czerwone a może jednak białe... ale chyba jednak nie świnie...
W 1978 r. oddano do użytku rekordową ilość 278 000 mieszkań... nie jestem pewien czy ten rezultat został kiedykolwiek pobity... nawet po 1989 roku ;)
Spółdzielcze mieszkanie - to nie kredyt na 30 lat na pełną kwotę lecz wpłata od 10 do 20 % wartości kredytu zaciągniętego przez spółdzielnię na budowę (w późniejszym okresie młode małżeństwa miały możliwość zawieszenia na 5 lat spłaty części kredytu, który i tak należało spłacić do wymaganej wysokości). 100 % czy 10 % chyba wiadomo co jest lepsze przy pierwszym własnym lokum...

[Dziękuję za wsparcie mojego doświadczenia statystyką. Może nektórzy młodzi ludzie dojdą do wniosku, że nie wszystko w PRL było złe. PK]

360
23:07, 22 listopada 2013
R pisze:

Fv mam do Ciebie prośbę, skoro tak słabo wyszło za PRL-u...
Proszę mi wskazać od 1989 roku na program inwestycyjny np. budowy od podstaw zakładu przemysłowego, który dały pracę kilku tysiącom osób, który niósłby ze sobą rozwój miasta, a nawet całego regionu i byłby obliczony powiedzmy na 30-40 miliardów zł.

361
02:42, 23 listopada 2013
daras pisze:

#PRL
Nigdy nie myślałem, że będę kiedykolwiek bronił PRLu. Ale ostatnio tak jakby mi sie to zdarzało.

@Ogif
#mieszkania
Nie dysponuję danymi statystycznymi ale widząc po mojej rodzinie, znajomych moich rodziców, rodzin kolegów ze szkoły itp itd oraz znając dobrze swoje miasto (wiem, która dzielnica kiedy była budowana i jakie tam są mieszkania) to mogę stwierdzić, że mieszkania budowało się wtedy coraz większe. Np. jak ktoś "otrzymywał" mieszkanie za Gomułki to było to z reguły max. 50-60m2. Ale już np. na Gdańskiej Zaspie (czasy Gierka) ciężko znaleźć tak małe mieszkania. Dominują 4-5 pokojowe o metrażu > 70m2.
Dla porządku: tych mieszkań nie dostawało się za darmo (mowa o mieszkaniach spółdzielczych). Trzeba było kilka lat oszczędzać (nie były to bynajmniej grosze) na wkład mieszkaniowy. Potem dostawało się kredyt o stałym oprocentowaniu, który w warunkach inflacji po kilku latach praktycznie znikał. Część była faktycznie umarzana (ale tylko część). Jeśli ktoś po maturze zakładal sobie książeczkę mieszkaniową to w wieku ok. 27-30 lat "dostawał" mieszkanie. Dzisiaj większość młodych skakała by z radości na taka perspektywę.

#czerwone świnie
O tych z samej wierchuszki nic nie mogę powiedzieć. Ale tacy, z którymi się żyło, mieszkało i pracowało ... masz złe wyobrażenia ogifie. "Czerwone świnie" mieszkają (jak jeszcze żyją) w takich samych mieszkaniach jak moi rodzice (którzy dostawali nagany za ubliżanie czlonkom partii :))). Może coś tam dostawali "extra" ale nie na tyle żeby jakoś się wyróżniać.

@Jarek
Potwierdzam to co piszesz.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/62448-prof-witold-kiezun-praktycznie-rzecz-biorac-nie-jestesmy-u-siebie-jestesmy-w-kieszeni-kapitalu-zagranicznego-smutno-mi-ze-umieram-nie-w-tej-polsce-o-ktora-walczylem-zobacz-wideo

@fv #348
No to są bzdury niestety. Ale nie dziwię się. Taka jest dzisiaj oficjalna wykładnia i większość to powtarza.

362
02:44, 23 listopada 2013
daras pisze:

@kk #356
Z tą różnicą, że teraz już nawet nie będziemy na swoim.
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Niemiecka-firma-kupi-10-kamienic-przy-Dlugim-Targu-n74696.html

363
09:18, 23 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

Budownictwo mieszkaniowe lat 70-tych.( czasy Gierka)
Powstawały jak grzyby po deszczu "fabryki domów" ( np. w W-wie "Falbet" a na Śląsku "Fabud") w których produkowano prefabrykaty wielkopłytowe służące do montażu wielorodzinnych mieszkań ( bloków). Rocznie budowano ok. 300 tyś. mieszkań ( często statystyki zawyżano) i nie były to tylko osiedla jak "sypialnia" na Ursynowie, ale też singlowe bloki o doskonałej lokalizacji w centrum polskich miast, z pobliskimi ( 100-200m od domów) powszechnie dostępnymi przedszkolami, szkołami. Oprócz tego budowano wtedy wielorodzinne domy w monolitycznej francuskiej technologii "Outinord" z wielopoziomowymi mieszkaniami i wbudowanymi garażami. Budowano mieszkania dla SM i tzw. mieszkania zakładowe. Na Śląsku fachowcy pracujący w branży budowlanej ( np. cieśla, zbrojarz, monter, inżynier) dostawali mieszkania już nawet po kilku miesiącach oczekiwania. Trzypokojowe M4 z lat 70-tych miało pow. użytkową od ok. 53 do 63m2. Na mieszkanie ( bez kredytu) i opłaty z nim związane było stać KAŻDEGO. Dzisiaj te bloki w większości są docieplone po przeprowadzanych robotach termomodernizacyjnych a ich trwałość szacuje się na ponad 120 lat.

 

 

364
11:19, 23 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

361 Daras Mogę jedynie potwierdzić to,co już napisałeś...KAŻDE słowo!!!

365
11:21, 23 listopada 2013
R pisze:

@PK #359

"... Dziękuję za wsparcie mojego doświadczenia statystyką. Może nektórzy młodzi ludzie dojdą do wniosku, że nie wszystko w PRL było złe. PK..."

Nie ma sprawy Panie Piotrze :) Właśnie o to mi chodzi, że nie wszystko było aż takie złe... Historia weryfikuje wiele spośród czasami żałosnych opinii i uprzedzeń... zresztą tak jakby obecnie czasy były takie miodem i winem płynące ;) choć niektórzy przekonują nas, że przecież mamy "złotą erę" ;)
Owszem, wtedy było wiele nieprawidłowości i nadużyć, ale czyż teraz ich nie ma? Pozostaje jeszcze tylko problem skali zjawiska...
Ostatnio słyszałem Pana wypowiedź w audycji Tok FM. Ja również uważam, że zamiast sprzedać, to dla skarbu państwa lepsze są dywidendy. Sprzedaż to jednorazowa operacja (zastrzyk pieniędzy), a dywidendy to w miarę regularne dochody wspomagające budżet - ale tu też małe zastrzeżenie, muszą one być ustalane na odpowiednim poziomie, tak żeby "nie zarżnąć kury znoszącej złote jaja".

Jeszcze małe sprostowanie do mojego postu nr 359.
Jest:
"- w latach 1947-49 - wybudowano ok. 300 000 izb i wybudowano ok. 500 000 izb"
Powinno być:
"- w latach 1947-49 - wybudowano ok. 300 000 izb i wyremontowano ok. 500 000 izb"

366
11:33, 23 listopada 2013
R pisze:

@Ryszard ze Śląska #363

Ryszard dokładnie tak jak to napisałeś w swoim poście.
Tu upada kolejny mit o wadliwości rozwiązań tzw. "wielkiej płyty" ;) Jeśli zostały wykonane porządnie tzw. styki montażowe, to nie ma "bata", taka konstrukcja przeżyje nawet i te 120 lat, a po dociepleniu stanie się ona również ciepła i energooszczędna.
Mało tego, w wielu rozwiązaniach na świecie wręcz dąży się do prefabrykacji, ale to już inna bajka...

367
11:37, 23 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

348 Ogif Oczywiście,że po prawdziwe wyroby wędliniarskie i mleczarskie szło się wtedy po prostu na targowisko...i co z tego...bez kartek i legalnie. Dokładnie tak,jak teraz...:))

368
11:46, 23 listopada 2013
kot pisze:

-W wolnych cytatach.
Adam Smith:
chciwość jest dobra, ale prowadzi do monopolu.
Jest dobra/niedobra
-dobra bo uruchamia mechanizm konkurencji/selekcji,
-niedobra, bo nie ujęta w kaganiec kończy jako monopol i
unieruchamia mechanizm konkurencji /selekcji.
-Karol Marks: nie lubię marksistów.
-John Maynard Keynes,
myślę, że wiedząc jaki był pragmatyczny,
gdyby żył, traktowałby swoja teorię właśnie tak
i jako pierwszy dostosowywałby ją do warunków.
-Milton Friedman.
Pamiętam, że gdy odwiedził Polskę, nie był zachwycony reformami B
i wytknął kilka ewidentnych błędów.
 

369
11:51, 23 listopada 2013
ogif pisze:

@ Gospodarz # 359

Oczywiście że nie wszystko w PRLu było złe. Na przykład reprezentacja piłkarska była dobra.
Natomiast rzekome przewagi komunistycznego budownictwa mnie nie przekonują ponieważ:
-budowano ohydnie pod względem architektonicznym i urbanistycznym
-standard jakościowy to kompletny dramat
-co do metrażu to Panowie (Gospodarz i Daras) przesadzacie. Gomułkowskie metraże to były zupełne kliteczki, a tuż obok mnie jest wielkie osiedle gierkowskie gdzie największe mieszkanie ma 54m2 i nazywało się M-5. Te największe mieszkania występują tylko przy ścianach szczytowych, a bloki mają po 8 klatek. Zatem siedem ósmych mieszkań jest mniejszych.
-prawdopodobnie jest prawdą że w latach osiemdziesiątych metraże urosły i prawdopodobnie najwięcej w Warszawie, ale okres oczekiwania też rósł. 9 lat wcale nie było normą. Raczej kilkanaście.
-nie opowiadajmy sobie głupot że bycie w partii lub innych kolaboracyjnych organizacjach nie ułatwiało życia w PRL; bardzo ułatwiało, także pod względem dostępu do mieszkań.

[Tu już Pan przesadził. Wszyscy Panu mówią jak było, ale to Pan ma rację ;-). Cóż, taki charakter. Dodam jeszcze tylko, że w latach 1983-92 mieszkałem w bloku z lat 70. tych, w M-4 63 m2. Ine mieszakania w tym osiedlu były o podobnych metrażach. I nie był to Ursynów, Na Ursynowie mieszkania były takie jak to opisaen ja i inni. Kropka, PK]

370
12:02, 23 listopada 2013
ogif pisze:

;-)
znalazłem normatyw metrażowy z czasów Gierka ;-)
M2 - 27m2
M3 - 36m2
M4 - 48m2
M5 - 54m2
M6 - 60m2

Lepsze twarde dowody niż subiektywne odczucia lub zindywizualizowane przypadki odbiegające od reguły.

http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,49744,4866529.html

[Może we Wrocławiu budowali takie klitki, a i w to wątpię. Niech Pan już nie szuka - mieszkam na Ursynowie i zaręczam, że mam rację, PK]

[Przeczytałem zlinkowany tekst. Poszukałem teź historii Popowic. Osiedle budowane było w latach 72-75. Ursynów od 77. Moźe stąd różnica w normatywach - wczesny i późny Gierek ;-). PK]

371
13:24, 23 listopada 2013
tomasz pisze:

Z tego co wiem to w latach 70 i to niektorych miastach, mozna bylo dostac ( mysle kupic w SM za 100% wartosci) mieszkanie po kilku miesiacach. Tylko bylo to mieszkanie wlasnosciowe. Polak przyzwyczajony ze mu sie za darmoche nalezy wolal jeszcze troche poczekac na miszkanko spoldzielcze. I mowa o mistach, gdzie dynamicznie Kazimierz Wielki XX wieku, niejaki towarzysz Gierek rozwijal przemysl.
Dawniej czekano powiedzmy 10 lat na swoje M3, dzis jest znacynie lepiej. Mamy wolnosc,swobode i wlasne M2 po 30 latach.
Tez nie wiem ale jakos wowoczas chleb z maslem lepiej smakowal. Takie mam wrazenie. Ale w sklepach nie bylo bananow, kokosow i ananasow. To pewnie one psuja smak i podniebienie.

w czwartek swieto Dziekcznienia, obywatelu kupuj akcje, przed rajdem konca roku.

372
13:29, 23 listopada 2013
tomasz pisze:

Chyba Ogif ma racje. M6-60m2 tzn. 2 pokoje+3garderby w standardzie. ale M3-36m2 to realne.

[Jak może mieć rację skoro ja miesykałem i mieszkam w tych osiedlach? PK]

373
13:33, 23 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

Co do jakości budownictwa(i nie tylko)...weźcie wszyscy poprawkę na postęp techniczny...standardy się zmieniły od czasu Gierka,więc nie wszystko można bezpośrednio porównywać,jak robi to Ogif w #369. Wszędzie w tamtych czasach tak budowano. Byłem niedawno w Hagen...budownictwo z tamtych czasów...Ogif powiedziałby: Co za ruina Gierkowska....do tego wszystko się sypie...w centrum wygląda,jak na warszawskich podwórkach-studniach...podpicowane farbą...ale przez nia widać,ze trzyma sie to na słowo honoru...lepiej nie trzaskać drzwiami,bo może coś sie zwalić na głowę...jak na filmie z "Flipem i Flapem w budowlance" A to Niemcy właśnie...wtedy RFN...i centrum miasta w Zagłębiu Ruhry.

