19:55 | GMT: 18:55 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Blog Piotra Kuczyńskiego rss

Biblioteka nr 3

    Od Wigilii do 6.01.14 włącznie mam urlop, więc starym zwyczajem, po to, żeby pojawiło się coś nowego przedstawię poniżej (jak już to raz robiłem) listę kilku książek zachęcając do ich przeczytania. Koledzy zaopiekują się Forum, dyskusją i moderowaniem. Ja zresztą z oddali też będę czuwał. Po powrocie napiszę nowy tekst, ale z góry uprzedzam, że drugą część urlopu mam w dniach 30.01 – 20.02.14 – wtedy pojawi się „Biblioteka nr 4”.

  Przypominam, że zasady tworzenia tej listy są proste – nie ma zasad ;-). Nie muszą to być ksiązki ostatnio przeze mnie czytane (chociaż mogą być). Nie muszą to też być książki, które nie wzbudzają kontrowersji. Zdecydowanie nie są to ksiązki uszeregowane w zależności od ich wagi. Pojawia się wśród nich beletrystyka (stosuję często płodozmian – jedna książka zawodowa lub blisko zawodowej, jedna beletrystyka).

   Pod opisem pozycji zawsze pojawi się kilka zdań ode mnie. Nie oczekuję o nich bardzo aktywnej dyskusji na Forum, ale byłoby bardzo sympatyczne, gdyby pojawiły się opinie Forumowiczów.

1. Heiner Flassbeck

„10 mitów kryzysu”

Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Lipiec 2013

 

Napisał to małe dziełko (150 małych stron – czyta się w ciągu godziny) niemiecki profesor ekonomii. Wyraża zdecydowanie poglądy spoza głównego nurtu. Z wieloma można się zgodzić - jak z tym, że mitem jest, iż rynki finansowe są efektywne. Niektóre są dyskusyjne – jak te, że nie ma żadnego kryzysu euro.

2. Ha-Joon Chang

„23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie”

Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Październik 2013

To dużo grubsze, ale równie fascynujące uzupełnienie do pierwszej pozycji. Słyszałem fascynującą dyskusję w TOK FM na temat tej książki. Nurt neoliberalny będzie autora nienawidził (nie przesadzam) i obrzucał epitetami, keynesiści znajdą w tej książce cenne argumenty do używania w dyskusji.

3. Nicholas Carr

„Płytki umysł. Jak Internet wpływa na nasz mózg”

One Press, Helion , Listopad 2012

Znakomita i niepokojąca książka. Autor udowadnia (nie jest to jedynie hipoteza, pokazuje badania) jak częste używanie Internetu zmienia fizycznie (sic!) mózg i jak wpływa na myślenie. Nie tylko negatywnie, ale jednak zagrożeń jest więcej niż plusów. Warto przeczytać, żeby zobaczyć symptomy „internetolizy” (to mój neologizm ;-) u siebie i usiłować ją leczyć. Ostrzegam – to bardzo trudny proces.

4. Nassim Nicholas Taleb

„Antykruchość”

Kurhaus Publishing , 13 Listopad 2013

Uff… zmęczyłem to dzieło. Interesujące, chociaż w sposób oczywisty wielu tez nie podzielam. Autor chyba uwierzył w to, że jest filozofem, co bardzo zamula przesłanie. Poza tym ukuł swój termin „antykruchość”, a to według mnie jest po prostu elastyczność grafemu (twardy i elastyczny). Przeczytać nie zaszkodzi.

5. John le Carré

„Subtelna prawda”

Sonia Draga , Wrzesień 2013

 

Jeden z moich najbardziej ulubionych autorów. Ksiązka jak zwykle napisana nieprostym językiem (w oryginale czyta się go bardzo trudno), ale jak zwykle też intryga niezwykła, rozwój sytuacji zaskakujący, a  całość zostawia smak piołunu na podniebieniu. Mimo tego bardzo zachęcam.

6. Arturo Pérez-Reverte

„Mężczyzna, który tańczył tango”

Znak, Październik 2013

Zdecydowanie najlepsza książka tego autora. Znakomita. Jest wszystko: sensacja, miłość, zdrada, szpiedzy, perwersja. I wszystko wymieszane w znakomity koktajl, który pije się smakując i przedłużając przyjemność czytania.

7. Boris Akunin

„Sokół i jaskółka”

Świat Książki, Listopad 2013

Tego autora też bardzo lubię. Nie jest to jego najlepsza książka, ale jeśli ktoś chce miło spędzić czas przy książce mieszającej elementy sensacji (dużo elementów) z nierzeczywistością, którą reprezentuje baaardzo długo żyjąca papuga to zachęcam. Znudzić się przy tym nie sposób.

8. Henning Mankell

„Włoskie buty”

W.A.B., Wrzesień 2013

 

Znany autor doskonałych kryminałów, ale to nie jest kryminał. Można powiedzieć, że jest to filozoficzna opowieść o ludzkim losie i o próbie rozliczenia się z przeszłością. Brzmi to dosyć pompatycznie, ale czyta się tę książkę bez trudności – bardzo wciąga.

9. Ian McEwan

„Słodka przynęta”

Albatros, Sierpień 2013

Jeśli ktoś lubi Johna le Carré to polubi też i tą książkę. Znowu szpiedzy i kryminał, ale wymieszane z zawikłanymi ludzkimi losami. Pozycja rozrywkowa, ale warta przeczytania.

10. Piotr Zychowicz

„Obłęd '44. Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując Powstanie Warszawskie”.

Rebis, Lipiec 2013

Niezwykła pozycja. Niezwykła dlatego, że pokazuje jak spoglądając z kompletnie różnych pozycji (a tak było w moim przypadku) i wściekając się często przy czytaniu, nie można się oderwać od tego czytania. Mało tego – wychodząc z innych pozycji w wielu sprawach trzeba się z autorem zgodzić. Zachęcam.

 

 

Popieram kampanię, o której niżej:

Kampania społeczna „Też chcemy być – też chcemy żyć…“
Pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich


W Polsce jest 5,5 mln osób niepełnosprawnych - mniej więcej tyle,  ile liczy Norwegia, czy Irlandia.Ponad 60 proc z nich – tj. ok 3,3 mln - to osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Różnego stopnia!

Żadna inna grupa społeczna nie jest też obiektem tylu mitów, uprzedzeń i negatywnych stereotypów. Najlepszym tego przykładem sędziowski wyrok w „sprawie Radka“ (Radosława Agatowskiego), którego dopiero po interwencji ludzi dobrego serca udało się zwolnić z więzienia.

W 2012 r Polska ratyfikowała Konwencję ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Ona dotyczy ich również!

To o nich i dla nich jest ten song.

https://www.youtube.com/watch?v=hXMzCv0Uksk&feature=player_embedded

„Może wolisz nas nie widzieć i odwracasz głowę…

Zrozum więc, jesteśmy blisko, mamy swoje imię i nazwisko …

Trochę zagubieni i zmieszani - nie możemy być pomijani…“

           
     Fundacje „Promyk Słońca“ (www.promykslonca.pl) i
     „Też chcemy być“ (www.tezchcemybyc.com.pl)


Zapraszam na zaprzyjaźniony ze mną portal: http://studioopinii.pl
 

 

 

 

Komentarze

1
12:27, 19 grudnia 2013
Kam pisze:

Ja natomiast zamówiłem książke Patologia Transformacji Witolda Kieżuna. Czytał już ktoś? :)

[Nie wpisałem na listę, ale to przeoczenie. Czytałem i gorąco polecam. PK]

2
13:42, 19 grudnia 2013
ogif pisze:

Znacznie lepsza jest wcześniejsza książka Zychowicza "Pakt Ribbentrop-Beck". W 1944 roku nie mieliśmy żadnej dobrej drogi. Gdyby Powstanie Warszawskie nie wybuchło to Stalin kilka miesięcy strzelałby z armat w centrum miasta. Też by nic nie zostało. Też mnóstwo ludzi by zginęło. Resztę załatwiłoby NKWD. Zychowicz stworzył tu fałszywe alternatywy. Chyba nie znał historii zdobywania innego miasta umocnionego przez Niemców jak Warszawa, białoruskiego Mińska. Tam swoich wytłukli. Tym bardziej nie oszczędziliby Polaków.

Najcenniejszym elementem tej nie najlepszej książki jest zwrócenie uwagi na brak należytej pomocy AK dla mordowanego Wołynia. Pokonanie banderowców było w zasięgu naszego Podziemia i szkoda że tego nie zrobiono.

Natomiast "Pakt Ribbentrop-Beck" to bardzo mądra książka. Wtedy naprawdę mieliśmy wybór. Dokonaliśmy złego. Zgadzam się z autorem. Chociaż też przesadził robiąc z Becka idiotę. To się za łatwo ocenia po czasie, znając fakty. Beck miał powody przypuszczać że Wojsko Polskie było wystarczająco silne aby dobrze trzymać się przez trzy tygodnie. A gdyby tak się stało to Francuzi prawdopodobnie naprawdę by uderzyli. Sojuszu Hitlera ze Stalinem mógł nie przewidzieć.
Beckowi nie chodziło o czysto niemiecki Danzig. Także autostrada-korytarz nie była problemem (wiadukt lub tunel w niczym nam by nie przeszkadzał). Beck wybrał inny wariant wojny. Poszedł na całość. Bał się (słusznie!) zależności od Niemiec. Zrobił błąd, ale nie był to błąd idiotyczny. Dopiero dla osób znających późniejsze wydarzenia wygląda to na idiotyzm.

Zresztą jesteśmy tak zindoktrynowani fałszywą historią że Kowalski obie książki uzna za idiotyzm lub co najwyżej ciekawostkę.

[Ja akurat mam całkim odwrotne zdanie na temat tych 2 książek. Ale bojów toczył nie będę. Poza tym to nie miejsce na takie dyskusje. Post przepuściłem na zasadzie starej znajomości ;-) PK]

3
13:59, 19 grudnia 2013
fv pisze:

Znajomy poleca mi "Lewicowy faszyzm".
http://ksiazki.wp.pl/bid,74734,tytul,Lewicowy-faszyzm,ksiazka.html

Gospodarza to nawet nie pytam o opinię,
ale może ktoś czytał, warto?

[Nie  czytałem, opis znam i entuzjatyczną recenzję Leszka Balcerowicza - z tego wynika, że z pewnością nie przeczytam ;-). PK]

4
14:13, 19 grudnia 2013
Super-senior pisze:

Szkoda, że ominął Pan dzieło profesora Andrzeja Walickiego. http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Od_projektu_komunistycznego_do_neoliberalnej_utopii_3242.html Książka niesamowita dla ludzi inteligentnych, jednego z najlepszych żyjących filozofów NIEZALEŻNYCH. Pozwala wyjaśnić wiele nurtujących współczesność problemów, także z pogranicza ekonomii. Wydrukowano tylko w ilości 350 egzemplarzy. To także o czymś świadczy. Ale Pan powinien do niej dotrzeć

[Chciałbym dotrzeć, ale nakład jest wyczerpany. PK]

5
14:57, 19 grudnia 2013
kk pisze:

Pierwszy tytuł który polecam do przeczytania to książka a właściwie książka składająca się z 4 części pt. "Z Deszczu Pod Rynnę - Meandry Polskiej Prywatyzacji". Nie jest to jakaś nowość wydawnicza. Książka pokazuje jak w Polsce od samego końca lat 80 przebiegała w Polsce "prywatyzacja". Miejscami książka nudna ale w ciekawy sposób opisuje przemiany jakie miały miejsce w naszym kraju i skłania z dzisiejszej perspektywy do wyciągnięcia niewesołych wniosków...
Drugi tytuł to "Resortowe dzieci - media" - kontrowersyjna dla wielu nowość wydawnicza opisująca początki kariery czołowych polskich dziennikarzy aż do współczesnych czasów kiedy to uważani są Oni w Polsce za wybitne autorytety, które mają kształtować świadomość polaków...

6
17:57, 19 grudnia 2013
Łukasz pisze:

Tak wygląda nasza "zielona" wyspa ;-)

http://pokazywarka.pl/6gxbv8/

7
19:08, 19 grudnia 2013
Zły pisze:

"Nicholas Carr "Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg".

Najważniejsza z książek przeczytanych w ostatnich kilku latach (tak!). Naprawdę przełomowa, traktuje o czymś, co wszystkich nas dotyczy i dramatycznie zmieniło nasze życie. Rozdziały dotyczące tego, co się dzieje w mózgu podczas czytania książki - po prostu porywające, dla afficionados książek - obowiązkowe. Wnioski z lektury przygnębiające."

Tak już kilka miesięcy temu pisała o tej książce osoba z drugiej strony barykady, ulepiona z innej gliny... podobno tej lepszej... ;-) Dorota.... a jeżeli tak, to od jutra zaczynam czytanie od tej książki, która stoi na półce i czeka....

Chciałbym wszystkim a szczególnie Dorocie polecić na początek dwie książki Pana Zygmunta Baumana... nawróconego byłego UB-owca... i to jak nawróconego.... :

"44 listy ze świata płynnej nowoczesności"

"Wspólnota. W poszukiwaniu bezpieczeństwa w niepewnym świecie"

lepiej przeczytać te dwie wartościowe książki niż książki jakiegoś neoliberalnego Pustaka....

8
19:50, 19 grudnia 2013
Zły pisze:

Drogi Hubercie!

Piszesz:

"...młodzi lekarze kształcą się w odpowiedniej ilości (co roku kończy medycynę ok 35tyś absolwentów)"!

To bywa nawet zabawne jak Ty Drogi Hubercie bawisz się w kotka i myszkę z niektórymi blogowymi myszkami... ale uważaj bo, takie beztroskie spacerowanie po blogowym podwórku z podniesionym i merdającym ogonkiem..... może się dla Ciebie źle skończyć... jak jakiś "blogowy bulldooge" wyskoczy zza rogu.... przykładowo po odsiadce... a może nawet po amnestii... Putin może... to Pan Piotr też może ;-) :-)

Ta w/w sucha, pusta liczba nic nie znaczy.... oprócz Twojego buńczucznego stwierdzenia... a więc udowodnij te swoje twierdzenie albo za przeproszeniem odszczekaj te bzdury.....

9
22:39, 19 grudnia 2013
daras pisze:

@ogif
"Kowalski obie książki uzna za idiotyzm lub co najwyżej ciekawostkę"
Ja się boję, że zostaną one uznane raczej za objawienie. I że zostaną z tego "objawienia" wyciągnięte całkiem pokraczne wnioski. Prowadzenie takich akademickich dysput jest OK. Ale wtłaczanie rodakom do głów nowych głupich mitów fajne nie jest.
W tamtych warunkach każda decyzja była cholernie ryzykowana. Dominuje obecnie przekonanie, że wojna skończyła sie dla tak źle, że gorzej nie mogła. Otóż mogło być gorzej. Syberia mogła pomieścić więcej polskich grobów, mogliśmy zostać sowiecką republiką, a Białystok, Chełm, Przemyśl, Olsztyn, Kołobrzeg, Jelenia Góra, Wrocław wcale nie musiały być dzisiaj polskie.

10
23:01, 19 grudnia 2013
daras pisze:

@Ogif
I jeszcze jedno:
"czysto niemiecki Danzig"
Od moich przodków i przodków mojej żony mógłbyś za to po mordzie dostać. Mnie też ręka świerzbi.
Choć oczywiście dla państwa polskiego to była wtedy sprawa wyłącznie prestiżowa (mieliśmy już Gdynię), a dominujący niemiecki żywioł był opętany hitleryzmem.

11
09:38, 20 grudnia 2013
R pisze:

@ogif #2

Ogif nie wiem czego się nawdychałeś, ale następnym razem weź tylko połowę...

"...A gdyby tak się stało to Francuzi prawdopodobnie naprawdę by uderzyli..."

Chyba jaja sobie robisz ;)

"...Także autostrada-korytarz nie była problemem (wiadukt lub tunel w niczym nam by nie przeszkadzał)..."

Taak, z pewnością... Ogif, choćby tylko przez szacunek dla obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku (a o nich powinieneś słyszeć), dla kolejarzy i innych ludzi, którzy zginęli na Pomorzu, powinieneś takich głupot nie wypowiadać. W sumie to byli cywile, a zatem w imię czego zginęli i czego tak bronili?

@Daras #9 i 10

"...Od moich przodków i przodków mojej żony mógłbyś za to po mordzie dostać..."

I wcale by mnie to nie zdziwiło ;) :) Ukłony dla przodków i dla... żony :)))

Z serdecznymi pozdrowieniami
R

[No i na tym, proszę, skończmy polityczną dyskusję. PK]

12
09:58, 20 grudnia 2013
R pisze:

#PK

Muszę powiedzieć, że z mojej strony nie będzie żadnej dyskusji, bo... po prostu nie ma o czym i nie ma z kim, jednak trudno było takie słowa pozostawić bez reakcji...
Panie Piotrze, podał Pan lekturę, która już sama w sobie jest bardzo, ale to bardzo kontrowersyjna dla bardzo wielu osób. Wprawdzie z pewnymi racjami autora można byłoby się zgodzić a z innymi zapewne dyskutować, ale... popadanie w jakieś skrajności uważam osobiście co najmniej za niewłaściwe. Historia... tak to jest duży problem, bo wielu rzeczy nadal nie wiemy, ale trzeba pamiętać, że historię tworzyli ludzie, a jej ocena po latach wydaje się niektórym taka prosta i jednoznaczna, tylko czy aby na pewno?
To tyle z mojej strony i więcej w tym temacie nie będzie...

[Podałem tę lekturę, bo czytając tą ksiażkę nieraz się wściekałem. Cenię jednak wymianę myśli, nawet, jeśli się z kimś nie zgadzam, a ten ktoś jest człowiekiem inteligentnym. Na tym FOrum dyskusji politycznej chciałbym jednak uniknąć. Być może więc popełniłem błąd dołaczając do listy tą książkę. PK]

13
10:34, 20 grudnia 2013
R pisze:

@PK #12

Nie wiem, czy to był błąd z Pana strony... Nie jestem pewien, czy tę pozycję podałem czy tylko chciałem podać w poprzednim wątku "biblioteka" ;)
Wierzę, że Pan się wściekał...
Problem w tym, że o trudnych sprawach w dodatku obarczonych olbrzymim ładunkiem emocjonalnym bardzo trudno się dyskutuje. Mało tego, w ostatnich czasach z reguły wszelkie takie dyskusje zmierzają w bardzo złym kierunku... i dlatego szanuję Pańskie reguły rządzące na tym forum.
Czasami nie wypowiadam się, ale to moje milczenie wcale nie oznacza zgody na zamieszczone przez innych opinie. Jednak bywają takie momenty, że po prostu trudno się powstrzymać...
Życzę Panu i wszystkim tu obecnym miłego dnia :)

14
11:26, 20 grudnia 2013
ogif pisze:

Może zamiast młodziutkiego Zychowicza lepiej czytać jego nauczyciela prof.Wieczorkiewicza. Niestety już nie żyje, ale książki pozostały. W każdym razie naprawdę warto czytać.

Delikatnie mówiąc nie jestem pro-niemiecki, ale nie widzę powodu aby udawać że Danzig był polskim miastem gdy 90-95% mieszkańców stanowili Niemcy.

Podobnie nie wyobrażam sobie gorszego dla Polski przebiegu lat 1939-1944 niż to miało miejsce. Dlatego warto dumać nad alternatywami jakie miał Beck.

[Ile razy mam jeszcze prosić? Ale przed końcem roku zacisnę zęby ;-) i jeszcze raz poproszę - koniec z tym tematem, proszę. PK]

15
12:07, 20 grudnia 2013
Jack pisze:

Ciekawy wywiad z Jerzym Osiatyńskim, nowym członkiem RPP, na temat poglądów ekonomicznych Michała Kaleckiego i jego rosnącego wpływu na współczesną ekonomię. Warto przeczytać.

http://forsal.pl/artykuly/715087,zapomniany-polski-ekonomista-mowi-swiatu-jak-wyjsc-z-kryzysu.html

16
16:14, 20 grudnia 2013
krak15 pisze:

#15 Jack
Dzięki za linka.
Poglądy Jerzego Osiatyńskiego dobrze rokują Polsce....właściwy człowiek na właściwym miejscu (doradca prezydenta Komorowskiego...nowy członek RPP)

17
20:14, 20 grudnia 2013
p.ż pisze:

http://independenttrader.pl/171,hindenburg_omen_-_mala_korekta_czy_zblizajacy_sie_krach.html

18
22:38, 20 grudnia 2013
Hubert Piskorski pisze:

@Jack

"Ciekawy wywiad z Jerzym Osiatyńskim (...) Warto przeczytać."

No, nie wiem, co tam jest ciekawego?
Chyba ostatnie pytanie - "Był pan przecież ministrem finansów w latach 1992–1993. Czemu pan wtedy nie korzystał z lekcji Kaleckiego?" i w odpowiedzi - milczenie.

@Warszawiak #8

"Ta w/w sucha, pusta liczba nic nie znaczy.... oprócz Twojego buńczucznego stwierdzenia... a więc udowodnij te swoje twierdzenie albo za przeproszeniem odszczekaj te bzdury....."

A wystarczyło jedynie zapoznać się z zalinkowanymi danymi, wszystko jest napisane czarno na białym.

HP

19
09:37, 21 grudnia 2013
cukierek pisze:

Jerzy Osiatyński ekonomista, uczeń Michała Kaleckiego, doprowadził do wydania jego dzieł zebranych po polsku i angielsku.

Osiatyński zmieni "układ" sił w RPP?

M. Kalecki wizjoner z Polski. Jak sobie radzić z kryzysem, „The Guardian” wikicytaty:

"Co zrobić, jeżeli obsługa długu publicznego stanie się zbyt kosztowna? Wtedy ministrowie powinni uzyskać więcej środków, nie przez zwiększanie podatków od zwyczajnych zarobków czy wydatków, co doprowadziłoby do spowolnienia gospodarki, ale przez opodatkowanie próżniaczego majątku"

"Liderzy biznesu wyżej cenią „dyscyplinę w fabrykach” i „stabilizację polityczną” niż zyski. Nawet kosztem zysków wolą niepewną, zastraszoną siłę roboczą niż taką, która wierzy w siebie i głośno się wypowiada."

"Argumentacja na rzecz zajęcia się deficytem budżetowym stała się przykrywką ataku na płace i świadczenia. A „oszczędność” to tylko kryptonim przekazywania bogactwa i władzy w ręce coraz mniejszej liczby ludzi."

...

20
09:41, 21 grudnia 2013
Zly pisze:

#18 @Hubert Piskorski

Przeczytałem ponownie:

http://www.wynagrodzenia.pl/files/raporty-pdf/kariery-absolwentow.pdf

i nie znalazłem potwierdzenia Twojego twierdzenia:

"...młodzi lekarze kształcą się w odpowiedniej ilości (co roku kończy medycynę ok 35tyś absolwentów)"

Proszę nie bawić się ze mną w kotka i myszkę... bo nie masz z myszką do czynienia .... tylko wskazać konkretne źródło potwierdzające twoje twierdzenie....

"...młodzi lekarze kształcą się w odpowiedniej ilości.."

a jeżeli nie... to masz jedno tylko wyjście...
To jest moja ostatnia prośba a może żądanie...

21
09:44, 21 grudnia 2013
Super-senior pisze:

Piotra Kuczyńskiego złota myśl; "Światem rządzi chciwość. Jak ma pan milion, to chce mieć30. I to już. Natychmiast. Nikt nie myśli o dłuższej perspektywie. Jedyne co pewne w dzisiejszym świecie, to stan niepewności, czyli przekonanie, że za chwilę będzie jakaś zmiana. Od kryzysu do kryzysu. Co będzie jutro? To się będziemy jutro martwić. Na razie wszystko się jakoś kręci"
Można by dodać, "za chwile to wszystko pieprznie". Taka mądra sekwencja a na blogu większość uczestników stanowią typowi zatwardziali chciwcy. Wesołych Świąt chciwości.

22
12:40, 21 grudnia 2013
Joker pisze:


[ciach. Nie bronię Wałęsy, ale nie pozwolę na zamulanie Forum polityką, PK]


Trzeba sie spieszyc, cenzura niedlugo zakaze. Idealny present dla syna, wnuczka.
Wszystkim Wesolych I Szczesliwych Swiat, oraz Najlepszego W Nowym Roku

23
12:52, 21 grudnia 2013
Hubert Piskorski pisze:

@cukierek #19

"Co zrobić, jeżeli obsługa długu publicznego stanie się zbyt kosztowna? Wtedy ministrowie powinni uzyskać więcej środków, nie przez zwiększanie podatków od zwyczajnych zarobków czy wydatków, co doprowadziłoby do spowolnienia gospodarki, ale przez opodatkowanie próżniaczego majątku"

Tak, opodatkować próżniaczy majątek. To kolejny genialny pomysł na .............. - pozbycie się próżniaczego majątku z kraju nad Wisłą. Tylko pogratulować profesorom genialnych pomysłów. Aby jednak szczęście było pełne - należy jeszcze dodać, że neoliberalizm się nie sprawdził i trzeba go zastąpić czymś bardziej ludzkim - interwencjonizmem państwowym - czyli socjalizmem :))))). Ale beka.

@Warszawiak

"Przeczytałem ponownie: (...) i nie znalazłem potwierdzenia Twojego twierdzenia:

"...młodzi lekarze kształcą się w odpowiedniej ilości (co roku kończy medycynę ok 35tyś absolwentów)"

Serio?? To proszę łaskawie przejść na stronę 6 i policzyć sobie 7% z 474,600 abs. Jak pan już wykona te skomplikowane obliczenia, to proszę łaskawie podać wynik - i jest to bardziej żądanie niż prośba.

ps. i proszę nie obrażać myszek, to naprawdę inteligentne zwierzęta.

HP

24
14:18, 21 grudnia 2013
PIOTR pisze:

Jak myślicie, czy rynki przyszłym roku zdołają utrzyma taką dysproporcje miedzy swoimi poziomami a faktyczną kondycją realnej gospodarki ? Jak czytam komentarze, analizy to w zasadzie jest zgoda co do tego, że przed tzw. rynkami nowe rekordy. Nasza giełda została załatwiona na cacy prze "liberalny" rząd.

25
14:23, 21 grudnia 2013
cukierek pisze:

@ Tak, opodatkować próżniaczy majątek. To kolejny genialny pomysł na .............. - pozbycie się próżniazego majątku z kraju nad Wisłą.


Tak jak zawsze ma pan rację Hubercie, na pewno zapakują na ciężarówki swój próżniaczy majątek. czyli TE 5 domów 8 mieszkań i 4 działki, potem załadują na statek i w odpłyną w siną dal.
Ale może jednak warto zwrócić uwagę na to że dzisiaj praktycznie bezpłatnie ich nieruchomości korzystają z bardzo drogiej publicznej infrastruktury wybudowanej przez całe pokolenia podatników, a i za tą ziemię też niejednokrotnie przelał krew zwykły żołnierz

26
16:00, 21 grudnia 2013
Epoche pisze:

Panie Piotrze,właśnie natrafiłem na taki artykuł: http://independenttrader.pl/135,deutsche_bank_zagrozony_bankructwem.html
Jestem ciekaw jakie ma Pan zdanie na temat kondycji sektora bankowego w europie? Temat złożony, także odpowiedz może być w formie nowego wątku na blogu.

[Może po urlopie. PK]

27
16:02, 21 grudnia 2013
Zenon Górecki pisze:

Psia kostka! Nie zaliczyli 2464p. na koniec tygodnia...za późno zaczęli. Przegrałem? (o pewnych rzeczach wypada mówić na tym forum po czasie,więc nic na ten temat nie powiem)...chyba jednak niezupelnie przegrałem,bo kierunek na koniec właściwy,a co się odwlecze,to nie uciecze.

28
16:46, 21 grudnia 2013
Zły pisze:

Drogi Hubciu!

Proszę nie zgrywać "besserwissera" a po polsku chłopka roztropka.... a bardziej skupić się na słowach "...w odpowiedniej ilości", ponieważ jak dobrze wiesz do tych słów odnosiły się moje ostatnie wpisy... wycofaj się z tych słów... wstydu sobie oszczędź....

29
17:02, 21 grudnia 2013
Magnavox pisze:

@ Wszyscy,

http://bankier.tv/kuczynski-bernanke-z-rozga-dla-gpw-14528.html

Wszystkim życzę Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 2014!!!

Pozdrawiam,
Magnavox

30
22:05, 21 grudnia 2013
Hubert Piskorski pisze:

@ cukierek

"Tak jak zawsze ma pan rację Hubercie, na pewno zapakują na ciężarówki swój próżniaczy majątek. czyli TE 5 domów 8 mieszkań i 4 działki, potem załadują na statek i w odpłyną w siną dal."

Nie przypuszczałem, że kolega zna tylko taką postać występowania majątku "próżniaczego". Przecież właściciel owych 5 domów i 8 mieszkań nie mieszka w nich jednocześnie - co skłania do przypuszczenia graniczącego z pewnością - że owe nieruchomości służą innym, którzy nie dysponują odpowiednim kapitałem lub zdolnością kredytową aby stać się właścicielami dachu nad głową.
Po drugie - wyższy podatek od nieruchomości uderzy w tych, którzy wynajmują owe 8 mieszkań i 5 domów - wzrosną stawki wynajmu.

"Ale może jednak warto zwrócić uwagę na to że dzisiaj praktycznie bezpłatnie ich nieruchomości korzystają z bardzo drogiej publicznej infrastruktury wybudowanej przez całe pokolenia podatników,"

Przepraszam - o jakiej infrastrukturze budowanej przez pokolenia podatników i wykorzystywanej bezpłatnie jedynie przez majątek "próżniaczy" - mowa?

Radziłbym jednak również zwrócić uwagę na to, że obecna wysokość opodatkowania nieruchomości w Polsce w porównaniu do PKB jest już dość wysoka i stanowi - 1,2%, przy średniej unijnej dla 27 państw - wynoszącej 0,7%.

http://orka.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/350FF75F91E2329BC1257AE700509110/$file/infos_138.pdf

Zupełnie nie wiem dlaczego - część społeczeństwa (w tym niektórzy prof) naiwnie zakłada, że zwiększanie podatków = automatyczne zwiększanie przychodów budżetu. Przecież już EMPIRYCZNIE dowiedziono, że nie jest to funkcja liniowa, a jednak pokusa tego jakże prostego i populistycznego oraz nieskutecznego rozwiązania jest nadal bardzo intrygująca - zwłaszcza dla wszelkiej maści socjalistów.

@Warszawiak

Panie Warszawiak, już sam nie wiem, do czego mam się odnieść i o co panu chodzi ?
Zacznijmy jednak od początku -
1. czy znalazł pan stronę 6 opracowania i czy dokonał pan niezbędnych obliczeń, oraz jaki otrzymał pan wynik?
2. jeśli tak, to proszę napisać według jakich danych zakłada pan, że obecna - wyliczona ilość WYKSZTAŁCONYCH absolwentów kierunków medycznych jest "w nieodpowiedniej ilości" i w stosunku do czego tę nieodpowiednią ilość pan liczy?? Lub proszę podać - ile według pańskich obliczeń powinna wynosić odpowiednia ilość absolwentów i dlaczego tyle?


HP

 

31
10:02, 22 grudnia 2013
anonim pisze:

#27 Zenon Górecki

Przegrałeś niestety, bo to co będzie od poniedziałku dla opcji i kontraktów które wygasły w piątek nie ma najmniejszego znaczenia. Oczywiście masz racje i teraz będziemy nadrabiać i pewnie 2600 znów zaliczymy ale to już jest nowe rozdanie.

32
11:51, 22 grudnia 2013
cukierek pisze:

@ PH
Nieprodukcyjny majątek w postaci niewykorzystanych spekulacyjnie skumulowanych nieruchomości gruntowych , budynków mieszkalnych nie ma możliwości zmienienia lokalizacji, (ucieczki), a więc tego typu majątku nie pozbędziemy się tak jak pan napisał " z kraju nad Wisłą" gdy zwyczajowo będzie się ewakuował w strachu przed opodatkowaniem.

cyt z HP " pozbycie się próżniaczego majątku > z kraju nad Wisłą".

Podatki z katastru w całości muszą być przeznaczone na cele związane z odciążeniem funkcjonowania rodzin z dziećmi w "kraju nad Wisłą"
Amen






 

33
13:42, 22 grudnia 2013
krzys pisze:

@HP #30
Twierdzi Pan, ze senatorowie PO to socjalisci? PO tak ogolnie to sa sami socjalisci?
To oni niedawno wybierali mniejsze zlo czyli skok na obligacje w OFE lub proste zwiekszenie dochodow panstwa poprzez podniesienie VAT o 3% lub PIT o 4%. Tak na marginesie: zrobia to w nastepnej kadencji, bo neoliberalizm lubi sie zadluzac;)

34
16:27, 22 grudnia 2013
Ktosik2226 pisze:

Kierunek lekarski lacznie w calym kraju konczy co roku ok 2700 osob - tylu rocznie produkujemy lekarzy. W te 35 tys wliczaja cuda pokroju zdrowie publiczne gdzie ludzie przedluzaja dziecintwo bo leczyc na pewno nie beda

35
16:27, 22 grudnia 2013
Zenon Górecki pisze:

31 anonim No dobra...niech Ci już będzie...nie ma 2464p. na koniec tygodnia...mój błąd.Ale nie przegrana.Przegrana byłaby,gdybym wszedł w longi wyżej...a wszedłem dopiero po wpisie o 2464. No i jednak czeka mnie nerwówka jutro o 8:45....kasować zysk zaraz po otwarciu? Przeczekać zjazd? Takie tam dylematy...

36
16:53, 22 grudnia 2013
Zly pisze:

#30 @HP

Panie Szanowny...Piskorski zresztą... zachowujesz się Pan jak rozkapryszone dziecko lub prowincjonalna przedszkolanka... szkoda mi czasu na te dziecinne przepychanki.... w tym temacie nie zasługujesz Pan na dalszą dyskusję.

