00:02 | GMT: 23:02 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Blog Piotra Kuczyńskiego rss

Nierówności doprowadzą do wymiany elit?

  Coraz częściej na świecie mówi się o nierównościach i ich wpływie na życie ludzi. Zintensyfikowała dyskusję wydana rok temu książka „Kapitał XXI wieku”, francuskiego ekonomisty Thomasa Piketty’ego. Krytyka Polityczna wyda wiosną 2015 tłumaczenie tego, 700 stronicowego, dzieła. Polski główny nurt bardzo podejrzliwie podchodzi do tez prezentowanych w tym dziele.

   Była też wydana w Polsce książka „Duch równości” (Kate Pickett, Richard Wilkins). Na świecie wokół tej pozycji toczyły się potężne dyskusje. Nic dziwnego – autorzy udowadniali, że bardzo wiele trapiących nasze społeczeństwa nieszczęść mają swoje źródła w nierównościach majątkowo – dochodowych. Czy mają rację? Czy rację ma też Thomas Piketty twierdząc, że jesteśmy na najlepszej drodze do stałego, dramatycznego wzrostu nierówności? Czy ma rację postulując wprowadzenie progresywnego podatku majątkowego? To fascynujące pytania, ale u nas dyskusja trwa gdzieś na obrzeżach mainstreamu.

   Oczywiście, lewicujący ekonomiści, książkę Thomasa Piketty’ego chwalą. Z pełnym zachwytem wypowiada się o niej noblista Paul Krugman, nieco tylko bardziej krytycznie, broniąc kapitalizmu pisze i mówi o niej inny noblista, Joseph E. Stiglitz.

  Druga strona, ta bardziej rynkowo ukierunkowana (żeby nie powiedzieć neoliberalnie), jest bardzo krytyczna. Robert P. Murphy wyznawca austriackiej szkoły ekonomicznej, miażdży tezy zawarte w książce Piketty’ego. Bardziej życzliwy, ale nie mniej krytyczny jest Larry Summers, były główny ekonomista Banku Światowego i sekretarz Skarbu Stanów Zjednoczonych za prezydentury Billa Clintona.

  Jak widać nawet z tych nielicznych przykładów dyskusja jest ożywiona i bardzo ostra. I bardzo dobrze, że taka jest, bo temat jest niezwykle ważny. Rosnące nierówności są według mnie wynikiem nie tyle narastaniu majątku w wyniku wolniejszego wzrostu gospodarczego i wysokich oszczędności, o czym pisze Piketty, ile stopniowej zamiany państw opiekuńczych na państwa rządzące się neoliberalnymi prawami. Lewica zbliżyła się do prawicy i razem wyprodukowały coś, co szkodzi społeczeństwu. Jak więc widać ja też nie do końca popieram tezy autora „Kapitału XXI wieku”, ale uznaję, że sam temat jest bardzo ważny.

   W zeszłym roku „Gazeta Wyborcza” opublikowała tłumaczenie artykułu amerykańskiego biznesmena, miliardera Nicka Hanauera pod tytułem „Idą po nas z widłami”. Autor twierdzi, że rosnące nierówności muszą w końcu doprowadzić do rewolucji. Uważa, że ludzie z jego kręgów (prawdziwi krezusi) powinni robić wszystko, co w ich mocy, żeby nierówności zmniejszyć. Na przykład powinni popierać ustanowienie płacy minimalnej w wysokości 15 USD za godzinę (czyli około dwa razy wyższą niż obecne minimum).

   To, o czym pisze Hanauer i Piketty widzą ludzie na całym świecie. Dlaczego w Polsce pisanie i mówienie o tym jest niezbyt popularne? Gdyby ktoś w Polsce powiedział o płacy minimalnej na poziomie 15 złotych, a nie dolarów, to uznany zostałby za oszołoma. Zakładam, że powodem takiego stosunku do nierówności jest historia. Polska weszła w orbitę świata kapitalistycznego 25 lat temu. W epicentrum neoliberalnej rewolucji. Można powiedzieć, że polscy biznesmeni i ekonomiści wysysali neoliberalne idee z mlekiem matki (a z pewnością z wyższych szkół ekonomicznych).

  Po wypowiedziach Leszka Balcerowicza widać jak ciężko jest się pozbyć skrajnie wolnorynkowego garbu, a przecież jest on jedynie przedstawicielem gatunku, który od 25 lat rządzi Polską. I nie ma znaczenia, jaka opcja polityczna rządzi. Leszek Miller szef SLD swego czasu chciał wprowadzić podatek liniowy, co dodatkowo zwiększyłoby nierówności, a rząd Jarosława Kaczyńskiego dawał zamożniejszym Polakom prezenty podatkowe. Ten ostatni posunął się nawet do tego, że zlikwidował podatek od spadków i darowizn w grupie najbliższych krewnych, czego nawet w USA nie ma.

  Skoro lewica, prawica i centrum prowadzą do zwiększenia nierówności to może media mogą przeciwdziałać temu trendowi? Problem w tym, że wielu dziennikarzy też wykształciło się podobnie jak ekonomiści. Dla nich związki zawodowe to prawie bandyci, podatki to zło wcielone, wydatki budżetu państwa to szkodliwa polityka gospodarcza. Owszem, coraz częściej pojawiają się dziennikarze z bardziej zróżnicowanymi poglądami (vide Rafał Woś i jego książka „Dziecięca choroba liberalizmu”), ale nadal mainstream uczy jak zwiększać nierówności.

  Prawdą jest też to, że jeśli chodzi o książkę Piketty’ego to polskim autorytetom bardzo łatwo będzie ja atakować. Po pierwsze 700 stron to jest wyzwanie, któremu nieliczni dadzą radę, więc można będzie wybrać fragmenty i się nad niemi poznęcać. Po drugie pomysł z podatkiem dochodowym od majątku jest w obecnych czasach utopijny. Jak liczyć taki majątek? Jak go wyceniać? Jak szukać w krajach, które takiego podatku nie wprowadzą? Można postawić wiele pytań, na które nie będzie satysfakcjonującej odpowiedzi. Może kiedyś to się zmieni, ale ja nie widzę obecnie możliwości wprowadzenia tego postulatu w życie.

  Jestem bardzo sceptyczny, jeśli chodzi o wypracowanie „pokojowych” metod zahamowania wzrostu nierówności. Obawiam się, że tak jak na początku XX wieku drogą mogłaby być wojna albo to, o czym pisał Simon Johnson, były główny ekonomista MFW w artykule „Quiet coup” w miesięczniku The Atlantic (http://www.theatlantic.com/magazine/archive/2009/05/the-quiet-coup/307364/), czyli wymiana elit. Tego ostatniego też nie udałoby się przeprowadzić na drodze pokojowej…

 

 

Popieram kampanię, o której niżej:

 

Kampania społeczna „Też chcemy być – też chcemy żyć…“

Pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich

 

 

W Polsce jest 5,5 mln osób niepełnosprawnych - mniej więcej tyle,  ile liczy Norwegia, czy Irlandia.

 

Ponad 60 proc z nich – tj. ok 3,3 mln - to osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Różnego stopnia!

 

Żadna inna grupa społeczna nie jest też obiektem tylu mitów, uprzedzeń i negatywnych stereotypów. Najlepszym tego przykładem sędziowski wyrok w „sprawie Radka“ (Radosława Agatowskiego), którego dopiero po interwencji ludzi dobrego serca udało się zwolnić z więzienia.

 

W 2012 r Polska ratyfikowała Konwencję ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Ona dotyczy ich również!

 

        

                                               Fundacje „Promyk Słońca“ (www.promykslonca.pl) i

                                                           „Też chcemy być“ (www.tezchcemybyc.com.pl)

 

 

Zapraszam na zaprzyjaźniony ze mną portal: http://studioopinii.pl

 

 

 

Komentarze

1
14:57, 03 marca 2015
Max pisze:

Zastanawiam się czemu ma służyć ten tekst. Chyba tylko żeby włożyć kij w mrowisko i uaktywnić trolli. Niby autor jest sceptyczny ale co chwilę widać fascynację tematem. Czy rzeczywiście w kraju doświadczonym 40 letnim komunizmem jedynym naszym problemem jest żeby wszystkich równać? Czy przywoływanie Wosia piszącego totalne bzdury na tematy ekonomiczne to dobry pomysł?

[Po to, żeby tacy Forumowicze jak np. Pan chciały się zastanowić. Widać u Pana zerową wiedzę. Kto powiedział,, że wszystkich trzeba równać??? Kto powiedział, że jest to jedyny problem??? Radzę coś poczytać, choćby ze wskazanych lektur, a potem dyskutować. DYSKUTOWAĆ, a nie trollować...

Woś pisuje bardzo rozsądne artykuły,  a o Panu bardzo źle świadczy to jak Pan ocenia jego pisanie. Mówienie o kimś., że "pisze bzdury" bez próby merytorycznej polemiki jest świadectwem bezradności - wiemy, że sie nie zgadzamy, ale ne potrafimy nic z tym zrobić. PK]

2
15:09, 03 marca 2015
Max pisze:

@1 PK
Nie ma Pan zielonego pojęcia o mojej wiedzy. Dyskutuję na tym blogu od dłuższego czasu i staram się to robić merytorycznie.
Polemizowałem już z Wosiem wielokrotnie. Było też mnóstwo linków z polemikami innych. Po prostu uważam jego teksty za bezwartościowe. A socjalizm i jego odłamy za szczególnie szkodliwe.

[No tak, kierunek zgodny z kierunkiem p. Marcina.

Pozwolę sobie stwierdzić, że może nie mam zielonego pojęcia o pańskiej wiedzy nt. nierówności i ich wpływu na społeczeństwa, ale śmiem jednak nadal twierdzić, że w tym obszarze ma Pan ją w wymiarze zerowym. Gdyby tak nie było to nie napisałby Pan juz nawet pierwszego postu. Nie mówiąc o drugim.

Ja swoje zdanie na temat tekstów Wosia podtrzymuję.

I dodam, że pisanie o "socjalizmie" i jego odmianach jest stałym i niemądrym chwytem neolibów, którym wszystko, co nie wspiera skrajnie wolnego rynku i skrajnego rozwarstwienia kojarzy sie z socjalzmem. To taka choroba. Najchętniej chorują na nią młodzi ludzie, ktorych życie jeszcze nie pokąsało, a szkoła nauczyła, że to co dobre dla wszystkich jest złe dla jednostki. PK]

3
15:27, 03 marca 2015
Max pisze:

@ PK
No cóż różnimy się zdecydowanie na temat tego co jest lepsze. Nie znam żadnego kraju, który można nazwać krajem skrajnie wolnego rynku więc tym samym nie mogę być jego wyznawcą. Neguję socjalizm właśnie dlatego, że życie mnie doświadczyło i na co dzień widzę jak sobie radzą takie kraje. Nierówności największe są w krajach gdzie nie ma wolności i wolnego rynku. I rzeczywiście są tam najbardziej niebezpieczne.

[Nie wiem, czego nauczyło Pana życie, bo go nie znam. Wiem, że takie jak powyższe twierdzenia są nieuprawnione. Pisze Pan, że widzi Pan jak dają sobie radę "takie" kraje. Jakie ma Pan na mysli? Koreę Pn? A moze Chiny? ;-)) Czy może Niemcy lub Francję? Przeciez to różne systemy i w każdym jest cos z dbania o szeroko rozumiane społeczeństwo. I w kazdym osiąga się różne wyniki. Uważa Pan USA za kraj bez wolnego rynku, najbardziej niebezpieczny? A może Singapur? ;-). Jedno jest pewne - różnimy się w poglądach. Tylko nie wiadomo w poglądach na co się różnimy. PK]

 

4
15:30, 03 marca 2015
_dorota pisze:

@ Max
Wpis jest oczywiście odgrzewaniem starego kotleta, wielokrotnie już przeżutego na tych łamach.

Ale przy okazji wypłynął temat ciekawy i niebanalny: kondycja polskiej lewicy. Bo sam Gospodarz jest przedstawicielem czegoś, co nazywa się "lewicą kawiorową" - należy do tej nielicznej grupy bogatych, którą opisuje.

No i mamy zgrzyt, jak u Kalisza czy Ikonowicza - obaj idąc przemawiać na lewicowych demonstracjach zostawiali swoje luksusowe samochody gdzieś w bocznej uliczce. A potem gardłowali do bezdomnych i wykluczonych o sprawiedliwości społecznej :)

Taką to mamy teraz w kraju lewicę. I to jest ciekawy problem.

[Pani Doroto, przecenia mnie Pani znacznie. Co mnie nie dziwi, bo zawiśc prowadzi do wyolbrzymień. Jestem człowiekiem klasy średniej. Daleko mi do "bogactwa". Tyle, że potrafiłem dobrze zarządzać swoiimi pieniędzmi i nie szastać kasą. Poza tym wolę być niż mieć i stąd bolące Panią wyjazdy zagraniczne ;-)

Co do posła Kalisza to pewnie zgoda, z tym, że on swoich samochodów raczej ne ukrywa. Ale zarzucać Ikonowiczowi, że jest bogaty i się ukrywa to już chyba gruba przesada. Bogata to jest jego siostra. Ale nie słyszałem o wspólnocie majątkowej rodzeństwa ;-))

PK]

5
15:38, 03 marca 2015
_marcin pisze:

Widmo krąży po Europie – widmo komuni... tzn socjalizmu.
Zgadzam się z Maxem, że zupełnie niepotrzebnie po raz kolejny wypisuje Pan mniej lub bardziej zawoalowane peany na temat socjalizmu. Tematy były wielokrotnie wałkowane ("Kapitał" zarówno Marksa jak i Pikettego, wypociny Wosia) i merytorycznie zmiażdżone - zarówno przez samych forumowiczów jak i linkowane materiały choćby prof. Gwiazdowskiego.
Patrząc w szklaną kulę widzę już "cięcia" jakich Pan dokonuje w niewygodnych komentarzach. Preteksty się zawsze znajdą. Cytowanie innych blogów, linkowanie jutubów, polityka, chamstwo :))

Krótko i na temat:
zaczadzone socjalizmem wykształciuchy z Europy Zachodniej i z USA nie żyły w realnym socjalizmie i nie wiedzą do czego prowadzą utopijne hasła, które dobrze sprawdziły się jedynie w wiosce smerfów. Pan powinien to wiedzieć.
Zgodzę się z Pana stwierdzeniem, że Polacy są impregnowani na lewicowe opowieści, bo żyli w tym cudownym ustroju, a dodatkowo mają naprawdę mądrych ludzi, którzy głośno i bezkompromisowo edukują ekonomicznie młode pokolenia (wspomniany już Gwiazdowski, Sadowski, Korwin-Mikke, a rebours Szumlewicz...). Dlatego młode pokolenie w Polsce w 28% głosowało na Nową Prawicę w eurowyborach (ta partia wygrała wśrod wyborców 18-29 lat), a nie na polską wersję anarchokomunistycznej Syrizy czy Podemosa.

Wysoka płaca minimalna zabija małe i średnie firmy, które dopiero chcą wejść na rynek oraz powoduje ogromne bezrobocie wśród młodych ludzi (którzy dopiero się uczą zawodu) oraz tych najgorzej wykształconych. Niby oczywista rzecz, ale zaślepieni nienawiścią do kilku czy kilkunastu korporacji lewicowi ekonomiści tego nie mogą zrozumieć.

Podatek spadkowy (podatek od wdów i sierot) to jedno z największych lewicowych draństw. Państwo miałoby po raz kolejny wyszarpywać kawałek majątku, który już wcześniej wielokrotnie był opodatkowany (PITem, CITem, VATem itd.). Wszystko pod pretekstem dobrania się do majątku, który dziedziczy taka powiedzmy Paris Hilton. Straszna krótkowzroczność.

Podatek dochodowy (w szczególności progresywny) to podatek, który szczególnie mocno promował Marks jako drogę do zniszczenia kapitalizmu. Lepszej antyreklamy nie potrzeba. Należy go całkowicie zlikwidować (debaty o kwocie wolnej od podatku to tylko półśrodki).

A jakie powinny być podatki jeżeli już zerwiemy z marksistowskim diabelstwem i zlikwidujemy podatki dochodowe?
Ujednolicony VAT na poziomie 16 - 18%.
Podatek obrotowy 0,8-1%.
Ewentualnie maksymalnie obniżona akcyza.

I zrównoważony budżet.

[Nie zgadzam się dokładnie z niczmy, co Pan napisał, ale nie mam chęci dyskutować, bo Pan jest szczególnie mocno zaimpregnowany korwinowymi pomysłami na urządzenia nam życia. PK]


 

6
15:42, 03 marca 2015
_marcin pisze:

A jeszcze w temacie "rozwarstwienia". Wolny rynek już dawno by rozwarstwienie zlikwidował, gdyby politycy nie dodrukowywali pieniędzy, którymi następnie wspomagali "za dużych by upaść". Nie tylko bankierów, ale również np. producentów samochodów. Lukę na rynku zaraz by ktoś zapełnił - ale przecież nie o to chodzi politykom...

Z drugiej strony jeżeli ktoś od zera zbudował potężną firmę, która zaspokaja jakieś potrzeby milionów ludzi to niech sobie będzie cholernie bogaty. I niech mu inni zazdroszczą i również kombinują jak taką firmę stworzyć.

7
15:43, 03 marca 2015
Damian pisze:

To co publikuje się w gazetach to kwestia właścicieli gazet, dziennikarze jedynie formułują zdania, oczywiście nie generalizując. Np. w GW https://www.facebook.com/agnosiewicz/posts/10202881026440291?pnref=story No czy to ma być rzetelność czy propaganda? Belka nie wyssał neoliberalizmu z mlekiem matki, Balcerowicz też nie. I co z tego skoro sami publicznie się nie przyznają, trzeba podsłuchać prywatne rozmowy żeby się dowiedzieć jak myślą naprawdę. Panie Kuczyński Pana twierdzenia na temat głupoty ekonomistów/dziennikarzy trącą pychą, a powinny trącić nieufnością w niepartykularność interesów.

[Nie rozumiem tego, co Pan napisał. W cytowanym przez Pana linku nie ma ani słowa o interesującym nas tutaj temacie. Nie ma nic o neoliberalizmie, za to dużo o geopolityce. I nie przypominam sobie, zebym pisał o "głupocie" ekonomistów/dziennikarzy. Nawet w stosunku do przeciwników na Forum staram się nie używac takich określeń. PK]

8
15:46, 03 marca 2015
Warszawiak pisze:

Panie Piotrze Drogi!

Max moim zdaniem chciał tylko Szanownemu Panu zwrócić uwagę, że ten wpis pachnie niezbyt świeżym odgrzewanym kotletem.... a wymienianie tego za przeproszeniem dziecinnego Pana Wosia z pozostałymi nazwiskami zawartymi w tym felietonie jest delikatnie pisząc nietaktem....
Nadużywa Szanowny Pan słowa Troll też.....

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

PS. Max, ten wpis pachnie mi również zasłoną dymną.... dlatego pozwolisz, że nie będę ciągnął narazie wątku frankowego.... ;-)))

[Pana wynurzeń też nie rozumiem. PK]

9
15:50, 03 marca 2015
Max pisze:

@ 3
Pisząc o krajach o największych nierównościach mam na myśli te kraje (Rosja, Chiny) gdzie majątek jest akumulowany w drodze nie wolnej konkurencji a innych "czynników". Czy takie kraje wolimy czy takie jak USA gdzie nierówności są wynikiem ciężkiej pracy i umiejętności? Czy przeciętny obywatel kraju z wolnym rynkiem ma lepiej czy może wprost przeciwnie?

[Nie tak brzm i alternatywa. Źle ją Pan określa. Poza tym określanie USA krajem, gdzie "nierówności są wynikiem ciężkiej pracy i umiejętności" jest delikatnie mówiac nadużyciem. Proszę sobie przyppomnieć jak powstawały USA, na czym zarobily i kto i jak teraz z czego tam korzysta, może też o polityce drzwi obrotowych warto poczytać. Ale nie o USA tu dyskutujemy. Dyskustujemy o nadmiernych nierównościach a one są i w Rosji i w USA i w Polsce. PK]

10
16:00, 03 marca 2015
Max pisze:

@5 marcin
Podatek spadkowy w I grupie to dopiero wynalazek (ten, którego zlikwidowanie tak oburza). Rodzina (ojciec, matka i córka) mieszka we własnym mieszkaniu. Umiera ojciec i żeby matka z córką dalej spokojnie mieszkały to powinny zapłacić podatek spadkowy! Tak to się wzbogaciły.
Albo ojciec ma rachunek z akcjami i umiera, to żona musi zapłacić podatek od połowy wartości tych akcji (od zera do aktualnej wyceny) po sprzedaży. Taka socjalistyczna sprawiedliwość społeczna.

11
16:03, 03 marca 2015
Max pisze:

@9 PK
Dobrze podyskutujmy. W Rosji 100 najbogatszych Rosjan posiada około 70% całego majątku. Tacy pracowici. W USA najbogatszym człowiekiem jest Bill Gates a drugim Warren Buffet. Nie słyszałem żeby dorobili się zabijając Indian. Nie bili też Murzynów. Choć niektórzy tak tu twierdzą.

[W takim stylu dyskutował z Panem nie będę. Szczególnie, że na TEN temat ma Pan za małą wiedzę. 1% ludzi na naszym globie ma 50% calego globalnego bogactwa. A co do USA... cóż zrobię wyjątek i zacytuję jutuba: https://www.youtube.com/watch?v=Gk5OJBry2ss. Proszę to przemyśleć. PK]

12
16:06, 03 marca 2015
Max pisze:

@8 Warszawiak
Dziwne ale muszę zgodzić się z Warszawiakiem.

[Tylko nie wiadomo z czym Pan się godzi, bo nie wiadomo o co Warszawiakowi chodziło. PK]

13
16:11, 03 marca 2015
Doris pisze:

@ krzys,F,Ryszard
Od jutra stopniowe zaopatrywanie się w L.

14
16:33, 03 marca 2015
krak15 pisze:

#2 Max

..............................."Nie ma Pan zielonego pojęcia o mojej wiedzy. Dyskutuję na tym blogu od dłuższego czasu i staram się to robić merytorycznie".......................

Zadałem sobie trud przejrzenia Pana wpisów...... i okazało się, że pojawił się Pan dopiero w grudniu 2014 roku..... to ma być od dłuższego czasu?????

Dyskusja na temat makroekonomii, neoliberalizmu, MMT, działania systemów bankowych (w oparciu o publikacje BoJ...... których Pan chyba nie czytał)..... toczyła się tu na forum dużo wcześniej (co najmniej od 2013 roku)........ spóźnił się Pan.

Nie sądzę, aby ze względu na Pana trzeba było powtarzać tą dyskusję....... może Pan sobie poczytać we wcześniejszych wpisach co pisali różni dyskutanci....... w tej chwili powtarzanie tego, to byłyby "odgrzewane kotlety".

P.S.
Każdy może oceniać siebie, że pisze merytorycznie....... ale niekoniecznie musi być to prawdą...;-)

15
16:34, 03 marca 2015
Damian pisze:

Ale ja nie cytowałem niczego. Chodzi mi tylko o to, że media, przedstawiają swoje "jedynie słuszne poglądy na wszystko", manipulując przy tym niemiłosiernie. Nie musiałem akurat podawać przykładu dotyczącego neoliberalizmu, co nie znaczy, że manipulacja na ten temat nie istnieje. Istnieje tak samo jak manipulacja pomijająca ciepłe słowa Belki o Gierku przez najbardziej opiniotwórczą gazetę w kraju, jak i amerykanodupowłastwo tej gazety. A przecież neoliberalizm to towar eksportowy USA, a Gierek to komunista "wróg" kapitalizmu/neoliberalizmu. Nie musi Pan też pisać wprost "ten głupi, tamten głupi" żeby implikacją Pana tekstów było "ten głupi, tamten głupi".

[Ta implikacja zrodziła się tylko w Pana glowie. Dla mnie ktoś kto ma inne niż moje poglądy nie musi być głupi. Głupi jest ten, kto ma poglądy, ale nie wie dlaczego je ma i nie wie jak je obronić. I nadal nie wiem, po co cytował Pan te wypowiedzi Belki i Sienkiewicza, bo to, że media manipulują jest przecież oczywistością. PK]

16
16:58, 03 marca 2015
krak15 pisze:

Poprawka do #14.....
Publikacje o działaniu systemów bankowych pisali autorzy z BoE.... a nie BoJ.

http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneyintro.pdf
http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneycreation.pdf
 

17
17:02, 03 marca 2015
_marcin pisze:

@PK #5
Wolnorynkowcy chcą komuś urządzać życie???????
Pan chyba żartuje. To jest domeną lewicy. To Wy zawsze jesteście przekonani, że wiecie lepiej co jest dobre dla każdego obywatela (do czego go przymusić, czego mu zakazać, jak wydać jego pieniądze).

Tak jeszcze w nawiązaniu:
http://www.tvn24.pl/sondaz-pis-i-po-zyskuja-partia-kaczynskiego-liderem-sondazu,520631,s.html
"Według najnowszego sondażu 8 proc. ankietowanych oddałoby głos na SLD (2 punkty proc. mniej niż w lutym). Partia KORWiN zanotowała jednopunktowy wzrost poparcia w porównaniu z poprzednim badaniem. Głosowałoby na nią 6 proc. respondentów.
5 proc. ankietowanych poparłoby PSL (1 punkt proc. mniej niż w lutym). Coraz słabiej wypada Twój Ruch. Na partię Janusza Palikota gotowe jest głosować 1 proc. badanych"

[Błąd ststystyczny 3 % ;-))))))))) Ale życzę powodzenia - będzie weselej. PK]

18
17:05, 03 marca 2015
Super-senior pisze:

Ważny i mądry tekst. Gratuluję! Należało jeszcze wspomnieć o rosnącym w siłę prekariacie. W Polsce publicyści o wielu ważnych rzeczach nie piszą. Panuje tu terror psychologiczny narzucony i własny oportunizm, bardziej ostry niż dawna cenzura. Profesor Łagowski określił go makkartyzmem. Wspominał Pan o tekście Hanuaera w GW. "idą na nas z widłami". Było to dawno. Dziś z GW
dobywają się trujące gazy kłamstwa, manipulacji i propagandy wojny. Nie do czytania.

19
17:07, 03 marca 2015
PIOTR pisze:

"Jestem bardzo sceptyczny, jeśli chodzi o wypracowanie „pokojowych” metod zahamowania wzrostu nierówności."
Tez tak uważam. Bez bólu się nie obędzie. Bardzo dobry wpis i szalenie ważny temat. Moim zdaniem nie poruszył Pan jednej , ważnej rzeczy, mianowicie kwestii polityki banków centralnych, która to polityka bardzo pogłębia nierówności. Dzięki niej kasty uprzywilejowanych mają ułatwiony względem plebsu dostęp do praktycznie, darmowej kasy. Nie ponoszą odpowiedzialności za własne decyzje.

[Ma Pan rację w tej kwestii. PK]

20
17:13, 03 marca 2015
Super-senior pisze:

Coraz większe uzależnienie kolonii. Fragment.
"Media, z nieskrywanym entuzjazmem donoszą, iż w styczniu – lutym bieżącego roku, Polska kupiła od „zachodnich partnerów” (za tym eufemizmem skrywa się po prostu RFN) więcej gazu niż od Rosji. Co ważne, informacja ta podawana jest w kontekście wywołanej ukraińskim kryzysem medialnej nagonki na Rosję, co pozwala przedstawić jej znaczenie w zmanipulowanym świetle: pozbawienie Polski dostępu do ważnego partnera i zwiększenie zależności od i tak już silnego patrona przedstawiane jest jako sukces i powód do dumy. To, co nie udało się ani Prusakom z Imperium Niemieckiego, ani nazistom Hitlera, okazuje się w zasięgu ręki pierwszej kobiety na stanowisku kanclerza: kraje Europy Środkowej jeden po drugim przekształcają się w niemieckie protektoraty, i co najbardziej zaskakujące, robią to z własnej woli i z entuzjazmem."

21
17:24, 03 marca 2015
Damian pisze:

Bo Pan pisał " Skoro lewica, prawica i centrum prowadzą do zwiększenia nierówności to może media mogą przeciwdziałać temu trendowi? Problem w tym, że wielu dziennikarzy też wykształciło się podobnie jak ekonomiści. Dla nich związki zawodowe to prawie bandyci, podatki to zło wcielone, wydatki budżetu państwa to szkodliwa polityka gospodarcza. Owszem, coraz częściej pojawiają się dziennikarze z bardziej zróżnicowanymi poglądami (vide Rafał Woś i jego książka „Dziecięca choroba liberalizmu”), ale nadal mainstream uczy jak zwiększać nierówności"

[Bo taka jest prawda, ale czy to znaczy, że uważam ich za głupców? Tak nie jest. PK]

22
17:29, 03 marca 2015
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #744

"[...] Tyle tylko - że REALNE środki nie są księgowane po tej samej stronie co szyld. Środki są zawsze AKTYWEM - czego ty nie potrafisz pojąć, "


Masz problem ze zrozumieniem czym jest pieniądz i rozróżnieniem pomiędzy pieniądzem rezerw banku, a pieniądzem (kredytowym) który znajduje się w obiegu i JEDYNYM, który używamy my, ludzie i firmy.

To, co ty nazywasz "REALNE środki", to pieniądz w całości kreowany przez bank centralny, który służy wyłącznie do rozliczeń POMIĘDZY bankami. Nigdy tego pieniądza nie dostajesz do ręki i nigdy za niego niczego nie kupisz.

Pamiętaj, że gotówka, którą ewentualnie mógłbyś użyć, NIGDY nie trafi w twoje ręce prosto z BC. Jedynym sposobem by w ogóle dostała się do obiegu, to wypłacenie jej w banku z konta. Tak więc nawet gotówka w obiegu (będąca poza kasami banków) jest TYLKO FORMĄ środków (pieniądza kredytowego) znajdujących się wcześniej w PASYWACH banku, na koncie jakiegoś klienta banku, a nie w aktywach banku, jak bezsensownie sugerujesz.

Podstawową forma pieniądza, jak najbardziej REALNEGO, czyli tego, którego na co dzień używamy, są środki znajdujące się na naszych kontach w banku. Te środki są oczywiście księgowane w PASYWACH. To są depozyty.


Reasumując odwracasz świat do góry nogami."realnym pieniądzem" nazywasz bazę monetarną, której NIKT poza samymi bankami i BC nie używa, a jednocześnie negujesz jakoby środki zapisane na kontach firm i ludzi, które wszyscy na co dzień używamy, były pieniądzem.




"[...] Niestety - 'SZYLD. nazwa' występuje po stronie PASYWÓW banku, więc nie można płacić 'szyldem' - choć kolega krak nie tak dawno dowodził - że BoE płaci pasywem (czyli szyldem) :)))))))))))) i nawet przy tym się upierał. Do WSZELKICH rozliczeń banki używają TYLKO AKTYWÓW - robi to również BoE - 'TRANSFERED RESERVES' - a nie 'transfered deposit's'. "


Nawet takie stwierdzenie, że płatność z konta na konto, aby bank ją wykonał, zawsze musi angażować aktywa banku (pieniądz bazy monetarnej, który ty nazywasz "realne środki"), nie jest prawdą. Większość transakcji faktycznie w niewielkim procencie angażuje aktywa banków (niewielkim, bo banki rozliczają jedynie saldo WZAJEMNYCH należności, a nie sumę zleceń). Pewna część wolumenu wszystkich transakcji zaangażuje gotówkę w kasie.

Niemniej będą także takie transakcje, które nie zaangażują ŻADNYCH aktywów banku, a zostaną jak najbardziej przeprowadzone. To są transakcje prowadzone pomiędzy klientami tego samego banku. Ta kategoria operacji jest przykładem pokazującym, że środki zapisane na koncie klienta (w pasywach banku) mogą mieć realna siłę nabywczą BEZ powiązania po drodze z jakimkolwiek aktywem, ani w sensie księgowym, ani w sensie praktycznym (taka operacja jest przeksięgowaniem wewnętrznym pomiędzy kontami klientów banku).


Reasumując, błędnie nazywasz środki zapisane na kontach klientów banku (w pasywach) "szyldami", bo nie tylko że te zapisy właśnie są pieniądzem, ale nawet w specyficznych warunkach (dla klientów tego samego banku) płatność jest wykonywana WPROST i fizycznie za pomocą operacji TYLKO na tych kontach i bez jakiegokolwiek udziału aktywów banku.




"Gdyby banki mogły płacić szyldami (pasywami) to żaden bank nigdy nie utraciłby płynności - bowiem zawsze mógłby wypłacić (oddać) szyld - czyli samą nazwę. "

Gdyby w jakimś kraju istniał tylko jeden bank, to utrata jego płynności byłaby technicznie NIEMOŻLIWA. Bo nie dało by się przenieść depozytu do innego banku!

Na dokładkę, WSZYSTKIE operacje byłyby wykonywane bez angażowania aktywów, jako przeksięgowania pomiędzy kontami wewnątrz jednego systemu. Po prostu NIE BYŁOBY drugiego banku, do którego ten jedyny mógłby przelać to, co ty nazywasz "realnym pieniądzem".

Na szczęście mamy wiele banków i konkurencję pomiędzy nimi. Radzę Ci się jednak zastanowić, czym jest ograniczona "płynność", wiedząc, że całą bazę monetarną, od której przecież płynność banków zależy, kreuje BC.




"Jeśli więc bank używa do rozliczeń AKTYWÓW pochodzących z lokat (depozytów) - to używa TYLKO środków płynnych a nie nazw kont (szyldów)."

Nieprawda. Masz ewidentne przykłady płatności, gdy operacja odbywa się wyłącznie po stronie pasywów.



"Reasumując - jeśli klient chce wypłacić swoje pieniądze z lokaty - (uruchomić REALNE środki z szyldu) - to bank musi te pieniądze pożyczyć - jeśli wcześniej użył ich do wypłaty z tytułu innej transakcji - np wypłacił kasę kredytobiorcy."

Biorąc zdanie tak, jak zostało napisane, to oczywiście nieprawda. Ale zapewne chciałeś napisać, że jeżeli akurat SUMA wypłat/przelewów przekracza sumę wpłat/przelewów, jeżeli akurat bank nie ma nadpłynności, itd... to bank pożyczy brakujące środki z BC, albo może sprzeda jakieś niepłynne aktywa. Tylko co z tego wynika? Nic konstruktywnego do twojego rozumowania to nie wnosi.

 

23
17:31, 03 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@ Max 1

"""....Woś pisuje bardzo rozsądne artykuły, ...."""

Może dobrze byłoby zapytać Gospodarza - które konkretnie artykuły pana Wosia są rozsądne, bowiem te które ja przeczytałem są kompletnie pozbawione sensu merytorycznego. Trudno bowiem za merytoryczną uznać tezę - ""podnieśmy sobie pensje, będziemy zamożniejsi i zmniejszą się nierówności"" :)))))))))

#2

""...Po prostu uważam jego teksty za bezwartościowe. A socjalizm i jego odłamy za szczególnie szkodliwe...."""

Może warto dodać, dla spokoju ducha wrażliwych lewicowo socjaldemokratów, że wartościowy tekst to taki, który zawiera tezy i propozycje choć teoretycznie możliwe do zastosowania (czyli oparte na wyliczeniach, nawet dość ogólnych), a nie koncert życzeń oparty na utopijnych teoriach "równości i braterstwa" - których na dodatek nikt nie jest w stanie zdefiniować nawet teoretycznie.

Woś, Piketty, Styglitz, Krugman, Mosler, Wray - to ta sama klasa ludzi, którzy na plecach i głupocie biednych chcą wypłynąć i zaistnieć medialnie. To ta sama klasa ludzi - jak politycy obiecujący co cztery lata dobrobyt i pracę dla wszystkich - aby po wyborach jedynie podnieść podatki głównie uderzając w najbiedniejszych - aby żyło się lepiej :)))))))))))))))

ps. okazuje się, że w obecnych czasach najlepiej zarabia się na głupocie. Coś w tym jest ............

HP

[A na cxzym Pan zarabia? Na czyjej głupocie? Wyjątkowo to paskudne co Pan napisał. Ataki ad personam bez żadnej nawet próby merytoryki. Dlatego odpowiedziałem Panu tym samym. Proszę dalej pisać swoje hektary osmieszane przez innych, ale radzę (powtórnie) trzymać sie z daleka ode mnie. PK]

24
17:47, 03 marca 2015
_dorota pisze:

@ Gospodarz
"Poza tym wolę być niż mieć i stąd bolące Panią wyjazdy zagraniczne ;-)"
Trudno z tym dyskutować, bo jak napiszę, że Pańskie wyjazdy serdecznie mało mnie obchodzą, to Pan nie uwierzy. Zbyt miłe jest podejrzenie, że ktoś czegoś Panu zazdrości.

[Alez obchodzą - zgłaszała sie Pani przy kazdym moim urlopie z regularnością odzywających sie nożyc ;-). PK]

"wolę być niż mieć"
To też jest bez sensu: mówimy o różnych postaciach ostentacyjnej konsumpcji. W luksusowych wycieczkach all inclusive nie ma nic z "być" :) Podobno jest taka książka "Turyści. Nowa teoria klasy próżniaczej".

[A to juz jest kwestia ocenna. Poza tym skad Pani wie na jakie ja wycieczki jeżdżę? Znaowu ta zawiść... Owszem, staram się nie jeździć z plecakiem ;-), bo nie ten wiek i zdrowie (30 lat temu samochodem objechałem z żoną dwa razy całą Europę naookoło nocując pod namiotem), ale w 9/10 przypadkach jest to wycieczka objazdowa, wiec coś tam jednak udaje się zoabczyć. Czego i Pani życzę. PK]

Co do Ikonowiczów - to oni są (oboje) bogaci "z domu", tylko nieco inaczej tą schedą (szeroko pojętą, bo to są też znajomości) zarządzali.

[A skad ta wiedza? Bo wg mnie to jest rzucanie błotka. Jakże typowe... PK]

I to jest rzecz naprawdę ciekawa o naszej lewicy i o naszych bogatych (te zbiory się częściowo nakładają) - tworzą te grupy w znacznej części "dzieci resortowe" lub ludzie związani bezpośrednio ze służbami. Nie wszyscy są w tej kategorii, oczywiście, ale bardzo wielu.

[Rozumiem, że Ikonowicz jest z dzieci resortowych? A moze ja? O taka głupotę Pani nie podejrzewałem, ale jak widac też jestem omylny. Jak się nie uda inaczej to trzxeba napluć. Knajackie działanie, chociaż nie języck (tym razem). PK]

Postulowana przez Pana "wymiana elit" (celowo nie nazywam ich "elitą", bo nią absolutnie nie są) musiałaby się w Polsce wiązać z jakąś formą lustracji.
I to jest dopiero temat.

[Lustracja? Żyje Pani w dawnych, mrocznych latach. Ale zapewne modli się Pani o zwycięstwo sił lustracyjnych. Inaczej dobrego miejsca pracy Pani nie zdobędzie jak podejrzewam PK]
 

25
17:49, 03 marca 2015
krzys pisze:

@Doris
Czy nie lepiej poczekac az sie wszelkie przywry i tasiemce odczepia??? SP500 rzygnie + europa. Poczekajmy. Nikt pod prad nie pojedzie! Musi sie cos wysypac!
Jest szansa ze zagramy o 2270. Jestesmy w polowie drogi:). Stracha juz napedzili i jutro beda pluc i wymiotowac. Poczekajmy na jakis efektowny poziom! 2300 lub 2270 wtedy spokojnie.....2-3 sesje przerwy, zeby zobaczyc jak rozdaja karty do wygaszenia serii marcowej.

26
18:00, 03 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@Max 10

""...Podatek spadkowy w I grupie to dopiero wynalazek (ten, którego zlikwidowanie tak oburza). Rodzina (ojciec, matka i córka) mieszka we własnym mieszkaniu. Umiera ojciec i żeby matka z córką dalej spokojnie mieszkały to powinny zapłacić podatek spadkowy! Tak to się wzbogaciły...."""

Proszę jednak pomyśleć o tych, którzy nie dorobili się mieszkania nawet w trzecim pokoleniu, a rodzina mieszka w zdewastowanym mieszkaniu socjalnym i nie ma czego przekazać w spadku. Czy to jest sprawiedliwe, aby jedni otrzymywali spadek a inni nie otrzymywali nic?? Najwyższy czas skończyć z tą niesprawiedliwością i tym którzy nic nie otrzymują w spadku - przekazać mieszkanie od państwa - w spadku :)))))). Aha, byłbym z tego wszystkiego zapomniał - do mieszkań przekazanych biednym w spadku należy dołożyć dożywotnio komplet opłat - aby biednych nie krzywdzić wysokim czynszem, a przy okazji stymulować rynek do wzrostu.

ps. chyba za dużo naczytałem się Wosia :)))))))))))))))

HP
 

27
18:00, 03 marca 2015
krzys pisze:

@_marcin
Wolny Rynek nigdy nie dazyl do wyrownywania poziomow. Najczesciej powodowal powstawanie duzych roznic poprzez tworzenie thrustow, karteli, oligopoli i monopoli, aby maksymalizowac ZYSK udzialowcow!
Ostatnie neo-dodruki trafily na stoly karciane aby duzi gracze mogli miedzy soba sie rozliczyc! Kapiszi?

28
18:10, 03 marca 2015
ComedyDrama pisze:

Przepraszam za OT ale sprawa jest na czasie - poniżej ciekawy tekst o Niemcowie. Autorem jest niezależny amerykański dziennikarz który spędził lata na przełomie 90s/00s w Moskwie.

http://pando.com/2015/03/02/boris-nemtsov-death-of-a-russian-liberal/

[Puszczę, bo ciekawe, ale dyskusji o tym zabójstwie nie dopuszczę. Może jeszcze tylko pytanie - jak dorobił się majątku wartości wielu milionów dolarów? Nie pytam złośliwie - chciałbym tylko wiedzieć, bo nikt o tym nie mówi i nie pyta. Tylko prosze nie pisać, że ukradł itp. Pytam poważnie, bo sprawa jest interesująca - może odziedziczył? PK]

29
18:42, 03 marca 2015
jacek pisze:

@Max #764 (kredyty we frankach zaproszeniem do dyskusji o prawie bankowym)

"Nie możesz wykazać, że bank jest ograniczony w kreacji pieniądza PODCZAS udzielenie kredytu
Bank nie jest ograniczony w kreacji? Robi to w sposób dowolny? "


Nie da się odpowiedzieć na to pytanie bez bardzo precyzyjnego zdefiniowania słowa "ograniczony".

W realnym świecie prawie wszystko jest w jakimś stopniu ograniczone. Także banki komercyjne. Po pierwsze populacja ludzi ma skończoną i ograniczoną liczbę potencjalnych kredytobiorców i skończoną liczbę firm. Nie da się bez końca udzielać nowych kredytów, bo kiedyś MUSI wyczerpać się liczba chętnych i zdolnych do jego wzięcia. Po drugie, ludzie są śmiertelni i mają swój czas życia, a więc i możliwy okres zwracania długu jest ograniczony. To także ogranicza akcje kredytową i wymusza nieuniknione delewarowanie. Rządy poprzez akty prawne mogą tworzyć klimat niesprzyjający albo zachęcający do brania kredytu. Administracyjnie można narzucić bankom różne ograniczenia i w ten sposób wpływać na ich akcję kredytową. I tak dalej.

Dlatego, szeroko rozumiejąc słowo "ograniczenia", bank jest jak najbardziej ograniczony w kreacji i nie może tego robić w "sposób dowolny".


Natomiast, nawiązując do toczonej dyskusji, to w jej kontekście "ograniczony" odnosi się raczej do bardzo konkretnej tezy, że bank nie może udzielić KOLEJNEGO kredytu, jeżeli wcześniej nie posiada płynnych aktywów do "sfinansowania" kredytu. Inaczej mówiąc, że zgromadzone depozyty "służą do" utworzenia kredytu, a więc ich ewentualny brak OGRANICZA akcje kredytową. W tym sensie, moja odpowiedź jest taka że bank NIE JEST, w tym sensie, ograniczony w kreacji.

Moim zdaniem, bank ZAWSZE MOŻE udzielić nowego kredytu (pomijając wymagania prawne, co do maksymalnej wielkości jednostkowego kredytu w stosunku do kapitału banku). To kredyty kreują depozyty, a nie odwrotnie. Banki NAJPIERW udzielają kredytów, a dopiero POTEM pozyskują środki i zabezpieczenia, jeżeli jest to im potrzebne.

Banki to nie instytucje charytatywne, prowadzą biznes dla zysku. A więc często udzielić kredytu mogą, ale nie chcą, bo nie widzą możliwości zarobku.


Spór na ten temat ilustruje wypowiedź HP z #752:
"Ograniczenie kreacji pieniądza przez bank komercyjny wynika z konieczności utrzymywania płynności. Każde udzielenie kredytu oznacza, że część tego kredytu może być wypłacona w gotówce bądź też przekazana na rachunek innym bankom tzn. że tylko część środków z udzielonego kredytu pozostanie na rachunku w banku. Te czynniki powodują, że bank komercyjny musi posiadać odpowiednią wielkość pieniądza rezerwowego banku centralnego, żeby móc bez ograniczeń pokryć wypłaty gotówkowe swoich klientów oraz pokryć ujemne dla siebie saldo rozliczeń z innymi bankami. "


Ale przecież nie mamy w systemie tylko jednego banku...... a więc:
Każde udzielenie kredytu przez INNY bank oznacza, że część tego kredytu może być wypłacona w gotówce bądź też przekazana na rachunek w NASZYM BANKU. Akcja kredytowa INNYCH banków zapewnia płynność w naszym banku !!!


Poparłeś zdanie HP, ale jednocześnie napisałeś:
"Czym innym jest posiadanie płynnych aktywów do realizacji zleceń płatności a czym innym są środki potrzebne do udzielenia kredytów."

Ups. To się nie spodoba HP. Oj, bardzo się nie spodoba.

Jeżeli Twoim zdaniem, to NIE o środki na realizację zleceń, czyli płynność chodzi, gdy mówimy o ograniczeniach i o finansowaniu udzielenia kredytów (a bez wątpienia tak właśnie HP argumentuje), to CO TO SĄ te "środki potrzebne do udzielenia kredytów" ???

Powinieneś sprecyzować, co masz konkretnego na myśli, ponieważ w kontekście prowadzonej od dawna dyskusji nie potrafię przypisać wspomnianych "środków potrzebnych do udzielenia kredytów" ani temu, o czym pisze HP, ani innym wypowiedziom na forum.

 

30
18:51, 03 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@jacek 761

@HP: """[…] bank może utworzyć depozyt dla kredytobiorcy - pod warunkiem że wartość utworzonego depozytu ma pokrycie w aktywach płynnych banku - czyli w środkach z lokat, depozytów, kapitale własnym, lub pożyczkach międzybankowych. Zatem bank może tyle ‘wykreować’ - ile posiada w aktywach.

@jacek: """....Pobożne życzenie. Już to przerabialiśmy. Nie możesz wykazać, że bank jest ograniczony w kreacji pieniądza PODCZAS udzielenie kredytu,..."""

Nie musiałem tego wykazywać - bo zrobił to NBP: https://www.nbportal.pl/__data/assets/pdf_file/0018/34812/system-bankowy-jak-to-dziala.pdf

""....Bank potrzebuje przecież zaledwie UŁAMEK środków w stosunku do posiadanych depozytów ....""""

Czyli jednak zaprzeczasz temu, co w przykładzie podał NBP (najpierw 100 kapitał w banku, PÓŹNIEJ 100 kredyt) ???
Jeszcze przedwczoraj nie zaprzeczałeś, a nawet to potwierdzałeś. Hmm, coś się wydarzyło od przedwczoraj ??

#760

"""...Pieniądz POWSTAJE w akcie udzielenia kredytu, więc źródłem jego powstania jest zobowiązanie, a dokładnej zobowiązanie do zwrotu pożyczonej od banku kwoty...."""

Czyli kredyt - jako zobowiązanie do zwrotu - jest - czy nie jest podażą pieniądza?? Skoro pieniądz POWSTAJE, w akcie kreacji kredytu - a pieniądze z kredytu ZAWSZE wpływają na rynek (z wyjątkiem wcześniejszej śmierci kredytobiorcy) to oznacza że kreacja kredytu = podaż pieniądza.
Możesz odpowiedzieć jednoznacznie - czy masz z tym pewien problem??

@Max 756

""...Otóż w przypadku waluty obcej sytuacja jest inna i taka kreacja wprost jest niemożliwa...."""

Dokładnie tak. Pan Lonczak opisuje mechanizm kreacji pieniądza PLN i robienie na tej podstawie analogii do kreacji CHF w polskich bankach jest grubym nieporozumieniem.

HP

31
18:55, 03 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@krak

Panie krak, no i co z tym bilansem (Aktywa = 8 tyś ............... Pasywa = 8 tyś) ?? Doszedł już kolega do jakiejś konkluzji czy prace trwają :)))))))))) ??

A może temat po prostu kolegę przerósł - co sugerowałem od początku, lecz bezskutecznie ??

HP

32
19:18, 03 marca 2015
jacek pisze:

@_marcin #6

"A jeszcze w temacie "rozwarstwienia". Wolny rynek już dawno by rozwarstwienie zlikwidował, gdyby [...]"


Od czasu gdy Gates przestał pracować, wzbogacił się o jakieś $20 miliardów. Nic nie robiąc, nie produkując i nie tworząc. Na dodatek rozdaje pieniądze zajmując się działalnością charytatywną. A 1% najbogatszych posiada prawie 50% całego majątku na ziemi.

A Ty uważasz, że gdyby tylko wprowadzić ten idealny wolny rynek (ach, gdyby tylko wprowadzić komunizm bez wypaczeń... pamiętasz??) to SAMO BY SIĘ WYRÓWNAŁO ???

Przecież to czyste i szczere wyznanie komunizmu, ta ślepa wiara, że "samo się wyrówna"!!
A gdyby tak się stało, to co ludzie wtedy zrobią, tak się potulnie POGODZĄ Z TĄ RÓWNOŚCIĄ ???


"Z drugiej strony jeżeli ktoś od zera zbudował potężną firmę, która zaspokaja jakieś potrzeby milionów ludzi to niech sobie będzie cholernie bogaty. I niech mu inni zazdroszczą i również kombinują jak taką firmę stworzyć."


Jasne. Niech będzie bogaty. A te jego pieniądze urosły mu na drzewach, czy na Marsjanach je zarobił??
Bo mnie się wydaje, że to Ty mu to bogactwo swoja pracą, oddając Twoje pieniądze, fundujesz.
Frajer.


 

33
20:00, 03 marca 2015
F pisze:

@PK
"[Bo taka jest prawda, ale czy to znaczy, że uważam ich za głupców? Tak nie jest. PK]"
Ale tak powinno być i za takich powinno się ich uważać, bo takimi są - powiedzmy to sobie szczerze.

34
20:36, 03 marca 2015
Damian pisze:

Może inaczej, uważa Pan, że nie rozumieją jak szkodliwe są ich działania (mniejsza o to czy to głupota czy nie), a ja uważam, że rozumieją ale manipulują dalej, bo widzą w tym swój interes, choćby taki, że mogą zatrzymać pracę. Ekonomistów tym bardziej to dotyczy. No chyba teraz to już wystarczająco wyjaśniłem.

[Tak teraz wystarczajaco i nawet mogę Panu przyznać rację, chociaż uważam, że większa część ma takie przekonania jakie głosi. PK]

35
21:07, 03 marca 2015
krzys pisze:

@Damian
Czy TY przypadkiem nie pijesz do członków RPP??? Ci hochsztaplerzy nieustannie walcząc z inflacją hehehe.... zablokowali skądinąd naturalne myślenie i postrzeganie zmieniającego się Świata. Nawet posiadając z wyprzedzeniem dane ekonomiczne nie reagowali na pojawiające się zagrożenia!
Nawet kredyty frankońskie dla Franciszkanów pewnie bezmyślnie wcisnęli! Lub tylko promowali wysokimi stopami na PLN.
Dlaczego Franciszkanie nie pójdą po odszkodowania do szkodników 1-szej klasy czyli ówczesnych polityków RPP, którzy tym świętoszkom ową pułapkę kredytową wzorowaną na kredytach Alicja (lata 1998-1999) rodem z Pekao zgotowali?
Przypominam: ówczesny bystry prezio RPP: Lesio Balcerowicz nagle podniósł stopy w PLN i kredyty stały się niespłacalne.:)

36
21:50, 03 marca 2015
Warszawiak pisze:

Panowie!