374
14:04, 23 listopada 2013
daras pisze:

@Ogif
Nie rozśmieszaj mnie. Wychowałem się w mieszkaniu "gomułkowskim" (M4, 50m2, 3 pokoje, widna kuchnia - takie są zresztą dzisiaj najczęściej pożądane z tym, że kuchnia często bez okna - gorzej niż za Gomułki). Widziałem do jakich mieszkań wprowadzali się na Zaspie moi koledzy szkolni (np. 3-osobowa rodzina po 9 latach czekania przeprowadziła się z mieszkania "gomułkowskiego" 40m2 do gierkowskiego 4-pokojowego z dwiema łazienkami > 70m2). Znam dość dobrze swoje miasto więc mi tu kitu nie wciśniesz.
Przykłady mieszkan gierkowskich (pierwsze z brzegu):
http://dom.gratka.pl/tresc/397-45901365-pomorskie-gdansk-zaspa-przymorze-meissnera.html#6abb4b3c90360585,1
http://dom.gratka.pl/tresc/397-40782522-pomorskie-gdansk-zaspa-przymorze-kolobrzeska.html#6abb4b3c90360585,1
http://dom.gratka.pl/tresc/397-48016035-pomorskie-gdansk-zaspa-dywizjonu-303.html#6abb4b3c90360585,1
http://dom.gratka.pl/tresc/397-47708218-pomorskie-gdansk-gdansk-zaspa-stanislawa-skarzynskiego.html#6abb4b3c90360585,1
W innych miastach, na innych inwestycjach mogło być inaczej. Ale ogólnego wydźwieku to nie zmienia.

Bycie w partii dawało jakieś korzyści. Np. mozna było liczyć, że dostanie się wcześniej telefon (choć żadnej gwarancji nie było). Ale w porównaniu z dzisiejszym skundleniem to były śmieszne rzeczy. Chodziłem do tej samej szkoły z dziećmi "partyjnymi", jeździliśmy do tych samych ośrodków wczasowych, na te same kolonie, leczyliśmy się w tych samych szpitalach. Dzisiaj kogo stać żeby posłać dzieci do szkoły do której chodzą wnuki Millera?

375
14:08, 23 listopada 2013
daras pisze:

@Ogif
"-budowano ohydnie pod względem architektonicznym i urbanistycznym
-standard jakościowy to kompletny dramat"
Nieprawda. Idealizujesz to co jest dzisiaj. Bezpodstawnie.

376
14:10, 23 listopada 2013
R pisze:

@ogif #370

Chyba nie doczytałeś tego co sam zalinkowałeś...

"... Mieszkania w Domu Naukowca miały ponad 70 m2, bo tzw. normatywy były w latach 50. jeszcze traktowane luźno. Ale już w latach 60. władza uznała, że im ciaśniej, tym przyjemniej.

Święty normatyw

Jerzy Tarnawski na ciasnotę mieszkań przy Nowym Targu wpływu nie miał, nie mógł wytargować nawet centymetra. Ale mieszkania projektował tak, żeby można było zmieniać ich układ. To lokatorzy mieli decydować o kształcie i wielkości pomieszczeń. Tyle, że przydziały wystawiano już na gotowe mieszkania.

Jerzy Tarnawski: - Poza tym okazało się, że ludzie chcą mieć jak najwięcej pokoi, nawet wielkości dziupli.

Jadwiga Hawrylak-Grabowska pamięta, że gdy w latach 1967-1970 projektowała punktowce na placu Grunwaldzkim, pokój dzienny mógł mieć maksimum 16 m2, a najmniejsza sypialnia - 6 m2. Na szczęście ściany działowe można wyburzyć i zrobić jedną przestrzeń, z czego część lokatorów już skorzystała.

Witold Molicki recytuje jak z nut: - M2 - 27 m2, M3 - 36 m2, M4 - 48 m2, M5 - 54 m2, M6 - 60 m2. Taki miałem normatyw, kiedy w latach 70. budowałem Popowice. Wtedy w KC miała miejsce dyskusja między urzędnikami partyjnymi a architektami. "Zwiększcie normatywy" - prosiliśmy. A tu "nie" i "nie".

Kiedy powstawały Popowice, przyjechał do Wrocławia I sekretarz KC PZPR Edward Gierek. Obejrzał mieszkania i chciał przejść z jednej części balkonu na drugą. - Zbyt oszczędnie budujecie - wystękał, przeciskając się między podporami a ścianą. - Zgodnie z normatywem - odparował Molicki. No i normatyw się zmienił. Na osiedlu Przyjaźni M4 miało już powierzchnię 54 m2..."

Ujednolicenia prowadzą na manowce... a normatyw w czasie się zmieniał (jak widać z zacytowanego tekstu w dodatku z różnych powodów ;) Ogif nie zauważyłeś czegoś co tam zostało napisane: poza tym okazało się, że ludzie chcą mieć jak najwięcej pokoi, nawet wielkości dziupli...
Nawet dzisiaj dzieciak woli przebywać w swojej mniejszej czy większej klitce niż w przestronnym pokoju dziennym, ups salonie razem ze swoimi "starymi" ;)

Nawiasem mówiąc np. na Białołęce mieszkania z końcówki lat 90-tych i początku XXI wieku za bardzo to nie odbiegają wielkością od tych z późnych czasów Gierka czy trochę późniejszego okresu. Dla porównania M3 z tego pierwszego okresu ma mniej więcej 54 m2, gdy te wznoszone w połowie lat 80-tych - 51 m2, a znam takie mieszkania w innym regionie Polski, które były wzniesione pod koniec lat 70-tych, gdzie np. M4 miało 64 m2.

377
14:36, 23 listopada 2013
R pisze:

Ogif i jeszcze jedno: "rzekome przewagi komunistycznego budownictwa mnie nie przekonują..."

Tu nie chodzi o przewagę komunistycznego budownictwa nad jakimś innym, lecz o potrzebę chwili. Jak już wspomniałem w swoim poście 359 od lat 50-tych narastał problem niedoboru mieszkań, a Gierek w pewnym sensie to starał się rozwiązać. Jednak nic za darmo, albo całkiem sporo mieszkań, za to niezbyt ładnych i ciasnych, ale w terenie w pełni zurbanizowanym (sklepy, szkoły, przedszkola, etc) albo stosunkowo niewiele, budowanych prawie na pustyni, gdzie niczego nie masz, a budynek stoi przy budynku - tak jak jest obecnie, a zwłaszcza na nowych osiedlach. Tylko wybierając pierwszy wariant można było starać się zniwelować te braki, a wielka płyta to w pewien sposób tylko umożliwiała.

Co do jakości... to bardzo byś się zdziwił... zwłaszcza biorąc pod uwagę boom deweloperski ostatniej dekady, a szczególnie ten okres, gdy ludziska kupowali dziurę w ziemi ;)

378
14:53, 23 listopada 2013
R pisze:

@Ogif #369

"...Oczywiście że nie wszystko w PRLu było złe. Na przykład reprezentacja piłkarska była dobra..."

Wiesz co, reprezentacja siatkarzy męskich również nie była zła, a może nawet lepsza :)) W 1976 r. zdobyła złoty medal olimpijski w Montrealu, a w 1974 r. mistrzostwo świata :) :) nie wspominając już o kilku tytułach mistrza Europy ;)
A przecież hal sportowych nie było tyle co dzisiaj ;)

379
15:03, 23 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

R #366
To oczywiste, że jakość budownictwa wielkopłytowego z lat 70-tych była niższa niż obecnych domów. Inne były wtedy technologie, materiały budowlane w tym wykończeniowe, biały osprzęt itp. Priorytetem lat 70-tych była ILOŚĆ budowanych mieszkań co też przyczyniało się do niższej ich jakości. Wadą wielkiej płyty jest ( nie wszędzie) korodująca stal łącznikowa (tzw. "wieszaki" w węzłach ( zlewanych betonem) między ścianami osłonowymi a ścianami wewnętrznymi. Dlatego przed rozpoczynanymi robotami termomodernizacyjnymi należy na wszelki wypadek wzmocnić zamocowanie płyt osłonowych a to drobna robota. Poza tym wadą są liczniki gazowe nie wyprowadzone na zewnątrz mieszkań oraz instalacja elektryczna choć i ona wytrzymuje nadal. Niedawno byłem u znajomego w Katowicach w bloku wybudowanym w 1978r o doskonałej lokalizacji w Katowicach w mieszkaniu dwu-poziomowych ( z garażem na dole) M5 o pow. 75 m2 w. Blok 11-- kondygnacyjny wybudowany w technologii monolitycznej "Outinord", technologii jaką wtedy stosowano m. in. na Zachodzie.W tej technologii miedziane przewody instalacji elektrycznej prowadzone były w ochronnych rurkach polietylenowych jak ...obecnie. A nasze bloki z tamtych lat są już w większości docieplone, z wymienionymi instalacjami wod.-kan. wymienioną stolarką okienną i drzwiową i wymienionymi materiałami wykończeniowymi. Mieszkania w tych blokach są co prawda o niższym standardzie ( choć o bardzo dobrej lokalizacji) niż obecnie budowane domki lecz ich mieszkańcy nie są niewolnikami banków. Prawie darmowe mieszkania zakładowe z lat
gierkowskich były później przekazane do S.M. i są w większości już własnością mieszkańców. Jeszcze kilka pokoleń
będzie w nich spokojnie mieszkało. Priorytet mieszkaniowy, budowa przedszkoli, szkół lat to jasna strona końcówki PRL-u.
Ciemne strony PRL-u zna każdy.

380
15:24, 23 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

Powierzchnia mieszkań w budownictwie z lat 70-ch.
Spór o wielkość "M" jest niepotrzebny. Wielość "M" uzależniona była od zastosowanej technologii np. inna była w blokach
o technologii wielkoblokowej, wielkopłytowej czy monolitycznej oraz od okresu lat 70-tych a także od projektu budowlanego.
Były mieszkania M4 o pow. np.52 m2 a także były M4 o pow, 62m2 i M5 grubo ponad 70m2. Ale budowano też (choć mało), bloki z mieszkaniami 2-poziomowymi i z garażami. To był już ogromny postęp w porównaniu z mieszkaniami budowanymi w mrocznych czasach lat 60-tych ( klitki, ciemne kuchnie).

381
15:25, 23 listopada 2013
artur pisze:

Pan Hirsh nic nie mówi o tym ze fundusze mogli zrobić tzw " zapakowany prezent " czyli akcje z nadwyżki w produkt detaliczny zamienić na dodatkowy sub fundusz

382
16:07, 23 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

377 R Ha,ha...ja te błyskawicznie budowane mieszkania z okresu boomu właśnie remontuję...zaraz po oddaniu nadawały się czasami tylko do remontu.

[Obecnie budowane też często nie są cudowne. PK]

383
16:29, 23 listopada 2013
Zły pisze:

Czy ktoś za Gierka mieszkał na osiedlu Przymorze w Gdańsku Przymorze?
Ja mieszkałem w mieszkaniu własnościowym w okolicy ul. Obrońców Wybrzeża , Chłopskiej, Lumumby w M4 o powierzchni 45m2. Kropka.

"Obrzucanie epitetami jest świadectwem słabości", arogancja też.

Zły.

[Może Pan rzeczywiście być zły, bo powierzchia mała, przykro mi. Ja nie znam nikogo z mojego pokolenia, kto mieszkałby w M4 o tak małej powierzchni budowanego w drugiej połowie lat 70. Nie ma to nic wspólnego z arogancją - to jest doświadczenie, Podczas swoich 63 lat, z czego 40 po studiach mieszkałem około 9 lat (około bo to nie jest jednoznaczne) w hotelu robotniczym, potem w gomółkowskim 32 m2, oddałem mieszkaie m4 60+ m2, miałem M3 53 m2, M4 62  m2- teraz od 20 lat dużo większe, ale też z gierkowskich zasobów. Jak Pan widzi nie jestem arogancki - jedynie doświadczony. PK]

384
16:54, 23 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

Panie Piotrze...ja własnie o nich pisałem...o budowlach z okresu boomu sprzed kilku lat...współczesnych domach,które zaraz po oddaniu nadawały się tylko do generalnego remontu. Sprzedana,jak tu ktoś napisał,"dziura w ziemi"...a następnie szybka budowa od FUNDAMENTÓW...pół roku(!!!) i dom do zamieszkania...psst! Byłby do zamieszkania,jeśli ktoś lubi dodatkową wentylację poprzez pęknięcia w ścianach. To jak najbardziej współczesność.

[Jasne. Nie zrozumiałem, sorry. Pk]

385
19:00, 23 listopada 2013
R pisze:

@Ryszard ze Śląska

#379

Wszystko to prawda :) Chociaż moim skromnym zdaniem największy problem to... sprawa wentylacji. Niedoceniany problem, ale bardzo destrukcyjny i dokuczliwy. Szczególnie to można zaobserwować, gdy ludzie powymieniali stolarkę okienną i drzwiową, a podzielniki ciepła dopełniły reszty. Nikt nie powiedział i nie wytłumaczył jakie będą skutki szczelnego zamknięcia lokali, bez zapewnionego nawiewu, a oszczędności w ogrzewaniu prowadzą do występowania grzyba... Efekty wadliwej (niewystarczającej) wentylacji pojawiają się z reguły po 5-10 latach, a wtedy... tragedia i szukanie jakichś rozwiązań, o które dosyć trudno bez sporych nakładów finansowych.