Żegnam Pana, Panie Piskorski.... chociaż może jeszcze raz po świętach powrócę do tematu, żeby napisać Panu co o Szanownym Panu naprawdę myślę... po świętach na blogu będzie rządził Pan Krzysztof Łucjan... a On może będzie bardziej dobry i łaskaw... i mi to puści.... ;-)

37
16:56, 22 grudnia 2013
Zły pisze:

Wszyscy Forumowicze ale telewizyjni często zakłamani i bezczelni politycy... tzw neoliberalne Pustaki też!

Informuję uprzejmie, że liczba lekarzy w Polsce nie zmienia się od 1985 roku i wynosi średnio ok. 2.2 na 1000 mieszkańców.... a jeżeli tak, to nie rośnie tzn ta liczba nie zbliża się do liczby "obowiązującej" w cywilizowanym świecie i nie tylko.... a która wynosi ok. 3,0 lub więcej... a jeżeli tak, tzn że w Polsce za mało osób kończy studia medyczne.

Podwójna kropka.

http://data.worldbank.org/indicator/SH.MED.PHYS.ZS/countries/1W-PL?order=wbapi_data_value_2010%20wbapi_data_value&sort=asc&display=default

Oto lista krajów, w których ta liczba była większa niż w Polsce:

Kyrgyz Republic 2.3
Romania 2.4
Turkmenistan 2.4
United States 2.4
Uzbekistan 2.5
Slovenia 2.5
Jordan 2.6
Macedonia, FYR 2.6
Moldova 2.7
Croatia 2.7
New Zealand 2.7
United Kingdom 2.7
Cyprus 2.8
Qatar 2.8
Mongolia 2.8
Luxembourg 2.8
Egypt, Arab Rep. 2.8
Netherlands 2.9
Latvia 2.9
Finland 2.9
Slovak Republic 3.0
Malta 3.1
Ireland 3.2
Argentina 3.2
Ukraine 3.2
Estonia 3.3
Hungary 3.4
Denmark 3.4
France 3.4
Italy 3.5
Lebanon 3.5
Lithuania 3.6
Israel 3.7 3.1
Germany 3.7
Czech Republic 3.7
Iceland 3.7
Uruguay 3.7
Bulgaria 3.8
Armenia 3.8
Sweden 3.8
Azerbaijan 3.8
Belgium 3.8
Australia 3.9
Portugal 3.9
Andorra 3.9
Spain 4.0
Switzerland 4.1
Kazakhstan 4.1
Norway 4.2
Russian Federation 4.3
Georgia 4.8
Austria 4.9
Belarus 5.2
Greece 6.2
Cuba 6.7

Serdecznie pozdrawiam, Zły z dużego miasta zresztą... ;-)

38
20:57, 22 grudnia 2013
_dorota pisze:

@ Warszawiak, 7
Towarzysz Semjon nigdy się nie "nawrócił": on chyba naprawde wierzy, że walczył z terroryzmem. Zbyt wiele jest ciekawych książek do przeczytania, żebym się miała katować Baumanem.

Życzę Wszystkim radosnych Świąt.

39
08:06, 23 grudnia 2013
PIOTR pisze:

Jaki jest sens ciągnąć indeksy na nowe rekordy w tych ostatnich dniach roku ( mam na myśli oczywiście indeksy zachodnie) ? Przecież , żeby pobić w przyszłym roku te rekordy trzeba będzie nadrukowac mnóstwo kasy i nieżle namieszać w statystykach, żeby pokazać jak jest dobrze.

40
08:53, 23 grudnia 2013
Zły pisze:

Dorota!

Ja wiem, że Ty masz zasady, których starasz się nie łamać... ale nie chce mi się wierzyć, że ich nie złamałaś czytając Kołakowskiego a jeżeli tak, to może i na Baumana kiedyś się skusisz... moim zdaniem warto... w ostateczności można obłożyć książkę szarym papierem, żeby nazwisko nie drażniło... ;-)

Wszystkim życzę:

Frohe Weihnachten!

41
09:13, 23 grudnia 2013
Zenon Górecki pisze:

No...na razie jestem wolny.Spodziewałem się luki hossy,ale na 2426p.(na bossie to i tak byłaby luka) Otwarcie na 2457p. mnie nieco zaskoczyło...no nie powiem,bardzo pozytywnie zaskoczyło.No i są prezenty na swięta...:))

42
09:49, 23 grudnia 2013
kk pisze:

23.12.1913 roku powstał FED.
Dziś mija 100 lat od tego faktu :

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Potwor-z-Jekyll-Island-czyli-sto-lat-Rezerwy-Federalnej-3017157.html

43
09:56, 23 grudnia 2013
Super-senior pisze:

Gdyby Pan Kuczyński był ekonomistą radziłbym przeczytać mądry tekst profesora Jerzego Wilkina; http://wyborcza.pl/magazyn/1,134733,15170886,Dlaczego_ekonomia_stracila_dusze.html Niby wszystko takie proste, wieszczące koniec zbrodniczej doktryny neoliberalnej, ale z tego co piszą tutaj jej wyznawcy wcale to nie wynika. I taki tekst w Gazecie Wyborczej!

[Nie rozumiem skąd ta uwaga. Jest wg mnie bezsensowna, bo nie jest tak, że ekonomista może czytać teksty ekonomiczne, pisarz literackie, a katolik katolickie. Poza tym proszę nie uważać, że czytam mniej niz np. Pan. Jak na obecny standardy to czytam BARDZO dużo. Tekst oczywiście przeczytałem w sobotę i calkowicie się z nim zgadzam. Nie trzeba być ekonomistą, żeby rozumieć coś, co pisane jest ludzkim językiem. PK]

44
12:34, 23 grudnia 2013
Jack pisze:

GUS właśnie opublikował najnowsze dane na temat wynagrodzeń w Polsce wśród 40 procent zatrudnionych (firmy zatrudniające powyżej 9 osób).

- Mediana wynagrodzenia w 2012 wyniosła 3115,11 zł brutto, czyli 2237,11 zł netto.
- Dominanta wynagrodzenia wyniosła 2189,11 zł brutto.

Pamiętać należy, że dane te dotyczą tylko około 40 procent zatrudnionych. Gdyby uwzględnić w tych statystykach pozostałe 60% pracujących (firmy zatrudniające mniej niż 9 osób), to mediana spadłaby prawdopodobnie w okolice 2300-2500 zł brutto. Nie ma się więc, co dziwić wysokiej emigracji z Polski do państw oferujących wyższe wynagrodzenia. Biorąc pod uwagę, że sytuacja ta jest nie do zaakceptowania ze względów społeczno-gospodarczych można być pewnym kolejnych podwyżek płacy minimalnej w niedalekiej przyszłości i wprowadzenia przez polityków przepisów wymuszających na przedsiębiorcach wyższe pensje dla pracowników.

http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PW_struktura_wynagr_wg_zawodow_10_2012.pdf

45
13:12, 23 grudnia 2013
PIOTR pisze:

#44 Jack
Mam wrażenie, że w Polsce redystrybucja od pracujących do kapitału próżniaczego jest relatywnie większa niż w UE czy USA.

46
15:47, 23 grudnia 2013
PIOTR pisze:

Panie Piotrze !
Jak jest z tym wzrostem PKB w USA ? Czy ono faktycznie takie jest (+4,1% ) ? Wg mnie to kolejna ściema statystyczna wynikająca z wliczania w PKB "wartości intelektualnych" , które tak na prawdę są niemierzalne i można je wycenić dowolnie ( facebook, wyceniany po kosmicznych cenach ) .

[PKB jest tam podawany annualizowany. Należy czytać to tak: gdyby gospodarka rosła tak szybko jak rosła w trzecim kwartale to roczny wzrost wyniósłby 4,1 proc. PK]

47
16:28, 23 grudnia 2013
Ryszard pisze:

@krzys
Wesołych świąt i udanych transakcji w przyszłym roku.

48
16:54, 23 grudnia 2013
cukierek pisze:

Paradoksalnie podwyżki płacy minimalnej tylko wzmocnią patologie dotyczące zatrudnienia Polska kulturowo i cywilizacyjnie cofa się ruchem jednostajnie przyspieszonym. Problemy będą tylko z czasem narastać. Lepiej uciekać stąd dopóki są jeszcze otwarte granice, a nie czekać na Boskie zmiłowanie w postaci kilkudziesięciu złotych.

"Przed wejściem widzę z ulicy 30 osób, a po próbie wylegitymowania okazuje się, że na budowie pracują dwie. Znam przypadek, gdy pracownik zginął na budowie w ubraniu roboczym, ale nikt z współpracowników formalnie nigdy go nie widział"



http://www.bankier.pl/wiadomosc/Inspektor-PIP-zatrudniaja-na-1-60-etatu-a-my-jestesmy-bezradni-3020768.html
 

49
18:03, 23 grudnia 2013
PIOTR pisze:

Z tym "annualizowane' to rozumiem, chodzi mi tylko o zmiane metodologgi liczenia .
P.S. po co na koniec roku wyciągają indeksy na szczyty wszech czasów ? Koniec hossy czy chcą w przyszłym roku zafundowac nam jakąś euforię ?
U nas niestey, złabizny ciag dalszy.

50
18:07, 23 grudnia 2013
dostojny Jorge pisze:

Dziś mija setna rocznica urodzin FEDu – PRYWATNEGO banku centralnego USA. Jego właściciele (kilkanaście rodzin starozakonnych) robią największe przekręty na świecie. Być udziałowcem w takiej spółce – świetna sprawa. To jedyna firma, której nigdy nie grozi jakakolwiek strata. Zawsze tylko zyski. No w końcu, jak się ma monopol na druk i dystrybucję kasy….

51
18:20, 23 grudnia 2013
Super-senior pisze:

Szanowny Panie, Utkwiło mi w pamięci twierdzenie, że Pan nie jest ekonomistą. To bardzo dobrze. Więcej o nich dowie się Pan czytając "23 Rzeczy, których nie mówią....." Pozwoliłem więc sobie na trochę ironii skierowanej głównie do wielu tutejszych neokonów. Miałem nadzieję, że tak to Pan odczyta. Przykro mi z tego powodu. Faktem jest jednak, że to Gazeta pozwoliła sobie na druk tak rewizjonistycznego tekstu. Nie sądzę aby na coś się zanosiło. Jak większość przejdzie bez echa. A jak jest w raju polecam wraz z życzeniami ciekawy tekst. http://www.globalresearch.ca/37-facts-about-how-cruel-this-economy-has-been-to-millions-of-desperate-american-families/5309938

52
18:44, 23 grudnia 2013
PIOTR pisze:

http://biznes.onet.pl/unia-biednieje-w-polsce-rosnie-rozwarstwienie,18491,5595157,1,news-detal
Polecam !!! zwłaszcza odnośnie puchnącego kapitału próżniaczego. Czyim kosztem to się odbywa.
Niedługo będzie, jak na tym filmie :
http://www.filmweb.pl/Wyspa

53
20:13, 23 grudnia 2013
Hubert Piskorski pisze:

@warszawiak #37

"Wszyscy Forumowicze ale telewizyjni często zakłamani i bezczelni politycy... tzw neoliberalne Pustaki też!

Informuję uprzejmie, że liczba lekarzy w Polsce nie zmienia się od 1985 roku i wynosi średnio ok. 2.2 na 1000 mieszkańców.... a jeżeli tak, to nie rośnie tzn ta liczba nie zbliża się do liczby "obowiązującej" w cywilizowanym świecie i nie tylko.... a która wynosi ok. 3,0 lub więcej... a jeżeli tak, tzn że w Polsce za mało osób kończy studia medyczne.

Podwójna kropka."

Panie Warszawiak z dużego miasta, wszyscy już to chyba pojęli oprócz pana, więc poza życzeniami wesołych Świąt, życzę zrozumienia prostej a wręcz prostackiej zasady: zwiększenie ilość absolwentów uczelni medycznych NIGDY nie przełoży się automatycznie na zwiększenie zatrudnienia personelu medycznego. Do zwiększenia zatrudnienia lekarzy potrzeba większej ilości pieniędzy, których polski system ochrony zdrowia nie posiada, dlatego tylu lekarzy tu wykształconych wyjeżdża za granicę do pracy. Już prościej tego wytłumaczyć się nie da.

@cukierek #32

"Podatki z katastru w całości muszą być przeznaczone na cele związane z odciążeniem funkcjonowania rodzin z dziećmi w "kraju nad Wisłą"
Amen"

:)))))), dziękuję za tę odrobinę humoru przed Świętami.
Rodzinom z dziećmi może pomóc jedynie rozwijająca się dynamicznie gospodarka, a może się ona tak rozwijać TYLKO pod warunkiem radykalnego obniżenia podatków i przyciągnięcia tym sposobem kapitału, który jest niezbędny, a którego nie ma w kraju nad Wisłą. Cała reszta "pomysłów" oparta na podnoszeniu podatków to mrzonki i populistyczny bełkot dla "ciemnego ludu".

Również życzę wesołych Świąt i owocnych przemyśleń.

HP

54
20:29, 23 grudnia 2013
Hubert Piskorski pisze:

@Jack #44

"Biorąc pod uwagę, że sytuacja ta jest nie do zaakceptowania ze względów społeczno-gospodarczych można być pewnym kolejnych podwyżek płacy minimalnej w niedalekiej przyszłości i wprowadzenia przez polityków przepisów wymuszających na przedsiębiorcach wyższe pensje dla pracowników."

Biorąc powyższe pod uwagę, trzeba się liczyć z dalszym ograniczaniem miejsc pracy i dalszym wzrostem emigracji zarobkowej, oraz dalszym pogorszeniem bilansu budżetowego i wszystkich finansowanych z budżetu zadań - w tym ZUS i NFZ.

HP

55
22:15, 23 grudnia 2013
Zenon Górecki pisze:

No to wypadałoby złożyć wszystkim życzenia świąteczne...z małym prezencikiem. A prezent jest tutaj: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a0f5bd883c210d5e.html Mam nadzieję,że wszyscy będą zadowoleni. :) Marry Christmas!

56
22:26, 23 grudnia 2013
Zły pisze:

Hubcio nie pal ........ wiesz kogo no nie.... ponieważ Zły już dwa tygodnie temu pisał tak:



"#294

19:46, 10 grudnia 2013
Zły pisze:

http://www.oecd-ilibrary.org/social-issues-migration-health/health-at-a-glance_19991312

Wklejam ostatnie z 2013 roku opracowanie OECD na temat Zdrowia w krajach OECD a z tego opracowania jednoznacznie wynika, że stan Służby Zdrowia w Polsce nie wynika z powodu ew. zwiększonych wizyt u lekarza zagubionych starszych Pań czy Pań traktujących karetkę pogotowia jako Taxi.... są to podwórkowe i budkowe.... chwyty Ogifa....

tylko między innymi z małej ilości lekarzy na 1000 mieszkańców, małych nakładów na służbę zdrowia w stosunku do PKB oraz małego PKB też zresztą.... a średnia ilość wizyt u lekarza w Polsce przypadająca na każdego mieszkańca nie zmienia się od 30 lat... z lekkim wahnięciem w dół w tym czasie i jest zbliżona do średniej krajów OECD, natomiast jak już pisałem wprowadzenie opłat za te wizyty w Niemczech nie spowodowały zmniejszenia liczby tych wizyt... ba ta ilość wzrosła...."

a mój wpis #37 właśnie udowodnił, że w Polsce młodzi lekarze nie kształcą się w odpowiedniej ilości w stosunku do.... a że PKB i nakłady na służbę zdrowia z niego wynikające są zbyt niskie ... wie każdy .....

A tak nawiasem mówiąc spodziewałem się raczej podziękowania ze strony Forumowiczów za te dane a nie takiego Twojego chamskiego wpisu tuż przed świętami... bądź zdrów bo podobno do specjalistów są długie kolejki....

57
23:00, 23 grudnia 2013
daras pisze:

@R #11
Dziękuję w imieniu własnym i żony za miłe słowa. ;)
Rozumiem Pana Piotra, że nie chce tu politycznych ani historycznych wątków więc dodam tyklo, że zbyt lekko traktujemy w Polsce niektóre sprawy związane z t.zw. polityką historyczną. To jest naprawdę poważna rzecz. Ich córki i ich synowie poczynają sobie naprawdę bezczelnie. Pozdrawiam.

58
23:05, 23 grudnia 2013
daras pisze:

Wesołych Świąt!
Fajnie, że jest takie miejsce w sieci jak to, choć szkoda, że parę osób przestało tu pisać.

Zdrowia wszystkim życzę!

59
08:09, 24 grudnia 2013
Piotr Kuczyński - DI Xelion pisze:

@Wszyscy

Wszystkim Państwu życzę zdrowych, rodzinnych Świąt i (z powodu urlopu już teraz) samych sukcesów w 2014 roku.

60
09:05, 24 grudnia 2013
fv pisze:

# 53 HP

Powodem braku zrozumienia, że Ty bazujesz na sytuacji specjalistów sprzed lat.
Moi znajomi, rodzina, pracujący w służbie zdrowia (część jeszcze kilka lat temu zastanawiała się nad wyjazdem) dzisiaj zgodnie twierdzą, że lekarze zarabiają "godnie". Najlepsi specjaliści mają kontrakty tym wyższe im jest ich mniej w danej dziedzinie, czyli kolejki dłuższe. Oni zarabiają (nie w jednym miejscu) kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie.
Dziś częściej słyszy się o powrotach niż wyjazdach specjalistów z emigracji.

Obecnie jeżeli absolwent skończy poszukiwaną specjalizację, jest dobry, nie ma powodu wyjeżdżać.

Poza tym, wychodzisz też z błędnego założenia, że emigracja jest taka prosta. Pomijając problemy rodzinne (absolwenci po specjalizacji są w takim wieku, że często mają już rodziny) wydaje Ci się, że tam czekają z milionami na specjalistę z Polski?
---------------------

Jeżeli są kolejki to mogą być dwa powody:
- albo popyt się zwiększył (starzejące się społeczeństwo) przy stałej podaży (ilość specjalistów)
- albo podaż zmalała przy stałym popycie

ja obstawiam to pierwsze


Wesołych Świąt !

61
13:25, 24 grudnia 2013
F pisze:

SPOKOJNYCH ŚWIĄT WSZYSTKIM ORAZ DUŻO ZDRÓWKA I CIERPLIWOŚCI W NOWYM ROKU (zapowiada się, że będzie niezwykle ciężki).

62
15:11, 24 grudnia 2013
R pisze:

Gospodarzowi oraz wszystkim uczestnikom tego forum życzę wesołych i pogodnych, ale przede wszystkim zdrowych Świąt Bożego Narodzenia :)

R

63
16:37, 24 grudnia 2013
ComedyDrama pisze:

@Super Senior
Widzę że sporo Pan czyta z "alternatywnego" angielsko języcznego internetu. Być może Pan zna a jeśli nie to polecam jedną z lepszych stron w tej sferze:

http://www.nakedcapitalism.com/

redaktorka to ostra babka z Manhattanu, komentatorzy też bardzo wytrawni.
Tu można zobaczyć panią:

http://www.youtube.com/watch?v=hU4Ss9hHrvo

64
22:44, 24 grudnia 2013
ktosik2226 pisze:

@fv tak się składa że jestem zeszłorocznym absolwentem. W miastach akademickich lekarzy jest zatrzęsienie, praca czeka w średnich byłych miastach wojewódzkich - jeszcze mniejsze szpitale nie maja akredytacji do kształcenia. Konczysz specjalizacje po planowych 5-6 latach +1 rok zwykle się wydluza lub więcej jak rodzisz dzieci. Na oddziale gdzie się ksztalciles zwykle sa już nowi rezydenci także szans na pozostanie na intratnym kontrakcie nie masz... musisz sie albo dostosowac albo zmieniac miejsce zamieszkania. chałturzysz..

nfz nie zwieksza finansowania od kilku lat, popyt rosnie ale pamiętaj ze ten system jest centralnie sterowany, odrzuc dogmaty wolnego rynku on tutaj nie istnieje

skończy poszukiwana specjalizacje? zartujesz? specjalizacja poszukiwana dzisiaj --> zwiększenie rezydentur na nia --> za 6 lat obniżamy stawki

65
10:28, 25 grudnia 2013
Super-senior pisze:

ComedyDrama /63/ Już zaprenumerowałem "nakedcapitalism". Robi się już tego dużo. Dzięki za pomoc. Pozdrawiam

66
23:44, 25 grudnia 2013
Magnavox pisze:

http://forsal.pl/artykuly/744722,kiezun-polska-afryka-europy-transformacja-byla-klasyczna-neokolonizacja.html

67
23:56, 25 grudnia 2013
fv pisze:

# 64 ktosik2226

czy, w systemie jaki sam przedstawiłeś, zwiększenie finansowania przez nfz spowoduje zwiększenie ilości specjalistów - mniejsze kolejki?
czy, że kontrakty będą bardziej intratne?

68
09:22, 26 grudnia 2013
cukierek pisze:

@ PH 53

Cała reszta "pomysłów" oparta na podnoszeniu podatków to mrzonki i populistyczny bełkot dla "ciemnego ludu".

Pragnę zwrócić uwagę że p. Paul Krugman i Ben Bernanke mają już nieco odmienną opinię i przestali od pewnego czasu wspierać pańskie idee. Co oczywiście wcale nie znaczy że mają rację. Akurat brak wątpliwości, pewność siebie połączona z niezwykłą lotnością - przemawia nadal za panem.

Rodzina- czyli fart lub krzyż. Fragment z opisu wypowiedzi pana Be Be o.. farcie. Czyli roli przypadku w procesie przejmowaniu bogactwa. Aktualnie funkcjonujący systemem merytokracji daje największe korzyści tym, co mają szczęście posiadać wsparcie (odpowiedniej) rodziny która umożliwia robienie kariery, o ile oczywiście maja dobre (odpowiednie) geny ;)

Fartem trzeba się dzielić

Argumenty ekonomiczne wskazują zatem, że to Krugman nie zaś Laffer ma rację, a gospodarka i większość Amerykanów odniesie korzyści ze wzrostu podatków dla najbogatszych. Pozostaje jednak dosyć istotny argument etyczny, który często przywoływał Newt Gingrich w czasie debaty w Toronto. A brzmi on: jakim prawem odbiera się ludziom zarobione przez nich pieniądze? Tutaj interesujący kontrargument podał Ben Bernanke, szef Rezerwy Federalnej, amerykańskiego banku centralnego w przemówieniu, które wygłosił 2 czerwca z okazji rozdania dyplomów na Princeton University.

Szef Fed-u zwrócił uwagę na istotną rolę przypadku czy jak kto woli fartu w życiu i podał przykład mało znanego profesora akademickiego, który jeszcze 12 lat temu zajmował się uczeniem studentów i szukał wymówek, by nie pojawiać się na zebraniach swojego wydziału. I nagle, któregoś dnia dostał telefon z propozycją pracy i jego sytuacja zawodowa i finansowa nadspodziewanie się poprawiła. Zdaniem Bena Bernanke merytokracja, w której wydaje nam się, że żyjemy, jest systemem dającym największe korzyści tym, co mają szczęście posiadać dobre geny, wsparcie rodziny i możliwości kariery.

Aby zatem merytokrację uznać za uczciwy system, ci którzy zyskali najwięcej powinni podzielić się tymi korzyściami z tymi, którzy mieli najmniej szczęścia. Podsumowując: redystrybucja dochodów, to nie tyle „zabieranie pracowitym i dawanie leniom”, co dzielenie pomiędzy wszystkich członków społeczeństwa przynajmniej części korzyści wynikających z przypadkowych zdarzeń.




http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/biznes/najbogatsi-w-usa-moga-placic-nawet-73-proc-podatek/
 

69
10:56, 26 grudnia 2013
J.S. pisze:

Szanowny Panie Piotrze !
Zapewne czytał Pan " Paragraf 22 " J. Hellera. Czy zgodzi się Pan z tezą, że tworząc postać Mila Minderbindera, Heller przewidział powstanie "neoliberalizmu " ?

 

[Czytałem ale tej Pana koncepcji nie rozumiem;-) PK]

70
12:10, 26 grudnia 2013
ktosik2226 pisze:

Wbrew obiegowej opinii lekarz w sprawie kontraktu w szpitalu ma zwykle tyle do powiedzenia co zyd za niemca.. Na prawde jest malo specjalnosci gdzie ludzie sa niezastapieni - nawet w ostatnich latach rozreklamowani kardiolodzy inwazyjni boja sie obecnie o swoje "etaty" bo sa Ci ktorzy by ich mogli zastapic.
Wiecej specjalistow? po co? gdzie beda mieli pracowac|? Ten system ledwo co jest w stanie finansowac obecnie pracujacych.

Ja jako mlody lekarz - rezydent w trakcie specjalizacji zarabiam 2200 zl netto czym wywoluje usmiech niedowierzania u rodzinki jak np przy tegorocznym stole wigilijnym ;)

71
12:16, 26 grudnia 2013
krak15 pisze:

Finansowanie służby zdrowia – głos w dyskusji

Obecny system finansowania służby zdrowia oparty jest na regułach działania przedsiębiorstw w gospodarce socjalistycznej. Mamy tu do czynienia z rocznym planowaniem, które musi być z natury rzeczy wzięte z sufitu. Stąd biorą się nadwykonania oraz niewykorzystane środki, bo nie można przewidzieć ile i jakie choroby będą leczone. Z tego powodu negocjacje szpitali z NFZ o wielkość kontraktu nie mają podstaw w rzeczywistości i zależą o siły przebicia dyrekcji szpitali, układów personalnych i znajomości tak samo jak w gospodarce realnego socjalizmu. Sprzyja to marnotrawstwu środków, bo nie da się udowodnić niegospodarności i braku odpowiedzialności finansowej szpitali.
Panuje opinia, że nie można pogodzić działania praw ekonomii rynkowej z finansową odpowiedzialnością państwa za zdrowie obywateli. Aby podważyć ten pogląd przedstawiam poniżej propozycję zasad działania służby zdrowia zgodnej z prawami ekonomii.

1. Rezygnuje się z kontraktów określających finansowanie roczne szpitali.
2. Szpital wykonuje leczenie każdego zgłaszającego się pacjenta w ramach swoich kompetencji i miejsc w szpitalu. Nie ma żadnych ograniczeń finansowych na ilość wykonywanych procedur leczniczych.
3. Za każdą wykonaną procedurę leczniczą ratującą życie lub zdrowie pacjenta (wg urzędowej listy takich zabiegów) szpital otrzymuje środki finansowe określone w liście medycznych procedur standardowych. Środki te obejmują wyłącznie minimalne koszty pracy personelu i materiałów medycznych (z odpowiednim narzutem na koszty ogólne, jak np. energia)
4. Pacjent płaci z własnej kieszeni za wyżywienie i zakwaterowanie. Wysokość tej opłaty ustala samodzielnie szpital biorąc pod uwagę zróżnicowanie standardów wyżywienia i zakwaterowania.
5. Pacjent dopłaca z własnej kieszeni za wykonywanie na własne życzenie procedur leczniczych ponadstandardowych umożliwiających zastosowanie droższych procedur niż standardowe oraz wykonywanych przez wybitnych specjalistów, biorących wysokie uposażenie. Dopłata jest różnicą pomiędzy faktycznym kosztem zabiegu określonym przez szpital a kosztem standardowym (minimalnym) określonym w urzędowej liście procedur.
6. Placówki lecznicze działają na zasadach pełnej samodzielności i odpowiedzialności finansowej (np. spółki prawa handlowego, szpitale prywatne). Placówki lecznicze konkurują ze sobą na rynku usług medycznych korzystając z możliwości samodzielnego ustalania opłat określonych w punktach 4. i 5. Konkurencja wymusza gospodarność w szpitalach i tym samym powoduje obniżenie całkowitych kosztów leczenia.
7. Środki na wykonywanie procedur standardowych szpitale otrzymują z budżetu państwa. Dotychczasowe składki zdrowotne włącza się do podatku dochodowego. Budżet państwa jest odpowiedzialny za wypłacenie środków finansowych za wszystkie wykonane zabiegi z listy procedur standardowych (wg pkt 3.) oraz pokrycie części kosztów procedur ponadstandardowych (wg pkt 5.) w wysokości jak dla procedur standardowych. Przekształca się NFZ w instytucję zajmującą się rejestracją i kontrolą zasadności wykonywanych zabiegów. NFZ pośredniczy w przekazywaniu środków finansowych z budżetu państwa do szpitali.
8. Pacjenci o niskich dochodach otrzymują dofinansowanie do kosztów określonych w pkt. 4 ze środków placówek opieki społecznej.
9. Finansowanie wg pkt. 3 i dofinansowaniu wg pkt. 5 podlegają wyłącznie procedury lecznicze ratujące życie lub zdrowie pacjenta. Inne zabiegi (np. chirurgia kosmetyczna) są płatne w całości przez pacjenta.
10. Możliwy jest udział dodatkowych ubezpieczeń prywatnych w finansowaniu dopłat pacjentów określonych w pkt. 4 i 5.

Powyższy zestaw zasad jest propozycją ogólną, która ma pokazać w przystępnej i prostej formie możliwość połączenia odpowiedzialności państwa za zdrowie obywateli z prawami ekonomii.
Zasady te mogą umożliwić realizację następujących celów:
Likwidację ograniczeń w leczeniu pacjentów spowodowanych brakami finansowymi placówek leczniczych oraz skrócenie kolejek.
Dopływ dodatkowych środków finansowych do systemu poprzez współfinansowanie przez pacjentów (zamiast zwiększania składki).
Zwiększenie motywacji do oszczędności w gospodarowaniu środkami finansowymi poprzez samodzielność finansową szpitali i współfinansowanie przez pacjentów.
Zróżnicowanie oferty leczniczej w zależności od zamożności pacjentów. Oficjalne i legalne dopłaty za ponadstandardowe leczenie zamiast łapówek.
Ochronę pacjentów ubogich poprzez dofinansowanie współpłacenia ze środków opieki społecznej. W przypadku 100% dofinansowania kosztów pkt. 4 leczenie będzie dla pacjenta całkowicie bezpłatne a jednocześnie nie obciąży budżetu szpitala.
Ujednolicenie zasad funkcjonowania publicznych i prywatnych placówek zdrowia. W każdym szpitalu można byłoby stosować jednocześnie procedury tanie, bez dopłaty lub drogie, z wysokim udziałem współfinansowania przez pacjenta ( np. sale wieloosobowe lub pojedyncze, opieka pielęgniarska zbiorowa lub indywidualna całodobowa). Niektóre szpitale mogłyby specjalizować się w opiece nad pacjentami zamożnymi lub ubogimi. Wszystkie szpitale otrzymywałyby jednakowe dofinansowanie zabiegów z budżetu państwa.

Oczywiście w przypadku próby zastosowania powyższych zasad w praktyce powinny być one poddane ocenie i uszczegółowieniu przez ekspertów od ekonomii i medycyny. Należy tu zwłaszcza zastanowić się nad ewentualnymi zmianami tych zasad w zastosowaniu do placówek leczniczych innych niż szpitale.
 

72
12:35, 26 grudnia 2013
ktosik2226 pisze:

Zapomnailem dopisac - jakby mógł Pan Piotr to proszę o połączenie postów

W branży medycznej nie ma podwyżek od czasu strajków w 2007 roku, w końcu kontrakty i tak wzrosną i znowu będzie obudrzenie społeczne że rosną konowałom pensje o 20%

73
15:40, 26 grudnia 2013
kot pisze:

Według raportu GFI Polska znalazła się w gronie 20 państw świata,
z których w latach 2002-2011 "wyeksportowano" najwięcej nielegalnego kapitału.
Z państw europejskich obok nas są to jeszcze
Rosja, Białoruś, Turcja i Serbia..
W ciągu ostatniej dekady
skumulowana wartość tego kapitału wynosi
49,39 mld dol.
W 2011 r. było to 9,14 mld., w 2010r. 10,62 mld.
Między 2002, a 2005 rokiem
odpływy wynosiły od 0,4 do maksymalnie 1,9 mld dol.

Skad sie wziol ten gwaltowny wzrost.
Ale rekordzistami sa: Rosja i Chiny

74
17:28, 26 grudnia 2013
Zenon Górecki pisze:

69 J.S....także globalizmu.Można było się pośmiać,gdy Milo umawiał się z Niemcami na bombardowanie własnego lotniska,w zamian za co Niemcy wysadzą swoje składy amunicji(jakoś tak...mogę się mylić,bo dość dawno to czytałem)...albo handel pomidorami,czy sprawa z bawełną....jednak tak naprawdę,to nie było śmieszne,lecz prorocze.Kapitał bez granic terytorialnych i moralnych...to był Milo.

75
20:10, 26 grudnia 2013
PIOTR pisze:

Indeksy w USA kończą na maksimach. Zobaczcie roczną świece. Moim zdaniem ona jest nie do powtórzenia i dlatego bardziej skłaniam sie ku tezie, że skoro wyciskają z indeksów na koniec toku ile się da, to zakładają w przyszłym roku ujemną stopę zwrotu, inaczej podciaganie sobie bazy na przyszły rok, jest bez sensu.

76
22:47, 26 grudnia 2013
R pisze:

@ktosik2226 #64,70

Rezydentom nie jest różowo na całym świecie, a średnia krajowa jeśli jest za mało... Hmm, w zasadzie jeśli się nie mylę, to wszędzie oscyluje wokół średniej krajowej, a na pocieszenie tylko powiem, że w Polsce inni mają o wiele gorzej ;)
Tak prawdę powiedziawszy:
- inżynierem nie zostaje się zaraz po ukończeniu Politechniki,
- lekarzem nie jest się po ukończeniu Akademii - czy jak teraz - chyba Uniwersytetu Medycznego,
- ogólnie rzecz biorąc fachowcem nie zostaje się zaraz po ukończeniu uczelni, owszem otrzymuje się dyplom i tytuł, ale do tego, żeby nazywać siebie fachowcem... daleka droga...