"""...Otóż w przypadku waluty obcej sytuacja jest inna i taka kreacja wprost jest niemożliwa...."""

Dokładnie tak. Pan Lonczak opisuje mechanizm kreacji pieniądza PLN i robienie na tej podstawie analogii do kreacji CHF w polskich bankach jest grubym nieporozumieniem."

A kto na blogu mówi o kreacji wprost w przypadku waluty obcej.
Nikt nie kontynuował wątku współczynnika kredyty/depozyty a to właśnie ten współczynnik wszystko mówi o możliwościach kredytowych danego banku.

Wracając do kredytów frankowych, to jeżeli ten w/w współczynnik jest mniejszy od 100 a w tych depozytach jest "wolna" obca dana waluta, w której dany bank chce udzielić kredytu, to moim zdaniem może to zrobić a jeżeli nie to tą "pożyczaną dalej kwotę" musi pożyczyć na rynku międzybankowym i dopiero samemu udzielić kredytu. kropka.

Dla tych mniej rozgarniętych ten kredyt z rynku międzybankowego jest depozytem.

jezeli kredyt na rynku międzybankowym jest na tydzień a ten hipoteczny na 30 lat, to dany bank musi po tygodniu ten kredyt zabezpieczyć przykładowo ulubionymi przez Pana Piotra instrumentami pochodnymi i jeżeli ten CHF umocni nam się po miesiącu z 2 do 4zł tzn 100% to Kowalski jest 100% do tyłu a ten bank, który się zabezpieczył na całą sumę tego kredytu jest około 100% do przodu plus 100% od Kowalskiego jeżeli ten kurs 4zł utrzyma nam się przez 30 lat a jezeli tak, to ja się uprzejmie pytam gdzie bank ponosi straty?

Jeżeli to jest prawda co napisałem, to udowodniłem wyższość zabzpieczenia kredytu instrumentami pochodnymi nad "zabezpieczeniem" kredytem na rynku międzybankowym.Kropka.

Warszawiak.

PS. Niech nikt w prostacki sposób nie czepia się wielkości tych liczb... chodziło mi tylko o zwrócenie uwagi na zgodny z prawem posiadanie maszynki do robienia pieniędzy!

 

37
21:58, 03 marca 2015
krak15 pisze:

#31 HP

To nie czytał Pan odpowiedzi??..... #751 w:
http://macronext.pl/pl/blog/wpis/kredyty-we-frankach-zaproszeniem-do-dyskusji-o-prawie-bankowym

38
22:17, 03 marca 2015
_marcin pisze:

@PK #17
Ma Pan rację. Błąd statystyczny 3% oznacza, że mamy już prawie 10%.

[Marzenie ściętej głowy ;-))) PK]

@Super-senior
"Profesor Łagowski określił go makkartyzmem"
Amen. Tego Polska potrzebuje.
Tak na marginesie - Święto 1 marca (Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych) bardzo bolało?

@jacek #32
Jacku, Ty jesteś nie tyle utopijnym drukarzem i gwarantem pracy, ale zwykłym bolszewikiem. (trudne słowo) Cytuję (to w kontekście bogatego twórcy firmy, którego produkty kupują setki milionów ludzi na całym świecie):
"Jasne. Niech będzie bogaty. A te jego pieniądze urosły mu na drzewach, czy na Marsjanach je zarobił?? Bo mnie się wydaje, że to Ty mu to bogactwo swoja pracą, oddając Twoje pieniądze, fundujesz."
Nie, jego pieniądze nie urosły na drzewach. To nie ten ustrój :) Jego pieniądze urosły w komputerach - tam jest coś takiego co się nazywa "system operacyjny" i "pakiet biurowy" (wiem, że to dużo bardziej skomplikowane słowa niż "cytat", ale od czego jest google.com ...). Oprócz tego jest jeszcze stworzony przez jego firmę MSSQL, Exchange, Sharepoint, Visual Studio, Lync i wiele wiele innych rzeczy, za które ludzie dobrowolnie z radością mu płacą. Nie dlatego, że ktoś ich do tego zmusza, ale dlatego, że praca Gatesa i jego pracowników spowodowała, że praca tych setek milionów ludzi jest z roku na rok lżejsza, łatwiejsza i przyjemniejsza. Nawet jeżeli czasami zobaczą Blue Screen Of Death ;)
Rozumiem, że Ty - jak na bolszewika przystało - postawiłbyś otoczony drutem kolczastym obóz pracy, w którym osadzeni programiści tworzyliby w/w programy za miskę ryżu i zupę z brukwi - a rząd by je rozdawał wszystkim za darmo. Cóż - niewidzialna ręka kapitalistycznego wolnego rynku to jednak lepiej urządziła, a że "efektem ubocznym" tego jest miliarder Gates... Zawiść to bardzo niska pobudka.

"Frajer."
Rozumiem, że jak na komunistę-cwaniaka przystało, masz w komputerze darmowego "pirata"? :)))

39
22:29, 03 marca 2015
jacek pisze:

@Super-senior #20

[...] To, co nie udało się ani Prusakom z Imperium Niemieckiego, ani nazistom Hitlera, okazuje się w zasięgu ręki pierwszej kobiety na stanowisku kanclerza: kraje Europy Środkowej jeden po drugim przekształcają się w niemieckie protektoraty, i co najbardziej zaskakujące, robią to z własnej woli i z entuzjazmem."


Podobnie jest z podziałem dóbr i bogactwa. Niełatwo przemocą zmusić ludzi do poświecenia, bez oporu, własnego interesu i godzenia się na pracę dla pasożytującej na nich elity, tak jak to było kiedyś, właścicieli ziemskich, potem właścicieli środków produkcji - kapitalistów, a w obecnych czasach kasty spekulantów finansowych. Lepiej stworzyć i zaprogramować taki zespół popularnych przekonań, by w imię fałszywie pojmowanej "wolności" i opacznie rozumianego "własnego" interesu, ludzie sami się pozbawili posiadanych praw, ochrony, zdobyczy socjalnych i praktycznej możliwości wpływu na swój własny los.

Wystarczy odpowiedni zestaw memów i zrobią to sobie sami, z własnej woli i ze szczerym entuzjazmem!


 

40
22:43, 03 marca 2015
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #30

Nudzisz i zamulasz forum.
Nawet gdybym przekopiował i zacytował CAŁY wspomniany tekst, to Ty dalej byś się upierał, że tam jest coś innego napisane, niż jest.

[Taka to już natura naszego twórcy hektarów pisma ;-) PK]
 

41
00:42, 04 marca 2015
krzys pisze:

@_marcin #38
Bańkierzy Centralni to jest niewidzialna ręka rynku!!! To oni ratują niewydolny system!
Czy oni poprawiają ludziom poziom życia, przepompowując efekty mojej pracy do kieszeni udziałowców? Jakim służysz ludziom ? Czy ty jesteś pachołkiem tych z górnego top 0.1%????
Dlaczego w jeden wpis pakujesz "Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych". Moim zdaniem jest to nadużycie i obraza dla ich czci!
Judasza uznajesz za swojego guru wolnego rynku?
To nie wiesz co wykradł Gates? Co bardzo drogo sprzedawał, co firmował? To nie było jego wyłącznym wytworem, a całego zespołu programistów pracą! Dodatkowo powinieneś, wiedzieć, że synalek milionerów zaczynał przygodę z komputerami jako nastolatek w latach 60-tych! Dopiero Woźniak i S. Jobs dali mu rozwojową pracę! Gdyby nie stworzenie komputera osobistego to B.Gates nadal by programował taśmy perforowane! Kapiszi?
Nie jakaś śmiesznie głupia niewidzialna ręka rynku (Alan Greenspan?) tylko zapotrzebowanie i pasjonaci popchnęli rozwój informatyczny. Gates to tylko robal, pasożyt który postanowił wyssać kasę z ludzi.
Tutaj masz neoliberalną niewidzialną rękę rynku, która działa od 1987 roku:
https://www.youtube.com/watch?v=wDrY-S8xNjA
To Linus Torvalds, który udostępnił za darmo jądro systemu operacyjnego, który sam stworzył. To on popchnął naprzód rozwój świata informatycznego! Nie próbuj przyrównywać go do komunistów, bo zaczynasz robić za błazna!!
PS.
Jeszcze raz. Przestań wygłupiać się! Żadna niewidzialna ręka rynku tylko wolność internetu i licencja GNU pozwala milionom ludzi się rozwijać.

42
00:51, 04 marca 2015
krzys pisze:

@_marcin
Pytanko: Kogo popierasz austryjaków czy neoliberałów=drukarzy? Kto wygrał pojedynek?
"Austryjak" Peter Schiff czy neoliberał Arthur Laffer?
https://www.youtube.com/watch?v=DpHZ-c3kw98
Nie idź bezmyślną drogą powielania łatwych hasełek! Zacznij myśleć.

43
00:53, 04 marca 2015
Jarek pisze:

Toczę boje codziennie . Wosia przyniosłem do pracy i puściłem po kolegach . Spieram się , zachęcam , pytam . Jak strajkowali górnicy co dzień słuchałem utyskiwań na złodziejskie związki i nierobów . Jak protestowali rolnicy, słuchałem pyskówek na rolników . Moi koledzy i koleżanki z firmy to nie są głupcy, lecz ludzie którym neoliberalizm zrobił krzywdę, ja tego uniknąłem bo jestem z nich najstarszy . Nie chcą przyjąć do wiadomości że los ich niczym nie różni się od losu górnika choć może nigdy nie widzieli węgla . Jesteśmy wszyscy trybikami, łatwo zastępowalnym elementem neoliberalnej maszynki do bogacenia bogatych . Rozumieją to po części bo już zdali sobie sprawę że nie wskoczą na szczyt , ale godzą się losem tak jak zapewne niewolnicy w Rzymie godzili się ze statusem podnóżka do momentu kiedy pojawił się Spartakus . Nie wszyscy jednak . Znam dwoje którzy wycofali się poza nurt . Utrzymują się z rękodzieła . I piszą, dobre i to . Jest też nadzieja w 20 latkach którzy już nie chcą kredytów na 30 lat i w ogóle nie akceptują dzisiejszej rzeczywistości . To jest zmiana choć nie dostrzega jej np. M. Wielowieyska które serwuje młodym połajanki w Wyborczej karząc im czekać nie wiadomo na co, choć sama siedzi w jednej firmie nie wiadomo ile lat .
Zgadzam się że zmiany nadejdą jako wybuch, choć mam nadzieję że tak się nie stanie .

44
01:03, 04 marca 2015
krzys pisze:

@jacek @_marcin
Jak tworzy się pieniądz i jak nim się wojuje:
https://www.youtube.com/watch?v=aJJ3yMXE5X0
PS: Nadal żyjemy w systemie rezerwy frakcyjnej. Twoje postulaty jacku tego nie zmieniają.

45
07:46, 04 marca 2015
jacek pisze:

@_marcin #38

"Jacku, Ty jesteś nie tyle utopijnym drukarzem i gwarantem pracy, ale zwykłym bolszewikiem. (trudne słowo) "

Patrząc na rozkład opinii na forum, to powinieneś mnie nazwać raczej mienszewikiem, a nie awansować do bolszewika. Ale to chyba dla Ciebie za trudne słowo, nawet po to, by za jego pomocą kogoś obśmiewać… :))

p.s.
Obóz pracy jako kara? W żadnym razie.
Ja, gdybym chciał "ukarać" społeczeństwo, kazał bym zrealizować wszystkie, co do jednego, postulaty twojego ulubionego ruchu. A potem dopilnował, by ktoś nie próbował przemycić nawet najmniejszej oznaki "socjalizmu". To była by najlepsza kara (piszę to oczywiście czysto teoretycznie, bo sadystą nie jestem).

46
08:24, 04 marca 2015
jacek pisze:

@krzys #44

"Nadal żyjemy w systemie rezerwy frakcyjnej. Twoje postulaty jacku tego nie zmieniają."


NIE "rezerwy frakcyjnej" (bo to tylko bajka, w świetle obowiązujących przepisów), tylko pieniądza kredytowego.
To nie są "postulaty", tylko wyjaśnienie jak wygląda prawidłowy opis rzeczywistości.
To jest tylko OPIS, a nie jego ocena moralna! Za ocenę, każdy odpowiada przed sobą sam.

Nie można właściwie ocenić czegoś, czego się nie zna i nie rozumie, albo posiada jego fałszywy opis. Nie chcę zmieniać twoich przekonań, bo to Twoja prywatna sprawa, a jedynie wyprostować podstawę, na których są one ewentualnie zbudowane. I tak właśnie chcę być rozumiany, a nie jako ktoś stawiający "postulaty", albo proponujący "zmiany", czy "naprawę systemu".

Od tego jest polityka i ideologia.
 

47
08:35, 04 marca 2015
robert pisze:

Obawiam się, że żadnej zmiany elit nie będzie. Kto miałby to zrobić? Czyimi rękoma? A co najważniejsze: jak miałby się zorganizować skoro elita ma dostęp do narzędzi inwigilacji (internet, telekomunikacja, dostęp do danych) i aparatu władzy jednocześnie? Bo bez możliwości utajnionej komunikacji nie ma możliwości zorganizowania protestów, Co więcej, ludzie biedni pogrążeni są w walce ze sobą wzajemnie by móc zarobić $$$ na podstawowe potrzeby życiowe. Skąd niby mają mieć energię i siłę na ewentualną walkę z władzą? Jestem bardzo sceptyczny co do zmian :(

@Jacek @Huber
Panowie, odpuście dyskusję. Proszę :)
 

48
08:41, 04 marca 2015
Doris pisze:

@krzys
Dzięki.

49
09:06, 04 marca 2015
Super-senior pisze:

marcin /38/ Makkartyzmu Polska nie potrzebuje, Polska go ma.
1 marca to najbardziej obrzydliwy wyczyn propagandy wolności i podły wynalazek jedynie słusznego kandydata. Do reszty skłócający Polaków. Pamiętam te czasy. Dokładnie już wiadomo jak było i kto płacił. Dla mnie jest to dzień nudności i torsji, tym bardziej, że w Krakowie gdzie mieszkam odsłonięto dwa pomniki tych strzelających w plecy. Radzę poczytać felieton Skalskiego.
http://studioopinii.pl/ernest-skalski-zolnierze-wykleci-prawda-i-kult/

50
09:26, 04 marca 2015
Max pisze:

Jak powiedziałem na początku @1 tak się stało. Mamy dawno nie widzianych (przy dyskusji o frankach) forumowiczów piszących o wyższości socjalizmu nad wszystkim. mamy powrót do bezsensownej dyskusji o kreacji i kilka mniej znaczących wypowiedzi o tym kto jest głupkiem. Wrócili użyteczni idioci broniący socjalizmu i biednego sąsiada ze wschodu.

[Proszę nie obrażać Forumowiczów. Nawet Pan nie wie, co mogliby o Panu napisać... PK]

Żeby nie być gołosłownym kilka cytatów:
" Istnieje tak samo jak manipulacja pomijająca ciepłe słowa Belki o Gierku przez najbardziej opiniotwórczą gazetę w kraju, jak i amerykanodupowłastwo tej gazety. A przecież neoliberalizm to towar eksportowy USA, a Gierek to komunista "wróg" kapitalizmu/neoliberalizmu."
" informacja ta podawana jest w kontekście wywołanej ukraińskim kryzysem medialnej nagonki na Rosję"
"To, co nie udało się ani Prusakom z Imperium Niemieckiego, ani nazistom Hitlera, okazuje się w zasięgu ręki pierwszej kobiety na stanowisku kanclerza: kraje Europy Środkowej jeden po drugim przekształcają się w niemieckie protektoraty, i co najbardziej zaskakujące, robią to z własnej woli i z entuzjazmem.""
"Jasne. Niech będzie bogaty. A te jego pieniądze urosły mu na drzewach, czy na Marsjanach je zarobił??
Bo mnie się wydaje, że to Ty mu to bogactwo swoja pracą, oddając Twoje pieniądze, fundujesz.
Frajer." I co nic żadnej reakcji.
@14 krak
"pojawił się Pan dopiero w grudniu 2014 roku..... to ma być od dłuższego czasu"
Kilka miesięcy tłumaczenia rzeczy oczywistych w kółko to nazbyt długi czas.
@HP Pełna zgoda
@marcin Pełna zgoda
@40 jacek
Ktoś tu ma słabą głową i nie pamięta jak określił wiedzę jacka z bankowości
@43 Jarek
"Nie chcą przyjąć do wiadomości że los ich niczym nie różni się od losu górnika choć może nigdy nie widzieli węgla . Jesteśmy wszyscy trybikami, łatwo zastępowalnym elementem neoliberalnej maszynki do bogacenia bogatych . Rozumieją to po części bo już zdali sobie sprawę że nie wskoczą na szczyt , ale godzą się losem tak jak zapewne niewolnicy w Rzymie"
Jest tyle pięknych krajów gdzie urzeczywistnia się ideały braterstwa, równości, gdzie ludzie żyją na wsi i się niczym nie przejmują gdzie każdy jest równy innym, gdzie wszyscy maja po równo (czyli nic). Można tam pojechać korzystając z wolności i żyć na całego z dumnie podniesioną głową i świadomością, że nikt na nas nie zarabia.

51
09:35, 04 marca 2015
Max pisze:

@47 robert
"Obawiam się, że żadnej zmiany elit nie będzie. Kto miałby to zrobić? Czyimi rękoma?"
Ależ można. Wystarczy pójść na wybory. Można wybrać np. tych no patriotów, którzy zamiast narażać państwo na zbyt wysokie koszty latają tylko tanimi liniami. Można zagłosować na tych, którzy zadbają o nasze emerytury i zamiast dawać bogacić się paskudnym kapitalistom wpłacą je szybko do naszego patriotycznego ZUS-u. Można zagłosować na obrońców ludu pracującego miast i wsi którzy tak biednie żyją (ten lud), że można dojechać do nich tylko suvem lub Jaguarem. Można wybrać tych, którzy kochają inaczej bo oni są tak gnębieni, że aż wczoraj jeden z nich wylądował w szpitalu tak się biedak/czka poświecał/a w swojej pracy. Albo na tych co postulują żebyśmy jeździli po stolicy tylko na traktorach.
Wybór jest naprawdę duży. Tylko trzeba chcieć.

[Dośc ohydna, aczkolwiek "sprytnie" zakamuflowana wypowiedź (w czwartym zdaniu od końca. Ostrz\egam Pana - bez takich numerów, proszę. A co do reszty - cóż jak widac na tyle Pana stać. PK]

52
09:43, 04 marca 2015
_dorota pisze:

@ Gospodarz
Proszę się nie obawiać, lustracji w Polsce prawdopodobnie już nie będzie.
Dlatego kawiorowa ("pięciogwiazdkowa", jak Pan woli) lewica może wylewać łzy krokodyle nad problemem nierówności społecznych, pisząc drętwe teksty o "wymianie elit".

Na szczęście politycznie jesteście już maginesem, a obserwowanie dezintegracji lewicy w Polsce dostarcza wielu przyjemnych (również estetycznie) wrażeń :)

[Ja się niczego nie obawiam. To Pani chce tej lustracji, zeby miejsce pracy się dla Pani znalazło. I prosze do mnie nie mówić "jesteście". Nie jestem żadnym "jesteście". Mam swoje poglądy co do których zawartości Pani może najwyżej się )nietrafnie) domyślać.

Co do tekstów - cóż, może moje są drętwe, to Pani subiektywna ocena. Nie obraż mnie to, bo nie urodził się taki, który każdemu by dogodził. Nawet chyba jestem z niej zadowlony, bo taka ocena od osoby, której teksty nigdy i niczego wartościowego tutaj nie dostarczyły jest pochwałą ;-) I nie chodzi mi o to, czy Pani posty są zgodne z moim śwatopoglądem, bo to oczywiście jest niemożliwe. Po prostu są mialkie albno knajackie. PK]

53
10:32, 04 marca 2015
Jarek pisze:

El Pepe odszedł na emeryturę . Czy wiecie że Urugwaj startujący do przemian w tym samym czasie co Polska stał się ekonomicznym i społecznym "rajem" bo mimo że nie jest to kraj bogaty to nie ma w nim biedy ponieważ wszyscy dzielą się pracą ?. Economist nazwał ten kraj rajem . Nam się to zupełnie nie udało i nie uda dopóki nie pogoni się neoliberałów.

54
11:32, 04 marca 2015
Max pisze:

@PK
Dzielnie Pan walczy z wrogami socjalizmu ale nie przeszkadza Panu wypowiedź SS bardzo merytoryczna i ekonomiczna.
"1 marca to najbardziej obrzydliwy wyczyn propagandy wolności i podły wynalazek jedynie słusznego kandydata. Do reszty skłócający Polaków. Pamiętam te czasy. Dokładnie już wiadomo jak było i kto płacił. Dla mnie jest to dzień nudności i torsji, tym bardziej, że w Krakowie gdzie mieszkam odsłonięto dwa pomniki tych strzelających w plecy."
Zadziwiające...

[Przegapiłem ten post S-S. Faktem jest jednak, że obecnie historię zakłamuje sie równie dobrze jak w PRL. Tylko w drugą stronę. Ale to nie temat na to Forum. Dyskusji nie dopuszczę.

A co do walki z "wrogami socjalizmu" - dzielnie walczę z neolibami, bo trzeba. Do socjalizmu mi daleko. A neoliby tego pojęcia używają (tak jak Pan) bez zrozumienie treści - jedynie jako pałki - zamiast argumentów. PK]

55
11:37, 04 marca 2015
Max pisze:

@53 Jarek
My też mieliśmy swój raj gdzie wszyscy dzielili się pracą. Było to w latach 1945-89. Też goniono tam różnych innych. Ale mam złą wiadomość. Ten raj już nie wróci.
@52 dorota
"Na szczęście politycznie jesteście już maginesem, a obserwowanie dezintegracji lewicy w Polsce dostarcza wielu przyjemnych (również estetycznie) wrażeń :)"
A będzie jeszcze lepiej, już niedługo.
PK
"Mam swoje poglądy co do których zawartości Pani może najwyżej się )nietrafnie) domyślać."
Nie trzeba się domyślać naprawdę widać to gołym okiem.

[Pana okiem niewiele widać. PK]

56
11:39, 04 marca 2015
Max pisze:

Taka ciekawostka dla zwolenników równości (nie tylko płci)
http://100najbogatszychpolakow.forbes.pl/arkadiusz-mus-kryzys-jest-w-glowie,artykuly,190783,1,1.html

[Marzy Pan o takiej kasie? ;-) Życzę oczywiście powodzenia, ale porszę pamiętać, że to sie udaje nielicznym. Interesujace tylko, że amerykańki wykład o nierówności (strawny, bo krótki ;-) zostawił pan bez komentarza. PK]

57
12:07, 04 marca 2015
Max pisze:

@56 PK
Jak Pan się domyśla nie o kasę chodziło w tym wywiadzie. Tylko o sposób myślenia i działania.
Co do wykładu o nierówności. Nie komentowałem bo nie ma co. Nie mam nic przeciwko bogaceniu się. Wprost przeciwnie. Potęga USA została zbudowana na nierównościach (czytaj: na umiejętnościach, ciężkiej pracy, pomyśle co oczywiście nie wyklucza patologii). Wolałbym tylko by rząd amerykański nie ładował pieniędzy podatników w tych co doprowadzili swoje firmy na skraj bankructwa a przez to w sposób nieuzasadniony zwiększał ich bogactwo. Jeśli rażą mnie nierówności (a rażą) to bardziej te w Rosji czy w Chinach.

58
12:26, 04 marca 2015
Warszawiak pisze:

Drogie nasze blogowe jednokomórkowe Neoliberały!


W dzisiejszej GW piszą:

"Nadciąga zemsta poniżonych"
"Jeśli uczysz dzikie zwierzęta agresji, to mogą ci kiedyś odgryść rękę."
"Jeśli gardzisz słabym, to narasta w nim stłamszona duma, która musi znaleść ujście."

Wszystkim poniżonym, wykorzystywanym, chwilowo słabym życzę żeby ta stłamszona duma osiągnęła punkt graniczny.... po osiągnięciu którego się tylko rżnie.....

Serdecznie Was Moje Drogie Neoliberały pozdrawiam.... Was czas sie kończy, Warszawiak.

59
12:29, 04 marca 2015
Jaerk pisze:

"W obawie przed pogorszeniem wyników banki rozpoczynają masowe zwolnienia pracowników. Po to, aby tegoroczne zyski nie były niższe od rekordowych wyników z 2014 r."
Proponuję pozwalniać ludzi w tych wszystkich firmach, które mają zyski. Będą jeszcze większe zyski. I oczywiście proponuję pozwalniać ludzi z tych firm, które nie mają zysków - to oczywiste. Ostatni gasi światło...To do tych państwa, którzy na ślepo popierają tę dominującą teorię ekonomiczną.

Ps. Pracuję w firme, w której prezes zarabia 100 razy więcej od szeregowego pracownika. Lekki niesmak czuję. I proszę mi nie pisać, że mogę się zwolnić bo w następnej firmie też są takie wspaniałe zasady. Rynkowe.

Read more: http://wyborcza.biz/finanse/1,105684,17513895,Wielkie_zwolnienia_pracownikow_w_bankach__Albo_miliard_.html#ixzz3TPlEZNib

60
13:12, 04 marca 2015
Jarek pisze:

@55
A kogo goniono i gdzie ? bo nie przypominam sobie aby w Urugwaju za prezydentury socjalistów kogoś goniono. Wszystko jednak wskazuje że skrajna nierównowaga w końcu zwali ten system co nie ukrywam mam nadzieję zobaczyć . Może świat nie wróci do czasów z przed chwili kiedy ktoś pierwszy raz powiedział "to jest moje" rozwalając tym wspólnotę, ale znajdzie równowagę w sprawiedliwym podziale pracy , jej efektów oraz obciążeń .

61
13:56, 04 marca 2015
Max pisze:

@59,60 Jarek
"Pracuję w firme, w której prezes zarabia 100 razy więcej od szeregowego pracownika. Lekki niesmak czuję. I proszę mi nie pisać, że mogę się zwolnić bo w następnej firmie też są takie wspaniałe zasady. Rynkowe."
Załóż firmę, zostań prezesem i też zarabiaj. Albo jeszcze lepiej zostań prezesem i płać sobie tyle ile szeregowemu pracownikowi. Przecież macie takie same żołądki.

"nie przypominam sobie aby w Urugwaju za prezydentury socjalistów kogoś goniono"
napisałem "Było to w latach 1945-89". Prezesi muszą umieć czytać ze zrozumieniem.

"znajdzie równowagę w sprawiedliwym podziale pracy, jej efektów oraz obciążeń ."
Twoje marzenia są już twórczo realizowane w Korei płn. albo na Białorusi. Wystarczy tam pojechać.

[Mała prośba - może Pan przestać wypisywac obrażające Forumowiczów i mało sensowne posty nienoszące nawet śladu merytoryki? Proszę się wysilić i to uczynić. Z góry dziękuję. PK]

62
13:57, 04 marca 2015
Joker pisze:

Telewizji proponuję nowy program: "ROLNIK SZUKA CIĄGNIKA ZAJĘTEGO PRZEZ KOMORNIKA!"

Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17514770,Wyslali_za_rolnikiem_spod_Mlawy_detektywow__Kto___Tajemnica_.html#ixzz3TQAryi2u

63
13:58, 04 marca 2015
PIOTR pisze:

http://wyborcza.biz/Emerytura/1,124711,17515629,Obywatele_moga_domagac_sie_odszkodowania_za_OFE__Pozew.html?biznes=local#BoxBizImg

64
14:01, 04 marca 2015
Max pisze:

@58 Warszawiak
"Wszystkim poniżonym, wykorzystywanym, chwilowo słabym życzę żeby ta stłamszona duma osiągnęła punkt graniczny.... po osiągnięciu którego się tylko rżnie....."
Powrót do starej formy. Ale to tam takie nic. Nie wymaga żadnej moderacji. Gdyby dotyczyło to socjalistów to byłby słuszny gniew i ostra reakcja.

65
14:05, 04 marca 2015
Joker pisze:

@59 12:29, 04 marca 2015
Jarek pisze:
"W obawie przed pogorszeniem wyników banki rozpoczynają masowe zwolnienia pracowników. Po to, aby tegoroczne zyski nie były niższe od rekordowych wyników z 2014 r."

Dzis juz nie ma frajerow na hipoteke w CHF wiec naturalnie, Ci pracownicy sa zbedni. To byli tymczsowi robotnicy, pracujacy na akord. Ich pensja zalezala od ilosci hipotek. Sa juz nikomu nie potrzebni. Zostali zuzyci(czyt zamortyzowani).
Niech jada na Zachod. Za kare. A w ogole, dobrze jak by mieli sami hipoteki w CHF. Wtedy to by dopiero byla sprawiedliwosc.
Jednym slowem, jedyne zwolnienia grupowe ktroe popieram.

 

66
14:18, 04 marca 2015
Ted pisze:

Wreszcie , obniżyli stopy - moim zdaniem , miesiące za późno .!!
Ażeby pozostać w gównym temacie , ten prosty ruch zmniejsza nierówności w dostępie do pieniędzy dla have i no-have .

67
14:35, 04 marca 2015
PIOTR pisze:

Max !
Proszę , wyluzuj....jak ktoś sobie załozy firme to niech zarabia milion dziennie, problem w tym, ze wiekszosc Prezesów jest z nadania partyjno-koleżeńskiego a nie merytorycznego. Też jestem zwolennikiem wolnego rynku, ale jednak ludziom trzeba dać zarobić bo inaczej podcinamy gałąź na której siedzimy.Poza tym obecnie panujący korporacjonizm jest zaprzeczeniem wolnego rynku ,

68
14:38, 04 marca 2015
Joker pisze:

Joker wiecznie na tropie tysiecy wciaz to nowych oraz nigdy nie konczacych sie szwindli, czyli jak rodak dyma rodaka,
cytuje:
dziad-ibaba
3 godziny temu

Oceniono 176 razy170

Szwindel na Inpost:



proponuję,żeby przyjrzeć się jeszcze tworowi pod nazwa InPost. Wyroki w sądach zapadają na podstawie niedostarczonych przez InPost, do adresata pism (często zły adres z dupy wzięty),po czym na podst.zaocznego wydania wyroku do akcji wkracza komornik,który juz przez pocztę polską dostarcza zawiadomienie o zajęciu wierzytelności i kosmicznych kosztów z tym związanych. czy to nie mafia?


 

69
14:55, 04 marca 2015
Jaerk pisze:

@59,60 Jarek
cyt "Pracuję w firme, w której prezes zarabia 100 razy więcej od szeregowego pracownika. Lekki niesmak czuję. I proszę mi nie pisać, że mogę się zwolnić bo w następnej firmie też są takie wspaniałe zasady. Rynkowe."

Załóż firmę, zostań prezesem i też zarabiaj. Albo jeszcze lepiej zostań prezesem i płać sobie tyle ile szeregowemu pracownikowi. Przecież macie takie same żołądki.

To może inaczej napiszę. Bo tak nie dociera - niszcząc rynek pracy firmy same podcinają gałąź na której siedzą. Zmniejsza się liczba potencjalnych konsumentów, którzy mogą kupić ich wspaniałe towary i usługi. Niestety potencjalni konsumenci w coraz większym stopniu to:
1. Ci zatrudnieni na umowach śmieciowych - nie stać ich na nic poza podstawowymi potrzebami
2. Ci bezrobotni jw.
3. Ci, którzy myślą o emigracji bo tu ich nie stać na nic
4. Ci z kredytami co ich na niewiele stac
i wreszcie te kilkanaście procent tych, których stać na wszystko. I teraz bijcie się o ten kurczący rynek konsumentów. Bijcie się. Obniżajcie zarobki załogom bo poziom zysku musi być jak w zeszłym roku. Obniżajcie zatrudnienie bo wydajność można podkręcić. Zatrudnijcie ukrainców - za pół darmo będą pracować. Padną te wasze firmy w dużym stopniu bo zagłodzicie konsumentów. Powodzenia.
A pan panie Max jak pan myśli? Jak zmniejszyć można bezrobocie w Polsce?

70
15:04, 04 marca 2015
Max pisze:

@61 PK
Na bezsensowne posty można odpowiadać tylko tak.

[Nie. PK]


@67 PIOTR
Nie wiemy o jakiej firmie mowa. Nie wiemy też ile tam zarabiają ludzie. Więc nie rozumiem dlaczego się rzucasz. Ja tylko reaguję na popłakiwania o niesprawiedliwości. Każdy jest kowalem swojego losu. I może na swoje życie wpływać, a nie tylko obwiniać wszystkich naokoło. I zazdrościć pensji. Jak prezes zarabia za dużo to firma padnie. Skoro działa to niech sobie zarabia.

[Max widac "Janka Muzykanta" nie czytał. I pewnie nie zrozumie dlaczego piszę o takiej ramocie. ;-) PK]

71
15:06, 04 marca 2015
Warszawiak pisze:

Max!

To była tylko przenośnia... jak przenośnią było też w GW to:
"Jeśli uczysz dzikie zwierzęta agresji, to mogą ci kiedyś odgryść rękę."
A tak na marginesie Wy Moje Drogie Neoliberały igracie z ogniem.... nie Wy pierwsi zresztą....

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

PS.Czy zgadzasz sie z #30 a jezeli nie, to...

72
15:13, 04 marca 2015
Max pisze:

@69 Jarek
To samo mówią o Polakach Anglicy.
Co do zmniejszania bezrobocia to sprawa nie jest prosta oczywiście.
Ale kilka rzeczy można zrobić:
Likwidacja przywilejów wszelkiej maści.
Zmniejszanie kosztów pracy.
Zmniejszanie podatków.
Zmniejszanie biurokracji.
Prywatyzacja państwowych przedsiębiorstw (ze szczególnym uwzględnieniem kopalni)
Reforma systemu polityczno-partyjnego (na wzór amerykańskiego lub angielskiego)
Zmiana konstytucji
I parę innych rzeczy

[Jak widzę napisałby Pan prawo od nowa. Zwolennik dr Ogórek? ;-) PK]

73
15:19, 04 marca 2015
Max pisze:

@70 PK
Nie rozumiem tej ramoty.

[Niczego innego nie oczekiwałem. ;-))) PK]


@71 Warszawiak
Zgadzam się z @30. Wiem do czego pijesz ale nie masz racji z kredytami frankowymi i tym co pisałeś o nich (zabezpieczenia)

74
15:28, 04 marca 2015
Max pisze:

@72 PK
" Zwolennik dr Ogórek?"
Ta opcja jest chyba bliska Panu. Ja jestem od niej jak najdalej.

[A mówił Pan, że zna Pan moje poglądy. Znowu pudło. Rzadko Pan trafia. PK]

75
15:40, 04 marca 2015
Max pisze:

@74PK
"A mówił Pan, że zna Pan moje poglądy. "
To ciekawe. Socjaldemokrata nie jest zwolennikiem partii socjaldemokratycznej? Oj chyba Pan z nas sobie trochę żartuje:))

[Partia nie jest socjaldemokratyczna. Jest tylko z nazwy, a tak naprawdę jest bezideowa. A kandydatka jest jeszcze bardziej odległa od socjaldemokracji. To taki żart. Gdyby nie to, że jest ładna to powiedzialbym, że ponury żart ;-) PK]

76
15:57, 04 marca 2015
Max pisze:

@75PK
Zgadzam się, że to żart. Zgadzam się, że ładna (choć trochę za chuda). Rozumiem, że razem będziemy się cieszyć jak ta partia zniknie ze sceny politycznej po jesiennych wyborach.

[Z drugim zdaniem zgoda ;-) Ja będę sie cieszył, bo mam nadzieję na polskie Podemos w końcu kiedyś musi sie pojawić. Może doczekam... PK]

77
16:00, 04 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@jacek 40

""....Nudzisz i zamulasz forum...."""

Oooo, komuś tu przydałaby się wizyta u okulisty. Popatrz jacku na swój wpis 22 i 29, to jest dopiero zamulanie i nudzenie. Ale widzę, że masz jednego "fana", swojej "twórczości", więc nie trać czasu i do dzieła :))))))))))))))

@krak 37

""...To nie czytał Pan odpowiedzi??..... #751 w:..."""

Tej odpowiedzi - : """...To Pan nie wie, że pasywa to są: zobowiązania + kapitał własny?????........
W przykładzie: Pasywa = zobowiązania + kapitał własny... czyli 5000zł + 3000zł = 8000zł...""'

Ahaaa, sorry, znowu zapomniałem, że u kolegi bilans składa się TYLKO z Pasywów. No tak, to wszystko wyjaśnia :))))))))
Muszę sobie to gdzieś odnotować i zapamiętać, oraz jednocześnie chwilowo zapomnieć o "błędnych memach" dotyczących księgowości, których nauczyłem się w szkołach ekonomicznych :)))))))))))))))))))))

@_dorota 52

"""....Dlatego kawiorowa lewica może wylewać łzy krokodyle nad problemem nierówności społecznych, pisząc drętwe teksty o "wymianie elit".
Na szczęście politycznie jesteście już maginesem, a obserwowanie dezintegracji lewicy w Polsce dostarcza wielu
przyjemnych (również estetycznie) wrażeń :)..."""

Pełna zgoda, choć należałoby jeszcze dodać - że owa "kawiorowa lewica" wykorzystuje niewiedzę swojego elektoratu w
sposób wyjątkowo nikczemny, paskudny i podły, udając cynicznie że dla biednych coś robią. Gdy tymczasem nie robią NIC, oni tylko mówią :):):).

Jeszcze nie słyszałem o socjaldemokracie - który zatrudnił kogoś w swojej firmie na umowę o pracę i dał biednemu
godnie zarobić - czyli co najmniej unijną średnią (bo o naszych polskich zarobkach płaconych przez neoliberałów, w obecności socjaldemokratów wstyd wspominać).

Kawiorowy socjaldemokrata pali sobie cygaro leżąc w tropikach (lub udając Niemca) - kombinuje kogo by tu jeszcze
nabrać, obiecując dobrobyt :)))))))))))) na cudzy koszt. To jest wyjątkowo nikczemna praktyka - bowiem swoimi konsekwencjami uderza w ludzi najbiedniejszych - którzy stanowią elektorat oszustów (sorry - socjalistów).

Sztandarowym przykładem może tu być socjalista Hollande, który doszedł do władzy na oszustwie - czyli obietnicy zabrania majątku najbogatszym Francuzom i rozdaniu go najbiedniejszym. Nie dość że niczego nie zabrał i nie rozdał, to jeszcze żyje na koszt tych oszukanych - i trzeba dodać - żyje całkiem nieźle.
Jakoś mnie to nie dziwi - bowiem hipokryzja jest immanentną cechą socjalizmu - bez której ów ustrój nie mógłby istnieć.
A wszystkim naiwnym (których na całe szczęście jest coraz mniej), którzy sądzą że socjalizm coś im da - dedykuję
słynną marksistowską maksymę: "".....Społeczeństwo, które przedkłada równość nad wolność, nie ma ani jednego, ani
drugiego. Społeczeństwo, które przedkłada wolność nad równość, będzie się szczyciło i jednym, i drugim..."""

HP

78
16:18, 04 marca 2015
Joker pisze:

@CZEGO SIE NIE ROBIC, ZEBY NIE SPADLY CENY NIERUCHOMOSCI:
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17516848,RPP_obnizyla_glowna_stope_procentowa_o_50_punktow.html#Czolka3Img

Musi byc zle, oj bardzo zle.
A jak bedzie zle, kiedy zaczniee sie sztuczna koniunktura I Libor w CHF podskoczy do 10%???

79
16:18, 04 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@jarek 59

""""Pracuję w firme, w której prezes zarabia 100 razy więcej od szeregowego pracownika. Lekki niesmak czuję. I proszę mi nie pisać, że mogę się zwolnić bo w następnej firmie też są takie wspaniałe zasady. Rynkowe."..."""


W pełni zgadzam się z kolegą, taka rozbieżność w płacach, może znacznie pogarszać samopoczucie.
Dlatego - zgodnie z instrukcją, nie napiszę aby się kolega zwolnił, tylko wybrał gdzieś daleko - np. do tropików na urlop. Najlepiej oczywiście zrobić sobie wycieczkę na koszt pracodawcy, wtedy od razu powróci dobre samopoczucie.

ps. dlatego właśnie - czyli dla zachowania dobrego samopoczucie szeregowych pracowników, w Polsce tak mało się zatrudnia. Po co psuć im komfort życia, powodując u nich niesmak ??

@Max

Życzę powodzenia w dyskusji z poglądami lewicowymi, aczkolwiek sukcesu nie wróżę :)))). To jest raczej betonowa konstrukcja odporna na wszelkie racjonalne i merytoryczne argumenty.

[Chce Pan koniecznie wylecieć z  Forum? Obrażanie moderatora jest najpewniejszą drogą na out. Z chęcią to zrobię. Proszę mi dac jeszcze jeden pretekst. Będę obserował, mimo że jest to w przypadku Pana postów bardzo męczące zajęcie. PK]

HP

80
16:21, 04 marca 2015
Joker pisze:

@PK
"Gdyby nie to, że jest ładna "

Panie Piotrze, jest super laska!!!

[Kwestia gustu ;-) Tu popieram Maxa. PK]


Jak juz mam dosc tych wypudrowanych, pocietych skalpelem(za nasze podatki) twarzy.
"We need CHANGE"
Help!

81
16:46, 04 marca 2015
Jaerk pisze:

@72 Max
1. Likwidacja przywilejów - niektórych tak. Zgadzam się.
2. Zmniejszenie kosztów pracy - chyba zwariowałeś bo jak napisałem że prezes zarabia 100x więcej ode mnie to odpisałeś żebym został prezesem. I ja mam k....a zmniejszać moje i tak niskie koszty??? Przecież o to chodzi, że koszty pracy w Polsce są zbyt niskie i dlatego źle się żyje (ogółowi). A są niskie co widać po przenoszeniu miejsc pracy naszego kraju. Najpierw tych biurowych (bo tanio) potem fabryk bo trchę drożej.
3. Zgadzam się - zmniejszenie podatków dla najsłabszych grup. Zwiększenie dla najlepiej zarabiającej części podatników.
4. Zmniejszenie biurokracji - nie wiem. Może usprawnienie byłoby lepszym słowem
5. haha - pracuję w sprywatyzowanej firmie. Po prywatyzacji przeniesiono siedzibę na Cypr. Pewnie ch....a płacą a nie podatki
6. Reforma systemu polit.- nie wiem - gópi jestem i mieszkam na wsi. Palę węglem i mam kolektory słoneczne na dachu aby przeżyć do 1ego.

82
17:10, 04 marca 2015
krzys pisze:

@Doris
Faktycznie to zagrywki slabizny ... usiackich sredniakow na maloplynnym WIG20. Nie doszli...ledwie 2309 dotkneli!! czyli testowali poprzednie minimum sprzed miesiaca.....wtedy zaopatrywalbym sie ponizej 2308....widocznie dolne widelki sa juz wyzej. Heh przegapilem okazje. Teraz czekam na zdecydowane przebicie 2370.
Boczniak w granicach 50-60pkt nadal obowiazuje! Ale za tydzien zacznie sie jazda na rozliczenie serii marcowej. Obserwujmy przegrupowania sil....wymiana opcyjnych pakietow na 2 tygodnie przed rozliczeniem byla miarodajnym wskaznikiem!

83
17:18, 04 marca 2015
krzys pisze:

@HP
Zawijanie w papierek jest racjonalne i merytoryczne?
Czy komus od czczej paplaniny cokolwiek sie poprawilo?

84
17:54, 04 marca 2015
Jarek pisze:

W kwestii formalnej . Jarek i Jaerk , to nie ta samo osoba na tym forum .

85
17:54, 04 marca 2015
krak15 pisze:

#77 HP
Aktywa = Zobowiązania + Kapitał własny.... (równanie rachunkowe)
8 000zł = 5 000zł + 3 000zł

Aktywa = 8000zł
Zobowiązania = 5000zł
Kapitał własny = 3000zł

Pasywa = Zobowiązania + Kapitał własny.... (definicja)

Czy muszę pisać aż tak łopatologicznie?...... czy Pan jest tak mało pojętny?.... czy tylko złośliwy.

A może ma Pan "Pamięć złotej rybki"...... (3 sekundy....... był taki film)..... i jak Pan czyta to co jest w następnej linijce.... to zapomina Pan to, co było w poprzedniej linijce..... (na to, że będzie Pan pamiętał to, co było w poprzednich wpisach... już nie liczę)

A porządne szkolenie z księgowości.... (gdzie jest matematyka, a nie „poezja ekonomiczna”, jak w niektórych polskich źródłach)...... to by się Panu przydało:

http://en.wikipedia.org/wiki/Accounting_equation
http://www.accountingcoach.com/accounting-equation/explanation/1
http://www.audyt-podatki-rachunkowosc.pl/2012/09/07/rownanie-bilansowe/
 

86
18:10, 04 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@_dorota, Max

Czy na świecie jest możliwa sprawiedliwość społeczna oparta nie tylko na równym podziale dóbr, ale również na równym podziale obowiązku oraz ciężaru tych dóbr tworzenia ??

W kultowym filmie Jima Jarmuscha „Kawa i papierosy” jest epizod pod tytułem „Kuzynki”. Cate Blanchett występuje w nim w podwójnej roli. Gra samą siebie oraz swoją fikcyjną krewną o imieniu Shelly. Dziewczyny palą papierosy i piją kawę, ale rozmowa się nie bardzo klei. Widać, że łączyło je kiedyś wiele, ale potem ich życie potoczyło się w bardzo różnych kierunkach.
Jedna jest spełniona i bogata. Druga biedna i sfrustrowana. Niewypowiedziany konflikt wisi w powietrzu. Cate chce być miła i daje kuzynce flakon ekskluzywnych perfum. Shelly jest zakłopotana, bo wie, że prezent kosztuje krocie. Na co Cate – zupełnie bezmyślnie – wypala, żeby Shelly się nie przejmowała, bo ona i tak dostała je za darmo od producenta, dla którego gwiazda używająca jego perfum to świetna promocja. To z kolei frustruje Shelly. Która wygłasza mnie więcej takie zdanie: „Ten świat jest jednak niesprawiedliwie skonstruowany. Jak nie masz pieniędzy, to na nic cię nie stać. A jak już je masz, to i tak nie musisz ich wydawać, bo wszystko dostajesz za darmo”. :)))))))))))))

Jakby nie patrzeć - wypisz wymaluj - kopia z frustracji kolegi Jarka, odczuwającego niesmak ze względu na brak równości w dochodach. Oczywiście nikt nie przejmuje się brakiem równości w produkowaniu dóbr, bowiem w systemie fiat money chodzi nie o produkowanie dóbr - tylko o produkcję pieniędzy i równy do nich dostęp.

Jeśli na to wszystko (frustracje i niezadowolenie) nałoży się interwencjonizm państwowy - np. w postaci rooseveltowskiego "New Deal" - to mamy już pełen mechanizm "drogi do szczęścia" dla niezadowolonych i naiwnych mas.
Myli się jednak ten, kto tak pomyśli, bowiem "New Deal" - był prostą drogą do "corporate welfare" - tak obecnie krytykowanego.

Dokąd zaprowadzi nas utopijna wizja szczęśliwości dla wszystkich ??? Tego nikt nie wie, choć jedynym pewnikiem jest - że zanim to nastąpi i tak wszyscy wcześniej umrzemy :)))))))))))))))

ps. PK ""...Obrażanie moderatora jest najpewniejszą drogą na out. .."" - ?????????????? To chyba komentarz nie do mnie.
W którym miejscu obraziłem moderatora???????????? Nie komentuję pańskich wpisów, bo ich nawet nie czytam (zgodnie z umową).

[Proszę nie udawać Greka. Spryciarz sie znalazł.... PK]

HP

87
20:16, 04 marca 2015
Warszawiak pisze:

Dorota!

W dzisiejszej Rzeczpospolitej ukazał się artykuł " Emerytura z archiwum X" . w którym piszą, że w okresie tzw transformacji w latach 1989 - 1999 upadło ok 30tys przedsiębiorstw państwowych i pomimo to, że zgodnie z przepisami na potrzeby ZUS akta pracownicze muszą być przechowywane przez 50 lat, to podobno b. wiele dokumentów zaginęło lub zostało zniszczonych przez niewłaściwe przechowywanie i w związku z tym tysiące czy mln osób ma problemy z zebraniem niezbędnych dokumentów potrzebnych do przyznania przez ZUS emerytury..... i co podobno robi bandyckie prawo ZUS...? za okres brakujących dokumentów przyznaje najniższą emeryturę.

Krótko, czy istnieje możliwość żeby Kowalski wystąpił do sądu i domagał się żeby za okres brakujących dokumentów zwiny urzedników państwowych została uznana średnia krajowa dla danego stanowiska za ten brakujący okres a jezeli dany Kowalski przez przykładowo ostatnich 10 lat otrzymywał za mało, to czy zwrócona zostanie mu suma brakująca za te lata wraz z odsetkami?

Warszawiak.

88
20:31, 04 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

Co można opodatkować? Okazuje się że wszystko. ludzka wyobraźnia jak się okazuje jest bardzo kreatywna.

Ale głupotą przebijają wszystkich władze belgijskie - wprowadzając podatek od grilla:
""..Zupełnie inaczej do problemu globalnego ocieplenia podeszły władze Walonii, regionu Belgii. W kwietniu 2007 roku wprowadziły podatek od grilla. Celowość podatku potwierdzili ekolodzy, którzy obliczyli, że w czasie przygotowywania posiłku na grillu do atmosfery dostaje się od 50 do 100 g gazów cieplarnianych. W rezultacie mieszkańcy Walonii muszą zapłacić 20 euro za każdym razem, gdy chcą rozpalić grilla. Władze kontrolują ich z powietrza, stosując helikoptery z kamerami termowizyjnymi...."""
http://www.forbes.pl/najdziwniejsze-podatki-swiata,artykuly,179426,1,1,6.html

ps. a ktoś niedawno przekonywał - że państwo jest w stanie prowadzić mądrą politykę gospodarczą na zasadzie termostatu :))))))))))))))))))))))))

HP

89
20:34, 04 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@PK 86

""..[Proszę nie udawać Greka.""

Proszę mnie bezpodstawnie nie obrażać, wyzywając od Greków.

HP

[To baaardzo delikatny epitet ;-) PK]

90
21:18, 04 marca 2015
R.Borowski pisze:

Panie Piotrze.
Niestety ale ja mam nadzieje , a jestem dużo młodszy że nie dożyje takiej lewicy o jakiej pan marzy.
Miałem z panem kilka spięć i obserwuje wypowiedzi więc mam wyobrażenie.

{Dziękuję za życzenie szybkiej śmierci. Jakze to typowe dla naszej prawicy. PK]

Ps.
http://wyborcza.pl/1,75477,17513394,Snowden_chce_wrocic_do_USA___Jest_juz_gwarancja__ze.html

Jak to się o takich mówi "pożyteczny idiota"

Przejrzał na oczy do jakiego kraju uciekł i rura mu zmiękła ?

91
21:27, 04 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@krak 85

"""...Aktywa = Zobowiązania + Kapitał własny.... (równanie rachunkowe)
8 000zł = 5 000zł + 3 000zł"""
(...)
Pasywa = Zobowiązania + Kapitał własny.... (definicja)

Według jakich zasad rachunkowości i księgowości, w AKTYWACH i PASYWACH jednocześnie występują zobowiązania oraz kapitał własny??
Proszę o podanie linku do danych źródłowych - byle nie do "wiedzy" pochodzącej od antropologa.

Panie krak - a gdzie się koledze zapodziało w tym "równaniu rachunkowym" - "".....4. firma C splajtowała i na pewno nie odda pożyczonych pieniędzy..."""??? Bo jakoś w kolegi "równaniu rachunkowym" nie dostrzegłem co się stało z pozycją 7 tyś??

""...Czy muszę pisać aż tak łopatologicznie?...... czy Pan jest tak mało pojętny?.... czy tylko złośliwy...."""

No jasne - właściwie czego ja się spodziewałem po "powietrznym kreacjoniście" - który robi miliard w środę i miliard w sobotę :)))))))))))),
Jakieś marne 7 tysięcy - i to na dodatek długu, kto by się takimi duperelami przejmował :)))))))) i "łopatologicznie wyjaśniał" w bilansie :)))))))))))

ps. o tempora o mores!!! jak grochem o ścianę, nic nie dociera.