#380

Mnie nie trzeba przekonywać, bo trochę poznałem praktycznie każdy z wymienionych przez Ciebie systemów. Cóż, każda unifikacja niesie ze sobą pewne ograniczenia, a o tym wielu laików raczy po prostu nie wiedzieć.
Dzisiaj ograniczenia w metrażu wynikają po prostu z przyczyn ekonomicznych, a w PRL-u miały zupełnie inny charakter i tak jak piszesz nie ma jak i z czym porównywać.
Technologia w dużej mierze miała wpływ nie tylko na metraż, ale przyjęte rozwiązania architektoniczno-konstrukcyjne np. w latach 50-tych w niektórych regionach kraju wznoszono budynki praktycznie metodą tradycyjną - ściany z cegły, stropy gęstożebrowe oparte na pustakach DMS, więźby tradycyjnie z drewna, a w mieszkaniach piece kaflowe ;) Pomimo pewnych niedogodności ludzie byli bardzo zadowoleni, że mieli okazję mieszkać "na swoim". Jakiś czas temu widziałem wyremontowane takie mieszkanie - po prostu bajka :) Zamiast pieca kaflowego był... kominek, a właścicielka w zimie nawet nie musiała korzystać z centralnego ogrzewania :)

386
19:14, 23 listopada 2013
R pisze:

@Zenon Górecki #382

No właśnie i to jest problem, kto i jak bardzo próbuje wmawiać innym, że kiedyś to było tylko be, a teraz to cud, miód i ultramaryna ;) - nic tylko "złoty wiek" :-/
Miałem okazję odwiedzić znajomych w zamkniętym osiedlu (takim "małym getcie") w Warszawie :) Ogrodzenia, szlabany, przepustki jak do obiektów wojskowych... Tylko wynikł pewien problem, bo pomimo takich ograniczeń, znajomym ktoś podprowadził wózek dziecięcy :( nie byle jaki, bo dwuosobowy (a więc nie taki znowu mały)...

387
20:29, 23 listopada 2013
PIOTR pisze:

http://www.zerohedge.com/news/2013-11-22/behold-worlds-real-death-cross
Spójrzcie proszę na ten wykres. Wychodzi z niego, że najaażniejsze dla polityki bańków centralnych jest zadowolenie rynków

388
21:06, 23 listopada 2013
tomasz pisze:

Obecnie wszystkie banki bawia sie w hosse. Wszyscy na to zezwalaja i akceptuja. NIe ma szybszego budowania bogactwa jak FED + wall street. Swaita zmienil standardy. Wielu nie chce pracowac uczciwie na bogactwo. Na dzis jest wszystko jest OK. Analitycy radza by klienci trzymali akcje do konca roku, bo bedzie drozej, padaja wypowiedzi ze to jeszcze nie bombel argumentujac to wciaz niskim p/e w okolicy 15 dla duzych spolek. Warren tez tak uwaza. Sam zatankowal sporo exxon a ostatnio.
Oczywiscie wielu widzi balon. MI tez tak sie tak wydaje, ale ja nie mam racji wiec bedzie roslo i roslo. NIe wiem ale dla mnie wykres SP500 minal juz hiperbole i jest juz na paraboli stad tak szynko rosnie i bije rekord za rekordem, niemal pionowa, patrac na wykres 20 letni. Obroty tez spadaja.Jakby coraz mniej kupujacych. Kazdy czeka bo rosnie. Pytanie kiedy ktos zacznie realizowac zyski.

389
21:32, 23 listopada 2013
daras pisze:

@Zły #383
Przymorze jest inwestycją "gomułkowską". Tam są rzeczywiście mniejsze mieszkania niż na "gierkowskiej" Zaspie.
Miałeś przynajmniej widną kuchnię? Bo dzisiaj mieszkania (pardon: "apartamenty") 40-44m2 często maja kuchnie bez okna.

390
22:33, 23 listopada 2013
Jarek pisze:

Jak ktoś ma ochotę na statystykę dotyczącą PRL - http://ciborowski.host247.pl/prl.htm

391
00:35, 24 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

386 R No widzisz...a to widzisz,tak to teraz bywa,że za takimi kratami,pod ochroną, mieszkają bardzo dziwni ludzie...element,że tak się wyrażę,bardzo mieszany... a wózka nie ma... :))

392
00:57, 24 listopada 2013
Lok pisze:

Porównujecie gruszki z jabłkami. Podstawa to grunt:

Za PRL był w normatyw pow lokalu (rożny w czasie) ale grunt w sumie był za darmo. Rysowano mieszkania a potem budynki. Teraz trzeba KUPIĆ grunt lub prawo do gruntu (KURIOZUM użytkowania w). Dla tego najpierw rysuje się obrys budynku 3, 4 m (plus wysokość i światło i pow. ziel.)od granicy a potem wrysowuje się mieszkania. Uwzględniając koszty utrzymania i możliwości finansowe kupujących optymalizuje się powierzchnie. Tak więc nie należy kwestionować obecnych lokali ponieważ statystycznie są optymalne. Nie sztuka rozrzucić klocki po nie swoim gruncie z dowolnym terminem zakończenia budowy.

Co do metrów kwadratowych to trzeba uwzględnić że były liczone wg. rożnych norm. Np: kiedyś powierzchnia szafy wnękowej nie była liczona do pow. lokalu. Trzeba jednak przyznać że rozkłady w płycie były genialne. Ale gdyby dziśaj pozwolić na pokoje 5m2 i okna wszędzie też by takie były. Zazwyczaj ilość pokoi ogranicza ilość okien.

Jeżeli ktoś kiedykolwiek remontował płytę to wie że ma ona ograniczenia nieporównywalne z bardzo starym i najnowszym budownictwem. Rozkład i lokalizacja OK. Ale przyszłość żadna.

Dochodzi jeszcze kwestia społeczna. Jak ktoś miał wątpliwa przyjemność mieszkania na osiedlu z "przydziału" zarówno spółdzielczym jak też komunalnym wie jakie to rodzi konsekwencje. (koszty zarządu , sąsiedztwo).

Reasumując. Jeśli ktoś posmakował mieszkania na nowym (po ~2000r) osiedlu z garażem nigdy nie wyniesie się do PRL.

PS.
W Zatoce Świń bloczki są co prawda z płyty, ale dwupiętrowe, dwu klatkowe i z lokalami po 120m2.

393
09:51, 24 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

R #385
piszesz:
"Wszystko to prawda :) Chociaż moim skromnym zdaniem największy problem to... sprawa wentylacji."
Mylisz się. Wentylacja nie jest dzisiaj problemem w blokach ( i nie tylko), przynajmniej nie powinna być. Co roku obowiązkowo kominiarze sprawdzają drożność przewodów wentylacyjnych i spisują protokół z tego przeglądu.Od kilku lat zgodnie z obowiązującymi przepisami nie można montować okien bez zamontowanych w nich nawiewników okiennych. W starych oknach każdy powinien zamontować sobie nawiewniki okienne ( w wyfrezowane otwory zakłada się takie nawiewniki) a koszt jednego z robocizną to ok. 200-300zł. Spółdzielnie Mieszkaniowe w Polsce przy okazji robót termomodernizacyjnych montują takie nawiewniki w starych oknach za darmo. Wtedy masz stały nawiew powietrza przez nawiewniki okienne i wywiew przez kratkę wentylacyjną w kuchni oraz wywiew przez kratkę w drzwiach łazienkowych do kratki wentylacyjnej w łazience.
Przy okazji.
Moim zdaniem obecnie deweloperzy oszczędzają na badaniach, atestach, certyfikatach, próbach itp przeciętnie ok.
20-40 tyś. zł co powoduje, że klienci kupują mieszkania ( segmenty, domki) za drogo i z wielkim ryzykiem ukrytych
wad np. pęknięć fundamentów, ścian. Takich poważnych wad budynków nie widać, wystąpią one po latach i klient
zostaje z poważnym bublem. Dlatego każdy poważny i rozsądny klient powinien przeznaczyć kilkaset złotych
na zaopiniowanie przez prawnika umowy deweloperskiej i kilkaset złotych na doświadczonego i uprawnionego
inżyniera budowlanego zaproszonego na odbiór mieszkania( segmentu, domku).

394
09:52, 24 listopada 2013
PIOTR pisze:

#391 Panie Zenonie !
Z reguły w takich "gettach" mieszkają "nowobogaccy". Czego się boją ? Mają jakieś wyrzuty sumienia, że kupili apartamenty za zdobyte a nie zarobione pieniądze ? Mam nadzieję, że nie dożyjemy czasów, kiedy nie będzie można wejść do lasu czy nad jezioro , bo "teren zamknięty, własność prywatna " .
#388 Tomasz
Bańka jest i tyle. Ogladałeś wykres z 387 ? Kursy rosną a przychody spadają. Oczywiście to może jeszcze trwać. Ożywienie to taka sama fikcja jak brak inflacji.

395
10:11, 24 listopada 2013
Zły pisze:

"Przymorze jest inwestycją "gomułkowską"."

Przymorze Małe tak, Przymorze Wielkie tam gdzie ja mieszkałem było inwestycją "gierkowską" też. Kuchnia miała okno a na podłogach były parkiety, które się wiórkowało i pastowało a ci bardziej leniwi cyklinowali.

"Może Pan rzeczywiście być zły, bo powierzchia mała, przykro mi."

Drogi Panie, były mieszkańcu hotelu robotniczego brrrrrrrrr.. czy młody człowiek, który dwa lata po ślubie i rok po ukończeniu studiów wprowadza się do dwupokojowego słonecznego własnego mieszkania może być zły? Pan raczy sobie żartować... a tak na marginesie współczuję każdemu tzw mężczyźnie, który nie potrafi zapewnić swojej Żonie godnego życia a swojemu dziecku wstawienia kołyski do dziecinnego pokoju.

Zły.

[A teraz "Drogi Panie" to już zupełnie nie rozumiem, dlaczego jest Pan zły i do tego marudny. Zapewnił Pan rodzinie jak rozumiem godziwe lokum, a to, że początki były trudne? Ja je wspominam z rozrzewnieniem, a nie jako "br..." ;-), W młodości i hotel robotniczy  z perspektywą  mieszkania za 10 lat i tym bardziej własne 45 m2 były do przeżycia :-). PK]
 

396
12:13, 24 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

Tak z innej beczki,właściwie do jednego z poprzednich wątków: Chiny od czerwca testują superkomputer Tianhe-2...ma służyć celom obronnym. To może być bardzo niebezpieczna "zabawa"....

397
12:39, 24 listopada 2013
ogif pisze:

@ PRL

Tylko szaleniec tęskni do czasów Bieruta, Gomułki lub Jaruzelskiego. Natomiast wiele starszych osób ma sentyment do czasów Gierka. Trochę w tym sentymentu do młodości, ale nie tylko. Faktycznie żyło się wtedy nie najgorzej. Znacznie biedniej niż dzisiaj, ale w miarę przyjemnie. Zazwyczaj podczas wzrostu zadłużenia jest w miarę przyjemnie. Teraz też.


@ egalitaryzm

Idea całkiem popularna. Bardzo wygodna. Nie popieram jej, ale przyjmuję do akceptującej wiadomości że większość ludzi ją wyznaje.
Jeśli już koniecznie egalitaryzm to przynajmniej niech będzie taki jak w Szwecji i Danii, a nie taki jak na Kubie lub w Korei Północnej. Czyli potrzeba aby buzował kapitalizm, paśli się bogacze i królowała własność prywatna. Do tego duża redystrybucja. Wilk syty i owce całe.
Natomiast idee lewicujących lewicowców sceptycznych wobec filarów kapitalizmu lekko przerażają, bo spełnione groziłyby powszechną biedą.
 

398
12:49, 24 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

394 Piotr W budowlance wiele się naoglądasz. Robiliśmy kiedyś przebudowę poddasza na takim osiedlu. Gość do sąsiada:" A witam panie sędzio! Jak leci? Może zrobimy dziś razem grilla?"..." A witam,witam sąsiedzie...czemu nie...może być u mnie?". Gość do mnie:"Kiedyś,gdy był prokuratorem mieliśmy na pieńku,ciągle mnie ścigał...ale w porządku jest...załatwiłem mu działkę za psi grosz...beze mnie nigdy by się tu nie dostał...teraz został sędzią,zadowolony jest...grillujemy razem,jak kumpel z kumplem...a co? Nie wolno? Co mi tam jedna działka 2500m...mam ich wiele."..."Ale ja o nic nie pytałem...tylko,co mamy zrobić z tym poddaszem?"

399
13:00, 24 listopada 2013
R pisze:

@Ryszard ze Śląska #393

"...Mylisz się. Wentylacja nie jest dzisiaj problemem w blokach ( i nie tylko), przynajmniej nie powinna być. Co roku obowiązkowo kominiarze sprawdzają drożność przewodów wentylacyjnych i spisują protokół z tego przeglądu.Od kilku lat zgodnie z obowiązującymi przepisami nie można montować okien bez zamontowanych w nich nawiewników okiennych. W starych oknach każdy powinien zamontować sobie nawiewniki okienne ( w wyfrezowane otwory zakłada się takie nawiewniki) a koszt jednego z robocizną to ok. 200-300zł. Spółdzielnie Mieszkaniowe w Polsce przy okazji robót termomodernizacyjnych montują takie nawiewniki w starych oknach za darmo. Wtedy masz stały nawiew powietrza przez nawiewniki okienne i wywiew przez kratkę wentylacyjną w kuchni oraz wywiew przez kratkę w drzwiach łazienkowych do kratki wentylacyjnej w łazience..."

Ryszard, nie mam zamiaru się z Tobą spierać, a w dodatku to nie jest blog poświęcony takim sprawom, ale ja mam zupełnie inne doświadczenia w tej materii... Napisałeś POWINNO BYĆ... no właśnie powinno być, ale nie jest...