W tym miejscu chciałbym zacytować słowa samych lekarzy z pewnej dyskusji, a które były skierowane m.in. do rezydentów i studentów kierunków lekarskich, a których apetyty co do zarobków były delikatnie mówiąc bardzo wyśrubowane:

"...W USA rezydenci pewnie zaoszczędziliby na pasjach (bo nie ma na to czasu przy takim tempie i czasie pracy), z dziećmi musiałby ktoś siedzieć (w przypadku chirurgii czy innej zabiegówki od 4 rano do 17-18). Mocno cisnąłby za to kredyt wzięty na studia (w przypadku lepszych uczelni rzędu 150-200tys $) i na mieszkanie tudzież dom. Mnie się w USA lekko żyło (sam, bez kredytu, stołowałem się w szpitalu), ale znajomym nie było lekko, zwłaszcza jeśli spłacali kredyt na własny kąt i mieli dzieci..."

Pytanie: czy u nas rezydent na zabiegówce czy chirurgii "zapieprza" od 4 rano do godziny 17-18?
Już nie wspomnę o tym gigantycznym kredycie na kształcenie i ewentualnie dodatkowy na własny kąt...

I jeszcze jeden cytat z innej wypowiedzi z tego samego źródła:

"...W USA dobrze ustawieni są lekarze już ze specjalizacją. Szczególnie niektóre dziedziny są mocno dochodowe.
Jedna rzecz w Twoich wypowiedziach bardzo zwraca uwagę i aż ciśnie się pytanie: a czegoś się spodziewał?

Nikt Ci nie powiedział, że medycyna jest ciężka i trzeba zapieprzać? Oczekujesz, że po studiach zaczniesz pracę i będzie polegała ona na plotach przy kawie w dyżurce i zgarnianiu dużej kasy za to że łaskawie pokażesz się w szpitalu w białym fartuchu? Czego oczekujesz i czego się spodziewasz?..."

Żeby nie było, że to jest moja opinia, to niżej podaję źródło w/w wypowiedzi:

http://medfor.me/index.php?/topic/3045-ile-zarabiaj-lekarze-rezydenci/

77
23:31, 26 grudnia 2013
kot pisze:

krak 15, #71
tam gdzie jest kilka celow do osiagniecia
mamy sytucje wymagajaca optymalizacji.

Maksymalizacja jednego celu (np. zysku)
uniemozliwi optymalizacje
co najmniej jednego z celow pozostalych.
Wowczas: albo poszybuja koszty
-jak
w sluzbie zdrowia USA ,
albo spadnie jakosc opieki
-jak w Swecji. W ktorej neoliberalny rzad
sprywatyzowal opieke paliatywna.
-Skonczylo sie skandalami i aferami.

78
23:47, 26 grudnia 2013
R pisze:

@krak15 #71

Nie będę komentował Twojej wypowiedzi a tylko się spytam: czy przed napisaniem swojego tekstu sprawdziłeś jakiś cennik usług medycznych?
Jeśli nie, to proszę mały, malusieńki przykład takiego cennika:

http://www.klinikiserca.pl/pl/patient/2

Wiele szpitali, a nawet przychodni specjalistycznych ma takie cenniki i... dobrze radzę, proszę się z nimi zapoznać, a później zacząć zaklinać rzeczywistość lub jak wolisz modlić się, żebyś z nich nigdy nie musiał korzystać... a zwłaszcza w przypadku zastosowania Twojej propozycji zasad współfinansowania ;)
Krak, chyba zapomniałeś, że obecnie do leczenia już nie wystarcza sam stetoskop czy oftalmoskop ;)

79
08:19, 27 grudnia 2013
PIOTR pisze:

Na FDAX nowe szczyty. No to w przyszłym roku mamy 11000-12000 albo 5500 :-) Roczne świece na DAX i SP są euforyczne.

80
11:37, 27 grudnia 2013
krak15 pisze:

#78 R
Masz rację, obecnie w leczeniu stosowane są nowoczesne (a więc drogie) procedury...i dlatego przy określaniu wielkości finansowania każdej procedury standardowej przez budżet należy przyjąć cenę najniższą z oferowanych i przyjąć ją jako płaconą przez budżet, a w przypadku cen większych od minimalnej różnicę dopłaci pacjent. A informacja o cenach procedur i wielkościach dopłat w różnych placówkach powinna być powszechnie dostępna (w internecie) aby pacjent mógł sobie wybrać. Praktycznie sprowadzi się to do wyboru: mniejsza cena - dłuższa kolejka i czas oczekiwania.

I nie mam złudzeń...nie ma systemów idealnych...są tylko złe i jeszcze gorsze....i możemy tylko spróbować wybrać mniejsze zło (posługując się rozumem).

81
13:50, 27 grudnia 2013
ktosik2226 pisze:

@76 R

cytujesz forum dla studentow, gdzie zwykle mlodziez pisze jakby chciala zeby bylo lub jak mysli ze jest......

w USA pracuja mlodzi lekarze bardzo duzo, ale na pewno nie od 4 rano bo co by mieli tam robic niby w nocy?? ze pracuja od 8 - 18 to uwierze - ale wyobraz sobie ze ja raz w tyg tez siedze od 7-20 w pracy i wiesz co? nie placa mi za to nic ponad etat ;)

chcesz mi podac zrodlo - prosze o link na konyslium24.pl - tam nie zalozysz konta nie majac prawa wykonywania zawodu i masz pewnosc ze zaden internetowy los ci nie wypisuje glupot

w polskiej sluzbie zdrowia od dawna obowiazuje zasada ze placi sie tyle za ile najmnije ktos sie zgodzi pracowac prezentujac soba zadowalajaca nas jakosc. Brakuje wam specjalistow? Moze popiszmy felietony na ten temat i wyskocza nowi z kapelusza?

82
18:16, 27 grudnia 2013
Zły pisze:

Ty, ktosik2226... Ty nie filozofuj... tylko zanim z Panem R rozmawiasz, to se zdejmij beret z głowy... a za siedzenie w pracy nigdzie nie płacą....

Serdecznie pozdrawiam, Zły.

83
18:24, 27 grudnia 2013
Zly pisze:

Fakty, o których każdy neoliberalny Pustak nie informuje....

W latach 1991 - 2002 zostało zamkniętych:

- 649 przychodni

- 1253 przychodni medycyny pracy

- 1141 osrodków zdrowia.

http://web.ae.katowice.pl/stanley/konferencja/pdf/Swiderska.pdf str. 5

Bez komentarza.

Zły.

84
18:38, 27 grudnia 2013
Zly pisze:

Dorota pisała:

"Najważniejsza z książek przeczytanych w ostatnich kilku latach (tak!). Naprawdę przełomowa, traktuje o czymś, co wszystkich nas dotyczy i dramatycznie zmieniło nasze życie. Rozdziały dotyczące tego, co się dzieje w mózgu podczas czytania książki - po prostu porywające, dla afficionados książek - obowiązkowe. Wnioski z lektury przygnębiające."

Czyżby...? Oczywiście książkę przeczytałem i też ja polecam... a co do wniosków ta są oczywiste:

Każdy kto posiada dar i radość czytania książek powinien starać się za wszelką cenę tego nie utracić a ten kto nie czytał i nie czyta... był i jest durniem i czytanie intrnetowe lub traktowanie internetu jako zewnętrznej pamięci.... tego nie zmieni... tylko po prostu jest durny inaczej...

Serdecznie pozdrawiam, Zły.

PS. A ile tych książek w tych ostatnich kilku latach tak właściwie Doroto czytałaś... tego nie wiemy... ale tyle co nam wiadomo... to Ty Doroto wolno czytasz... ;-)


 

85
20:18, 27 grudnia 2013
Lekarka pisze:

#83
W moim mieście zlikwidowano w ostatnich 20 latach 3 duże przychodnie. Budynki oddano administracji lokalnej. Lekarze POZ odebrali wtedy przyspieszony kurs przedsiębiorczości. Musieli pobrać kredyty, kupić bądź wybudować lokale przystosowane do sanepidowskich wymagań dla gabinetów lekarskich. (polskie przepisy sanepidowskie są bardziej restrykcyjne niż europejskie)
W miejscu zlikwidowanych przychodni przy dużych zakładach pracy powstały też praktyki lekarzy rodzinnych.
W statystyce te prywatne podmioty nie są ujmowane ale dalej prowadzą działalność leczniczą z kontraktem NFZ.

Jeszcze kilka słów o specjalistach.
Nawet najlepszy profesor-specjalista uzbrojony w stetoskop i ciśnieniomierz nie zdziała wiele, jeśli nie ma nowoczesnej bazy diagnostycznej. Brak pieniędzy na diagnostykę - to jest wąskie gardło dzisiejszej ochrony zdrowia. W przytoczonej przez kogoś z poprzednich rozmówców Kanadzie - lekarz POZ może skierować na każde badanie ( na tomografię i rezonans też - w Polsce zaś nie może) Ubezpieczyciel płaci za badania bezpośrednio konkretnemu laboratorium lub pracowni rentgenowskiej. Lekarz ma tylko leczyć a nie być pośrednikiem w przekazywaniu pieniędzy za badania.
Prawdopodobnie próbą reformy ochrony zdrowia zajmował się przez pewien czas zespół doradców premiera pod kierunkiem pana Bieleckiego i też spasował. Na tym polu nie ma prostych recept.

86
21:07, 27 grudnia 2013
R pisze:

@Zły #82

Zły, bez przesady ;) :)

Ponoć ostatnio po ministerstwie zdrowia krąży następujący dowcip:

"Do przychodni dzwoni facet i chce się zapisać do okulisty. Rejestratorka podaje mu datę 20 lipca 2018 r. Facet ze spokojem w głosie pyta, o której godzinie.
- Po co panu godzina, skoro to za ponad cztery lata? - rzuca podirytowana rejestratorka.
- Muszę wiedzieć, bo tego dnia o dwunastej mam już gastrologa."

Może zawczasu jednak warto pomyśleć i... zapisywać się na wizytę do jakiegoś specjalisty, bo za 4 lata może się okazać, że akurat wtedy będzie taka potrzeba?

87
21:46, 27 grudnia 2013
R pisze:

@ktosik2226 #81

"... ale wyobraz sobie ze ja raz w tyg tez siedze od 7-20 w pracy i wiesz co? nie placa mi za to nic ponad etat ;)..."

Ktosik, wyobraź sobie, że swego czasu zdarzało się pracować (na pewno nie siedzieć) po godzinach i nadzorować pracę innych. I wiesz co, ponieważ nie miałem normowanego czasu pracy, to zgodnie z kodeksem pracy za ten czas również nie należało się dodatkowe wynagrodzenie...

"...w polskiej sluzbie zdrowia od dawna obowiazuje zasada ze placi sie tyle za ile najmnije ktos sie zgodzi pracowac prezentujac soba zadowalajaca nas jakosc..."

Myślisz, że tak jest tylko w polskiej służbie zdrowia?

88
07:55, 28 grudnia 2013
waldek pisze:

Lira turecka spadla na pysk,gielda turecka sporo w dol.warto kupic fundusz na akcje tureckie teraz?czy w ogole warto kupic fundusz ktory ma oplaty dystrybucyjne i za zarzadzanie po 3-3,5% ?a do tego koszty przewalutowania wielokrotnego i pewnie po niekorzystnym kursie.juz na starcie strata 10% albo i wiecej.chyba nie warto.czy warto?

89
09:37, 28 grudnia 2013
Super-senior pisze:

Komorowski podpisał ustawę i likwidacji OFE. Przynajmniej częściowej likwidacji. Jako znany oportunista zapowiedział jej zaskarżenie do TK. Dlaczego nie zaskarżono jej w chwili ustanawiania, kiedy wiadomo było że została wprowadzona pod naciskiem BŚ, nie bez przekupstwa i kłamliwej kosztownej propagandy. Z katastrofalnymi skutkami dla przyszłych emerytów. Dlaczego Komorowski nie zaskarżył tajności horrendalnych uposażeń szajki managerów OFE? Jedyna znana informacja określa wysokość miesięcznych dochodów na 53 tysiące. Nieźle. Rola BŚ i innych organów finansowego oszustwa, jak IMF, BIS lub FED została skrupulatnie ujawniona przez panią Karen Hudes, wieloletnią funkcjonariuszkę BŚ w książce "The world bank". Już recenzja jej pozwala ocenić skalę korupcji, przestępstw, fałszów i dojenia krajów biednych. http://www.globalresearch.ca/world-bank-whistleblower-reveals-how-the-global-elite-rule-the-world/5353130 Także można się dowiedzieć kto właściwie rządzi światem

90
10:20, 28 grudnia 2013
ogif pisze:

@ Lekarka # 85

"na tym polu nie ma prostych recept"

Właściwie to jest jedna bardzo prosta i bardzo skuteczna recepta. Niekorzystna dla lekarzy.
Doktor dieta i doktor ruch zapobiegają znakomitej większości chorób. Czyli zamiast głupawego systemu eWUŚ postawić wagę i gratis leczyć wyłącznie szczuplutkich.

Popraw mnie jeśli trzeba, bo nie jestem specjalistą w temacie. Ale tylko około 20% chorób to pech i złe geny. 80% to nasza własna robota.

Każdy, ale to absolutnie każdy ma względem własnego zdrowia obowiązek należytych ćwiczeń fizycznych. Na ogół najlepszym będzie 4 razy w tygodniu UMIARKOWANY wysiłek aerobowy przez 30-40min. Czyli pływanie, bieganie, rower.
Większość ludzi nie znajdzie czasu na wiele wyjść w tygodniu. Więc dla zapracowanego człowieka optimum jest sprzęt w domu przed telewizorem. Na przykład cross-trainer lub bieżnia.

91
10:42, 28 grudnia 2013
ogif pisze:

Wątpliwości Komorowskiego nie budzi ewentualna niekonstytucyjność głównych elementów ustawy o zmianach w OFE, lecz to że zmusza się do inwestowania tych pozostawionych resztek w te okropne akcje.

Odmóżdżenie totalne. Około 10% emerytury zależne od akcji. Stopniowo w nie inwestowane, stopniowo przez 120 miesięcy wycofywane. Ryzyka brak. Wpływ na wysokość emerytury zupełnie minimalny. Gdzieś w zakresie 2-3%. Nie więcej.

Ale jest jak jest i myślę że należy się liczyć nie tylko ze słabiuteńkim styczniem, w którym będzie kontynuowana wyprzedaż wg Hirscha, także później będzie duża podaż ze strony OFE. Może nie w lutym-lipcu, bo podaż w tym okresie byłaby czarnym PR w wyniku którego prawie nikt by nie został w OFE, ale od sierpnia, a zwłaszcza od stycznia 2015 przewiduję kolejne zrzuty akcji.

Po prostu wg mojej opinii to się nie skończy na benchmarku i 80% udziału w portfelu, lecz na 40-50% czyli kilka dziesiątków miliardów podaży akcji przed nami.

Czyli styczeń spadkowy, luty-lipiec wzrosty, potem bessa przez rok, prawdopodobnie łagodna bo akcje są tanie, a gospodarka wchodzi w sprzyjającą im fazę bezinflacyjnego wzrostu, od połowy 2015 prawdopodobnie znowu do góry, wtedy już solidnie tzn. z pobiciem wszystkich szczytów wszechczasów na WIGach.
Luty-lipiec też może być całkiem solidny, ale szczytów z 2007 nie zdążymy przebić, a później to już w dół.
Z kolei duże straty w "najlepszym" grudniu redukują potencjał spadkowy na styczeń, ale jednak powinien być na minusie.

92
12:02, 28 grudnia 2013
anonim pisze:

Wy tu rozprawiacie o rzeczach mało istotnych z aktualnego punktu widzenia zamiast popatrzyć za okno.
To najpiękniejsze Święta i okres noworoczny w mojej historii. Życzyłbym sobie taką pogodę w każde Świeta Bożego Narodzenia :))) i oczywiście Wielkanocne również. Aktualnie za oknem 15 stopni w cieniu - bajka :)))
Nie wiem czy to zbieg okoliczności ale Pan Piotr znów wyjechał pewnie do "ciepłych krajów" i w Polsce w tym czasie znów ciepło. Może faktycznie klimat się zmieni u Nas na śródziemnomorski to byłoby cudnie. Śnieg tylko na pocztówkach, lato od marca do listopada :)))))
Dobra, rozmarzyłem się, a klimat sie moze zmienia ale pamiętam wrzesień tego roku gdy temperatura była 10 stopni niższa niż teraz!!!
A klimat nie zmienia się od CO2 jak niektórzy nam wciskają tylko od olbrzymiej wycinku lasów nie tylko tropikalnych i od zmiany kąta nachylenia ziemi wzgl. słońca.

ps.
Też mam lekarza w rodzinie (młodego) i wiem, że nie zarabia dużo i wiem jaki mamy chory system, bo nie mógł się specjalizować w tym co chce tylko w tym co akurat było wolne miejsce.

93
16:53, 28 grudnia 2013
Zenon Górecki pisze:

92 anonim Zgadza się. Wbij na google hasło: Climategate. To była swego czasu afera związana z fałszowaniem danych przez dyspozycyjnych pseudonaukowców(bo tak należy ich nazwać).Fałszowanie danych,obróbka wykresów tak by bardziej pasowały do z góry przyjętych założeń,a także bezlitosne tępienie medialne,oraz finansowe(fundusze tylko na badania,których wynik z góry MA POPIERAĆ teorię wpływu człowieka na ocieplenie) wszystkich którzy śmią wątpić w intratny interes...pardon...jedynie słuszną prawdę...jak się okazało prawdę objawiona,bo nie popartą dowodami...bo te niby"dowody" po prostu sfabrykowano na zamówienie. Co ciekawe...o aferze zapomniano...no cóż,pamięta się tylko to,o czym przypominać chcą media...a im również nie płacą za obalanie największego przekrętu stulecia...handel emisjami kwitnie w najlepsze,dziesiątki miliardów dolarów,czy euro zmieniają właścicieli...jest kasa na opłacanie wszelkich pseudobadań z zadanym z góry wynikiem,oraz mediów. Klika jest obecnie nie do obalenia...a chcą coraz więcej.To im wyszło nawet lepiej,niż z dziurą ozonową.Tzn na dziurze też się nachapali,ale to były głównie firmy produkujące kosmetyki,oraz nowe urządzenia chłodnicze...na stare już zbytu nie było,rynek zapchany...wiec potrzebna była dziura ozonowa,by je powymieniać.Tyle,że to miało krótkie nogi...biznes na krótko...no ileż można wymieniać,wszak to ograniczona ilość.Rynek znów jest zapchany urządzeniami bezfreonowymi...no i sprawa dziury ozonowej po prostu odeszła w niepamięć. A CO2? O! To był strzał w dziesiątkę...na tym mogą jechać długo...i kasa potężniejsza.

94
18:54, 28 grudnia 2013
krak15 pisze:

#92 anonim
To nie jest trwała zmiana klimatu. Ciepłe zimy występują w Europie w okresie zwiększonej aktywności Słońca, związanej z maksimum ilości plam na Słońcu (cykl 11.5 roku). Powoduje to zmianę cyrkulacji atmosfery, związaną z osłabieniem ciepłego prądu morskiego El Ninio na Pacyfiku. Do środkowej Europy płynie wtedy ciepłe powietrze a chłodne masy powietrza wędrują gdzie indziej, bardziej na południe (np. Izrael, Kalifornia). A po 2-3 latach nastąpi bardzo mroźna zima, i wszystko będzie się powtarzać w cyklu 11-letnim.
http://spaceweather.com/glossary/sunspotnumber.html
http://www.spaceweather.com/

95
10:02, 29 grudnia 2013
Zly pisze:

#93 #94

Mam nadzieje, ze Panowie nie korzystają tylko z pamięci zewnętrznej..... i książki tez czytają a jeżeli tak to zabierając glos w tej sprawie zapewne czytali tez ksiazke Pana Thomasa L. Friedmana "Goracy , plaski i zatłoczony" a jeżeli tak to prosze w naukowy sposób obalic tam zawarte fakty oparte na liczbach i wnioski zawarte w tej książce tez a jak nie, to patrz wpis Zlego #84....

Serdecznie pozdrawiam, Zly.

96
11:36, 29 grudnia 2013
Lekarka pisze:

#90 ogif
Ruch i dieta niewątpliwie sprzyjają zdrowiu i utrzymaniu dobrej formy szczególnie w wieku młodym i średnim. Jednak w wieku 70+, 80+ wzrasta gwałtownie ilość chorób nowotworowych, mętnieją soczewki (trzeba wszczepiać sztuczne), ulegają degeneracji stawy ( stąd kolejki do endoprotez).
Moi pacjenci to głównie osoby po 60-tym roku życia. Młodzi - też, ale to ci którym natura dała średnio dobre geny.
Każda ludzka komórka jest zaprogramowana na śmierć (tzw.apoptoza)

97
11:37, 29 grudnia 2013
Lekarka pisze:

#90 ogif
Ruch i dieta niewątpliwie sprzyjają zdrowiu i utrzymaniu dobrej formy szczególnie w wieku młodym i średnim. Jednak w wieku 70+, 80+ wzrasta gwałtownie ilość chorób nowotworowych, mętnieją soczewki (trzeba wszczepiać sztuczne), ulegają degeneracji stawy ( stąd kolejki do endoprotez).
Moi pacjenci to głównie osoby po 60-tym roku życia. Młodzi - też, ale to ci którym natura dała średnio dobre geny.
Każda ludzka komórka jest zaprogramowana na śmierć (tzw.apoptoza)

98
11:50, 29 grudnia 2013
krak15 pisze:

http://forsal.pl/artykuly/766960,etaty-to-przeszlosc-jak-pogodzic-sie-z-niepewnoscia-pracy.html

99
12:27, 29 grudnia 2013
J.S. pisze:

W PRZEGLĄDZIE był wywiad z A.Walickim, który przeczytał ostatnie dzieło L.Balcerowicza. Podobno LB jest za prywatyzacją wojska.
Retoryka i postępki Mila Minderbindera jako żywo były doskonałą zapowiedzią tego, co usłyszeliśmy przy transformacji ustrojowej.

100
20:20, 29 grudnia 2013
ogif pisze:

@ Lekarka # 96

Nie sugerowałem że uprawianie sportu i zdrowe odżywianie są sposobem na uniknięcie śmierci. Natomiast już sam brak poważnych chorób przed osiągnięciem wieku 70+ wydaje się sporym sukcesem.

Nawiasem mówiąc miałem zaszczyt poznać kilku osiemdziesięcioletnich biegaczy, którym nic nie trzeba wymieniać. Ani stawów ani innych organów. Zupełnie wystarcza regularna wymiana skarpetek.

101
20:55, 29 grudnia 2013
daras pisze:

"Będziemy więc sobie rozprawiać o wolnym rynku i niepotrzebnym państwie, a globalizacja zepchnie Polskę – kraj peryferyjny względem UE – w pułapkę średniego dochodu. Tzn. choćbyśmy się nie wiem jak napinali, zawsze będziemy zarabiać mniej, tworzyć mniej miejsc pracy, a jeśli już, to dla słabo wykwalifikowanych pracowników. Będziemy jedynie podwykonawcami u niemieckiego czy francuskiego producenta – rozwiązania technologiczne wymyślą gdzie indziej, a nasz „tani” robotnik je wykona. I do tego cały czas pod groźbą, że we wspomnianym Bangladeszu produkcja jest jeszcze tańsza. Potrzeba tymczasem skoku innowacyjnego i rozsądnego kompromisu między pracodawcami i pracownikami, zapewniającego trwały rozwój na lata. Do tego przydałoby się świeże spojrzenie na polskie problemy i podjęcie nieortodoksyjnych działań. I mam nadzieję, że młode pokolenie nie będzie na tyle gruboskórne, by za szczyt swoich ambicji uważać pracę w supermarkecie czy call center, i zażąda czegoś więcej."

Pełen tekst tutaj:
http://rebelya.pl/post/5299/biernat-bezrobocie-i-emigracja-modych-niskie-za

102
09:28, 30 grudnia 2013
Zly pisze:

Ogif!

Zarzucasz ponownie tą swoja wędkę z tym marnym i malutkim robaczkiem.... a tu brania raczej brak.....:-) :-) :-)

Logika i rozumowanie Ogifa ;-) :

Nawiasem mówiąc miałem zaszczyt poznać kilku pięćdziesięcioletnich biegaczy... patriotów zresztą też..... którzy w dzień biegali a wieczorami zasilając kasę państwową ze szwagrem i nie tylko chlali..... i wątrobę do wymiany mieli..... a tu części zamiennych na rynku brak.... ale co tam.... przecież można w ten sposób odciążyć kasę emerytalną a zaoszczędzone środki przesunąć dla młodych dynamicznych, wytrenowanych sportowych byczków....

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

103
10:35, 30 grudnia 2013
Zły pisze:

Panie Krzysztofie!

Proszę mój ostatni wpis wkleić dopiero za dwa dni lub wkleić w zmienionej formie, którą za chwilę ponownie wyślę.
Dziękuję i przepraszam.

Zły.

[Źle Pan trsfił, bo to ja z oddali i z rzadka moderuję ;-). Ale udzielma Panu pardonu na te 2 dni ;-))). PK]

104
10:37, 30 grudnia 2013
Zły pisze:

Ogif!

Zarzucasz ponownie tą swoja wędkę z tym marnym i malutkim robaczkiem.... a tu brania raczej brak.....:-) :-) :-)

Logika i rozumowanie Ogifa ;-) :

Nawiasem mówiąc miałem zaszczyt poznać kilku pięćdziesięcioletnich biegaczy... patriotów zresztą też..... którzy w dzień biegali a wieczorami zasilając kasę państwową ze szwagrem i nie tylko chlali..... i wątrobę do wymiany mieli..... a tu części zamiennych na rynku brak.... ale co tam.... przecież można w ten sposób odciążyć kasę emerytalną a zaoszczędzone środki przesunąć dla młodych dynamicznych, wytrenowanych sportowych byczków....

Serdecznie pozdrawiam, Zły

105
17:38, 30 grudnia 2013
ogif pisze:

@ Warschauer # 102-104

Trochę głupawo Ci to wyszło. Czyżbyś aż tak wcześnie zaczął świętowanie?

106
19:10, 30 grudnia 2013
anonim pisze:

Panie Piotrze.

Gdzie tym razem urlop? Czyżby daleki wschód? Może Sri Lanka wypoczynek? A może Chiny zwiedzanie?

Pozdrawiam i życzę udanego urlopu gdziekolwiek Pan jest :)

[Tylko tydzień - 3 godziny różnucy czasu ;-). Jutro będę prawie nieobecny. PK]

107
19:18, 30 grudnia 2013
Warszawiak pisze:

Drogie moje blogowe neoliberalne Przyjaciele!

Chciałbym was uprzejmie poinformować, że czytam następną książkę Pana Zygmunta Baumana "To nie jest dziennik" i zaczynam rozumieć Wasze tchórzostwo przed zapoznaniem się z tym co Pan Bauman ma szczególnie w ostatnich 5 czy 10 latach do powiedzenia..... wyciąganie komuś przeszłości bez zapoznania się z jego książkami jest godne kibola i jak się okazuje neoliberała też.... jesteście śmieszni z tym swoim tchórzostwem.....

a teraz wkleję urywek z tej książki... specjalnie dla was i tylko dla was:

"Pozwolę sobie raz jeszcze zacytować Saramago: "Zapytałbym specjalistów w dziedzinie ekonomii politycznej, moralistów, czy oszacowali już liczbę jednostek, które muszą zostać skazane na niedolę, przeciążenie pracą, zniechęcenie, infantylizację, straszliwą ignorancję, nieszczęścia ponad siły, bezdenne ubóstwo po to, by dało się wyprodukować jedną bogatą osobę".

Was nie pytam, ponieważ moim skromnym zdanie nie jesteście godni odpowiadać kłamliwie i wykrętnie na to i wiele innych pytań zawartych w tej książce...

Bez komentarza.

Warszawiak.

108
09:13, 31 grudnia 2013
Super-senior pisze:

Warszawiak /107/ Mało się stawia teraz takich pytań. Nie ma kto i nie ma gdzie. Baumana wydano prawie przed rokiem. Teraz można dyskutować o 23 pytaniach, których z różnych powodów się nie zadaje kapitalizmowi.

109
09:29, 31 grudnia 2013
F pisze:

@PK
"Jutro będę prawie nieobecny. PK"
:-)
Sylwester, wiadomo, ale żeby taką słabą mieć głowę? ;-)

[Nie o głowę tu chodzi, ale o kasę ;-). PK]

110
09:40, 31 grudnia 2013
ogif pisze:

@ Warschauer # 107

Uśmiałem się ;-) Cytat jest czystą manipulacją. W dodatku zdradza cechy infantylizmu i ignorancji, których autor cytatu tak bardzo się obawia ;-)
Jestem bardzo umiarkowanie liberalny. Balcerowicz i Winiecki mnie śmieszą. Jednak patrząc na spokojnie to liberalizacja wydobyła z nędzy miliardy ludzi. W krótkim czasie! Rozumiem niezadowolenie nisko wykwalifikowanych osób w krajach najwyżej rozwiniętych które tracą na tym procesie. Te koszty warte są poniesienia aby mieszkańcy Azji, Ameryki Łacińskiej i Afryki żyli coraz lepiej zamiast umierać z głodu jak jeszcze przed 20-30 laty.

Inna sprawa że celowym wydaje się zmniejszanie różnic dochodowych w wielu społeczeństwach. Nadmierne zróżnicowanie w tym zakresie uważam za szkodliwe społecznie i gospodarczo.
Narzędzia:
-salary cup dla managerów
-emerytura równa dla wszystkich
-podatki majątkowe (znacznie skuteczniejsze od progresji dochodowego)
-pomoc społeczna dla outsiderów
-skuteczna walka z bezrobociem (szkolenia w miejscu pracy na koszt podatnika, porządkowe roboty publiczne w każdej gminie)

111
12:02, 31 grudnia 2013
_dorota pisze:

@ Warszawiak, 107
"(...) nie jesteście godni odpowiadać kłamliwie i wykrętnie (...)"

:) Wszystkim życzę udanego 2014.

112
13:01, 31 grudnia 2013
kot pisze:

Troche optymizmu na nowy rok
-Dluzej zyjemy

pomiędzy rokiem 1990 a 2010

niemal o połowę zmalał odsetek dzieci,

które umierały przed piątym rokiem życia.

Maleje odsetek zgonów spowodowanych

najbardziej śmiertelnymi chorobami

-Mniej biedy

dzieki Chinom i Brazylii

-Mniej krwawe wojny.

60% teraz, to demokracje,

ktorabardzo rzadko idzie na wojnę

z inną demokracją.

Częściej zdarzają się za to wojny domowe, które,

są w ogólnym rozrachunku [ z wyjatkami] mniej krwawe .

-Mniej ciezkich przestepstw

W Stanach Zjednoczonych popełnia się dziś

450 brutalnych przestępstw na 100 tys. mieszkańców rocznie,

czyli o połowę mniej niż w najgorszych latach.

-Dostępność pożądanych towarów.

W rozwiniętym państwie

zdecydowanie łatwiej jest dziś kupić telefon w promocji,

niż go ukraść,

co może wiązać się z przykrymi konsekwencjami.

-Mniej rasizmu, mniej seksizmu

i innych rodzajów dyskryminacji

[ A wiec nie wszystko idzie w zlym kierunku]

113
14:28, 31 grudnia 2013
Piotr Kuczyński - DI Xelion pisze:

@ Wszyscy

Życzę Państwu w nadchodzącym 2014 roku dużo zdrowia i samych sukcesów :-). I tego, żebyśmy w grudniu 2014 spotkali się w tym samym składzie,

114
15:04, 31 grudnia 2013
F pisze:

https://www.youtube.com/watch?v=ApFg0Zl9yqk
:-)
Dużo uśmiechu i radości w 2014 roku

115
20:46, 31 grudnia 2013
Zenon Górecki pisze:

Również życzę wszystkim samych udanych transakcji w nowym 2014 roku...S&P500 na 2000p.,DJIA na 19100p.,Nikkei na 19200p.,DAX-a na 10100p....może nie od razu,ale jednak. No i złoto niech idzie w ślady miedzi i również robi swoją formację harmoniczną(+)...jeśli ktoś jest tym akurat zainteresowany.To akurat nie były tylko pobożne życzenia. Do tego,co oczywiście najważniejsze....obyśmy zdrowi byli i nie musieli nadmiernie obciążać naszej ukochanej służby zdrowia.Do siego roku !!!

116
10:38, 01 stycznia 2014
kot pisze:

-ogif,
Nie ma tzgo zlego co by na dobre nie wyszlo. -Haslo na Nowy Rok.
B mogl sie przydac w pewnej fazie transformacji.
Tylko trudno ustalic moment kiedy przestal byc. Teraz to pomidor.
Dzieki konsekwentnemu stosowaniu czystej ideologicznie zasady otwartego rynku
mamy kapital zgraniczny zamiast miejscowych oligarchow, jak na Ukrainie.
Z dwojga zlego lepsze to pierwsze.

117
10:40, 01 stycznia 2014
kot pisze:

-ogif, ten sam tekst.
Nie ma tzgo zlego co by na dobre nie wyszlo. -Haslo na Nowy Rok.
B mogl sie przydac w pewnej fazie transformacji.
Tylko trudno ustalic moment kiedy przestal byc. Teraz to pomidor.
Dzieki konsekwentnemu stosowaniu czystej ideologicznie zasady otwartego rynku
mamy kapital zgraniczny zamiast miejscowych oligarchow, jak na Ukrainie.
Z dwojga zlego lepsze to pierwsze.

 

[Trzy razy wysłał Pan ten sam tekst. PK]

118
16:14, 01 stycznia 2014
Warszawiak pisze:

#108 @Super-senior

Pisze Pan:

" Mało się stawia teraz takich pytań. Nie ma kto i nie ma gdzie."

Gdzie to może i by było... przykładowo na Pana Piotra blogu też.... tylko najgorsze, że brak odpowiedzi od neoliberalnych Przyjaciół... przykładowo na blogu Pana Piotra dwie zbliżone do neoliberalnych kręgów.... blogowe Gwiazdy... wolą się ślizgać i robić unik.... wytykając "literówkę" lub udając najmądrzejszego we wsi.... który wie... wie lepiej... nieświadom prawdopodobnie swojej małości... ;-) ....