HP

92
21:36, 04 marca 2015
_marcin pisze:

@Super-senior #49

[ciach. Wręcz .... polityka. W ostatniej chwili usunąłem. PK]


@Jarek #59
Prezes zarabia 100x więcej pewnie dlatego, że zaryzykował 100x więcej aby firma powstała, pracuje wbrew pozorom 2 - 3x więcej niż szeregowy pracownik, a gdy firma upadnie to straci 100x więcej niż wspomniany szeregowy pracownik. Zamiast zazdrościć i ziać zawiścią - otwórz własną firmę i zarabiaj 100x więcej niż Twój szeregowy pracownik. Albo zatrudnij go na umowę o pracę i niech zarabia 70% tego co Ty (prezes). Nic prostszego (przecież wg szeregowych pracowników prezes nic nie robi tylko liczy kasę :))

@PIOTR #63
*******************************
* TOŻ TO SENSACYJNA WIADOMOŚĆ *
*******************************
Od roku im kibicuję mimo, że szanowny Gospodarz sobie z ich pozwu dworował ;))

[I dalej dworuję. To, że sąd powiedział, że z POOWDÓW FORMLANYCH mogą skarżyć nie znaczy, że wygrają. NIE wygrają. Kancelarie prawne zyskają reklamę. A Pan Marcin jak zwykle niewiele zrozumiał. PK]


Czekamy na uprawomocnienie wyroku i 10mln osób dołącza do pozwu!!
Mam nadzieję, że koniec końców za jednym z inicjatorów i głównych sprawców tego rabunku zostanie wysłany Europejski Nakaz Aresztowania!

@Max #64
Nic nowego :) Czerwoni i różowi trzymają się razem ;)

@Ted #66
Szykuj już słowa oburzenia na polityków, którzy nie chcą pomóc tym, którzy będą brać kredyty w PLN po historycznie niskich stopach procentowych...

@PK #76
Prędzej doczeka Pan "korwinowców" w sejmie :)

[Może i będą - będzie niezła komedia - przez JEDEN sezon :-). PK]

@80
Panią czy Pana Prezydenta ma się szanować i czuć przed nią/nim respekt, a nie chcieć ją kochać :))

93
21:49, 04 marca 2015
jacek pisze:

HP napisał:
"Jakby nie patrzeć [...] kopia z frustracji kolegi Jarka, odczuwającego niesmak ze względu na brak równości w dochodach. Oczywiście nikt nie przejmuje się brakiem równości w produkowaniu dóbr"

Z kolei Max napisał:
"Ja tylko reaguję na popłakiwania o niesprawiedliwości. Każdy jest kowalem swojego losu. I może na swoje życie wpływać, a nie tylko obwiniać wszystkich naokoło. I zazdrościć pensji"


To przykład typowej narracji stosowanej przez skrajną prawicę, pokazujący stosowaną metodę przypisywania dyskutantom opinii frustrata albo komunisty, która to narracja w zamierzeniu ma dyskredytować każdego, kto ośmieli się dyskutować na temat nierówności.

To postępowanie podłe i nieuczciwe. Z całą pewnością wiedzą oni, że oprócz niewątpliwie istniejącej grupy ludzi poszkodowanych czy sfrustrowanych, są przecież także inni, którzy po prostu dostrzegają PROBLEM ekonomiczny, a nie pretekst do wylewanie żalów.

Problem nadmiernych i rosnących nierówności jest po prostu faktem z którym mamy do czynienia. Jest wiele poważnych prac naukowych o NEGATYWNYM wpływie rosnących nierówności na gospodarkę. Są dane, które obiektywnie dokumentują ten proces. I przede wszystkim są zwolennicy wolnego rynku i kapitalizmu, którzy we własnym interesie chcą ocalić ten system przed katastrofą i kolejną antykapitalistyczną rewolucją, do której prowadzi świat ekstremalna prawica, dokręcając ludziom śrubę.

Gdyby pozwolić Wam zrealizować pomysły, o których mówicie, świat zamienił by się w raj dla garstki wybranych i piekło dla wszystkich pozostałych. Jak to się zawsze kończy, opowiada nam historia. Świat nie składa się tylko z młodych, zdolnych i przebojowych. Ta cała reszta TAKŻE jakoś musi przeżyć. I ma do tego prawo.

 

94
22:24, 04 marca 2015
F pisze:

@PK
Zapewne pamięta Pan, jak pisałem stosunkowo niedawno - ale nie chce mi się tego szukać na forum - że "wypadek" smoleński zostanie prędzej czy później wykorzystany i wyjdą pewne rzeczy na wierzch w jakimś celu.
Obiecałem, ze się z tym Panu przypomnę...
Nie twierdzę, że wyjdą informacje prawdziwe, ale......sądzę że właśnie nadchodzi ten moment.
Daję pół roku, max 8 miesięcy na ostry wstrząs związany z powyższym.
Sam się Pan zapewne domyśla o co może chodzić.

[Nie domyślam się, o co Panu chodzi. Domyślam się jedynie, że chodzi o głupotę ludzi od spiskowych teorii dziejów. PK]

95
22:37, 04 marca 2015
Jaerk pisze:

@84 W kwestii formalnej potwierdzam potwierdzam kwestię formalną:-). Jaerk i Jarek to różne osoby.
@86 cyt. "Jakby nie patrzeć - wypisz wymaluj - kopia z frustracji kolegi Jarka, odczuwającego niesmak ze względu na brak równości w dochodach" - nie napisałem o braku równości w dochodach tylko o zbyt wielkich dysproporcjach pomiędzy zarobkami tych którzy w skrócie mówiąc rządzą w firmach i tych którzy mają tylko pracę i płacę często niewiele wyższą od zasiłku. Zdaję sobie sprawę, że nie da się wymusić zakazami formalnymi rozziewu pomiędzy zarobkami najbogatszych i tych biedniejszych. Skoro klasa zarządzająca firmami nie potrafi się samoograniczyć w swej chciwości to należy tę klasę po prostu oskubać z dochodów za pomocą podatków. Takich czy innych, np. wg mnie mandaty powinny być zależne od dochodu wykazanego zeznaniu podatkowym PIT. Itede, itepe.
@88cyt. "Ale głupotą przebijają wszystkich władze belgijskie - wprowadzając podatek od grilla" - ale dlaczego głupotą? Przecież kasa w budżecie musi być. Skoro państwa są słabe w konfrontacji z korporacjami i nie potrafią ich zmusić do płacenia to biorą pieniądze od najsłabszych. Ile np. google zapłaciło w Europie podatków? Szczerze to nie wiem ale podejrzewam, że nic lub mniej niż nic.

96
23:52, 04 marca 2015
Joker pisze:

Cytat roku:

"For the first time in public, though practically the entire world assumed it, an official from The IMF has admitted that the various Greek bailouts were not for The Greeks at all... "They gave money to save German and French banks, not Greece,” Paolo Batista, one of the Executive Directors of International Monetary Fund told Greek private Alpha TV on Tuesday."

97
00:16, 05 marca 2015
Jaerk pisze:

@92 Marcin
cyt. "Prezes zarabia 100x więcej pewnie dlatego, że zaryzykował 100x więcej aby firma powstała, pracuje wbrew pozorom 2 - 3x więcej niż szeregowy pracownik, a gdy firma upadnie to straci 100x więcej niż wspomniany szeregowy pracownik. Zamiast zazdrościć i ziać zawiścią - otwórz własną firmę i zarabiaj 100x więcej niż Twój szeregowy pracownik. Albo zatrudnij go na umowę o pracę i niech zarabia 70% tego co Ty (prezes). Nic prostszego (przecież wg szeregowych pracowników prezes nic nie robi tylko liczy kasę :))"
1. Nie zieję nienawiścią. Nie piszę o nikim aby zamknąć, powiesić, zakopać itp. Postuluję jedynie samoograniczenie. Zdaję sobie jednocześnie sprawę, że to mrzonka. I niestety skutki takiej polityki nadejdą. Albo społeczeństwo zbiednieje i firmom wraz z zarządami będzie jeszcze trudniej, a w gorszym przypadku dojdzie do jakichś poważnych wstrząsów społecznych i środowisko gospodarcze stanie się jeszcze bardziej trudne dla tychże firm.
2. Otwórz własną firmę. Miałem własną firmę i wiem jak to jest z drugiej strony, Firma padła bo klientela nie miała kasy na usługi oferowane przez tę firemkę. Tak więc wiem jak to wygląda z drugiej strony. A dlaczego klientela nie miała kasy? Bo nie było pracy w regionie a jak była to była niskopłatna i na nic Ci ludzie nie mieli pieniędzy.
3. A tak przy okazji na czym wiele firm prywatnych zarabia? Odpowiem sobie sam: Na konktraktach zleconych przez to znienawidzone państwo. Na budowie infrastrukury, dróg, na tych podobno deficytowych kopalniach sprzedając swe usługi, na szpitalach - tak to wielki rynek na którym płaci państwo itd. I ci biedni prezesi aż mi ich czasem żal, że nie dość, że tyle pracują to jeszcze muszą płacić podatki. Ale o tym, że te podatki do nich wracają w postaci zleceń, interesów itd, to jeszcze nigdy nie słyszałem.

98
00:54, 05 marca 2015
daras pisze:

@_marcin
"Prezes zarabia 100x więcej pewnie dlatego, że zaryzykował 100x więcej aby firma powstała, pracuje wbrew pozorom 2 - 3x więcej niż szeregowy pracownik, a gdy firma upadnie to straci 100x więcej niż wspomniany szeregowy pracownik. Zamiast zazdrościć i ziać zawiścią - otwórz własną firmę i zarabiaj 100x więcej niż Twój szeregowy pracownik. Albo zatrudnij go na umowę o pracę i niech zarabia 70% tego co Ty (prezes). Nic prostszego (przecież wg szeregowych pracowników prezes nic nie robi tylko liczy kasę :))"

1. A skąd wiadomo, że osoba krytykująca obecny system jest biedna i niezaradna? Czyżby tylko byt potrafił kształtować świadomość?
2. Nie jest wcale powiedziane, ze prezes jest właścicielem. Współczesne korporacje, są tak skonsrtuowane, że właściciela ciężko często pokazać palcem. Co nei znaczy, że go nie ma. Ale firmami rządzą często prezesi, którzy wcale właścicielami nie są.
3. Nie jest też powiedziane, że własciciel (bądź prezes) to ktoś kto stworzył firmę, kto swoją pracą i zdolnościami przeszedł drogę od przysłowiowego pucybuta do milionera. Różne były drogi do bogactwa. Szczególnie w Polsce po 1989r. Ludzie pokroju Hipolita Cegielskiego nie odnaleźli by się w takiej Polsce.
4. U pewnego rodzaju ludzi, którzy odnieśli sukces można zaobserwować coś na kształt samouwielbienia, poczucia wyższości i pogardy dla wszystkich, którzy takiego sukcesu nie odnieśli. Jest to bardzo podła i niska cecha. Ja kiedyś zetknąłem sie z książką, którą napisał facet, który wygrał fortune w totka. Pełno tam było frazesów o "wierze w siebie",, "niesustępliwości", "wytrwałości" itp. Naprawdę śmiechu warte. On wierzył w to, że jakoś szczególnie zasłużył na wygraną i pouczał innych co powinni robić żeby też wygrać!
5. Dzisiejsze polskie elity są na bardzo niskim poziomie. I dotyczy to też elity finansowej. Nie ma w niej zbyt dużo ducha pozytywizmu - jedynej, ale za to jakiej pieknej, polskiej tradycji przedsiębiorczości. Wśród współczesnych polskich milionerów (kapiatlistów?, bogaczy?, przedsiębiorców?) dominuje duch geszefciarza. "Zgarnąć kasę i w nogi". Bez skrupułów sprzedadzą swój biznes francuzowi czy niemcowi bo widzą sens swojej działalności wyłącznie w wielkości konta bankowego. Tradycja została przerwana i praca pokolenia pozytywistów pozostała na śmietniku historii. Jesteśmy gdzieś w XVIII wieku gdy zamożne elity miały wszystko w d..pie bo .. były zamożne. I były gotowe pokłonić się choćby carycy jeśli tylko będzie ona gotowa to bogactwo ochronić. Reszta rwąc włosy z głowy mogła co najwyżej próbować jakiegoś zamachu stanu (jak Konstytucja 3 maja czy konfederacja barska). Obym się mylił ...

99
07:06, 05 marca 2015
@krzys pisze:

@krzys
Grając na odbicie, dokonałam wczoraj zakupu tylko 4L średnia zakupu wyszła mi 2317. Co dalej -zobaczymy ?
Powodzenia :)

100
07:11, 05 marca 2015
PIOTR pisze:

Jestem zwolennikiem wolnego rynku, ale niektórzy "wolnorynkowcy" piszący na tym forum nie rozumieją tego, ze mieliśmy faszyzm, komunizm a teraz mamy korporacjonizm, który ma tyle wspólnego z wolnym rynkiem co świnka morska z morzem. Rosnące nierówności prędzej czy póżniej zaowocują dojściem do władzy jakiegoś hitlera czy stalina. Może warto wyjść poza myślenie tunelowe i wyobrazić sobie, jakie mogą być konsekwencje rosnących nierówności ?

101
07:44, 05 marca 2015
PIOTR pisze:

http://www.pb.pl/4017959,70224,padl-rekord-biurokracji-w-polsce
To jest problem :-( przyssanych do budżetowych pieniędzy coraz więcej, a płacących podatki będzie coraz mniej.

102
07:45, 05 marca 2015
Warszawiak pisze:

Drogi europejski neoliberalny [ciach. Niepotrzebny epitet. PK]!

Za każdym razem gdy są plany wprowadzenia czy podwyższenia minimalnej placy.... rozpoczyna się Wasze biadolenie, straszenie.... krótko pisząc przewidujecie, że to wszytko ......... Płace minimalne są wprowadzane lub podwyższane i pomimo to dalej się wszystko kręci a Wy podkulacie ogonek i kolejny raz udajecie Greka..... na miejscu tych upokarzanych ten Wasz ogonek bym Wam przydeptał.

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

103
09:07, 05 marca 2015
krak15 pisze:

#91 HP
.............."Według jakich zasad rachunkowości i księgowości, w AKTYWACH i PASYWACH jednocześnie występują zobowiązania oraz kapitał własny??
Proszę o podanie linku do danych źródłowych - byle nie do "wiedzy" pochodzącej od antropologa."...........

No tak...... jeżeli Pan nie odróżnia DEFINICJI pasywów..... od RÓWNANIA RACHUNKOWEGO..... to co ja na to poradzę.

Kapitał własny, to pozycja PASYWÓW.... (TYLKO!)

A równanie rachunkowe:
aktywa = zobowiązania + kapitał własny

wynika z podstawienia definicji PASYWÓW do równania:
aktywa = pasywa.

kłopoty z matematyką???

To wszystko jest w linkach z #85........ na przykład wyjątek z:
http://www.audyt-podatki-rachunkowosc.pl/2012/09/07/rownanie-bilansowe/

.............."Równowaga pasywów i aktywów

Równowagę bilansową można rozpisać na kilka sposobów, wzorów. Równania bilansowe często stanowią zagadnienia na egzaminach dla kandydatów na biegłych rewidentów.

Aktywa = Pasywa.......... równanie

Pasywa = Kapitał własny + Kapitał obcy (Zobowiązania i rezerwy na zobowiązania)........... definicja

Aktywa = Kapitał własny + Zobowiązania........... równanie

Kapitał własny = Aktywa – Zobowiązania........... równanie przekształcone

Aktywa netto = Aktywa – Zobowiązania.......... definicja aktywów netto

Kapitał własny = Aktywa netto........ równanie

Powyżej zostało przedstawione wyprowadzenie wzoru na aktywa netto, które są niczym innym jak kapitałem własnym przedsiębiorstwa. Aktywa netto stanowią sumę aktywów pomniejszoną o zobowiązania."...........


..............."Panie krak - a gdzie się koledze zapodziało w tym "równaniu rachunkowym" - "".....4. firma C splajtowała i na pewno nie odda pożyczonych pieniędzy..."""??? Bo jakoś w kolegi "równaniu rachunkowym" nie dostrzegłem co się stało z pozycją 7 tyś??"..............

7000zł (należność) została spisana na straty..... zniknęła z lewej strony równania..... tym samym obniżając prawą stronę równania (kapitał własny) o 7000zł...... stąd kapitał własny = 10000zł - 7000zł = 3000zł.

Albo inaczej..... używając pozycji "rezerwa na straty":

Aktywa...............=..............Zobowiązania..............+............Kapitał własny

3. 8000 (gotówka)
7000 (należność)............=..........5000........................+....................10000

Utworzenie w pozycji "zobowiązania" rezerwy na straty (w przewidywaniu plajty dłużnika C)

3a. 8000 (gotówka) 7000
7000 (należność)..........=............5000..................+......................3000

Utworzenie rezerwy na straty odbyło się kosztem obniżenia kapitału własnego

Spisanie należności na straty (jednocześnie znika należność i rezerwa na straty):

4. 8000 (gotówka)............=.............5000...................+......................3000





 

104
09:10, 05 marca 2015
Doris pisze:

@krzys
Zamknięte L po 2450.Czekamy.

105
09:27, 05 marca 2015
Max pisze:

@81 Jaerk
W kwestii nicka radzę szybką zmianę. Za bardzo kojarzy się z jerk.
" Likwidacja przywilejów - niektórych tak"
Które to przywileje chciałbyś pozostawić-górnicze, mundurowe, górnicze... mamy ich sporo do wyboru.
" Przecież o to chodzi, że koszty pracy w Polsce są zbyt niskie i dlatego źle się żyje"
Nie o tym mowa. Nie o wynagrodzenie pracownika chodzi tylko ile pracodawca ponosi kosztu żeby pracownik otrzymał pensję.
"zmniejszenie podatków dla najsłabszych grup. Zwiększenie dla najlepiej zarabiającej części podatników"
Tak mamy obecnie. Lepiej zarabiający płacą karę za swoje umiejętności. Bardziej sprawiedliwy jest podatek liniowy.
@HP
Przyjemnie się to czyta. Wszystko.
@86
"Proszę nie udawać Greka. Spryciarz sie znalazł...."
Jak widać to nie troika utopiła Grecję. Polacy swoje zdanie na temat Greków mieli od dawna.
@87 Warszawiak
" i co podobno robi bandyckie prawo ZUS...? za okres brakujących dokumentów przyznaje najniższą emeryturę.
A kolega Warszawiak to raczej był za Zusem czy za OFE bo nie pamiętam.
@93 jacek
Daleko mi do skrajnej prawicy. Bardzo daleko. Nie rozumiem co cię oburza w cytowanym moim stwierdzeniu?
Jestem przeciwny nierównościom. Ale tylko tym, które wiążą się z układami, przynależnością do jednej słusznej partii, mafii, czy tej, która nie jest wynikiem gry rynkowej tylko widzimisię układu politycznego czy głupoty ekonomicznej.
@95 Jaerk
" Skoro klasa zarządzająca firmami nie potrafi się samoograniczyć w swej chciwości to należy tę klasę po prostu oskubać z dochodów za pomocą podatków. Takich czy innych, np. wg mnie mandaty powinny być zależne od dochodu wykazanego zeznaniu podatkowym PIT. "
To bolszewizm. Informuję z zadowoleniem, że się nie sprawdził. Trzeba się z tym pogodzić.
@97 Jaerk
"Otwórz własną firmę. Miałem własną firmę i wiem jak to jest z drugiej strony, Firma padła bo klientela nie miała kasy na usługi oferowane przez tę firemkę."
Trzeba było zatrudnić tą klientelę i zapłacić im tak jak w Niemczech to by mieli kasę na produkty z Pana firemki.

 

106
09:27, 05 marca 2015
krak15 pisze:

Uzupełnienie do #103

W 3a. 7000 (za pozycją gotówka) to jest rezerwa na straty... i powinna się znaleźć w kolumnie "Zobowiązania"................ ("zjadło" kilkanaście spacji).

Może tak będzie bardziej czytelne:

3a. 8000 (gotówka) ...................7000
7000 (należność)........................5000........................................3000
15000 (razem)...............=.........12000..................+.....................3000

107
09:31, 05 marca 2015
robert pisze:

@marcin#92:
Najwyraźniej stworzyłeś sobie obraz prezesa, którego używasz do dyskusji. Szkoda, że ów obraz nie uwzględnia kilku popularnych przypadków znacząco utrudniających Ci dyskusję.
- prezesi są często wyłącznie z nadania rady nadzorczej i są zwykłymi pracownikami najemnymi;
- prezesi są nieraz z nadania politycznego po wyborach- ci również są swoistymi pracownikami najemnymi
- prezesi niekoniecznie są właścicielami spółki, której są prezesem
- akurat prezesom jest o wiele łatwiej uniknąć utraty majątku- tu o wiele bardziej ryzykuje każdy prowadzący standardową działalność gospodarczą; to zresztą znam z autopsji- prezesom i udziałowcom w spzoo łatwiej udawało się wykpić od zadłużenia niż tym prowadzącym działalność gospodarczą.
- są też prezesi-figuranci właściciela, prezesi z nadania rodzinnego, prezesi-synowie właściciela bogatego taty i wreszcie prezesi z nadania grupy przestępczej.

Ale ty masz w głowie obraz "uczciwy prezes pracujący 20 godzin na dobę"

108
09:35, 05 marca 2015
PIOTR pisze:

Wiele fortun w Polsce powstało dzięki zamówieniom publicznym, czyli dzięki pieniądzom podatników. Niestety, ale aby w Polsce dostać publiczne zlecenie trzeba mieć znajomości/korumpować, Owe zelecenia często w naszym kraju nie dostają ci najlepsi i najbardziej pracowici. O fortunach powstałych dzięki "prywatyzacji" już mi się nie chce pisać ( też się dorobili dzięki pomysłowości, kreatywności i pracowitości ? ). Na prawdę, ale niektórzy piszą tu bez sensu( niestety są to forumowicze z "mojego" obozu wolnorynkowców, a przynajmniej im się wydaje , że są za ideami wolnego rynku) i albo nie wiedzą o co chodzi albo palą głupa.

109
09:44, 05 marca 2015
robert pisze:

@PIOTR#108

Na szczęście bardzo się mylisz. Pracuję we firmie, która często dostarcza rozwiązania w ramach zamówień publicznych, z których teraz korzystają miliony ludzi w dużych miastach w Polsce. Od wielu lat i to nie za pomocą znajomości/korupcji.
Za to bardzo częstą przyczyną problemów z zamówieniami publicznymi są NIEDOSTATECZNIE opłacani urzędnicy.

110
09:47, 05 marca 2015
_dorota pisze:

@ HP, 77
"Kawiorowy socjaldemokrata pali sobie cygaro leżąc w tropikach (lub udając Niemca) - kombinuje kogo by tu jeszcze
nabrać, obiecując dobrobyt na cudzy koszt."

Powinieneś tu dodać: wszelkie podobieństwa do realnie występujących osób są niezamierzone :)
Ta hipokryzja kawiorowej lewicy została zresztą zauważona przez wyborców: na partie "lewicowe" w Sejmie głosują już tylko ewidentne sieroty po PRL-u, stąd ich poparcie rzędu 10% (razem). Ten elektorat szybko się wykruszy, więc towarzysz Miller już schodzi ze sceny i ma tego świadomość.

@ Warszawiak, 87
"czy istnieje możliwość żeby Kowalski wystąpił do sądu i domagał się żeby za okres brakujących dokumentów zwiny urzedników państwowych została uznana średnia krajowa dla danego stanowiska"

Tak. To nie jest nowy problem, więc może już takie sprawy były i jakieś orzeczenia z nimi związane. Spróbuj pogóglać.

@ _marcin, 92
"Panią czy Pana Prezydenta ma się szanować i czuć przed nią/nim respekt, a nie chcieć ją kochać :))"

Doktor Ogórek to jest raczej żart [ciach. epitety, chamskie i knajackie. PK] Millera niż jakakolwiek propozycja dla wyborców. Tak kończy towarzysz Miller.

PS. Kiedyś w kilkuosobowym gronie rozmawialiśmy o niej i zapytałam: wyobrażacie sobie dr Ogórek jako zwierzchnika Sił Zbrojnych? Wszyscy zaczęli się śmiać, świntuchy :)


 

111
09:50, 05 marca 2015
Piotr Kuczyński - DI Xelion pisze:

@ Wszyscy

nie mogłem się powstrzymać, mimo że tekst nie-gospodarczy (nie wprost), ale warty przeczytania:

http://www.rp.pl/artykul/9157,1183765.html

112
09:54, 05 marca 2015
Max pisze:

@108 PIOTR
Zanim napiszesz pomyśl. Czy ktoś z " forumowicze z "mojego" obozu wolnorynkowców" popiera korupcję lub zlecenia po znajomości? Czy nie znasz firm uczciwie dorabiających się godziwych pieniędzy? A piszemy przecież nie tylko o rynku w Polsce.
 

113
09:58, 05 marca 2015
Max pisze:

@110 dorota
Ja mógłbym swoją Panią Prezydent i szanować i kochać.:)
Jak zostanie wybrana ( i jak trochę przytyje).
Przyjemnie patrzeć jak tow. Milla kończy bo jak zaczynał też wiemy...

114
10:02, 05 marca 2015
Max pisze:

@111 PK
[Ciach]
Czysta polityka i do tego bardzo kontrowersyjna.

[Ciachać to moze Pan w domu marchewkę ;-) Oczywiście,że czysta polityka (w końcu to ja ustalam zasady, wiec mogę je też czasem łamać ;-), ale warto znać coś wiecej niż propagandową sieczkę jednej i drugiej strony. To wygląda odświeżająco obiektywnie. PK]

115
10:04, 05 marca 2015
jacek pisze:

@PIOTR #100

100% zgody, trafiasz w sedno sprawy.

116
10:10, 05 marca 2015
Max pisze:

Polska to też to:
http://forsal.pl/artykuly/857241,sila-nabywcza-polakow-rosnie-w-koncu-dogonilismy-hiszpanow.html

[Wierzy Pan w porównania bazujące na PSN? Bo ja nie. Wszystko zalęzy od koszyka, a one w różnych krajach są bardzo różne. To złudy, w które nawet ekonomiści nie bardzo wierzą. PK]

 

117
10:22, 05 marca 2015
Max pisze:

@116 PK
Bardziej interesuje mnie trend. Od 20$ pensji miesięcznej w 1989, przez 200$ w latach 90 i 1000$ dziś. Może to niewystarczająco szybko. Ale mieliśmy rządy jakie mieliśmy. Trend is your friend. Anyway:)

[Trend jest taki sam, a nawet słabszy niz w innych krajach bylego RWPG. Ale faktem jest, że wynagrodzenia rosną - tyle, że słabiej od wydajności pracy. A przy okazji - o jakich to wynagrodzeniach mówi Pan podając powyższe liczby? Bo nie to do niczego nie pasuje. PK]

118
10:31, 05 marca 2015
Super-senior pisze:

Pan Piotr Kuczyński /111/. Przeczytałem. Wszyscy mówią o wojnie. I nikt nie bije na alarm? Dlaczego?

[Bo tak naprawdę nie wierzą, że wybuchnie. A ja się coraz poważniej obawiam, że jednak do niej może dojść - mam nadzieje, że tylko na Ukrainie. Współczuję jej mieszkańcom, ale jesli już to lepiej tam niż tutaj. Trudno - bliższa koszula ciału. PK]

119
10:47, 05 marca 2015
kk pisze:

# 100 @ Piotr
...Może warto wyjść poza myślenie tunelowe i wyobrazić sobie, jakie mogą być konsekwencje rosnących nierówności ?...
Niestety , neoliberałowie obecni na forum tego nie potrafią , klapki na oczach a świat jest czarno-biały...
Najlepiej opisał to HP w #79 : ... To jest raczej betonowa konstrukcja odporna na wszelkie racjonalne i merytoryczne argumenty...

120
10:49, 05 marca 2015
artimar pisze:

@PK
Dlaczego w biuletynie porannym twierdzi Pan, że złoty jest mocny?. Chociaż pisze Pan, że w stosunku do dolara może dalej słabnąć. Jakoś nie widze siły naszej waluty, bo w stosunku walut to jest tani. W ostatnich dniach złoty się osłabia a korekty sa wykorzystywane do dalszych wzrostów, więc nie widac tej mocy naszej waluty

[Mam wrażenie, że patrzy Pan nie tam, gdzie trzeba. W stosunku do euro od stycznie się umacnia, a od 3 lat jest w trendzie bocznym. Nie widzi Pan tego? Na kazdym wykresie można to sprawdzić... W stosunku do franka od 15. stycznia zyskał blisko 10%. Do dolara jak napisałem traci, ale dlatego, że dolar zyskuje do wszystkich walut. Stracił przez 1,5 roku mniej wiecej tyle samo ile straciło euro. Proszę nie pisać czegoś, co nie jest prawdą i co łatwo sprawdzić. PK]

121
10:54, 05 marca 2015
_dorota pisze:

@ http://www.rp.pl/artykul/9157,1183765.html , "wszyscy kłamią"

Ten artykuł nie świadczy o niczym prócz jednej rzeczy: mamy w Polsce rzeczywistą wolność prasy (mediów), skoro do opiniotwórczego dziennika wpuszcza się ewidentnego rosyjskiego trolla.

Teza "wszyscy kłamią" jest czystym nadużyciem - i jest tezą sztandarową propagandy rosyjskiej na użytek zamiejscowy. W samej Rosji oczywiście nie mówi się ludziom, że "wszyscy" kłamią, taki pomysł lansuje się w mediach wolnych krajów.

[Czekałem na ten, oczywiście Pani, "uroczy" komentarz. Pani Doroto, trzeba być pozbawionym rozumu, żeby nie zakładać, że jak mówi znane powiedzenie (ale nie Pani znane jak widać) "na wojnie pierwszą ofiarą jest prawda". Oczywiście,że wszyscy kłamią - mieszają prawdę z kłamstwem. Na tym polega wojna informacyjna.

A określaniem człowieka, który: "... jest publicystą, scenarzystą i reżyserem. W czasach PRL był działaczem opozycji, w stanie wojennym internowany. W 1992 r. został dyrektorem TAI, a w latach 1994–2000 był dyrektorem programowym TV Polonia." mianem "rosyjskiego trolla" jest zwykłym chamstwem. Ale przeciez dla Pani wszyscy, którzy sie z Panią ne zgadzaja to trolle i głupki, zapomaniałem o tym, przepraszam ;-)))) PK]

122
10:56, 05 marca 2015
Max pisze:

@117 PK
Piszę o średnich pensjach miesięcznych.

[Jakich? W jakim sektorze? Nie pytam zaczepnie - chcę wiedzieć, bo na przykłąd średnie wynagrodzeni brutto wg GUS to rzeczywiście około 1k $, ale to dane dla sektora przedsiębiorstw zatrudniajacych > 9 osób. Wynagrodzenie w gospodarce jest niższe. PK]

123
10:58, 05 marca 2015
Max pisze:

@119 kk
Może zamiast biadolić to opisze kolega w jakim systemie chciałby żyć (realnym nie wirtualnym). I który kraj spełnia te marzenia.

124
11:08, 05 marca 2015
artimar pisze:

nie jestem ślepy więc może trochę inaczej widzę niż Pan. Pan po styczniowym wzroście franka pisał, że spadek poniżej 3.95 będzie mało prawdopodobny

[??? gdzie tak pisałem? Od początku mówiłem, że w ciagu kilku tygodni zejdzie do 3,90-4,00. Nawet na tym Forum o tym wspominano. Mówiłem, że raczej nie wróci do 3,55.

a dziś jest poniżej 3,90. Dlamnie ten styczniowy wzrost franka to przede wszystkim efekt emocji a nie fundamentów więc ta korekta o 10% nie jest jakimś ważnym punktem odniesienia. A przebywanie w trendzie bocznym nie świadczy o sile waluty, lecz o pewnym niezdecydowaniu.

{No tak, korekta o 10% jest niczym nadzwyczajnym , a 3 lata trendu bocznego i duże umconienie od sytycznie jest świadectwem słabości waluty. Żyjemy w innym świecie - powtarzam: złoty jest silną walutą. PK]

125
11:24, 05 marca 2015
_dorota pisze:

@ "wszyscy kłamią"

Jest dobra okazja, żeby rozkodować jedną ze sztandarowych tez propagandy kraju totalitarnego.

W samym kraju totalitarnym, gdzie wolne media są niesłyszalnym dla większości marginesem - teza, że "wszyscy kłamią" jest absolutnie niedpouszczalna. W rosyjskich mediach oficjalnych w żadnym wypadku nie usłyszymy, że obie strony "mieszają prawdę z kłamstwem". Tam panuje ostre, zmasowane i niemal całodobowe pranie mózgów.

Natomiast w krajach o ugruntowanej wolności słowa (gdzie musi się spotkać z opiniami odmiennymi) propaganda totalitarna usiłuje wmówić opinii publicznej, że nie istnieje moralny wektor. Nie istnieje agresor ani ofiara agresji: są dwie równoważne strony konfliktu (równoważnie winne konfliktu) i obie kłamią propagandowo.

Tak więc istnieją dwie wersje: jedna na kraj z mediami (głównie) rządowymi i odmienna na kraje z mediami wolnymi. I dotyczy to każdego przekazu.

Wyznawcom tezy "wszyscy kłamią" polecam lansowanie jej w Rosji. Możecie się zdziwić reakcji :)

[Ze zdziwieniem stwierdzam, że się z tym zgadzam. Co nie znaczy, że strona przeciwna tej totalitarnej tez nie używa kłamstwa jako broni. Uzywa i nie zmieni tego fakt, że ofiara agresji. PK]

126
11:27, 05 marca 2015
Max pisze:

dorota
a może tak:

[ciach. Nie przesadzajmy. Po pierwsze jutubów nie puszczam. Po drugie zrobiłem wyjątek dla siebie i mojej ulubienicy ;-), ale to nie zanczy, że tematyk wraca na Forum. Bez gospodarki nie wróci. PK]


 

127
11:36, 05 marca 2015
kudłaty pisze:

#121 @PK
"..Pani Doroto, trzeba być pozbawionym rozumu.."
Drogi Gospodarz raczy nie zauwazać chyba, że pani Dorota wiele razy udowodniła tutaj, że jest osobą pozbawioną nie tylko rozumu, ale i uczuć wyższych.
Strach ogarnia jak się patrzy na poczynania i wypowiedzi niektórych współczesnych kobiet.

[Hm... bardzo nieładne i powinienem usunąć, ale pani Dorota wyraźnie mówiła, że jej chronić nie muszę. Więc nie chronię. PK]

128
11:58, 05 marca 2015
Max pisze:

[ciach. Czysta polityka. Rozhulał się Pan ;-) Proszę o powrót do tematyki Forum. PK]

129
12:23, 05 marca 2015
anonim pisze:

#124 artimar , Gospodarz.

Pan artimar ma moim zdaniem racje, że złotówka jest słaba, oczywiście wszystko zależy jaki okres porównujemy. Jeśli mowa o ostatnim miesiącu to może się nawet umacnia ale jeśli weźmiemy np. rok to złoty względem euro stoi w miejscu, względem dolara złoty osłabił się o ponad 20 % !!! do funta złoty osłabił się o ok. 15 % do franka też się osłabił ponad 10%, wiec trudno mówić aby złoty był silny, moim zdaniem jest bardzo słaby. Złoty w ogóle nie wykorzystuje osłabienia euro. Euro powinno już dawno być poniżej 4 zł a pozostałe waluty powinny wzrastać nie więcej jak 10 % i wówczas można by mówić o wzmocnieniu złotówki.

[Jak widać zalęzy Panu na silnym zlotym (co byłoby nawiasem mówiąc katastrofa dla gospodarki). Widać też, że zabiera Pan głos bez wiekszej znajomości rynków. Złoty oslabił się do dolara tak jak i ine waluty, bo dolar umocnił się GLOBALNIE. Osłabił się do franka jak każda inna waluta. To też GLOBALNY trend. Nie mam siły już tego tłumaczyć. Stabilność złotego do euro w okresie 3 lat pokazuje jego siłę, bo globalne i wschodnie zawirowania szkodziły mu tylko przez chwilę. W tym samym okresie forint do euro stracił 15%. Widzi Pan różnicę? PK]

130
12:25, 05 marca 2015
Max pisze:

Nic nie przechodzi.

[ciach. I nie będzie przewchodziło. Zaczynam tracić cierpliwość i o coś Pana PROSIŁEM ... Jak napisałem - zrobiłem wyjątek i wracamy do tematyki Forum. PK]


 

131
13:07, 05 marca 2015
anonim pisze:

Gospodarz

Oczywiście, że zależy mi na mocnej złotówce jak większości obywateli, którzy nie mają żadnych związków z exportem.
Najlepiej wspominam 2008 rok, gdzie euro było po 3,3 , a dolar po 2 zł.

[Robi Pan oczywisty błąd. Słabszy złoty pomaga eksportowi, ogranicza import i podnosi PKB, a to zmniejsza bezrobocie. Inaczej mówiąc z bardzo silnym złotym mógłby Pan kupić duzo zagrniacznych rzeczy, ale mógłby Pan nie mieć za co. PK]

Jeśli złotówka byłaby silna to zachowywała by się jak Funt czyli traci do USD a zyskuje do EURO a tak trudno mówić o mocnej walucie jeśli traci do wszystkich innych walut a nie zmienia się do EURO.

Jeśli chodzi o forinta to rok temu był dokładnie tam gdzie jest dziś w stosunku do złotego, 3 lata temu zresztą też wg stooq nie róźnił się więcej jak 1 % od aktualnego kursu w stosunku do PLN i 4 % do Euro. więc nie wiem gdzie Pan widzi te 15 %?
http://stooq.pl/q/?s=eurhuf

{Kończymy dyskusję, bo jesli nie rozumie Pan tego, że na tle walut naszego obszaru złoty jest silny to ja już nic na to nie poradzę. Zresztą jak widzę ma Pan problemy z czytaniem wykresów, więc dyskusja tym bardziej nie ma sensu. Nawet na wykresie, który Pan cytuje róznica miedzy 270 a 300 to 10% - wg Pana 1% ;-)))))))))))))))))))))))  Od 2004 roku forint traci do złotego - wtedy za 100 HUF można było kupić 1,9 PN, a teraz 1,35/ W okresie 2012-2015 to odpowiednio 1,50/1,35 - To jest 10% dla Pana informacji. Kończymy. Szkoda czasu. PK]

132
13:12, 05 marca 2015
Warszawiak pisze:

Dorota!

"Emeryt z Łodzi przed sądem chce wykorzystać argumenty, jakie przedstawił Sąd Najwyższy (sygn. akt I UK 179/06) w podobnej sprawie, w której ZUS przegrał. Sąd stwierdził, że w postępowaniu sądowym, opartym na zasadzie swobodnej oceny dowodów, nie obowiązują takie ograniczenia, jak w powołanym rozporządzeniu. Fakty, od których zależy wysokość emerytury, mogą być wykazywane wszelkimi środkami dowodowymi, zeznaniami świadków, a także można przyjąć średnie wynagrodzenie pracownika danej branży ustalone na podstawie roczników statystycznych GUS."

W imieniu tych pokrzywdzonych i okradanych - dziękuję za namiary!

Warszawiak.

PS.
".......istnieje moralny wektor."

No popatrz popatrz, kto to mówi i wie, że istnieje coś takiego.... przekaż to swoim neoliberalnym kumplom a sama też od teraz uważaj co piszesz, ponieważ Ci to przy najblizszej okazji przypomnę....

 

133
13:22, 05 marca 2015
J.S. pisze:

W swoim artykule o nierównościach J.Żakowski cytuje M.Friedmana, który oświadczył,że nierówności są ZŁEM i nie ma pojęcia dlaczego od 1981 roku tak wzrosły w USA. Wg niego nie miało to żadnego związku z neoliberalizmem rządów Reagana. Z bajkopisarza M.Friedman zamienił się w lobbystę najbogatszego 1% ludności.
W III RP nie widać żadnej siły społecznej, która sprzeciwiałaby się rosnącym nierównościom . Nie będzie więc wymiany elit. Związki zawodowe zostały pozbawione siły dzięki prywatyzacji, deindustrializacji oraz wrogiej postawie właścicieli mediów.
W ubiegłym roku POLITYKA opublikowała kolejny ranking dobrobytu w UE. Jest zależność pomiędzy poziomem nierówności, bezrobociem, poziomem wykształcenia, poziomem przestępczości czy jakością służby zdrowia a stanem państwa i społeczeństwa. Powinniśmy się wzorować na SPRAWDZONYCH rozwiązaniach i nie słuchać bajkopisarzy-utopistów.

134
13:24, 05 marca 2015
jacek pisze:

@Max

Nie doczekałem się żadnej reakcji z Twojej strony na #29 z 3 marca, zawierający pytanie o twoją wypowiedź:

"Czym innym jest posiadanie płynnych aktywów do realizacji zleceń płatności a czym innym są środki potrzebne do udzielenia kredytów."

Przypomnę, jeżeli Twoim zdaniem, to NIE o środki na realizację zleceń, czyli nie o płynność chodzi, gdy mówimy o ograniczeniach i o finansowaniu udzielenia kredytów, to CO TO SĄ te "środki potrzebne do udzielenia kredytów" ???

Mogę chyba liczyć na RZECZOWĄ odpowiedź na grzeczne pytanie, zwracając się do osoby podającej się za ekonomistę?

135
14:08, 05 marca 2015
PIOTR pisze:

#131 Anonim
Zastanów się, dlaczego trwa wojna walutowa ? Dlaczego wszystkie bańki centralne robią co mogą, żeby osłabić własną walutę ?

[Nie przekona Pan szanownego "anonima" - zresztą ja już ten wątek zakończyłem, a ostatni post usunąłem, bo to jest już tylko zamulanie Forum. PK]

136
14:43, 05 marca 2015
zenont pisze:

Nierówności będą rosły bo do klasycznej przyczyny w postaci wykładniczej produktywności kapitału dochodzi druga w postaci wykładniczej produktywności wiedzy.

Ponadto do globalizacji produkcji dochodzi globalizacja usług. Za parę lat 10% z utargu warszawskich taksówkarzy, hotelarzy czy analityków rynku finansowego trafi do Krzemowej Doliny. Na miejscu zostanie tylko goła wycena pracy na super elastycznym rynku.

Metody podatkowe zawiodą, ponieważ do ich skuteczności potrzebna jest globalna powszechność.

Jakkolwiek niehumanitarny to jest argument, to ja się rewolucji nie boję, ponieważ wszelkie granice przyzwoitości zostały przekroczone już dawno i nic. Nie wierzę w to, że jak prezesi przekroczą "magiczną" granicę zarabiania 1500-100-900 razy więcej niż przeciętny pracownik, to pracownik się zbuntuje. Już teraz zarabiają setki razy więcej i jest cisza i spokój.
Taka sama cisza i spokój będzie gdy majątek 100 najbogatszych osób na Świecie przekroczy PKB Niemiec i zacznie się dobierać do Japonii.

Najwyraźniej społeczeństwo sobie z tym radzi tworząc nieformalne kasty i dostosowując aspiracje do realnych możliwości.

137
14:53, 05 marca 2015
Koba pisze:

Szanowni Państwo,

mam parę uwag. Ekonomia jest zarówno moim zawodem jak i pasją. Czytam wszystkie nowości zarówno w języku polskim jak i angielskim. Ogólne dzisiaj nastała swoista moda " walenia" w kapitalizm- wszyscy to robią: od lewa do prawa. Obrońców gospodarki rynkowej można wyliczyć na palcach jednej ręki. Ale po kolei
Często w dyskusjach cytuje się noblistów w szczególności Stiglitza i Krugmana Nikt, nie zauważa że od około 10 lat cała ich twórczość i publicystyka nie spełnia żadnych kryteriów naukowych. Nie publikują już w naukowych journalach ale piszą artykuły w NEW York TImesie i Wall Street Journal oraz książki( wiem bo wszystko czytałem) o charakterze publicystycznym bez żadnych dowodów naukowych, o mocnym zabarwieniu lewicowym. To nie za tą twórczość dostali nobla ale za artykuły w profesjonalnych czasopismach w latach 70- 80: Krugman- nowa geografia ekonomiczna Stiglitz- asymetria informacji. Do lat 2000 możemy mówić o nich jako o profesjonalnych ekonomistach ale teraz to jedynie publicyści typu pan Żakowski i Woś. Nie ma sensu dyskutować ze snutymi tezami w ich twórczości- ponieważ średnio zorientowany ekonomista jest w stanie je obalić. Nobla dostali za konkretne osiągnięcia w nauce. Np Krugman w swojej książce stawia tezę, że państwo musi więcej wydawać i wszystko będzie cacy. Nikt nie cytuje prawdziwych naukowców takich jak Taylor,Barro,Lucas czy Sargnet, które swoje tezy dokumentują
Czytam w Polsce cały czas , że wszystkiemu winny jest rzekomo neoliberalizm czemu Pan Kuczyński hołduje. Dużo pozycji przeczytałem np. panów Kołodko i Wośa ale nikt nie napisał ściśle czym ów neoliberalizm jest. W Polsce mamy do czynienia raczej z neosocjalizmem W Polsce wydatki Państwa do PKB stanowią 42% a w innych krajach nawet 50%. Jaki to kapitalizm jeżeli mamy do czynienia z państwową edukacją, szkołami wyższymi czy służbą zdrowia. A gdzie te przywileje emerytalne służb mundurowych,rolników. Czy Kapitalizm to miliony urzędników podczas gdy w czasach PRL było ich kilkakrotnie mniej. Obywatele nie są w stanie zrozumieć podstawowej zależności podatki są pochodną wydatków . Innymi słowy płacimy 23% Vat by finansować armię urzędników. Pan Kołodko tytularny profesor snuje pogląd o rzekomej alternatywnej drodze chińskiej. Ma częściową rację ponieważ Chiny są krajem bardziej kapitalistycznym niż Europa. Wydatki państwa do PKB to o ile pamiętam 22-25%. Nie ma mowy o publicznym systemie emerytalnym czy służbie zdrowia- Chińczycy oszczędzają nawet 1/3 swych dochodów ponieważ wiedzą, że na starość mogą liczyć tylko na siebie i swoje dzieci. Stąd wysoka stopa oszczędności w Chinach. W europie i w Stanach wszyscy żyją ponad stan bo wiedzą, że państwo i tak pomoże.
Słucham o nawoływaniach do reformy polskiego szkolnictwa wyższego i nauki. Jeszcze nikt nie zrobił dobrej nauki za państwowe pieniądze. Najlepsze uniwersytety są w USA i Wielkiej Brytanii, gdzie płaci się za naukę. A u nas istnieje nawet Polski Instytut Sztuki Filmowej, który finansuje filmy. Ale Kinematografia zarówno w postaci pozycji ambitnych jak i pospolitych jest w USA, gdzie nie ma mowy o państwowym wsparciu
Pan redaktor Woś nawołuje do równania do krajów europejskich w zakresie wydatków do PKB ponad 50%. Czyli innymi słowy mamy dalej się zadłużać. Niestety co wolno dużemu jak USA z waluta rezerwową czy Niemcom nie uda się w Polsce, ponieważ 60% polskiego zadłużenia jest zagraniczne i podlega silnym wahaniom spekulacyjnym. A w Polsce po zniszczeniu OFE nie ma kapitału krajowego jak w Japonii by ( 200% długu do PKB ale w większości jest krajowy). Kolejnym nonsensem jest porównywanie rzekomo niewysokiego polskiego długu publicznego w stosunku do innych krajów. Po pierwsze tym krajom skumulowanie takiego długu zajęło nie jak 20 lat u nas ale 50-60 lat. Po drugie te kraje będąc na naszym poziomie rozwoju były dużo mniej zadłużone. Z krajów tzw starej Unii najszybciej rozwija się obecnie Wileka Brytania, gdzie premier Cameron przeprowadził ostre cięcia wydatków budżetowych
Zanim zaczniemy krytykować kapitalizm miejmy z nim naprawdę do czynienia. Sednem kapitalizmu jest równość szans i możliwości. Czy w Polsce są równe szanse kiedy o zatrudnianiu w ogromnym korpusie urzędniczym decydują umocowanie polityczne a nie możliwości
Zwracam uwagę by nie ulegać powabowi tytułów profesorskich. Niekiedy o wile sensowniejszymi argumentami mamy do czynienia w przypadku magistra niż wielkiego prosfora. Polecam ostatnią książkę Ryszarda Petru(prostego magistra), w której na liczbach pokazuje , kto był winny ostatniego kryzysu. Z drugiej strony mamy prof Kołodkę, który od kilkunastu lat głosi te same tezy bez ich udowadniania. Co do książki Pikettego- czytałem i do warstwy statystycznej nie ma żadnych uwag w przeciwieństwie do rekomendacji ale to temat na inna dyskusję

Szanuję wypowiedzi wszystkich uczestników forum i takiego samego szacunku oczekuję bez personalnych ataków ale odniesienie się w meritum do moich argumentów. Zapraszam do dyskusji.

138
15:16, 05 marca 2015
Max pisze:

@134 jacek
Zadziwia mnie trochę twoja dociekliwość akurat w tej kwestii. Ja zdałem ci całe mnóstwo pytań na które nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Nie pamiętam kontekstu wypowiedzi. Chyba ma to związek z kredytami frankowymi. Jeżeli tak to sprawa jest raczej oczywista. Chyba nie trzeba tego komentować. Środki do tych kredytów nie są tożsame z tymi, które służą realizacji zleceń klientów z tytułu np. przelewów.
A propos nie podaję się za ekonomistę tylko nim jestem od wielu lat. Prawie całe swoje życie zawodowe jestem na rynku kapitałowym i bankowym.

139
16:04, 05 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@Jaerk 95

W kwestii formalnej - mój wpis 86 był skierowany do Jaerk, za co kolegę Jarka przepraszam.

""...nie napisałem o braku równości w dochodach tylko o zbyt wielkich dysproporcjach pomiędzy zarobkami tych którzy
w skrócie mówiąc rządzą w firmach i tych którzy mają tylko pracę i płacę często niewiele wyższą od zasiłku...."""

A co to znaczy "zbyt wielkie", oraz jakie dysproporcje byłyby "w sam raz" - i dlaczego?? Proszę uzasadnić.
Kolejne pytanie - czy uważa kolega że wkład w tworzenie i funkcjonowanie firmy powinien być adekwatny do udziału w
zyskach firmy?? Czy np. pracownik powinien sam sfinansować swoje stanowisko pracy - z którego później będzie czerpał własne zyski??
I trzecie pytanie - czy ryzyko plajty firmy - czyli utraty wszelkich aktywów majątkowych powinno rozkładać się na
wszystkich proporcjonalnie do otrzymywanego wynagrodzenia ?? Czy tylko na właściciela - za karę, że utworzył firmę i zainwestował swoje pieniądze??

Jak sprawiedliwość - to sprawiedliwość, dla wszystkich. Bowiem nie bardzo rozumiem, dlaczego z socjalistycznej sprawiedliwości mają być wyłączeni ci, którzy ponoszą największe ryzyko ??

""...@88cyt. "Ale głupotą przebijają wszystkich władze belgijskie - wprowadzając podatek od grilla" - ale dlaczego
głupotą? Przecież kasa w budżecie musi być...."""

Kolega chyba nie doczytał do końca lub nie zrozumiał co tam było napisane. W każdym razie proszę się łaskawie
zastanowić ile kosztuje minuta lotu śmigłowca z kamerą termowizyjną - w celu wytropienia imprezy z grillem :)))))))))))),
że litościwie nie wspomnę o porównaniu emisji CO2 z silnika śmigłowca i z grilla.


HP

140
16:18, 05 marca 2015
anonim pisze:

#135 Piotr, Gospodarz

Wojna walutowa trwa juz ładną chwilę, dziwnym trafem jak twierdzisz każdy chce osłabić swoją walutę a największy gracz idzie pod prąd i wzmacnia swoją walutę , myślisz że oszaleli? czy też są za słabi aby ją osłabiać, a może jednak jest inaczej niż sądzisz?