Z kominiarzami nie ma problemu, przychodzą robią pomiar, a gdy wychodzi dobry wynik przy otwartych oknach... wypisują odpowiedni protokół i po sprawie, ewentualnie każą wyciąć uszczelkę w oknie ;) :) W niektórych regionach kraju spółdzielnie są mało elastyczne jeśli chodzi o tzw. wentylację mieszaną (nawet w przypadku, gdy każde pomieszczenie ma swój oddzielny kanał i przepisy takie rozwiązanie dopuszczają). Nawet jak jest nawiew, to lokatorzy w zimie go zaklejają, bo... patrzą na rachunek za CO ;) a nawiew to wprowadzenie zimnego powietrza, które trzeba później ogrzać czyli więcej zapłacić za ogrzewanie ;)
Duża ilość okien została wymieniona ok. 10-15 lat temu i takich wymogów nikt nie stawiał (dopiero później sie one pojawiły). Kanały w budynkach są w kiepskim stanie (nawet nie z powodu niedrożności lecz nieszczelności między poszczególnymi kanałami), w dodatku ławy kominiarskie i wyprowadzenia kominów są w takim stanie jakim są (np. brak ocieplenia, brak ochrony przed działaniem wiatru), stropy niby wentylowane, ale bez izolacji cieplnej, etc, etc....
Na pomiary kanałów z użyciem kamery i późniejszą ich naprawę mało kto się decyduje, bo to kosztuje. Turbowenty to też duży koszt... a więc wszyscy udają, że nie ma problemu. We wspólnotach czy spółdzielniach ludziom tylko chodzi o niskie koszty, a fundusz remontowy... kiedyś przedstawiłem jednemu pyskatemu panu co można zrobić z jego funduszem (M3 - 52 m2; stawka 2 zł/m-c; po roku do dyspozycji: niecałe 1250 zł - co za taką kwotę można zrobić? Nawet po 3 latach to na wiele nie wystarcza... zważywszy, że na bieżące roboty też potrzeba kasy). Ludzie myślą, że jak płacą to tylko mogą wymagać, ale sami od siebie nic nie dają (nawet na zebrania nie przychodzą) a później mają tylko pretensje, zachowują się tak jakby nie mieli obowiązków...
Można byłoby długo na ten temat, bo to temat rzeka, ale najpierw trzeba byłoby zacząć od wychowania danej społeczności a może nawet społeczeństwa. I tak jest prawie ze wszystkim... pretensje tak, ale coś od siebie...

400
16:27, 24 listopada 2013
jacek pisze:

@ogif #397

Egalitaryzm w Szwecji wyglada od lat osiemdziesiątych tak:
http://larspsyll.files.wordpress.com/2011/08/sweden-topbottom.png

Jak widać "pasą się bogacze", zresztą tak, jak wszędzie. Wilk jest syty że hej, a owce jeszcze z głodu nie zdechły, przynajmniej na razie ...

P.S.
Jak nie wiesz co te szwedzkie "owce jedzą" to popatrz tutaj:
http://larspsyll.files.wordpress.com/2011/04/reala-huspriser.png
(ceny nieruchomości)
Co będzie ze Szwedzkim rajem jak się "trawa dla owiec" skończy (a bańka na krydytach na nieruchomości zawsze kiedyś się kończy) to chyba dobrze wiesz. Może wtedy Szwedzi pójda po rozum do głowy i przypomną sobie znienawidzony egalitaryzm lat 70-tych. Do tego potrzeba by neoliberalny kalitalizm wydrenował im kieszenie i wpędzł ich w jak to okresliłeś "powszechną biedę".

401
17:30, 24 listopada 2013
PIOTR pisze:

Wypowiedź Wolfgang Schaeuble :: mimo niskich wskaźników wzrostu jej gospodarka odzyskuje dynamikę." :-)
Ale najlepsze jest to: "Euro jest stabilne, rynki finansowe nie są już zaniepokojone" ; czyli potwierdza się teza, że najważniejsze, żeby rynki były zadowolone. Realna gospodarka i całe rządy Państw stały się zakładnikami rynków finansowych: to jest chore.

402
19:06, 24 listopada 2013
ogif pisze:

@ Jacek # 400

Jeśli egalitaryzm nie udaje się nawet w Szwecji (jednak troszkę się udaje) to znaczy że jest niemożliwy i nie uda się nigdzie (poza egalitaryzmem kompletnej biedy, który jak najbardziej jest możliwy).
Szwedzi zrobili naprawdę wszystko co możliwe dla redystrybucji dochodów i zabezpieczenia socjalnego. W dodatku ich model nie jest możliwy do powielenia w Polsce, ponieważ Polacy nie zapłacą takich podatków. Szwedzi płacą w miarę chętnie i państwo uważają za swoje. My zupełnie inaczej. Każdy podatek jest dla nas nieusprawiedliwioną opresją i omijamy go bardziej lub mniej legalnie.

Ergo lewicowcy nadają się głównie na Księżyc. Na polskiej ziemi nie mają nic do roboty. Nie da się.

403
23:43, 24 listopada 2013
jacek pisze:

@ogif #402

Zacytuję ci Szweda, od którego zaczerpnałem wykresy:

"Sweden is no longer the model country it once was, in the heydays of the 60s and 70s. It’s no longer the country of Olof Palme. Neoliberal ideologies, economists and politicians have crushed the Swedish dream that once was. It’s sad. But it’s a fact."
 

404
03:42, 25 listopada 2013
kot pisze:

-ogif,
nie bierzesz pod uwagę.
Rożnicy między bogaczami (korporacje, banki), którzy zajmują sie transferem,
robieniem pieniędzy, na czymkolwiek.
i przedsiębiorcami (coś tak jak Zaboklicki -Pesa, Olszewski-Solaris).
dla których liczy sie produkt,
a bogactwo jest potrzebne dla rozwoju.
-I tego,że żyjemy w epoce, w której
na poziomie podstawowym.... wystarczy dla wszystkich.
- I tego,że miedzy bajki można włożyć przekonanie, że cokolwiek
w tym rynek, może być bytem idealnym, który pozostawiony samemu sobie
nie podlega degeneracji.

405
09:58, 25 listopada 2013
Super-senior pisze:

Już sam tytuł powinien zachęcić do przeczytania. Profesor James Petras " Decline of the American Empire? Global Configurations of Power, The Swindle Economy and the Criminal State"
http://www.globalresearch.ca/decline-of-the-american-empire-global-configurations-of-power-the-swindle-economy-and-the-criminal-state/5359263

406
10:56, 25 listopada 2013
ogif pisze:

@ Kot # 404

Nawet po Tobie widać że przesadni lewicowcy nadaję się głównie na Księżyc.
1.Nie graj roli komisarza ludowego decydującego który bogacz jest słuszny, a który niesłuszny. Bankier i inwestor (pomimo złej prasy) też są (wszystkim) potrzebni.
2.Z tego że dla wszystkich wystarczyłoby "na poziomie podstawowym" wcale nie wynika że powinni to otrzymać. Jaki jest sens rozdawnictwa niezależnie od tego co obdarowany sobą prezentuje? Jakie są przesłanki obdarowania przez podatników młodego, zdrowego faceta uchylającego się od jakiejkolwiek pracy?
Daj godziwy dochód podstawowy każdemu i przerażająco wielu ludzi w ogóle nie zechce pracować, co uniemożliwi rozwój gospodarczy.
3.Z narzekaniem na rynek jest tak samo jak z narzekaniem na demokrację. Mocno niedoskonałe, ale nikt nic lepszego nie wymyślił.

Poszukiwanie modelu idealnego, lepszego lub nawet tylko ciekawego budzi mój szacunek i zasługuje na uznanie.
Jednak obawiam się że to jest myślenie utopijne. Pomimo ewidentnych wad obecny model (np. ten w wersji niemieckiej, holenderskiej lub szwedzkiej) może być stosunkowo bliski optymalnemu. Po prostu ideały występują w teorii, a nie w praktyce. Teoretycznie można dużo lepiej i sprawiedliwiej niż jest. Praktycznie to łatwiej popsuć to co jest niż cokolwiek naprawić. A to co jest ma dużą wartość, o której przekonalibyśmy się dopiero w momencie utraty (tak jak ze zdrowiem).

407
11:11, 25 listopada 2013
fv pisze:

# 359 PK
"Może nektórzy młodzi ludzie dojdą do wniosku, że nie wszystko w PRL było złe. PK"

A kto twierdzi, że wszystko było złe?
Sam wychowałem się na PRLowskim osiedlu (M3 - 48m2), którego rodzice jednak nie dostali za darmo.
Doceniam pracę rodziców i dziadków. Większość ludzi uczciwie pracowała wierząc w kłamliwą propagandę.
To system zarządzany przez "czerwone świnie" był winny temu co się stało.
Przecież, gdyby tamten ustrój się sprawdził to nie byłoby 1989 roku.

# 360 R

Po 1989 roku beton już nie mógł decydować, więc było mniej absurdu.
Stworzenie takiego molocha byłoby równie racjonalne i skazane na "sukces" jak stworzenie PGRów.
Komuniści/socjaliści nie potrafią nic stworzyć na własny rachunek, ale uwielbiają wydawać państwowe pieniądze.
Uwielbiają się sprawdzać w zarządzaniu firmami pod warunkiem, że straty jakie spowodują nie obciąża ich majątku.
Stawialiby ogromne fabryki, zatrudniali tysiące osób a dopiero później zastanawiali się czy to co wyprodukują w fabryce ktokolwiek będzie chciał kupić.
To działa odwrotnie, najpierw pomysł, jeżeli się sprawdza (ludzie to kupują, korzystają) to dalsze inwestycje i rozwój.

# 361 daras

"Taka jest dzisiaj oficjalna wykładnia i większość to powtarza."
tak, tak.... tylko wczorajsza lub ta nieoficjalna jest prawdziwa:)

# 365 R

główny problem ze spółkami gdzie skarb państwa ma udziały jest taki, że takimi spółkami zarządzają kolesie polityków,
czyli zreguły ludzie o niskich kompetencjach, których prywatny właściciel nie zatrudniłaby na takim stanowisku,
a na państwowym zostają prezesami lub dyrektorami!
Oni przychodzą żeby się na chapać zanim przyjdzie następna ekipa. Celem jest jak najdłuższe utrzymanie stołka a nie rozwój firmy.
Dlatego zawsze państwowa firma (jeżeli nie jest monopolistą) przegra na konkurencyjnym rynku.
Zasadne jest utrzymanie udziałów tylko w strategicznych spółkach (typu KGHM, Orlen), pozostałym należy pozwolić rozwijać się na własne ryzyko i rachunek, co państwu pozwoli czerpać korzyści z podatków.

408
11:52, 25 listopada 2013
fv pisze:

# 403 jacek

Wszystko działało super, przyszli liberałowie i popsuli?:) Chyba nie do końca tak było...
Nieładnie tak naginać "fakty":)

Takim samym "faktem" jest to, że to przez neoliberałów upadł PRL a nie przez to, że system był niewydolny

409
13:13, 25 listopada 2013
R pisze:

@Fv #407

Największym problemem jest mentalność, którą jak widać można kształtować do woli i to niezależnie od przyjętego systemu. Państwowe... hmm tzn. czyje? Właśnie tak większość traktuje państwowe, że to niczyje... ale czy tak jest w istocie? Czy państwowe, to nie jest tak, że jest własnością nas wszystkich i to nie ważne w jakim bylibyśmy systemie? Problem tylko kto i jak to wszystko nadzoruje... ale przecież mamy wolne wybory, które dają możliwość wyboru tego nadzorcy. Czy w gospodarce kapitalistycznej państwowe czy też będące własnością samorządu regionalnego np. drogi, mosty czy wiadukty to też niczyje? Czy to też "kłamliwa propaganda"?
Ba, żeby tylko, u nas pomimo zmian ustrojowych wielu nadal uważa, że rzeczy wspólne to też niczyje ;) i wcale nie są to ludzie z minionej epoki, ale często młodzi i dobrze wykształceni osobnicy...
Przykład współczesny (nie z PRL-u) z zebrania wspólnoty mieszkańców czyli właścicieli praktycznie całego budynku... Stwierdzenia moje mieszkanie na porządku dziennym, a na pytanie co z klatkami schodowymi czy więźbą dachową... No przecież to nie moje, ja mam tu tylko mieszkanie, ja mieszkam na parterze, to co mnie dach obchodzi... a tym bardziej chodnik pod blokiem ;) To jak to jest z tą własnością, a może bardziej mentalnością? Klatkę można pobrudzić, porysować, zniszczyć, bo niby nie MOJA, ale wara od mojego M, bo to MOJE!

"Po 1989 roku beton już nie mógł decydować, więc było mniej absurdu."

Czy aby na pewno? Nie było absurdów? Owszem nie było inwestycji, a na pewno nie na miarę jaką Ci podałem.

"Stworzenie takiego molocha byłoby równie racjonalne i skazane na "sukces" jak stworzenie PGRów.
Komuniści/socjaliści nie potrafią nic stworzyć na własny rachunek, ale uwielbiają wydawać państwowe pieniądze."

Przepraszam bardzo jak Ty to widzisz "stworzyć na własny rachunek", gdy sprawa dotyczy sfery państwowej np. kolejnej elektrowni, oczyszczalni ścieków, mostu, metra, itp? A może w kapitalizmie byłoby to za darmo, ups! a może na jakiś nie wiadomo czyj rachunek?! Zawsze jest na czyjś rachunek nie ma nic za darmo... nawet w sferze państwowej i nawet w socjalizmie ;) :)) Państwo to też jesteś TY i... TWOJE podatki ;) i nie jest ważne w jakim będziesz systemie.