A tak naprawdę, to wśród studentów lektura książek Pana Zygmunta Baumana powinna być obowiązkowa... bo jak Pan Bauman pisze w swoich książkach tylko w nich nadzieja na zmiany...

Warszawiak.

PS. Stawiając Pana Baumana i Balcerowicza w jednym szeregu chociaż po przeciwnej stronie barykady... trochę żeś się wygłupił a może nawet zbłaźnił... ;-)


 

119
09:19, 02 stycznia 2014
kot pisze:

-ciagle wyskakiwal mi nieprawidlowy kod obrazka.
W podobnej sytucji bardzo prosze tylko o jeden raz. Pomyslnosci w 2014- tym Gospodarzowi
i Towarzystwu Forumowiczowemu.

120
10:06, 02 stycznia 2014
kot pisze:

-Zly, znasz ksiazki Baumana i wysoko je cenisz, tak przynjmniej sie chwalisz.
Opowiedz co u niego znjdujesz takiego cennego?
Swoimi slowami, tylko nie cytatem, bo to potrafi kazdy glupi.

121
16:39, 02 stycznia 2014
Warszawiak pisze:

#120 @Kot

Piszesz:

"Zly, znasz ksiazki Baumana i wysoko je cenisz, tak przynjmniej sie chwalisz.
Opowiedz co u niego znjdujesz takiego cennego?
Swoimi slowami, tylko nie cytatem, bo to potrafi kazdy glupi."

Odpowiadam swoimi słowami:

Uważam, że po przeczytaniu kilku książek Pana Zygmunta Baumana, każdy nawet niezbyt rozgarnięty czytelnik będzie wstanie rozpoznać już po kilku zdaniach neoliberalnego Pustaka. Uważam, że w dzisiejszym świecie jest to coś cennego a nawet bardzo.
Kropka.

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

PS. Ty mnie tu Kot nie bierz pod pic.... chociaż na blogu Pana Piotra jest wielu cwaniaków, którzy piszą... .

jak chcesz żebym z Tobą porozmawiał o danej książce to mi ją streść... lub tak

książki tej lub innej nie czytałem ale...

W takich przypadkach piszę, mówię lub tylko sobie myślę.... na drzewo dupku...

A co do cytatów to jesteś w błędzie drogi Kot... mam nadzieję, że wszystkie lub większość książek Pana Kapuścińskiego przeczytałeś a jeżeli tak, to wiesz, że Pan Kapuściński twierdził, że nikt nie jest wstanie przeczytać wszystkich książek i dlatego pisał, że obowiązkiem przyzwoitego człowieka jest przekazanie dalej... cytując jakąś ciekawą myśl lub po prostu ciekawe zdanie.... z książek szczególnie ostatnio przeczytanych.... a jeżeli tak, to ja właśnie to tak ogólnie teraz robię:

"Je­den cham zburzy przy­jemną za­bawę, na­tomiast je­den kul­tu­ral­ny człowiek to zbyt mało, żeby pod­nieść po­ziom za­bawy chamów. "

Ryszard Kapuściński.

122
17:55, 02 stycznia 2014
Zenon Górecki pisze:

Życzenia się spełniają(choć sama miedź odpoczywa przed atakiem)...widać,że to były szczere życzenia... :))

123
19:09, 02 stycznia 2014
Warszawiak pisze:

Wszyscy!

Dla tych, którzy tak jak Kot są zainteresowani twórczością Pana Zygmunta Baumana, podaję Baumana w pigułce:

http://ninateka.pl/film/zygmunt-bauman-rozmowy-poszczegolne

Warszawiak.

124
23:10, 02 stycznia 2014
lesec pisze:

Nie wiem dlaczego analitykom się wydaje iż QE bedzie możliwe do wycofki :)

http://en.wikipedia.org/wiki/File:U.S._Monetary_base.png

125
23:26, 02 stycznia 2014
kot pisze:

-Zly, w zasadzie to dobry powod, ze Cie przekonal, tylko czy do tego potrzeba bylo az kilku ksiazek.
Jedna by nie wystarczyla?
Gdyby tylko to bylo trescia jego ksiazek, nie stal by sie slawny.
Snobizm nie jest rzecza najgorsza. Dobrze jest czytac ksiazki, ale jesli ich nie rozumiesz i wychwalasz ich autora,
to nie robisz mu dobrej reklamy.
 

126
23:30, 02 stycznia 2014
kot pisze:

-Zly, w zasadzie to dobry powod, ze Cie przekonal, tylko czy do tego potrzeba bylo az kilku ksiazek.
Jedna by nie wystarczyla?
Gdyby tylko to bylo trescia jego ksiazek, nie stal by sie slawny.
Snobizm nie jest rzecza najgorsza. Dobrze jest czytac ksiazki, ale jesli ich nie rozumiesz i wychwalasz ich autora,
to nie robisz mu dobrej reklamy.

-Znowu wyskoczyl -nieporawny kod weryfikacyjny.
 

127
09:48, 04 stycznia 2014
Super-senior pisze:

Wzruszył mnie Pana felieton "TINA to fałsz" w GW. Nawet mnie mdliło. Mam podobną chociaż dłuższą biografię od Pana i podobne refleksje nad zniszczoną gałęzią przemysłu i techniki, której jestem już ostatnim mohikaninem. TINA o której Pan pisze odnosi się już do historii. Jej Quislingi /przestępcy/ są dalej hołubieni niczym bohaterowie. Balcerowicz, Gomółka, Lewandowski, Tusk, Bielecki, MIchnik i wielu innych. Wszędzie ich pełno.Dziś TINA jest bardziej złowroga niż dawnej. Dziś od niej nie ma odwrotu. Nie ma wariantu ani alternatywy. Znajdujemy się w szponach międzynarodowej finansjery /o czym pisałem wcześniej 89/. BŚ, MFW, FED, BIS lub Bilderberg odbierają wszelka alternatywę.
Miło, że wspomniał Pan o książkach Kieżuna lub Walickiego. Z tę pierwszą jest taka historia, że doradzałem ją mojej szwagierce z Podkarpacia, która lubi słuchać jego wywiadów. Nie czyta, gdyż jak twierdzi przy czytaniu zbiera ją na płacz. Kto jeszcze płacze?

128
21:04, 04 stycznia 2014
ComedyDrama pisze:

@Super-Senior #127

Pozwoli Pan że zacytuję klasyka:

"Imperializm to kapitalizm w tym stadium rozwoju, w którym ukształtowało się panowanie monopoli i kapitału finansowego, gdy rozpoczął się podział świata przez międzynarodowe trusty i gdy podział całego światowego terytorium przez największe kapitalistyczne kraje był na ukończeniu."

129
02:22, 05 stycznia 2014
daras pisze:

Z cyklu "no comments":

"sopocka radna PO, chce zrzec się mandatu - zostanie on prawdopodobnie wygaszony na najbliższej sesji Rady Miasta. Decyzja radnej spowodowana jest tym, że... od kilku miesięcy żyje i pracuje w Wielkiej Brytanii"

Dodam, że ta pani jest lekarką.

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Sopocka-radna-zrzeka-sie-mandatu-bo-wyemigrowala-n75859.html

130
10:52, 05 stycznia 2014
kot pisze:

Odnośnie wypowiedzi PK w dzisiejszej "Świątecznej". Skądinąd bardzo cennej i świetnie zniuansowanej.
Dlaczego nie można było ewolucyjnie?
Kapitalizm to nie instytucja dobroczynna ale "ostra gra" (cytat Kieżun ale także Chodorkowski)
-Splot sprzecznych tendencji
-różnej natury,
-rożnego rodzaju interesów zbrojnych siłą posiadanego kapitału
zdolnego zgodnie z wolą jego posiadaczy wpływać na.. i kształtować rzeczywistość,
w sposób dl a siebie korzystny. A czy korzystny dla społeczeństwa, na którego terytorium działa
tu bywa różnie. Nie prawda, że zawsze korzystnie. Jeśli napotka silnych partnerów wówczas korzyści są zrównoważone. Jeśli żadnych....... to mamy Kongo, Ulubione przez HP Zimbabwe, (a także w proporcji Polska transformacja).
W Polsce możliwa była ewolucja gdybyśmy podążyli drogą chińską.
Gdyby transformacje robił Jaruzelski z Rakowskim (z tego że nie utrzymał władzy robi mu zasadniczy zarzut konserwatysta, Bronisław Łagowski).
W sytuacji jaka zaistniała los transformacji został przesądzony. Staliśmy się terenem ekspansji Kapitału Zachodniego.
Ale z kolei konsekwencja B także przyniosła zjawiska pozytywne.

 

131
13:33, 05 stycznia 2014
Super-senior pisze:

kot /130/ Wielu mówi przy okazji o neokolonializmie. Jak to w rzeczywistości wygląda?

132
13:53, 05 stycznia 2014
_dorota pisze:

P. Piotrze, czy to na początku lat 90-tych prowadził Pan interesy z niejakim Żemkiem, czy wcześniej? Bo wydaje się, że na transformacji Pan nie stracił, prawda?

[Pani Doroto, radzę nie korzystać ze źródeł, które już za pomówienia zapłaciły na drodze sądowej. Wie Pani tyle co nic, a powtarzanie kłamstw chyba nie jest w Pani stylu. A może się mylę?

Interesy prowadziłem nie "z Żemkiem". który był rzeczywiście 30 lat temu moim znajomym (i niezwykle inteligentnym człowiekiem). Nawiasem mówiąc nie wiem po co mu była ta afera FOZZ - w nowej rzeczywistości mógłby przebierać w ofertach.

Byłem w latach 1982 - 1987, czyli przed transformacją (to tak na wszelki wypadek, gdyby nadal z datami miała Pani problem),  dyrektorem firmy polonijnej. Zacząłem w niej pracę, bo wyrzucono mnie z "Mera -Błonie" w 1982 roku "za odmowę zdjęcie znaczka "Solidarności" z klapy marynarki (byłem w Zarządzie regionu i delegatem na I Zjazd).

Transformację przeszedłem po odejściu z firmy polonijnej i rzeczywiście na niej nie straciłem. Udało mi się jak niewielu w moim wieku. Czy z tego powodu, że mnie się udało mam sposób przeprowadzenia transformacji (sposób - nie fakt) wychwalać pod niebiosa?

Myślałem, że Pani inteligencja nie pozwoli na takie tanie i niemądre zagrywki, ale najwyraźniej niechęć do mnie (to delikatne określenie) zaburza pani procesy myśleniowe.

PK]

 

 

133
14:28, 05 stycznia 2014
kot pisze:

-Super,
lepiej nie używać takich emocjonalnych sformułowań.
Z tego więcej pozoru, głupawej polityki - niż pożytku
Powinniśmy rozumieć rzeczywistość,
która sama w sobie nie jest ani dobra ani zła.
Kapitalizm może być dobry albo zły. Zależy jak go używamy.

134
15:37, 05 stycznia 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz

Myślę, że jakości debaty publicznej w Polsce bardzo dobrze zrobiłoby, gdyby występujący w niej dyskutanci mieli świadomość, że obserwująca ich oratorskie popisy publika może pamiętać coś więcej niż ostatnie kilka lat. Nawet, jeśli pewnych rzeczy nie pamięta z autopsji, to fakty są łatwe do sprawdzenia.

Informację o Pańskiej współpracy z Żemkiem czerpię z mediów oczywiście. Bo z wyroku sądu w sprawie raportu z weryfikacji WSI wynikają tylko dwie sprawy: że Pańskie dane powinny zostać zanonimizowane, oraz, że "Nie był pan też wraz z panem Żemkiem organizatorem szajki przemytników" :
http://www.tvp.info/informacje/polska/kuczynski-oczyszczony-mon-ma-przeprosic/1879121
Ale nie wynika, że Pan z nim nie współpracował.

W to, że p. Żemek jest niezwykle inteligentnym człowiekiem nie mam powodu wątpić.

PS. Czy to prawda?:
"Pełnomocnik MON radca prawny Mirosław Moch powiedział, że nie zgadza się z wyrokiem, bo – jak podkreślił – w latach 80. powód miał zarzut karny w całej sprawie, która została umorzona w 1989 r. z powodu amnestii."

[Pani Doroto, jak zwykle, jeśli chodzi o mnie to Pani zachowanie jest karygodne. Powtarza Pani kłamstwa z Raportu całkiem świadomie. Bez znajomości treści wyroku na mocy którego MON mnie przeprosił powtarza Pani nieprawdziwe zarzuty. Nie odnosi się też Pani wcale do treści mojego tekstu z "GW". Jak myślę nie zna jej Pani nawet. Usiłuje mnie Pani zniesławiać, czego nie mam zamairu tolerować. Pułkownik Moch ma swoje, niemerytoryczne powody, żeby opowiadać takie rzeczy. Owszem w 1985 roku miałem problemy (myślę, że czytała Pani jakie to były czasy), ale była to spreparowana sprawa skarbowa - jak myślę z zemsty za moją działalność w latach 1980-81. Urząd Skarbowy w końcu nawet grzywny mi nie wymierzył. Jak widzę nie mając argumentów merytorycznych specjalizuje się Pani w szukaniu argumenów ad personam. Powinienem po prostu wyrzucić te Pani hejterskie ataki, ale jeszcze, ostatni raz, odpowiem. Niesmak pozostanie. PK]

135
16:29, 05 stycznia 2014
kot pisze:

Mściwa D, nieładnie, nieładnie i głupio,
.......,bo nawet gdyby bohater Twojej kryminalnej opowieści
był wielokrotnym mordercą i miał na koncie włamy do kilku banków;
i to.........czy zarobił, czy nie zarobił na transformacji,
nie ma powiązania z wypowiedzią w Wyborczej,
która jest albo celna, albo nie,
Przegapiłaś okazje aby siedzieć cicho po pierwszej wymianie zdań.

[Doskonałe podsumowanie ;-))) PK]

136
17:23, 05 stycznia 2014
Super-senior pisze:

kot /133/ Salomon by lepiej nie wybrnął z tarapatów. Neokolonia to nie mój wymysł. To argumenty znanych ludzi, autorytetów. I mogę się z nimi zgadzać bez emocjonalnych sformułowań. Z prostej obserwacji rzeczywistości.

137
18:02, 05 stycznia 2014
anonim pisze:

Witam.

Trochę ironicznie napiszę dla rozładowania atmosfery.

Chciałbym bardzo serdecznie pozdrowić "naszych przyjaciół" w USA i przeprosić ich że nie wierzyłem w ocieplenie klimatu :)
Jeśli tak ma wyglądać ocieplenie klimatu to jestem gotów im jako Polak nadal płacić (za oknem 5 stycznia 12 stopni pozyżej zera, zero śniegu i piękne słońce) za to śmieszne CO2. Chciałbym nadmienić, że gdyby sami zaczęli płacić to może dziś dupska by im nie marzły :)))))
Taka zima mam nadzieję będzie już zawsze w Polsce :)
Dla chcących zobaczyć prawdziwą zimę myślę nasi "przyjaciele" nawet zniosą Nam wizy :)

Pozdrawiam

138
18:40, 05 stycznia 2014
dran pisze:

Przeczytałem tekst "Tina.." w Wyborczej. Przebijająca nostalgia za trzecią drogą - pt. a może można by inaczej, bez rujnowania postsocjalistycznego przemysłu - słuszna. Ale to "se ne wrati". Jednak nie traćmy nadziei. W Polsce polityków przegania się co średnio 25 lat, z usłużnymi ekonomistami na dokładkę. Przyczyną jest opowiadanie starych dowcipów, brak jakiejkolwiek klasy i kompletna demoralizacja. Ten stan odpowiada w zupełności rokowi 1989, co Pan na pewno pamięta. Przeniesienie Polski z obozu socjalistycznego do kapitalistycznego było mimo wszystko jedyną , acz dla większości obywateli bardzo kosztowną i rozczarowującą drogą pozbycia się Wielkiego Brata i kreowanej przez niego dziwacznej gospodarczej rzeczywistości. Na dziś sytuacja jest taka, że może być tylko lepiej. Przede wszystkim, odkąd Chiny finansują Amerykę, szlag traf mit że tylko kapitalizm może prowadzić nas ku szczęśliwej przyszłości. Możemy zatem być świadkami publicznego batożenia prominentnych makroekonomistów, monetarystów i innych luminarzy ekonomii antysocjalistycznej. Może wtedy sklei się jakiś w miarę uczciwy i sprawiedliwy porządek społeczny. Nie pozwólmy tylko zapomnieć , że za komuny budował Pan polskie, supernowoczesne, oryginalne komputery, a dziś Placek robi okna. nie dlatego, że nowoczesne, tylko że tanie bo robione przez polskich murzynów.
Już niedługo, dwa lata.

139
22:01, 05 stycznia 2014
ogif pisze:

[ciach. Tego po Pani się nie spodziewałem. Ja też jestem bardzo zaskoczony - Pana reakcją. Wiele lat temu też Pan zaatakował mnie za przeszłość i potem przeprosił. Na to nie liczę skoro postu nie puściłem, ale liczę na chwilę zastanowienia. PK]

140
23:09, 05 stycznia 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz
Nie powtarzałam "kłamstw z raportu", tylko zacytowałam dosłownie wypowiedź sędziny (uzasadnienie wyroku) i wypowiedź przedstawiciela MON. Faktowi Pana współpracy z p. Żemkiem - jak zrozumiałam - sąd nie zaprzeczył.


Wie Pan, ten kraj byłby bardzo przyjemnym miejscem, gdyby nie ci paskudni hejterzy :) Np. ci, którzy przerywają wykłady prof. Baumana. Straszny kraj i wielu w nim uciśnionych.

@ Kot
Śpij dalej.

Podsumujmy. Osoba o niezwykle wolnorynkowych poglądach i z zapałem zwalczająca to, co uznaje za lewicowe, w odpowiedzi na mój tekst w „GW” o 10 latach w UE i 25 latach po transformacji (którego z pewnością przed pierwszym komentarzem nie czytała) i który jak się jej wydaje atakuje przez nią wyznawane idee, działa tak:

1. Nie zajmuje się treścią felietonu a jedynie jego autorem. Atak ad personam.
2. Uznaje za prawdę objawioną to, co w swoim raporcie stwierdził kłamca Macierewicz. I to mimo uznającego za kłamstwo Raportu jego autorstwa  wyroku sądu Rzeczpospolitej Polskiej (nawiasem mówiąc "sędzina" to żona sędziego ;-). Niby o wyroku informuje, ale w okrojonej formie (całość i przeprosiny MON brzmią inaczej)
 mając nadzieję, że coś się z błota przylepi. I są tacy, którzy to kupują…
3. Świadomie piszę „kłamca Macierewicz”, bo w słynnym Raporcie na 7 zdań na mój temat popełnij 11 kłamstw – rekord świata - liczę od dawna na kolejny proces (ten pierwszy niestety był przeciwko MON, bo pan Macierewicz sie za nim ukrył) i ponowne spotkanie z tym panem.
4. Osoba ta (ideologicznie kierowana) uznaje za właściwe i usprawiedliwione działanie organów PRL we wczesnych latach 80. – tuż po zakończeniu stanu wojennego – w stosunku do człowieka, którego pozbawiono pracy w stanie wojennym ze względu na zaangażowanie polityczne. I to mimo tego, że te organy w końcu (po 4 latach tuż przed przełomem) uznały swoją przegraną. I osoba ta tak ocenia sytuację, mimo swojej bardzo negatywnej oceny PRL.
5. Na podstawie szczątkowych informacji prasowych robi autorowi felietonu oszczerczy PR. Nie licząc się z prawdą sprzed 30 lat, która to prawda może być opisana w kilku rozdziałach książki, a nie w kilku zdaniach. I nie jest ona dla autora niekorzystna.

Do tego prowadzi zaślepienie ideologiczne. W obronie swoich ideałów atakuje się człowieka w nadziei, że wraz z nim przepadną jego poglądy.

Pani Doroto (i Ogifie, bo niestety wpadliście do jednego przedziału, co mnie smuci) – proszę poczekać dwa lata – będę już na emeryturze i wtedy porozmawiamy jak równi dyskutanci (mam nadzieję, że odsłonicie twarze), a nie jak anonimowy hejter z jakoś jednak znaną osobą.

Odpowiedziałem obszernie i oświadczam, że od tego momentu ten temat nie będzie miał już miejsca na Forum.

PK]

 

 

141
05:56, 06 stycznia 2014
Warszawiak pisze:

Szanowny Panie Piotrze!

"[Doskonałe podsumowanie ;-))) PK]"

Może i doskonale ono jest.... ale istnieje tez inne... a to takie, ze za błędy , niedopatrzenia czy przeoczenia.... w życiu się płaci....

"Byłem w latach 1982 - 1987, czyli przed transformacją (to tak na wszelki wypadek, gdyby nadal z datami miała Pani problem), dyrektorem firmy polonijnej."

Tego zdania w Pana życiorysie zamieszczonym dotychczas na Pana blogach było brak a jeżeli tak to nie można pisać o mściwości Doroty tylko o jej uprzejmości ;-) .

Warszawiak.

[Płaci się, jeśli się ja popełni. Ja ich NIE popełniłem. Z pewnością popełniłem wiele błędów w życiu, ale nie ten z Raportu. A jeśli chodzi o dyrektorowanie firmie polonijnej to nigdy tego nie ukrywałem. Nie miałem powodu. W każdym moim oficjalnym CV o tym piszę. I na tym koniec na tym Forum pisania życiorysu autora. PK]

142
10:28, 06 stycznia 2014
Super-senior pisze:

Gospodarz niepotrzebnie wdaje się w polemiki ze znanymi złośliwcami. Z tej polemiki utkwił mi natomiast w pamięci szczegół z biografii Gospodarza, kiedy został wyrzucony z roboty za znaczek solidarności w klapie. Przywołał do pamięci własne wspomnienia. W tych latach, tuż przed SW zostałem z wyboru załogi dyrektorem instytucji badawczej w Warszawie. Z innego miasta. Różnie to bywało. Udało mi się bardzo harmonijnie ułożyć relacje z załogą a swoje emocje wyładowywali na placu Zamkowym lub w centrum. W pracy miałem idealny spokój i nie widziałem nigdy funkcjonariusza żadnej z służb. Jeden z ważnych dla mnie inżynierów nosił w klapie nie tylko znaczek S ale i Matkę Boska. Ostentacyjnie. Patrzyłem na niego z politowaniem, aż mu samo przeszło. Mimo, że prawo ówczesne zakazywało noszenia tychże symboli. Nigdy mi nie przyszło do głowy zwalnianie go. Mało. Do pracy przyjąłem kilku pracowników wyrzuconych gdzie indziej za strajki lub inne protesty. Pies z kulawą nogą nie oponował, mimo że była to firma dość ważna. Spokojnie przepracowali do czasów wolność i żaden nie powiedział pocałuj mnie w d...Później było tak jak było. Soros, Sachs, Lipman i podstawiony słup Balcerowicz. Gospodarz chyba ciągle myślał o 21 postulatach. Niektórzy za to przepraszali. Gospodarz chyba nie. Nie pamiętam. Wspominałem wcześniej, że po 25 latach wolności moja szwagierka płacze gdy czyta Kieżuna. Ja klnę.

[Ma Pan mój szcacunek za takie, jak Pan opisał działanie. Ja swojego dyrektora rozumiałem. Był szefem dużego zakladu ("Mera-Błonie" 3 tysiące pracowników) i był w nieco innej sytuacji niż szef instytucji badawczej. To były trudne czasy i wybory. Było zapewne tak, że albo ja wylecę albo on. Wcześniej wyprowadzali mnie też z zakładu pod karabinami maszynowymi ;-)), co było raczej śmieszne niż straszne. A co do okresu transformacji - nie traktowałem poważnie 21 postulatów - wszyscy w "górze" Solidarności wiedzieli, że są nie do zrealizowania. Jest też jednak prawdą, że w czasie transformacji czyli 25 lat temu byłem jeszcze za głupi i zbyt pochłonięty swoimi sprawami, żeby zrozumieć to, co się właśnie realizowało. PK]

143
10:58, 06 stycznia 2014
pawel-l pisze:

Polecam do poczytania:
Jakub Wozinski - Historia pisana pieniądzem
Bardzo ciekawa książka o historii pieniądza w Polsce.

144
11:03, 06 stycznia 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz
Co takiego diabolicznego jest w tym Żemku, że współpracy z nim wypiera się Pan rękami i nogami? :)

Widzi Pan, moje komentarze pochodzą raczej z poczucia bezsilności. Tak się bowiem stało w "wolnej Polsce", że my - to znaczy zwykli ludzie - straciliśmy ją. Została zawładnięta ekonomicznie i medialnie przez takie "autorytety" jak Bauman i Pan. Niestety: żywi się tym radykalna prawica.

[Zrobię jeszcze jeden wyjątek, bo nie chcę tego tak zostawić. Mógłbym post wykasować co byłoby uprzejmością w Pani kierunku, a tego zrobić nie chcę. Pani niestety nie potrafi zrozumieć tego, co pod Pani adresem napisałem powyżej. Jak jest Pani wygodniej to kłamcy z PRL są Pani sojusznikami, a jak wygodniej to wrogami. W sprawach merytorycznych nie ma Pani nic do powiedzenia i zgadzam się - jest Pani "bezsilna". To Pani jest tą prawicą, a ja nie jestem nie byłem i nie aspiruję do bycia "autorytetem". Więcej powiem - zawsze pisałem, że nie uznaję autorytetów.

Jeśli zaś chodzi o Grzegorza Żemka to Pani znowu robi to samo - czyli rzuca błotem licząc na to, że nikt nie przeczyta poprzednich moich odpowiedzi. Pisałem i potwierdzam też teraz, że GŻ był do piewrszych lat 80. tych moim znajomym (w Raporcie Macirewicza są na ten temat same kłamstwa) - szczególnie ważnym w latach PRL (od 1977 w górę), kiedy on był radcą handlowym w Brukseli, a ja szefem kontruktorów mikrokoputera w "Mera-Błonie", który zakład chciał do Belgii eksportować (nic z tego nie wyszło). Potem nasze drogi się rozeszły (na szczęście dla mnie, jako że potem pojawił się FOZZ - 1989 rok). I tyle Pani poszukiwań diabolicznych związków z GŻ. I to już naprawdę koniec tej żenującej historii Pani ataku na mnie. Powinna się Pani wstydzić, ale jeśli chodzi o mnie to takie uczucie jest dla Pani niedostępne. Smutne. PK]

145
11:28, 06 stycznia 2014
kk pisze:

@ PK #140
...Osoba o niezwykle wolnorynkowych poglądach...
Czyżby naprawdę o wolnorynkowych poglądach ?
Kiedy trwał kryzys cypryjski i istniał plan zajęcia prywatnych kont bankowych , Pan na tym pomyśle nie zostawił suchej nitki , natomiast pani Dorota pisała że ''własność prywatna jest nietykalna. Ale - tak jak we wszystkich systemach prawnych - czasem i święta własność prywatna podlega ograniczeniom. W okolicznościach wyjątkowych, jako nieuniknione czasem złamanie zasady.''
Czy tak pisze liberał dla którego własność prywatna powinna być fundamentem ?
Natomiast kiedy okazało się że rząd rozmontowuje OFE , Pan twierdził że kasa zgromadzona w OFE jest wspólną częścią systemu emerytalnego , natomiast pani Dorota była oburzona i twierdziła że w tym przypadku jest to skok na prywatną własność (''bo to są nasze pieniądze'')
A o noworocznej "lustracji" w stylu Macierewicza którą to pani Dorota postanowiła przeprowadzić na tym blogu, nic nie napiszę bo szkoda na to czasu...
Proszę zauważyć że zawsze poglądy pani Doroty są odwrotnie proporcjonalne do Pana poglądów...
I nie ma to nic wspólnego z liberalizmem czy lewicowością...

[To bardzo interesujące twierdzenie. Czyli, że z założenia kontra mnie? Białe - czarne? ;-) PK]
 

146
12:28, 06 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz

[ciach. W jednym zdaniu przeprosiny i powtórne, ukryte, powtórzenie szkalujących opinni to za dużo. Nie. nie jestem "kryształową postacią" tu się Pan nie myli- mało kto może się tym poszczycić. Pan zapewne też nie może. Jednak robienie zarzutów z bogatego życiorysu (niestety albo "stety" taki mam) jest działaniem zdecydowanie nie fair. PK]

.

147
13:48, 06 stycznia 2014
dziatko pisze:

wolnelektury.pl/

Anton Czechow
Córa Albionu


"Koło wieczora ryba lepiej bierze. Siedzę tu, bracie, od samego rana. Takie nudy, że opowiedzieć trudno. Licho mnie skusiło, przyzwyczajać się do łowienia. Wiem, że to niedorzeczność, ale siedzę! Siedzę, jak hultaj jakiś, jak kajdaniarz, i patrzę
na wodę, jak idiota. Należałoby pojechać na sianokosy, a ja łowię ryby. Wczoraj w Chaponiewie sam biskup nabożeństwo odprawiał, a ja ryby łowiłem z tą ropuchą, z tą diablicą.."

148
18:36, 06 stycznia 2014
Warszawiak pisze:

Dorota!

Piszesz:

" Została zawładnięta ekonomicznie i medialnie przez takie "autorytety" jak Bauman i Pan."

Czuć tu twoją drwinę.... jesteś pewna, że jest uzasadniona... ?

Jedna z kilku definicji autorytetu brzmi:

"Osoba lub instytucja ciesząca się uznaniem, mająca kredyt zaufania co do profesjonalizmu, prawdomówności i bezstronności, w ocenie jakiegoś zjawiska lub wydarzenia."

A jeżeli tak, to podaj mi proszę bardziej pasującą osobę do tej definicji z finansowej branży niż Pan Piotr! Obawiam się, że będziesz miała trudności....[dostrzegam tu podpuchę, ale niech i tak bęędzie ;-)) PK] i dlatego większość z nas właśnie tu bywa a nie na innych forach.... a co do ideałów.... to nikt z nas nim nie jest i b. dobrze, ponieważ i w życiu i na blogu byłoby zbyt nudno....

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.
 

149
19:04, 06 stycznia 2014
Warszawiak pisze:

Panie Piotrze, tu nie ma podpuchy.... dajmy wypowiedzieć się Dorocie.... jeszcze raz podkreślam trzymajmy się ściśle tej definicji, którą podałem. Kropka.

Warszawiak.

150
20:05, 06 stycznia 2014
Ryszard ze Śląska pisze:

@ kk # 145
To, że Dorota jest liberałem to oczywiście jest zaletą w odróżnieniu od różnych farbowanych lewaków o
postkomunistycznej proweniencji czy zatrudnianych i sowicie opłacanych w mediach szpicli komunistycznej bezpieki np.
przez "Gazetę Wyborczą" TW SB (np. Maleszka). Trzeba przyznać, że Dorota i kilku innych dyskutantów nie uległa
głosom sprawnych i cynicznych medialnych demagogów np. "dzieci resortu" czy dzieci komunistycznych aparatczyków.
Ja inaczej zrozumiałem niż Ty jej wypowiedzi o własności prywatnej i o OFE i wyjaśnię dlaczego.
1. Własność prywatna.
Dorota polemizowała ze mną na ten temat, gdy ja przedstawiłem definicję własności prywatnej z Kodeksu Napoleona
tj. że własność jest swobodą używania i nadużywania rzeczy czyli, jeśli coś jest moje, to mogę to zgodnie z prawem
sprzedać, zniszczyć, podpalić, oddać, zapisać w spadku. Czyli mogę tego czegoś "używać" a nawet "nadużywać".
Dorota pisała, że czasy się zmieniły (co jest oczywiste) i np. państwo ma prawo wywłaszczyć każdego ale za
godziwym odszkodowaniem np. z działki pod budowę np. infrastruktury technicznej co jest jest oczywiste i zgodne z
prawem i każdy się z tym musi zgodzić.
2. OFE
Piszesz:
"Dorota była oburzona i twierdziła że w tym przypadku jest to skok na prywatną własność (''bo to są nasze pieniądze'')".
Ja również uważam, że był to skok na prywatną własność. To niesamowite jak łatwo Polacy "poddali się", gdy im
rząd zakosił kasę z OFE bez odszkodowania, jak skuteczna była rządowa propaganda. W momencie kiedy składki trafiły
z ZUS do OFE i były zarządzane na podstawie umowy między towarzystwami a przyszłymi emerytami i za te środki
kupiono obligacje, to jest to prywatny majątek, a nie publiczny i nie ma o czym dyskutować. Kropka. To nie zmienia faktu,
że OFE były największym przekrętem w III RP i szkoda, że rząd nie zlikwidował całkowicie OFE ale rozłożył tą likwidację
w czasie.
Nie byłoby dyskusji politycznych na blogu j. w., gdyby w naszym kraju w odpowiednim czasie przeprowadzono( tak jak
w innych krajach) potrzebną dekomunizację i deesbekizację.

151
20:07, 06 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz

1.Puszcza Pan całkiem ostre teksty Doroty, a moje cenzuruje.
2.OK. Na Pańskim blogu może Pan to czynić wg własnego widzi mi się. Jednak powstało fałszywe wrażenie że napisałem coś bardziej brutalnego niż teksty które przeszły.
3.Proszę nie czynić mi zarzutu z mojej szczerości. [ciach. Niech Pana dziwi prywatnie. Dobrze Pan wie, że pisząc w ten sposób mi Pan szkodzi. A ja nie będę pisał wypracowań udowadniając, że nie ma w tym mojej winy. Wiele razy już to robiłem. Więcej nie będę. PK]

152
22:57, 06 stycznia 2014
dran pisze:

DOROTA zmyj się. Za komuny pewien łebski facet startował w konkursie na dyrektora kombinatu. Wygrał ale go wycięli, bo usłużny dziennikarz wyciągnął, że gość był zamieszany w kradzież. Dyrektorem został kto miał zostać, a prawda była taka, że facetowi po prostu ukradli zegarek. Kombinat padł.
Jest przyzwoity blog, jest co popisać i poczytać, to zechce DOROTA tego nie psuć. Mnie mogłaby interesować "zażyłość" Pana Piotra z Żemkiem o ile miałby wiedzę gdzie są pieniądze z FOZ, których sądy nie odnalazły.
Panie Piotrze, jak kto " personalnie" w dyskusji to jest to " argumentum ad hominem" opisane przez Artura Schopenhauera w Errystyce. Oznacza to, że adwersarz nie ma nic sensownego do powiedzenia.