Każdy może sprawdzić na stooq jaka była stopa zwrotu w ciagu roku, 3 i 10 lat na różnych walutach i porównać czy ja mam rację czy Pan Piotr.
Generalnie w 2008 roku mimo mocnej złotówki mieliśmy się lepiej niż teraz. Polska nie jest exporterem aby nam była potrzebna słaba waluta. Czym silniejszy złoty tym więcej zostaje zwykłym obywatelom w kieszeni. Gdyby dolar dalej był po 3 zł a nie po 3,7 to benzyna kosztowała by poniżej 4 zł a nie 4,6 a to by były gigantyczne oszczędności dla wszystkich.
Gdybyśmy byli potęga exportową jak chiny to bym się zgodził, ze słaba waluta nam pomaga ale Polsce nie pomaga.

141
16:22, 05 marca 2015
Bogie pisze:

[ciach. Nie puszczam jutubów. PK]


To się nie może dobrze skończyć. Dopóki większość świata trzymana była w ciemnocie to dysproporcje nie miały znaczenia. W dobie internetu różnice w bogactwie widzą wszyscy i te różnice bolą. Jeśli poziom życia w sporej części świata jest porównywalny to kraje takie jak Indie, Chiny czy kraje arabskie mają przepaść między bogatymi a biednymi. Efektem są rewolucje, konflikty i walki, które przynoszą nieszczęścia nie tylko dla biednych. Śmiem twierdzić, że nie byłoby sytuacji na ukrainie gdyby poziom życia na Krymie, w Doniecku czy zachodniej Rosji był wyższy. Dla wielu tzw. separatystów nie ma znaczenia czy są rosją, ukrainą czy walczącym kotłem .
Jeśli świat (bogaci) tego sobie nie uświadomią i nie podejmą działań na rzecz zbalansowanej dystrybucji to podobne konflikty będą się mnożyć na całym świecie i coraz częściej.

142
16:27, 05 marca 2015
_marcin pisze:

@PIOTR #135
"Dlaczego wszystkie bańki centralne robią co mogą, żeby osłabić własną walutę"
Banki centralne nie chcą "osłabiać swojej waluty" tylko są ostatnim sposobem na finansowanie deficytów budżetowych i spłacanie zaciągniętych przez rządy długów. Osłabianie się waluty to efekt uboczny. Można to porównać do osłabiania waluty poprzez zmniejszanie procentowego udziału srebra w srebrnej monecie.

143
16:27, 05 marca 2015
kk pisze:

@Max #123
Nie ma tu nic z biadolenia tylko stwierdzenie faktu ze z ludzmi ktorzy są fundamentalistami nie ma racjonalnej dyskusji.
A w jakim kraju realnie chciałbym zyc ? Nie ma takiego kraju , wszystko opiera się na systemie neoliberalnym (w mniejszym lub większym stopniu)
I niestety dla tzw."wolnorynkowcow" system ten jest na prostej drodze do upadku , chodz teraz wydaje się nie do ruszenia, zastąpienia czyms innym, itp.
Ale tak to bywa... z historycznego punktu widzenia widac ze upadek zaczyna się wtedy kiedy wydaje się ze system jest nie do ruszenia. W 1940 roku Hitler był postrzegany jako ten ktory moze zagarnąc całą Europe a 10 lat pozniej juz go nie było ani jago systemu. W 1981 stan wojenny w Polsce , Związek Radziecki nie do ruszenia i system nie do ruszenia... A za następne dziesięc lat
juz nie było komunizmu i Związku Radzieckigo.
Teraz Neoliberalizm , system nie do ruszenia, brak alternatywy, itp...
Ciekawe jak będzie wyglądał swiat po następnym kryzysie , i jaki system wyłoni się po upadku obecnej ideologii.

144
16:33, 05 marca 2015
adrianos pisze:

Wyrównywanie nierówności społecznych jest ideą jak najbardziej słuszną. Takie społeczeństwa lepiej funkcjonują, ludzie są bardziej kreatywni, produktywni, chętniej się angażują w różne inicjatywy, takie społeczeństwa są także lepiej wykształcone, świadome swoim praw itd.

Problem jest w tym, że odgórne redystrybuowanie dochodów poprzez system podatkowy, płacę minimalną itp zabija konkurencyjność gospodarki. Może się więc zdarzyć, że zanim Państwo wyrówna dochody obywateli i stworzy społeczeństwo z takimi przewagami konkurencyjnymi jak kreatywność, produktywność, inicjatywa, wykształcenie pozbędzie się jakichkolwiek dochodów w ogóle, zadusi przedsiębiorczość tych nielicznych którzy dotychczas generowali dochody pozbawiając ich kapitału.

Inną kwestią jest także motywacja, determinacja i ambicja występujące w społeczeństwie. W społeczeństwach z nierównościami ale wciąż otwartymi możliwościami awansu społeczengo tzw. "wyrwanie się z biedy" jest wielką motywacją do działania dla wielu ludzi. W społeczeństawch "wyrównanych" taka motywacja nie występuje i trudnym zadaniem dla instytucji publicznych oraz elit intelektualnych jest kreowanie idei, które takie społeczeństwa są w stanie zaktywizować, wyrwać z marazmu wygodnej egzystencji.

145
16:34, 05 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@PIOTR 100

""...Jestem zwolennikiem wolnego rynku, ale niektórzy "wolnorynkowcy" piszący na tym forum nie rozumieją tego, ze
mieliśmy faszyzm, komunizm a teraz mamy korporacjonizm....Może warto wyjść poza myślenie tunelowe i wyobrazić sobie,
jakie mogą być konsekwencje rosnących nierówności ?...""'

Czy na pewno warto wychodzić??? Przecież zacytowane przez kolegę przykłady z historii - FASZYZM, KOMUNIZM - to nic innego jak wyjście poza myślenie "tunelowe". Korporacjonizmu do tego bym nie mieszał, bowiem nie znam korporacji, która zmuszałaby ludzi siłą do udziału w jej strukturach - a to jest właśnie ZASADNICZA różnica.

Napisał kolega - że jest wolnorynkowcem, jednak to się chyba tylko koledze wydaje, bowiem w tekście zaprzeczył pan
podstawom wolnego rynku - czyli WOLNOŚCI, przedkładając ponad nią - RÓWNOŚĆ DOCHODOWĄ, która z wolnym rynkiem ma niewiele wspólnego.
Każdy powinien mieć równe szanse w dostępie do rynku - bez dyskryminacji ze względu na pochodzenie społeczne, rasę, wiek, płeć i tę równość szans państwo powinno zapewnić i lepiej lub gorzej - zapewnia. Natomiast nikt nie może zapewnić tego, że wszyscy nauczą się księgowości w dwa tygodnie, bo jak widać są tacy, którzy nie pojmą podstaw w trzy lata, choć będzie im się wydawało - że już wszystko wiedzą i rozumieją :))).

Zatem nie można twierdzić że jest się za wolnym rynkiem i jednocześnie zaprzeczać podstawowej zasadzie tej idei.
Ludzie NIE SĄ RÓWNI, czy się to komuś podoba czy nie - i nie wynika to z teorii liberalizmu tylko z praw natury. Jedni są zdolniejsi i mądrzejsi inni wręcz odwrotnie. Jedni pracowici i sumienni - a inni nie. Jak chciałby pan doprowadzić do stanu - w którym WSZYSCY będą jednakowo rozgarnięci i jednakowo pracowici oraz identycznie uczciwi co byłoby wykładnią do zrównania im wynagrodzeń???
A może sprawiedliwość polega na tym - że ten co pracuje więcej - ma zarabiać mniej lub tyle samo - co ten mniej lub gorzej pracujący?? A lepiej wykształcony ma zarabiać tyle samo lub mniej od tego po podstawówce ???
Było już coś takiego - w historii Chin - i nazywało się rewolucją kulturalną :))))
Przecież to zalatuje utopią na kilometr. Kolega tego nie czuje?? Jeśli nie, to proszę się dłużej nie oszukiwać - kolega wolnorynkowcem NIE JEST.

Gdybyśmy dziś przeprowadzili ankietę uliczną i zadali w niej jedno pytanie: "Czy chciał(a)by pan(i) być piękny(a),
zdrowy(a) i bogaty(a), to jest więcej niż pewne - że odpowiedzi potwierdzających tezę zawartą w pytaniu byłoby 100%.
Czy to - że tak nie jest i raczej nie będzie, jest wynikiem myślenia tunelowego?? JA nazwałbym to raczej myśleniem
zdroworozsądkowym lub realistycznym.

HP

146
16:34, 05 marca 2015
krzys pisze:

@Max #123
Komunistyczna Norwegia spelnia.:)
Czy ty jestes zunifikowanym ogifem&HP???

[Nie wyłapałem tego, a z pewnościa bym skomentował. Kuriozum. I pisze to podobno wieloletni ekonomista - a może właśnie dlatego? ;-))) PK]

147
16:42, 05 marca 2015
krzys pisze:

@Max #137
Czego ja sie dowiaduje o Tobie: "całe swoje życie zawodowe jestem na rynku kapitałowym i bankowym."
To moze wrzucisz (oprocz komunalow) cos naprawde z dziedziny finansow i rynku kapitalowego?
Jaki ruch prognozujesz dla wig20?
Ja uwazam, ze wig20 zamiast sforsowac 2370 uspokoi sie, po powrocie do granic nuzacego boczniaka!

148
16:52, 05 marca 2015
krzys pisze:

@HP #145
2 tygodnie nie wystarcza? W woju wystarczalo.
"Natomiast nikt nie może zapewnić tego, że wszyscy nauczą się księgowości w dwa tygodnie"
Policjant potrafi...i dlatego organizuje sie im 2 tygodniowe szkolenia...:-))
Inni wspolczesnie specjalnie traktowani (neoUB-ole) robia w rok magisterke z Ekonomii lub Zarzadzania!!!
Widzisz jakie latwe?Ty specjalnie traktowany HP! Nie dalbys rady w rok skonczyc "kursu magisterskiego"!

149
17:01, 05 marca 2015
PIOTR pisze:

#145HP
Niczego Kolega nie zrozumiał. Gdzie napisałem o równości dochodowej ? Pisałem tylko o ZBYT DUŻYCH NIERÓWNOŚCIACH !!! Spróbuję inaczej : w przyrodzie jest coś takiego jak równowaga, Jeśli ta równowaga zostanie zachwianie to jest żle . Jeśli człowiek za dużo wypije to jest żle. Jeśli jemy za dużo słodyczy to jest żle. Jeśli choremu przypisze się za dużą dawkę leku to jest żle. To wszystko wynika z zaburzenia równowagi. Obecnie mamy do czynienia z zaburzeniem równowagi w globalnej gospodarce i redystrybucji jej dóbr. Jeśli Kolega, jak twierdzi, zajmuje się ekonomią i rynkami finansowymi to jestem co najmniej zdziwiony, że Kolega nie rozumie skutków braku równowagi ( dynamicznej ). To co wyżej napisałem dotyczy zarówno biologi, fizyki jak i ekonomii.

150
17:27, 05 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@krak 106

Panie krak, tak się zastanawiam, czy są jakieś granice absurdu, których kolega nie przekroczy?? Czy może ich nie ma,
a dalsza kreacja absurdu jest uzależniona jedynie od fantazji kreacjonisty??

"""3a. 8000 (gotówka) 7000
7000 (należność)..........=............5000..................+......................3000.."""

Jakim cudem w pańskim równaniu matematycznym 7000 = 8000, pozostanie dla mnie zagadką.

ps. resztę sobie podarowałem, to nie ma sensu.

@Max 137

""...A propos nie podaję się za ekonomistę tylko nim jestem od wielu lat. Prawie całe swoje życie zawodowe jestem na rynku kapitałowym i bankowym...."""

Noooo, to kolega teraz dołożył do pieca :)). I po co było się ujawniać???? Najgorsze co w tym miejscu może być - to ekonomista, wykształcony w szkołach ekonomicznych. Z definicji stał się kolega niewiarygodny, owładnięty błędnymi memami, oraz propagatorem histerii "austerity" - czyli ekonomicznym neooszołomem (koniecznie NEO). W tym miejscu najlepiej być ignorantem, po niedzielnym kursie z ekonomii, odbytym u antropologa, oraz oczytanym w lekturach "ekonomicznych" Moslera, Wray'a, tudzież znać na pamięć matriał BoE w oryginale :))))))))))), z dowolną interpretacją.

Eeeeech.....

HP
 

151
17:30, 05 marca 2015
artimar pisze:

@P. Kuczyński
miałem sporo zajęć i nie mogłem na bieżąco przeczytać pańskiej odpowiedzi.
Mi się wydawało, że wspominał Pan o wsparciu dla franka na poziomie 3.95. NIe pamiętam, czy w komentarzach na tym portalu, w mediach, wypowiedziach czy gdzie indziej. Skoro Pan dziś twierdzi, że jest inaczej, to nie będę się upierał, bo chyba Pan jednak wie i pamięta lepiej co pisał i mówił.

[I po co tak długo pisać zamiast po prostu przeprosić, że pisze się coś na podstawie wyobraźni? I do tego pisać ytak pokrętnie. Nieładnie. PK]

Po tym styczniowym wzroście wielu analityków, polityków głosiło, że frank nawet długo nie spadnie poniżej 4zł..
Dla mnie spadek o 10 % po dużo większym i nagłym wzroście to nie jest nic nadzwyczajnego, bo tym wzrostem w dużej mierze kierowała spekulacja, emocje i panika.

[To szkoda, że Pan tych przekonań wtedy nie przedstawił. Po fakcie każdy mądry. PK]


Jak spojrzę na złotego z perspektywy końca 2014r to złotówka jest mocno osłabiona a ma Pan rację, ze silniejsza w stosunku do EURO.
Dla świata finansów i gospodarki to jednak chyba dolar i frank są ważniejszą walutą, bo EURO to i tak sztuczny pieniądz z krótkim życiorysem i być może perspektywami likwidacji w przyszłości.

[Póki co to dla świata frank jest nieznaczącą walutą, a co do euro to na razie nie umiera. PK]

152
17:50, 05 marca 2015
krak15 pisze:

#137 Koba

Czując się zaproszony do merytorycznej dyskusji.... chciałbym stwierdzić, że mówiąc o negatywach wzrastających nierówności..... niekoniecznie chodzi o altruizm, czy wprowadzenie socjalizmu...... ale o przeciwdziałanie negatywnym skutkom zwiększającej się wydajności pracy.... a zwłaszcza automatyzacji...... które to czynniki powodują zmniejszanie się popytu konsumpcyjnego.
A producent w systemie wolnorynkowym, jeżeli nie będzie miał komu sprzedawać swoich towarów, to będzie ograniczał produkcję i zwalniał ludzi..... a zwiększenie ilość bezrobotnych jeszcze bardziej zmniejsza popyt konsumpcyjny (błędne koło).
I działania zmniejszające różnice dochodów nie mają na celu zniszczenie wolnorynkowego kapitalizmu.... ale uratowanie go przed samozagładą.
Więcej szczegółów tego mechanizmu w cytowanym już tutaj na forum:

http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,143562918,143562918,Wspolczesny_kryzys_ekonomiczny_a_problem_20_80.html

153
17:51, 05 marca 2015
jacek pisze:

@Koba #137

"nikt nie napisał ściśle czym ów neoliberalizm jest"

Nie potrzeba tego robić. Neoliberalizmem po prostu nazywamy dominującą doktrynę i wynikającą z niej politykę ekonomiczną od czasów konsensusu waszyngtońskiego do teraz. To nie my definiujemy czym powinien być neoliberalizm, aby szukać państw które spełniają te teoretyczne założenia, ale po prostu NAZYWAMY neoliberalizmem to, co FAKTYCZNIE dominowało i nadal dominuje i ma swoje odbicie w narracji głównego nurtu ekonomistów.

Dlatego kwestionowanie neoliberalizmu jest kompletnie pozbawione sensu. Może pan sobie kwestionować jakieś założenia teoretyczne i np. twierdzić, że to co wyszło w praktyce to "wypaczenia" założeń tej czy tamtej ideologii, że ten neoliberalizm to może miał być zupełnie inny, że komuś nie wyszło, czegoś jest za dużo albo za mało, itd.

To samo dotyczy kapitalizmu. Współczesny kapitalizm jest taki, jak w pana opisie. Innego po prostu nie ma.

Jeżeli teraz lub w przyszłości nastąpi zmiana i świat zacznie stosować wyraźnie inną politykę gospodarczą, to zostanie ona zapewne jakoś nazwana, jakimś nowym X-izmem. Neoliberalizm to tylko NAZWA na pewną, powszechnie przyjętą doktrynę. Gdy zmieni się dominująca doktryna, to zmieni się także nazwa.


p.s.
Zadłużenie zagraniczne stanowi około 1/3, a krajowe 2/3, czyli odwrotnie niż Pan podaje.

(http://www.finanse.mf.gov.pl/documents/766655/1148830/Raport+roczny.+D%C5%82ug+Publiczny_2013_Annual+Report.+Public+Debt.pdf)

p.p.s.
Jeżeli już jesteśmy przy Krugmanie, to proponuję przeczytać to:
http://nakedkeynesianism.blogspot.se/2015/02/jean-tirole-is-afraid-of-heterodox.html

Krugman: “By the early 1980s it was already common knowledge among people I hung out with that the only way to get non-crazy macroeconomics published was to wrap sensible assumptions about output and employment in something else, something that involved rational expectations and intertemporal stuff and made the paper respectable. And yes, that was conscious knowledge, which shaped the kinds of papers we wrote."

154
17:56, 05 marca 2015
Al pisze:

94 Gospodarz
[Nie domyślam się, o co Panu chodzi. Domyślam się jedynie, że chodzi o głupotę ludzi od spiskowych teorii dziejów. PK]

Wg niektórych sondaży dla ok. 40 % ludzi to nie spiskowa teoria dziejów ... samo hasło już nie wystarczy - 5 lat to dużo czasu na zwrot skrzynek i wraku. Wygląda na to, że ktoś ma coś do ukrycia i ktoś miał do ukrycia, że oddał śledztwo ... Sytuacja ze samolotem na Ukrainie pokazuje dobitnie, że inaczej to się robi (prowadzi śledztwo)! Kwestia czasu.

[Fantastyka i brak sensu. I koniec tutaj dyskusji na ten temat - jest mnóstwo portali dla fantastów. PK]

 

155
17:56, 05 marca 2015
jacek pisze:

@Max #138

"Nie pamiętam kontekstu wypowiedzi. Chyba ma to związek z [...]"


Nie kręć. Przecież nic nie musisz pamiętać, pytanie jest jasno i szczegółowo postawione w #29. Wystarczy przeczytać i odpowiedzieć.

A moja dociekliwość ma oczywiście swój powód. Chcę sprawdzić, czy za twoimi stwierdzeniami w rodzaju: "sprawa jest raczej oczywista", ukrywa się jakaś wiedza na ten KONKRETNY temat, czy też owa mityczna "oczywistość" jedynie maskuje brak argumentów oraz służy zarzucaniu komuś niewiedzy, bez wysiłku uzasadniania swojego zdania.


Dlatego liczę na odpowiedź, a nie na zbycie mnie milczeniem, wykrętami, albo protekcjonalnymi uwagami.
 

156
18:08, 05 marca 2015
krzys pisze:

@Koba #137
Prosze nie odwracac kota ogonem, i sprobowac przemycic usmiech na twarz.
Anegdota o ludziach:
"Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli."
— Paulo Coelho
Być jak płynąca rzeka
Prosze wziac ten cytat do serca, zanim zacznie Pan wypisywac roznorakie i przydlugie nie-ekono, a neo-komiczne brednie!

157
18:15, 05 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@Koba 137

""...Często w dyskusjach cytuje się noblistów w szczególności Stiglitza i Krugmana Nikt, nie zauważa że od około 10 lat cała ich twórczość i publicystyka nie spełnia żadnych kryteriów naukowych...."""

Było to już wielokrotnie sygnalizowane, jednak w tym miejscu (blogu) nie chodzi o zgodność merytoryczną poglądów z faktami, tylko o potwierdzenie przekonań ideowych, do czego dobre są każde argumenty, nawet utopijne, byle potwierdził je ten lub ów prof. a jeszcze lepiej noblista.

""...Do lat 2000 możemy mówić o nich jako o profesjonalnych ekonomistach ale teraz to jedynie publicyści typu pan Żakowski i Woś. ..."""

No cóż, nobliści też muszą zarabiać na życie, a nic sie tak dobrze nie sprzedaje jak spiskowe teorie dziejów. Cały jednak problem nie w tym, że owi nobliści piszą to co piszą, tylko w tym - że lud nie potrafi odróżnić faktów od fikcji literackiej.

""...Dużo pozycji przeczytałem np. panów Kołodko i Wośa ale nikt nie napisał ściśle czym ów neoliberalizm jest. W Polsce mamy do czynienia raczej z neosocjalizmem ..."""

O tym też napisano tu hektary. Nie dotarło.

""...Obywatele nie są w stanie zrozumieć podstawowej zależności podatki są pochodną wydatków ..."""

Ba, żeby tylko tego nie potrafili zrozumieć, byłoby pół biedy. Oni nie są w stanie zrozumieć - czym jest pieniądz, do czego służy i jak powinien zasilać gospodarkę - a to absolutne podstawy zrozumienia czegokolwiek z gospodarki rynkowej.

""...Jeszcze nikt nie zrobił dobrej nauki za państwowe pieniądze. Najlepsze uniwersytety są w USA i Wielkiej Brytanii, gdzie płaci się za naukę. ..."""

To prawda, ten temat też był tu poruszany.

""...Po pierwsze tym krajom skumulowanie takiego długu zajęło nie jak 20 lat u nas ale 50-60 lat. Po drugie te kraje będąc na naszym poziomie rozwoju były dużo mniej zadłużone. ...""

To również prawda, znana od dość dawna:
"""..-Polska nie powinna naśladować bogatych krajów zachodnich, bo nie jest bogatym krajem zachodnim. Polska powinna naśladować rozwiązania, które kraje zachodnie stosowały, gdy były tak biedne, jak Polska...."""
Milton Friedman - Wykład dla OKP podczas wizyty w Polsce w 1989 roku.

"""....Zanim zaczniemy krytykować kapitalizm miejmy z nim naprawdę do czynienia. Sednem kapitalizmu jest równość szans i możliwości. ..."""

Obawiam się, że większość Pana nie zrozumie i stwierdzi że dziś żyjemy w neokapitalizmie :)))))))))))))

""....Z drugiej strony mamy prof Kołodkę, który od kilkunastu lat głosi te same tezy bez ich udowadniania. ..."""

Dopóki jego "twórczość" dobrze się sprzedaje - a pan Kołodko dobrze na tym zarabia, to niczego udowadniał nie będzie, tak samo jak inni pseudo ekonomiczni "pisarze" typu Mosler, czy Wray.

""...Co do książki Pikettego- czytałem i do warstwy statystycznej nie ma żadnych uwag ...."""

Posługując się statystyką opartą na tych samych liczbach - z łatwością można dojść do skrajnie odmiennych wniosków. Dlatego pewnie utarło się powiedzenie, że są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwo, bezczelne kłamstwo i statystyka :))))))

Bardzo się ciesze, że dołączył Pan do dyskusji, może wzniesie się ona na nieco wyższy poziom, czego bym sobie i innym życzył, w zalewie taniego drukowanego populizmu.

HP

158
18:53, 05 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@anonim 140

""...Wojna walutowa trwa juz ładną chwilę, dziwnym trafem jak twierdzisz każdy chce osłabić swoją walutę a największy gracz idzie pod prąd i wzmacnia swoją walutę , myślisz że oszaleli?..."""

W takiej własnie formie, pokutują u niektórych błędne przekonania, które jeszcze 20 lat temu były słuszne (manipulowanie kursem własnej waluty w celu uzyskania przewagi konkurencyjnej), a które w dzisiejszej zglobalizowanej gospodarce nie mają już żadnej racji bytu.
Pytałem w tym miejscu już wielokrotnie - na czym miałoby polegać uzyskanie przewagi konkurencyjnej greckiej gospodarki - poprzez przejście Grecji na własną walutę (co wielokrotnie tu było sugerowane), ale odpowiedzi nie uzyskałem do dziś - chyba pytanie oparte na przykładzie Papadopulosa było za trudne :)))))))))))

[Skoro Pan tego nie rozumie to ja rozumiem ludzi, którzy ostro Pana krytykują zarzucajac dyletanctwo. Nawiasem mwiąc ile trzeba mieć czasu, żeby wypisywać takie hektary tekstu ... Zazdroszczę. A może współczuję? PK]

"""...Polska nie jest exporterem aby nam była potrzebna słaba waluta. Czym silniejszy złoty tym więcej zostaje zwykłym obywatelom w kieszeni....."""

To prawda, ale wypada dodać, że czym mocniejszy złoty tym droższy import, który stanowi 70% udziału w polskim eksporcie, więc jeśli wzrost kursu wymiany nie zostanie skompensowany zmniejszeniem eksportowego wkładu z importu - to może spaść eksport.
Owszem - potęgą w eksporcie nie jesteśmy - jednak jego zrównoważony poziom ma wpływ na stabilny kurs złotego, poprzez pozyskiwanie walut z eksportu, a także - aby coś znaczyć w globalnej gospodarce - trzeba zwiększać eksport.

Jednak według mojej oceny manipulowanie walutami da niewiele - bowiem każdy kraj posiadający swoją walutę zna ten sam sposób aby ją osłabić - co pozostali, więc w dłuższej perspektywie takie działania są pozbawione sensu.
Jedynym rozsądnym działaniem - jest inwestowanie w technologie, aby jak najwięcej produkować u siebie i jednocześnie produkować na tak wysokim poziomie technologicznym - aby nie był on łatwy do skopiowania przez pozostałych uczestników rynku. To jedyna droga do wygrania konkurencji. Oczywiście możemy też być podwykonawcą - jakim obecnie jesteśmy i produkować dla innych - po cenach, w jakich producenci nie uzyskają produkcji u siebie - czyli konkurować tanią siłą roboczą, co aktualnie ma miejsce.

HP

159
19:36, 05 marca 2015
Damian pisze:

@PK #131
"Robi Pan oczywisty błąd. Słabszy złoty pomaga eksportowi, ogranicza import i podnosi PKB, a to zmniejsza bezrobocie. Inaczej mówiąc z bardzo silnym złotym mógłby Pan kupić duzo zagrniacznych rzeczy, ale mógłby Pan nie mieć za co. PK"

Chyba, że jednocześnie z wzrostem waluty kraju idzie obniżka płac,stagnacja albo słabsza podwyżka. Inaczej mówiąc z powoli rosnącym złotym, mógłby Pan kupić dużo zagranicznych rzeczy i miał by Pan za co. A import to jest głównie tego czego nie się w kraju nie produkuje, (ropa, samochody, etc.)(choć w Polsce to może i nie). Trzeba też zaakceptować niską presję inflacyjną albo wręcz niską deflację, co też jest niegłupie. Gdyby w Grecji obniżyły się płace, to skutek był by taki sam jak gdyby mieli drachmę ale mieliby też korzyści wynikające z wspólnego euro. Oczywiście inne niekorzyści też np.brak kontroli nad stopami.

[A za obniżką płac rewolta, obalenie rządu i nowy rząd super populistyczny. Piękna recepta. PK]

160
20:48, 05 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@PIOTR 149

""..Niczego Kolega nie zrozumiał. Gdzie napisałem o równości dochodowej ? Pisałem tylko o ZBYT DUŻYCH NIERÓWNOŚCIACH !!!.."""

Bardzo przepraszam, pytam już kolejny raz i bez rezultatu - JAKIE NIERÓWNOŚCI NIE SĄ JESZCZE ZBYT DUŻE - A JAKIE SĄ JUŻ ZA DUŻE I DLACZEGO ????????
Napisałem tym razem wielkimi literami - może dotrze. Proszę określić te (według kolegi) prawidłowe nierówności w walucie, procentach, kilogramach czy metrach i uzasadnić przytomnie - dlaczego akurat takie są prawidłowe - a inne już nie.
Czy naprawdę wymagam zbyt wiele od rzekomo - wolnorynkowca??


""...Spróbuję inaczej : w przyrodzie jest coś takiego jak równowaga, Jeśli ta równowaga zostanie zachwianie to jest żle ..."""

Równowaga w przyrodzie drogi kolego polega na tym - że silniejsi pożerają żywcem słabsze i chore osobniki. W taki sposób przyroda się reguluje aby dążyć do równowagi. Obawiam się że to przykład zupełnie nietrafiony :))))))))

""... Obecnie mamy do czynienia z zaburzeniem równowagi w globalnej gospodarce i redystrybucji jej dóbr. Jeśli Kolega, jak twierdzi, zajmuje się ekonomią i rynkami finansowymi to jestem co najmniej zdziwiony, że Kolega nie rozumie skutków braku równowagi ( dynamicznej ). To co wyżej napisałem dotyczy zarówno biologi, fizyki jak i ekonomii...."""

Po pierwsze - zajmuję się ekonomią - ale nie rynkami finansowymi. Musiało się koledze coś pomylić.
Po drugie - zaburzenia w gospodarce (kryzys z roku 2008) JEST EFEKTEM PROWADZENIA BŁĘDNEJ POLITYKI REGULACJI RYNKU kredytów hipotecznych w USA i UE !!! Przecież ten kryzys nie był dopustem bożym, ani wynikiem innego przyrodniczego kataklizmu. Chyba że coś przeoczyłem.
Zatem z jakich przesłanek - kolega wnioskuje - że ci sami którzy do kryzysu i nierównowagi doprowadzili swoimi błędnymi działaniami - teraz - kolejnymi działaniami interwencyjnymi doprowadzą do równowagi?? I na czym ta równowaga ma polegać???

Gdyby tak było - jak kolega chce wierzyć - to kolejne kryzysy światowe nie wybuchałyby cyklicznie co 7 - 10 lat.
Albo należałoby założyć - że kolejne kryzysy są efektem wylewów Nilu lub faz Księżyca - i powinniśmy to jakoś skompensować mądrymi działaniami rządu :))))))))))))))))))))

ps. proszę sobie przeczytać - jak wyglądają mądre działania rządu - który poluje na grillujących przy użyciu helikoptera, w celu obniżenia emisji CO2 :))))))))))))) Jak widzę na przykładzie kolegi - wiara jest w stanie czynić cuda.

HP

161
20:52, 05 marca 2015
Mateusz ksiądz pisze:

" Nie potrzeba tego robić. Neoliberalizmem po prostu nazywamy dominującą doktrynę i wynikającą z niej politykę ekonomiczną od czasów konsensusu waszyngtońskiego do teraz. To nie my definiujemy czym powinien być neoliberalizm, aby szukać państw które spełniają te teoretyczne założenia, ale po prostu NAZYWAMY neoliberalizmem to, co FAKTYCZNIE dominowało i nadal dominuje i ma swoje odbicie w narracji głównego nurtu ekonomistów."

No, liberalizm się różni politycznie od neoliberializmu, bo NEO to tak jak interwencja państwa, to jak pastuchu wypasanie krowy za czyjeś pieniądze i trawę, urzędniczym biurokratycznym językiem mówiąc...Zodiakalny Baran jesteś ???

162
20:53, 05 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@PK 158

""...[Skoro Pan tego nie rozumie to ja rozumiem ludzi, którzy ostro Pana krytykują zarzucajac dyletanctwo. Nawiasem mwiąc ile trzeba mieć czasu, żeby wypisywać takie hektary tekstu ... Zazdroszczę. A może współczuję? PK]..."""

Bardzo dziękuję, za merytoryczny komentarz wyjaśniający wiele z pytań które zadałem - w tym tych, dotyczących Grecji.
Daje mi to bogaty materiał do przemyśleń.

HP

[Tego się obawiałem ;-)) PK]
 

163
21:03, 05 marca 2015
krak15 pisze:

#150 HP

Niestety edytor tekstu płata figle (połyka spacje)..... stąd taka absurdalna postać wpisu.

Ale można inaczej:
Aktywa: 8000 (gotówka) + 7000 (należność) = 15000
Zobowiązania: 5000 (kredyt z banku) + 7000 (rezerwa na straty) = 12000
Kapitał własny = Aktywa - Zobowiązania = 15000 - 12000 = 3000

Teraz się zgadza?

A po spisaniu należności (7000) na straty znika jednocześnie: należność (7000) i rezerwa na straty (7000).

Więc na końcu :
Aktywa: 8000 (gotówka)
Zobowiązania: 5000 (kredyt z banku)
Kapitał własny: 3000

Aktywa (8000) = Zobowiązania (5000) + Kapitał własny (3000)

Teraz się zgadza?

164
21:14, 05 marca 2015
_marcin pisze:

@HP #88
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17515128,Podatkiem_w_BlaBlaCar__Posel_PiS_o_utraconych_dochodach.html
"Poseł zwrócił uwagę także na potencjalne kłopoty z aplikacją Uber umożliwiającą wspólne podróże w miastach. W interpelacji podkreślono, że - jak pokazuje raport Agencji Transportu Miasta San Francisco - od kiedy w mieście zaczęła działać ta firma średnia miesięczna liczba przejazdów na taksówkę zmniejszyła się z 1424 w 2012 roku do 504 w 2014 roku. Zmusiło to część taksówkarzy do rezygnacji z pracy, a tymczasem użytkownicy Ubera nie zawsze odprowadzają legalnie podatki."
Nie widzę problemu - niech wszyscy taksówkarze zrezygnują z bycia taksówkarzami i przejdą do Ubera.

http://www.bankier.pl/wiadomosc/OECD-wzywa-Polske-do-stanowczych-reform-3299347.html
Co prawda nie do końca na sposób OECDowski, ale prawdziwe reformy zaczną się za 9 miesięcy - gdy Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja będzie trzecią siłą w sejmie.

165
21:19, 05 marca 2015
Papgun pisze:

@PK 162
Wysmienita riposta panie Piotrze :)

166
21:43, 05 marca 2015
_marcin pisze:

@PIOTR #149
Równowagę właśnie najlepiej przywraca wolny rynek. Gdy korporacja przestaje oferować najlepsze produkty to się zwija (np. Nokia). To właśnie ograniczenie wolnego rynku umożliwia politykom "ratowanie" nierentownych i źle zarządzanych przedsiębiorstw czy banków.

@jacek #153
Nie lepiej to coś po prostu nazywać neosocjalizmem? Po co zakłamywać pojęcia? "antyliberalizm" - to bym zrozumiał.

@HP #145
+1 ;)

@HP #158
"To prawda, ale wypada dodać, że czym mocniejszy złoty tym droższy import (...)"
Słucham???

167
21:57, 05 marca 2015
artimar pisze:

@P.Kuczyński

Dziękuję za pańskie odpowiedzi i komentarze. Przyjąłem jako prawdę, to co Pan mi o franku dziś napisał i nie chciało mi się drążyć i szukać, że z jakiegoś kontekstu pańskiej wypowiedzi mogło to troszkę inaczej wyglądać. Chyba z komentarza "Szwajcarski szok" wywodziłem, że taki poziom korekty do 3.95 Pan przewidział.

[Głu[poty Pan opowiada ukrywając własną niekompetencję. Wstyd. PK]


Ja obserwując wykres franka doszedłem do wniosku, że po styczniowym wybryku dzisiejszy kurs nie jest niczym nadzwyczajnym więc nie widzę powodów aby zachwycać się korektą po tak silnym, niekontrolowanym wzroście.
Nawet sam Prezes Belka głosił, że kurs się utrzyma na poziomie 4zł. i wyżej przez dłuższy czas. Obecne poziomy też są wysokie w kontekście historii kursu frank/pln więc dla mnie to nie powód aby uznać, że mamy mocną walutę.
Ja tylko oceniam rangę tej korekty a nie mówię, że coś wcześniej przewidywałem.
Od przewidywania są analitycy, doradcy i eksperci i włodarze.

Ma Pan rację, że frank nie jest strasznie ważną gospodarczo walutą ale trzeba pamiętać, że w trudniejszych momentach jest traktowany jak złoto i stanowi bezpieczną przystań. Waluta EURO zlepia różne gospodarki i nie daje gwarancji poczucia bezpieczeństwa podobnego do tego jakie daje frank. Zresztą kurs EURO to pokazuje,

Euro do dolara ulega osłabieniu, złoty do Euro utrzymuje moc ale z kolei złoty do dolara i funta sporo traci, więc gdzie ta moc naszej waluty?

Data Czas Nazwa Wartość Zm. % Zmiana 1 tydz. 1 mies. 3 mies. 1 rok
15/03/05 20:56 EUR/PLN 4.1431 -0.15% -0.0063 -0.09% -0.70% -0.38% -0.98%
15/03/05 20:56 USD/PLN 3.7566 0.27% 0.0103 1.42% 3.40% 11.85% 23.31%
15/03/05 20:56 CHF/PLN 3.8576 -0.77% -0.0298 -0.71% -1.88% 11.54% 12.34%
15/03/05 20:56 GBP/PLN 5.7241 0.11% 0.0063 0.28% 3.88% 8.72% 12.70%
 

168
22:07, 05 marca 2015
KOT pisze:

Dorota, kiedy Ty dorośniesz jako człowiek i jako prawnik!
Ps.
Dorota nie posługuje się jerzykiem knajackim.

[A tam... dla mnie tak jest ;-), a Pan nie wie, co rzeczina osoba pisze, bo przecież to usuwam.  PK]

169
22:25, 05 marca 2015
Damian pisze:

Najskrajniejszy wariant może i jest zły ale dlatego, że deflacja nie możne być duża. Nie sądzę, że moja propozycja jest jakoś dużo mniej populistyczna niż choćby podwyżki podatków dla najbogatszych. Przecież nie pisałem, że siła nabywcza płacy ma maleć. A rewolty przeprowadza się za całokształt. I jeszcze jedno, siła nabywcza oszczędności by rosła.

170
23:04, 05 marca 2015
nippon pisze:

@Hubert Piskorski
...,,Korporacjonizmu bym do tego nie mieszal bo nie znam korporacji,ktora zmusza sila do udzialu w jej strukturach"...
To jak powiedziec ze nie nalezy mieszac PZPR-u do dyskusji o stanie PRL-u,bo nikt na sile nie zapisywal.
Oczywiscie ze mieszkancy krajow skolonizowanych czy takich,w ktorych brutalne rezimy byly postawione przez korporacje nie byli zapraszani do zarzadow.Nie znaczy to jednak ze nie mialo to wplywu na ich sytuacje.Otoz mialo,czesto sytuacja ich konczyla sie na tamtym swiecie.
...,,Jakie nierownosci nie sa jeszcze zbyt duze a jakie juz sa?"...-To pytanie mogloby byc zadane przez dziecko,ktore jeszcze nie zarabialo na siebie i rodzine albo przez inwalide umyslowego,ktorym sie opiekuje bogata ciocia lub opieka spoleczna(przepraszam za opieke spoleczna,to pewnie dla Kolegi straszna obraza ale uzylem na potrzeby polemiki)
Dorosly czlowiek zwlaszcza na tym forum moglby chociaz uruchomic wyobraznie...Podpowiem wiec:Otoz takie,gdzie dorosly czlowiek ciezka i uczciwa praca,przynoszaca duze dochody firmie ma problemy z regulowaniem podstawowych rachunkow oraz nie stac go na podstawowe atrybuty dobrego poziomu zycia uznane za norme na obecnym poziomie naszego rozwoju;w czasie gdy ludzie korzystajacy z tejze pracy posiadaja takie majatki,ktore przekraczaja kilkunasto lub nawet kilkusetkrotnie potrzeby do zapewnienia sobie luksusu.Jesli Kolega oczekuje wzoru matematycznego to podaje:X=ZDROWY ROZSADEK.Dodam jeszcze zupelnie niezlosliwie,ze jesli Kolega nie potrafi korzystac z tego wzoru to niezaleznie czy Kolega bylby wladca w Wolnorynkowym Raju Czy w Komunistycznej Oblasti,to skutki beda podobne.
Dodam tylko,ze uwazam iz wolnosc gospodarcza a takze osobista jest do tego niezbedna, ale od czasow Sumerow rozwijamy nasza cywilizacje czesto placac krwia,bieda i chorobami,wiec trzeba czasami odpuscic sobie i pojsc na kompromis.Chyba bardziej cieszylyby Kolege tylko dwa Mercedesy w garazu,ale ze swiadomoscia iz ludzie na ktorych zycie ma Kolega wplyw,maja zdrowe,dobrze odzywione dzieci z ktorymi moga czasem pojechac na dobre wczasy;niz kilka limuzyni i wielki jacht,ale w zamian za prace ludzi,ktorych nie stac na oplacenie rachunkow.

 

171
23:45, 05 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

Suwerenna waluta - rzekomym panaceum dla Grecji.

Zainspirowany merytorycznym komentarzem Gospodarza - udzielonym do zagadnienia wpływu własnej waluty na kondycję gospodarczą Grecji, doszedłem do następujących wniosków:

Gospodarka grecka - nękana strukturalnym deficytem handlowym, wisi na imporcie towarów i usług od zawsze. Niektórzy (nieliczni) eksperci od rynków twierdzą jednak - że taką gospodarkę uratowałaby własna waluta - poprawiając jej konkurencyjność - ale czy na pewno??

W to nie wierzą nawet sami Grecy, bowiem socjalistyczny rząd Ciprasa, za nic nie chce rozstać się ze wspólną walutą.
Chyba mają rację, bowiem przy otwartym rynku, Grecy nadal kupowaliby towary z zewnątrz ponieważ nie posiadają własnych technologii i produkcji.
Gospodarka mająca własną walutę ze strukturalnym deficytem handlowym jest skazana na ciągłe zakupy walut w których
dokonuje transakcji zakupu towarów z importu, a to oznacza - że waluta takiego kraju ciągle będzie się osłabiać ze
względu na stałą przewagę transakcji zakupu i ciągły, notoryczny dodruk.

Stałe obniżanie wartości krajowej waluty musi prowadzić do stałego wzrostu cen towarów importowanych - na tej samej
zasadzie - jak frankowiczom rośnie wysokość rat kredytu tylko dlatego że złoty (waluta krajowa) osłabił się do waluty
kredytu.

Oczywiście niższa wartość własnej waluty oznacza wzrost cenowej konkurencyjności produktów rodzimych, pod warunkiem, że produkcja eksportowa oparta jest w większości na własnych surowcach, własnej technologii i własnym przemyśle - czego Grecka gospodarka jest pozbawiona. Zatem to - co działa w gospodarkach opartych na własnych zasobach - i słabej walucie, nie zadziała w sytuacji, kiedy "tani" eksport w większości oparty jest na "drogim" imporcie.

W powyższym kontekście można po raz kolejny zadać to samo pytanie (tym razem już retoryczne) na przykładzie greckiego hotelarza Papadopulosa:
Jeśli hotelarz całe wyposażenie techniczne musi kupić od Niemców za "drogie" Euro - to ile musi brać za dobę
hotelową od Niemca, aby na to drogie wyposażenie mógł zarobić?? Cz na pewno hotelarz posługujący się drachmą będzie
w przeliczeniu brał połowę tego co teraz bierze w euro - aby następnie dołożyć (z czego???) drugie tyle do zakupu
wyposażenia za "drogie" euro ?? Nonsens.

To nie ma prawa się udać, a przynajmniej nie w obecnym stanie gospodarki greckiej opartej głównie na starożytnych ruinach Akropolu. Wiedzą o tym również Grecy, dlatego nawet przez myśl im nie przeszło aby rozważać tak bezsensowną
i kuriozalną strategię, która niechybnie doprowadziła by ich w krótkim czasie do kompletnej ruiny - zamiast do rzekomego dobrobytu.

Co ciekawe - bardzo podobną opinię do mojej na powyższy temat, ma inny ekonomista - Ryszard Petru.
http://ryszardpetru.natemat.pl/5487,grecja-i-tak-bedzie-musiala-byc-na-kroplowce

Wcale bym się jednak nie zdziwił - gdyby ktoś tu napisał - że Petru to ignorant :))))))))))))


HP

172
00:38, 06 marca 2015
adfsawf pisze:

Wpływ podwyżek stóp procentowych na amerykańskie indeksy:

http://myalterfinance.blogspot.com/2015/03/podwyzki-stop-procentowych.html

173
07:27, 06 marca 2015
jacek pisze:

@Damian #159

"[…] Gdyby w Grecji obniżyły się płace, to skutek był by taki sam jak gdyby mieli drachmę ale mieliby też korzyści wynikające z wspólnego euro."

Oczywisty błąd.

Pieniądz NIE JEST neutralny. Żyjemy w gospodarce z pieniądzem kredytowym, gdzie przeciętnie 2/3 podaży pieniądza pochodzi z udzielonych kredytów, a kwota kredytu do spłaty NIE ulega przecież proporcjonalnemu obniżeniu, gdy spadają płace kredytobiorców!!! Właśnie dlatego nie ma mowy by Grecja osiągnęła takie same rezultaty obniżając płace, w porównani z tym, co mogła by osiągnąć obniżając kurs własnej waluty, gdyby ją oczywiście posiadała.

174
07:35, 06 marca 2015
kanes77 pisze:

Jeśli chodzi o nierówności w Polsce to uważam, że trzeba doprowadzić do tego aby wszyscy płacili podatki. Należy znieść podatek dochodowy CIT a w zamian za to wprowadzić podatek od przychodów w wysokości 1%. Obecnie wielkie firmy płacą podatek CIT jako 0,3% swoich przychodów a małe firmy podatek dochodowy jako 1% swoich przychodów. Taki podatek jest prosty i łatwy w poborze ponieważ m.in. likiwduje handel kosztami, transferowanie zysków oraz doprowadza do tego że część administracji jest niepotrzebna. Przychody z takiego podatku byłyby wyższe i wówczas państwo miałoby więcej pieniędzy które mogłoby przeznaczać np. na emerytury / szkolnictwo / obronność.

175
07:36, 06 marca 2015
jacek pisze:

@Damian #169

"[…] I jeszcze jedno, siła nabywcza oszczędności by rosła."


Słusznie, siła nabywcza aktywów finansowych by rosła. Tym, którzy je posiadają !!!

A że posiadaczami jest 1%, a reszta ma ochłapy i dług, to …. Wyjaśniła się zagadka komu służy deflacja. Bingo.

176
07:59, 06 marca 2015
jacek pisze:

@_marcin #166

"Nie lepiej to coś po prostu nazywać neosocjalizmem? Po co zakłamywać pojęcia? ‘antyliberalizm’ - to bym zrozumiał."


Jak dla mnie, to się może nazywać nawet neokomunizmem. Gospodarkę sowiecką przed Gorbaczowem moglibyśmy nazywać neokapitalizmem. System Kubański może się nazywać np. postliberalizmem. Tylko PO CO????

To TYLKO słowa. Za PRL-u nie było demokracji i nie pomagało nazywanie systemu "demokracją socjalistyczną".

Mam wrażenie, że to narzekanie na terminologię, to właśnie zakamuflowana chęć zakłamywania pojęć. Chciałbyś system, który przecież bez wątpienia wprowadziły kiedyś elity pod oficjalnymi sztandarami liberalizmu i który ONI SAMI, a nie my, nazwali sobie neoliberalizmem, nazywać dzisiaj socjalizmem? Chciałbyś ten system, którego zarówno celem jak i efektem po latach była i jest antysocjalistyczna krucjata, nazywać "socjalizmem". Przecież to intelektualne zboczenie.

 

177
08:52, 06 marca 2015
PIOTR pisze:

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Strata-netto-Lotosu-w-IV-kw-wyniosla-1-28-mld-zl-i-byla-wyzsza-niz-zakladal-rynek-3300246.html
No nie źle, nie ma co !!! Ale Prezes swoje i tak skasuje, bo za pewne ma podpisany fajny kontrakt menaderski. No ale mamy w końcu wolny rynek :-)

178
09:22, 06 marca 2015
Max pisze:

@143 kk
"A w jakim kraju realnie chciałbym zyc ? Nie ma takiego kraju , wszystko opiera się na systemie neoliberalnym"
Smutne to życie. Nie pocieszę cię. Inaczej nie będzie. Inaczej już było. Resztki możesz zobaczyć w Korei pn., Kubie czy Białorusi.
@146 krzys
"Komunistyczna Norwegia spelnia.:)"
To jest a propos niczego rozumiem?
@146 cd
"Nie wyłapałem tego, a z pewnościa bym skomentował. Kuriozum"
Zgadzam się. Nie wiemy też nic o wykształceniu ekonomicznym krzysia.

[Prosze nie udawać, że Pan nie zrozumiał ;-) Kuriozalne było oczywiście to, co Pan napisał o Norwegii. PK


@147 krzys
"Jaki ruch prognozujesz dla wig20?"
Ciężko jest prognozować coś dla giełdy w zaniku. Po zagrabieniu OFE nie ma kapitału do inwestowania. Zagranica omija nas szerokim łukiem. Nie zdążymy wyrwać się z marazmu do końca papierowej hossy w świecie a potem podążymy za innymi w dół.
@HP
Pełna zgoda we wszystkim.
Nie widzę też nic zdrożnego w przyznawaniu się do własnego wykształcenia zwłaszcza w obliczu tylu "specjalistów" bez takiego. Czuję się trochę jakbym przeczytał jakąś książkę o astronomii i wszedł na blog o takiej tematyce i udawał znawcę. I przekonywał innych, że są w błędzie tylko ja mam rację. No ale na ekonomii tak jak na piłce znają się wszyscy i żadne wykształcenie tego nie zmieni,
Co do Grecji to własna waluta po prostu skończyłaby jazdę na gapę jaką im fundują inne kraje europy. I pokazała Grekom ich miejsce w szeregu. A, że przy okazji było by bankructwo. Skoro nie ma innej drogi. Nie po raz pierwszy w tym kraju i pewnie nie po raz ostatni.
@175 jacek
"A że posiadaczami jest 1%, a reszta ma ochłapy i dług, to …. Wyjaśniła się zagadka komu służy deflacja. Bingo."
Mógłbyś rozwinąć tą myśl. Jestem ciekaw komu to służy i w czyim interesie jest robione.
@marcin
Pełna zgoda.

179
09:25, 06 marca 2015
Max pisze:

@177 PIOTR
W Polsce mamy wolny rynek? Lotos jest tego przykładem?

180
09:25, 06 marca 2015
Super-senior pisze:

Trochę ekonomii politycznej. Fragment większej całości.
Wojna Europy z Rosją. "W ten sposób USA osiągną swoje dwa cele, których potrzebują do konfrontacji z Chinami, najpierw rozbroją Europę, likwidując wszelkie dążenia unitarystyczne, potem wzmocnią swój potencjał – co już się dzieje w postaci Transatlantic Trade and Investment Partnership (TTIP), która generalnie jest korzystna dla obu stron, jeżeli są nimi Unia i USA, a w przypadku faktycznej relacji USA – poszczególne kraje, stanie się smyczą uzależnienia i eksploatacji gospodarczej, na której USA będą trzymały poszczególne europejskie kraje – na taką odległość na jaką tylko będą miały ochotę. Dodatkowo osłabiając Rosję wojną na Ukrainie, odwracają jej uwagę i ograniczają zasoby co do możliwości dotarcia do bogactw Arktyki. Przez co dojdzie nie tylko do jej skłócenia z Europą, ale przede wszystkim powstrzymania budowy potencjału Federacji Rosyjskiej, jako globalnego hubu energetycznego, którego wizję stworzył pan Władimir Putin.

181
09:28, 06 marca 2015
Max pisze:

@171 HP
"Wcale bym się jednak nie zdziwił - gdyby ktoś tu napisał - że Petru to ignorant :))))))))))))"
Zapomniałeś dodać, że dyskwalifikuje go przede wszystkim współpraca z Balcerowiczem tym z tym garbem:))))))))))

182
09:30, 06 marca 2015
Neoliberał pisze:

no to fantastyczny mamy w Polsce neoliberalizm, gdzie wydatki publiczne obejmują 42% pkb, gdzie 25% dochodu generowane jest przez firmy państwowe , gdzie publiczna jest służba zdrowia, edukacja na poziomie podstawowym, średnim i wyższym, gdzie nawet "organizacje pozarządowe" by egzystować i przetrwać muszą przyssać się swoimi mackami do rządowego lub samorządowego źródełka. Żyjemy w kraju, w którym wszystkie partie obecne w parlamencie mają socjalistyczne programy gospodarcze, w którym przez ostatnie 7 lat podatki są jedynie podwyższane VAT do 23%, wzrost składki rentowej po stronie pracodawcy, a kwota wolna od podatku nie jest waloryzowana od lat, co oczywiście zwiększa realne opodatkowanie. Żyjemy w kraju w którym cały sektor rolny objęty jest zaiste bardzo neoliberalną wspólną polityką rolną - dopłaty do hektara, dopłaty za zalesianie gruntów, dopłaty za nieużytki; w kraju, gdzie związki zawodowe potrafią zablokować reformy ich zakładów pracy i doprowadzić do usunięcia ich prezesa, który nomen omen jest nominatem rządowym - długo można by jeszcze pisać i rzeczywiście jesteśmy krajem iście neoliberalnym ...