Fv kiedyś może i były "czerwone świnie", a dzisiaj to co "białe kołnierzyki", a może "białe świnie" czy też "różowe świnie" ;) :)
Reasumując i idąc tropem Orwella :) Zawsze i wszędzie z czasem znajdzie się jakaś "świnia" ;) :) bo przecież na świecie zawsze znajdą się równi i... równiejsi :)))

410
14:39, 25 listopada 2013
fv pisze:

# 409 R

"...ale przecież mamy wolne wybory, które dają możliwość wyboru tego nadzorcy" :)))
żartujesz?
każda partia już rządziła i każda zaraz po objęciu władzy obsadza stołki swoimi a nie kompetentnymi.
Wiara w to, że politycy będą uczciwie obsadzać stołki jest, delikatnie mówiąc, naiwna.

Zgadzam się, problemem jest mentalność i ogólnie natura ludzka,
gdyby ludzie byli inni to socjalizm byłby cudownym systemem.
Ale tak nie jest i nie będzie. Gdyby socjalizm się sprawdzał to nie USA a ZSRR były największą potęgą. Chiny byłyby jeszcze bardziej komunistyczne zamiast wprowadzać wolny rynek. Kuba byłaby rajem, gdzie próbowaliby się dostać wykorzystywani przez kapitalizm amerykanie.

Może kiedyś (parę milionów lat) w wyniku ewolucji ludzie się zmienią i socjalizm będzie optymalnym systemem, który prowadzi do rozwoju a nie do kryzysu.

Tymczasem, możemy walczyć z naturą ludzką lub wykorzystać chciwość ludzką.
Państwo powinno korzystać na pracowitości ludzi, którzy chcą i potrafią coś stworzyć.
Co w tym złego, że chcą żyć dostatnio?
Czy to, że zarobią więcej od średniej czyni ich "świniami" czy to jednak zależy od tego w jaki sposób się dorobią?
Co zyskasz jeżeli ich zdemotywujesz (np. wysokimi podatkami) i że będą mniej pracować lub wyjadą.
Takie działanie (patrz Francja) to zwykła głupota, która doprowadzi do jeszcze większej biedy i bezrobocia.

Najgorsze u socjalistów jest to, że im bardziej zależy, aby dokopać bogatym niż na podnoszeniu standardu życia biednych.

-----------
Nie wiedziałem, że sprawa dotyczy dróg, mostów, wiaduktów i firm użyteczności publicznej.
Nie jestem zwolennikiem prywatyzacji tego typu podmiotów i z tego co wiem tego nikt nie chce prywatyzować.
Myślałem, że chodzi państwowe firmy, które miałby działać na konkurencycjnym rynku.
"Niedługo" będziesz miał przykład wielomiliardowej inwestycji - elektrownia atomowa.

411
15:35, 25 listopada 2013
Wad pisze:

@ogif

"Polacy nie zapłacą takich podatków. Szwedzi płacą w miarę chętnie i państwo uważają za swoje. My zupełnie inaczej. Każdy podatek jest dla nas nieusprawiedliwioną opresją i omijamy go bardziej lub mniej legalnie.

Ergo lewicowcy nadają się głównie na Księżyc. Na polskiej ziemi nie mają nic do roboty. Nie da się."

Zgadzam się z Panem w 100%!!! Nigdzie nie jest napisane, że między Bugiem a Odrą muszą mieszkać ludzie. Obszar ulegnie depopulacji, albo zostanie zagospodarowany przez inną nację:

http://img28.imageshack.us/img28/2366/tfrpolska19502012.jpg

412
16:21, 25 listopada 2013
R pisze:

@ Fv, #410

"...żartujesz? każda partia już rządziła i każda zaraz po objęciu władzy obsadza stołki swoimi a nie kompetentnymi.
Wiara w to, że politycy będą uczciwie obsadzać stołki jest, delikatnie mówiąc, naiwna..."

Zaraz, zaraz, jak to żartuję... PRL się skończył, to wtedy nie miałeś wyboru ;) Chcieliśmy demokracji i możliwości wyboru, i je mamy ;) To w czym problem? Przecież nawet na poziomie gminy, to dana społeczność decyduje kto zostanie wybrany. Ha, nawet sam możesz zaproponować swojego kandydata :)

A zatem to ogif ma rację... nic nie da się tutaj zrobić, a my jako nacja jesteśmy do niczego ;) :)
To może od razu zmieńmy nazwę państwa, flagę, godło... zaraz i co by tu jeszcze... a mam! Walutę ;) :) I coś jeszcze?

Cóż, nawet swego czasu Platon myślał nad państwem idealnym ;) Minęły setki lat i jak widać czegoś takiego nie udało się nikomu stworzyć :) To raczej rację miał Orwell ;) :)

"...Nie wiedziałem, że sprawa dotyczy dróg, mostów, wiaduktów i firm użyteczności publicznej..."

Przecież to też sfera publiczna ;)

"...Nie jestem zwolennikiem prywatyzacji tego typu podmiotów i z tego co wiem tego nikt nie chce prywatyzować..."

Ponoć są zakusy na majątek Lasów Państwowych... wiec czy na pewno nie chce?

413
16:40, 25 listopada 2013
Wad pisze:

@ogif

"Polacy nie zapłacą takich podatków"

To wcale nie "Polacy" mają płacić takie podatki, tylko "niektórzy" Polacy. Spójrz, w USA 1% pobiera 24% ogólnego dochodu narodowego (PKB):

http://img194.imageshack.us/img194/637/v88v.png

To są Amerykanie, którzy mają roczne dochody wyższe niż 400 000 USD. Gdyby opodatkować tylko ich 75% podatkiem dochodowym. To masz tylko z tego:

0,75 * 24% = 18% PKB

zebrane 18% PKB do budżetu. W tym momencie nawet najuboższym z tego 1% którzy mają te min. 400 000 USD rocznie zostawiłbyś 100 000 USD rocznie, z głodu by za to nie pomarli.

A Amerykanie wcale nie są tak bardzo, bardzo daleko od Polski w tym zagadnieniu:

http://www.newyorker.com/online/blogs/johncassidy/cassidy_03.jpg

(Oczywiście są to tylko przykładowe wyliczenia, szczegóły wyglądałyby inaczej, ale obrazują o czym mowa.)

414
17:03, 25 listopada 2013
tomasz pisze:

Lokomotywie SP500 brakuje pary, przydala by sie jakas golebia wypowiedz lub info ze ropa stanieje do 50 dollarow, po big dealu z Iranem. No i najwazniejsze czas mowiec o rajdzie swietego mikolaja

415
17:33, 25 listopada 2013
PIOTR pisze:

A w USA cały czas tanio jest :-)
Panie Piotrze !
Jednak złe dane = wzrosty i dobre dane = wzrosty :-)

[Te dane są nieistotne. Ale je jeśli mało istotne dane będą słabe albo jeśli istotne dane nie będą mocne to i tak bykom nie zaszkodzą. O tym pisałem w swoich komentarzach. PK]

416
17:36, 25 listopada 2013
R pisze:

@Fv #410

"..."Niedługo" będziesz miał przykład wielomiliardowej inwestycji - elektrownia atomowa..."

W zasadzie to ja teraz mógłby napisać: żartujesz?
Ja prosiłem o zrealizowany projekt, a nie będący w sferze marzeń i urojeń. Ale zastanówmy się nad Twoim typem i wcale nie jestem zaskoczony z Twojej propozycji, bo liczyłem, że właśnie ten przykład się pojawi ;)
Ale zabawny się w krótką i baaardzo ogólną analizę...
W tekście "Aktualizacja Prognozy zapotrzebowania na paliwa i energię do roku 2030" z 2010 roku co my tam znajdziemy.
EJ o mocy 1500 MW przy czym koszt budowy miałby wynosić 3500 Euro/kW (w 2009 r. oceniano, że będzie to 3000 Euro/kW), czyli 3,5 mln Euro za MW, a cała inwestycja 1500 MW to jakieś 22 mld zł. Nieźle... ale to chyba pobożne życzenia ;)

Niedawno ponoć zrobiono analizę w GB:

http://forsal.pl/artykuly/741013,energia-jadrowa-dla-wielkiej-brytanii-jest-droga.html

Wg tej informacji koszt to 5,9 mln Euro/MW, a to już robi się mało ciekawie, a ja bym powiedział: Houston mamy problem;) bo to o 70% drożej niż my przewidzieliśmy w swoich analizach ;) :)

A teraz Fv kilka faktów z historii (nawet niezupełnie tej z PRL-u):
- w 1972 r. ustalono lokalizację elektrowni atomowej w Żarnowcu (docelowo planowano moc 1600 MW)
- w 1982 r. podjęto decyzję o jej budowie
- w 1989 r. wstrzymano jej budowę
- w 1990 r. postawiono w likwidację cały program... a mniej więcej po 10 latach odżyły marzenia o energii z atomu :)
Nie chcę być uszczypliwy, ale nasze reaktory - te co miały pracować w Żarnowcu są nadal na "chodzie", a nawet pracują ;)
Tu parę fotek (proszę zwrócić na tekst z 7 i 8 str):
http://niewiarygodne.pl/gid,16091044,img,16091843,kat,1017185,page,7,title,Przesiedlenie-mieszkancow-polskiej-miejscowosci-Dlaczego-musieli-opuscic-swoje-domy,galeriazdjecie.html

O ile w latach 80-tych byłby sens budowy takiej elektrowni, to obecnie... mam duże wątpliwości. Wg niektórych źródeł ilość uranu, który można wykorzystać w takich elektrowniach jako paliwo, szacuje się na jakieś 80 lat... Co biorąc pod uwagę okres budowy (lat kilkanaście), później mniej więcej 40 lat użytkowania, do tego olbrzymie koszty... trochę to kiepsko wygląda, nie uważasz? A nawet gdyby, to czy stać nas na likwidację kolejnego takiego obiektu?

417
17:52, 25 listopada 2013
Jarek pisze:

Panie Piotrze oglądałem program z Pana udziałem na CNBC , do momentu jak obecna tam pani rzuciła dowcipem o szczurach uciekających z okrętu . Kogo oni dobierają Panu za partnerów do dyskusji ?. Nie wiem czy ja jestem dziwny i nie zrozumiałem o co jej chodzi , czy ta kobieta zwariowała, ale dla mnie to szorowała po dnie . Niczego z tego co mówiła nie pamiętam tylko ten jej "dowcip" .

[Dowcip nie był zły tylko źle był opowiedziany, ale faktycznie szedł "po bandzie", bo nawiązywał do nazwiska. PK]

418
19:09, 25 listopada 2013
cukierek pisze:

Czy to prawda...? Gromadzenie $ nie jest w interesie Chin



http://www.bloomberg.com/news/2013-11-20/pboc-says-no-longer-in-china-s-favor-to-boost-record-reserves.html

419
19:58, 25 listopada 2013
artur17 pisze:

Myślę, że w dniu dzisiejszym zakończyliśmy na razie wzrosty (OFE pewno obkupione pod korek :-) ). Przy takim LOP-ie i po 300 pkt zrobionych głównie koszami popytowymi czas rozładować zapasy. Ze względu na zaangażowanie OFE (tu z pewnością po listopadzie będzie rekord- OFE PZU i OFE Pekao pewno na granicy 47,5%) być może kończymy właśnie całą hossę i wracamy poniżej 2000 na Wig20. Tym bardziej, że perspektyw na poprawę zysków w przyszłym roku nie ma, a c/z już w okolicach 20.

420
20:40, 25 listopada 2013
R pisze:

Mijają właśnie 24 lata od czasów rządów Tadeusza Mazowieckiego, to chyba mniej więcej tyle samo co w sumie trwały rządy Gomułki i Gierka (sic!).

Fv, niestety takiej inwestycji o jaką prosiłem nie znajdziesz po 1989 r., a wielka szkoda... Wracając do mojej prośby z postu 360, to podam swój typ :)))

Fv w jednym ze swoich postów podałeś firmę, która właśnie jest najlepszym przykładem PRL-owskiej inwestycji na kwotę mniej więcej 30 mld zł, w dodatku takiej, która spełnia wszystkie postawione przeze mnie wymagania. Powiem więcej obecnie jest to największa polska firma :) Tak, tak, inwestycja za prawie 30 mld zł w ciągu ok. 15 lat!
Chodzi o... PKN ORLEN, kiedyś Petrochemię Płocką, a wcześniej MZRiP czyli Mazowieckie Zakłady Rafineryjne i Petrochemiczne :) i jak sam stwierdziłeś, obecnie zakład (właściwie to grupa kapitałowa) zaliczany do tych strategicznych :))

Oto krótki zarys historii tego przedsięwzięcia i parę danych liczbowych:
- w 1959 r. zapadła decyzja o lokalizacji zakładu.
- 8.12.1960 r. przyjęto szczegółowy program budowy i rozpoczęto realizację od zera, praktycznie w dziewiczym terenie, a potwierdzają to chociażby zdjęcia z tamtego okresu.
- realizację tego planu inwestycyjnego ustalono na lata 1959-1965 - pierwsza część zakładu; docelowo w okresie 1961-75 całkowity koszt budowy miał wynieść 30 mld zł (!).
- ostatecznie do 1975 r. na ten cel wydano 26,4 mld zł, z czego 3,9 mld zł pochłonęły inwestycje towarzyszące i inwestycje miejskie (za dużo byłoby wymieniać je wszystkie, ale było ich naprawdę b. dużo).
Swoją drogą, to ciekawe. Dzisiaj koszty realizacji z reguły znacznie przekraczają te planowane... a tutaj proszę, niespodzianka, były niższe od zamierzonych.
- w 1960 r. w zakładzie zatrudnionych było... 141 pracowników (!), w 1965 - 3576, w 1970 - 5877, a w 1980 już 9252 osób :)
- w tym czasie miasto Płock zwiększyło liczbę swoich mieszkańców z 42 800 osób (1960 r.) do ponad 72 300 w 1970 r. i 102 550 osób w 1980 r.