153
07:54, 07 stycznia 2014
kot pisze:

Jak powiedział dran #152,
"Jest przyzwoity blog, jest co popisać i poczytać, to zechce DOROTA tego nie psuć."
Zastanów się czy tego chcesz. Nie piszesz, ale czytasz, to tak jakbyś podarła książkę, którą chcesz przeczytać.
Gdzie tu sens, gdzie logika.
PK zrobił blog cieszący się szacunkiem......., blog nie zrobił się sam, a więc jemu należy się istotna część szacunku.
Pomyliłaś rolę,
sędziego, prokuratora, księdza, a może Boga. Staniało w Polsce słowo podłość,
i nie chcę go używać, właściwszym będzie zagubienie i zły polityczny przykład.
ps
Bauman nie musi być dla Ciebie autorytetem (dla mnie też nie jest, wprowadził nowe pojęcia i tyle, a może aż tyle)
PK nawet nie chce nim być.
"Rzeczywistość jest płynna" wiec autorytety też. I definicja Warszawiaka zda się psu na budę.

154
08:53, 07 stycznia 2014
kot pisze:

Super-seniora i Dor...
Co połączyło ich wyjątkowo:
-podobne podejście do rzeczywistości:
" -jest źle -poszukajmy zatem winnego
tego, który spowodował, że jest niedobrze":
Co z tego, że
....... to co pisze Kiezun jest poparte faktami i racjonalne,
skoro, wtedy, nie było możliwe
do zrealizowania.

Kilkanaście państw przeszło transformacje ustrojową,
Którym z nich udało się to zrobić w sposób racjonalny?

Udała się ta sztuka -tylko Chińczykom.
Którzy robili to rekami rządzącej tam partii komunistycznej i SB.
Powstrzymując rodzącą się się demokrację.
na słynnym placu, przy pomocy rozjeżdżających ludzi czołgów.
-Teraz podziwiani i szanowani.
 

155
09:52, 07 stycznia 2014
Super-senior pisze:

kot /154/. Profesor Zdzisław Sadowski, sędziwy ekonomista, kiedyś wicepremier pisze w PRZEGLĄDZIE;
"Reformy Balcerowicza polegały na tym, że monopol państwowy w środkach produkcji został zastąpiony monopolem prywatnym, zlikwidowano rodzimą gospodarkę i oddano polski majątek narodowy za złotówkę obcej finansjerze. Balcerowicz wyeliminował Polskę jako konkurencyjnego eksportera ze światowych rynków zbytu i położył podwaliny pod Polskę będącą krajem konsumenckim, czyli krajem zbytu dla unijnej nadprodukcji. Ten patologiczny proces jest kontynuowany w sposób bezwzględny przez wszystkich jego następców. Skutkiem czego jest drastyczna degradacja przemysłu i struktury społecznej, czego nie są w stanie zrekompensować żądne unijne dotacje."
Niby nic nowego, ale wole czytać profesora.

156
10:42, 07 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Kot # 153

Spokojnie z tymi atakami na Dorotę. Swego czasu odegrała niemałą rolę w tworzeniu tego bloga.
Nie wiem czemu przytoczyła ten sensacyjny materiał na temat Pana Piotra, ale też nie wiem czemu Gospodarz kiedyś napisał o niej że właściwie nigdy nic merytorycznego nie wniosła.

Zasadniczo nie rozumiem tych wszystkich nerwów i cenzury.
Gdyby poseł Antoni napisał o mnie cokolwiek to raczej bym się tym nie gorączkował. Jest to postać specyficzna i nikt z osób na których zdaniu mi zależy nie traktuje tego zawodnika na poważnie. Poza tym uważam że 30 lat to tak długi okres że naprawdę nikomu nie czyniłbym dziś zarzutu że zrobił coś tak dawno temu. Nawet jeśli zrobił, bo przecież nic pewnego o tym nie wiemy.

Nie jestem tak głupi żeby bezkrytycznie wierzyć w wersję Gospodarza lub wersję Antoniego. W dodatku prawda wcale nie musi być pośrodku. ALE TO NIEWAŻNE. Minęło 30 lat.

[Mojej wersji Pan nie zna. Zna ją sąd i nie miał wątpliwości. i tyle na ten temat. PK]

[A tutaj ciach. Reaguję i będę reagował. Za dużo mnie to kosztowało nerwów. Proszę dać sobie spokój z tym usilnym łączeniem wszystkiego z wszystkim. PK]

157
12:06, 07 stycznia 2014
_dorota pisze:

"Nie byłoby dyskusji politycznych na blogu j. w., gdyby w naszym kraju w odpowiednim czasie przeprowadzono( tak jak
w innych krajach) potrzebną dekomunizację i deesbekizację."
Tym zdaniem Ryszarda możnaby podsumować powyższą dyskusję.

Moim celem było uświadomienie Czytelnikom, że tak obficie wypowiadające się w mediach "autorytety" są ludźmi o - najoględniej mówiąc - interesującym życiorysie. To powinno ich powstrzymywać od grania roli autorytetu. Niestety, nie powstrzymuje.
Wstyd i poczucie przyzwoitości jako moderator publicznych zachowań może zostać wymuszony tylko przez opinię publiczną. Dlatego Baumanowi należy przy każdym jego wystąpieniu publicznym przypomnieć służbę w zbrodniczej formacji.

Dlatego też...

[Pani Doroto, proszę, niech Pani uważnie przeczyta, co obszernie na temat Pani rozumowania napisałem. I przemyśli to, a nie daje się zaślepić nienawiści (bo inaczej tego określić nie mogę). Uważam, że nie jest Pani osobą nieinteligentną, a jednak rzuca Pani błotem i snuje insynuacje (totalnie niezgodne z prawdą). To nic innego jak nienawiść. I na tym kończymy ten "miły" początek roku. Mógłbym z tym coś nawet teraz zrobić, ale poczekam na  odsłonienie przez Pani twarzy- porozmawiamy za dwa lata jak będę już na emeryturze, a Pani się odważy nie być anonimową hejterką. PK]

158
13:02, 07 stycznia 2014
_dorota pisze:

Jeżeli Pan uważa, że Pana dobra osobiste zostały naruszone - to nie ma co czekać i należy "z tym coś nawet teraz zrobić". Jest wiedzą powszechną, jak dochodzić swoich praw; nikt tak naprawdę nie jest anonimowy w internecie i to też wszyscy wiedzą.

[Pani Doroto, naprawdę mam inne sprawy na głowie niż sądzenie się z anonimową hejterką. Wystarczyło mi sądzenie się z MON. PK]

159
13:34, 07 stycznia 2014
kot pisze:

-Wiem, że odegrała i że Gospodarz pojechał po jej ambicji.
-Super- senior Zgadzam się z każdym słowem Z. Sadowskiego i Kieżuna.
Tylko,że jak celnie zauważył ogif -to było dawno.
Płakać nad rozlanym mlekiem nie ma co.
Wypowiedzi Kieżuna Walickiego Sadowskiego i najbardziej wyważona PK
mają o tyle sens, że obrany wtedy kurs zmienił się w dryf.
I o tyle mają sens o ile pomagają od nowa określić priorytety.
Nie chodzi o to aby odpowiedzialnych za głupoty wsadzać do tiurmy
ale żeby publika mogła mogła zobaczyć jakiś sensowny cel.
Transformacja była przeprowadzona do dupy, żeby nie powiedzieć bez głowy.
Robiła ją grupa naiwniaczków, którzy nie mieli pojęcia rządzeniu,
a ich wyobrażenie, jak działa kapitalizm było na poziomie aktywistów z ukraińskiego Majdanu.
Powinni rządzić wraz komunistami ale to było nie możliwe bo sprzeczne z zasadami wojny,
która prowadzi do podziału na zwycięzce i pokonanego.
Wypadkowa sił była jaka była ,
a ich układ był następujący:
-W rozkwicie.ideologia głosząca, że rynek jest panem Bogiem
-Tęsknota za demokratycznymi wolnościami niezaspokojona.
- Nadzieja, że w kapitalizmie będzie kolorowo i dużo jak na Zachodzie
-Z Zachodu docierały do nas dwa nurty (siły kształtujące rzeczywistość)
demokracja, która się pochylała nad naszym losem i kapitalizm szukający nowego terenu ekspansji.
- A transformacje robili opisani powyżej.
No i się zrobiła z tego TINA. Ale zadziałała też pozytywnie zasada, że lepsza decyzja głupia niż żadna,
bo w tedy mamy tylko chaos. Cała sztuka to kontynuować to co dobre i wycofywać się ze ślepych uliczek.

160
13:51, 07 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Dorota

O co chodzi? Nie uznajesz czegoś takiego jak przedawnienie?
Ludzie się zmieniają.
Idziesz w klimaty "dzieci resortowych"? Gdzie nie tylko własne winy sprzed grubych kilkudziesięciu lat są wiecznie żywe, ale nawet winy rodziców. A jak na zawodnika nic nie ma to i tak go wkomponują na okładkę (Żakowski).

Nienawidziłem komunistów, ale to już było dawno. Paradoksalnie dzisiaj wielu ówczesnych komunistów dużo lepiej Polsce służy (mniej szkodzi) niż niektórzy z byłych bojowników. Wolisz Macierewicza od Millera? Bo ja wolę Millera.


P.S.Nie podoba mi się to co Gospodarz do Ciebie pisze. Cenzura też mi się nie podoba. Od analityka oczekuję rozsądku a nie kryształowego życiorysu. Cenzura jest nierozsądna. Tylko zaciekawia publikę, a zamieszczenie wycinanego zdania na blogu który odwiedzasz jest dziecinnie proste. Nie zrobiłem tak wyłącznie ze względu na straszne nerwy Gospodarza. Nie będę tym skołatanym nerwom dokuczał. Ale mam pewien niesmak.

161
13:59, 07 stycznia 2014
kot pisze:

Dla Doroty świat jest biało czarny.
Szkoda, bo na takim pojmowaniu świata nic nie da się dobrego zbudować.
Powrót do palenia czarownic na stosach.

[Wg mnie problem nie jest w tym, że jest czarno-biały. Z tym bym się pogodził - znam takich ludzi z innej strony barykady - są moimi bardzo dobrymi znajomymi i zakomicie się z nimi merytorycznie dyskutuje. Problem w tym, że w tym konkretnym przypadku jak jest wygodnie to czarne jest czarne, a jak nie to jest białe i vice versa. I z tym pogodzić się nie mogę. Ale wiem, że tego zmienic nie jestem w stanie. Tylko doświadczenie może to zmienić, czyli potrzeba czasu. PK]

162
14:56, 07 stycznia 2014
jacek pisze:

@_dorota

"[...] Baumanowi należy przy każdym jego wystąpieniu publicznym przypomnieć służbę w zbrodniczej formacji."

Proszę, oto przykład z YouTube na popularność osoby, którą awansowałaś do roli wroga i na dodatek twierdzisz, że Polska "została zawładnięta ekonomicznie i medialnie przez takie "autorytety" jak Bauman":

film: Wykład Prof. Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim = 7.327 odsłon
film: Bauman wygwizdany na UWr = 206.304 odsłon

Szokujące jest to "zawładnięcie" - aż 7 tysięcy osób w pół roku. Byle film z wygłupami ma tysiące razy więcej wejść.

Życzę Ci w Nowym Roku pozytywnej refleksji nad własnymi emocjami. Podobno wielkość człowieka określa także kogo wybiera sobie za wroga, więc warto rozważnie wybierać. Metody walki także są nie bez znaczenia, więc życzę Ci abyś nie stała się taka sama jak ci, z którymi chcesz walczyć.

163
15:20, 07 stycznia 2014
Magnavox pisze:

@ Gospodarz,

To już drugi raz (akurat po urlopie) ktoś chce zaglądać Panu do portfela (insynuacje o radzeniu sobie w okresie transformacji).
Nie powinien Pan reagować, szkoda Pańskiego cennego czasu i energii na odnoszenie się do pomówień, wrednych insynuacji i domysłów.
Moralnie mizerne i nielogiczne – wielokrotnie krytykował Pan rozwiązania, które są dla Pana osobiście korzystne, wiec odbieranie prawa do krytyki transformacji, w której Pan sobie poradził jest niedorzeczne. Może zwyczajnie brak wyobraźni by zrozumieć, ze inny scenariusz byłby lepszy nie tylko dla całego społeczeństwa, ale być może również lepszy dla Pana osobiście.
„Bohaterka” obrzuca błotem, ale jednak asekurancko bo częściowo w formie pytań a na koniec niby prowokuje do starcia sądowego. Poniżej pewnego poziomu powinien Pan totalnie ignorować (to chyba jedyne w tej sytuacji wyjście i najzdrowsze) – wycinać bez słowa wyjaśnienia i to powinno skutecznie zniechęcić. Jeśli ktoś czerpie przyjemność z tego typu ataków (a myślę, ze tak jest w tym przypadku) to Pańskie odpowiedzi będą potęgowały tą przyjemność.

Pozdrawiam serdecznie,
M.

[Ma Pan w 100% rację. Moja wina, że zawsze, nawet zdeklarowanego wroga, któremu nie chodzi o wymianę merytorycznych poglądów, a jedynie o obrzucenie błotem, traktuję jako partnera w dyskusji. Szybko okazuje się, że popełniłem błąd. W tym wieku już sie jednak raczej tego oduczyć nie dam rady. PK]

164
15:50, 07 stycznia 2014
_dorota pisze:

@ Ogif
Nie ma jak się przedawnić coś, co ciągle trwa.
Uzmysławiam sobie coraz silniej skutki dla kraju tego zawładnięcia przez "resortowych" i ich dzieci. Również przez tych "z ciekawymi życiorysami". Dwumilionowa emigracja to tylko jeden z tych skutków.
Ale może to faktycznie nie miejsce na takie refleksje.

PS. Wierzę w istnienie szerokiego pola normalności między Macierewiczem i Millerem, więc nie przyjnuję takiej alternatywy. Tak się dziwnie składa, że moja rodzina i znajomi mają żenująco nieskomplikowane życiorysy :)

[Proszę to zdanie zapamiętać i sprawdzić na przykład za 30 lat, czy bedzie Pani miała też taki "nieskomplikowany" życiorys. Jeśli odpowiedź będzie "tak" to będzie znaczyło, że nigdy nie stawała Pani przed istotnymi dylematami. Albo że ma Pani niewiarogodne szczęście i przeżyła wszystkie te lata otoczona kokonem nudy (to nie jest zaczepka - to odwrócenie chińskiego przysłowia). PK]

165
16:01, 07 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Kot # 159

Właściwie zgadzam się z poglądem Kieżuna że transformację ustrojową spieprzono. Jacyś młodziutcy i lekko narwani ekonomiści (Sachs i Balcerowicz) narobili sporo głupot. Poszli za ostro tam gdzie trzeba było łagodniej (liberalizacja, prywatyzacja). Poszli za łagodnie tam gdzie trzeba było ostrzej (emerytury, przywileje branżowe).

Jednak mam pewien kłopot z krytyką tej transformacji. Wyszło to całkiem nieźle. Nie potrafię wskazać kraju, który zrobił to lepiej.
Więc może w realnym świecie lepiej się nie dało? A o lepsze warianty łatwo tylko teoretycznie.

TINA to mit. Zawsze jest alternatywa. Jednak nie zawsze jest to lepsza alternatywa.

166
16:16, 07 stycznia 2014
_marcin pisze:

Witam w nowym roku,
do biblioteki - obok "Obłęd '44" - proponuję dodać "Resortowe dzieci"
http://www.empik.com/media-resortowe-dzieci-kania-dorota-targalski-jerzy-marosz-maciej,p1085476315,ksiazka-p
Pierwszy nakład został wyprzedany w ciągu kilku dni - nie bez przyczyny...

Polecam też tekst z cyklu "o czym nie mówią zwolennicy państwowego systemu emerytalnego" przy okazji krytykowania systemu z OFE (który oczywiście miał/ma wiele rzeczy do poprawy).
http://stooq.pl/n/?f=831803

@_dorota
Gwoli formalności wyrażę słowa poparcia :)

@_ogif
"Gdzie nie tylko własne winy sprzed grubych kilkudziesięciu lat są wiecznie żywe, ale nawet winy rodziców."
Nikt nie obarcza dzieci za winy rodziców - tylko wskazuje źródła patologicznie antypolskiego działania. Jeżeli dziadek strzelał do polskich patriotów, ojciec ich katował w więzieniu, a syn tylko donosił to można "zrozumieć" tego ostatniego, dlaczego jest skrajnym przeciwnikiem lustracji i ciągle bredzi zrównując patriotyzm i niechęć do socjalizmu/komunizmu z "faszyzmem".

167
16:19, 07 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Dorota # 164

Albo podmienili Cię kosmici albo startujesz z list PiSu do europarlamentu ;-)
IMHO postrzeganie współczesnej Polski jako zawładniętej przez resortowe dzieci jest chore. To jest całkiem normalny popieprzony kraj.

Dwumilionowa emigracja jako skutek panoszenia się ubeckich dzieci??? ;-) Nie sądzisz że jedyną przyczyną jest dużo wyższy poziom materialnego życia zagranicą niż w kraju?

Nieskomplikowany życiorys na ogół oznacza bierność. Czasem heroizm. Rzadko roztropność. Wszystkie wielkie postaci miały BARDZO skomplikowane życiorysy.

168
16:45, 07 stycznia 2014
Warszawiak pisze:

Dorota!

"Tak się dziwnie składa, że moja rodzina i znajomi mają żenująco nieskomplikowane życiorysy.."

Jak to milo, ze temperatura dyskusji opada... ale żeby na blogu nie było szoku termicznego, proponuje żebyś podała swoje, swojej Rodziny i Znajomych dane a my z innymi anonimowymi osobami z internetu.... niekoniecznie Wam przyjaznymi.... pogrzebiemy w tych Waszych kryształowych życiorysach.... ;-)

B. serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

PS. A dla Was pozostali Forumowicze... krótko chłopaki..... przesyłam b. interesujący kawałek z youtube, o którym wczoraj informowali w popołudniowych godzinach w niemieckim radiu....

http://www.youtube.com/watch?v=rr1DSgjhRqE

ponad 32mln wejść :-) :-) :-)

[Żeby było zabawniej (trzeba poszukać jakiegoś powodu - to zadanie dla śledczych ;-) solistka mieszka piętro niżej pode mną ;-)) PK]

 

169
16:52, 07 stycznia 2014
dran pisze:

A może by jednak o budowaniu mądrego, gospodarnego i zasobnego społeczeństwa z wykorzystaniem wiedzy o komunistycznych absurdach i współczesnych liberalnych złodziejstwach. Ta wiedza to nasz narodowy skarb, bo u nas wszystko już było, jak to ujął Ben Akiba. Klucz do przyszłości tkwi w wiedzy o przeszłości a nie w wykorzystywaniu jej do porachunków i osłaniania własnej nicości.
Trzeba hamować, inaczej blog stanie się kolejnym przyczynkiem do rozwoju polskiej narodowej głupoty politycznej.

170
17:01, 07 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Marcin # 166

Jak zwykle piszesz bzdury.
Wiele dzieci ma krańcowo odmienne postawy od swoich rodziców. "patologicznie antypolskie działanie" to jakiś intelektualny koszmar. PO uważa że PiS działa antypolsko. PiS uważa że PO działa antypolsko. W sumie to wszyscy WEDŁUG CZYJEJŚ OPINII działamy antypolsko.

Może najbardziej antypolskim zachowaniem jest wyzywanie inaczej myślących rodaków od anty-Polaków?

171
17:11, 07 stycznia 2014
anonim pisze:

# 140 odp. Dorota

Panie Piotrze, pojechał tam Pan w odpowiedzi troche po bandzie.
Dorota w pewnych względach ma racje, Pan zasłania sie wyrokiem sądu a w sądzie to kto niby pracuje jak nie "resortowe dzieci"?
Sam Pan doskonale wie jakie w Polsce zapadają wyroki, zależy co komu pasuje. Oczywiście ja nie twierdzę, ze w Pana przypadku był telefon z góry albo Pan ma jakieś plecy ale chyba nikt normalny w tym kraju nie wierzy, że wyroki sądu są niezawisłe.
Pan Macierewicz to osobny rozdział i napewno ja ani nikt z blogerów nie wie jak było naprawdę poza Panem.
Oczywiście z lat ubiegłych o ile pamiętam wypowiedzi Doroty to nie były zbieżne z moimi poglądami, w ogóle dorota wydawła mi sie ze swoimi poglądami (nie znam jej, moge mówić tylko o wypowiedziach) jako panna, bezdzietna, dosyć młoda trochę feministka :) Takie odniosłem wrażenie po jej postach, ciekawe ile w tym prawdy :)

#ogif

Jakoś dekomunizację można było zrobić w czechach czy niemczech, co nie zmienia faktu, ze agenci nadal tam są i mają sie świetnie. A balcerowicz nie był naiwny tylko robił to z premedytacją aby wykończyć Polski kapitał. Zamrożenie ceny dolara to niby przypadek?

#166 marcin

świetne podsumowanie.
A sprzedaż ww książki chyba nie jest przypadkiem, tak jak w Polsce nie jest przypadkiem, że w TV nikt na wizji nie pracuje przez przypadek :) A sądy i prokuraturę należałoby zaorać i posadzić na nowo aby w Polsce było normalnie.

[Żadne podsumowanie - radzę przeczytać artykuł we "Wprost" na temat tej publikacji i jej autorów. Szczęki niektórym opadną. PK]

172
18:45, 07 stycznia 2014
Super-senior pisze:

kot /159/ To zbyt frywolnie i brak dostrzegania skutków rabunku transformacyjnego w dniu dzisiejszym i w niedalekiej już przyszłości. Napisano gdzieś, że Polska jest mocarstwem AGD. 40 procent młodego pokolenia niby wykształconego nie ma co robić. Mówią, że 3 miliony jest na emigracji. Dzieci się nie rodzą i znikamy. A siła inwencji jest taka, że nie wiem czy miałby kto skonstruować porządne taczki. Pisał o tym wiele także Tadeusz Kowalik. O stadium rozpadu możesz także sądzić po tym blogu. Same elity a mowa trawa. Bessa Hossa!Tak jak w Polsce, 65 procent nie miało w ręku książki a elity czytają rocznie najwyżej trzy strony.

173
21:17, 07 stycznia 2014
kot pisze:

Super -senior Zgoda i co Ty proponujesz?

-Co proponuje Dorota aby Polacy mieli pracę w Polsce?
Niech będzie -ktoś zawinił. Skoro wiesz na czym polega wina, to powiedz
co zaniedbano, komuch Kieżun powiedział. Ciekawe czy się z nim zgadzasz?

174
21:21, 07 stycznia 2014
daras pisze:

Grzebanie w życiorysach osób publicznych (polityków, dziennikarzy, przedsiębiorców) nie jest niczym nadzwyczajnym ani niemoralnym. Również pisanie o ich rodzicach lub dziadkach nie jest niczym dziwnym. Tylko w Polsce robi się z tego problem.
Dziwne jest raczej to, że przeróżne "resortowe życiorysy" ukazują się w Polsce dopiero teraz. 25 lat po wprowadzeniu formalnej wolności słowa. To jest dziwne i zastanawiające.

Ten PRLowski garb nas przytłacza. Ma kolosalny wpływ na nasze życie, na naszą politykę i na GOSPODARKĘ również. Na stan państwa.

Jest taki polski film "Pamiętnik znaleziony w garbie". Jeśli ktoś nie widział to polecam. Okazał się proroczy.
http://www.youtube.com/watch?v=F6j5Gq1jetg

[To jest tylko takie usprawiedliwianie własnych niemożności, problemów. Owszem, przejęcie firem przez nomenklaturę miało olbrtzymi wpływ, ale za czasów Leszka Balcerowicza i jego transformacji. Od wielu lat to juz nie ma żadnego znaczenia. A grzebanie w życiorysach rodzin uważam za niemoralne. Dla podejrzliwych, bo z pewnością sie obudzą: mój dziadek był chłopem na terenach obecnej Białorusi, ojciec był w PZPR, matka była bezpartyjna - ja też nigdy w żadnej partii ne byłem ;-). PK]

175
21:24, 07 stycznia 2014
kot pisze:

Uważam, że temat służby zdrowia w Polsce nie został wyczerpany.
i że najsensowniejszy projekt dał ogif,
Tylko czy zdajesz sobie sprawę w co wchodzisz: Holandia ma służbę zdrowia non profit,
i ubezpieczycieli non profit.

A tu coś o handlu lekami.
W Kanadzie nie ma wolnego rynku lekarstw.

Państwowa Komisja ds. Cen
Leków Chronionych Patentem
(Patented Medicine Prices Review Board)
pilnuje, żeby ceny nie były wyższe niż światowa średnia.
Np. campath, nowy lek na białaczkę,
kosztuje w Kanadzie około 700 dol. (podobnie zresztą w krajach UE),
tymczasem w USA - 2400 dol.

 

176
21:48, 07 stycznia 2014
ciekawy pisze:

# gospodarz ( raport WSI )
jestem pod wrażaniem, nic o tym nie wiedziałem,
a tak gwoli zaspokojenia ciekawości co to był za komputer - "Pierwszy minikomputer opracowany przez zespół konstruktorów pod kierownictwem inż. Piotra Kuczyńskiego okazał się w tych czasach ogromnym sukcesem"
czy klon IBM ?, można gdzieś zobaczyć zdjęcia ?

ciekawość zawodowa

[Raport to stek bzdur. Jak już pisałem - na mój temat 7 zdań w ktrórych jest 11 kłamstw. Co do komputera to się Pan uśmieje: http://www.mera.blonie.org/sites/default/files/3/file/mera%20200%20opis.pdf. Ale proszę pamietać, że były to lata 1975-78! ;-) I nikt w RWPG czegoś takiego nie robił. PK]

177
21:48, 07 stycznia 2014
Warszawiak pisze:

Wszyscy!

Uprzejmie informuję i donoszę, że zaczynam czytać następną książkę Szanownego Pana Zygmunta Baumana "Europa niedokończona przygoda. Nowe widmo Europy - komentarz 2012."

a jak skończę... te se kupię książkę Pana Adama Daniela Rotfelda "W cieniu", o której piszą tak":

"Rozmowy toczą się w cieniu wielkich postaci XX wieku: Kapuścińskiego, Miłosza, Baumana, Kołakowskiego, Kissingera, Kohla, de Gaulle'a, Jana Pawła II, Gorbaczowa i Giedrojcia - intelektualistów i mężów stanu, którzy wywarli wpływ na sposób myślenia Rotfelda."

a ten jeden czy dwóch naszych internetowych d...... uważa, że ten Bauman, to właściwie taki sobie chłopek roztropek...

:-) :-) :-) :-) :-)

178
21:51, 07 stycznia 2014
kot pisze:

-daras
-W czasie wyborów na prezydenta USA, gubernatora, burmistrza -"grzebią."
Ale po wyborach sytuacja się zmienia. Przeciwnicy zaczynają współpracować, a przynajmniej odnoszą się dobrze do siebie. (Podobnie stosunek do wroga podczas wojny i zmiana gdy nadchodzi pokój)
Te grzebanie służy... dla zwycięstwa, ale
permanentne grzebanie to degeneracja.
U nas grzebanie zastępuje
brak planu pozytywnego i pozytywnego działania.

 

179
22:10, 07 stycznia 2014
cieawy pisze:

#176

Jeszcze pociągnę ten wątek bo mnie ciekawi ;)
Komputer ten powstał w 1982 r ? wówczas w USA na topie były iBM PC , APPLE 2 - troche b zaawansowane, pewnie ściągniecie ich do kraju było nie do zrealizowania ( zwłascza Apple 2 z arkuszem kalkulacyjnym VisiCalc ) - to dopiero byłby hit na rynku ;)

CZy powstało jakieś polskie oprogramowania na ten komputer w oparciu o COBOL lub basic ? zakładam że tak , gdzie głownie pacowały te demony szybkości ?

[Nie - powstał w 1977-78 roku w Mera Błonie. W 1982 wyrzucono mnie z zakładu. Wtedy z grupą tez wyrzuconych, których przyjąłem do pracy w firmie polonijnej zrobliliśmy komputer IMP-85 i to był rok 1982. PK]

180
22:22, 07 stycznia 2014
daras pisze:

@kot
Mylisz się, że w USA "grzebie sie" tylko podczas kampanii (choć u nas nawet podczas kampanii "grzebanie" było potępiane ). Grzebie się non-stop. Cały czas ukazują się biografie polityków, książki o nich itp. Nikomu by do głowy nie przyszło oburzać się z tego powodu. Nawet na youtube natykałem sie na różne "demaskatorskie" filmy o Obamie. Mniej i bardziej poważne. Normalka. U nas jest (było?) inaczej. Wałęsa wytacza procesy, żąda wycofania książek z księgarń, książka o Kapuścińskim została zablokowana itd itp Nie wiem czy przed wyborem na prezydenta ukazała się jakakolwiek biografia Komorowskiego.
Jeśli chodzi o szacunek polityków do siebie to masz rację, że u nas jest "meksyk". Takie numery jakie tusk robił L.Kaczyńskiemu (odmawiania samolotu na podróże do Brukseli itp, teksty w stylu "prezydent jest mi niepotrzebny") w każdym normalnym kraju oznaczał by koniec politycznej kariery Tuska. U nas został bohaterem walki z "kaczyzmem". Nic dziwnego. Sfora dziennikarzy ujadała w ten sam sposób.
Jeszcze raz napiszę: to nie "grzebanie" jest dziwne. Robienie z tego sensacji jest dziwne!

181
22:35, 07 stycznia 2014
dran pisze:

Czy jest do wyobrażenia demokratyczne państwo bez partii politycznych? Tylko poważne argumenty za lub przeciw.

182
22:39, 07 stycznia 2014
daras pisze:

@PK
"Od wielu lat to juz nie ma żadnego znaczenia."
Ja uważam, że ma wciąż kolosalne znaczenie. Przecież wtedy dokonała się pierwotna akumulacja kapitału. Pewna, dość duża, grupa ludzi dostała gigantyczne fory.
Tamte wydarzenia uformowały też pewien sposób myślenia o wolnorynkowej gospodarce ("pierwszy milion trzeba ukraść") i demokracji w ogóle.
To również wtedy ustabilizowała się pozycja dziennikarzy, właścicieli mediów. Dziwnym trafem rozumu dzisiaj uczą nas ci sami, którzy to robili np. w rtv w 1982r.
To wtedy zostały rozdane karty. Owszem, coś tam się pozmieniało w międzyczasie. Ktoś się wybił, ktoś odpadł, ale szkielet pozostał.

"A grzebanie w życiorysach rodzin uważam za niemoralne. "

Nie wiem co Pan ma na myśli. Pewnie można sobie wyobrazić jakieś niemoralne działania w tej kwestii. Ale mi się przypomina debata Kerr - Bush, gdy ten pierwszy zaczął nagle rozmowę o córce-lesbijce jednego ze współpracowników Busha. Mi wtedy szczęka opadła.
Demokracja bez pełnej jawności jest oszustwem. Taka jawność ma też istotne znaczenia dla "prześladowanego". Ujawniony "hak" przestaje być "hakiem"

[Amerykańska wolnaamerykanka nie powinna być dla nas wzorem. Życiorysy polityka - tak, ale "dziadek z Wehrmachtu" nie. PK]

183
22:41, 07 stycznia 2014
daras pisze:

@PK #Mera
Czyli Mera Meritum to juz nie Pan? Na tych komputerkach uczyłem się programowania. Ech ...

[Nie, nie ja. PK]

184
23:23, 07 stycznia 2014
Magnavox pisze:

@ daras

"Grzebanie w życiorysach osób publicznych (polityków, dziennikarzy, przedsiębiorców) nie jest niczym nadzwyczajnym ani niemoralnym. Również pisanie o ich rodzicach lub dziadkach nie jest niczym dziwnym. Tylko w Polsce robi się z tego problem."

Zarzuty tego kalibru można formułować jak ma się nie tylko pewność i przekonanie do swojej racji ale również konkretne argumenty i przede wszystkim dowody odpowiedniej wagi!!! I wówczas można dyskutować a to co mogliśmy przeczytać, to prowokacje, imputacje i snute domysły - opluwanie na podstawie własnych wyobrażeń, które nie są wolne od skrzywień wywołanych własnymi deficytami i doświadczeniami... Obrzydliwe to jest i tyle.

Dziwi mnie, ze ktokolwiek daje się wciągać w te insynuacje...

M.

185
23:36, 07 stycznia 2014
Jarek pisze:

Panie Piotrze, ma Pan jakąś teoryjkę na temat tego co się dzieje na naszej giełdzie?.
Góra, dół ?.
Pozdrawiam .

[Mam. Zaprezentowałem ją wczoraj rano w komentarzach płatnych, a dzisiaj pojawi się w bezpłatnych. Ciekaw jestem opinii:

Na GPW nadal grozi nam wyprzedaż OFE ze względu na chęć zmniejszenia zaangażowania w akcje do około 80 procent. Poza tym sytuacja w Turcji znacznie się zaostrzyła. Indeks tureckich akcji gwałtownie tracił, a część funduszy ma Polskę i Turcję w jednym koszyku, co może prowadzić do redukowania również polskich aktywów.  Niejeden powie, że OFE i/lub zagranica jednak wcale tak dynamicznie nie sprzedają. Powiem na to tak – może i nie sprzedają, ale świadomość tego, że w dowolnej chwili mogą zacząć sprzedawać odsuwa popyt głęboko w dół. A to wystarczy do kontynuowania przeceny.