183
09:30, 06 marca 2015
Max pisze:

@178 PK
"[Prosze nie udawać, że Pan nie zrozumiał ;-) Kuriozalne było oczywiście to, co Pan napisał o Norwegii. PK
Mógłby Pan wskazać miejsce, w którym pisałem coś o Norwegii bo sobie nie przypominam.

[Pomyłka, za która przepraszam. Krzyś odniósł się do pańskiego #123 z czego można było wysuć wnioske, ze to Pan pisał o komunistycznej Norwegii. Nie sprawdziłem, moja wina, jeszcze raz przepraszam. PK]

184
09:33, 06 marca 2015
Max pisze:

@180 SS
"ale przede wszystkim powstrzymania budowy potencjału Federacji Rosyjskiej, jako globalnego hubu energetycznego, którego wizję stworzył pan Władimir Putin."
Myślę, że Pan Władimir Putin powinien jakoś szybko pomyśleć o jakimś medalu dla SS. Albo przynajmniej o jakichś wczasach może na Krymie.

[Można nie akceptować treści emitowanych przez S-S, ale nie można zaprzeczać, że toczona jest cicha wojna o Arktykę. Aktorów zreszta jest więcej - nie tylko USA i Rosja. Oni sa jednak najważniejsi. PK]

185
09:40, 06 marca 2015
Max pisze:

@183 PK
Nic się nie stało.
Wiem jak to jest po prostu są nicki, którym należy się przywalić bez względu na treść:)

[To zdecydowanie nie jest prawda. Potrafię przyznać rację przeciwnikowi w dyskusji, nawet jeśli ma zdecydowanie inny od mojego światopogląd. Dlatego też nie mógłbym być politykiem ;-) - oni muszą mówić tak jak partia każe. PK] 

186
09:45, 06 marca 2015
Max pisze:

@184
Wysuwanie tezy, że USA wciągnęły Rosję w wojnę z Ukrainą, żeby odciągnąć ich od złóż na Arktyce jest bardzo odważne.

[To jest oczywiście nietrafne. PK]

187
09:49, 06 marca 2015
artimar pisze:

ja nie dostałem odpowiedzi od Pana Kuczyńskiego, co takiego głupiego i niekompetentnego napisałem we wpisie 168 i dlaczego powinno mi być wstyd. ?

[I nie dostanie Pan, bo uznałem, że Pan trolluje i zamula Forum. Posty w tym wątku będą usuwane. PK]

188
10:04, 06 marca 2015
_dorota pisze:

@ Kot
W dyskusji pod poprzednim wpisem Ty coś pisałeś dwukrotnie o "zielonych ludzikach". Masz z nimi jakiś problem? :)
I o co chodzi z tym "dorośnięciem"?

PS. Rzeczywiście nie piszę "knajacko". Gospodarz wymyśla coś, żeby się podroczyć, a używa słów, których nie rozumie.

[Pani Doroto, z tym droczeniem się to może i ma Pani rację, bo lubię Pani odppowiadać wet za wet. Ale zarzucanie mi nieznajmości słów, które używam, to przesada. I nie chodzi nawet o to, że ja lubię język polski. Żżymam się jak ktoś "ubiera" krawat czy skarpetki lub niewłasciwie używa czasownika "skłamać" albo myli formę "mi" z "mnie" (to już jest nagminne). Nie o to wiec chodzi, a o to, że w dobie Internetu nie da się nie rizumieć słów:

"Knajactwo to zachowanie charakterystyczne dla ludzi z marginesu społecznego, tromtadractwo, to krzykliwe głoszenie jakichś poglądów, zwłaszcza politycznych, lub wzniosłych haseł pozbawionych treści."

Z marginesu Pani nie jest, ale co do reszty jak najbardziej to Pani styl. PK]

 

 

189
10:11, 06 marca 2015
artimar pisze:

prosze o wyjaśnienie na czym polega trollowanie i zamulanie forum?

[Właśnie na tym. PK]

190
10:25, 06 marca 2015
Max pisze:

@188
Muszę wziąć w obronę Dorotę (choć ona tego pewnie nie potrzebuje). Pisze ostro i odważnie. Należy do kobiet nowoczesnych (wyzwolonych, a na pewno nie są to ciepłe kluchy) głoszących jasno swoje poglądy. To nie jest knajactwo. Życie z nią na co dzień nie może być łatwe ale jakże inspirujące do działania i ciekawe. A przecież my tylko polemizujemy.

[Dziwiłbym się, gdyby Pan miał inne zdanie. Ja jestem starej daty i lubię inne kobiet - takie, którym chamskie odzywki i epitety przez usta nie przechodzą. I zaręczam Panu, że nie sa to (te, które znam) "ciepłe kluchy". Siły osobowości nie wyznacza się brutalnym jezykiem. Brutalny język zazwycaj jest przykrywką dla kompleksów. PK]

191
10:28, 06 marca 2015
jacek pisze:

@Max #178

" 'A że posiadaczami jest 1%, a reszta ma ochłapy i dług, to …. Wyjaśniła się zagadka komu służy deflacja. Bingo.'
Mógłbyś rozwinąć tą myśl. Jestem ciekaw komu to służy i w czyim interesie jest robione. "


Preferencje w ocenie ewentualnych korzyści lub strat wynikających z deflacji / inflacji będą zależeć od sytuacji danych uczestników rynku. Osoby lub firmy mające istotne nadwyżki netto aktywów finansowych w danej walucie będą skłonne raczej popierać działania skutkujące deflacją. Całkiem przeciwstawną opinię będą prezentować osoby lub firmy, które posiadają nadwyżki netto kredytów nad innymi aktywami, dla których ogólny spadek przychodów i cen oznacza wzrost obciążeń z tytułu obsługi posiadanych kredytów oraz spadek wartości zabezpieczeń tych kredytów.

Ponieważ rozkład kredytów / oszczędności w populacji nie jest równomierny, więc różnica stanowisk wynikająca z różnic majątkowych będzie nieunikniona. Szczególnie widać to w górnym 1% posiadaczy majątków, gdzie właściwie wszyscy albo wprost zajmują się głównie operacjami finansowymi, a jeżeli nawet nie czerpią swoich zysków wyłącznie z sektora finansowego, to i tak operacje finansowe przynoszą znaczną część ich zysków.

Można zidentyfikować potencjalną grupę interesów zainteresowaną deflacją, będą to rentierzy, posiadacze znacznych aktywów finansowych, sektor finansowy, osoby zarabiające znacznie ponad przeciętną płacę, spekulanci żyjący z rynku finansowego, czy osoby które nabyły znaczny spadek.

Inflację można traktować jak dodatkowy podatek nałożony na aktywa finansowe. Tak więc inflacja jest formą redystrybucji od posiadaczy aktywów finansowych do posiadaczy zobowiązań (długu). Należy oczekiwać, że obciążeni tym podatkiem będą starali się go unikać, czyli w praktyce powinni być przeciwnikami inflacji.

Moim zdaniem, wraz ze wzrostem znaczenia sektora finansowego w gospodarce i wraz z kształtowaniem się nowych elit żyjących z renty finansowej, powinniśmy być świadkami również epoki forsowania ICH interesów, czyli walki z inflacją (tak jak kiedyś dominowały interesy posiadaczy ziemskich, a potem interesy właścicieli środków produkcji).
 

192
10:53, 06 marca 2015
_marcin pisze:

@jacek #176
"Kiedy słowa tracą swoje znaczenie, ludzie tracą wolność” - ta sentencja bardzo pasuje tutaj.
Lewica oczywiście celowo nazywa neosocjalizm "neoliberalizmem" - ma to na celu zniechęcenie mało rozgarniętych ludzi do wolnorynkowego kapitalizmu. Najlepszym unaocznieniem tego jest "liberalna" Platforma Obywatelska, która skutecznie obrzydziła społeczeństwu słowo "liberalizm" podczas gdy właściwie nie tylko nie zrobiła nic liberalnego (może poza forsowaną przez Gowina deregulacją zawodów), ale zrobiła wiele rzeczy będących skrajnym przeciwieństwem liberalizmu (np. nacjonalizacja bez odszkodowania majątku OFE czy niszczenie edukacji).
I tak to właśnie działa.

193
11:13, 06 marca 2015
jacek pisze:

@Neoliberał #182

"no to fantastyczny mamy w Polsce neoliberalizm, [...]"


Neoliberalizm jaki jest, każdy sam WIDZI. Może pora przestać marudzić i przyjąć świat takim jakim on jest, bo od samego nazwania neoliberalizmu np. neosocjalizmem, jego funkcjonowanie się NIE ZMIENI.

Po prostu zbudował Pan sobie całkowicie fałszywe wyobrażenie o neoliberalizmie i stąd się wzięła różnica pomiędzy tym co wyobraża Pan sobie pod słowem "neoliberalizm", a tym co funkcjonuje w realu.
 

194
11:39, 06 marca 2015
Max pisze:

@191 jacek
Chciałbym choć raz zgodzić się z twoimi poglądami ale ciągle nie dajesz mi szansy.
"Szczególnie widać to w górnym 1% posiadaczy majątków, gdzie właściwie wszyscy albo wprost zajmują się głównie operacjami finansowymi"
Wystarczy spojrzeć na listę 100 najbogatszych ludzi świata żeby stwierdzić, że jest inaczej.
http://najbogatsiludzieswiata.forbes.pl/
". Osoby lub firmy mające istotne nadwyżki netto aktywów finansowych w danej walucie będą skłonne raczej popierać działania skutkujące deflacją. Całkiem przeciwstawną opinię będą prezentować osoby lub firmy, które posiadają nadwyżki netto kredytów nad innymi aktywami"
Jeżeli żyję z aktywów (np. spadek) to lokuję je np. w lokaty bankowe. Deflacja obniża ich oprocentowania albo tak jak dziś muszę do nich dopłacać (duży kapitał w Niemczech czy Szwajcarii). Czyli same straty. Wolę inflację umiarkowaną bo oprocentowanie lokat prawie zawsze ją przewyższa co jest moim zyskiem.
Jak mam kredyt i etat to deflacja obniża oprocentowanie mojego kredytu na czym zyskuję, a do tego mniej wydaję na inne potrzeby. Czyli znowu zysk.
Jak spekulanci żyjący z rynku finansowego korzystają z deflacji?
Sam trochę spekuluję ale deflacja mi specjalnie nie pomaga, raczej utrudnia bo jest wynikiem wojen walutowych i wszelkiego rodzaju baniek. Czyli utrudnia podejmowanie racjonalnych działań.
Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie niż piszesz.

195
11:43, 06 marca 2015
jacek pisze:

@_marcin #192

" 'Kiedy słowa tracą swoje znaczenie, ludzie tracą wolność' - ta sentencja bardzo pasuje tutaj.
Lewica oczywiście celowo nazywa neosocjalizm "neoliberalizmem" - ma to na celu zniechęcenie mało rozgarniętych ludzi do wolnorynkowego kapitalizmu."


Mam to gdzieś. A to dlatego, że pamiętam jak lewica stosowała taktykę zaklinania rzeczywistości za pomocą zakłamywania znaczenia słów. Dlatego jestem całkowicie odporny na te same sztuczki prawicy, która dokładnie tak samo jak kiedyś lewica, manipuluje znaczeniem słów by przeinaczać rzeczywistość.

Powiedzmy to wprost. Całe zamieszanie wokół słowa neoliberalizm jest tylko po to, by ukryć jego wady i tak samo jak kiedyś komuniści wady systemu zrzucali na "wypaczenia", tak samo dzisiejsza prawica usiłuje zrzucić wady systemu na urojone "socjalistyczne wypaczenia" jakiegoś mitycznego neoliberalizmu.

Co zabawne, pod przytoczoną przez Ciebie sentencją "Kiedy słowa tracą swoje znaczenie, ludzie tracą wolność" sam się podpisuję i w pełni popieram. :)) No właśnie!

 

196
11:44, 06 marca 2015
krak15 pisze:

#171 HP
Petru swoje.... a Kawalec swoje ;-)
http://bi.gazeta.pl/im/4/11512/m11512164,Kontrolowana-dekompozycja-strefy-euro.pdf

P.S.
A co by było, gdyby Grecja nigdy nie przyjmowała euro..... stale miała drachmę?........
Może wtedy Grecy nie mieliby możliwości życia ponad stan...... finansowanego za pomocą długów, których teraz nie ma możliwości spłacić.

197
12:17, 06 marca 2015
jacek pisze:

@Max #194

"[...] Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie niż piszesz."


OK. Pozostań przy swojej opinii, ja zostaję przy swojej.


p.s.
"Jak spekulanci żyjący z rynku finansowego korzystają z deflacji?"

Spekulanci z rynku finansowego żyją ZE SPEKULACJI, nie z deflacji.
A osobie podającej się za ekonomistę nie muszę chyba tłumaczyć ile wyniesie strata na kapitale $1B po roku przy 3%? A po 20 latach inflacji 2%?

198
12:17, 06 marca 2015
robert pisze:

@Max#194:
Jestem laikiem ale obstawiam taki oto scenariusz: osoby posiadające duże nadwyżki zgłaszają się z pomocą do zadłużonych, gdzie w zamian za pieniądze ratujące firmę/osobę przy złej sytuacji gospodarczej otrzymują udziały i stają się właścicielami firm/nieruchomości/akcji itp. itd.

199
12:30, 06 marca 2015
Max pisze:

@197 jacek
"OK. Pozostań przy swojej opinii, ja zostaję przy swojej."
Tak jak z kreowaniem pieniędzy mylisz się również w tej kwestii.

""Jak spekulanci żyjący z rynku finansowego korzystają z deflacji?"

Spekulanci z rynku finansowego żyją ZE SPEKULACJI, nie z deflacji."
Nawet z czytaniem ze zrozumieniem masz kłopoty (choć to by pasowało do twoich opinii).
Ja pytam jak korzystają z deflacji (tak pisałeś wcześniej) a ty odpowiadasz, że żyją ze spekulacji. Żenujące.

"nie muszę chyba tłumaczyć ile wyniesie strata na kapitale $1B po roku przy 3%"
Chyba według nowoczesnej teorii kreacji będzie strata. Bo chyba nie zakładamy, że ten 1 b leży w szafie i nie "pracuje" dla właściciela.
Ale jako ekonomista chętnie wytłumaczę ci (laikowi) jak można zarabiać na swoich pieniądzach.

200
12:32, 06 marca 2015
Super-senior pisze:

Max /184/ O Arktyce i jej zasobach wiele jeszcze nie wiemy. Ale coś w tym musi być i sądzę, że się dowiemy. Bardziej drażliwa jest sprawa Syrii przez którą planowany jest przebieg potężnego rurociągu gazowego z Zatoki przez Arabię, Jordanię, Syrię i Turcję do Europy. Byłby to cios dla Rosji w europejskiej polityce gazowej. Putin na razie im namieszał, stąd taka wściekłość i "proxy war" na Ukrainie. Niestety w tej wojnie jak podają zginęło już ponad 50 tysięcy ludzi. Słowian. Imperialne interesy drogo kosztują, a to dopiero początek. Gdzie indziej liczą już w miliony. Od Putina żadnego medalu się nie spodziewam. Medal Newskiego dostała zabłysła nowa gwiazda Łukaszenki. A nas kosztuje nas to tylko 100 milionów na propagandowe radio Biesłan. Bardziej byłbym usatysfakcjonowany medalem od Pana Kuczyńskiego.

201
12:34, 06 marca 2015
Max pisze:

@197 jacek
jeden cytat dla ciebie z dzisiejszego artykułu:
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1611199,1,stopy-procentowe-na-rekordowo-niskim-poziomie.read

"Postanowienie RPP ucieszy kredytobiorców, których comiesięczne raty powinny wkrótce spaść. Według szacunków ekonomistów nawet o 30 zł miesięcznie dla każdych 100 tys. zł kredytu. Stracą za to oszczędzający na i tak już symbolicznie oprocentowanych lokatach."

202
12:56, 06 marca 2015
jacek pisze:

@Max #199

"Tak jak z kreowaniem pieniędzy mylisz się również w tej kwestii."


Nie odpłacę Ci tym samym, ponieważ ja nie wiem co Ty wiesz o kreacji pieniądza. Być może jesteś ekspertem lub równie dobrze nie wiesz nic na ten temat (nie licząc umiejętności napisania "to oczywiste").


Skutecznie wykręcasz się od odpowiedzi z punktu #29

przypomnę: #155, #138 itd.
"CO TO SĄ te "środki potrzebne do udzielenia kredytów" ???", skoro nie są to środki do obsługi płatności...?
 

203
13:01, 06 marca 2015
_marcin pisze:

@jacek #191
Typowy literacko piękny bełkot radzieckiego naukowca, który twierdzi, że po wyrwaniu wszystkich nóg mucha ogłuchła.
Nie jesteś w stanie pojąć, że to właśnie najgorzej zarabiający najbardziej zyskują, gdy ceny obniżą się o 1 czy 2%? To tak jakby wszyscy dostali podwyżki o 1 czy 2%.
Bogaty nawet tego nie zauważy.

204
13:04, 06 marca 2015
Damian pisze:

#173,175 Jacek
Ale nic nie ginie. Na nierówności proponuję dobrze prowadzoną redystrybucję. Akurat pożyczkodawców łatwo można opodatkować, gorzej z takimi co ukrywają mamonę w jakiejś Szwajcarii.

205
13:05, 06 marca 2015
jacek pisze:

@Max #199

"Chyba według nowoczesnej teorii kreacji będzie strata. Bo chyba nie zakładamy, że ten 1 b leży w szafie i nie 'pracuje' dla właściciela. Ale jako ekonomista chętnie wytłumaczę ci (laikowi) jak można zarabiać na swoich pieniądzach."


W robieniu czytelnikom wody z mózgu posuwasz się chyba o jeden krok za daleko.
Nawet jeżeli w tym okresie kapitał zarobi pierdylion $ to i tak realny zysk będzie wynosił (pierdylion-strata_na_Inflacji).
Powie ci to każdy laik.... :))

 

206
13:19, 06 marca 2015
Max pisze:

@205
"Nawet jeżeli w tym okresie kapitał zarobi pierdylion $ to i tak realny zysk będzie wynosił (pierdylion-strata_na_Inflacji).
Powie ci to każdy laik.... :))"

No właśnie jak pisałem nic nie rozumiesz. Dlatego podesłałem ci link, który jasno potwierdza to co pisałem i neguje to co ty napisałeś. Ale nawet tego nie łapiesz.
Co do wody to niech sami czytelnicy ocenią twoją radosną twórczość.

207
13:23, 06 marca 2015
jacek pisze:

@_marcin #203

"Nie jesteś w stanie pojąć, że to właśnie najgorzej zarabiający najbardziej zyskują, gdy ceny obniżą się o 1 czy 2%? To tak jakby wszyscy dostali podwyżki o 1 czy 2%.
Bogaty nawet tego nie zauważy."


Zwykłe brednie.

To właśnie przeciętny biedak wydający na życie 2000 PLN nawet nie zauważy spadku cen o 1% w ciągu 6 miesięcy, bo to tyle co jedna flaszka wódki więcej.

A jak jesteś krezusem obracającym setką milionów, to "zarobienie" kilku mln PLN, to pikuś, on "nawet tego nie zauważy"???


Daj sobie trochę luzu i dystansu, bo najwyraźniej cel (dokopanie za wszelką cenę komuś o innych poglądach) przesłania Ci trzeźwość myślenia.

208
14:03, 06 marca 2015
krak15 pisze:

#203_marcin
............"Nie jesteś w stanie pojąć, że to właśnie najgorzej zarabiający najbardziej zyskują, gdy ceny obniżą się o 1 czy 2%?".............

Pod warunkiem, że będzie miał pracę...... bo podczas deflacji najbardziej rośnie bezrobocie.... (spirala: deflacja - recesja)

209
14:42, 06 marca 2015
_marcin pisze:

@jacek #207
Na inflacji 2% miliarderzy też nic nie tracą. Zarabiają na kapitale więcej, a ewentualne nadwyżki środków lokują w bezpieczne instrumenty np. indeksowane inflacją.
W #45 wspomniałeś, że bliżej Ci do mienszewników... Cóż, jedni i drudzy to czerwona zaraza, a różnica między nimi jest taka, że bolszewicy od razu strzelają w łeb, mienszewnicy chcą męczyć przez całe życie ;)

@krak15 #208
"podczas deflacji najbardziej rośnie bezrobocie"
https://www.google.pl/publicdata/explore?ds=z8o7pt6rd5uqa6_&met_y=unemployment_rate&idim=country:pl:pt:no&hl=pl&dl=pl

210
15:11, 06 marca 2015
jacek pisze:

@Max #206

"[...] No właśnie jak pisałem nic nie rozumiesz. Dlatego podesłałem ci link, który jasno potwierdza to co pisałem i neguje to co ty napisałeś. Ale nawet tego nie łapiesz."


Tak właśnie wygląda dyskusja z hejterem.

Epitety zamiast argumentów - "nic nie rozumiesz"
Kłamstwa zamiast faktów - "podesłałem ci link, który jasno potwierdza to co pisałem i neguje to co ty napisałeś" (link nie na temat, treść niczego nie potwierdza ani nie neguje)
Obrażanie zamiast polemiki - "nawet tego nie łapiesz"
I rzecz jasna konsekwentne unikanie wypowiedzi na niewygodne tematy.

Max, zachowujesz się jak hejter ziejący jadem. Jeżeli nawet jesteś ekonomistą za którego się ponoć podajesz, to przynosisz wstyd tej profesji swoim stylem i sposobem traktowania innych dyskutantów (o Gospodarzu, nie wspominając).

Chyba szkoda mojego czasu na "dyskusję" na takim poziomie.
Pisz sobie co tam chcesz. Życzę Ci zapału do pracy.
Może kiedyś dojdziesz do równie błyskotliwych i zabawnych epitetów co autorstwa HP.

 

211
15:17, 06 marca 2015
jacek pisze:

@_marcin #209

"W #45 wspomniałeś, że bliżej Ci do mienszewników... Cóż, jedni i drudzy to czerwona zaraza, a różnica między nimi jest taka, że bolszewicy od razu strzelają w łeb, mienszewnicy chcą męczyć przez całe życie ;)"


Nie załapałeś aluzji, była chyba za trudna. Bolszewicy to po rosyjsku większościowcy a mieńszewicy mniejszosciowcy. To oczywiście nie była aluzja do czerwonych, ale do sytuacji na forum, gdzie moim zdaniem, pod względem poglądów, należę do mniejszości.
 

212
15:22, 06 marca 2015
Max pisze:

@210 jacek
Napisałem jasno w odpowiedzi jakie błędy popełniłeś. Podparłem to linkiem bo wiem, że dla ciebie to co piszę jest niewiarygodne a ty dalej swoje. To jedno zdanie z linku jasno pokazuje, że jest odwrotnie niż twierdzisz. Czego jeszcze oczekujesz? Żeby to samo napisał Krugman wtedy uwierzysz, że jesteś w błędzie? I nazywanie swojej bezsilności hejterstwem to już szczyt wszystkiego. No litości.

[Rzucam jednym okiem na tę wymianę, ale nie wchodzę w szczegóły. Z chęcia bym jednak zobaczył tutaj to jedno zdanie, o któym pisze Max z linku i wytłumaczenie co ono tłumaczy i dlaczego Jacek jest w błędzie. Czy to nie byloby prostsze, niż te wymiany? PK]

213
15:29, 06 marca 2015
Max pisze:

@191, 211 jacek
Zacytuję jeszcze raz twoje słowa:
"Osoby lub firmy mające istotne nadwyżki netto aktywów finansowych w danej walucie będą skłonne raczej popierać działania skutkujące deflacją. Całkiem przeciwstawną opinię będą prezentować osoby lub firmy, które posiadają nadwyżki netto kredytów nad innymi aktywami, dla których ogólny spadek przychodów i cen oznacza wzrost obciążeń z tytułu obsługi posiadanych kredytów oraz spadek wartości zabezpieczeń tych kredytów."

I jeszcze raz zacytuję słowa linku:
"Postanowienie RPP ucieszy kredytobiorców, których comiesięczne raty powinny wkrótce spaść. Według szacunków ekonomistów nawet o 30 zł miesięcznie dla każdych 100 tys. zł kredytu. Stracą za to oszczędzający na i tak już symbolicznie oprocentowanych lokatach."

Przeczytaj jeszcze raz albo lepiej z 10 razy. Jest dokładnie odwrotnie niż twierdzisz. Czyli tak jak twierdzę ja.
Gospodarza do tego nie mieszaj bo w @300 ocenił twoje kompetencje. Na pewno pamiętasz.

[Nie wydaje mi się, żebym kiedykolwiek oceniał kompetencje Jacka.

Skoro już wiem o co chodzi to napisze swoje zdanie. Wydaje się, że pod pewnymi założeniami ... oba stwierdzenie są prawdziwe ;-). Jacek pisze bowiem o deflacji, a Max cytuej zdanie o skutkach obniżenie stóp. Inaczej mówiąc mijają się - mówią obok siebie.

Zdanie cytowane przez Maxa jest oczywiscie prawdziwe - niższe stopy to leppiej dla kredytobiorców i gorzej dla rentierów.

Stanowisko Jacka ODNOŚNIE DEFLACJI, a nie obniżki stóp nie jest tak oczywiste. Osoby majace nadwyżki finansowe korzystają oczywiscie z niższych cen, ale tracą na bezpiecznych miejscach do lokowanie swoich nadwyżek. Bilans deflacji jest dla nich niekorzystny.

Zadłużeni na deflacji tracą przez to, że ich REALNE oprocentowanie rośnie. Ma to olbrzymie znacznie np. przy zasadzie FRM (ze stałą stopa procentową) dla kredytów hipotecznych, ale i dla ARM też będzie miało znaczenie, bo oprocentowanie realne zapewne bedzie rosło. Ci, których dochody zależą od konunktury gospodarczej (nie są na etatatach z niezmienną płacą) też będą tracili, bo będę mieli mniejsze przychody, więc splata kreytów będzie trudniejsza.

Między innym dlatego deflacja jest tak szkodliwa. PK]

 

214
15:54, 06 marca 2015
Max pisze:

@213
To jest Pana ocena dotycząca jacka w @300 2 artykuły do tyłu:
[Proszę zapoznać sie z prawem bankowym i nie uprawiać propagowania wiedzy, której Pan nie ma. Banki musiały mieć zabezpieczenie kredytu - forma była rózna. Pisałem o tym wyżej już wielokrotnie. To naprawdę jest juz nudne. PK]


"Postanowienie RPP ucieszy kredytobiorców, których comiesięczne raty powinny wkrótce spaść. Według szacunków ekonomistów nawet o 30 zł miesięcznie dla każdych 100 tys. zł kredytu. Stracą za to oszczędzający na i tak już symbolicznie oprocentowanych lokatach."

Zdanie cytowane jest dla polskich warunków obecnie. Kredytów stałoprocentowych w Polsce prawie nie ma. Jeżeli jest prawdziwe to będzie również prawdziwe dla stóp ujemnych. Jacek twierdzi, że kredytobiorcy tracą a ci z kapitałem zyskują. Nonsens.

[Co do pierwszego zgoda, tak napisałem. Chodziło WYŁACZNIE o wiedzę z prawa bankowego. Co do reszty podtrzymuję swoje zdanie i dziwię się, że nie widzi Pan, iż rozmawiacie o dwóch różnych sprawach. PK]

215
17:31, 06 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@nippon 170

Zapoznałem się z pańską "radosną twórczością" - i wniosek nasuwa się tylko jeden: pierwszy lepszy z brzegu "gimbus'
napisałby lepsze uzasadnienie.
Jeśli komukolwiek się wydaje - że przedsiębiorca wykłada swoje prywatne pieniądze i naraża je na ryzyko utraty - w celu zapewnienia "Nipponom" godnych warunków życia - na europejskim poziomie, to musiał się taki myśliciel wcześniej z kimś na głowę zamienić.
Ja osobiście współczuję.

A fakty niestety są zupełnie inne o czym z przykrością informuję:
http://biznes.onet.pl/praca/bezrobocie/umiejetnosci-absolwentow-szkol-nie-przystaja-do-potrzeb-konkurencyjnej-
gospodarki/19e1h

ps. dziękuję za podanie wzoru na zdrowy rozsądek X=ZDROWY ROZSADEK - zalecałbym jednak aby kolega również z niego skorzystał w wolnej chwili :))))))))))), choć wątpię aby pomogło.

@Max 178, 181

Dokładnie tak. O tym właśnie nieco szerzej napisałem w 171.
A co do Petru - to nie dość że współpracował z Balcerowiczem, to na dodatek ekonomista - o zgrozo!! :)))),
i nie wszystkim mówi dzień dobry :)))).

@Neoliberał 182

No właśnie, mamy już neosocjalizm, ale niektórzy (Nippon) twierdzą nadal uparcie cytuję: ""..trzeba czasami odpuścic
sobie i pójść na kompromis....""
Na czym więc mógłby polegać "kompromis" - bo dalej nie ma odważnych, aby ów "kompromis" zwerbalizować??

Kolega "liberał" podaje, że podatki 50%, że dopłaty, że państwowe uczelnie kształcą za darmo (na koszt podatników)
absolwentów, którzy następnie wyjeżdżają za granicę, że terrorystyczne związki zawodowe w majestacie prawa akcjami terroru doprowadzają firmy do bankructwa - ale okazuje się - to za mało aby mogło być kompromisem. Kolega Nippon proponuje kompromis, prawdopodobnie polegający (bo tego chyba ze strachu nie napisał) na podatkach 80% (lub wyższych), nacjonalizacji prywatnych środków produkcji, a nade wszystko - konfiskacie mercedesów z garaży - i rozdaniu ich innym potrzebującym godnego życia na poziomie :))))))))))))

Cóż tu można jeszcze dodać?? Może tylko ""Proletariusze wszystkich krajów łączcie się" - to powinno się niektórym spodobać :))))))))

ps. jak to się dzieje - że tylu socjalistów tu się wypowiada, ale żaden nie potrafi określić - jakiego konkretnie poziomu życia oczekuje (nie ma czegoś takiego jak średni poziom - tak jak nie ma ludzi ze średnimi potrzebami) i co KONKRETNEGO oferuje w zamian. Czy oferta "ciężkiej pracy" - jest interesująca?? Czy kopanie dołów a następnie ich zasypywanie - uprawnia do żądania godziwego wynagrodzenia na europejskim poziomie?? Niby wszystko się zgadza - jest ciężka i uczciwa praca - tylko komu ona jest potrzebna i czy będą chętni, aby za nią zapłacić na europejskim poziomie?? Tyle tylko - że to już wrażliwych lewicowo - nie obchodzi, identycznie jak górników nie obchodzi to, że węgiel leży na hałdach - oni ciężko pracowali i należy im się godne wynagrodzenie :)))))
Jak na razie pytanie - nadal bez odpowiedzi, chyba za trudne, nawet dla tych znających rzekomo wzór na "zdrowy rozsądek" :)))))

HP

216
18:08, 06 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@Max 213

To może jeszcze jeden głos w dyskusji na temat rzekomej "szkodliwości deflacji" - autorstwa Piotra Lonczaka, analityka finansowego i ekonomisty z młodszego pokolenia, który dowodzi dokładnie odwrotnej tezy, niż inflacjoniści.

""Spadająca inflacja podnosi głosy dotyczące niebezpieczeństwa nadejścia deflacji. Spadek cen jest postrzegany, jako jedno z największych nieszczęść, jakie może dotknąć gospodarkę. Stąd coraz głośniej słychać nawoływania, aby Europejski Bank Centralny zaczął działania ukierunkowane na pobudzenie wzrostu cen.
(...)
Taki sposób rozumowania ma jednak pewien zgrzyt – dane pokazują bowiem, że kraje bogate mają niską inflację. Zestawienie średniej inflacji z okresu 1961-2012 (dane Banku Światowego, nie dla wszystkich krajów dane mają tak długą historię) oraz PKB per capita za 2012 rok (dane Banku Światowego w dolarze) pokazuje, że niska inflacja tworzy wyższy dobrobyt.

To inflacja jest zagrożeniem

Nie jest to tylko obserwacja dotycząca ostatniej dekady, lecz właściwie całej powojennej historii gospodarek rynkowych, zwłaszcza w Europie. Patrząc z dłuższej perspektywy podział Europy na kraje Południa oraz Północy przebiega także na płaszczyźnie podejścia do polityki pieniężnej.

Francja oraz państwa realizujące zbliżony model gospodarczy tradycyjnie rozwiązywały problemy natury budżetowej dodrukiem pieniądza. Takie podejście pozwalało unikać trudnych tematów – podwyżek podatków, konieczności ograniczenia przywilejów emerytalnych i pracowniczych. Za rosnące ceny zawsze odpowiadali abstrakcyjni spekulanci, a nie politycy prowadzący inflacyjną politykę.

Na drugim biegunie mamy obóz zbudowany wokół Niemiec. Restrykcyjny Bundesbank oraz silna marka były fundamentem sukcesu gospodarczego naszego zachodniego sąsiada po drugiej wojnie światowej. Taki model wymaga jednak wysiłku od społeczeństwa oraz dyscypliny budżetowej, dlatego nie wszyscy chcą kopiować niemiecką drogę do sukcesu.

Deflacja chroni portfele

Deflacja rozumiana jako umiarkowany spadek cen towarów w gospodarce (a nie spadek podaży pieniądza) jest pożądana dla portfeli zwykłych ludzi oraz przedsiębiorców. Spadające ceny chronią majątek przed erozją wartości pieniądza. Z perspektywy firm pozwalają lepiej oceniać wynik finansowy niż w przypadku rosnących cen. Inflacja tworzy bowiem iluzję zysku, która prowadzi firmy do bankructwa. Szkoda tylko, że dzisiaj tak naprawdę trudno znaleźć kraj ze zdrową deflacją.

Co jest zatem groźniejsze – inflacja czy deflacja? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista. To inflacja prowadzi do baniek inwestycyjnych oraz sztucznego boomu, który potem przynosi olbrzymie bezrobocie oraz spadek produkcji. Natomiast deflacja (oraz niska inflacja) to objaw zdrowego wzrostu opartego na oszczędnościach, a nie sztucznie pompowanym kredycie. Pozostaje wierzyć, że widmo Bundesbanku krążące po korytarzach EBC we Frankfurcie uratuje strefę euro przed inflacjonistami. ""

Piotr Lonczak
Analityk Bankier.pl
http://www.wykop.pl/ramka/1829932/inflacja-jest-zabojcza-nie-deflacja/

217
18:41, 06 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@krak 163

""...Aktywa (8000) = Zobowiązania (5000) + Kapitał własny (3000)
Teraz się zgadza?.."""

Biorąc pod uwagę fakt, że w bilansie otwarcia kapitał własny (zakładowy, rejestrowy) wynosił 10 tyś, a w bilansie
zamknięcia ten sam kapitał = tylko 3 tyś, zaś zobowiązania (5 tyś) - prawie dwukrotnie przekraczają kapitał własny
(zakładowy), to oznacza że firma jest niewypłacalna - jeśli nie uzupełni kapitału co najmniej do poziomu zobowiązań.

Jeśli nawet to zrobi - to i tak będzie oznaczać - że firma na swojej działalności poniosła stratę, a w gospodarce
rynkowej firmy działają GŁÓWNIE w celu generowania zysków.
Zatem jeśli chciał kolega swoim przykładem pokazać - jak szybko i z gracją doprowadzić firmę do bankructwa - to
teraz z grubsza się zgadza. Tak to może właśnie księgowo wyglądać.

@krak 196

""..Petru swoje.... a Kawalec swoje ;-)"""

Z całym szacunkiem dla pana Kawalca i s-ka, ale wrzucanie do jednego worka, gospodarek Grecji, Francji, Portugalii i Włoch - jest grubym nieporozumieniem, z uwagi na krańcowo różny ich potencjał.
Jeszcze raz powtórzę to, co już napisałem - ""Oczywiście niższa wartość własnej waluty oznacza wzrost cenowej konkurencyjności produktów rodzimych, POD WARUNKIEM że produkcja eksportowa oparta jest w większości na własnych surowcach, własnej technologii i własnym przemyśle - czego Grecka gospodarka jest pozbawiona.""

""...A co by było, gdyby Grecja nigdy nie przyjmowała euro..... stale miała drachmę?........
Może wtedy Grecy nie mieliby możliwości życia ponad stan...... finansowanego za pomocą długów, których teraz nie ma możliwości spłacić...."""

:))))), jako, że kolega wierzy niezłomnie w mądre działania państwa - pozwolę sobie zacytować fragment opisujący upadek gospodarki Grecji 100 lat temu (opis dziwnie znajomy):

""Biedna obecnie Grecya biedną być przestanie, gdy inny system gospodarczy zaprowadzony w niej będzie. Organizacya państwowa, oto słaby punkt całości. [...] Wyrzucano nieraz surowo Grekom nadmiar urzędników, armii darmozjadów, przekupstwa, nadużycia, brak bezpieczeństwa - istnienie rozbójnictwa, wyzyskiwanie machiny rządowej dla interesów prywatnych etc. Wszystko to może być prawdą, choć jest przesadzonem i chociaż wielu nowych pisarzy woli powtarzać stare wiadomości i cyfry, aniżeli zająć się zebraniem nowych, istniejącemu stanowi rzeczy odpowiadających. [...] Opłakany stan Grecyi przypisać należy jej długowi publicznemu. Pod jego brzemieniem upada. [...] Jak się stało, że Grecya doszła do takiej fantastycznej cyfry długu, zapyta się czytelnik słusznie zadziwiony (s. 533-535).
(...)
Jak słusznie powiedziano, w Grecyi, nie jednostki, nie kraj, ale państwo jest biedne, i ono to nie jest w stanie podołać rozlicznym zobowiązaniom, jakie na niem ciążą. Preliminarze skarbowe czasem kończą się świetnemi obietnicami na papierze, ale w praktyce, nigdy bez pożyczek w ten lub inny sposób, w tej lub innej formie się nie obchodzi....""

Ma tu kolega odpowiedź na swoje pytanie - co by się stało w Grecji, gdyby miała drachmę :))))))))))) - zbankrutowałaby jeszcze szybciej.

HP

218
21:32, 06 marca 2015
_marcin pisze:

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20150303%2FPOWIAT01%2F150309897
"Opolscy rolnicy robią pyszny chleb na zakwasie, nabiał, smakowite przetwory z mięsa. Ale na własny użytek. Bo do legalnego obrotu produktów tych już nie wprowadzą. Takie przepisy. Iwona Frasek ze Szczedrzyka zasłynęła na Opolszczyźnie z tego, że ma sad z "ekojabłoniami”. Plan miała taki, że w przydomowej wytłaczarni soku będzie produkować sok jabłkowy - bez konserwantów, cukrów - pochodzący z tradycyjnych odmian jabłoni, a następnie dostarczać do sklepów. Nic z tego nie wyszło.

- Nie weszliśmy na rynek, bo okazało się, że przepisy nakazują mi uruchomić całą wytwórnię soków. Tymczasem produkowałabym niehurtowe ilości, na dodatek tylko w sezonie. Koszty inwestycji byłyby więc nie do pokrycia z dochodów z ewentualnej sprzedaży - mówi."

Poziom urzędniczego obłędu chyba sięgnął już zenitu. Cała nadzieja w "korwinowcach".

[Marzenia, marzenia... całe szczęscie, ze tylko marzenia z Tworek. PK]

219
22:08, 06 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

Has Capitalism Failed?

"""...W latach 30. dosyć modne było potępianie chciwości kapitalizmu, standardu złota, braku regulacji, i braku rządowego zabezpieczenia depozytów bankowych na wypadek niewypłacalności. Kozłem ofiarnym stali się przedsiębiorcy. Zmiany były wprowadzone jako rezultat zinstytucjonalizowania państwa opiekuńczo-imperialnego. Świętym Graalem polityki pieniężnej stał się łatwy kredyt, zwłaszcza za władzy „ostateczny maestro” Alana Greenspana. Dzisiaj, pomimo domniemanej ochrony ze strony wbudowanych w system pakietów rządowych, mamy jeszcze większy bałagan niż kiedykolwiek wcześniej. Bańka jest większa, boom trwał dłużej, a cena złota została rozmyślnie podważona w swoje roli alarmu gospodarczego. Inflacja monetarna rośnie w tempie jak nigdy wcześniej, w szaleńczym wysiłku by utrzymać ceny akcji i kontynuować bańkę mieszkaniową, w celu uniknięcia konsekwencji, które nieuchronnie wynikają z łatwego kredytu. To wszystko jest robione, ponieważ nie chcemy przyznać, że obecna polityka jest tylko na etapie przygotowywania się na olbrzymi spadek wartości dolara. Każdy obawia się tego, ale nikt nie chce się z tym uporać.

Ignorancja, jak i dezaprobata wobec naturalnych ograniczeń, które kapitalizm i zdrowe rynki nakładają na wynaturzenia rynku, powodują że nasi przywódcy odrzucają kapitalizm i winią go za wszystkie problemy przed którymi stoimy. Jeśli przesąd ten będzie podtrzymywany, i zdrowy kapitalizm zostanie jeszcze bardziej osłabiony, zniszczymy cały dobrobyt który generuje wolny rynek.
(...)
Kapitalizm nie powinien być potępiany, ponieważ my nie mieliśmy kapitalizmu. W systemie kapitalistycznym powinien być zdrowy pieniądz, a nie „fiat money” (pieniądze kreowane, fałszywe, puste), manipulowane przez bank centralny. Kapitalizm pielęgnuje dobrowolne umowy oraz stopy procentowe, które są określane przez oszczędności, a nie przez kreowane kredyty przez bank centralny. Nie jest kapitalizmem system męczony przez masę niezrozumiałych przepisów dotyczących fuzji, przejęć i sprzedaży akcji, kontroli płac, kontroli cen, protekcjonizmu, subsydiów dla korporacji, ograniczeń międzynarodowego handlu, karania podatków korporacyjnych, uprzywilejowania zamówień rządowych dla wojskowego kompleksu przemysłowego; system zdominowany przez zagraniczną politykę, kontrolowaną przez korporacyjne interesy i zagraniczne inwestycje. Dodajmy do tego scentralizowane, federalne i nieefektywne rolnictwo, edukację, medycynę, ubezpieczenia, bankowość i opiekę społeczną. To nie jest kapitalizm!

Potępianie wolnorynkowego kapitalizmu z powodu tego co się dzisiaj dzieje, nie ma żadnego sensu. Nie ma żadnych dowodów na to, że kapitalizm dziś istnieje. Jesteśmy głęboko zaangażowani w interwencjonizm gospodarki planowanej, który pozwala czerpać korzyści głównie osobom powiązanym z politycznym spektrum. Można potępiać oszustów i obecny system, ale musi być to nazwane po imieniu – keynesowski inflacjonizm, interwencjonizm i korporacjonizm..."""
http://archive.lewrockwell.com/paul/paul42.html

Kto chciałby głosować na Rona Poula :)))) ??

HP

220
22:10, 06 marca 2015
Ted pisze:

Nie było czasu w ciągu tygodnia więc pozwolę sobie dzisiaj na kilka uwag w temacie kursów walut , stóp procentowych i działań Banków Centralnych na świecie .
Ostatnio w mediach skandynawskich i brytyjskich jest dużo ciekawych informacji i opinii na ten temat
.
Obecnie większość Banków Centralnych ( EU + Ameryka płn ) wychodzi z założenia że silna waluta szkodzi rozwojowi , m.in. poprzez efekty deflacyjne nad którymi dyskutujemy na forum . Osobiście też tak uważam , rosnąca deflacja będzie osłabiać konsumpcję i inwestycje a coraz niższe ceny doprowadzą do większej recesji z całym arsenałem nieprzyjemności dla obywateli .
Z zachowania kursów walut widać że obniżanie stóp procentowych przestaje działać ? Do niedawna było uważane za najbardziej efektywne narzędzie BC .P.Magnusson RBS
Walka BC o powrót inflacji może wkrótce jeszcze bardziej się skomplikować ??

Waluta chińska poprzez powiazanie z USD umocniła się ostatnio do rekordowych poziomów do innych walut na świecie .
Jeżeli władze Chin zdewaluują Juana ;-(((( to świat zachodni dostanie następny silny bodziec do spadku cen .
Towary ( przede wszystkim konsumpcyjne ) z Chin , będą tańsze z dalszymi konsekwencjami dla importerów .
W samych Chinach inflacja spada i zaczyna powstawać nadwyżka zdolności produkcyjnych w przemyśle , mocno rozbudowanych po kryzysie 2008 roku .
Według niektórych to jest współczesna zimna wojna walutowa , a wejście Chin do gry na pewno będzie miało wpływ na sytuację .

Komentując decyzję naszej RPP , dla mnie bardzo spóźnioną i jak widać po kursie EUR/PLN nieskuteczną . Wzmocnienie PLN to już fakt i obawiam się że cały proces decyzji od miesięcy był błędny .Za chwilę zobaczymy efekty .
OBY TO NIE BYŁO "GAME OVER "
Kompletnym brakiem profesjonalizmu było stanowcze ogłoszenie ?? zakończenie cyklu obniżek stóp .Czy oni są jak SNB ?
Brakuje jeszcze zamrożenia kursu .
Czy ci decydenci zdaja sobie sprawę na co nas narażają ze strony światowych spekulantów ???
 

221
22:12, 06 marca 2015
Magnavox pisze:
222
22:30, 06 marca 2015
krak15 pisze:

#217 HP
Firma jest wypłacalna jeżeli jej aktywa są większe od zobowiązań......
W konkretnym przykładzie.... stan końcowy:
Aktywa: 8000 (gotówka)
Zobowiązania: 5000 (kredyt)

A więc firma ma zasoby, aby spłacić kredyt..... i jeszcze zostanie jej 3000.

Bilans po spłaceniu kredytu:
Aktywa: 3000
Zobowiązania: 0
Kapitał własny: 3000

Oczywiście..... właściciel firmy poniósł stratę..... ale firma nie zbankrutowała.


.............."Ma tu kolega odpowiedź na swoje pytanie - co by się stało w Grecji, gdyby miała drachmę :))))))))))) - zbankrutowałaby jeszcze szybciej"...........

I może dobrze...... a tak to wielu nabrało się na to..... że jeżeli jakiś kraj ma wspólną walutę euro..... to kupowanie jego obligacji jest bezpieczne......
Banki niemieckie, które nakupiły dużo obligacji greckich..... i których teraz Grecy nie odkupią...... powinny mieć teraz pretensje do własnych polityków i ekonomistów (niemieckich i francuskich)...... że wpuścili je w ten kanał, przyjmując Grecję do strefy euro ze względów politycznych.

223
23:07, 06 marca 2015
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #216

"Deflacja rozumiana jako umiarkowany spadek cen towarów w gospodarce (a nie spadek podaży pieniądza) jest pożądana dla portfeli zwykłych ludzi oraz przedsiębiorców. Spadające ceny chronią majątek przed erozją wartości pieniądza. Z perspektywy firm pozwalają lepiej oceniać wynik finansowy niż w przypadku rosnących cen. Inflacja tworzy bowiem iluzję zysku, która prowadzi firmy do bankructwa. Szkoda tylko, że dzisiaj tak naprawdę trudno znaleźć kraj ze zdrową deflacją."


Lonczak albo ma klapki na oczach, albo (co moim zdaniem bardziej prawdopodobne) napisał propagandówkę na zamówienie. Nie sądzę, aby analityk bankiera na serio uważał, że podaż pieniądza może rosnąć, a ceny jednocześnie mogą sobie ot, tak spadać. Jestem pewien, że zarówno pan Lonczak jaki i Ty, wiecie, że deflacja jest jedynie objawem innych procesów zachodzących w gospodarce, a trwała deflacja występująca miesiącami i mająca stabilna tendencję raczej nie jest efektem niespodziewanych szoków, ale jest objawem utrzymującej się dłuższy czas polityki za małej podaży pieniądza.

"Spadające ceny chronią majątek przed erozją wartości pieniądza.", tak, tu pan Lonczak trafia w sedno. Z producentami już jest gorzej, ale i tak mam podziw dla autora, że tak zgrabnie to ujął "pozwalają lepiej oceniać wynik finansowy". Majstersztyk pustosłowia! Firmy tracą na braku klientów i spadającej marży, ale za to maja satysfakcję, że "lepiej oceniają". Nie życzę panu Lonczakowi bliskiego spotkania z właścicielami bankrutujących z braku klientów firm, bo to mogło by go kosztować nowe zęby.

A z artykułu pana Lonczaka płyną dwie nauki.
Pierwsza, że jak sam pan Lonczak pisze, "tak naprawdę trudno znaleźć kraj ze zdrową deflacją.". Nic dziwnego !!! Bo "zdrowa deflacja" to oksymoron. Zdrowego chorego także trudno znaleźć.
Druga, że na każdą tezę znajdzie się jakiś usłużny publicysta, gotów napisać tekścik dostarczający "argumentów".

224
23:15, 06 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

Przyszli emeryci kontra Skarb Państwa. Będzie proces zbiorowy. Warszawski Sąd Okręgowy dopuścił pozew zbiorowy przeciw Skarbowi Państwa, ZUS i towarzystwom emerytalnym w związku z reformą OFE. Zdaniem pozywających reforma doprowadziła do wywłaszczenia obywateli.
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/przyszli-emeryci-kontra-skarb-panstwa-bedzie,0,0,1726720.html

No to nam się obywatele rozkręcili prawnie, pozwy zbiorowe jak Polska długa i szeroka. Sądzą się frankowicze z bankami,
kopalnie z górnikami, a teraz jeszcze emeryci (przyszli) ze skarbem państwa. Należy tylko się cieszyć, bowiem najlepsze prawo wykuwa się w boju a nie na sali sejmowej, czy w zaciszu gabinetów.

Aby jednak nie siedzieć z założonymi rękami, proponuję powołanie gniewnego stowarzyszenia np. pod wiele mówiącym tytułem ""Nabici w ZUS"" - i ........ do dzieła.

Otóż owo dzieło proponuję zacząć, od doszukania się klauzul abuzywnych w umowie z ZUSem.
Po wstępnej analizie, już widać że cała umowa jest abuzywna :))))) - co w sądzie należy wykorzystać do jej unieważnienia.
Dlaczego umowa jest abuzywna?

Po pierwsze - nie ma możliwości negocjacji jej warunków - co narusza w sposób istotny interes strony słabszej - jaką jest "ubezpieczony".
Po drugie - składka jest przymusem - więc jest to ukryty podatek a nie składka, a strona umowy powinna być poinformowana o FAKTYCZNYM, a nie wirtualnym obowiązku, wynikającym z umowy ubezpieczenia.
Po trzecie - na stronę umowy (słabszą) nie może być wywierana presja w postaci kar pieniężnych lub nawet pozbawienia wolności, za niedotrzymanie warunków umowy, skoro strona (słabsza) - nie może nałożyć podobnych sankcji na ZUS. To jest oczywista dyskryminacja słabszej strony umowy.
Po czwarte - ZUS w umowie nie określa w sposób jasny, oczywisty i niezmienny - w jakiej wysokości i w jakim terminie zobowiązuje się wypłacać przyszłe świadczenie - co w sposób istotny narusza podstawowe interesy ubezpieczonego.
Po piąte - ZUS jednostronnie zmienia ISTOTNE warunki umowy, bez możliwości ich negocjacji - co w sposób oczywisty dyskryminuje słabsza stronę umowy, oraz narusza jej interesy.
Po szóste - ZUS w sposób autorytarny i nieprzejrzysty ustala wysokość składki dla jednych uczestników ubezpieczenia, a innym te składki umarza, co powoduje dyskryminujące zachowania wobec słabszej strony umowy, co jest pogwałceniem zasady równości i sprawiedliwości społecznej w państwie prawa.
Po siódme - ZUS wypłaca więcej pieniędzy niż zbiera - a pieniądze na brakujące wypłaty pożycza w bankach komercyjnych - co jest niezgodne z umową. Zus zadłużając się w bankach i ponosząc koszty kredytów - przerzuca te koszty na ubezpieczonych nie uzgadniając tego z ubezpieczonymi stronami umowy, co jest rażącym naruszeniem zasad współżycia społecznego i godzi w interesy ubezpieczonych.