Większość danych zaczerpnąłem z monografii "Płocka Rafineria i Petrochemia w latach 1959-2000" autorstwa pani Aliny Kolcek, która została opublikowana w 2010 r. Jak kogoś interesuje mogę przesłać link do wersji elektronicznej :)

421
21:09, 25 listopada 2013
jacek pisze:

@fv #408

" [..] Nieładnie tak naginać "fakty":) "
To Ty tak twierdzisz. Ja jedynie cytuję szwedzkiego ekonomistę Larsa Syll-a, zwracając uwagę ogifowi, że Szwecja przez ostatnie 30 lat przeszła znaczne przemiany w stronę neoliberalnego modelu gospodarki i nie może już być używana jako przykład państwa socjalnego, tak jak dawniej. Jeżeli jesteś zainteresowany, znajdziesz sam materiały na ten temat.

#410

"Najgorsze u socjalistów jest to, że im bardziej zależy, aby dokopać bogatym niż na podnoszeniu standardu życia biednych."

To twoje zdanie. Moje jest podobne:

Najgorsze u LIBERAŁÓW jest to, że im bardziej zależy, aby WSPIERAĆ bogatych niż na podnoszeniu standardu życia biednych.

Masz całkowitą rację, socjalizm był niewydolny. Dlatego naszym obowiązkiem było go zwalczać, bo gdyby pozwolić mu dalej działać, to 1% partyjnych aparatczyków opływających we władzę i luksusy doprowadziło by pozostałe 99% społeczeństwa do jeszcze większej nędzy. Na szczęście wszystko się zmieniło i teraz mamy kapitalizm. Dlatego naszym obowiązkiem jest go zwalczać, bo gdy; pozwolimy mu działać dalej, to 1% bogaczy opływających we władzę i luksusy doprowadzi pozostałe 99% społeczeństwa do jeszcze większej nędzy. :) :) :) (to tak z przymrużeniem oka... ale, że ten nasz raj nie całkiem taki piękny to każdy chyba widzi?)

422
22:25, 25 listopada 2013
ogif pisze:

@ Wad # 413

Nie wiem czym zgrzeszyłeś, ale Bóg najwyraźniej postanowił Cię ukarać i odebrał Ci rozum.
Wprowadzenie 75% stawki podatkowej dla bogaczy w USA natychmiast spowodowałoby katastrofę gospodarczą. Żadnych wpływów budżetowych byś z tego nie miał. Za to recesja byłaby ogromna i ludzie z łezką w oku wspominaliby recesję po Lehman Brothers jako dobre czasy. Masowy exodus firm i bogatych obywateli z USA szybko odebrałby im rolę światowego hegemona.

Za to u nas spokojnie możesz wprowadzać 75% stawkę podatkową dla najbogatszych. Nikt by na to nawet uwagi nie zwrócił bo bogaci Polacy już dawno płacą podatki poza krajem.

423
22:47, 25 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

409 R "...białe świnie,może różowe...". To można podsumować inaczej:" W 1980 roku na wybrzeżu były silne wichury... aż śmiecie poszły do góry" -)

424
23:04, 25 listopada 2013
kot pisze:

Mamy dwóch wybitnych oponentów fv i ogifa
wyznawców
dychotomii (albo-albo)kapitalizm- socjalizm.
Przekonanie, które prowadzi to do tego, że mimo iż każdy z nich "głupi nie jest"
to prowadzi do fatalnego ograniczenia pola wyboru.
Co więcej jest to wspaniałe alibi:
"No tak, socjalizm/kapitalizm ma swoje wady, ale odwrotność jest fatalna,
zatem zamiast złe poprawiać, przymykamy oko, bo jeszcze broń boże
popadniemy w ten drugi gorszy ustrój,
ba w imię tego(/) tępienie przeciwników jest chwalebne.

425
23:12, 25 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

419 Artur....I tu się zgadzamy...Kieee...edyś spadnie. -)) Tylko niech najpierw zaliczy górną bandę kanału(4000p.,może 6000,jeśli powoli)...i niech spada do dolnej bandy,a nawet ją naruszy(2000p.)...przy następnym kryzysie. Upss...zdaje się,że wtedy już Wig20 nie będzie...a to pech...-)

426
01:01, 26 listopada 2013
daras pisze:

@fv
Ja nie potrzebuje niczyjej wykładni żeby oceniać PRL czy IIIRP. Mi wystarcza własna pamięć.


[Bardzo przepraszam, ale zwalczam gdzie się da tą akurat niepoprawność językową. Na początku zdania to zdecydowanie nie "Mi", ale "Mnie". PK]


@PRL Ja nie mam żadnego sentymentu do PRL. Nigdy nie lubiłem tamtego systemu. Uważam jednak, że minęło juz tyle czasu, że trzeba tamten okres traktować jak każdy inny w naszej historii (choć obecność w polityce takich Leszków Millerów to utrudnia). Nie można wciąż prymitywnie straszyć ludzi octem na półkach bo to i głupie i bez sensu. Nie ma sensu np. udawać, że w latach 70/80 budowano mniejsze mieszkania niż to było w rzeczywistości. Przecież te osiedla stoją i można sobie sprawdzić. Sporo Polacy wtedy osiągnęli (pomimo fatalnych warunków politycznych) a poziom startu był przecież katastrofalny.
Po 1989 roku miało być tylko lepiej. Mam poważne wątpliwości jak historycy ocenią ostatnie 25 lat. Masowa emigracja prowadząca do wyludniania niektórych obszarów, zapaść demograficzna, gigantyczne zadłużenie, utrata suwerenności gospodarczej (i nie tylko gospodarczej), niski poziom zaufania społecznego. Czy tak to miało wyglądać?

427
09:37, 26 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

Ot,zagwozdkę nasi mają...najchętniej to by oddali wszystko co mają,nawet za dopłatą...tak im portki falują.Ale problem mają...bo DAX-future nie dość,że otworzył się luką(inną,niż nasi),to jeszcze byki tam twardo atakują...jakby na nowy rekord wszechczasów polowały.Nie wiem,jak bez wsparcia niedźwiedzi zza Odry chcą sobie poradzić nasze kudłacze...ale zobaczymy.

428
09:38, 26 listopada 2013
ogif pisze:

@ Kot # 424

Coś bez sensu napisałeś.

We wszystkich państwach rozwiniętych króluje socjaldemokratyczny kapitalizm. Przecież nawet w USA jest mnóstwo socjalu (a tam jest najmniej). Ten socjaldemokratyczny kapitalizm jest próbą wzięcia z obu ustrojów tego co najlepsze. Wydajności ekonomicznej kapitalizmu i socjalistycznego humanizmu.

Wszystko to niedoskonałe, różniące się szczegółami w poszczególnych państwach, ale NIC LEPSZEGO NIE WYMYŚLONO.
Mamy całkiem liczne doświadczenia "poprawiania" i wiemy że poprawianie przynosi więcej szkody niż pożytku.

429
09:56, 26 listopada 2013
R pisze:

@ kot #424

"...wyznawców
dychotomii (albo-albo)kapitalizm- socjalizm..."

Przykro mi, ale tu nie chodzi o taki wybór... Tu raczej chodzi o coś zupełnie innego...
Dlaczego mając o wiele gorsze warunki (niski poziom bytowy, gorsze wykształcenie, system gospodarczy mało wydolny, o politycznym już nie wspomnę) naszym przodkom udawało się przeprowadzić takie przedsięwzięcia o jakich tutaj wspomniałem, a z którymi dzisiaj mamy poważne problemy. Dzisiaj, kiedy mamy nieporównywalnie lepsze warunki bytowania, tabuny dobrze wykształconych ludzi, zdobycze techniki takie jak komputery czy telefony na wyciągnięcie ręki, wreszcie wspomaganie środkami z UE... i co? Uważasz, że wszystko jest ok? To dlatego młodzi ludzie nawet nie emigrują lecz uciekają z tego kraju?!
Wiesz co, chyba jednak to Bismarck miał rację... a my to po prostu spieprzyliśmy... Tak piszę my, MY jako naród, a nie jako jednostki...

430
10:16, 26 listopada 2013
Super-senior pisze:

R /420/ Tak się składa, że od 1965 pracuję w nafcie. Stąd doskonale znam problemy Rafinerii w Płocku i ludzi, którzy ją tworzyli. O nich Pani Klocek programowo nie wspomina. Rzecz w tym, że rafinerię tę stworzyli Polscy inżynierowie. Całością wielkiego wysiłku budowlanego na dziewiczych polach Mazowsza kierował Dyrektor Zjednoczenia Rafinerii Nafty w Krakowie Tadeusz Kapcia. Człowiek gigantycznej pracy, poświęcenia i odpowiedzialności. Teraz zapomniany, także w Płocku, który ucywilizował. Do dyspozycji miał samochód Warszawa, a czas podróży do Płocka wynosił 10 godzin. W Krakowie było centrum naftowe; Instytut, biuro projektów i firma budująca. I wszystko się dało. Pracowałem z nim do końca jego długoletniej kariery. Na emeryturę odchodził jako dyrektor Instytutu mając zardzewiałą Skodę i mieszkanie, w którym nigdy nie było słońca. Znałem wszystkich dyrektorów i setkę wybitnych i dzielnych inżynierów. Część z nich później budowało rafinerią w Gdańsku.Teraz jako emeryci patrzą jak w ich firmie bogacą się partyjni bonzowie i przyniesieni w teczkach prezesi setek spółek stworzonych do pompowania pieniędzy i nabijania kasy. Patrzą także i nie pojmują dlaczego zyski z ich pracy płyną teraz do jakiegoś nowojorskiego banku wiadomego pochodzenia. Ta rafineria także po części była moja i wielu tutejszych. Nie czytają z pewnością tego i blogu i mają spokój nie śledząc nędznych wypocin psychopatów wylewających brudy na lata ich mozolnej pracy i sukcesów.

431
10:25, 26 listopada 2013
R pisze:

@ Zenon Górecki

#423

""...białe świnie,może różowe...". To można podsumować inaczej:" W 1980 roku na wybrzeżu były silne wichury... aż śmiecie poszły do góry" -) "

Dobre :)) Ach te wichry, a miały tylko przewentylować!

#427

"...Ot,zagwozdkę nasi mają..."

Faktycznie chyba mają...

432
10:26, 26 listopada 2013
fv pisze:

# 412 R
Różnica polega na tym, że Twoim zdaniem właściwe jest, aby to „władza” centralna czy samorządowa tworzyła zakłady pracy, nadzorowane przez polityków wybranych w wyborach.
A ja jestem zdania, że lepszym rozwiązaniem jest umożliwienie ludziom działania na własny rachunek/ryzyko.
Do tego Twoim zdaniem to wielkość firmy ma znaczenie.
Ciekawe dlaczego lepiej mieć jedną duża zamiast kilku mniejszych? Przecież jak duża padnie to całym regionie będzie tragedia.

Nie miałbym nic przeciwko socjalizmowi, gdyby się gdziekolwiek sprawdził. Niestety ludzie nie dorośli:)
Często rządzący nie potrafili tego zaakceptować a to prowadziło do dyktatury i oprócz biedy doszły represje.
Nie jestem zachwycony kapitalizmem/liberalizmem, ale jak widać są to rozwiązania lepsze od socjalistycznych. No chyba, że chodzi nam tylko o równość, żeby wszyscy (oprócz rządzących aparatczyków) byli tak samo biedni.
Tak jak już pisałem: z kapitalizmem jak z demokracją, nie jest dobry, ale nikt nie wymyślił nic lepszego.
Zresztą dziś większość krajów jest kapitalistyczno-socjalistyczna, kwestia ustalenia właściwych proporcji.

Powtarzam, nie jestem zwolennikiem prywatyzacji firm strategicznych czy też użyteczności publicznej (monopolistów). Wprawdzie w prywatnych rękach byłby to firmy bardziej wydajne, ale choćby ze względów bezpieczeństwa należy zachować w nich kontrolę.
Nie ma natomiast uzasadnienia do trzymania pozostałych firm działających na konkurencyjnym rynku, gdzie jest mnóstwo prywatnych firm. Nie ma uzasadnienia do działania w takich sferach gospodarki, zresztą nie ma szans, aby taka firma utrzymała się przy konkurencji..

# 416
Nie zamierzam też bronić pomysłu elektrowni atomowej, bo nie zamierzam udowadniać, że tworzenie dużych zakładów przez państwo to słuszne rozwiązanie. Nie sądzę aby dobrym pomysłem było, aby w każdym regionie pobudować jakiś gigantyczny zakład i od niego uzależnić rozwój tego regionu.
Szkoda, że oprócz ORLENU, KGHM itp, które nie mają właściwie konkurencji, nie został jakiś duży zakład, który mógłby wygrać walkę konkurencyjną z firmami z innych państw (np. fabryka samochodów, części elektronicznych, nie będących jedynie montowniami).
Moim zdaniem, gdyby nasze firmy i nasi inżynierowie działali w warunkach jakie były w europie zachodniej a nie w bloku wschodnim, mielibyśmy kilka znaczących na świecie firm, działających w innowacyjnych branżach na własnych patentach.
Kapitalizm może nie jest fajny, ale z pewnością przyczynia się do rozwoju lepiej niż socjalizm.

433
10:52, 26 listopada 2013
R pisze:

@Super-Senior #430

Chyba nie ma czego nawet komentować i to właśnie Tobie lepiej się udało przekazać pewne rzeczy niż mojej osobie. Ja również miałem to szczęście poznać paru ludzi o których Ty wspominasz - nie tylko porządnych i wspaniałych fachowców, ale również całkiem niezłych nauczycieli :) Ktoś kto ich nie miał okazji poznać i tak nie będzie wiedział o co chodzi... przykre ale prawdziwe.