PK]
 

 

186
01:16, 08 stycznia 2014
_marcin pisze:

@ogif 170
"Wiele dzieci ma krańcowo odmienne postawy od swoich rodziców."
A czy ja napisałem, że nie ma? Jeżeli ojciec był w KBW, matka w MBP, a syn się ochrzcił, został księdzem i pomagał ludziom to chwała mu za to. Ale my mówimy o ludziach, którzy (jasne, subtelniej) kontynuują to co robili ich rodzice...

"W sumie to wszyscy WEDŁUG CZYJEJŚ OPINII działamy antypolsko."
Tak, masz rację. Wszystko jest względne, "cóż to jest "prawda"?", fakty nie istnieją, a "racja stanu" to pusty frazes. Ludzie tak myślący dziwnym trafem umacniali najbardziej zbrodnicze ideologie... Współczuję Ci, że tak gładko łykasz propagandę relatywizmu (nie tylko moralnego).

"Może najbardziej antypolskim zachowaniem jest wyzywanie inaczej myślących rodaków od anty-Polaków?"
Redakcja gazety, z czerwonym sztandarem na okładce, zaciera ręce z radości...

@Warszawiak 177
Sięgnij potem po książki jakiegoś byłego SS-mana albo gestapowca. I zorganizuj mu wykład na polskim uniwersytecie. Tylko wybierz takiego, który nie widzi nic złego w tym co robił.

[I tyle na ten temat. Ulubiony temat pana Marcina i jemu podobnych. Zanurzamy się w politykę - do kontynuacji nie dopuszczę. PK]

187
06:32, 08 stycznia 2014
Warszawiak pisze:

#125 #153 @Kot

Sluchaj Kotku!

Jak zapewne zauwazyles Twój wpis #125, który uważam za jeden z najbardziej bezczelnych wpisow... zignorowalem a pisząc wprost olalem.... jednak Twoja smiesznosc stawiania kropki nad "i" na tym blogu zaczyna już nie być zabawna....

Piszesz:

""Rzeczywistość jest płynna" wiec autorytety też. I definicja Warszawiaka zda się psu na budę."

Rozwin to zdanie proszę i staraj się nie zgrywać przy tym Prowincjonalnego Forumowicza, który tez wie... wie lepiej... przykładowo od Wydawnictwa Literackiego, które na ostatnich stronach książek Pana Baumana wydanych w tym wydawnictwie pisze tak:

"Zygmunt Bauman (ur. 1925) - swiatowej slawy socjolog, filozof, eseista, jeden z największych autorytetow w dziedzinie wiedzy o społeczeństwie i mechanizmach rzadzacych wspolczesnym swiatem."

podkreślam, zdaniem Wydawnictwa Literackiego... Pan Bauman nie jest autorytetem... On jest wybitnym autorytetem....

:-) :-) :-)

Warszawiak.

PS.Z Twoich wpisow wynika, ze nie przeczytales zadnej książki Pana Baumana.... a jeżeli się myle to podaj proszę, które jednak przeczytales i czy masz je na polce... gdyby ktoś chciał Cie przetestować w tym temacie.....

Piszesz:

"Staniało w Polsce słowo podłość..."

Jeżeli jeszcze raz uzyjesz na tym blogu słowa podlosc i to szczególnie do kobiety... to przeciagne Cie jak kiedyś Ogifa przez te druty i....

188
09:04, 08 stycznia 2014
kot pisze:

Warszawiak jesteś na tym blogu dzieckiem specjalnej troski.
Nie rozumiesz nie tylko tego co napisał Bauman, ale nie łapiesz tego co się do Ciebie mówi i o czym się mówi.

189
10:06, 08 stycznia 2014
Super-senior pisze:
190
10:23, 08 stycznia 2014
kk pisze:

@PK
Udział akcji w portfelach Otwartych Funduszy Emerytalnych spadł mdm w grudniu 2013 roku o 6,33 proc., do 124,446 mld zł...
Czyli można założyć że wartość akcji ( w przybliżeniu) w OFE w listopadzie 2013 wynosiła 132 323 431 800 mld zł.
(132 323 431 800 - 6,33% = 124 446 000 000 ). Różnica między listopadem a grudniem 2012 to 7 787 731 800 zł. i jest to właśnie te 6,33 % o które zmniejszyło się zaangażowanie OFE w akcję. Korzystając z blogu R.Hirscha, Analizy Online i Stooq.pl wyliczyłem że aby osiągnąć wymagany ustawą poziom udziału akcji w OFE , OFE musiały by się pozbyć / zmniejszyć wartość akcji o ok.6 468 700 000 zł. co stanowi ~ 5-6 % aktualnej wartości udziału akcji w portfelach OFE
[124 446 000 000 - 6 484 700 000 (5-6 %) = 117 997 543 000
117 997 543 000 to wartość akcji jaką powinny mieć OFE w swoich portfelach na koniec stycznia 2014 ( zgodnie z tym co pisze R.Hirsch na swoim blogu )
Z tego wygląda że jesteśmy dopiero w połowie drogi pozbywania się( obniżania wartości ) akcji przez OFE...

191
10:49, 08 stycznia 2014
_dorota pisze:

@ Ogif, 167
Ja postrzegam "resortowość" nie mieszając jej z obecną afiliacją polityczną. Przykładowo: ojciec braci Kaczyńskich otrzymał w końcu lat 40-tych od ówczesnej władzy takie przywileje, które nie dadzą się wytłumaczyć pozytywnie dla niego.

Oczywiście przyczyną emigracji jest wyższy poziom życia za granicą (plus możliwość swobodnego przemieszczania się i legalnego zatrudnienia). Jednak pamiętaj, że decyzja o stałej emigracji jest zawsze przekroczeniem pewnego Rubikonu mentalnego. Każdy, któ będzie widział szanse na godziwe życie we własnym kraju spróbuje tego najpierw, zanim wyemigruje. Chyba że nie widzi szans tutaj.

Zawłaszczenie gospodarki i petryfikacja sceny politycznej (obie główne partie zwarte w klinczu sa tutaj jednakowo winne) powoduje, że "dojutrkowość" i karmienie wybranych grup nacisku staje się powszechną receptą na sprawowanie władzy. O niezbędnych reformach nikt już nawet nie myśli. Taki stan rzeczy wypycha poza nawias masę ludzi nie należących do grup nacisku. Czasem wypycha wręcz za granicę.

Skostniały "anciene regime" tworzy u nas niemal cała scena polityczna. Oparta na zespolonych z nią mediach.

@ Warszawiak, 168
Jak się zacznę obficie wypowiadać w mediach krajowych (i przez to kształtować opinię publiczną), to będziesz miał pełne prawo mnie "zlustrować". Osoby publiczne (w tym politycy) muszą się liczyć z tym, że nie mają prywatnego życia. Ja taką osobą nie jestem.

@ _marcin
Jak zwykle niezawodny :)

@ Daras, 182
Szczególnie pierwszy akapit tego postu jest absolutnie trafny. Właśnie tak to widzę.

192
12:02, 08 stycznia 2014
R pisze:

@ciekawy #176, 179

Tu masz jeszcze inny przykład o ówczesnych naszych możliwościach... a może jednak straconych szansach?

http://tech.wp.pl/kat,1009779,title,Polska-mogla-byc-gigantem-branzy-komputerowej-Stracilismy-szanse,wid,16301599,wiadomosc.html

193
12:41, 08 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Dorota # 191

Gdyby to ode mnie zależało to w 1990 roku byłaby daleko idąca dekomunizacja. Stało się inaczej. Dzisiaj, po ćwierćwieczu to już nie ma sensu. Upłynęło dużo czasu, wszystko istotnie się zmieniło. Ludzi walczących obecnie z postkomuną "podziwiam" i mam z nich beczkę śmiechu.

Nie podoba się że pieniążki i możliwości w 1989 roku poszły przeważnie w brzydkie rączki? Tak było. Taki jest świat. Ktoś był dzieckiem ubeka i miał łatwiej, ktoś inny wiatr w oczy. Normalka. Do tego nawet nie potrzeba komunizmu. Na przykład wystarczy że rodzisz się jako córka neurochirurga w Nowym Jorku, a ktoś innych przychodzi na świat w slumsach Detroit.
Oboje macie szanse powodzenia, ale jakże inne.


Emigracja wśród 20-latków jest trendy. Wcale nie każdy spróbuje najpierw w kraju. Dzisiaj decyzja o emigracji jest zupełnie odarta z dramatyzmu. Nie uderzaj w tony "gdyby widzieli szanse na godziwe życie we własnym kraju" ;-) Akurat materialny poziom życia w Polsce nigdy nie był lepszy niż obecnie.

194
12:55, 08 stycznia 2014
ogif pisze:

@ kk #190

Chyba już przekroczyliśmy połowę. Według moich orientacyjnych wyliczeń obecnie jest 122mld w akcjach i 21mld w nieakcjach (liczę tylko tę część która pozostanie po zaborze 51.5% aktywów). Do tego dochodzi 0.8 składki miesięcznie do lipca. Czyli gdyby nic nie robili a ceny się nie zmieniały to wyjdzie 82% w połowie roku.

Chyba jeszcze trochę spadnie, ale już niedużo. Może WIG=48k będzie tegorocznym dnem. Potem trend wzrostowy. Niezbyt silny. Po lipcu znowu spadki. Też umiarkowane. Za rok silniejsze bo będzie zrzut z 75% na 55%.

Gdzieś nam się zapodział ten zawodnik co wyśmiewał moje przekonania o demolującej roli "reformy" OFE na polskie indeksy ;-)
Pamiętam też że Gospodarz nie od razu był po stronie Hirscha. Niecałe pół roku temu opowiadał jak to nic nie zaszkodzi giełdzie i jakie to będą wzrosty marketingowe.
Marketingu faktycznie trochę powinno być. Dlatego luty-lipiec widzę byczo lub chociaż nie niedźwiedzio.

[I o to właśnie mi chodziło - hossa przed decyzją. A teorię Hirscha poparłem natycmiast jak się z nią zapoznałem. PK]

Nie opowiadajmy sobie truizmów że są też inne czynniki niż OFE. Niewątpliwie są i ......mają niewielkie znaczenie. OFE mają wystarczająco dużo akcji na naszej wystarczająco małej giełdzie aby przez najbliższe półtora roku (i ubiegły rok!) wszystko się wokół nich kręciło.

195
13:23, 08 stycznia 2014
_dorota pisze:

@ Ogif
Nie kupuję wyjaśnienia: stało się, karty rozdane. Jeżeli ten stan rzeczy ogranicza szanse rozwoju kilkudziesięciu milionów ludzi, to prędzej czy później będzie musiał być zmieniony. Kiedy przestanie działać wentyl bezpieczeństwa w postaci masowej emigracji, to zmiany mogą być dynamiczne. Lepiej ewolucyjnie.

Myślę, że naprawdę dojrzało u nas do zmian. Ludzi ze zbyt ciekawymi życiorysami trzeba rozliczyć i kopnąć w d... (w wersji uprzejmej: miło im podziękować po rozliczeniu). Debata po wydaniu "Resortowych dzieci" świadczy o tym, że temat jest ważny. Dekomunizacji i deesbekizacji jak widać nie da się uniknąć, wrzód pęcznieje.

Co do emigracji zupełnie młodych - to, czy jest "trendy" zależy od tego, gdzie lądują. Na zmywaku nigdy trendy nie będzie, a większość z nich wykonuje właśnie takie prace. Pokłosie "boomu edukacyjnego" w Polsce. Zauważ też, jak łatwo jest szczuć opinię publiczną na polskich imigrantów (vide Cameron). Ta tendencja nie wygaśnie po wyborach.

196
13:26, 08 stycznia 2014
R pisze:

Pan Piotr wyżej wspomniał o pewnym przysłowiu, a ściślej o przekleństwie rodem z Chin: "Obyś żył w ciekawych czasach"...
Tak, faktycznie pokolenia przełomu lat 80-tych z pewnością żyły w ciekawych czasach, które jak się okazuje niemal idealnie wypełniły to chińskie przekleństwo... a nawet... dalej je wypełniają, bo przecież czasy nadal mamy ciekawe ;) :)

Swego czasu nawet Czesław Niemen śpiewał "dziwny jest ten świat"... Tym bardziej jest "dziwny" teraz, bo ta "dziwność" zaczyna nas coraz bardziej przytłaczać i irytować, ponieważ przybiera formy zgoła niewytłumaczalne, irracjonalne a nawet można by rzec surrealistyczne... szczególnie z pozycji przeciętnego obywatela.

Oto pojawił się w internecie protest i nawoływania do bojkotu wyrobów znanej firmy, która w pewnych kręgach uchodzi za wzór przedsiębiorczości i ekspansywnej polityki rozwojowej, a która postanowiła zoptymalizować podatki korzystając z raju podatkowego. W sumie to nic nowego... choć ... "dziwny to kraj", gdy z jednej strony próbuje się to tłumaczyć tak jak tutaj:

http://finanse.wp.pl/kat,1033691,title,Afera-LPP-racjonalne-dzialanie-czy-przekret,wid,16307860,wiadomosc.html

a z drugiej strony, gdy podobny manewr chcemy zrobić w kraju, czyli zapłacić mniejsze podatki (oczywiście w ramach obowiązujących przepisów), to stajemy się... napiętnowani, ba nawet posądzeni o przestępstwo...
Trochę to "dziwne", ale przecież mamy "dziwny ten świat" ;)

Inny przykład. Oto niedawno zakończył się proces znanej osoby, która została oskarżona o przyjmowanie łapówek, ups! pewnie powinno być korzyści majątkowych... W sumie nic nowego, bo ta znana osoba została uniewinniona, ponieważ sędzia nie dopatrzył się znamion przestępstwa... cytat z pewnego artykułu:

"... Sędzia pisze, że w tym przypadku, by zaistniało przestępstwo łapownictwa, trzeba wykazać związek pomiędzy pełnieniem funkcji publicznej (...) a przyjęciem korzyści. A tego związku sędzia nie znalazł.
Czym więc były koperty z pieniędzmi?
To była dodatkowa, nieformalna opłata, która nie wpływała na decyzje oskarżonej - ocenił sędzia..."

"Dziwny to świat", "dziwny to kraj", a czasy mamy nadal ciekawe ;) :)

[Też się zastanawiałem nad przypadkiem Ariadny G. (śmieszne jet to G skoro wszyscy wiedzą, jak się je roszyfrowywuje ;-) - zakładając, że sędzia nie oszalał to musiał nie znaleźć możliwości wpłynięcia AG na przetargi, czyli, że brała kasę za nic. Z tego wniosek, że dający mógłby ją skarżyć za oszustwo ;-). PK]

197
14:00, 08 stycznia 2014
R pisze:

@PK, #196

"... Też się zastanawiałem nad przypadkiem Ariadny G. (śmieszne jet to G skoro wszyscy wiedzą, jak się je roszyfrowywuje..."

Faktycznie śmieszne, ale ja specjalnie pominąłem ten fakt... bo byłoby znowu bardziej politycznie (z wiadomych powodów) niż być powinno ;)

Panie Piotrze, uważam, że premier Mazowiecki ogłaszając tzw. "grubą kreskę" wiedział co robi... Podejrzewam (podejrzewam bo nie wiem tego z całą pewnością) chciał uniknąć, tego co później się stało, wiele lat później... Chyba jednak nie przewidział pewnych rzeczy (podejrzewam też, że one były nie do przewidzenia, a przynajmniej nie wtedy), a w miarę upływu czasu podział społeczeństwa stał się po prostu faktem.
Problem w tym, że przy transformacji popełniliśmy zbyt dużo i w dodatku zbyt poważnych błędów, których do dnia dzisiejszego nie udaje się ani zniwelować ani tym bardziej naprawić. Te najbardziej bolesne popełniono w sferze gospodarczej, ale przecież nie tylko tam popełniono błędy...

[Zgadzam się, ale obawiam się, że błedy byly nie do uniknięcia, a pójście inną drogą niż wybrał Mazowiecki mogłoby się skończyć nawet wojną domową. Zbyt wielu miało zbyt wiele do stracenia. Mówienie teraz o jakichś czystkach jest wg mnie szukaniem usprawiedliwenia dla własnych nipowodzeń. PK]

198
15:31, 08 stycznia 2014
R pisze:

@Dorota, #195

"...Nie kupuję wyjaśnienia: stało się, karty rozdane..."

Dorota, przykro, ale mleko już się dawno wylało... Tego tak nie da się odkręcić...

"...to zmiany mogą być dynamiczne. Lepiej ewolucyjnie..."

A jak Ty to sobie wyobrażasz? Ewolucyjnie!? A niby kto i jak miałby to teraz zrobić... a gdyby nawet, to myślisz, że po fakcie nie będzie takich "resortowych dzieci"? Chyba nie jesteś aż tak naiwna ;) One zawsze się pojawiają, wcześniej czy później, ale zawsze... i w każdym możliwym systemie ;)

PS.
A może wolisz inne rozwiązanie np. kolejny akt typu "dekret Bieruta" i po sprawie?
Bez przesady, to się po prostu nie uda... Tak jak Pan Piotr napisał, wtedy byli tacy co za dużo mieli do stracenia, ale teraz są tacy co mają jeszcze więcej do stracenia ;) :)

199
15:50, 08 stycznia 2014
R pisze:

PK, #197

"... Zgadzam się, ale obawiam się, że błedy byly nie do uniknięcia, a pójście inną drogą niż wybrał Mazowiecki mogłoby się skończyć nawet wojną domową. Zbyt wielu miało zbyt wiele do stracenia. Mówienie teraz o jakichś czystkach jest wg mnie szukaniem usprawiedliwenia dla własnych nipowodzeń. PK]..."

Tak to prawda... ale błędów było stanowczo za dużo.

Panie Piotrze, problem w tym, że przez te 25 lat nie udało się stworzyć zdrowego i silnego systemu, gdzie elity miałyby swoje miejsce, ale takie, które mogłoby służyć całemu społeczeństwu na jawnych, czytelnych i w miarę prostych zasadach (również dla tych elit). Niestety, obecne podziały raczej nie napawają optymizmem...

Chyba jednak nie ma co dalej dyskutować nad tym, bo będzie coraz bardziej politycznie ;) :))

[To prawda. Lepiej na tym zakończyć. PK]

200
17:05, 08 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Dorota # 195

Nie, nie, NIE.
Gadasz całkiem bez sensu. Aż nie wierzę że to ta sama osoba która nieraz pisała tu mądre rzeczy.
Nie da się dekomunizować 25 lat po komunizmie. Niemożliwe.
Co najwyżej można robić taką groteskę a la "dzieci resortowe", gdzie szlachetni dekomunizatorzy ze środowiska Gazety Polskiej, z których aż pięciu ma bardzo resortowe lub wprost PZPRowskie życiorysy (patrz "Wprost") wystawia świadectwa (nie)moralności za to że Sekielski ma ojca który uczył w szkole języka rosyjskiego, a Żakowski ma "resortową mentalność" (nic na niego nie znaleźli więc użyli takiego wytrycha).

Pojutrze zapraszam na marsz z pochodniami. Miesięcznica zbrodni smoleńskiej. Chyba potrzebują tam takich jak Ty.

201
17:08, 08 stycznia 2014
anonim pisze:

Panie Piotrze,

co Pan sądzi o obsadzie jako członka rady nadzorczej Tauronu Pana Aleksandra Grada? Czy to nie lekka przesada?

[Nic nie sądzę. Polityka drzwi obrotowych obowiązuje nie tylko w USA ;-) PK]

202
17:14, 08 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 194

To prawda. Nawet o teorii Hirscha od Pana się dowiedziałem tzn. sam ją wcześniej wymyśliłem (i opisałem na forum!; nie przedstawiłem wyliczeń ale byłem przekonany o dużej podaży akcji ze strony OFE w związku z zaborem obligacji), ale to Pan dał linka dzięki któremu wiem że nazywa się to teorią Hirscha.
Jednak to już był listopad, a wcześniej całe lato Pan trąbił że krzywdy giełdzie nie zrobią. Zrobili. Dużą krzywdę.

[Nie mów hop póki nie przeskoczysz... Czy zrobili zobaczymy za 12 miesięcy. Wtedy ja to Panu przypomnę. PK]

203
18:58, 08 stycznia 2014
kot pisze:

Kilka ostatnich wypowiedzi w ustach ludzi, których szanuję, wkur..... mnie.
Dekomunizacja.
Jakie ma znaczenie w sytuacji gdy,
obawa o powrót tego co było -jest zerowa.
Może chodzi o sprawiedliwość?
W sytuacji gdy intencje były rożne? a niektóre szlachetne.
Wtedy dopiero,
w imię sprawiedliwości, dajemy pole - niesprawiedliwości. Może nie?
A co robił Antek?
Sensowniejsze byłoby rozliczenie twórców transformacji za ich głupoty.
Umożliwiłaby trochę naprawę systemu.
Skoro brali w swoje ręce sprawy publiczne i nie potrafili się wywiązać.
Dlaczego brali? Dlaczego nie zaangażowali polonusów z zagranicy,
znacznie lepiej przygotowanych do sprostania sytuacji, w której trzeba było wykazać się
odpowiedzialnością i kompetencjami
Dalej mamy Jarosława, który skutecznie robi Polakom wodę z mózgu.
Czy ogłupianie społeczeństwa nie jest działaniem antypaństwowym i antypatriotycznym
o konsekwencjach wielokierunkowo szkodliwych:
niszczy polski system prawny oraz
szkodzi polskim interesom za granicą
zarówno wtedy gdy rządził jak i w opozycji
-Twarzą Kaczyńskiego jest agent Tomek.
Do czego zatem ma służyć dekomunizacja,
-do ukrycia nieudolności tych którzy dokonywali transformacji.
-do odwrócenia uwagi od szkodnictwa, które uprawia Jarosław.

[Przyzna Pan, że to już naprawdę jest czysta polityka. Puszczam, ale od tego moemntu zacznę interweniować. PK]

204
20:41, 08 stycznia 2014
anonim pisze:

# kot 203

Ty sie czep może tych co rządzą już 6 lat [ciach. Przepraszam, ale idziemy już zdecydowanie do polityki. PK]


#201 odp.

Chodzi mi o to Panie Piotrze, że on już ma bardzo ciepłą posadkę za którą kasuje 100 tyś miesiecznie nic nie robiąc więc dlaczego jeszcze Tauron? Jeszcze tam nic nie skopano?

[;-)) nie mnie oceniać pana Grada (mimo, że jak słyszałem bardzo mnie znielubił za niektóre wypowiedzi ;-). PK]

205
20:51, 08 stycznia 2014
Berto74 pisze:

Ten blog jest dla mnie odtrutką na głupotę. Na kaskady pustosłowia, braku wiedzy, chciejstwa, doktrynerstwa, złosliwosci, zawisci czy zwykłego chamstwa, wylewającego się z telewizyjnego okienka czy wielu "opiniotwórczych" salonów blogerskich.

Jest jak studium jacy możemy być różnorodni, w inny sposób oceniać te same zjawiska ekonomiczne, społeczne i... dyskutować.

Kot i Ogif stworzyliby w realu bardzo sprawny team do zarządzania firmą - jestem tego pewien. Jesteście Panowie jak dwie strony tej samej monety - jest w was chęć dochodzenia do pozytywnych rozwiązań, kompletnie odmiennymi drogami.

Warszawiak, Magnawox, Super-Senior, Zenek, i tyle innych wyrazistych postaci, które: .....dyskutują.
Nawet HP jest tu potrzebny - jest jak memento: jak nie zachowywać sie przy stole. Można się w nim przeglądać i dziękować że z siedmiu demonów, pycha została mi pominięta.

Nie ma po co tego psuć. Od nienawiści, od nadętego wyłuszczania jedynie słusznej wizji: gospodarki, człowieka, świata, są już w necie inne "salony"... przez 24 godziny.

Wracając do meritum: „Mężczyzna, który tańczył tango” to mój gwiazdkowy podarek dla tej lepszej połowy. Jestem ciekawy jej recenzji. Kiedyś zachwyciła ją "Szachownica flamandzka" tego samego autora, stąd pomysł na drobiazg pod choinkę. Porównamy :)

[Doskonały prezent :-) PK]

206
22:23, 08 stycznia 2014
Warszawak pisze:

Dorota, Marcin oraz pozostali Forumowicze zbliżeni do kręgów neoliberalnych!

Jednoznacznie można stwierdzić, że boicie się jak " Pan Żyd święconej wody"... przeczytać a nawet dotknąć jakiejkolwiek książki Pana Baumana... wasza sprawa i moim zdaniem strata też. Kropka.

Kilka miesięcy temu, czytając książkę Waszego Guru Szanownego Pana Leszka Balcerowicza "Odkrywając wolność. przeciw z niewoleniu umysłów" po przeczytaniu ok. 500 stron tej cegły..... zwróciłem się do was z prośbą o wskazanie autora, rozdziału czy zdania, które Waszym zdaniem powinienem koniecznie przeczytać.... i co... i cisza... dlatego ponawiam prośbę i dodatkowo proszę szczególnie Dorotę o podanie kto jest Waszym "specjalistą" w dziedzinie... wiedzy o społeczeństwie i mechanizmach rządzących współczesnym światem..... tzn kto jest Waszym zdaniem autorytetem w tej dziedzinie.....

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

207
23:27, 08 stycznia 2014
daras pisze:

Gdy za państwo odpowiadał (przed Bogiem) pomazaniec a lud mógł jedynie pisać petycje to faktycznie wystarczało, ze władca wszystko wiedział. Ale odkąd to lud jest suwerenem to nie ma innego wyjścia jak pełna jawność. W przeciwnym razie pozostaje cenzura, zmowa milczenia, kumoterstwo.
Obecna dyskusja na forum jako zywo przypomina mi "nocne Polaków rozmowy" z czasów PRL:
"No wiecie .. nie ustrzegliśmy się wtedy błędów .. były błędy .. były ... i wypaczenia też .. no ale taka była konieczność historyczna ... jakie bylo inne wyjście?? .. MOŻE WOJNA DOMOWA??? ... dajcie spokój ... dzisiaj nie ma już co jątrzyć ... było minęło .. patrzmy do przodu .."
itp itd
i ciągle te same gęby ... i ich wychowankowie ...

Wagę błędów popełnionych podczas transfowrmacji ocenia sie poprzez własną sytuację. Jeśli ktoś odniósł sukces, czuje, że mu się powiodło to jest gotów przymknąć oko na wszystko. Podobnie było w PRL. Wielu osobom (niekoniecznie czerwonym świniom) powodziło się całkiem dobrze. Oni również nie byli skorzy do buntów. W krajach dojrzałych polityki nie robi jednak "lud" tylko elita, która choć podzielona na partie to ma jakiś wspólny cel, dobro kraju, racja stanu. Unas tego nie ma. Można odnieść wrażenie, że politykom chodzi tylko o te kupy szmalu na państwowych i europejskich stanowiskach. Brakuje mi jakiejś propaństwowej refleksji, poczucia misji. Małpujemy bezmyślnie hasła z UE .. i to wszystko.

@Berto74
"Szachownica .." też mnie kiedyś zachwyciła. A "Mężczyznę, ..." przed świętami juz trzymałem w rękach ... już szedłem do kasy ... ale jednak nie kupiłem. Ja mam zawsze mnóstwo pomysłów na prezenty i nigdy nie wiem co wybrać.

208
00:11, 09 stycznia 2014
R pisze:

@kot, #203

Trochę dosadne to było ;) :)

Ale, ale... skoro bieżący wątek to biblioteka, to mnie przypada do gustu coś, co napisał George Orwell o swoim "Folwarku zwierzęcym", a co również może być pewnego rodzaju pointą do tego co wcześniej napisałem:

"...Folwark zwierzęcy miał być przede wszystkim satyrą na rewolucję rosyjską. Jednak, jak podkreślam, przesłanie utworu jest szersze: chciałem wyrazić w nim myśl, iż ów szczególny rodzaj rewolucji (gwałtowna rewolucja oparta na konspiracji, z motorem napędowym w postaci nieświadomie żądnych władzy osób) może doprowadzić jedynie do zmiany władców. Mój morał brzmi tak oto: rewolucje mogą przynieść radykalną poprawę, gdy masy będą czujne i będą wiedzieć, jak pozbyć się swych przywódców, gdy tamci zrobią, co do nich należy. […] Nie można robić rewolucji, jeśli nie robi się jej dla siebie; nie ma czegoś takiego, jak dobrotliwa dyktatura..."

Jakby ktoś nie wiedział, to Orwell miał poglądy demokratyczno-socjalistyczne ;) :) I pomimo tego, a może dlatego, wyszydzał zarówno komunizm jak również kapitalizm, a w szczególności krytykował mechanizmy zniewolenia człowieka... a jego morał... cóż, pozostawiam bez komentarza ;) :))

209
00:31, 09 stycznia 2014
karroryfer pisze:

@197 oceniając politykę Mazowieckiego krytycy mówią o sytuacji po grudniu 1989 a jego obrońcy o lecie tegoż roku.
Tym sposobem zamykają drogę do jakiejkolwiek konstruktywnej rozmowy - tempora mutantur momentami bardzo szybko jak wtedy.

210
00:37, 09 stycznia 2014
Jarek pisze:

Panie Piotrze chciałem wrócić na chwilę do giełdy. Dziś Sołowow ogłosił przymusowe wezwanie na wykup resztówek Barlinka , po 1.30 . Wcześniej i mnie wykupił, ale jako że tę spółkę od momentu je debiutu na giełdzie to udało mi się na nią wskoczyć jeszcze gdy kosztowała grosze. Ok , liczyłem oczywiście na więcej . Dziś jednak spotkałem na forach ludzi którzy siedzą na tej spółce od 4 złoty. Oczywiście przeżywają dramat. Sołowow wydaje mi się zrobił kolejny interes życia, bo na giełdzie sprzedał ją pierwotnie po 6 zł a wykupił po 1.30, widać że palcem nie jest zrobiony. Ale czy takie działania (przymusowy wykup) są zgodne z prawem ? chodzi mi oczywiście o tych którzy kupili ja po 4 czy 6 zł . Nie jestem prawnikiem, ale to jakoś smierdzi mi przekrętem .

[Niestety najpewniej są zgodne z prawem, chociaż rzeczywiście wygląda to fatalnie. PK]

211
01:47, 09 stycznia 2014
kot pisze:

-Dorota 195 pierwszy akapit
oraz anonim 204 ("czep może tych co rządzą już 6 lat")
Kopanie w d. ani czepianie się nic nie pomogą
Realne rozwiązanie problemów nie jest łatwe,
bo
wymaga zmiany traktowania podatków
jako kosztu.

-Uchylanie się od opodatkowania uważa się
za kluczowe źródło zysku.
Firma, która zdecyduje się na etyczne działanie i
uiszczanie należnych opłat od zysków,
uważana jest za nieefektywną,
a więc gotową do przejęcia przez inwestora
na niepublicznym rynku kapitałowym (private equity)
– który to inwestor prawie na pewno
kontrolowany jest przez uprzywilejowane centrum finansowe.
Tymczasem
podatek od dochodów nie jest kosztem,
ale formą dystrybucji części dochodów do społeczeństwa.
To jasne nawet na rachunku zysków i strat, gdzie opłaty podatkowe zapisuje się tak, jak wypłaty dywidend dla akcjonariuszy (tzn. nie są traktowane jako koszty). W ujęciu ekonomicznym koszty odnoszą się precyzyjnie do wydatków poniesionych przy produkcji dobra lub usługi:
termin ten nie powinien być więc mylony z wypłatami zysku brutto.
 

212
05:52, 09 stycznia 2014
warszawiak pisze:

Dorota!

Przejdźmy do konkretów.

Czy Ty i Twoi znajomi macie przywileje emerytalne a jeżeli tak, to czy w ramach solidarności z klasą robotniczą i nie tylko, zamierzacie z tych przywilejów zrezygnować..... jeżeli to jest prawnie możliwe?

Warszawiak.

213
08:53, 09 stycznia 2014
anonim pisze:

Czy my kiedyś doczekamy sie takiego premiera z jajem a nie podnózka?

http://www.fakt.pl/viktor-orban-ma-odwage-reformowac-wegry,artykuly,437928,1.html

W Polsce nie będzie dobrze dotąd aż osoby odpowiedzialne np. za zniszczenie OPTIMUSA i JTT nie będą siedzieć zamiast dostawać nagrody a ich majatki zostaną skonfiskowane. Sędziowie i prokuratorzy to w 80% mafia rozwalająca Polskę.
Gdyby nie zniszczenie ww firm mielibyśmy do dzisiaj prawdopodobnie najlepszą i największa firmę komputerowa w Europie albo i na świecie.

[Puszczam, ale zdecydowanie nie podzielam tych opinii. Na jakiej podstawie "anonim" twierdzi, że sądownictwo to w 80% mafia? Przeciez to są bzdury. A co do Optimusa to sytuacja wcale nie była oczywista. Siedzieć powinien zresztą ten, kto wtedy (jak myślę całkiem świadomie) zaprojektował tak prawo, że numer Optimusa w końcu okazał się być niekaralny. Przypuszczam, że mało kto już pamięta o co tam chodziło. I jeszcze  dyktatura w stylu "wodza" Orbana zdecydowanie mi nie odpowiada. PK]

 

214
09:25, 09 stycznia 2014
Super-senior pisze:

kot /211/ Każdy konsument /dawniej obywatel/ powinien płacić podatek. Państwo byłoby bogate i ludzie także. Co jednak robić gdy toleruje się istnienie rajów podatkowych. Według nieoficjalnych danych jest ich na globie ponad 60, z tego połowa jest w rękach brytyjskich. Służą do unikania podatków i do prania brudnych pieniędzy. Celuje w tym londyńska City. Według tychże danych zgromadzono tam 65 bilionów dolarów, czyli prawie tyle ile zgromadziła rodzina Rothschildów. Nie znajdziesz o tym śladu w tzw wolnych mediach, będących w większości w rękach tych rajskich oszustów

215
09:42, 09 stycznia 2014
anonim pisze:

Panie Piotrze,

twierdzę tak choćby na podstawie programu Państwo w Państwie na Polsacie. Na podstawie wyroków ww Optimusa, na podstawie ostatniego wyroku w sprawie krakowskiego POLMOZBYTU gdzie to prokurator powinien być oskarżonym. To są tak sławne i przykładowe sprawy a przecież są ich tysiące w Polsce. Może wyroki w błachych sprawach są sprawiedliwe ale w większych nie są, mało tego są sprawy specjalnie preparowane przez sędziów i prokuratorów i dożuciłbym jeszcze komorników. Jak by Pan to nazwał jak nie mafia? Zatrzymanie Romana Kluski przez Służby specjalne uważa Pan za normalne?
Dopóki nie zmieni się w Polsce wymiaru"spawiedliwości" żadne inne zmiany nic nie dadzą.
 