Tyle na początek wystarczy. Od poniedziałku zbieram zapisy chętnych do pozwu zbiorowego przeciw ZUS i prokuratorii generalnej. Według mojej oceny sprawa jest wygrana, tylu klauzul abuzywnych w jednej umowie świat nie widział :))))))

Jak się uzbiera 50 osób, to na wiosnę zorganizujemy marsz gwiaździsty na Warszawę - włącznie z zablokowaniem Pendolino, metra, (Most Łazienkowski sam się spalił ze wstydu - więc blokować go już nie trzeba). Sparaliżujemy stolicę - a pod sejmem założymy zusowskie wesołe miasteczko - z rotacyjną obsadą.
Będą występy artystyczne, może gościnnie ktoś da jakiś koncert - można zaprosić kandydata na prezydenta pana Kukiza - żeby zatańczył i zaśpiewał w naszym wesołym miasteczku.

Trzeba tylko zorganizować kuchnię polową na grochówkę i parówki, no i oczywiście coś do picia, może być z pianą :))))
Ale o jedzenie na razie nie ma się co martwić, na pewno do nas "wkurzonych na ZUS" dołączą rolnicy na traktorach odebranych komornikom, a i górnicy pewnie takiej okazji nie przepuszczą, aby porzucać petardami - będzie wesoło :))))))))))))

HP

225
23:25, 06 marca 2015
jacek pisze:

@PK

Panie Piotrze,
Zbyt cenię sobie Pana gościnę tutaj, abym pozwalał sobie na kłótnie, nawet wtedy, gdy uważam, że zostałem niesprawiedliwie potraktowany. Dlatego siedziałem cicho.

Ponieważ jednak Max po raz chyba już czwarty używa Pana uwagi z #300 (pourlopowy komentarz) do okładania mojej osoby jak cepem, pozwolę sobie jednak, mimo wszystko, zwrócić uwagę, że Pana wpis raczej nie dotyczył moich poglądów.


Pana uwaga była zapewne konsekwencją akurat toczącej się politycznej hecy, że "żadnych franków nie było", oraz wpisu #248 _marcina, który o mnie napisał tak:

"To, że ktoś zwraca się do banku o pożyczkę to jedna sprawa, a to, że bank mu po podpisaniu umowy dopisze 300 tys. których nie ma (stworzy je magicznie z powietrza pracownik banku stukający w klawiaturę komputera) to zupełnie inna sprawa, a sedno jest właśnie w tej drugiej sprawie :) Ba, twierdzisz, że tak samo robi polski bank w przypadku franków szwajcarskich :)) Poinformuj o takiej możliwości NBP, bo oni o tym nie widzą i robią jakieś dziwne umowy z SNB ;)”

_marcin wypisywał o mnie BZDURY. Aby to wyjaśnić musiał bym napisać długi i nudny tekst cytujący po kolei posty #121, #136, #204, #215, #236, #248. Dlatego postanowiłem wtedy odpuścić całkowicie tłumaczenie, że nie jestem wielbłądem.

Jedyne co do czego się rzeczywiście upierałem i nadal będę się upierał, to twierdzenie, że kredyty denominowane i indeksowane do franka były udzielone w PLN i tak samo są rozliczane w PLN. Co do posiadania franków przez banki proszę sprawdzić co znajduje się pod zamieszczonym przeze mnie w #136 linkiem:
http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/bankowosc/kredyty-walutowe-uderza-takze-w-polskie-banki/
Zamieściłem ten link w mojej odpowiedzi do Amino na temat kredytów. Znacznie wcześniej, niż Pana uwaga. Zawartość tego tekstu chyba jednoznacznie świadczy o moim stanowisku, skoro podaję go komuś jako moją odpowiedź.

Panie Piotrze, to nie moje twierdzenie, że banki nie miały franków Pan skrytykował, ale insynuacje pod moim adresem, jakobym tak właśnie twierdził. A dokładniej wciskanie kitu, że skoro twierdzę, że banki wypłacały kredytobiorcom PLN, to jest TO SAMO co stwierdzenie, że nie miały ŻADNYCH franków.


Na temat kredytów frankowych wypowiadałem się naprawdę bardzo skąpo. Właśnie dlatego, że wielu rzeczy na ich temat nie wiedziałem i nadal ich NIE WIEM.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Aby nie było wątpliwości co jest napisane w #300, oraz że jest to wpis o tym czego NIE WIEM i do jakiej wątpliwości nawiązałem w tym wpisie:


jacek #300
”W przypadku kredytów denominowanych w walutach obcych, banki udzielały kredytu w złotych polskich, także spłata kredytu, czy inne rozliczenia z bankiem, jak np. wystawienie bankowego tytułu egzekucyjnego, dochodzenie roszczeń czy inne opłaty, była dokonywana w złotych. Powinien o tym wiedzieć każdy kredytobiorca PO PRZECZYTANIU umowy zawieranej z bankiem.
Pytanie po co banki miały by pozyskiwać franki na finansowanie kredytów, skoro ich NIGDY swoim klientom nie pożyczały dalej, jest jak najbardziej zasadne (pomijając inną niż udzielanie kredytu działalność). Mówimy o połowie wszystkich udzielonych w Polsce kredytów hipotecznych i kwotach rzędu 150 mld. PLN.
Pytanie zadane przez sen.halaer w #12 pozostaje moim zdaniem nadal bez odpowiedzi, sam z zainteresowaniem szukam wyjaśnienia tej kwestii.”

sen.halaer #12
"Jeżeli natrafiłeś/natrafisz na wiarygodne źródło opisujące, co się dzieje w bilansach banków, które udzielały w Polsce kredytów fx w rezultacie zmian kursu waluty obcej - byłbym wdzięczny za info (nie, nie zamierzam pozwać banku, nie mam kredytu w chf, pytam z ciekawości). Jedyne info, które znalazłem, wyjaśniało, że banki się hedżują przeciw ryzykom kursowym (np. zajmując 1-dniowe pozycje długie na np. chf). Ale czy wynikało to z przepisów, procedur czy po prostu pozostawało w gestii decyzji menadżmentu?
Ktoś jest pod wodą - ktoś liczy zyski - bilans musi być na 0. Gdzie w takim razie spływają konfitury - nie sądzę, że w bankach zlokalizowanych w RP (zgaduję, że być może jakaś część). Zatem gdzie - w City czy na WallSt.? W mediach dużo piany, natomiast brak rzetelnego opisu całego procesu - jak zachodziły operacje. Tzn. gdzie to ląduje w bilansach."
 

[Ja zrozumiałem, że Pan twierdzi, że banki nie musiały zabezpieczać pozycji kredyt walutowy przez posiadanie waluty/instrumentu pochodnego. Skoro nie tak Pan twierdził, a wypowiadał się Pan w innej kwestii to szkoda, że nie sprostował Pan tego natychmiast. Z Pana postu wynika, że źle Pana zrozumiałem i pociesza mnie tylko, że nie ja jeden. Wniosek? Na Forum pisać bardzo jasno i reagować natychmiast w przypadku błędu. A za wyrządzoną (nieumyślnie) szkodę oczywiście przepraszam. PK]

226
23:26, 06 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@krak 222

""...Oczywiście..... właściciel firmy poniósł stratę..... ale firma nie zbankrutowała...."""

Panie krak, naprawdę już wystarczy, ................ ja już nie mam siły ......... się śmiać :)))))))))))))))))

Jeśli firma ma ODDAĆ = 5000 zł (kredyt = kapitał OBCY), a POSIADA = 3000 (kapitał WŁASNY) - to jakim cudem ta firma nie zbankrutowała????????????
Kolega nie potrafi dodawać i odejmować - czy to może edytor takie figle płata - a kolega nad nim już nie panuje :))))))))

ps. takie są skutki pobierania nauk ekonomicznych od antropologów, oraz innej maści heretyków wirtualnych - właśnie takie.

HP

227
02:18, 07 marca 2015
KOT pisze:

Dorota, nie mam problemu z "zielonymi ludzikami" -Maja go ci (jak Ty)
którzy nie próbują podjąć niewielkiego przecież wysiłku umysłowego, żeby zrozumieć o co chodzi.
Pojęcie kłamstwa oznacza próbę ukrycia prawdy ........-uprawdopodobnienie- nieprawdy.
Kłamstwem coś........co zawiera zero próby uprawdopodobnienia? Broń i mundury ze sklepu surwiwalowego pokaż mi jednego człowieka, kto na to dał się nabrać!
 

228
02:54, 07 marca 2015
KOT pisze:

hKrastew powiedział, że
cel strategiczny Rosja osiągnęła zajmując Krym.
-To cały apetyt Rosji na zdobycze terytorialne.
Chodziło o zapewnienie pozycji strategicznej Rosji w rejonie Morza Czarnego.
Donbas , Mariupol i ewentualne połączenie lądowe z Krymem to wynik działań taktycznych uzależnionych od przebiegu konfliktu i zachowania uczestniczących w nim graczy, ale nie są to cele jej polityki, a wiec
.....może być tak może być siak.
Krastew (paradoksalnie, ceniony analityk polityki tych, którzy teraz najostrzej występują przeciwko Putinowi) powiedział jeszcze coś:
Konflikt i próba sił o wymiarze geopolitycznym
dotyczy odpowiedzi na pytanie czy Rosja to jedno z dwóch(może trzech)
supermocarstw, które są nie do ruszenia,
gdyż taka próba zakończyłaby się wzajemnym zniszczeniem,
czy też
Rosja to trzeciorzędne mocarstwo, któremu USA (i praworządna Europa) narzuci swoja wolę.
A więc
jest to trudny konflikt do rozstrzygnięcia - jak każdy konflikt o pietruszkę.

 

229
03:11, 07 marca 2015
KOT pisze:

Propaganda.
Ze swojej istoty jest to takie widzenie rzeczywistości,
które uwzględniając pewne aspekty rzeczywistości pomija inne, ......te niewygodne.
Dlatego propaganda to niebezpieczne narzędzie -autodestrukcyjne dla propagujących.
I w czasie pokoju nie powinna być uprawiana.
-Europa nie uratuje Ukrainy ani przez jej dozbrajanie, ani podnoszenie cen gazu (Sikorski: "Ukraina wkroczyła na drogę reform:podnieśli ceny gazu")
A Rosja chce udowodnić, że bez niej Ukraińcy nie dadzą sobie rady ( też Krastew).

230
09:06, 07 marca 2015
PIOTR pisze:

#219HP
"keynesowski inflacjonizm, interwencjonizm i korporacjonizm..."""
" Nie jest kapitalizmem system męczony przez masę niezrozumiałych przepisów dotyczących fuzji, przejęć i sprzedaży akcji, kontroli płac, kontroli cen, protekcjonizmu, subsydiów dla korporacji, "
Kiedy pisałem, że mamy chory korporacjonizm to Kolega mnie skrytykował. Teraz, jak rozumiem, Kolega chwali wypowiedź R, Poula ( na którego bym zagłosował )
#145 odpowidź HP na mój posat
"Czy na pewno warto wychodzić??? Przecież zacytowane przez kolegę przykłady z historii - FASZYZM, KOMUNIZM - to nic innego jak wyjście poza myślenie "tunelowe". Korporacjonizmu do tego bym nie mieszał, bowiem nie znam korporacji, która zmuszałaby ludzi siłą do udziału w jej strukturach - a to jest właśnie ZASADNICZA różnica."
To jak Panie HP jest z tym korporacjonizmem ? Mamy go czy nie ? Jesli mamy to jest on dobry czy zly ? Korporacje nie morduja ludzi jak faszyzm czy komunizm, ale są często na ich usłuhach ( Monsando i Wietnam, IGFaarben ). Chodzi mi o powiązanie korporacji z rządzacymi, o czym zresztą R,Poul tez wspomina : "uprzywilejowania zamówień rządowych dla wojskowego kompleksu przemysłowego; system zdominowany przez zagraniczną politykę, kontrolowaną przez korporacyjne interesy i zagraniczne inwestycje." i wreszcie "Jesteśmy głęboko zaangażowani w interwencjonizm gospodarki planowanej, który pozwala czerpać korzyści głównie osobom powiązanym z politycznym spektrum. "

231
09:28, 07 marca 2015
PIOTR pisze:

Czy aby na pewno chcemy pomagać Ukraińcom ? Og [pczatku tego konfliktu nie wierzą tylko w białe ( Ukraina ) i czarne ( Rosja). trochę się od swojej babci nasłuchałem o Ukraińcach ( mieszkała w dzisiejszym Stanislawogorsku wtedy II R.P. )

[ciach. Panie Piotrze, przecież Pan wie, że jutubów nie puszczam (z reguły😉). W Pana tekście chyba "nie wierzę" a nie "nie wierzą"? Mam to samo. PK]

 

232
10:04, 07 marca 2015
krak15 pisze:

#226 HP

To co firma POSIADA..... to są AKTYWA...... czyli 8000 gotówki.

"Zobowiązania" i "Kapitał własny" w równaniu bilansowym to są PASYWA.... a więc INFORMACJA o tym, jaka część AKTYWÓW jest należna podmiotom zewnętrznym (Zobowiązania).... a jaka część AKTYWÓW jest własnością firmy (Kapitał własny).

Wywiązując się ze Zobowiązań... firma oddaje część tego co ma w AKTYWACH... (gotówka 5000)..... i dlatego Aktywa maleją... (8000 - 5000 = 3000)....... Sam Pan kiedyś twierdził, że nie można płacić INFORMACJĄ..... a pozycja w bilansie "Kapitał własny" jest informacją.

Po zwróceniu kredytu Bilans ma postać:
Aktywa: 3000 (gotówka)
Zobowiązania: 0 (informacja o tym, że firma nikomu nie jest nic dłużna)
Kapitał własny: 3000 (informacja o tym, że całe aktywa są własnością firmy).

233
10:19, 07 marca 2015
Super-senior pisze:

Kiedyś polski polityk uważany za lewicowego posłużył się maksymą radosnego karpia oczekującego niecierpliwie wieczoru wigilijnego do określenia samobójczych rozwiązań polityki socjalnej i międzynarodowej Polski. Nie słyszał jeszcze wtedy o postawie niecierpliwego karpia premierowej Kopacz i innych liderów samobójców wielu państw europejskich wobec tajnych rokowań z USA nad traktatem TTIP. Oczekuje nas zagłada Europy i wielu skazanych na pożarcie krajów. Tymczasem o złowrogim TTIP praktycznie nikt nic w Polsce nie wie, media nabrały przymusowo wody w usta a Unia z Tuskiem na czele udaje greka i milczy. Temat podjął Michael Flescher, publicysta zagraniczny i przedstawia ponury obraz przeszłości, zniewolenia i wyzysku w felietonie w GW. http://wyborcza.pl/magazyn/1,143554,17525473,Swiety_wzroscie__modl_sie_za_nami.html?utm_source=agora&utm_medium=nltr&utm_campaign=magazyn-swiateczny
We wstępie tak oto definiuje stan zdegenerowanego współczesnego kapitalizmu w rozkładzie.

"Kapitalizm w aktualnej wersji stracił przesłanki, na których jest zbudowany. Kiedyś odpowiedzi na pytanie: po co właściwie wzrost gospodarczy?, było wiele: żeby wykazać wyższość nad czymś (np. nad komunizmem), poprawić czyjąś konkurencyjność na poziomie międzynarodowym (Ameryka produkuje i eksportuje, żeby zbudować lepszą Amerykę kosztem innych i odwrotnie), upowszechniać dobrobyt, zwiększać zatrudnienie, optymalnie wykorzystywać zasoby, poprawiać jakość życia.
Dziś wszystko to straciło moc i siłę ukierunkowującą. Teraz odpowiedź jest jedna: wzrost jest w celu uzyskania wzrostu. Stał się autoteliczny: jest wartością samą w sobie. Powstała struktura autopojetyczna, o funkcji wspierania siebie poprzez wspieranie siebie dla wspierania siebie. W rezultacie, uzyskując wzrost gospodarczy, odnosimy zwycięstwo nad sobą, które to zwycięstwo natychmiast przezwyciężamy poprzez kolejny wzrost wzrostu. I tak dalej. Oczywiście prędzej czy później pojawiają się stres i zadyszka, które zwalczamy kolejnym wzrostem, gdyż ten pokazuje, że potrafimy przełamać stres - chociaż tak naprawdę tylko go wzmacniamy. "

[O TTIP piszą dużo media lewicowe. Z dramatyzmem Pan przesadził, ale ja też uważam, że traktat jest niebezpieczny - oddaje państwa już zupełnie we władanie korporacji. PK]

234
10:59, 07 marca 2015
PIOTR pisze:

#231
zapomniałem się w przypływie emocji :-) Wkurza mnie to ducie w jedna trąbę przez mass media. Totalny brak obiektywizmu, a już przeanalizowania zaszłości historycznych, nie tak dawnych przecież, w ogóle nie ma miejsca.
Tak, powinno być "nie wierzę".

235
11:12, 07 marca 2015
PIOTR pisze:

#233 Super-senior
"Kapitalizm w aktualnej wersji stracił przesłanki, na których jest zbudowany" . Twierdzę to samo co przytoczony przez HP R.Poul : KAPITALIZMU NIE MA !!! NIE MA AKTUALNEJ WERSJI KAPITALIZMU BO GO NIE MA !!!
z cała resztą zgoda.
Mamy grożny korporacjonizm, o którym HP z naiwnością dziecka odpisał mi, że : #145 "Korporacjonizmu do tego bym nie mieszał, bowiem nie znam korporacji, która zmuszałaby ludzi siłą do udziału w jej strukturach " Kolega w swoim myśleniu tunelowym pisze o terrorystach związkowych a nie zająknie się o po stokroć wiele grożniejszych terrorystach, jakimi są korporacje które przecież " nie zmuszają ludzi siłą do udziału w ich strukturach"

236
11:26, 07 marca 2015
Warszawiak pisze:

Szanowny Panie Piotrze!

dot. #225
"Ja zrozumiałem, że Pan twierdzi, że banki nie musiały zabezpieczać pozycji kredyt walutowy przez posiadanie waluty/instrumentu pochodnego.....PK"

Tu nie chodziło o to czy..... tylko o to, że w zależności od tego co posiadały, to dany bank zarabiał skromnie na marży lub prawdopodobnie postepując zgodnie z prawem bankowym mógł zarabić dodatkowo wielkie pieniądze i Pan dobrze o tym wie.... a jeżeli tak, to przemilczanie tego jest "blogowym przestępstwem"..... ;-)

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

[Głupoty Pan opowiada. Marża to rzecz mormalna, zmana i niezmienna. A tp, że "prawdopodobnie" ( w cudysłowie, bo to pewne, a nie prawdopodobne) piętnowałem zarówno w tekście na blogu jak i w mediach. Proszę nie rzucać błotem, a jeśli już to rozważnie. PK]

237
12:15, 07 marca 2015
artimar pisze:

@P. Kuczyński
Jaki prognozuje Pan zasięg umocnienia złotego do dolara i czy obecnie prognozowana przez Pana korekta będzie tylko chwilowa przed dalszym wzrostem dolara czy jednak można liczyć na trwalszy ruch spadkowy? Nie iwem czy 3,70 wystarczy czy jednak glębiej.
Pozdrawiam

[Wszyscy wiedzą, że na takie pytania tutaj nie odpowiadam. Odpowiem tylko, że prognozowanie zasięgu ruchu na rynku walutowym (i nie tylko) służy tylko temu, żeby te prognozy zmieniać. Sensowne jest mówienie o kierunku i trendzie. PK]

 

238
12:51, 07 marca 2015
Warszawiak pisze:

Panie Piotrze Szanowny!

Proszę na mnie nie fukać i nie zarzucać, że ja rzucam błotem, ponieważ, to ja na tym blogu prosiłem i w tym Pana osobiscie prosiłem o wskazanie w Prawie Bankowym odp. Art. mówiących o zabezpieczeniach.... to Pan się ślizgał i pozostali też... pomimo to wycofuję słowo prawdopodobnie a jeżeli tak, to proszę ponownie mój wpis #236 przeczytać i ustosunkować się do niego merytorycznie i wypraszam sobie stwierdzenie, że to ja piszę głupoty.... a jeżeli piszę, to o konkrety uprzejmie proszę.... w tym temacie to nie ja tak piszę mój Drogi Panie.

Warszawiak

[Może Pan protestować do woli, ale i tak uważam, że w tejs prawie pisze Pan głupoty. PK]
 

239
12:59, 07 marca 2015
artimar pisze:

a gdzie można zadać Panu takie pytania aby uzyskać odpowiedź? Mam prenumeratę pańskich porannych i subiektywnych komentarzy więc dzis wyczytałem o możliwości umocnienia złotego do dolara.
Trend na USD/PLN mamy wzrostowy od dawna więc mi się wydawało, że przebicie styczniowego szczytu będzie nieudane i pojawi się ruch powrptny albowiem decyzja RPP już w cenie no i wczorajsze dane makro z USA także były dyskontowana (być może) przed ich ogłoszeniem. A tu dość mocno wczoraj wybiło i zamknęło nad szczytem więc 3,90 na horyzoncie tylko zagwozdka czy już teraz czy jednak jakaś korekta.

[Nigdzie. A 24.04 kończę przygodę z komentarzami na Macronext, więc nie będzie się już Pan musiał męczyć. PK]

240
13:00, 07 marca 2015
krzys pisze:

@artimar #237
Trend na ED-ku jest spadkowy i będzie tak długo trwał, póki Spekulanci nie przestaną zjeżdżać się do USA. Ten poziom jest przez jednych określany jako parytet czyli jesteśmy tuż tuż tuż. Niestety, jeśli docelowym miejscem jest 1:1 to mamy problem z przesileniem, które powinno chwilowo zaliczyć poziom 0,8 aby potem powrócić w rejon parytetu. Niektórzy celują w miesiące wakacyjne, podpierając się teorią fal.
Trzeba uważać na działanie WIELKIEGO LOMBARDU z babcią dynamit, który może kwiknąć coś o umacniającym się dolarze. Wtedy otrzymamy fikołek na RF....albo nastąpi zjednanie Putina z Merkallandem:-)
PS.
Może w końcu usiacka SPEKULA podpompuje wig20. Wig20usd szoruje po niedawno ustanowionym dnie po co miałby je przełamywać? Czekamy na same pogodne wieści, ale one nie nadchodzą.
http://stockcharts.com/freecharts/gallery.html?s=epol

241
14:39, 07 marca 2015
Super-senior pisze:

Pan Piotr Kuczyński /233/ W dramatyzmie przesadził chyba autor felietonu, który i tak był w sumie delikatny w stosunku do zagrożeń. Rzecz jednakże tym, że sprawy o znaczeniu fundamentalnym dla kontynentu załatwiane są w sposób tajny. Jeżeli problemy TTIP poruszają media lewicowe, to mam pytanie, które to są te media? Ja ich prawie nie dostrzegam. Przeciętny Polak z galerii handlowej lub ze stadionu Tuska nie ma o tym zielonego pojęcia. W nacisku na Unię, USA posługuje się w tym przypadku wszelkimi metodami, od szantażu do tzw "proxy war" na Ukrainie włącznie. Wepchano satelicką Europę w nie swoją wojnę, na której giną i koszty ponoszą Europejczycy, a zyski popłyną jak zwykle za ocean do Goldamana. Europie pozostanie zatruta żywność amerykańska GMO i kurczakami płukanymi w Ludwiku.

242
14:39, 07 marca 2015
_dorota pisze:

@ Kot, 227
"Broń i mundury ze sklepu surwiwalowego pokaż mi jednego człowieka, kto na to dał się nabrać!"

Chwileczkę, ja słyszałam fragmenty konferencji Władimira Władimirowicza, w której dosłownie stwierdził, że mundury i broń można kupić w sklepie surwiwalowym.

Władimir Władimirowicz okłamał mnie??!!

PS. Ten żart ma uświadomić (niektórym) Czytelnikom jedną rzecz: niesłychanie trudno jest być rosyjskim trollem, bo absurd rosyjskiej propagandy aż bije w oczy.
Nieco łatwiej jest być użytecznym idiotą, bo jest się... idiotą :)

[Albo tęskniącą za wojną, płynącą z głównym nurtem, co jest banalnie łatwe, idiotką... Proszę nie zapominać o kobietach 😉 PK]

243
15:51, 07 marca 2015
krzys pisze:

@PIOTR, HP, Max
1. Agresywna Wersja Kapitalizmu jest i jest jak najbardziej stosowana wobec biednych-pracujacych!!! RON PAUL, P.SCHIF
2. Socjalizm a raczej NEOLIBERALIZM interwencyjny jest stosowany wobec Banksterki, ubezpieczeniówki, korporacji, bogatej finansjery po to aby NIGDY nie stracili majątków!!! ARTHUR LAFFER, BB, babcia dynamit ta z WIELKIEGO LOMBARDU.
3. Socjalizm to zwierzę na wymarciu. Resztki jego objawiają się polityce zasiłkowej, rentowej, emerytalnych przywilejach, stypendiach socjalnych.
PS. Zaliczasz kolejna COFKĘ. Jeszcze raz:
https://www.youtube.com/watch?v=DpHZ-c3kw98
Czy tak trudno zrozumieć (8 minut, polskie napisy) dyskusję LAFFERA i SCHIFFA z dnia 28.08.2006 ???

244
18:31, 07 marca 2015
krzys pisze:

@Super-Senior #241
Czy nie zauważył Pan, że czas meczu upłynął? Nawet dogrywka się skończyła!
W tej grze nie będzie rzutów karnych!...........hmm...(oby KORPO nie rozpoczęli nowego Wietnamu)...
To już jest oficjalny WYNIK! ....Żeby uniknąć niepożądanych dwuznaczności:
Proszę używać określeń MERKELLAND układa się z CHIMERĄ a nie żadna UE z USA, bo to już przeżytek!!!

245
19:09, 07 marca 2015
Warszawiak pisze:

Panie Piotrze, Drogi!

To nie był protest, to było dyplomatyczne przekazanie co ja o Pana wypowiedziach w tym temacie też myślę.... ;-) jaki jest koń każdy widzi....
Kolorowych snów Szanownemu Panu życzę.

Warszawiak.

PS."A 24.04 kończę przygodę z komentarzami na Macronext."

Tuż przed emeryturą rezygnować z hobby jak to Pan te komentarze określał.....
oj chyba marzy się Panu, Panie Piotrze całkowita beztroska.... leśne, górskie czy nad morzem spacery też.....

[To już zupełnie nie Pana sprawa. Proszę się zająč swoim emeryckim hobby. PK]

 

246
19:29, 07 marca 2015
Al pisze:

#214 Max
Sektor finansowy na pewno ma coś do ukrycia przed opinią publiczną/zwykłym Kowalskim odnośnie udzielania kredytów frankowych (i nie tylko) ... dlatego chcieliby szybko czymś zadowolić kredytobiorców. Wg mnie banki miały zabezpieczenie, ale nie wiadomo na jaką kwotę ... najprawdopodobnie na jakiś tylko procent. Dlatego uważam, że p. Modzelewski wie co mówi twierdząc aby ktoś to dogłębnie zbadał (bo tam franków nie ma), ale wtedy by mogło wyjść na jaw, że banki większą część kasy na kredyty biorą z powietrza, a inni muszą w takim układzie ciężko na to pracować. Wyobrażasz sobie co by było gdyby ludzie to zrozumieli ... i kto by mógł na tym dużo stracić (nie myślę tutaj tylko o bankach).

[Tysiące liter na ten temat tutaj napisano, a Pan znowu o tym samym? Pan Modzelewski wycofał się rakiem ze swoich oskarżeń właśnie w stronę „trzeba zbadać". To można powiedzzieć o wszystkim. Np: trzeba zbadać czy X jest zdrowy psychicznie. Z czego tłumek wyciągnął by wniosek - pewnie jest chory. PK]

247
19:32, 07 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@jacek 223

""....Lonczak albo ma klapki na oczach, albo (co moim zdaniem bardziej prawdopodobne) napisał propagandówkę na zamówienie...."""

Aaaaaaa, - ziew. Spiskowe teoryje. Jacek przynudzasz, zamulasz i zaniżasz poziom.

""...Nie sądzę, aby analityk bankiera na serio uważał, że podaż pieniądza może rosnąć, a ceny jednocześnie mogą sobie ot, tak spadać. ...."""

To nie chodzi o to - co ty sądzisz, tylko jakie są fakty. W 2005r laptop IBM (T41 Thinkpad) kosztował ok 6 tyś, dziś cztery razy wydajniejszy z tej samej serii (Lenovo TP) - kosztuje o połowę mniej. To samo dotyczy telewizorów, telefonów, samochodów i pozostałych produktów tworzonych seryjnie. A dzieje się tak, ponieważ występuje efekt skali. Podstawy ekonomii na uczelniach ekonomicznych :))))))))))
Takie są fakty, a co tobie się wydaje, to już inna historia.

""...Bo "zdrowa deflacja" to oksymoron. ..."""

Jeśli wszyscy keynesiści trzymający się tej błędnej doktryny - robią wszystko co w mocy drukarek :)))))), aby deflacji nie było - to niby skąd miałaby się ona wziąć - a co dopiero trwać??
Jacku - trzeba trochę pomyśleć - to nie boli (jak pisał blogowy klasyk).

""...Druga, że na każdą tezę znajdzie się jakiś usłużny publicysta, gotów napisać tekścik dostarczający "argumentów"...."""

Jacuś - jeśli masz informacje dotyczące faktów - jakoby Lonczak był na czyichś usługach - to wal śmiało. Twoje teoryje spiskowe nikogo nie obchodzą.
Tam gdzie kończy się wiedza i rozum - zaczynają się teorie spiskowe.

#225

Ło matko......
Zmieniasz ciągle swoje poglądy - lub po prostu sam nie rozumiesz co piszesz, a później masz żale, że już nikt nie rozumie o co ci chodzi.

ps. ciekawe czy ja też mogę liczyć na przeprosiny PK - za bezpodstawne obrzucanie mnie epitetami "greckimi" ??

@PIOTR 230

"""...Kiedy pisałem, że mamy chory korporacjonizm to Kolega mnie skrytykował. Teraz, jak rozumiem, Kolega chwali wypowiedź R, Poula ( na którego bym zagłosował ).. """

@HP: ""...Korporacjonizmu do tego bym nie mieszał, bowiem nie znam korporacji, która zmuszałaby ludzi siłą do udziału w jej strukturach - a to jest właśnie ZASADNICZA różnica."..."""

To zapytam w takim razie - czy kolega naprawdę nie widzi różnicy pomiędzy FASZYZMEM, KOMUNIZMEM a KORPORACJONIZMEM??
Nie napisałem że popieram korporacjonizm, tylko - że tego nie można mieszać i podałem nawet dlaczego.

ps. szkoda, że kolega skupił cały swój intelekt na szukaniu błędów w mojej wypowiedzi - zamiast odpowiedzieć rzeczowo na kilka prostych pytań które koledze zadałem - w temacie równości i liberalizmu.

HP

248
20:15, 07 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@krak 232

Panie krak, doceniam kolegi parcie do wiedzy i tylko dlatego po raz ostatni w tym temacie coś koledze wytłumaczę.
Żadna spółka prawa handlowego nie może działać ani być zarejestrowana - jeśli jej kapitał własny (zakładowy, rejestrowy etc.) jest niższy niż 5 tysięcy zł - to po pierwsze.
Po drugie - bank który udzielił spółce kredytu (5 tyś) - zabezpieczył ten kredyt wartością kapitału własnego spółki - który na dzień udzielenia kredytu wynosił 10 tyś. Z chwilą zmniejszenia kapitału własnego do 3 tyś, oraz braku mozliwości jego uzupełnienia - bank powinien wypowiedzieć umowę kredytu z powodu braku jego zabezpieczenia (kredyt= 5tyś, zabezp.= 3 tyś).
I po trzecie - zgodnie z zasadami rachunkowości i ksh - prowadzenie działalności spółki która nie posiada kapitału rejestrowego w wymaganej prawem minimalnej wysokości grozi zarządowi odpowiedzialnością karną,

Reasumując: to że firma posiada aktywa w wysokości 8 tysięcy NIE OZNACZA - że jest wypłacalna, bowiem w tym konkretnym przypadku - firma nie ma prawa w ogóle istnieć - jeśli oczywiście właściciele nie uzupełnią kapitału własnego do wymaganego prawem poziomu. Zatem w kolegi przykładzie, gdzie stan finansów jest taki : 8 tyś = 5 tyś (kredyt) + 3 tyś (k.w.) - należy sztandar wyprowadzić :)))))

HP

249
20:53, 07 marca 2015
marben2 pisze:

Panie Piotrze,

@AL 246 Zadał dobre pytanie. Coraz więcej ludzi w moim otoczeniu się o to pyta.
Moim zdaniem banki pożyczały pieniądze których nie miały, a pożyczanie pieniędzy zabezpieczonych
w różnego rodzaju dyrewatach jest złamaniem praw bankowego.

"Derywaty – (ang. derivatives) jest to inna nazwa instrumentów pochodnych czyli opcji, kontraktów terminowych i swapów.

Ogólnie derywaty można określić jako, instrumenty finansowe, których wartość jest ściśle powiązana z wartością instrumentów bazowych związanych z danym instrumentem pochodnym.

Przykład:

W przypadku np. kontraktu terminowego na WIG20 instrumentem bazowym jest wartość indeksu giełdowego WIG20. Innymi przykładami instrumentów bazowych są akcje, obligacje, wysokość stopy procentowej."

Jak można pożyczać coś czego się nie ma

Pozdrawiam

[Ma Pan takie otoczenie, jakie Pan sam wybiera. Kolejny raz i OSTATNI powtarzam, że tutaj ten temat był wałkowany przez 3 tygodnie. Cytowane były wypowiedzi szefów banków. Skoro do Pana i otoczenia to nie dociera to znaczy, że jest to właśnie te 20%, które zawsze będzie szukało spisku i oszustwa. Ich się niczym nie przekona. Zamykam temat kredytów walutowych. PK] 

250
21:25, 07 marca 2015
Super-senior pisze:

krzys /244/ Zanim Pan coś napisze radzę wcześniej wytrzeźwieć

251
21:32, 07 marca 2015
KOT pisze:

Dorota -mógłbym równie od rzeczy
- mówienie o Krastewie,że jest trollem Putina, jak Ty w 242 -jest dość ryzykowne.
A jeśli chodzi o zielonych ludzików -zgoda -kłamał
- skoro definicja kłamstwa, bez próby uprawdopodobnienia
jest dla Ciebie za trudna. Po co ktoś miałby kłamać jeśli wiadomo, że nikt w kłamstwo nie uwierzy.
Może celem jest co innego niż wprowadzenie w błąd?

[Za trudne dla adresatki 😉 PK]

252
21:38, 07 marca 2015
Al pisze:

#246 Gospodarz
"... Z czego tłumek wyciągnął by wniosek - pewnie jest chory. PK]"

Ciekawe jak tłumek zareaguje, jak zaczną się większe egzekucje hipoteczne ... a są pomału przesłanki ku temu:
- w EKG p. Grabowski z 4 marca stwierdził, że nie możemy bankom zabronić żądania dodatkowych zabezpieczeń w przypadku gdy kwota kredytu jest dużo większa niż nieruchomość, a jednocześnie od banków chcemy większych zabezpieczenień kapitałowych
- od przyszłego roku kończą się pierwsze dopłaty państwa do kredytów "rodzinnych"
- gdy wzrosną stopy procentowe do frankowiczów dołączą złotówkowicze
... a perspektywy (praca, zarobki) ok./po 2020 r. zapewne się zmienią zdecydowanie na niekorzyść. Myślę, że wtedy ludzie dużo zrozumieją ... jak to już bywało w historii gdzie bankowiec był najgorszym przekleństwem.

[Zamienili wam płace na kredyty, a wy szukacie winnych w bankach zamiast w tych, którzy was tak urządzili. Śmieszne. PK]

 

253
22:13, 07 marca 2015
marben2 pisze:

249.
PK

Staram się tylko stąpać po ziemi.

Pozdrawiam

[Z głową w chmurach ;-) PK]

254
22:27, 07 marca 2015
krzys pisze:

@S-S #250
Niech Pan raz w życiu rozglądnie się wokół siebie i przestanie idealizować swoich kolegów 65+.
Niestety to pańskie pokolenie zachwyciło się neoliberalizmem, dominacją gospodarczą i finansową USA.
To Pańscy koledzy +HP wyprzedawali Polskę za bezcen, bo byli przy korycie politycznych zmian.
Za trudne było coś zbudować?? Łatwiej było sprzedać.
Dlaczego nie rozdać ludziom i niech oni sobie postanowią czy chcą zamknąć czy utrzymać miejsce pracy???
Czy konieczne było rzucenie ludzi na glebę po 1989 aby wszystko zburzyć?

[Niestety, ma Pan rację. PK]

255
22:44, 07 marca 2015
krak15 pisze:

#248 HP
O.K.....a gdyby to było nie:
Aktywa: 8000
Zobowiązania: 5000
Kapitał własny: 3000

ale:
Aktywa: 80000
Zobowiązania: 50000
Kapitał własny: 30000

Po spłaceniu kredytu zostaje:
Aktywa: 30000
Zobowiązania: 0
Kapitał własny: 30000

Czy w takim przypadku rozumowanie z #232 jest prawidłowe?.....zabezpieczeniem są AKTYWA a nie PASYWA (kapitał własny)..... bo pasywami (kapitał własny) nie można spłacić kredytu.

256
22:53, 07 marca 2015
KOT pisze:

[ciach. Coraz bardziej czysta polityka. Wymagany powrót. PK]

257
23:56, 07 marca 2015
Magnavox pisze:

http://kresy24.pl/65069/tej-hanby-zadna-wojna-z-rosja-nie-usprawiedliwia-ukrainski-parlament-uczcil-minuta-ciszy-kata-polakow/

[Czysta polityka, ale tak mnie to wkurzyło z samego rana, że puszczam. Powinniśmy wiedzieć, co sie tam kluje i co popieramy. Proszę na ten temat tutaj nie dyskutować. Wystarczy jak ukraińcolubni(ne) to przemyślą. PK]

 

258
07:57, 08 marca 2015
PIOTR pisze:

#257
politykom i dziennikarzom " jedynie słusznego nurtu" powinno się zorganizować OBOWIĄZKOWE szkolenia z historii Polski .Bezkrytyczna , naiwna i po prostu świadcząca o głupocie ślepa pro Ukraińskość doprowadza mnie do białej gorączki. Czy na prawdę tak trudno sobie poczytać o historii terenów dawnej II RP a dzisiejszej zachodniej Ukrainy ? Lenistwo? Głupota ?Poprawność polityczna ?

[Ślepa wiara w "zasadę Giedrojcia" - wg mnie częściowo zdezaktualizowaną. Plus histeria niektórych "czołowych" dziennikarek. PK]

259
08:51, 08 marca 2015
PIOTR pisze:

http://www4.rp.pl/artykul/1183936-Hiszpanie-robia-rewolucje.html
Może to przemówi do "wolnorynkowców " ( celowo w cudzysłów) ?

260
09:17, 08 marca 2015
Super-senior pisze:

krzys /254/ Chyba pomylił Pan adres. Radzę jednak pospać dłużej. Niepojęta dla mnie jest reakcja Pana Kuczyńskiego. Mowa była o TTIP?

[Niepojęta jest dla mnie Pana reakcja. Krzys napisał, że to nasze pokolenie przeprowadziło transformację i to jest w moim przypadku oczywista prawda. Nawet jeśli rzeczywiście jest Pan super seniorem to i Pana pokolenie też w tym uczestniczyło. Z pewnością nie robili to obecni 30 latkowie. I co ma do tego TTIP??? PK]

261
09:52, 08 marca 2015
mangus pisze:

Dzień dobry Panie Piotrze

Czy mógłby Pan, napisać jakie są docelowe poziomy obecnej fali wzrostowej na mWig40 sWig80? Nie znam się na analizie technicznej i stąd pytanie. Pamiętam, że poprzednia z 2013 r. trwała pół roku (kwiecień-październik) i wyniosła ponad 40%

[Zawsze powtarzam, że nie ma analityka, który przewidziałby do jakiego poziomu dotrze hossa/bessa. Może trafić jedynie przez przypadek. Podawanie poziomów na 99% zapewnia popełnienie błędu. Można mówić o zwrotach trendów, korektach, ale nie poziomach. Moi szanowni koledzy się w to bawią, bo firmy im polecają stawianie takich prognoz.  Xelion takiego błędu nie robi. PK]
 

262
09:58, 08 marca 2015
marek pisze:

Polecam książkę "Żydzi, Świat, Pieniądze" J. Attali- ego:) Podczas czytania trochę zmieniła mi się na sprawy ekonomii optyka. Starożytni mędrcy dostrzegali tę tematykę tak dogłębnie i nowocześnie nawet w odniesieniu do dzisiejszych standardów. Reasumując pojęcie bogadztwa, transakcji, wzrostu musi być oparte na etyce (transakcja to przecież umowa, a więc wzajemne zaufanie), bez tych fundamentów nie ma szans na powszechną szczęśliwość, pokój i dobrobyt....

[Puszczam, bo wygląda ciekawie. Recenzje w Merlin.pl zachęcające, a autor sam jest żydowskiego pochodzenia i jest bardzo znanym ekonomistą (pierwszy prezes EBOiR). PK]

263
11:46, 08 marca 2015
mangus pisze:

Witam raz jeszcze #261

Rozumiem. Czy wobec tego może być tak, że hossa, którą obecnie obserwujemy na małych i średnich spółkach może się zakończyć przed szczytami hossy z 2013 r. czy tez powinna ją przebić? Słyszałem co nieco o teorii fal, wiem, że są pewne prawidłowości, w tym taka, że kolejna fala wzrostowa przebija szczyty poprzedniej. Ale wolę zapytać.

[Fale nejlepiej rysuje się po fakcie 😉 Nie ma żadnej prawidłowości jeśli chodzi o pokonywanie szczytów. Trend trwa dopóki nie powstanie formacja jego zakończenia. A takowej nie ma. PK]

264
12:12, 08 marca 2015
ryszard pisze:

Siedzimy w kieszeniach globalnych spekulantów..
http://biznes.interia.pl/news/siedzimy-w-kieszeniach-globalnych-spekulantow,2104532,7035

@krzyś #240
Mógłbyś wrzucić ten wykres ( MCCI Poland) z MACD i RSI ?

265
12:18, 08 marca 2015
Al pisze:

#252
[Zamienili wam płace na kredyty, a wy szukacie winnych w bankach zamiast w tych, którzy was tak urządzili. Śmieszne. PK

Chyba teraz Gospodarz będzie musiał uderzyć się w pierś ... przynajmniej dwa razy na tym blogu pisałem (odpisywałem Jokerowi oraz Gospodarzowi - ten moment kiedy przypominał, że kredyt walutowy to spekulacja ... a ja, że ten głos był niesłyszalny w nagonce jaka była wtedy w mediach - że nie mam żadnego kredytu ... zamiast tego kupowałem franki. Nie nie , taki mądry nie jestem, bo zrobiłem to dopiero w 2011 r. kiedy franki były dużo wyżej niż 2 zł)

Czy nie wygląda to na pewne przeświadzczenie i uszczypliwość? A gdzie empatia spowodowana brakiem u obywateli podstawowej wiedzy w nowym systemie ... w szkołach tego nie uczyli. Zwykły Kowalski nie ma świadomości jak powstają pieniądze i jakimi prawami się żądzi !

[Nie ma problemu z biciem się w pierś, ale nie rozumiem, gdzie jest powód dla którego miałbym to robić. Co ma moje cytowane zdanie wspólnego z formą kredytu??? Może mi Pan wyjaśnić?

266
12:32, 08 marca 2015
krzys pisze:

@_dorota...@marcin
 

[ciach. Chciałbym, ale nie mogę. Czysta polityka, a jeszcze do tego "żołnierze wyklęci".... Powód do solidnej awantury politycznej. Proszę o rozwagę. Przecież może Pan to pytanie sformułować tak, żeby oparło się o gospodarkę... PK]

267
13:23, 08 marca 2015
Goldfinger pisze:

"Ślepa wiara w "zasadę Giedrojcia" - wg mnie częściowo zdezaktualizowaną"

Panie Piotrze. Idea Giedroycia by się odgrodzić od Rosji kordonem przyjaznych nam państw buforowych, rezygnując tym samym z naszych pretensji terytorialnych do dawnych wschodnich ziem Rzeczpospolitej byłaby całkiem niezła, gdyby nie jeden szczegół. Ktoś zapomniał o "niezatapialnym lotniskowcu" w postaci Obwodu Kaliningradzkiego. Poza tym nowoczesny Iskander pokona tą trasę w (2000 m/s) w niecałe 4 minuty,dywizja czołgów w ciągu 24 godzin. Moralnie dwuznaczna idea popierania Ukrainy kosztem poświęcaniu prawdy historycznej o zbrodniach na Narodzie Polskim popełnionych na terenie Galicji przez Ukraińców nie jest tego warta. I tak nie mamy innego wyjścia, jak ułożenie sobie poprawnych stosunków z Rosją. W takiej sytuacji angażowanie się w burdy na Ukrainie to skrajna głupota.

G.F.

[Może delikantniej: brak rozsądku? 😉 PK]

268
14:31, 08 marca 2015
Joker pisze:

@258 07:57, 08 marca 2015 PIOTR pisze:
"#257
politykom i dziennikarzom " jedynie słusznego nurtu" powinno się zorganizować OBOWIĄZKOWE szkolenia z historii Polski .Bezkrytyczna , naiwna i po prostu świadcząca o głupocie ślepa pro Ukraińskość doprowadza mnie do białej gorączki. Czy na prawdę tak trudno sobie poczytać o historii terenów dawnej II RP a dzisiejszej zachodniej Ukrainy ? Lenistwo? Głupota ?Poprawność polityczna ?"

Piotr,
re:257
Oni doskonale o tym wiedza.
Oni NAS nienawidza!

Dlatego.
 

269
14:33, 08 marca 2015
Joker pisze:

@266 12:32, 08 marca 2015
krzys pisze:
http://s27.postimg.org/pk8i9yuab/pileckirmonetaawersmaly.jpg

270
14:35, 08 marca 2015
jacek pisze:

Gospodarz
Czy przypadkiem zakończenie z Panem współpracy nie jest Pana nieprzejednana lewicowa postawa, która kontrastuje z głównym nurtem? Może Pan jest po prostu niewygodny dla establishmentu? Trzymamy za Pana kciuki!

[Nie. To w najmnieszym stopniu o to nie chodzi. Po prostu mam ochotę ( ja nie Macronext) zakończyć współpracę. To kwestia wewnętrznych stosunków. Nie ma to NIC wspólnego z poglądami. Czasem ludzie musza się rozstać. PK]

271
14:45, 08 marca 2015
Joker pisze:

@264 12:12, 08 marca 2015
"ryszard pisze:
Siedzimy w kieszeniach globalnych spekulantów..
http://biznes.interia.pl/news/siedzimy-w-kieszeniach-globalnych-spekulantow,2104532,7035"

"Polska to jednak bogaty kraj - tak przynajmniej wynika z danych dotyczących drenowania finansowego naszej gospodarki przez międzynarodowe koncerny. Okazuje się, że jesteśmy źródłem gigantycznych zysków (funkcjonuje nawet pojęcie - kraj źródła) wyprowadzanych następnie za granicę. Innymi słowy, stanowimy jeden z najobfitszych wodopojów, z którego skwapliwie czerpią światowi potentaci, dojąc nasz kraj na skalę sytuującą nas pod tym względem w światowej czołówce. Warto się temu procederowi przyjrzeć bliżej, bowiem tkwi tu przynajmniej część odpowiedzi na pytanie o systemowe niedomogi trapiące polską gospodarkę pogrążoną w permanentnym marazmie."

A dlaczego?
Bo ONI Nas nienawidza

Dlatego?

Ryszard. Polska by byla juz dawno potega. Sa na swiecie interesy by Nas niszczyc. Naszymi wlasnymi "rękoma" .
Konajacego latwiej zlupic.

 

272
15:29, 08 marca 2015
Warszawiak pisze:

Szanowny Panie Piotrze!

Pisze Pan:

"[Zamienili wam płace na kredyty, a wy szukacie winnych w bankach zamiast w tych, którzy was tak urządzili. Śmieszne. PK]"

Myślę, że jeszcze bardziej kompetentną osobą niż Pan, Panie Piotrze jest Pan Przwodniczący KNF AndrzejJakubiak a On w wywiadzie z nim przeprowadzonym i na tym blogu chyba przez Pana podanym.... stwierdził tak:

"Za wybór strategii biznesowej odpowiedzialność ponoszą wyłącznie władza banku i ich właściciele."

a wcześniej w tym wywiadzie jednoznaczie stwierdził co sądzi na temat kredytów walutowych:

"I właśnie w tym czasie rozszszyła się gangrena w postaci udzielania kredytów walutowych."

a jezeli tak, to ja napiszę krótko:
Bez komentarza.

Serdecznie Pana, Panie Piotrze pozdrawiam, Warszawiak.

[A ja napiszę też krótko: nic Pan z tego co napisałem nie zrozumiał. Cytat nie miał NIC wspólnego z kredytami WALUTOWYMI. Brak zrozumienia, niestety, coraz częściej sie Panu zdarza, Ubolewam. Pk]
 

273
17:43, 08 marca 2015
Warszawiak pisze:

Panie Piotrze!

Zrozumiałem wszystko a podpierając się Pana cytatem chciałem tylko przemycić słowa Pana Jakubiaka... ponieważ, to one moim zdaniem podsumowują tą dyskusję... która tak naprawdę była już kolejny raz zamknięta.... ;-)

Warszawiak.

[Jak to ładnie można udawać, że zrozumiało się coś, co było całkowicie niezrozumiane... PK]

274
18:30, 08 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@krzys 254

""...To Pańscy koledzy +HP wyprzedawali Polskę za bezcen, bo byli przy korycie politycznych zmian....""'

Rozumiem, że kolega przy korycie nie był, bo gdyby był - to sam wziąłby na utrzymanie całą potęgę socjalistycznej gospodarki w stanie upadłości. To faktycznie wielka szkoda - gdzież pan wtedy był, że nikt o takim cudotwórcy nie słyszał??? Polacy nosiliby pana na rękach lub w lektyce :))))))))))

Polska to naprawdę biedny kraj - jak jest w potrzebie, to może liczyć tylko na takie "miernoty" jak Balcerowicz lub HP, bo reszta "gwiazd" polskiego intelektu oraz wybitni naukowcy ekonomiści - zapadają się pod ziemię.
Jak już jest nieco lepiej - wtedy "gwiazdy" wynurzają się z niebytu - jedna po drugiej i gardłują, jak by to oni zrobili lepiej, mądrzej, a już na pewno sprawiedliwiej - cokolwiek to oznacza.
Jak już musicie poprawiać swoje zwichrowane samopoczucie - krytyką innych - to róbcie to przynajmniej merytorycznie.

""...Dlaczego nie rozdać ludziom i niech oni sobie postanowią czy chcą zamknąć czy utrzymać miejsce pracy???
Czy konieczne było rzucenie ludzi na glebę po 1989 aby wszystko zburzyć? ...."""


Niestety - racji pan nie ma.
Nie było żadnych przeszkód aby wtedy pracownicy przejmowali swoje firmy (jeśli oczywiście nie miały monstrualnych długów - których nikt nie chciał spłacić), oraz - takich przeszkód nie ma dziś.

Mimo to górnicy dalej nie chcą przejąć tych "pereł" polskiej gospodarki i nimi zarządzać - oraz bogacić się w nieskończoność - czy wiecie może dlaczego nie chcą?? Dlaczego górnicy nie chcą się bogacić przejmując kopalnie - a przed tym bogactwem bronią się rękami i nogami?? Trzeba być naprawdę nieuczciwym, lub ślepym i głuchym, żeby tego nie widzieć i nie słyszeć.
Zakłamywanie historii - jest oszustwem - co nie jest najlepszym fundamentem do budowy nowego ustroju "dobrobytu" socjalistycznego, choć z drugiej strony - socjaliści w oszukiwaniu się specjalizują, co widać na każdym kroku.