434
10:57, 26 listopada 2013
Wad pisze:

@ogif

"Nie wiem czym zgrzeszyłeś, ale Bóg najwyraźniej postanowił Cię ukarać i odebrał Ci rozum."
(Może Pan sobie darować, bądźmy dorosłymi ludźmi.)

"Wprowadzenie 75% stawki podatkowej dla bogaczy w USA natychmiast spowodowałoby katastrofę gospodarczą. Żadnych wpływów budżetowych byś z tego nie miał. Za to recesja byłaby ogromna i ludzie z łezką w oku wspominaliby recesję po Lehman Brothers jako dobre czasy. "

Darmowa lekcja historii dla Pana. Tu są na wykresie stawki podatkowe MTR dla USA na przestrzeni ostatniego 100lecia.

http://www.decisionsonevidence.com/wp-content/uploads/2011/12/Top-1-percent-and-bottom-99-percent-income-growth.png

Także takie stawki już były za Eisenhower'a (a nawet dużo wyższe) i nic z tych rzeczy, które Pan tu opisuje się nie wydarzyło!!!

Link nie jest zaczerpnięty z forum dla wariatów, tylko z pracy prof. Emmanuela Saez'a prezentowanej przez niego między innymi tutaj:

http://www.youtube.com/watch?v=t_FbB8Romhk

Prof. Saez jest laureatem John Bates Clark Medal 2009:

http://en.wikipedia.org/wiki/John_Bates_Clark_Medal

i mimo 41 lat na karku zaczyna być wymieniany jako kandydat do Nobla. Także nie mówmy tu o jakimś "lewackim" wariacie ale o poważnym naukowcu.

435
11:27, 26 listopada 2013
R pisze:

@Fv, #432

"...Do tego Twoim zdaniem to wielkość firmy ma znaczenie..."

Nie, nie... nie o to chodziło! Tak jak i o całą resztę...
Fv, chyba jednak się nie rozumiemy... Najwyraźniej jednak nie potrafię odpowiednio wyartykułować pewnych rzeczy i stąd nasze niezrozumienie... a jak sądzę, dotyczy to również innych osób :(

Kiedy jednak słyszy się takie zdanie:

"...My nie mamy żadnych nadzwyczajnych zasobów, ponieważ mieliśmy półwieczną przerwę w rozwoju..."

Tak się wypowiedział ekspert Andrzej Sadowski - chyba nikomu nie trzeba przedstawiać tego pana...

[Na[prawdę tak powiedzial??? Wydawało mi się, że nie jest w stanie mnie juz niczym zdziwić - myliłem się ;-) PK]


Tak, przez 50 lat byliśmy pustynią i w ogóle się nie rozwijaliśmy oraz niczego nie dokonaliśmy... Tak, średnio 30 milionów ludzi przez wiele lat będąc w swoistym amoku tylko biegało boso po łące i łapało latawce ;) :)
Chyba Wiktor Zborowski miał sporo racji, kiedy w TV powiedział: ekspert to ktoś taki, kto nie wie na czym się nie zna ;) :)

Więc może lepiej zamilknę... bo z pewnością ja nie jestem ekspertem ;) :))

436
11:51, 26 listopada 2013
Wad pisze:

@PK
Panie Piotrze, mój comment do @ogif, przepadł?

[Poszukam, ale chyba nie przegapiłem... Niczego nie usuwałem. PK]

 

[Znalazłem ;-) PK]

437
11:59, 26 listopada 2013
Wad pisze:

@PK
[Znalazłem ;-) PK]

(Senk Ju. Pisanie tego samego w koło wtóry raz to jest delikatna frustracja ;))

438
12:11, 26 listopada 2013
R pisze:

@ PK, #435

Panie Piotrze, oczywiście zacytowałem tylko wyrwany z tekstu fragment, ale fragment chyba dosyć dosadny ;)
Nie linkowałem całego tekstu (bo to był tekst, ale z zaznaczeniem wypowiedzi eksperta), ponieważ dotyczył systemów emerytalnych, a szczerze mówiąc już mam dosyć dyskusji na ten temat... Niemniej chyba dobrze zrozumiałem, a ponieważ nie chcę uchodzić za eksperta, więc oto ten link:

http://finanse.wp.pl/kat,1033719,title,Kanadyjski-system-emerytalny-jest-juz-w-Polsce-Ale-tylko-dla-wybranych,wid,16188322,wiadomosc.html?ticaid=111baa&_ticrsn=3

Zacytowane przeze mnie słowa AS zamieszczone są na samym końcu tego tekstu, podrozdział: "Czy są lepsze systemy"...

[Ja też mam już dosyć dyskusji o OFE. PK]
 

439
12:27, 26 listopada 2013
R pisze:

@ PK

Dodam tylko, że to nie był pierwszy, a pewnie i nie ostatni raz....
Cóż, to nie ja jestem ekspertem ;) a może jednak... wg definicji podanej przez Pana Wiktora to kto wie ;) :)

440
13:01, 26 listopada 2013
fv pisze:

# 435 R

Ja lat PRL nie przekreślam. Doceniam to co zrobili moi rodzice, dziadkowie. Z pewnością Polacy mieli i mają wykształcenie, potencjał. Szkoda, że nie został w pełni wykorzystany. Wina leży po stronie narzuconego nam systemu i "czerwonych świń", stanowiących dość nieliczną uprzywilejowaną grupę społeczną, którzy ten system podtrzymywali chcąc jak najdłużej utrzymać się przy korycie.


# 421 jacek

W europie nie znajdziesz kraju w 100% kapitalistycznego czy socjalistycznego:
To że Szwecja wpuściła trochę liberalizmu nie oznacza, że zlikwidowała swoją bardzo rozbudowaną politykę socjalną.
Wybrany przez Ciebie cytat
"Neoliberal ideologies, economists and politicians have crushed the Swedish dream that once was"....
jest drobną manipulacją.
Można odnieść wrażenie, że Szwedom żyło się jak w raju i nagle pojawiła się zła ideologia i przerwała ten sen.
Neoliberalizm był pewnym rozwiązaniem po tym, jak ich model się nie sprawdził.
------------------
Konsekwencje socjalizmu/kapitalizmu widać na przykładach poszczególnych krajów.
Jednym się podoba to co dzieje się na Kubie, w Wenezueli, innym to co w Szwecji, a jeszcze inni wolą USA

441
13:24, 26 listopada 2013
ogif pisze:

@ Wad # 434

Różnica pomiędzy stawkami podatkowymi w czasach globalizacji a stawkami podatkowymi sprzed globalizacji jest większa niż pomiędzy krzesłem a krzesłem elektrycznym.

Drzewiej mogłeś sobie nakładać wysokie stawki podatkowe na bogaczy i oni to płacili bo musieli. Dzisiaj nie muszą. Więc nie zapłacą. Stosując stawkę 75% ściągniesz znacznie mniej pieniędzy niż przy stawce 35% i przy okazji zniszczysz gospodarkę.

Nawet Gerard Depardieux potrafi olać francuskie 75%. To Francuz, solidny podatnik. Więc 50% grzecznie płacił. Gest Kozakiewicza pokazał dopiero po tej drakońskiej podwyżce. Amerykanie zareagowaliby dużo szybciej niż Francuz.

Inna sprawa że bogacze większość dochodów uzyskują z kapitału, a przed latami 80-tymi były one korzystniej opodatkowane co rekompensowało wysokie stawki podatku. Bogaci w USA nigdy źle nie mieli. Realnie nigdy nikt ponad 40% podatku nie płacił pomimo pozornie wyższych stawek w przeszłości.

442
15:39, 26 listopada 2013
jacek pisze:

@fv #440

"Wybrany przez Ciebie cytat [...] jest drobną manipulacją."

Nie mam ochoty na słowne przepychanki, ale już drugi raz wywołujesz mnie do tablicy.
Skoro uważasz, ze Ty wiesz lepiej co się w Szwecji dzieje niż szwedzki ekonomista Lars Syll piszący o swoim własnym kraju w którym żyje i pracuje, to pozostaje mi jedynie stwierdzić, że żyjemy w wolnym kraju i masz prawo mieć własne zdanie, jakie tylko chcesz. Wypraszam sobie jednak używanie słowa „manipulacja” bez przytaczania argumentów, nawet jeżeli manipulację insynuujesz cytowanemu autorowi, a nie mnie. Chcesz opisać Szwecję inaczej – to bardzo proszę, droga wolna, poczytamy.

"Można odnieść wrażenie, że Szwedom żyło się jak w raju i nagle pojawiła się zła ideologia i przerwała ten sen. Neoliberalizm był pewnym rozwiązaniem po tym, jak ich model się nie sprawdził. "

Model się nie sprawdził? Zapewne ten obecny, bardziej neoliberalny sprawdza się lepiej?? Chyba żyjemy na innych planetach.

443
16:29, 26 listopada 2013
Kamm pisze:

"Według gazety „New York Post” spadek stopy bezrobocia w trakcie ostatniej kampanii prezydenckiej był efektem manipulacji danymi statystycznymi.Spadek bezrobocia w sierpniu i wrześniu tego roku był równie nieoczekiwany, jak ten, który miał miejsce na finiszu ostatniej kampanii wyborczej. Według „New York Post”, o oszustwie w czasie kampanii prezydenckiej miał wiedzieć również amerykański odpowiednik GUS-u, Census Bureau."

No, ale przecież jak to mówią "tajemnicą poliszynela jest, że Chiny fałszują dane" :D:D:D

444
16:35, 26 listopada 2013
fv pisze:

# 442 jacek

Może dla jasności:
czy uważasz, że za upadek szwedzkiego "modelu" nie odpowiadają jego wady
tylko neoliberalizm, którego jeszcze tam nie było?
 

445
16:45, 26 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

Za duży żeby upaść?
Skąd my to znamy ;-)? Inwestor zrezygnował z wykonawcy modernizacji stadionu Górnika Zabrze Polimeksu-Mostostal
i nałożył na spółkę 18,5 mln zł. kary.

446
17:14, 26 listopada 2013
krzys pisze:

@artur17 #417
Wzrosty rzeczywiscie byly koszykowe. Oczywiscie pod rajd Santa Clown aby naciagnac i zrzucic.
CO im, niestety udalo sie ze mna.
Problemem jest nie AT ale gdzie Thatcherzysci zamierzaja isc. Przy okazji dobrze przeczyszczaja drobnice, gnajac indeksy raz w gore i przytrzymanie, drugi raz w dol i przytrzymanie. Nadal jestesmy w kanale wzrostowym i do konca roku nie powinnismy go opuszczac aby zassac fundusze z FI (dodatni wynik na wyciagniecie reki!!! 18sesji do rozliczenia serii) i OFE (graja na podbicie ceny co kazdy widzi) aby w 2014 rozprowadzic po wyzszej cenie.
TAK. Jestesmy dymani ale spadki robione sa przy niskich obrotach. Kroluje popyt spekulacyjny

447
17:35, 26 listopada 2013
krzys pisze:

@artur17
Poza tym okolice 2516 sa dobrym miejscem na rozpoczecie ostatniej szarzy......klauni z BC beda sie scigac w swiatecznych deklaracjach jak dobrze wypadnie nowy 2014 rok.......oczywiscie dzieki, ich printowi....do kieszeni Wielkich Cinkciarzy.

448
17:49, 26 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

431 Ryszard Jednak gruby poradził sobie mimo DAX-a,mimo Jankesów...pomógł mu wyrobiony od dawna u maluczkich odruch psa Pawłowa...skądinąd wyćwiczony odruch zadziałał słusznie(choć tylko na bardzo krótko słusznie)...bo gruby i tak dopiąłby swojego,co najwyżej rzuciłby nieco więcej koszyków sprzedaży...jednak płytki rynek,nie ma co mówić, znacznie ułatwił mu sprawę. Powiedziałbym,że Wig20 został przepchnięty w dół przez wsparcie wręcz siłowo...gdyby nie to,że gruby żadnej siły,z braku kupujących,nie potrzebował...robił,co chciał.Czy sądzę,że dzisiejsza sesja będzie miała jakieś poważniejsze skutki? Szczerze? Nie sądzę.

449
18:59, 26 listopada 2013
tomasz pisze:

Ciekaw jestem, czy przed dlugim weekendem w USA pojawi sie realizacja zyskow. W koncu ludzie zarobili na wall street to teraz moga wydawc jak szaleni w sklepach. Bezrobocie spada, a indeksy jak w hipnozie. Kupuj pan dzis bo jutro bedzie jeszcze drozej. Rosnie nam balonik ale skore ma gruba wiec mozna jeszcze pompowac.

450
20:30, 26 listopada 2013
PIOTR pisze:

kiepski indeks zaufania, ale to nie przeszkadza w dmuchaniu bańki w USA ( na razie ).

451
21:14, 26 listopada 2013
R pisze:

@Zenon Górecki #448

Faktycznie płytki rynek ułatwia praktycznie każdy ruch. Ostatnio jednak chyba przestałem czaić o co chodzi ;)
Popatrz GS twierdzi, że w przyszłym roku surowce w dół o 15 %, a tymczasem podpisują umowę z Wenezuelą na zakup Au ;) Hmm, ciekawe... kombinują chłopcy, oj kombinują :)

452
21:22, 26 listopada 2013
kot pisze:

Komunizm/lewactwo u Szwajcarów, a nie w jakiejś Szwecji czy Kanadzie

Płaca maksymalna
W niedzielę 24 listopada Szwajcarzy głosowali w referendum w sprawie ograniczenia
zarobków (Abzocker Initiative) kadry menadżerskiej w stosunku 1:12.
Jednak ograniczenie zarobków kadry kierowniczej nie polegałoby na
wprowadzeniu stałego limitu wynagrodzenia,
jak dzieje się to w przypadku płacy minimalnej......, ale
na umożliwieniu pracodawcy elastyczności w określonych granicach.
Chcąc zwiększyć swoje wynagrodzenie,
musiałby automatycznie podwyższyć wynagrodzenie swoich pracowników,
tak żeby zmieścić się w założonej proporcji.
-Przykładem nagradzania finansowo niekompetencji...... było
spektakularne bankructwo szwajcarskich linii lotniczych Swissair w 2001 roku
(obecne linie lotnicze Swiss należą do Lufthansy) – cała flota powietrzna wraz z pasażerami i personelem
została uziemiona.
Zarząd, mimo że wiedział o zbliżającym się bankructwie,
tuż przed jego ogłoszeniem wypłacił sobie nagrody pieniężne.
Pomimo że Szwajcaria jest jednym z najbogatszych krajów na świecie,
tak pod względem liczby zamożnych osób, jak i dochodu krajowego brutto per capita,
rozwarstwienie społeczne
jest tu czymś stosunkowo nowym.