[Powtarzam - sprawa Optimusa zdecydowanie nie była wg mnie jednoznaczna. A to, że media wybierają sobie głośne sprawy (i często nie przedstawiają ich obiektywnie) nie powinno prowadzić do wniosków o skorumpowaniu systemu. Z pewnością jest wiele błędów i trzeba je usuwać, ale tak jest wszędzie. PK]


A apropo Orbana, Panu taka osoba nie odpowiada mi tak. W Polsce mamy dyktaturę Tuska i to Panu nie przeszkadza? Tusk robi dokładnie to co Orban na węgrzech tylko, że Orban to robi dla Węgier a Tusk dla siebie i partii, takie jest moje zdanie z którym zapewne Pan sie nie zgadza ale podobno mamy demokrację i każdy ma prawo do swojej opinii, dlatego też powstały blogi :)

[Zdecydowanie się nie zgadzam. "Dyktatura Tuska" to brzmi śmiesznie ;-). Nie widzę w Sejmie konstytucyjnej wiekszośći PO, nie widzę krojenia prawa na przysłośc tak, żeby zawsze PO była górą. A tak jest na Węgrzech. Albo Pan tego nie wie albo woli Pan tego nie wiedzieć. PK]

Pozdrawiam

ps. To że w wielu kwestiach się z Panem nie zgadzam (jak i z innymi blogerami) nie oznacza, że Pana nie szanuje i uważam, że jest Pan bardzo mądrym człowiekiem i gdyby to Pan był w polityce i miał wpływ na rządznie pewnie byłoby lepiej w Polsce niż jest teraz.

[Dziekuję. Ja też nie mam zamiaru tępić Pana za poglądy - tyle, że się z tymi powyżej nie zgadzam. PK]

216
12:05, 09 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 202

Nie wiem czemu mamy czekać 12 miesięcy. Szkody wyrządzone warszawskim indeksom przez sprawę OFE już są ewidentne. SP500 rośnie o grube kilkadziesiąt procent, a WIG20 w tym czasie spada. Czegoś takiego nie dałoby się zrobić bez sprawy OFE.
Całkiem możliwe że za rok WIGi będą wyżej niż obecnie. To niekoniecznie będzie dowód braku szkodliwości sprawy OFE.

[To oczywiście nie jest logiczne wyjasnienie. Brak korelacji miedzy S&P 500 i WIG20 widoczny był od dawna, przed ostatnimi decyzjami (i przed ich zapowiedzią) i wynikał z zupełnie innych przyczyn. Owszem ostatnio sprawa OFE szkodzi, ale przecież doskonale Pan wie, że na gieldzie nie jest ważna chwilowa wycena. Dlatego mówię - poczekajmy do końca roku. PK]

Wiele pytań pozostaje otwartych.
1.Werdykt TK. Wprawdzie nastąpi już po przekazaniu obligacji do ZUS więc praktycznie ma niewielkie znaczenie. Jednak może dać obraz tego czy resztka OFE będzie wkrótce likwidowana czy nie. W skrajnym przypadku (mało prawdopodobnym) rząd będzie musiał oddać do OFE obligacje.
2.Ilu pozostanie w OFE? Uważam że bardzo mało. Nie zgadzam się z Pańskimi przypuszczeniami że około połowy. Myślę że 20% to max.
3.Jaka będzie polityka inwestycyjna OFE? Czy 80% akcji jak proponuje Ministerstwo czy klasyczne 40-50% jak na fundusz emerytalny przystało.
Prawdę mówiąc obywatele dokonujący wyboru w kwietniu-lipcu powinni znać odpowiedź na to pytanie.

GENERALNIE DZICZ I BEZPRAWIE. Pisze to jako zwolennik całkowitej likwidacji OFE (oczywiście w sposób znacznie mniej szkodliwy dla giełdy niż obecne rozwiązania; FUS mógłby przejąć akcje i być zobligowanym do ich pasywnego przetrzymywania przez wiele lat lub bardzo powolnej sprzedaży + powtórne prywatyzacje niektórych firm). Jednak to są jakieś kompletne jaja że TK o takiej sprawie decyduje ex post.

Jedyną zaletą OFE było zmniejszenie długu publicznego. Tak, zmniejszenie a nie zwiększenie. Gdyby nie OFE to też mielibyśmy 57%PKB długu, a tylko 16% funduszu rezerwowego byśmy nie mieli. Niestety wraz z likwidacją OFE nie obniżono efektywnie progu zadłużenia, bo jedynym realnym pozostaje konstytucyjne 60%PKB więc w tej sytuacji jestem przeciwny likwidacji OFE. Klasyka. jestem za a nawet przeciw likwidacji OFE. Natomiast sposób likwidacji OFE jest ewidentnym świństwem, bezprawiem i głupotą.

217
12:37, 09 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 216

Tylko częściowo zgoda.
To nie jest zwykły brak korelacji. To jest katastrofa polskich byków, którym rząd ukradł hossę. Według mojej opinii gdyby nie sprawa OFE to WIG wynosiłby 70k a nie 50k.

[Brak zgody. PK]

Klasycznie katastrofą byków jest rynek niedźwiedzia. Jednak katastrofą może być też brak hossy lub słabiutka hossa podczas timingowego okienka na hossę. Pierwsza faza ożywienia. Jeszcze bezinflacyjna. Standardowo najlepszy czas dla byków. Niestety tym razem nie dla polskich byków.

Chyba nie będzie hossy w Wawie podczas spadków Wall Street za jakiś czas. Może będzie łagodna bessa lub horyzont, ale nie hossa. Tym samym hossa zostanie całkiem ukradziona.

Powyższe dotyczy spojrzenia długoterminowego. Średnioterminowo oczekuję lekkiej hossany. Start za trzy tygodnie. Potrwa pół roku.

218
13:21, 09 stycznia 2014
Ryszard ze Śląska pisze:

Zamiast ....aquaparku.
http://tech.wp.pl/kat,1009779,title,Inteligentny-budynek-naszpikowany-elektronika,wid,16305329,wiadomosc.html

219
13:57, 09 stycznia 2014
_dorota pisze:

@ R, 198
"Bez przesady, to się po prostu nie uda... (...) wtedy byli tacy co za dużo mieli do stracenia, ale teraz są tacy co mają jeszcze więcej do stracenia"
Zauważyłeś wyniki sondaży? Są pewne oczekiwania w społeczeństwie; ich realizacja może nas zaskoczyć (choć na to akurat będę patrzeć z akceptacją).

@ Kot, 203
Nie tyle "dekomunizacja" co "dezubekizacja". Obawiam się jednak, że stanie się pretekstem do porachunków ściśle osobistych. I będziemy gnić dalej.

@ Warszawiak, 206
"dodatkowo proszę szczególnie Dorotę o podanie kto jest Waszym "specjalistą" w dziedzinie... wiedzy o społeczeństwie i mechanizmach rządzących współczesnym światem"
Mój Ojciec :) Choć coraz częściej się z nim nie zgadzam, to ma wszelkie cechy autorytetu: wiedzę, uczciwość i dobrą wolę.

@ Daras, 207
"Wagę błędów popełnionych podczas transfowrmacji ocenia sie poprzez własną sytuację"
Niekoniecznie. Teza lansowana przez Gospodarza: "Mówienie teraz o jakichś czystkach jest wg mnie szukaniem usprawiedliwenia dla własnych nipowodzeń" jest fałszywa i arogancka. Interesuje mnie to, że system wyklucza tak wielu, bo nie jestem oderwana od rzeczywistości. Moje własne powodzenie nie ma tu nic do rzeczy.

[Mówienie, że ci którzy marzą o CZYSTKACH kierują się takimi motywami nie to nie jest ani fałsz, ani tym bardziej arogancja. To stwierdzenie faktu. I nie ma to nic wspólnego z troską o wykluczonych, co raczy Pani sugerować. Im czystki w niczym nie pomogą. PK]

Z resztą pełna zgoda.

@ Warszawiak, 212
"Czy Ty i Twoi znajomi macie przywileje emerytalne"
Nie.

220
14:03, 09 stycznia 2014
_dorota pisze:

@ OFE a podaż akcji
Są też takie opinie:
http://forsal.pl/artykuly/769404,ofe-nie-beda-musialy-sie-wyzbywac-akcji-aby-sprostac-wytycznym-ustawy.html

Rozmówca autorki artykułu prawdopodobnie zakłada, że OFE przewidując wzrosty na giełdzie nie będą schodziły z dużej ekspozycji na akcje tak od razu. Zakłada, że będą rozprowadzały nadwyżki akcji na wzrostach. To też jest możliwe.

[Tym bardziej, że jak dzisiaj zameldowały media w porffelach OFE (po oddaniu 51,5% zostanie około 85% akcji. Nie muszą już na siłę sprzedawać. PK]

221
14:40, 09 stycznia 2014
ogif pisze:

HELOŁ ;-)
Fundusz emerytalny z udziałem akcji 85%?
To się nie skończy ani na 85% ani na 80% ani na 60%. Zjadą do 45-50% albo ......zjadą do zera bo widowiskowe straty na najbliższej bessie zachęcą rząd do trzeciego rozbioru OFE.

Powinien być lepszy czas luty-lipiec, ale poza tym to widoki są relatywnie marne. Długoterminowo wisi 50mld podaży akcji ze strony OFE. Jak na naszą giełdę to jest ogromna suma.

[Jeśli nie będzie krachu na świecie to nie zejdą poniżej 80%. PK]

222
15:03, 09 stycznia 2014
Ryszard ze Śląska pisze:

Wielkie zmartwienie inwestorów zagranicznych naszą GPW.
Pod koniec poprzedniej hossy w 2007r wielkie fundusze zagraniczne ( w tym emerytalne) nie miały problemu z wielomiesięczną ..dystrybucją akcji. Zawsze mogły liczyć na swoich kolegów z OFE, które pod koniec hossy kupowały za 3-4 mld.zł każdego miesiąca. Zakupy Kowalskiego pod koniec hossy były mniejsze niż OFE. Po już 5-latach hossy nie mogą liczyć na OFE a i Kowalski jest już bardziej wyedukowany ( pamięta poprzednią końcówkę hossy z 2007r i solidną "lekcję" jak i szczere nazwanie GPW "kasynem" przez prezesa Belkę) Teraz mają kłopot komu "przekażą" papiery np. KGHM-u czy naszych banków? Przecież prawdopodobny jest cykliczny krach na surowcach w II poł. 2014r ( i na GPW?)
Podobne zmartwienie mają TFI, gdzie zarządzający liczą na złapanie na końcówkę wieloletniej hossy już tylko Kowalskiego
prześcigając się w prognozach wzrostów cen akcji o 10-20% w 2014r. Rekordowe niskie stopy procentowe
pozwolą im jak sądzę uzyskać spore ..trofea. Liczą na ostatnią falę wzrostową w okresie luty --lipiec 2014r przez zmianą
trendu. Będą używać też argumentu wzrostu PKB w 2014r. Moim zdaniem właśnie do zakończenie trwającej już 5 lat hossy brakuje ....wzrostu PKB w granicach 3-3,5% co jest możliwe w tym roku.
Zmiana trendu na spadkowy i początek bessy zawsze wiążę się z wyjściem poważnych inwestorów zagranicznych z naszej giełdy. Poważna gra o wielki szmal zaczęła się.
 

223
15:06, 09 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 221

Niby czemu nie zejdą? Bo Minister napisał sobie jakiś benchmark? Słyszał Pan kiedyś o funduszu emerytalnym z udziałem 80% akcji? Bo ja nie słyszałem. Na ogół fundusze tego typu mają charakter funduszy zrównoważonych, a czasem nawet funduszy stabilnego wzrostu.

Skoro są tacy pewni że nie zejdą poniżej 80% to po co ścieżka zabezpieczająca 75-55-35-15? Skądinąd napisana przez durnia, który nie ma zielonego pojęcia o inwestowaniu.

W tym roku nie zejdą, bo im nie wolno. Obowiązuje >75%. W przyszłym zejdą. Do lata jest okienko na wzrosty. Potem znowu szlaban. Taki sam jaki obserwujemy od dwóch miesięcy.

[To Pan teoria. Dużo czasu upłynie zanim sprawdzimy. PK]

224
15:41, 09 stycznia 2014
Ryszard ze Śląska pisze:

Np. będący w bessie KGHM
Gdyby zachował się zgodnie z A.T. to będąc w trendzie spadkowym i kilkumiesięcznej konsolidacji ( od końca czerwca 2013)
powinien wybić się zgodnie z trendem czyli w dół. Wielkie fundusze liczą jednak na jeszcze jedno wzrostowe odbicie
korekcyjne w trendzie spadkowym aby korzystniej pozbyć się tego papieru przed przewidywalnym krachem surowców.
Czy im się to uda nie mając sprzymierzeńca w OFE? Kto gra przeciwko trendowi ten przegrywa. A Kowalski nie udźwignie takiego ciężaru :-)))) Fundusze te w tym wielkie zagraniczne emerytalne kupowały ten papier po 20--50zł na przełomie 2008/2009r. Mają już potężne zyski i "amunicję" w postaci papierów aby dorzucić następne wielkie zyski grając na ...krótko.
Wielkie bankowe koty obrażone z powodu oderwania ich od koryta ( OFE) będą walczyły o wielki szmal w procesach
przed zagranicznymi sądami o odszkodowania a także mogą zemścić się na naszej GPW mówiąc jej " so long".

225
15:46, 09 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 223

Nie napinam się. Nie wykluczam że ma Pan rację, ale jednak pozostaję przy swoim. Przynajmniej na ten moment czyli wg wiedzy dostępnej dzisiaj. Zresztą na razie się zgadzamy. Wzrosty do lipca. W lipcu się zastanowię. Teraz nie ma sensu. W lipcu będę więcej wiedział.

A propos "dużo czasu upłynie zanim sprawdzimy" to chyba upłynęło już dość czasu aby rozstrzygnąć nasz spór sprzed 5 lat. Wtedy zapowiadał Pan nieodległy Armageddon (czyli drugą GORSZĄ niż polehmanowska falę kryzysu). Byłem skrajnie odmiennego zdania. Coś gorszego niż przełom 2008/09 nie mieściło mi się w głowie.

Tragedii jakoś nie ma ;-)

Proszę nie pisać że kiedyś będzie. To byłby truizm. Kiedyś na pewno będzie. Wystarczy że nie było w latach 2009-13 i że w ciągu najbliższych lat też się nie zanosi. To znaczy bessa to nawet w przyszłym roku, ale Armagedon nie. Jeszcze nie teraz.

[Tak, myliłem się, za szybko chcialem resetu. Często wieszczę coś za szybko, niestety :-(. Ale truzimem się jednak podeprę - zakładam, że za mojego życia go jeszcze zobaczę - chyba,  że mnie szybko szlag trafi, co wielu przyjęłoby z ulgą ;-))) PK]
 

226
16:03, 09 stycznia 2014
F pisze:

Czyżby zanosiło się dziś/jutro na ostre spadki w USA?
Naszym wtedy puszczą zwieracze i w 2 sesje zejdziemy na 2200, a potem to już mamy z górki.

227
16:59, 09 stycznia 2014
Ryszard ze Śląska pisze:

KGHM a dywidenda.

"KGHM planuje w 2014 roku wydać 2,8 mld zł na projekty inwestycyjne realizowane w Polsce" - poinformował w czwartek prezes KGHM Herbert Wirth
Zysk netto za 2013r wyniesie ponad 3 mld. zł a w 2014r będzie mniejszy powiedział dzisiaj prezes KGHM-u. Jakiej
dywidendy za 2014r można się spodziewać '-)?

228
18:35, 09 stycznia 2014
Jarek pisze:

Nie przepadam za rządem Tuska ani jego partią . Poglądy mam lewicowe, a te nijak pasują do neoliberałów z PO. Można powiedzieć że jestem prorynkowym socjalistą. Kiedyś poszukiwałem autorytetów bo tak mnie wychowano, ale dość już dawno temu wysłuchałem wywiadu PK który powiedział że nie uznaje żadnych autorytetów. Podobało mi się i od tamtej pory często słucham i czytam to co mówi i pisze. W większości zgadzam się , jedyny rozdźwięk to podejście do OFE , ja uważam że są tam moje pieniądze . Ale dajmy temu pokój.
Nie uważam że obecnie polska to Matrix niewolący obywateli, owszem jest zarządzana dość nieudolnie ale nie gorzej niż przez ostanie 25 lat. Uważam że Mazowiecki dokonał fatalnego i błędnego wyboru mianując neoliberalnego Balcerowicza, ale to nasz grzech pierworodny bo doszedłem do tego dopiero jakieś 15 lat wstecz a wcześniej dzieliłem ogólnopolski entuzjazm .Nie uważam też aby nomenklatura PRL miała jakiś decydujący wpływ na III RP . Raczej jestem zaskoczony że tak słabo odnalazła się w nowych warunkach. Nie wierzę w spiski, a cała spiskowa ideologia po prostu mnie śmieszy. W Polsce jest ona niemożliwa do zrealizowania bo zaraz ktoś by się wygadał. Nie oglądam się za siebie, zawsze patrzę w do przodu, nie mam w zwyczaju niczego żałować i liczę że Pan Piotr założy lewicową Partię do której będę mógł się zapisać. Dam duże wpisowe Panie Piotrze , niech Pan się zastanowi .... .

229
22:17, 09 stycznia 2014
mangus pisze:

Panie Piotrze!

Od połowy listopada już mamy 10% na Wig20 a na Wig prawie 9%. Wiem, ze uważa Pan że obecnie nie warto łapać spadających noży ale czy wciąż podtrzymuje Pan opinię, że dla polskich akcji rok 2014 będzie udany? Czy powinniśmy bać się scenariusza, ze gdy zakończą się spadki spowodowane zmianami w OFE, nie "wpadniemy" w korektę światową, która przecież jeszcze się nie zaczęła a od jakiegoś czasu jest oczekiwana?

[Niestety, ja też się tą możliwością niepokoję. PK]

230
22:59, 09 stycznia 2014
daras pisze:

#219 @_dorota
Chyba źle się wyraziłem. Powinienem napisać "Niektórzy" i dodać "niestety".
Natomiast opinia gospodarza to czysta złośliwość, zupełnie zresztą do niego niepodobna.

[Jak opinia? O czystkach? Jeśli ta to nie jest żadna złośliwość tylko fakt. PK]

#228 @Jarek
"zaraz ktoś by się wygadał"
A czy to jest w ogóle jakakolwiek tajemnica?!?!

231
23:01, 09 stycznia 2014
ciekawy pisze:

#192 R

O Jacku Karpińskim i jego komputerze i dalszych losach już wielokrotnie było głośno, ja po prostu nie wiedziałem że gospodarz forum zajmował się projektowaniem komputerów. Nie ma się co temu z drugiej strony dziwić skoro wówczas był na całym świecie bum na budowę komputerów. Znalazłem nawet informacje że od 1970 roku produkowała w polce Warszawsaka CEMI klony procesorów Intela 8080 -> MCY7880 oraz inne zgodne z nim podzespoły. Zdoni konstruktorzy lub hobbiści mogli więc produkować zestawy (jak APPLe) do samodzielnego montażu albo zmontowane , dla innych zaciekawionych technologiom ludzi , zwłaszcza młodzieży . Szkoda że produkowano głownie wielkie maszyny do zastosowań biznesowych . Wygląda że możliwości były , by stworzyć grupy fanów wokół ciekawych platform.

232
23:04, 09 stycznia 2014
daras pisze:

@PK
""Dyktatura Tuska" to brzmi śmiesznie ;-)"
Racja. Ale świadomość, że to wszystko dokonuje się ze społecznym przyzwoleniem wcale mnie nie cieszy ani nie śmieszy.

233
23:13, 09 stycznia 2014
daras pisze:

Bardzo dobrze chrakteryzuje jakość (a raczej jej brak) naszegoo państwa sprawa morderców skazanych kiedyś na karę śmierci. Ani w momencie zamieniania kar głównych na 25-letnie więzienie, ani przez kolejne 25 lat żadna władza nie wykazała się elementarną roztropnością. Ten przykład dokładnie pokazuje dojutrkowość naszej polityki. A właściwie brak polityki. O tym co będzie za 10, 20, 25 lat, nikt kompletnie nie myśli. To jest beznadziejne.

[W większości krajów, gdzie kadencje polityczne są kilkuletnie tak, niesiety, jest. W momencie zamiany na 25 lat nie bylo wyjścia, bo nie było wtedy kary dożywcia, ale co do kolejnych 25 lat to ma Pan rację. PK]

234
00:34, 10 stycznia 2014
Głos z Sali pisze:

Bardzo rzadko komentuję, chociaż czytam od ponad 5 lat. Potyczki Ogifa z Gospodarzem, choć wysokiej nieraz temperatury, zawsze były ozdobą tego bloga. Post # 225 zrobił na mnie wrażenie, a szczególnie odpowiedź - panie Piotrze, szacunek. Oby Pana szlag omijał przez wiele wiele lat, bo kto poprowadzi najlepszego ekonomicznego bloga w sieci?
Pozdrawiam
 

[Dzięki :-) PK]

235
08:51, 10 stycznia 2014
kot pisze:

Ważne , a nawet bardzo ważne:
http://biznes.pl/wiadomosci/wideo/rybinski-lpp-musiala-skorzystac-z-raju-podatkowego,5597342,wideo-detal.html

236
08:54, 10 stycznia 2014
kot pisze:

Prosiłbym Dorotę o komentarz poprzedniego postu!
Jak się to ma do dupereli dzieci resortowych i kopnięć w d.

237
10:30, 10 stycznia 2014
kk pisze:

@PK
...Słabość jest pokłosiem zmian w funkcjonowaniu OFE, która już skutkuje podażą papierów. Niestety transfer ponad połowy środków funduszy emerytalnych zaplanowany jest dopiero na początek lutego, więc do tego czasu sytuacja może pozostać nerwowa...
...W najbliższych tygodniach słabsze zachowanie indeksów w Warszawie może być kontynuowane.
Takie zachowanie polskiego rynku jest pochodną zmian w systemie OFE (w praktyce utrata zdolności zakupowej akcji przez OFE)...
To tylko dwa cytaty pokazujące jak przedstawiana jest teraz medialnie sytuacja na GPW. Kiedy rozpoczynały się spadki w grudniu 2013 nikt nie mówił wtedy o sprawie OFE, mówiono tylko że lada chwila pojawi się rajd św. mikołaja...
Teraz twierdzi się w komentarzach że OFE zakończą wyprzedaż na koniec stycznia i wtedy należy wejść na rynek...
Wniosek z tego taki że do odbicia powinno dojść zdecydowanie wcześniej niż na koniec stycznia...
Czytałem w #220 link który podała pani Dorota i Pański komentarz:
[Tym bardziej, że jak dzisiaj zameldowały media w porffelach OFE (po oddaniu 51,5% zostanie około 85% akcji). Nie muszą już na siłę sprzedawać. PK]
Szukałem w internecie coś a propos tego komentarza, ale nic nie znalazłem.
Mógłby Pan napisać o tym coś więcej ?
Pozdrawiam.

238
11:29, 10 stycznia 2014
Łukasz K pisze:

@ 237 KK
Zerknijcie dziś na obroty, Wig20 i Mwig40 - 2x większe niż do tej pory.... Wygląda jakby zaczynali akumulować

239
12:22, 10 stycznia 2014
_dorota pisze:

@ Kot, 236
To się ma jak piernik do wiatraka*. Obie rzeczy istnieją, ale nie muszą mieć wiele wspólnego (lub zgoła nic) i oba problemy nie muszą wykluczać się wzajemnie.

Wypowiedzi Rybińskiego na temat optymalizacja podatkowej (ostatni casus LPP) mają wiele prawdy w sobie. Rzecz jest subtelnej natury: jak zmniejszyć skalę tych "optymalizacji" nie łamiąc prawa wspólnotowego. To wymagałoby od organów podatkowych (a więc i Minfinu) pewnej dozy elastycznej innowacyjności :) Wprowadzana klauzula obejścia prawa może być w tym użyteczna. Oczywiście, jeżeli nie posłuży jako bat wyłącznie na spółki polskie, ale zostanie użyta powszechnie.

* Tak brzmiał temat jednych z pierwszych zajęć z logiki na pierwszym roku. Co ma piernik do wiatraka - jako ilustracja rozłączności pojęć.

@ Jarek
Wpisowe do takiej partii lewicowej może być duże. Będzie to partia lewicy pięciogwiazdkowej i all inclusive :)

240
12:54, 10 stycznia 2014
Super-senior pisze:

kk /237/ Należy pamiętać, że OFE było stworzone z myślą o bezpiecznym życiu generacji seniorów odchodzących na emeryturę. Jak obiecywano dostatnio, pod palmami, na które to obietnice BŚ wyasygnował 100 milionów dolarów. Przy okazji wzbogaciło się wówczas wielu, którym do emerytury było jeszcze daleko i jak piszą dalej się ubogacają. O giełdzie, obligacjach i innych wtórnych elementach nic nie mówiono. Teraz o emerytach zapomniano, także tutaj na blogu, a opinia publiczna słyszy praktycznie tylko głosy zagrożonych managerów. Przypomniała o tych podstawowych sprawach wybitna narodowa artystka K. Skrzynecka, której naliczono emeryturę w wysokości 38 złotych. Jak ona biedna przeżyje. O tym się nikt łącznie z Tobą nie martwi. I będzie bessa.

241
13:00, 10 stycznia 2014
krzys pisze:

@kk
"Kiedy rozpoczynały się spadki w grudniu 2013 nikt nie mówił wtedy o sprawie OFE, mówiono tylko że lada chwila pojawi się rajd św. mikołaja..."
Siejesz wroga propagandę. Jak to nikt nie mówił? Nie czytałeś co się działo w listopadzie? Ogif i PK nawrócili mnie na s-ki (podali za R. Hirszem date 31 stycznia a ja oczekiwałem okresu spadkowego na kwiecien-lipiec). Wielkie dzięki jeszcze raz. Dobrze zarobiłem dzięki wam.....i nadal zarabiam...pozycje itd....
Efektem był brak wiary: neo-klauni przescigali sie w infantylnych docinkach typu: nie liczy się, po sesji...tylko co to miało do rzeczy, gdy moje wpisy dotyczyły podpięcia się pod ogifowe scenario? Zaśmiecanie bloga docinkami, wymysłami,

PS. Ogif masz zły timing co niejednokrotnie potwierdziłeś, uzasadnienia są logiczne ale nie trafiają on time, 2 tyg czy 5 mies to zbyt duze wyprzedzenie dla krotkoterminowych traderow ale cenne do przemyslenia na dluzsze: srednie dystanse.
Nadal nie widze wymiany pakietowej na peo,pko,kgh,pzu,pkn, tps, pge, tau...czyli to nie ten poziom. Czekam.

242
13:28, 10 stycznia 2014
krzys pisze:

@Łukasz K
Obroty są średnie. Jak tak dalej "kocięta" będą merdać indeksem to.....F.swoja pognozamoże trafić w 2200!!!...
Może być jeszcze gorzej, gdy korekta na serwispacku500 zejdzie sie z koncówką stycznia i oby 31 stycznia nie stał się prawdziwym dniem Trzech Wiedźm (niski poziom i 6mld obrotu).

243
13:41, 10 stycznia 2014
kot pisze:

-Dorota, ależ ma! I to bardzo. -I zgodnie.
Napisałaś wcześniej jeszcze, (jeśli czegoś nie skonfabulowałem), że należałoby........ pociągnąć..... tych,
którzy np dopuścili do exodusu ponad dwóch milionów Polaków.
Rządzili na tyle źle, że zabrakło dla nich pracy. Zgadzam się, że to psi obowiązek/ zaniedbanie rządzących.
I trzeba to wykrzyczeć.
Ucieczka (lub wyparowanie ich do virtualu) pieniędzy, wielkich pieniędzy z Polski, nie tylko z Polski, to problem światowy obecnej fazy rozwoju kapitalizmu.
Więc przekręty, pana X czy zaniedbania pana Y( motywowane jakkolwiek), których to panów należałoby pociągnąć..... i nic by z tego nie wyszło, bo młodzi dalej by wyjeżdżali,
- to pikuś.
 

244
16:47, 10 stycznia 2014
Magnavox pisze:

@ Wszyscy

http://bankier.tv/kuczynski-najgorsza-gielda-na-swiecie-14562.html

Pozdr, M.

245
17:29, 10 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Krzys # 241

Nie podaję na blogu swoich aktualnych pozycji. Więc nic o tym nie wiemy czy mam dobry/zły timing, czy zarabiam/tracę.
Bynajmniej nie twierdzę iż dobrze prognozuję. Zresztą IMHO nikt nie robi tego dobrze, a czasem to każdy trafia. Nawet ja ;-)
Ostatnio mi się udało bo trwająca fala spadkowa nie jest dla mnie zaskoczeniem. Teraz zwiastuję pół roku wzrostów i zobaczymy czy będę miał rację.

Argumenty za:
-marketingowy show OFE przed i w trakcie decydowania ZUS/OFE
-po styczniu OFE nie muszą sprzedawać nawet gdyby giełda solidnie rosła, napływ nowych składek utrzyma poziom zaangażowania w akcje 80-85% nawet gdy indeksy będą rosły
-taniość p/bv=1 dla WIG nawet ciut niżej, normalne to nie jest, straszna taniocha. Tutaj dwa pod-argumenty: zdrowy rozsądek podpowiadający że przeciętna firma jest więcej warta niż jej wartość księgowa, oraz statystyka http://www.gpw.pl/analizy_i_statystyki_pelna_wersja
-wbrew pozorom p/e też jest tani, w tej chwili nie wygląda, ale siedzą w nim zyski z katastrofalnego kwartału IV2012 gdy były gigantyczne odpisy firm budowlanych i deweloperów, w drugiej połowie maja mianownik ułamka będzie znacznie większy i zrobi się mnóstwo miejsca na wzrost licznika
-bezinflacyjna faza ożywienia gospodarczego - ulubiony czas byków
-duży dystans do odrabiania względem rynków bazowych

Dostrzegam jeden silny argument przeciw. W okresie luty-lipiec są duże szanse na korektę giełd zachodnich. Myślę że płaska, płytka lub nawet umiarkowana korekta Zachodu nam we wzrostach nie przeszkodzi, bo jest dużo okoliczności sprzyjających warszawskim bykom. Ale solidna korekta Zachodu spokojnie może moją prognozę uczynić nietrafioną.

P.S. To się zacznie już w styczniu. Zaraz. Zbyt wielu czeka na luty. Z tym że nie na pewno ;-) Jednak OFE jeszcze trochę wywalą i to pewnikiem w styczniu, bo jak już muszą wywalić to koniecznie w styczniu (to zmniejsza transfer dla ZUS).
Hmmm. Może płaska druga połowa stycznia, a potem up.

246
18:24, 10 stycznia 2014
anonim pisze:

Kot 243

Idąc twoim tokiem rozumowania, należy dac sobie spokój z zatrzymywaniem morderców bo przecież to życia ich ofiar nie wróci więc po co to roztrząsać, było mineło. Bardzo ciekawa logika.

Panie i Panowie czy ktoś jest w stanie oszacować jak wielkie oszczędności dla gospodarki i ludnośći przyniosła aktualna jakżesz cudowna zima? Myśle, że liczby idą w mld złotych. Nie wiem czy ktoś (poza analitykami) to bierze pod uwagę, że PKB za 4 kwartał może być dużo lepszy niż wcześniej zakładano.

Jeśli zaś chodzi o naszą giełdunie to jak w pysk strzelił należy nam się ładne odbicie, myślę, że 2500 jest w zasięgu. To takie odbicie przed totalnym załamaniem grubo poniżej 2000 ale mimo wszystko myślę, że nie przed wakacjami.

247
20:07, 10 stycznia 2014
kot pisze:

a.246
-Skąd Ci przyszło do głowy,że chcę zlikwidować sądy i prokuraturę.
Jest to pierwszoplanowy aspekt życia społecznego.
Lecz ten blog tym tematem się nie zajmuje.

248
20:28, 10 stycznia 2014
kk pisze:

@ krzys #241
"Kiedy rozpoczynały się spadki w grudniu 2013 nikt nie mówił wtedy o sprawie OFE, mówiono tylko że lada chwila pojawi się rajd św. mikołaja..."
Siejesz wroga propagandę. Jak to nikt nie mówił? Nie czytałeś co się działo w listopadzie? Ogif i PK nawrócili mnie na s-ki ...

Pisałem oczywiście o tzw.oficjalnych komentarzach pojawiających się w mainstreamowych mediach, tu na blogu oczywiście była dyskusja na ten ten temat i oczywiście dotyczyła ona tekstu R.Hirscha , a wnioski z tej dyskusji były całkowicie inne od tych medialnych... To chyba oczywista oczywistość...
I tak jak przed grudniem mówiono i pisano w oficjalnych mediach że czeka nas rajd św.mikołaja tak teraz twierdzi się że spadki na giełdzie będą trwać do końca stycznia...( te twierdzenia poparłem odpowiednimi cytatami z oficjalnych komentarzy rynkowych )
Czytaj ze zrozumieniem i nie siej wrogiej propagandy :)

 

249
21:13, 10 stycznia 2014
daras pisze:

#233 @PK
Jest to rzeczywiście w jakimś stopniu cecha każdej demokracji (m.in. dlatego ustrój ten jest skazany na klęskę) ale w Polsce jest ona aż za nadto widoczna. Przecież wiadomo jak należało postąpić. Trzeba było najpierw wprowadzić karę dożywotniego więzienia a dopiero potem tę idiotyczną amnestię. Albo pozostawić karę śmierci i wprowadzić moratorium na jej wykonanie (przedłużane tak długo dopóki te kanalie żyją). Teraz wychodzi na to, że będziemy więzić ludzi bez prawomocnego wyroku. Naciągniemy prawo, konstytucję, a trybunały przymkną na to bezprawie oko. CYRK! Do tego niebezpieczny cyrk! W dodatku robiony na kolanie w ostatniej chwili.
Pamiętam, że wtedy zwracano na to uwagę. Ale niektórzy politycy gdy usłyszeli, że będzie jakis problem za 25 lat to sie zwyczajnie śmiali. Skoro w tak ewidentnej, prostej, łopatologicznie prostej sprawie, zabrakło wyobraźni to co dopiero mówić o innych, bardziej złożonych zagadnieniach.
Nie mam poczucia, że ktoś polskie sprawy prowadzi. One się toczą. Zręcznie popychane przez niekoniecznie przyjaciół.