"""Straty, jakie poniosła Polska z powodu zaniechania prywatyzacji, można szacować na 50-100 mld zł. Pamiętajmy tę liczbę, gdy politycy znów zechcą nas epatować rzekomymi stratami, jakie poniósł skarb państwa wskutek "złodziejskiej prywatyzacji" - pisze Witold Gadomski

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,2531025.html#ixzz3TmonEtnU
A tu dane szczegółowe prywatyzacji, w tym wewnętrznej: bip.msp.gov.pl/download.php?s=1&id=3847

ps. na naukę nigdy nie jest za późno - panowie socjaliści.

HP

275
18:31, 08 marca 2015
ryszard pisze:

Ten wykres pokazuje nasze miejsce..
Kapitał portfelowy omija kraj, w którym generałowie i "fachowcy" straszą wojną a nawet atakiem jądrowym.
@krzyś
Znalazłem ten wykres ( EPOL) z RSI i MACD
http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EPOL

276
18:58, 08 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@PIOTR 259

"""...Może to przemówi do "wolnorynkowców " ( celowo w cudzysłów) ?..."""

Jestem spokojny - ten populistyczny, socjalistyczny raj - upadnie tak szybko jak powstał, z prostej przyczyny, nie ma skąd i komu zabierać :))))))). Proszę obserwować Grecję i ich super socjalistyczny rząd - beczka śmiechu. Zgłosili się do Niemców po odszkodowania za II WŚ. Nawet Koń Trojański rżałby ze śmiechu :)))))))))
Jeszcze raz powtórzę niedowiarkom i zestrachanym "liberałom" (celowo cudzysłów) - żaden prawdziwy socjalista nie utworzył przedsiębiorstwa za własne pieniądze, które zarobiłoby godnie na siebie i swoich pracowników, że o sensownej produkcji dla innych już nie wspomnę.
Żaden socjalizm bez kapitalizmu nie przetrwa z prostej przyczyny - socjaliści poumierają z głodu. O tym mówi historia - tylko trzeba ją znać.

Jeśli zaś część Europejskiego społeczeństwa widzi dla siebie szansę w socjalistycznej utopii - to tym lepiej dla pozostałych, będzie szybko dostrzegalny i realny punkt odniesienia, oraz drugi pozytywny skutek - kapitaliści uciekający do Polski z socjalistycznego dobrobytu - będą tu tworzyć nowe miejsca pracy. Welcome, Willkommen, Kαλωσόρισμα, Bienvenida,

Zatem należy ściskać kciuki i modlić się gorąco - aby PODEMOS'owi i SYRIZIE udało się pociągnąć tą socjalistyczną utopię jak najdłużej (Hollande na oszustwie jechał niecały rok), aby porządnie przestraszyli swoich rodzimych kapitalistów. Ja osobiście bardzo się cieszę, bo nie ma nic lepszego na utopię, nad REALNE - SPRAWDZAM.

@krak 255

Tak, po dodaniu zera - może działać sp. z o.o., pozostałe nie. Tylko dalej nie mam pojęcia - czego pański przykład ma dowodzić ?????


HP

277
20:25, 08 marca 2015
Magnavox pisze:

@ Gospodarz,

Blog zostaje na macronext.pl?

Pozdrawiam,
M.

[Zastanawiam się nad tym. PK]

278
22:10, 08 marca 2015
krzys pisze:

@ryszard #264
Czekamy aż WIELKA SPEKULA przestanie parkować w USA i być może dojrzy niedopompowany wig20:
http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EPOL
http://stockcharts.com/freecharts/gallery.html?s=EPOL
@_dorota....@marcin
Czy mundurowi trefnisie: Skrzypczak i Pacek nie rozbroili Polskiego Wojska?? Teraz chcą słać uzbrojenie na Ukrainę?
http://kresy24.pl/65069/tej-hanby-zadna-wojna-z-rosja-nie-usprawiedliwia-ukrainski-parlament-uczcil-minuta-ciszy-kata-polakow/
Jaki interes ma Polska w tej politycznej błazenadzie??? Za kilka miesięcy PUTIN ułoży się z MERKELLANDEM a politykierzy nadal będą walczyć z Rosją!! He he bo w TVN-ie nie będzie czym wypełnić ramówki??..
Najgorsze będą następstwa tego szczucia: RF będą postrzegać Polskę jako niestabilny i nieobliczalny kraj. Nie będą chcieli ryzykować swoich pieniędzy i nie będą wchodzić na niepewny politycznie i gospodarczo grunt polski. W ich oczach, dzięki nieodpowiedzialnym generałom POLSKA kojarzyć będzie się prze dłuuugie lata jako kraj zagrożony wojną a zapomną o Węgrzech, Litwie, gdzie ruszą inwestycje. Nie ma się co czarować, bez uspokojenia sytuacji na Ukrainie spółki wig20 nie będą rekomendowane za oceanem ani w MERKELLANDZIE.

279
22:38, 08 marca 2015
krzys pisze:

@HP
Ty ciągle coś bełkoczesz o tym prymitywie Leszku B, który jest niezbyt rozgarniętym politykiem. Było mu bardzo łatwo, bo wszyscy chcieli ponieść ofiarę zmian. Nikt nie chciał myśleć co będzie potem, bo potem miało "jakoś być"..dobrze.
Chaos i brak planu charakteryzował neoliberalne rządy. Pogłębiająca się bieda powodowała powstawanie rzeszy ludzi pozbawionych nadziei na poprawę bytu. Ludzie nieustanie krytykowali te dziwne zmiany majace niewiele wspólnego z prywatyzacją. T o był okres skoku na kasę. Kto mógł to..."zrobił majątek". Ja krytykowałem LB od stycznia1990, za politykę informacyjną (brak kontaktu, brak zapowiedzi zmian), potem za zmiany w których 90% społeczeństwa nie uczestniczyła.To był DYKTAT ręcznie sterowanego phi-liberalizmu. Dlaczego nie zrobiono pospolitej prywatyzacji takiej jak czeska kuponowka?

280
22:45, 08 marca 2015
R pisze:

@HP, #274
@krzys, #254

"... Niestety - racji pan nie ma..."

Naprawdę ten Pan nie ma racji? Ja rozumiem, że można mieć taką opinię, kiedy się samemu brało udział w... NFI.

A zatem chyba najlepszym komentarzem do postu #274 byłyby słowa Andrzeja Mleczko: Obywatelu, nie pieprz bez sensu.

http://sklep.mleczko.pl/userdata/gfx/7bbd0204a6f1aa17024aaa12b37dbebb.jpg

;) :))

----------

Po tym miłym początku pora na coś bardziej konkretnego, a zwłaszcza, że:

"... Jak już musicie poprawiać swoje zwichrowane samopoczucie - krytyką innych - to róbcie to przynajmniej merytorycznie..."

Wprawdzie nie muszę poprawiać swojego "zwichrowanego samopoczucia", to jednak parę słów napiszę i zapewniam autora powyższych słów, wcale tu nie chodzi o moje samopoczucie.

Dla młodszych blogowiczów tak dla przypomnienia:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Program_Powszechnej_Prywatyzacji

Ponieważ powyższe źródło może wzbudzać pewne kontrowersje, to polecam krótki dokument z kancelarii Sejmu z Wydziału Analiz Ekonomicznych i Społecznych, z listopada 1992 roku, pod znamiennym tytułem: "Prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych w Polsce".

http://biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_92/r-27.pdf

Na stronie 10 tego dokumentu możemy znaleźć chociażby taki zapis:

"... Według twórców programu ma on zapewnić restrukturyzację przedsiębiorstw. Fundusze mają wprowadzać do nadzorowanych firm fachowe zarządzanie, głównie finansowe i marketingowe, a także zwiększać możliwości pozyskania kredytów i technologii..."

Poniżej kilka linków opisujących oraz oceniających program PPP czyli Program Powszechnej Prywatyzacji i wprowadzenie w życie NFI:

http://biznes.interia.pl/news/nfi-najdrozsza-porazka-iii-rp,524493

http://biznes.interia.pl/news/klapa-nfi,480136

A oto mały fragment:

"... NFI istnieją już około 7 lat i zdążyły sprywatyzować i wprowadzić na giełdę niewiele ponad 10 przedsiębiorstw. Program NFI nie powiódł się właśnie z powodów polityczno-biznesowych oraz ze względu na sposób wynagradzania firm zarządzających NFI. Każda firma zarządzająca dostaje nieokreśloną kwotę w złotówkach oraz około 3,2 mln USD co roku, na zarządzanie firmami..."

Sukces! Spośród prawie 500 przedsiębiorstw w ciągu 7 (słownie: siedmiu) lat udało się sprywatyzować i wprowadzić na giełdę aż 10 firm. Zaiste powalające!!! Zwłaszcza, że ponoć firmy wchodzące w skład tego programu miały jakoby uzyskać "fachowe zarządzanie, głównie finansowe i marketingowe, a także zwiększać możliwości pozyskania kredytów i technologii". Śmiech na sali...

A tu parę innych linków, równie dosadnych:

http://biznes.interia.pl/news/pol-miliarda-za-zarzadzanie,220231

http://www.wprost.pl/ar/89507/Narodowe-Fundusze-Interesikow/?I=1220

Wreszcie poniżej link do tekstu, czegoś na wzór wstępnego podsumowania programu PPP, dokonanego w 2002 r. czyli po blisko 5 latach od momentu uchwalenia ustawy o Narodowych Funduszach Inwestycyjnych i mniej więcej po pół roku od dopuszczenia akcji Narodowych Funduszy Inwestycyjnych do obrotu giełdowego - tak dla lepszego zobrazowania o skali tego problemu... ups... programu :)

http://zaprasza.net/a_y.php?article_id=761

I na koniec coś, co być może nie należałoby tutaj zamieszczać... ale... ponieważ sprawa sądowa się już zakończyła (w sumie wyrokiem uniewinniającym) to czemu nie, a zwłaszcza, że przecież mamy wolność słowa i opinii:

https://forumemjot.wordpress.com/2013/04/23/z-cyklu-od-mazowieckiego-do-tuska-7-janusz-lewandowski/

Ten ostatni link pozostawiam z wiadomych powodów bez komentarza...
Oczywiście, w necie można znaleźć o wiele więcej tekstów, ale niestety, zdecydowana większość z nich ma podobnie negatywny wydźwięk.

HP, muszę ciebie rozczarować, moje samopoczucie ani na jotę się nie zmieniło ;) :)))

281
23:12, 08 marca 2015
aertgr5 pisze:

Analiza dla DAX i SP500:

http://myalterfinance.blogspot.com/2015/03/sp500-i-dax.html#comment-form

282
00:24, 09 marca 2015
_marcin pisze:

@PIOTR #259
Kogo masz na myśli pisząc "wolnorynkowców"?
Wg mnie mieszkańcom krajów południa Europy można jedynie współczuć. Są zaczadzeni socjalizmem, żeby nie powiedzieć komunizmem. Na zniszczenia jakie poczynił socjalizm i biurokracja - chcą... komuny. Paranoja.

Najgorsze jest to, że żarty się kończą.
http://fakty.interia.pl/swiat/news-juncker-apeluje-o-utworzenie-armii-europejskiej,nId,1693058
"Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaapelował w niedzielę na łamach "Welt am Sonntag" do krajów UE o utworzenie wspólnej armii europejskiej."

Dopóki ten cyrk nie miał własnej armii, która mogłaby prowincje powstrzymywać przed secesją to można było się z niego wypisać. Później będzie trudniej. O ile oczywiście będziemy mieć prezydenta, który na spotkaniach z wyborcami nie jest wygwizdywany i który nie przyłoży ręki do powstania takowej armii.
ps Korwin ma już 200tys podpisów i jutro jako pierwszy je złoży w PKW.

283
00:54, 09 marca 2015
daras pisze:

Wywiad z Guyem Standingiem, twórcą pojęcia prekariat
http://www.nowakonfederacja.pl/nowa-niebezpieczna-klasa-siegnie-po-wladze/
"Prekariat jest wynikiem globalizacji, zmian technologicznych oraz neoliberalnych strategii, uskutecznianych od lat 80-tych XX wieku. Kiedyś, gdy rosła produktywność, rosły także pensje. Jeśli spojrzy się jednak na dane z ostatnich 20 – 30 lat, wyraźnie widać, że gdy produktywność rosła, płace realne ulegały stagnacji, a w przypadku prekariatu – wyraźnie malały. To kuriozalne zjawisko. "

284
03:33, 09 marca 2015
Joker pisze:

Cos super specjalnego dla dyzurnej _dorota, [Ostatni raz: jutubów nie puszczam. Poza tym to czysta polityka. Gra mi Pan na nosie? Następnym razem będę usuwał cały post bez informowania o tym. PK]

285
07:59, 09 marca 2015
PIOTR pisze:

#282 Marcin
"Wolnorynkowcami" ( celowo w cudzysłów) nazywam tych, którzy akceptują i uważają za normalne powstające obecnie skrajne rozwarstwienie. Oczywiście pewnie takich danych nie ma, ale ilu obecnych miliarderów/milionerów dorobiło się swoich majątków pracą, kreatywnością, pomysłowością ( 5% ? 10% pewnie maks. ? a ilu dzięki plecom, układom czy "obrotowym drzwiom " ? Obecnie wolny rynek to ja widzę tylko na rynku z warzywami ( których zresztą jest coraz mniej )

286
08:28, 09 marca 2015
PIOTR pisze:

#283 daras
Dzięki za link.Pouczający wywiad. Może dzięki niemu chodź trochę "wolnorynkowcow" wyrwie się z myślenia tunelowego, choć spodziewam się też, że Guy Standing zostanie okrzyknięty przez niektórych lewakiem.

287
09:00, 09 marca 2015
PIOTR pisze:

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Bezrobocie-zabija-przed-emerytura-3301347.html
chyba wnioski się same nasuwają ? niby postęp technologiczny, wzrost produktywności a ludzie jakby mniej szczęśliwi

288
09:10, 09 marca 2015
Max pisze:

@225 jacek
"Panie Piotrze, to nie moje twierdzenie, że banki nie miały franków Pan skrytykował, ale insynuacje pod moim adresem, jakobym tak właśnie twierdził. A dokładniej wciskanie kitu, że skoro twierdzę, że banki wypłacały kredytobiorcom PLN, to jest TO SAMO co stwierdzenie, że nie miały ŻADNYCH franków."

Nie no to już jest szczyt bezczelności. Nie dość, że mylisz się w wielu kwestiach to teraz jeszcze kłamiesz, ze mówiłeś coś innego niż mówiłeś. Każdy kto czyta twoje posty wie, że przez cały czas negowałeś fakt posiadania franków przez banki. Podważałeś artykuły dziennikarzy (m.i.n. Samcika) oraz wypowiedzi prezesów banków oraz NBP i ZBP. Często nie wprost tylko tak jak bawią się dzieci. Jedno opowiada drugiemu. Widziałem zwierzę co stoi w oborze ma czarno białe łaty i daje mleko. Czasami robi muuu. Nie mówiąc co to za zwierzę. A potem zaprzecza, że mówiło o krowie.
Tu w zasadzie powinienem skończyć ale od razu padłby argument, że to nieprawda, więc zadałem sobie trud i wypisałem tylko część radosnej twórczości jacka, bo czytanie jeszcze raz wszystkich bzdur jest ponad moje siły.

"Mówiąc wprost, kredyt w CHF to produkt wiązany, czyli zwykły kredyt w PLN plus spekulacyjny zakład z bankiem co do wysokości płaconej raty.
Gdyby jednak sytuacja się pogarszała, to jestem zwolennikiem przymusowego przewalutowania na PLN, ponieważ dalsze powiększanie zysków jest bankom niepotrzebne, a z drugiej strony miało by negatywny wpływ na gospodarkę. Uważam, że można przewalutowanie przeprowadzić BEZ odszkodowań i dobrać takie warunki, w których bank rezygnuje z części zysku
Faktyczna kwota udzielonego kredytu się NIE ZMIENIA i tak samo do faktycznej spłaty pozostaje cały czas TA SAMA kwota w PLN.
Kredytobiorca płaci jedynie ratę zależną od kursu CHF obliczoną od kwoty początkowej przeliczanej na CHF. Nie zmienia się kwota kredytu, tylko obliczona przez bank kwota kapitału do spłaty. Różnica pomiędzy FAKTYCZNĄ początkową kwotą kredytu a obliczona na podstawie kursu franka kwotą kapitału do spłaty jest zyskiem banku
Bank udzielając kredytu KREUJE NOWY pieniądz (tutaj PLN), a nie pożycza cudzy. Bank komercyjny nie potrzebowałby franków NAWET wtedy, gdyby udzielał kredytu fizycznie w CHF (tj. musiał by mieć fizycznie niewielką procentowo ich ilość) . Tym bardziej nie potrzebuje franków gdy wypłaca kwotę kredytu PLN i rozlicza raty spłaty w PLN.
Pytanie po co banki miały by pozyskiwać franki na finansowanie kredytów, skoro ich NIGDY swoim klientom nie pożyczały dalej, jest jak najbardziej zasadne
Umocnienie się franka oczywiście radykalnie zwiększy ZYSKI sektora finansowego".
Jak Pan zapewne wie, koncepcje loanable funds uważam za błędne, a z drugiej strony nie uwierzę, dopóki nie zobaczę dowodów, że banki udzielały tylko pożyczek, a nie kredytów.
[Pani Jacku, ile linków mam jeszcze podać (na razie były 3), w których tłumaczy się jak to wygląda? Niech Pan się nie upiera, proszę... PK]
Nie przekonał mnie Pan, więc pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu na temat finansowania udzielonych kredytów, a w konsekwencji również innego źródła potencjalnych strat w procesie przewalutowania kredytów frankowych.
Natomiast dyskusja o kredytach frankowych toczy się wokół INNEJ kwestii, a mianowicie ubezpieczeniu się banku przed zmianą kursu franka, gdyby bank pożyczył środki na udzielenie tych kredytów i miał te pożyczki spłacać. To jest oczywiście ubezpieczenie banku, nie kredytów ani kredytobiorców.
Tak więc najlepiej było by powiedzieć, że "ewentualne przewalutowania frankowych kredytów po wcześniejszych kursach", nie tyle było by stratą, albo pozbawiło banki zysków, co raczej pozbawiło by banki przyszłych PRZYCHODÓW ORAZ ZYSKÓW, niezbędnych do rozliczenia tych kredytów.
Brak uczciwego przedstawienia tej sprawy i stworzony medialny szum, dezinformacje i traktowanie z góry klientów, tworzy wrażenie (może prawdziwe?), że banki nie tylko chcą zachować uczciwe rozliczenie tych kredytów, a PRZY OKAZJI liczą na ekstra zyski i ROI rzędu 15-20% przez następne lata.
Nie dziwię się, że tak to jest przez wiele osób odbierane."

[Długaśny cytat, ale konieczny, bo faktycznie można znaleźć tam (oprócz zawoalowanych) również stwierdzenie wprost zgodnie z którym banki franków nie potrzebowały. Kluczowe jest wg mnie to stwierdzenie:  "Bank komercyjny nie potrzebowałby franków NAWET wtedy, gdyby udzielał kredytu fizycznie w CHF (tj. musiał by mieć fizycznie niewielką procentowo ich ilość) . Tym bardziej nie potrzebuje franków gdy wypłaca kwotę kredytu PLN i rozlicza raty spłaty w PLN.". Jeśli cytat jest prawdziwy to muszę wycofać się ze swoich przeprosin. I ja już więcej w tej cześci dyskusji udziału brał nie będę. PK]


 

289
09:28, 09 marca 2015
Max pisze:

@225, 270 jacek
"Panie Piotrze,
Zbyt cenię sobie Pana gościnę tutaj, abym pozwalał sobie na kłótnie, nawet wtedy, gdy uważam, że zostałem niesprawiedliwie potraktowany. Dlatego siedziałem cicho.

" Może Pan jest po prostu niewygodny dla establishmentu? Trzymamy za Pana kciuki!"

Nie sądzę też, że podlizywanie się jest dobrą metodą na zmianę czyjegoś zdania o sobie.

[Nie odebralem tego jako czegoś, co można by okreslić mianem "polizywania się". Ja na pochlebstwa/krytykę jestem bardzo odporny - wiele lat na frocnie pogrubiło mi skórę ;-). Żaden blogowicz niczego i nigdy nie zyskał na chwaleniu mnie (moderatora), więc zarzut jest niesensowny. PK]

290
09:31, 09 marca 2015
krak15 pisze:

#276 HP

Ten przykład miał służyć jako proste ćwiczenie z bilansu księgowego..... abyśmy mogli przejść do przykładu bilansu banku komercyjnego....... ciąg dalszy we wpisie #663 w:
http://macronext.pl/pl/blog/wpis/kredyty-we-frankach-zaproszeniem-do-dyskusji-o-prawie-bankowym.

291
09:32, 09 marca 2015
Max pisze:

@285 PIOTR
""Wolnorynkowcami" ( celowo w cudzysłów) nazywam tych, którzy akceptują i uważają za normalne powstające obecnie skrajne rozwarstwienie. Oczywiście pewnie takich danych nie ma, ale ilu obecnych miliarderów/milionerów dorobiło się swoich majątków pracą, kreatywnością, pomysłowością ( 5% ? 10% pewnie maks. ? a ilu dzięki plecom, układom czy "obrotowym drzwiom " ?"

Wystarczy przeczytać listę Forbesa 100 najbogatszych żeby wiedzieć (nie jest to wiedza tajemna jak sugerujesz) kto się na czym dorobił. Jak sam się przekonasz jest inaczej niż myślisz.
http://najbogatsiludzieswiata.forbes.pl/

292
09:48, 09 marca 2015
Max pisze:

@277 Magnavox
"Blog zostaje na macronext.pl?"
Musi zostać. Nie można zawieść wrażliwych lewicowo i zostawić ich na pastwę neolibów bez osłony.

[Panie Max - nie wstydzi się Pan publikując takie głupoty? Ale prosze bardzo, puszczam. Sam Pan sobie wystawia świadectwo. Wpierw przyczepił się Pan do Jacka za pytanie do mnie, teraz do Magnavox. Ataki ad personam i do tego bezsensowne. Niech Pan sie nad tym zastanowi, proszę. PK]

293
09:55, 09 marca 2015
Max pisze:

http://www.pb.pl/4030425,84924,sad-oddalil-pozew-zbiorowy-frankowiczow

No to teraz trzeba pozwać prawników za oskubanie franciszkanów.

294
09:57, 09 marca 2015
Max pisze:

@292 PK
Taki mały żarcik, a Pan tak wszystko serio. Zbyt cenię sobie Pana gościnę tutaj, abym pozwalał sobie na kłótnie, nawet wtedy, gdy uważam, że zostałem niesprawiedliwie potraktowany. Dlatego siedzę cicho.:)

295
10:38, 09 marca 2015
Max pisze:

Jeszcze taki mały cytacik odnośnie kredytów frankowych: (nie piszę do jacka bo znowu powie, że się na niego uwziąłem)

"– Na każdy kredyt hipoteczny udzielony we frankach mamy pokrycie w specjalnej walutowej linii kredytowej. "

i

"Inna sprawa to operacyjna strona całego przedsięwzięcia. Żeby dokonać przewalutowania, banki musiałyby pozamykać operacje walutowe zawierane jako zabezpieczenie pożyczek hipotecznych. Wartość całego portfela kredytów frankowych to 150 mld złotych. Jeśli tylko część tej puli miałaby zostać przewalutowana na rynku, popyt na franki zrobiłby się tak duży, że kurs szwajcarskiej waluty szybko wyprowadziłby w górę nawet powyżej 5 złotych.
Stąd do przeprowadzenia operacji konieczny byłby udział Narodowego Banku Polskiego, który musiałby zapewnić dostawę franków poza rynkiem, bezpośrednio od centralnego banku Szwajcarii. "

Całość dzisiaj na stronie F:
http://www.forbes.pl/banki-moga-drogo-zaplacic-za-franki,artykuly,190671,1,1.html
 

296
10:45, 09 marca 2015
Papgun pisze:

@291

Wyciąganie wniosków z tak małej próby (100 ludzi w porównaniu do wszystkich miliarderów/milionerów) jest obarczone sporym statystycznym błędem.

297
10:56, 09 marca 2015
Max pisze:

@296 Papgun
Lista 100 jest chyba bardziej miarodajna niż " ilu obecnych miliarderów/milionerów dorobiło się swoich majątków pracą, kreatywnością, pomysłowością ( 5% ? 10% pewnie maks. ? a ilu dzięki plecom, układom czy "obrotowym drzwiom ""

298
10:57, 09 marca 2015
Max pisze:

A to a propos wyższości ZUS-u nad OFE.
http://forsal.pl/artykuly/857892,nieuchronna-katastrofa-emerytur-polska-wydaje-na-nie-najwiecej-na-swiecie.html

299
11:08, 09 marca 2015
PIOTR pisze:

#296Papgun
To nie istotne, grunt że pasuje do postawionej tezy :-) Argument "lista 100 najbogatszych" w kontekście dyskusji o rosnących dysproporcjach jest głupi, naiwny, dziecinny i świadczy o niezrozumieniu problemu przez Maxa.

300
11:08, 09 marca 2015
Papgun pisze:

@297
Jest bardziej miarodajna, zgoda. Ale takiej małej próbie ta miarodajność będzie i tak śmiesznie mała, obarczona dużym błędem. Nie powinno się wyciągać wniosków o miarodajność tego rzędu.

301
11:32, 09 marca 2015
jacek pisze:

@Max #289

270 jacek
" Może Pan jest po prostu niewygodny dla establishmentu? Trzymamy za Pana kciuki!"


@PK
Nie napisałem tego postu.
Może Pan sprawdzić kto się podszywa pod nick "jacek" ?

[Rzeczywiście, podany adres mailowy jest różny. Niestety, czyszczę często pocztę z powiadomień o nowych postach (tam jest IP), więc mam tylko adres mailowy, który zapewne jest fałszywy. PK]

302
11:55, 09 marca 2015
Max pisze:

@299 PIOTR
Napisałeś:
"Oczywiście pewnie takich danych nie ma, ale ilu obecnych miliarderów/milionerów dorobiło się swoich majątków pracą, kreatywnością, pomysłowością ( 5% ? 10% pewnie maks. ? a ilu dzięki plecom, układom czy "obrotowym drzwiom "
Czy lista 100 mieści się w tym zbiorze czy nie?
A może też nie mieści się w zbiorze 1% najbogatszych?
Co tu jest głupie, naiwne, czy dziecinne?
A może nie pasuje do twojej tezy?
Czy najbogatsi stają się bogatsi bo bardziej gnębią prekariat? A może świat staje się coraz zamożniejszy i ci więksi bogacą się szybciej? A może mają z tym coś wspólnego bańki najpierw na surowcach, teraz na akcjach i po powrocie do normalnych wycen ten dystans się zmniejszy tak jak zmniejszyło się bogactwo oligarchów rosyjskich?
Czy to, że jakiś milioner w Polsce dorobił się majątku neguje fakt tego jak zmieniały się pensje i ich realna siła na przestrzeni ostatnich 25 lat? Czy przeciętny Polak, Niemiec czy Anglik żyje teraz lepiej niż 20 lat temu czy gorzej?

303
11:59, 09 marca 2015
Max pisze:

@301 jacek
A pod cytaty z @288 też ktoś się podszył? A może jacek to jakaś fałszywa i zmyślona postać, która celowo wprowadza nas tu wszystkich w błąd?

[Ja widzę adresy mailowe. Nie ma możłiwości, żeby ktoś odgadł adres Forumowicza o nicku "jacek". Tamten post z pytaniem do mnie był od kogoś innego. PK]

304
12:15, 09 marca 2015
_dorota pisze:

@ Kot, kłamstwo w polityce
No, to mamy już tutaj postmodernistyczne, pseudofilozoficzne rozważania "ach, czymże jest prawda, nie istnieje nic takiego" :)
Szkoda czasu na to.

Co do Twojej uwagi, że "po co by kłamał, skoro wszyscy wiedzą, że kłamie" - jest to rys osobowości bardzo charakterystyczny dla psychopatów. Nie istnieje dla nich nic takiego, jak prawda obiektywna, wszystko może być przedmiotem negocjacji.
Czytałam kiedyś zapis rozmowy psychologa więziennego z pedofilem-mordercą, odsiadującym dożywocie. Z jego wypowiedzi wynikało, że właściwie może nie zabijał, to czysta "semantyka", jak to ujął (byłoby to komiczne, gdyby nie koszmarny kontekst).

Dla "rozumiejących Rosję" opis rzeczywistości to też czysta semantyka. Nie ma żadnej prawdy obiektywnej.

@ Daras, prekariat, artykuł w NK
Tezy zadziwiająco podobne do twórczości Marksa. On też prawidłowo diagnozował rzeczywistość, ale wyciągał z tego całkowicie fałszywe wnioski i recepty na uzdrowienie sytuacji.

To samo mamy z hipotezą o istnieniu prekariatu. Zastanawiam się - na ile jest konieczne logicznie wyodrębnianie nowej klasy społecznej; moim zdaniem rzeczywistość można opisać istniejącymi kategoriami socjologicznymi.
Ale nawet jeśli przyjmiemy istnienie prekariatu, to recepta w postaci "powszechnego dochodu" jest absurdalnie fałszywa. Tak nawprawdę jest to komunizm w innej nazwie. Kilkadziesiąt lat twardego doświadczenia historycznego jak widac nie wystarczy do nauczenia niektórych myślicieli, że to nie jest droga wyjścia z problemów.

305
13:01, 09 marca 2015
detoks pisze:

@98
ad.5
bardzo smutne i bardzo prawdziwe spostrzeżenie - których potwierdzenia nie trzeba szukać daleko.

osobiście pracowałem w firmie której własciciele(tacy prawdziwi) sprzedali większościowy pakiet(dziękować bogu że tylko 52%) - w ciągu paru kolejnych lat firma wypracowała zyski większe niż kwota transakcji :(.
akurat ich nie oskarżam czy jakoś specjalnie krytykuje - to napewno była dla nich trudna decyzja - i oczywiście trudno również przewidzieć że wyniki będą tak dobre.
Ci przynajmniej nie stracili całej firmy, a jedynie decydujący głos. ale ile firm sprzedano w całości tylko po to żeby żyć jakoś rentier?

306
13:02, 09 marca 2015
daras pisze:

@Dorota
Ja również z dużą podejrzliwością odnoszę się do haseł typu "powszechny dochód". Ale spójrzmy jaka była praktyka np. w Niemczech po 1945r. Ta ich "społeczna gospodarka rynkowa" doprowadziła do tego, że człowiek mógł de facto nie pracować i żyć na poziomie o którym w Polsce tylko marzyliśmy. Rozbudowany socjal, dopłaty do czynszów, zasiłki na dzieci, darmowe szkoły i lekarz. Czy nie był to ekwiwalent "powszechnego dochodu"? Jakoś Niemcom nie przeszkodziło to w odniesieniu sukcesu, nie zbankrutowali (choć deficyt budżetowy był u nich normą). Kupili sobie za to spokój społeczny i autorytet u obywateli. Trudno przecież nazwać Niemcy Ercharda komuną.

307
13:03, 09 marca 2015
Jarek pisze:

@_dorota # 304

" Nie ma możłiwości, żeby ktoś odgadł adres Forumowicza o nicku "jacek"

Taka dziecięca choroba, o, choroby liberalizmu trzeba szukać ;)

Szukajcie a znajdziecie Ewangelia wg św. Łukasza :)))

Bardzo podobny rys filozoficzny sztucznie nazwany, sztuką dla sztuki ;)

[Co ma piernik do wiatraka? Co ma post p. Doroty do cytatu z mojej odpowiedzi? Wygląda mi to na czyste trollowanie. Puszczam, ale ostrzegam. PK]

308
13:49, 09 marca 2015
jacek pisze:

@Max #288

"[...] Nie no to już jest szczyt bezczelności. Nie dość, że mylisz się w wielu kwestiach to teraz jeszcze kłamiesz, ze mówiłeś coś innego niż mówiłeś. Każdy kto czyta twoje posty wie, że przez cały czas negowałeś fakt posiadania franków przez banki."


Wypłacenie udzielonego kredytu w PLN i stwierdzenie, że do WYPŁACENIA kredytu bank NIE POTRZEBUJE FRANKÓW, ponieważ WYPŁACA WYŁĄCZNIE PLN, oznacza dla Ciebie, że bank WCALE NIE POTRZEBUJE franków.

Właśnie to starasz się udowodnić, i taką tezę mi przypisujesz.
------------------------------------------------------------------------------------

Moje zdanie jest INNE. Dla mnie kredyt denominowany lub indeksowany, jest udzielony w PLN. Pasywa tego kredytu są w PLN. Środki na koncie kredytobiorcy są w PLN. Moim zdaniem ten kredyt jest udzielany tak samo, jak każdy inny kredyt, np. zwykły kredyt w PLN.

Nie oczekuję, że się z tym zgodzisz. Nie zgadzasz się CO DO ZASADY z tym, jak ja postrzegam udzielanie kredytów przez banki komercyjne.

Natomiast do CZEGO bank używa franków, oraz ile ich posiada, jest moim zdaniem ODDZIELNĄ kwestią.


Dlatego zadałem Ci już kilka razy pytanie, na które nie chcesz odpowiedzieć:
"CO TO SĄ te "środki potrzebne do udzielenia kredytów" ???", skoro nie są to środki do obsługi płatności...?

 

309
14:13, 09 marca 2015
Max pisze:

@308 jacek
Mimo tych cytatów (@288)ciągle chcesz brnąć w swoje kłamstwa? Naprawdę?
A ten cytat co oznacza?
""Bank komercyjny nie potrzebowałby franków NAWET wtedy, gdyby udzielał kredytu fizycznie w CHF (tj. musiał by mieć fizycznie niewielką procentowo ich ilość) . Tym bardziej nie potrzebuje franków gdy wypłaca kwotę kredytu PLN i rozlicza raty spłaty w PLN.""

Ile razy trzeba udowodnić ci kłamstwa lub brak wiedzy żebyś przyjął to do wiadomości i zamilkł?

Przeczytaj linkowany artykuł w @295 a będziesz wiedział czym są środki do udzielenia kredytu. I sam sobie odpowiesz czy to są środki tożsame z tymi, które służą do bieżącej obsługi.

310
14:15, 09 marca 2015
_dorota pisze:

@ Daras, 306
Zauważ, że Niemcy znacznie ograniczyli socjal na pocz. XX wieku, pod naciskiem procesów globalizacyjnych. O reformach Hartza dyskutowaliśmy już tutaj kiedyś. Gdyby nie te reformy (m.in rynku pracy), to obecna sytuacja gospodarki niemieckiej nie byłaby tak dobra.

Poza tym: średnie zadłużenie państwa w UE to jest 80-kilka % PKB. Jak wyobrażasz sobie ufundowanie "powszechnego dochodu", szczególnie przy tak wysokim już istniejącym zadłużeniu? I przy już wysokich kosztach pracy?
To utopia. Lewicowa, dodajmy, dlatego tutaj wywołuje ciepłe reakcje :)

311
14:42, 09 marca 2015
Max pisze:

@310 dorota
"Poza tym: średnie zadłużenie państwa w UE to jest 80-kilka % PKB. Jak wyobrażasz sobie ufundowanie "powszechnego dochodu", szczególnie przy tak wysokim już istniejącym zadłużeniu? I przy już wysokich kosztach pracy?"

Jak to jak zapytaj jacka to ci szybko odpowie. Dług publiczny to tylko kreacja pieniądza i może rosnąć w nieskończony sposób. A im większy będzie tym lepiej będzie się żyło ludziom.

312
14:44, 09 marca 2015
Papgun pisze:

@302
"Czy lista 100 mieści się w tym zbiorze czy nie?
A może też nie mieści się w zbiorze 1% najbogatszych?
Co tu jest głupie, naiwne, czy dziecinne?"

Ten 1% do ktorego sie odwolujesz to 70mln ludzi (przyjmujac 7mld ludnosci na swiecie). Wyciaganie wnioskow na temat calej tej grupy na podstawie obserwacji 100 osob jest bezpodstawne. Dodac jeszcze mozna ze jest to specyficzny zbior (wartosci najwyzsze), a nie losowo wybrane przypadki co dodatkowo rzutuje na twoje wnioski.

313
14:59, 09 marca 2015
_marcin pisze:

@PIOTR #285
Wolny rynek ma to do siebie, że czasami ktoś "niezasłużenie" możne dorobić się majątku albo go stracić. Podobnie jak wolny człowiek możne skręcić sobie kark skacząc ze spadochronem albo zginać jadąc samochodem bo przy 150km/h pęknie mu opona. Problem w tym, ze "poprawiacze" naturalnej kolei rzeczy zrobią więcej złego niż faktycznie poprawia - nie będziesz mógł zmierzyć sobie temperatury termometrem rtęciowym, ale za to będziesz mieć rtęć w świetlówce, która na dodatek będzie 20x droższa niż zwykła żarówka. I tak to jest.

@_dorota #304
"Kilkadziesiąt lat twardego doświadczenia historycznego jak widać nie wystarczy do nauczenia niektórych myślicieli, że to nie jest droga wyjścia z problemów."
To jest problem "zachodnich" ekonomistów-filozofów - oni nie poczuli tego ustroju na swojej skórze. Wydaje im się, że "idea była słuszna" tylko wykonawcy byli niewłaściwi. Nie rozumieją, że idea komunizmu/socjalizmu sama w sobie jest błędna, a rozumiana dosłownie w samą swoją istotę ma wpisaną przemoc.

314
15:00, 09 marca 2015
Max pisze:

@312 Papgun

Czyli lepiej przyjąć tezę z @285, że 90-95% dorobiło się dzięki układom i plecom.
Przypominam, że listy najbogatszych publikuje się w wielu krajach i też można je sprawdzić.

315
15:42, 09 marca 2015
daras pisze:

@Max
"Ile razy trzeba udowodnić ci kłamstwa lub brak wiedzy żebyś przyjął to do wiadomości i zamilkł?"

Jesteś nudny jak flaki z olejem. Każdy kto zna zdanie Jacka na temat współczesnej bankowości (a nie jest to zdanie odosobnione co udowodnił licznymi cytatami) doskonale rozumie znaczenie jego słów. Nawet gdy są wyrwane z kontekstu długiej dyskusji.
Przecież nikt ci nie każe się z nim zgadzać. Możesz mieć zdanie różne o 180 stopni. Ale skąd to zacietrzewienie u ciebie? Skąd idiotyczne zarzuty o kłamstwie? Rozumiesz znaczenie słowa "kłamstwo"?
Nie przekonasz wszystkich. Jest pluralizm. Daj sobie spokój.

316
15:49, 09 marca 2015
krak15 pisze:

#311 Max

............."Dług publiczny to tylko kreacja pieniądza i może rosnąć w nieskończony sposób"............

I tak i nie

Dług publiczny pojawia się przy finansowaniu deficytu rządowego emisją obligacji....... jeżeli obligacje będą skupione w przyszłości przez rząd pieniędzmi zebranymi z podatków.... (konieczna w tym celu byłaby nadwyżka budżetowa)...... to wtedy w wyniku całego cyklu (emisji i skupu obligacji przez rząd) nie nastąpi kreacja pieniądza.

Kreacja pieniądza (bazy monetarnej) pojawi się dopiero wtedy, gdy wyemitowane przez rząd obligacje będzie skupował Bank Centralny... ( BC podczas skupu obligacji posługuje się pieniędzmi przez siebie kreowanymi..... i w systemie "fiat money" BC nie ma żadnych ograniczeń TECHNICZNYCH na ilość tak kreowanych pieniędzy).

To nie oznacza, że BC nie ma ograniczeń EKONOMICZNYCH skupu obligacji....... nadmierna ilość wykreowanych pieniędzy w stosunku do mocy wytwórczych gospodarki spowoduje nadmierną inflację..... dlatego inflacja (bieżąca i prognozowana) jest wskaźnikiem służącym do regulowania wielkością skupu QE.

Ale....... ponieważ moce wytwórcze realnej gospodarki rosną (przynajmniej tego chcemy).... to ilość pieniędzy w gospodarce też powinna (proporcjonalnie do tego) rosnąć...... aby utrzymać równowagę w gospodarce według wzoru Fishera.

Szczegóły w #299 w:
http://www.macronext.pl/pl/blog/wpis/biblioteka-nr-2

317
15:49, 09 marca 2015
daras pisze:

@Dorota #311
Na początku XX wieku to sytuacja w Europie była dawno ustawiona. Niemcy prześcignęli Francję gdzieś w latach '80. Ktoś tu słusznie przypomniał słowa M.Friedmana o tym aby naśladować państwa bogate gdy jeszcze były biedne a nie gdy były już bogate. Odnoszę wrażenie, że my nigdy nie odrobiliśmy tej lekcji. Górę wzięły nasze wyobrażenia a nie chłodna analiza.
Dzisiaj nasza sytuacja jest kiepska bo mamy bardzo ograniczoną suwerenność. A jeszcze sami ją sobie dodatkowo ograniczamy (np. sprzedając zagranicznym inwestorom monopole - usługi komunalne). Prawdę mówiąc nie wiem co powinniśmy teraz robić. Jeszcze 8-10 lat temu wydawało mi się, że wiem. Teraz już nie ...

318
15:59, 09 marca 2015
Max pisze:

@315 daras
"Każdy kto zna zdanie Jacka na temat współczesnej bankowości (a nie jest to zdanie odosobnione co udowodnił licznymi cytatami) doskonale rozumie znaczenie jego słów. Nawet gdy są wyrwane z kontekstu długiej dyskusji.
Skąd idiotyczne zarzuty o kłamstwie?"
No może stąd, że twierdzi, że banki nie potrzebowały franków a potem się tego wypiera.
Gdybyś rozumiał o co idzie spór nie zadawałbyś tych pytań.

319
16:02, 09 marca 2015
Max pisze:

@316 krak
"To nie oznacza, że BC nie ma ograniczeń EKONOMICZNYCH skupu obligacji....... nadmierna ilość wykreowanych pieniędzy w stosunku do mocy wytwórczych gospodarki spowoduje nadmierną inflację..... dlatego inflacja (bieżąca i prognozowana) jest wskaźnikiem służącym do regulowania wielkością skupu QE."

A co w sytuacji gdy drukarki pracują pełną mocą a zamiast inflacji jest deflacja?

320
16:28, 09 marca 2015
jacek pisze:

@Max #309

"Mimo tych cytatów (@288)ciągle chcesz brnąć w swoje kłamstwa? Naprawdę?
A ten cytat co oznacza?
'Bank komercyjny nie potrzebowałby franków NAWET wtedy, gdyby udzielał kredytu fizycznie w CHF (tj. musiał by mieć fizycznie niewielką procentowo ich ilość) . Tym bardziej nie potrzebuje franków gdy wypłaca kwotę kredytu PLN i rozlicza raty spłaty w PLN.'
Ile razy trzeba udowodnić ci kłamstwa lub brak wiedzy żebyś przyjął to do wiadomości i zamilkł? ”


Mój drogi, osobisty hejterze, podający się za ekonomistę.

Zdanie, które cytujesz, wyrwałeś z kontekstu - była to odpowiedź na konkretne pytanie i NIE DOTYCZYŁA POSIADANIA FRANKÓW, ale samego procesu udzielenia kredytu. Dlatego właśnie w moim zdaniu jest użyty zwrot „nawet gdyby”. :)))

Aby rozwiać wątpliwość, zacytuję to pytanie i moją odpowiedź.

----------------------------------------------
#121 Amino:
@Dorota 106, @ Jacek 107
[...]
Jeżel ibank pożycza od kogoś franki ,jak pisze Dorota - to pola manewru w sumie nie ma . Zbierając raty - po prostu je oddaje...
Z kolei to co pisze Jacek - sugeruje co innego : a właściwie NIC nie sugeruje a propos pokrycia środków przez bank...
[...]

----------------------------------------------
#36 jacek:
@Amino #121
[...]
c) Bank udzielając kredytu KREUJE NOWY pieniądz (tutaj PLN), a nie pożycza cudzy. Bank komercyjny nie potrzebowałby franków NAWET wtedy, gdyby udzielał kredytu fizycznie w CHF (tj. musiał by mieć fizycznie niewielką procentowo ich ilość) . Tym bardziej nie potrzebuje franków gdy wypłaca kwotę kredytu PLN i rozlicza raty spłaty w PLN.
[...]
Przeczytaj:
http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/bankowosc/kredyty-walutowe-uderza-takze-w-polskie-banki/

----------------------------------------------


p.s.
Jeżeli po mnie chodzi, to wcale nie musisz przyjmować tego do wiadomości.
Nie wymagam także abyś zamilkł, wprost przeciwnie.
Forum bez osób reprezentujących odmienne spojrzenie i mających własne zdanie było by nudne, a więc, z mojego punktu widzenia, Twoja obecność tutaj jest pożądana. Bo z kim bym polemizował??

 

321
16:39, 09 marca 2015
jacek pisze:

@_dorota #310

"[...] średnie zadłużenie państwa w UE to jest 80-kilka % PKB. Jak wyobrażasz sobie ufundowanie "powszechnego dochodu", szczególnie przy tak wysokim już istniejącym zadłużeniu? I przy już wysokich kosztach pracy?
To utopia. Lewicowa, dodajmy, dlatego tutaj wywołuje ciepłe reakcje :)"


Dług publiczny to aktywa finansowe posiadane przez sektor niepubliczny, czyli po prostu ta część podaży pieniądza, która nie pochodzi z udzielonych przez banki sektorowi niepublicznemu kredytów .

Uważasz, że powinno być mniej tych aktywów, że podaż pieniądza należy ograniczyć? Proszę bardzo. Wystarczy ODEBRAĆ ludziom i firmom posiadane przez nich nadwyżki finansowe, zmusić ich by ICH aktywa malały. Na pewno oddadzą bez problemów.. :))

Jak nazwiesz takie myślenie, może tak: UTOPIA?

 

322
17:21, 09 marca 2015
krak15 pisze:

#319 Max

............"A co w sytuacji gdy drukarki pracują pełną mocą a zamiast inflacji jest deflacja?"...........

Po pierwsze..... W USA obecnie nie ma deflacji.... i zakończyło się (na razie) QE

Po drugie....... deflacja jest w strefie euro..... gdzie, jak dotychczas nie było QE

Po trzecie...... duża część pieniędzy z amerykańskiego QE poszła na dmuchanie bańki na akcjach... a nie zwiększyła (w sposób znaczący) popytu konsumpcyjnego... ( obligacje posiadały podmioty bogate... banki, firmy, fundacje, bogaci obywatele)...... czekamy na pęknięcie bańki... i przepływ pieniędzy do budżetu rządu USA..... (mechanizm pośredniego finansowania rządu USA przez FED).

Po czwarte..... w sytuacji, gdy pracownicy mają coraz mniejsze płace REALNE z powodu spadku popytu na siłę roboczą (zwiększenie wydajności pracy związane z postępem technologicznym i automatyzacją)..... uzupełnienie popytu konsumpcyjnego powinno pochodzić z wydatków rządowych, finansowanych deficytem (zasiłki dla bezrobotnych, pomoc socjalna, prace publiczne itp.)...... szczegóły w:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,143562918,143562918,Wspolczesny_kryzys_ekonomiczny_a_problem_20_80.html

323
17:23, 09 marca 2015
Goldfinger pisze:

"[Może delikantniej: brak rozsądku? 😉 PK]"


Podtrzymuję "skrajną głupotę", i tak jestem delikatny. Pomijając mój stosunek do forsowanej doktryny ULB – koncepcja Giedroycia i Mieroszewskiego w XXI wieku. Czy Giedroyciowi kiedykolwiek przez myśl przeszło, że w ramach naszej polityki wschodniej wetniemy się w wewnętrzny konflikt pomiędzy ukraińskimi oligarchami na Majdanie zakończony puczem legalnie wybranego prezydenta, mieszającymi na Ukrainie Amerykanami i jeszcze do tego pośrednio popychając ich do gorącego konfliktu z Rosją. Nie uzyskując dla Polski dosłownie niczego, do tego mając perspektywę kompletnej destabilizacji bankrutującego sąsiada, nie mając narzędzi ani środków do bezpośredniej pomocy, licząc na wymuszenie nieplanowanej pomocy unijnej i to podczas jednego z największych kryzysów ekonomicznych ostatnich trzydziestu lat. Czy Giedroyć kiedykolwiek był w jakimkolwiek stopniu był jawnie antyrosyjski? W rezultacie naszej "aktywności" i "antyrosyjskości" zostaliśmy odsunięci zarówno przez Ukraińców, UE jak i Rosję od jakiegokolwiek wpływu politycznego na ten region. Ktoś to planował, przewidział konsekwencje? To ma być ta nasz sposób uprawiania polityki wschodniej?

Ja bym tego nie nazwał "brakiem rozsądku". ;-)

G.F.

[Bez komentarza ;-) PK]


 

324
17:32, 09 marca 2015
jacek pisze:

@Max #309

"Przeczytaj linkowany artykuł w @295 a będziesz wiedział czym są środki do udzielenia kredytu. I sam sobie odpowiesz czy to są środki tożsame z tymi, które służą do bieżącej obsługi."


Nie zbywaj mnie byle czym.
Nie ja sam sobie, ani jakiś artykuł, ale to TY powinieneś odpowiedzieć na to pytanie:
"CO TO SĄ te "środki potrzebne do udzielenia kredytów" ???", skoro nie są to środki do obsługi płatności...?



p.s.
W tym artykule nie ma na to odpowiedzi. A jeżeli Ty uważasz, że ona tam jest, to dlaczego nie cytujesz i nie wyjaśniasz...?


p.p.s.
mBank jest bankiem z drugim co do wielkości w Polsce portfelem kredytów frankowych.
Posiada ok. 19 mld PLN w udzielonych kredytach frankowych.
Posiada zobowiązania na sumę ok. 15 mld PLN (zobowiązań CHF).
Tyle że jego zobowiązania mają w większości terminy wymagalności do 3 miesięcy.
(a przy okazji, tak!! akurat mBank niewątpliwie miał franki, co nie znaczy, że WŁAŚNIE TE FRANKI pożyczał, bo pożyczał PLN ...)

Dlatego czytając pana Filipa Kowalika, mam wrażenie, że próbuje nami manipulować. A przy, okazji, znasz jakiś powód, dla którego mBank miałby natychmiast spłacić swoje zobowiązania w CHF (zapewne głównie wobec banku-matki), Z POWODU przewalutowania JUŻ UDZIELONYCH kredytów frankowych? Podaj nam ten konkretny powód.

KONKRET proszę.

325
18:28, 09 marca 2015
Papgun pisze:

@314 Max

W @285 przedstawiona jest bardziej hipoteza, niz teza. Autor sam przyznaje, ze danych nie posiada. Twoj argument nie udowadnia jednak, ze jest nieprawdziwa.

326
19:52, 09 marca 2015
Warszawiak pisze:

@jacek #320

Ponownie piszesz:

"Bank komercyjny nie potrzebowałby franków NAWET wtedy, gdyby udzielał kredytu fizycznie w CHF (tj. musiał by mieć fizycznie niewielką procentowo ich ilość)"

Czy tobie mój Drogi Jacku jakaś żyłka przypadkiem nie pękła.... ekonomista własnej roboty przykładowo taki Warszawiak może czasami błądzić... ekononomista z papierami nie!

Podaj w prawie Bankowym potwierdzenie, że powyższe zdanie jest prawdziwe szczególnie to co jest w nawiasie.... za przeproszeniem Drogi Jacku dałeś dupy.... wycofaj się z tego rozumowania....
tak jak pisał Pan Piotr lewa strona powinna się równac prawej tzn wespółczynnik kredyty do depozyty powinien być mniejszy lub równy 100, należy to przyjąć bez dyskusji i dopiero wtedy przejść dalej w dyskusji do tej "gangreny" jak to nazwał.....