Różnica pomiędzy średnią krajową a zarobkami menadżerów
w 1984 roku wynosiła 1 do 6,
w 1998 zwiększyła się 1 do 14,
by w 2012
osiągnąć proporcję 1 do 93.

453
21:35, 26 listopada 2013
Piotr Kuczyński - DI Xelion pisze:
454
22:00, 26 listopada 2013
karroryfer pisze:

Też to dziś czytałem - tyle że jeśli Niemcy będą biedować to Polacy będą ........ z głodu
A przynajmniej nic na razie nie wskazuje aby było inaczej.

455
23:20, 26 listopada 2013
Zenon Górecki pisze:

451 Ryszard O co chodzi....też nie wiem...ale wydaje się,ze chodzi o WMÓWIENIE wszystkim,że to podwójny szczyt i zmiana kierunku...tak mają wszyscy mysleć. :-)

456
23:43, 26 listopada 2013
krak15 pisze:

@453
..."Sytuację w Niemczech OECD tłumaczy konstrukcją systemu emerytalnego. W większości krajów uprzemysłowionych zabezpieczenie emerytalne opiera się na redystrybucji - wypłacie emerytur z funduszu emerytalnego, do którego trafiają wszystkie składki od pracujących. Temu, kto zarabia mniej i płaci niskie składki, deficyt wyrównywany jest z funduszu emerytalnego.
W Niemczech tymczasem emerytury są ściśle związane z zarobkami. Niskie zarobki równają się niskim składkom i niskiej emeryturze".....

Czy w świetle tego raportu ktoś jeszcze chce być zwolennikiem emerytury kapitałowej (OFE)?

457
09:18, 27 listopada 2013
krak15 pisze:

Fragment z umowy koalicyjnej CDU SPD:
..."Na wniosek SPD wiek emerytalny dla osób z 45-letnim okresem składkowym ma być obniżony z 67 do 63 lat"...

Czyżby Niemcy wreszcie zmądrzeli?....a kiedy w Polsce obniżą wiek emerytalny?

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15030266,W_Niemczech_bedzie__Wielka_koalicja___Jest_porozumienie.html

458
09:33, 27 listopada 2013
Super-senior pisze:

kot, /452/ Osiągnięto proporcje 1 : 93. Często znacznie wyższe. I o to w tym szwindlu chodziło.

459
09:50, 27 listopada 2013
kot pisze:

-R 429,
Nie tak chciałem jak zrozumiałeś, a nawet odwrotnie.
Wybór został ideologicznie narzucony. Jest dętym wyborem,ogłupieniem,
blokadą intelektualną dla ogifa i fv, którzy durniami nie są.
Wybierać można z całej palety odcieni,
a nie tylko miedzy tym co
skrajne określane jako kapitalizm albo socjalizm.
Nigdzie tak nie ma, to nie jest być albo nie być.
życie dopóki trwa niesie cały szereg odcieni różnorodności.
Podział tylko politycznie wygodny , intelektualnie zabójczy!
Nie wchodząc w szczegóły kto i dlaczego.

460
10:09, 27 listopada 2013
kot pisze:

Super-senior,
akapit do 458 (przepisane od siebie).

Ekonomia i Lewandowski
W Borussii Lewandowski strzela, a w reprezentacji NIE.
Jest taki mem, który mówi, że bogacz dochodząc do bogactwa
wszystko zawdzięcza tylko sobie;
"tylko własną ciężką praca i talentem"
... jakby robił interesy, dochodził do majątku w pustce
nikt mu nie pomagał, nikogo nie zatrudniał,
nikt od niego nie kupował, nie korzystał z infrastruktury,
dorobku, kultury.
(w nawiązaniu do referendum w Szwajcarii, które omalże się udało
większość była za.... ale po udanej kampanii zainteresowanych,
w której straszono sierpem i młotem -10% zmieniło zdanie )

461
10:20, 27 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

Porażka szwajcarskich lewaków.
Chcieli oni ograniczyć rozpiętość plac w przedsiębiorstwach do 1:12. Ten bolszewicki pomysł lewaków został odrzucony
przez dojrzałych i rozsądnych Szwajcarów.

[Słusznie, że odrzucili. Dziwię sie tylko, że używa Pan epitetów. Nie wystarczyło powiedzieć, że Pan się z tym pomysłem nie zgadza z powdów xy? PK]

462
10:28, 27 listopada 2013
R pisze:

@kot #459

Kot i tutaj zgoda, przecież nawet w demokracji są ludzie niezadowoleni, chociażby ci których kandydaci przegrali w wyborach. Patrząc realnie, to w tej chwili faktycznie nie ma czegoś takiego jak czysty kapitalizm, a ja nie twierdzę, że w czystej postaci socjalizm to coś o co powinno chodzić. Może właśnie jest potrzeba zbudowania zupełnie innego modelu... Coraz bardziej widać, że jest taka potrzeba, bo dysproporcje rosną i to rosną w zastraszający sposób. Ja również jestem zwolennikiem tego, żeby ludzie się bogacili, ale pozostaje kwestia czyim i jakim kosztem.
Wybory... i elita polityczna... No właśnie, obecnie politycy czują się w pewien sposób bezkarni, mogą robić co chcą i nadużywać swoich uprawnień, ponieważ wiedzą, że nie są/będą rozliczeni, a za swoje błędy nigdy nie odpowiedzą, a przynajmniej nie odpowiedzą tak jak powinni. Wybór nie kończy się tylko na samym głosowaniu...
I jeszcze jedno, tu nie chodzi o gloryfikowanie PRL-u lecz o szacunek do tego, że jednak w tych ograniczonych czasach coś zrobiono - to nie była biała plama. Z całą pewnością można było uczynić więcej, ale czy teraz robimy wszystko jak należy? Ile rzeczy należałoby zrobić inaczej... a z pewnością dużo lepiej :) Miejmy szacunek do samych siebie i wyciągajmy wnioski, a nie próbujmy wszystko tylko dyskredytować... To tak jak w tym powiedzeniu: zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Wreszcie należy pomyśleć o przyszłości, a nie tylko rozgrzebywać stare rany... ponieważ z tego nic nie wynika, a przynajmniej nic dobrego. Pamiętajmy o przeszłości, ale róbmy swoje na przyszłość, bo nikt za nas tego nie uczyni.

463
10:40, 27 listopada 2013
ogif pisze:

Jestem bardzo sceptyczny wobec absurdalnie wysokich dochodów CEO. Myślę że pomysł salary cup ma w tym przypadku sens. Wcale nie uważam aby był lewacki.

Nie tylko CEO przewraca się w głowach. Czytamy że emeryci świadczenia na poziomie połowy pensji uważają za nędzę.
Zastanówmy się.
Emeryt nie ma dzieci na utrzymaniu, hipoteka spłacona. Więc dostając połowę tego co pracownik żyje na wyższym niż pracownik poziomie.

Dużo się pisze o raku neoliberalizmu, inni piszą o raku etatyzmu. A moim zdaniem rak zbyt drogich emerytur jest rakiem najgroźniejszym.
Sprawa PRowsko świetnie rozegrana. W mediach króluje obraz staruszka odchodzącego z apteki z niewykupioną receptą (oczywiście i tacy są), a tymczasem miliony ludzi pobiera świadczenia od absurdalnie wczesnego wieku czyli przez kilkadziesiąt lat, a emerytury wyższe od przeciętnej pensji też nie należą do rzadkości.
Dzięki temu nie ma środków socjalnych dla rodzin wychowujących dzieci.

464
10:53, 27 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

PK #461
Ideologia URAWNIŁOWKI nasuwa mi takie sformułowania.

465
12:39, 27 listopada 2013
obserwator pisze:

Pan Piotr coś się rozleniwił ostatnio, od kiedy zmienił serwer blogonośny brakuje świeżości....

[Inny problem się wdał. Co 2 tygodnie piszę do "KP", co dwa do weekendowej "GW". Naprzemiennie. Widzi Pan już problem? No właśnie. Nie chcę się powtarzać, więc na blog inspiracji nie wystarczy. Ale coś w tym tygodniu napiszę, mam nadzieję. PK]

466
12:50, 27 listopada 2013
kot pisze:

12 razy więcej niż średnia.......to urawniłowka.
W Polsce to: 12*3800=456tyś zł, to urawniłowka?

467
12:51, 27 listopada 2013
Wojtek pisze:

Panie Piotrze,

Myśli Pan że ta korekta się rozwinie ?
Czy mamy szansę na grudniowy rajd na północ.

[Obawiam się, że Rafał Hirsch miał rację. PK]

468
13:23, 27 listopada 2013
Ryszard ze Śląska pisze:

kot # 466
Tak, ten pomysł szwajcarskiej lewicy to ideologia urawniłowki. To oczywiste (dla nie lewaka ;-), że państwo nie powinno ingerować w rozpiętość zarobków w PRYWATNYCH firmach.
Co innego jest w PAŃSTWOWYCH firmach, gdzie państwo występuje w roli pracodawcy. Poza tym, rozpiętość 1:12
miała dotyczyć różnicy między NAJNIŻSZĄ pensją a NAJWYŻSZĄ a nie jak piszesz między średnią a najwyższą pensją wprowadzając w błąd. Podobnie Prezydent Francji strzelił sobie w stopę wprowadzając 75% podatek dla najbogatszych
zadziwiając tym świat.

469
13:31, 27 listopada 2013
Jack pisze:

@ Gospodarz

"[Obawiam się, że Rafał Hirsch miał rację. PK]"

Uważa pan, że wyprzedają inteligentnie po trochu i nie chcą zbytnio szarżować?

470
13:37, 27 listopada 2013
fv pisze:

# 459 kot

Miałbym prośbę, najpierw się zastanów a później napisz... bo znowu ktoś Cię zrozumie odwrotnie.
Zarzucanie mi, że wybieram skrajny kapitalizm może świadczyć o braku umiejętności czytania ze zrozumieniem albo o "blokadzie intelektualistą"


# 463 ogif

Ograniczanie pensji menadżerów nie ma sensu, przeciętny doradca podatkowy obszedłby te przepisy w 5 minut.

Poza tym, komu ma służyć to obniżanie pensji menadżerów? pracownikom? akcjonariuszom?
Czy to podniesie pobory pracowników? Wątpię
Dla właścicieli spółek z jednej strony to dobre rozwiązanie, bo ogranicza koszty zarządu,
ale z drugiej oznacza mniej kandydatów na poziomie jaki potrzebujemy.

Ale załóżmy, że nie ma problemu ze znalezieniem odpowiadającego nam kandydata za taką cenę.
Dla kogo to jest dobre, dla menadżerów, pracowników,
czy też właścicieli, którzy dostaną dywidendę tym większą im większe przychody firmy (zależne od tego menadżera) i mniejsze koszty (w tym jego pensja:)?

471
13:52, 27 listopada 2013
kk pisze:

@Jack # 469
...wyprzedają inteligentnie po trochu i nie chcą zbytnio szarżować?...

Tak to właśnie wygląda lub zaczyna wyglądać...
Brakuje jeszcze w tej układance tylko rozbudzenia medialnej nadziei na to że fundusze będą chciały dobrze zakończyć rok,
że będzie rajd św. mikołaja w grudniu, itp, itd....

472
14:32, 27 listopada 2013
Jack pisze:

@ kk

Miałem nadzieję, że PK jednak odpowie na pytanie w sposób bardziej zdecydowany ;-) Chociaż milczenie to też jest odpowiedź.

[nie bardzo mam ochote odpowiadac na tematy, które omawiam w komentarzach... PK]

473
14:40, 27 listopada 2013
Piotr Kuczyński - DI Xelion pisze:

@ Wszyscy

Za chwile ukaże się nowy tekst. Zapraszam.

474
14:51, 27 listopada 2013
jacek pisze:

@fv 444

"[...] czy uważasz, że za upadek szwedzkiego "modelu" nie odpowiadają jego wady
tylko neoliberalizm, którego jeszcze tam nie było? "

Teraz zrozumiałem.

Okres socjalnego państwa dobrobytu to "upadek", brak bezrobocia, egalitaryzm, wysokie płace i podatki to były "wady". Stopniowy demontaż państwa socjalnego przez prawicowe rządy neoliberałów to "naprawa wad" a pokazywanie skutków tego procesu to "manipulacja" poprzez insynuowanie, że skutki tego procesu są dzisiaj negatywnie oceniane przez szwedzkie społeczeństwo.

W tym sensie masz całkowitą rację, za tamten "upadek" z lat 50-70 w żadnym stopniu nie odpowiadał neoliberalizm. Neoliberalizm odpowiada tylko za trwającą od końca lat 80-tych "naprawę". Skuteczną, jak widać. ):

 

[To już pewnie mało kto zobaczy. Proszę powtórzyć pod nowym wpisem. PK]

Dodaj komentarz  

Wszystkie pola formularza dodawania komentarza są wymagane.