250
21:30, 10 stycznia 2014
daras pisze:

#243 @kot
W czasie trwania kryzysu greckiego czytałem w jakiejś papierowej gazecie obszerny komentarz niemieckiego analityka który w jednym zdaniu by brzmiał tak: "każde panstwo potrzebuje patriotycznie nastawionej, silnej warstwy przedsiębiorców gotowych brać odpowiedzialnośc za kraj we własne ręce". Swego czasu cytowałem tu fragmenty artykułów i linkowałem całe numery "Przeglądu Technicznego" z końca XIX wieku. To był nieprawdopodobny, zachwycający wręcz, przykład tego typu postawy. Oni (przedsiębiorcy, inżynierowie, kupcy) robili polityke polską nawet w tak dramatycznie niekorzystnych warunkach jak czas zaborów (okres po powstaniu styczniowym był wyjątkowo ciężki).
A co mamy dzisiaj??? "Elita", która nami (nie) kieruje a została wyłoniona właśnie po okrągłym stole ma wszystko w d...ie. Ważne żeby się nachapać i spie...lić na Malediwy.

251
22:11, 10 stycznia 2014
Warszawak pisze:

#127 @Super-senior

Piszesz Pan:

"Nie czyta, gdyż jak twierdzi przy czytaniu zbiera ją na płacz. Kto jeszcze płacze?"

Ja, Warszawiak zresztą, były wilk morski, który ma to i owo obrośnięte muszlami.... płaczę zawsze jak se puszczę to:

http://www.youtube.com/watch?v=C3UShVhBNLs

tzn pełną ścieżkę dźwiękową z filmu "Les Miserables" (Nędznicy), na którym byłem w tym roku w lecie w letnim kinie w Duesseldorfie, coś pięknego i nie drogo (na film zaprosiła nas córka) ;-) wszystkim naprawdę wszystkim polecam..... oczywiście po za neoliberalnymi Pustakami.... te jednokomórkowce nie są wstanie zrozumieć tego filmu.

Warszawiak.

PS.

" Post # 225 zrobił na mnie wrażenie, a szczególnie odpowiedź - panie Piotrze, szacunek. "

Panie glos z sali zresztą.... szacunek to się Panu Piotrowi należy za odwagę prowadzenia bloga.... a za odpowiedź to już nie koniecznie....ponieważ to była konieczność, pod groźbą całkowitej utraty wiarygodności... a szacunek w tej i podobnych sprawach należy się na tym blogu każdemu kto walczy o prawdę..... pomimo poniewierki i banicji też na tym blogu..... tzn od czasu do czasu Ogifowi, prawie zawsze Dorocie i jeszcze jednemu też.....

252
22:14, 10 stycznia 2014
F pisze:

@daras #249/250

Bardzo słuszne uwagi i niestety przygnębiające.
Z jednej strony, to dobrze, że coraz więcej ludzi zauważa beznadzieję w tym kraju, a z drugiej strony-co z tego jak nic się nie zmienia na lepsze.
Taka sytuacja długo się jednak chyba juz nie u3ma, bo zauważyć się da, że ludzie mają już tego dość.

"Zręcznie popychane przez niekoniecznie przyjaciół"
Powiem więcej - jak na dłoni widać, że popychane przez nieprzyjaciół.

253
22:18, 10 stycznia 2014
F pisze:


[ciach. Dać trochę luzu i już się zaczyna... Czysta polityka. PK]

254
22:21, 10 stycznia 2014
F pisze:


[ciach. na inne Forum z tymi linkami, proszę. PK]

255
22:22, 10 stycznia 2014
kot pisze:

daras czy wtedy "przedsiębiorcy, inżynierowie, kupcy" kierowali się chciwością czy czym więcej?
Oni wtedy marzyli aby mieć własne państwo: potem była Gdynia, COP, a przede wszystkim, punktualne koleje i Poczta Polska
Pamiętasz pod jakim wezwaniem budowano państwo po 89 .
Precz z państwem -państwo -stróżem nocnym. Niech żyje chciwość. Dobre tylko to co prywatne.
Takie ustawione cele i wieloletnie wychowanie skutkuje!

256
22:22, 10 stycznia 2014
anonim pisze:

Witam. krzyś 241, kk 248

Nie wiem kto to ten Hirsch, ale nieskromnie zacytuje swój post z 18 listopada zeszłego roku, który wciąż jest aktualny, jest to odpowiedź na post FV.


"Mój scenariusz sie nie zmienia najbardziej prawdopodobny założony przeze mnie to horyzont w przedziale 2300 - 2700 do czerwca przyszłego roku. Te 3000 to tylko takie gdybanie, ze może jednak odważa sie na taką akcję bo teoretycznie nie pozostawili wiele miejsca na mój scenariusz. Jesteśmy w takim terminie że właściwie spadki są mało prawdopodobne co nie oznacza, że niemozliwe. Główny scenariusz zakładał dojście do 2600 a następnie spadek ok. 300 pkt, co pokrywa sie z bujaniem w przedziale 2300 -2700. Jeśli pojedziemy na 3000 to oczywiście mój plan spali na panewce ale nie można wykluczyć, ze jak gospodarz "zalecał" OFE pompke to właśnie to czynią. Problem w tym, że jeśli OFE zrobi taką wielką pompkę to ja wówczas w OFE nie zostane a miałem taki zamiar, bo oznacza to tylko tyle, że zachęcimy ludzi do pozostania w OFE a potem tylko wodospad. Przecież nikt normalny nie zainwestuje w akcje jeśli np. w czerwcu przyszłego roku wig20 będzie na poziomie 3500 pkt powiedzmy."


Dalej podtrzymuje swoją prognoze. Teraz jak pisałem już w poście #246 należy sie nam odbicie a potem pewnie znów bujanka w wyznaczonym przedziale i tak do wakacji. Sam jestem ciekaw czy sie sprawdzi ale jak już wspomniałem opcyjni rzadko się mylą. Jak się poźniej okazało pisałem to na samym szczycie i dziś jesteśmy 300 pkt niżej :) a wówczas mało kto obstawiał taki scenariusz.
 

257
00:21, 11 stycznia 2014
krzys pisze:

@kk #248
Byłeś nieprecyzyjny.
@kot #247
Co do sądów to już przekracza ludzkie pojęcie. Nowy pozew polszewickiej Policji już trafił do SR a sekretarka nie chciała podać "o co chodzi" na dodatek wygrażała, że Sędzia zastosuje "tzw środki" aby zatrzymać mnie w Polszewickiej Respublice.
Zwiną mnie z lotniska czy nie? To wszystko w ramach koleżeńskiej przysługi?? Warto się wysilać? Przecież jestem zerem.

[Nie wiem, o co Panu chodzi. Puszczam, ale sygnalizuję, że określenia przrz Paa użyte bardzo mi się nie podobają. PK]

 

258
09:22, 11 stycznia 2014
kot pisze:

"aby aktywność oddolna nie sprowadzała się do oburzenia, które wykorzystują rozmaici demagodzy i populiści."
-to Hausner, który nigdy nie był dla mnie autorytetem, ale tu akurat zagadał do rzeczy.
Czy zauważyliście, że u nas opozycja gdy ma szanse zabrać głos obsobacza konkurenta nie wykorzystuje okazji do
lansowania swoich rozwiązań?!
A przecież strategie powinna wymyślać opozycja,
bo rząd jest od realizacji , a nie od myślenia.

259
12:59, 11 stycznia 2014
Stały_Czytelnik pisze:

@ Piotr Kuczyński
@ Super-senior

Książka Andrzeja Walickiego "Od projektu komunistycznego do neoliberalnej utopii" jest dostępna w postaci pliku .pdf na stronie Wydawnictwa Universitas: http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Od_projektu_komunistycznego_do_neoliberalnej_utopii_3242.html

[Dzięki. PK]

260
19:53, 11 stycznia 2014
Zenon Górecki pisze:

Nałóżcie na siebie wykresy Wig20 i Shanghai-comp....z tego widać,że to nie same OFE są przyczyną spadków. Może w jakimś stopniu,ale raczej minimalnym.Do Chin nasze OFE nic nie mają,a tymczasem mamy wręcz kopię wykresu Wig20

[Znam teorię o WIG20 i SC, ale uważam ją za dopasowywanie faktów do przypadkowej korelacji. PK]

261
23:57, 11 stycznia 2014
daras pisze:

@kot
#255
Trudno się z tym nie zgodzić.

#258
"Czy zauważyliście, że u nas opozycja gdy ma szanse zabrać głos obsobacza konkurenta nie wykorzystuje okazji do
lansowania swoich rozwiązań?!"
Pytanie jest takie czy projekt takiego rozwiązania w ogóle dotrze do opinii publicznej. Ja, poza Trójką, nie śledzę na bieżąco wiadomości w mediach (rzucam czasem okiem na nagłówki w portalach internetowych ale one zamieniają się w jakieś ścieki). Pamiętam jednak, że raz czy dwa wszedłem specjalnie na stronę partii opozycyjnych i oglądnąłem w całości ich konferencje prasowe (a raczej prezentacje programowe) - czysty masochizm, prawda?. Pamiętam sprawę drogich podręczników szkolnych. Sprawa może nie najważniejsza. Mniejsza o szczegóły ale muszę powiedzieć, że ze zdziwieniem stwierdziłem, że padło tam kilka naprawdę ciekawych, dobrze uzasadnionych, propozycji. Czy myślisz, że cokolwiek przebiło się do wiadomości? Że Monika Olejnik zorganizowała w studiu jakąś burzę mózgów? W wiadomościach można było zobaczyć 3-4 sekundową (czyli jednozdaniową) migawkę bez żadnej sensownej informacji. Tylko codzienną beznadziejną młóckę.
W Polsce są jeszcze miejsca gdzie próbuje się coś sensownego wymyślić (np. ten wywiad z Hausnerem). Ale kogo to obchodzi?
http://www.sobieski.org.pl/category/polska-wielki-projekt/

262
00:00, 12 stycznia 2014
daras pisze:

@ciekawy #230
Sporo roczników inżynierów uczyło sie na tych scalakach techniki cyfrowej i programowania. Łezka w oku ...

263
10:19, 12 stycznia 2014
Super-senior pisze:

Nie ma felietonu Gospodarza w GW. Jest natomiast felieton Amerykanina, pana M.A. Orensteina jak stamtąd widziana jest Polska. http://wyborcza.pl/magazyn/1,135761,15252939,Jak_wysoko_poleci_Polska_.html Ciekawy, ale w gruncie rzeczy uzasadnia często wyrażany pogląd o kolonializmie lub neokolonializmie. Krótki cytat; Ważna część machiny eksportowej Niemiec jest dziś zlokalizowana w Polsce. Polska korzysta z niemieckich inwestycji i dostępu do niemieckich rynków, a Niemcy, dzięki temu,że koszty są w Polsce niskie, a kwalifikacje pracowników wysokie, traktują ja jako platformę produkcyjną, żeby konkurować z Azją Wschodnia. Niektóre gałęzie niemieckiego przemysłu potrafią wytworzyć w Polsce towary taniej niż gdyby to robiono w Chinach." Warto wiedzieć przy okazji, że koszty pracy roboczogodziny w Niemczech wynoszą 26 Euro, w Polsce 6 Euro. I o to chodzi.

[Piszę co 2 tygodnie. PK]

264
11:23, 12 stycznia 2014
kot pisze:

- daras,
miałem na myśli myśl
strategiczną,
której partia rządząca zajęta rządzeniem nie jest w stanie sformułować.
Pomniejsze rozwiązania leżą oczywiście w kompetencjach kompetentnych ministrów i ich zespołów doradczych.
Jeżeli nie ma strategii rozwojowej na poziomie- w uproszczeniu mówiąc- ośrodków uniwersyteckich (teraz doszedł internet) i ich telewizyjnego rozpowszechnienia; w konsekwencji przełożenia
na skład parlamentu, na jego preferencje, to
żaden rząd nie jest w stanie wiele zdziałać......... poza trwaniem.
A więc jest jak u Gogola:
Kogo krytykujecie, postawcie przed sobą lustro.

Proszę bardzo zamieścic tylko raz

265
12:27, 12 stycznia 2014
dran pisze:

Pytanko, co to są innowacje? Co przez to rozumieją inżynierowie a co ekonomiści, a co politycy. Czy to to samo co postęp techniczny, high- tech, czy coś takiego o czym się gada tylko aby robić wrażenie "proinnowacyjnego" i blokować jak się tylko da . Kto to ma robić i w czyim konkretnie interesie. Bredzenia, że to dla"Polski i całego społeczeństwa" nie kupuję. Moim zdaniem rząd i opozycja zebrani w kupę jako "politycy" robią co się tylko da aby żadna innowacyjność nie miała racji bytu, Jest to bowiem sprzeczne z interesem "wielkiego brata", jakim zamiast ZSRR jest obecnie zachodni i rodzimy kapitał. Jaki jest tego mechanizm uczy historia Prestona Tuckera i jego samochodu.

266
14:24, 12 stycznia 2014
kot pisze:

#dran 265, dobre pytanie!
-Czy tylko high- tech.
Ponieważ jesteśmy częścią globalnej wymiany, musimy mieć coś ,
co będzie pożądane i chętnie nabywane przez innych.
Przyjęło się, że to ma być produkt high- tech
z dużym wkładem myśli - to na pewno...... ale nie koniecznie, wysoko przetworzony.
Pozostańmy przy tym, że musi to być coś co zawiera oryginalną myśl lub coś takiego jak
produkcja filmów w USA, która jest jedną z najbardziej dochodowych gałęzi ich gospodarki.
Mamy niezłe rolnictwo i przemysł przetwórczy.
Rzecz w tym aby otwierające się szanse były popierane i lansowane przez władzę wszystkich szczebli.
To znaczy, że musimy zmienić mentalność. Beznadzieja.

267
22:07, 12 stycznia 2014
dran pisze:

#kot 266
Dziękuję. W pełni zgadzam się z poglądem, że innowacyjne projekty muszą być "pokupne". Moim zdaniem lepiej w kraju, zagranica sama przyjdzie. Ale sam pomysł nie wystarczy, trzeba kasy. Innowator jej nie ma, bo jakby ją miał, to nie byłby innowatorem tylko: gangsterem, skorumpowanym politykiem lub biznesmenem z raju podatkowego. Żadna z wymienionych grup innowacjami się nie zajmuje, chyba że dorywczo w branży oszustw podatkowych i narkotyków . Mógłby taki innowator, wziąć jakieś wspomożenie od np. z ARP ale nie weźmie bo nie ma wkładu własnego. Mógłby zastawić co ma, ale na ogół nie ma.
Czy można inaczej? Oczywiście, trzeba było dać p. Łągiewce (innowator od zderzaka) ze 12 milionów, dwa na opędzenie bidy, a dziesięć jako udziały w fabryce i mielibyśmy miejsca pracy, podatki i i coś zagranicy do zaoferowania.
No i dlaczego tak być nie może? Bo urzędasy i politycy nic by z tego nie miały.

268
23:04, 12 stycznia 2014
daras pisze:

#264 @kot
No teraz to się trochę zagalopowałeś. Biedny rząd nie ma strategii bo opozycja jej nie wymyśliła. Więc rządzi jak rządzi - a to wszystko przez opozycję.
To władza ma dostęp do wszystkich informacji, również tych niejawnych, ma dostep do instytutów i uniwersytetów. Ma też pieniądze konieczne do opłacenia analiz/specjalistów itp. Nawet jeśli opozycja ma jakieś swietne pomysły to i tak się o nich nie dowiesz. Media skutecznie to filtrują i podają papkę.
U znajomych oglądałem dzisiaj wiadomości tv regionalnej. We wszystkich omawianych sprawach prezentowano wyłącznie stanowisko władz. Np. w sprawie wstrzymanej budowy Parku Wodnego w Słupsku. Przekroczono już budżet, wydano ponad 50mln. Brakuje 17 mln - wstrętni radni na złość prezydentowi nie chcą dać tych pieniędzy.

269
09:32, 13 stycznia 2014
kot pisze:

daras, g. prawda jak mawiał taki fajny ksiądz.
Po kolei "biedny rząd" ten biedny rząd był kiedyś też w opozycji, więc idąc do władzy powinien iść z gotową strategią, a nie ją na kolanie wymyślać gdy jest przy władzy i nie ma do tego głowy. To porostu niemożliwe, a niemożliwego nie przeskoczysz.
Brak informacji? Rzecz w tym, że dla zmian istotnych jest jej wystarczająco. Udowodnię.
Dostęp do instytutów i uniwersytetów, tak jakby to były instytucje operujące tajnymi informacjami?! Ma taki sam dostęp jak Ty.
Rzecz w tym,że w tych szacownych gabinetach są puste szuflady.
Bo jak zauważyłeś media mielą ciągle tę sama pakę, a uniwersytety nie są lepsze.
Tusk j choćby zmieniał ministra zdrowia po każdej wpadce i szukał kandydatów ze świecą to nie jest w stanie wycofać się
z dawno przyjętego założenia, że dobra służba zdrowia to prywatna służba zdrowia, ciężko też odstąpić od przyjętych wydatków 5% PKB, a za takie pieniądze dobrej służby zdrowia robić się nie da. Obowiązuje przekonanie,że nie można
dosypać bo wszystko pójdzie na zmarnowanie i masz -kółko się zamyka. Czy sposób myślenia PIS albo SLD znacząco odbiega od tego sposobu myślenia. Więc co politycy robią .......ruchy pozorne. Łączenie dzielenie i takie tam tralala
Inny przykład energetyka.
Trzeba powziąć decyzje, niełatwą, co robić z energetyką na jakim kierunku angażować pieniądze.
Węgiel, atom łupki, energia odnawialna.
Czy opozycja ma jakieś sensowne propozycje?
Ba nie ma dobrych kryteriów wyboru. Jak nie ma kryteriów z mocnym poparciem politycznym to do głosu dochodzą interesy i naciski...... im większe pieniądze tym naciski większe. I nie koniecznie mamy do czynienia z korupcją. Po prostu silniejsi są bardziej przekonujący.
Bez dobrych kryteriów nie podejmie się dobrej decyzji.
Zmorą nie tylko Polski jest bezrobocie, szczególnie wśród młodych. Czy słyszałeś aby takie kryterium znalazło brano pod uwagę w tym wypadku.
Ale już wybór kryteriów jest sprawą
ideologii, filozofii -wyborem tego co jest dla nas ważniejsze, a co mniej ważne.
Czy rząd jest w stanie tym się zajmować? -Od niego wymaga się szybkich decyzji i realizacji.
Media są jakie są. Masz racje.
Powinna być państwowa wolna od komercji silna telewizja państwowa.
Bo obywatele maja w końcu takie poglądy jakie królują w telewizji.
A jakie są w telewizji ? Kształtowane przez komercje, przez przypadek i przypadkowych niedouczonych dziennikarzy.

270
15:27, 13 stycznia 2014
_dorota pisze:

@ OFE a podaż akcji
W sobotnim Parkiecie jest (na drugiej stronie) mała notatka S. Kozłowskiego "Transfer pieniędzy z OFE do ZUS będzie osłabiał szeroki rynek". On tam pisze, że aktywa OFE zostaną uszczuplone o 51,5% wg jednego z dwóch wskazań: z 3.09.2013 (WIG miał wtedy 48969) lub z 31.01.2014. Stąd: wyższa wartość w końcu stycznia powodowałaby konieczność większego transferu. Stąd wyciąga wniosek, że do końca stycznia wzrosty WIG nam raczej nie grożą. Raczej dociągnięcie do poziomu z 3.09.2013.

Są jeszcze inne czynniki niż działaność OFE, ale jest to ciekawa hipoteza.

Jak kogoś interesuje całość (sens streściłam) to tutaj, dostęp na SMS:
http://archiwum.parkiet.com/artykul/752556_Transfer_pieniedzy_z_OFE_do_ZUS_bedzie_oslabial_szeroki_rynek.html

Ciekawe, co na to HELOŁ :)

271
17:16, 13 stycznia 2014
ogif pisze:

@ Dorota # 270

Znam sprawę od dawna. Stąd moje przekonanie o słabym grudniu i styczniu oraz dobrym okresie luty-lipiec. Praktycznie wszystko z tego co OFE zamierzają wywalić w tym roku zostanie wywalone jeszcze w styczniu.
Kozłowski zaspał. Ty chyba też.
Nie ma innych czynników niż działalność OFE tzn. są, ale zbyt mało ważą wobec czynnika podstawowego.

272
18:58, 13 stycznia 2014
Łukasz pisze:

Panie Piotrze,

Co do PITów wypełnianych przez urzędników to proszę wziąć pod uwagę efekt zwiększonej wydajności wynikający z podziału pracy ;-)

Widzę to po sobie gdy co roku wypełniam pita giełdowego dla siebie i swojej żony, wypełnienie pierwszego zajmuje mi 2-3 więcej czasu niż drugiego. Myślę, że wypełnieniu 50-100 tempo wzrosłoby 7-8 krotnie. Dodatkowo przy takiej ilości można będzie w przyszłości poprawić kwestie informatyczne, skanowanie pewnych rzeczy, ale przede wszystkim chodzi tu o pierwszy argument.

[To się udać nie może ;-) PK]

273
22:48, 13 stycznia 2014
daras pisze:

@Kot
Jesli mam Twój głos rozumieć jako ubolewanie, że w Polsce nie ma "uniwersytetów", które najpierw wychowałyby polityków a potem były dla władzy (KAZDEJ WŁADZY) zapleczem intelektualnym to się z Tobą zgodzę. U nas politycy mają blade pojęcie o sprawach o których potem decydują. I nie widzę też instytucji, które mogłyby być sprawnymi narzędziami dla przywódców. Bo np. taka Merkel podejrzewam wcale taka mądra nie jest ale jej urząd ma wsparcie w porządnie funkcjonującym aparacie państwowym, który potrafi wskazać sensowne kryteria, którymi należy sie kierować przy podejmowaniu wyboru. U nas prowizorka i improwizacja. Dopóki można było mówić "celem Polski jest wstąpienie do UE i NATO" to jeszcze politycy potrafili to powtórzyć. Teraz jednak jest pustka ...
Ale opozycja nie zapełni "uniwersyteckich szuflad". To władza ma narzędzia żeby tego typu instytucje zaprząc do propaństwowej pracy.
Ja, prawdę mówiąc, nei wiem co do powiedzenia ma opozycja w wielu ważnych sprawach. Nie mogę non-stop ślęczeć nad ich dokumentami programowymi, relacjami z przeróżnych konferencji, nad projektami ustaw, które tkwią w zamrażarce sejmowej. Żadne media nie informują o tym na bieżąco. Żaluję każdej minuty, którą zdarza mi sie spędzić przed przeróżnymi pseudo-wiadomościami.

274
23:03, 13 stycznia 2014
daras pisze:

@Kot
trochę na temat
http://rebelya.pl/post/5422/szatkowski-zbroimy-sie-na-potege-ale-bez-adu-i-

275
06:07, 14 stycznia 2014
Joker pisze:

@akcyza na paierosy.
Ostanio jestem bardzo zajety, jednakze pare ciekawych spostrzezen. Spedzilem ostatnio pare dni w Zachodnio-Pomorskim. Mialem okazje obserwowac jak ludzie ktorzy juz nie sa w stanie kupic papierosy, zaczynaja je sami skrecac. Zarobki tam czasto to max 1000zl w miesiac. Ludzie ktorzy duzo pala nie sa w stanie wydac 300zl miesiecznie na papierosy. 0,5 kg dobrej jakosci tytoniu mozna na wioskach bez problemu kupic w cenie 30-50zl/ Jeden papieros to okolo 0.75 grama tytoniu. Wiec z 0.5 kg tytoniu mozna skrecic prawie 700 papierosow(ok 35 paczek) Zarobki nie pozwalaja na kupna papierosow z akcyza. Mowiono mi, ze sa takie miejscowosci, ze nikt juz nie kupuje papierosow. Siedzialem w knajpie a obok mnie 4 facetow skreca,fajki, nawet sie nie czaja. Zreszta pochwalilem ich, co wywolalo dluga dyskusje. Tlumaczylem, uzywajcie gotowki, placcie bez faktur.. Wasz (nie)rzad i tak te wszystkie Wasze podatki rozkradnie oraz zmarnotrawi.
Dodajmy nowa akcyze na papierosy. Dodajmy, ze z czasem Ci ludzi beda scigani przez prawo wiec naucza sie uzywac Bitcoin dla wlasnego bezpieczenstwa od tyrani panstwa. Trzeba bedzie przyjac do pracy pare tysiecy nowych celnikow dla pilnowania pol pod uprawami tytoniu.. (urzad celny odpowiada za akcyze) Jak juz wiecie urzad celny sciga producentow karetek pogotowia za nieoplacona akcyze od tych aut. http://ksiegowosc.infor.pl/podatki/vat/akcyza/321039,Akcyza-i-clo-od-karetek-pogotowia-i-innych-pojazdow-sanitarnych.html
Spodziewajcie sie celnika juz wszedzie! Bedzie pilnowaj jak Wasz wyszabrowac z akcyzy. A zarobi przemyt, mafia I zlodzieje.

Nie mowiac o tym, ze klania sie Wam krzywa Laffera:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_Laffera
“Wartość przychodów budżetowych przy stawce opodatkowania dochodów równej jest zerowa. Zgodnie z teorią Laffera kolejne wzrosty stawek opodatkowania powodują coraz mniejsze przyrosty przychodów podatkowych, aż do momentu, w którym dalszy wzrost stawki będzie skutkował obniżeniem całkowitej wartości przychodów z tytułu podatków. Gdy stawka opodatkowania dochodów osiągnie , przychody znów będą zerowe"

Jak pamietacie, zawsze mowilem, ze od 45r tym krajem rzadza szalency i psychopaci. Kraj jest niereformowalny!!!!! Wkrotce , wszyscy zaczna pedzic alkohol. Na intrnecie można kupic tanie zestawy do produkcji spirytusu. Z jednej strony plebs skreca gilzy a z drugiej marka RESERWED wieje w offshory. Marka Reserwed by nigdy nie zaistniala, gdyby nie zabojczy ZUS, VAT i wojna z przedsiebiorczoscia. Golym okiem widzac, ze kraj jest w stanie anarchii. Ogromna część ekonomiki jest sztuczna, napedzona szucznym pustym kredytem, więc się zawali przy najblizszym kryzyse. W kolejce do koryta są już następni psychopaci, którzy zamienia obecnych lajdakow. Obecni lajdacy zostana komisarzami, którzy na konie c kariery poprzywaza po 2 mln Euro pensyjek z Waszych podatkow. Demokracja doprowadzi do anarchi a anarchia do puczu. Gdy utrzyma się koncepja banku centralnego to cykl się zachowa. Kowalska już nie chce pomiotu, widziac to cala anarchie. Więc kraj wymiera. Mlodzi są nie glupi, więc wieja gdzie pieprz rosnie. Zblizaja się czasy, gdzie jedyne wyjscie honorowe dla starego czlowieka to będzie samobojstwo. Tak już było w Niemczech w latach 20tych:
http://mises.org/daily/6617/We-Will-Be-Told-Hyperinflation-is-Necessary-Proper-Patriotic-and-Ethical
Cala Europa jest w Anarchi. W Hiszpani na 400 miejsc pracy w Ikea zglosilo się 20 000 ludzi. Czyli 50 kandydatow na 1-dno miejsce pracy:
http://www.npr.org/blogs/parallels/2013/12/05/248903567/help-wanted-ad-shows-depths-of-spains-unemployment-problem
Znaczy to, ze tylko 2% chetnych znajdzie prace. Latwiej się dostac na Harward, Yale czy Stanford niż dostac prace w Ikei.

 

276
09:11, 14 stycznia 2014
cukierek pisze:

Piękno prostoty, czyli oscylator trendów PKB Europa -USA plus Azja Wschodnia.

http://szczesniak.pl/files/USA_EU_ASIA_World_GDP_Worldbank_2.jpg

Polska to raczej przejściowy układ trendów w światowej gospodarce, które wykorzystano do zaciągnięcia długów i rozwinięcia sektora usług (67,3% PKB). w miejsce starego przemysłu
Teraz zapowiada się zmiana trendu - wzrost PKB (innowacje-tania energia -przemysł-automatyzacja) w USA, a potem w innowacyjnych państwach Europy.
Polska z swoją strukturą gospodarki przestanie się realnie rozwijać co spowoduje podwyżki podatków i dalsze ograniczanie realnego dostępu do usług zdrowotnych i socjalnych ( biednym)
Gospodarka wróci do rolnictwa ( 5%PKB) i związanego z nim przetwórstwa

277
09:59, 14 stycznia 2014
Warszawiak pisze:

Szanowny Panie Piotrze!

Z dużym zainteresowaniem wysłuchałem piątkowej audycji EKG Pana Mosza na Tok fm

http://audycje.tokfm.pl/audycja/2

z Pana, Panie Piotrze udziałem i jestem zszokowany a może nawet zniesmaczony Pana, Panie Piotrze wypowiedzią podsumowującą dyskusję na temat ew. bojkotu zakupów brytyjskich towarów w Polsce....

Tak przyzwoity Europejczyk nie postępuje i nie tak należy rozwiązywać europejskie problemy.... żaden kraj należący do EU nie może postępować niezgodnie z traktatem EU, który podpisał i to właśnie EU stoi na straży, żeby przepisy EU nie były łamane a jeżeli są lub będą, to dany kraj zostanie odpowiednio przez EU ukarany a jeżeli tak, to wszelkie nieprawidłowości powinny być właśnie do EU zgłaszane, natomiast nawolywanie do bojkotu jest moim zdaniem prymitywne.... i może to było dobre w czasach zimnej wojny ale nie w dniu dzisiejszym....

Warszawiak.

278
11:39, 14 stycznia 2014
Hermes pisze:

@Joker

Kraj nie ma znaczenia. Anglicy z zarobkami poniżej 10 funtów/h też skręcając fajki. Poza tymi co pracują w biurze bo to nie wypada. Większy odsetek skręca w Anglii niż w Polsce bo tutaj nie ma skąd przywieźć tańszych Rosja - Białoruś.
Młodzi maja tak samo przerypane jak w Polsce. Gniotą się po kilka osób na stancjach 50m2. W ogóle w większych miastach mały jest odsetek mieszkań domów 80 m2 i więcej. Council i deweloperka budowali jeszcze mniejsze chaty niż komuniści w wielkiej płycie. Jeszcze 20 i 30 lat temu dzieci w UK tak samo cieszyły się na widok pomarańczy jak w Polsce.
Ostatnio dowiedziałem się, że w połowie lat 80 - tych w niektórych dzielnicach miast nie było łazienek i kanalizacji.
To jest jakaś masakra. No ale system finansowy w takiej postaci funkcjonuje tutaj dłużej. Mało tego został wyeksportowany z wychodkiem w tle i modą na 40 metrowe kurniki zwane mieszkaniami na kraje europy wschodniej. Wszystko to ładnie opakowane w pijar i niesione pod hasłem postępu cywilizacyjnego.
W Uk znalezienie czegokolwiek dobrej jakości jest bardzo trudne. Wszystko to tylko świecocę opakowanie i pustka w środku za gigantyczną kasę

279
11:51, 14 stycznia 2014
Piotr Kuczyński - DI Xelion pisze:

@Wszyscy

W samo południe pojawi się nowy wpis. Zapraszam.

280
12:29, 14 stycznia 2014
kot pisze:

Do odesłania #274,
dwa słowa komentarza,
-Porównanie wydatków naukę- na coś co jest ważne i na obronę .....nie wiadomo po co
skoro sami się nie obronimy
-robi wrażenie!
-Na skutek braku myśli strategicznej kolejne rządy podejmują kolejne bzdurne decyzje,
które potem determinują rzeczywistość na wiele lat (jak te 2 % Komorowskiego).
-Wczoraj w TV Wojciechowski, który kiedyś wydawał się sensownym prawnikiem
a został przez Jarosława przerobiony na gadającego kretyna
-kretynem przecież nie jest....tylko takim ma być,
bo tego od niego wymagają.
Na pytanie o program PIS nie potrafi nic powiedzieć! Odsyłając dziennikarza
do dokumentów partyjnych.
Żaden może z wyjątkiem Sawickiego nie potrafi mając ku temu okazje do publicznej wypowiedzi lansować tego
co go boli..... i co chciałby i jak -zmienić.
Strategia nie jest i nie powinna być domeną dokumentów partyjnych, których nikt nie czyta, nawet sami zainteresowani
(jak Wojciechowski)
lecz powszechnie znanym każdemu, Tobie i mnie sposobem dochodzenia do celu.
Jeżeli nie znasz strategi poszczególnych partii, to nie dlatego, że do nich nie możesz dotrzeć
ale dlatego,że ich nie ma. Przykład z Wojciechowskim jest znamienny.
Sprawy wyglądają jeszcze gorzej. Uczestnicy tej zabawy zachowują się tak jakby nie wiedzieli co to jest strategia.
 

[Nikt juz tego nie zobaczy, bo jest nowy wpis. Radzę powtórzyć pod tym nowym. PK]

 

Dodaj komentarz  

Wszystkie pola formularza dodawania komentarza są wymagane.