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

327
22:00, 09 marca 2015
jacek pisze:

@Warszawiak #326

"[...] Podaj w prawie Bankowym potwierdzenie, że powyższe zdanie jest prawdziwe szczególnie to co jest w nawiasie. "


Zdanie, które cytujesz odnosi się do tego, w jaki sposób ja postrzegam proces udzielania kredytu przez bank komercyjny. Moim zdaniem działa to tak samo w banku polskim, udzielającym kredytu w PL, szwajcarskim udzielającym kredytów w CHF, czy amerykańskim udzielającym kredytu w dolarach. Bank udzielając kredytu kreuje nowy depozyt i nowe aktywa. Księgowo więc z definicji, sam akt udzielenia kredytu skutkuje tym, że lewa strona równa się prawej, zarówno pasywa, jak i aktywa, rosną o tą samą kwotę, czyli kwotę kredytu. Z drugiej strony bank nie potrzebuje pokrycia (w sensie posiadania środków do wywiązania się ze zobowiązania wypłaty środków z tego depozytu) na CAŁOŚĆ kwoty wszystkich udzielonych kredytów, w postaci płynnych aktywów (gotówce czy rezerwach) ponieważ z mechanizmu rozliczeń międzybankowych wynika, że wystarczy mu ilość płynnych aktywów równa zaledwie ułamkowi sumy wszystkich depozytów (pochodzących z przyjętych lokat i udzielonych kredytów) aby zachować płynność i zdolność wykonywania zleceń płatności. Co przecież nie oznacza, że bank ma mniej aktywów albo są one "niepotrzebne", a jedynie znaczy to, że tylko CZĘŚĆ tych aktywów musi być płynna (do obsługiwania zleconych płatności), a reszta nie musi. Bank musi posiadać jedynie "jakieś statystycznie wystarczające" środki (gotówkę i pieniądz na koncie w BC), a nie 100% środków z osobna, do każdego udzielonego kredytu. Bilans musi się zgadzać dla CAŁOŚCI.

Tylko banki kreują pieniądz, więc WSZYSTKIE depozyty (z lokat) pochodzą z jakiegoś kredytu WCZEŚNIEJ udzielonego przez jakiś bank. Z grubsza więc suma kwot wszystkich kredytów razem powinna się równać sumie kwot wszystkich depozytów, ale oczywiście w całym systemie bankowym danego kraju. Co przecież nie oznacza, że akurat jakiś bank nie może mieć więcej lokat, a inny mniej, ale bilans całości powinien w zasadzie wyjść na zero.

Nie wiem czy właśnie o to Ci chodzi. Nie widzę też w czym miało by przeszkadzać stwierdzenie p. Piotra. Nie przypominam sobie by w prawie bankowym był opis udzielania kredytu, do którego mógłbym się odwołać. Jeżeli coś nie zrozumiałem z Twojego pytania, to napisz.

328
00:10, 10 marca 2015
KOT pisze:

[ciach. Z przykrością. Czy naprawdę tak trudno dodać elementy związane z gospodarką? PK]
 

329
07:35, 10 marca 2015
Warszawiak pisze:

Drogi Jacku!

"Z grubsza więc suma kwot wszystkich kredytów razem powinna się równać sumie kwot wszystkich depozytów...."

Z grubsza to Ty se możesz....
Mącisz mój Drogi... siadaj dwa.
Napisałeś bzdury.... a miałeś tylko wskazać odpowiedni art w Prawie Bankowym potwierdzający prawidłowość Twojego rozumowania....

"Forum bez osób reprezentujących odmienne spojrzenie i mających własne zdanie było by nudne..."

Fortum z osobasmi, które reprezentują spojrzenie nie oparte na faktach i obowiazującym prawie jest durne i szkoda czasu na dyskusje z każdym kto idzie na zapartego i struga....

[Radzę uważać ze sformułowaniami - mogą do Pana powrócić. Forumowiczom radzę zapamiętać i panu Warszawiakowi w odpowiednij chwili przypomnieć ;-) PK]



Serdecznie pomimo wszystko pozdrawiam, Warszawiak.

330
07:45, 10 marca 2015
Warszawiak pisze:

Dorota!

Piszesz:

"Zauważ, że Niemcy znacznie ograniczyli socjal na pocz. XX wieku, pod naciskiem procesów globalizacyjnych. O reformach Hartza dyskutowaliśmy już tutaj kiedyś. Gdyby nie te reformy (m.in rynku pracy), to obecna sytuacja gospodarki niemieckiej nie byłaby tak dobra."

Prawdopodobnie dyskusja na temat reform Hartza była prowadzona gdy jeszcze na ten blog nie zagladałem jednak gdy w tej dyskusji brał niezapomniany Kosto, to byłaby gwarancja, że doszliście do prawidłowych wniosków.... jednak dla pewności dopytam:

A niby na czym ograniczenia tego socjalu w Niemczech na początku XX wieku miałoby polegać... konkrety proszę...

[Rzeczywiście interesujące spostrzeżenie p. Doroty ;-). Też jestem ciekaw jak Niemcy "na początku XX wieku" coś robili ;-)))))))))) Pewnie to przejęzyczenie (takie jak Jońskiego? ;-) i chodzi o XXI wiek, ale też szczegóły byłyby interesujące. PK]


Warszawiak.

331
08:15, 10 marca 2015
Doris pisze:

@ krzys,F,Ryszard
Obecnie zbliża się czas na zaopatrywanie w L. Czy jak pisałam w grudniu w ramach prognozy na 2015r. trwać będzie do końca marca???. Ja zaczynam stopniowo kupować L w czasie korekty na rynkach zachodnich.
Pozdrawiam, życzę dobrych decyzji.

332
08:48, 10 marca 2015
KOT pisze:

Boże, Dorota jaka Ty jesteś niemądra. Jeśli zostaniesz sędzia ....podsądni powinni trzymać się z daleka od Ciebie,
bo pani sędzia fokusuje się na jednym istotnym elemencie sprawy i
-pomija inne -nie mniej dla sprawy istotne.
Więcej w "gazecie kota"

333
08:50, 10 marca 2015
jacek pisze:

@Warszawiak #329

"Z grubsza to Ty se możesz....
Mącisz mój Drogi... siadaj dwa.
Napisałeś bzdury.... a miałeś tylko wskazać odpowiedni art w Prawie Bankowym potwierdzający prawidłowość Twojego rozumowania...."


Napisałem przecież wyraźnie: "Nie przypominam sobie by w prawie bankowym był opis udzielania kredytu, do którego mógłbym się odwołać" - coś jest niejasne w tym zdaniu?

Mogę także odwrócić pytanie:
To TY mi proszę wskaż, w prawie bankowym, odpowiedni art zaprzeczający moim słowom.

Nie podoba Ci się określenie "z grubsza"? A dlaczego? Te wielkości nie są sobie DOKŁADNIE równe, ponieważ są ewidentne powody, że nie mogą takie być:
a) część pieniądza krąży w postaci gotówki, a ilość tego pieniądza ciągle się zmienia,
b) część kredytów nie jest spłacana, a kwoty spisane przez banki na straty pozostają w obiegu,
c) ludzie gubią pieniądze, a z drugiej strony fałszerze puszczają w obieg podróbki.

Chyba nie rozumiem do czego zmierzasz.....

334
08:52, 10 marca 2015
Max pisze:

@320 jacek
"Bank komercyjny nie potrzebowałby franków NAWET wtedy, gdyby udzielał kredytu fizycznie w CHF (tj. musiał by mieć fizycznie niewielką procentowo ich ilość) . Tym bardziej nie potrzebuje franków gdy wypłaca kwotę kredytu PLN i rozlicza raty spłaty w PLN.'

Czyli idziemy w wersję, że to co stoi w oborze w łaty i daje mleko to nie krowa?
Albo, że sowiecki pułkownik, któremu zrobiono zdjęcie na Ukrainie to nie sowiecki pułkownik bo takich pułkowników to można sobie kupić w dowolnym sklepie z pułkownikami.

Kłam dalej mój osobisty laiku.

335
08:55, 10 marca 2015
Max pisze:

@322 krak
"..... uzupełnienie popytu konsumpcyjnego powinno pochodzić z wydatków rządowych, finansowanych deficytem (zasiłki dla bezrobotnych, pomoc socjalna, prace publiczne itp.)......"

Tego się właśnie bałem. Choć to mnie nie dziwi. Podobnie jak u jacka brak zrozumienia prowadzi prosto na lewicowe manowce.

336
08:58, 10 marca 2015
jacek pisze:

@Warszawiak #329

"[...] Fortum z osobasmi, które reprezentują spojrzenie nie oparte na faktach i obowiazującym prawie jest durne i szkoda czasu na dyskusje z każdym kto idzie na zapartego i struga...."


Forum będzie oparte na faktach, przynajmniej w kwestii bankowości, gdy NBP opublikuje równie jasny i dokładny dokument, jak zrobił to BoE tutaj:
http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneycreation.pdf
 

337
09:07, 10 marca 2015
Max pisze:

@324 jacek
"Nie zbywaj mnie byle czym.
W tym artykule nie ma na to odpowiedzi. "

Ależ jest tylko ty tego nie widzisz. Środki, o których mówi prezes mbanku (linie kredytowe) to są inne środki niż te, które służą do bieżącej obsługi płatności. Już to raz wyjaśniłem. Robię to po raz drugi i mam nadzieję, że ostatni (Choć widząc sposób rozumowania bardzo w to wątpię).

"(a przy okazji, tak!! akurat mBank niewątpliwie miał franki, co nie znaczy, że WŁAŚNIE TE FRANKI pożyczał, bo pożyczał PLN ...)"
To PO CO MU TE FRANKI?
To w końcu je miał czy nie mam bo co post to zmiana zdania?

"Dlatego czytając pana Filipa Kowalika, mam wrażenie, że próbuje nami manipulować."
I on też manipuluje? Tak jak wszyscy prezesi i dziennikarze, którzy wypowiadali się w tej kwestii?
Wszyscy się sprzysięgli w spisek tylko jacek jeden odkrył prawdę objawioną?

" A przy, okazji, znasz jakiś powód, dla którego mBank miałby natychmiast spłacić swoje zobowiązania w CHF (zapewne głównie wobec banku-matki), Z POWODU przewalutowania JUŻ UDZIELONYCH kredytów frankowych? Podaj nam ten konkretny powód."

No i wisienka na torcie braku edukacji ekonomiczno-bankowej. Naprawdę nie słyszałeś o rezerwach, które natychmiast należy utworzyć w takim przypadku? Mówią o tym wszyscy jak to obejść lub rozłożyć w czasie.

338
09:09, 10 marca 2015
Max pisze:

@325 Papgun
"W @285 przedstawiona jest bardziej hipoteza, niz teza. Autor sam przyznaje, ze danych nie posiada. Twoj argument nie udowadnia jednak, ze jest nieprawdziwa."

DOBRE!!!
Od razu humor mi się poprawił.

339
09:11, 10 marca 2015
Max pisze:

@326 Warszawiak
"Czy tobie mój Drogi Jacku jakaś żyłka przypadkiem nie pękła.... ekonomista własnej roboty przykładowo taki Warszawiak może czasami błądzić... ekononomista z papierami nie!"

Gdyby był ekonomistą z papierami to by tak nie błądził. Mój typ to budżetówka bez żadnego wykształcenia w tym kierunku.

340
09:12, 10 marca 2015
Joker pisze:

Nastepnym krokiem w Wenezueli bedzie wszczeppic im czipa do dloni:
http://www.bbc.com/news/world-latin-america-31791878
Unikalna kombinacja
-bank centralny
-pieniadz dluzny
-socjalizm
-skanner lini papilarnych.

Pewnie myslicie, ze Was to ominie.
Coz, nadzieja matka glupcow.

341
09:14, 10 marca 2015
Max pisze:

@327 jacek
"Tylko banki kreują pieniądz, więc WSZYSTKIE depozyty (z lokat) pochodzą z jakiegoś kredytu WCZEŚNIEJ udzielonego przez jakiś bank. Z grubsza więc suma kwot wszystkich kredytów razem powinna się równać sumie kwot wszystkich depozytów, ale oczywiście w całym systemie bankowym danego kraju"

Oczywista bzdura (wynikająca z niezrozumienia publikacji BC) pomijająca istnienie oszczędności. W samej tylko Polsce sięgające ponad 1 bln zł.

342
09:22, 10 marca 2015
Super-senior pisze:

W drodze do upragnionej wolności i suwerenności z uporem walczyliśmy z nieistniejącą komuną, zwalczając jednocześnie rekinów uwłaszczonej nomenklatury, która zagarnęła majątek narodowy wypracowany przez dwa pokolenia rodaków. Obserwuję paru takich, tych z pierwszych stron gazet, pożyczam im książki, na które ich nie stać i z trudem wiążą koniec z końcem. Innych nie znam. Czytam natomiast o oligarchach nowej nomenklatury, żarłocznej, cynicznej, bezwzględnej i bogobojnej. Piszą dziś w gazetach o gangsterach SKOKów, oszustach na wielką skalę, Biereckich, prawie świętych. zasłużonych dla jedynej partii. Jeden reprezentuje lud w senacie. Piszą o nich aby ukryć swoich. I nikomu nic się nie stanie, nawet włos z głowy

343
09:35, 10 marca 2015
KOT pisze:

PK Gospodarka nie działa w próżni!
Od tego jaką przestrzeń polityczną dla gospodarki skonstruują politycy i........ wtórujące im media -zależy
kondycja gospodarki i jej perspektywy.
Wie Pan, że bywa polityczność i polityczność.
Młócenie politycznej propagandy dowolnej strony sporu
na blogu ekonomicznym oczywiście nie ma sensu i to nie tylko ekonomicznego.
Natomiast sprawdzenie memu pt. "Putin jest nieprzewidywalny!" ma pierwszorzędne znaczenie nie tylko polityczne ale
także gospodarcze.
Krastew mówiąc, że Putin osiągnął już swój cel strategiczny anektując Krym
podważył powszechnie panujący pogląd o nieprzewidywalności Putina.
KOT obstawia tezę, przedłużająca Krastewa, że ta nieprzewidywalność polega na tym,
że on reaguje na zachowania Zachodu.
Jeżeli obaj maja rację to jest to bardzo istotne twierdzenie nie tylko polityczne.

[Ja to rozumiem, ale Pan niewiele kosztuje naszkicowanie tego wpływu polityki na gospodarkę. Jeśli tego nie będzie to posty będą kasowane. Przykro mi. PK]

344
09:40, 10 marca 2015
Broni pisze:

Przyznam że po przeczytaniu tego felietonu dostałem ciężkiego szoku - jak to możliwe że reprezentant instytucji finansowej stawiającej sobie za zadanie promowanie bogacenia się i dbanie o interesy klientów lansuje jakieś chore socjalistyczne pomysły na "wyrównywanie nierówności"... I to jeszcze na portalu przeznaczonym dla inwestorów?????

[Blog przeznaczony jest dla wszystkich - nie tylko dla inwestorów. DI Xelion dba o interesy inwestorów i dlatego właśnie ja piszę o rosnących zbyt szybko nierównościach. Dlaczego? Dlatego, że zacznie to szkodzić w niedalekiej przyszłości tym własnie inwestorom.

Jak wyjdzie Pan z tego swojego "ciężkiego szoku" to może zacznie Pan myśleć, czytać (bo oglądanie niewiele da) - wtedy zrozumie Pan dlaczego na przykład w Davos wielcy tego świata już drugi rok z rzędu na pierwszym planie stawiali ten właśnie problem.

Jeśli jednak (co mocno podejrzewam widząc składnię Pana postu) jest Pan wyznawcą korwinizmu to oczywiście z rekomendacji myślenia i czytania się wycofuję. Tego się już leczyć nie da ;-) PK] 

345
09:47, 10 marca 2015
jacek pisze:

@Max #341

"Oczywista bzdura (wynikająca z niezrozumienia publikacji BC) pomijająca istnienie oszczędności. W samej tylko Polsce sięgające ponad 1 bln zł."


Mam nadzieję, że Ty, jako osoba podająca się za ekonomistę, wyjaśnisz nam naukowo (a w szczególności mnie, skoro uważasz, że napisałem "bzdurę"), skąd w Polsce wzięło się 1 bln oszczędności, pamiętając oczywiście, że (jak sam stwierdziłeś) NIE POCHODZĄ ONE Z UDZIELONYCH KREDYTÓW.

To skąd się wzięły??



 

346
09:53, 10 marca 2015
Joker pisze:

Facet ma doslownie wytatuowane na czole slowo szwindel, ale plebs z Gdanska i tak na niego glosuje:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,17545439,Prokuratura_postawila_szesc_zarzutow_Adamowiczowi.html?lokale=local#BoxNewsImg

[Nie ma ludzi, którzy maja wypisane na twarzy czy sa uczciwi, czy złodziejami. Proszę nie stawiać takich niemądrych tez. PK]

347
09:57, 10 marca 2015
KOT pisze:

ogif we wcieleniu maxa zamulasz ten blog do obrzydzenia.
Kiedyś potrafiłeś pisać teraz zamieniłeś się w papugę, która CIĄGLE KLEPIE TO SAMO.
Przydałaby ci się się wizyta u psychologa.

[O ile to jest Ogif udający ekonomistę ;-) Nie wykluczam, ale na razie ogifowskiej składni nie widać ;-) PK]

348
09:59, 10 marca 2015
jacek pisze:

@Max #337

"Ależ jest tylko ty tego nie widzisz. Środki, o których mówi prezes mbanku (linie kredytowe) to są inne środki niż te, które służą do bieżącej obsługi płatności. Już to raz wyjaśniłem. Robię to po raz drugi i mam nadzieję, że ostatni (Choć widząc sposób rozumowania bardzo w to wątpię). "


Masło maślane. Nie traktuj proszę forumowiczów jak ćwierćinteligentów, to nie jest uprzejme, szczególnie gdy robi to osoba podająca się za ekonomistę.

Przecież właśnie DLATEGO o to pytam, ponieważ Ty stwierdziłeś, że są to środki INNE, niż te przeznaczone na obsługę płatności. Więc nie odpowiadaj pytaniem na pytanie, bo to bez sensu.

Udziel mi proszę w końcu odpowiedzi na pytanie związane z tym TWOIM STWIERDZENIEM:
"Czym innym jest posiadanie płynnych aktywów do realizacji zleceń płatności a czym innym są środki potrzebne do udzielenia kredytów."

Przypomnę, że jeżeli Twoim zdaniem, to NIE o środki na realizację zleceń, czyli nie o płynność chodzi, gdy mówimy o ograniczeniach i o finansowaniu udzielenia kredytów, to CO TO SĄ te "środki potrzebne do udzielenia kredytów" ???

 

349
10:02, 10 marca 2015
Max pisze:

@345 jacek
"skąd w Polsce wzięło się 1 bln oszczędności, pamiętając oczywiście, że (jak sam stwierdziłeś) NIE POCHODZĄ ONE Z UDZIELONYCH KREDYTÓW."

Przepraszam pomyliłem się. Masz oczywiście rację. Lokaty, które zaoszczędzili pochodzą z kredytów, które wcześniej wzięli żeby mieć te lokaty.
A, że znamy przysłowie o szkodzie i Polakach to jest oczywiste, że wzięli kredyt na 10 % założyli lokatę na 1%. I stąd tyle lokat w bankach. To oczywista oczywistość.

350
10:09, 10 marca 2015
Max pisze:

@ 348 jacek
"Przecież właśnie DLATEGO o to pytam, ponieważ Ty stwierdziłeś, że są to środki INNE, niż te przeznaczone na obsługę płatności. Więc nie odpowiadaj pytaniem na pytanie, bo to bez sensu."

Szczerze mówiąc jest gorzej niż myślałem. Zdanie powyższe jest odpowiedzią na:

"Ależ jest tylko ty tego nie widzisz. Środki, o których mówi prezes mbanku (linie kredytowe) to są inne środki niż te, które służą do bieżącej obsługi płatności. Już to raz wyjaśniłem. Robię to po raz drugi i mam nadzieję, że ostatni (Choć widząc sposób rozumowania bardzo w to wątpię). "

Gdzie tu jest PYTANIE?

A jeżeli dalej nie rozumiesz to linie kredytowe od spółki matki dla mbanku (na kredyty frankowe) nie są tymi środkami, które w banku służą do realizowania płatności (piszę po raz trzeci).

351
10:10, 10 marca 2015
jacek pisze:

@Max #337

" ‘A przy, okazji, znasz jakiś powód, dla którego mBank miałby natychmiast spłacić swoje zobowiązania w CHF (zapewne głównie wobec banku-matki), Z POWODU przewalutowania JUŻ UDZIELONYCH kredytów frankowych? Podaj nam ten konkretny powód.’

No i wisienka na torcie braku edukacji ekonomiczno-bankowej. Naprawdę nie słyszałeś o rezerwach, które natychmiast należy utworzyć w takim przypadku? Mówią o tym wszyscy jak to obejść lub rozłożyć w czasie. "


Faktycznie "wisienka", ale twojego stylu dyskusji. Co ma piernik do wiatraka????

To napiszę TO SAMO pytanie inaczej:
"Jaki jest powód, dla którego mBank miałby natychmiast utworzyć rezerwę na przyszłą spłatę swoich zobowiązań w CHF, Z POWODU przewalutowania JUŻ UDZIELONYCH kredytów frankowych? Podaj nam ten konkretny powód."

 

352
10:13, 10 marca 2015
Max pisze:

@347 KOT
"Kiedyś potrafiłeś pisać teraz zamieniłeś się w papugę, która CIĄGLE KLEPIE TO SAMO."
Gdybyś nie zauważył nie piszę tego dla przyjemności tylko wywoływany ciągle do tablicy (niedobrze mi jak muszę wracać ciągle do tego samego ale czego się nie robi dla bliźniego w imię edukacji ) przez jacka. Choć sam nie wiem czy to nie lepsze niż uwielbienie wschodnie, które tu lansujesz.

[Czyli jednask KOT miał rację.... Dziękuję. Przypatrzę się temu osobnikowie dokładniej. PK]

353
10:13, 10 marca 2015
karroryfer pisze:

"BANKI I ZAUFANIE? LEPIEJ SKOCZYĆ NA POCZTĘ. W jeszcze jednym mam podobną opinię do tej, którą wyraził w wywiadzie Jacek Kseń: że ktoś w Polsce popsuł nadzór nad bankami, zabierając go z NBP. "Nasze instytucje finansowe, mimo ich oczywistych grzechów, nie sprzedawały na wielką skalę ryzykownych struktur. Tak się stało z przynajmniej kilku powodów, ale ja bym największą rolę przypisał funkcjonującemu wówczas Generalnemu Inspektoratowi Nadzoru Bankowego (GINB), który do końca 2007 r. stanowił nadzór nad bankami i podlegał Narodowemu Bankowi Polskiemu. To była świetna instytucja, z doskonale wyszkolonymi pracownikami. Niestety, skasowano ją i stworzono KNF, pracownicy się rozpierzchli i wszystko trzeba było zaczynać od nowa". Święte słowa. Nadzór finansowy nie cieszy się dziś choćby częścią zaufania i autorytetu, który miał ten "stary". Ale co można powiedzieć o zaufaniu do banków? No, tu prezes pojechał ostro. Cytuję bez komentarza, bo to przecudne. I chyba zaraz polecę założyć konto w Banku Pocztowym :-). "Czym jest u nas instytucja zaufania publicznego? Armia, gdzie na 18 żołnierzy przypada jeden generał lub pułkownik? Narodowy Bank Polski, któregak o szef spiskuje z ministrem w restauracji przeciwko polskim przedsiębiorcom? Policja, która nadużywa siły wobec słabszych , a pozwala działać mafii i groźnym bandytom? Kościół, znany ostatnio znany ostatnio z pedofilii i walki z konwencją przeciw przemocy w rodzinie? Jest jeszcze Poczta Polska. OK, ona jeszcze najbardziej kojarzy mi się z zaufaniem".

Już parę razy miałem chęć napisać to samo o wierze w system bankowy - ale byłbym w najlepszym wypadku zignorowany. Teraz pisze to samo jeden z prezesów - ciekaw jestem zdania gospodarza. ( pierwsza część wywiadu jest równie ciekawa ale to raczej polemika z poglądami HP nt nierównośći :

"Zarobki bankowców są za wysokie. Inna jest sytuacja, jeśli ktoś tworzy swój własny biznes, wkłada w to mnóstwo wysiłku, ryzykuje. W takiej sytuacji nic nikomu do tego, ile taki przedsiębiorca zarabia. Jednak w przypadku ludzi zarządzających bankami, którzy często wdrapali się na swoje stołki pozamerytorycznymi, nie zawsze czystymi sposobami, kwoty, jakie dostają za swoją pracę są skandalicznie wysokie.(...) Kiedy ściągnięto mnie do Polski, abym robił w kraju nowoczesną bankowość, to bardzo na tym straciłem finansowo: zarabiałem może jedną trzecią tego, co we Francji (...) Teraz wynagrodzenia polskich i zachodnich szefów banków coraz bardziej zbliżają się do siebie". Co w zamian oferują banki klientom, zwłaszcza tym klasy premium? "Wciska się bogatym produkty bezwartościowe, zupełnie nieprzystosowane do ich potrzeb, wyłącznie po to, żeby oskubać ich z pieniędzy. Nie po to, aby budować z takimi klientami więź na pokolenia, żeby zabezpieczyć finanse ich rodzin, a przez to - długoterminowo - także zyski banku".

354
10:25, 10 marca 2015
Max pisze:

@352
"Czyli jednask KOT miał rację.... Dziękuję. Przypatrzę się temu osobnikowie dokładniej. PK]"
What the...........................is that?

[Czytać Pan nie potrafi? Może KOT to Panu wyjaśni. Mnie się nie chce. PK]

355
10:32, 10 marca 2015
Max pisze:

@351 jacek
""Jaki jest powód, dla którego mBank miałby natychmiast utworzyć rezerwę na przyszłą spłatę swoich zobowiązań w CHF, Z POWODU przewalutowania JUŻ UDZIELONYCH kredytów frankowych? Podaj nam ten konkretny powód.""

Pisałem już o tym przy okazji artykułu o kredytach frankowych. Pisał też HP. Możesz sobie odświeżyć. Powtarzanie w kółko tego samego powoduje takie komentarze jak KOTA.
Albo jest o tym w dzisiejszym PB
http://www.pb.pl/4031520,31568,biala-ksiega-franka
zwłaszcza tu:
http://pulsbiznesu.pb.pl/4031450,49836,frank-fakty-i-mity

356
10:35, 10 marca 2015
Max pisze:

Czytać Pan nie potrafi? Może KOT to Panu wyjaśni. Mnie się nie chce. PK]

Mam nadzieję, że w Pana wieku mnie się będzie chciało. To tak a propos osobnika. Nie znam Ogifa i tym bardziej nim nie jestem.

[To trzeba było tak napisać, a nie pisać czegoś, co potwierdzało tezę KOTA. Tak czy inaczej poobserwuję Pana nieco dokladniej, bo osobnik, o którym pisał KOT nie ma tu wstępu, a zawsze w końcu się podszywa pod inne nicki. A co do wieku - oczywiscie życzę tego Panu - o ile Pan dożyje. Tak samo "miłe" stwierdzenie jak to pańskie. PK]

357
10:37, 10 marca 2015
Joker pisze:

Tu kolejny carpetbagger, zrobil SKOK na kase:
Majątek wart kilkadziesiąt milionów złotych, zamiast posłużyć do ratowania SKOK-ów, wpłynął do spółki senatora PiS Grzegorza Biereckiego, byłego nadzorcy systemu kas kredytowych - alarmuje szef KNF.

Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17545069,Miliony__SKOK_i_i_pytania___szef_KNF_wyslal_list_do.html#ixzz3TyRq6kGR

358
10:43, 10 marca 2015
Max pisze:

A to ocena ministra finansów Grecji (dla tych co twierdzili, że trzeba dosypać więcej kasy):
"Mądrzy ludzie w Brukseli, we Frankfurcie i w Berlinie już w maju 2010 r. dobrze zdawali sobie sprawę, że Grecja nigdy nie spłaci swoich długów. Ale zachowywali się tak jakby Ateny nie były w stanie upadłości – powiedział Warufakis w dokumencie traktującym o problemach Grecji.

Minister pozwolił sobie na jeszcze ostrzejszy komentarz.

Patrząc z tego punktu, udzielenie największemu bankrutowi na świecie największej pożyczki w historii, było niczym zbrodnia przeciw ludzkości - ocenił Warufakis. "

359
10:48, 10 marca 2015
Max pisze:

@357 Joker
To tam wzięli sobie do serca mocno info o tym jak kreuje się pieniądze w dzisiejszym świecie.

360
10:49, 10 marca 2015
Joker pisze:

[ciach. A Pan swoje? Zachowuje się Pan jak chuligan. Ja o coś proszę, a Pan nie tylko brnie w sprawie Adamowicza, ale dorzuca kolejną "fizjonomiczną" opinię na temat kolejnego czlowieka (i co z tego, że ja go też nie trawię?). Takiego lekceważenia próśb tolerował nie będę. Od teraz jak mi się w Pana postach coś nie spodoba to będę usuwał całe i nie będę o tym informował. PK]

361
10:54, 10 marca 2015
KOT pisze:

Max,
Nie odnosisz się do tego co mówi jacek tylko nieudolnie naśladujesz HP, który jest jednak bardziej kreatywny, a Ty nudny.
-Jeśli potrafisz o tym samym mówić za każdym razem inaczej to OK.
Ale to nie łatwe.

362
10:57, 10 marca 2015
Max pisze:

@356
"Tak czy inaczej poobserwuję Pana nieco dokladniej,"
Nie mam nic przeciwko. Będzie to oznaczało, że czyta Pan to co piszę, a to pozwoli Panu ocenić zawartość merytoryczną treści, a nie tylko stereotyp "osobnika" przeciwnego lewicy.

[Ja nigdy nie szufladkuję ludzi. W odróznieniu jak widac od Pana. Oceniam ich po poglądach, które potrafią się zmienić. Nawet tak nieelastyczna osoba jak Leszek Balcerowicz zmienił zdanie w sprawie przyjęcia euro - już entuzjastą nie jest ;-) PK].

363
11:00, 10 marca 2015
Max pisze:

@361 KOT
"-Jeśli potrafisz o tym samym mówić za każdym razem inaczej to OK.
Ale to nie łatwe."

Fakt to niełatwe ale jacek doskonale sobie z tym radzi. Za każdym razem o tym samym mówi inaczej, jak tak nie potrafię.:))))))))

364
11:01, 10 marca 2015
_dorota pisze:

@ Warszawiak
Oczywiście, chodzi o reformy przeprowadzone na pocz. XXI wieku. Tak, Kosto brał udział w dyskusji.

@ Kot
Nie zostanę sędzią, a Ty piszesz nie na temat (jak nie masz racji szczególnie ;) ).

@ Wszyscy
Postuluję zakaz dyskusji nt. kreacji pieniądza, rezerw bankowych etc. Trudno przebić się przez ten muł, nawet tylko przeglądając początki akapitów.

[Byłoby nieźle ;-), ale ja zakazać nie mogę. PK]

Prywatna prośba: Jacku, robi się wiosna, idź w plener (na działkę, pojeźdź na rowerze, pobiegaj, cokolwiek).

365
11:07, 10 marca 2015
Max pisze:

Jakieś pytania, w którym kierunku podążą europa?
"We Francji strajkują dzisiaj kolejarze. Akcja protestacyjna zaczęła się późnym wieczorem i potrwa przez cały wtorek do środy rana. Zmiany w branży są konieczne, bo francuskie koleje mają 44 miliardy euro zadłużenia.
Do strajku wezwała komunistyczna centrala związkowa CGT, która w podobny sposób reaguje na każdą próbę reformy francuskiego kolejnictwa. I tym razem kryje się za tym obawa o utratę związkowych przywilejów i miejsc pracy.
Drugie przedsiębiorstwo zajmuje się tylko ruchem kolejowym - towarowym i pasażerskim. Zmiany są konieczne, bo francuskie koleje mają 44 miliardy euro zadłużenia. Tymczasem wielkimi krokami zbliża się chwila liberalizacji ruchu pasażerskiego, czego związki zawodowe boją się, pragnąc zachować monopol państwowego przewoźnika i status pracowników, których ze względu na ich pozycję w służbie publicznej nie można zwolnić."

366
11:16, 10 marca 2015
Max pisze:

@364 dorota
"@ Wszyscy
Postuluję zakaz dyskusji nt. kreacji pieniądza, rezerw bankowych etc."

Popieram i popierałem wcześniej ale się nie udało.

367
11:20, 10 marca 2015
Max pisze:

@362
"Ja nigdy nie szufladkuję ludzi."
:)))))))) Szczególnie widać to nieszufladkowanie w przypadku korwinistów.

[Korwiniści sa niereformowalni - dopóki nie dorosną, (z jednym wyjątkiem - on jest totalnie niereformowalny;-). Dla mnie to osobna kasta, ale i im mogę przyznać rację, jesli  powiedzą coś mądrego.  PK]


"Nawet tak nieelastyczna osoba jak Leszek Balcerowicz zmienił zdanie w sprawie przyjęcia euro - już entuzjastą nie jest ;-) PK]."
Wystąpił też z PZPR i stał się zdeklarowanym przeciwnikiem komuny w przeciwieństwie do niektórych.

[To raczej świadczyło o kunktatorstwie. Jak byly korzyści to był w PZPR. Jak widać Pan takie zachowanie chwali - "w przeciwnieństwie do niektórych" ;-) Coraz bardziej pachnie mi Pan Ogifem. PK]

368
11:32, 10 marca 2015
Max pisze:

@367
"[To raczej świadczyło o kunktatorstwie. Jak byly korzyści to był w PZPR. Jak widać Pan takie zachowanie chwali - "w przeciwnieństwie do niektórych" ;-) Coraz bardziej pachnie mi Pan Ogifem. PK]"

Gdyby to było kunktatorstwo to by siedział tam do 1989 jak choćby Kołodko a nie wychodził w 80 r.
Zawsze będę chwalił tych co są przeciwko komunie.
Za cholerę nie wiem jak pachnie Ogif.
I nim nie jestem (po raz drugi).),

[Zaprzeczanie niwiele daje. Każdy w sieci moze być każdym.

Jeśli chodzi o LB to wystarczy spojrzeć do Wikipedii (http://pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Balcerowicz ), żeby zobaczyć jak korzystał z politycznej afiliacji. W latach '70 stypendia w USA (mało kto dostawał paszport), praca w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR, doradzania premierowi PRL to rzeczywiście wcale nie kunktatorstwo, wcale, a wcale ;-))))))))))) PK]

 

 

369
11:37, 10 marca 2015
Marek Wiśniowski pisze:

A nasza waluta od rana znów dostaje cięgi od dolara i nie tylko. Pisali analitycy przez weekend i wczoraj, że w tym spodziewają się korekty., bo wszystko już w cenach a tu po wczorajszym lekkim uspokojeniu dziś znowu traci ponad 1% do dolara i trochę mniej do pozostałych istotnych walut..
Nie wiem dlaczego analitycy pisali o mocnym złotym i odnosili to do styczniowego wybryku franka, skoro w dłuższej skali frank, dolar, i funt sporo przeceniły złotego.
Liczyli analitycy na napływ obcego kapitału na nasz rynek finansowy a tu odwrót od złotego wiec za dolary to oni naszych akcji nie kupią.
Polityka naszych polityków i włodarzy faktycznie sprowadziła rynek do poziomu kasyna, bo tu widać czysto hazardowe zachowania.

[Po pierwsze "analitycy" to pojęcie bardzo pojemne. Trzeba pisać po nazwisku - wielu bylo za oslabieniem złotego, a ja na przykład za umocnieniem. Oczekiwalem na przykład realizacji zysków na EUR/USD po uruchomieniu przez ECB drukarki. Tego zdecydowanie nie widać, ale pisałem o kilku dniach, więc do końca tygodnia jezcze zdania nie zmieniam. Jak będzie trzeba to oczywiscie zmienię.

Funt mnie najmniej interesuje, bo dla Polski nie jest ważny. Jesli chodzi o stosunek do euro to zloty JEST silny. Od początku roku umocnił się o blisko 7% wracając do dolnych poziomów z lat 2013-14. W stosunku do franka od decyzji SNB umocnił się (bez kursu 5 PLN, bo to było sztuczne) o ponad 10% i stoi na wsparciu 3,85 PLN - jesli je przelamie poleci w dół (kurs). Traci do dolara, bo taki jest trend na calym świecie.

I proszę nie narzekać na naszych obecnych polityków, bo oni akurat na ten rynek wpływu nie mają. PK]

370
11:38, 10 marca 2015
daras pisze:

@Dorota #311
"Na początku XX wiek"

:)))
Nawet nie zauważyłem tej pomyłki. Mam nadzieję, że chodziło o XXI wiek? Bo do tego się odniosłem.
:)))

[Przecież p. Dorota to powyżej wyjaśniła... PK]

371
11:54, 10 marca 2015
Max pisze:

@368
"Zaprzeczanie niwiele daje. Każdy w sieci moze być każdym"
Dlatego więcej nie będę się powtarzał. Mam inne, lepsze zdanie na temat LB.
A tak dla relaksu. [ciach. Są inne fora do wymieniania sie żartami. PK]

372
12:02, 10 marca 2015
daras pisze:

@Max
Problem z tobą jest taki, że postawiłeś sobie za cel poniżenie jacka. Nawet gdybyś złapał go na tym, że zaprzeczył sam sobie (co moim zdaniem nie nastąpiło ale trudno śledzić dokładnie te wasze dyskusje więc niech się jacek broni sam) to wystarczy to wykazać i nie popisywać się charakterystycznym (niestety) dla polskiego internetu hejtem. Dlaczego zarzucasz mu kłamstwo?
Walka na słowa z jackiem stała się dla ciebie celem samym w sobie i to jest nieznośne. Jacek bardzo klarownie wyłuszczył swoje poglądy. Nie jest w tych poglądach odosobniony (choć może w mniejszości). Co ci to przeszkadza?

[Zdecydowanie się do tego postu przyłączam. PK]

373
12:04, 10 marca 2015
artimar pisze:

miałem na myśli działania polityków, które zepsuły nasz rynek reformą OFE bo od tamtej pory widać jak ciężko wyrwać się naszej giełdzie z tego marazmu 2250-2400. Ingerencja władzy w środki zgromadzone na "prywatnych:" rachunkach to utrata zaufania
Ponadto większość największych spółek z WIG20 jest w rękach Skarbu Państwa i tu często polityka psuje klimat. Zresztą widać, gdzie jest wig20 od kilkunastu miesięcy.
A napisałem ogólnie analitycy bo większość komentarzy była za korekta złotego.
W piątek dolar był w okolicach 3,80 a dziś 3,84 więc to spore osłabienie i nawet jeśli zacznie się korekta do końca tygodnia to zastanawia lokalizacja szczytu, bo jeśli przebije 3,90 to w skali tygodniowej w stosunku do ostatniego piątku tydzień może być wzrostowy mimo początku korekty na usd/pln.

[W sytyuacji, kiedy surowce tanieją slabość PLN do dolara naszej gospodarce nie szkodzi. Szkodzić może silny złoty do euro. PK]



I

374
12:23, 10 marca 2015
jacek pisze:

@Max #349

" ‘skąd w Polsce wzięło się 1 bln oszczędności, pamiętając oczywiście, że (jak sam stwierdziłeś) NIE POCHODZĄ ONE Z UDZIELONYCH KREDYTÓW.’

Przepraszam pomyliłem się. Masz oczywiście rację. Lokaty, które zaoszczędzili pochodzą z kredytów, które wcześniej wzięli żeby mieć te lokaty.
A, że znamy przysłowie o szkodzie i Polakach to jest oczywiste, że wzięli kredyt na 10 % założyli lokatę na 1%. I stąd tyle lokat w bankach. To oczywista oczywistość. "


I to napisał forumowicz, podający się za ekonomistę.

A jakąś odpowiedź na serio potrafisz udzielić?

 

375
12:24, 10 marca 2015
Max pisze:

@ daras
"Dlaczego zarzucasz mu kłamstwo?"
Już o tym pisałem. Powtarzanie w kółko tych samych odpowiedzi jest zamulaniem i nie zamierzam tego robić. Poczytaj sobie wyżej.
"[Zdecydowanie się do tego postu przyłączam. PK]"
Ciekawe, że nie przeszkadza Panu czytanie opinii jacka, które są delikatnie mówiąc kontrowersyjne.

[Nie przeszkadza, bo nie czytam. Za to Pan w stosunkach ze mną przejawia te same skłonności, o których wspomniał Daras i dlatego poparłem jego post. Przy okzaji odezwał się Ogif (post oczywiscie usunąłem) twierdząc, że Pan to nie on ;-). A... i oczywiscie nadal opowiada idiotyzmy o tym, że Forum (blog) jest "putinowskie". Ten człowiek nigdy się juz ze swojej fobii nie uleczy... PK]

376
12:37, 10 marca 2015
jacek pisze:

@Max #350

"[…] A jeżeli dalej nie rozumiesz to linie kredytowe od spółki matki dla mbanku (na kredyty frankowe) nie są tymi środkami, które w banku służą do realizowania płatności (piszę po raz trzeci).”


Może ujmę to jeszcze inaczej:
Ponieważ twierdzisz, że "linie kredytowe od spółki matki dla mbanku (na kredyty frankowe) nie są tymi środkami, które w banku służą do realizowania płatności",

to odpowiedz,
w jaki sposób środki te służą do udzielania kredytów, skoro NIE SŁUŻĄ do realizowania płatności wynikających z udzielonych kredytów.


p.s.
Aby nie było wątpliwości i przekręcania co niby kto napisał albo nie napisał, przypominam źródło tego pytania:
#29 jacek
Zadałem tam pytanie po Twoim wpisie:
@Max #764 (kredyty we frankach zaproszeniem do dyskusji o prawie bankowym)
Oraz cała następująca potem kolejka pytań i odpowiedzi.
Jak coś zapomniałeś, to przeczytaj sobie jeszcze raz od początku.
 

377
12:43, 10 marca 2015
Max pisze:

@374 jacek
"‘skąd w Polsce wzięło się 1 bln oszczędności"
Obiecałem, że przyłączam się do propozycji nie zamulania tego forum.
Jak masz dzieci w wieku powyżej szkoły podstawowej to zapytaj skąd się biorą oszczędności. Na pewno udzielą ci odpowiedzi.
Albo wrzuć to do google.
to wyskoczy np.:
http://ryszardpetru.blog.pl/2011/03/30/skad-sie-biora-oszczednosci/
lub co ci się nie spodoba:
https://rafaltrabski.wordpress.com/moje-teksty/ekonomia/oszczednosci-vs-kredyt-ex-nihilo-czyli-skad-sie-biora-kryzysy/

http://natemat.pl/68761,rosnace-dlugi-panstwa-zapewnia-nam-wzrost-gospodarczy-rozwoj-bierze-sie-z-oszczednosci-nie-rozrzutnosci

378
12:47, 10 marca 2015
jacek pisze:

@_dorota #364

"Prywatna prośba: Jacku, robi się wiosna, idź w plener (na działkę, pojeźdź na rowerze, pobiegaj, cokolwiek)."


Nie chcesz, nie czytaj.

Z drugiej strony obiecuję, że po opublikowaniu przez NBP dokumentu opisującego kreację pieniądza równie dokładnie, jak zrobił to BoE, z mojej strony nie będę miał o czym w tym temacie pisać.


p.s.
Może druga strona skończy pisać swoje? Wtedy ja także nie będę miał o czym pisać….
 

379
12:48, 10 marca 2015
Max pisze:

@375
"Przy okzaji odezwał się Ogif (post oczywiscie usunąłem) twierdząc, że Pan to nie on ;-)"
W sieci każdy może być Ogifem:)))
@376 jacek
Dlaczego ciągle mnie prowokujesz do odgrzewania tych samych kotletów? A potem darasy i koty się na mnie rzucają.
Mechanizm kreacji kredytu frankowego opisywałem wcześniej. Czy mam to powtórzyć?
Co z propozycją Doroty odnośnie wiosny?

380
12:49, 10 marca 2015
jacek pisze:

@Max #366

"Popieram i popierałem wcześniej ale się nie udało."


Daj dobry przykład. Zacznij od siebie.

381
12:53, 10 marca 2015
Warszawiak pisze:

Dorota pisze:

"@ Wszyscy
Postuluję zakaz dyskusji nt. kreacji pieniądza, rezerw bankowych etc. Trudno przebić się przez ten muł, nawet tylko przeglądając początki akapitów.

[Byłoby nieźle ;-), ale ja zakazać nie mogę. PK]"

Czy byłbyś Drogi Jacku być tak uprzejmy i przychylił sie do postulatu Doroty: odpowiedz tak czy nie?
A Ty Kocie uszanuj reguły na tym blogu i nie rób tu za gumowe ucho... w dedektywa to się możesz bawić w swojej gazetce ala szkolnej.... przydałby ci się tam taki dyskutant formatu Szanownego Ogifa... a tam d... blada dyskutantów brak... tak mi Cię pomimo wszystko żal... tak naprawdę żal.

W.
 

382
13:09, 10 marca 2015
Warszawiak pisze:

detektyw - literówka. Przepraszam.

W.

383
13:22, 10 marca 2015
jacek pisze:

@Max #377

"Jak masz dzieci w wieku powyżej szkoły podstawowej to zapytaj skąd się biorą oszczędności. Na pewno udzielą ci odpowiedzi."


Najwyraźniej robisz sobie ze mnie jaja.
Ale to źle świadczy o Tobie, nie o mnie.

A wracając do pytania, skąd wzięło się 1 bln złotych, które Polacy mają w oszczędnościach, to odpowiesz na to pytanie, szanowny panie, podający się za ekonomistę ???


p.s.
Nie kręć!
Pytanie jest jednoznaczne, a kontekst wynika z dyskusji i jest oczywisty, skąd się wzięły PIENIĄDZE na oszczędności, nie skąd się wzięły OSZCZĘDNOŚCI.

p.p.s.
Za trudne? Zapytaj HP albo _marcin-a.
 

384
13:27, 10 marca 2015
Max pisze:

@378 jacek
"Może druga strona skończy pisać swoje? Wtedy ja także nie będę miał o czym pisać…."
Gdybyś nie zauważył ja tylko odpowiadam. Nie zaczynam tej dyskusji. Ona mnie nudzi. Obiecałem ci tylko kiedyś, że będę reagował na to z czym się nie zgadzam. Jak tylko skończysz temat kreacji skończy się problem. Kreacji oczywiście.

385
13:32, 10 marca 2015
ogif pisze:

@ Gospodarz (całkiem prywatnie)

[ciach. Nie może być całkiem prywatnie, bo jest Pan tchórzem i nie podaje adresu mailowego, więc nie da się odpowiedzieć. A chcę to zrobić bez cytowania pańskich tez:
1. Tak
2. Tak
3. Nie. Uważam, ze w takim przypadku zaatakuje. Nie będzie miał wyboru.
4. Tak
5. Tak i nie.
- Tak - "Polski interes nie polega na tym żeby sprzedawać Rosjanom jabłka, lecz na tym żeby był pokój w regionie i na świecie".
- Tak- częścią wojny jest propaganda.
- Nie - na Forum jest wolność słowa, a wstyd powinno być Panu za chamstwo, za które został Pan wyrzucony.
PK]



 

386
13:45, 10 marca 2015
Max pisze:

@383 jacek
"Pytanie jest jednoznaczne, a kontekst wynika z dyskusji i jest oczywisty, skąd się wzięły PIENIĄDZE na oszczędności, nie skąd się wzięły OSZCZĘDNOŚCI."

Nie no to jakieś żarty... Czy tylko ja mam wrażenie, że ktoś tu oszalał?

[Naprawdę nie umie Pan inaczej? Musi Pan obrażać? Jeśli nie wie Pan co odpowiedzieć lub nie chce Pan odpowiedzieć to proszę zamilczeć, a nie obrażać ludzi. PK]


 

387
13:59, 10 marca 2015
Max pisze:

@386
"Naprawdę nie umie Pan inaczej?"
Czy naprawdę mamy prowadzić dyskusję na tym poziomie? Skąd się biorą pieniądze? Nie wiem co odpowiedzieć? Litości.

[Proszę nie ucinac moich wypowiedzi, jeśli je Pan cytuje. Nie wie Pan, co odpowiedzieć Jackowi? To niech pan nie odpowiada i NIE OBRAŻA. Ile razy mam to jeszcze powtórzyć? PK]

388
14:19, 10 marca 2015
Max pisze:

@387
PK
Odpuszczam tę dyskusję. Nie chcę żeby Pan dostał przeze mnie zawału. Ktoś musi to zakończyć.

[Kończąc musi Pan zachować się jak małoletni hejter? Proszę się nad sobą zastanowić. Może za kilka lat to się przyda. PK]

389
14:38, 10 marca 2015
jacek pisze:

@Max #386

"Nie no to jakieś żarty... Czy tylko ja mam wrażenie, że ktoś tu oszalał? "


@Wszyscy
Oto ilustracja jak prowadzi "dyskusję" Max.

Wcina się nie proszony w moją wymianę zdań z Warszawiakiem. Pisze swój komentarz, skierowany do mnie:

#341 Max: "Oczywista bzdura (wynikająca z niezrozumienia publikacji BC) pomijająca istnienie oszczędności. W samej tylko Polsce sięgające ponad 1 bln zł."

Dziwicie się, że po napisaniu, że moja wypowiedź to "oczywista bzdura", proszę o wyjaśnienie? Chyba nie. A co dostaję zamiast odpowiedzi - chamskie zaczepki i kpiny. Na dokładkę, on tu sugeruje, że TO JA ZAMULAM FORUM ????

Może właśnie o to mu chodzi, aby tak uprzykrzyć i zanudzić forum śmieciowymi wrzutkami, aby wszyscy mieli tego dosyć? Jak dla mnie, to jest świadoma metoda.



Max,
Co Ty sobie wyobrażasz, że możesz bezkarnie napisać o mnie, że piszę bzdury, a potem żądać bym siedział cicho, bo Ty nie musisz się tłumaczyć ze swoich hejtów ?

A oto twoja hipokryzja:
384 Max:
"Gdybyś nie zauważył ja tylko odpowiadam. Nie zaczynam tej dyskusji. "
377 Max:
"Obiecałem, że przyłączam się do propozycji nie zamulania tego forum. "
375 Max:
"Powtarzanie w kółko tych samych odpowiedzi jest zamulaniem i nie zamierzam tego robić. "


A od KOGO zaczęła się ta dyskusja? KTO się wtrącił w #341 w nie swoją wymianę zdań? Jak nie masz zamiaru brać odpowiedzialności za SWOJE słowa i wyjaśniać SWOJEGO stanowiska, to nie komentuj.


[Ok, Panowie, ja tez mam już dość. Ponieważ nie potraficie sami zakończyć to ja kończę. To ostatni post w tym wątku. PK]

 

390
14:43, 10 marca 2015
ogif pisze:

@ Gospodarz # 385

ad.3. Jestem BARDZO zaskoczony tą odpowiedzią. Proszę się jeszcze raz zastanowić. Też to zrobię. Moim zdaniem słabość Ukrainy prowokuje Putina do ataku.


[ciach. Proszę myśleć. Co do reszty to oczywiście się nie zagdzam. Nie ma Pan racji. PK]

 

391
15:20, 10 marca 2015
PIOTR pisze:

http://www.moneynews.com/MKTNews/Bogle-Forbes-Buffett-Shubert/2015/02/23/id/626341/?dkt_nbr=l5lepknh&utm_source=taboola&utm_medium=referral
wszedzie emeryci skladają się "ciezk pracujących" milionerów.

392
16:30, 10 marca 2015
Damian pisze:

@jacek, PK

Powiedzmy, że macie rację. Jak Waszym zdaniem środki unijne pomagają gospodarce, skoro muszą być wymienione na zł, co się wtedy dzieje poza wzrostem waluty? Czy rząd nie mógłby zwyczajnie podnieść podatki i zyskać tym samym fundusze. Ilość złotówki w obiegu w obu przypadkach jest taka sama. Czemu więc gospodarka ma rosnąć lepiej dzięki funduszom europejskim a nie dzięki podatkom? Czy bilans płatniczy Polski powinien być ujemny skoro osłabianie waluty ma sens?

[W czym mam rację??? Ja się w tej sprawie nie wypowiadałem. To po pierwsze. Po drugie pytanie są cokolwiek... dziwne ;-) PK]

393
16:49, 10 marca 2015
_marcin pisze:

http://wmeritum.pl/orban-chce-likwidacji-podatku-dochodowego/
"Viktor Orban jest zwolennikiem likwidacji podatku dochodowego. Według węgierskiego Ministra Gospodarki pomysł likwidacji PIT jest jak na razie zbyt ambitny, ale należy dążyć do zmniejszenia stawki podatku liniowego z 16% do 9%."
Jeżeli podwładny publicznie kwestionuje słowa przełożonego to powinien być zwolniony.
Oczywiście również w Polsce należy likwidować podatek dochodowy. Dla przypomnienia: z 40 mld wpływów ponad 11mld to opodatkowanie emerytur, a praktycznie cała reszta to sfera budżetowa. Do budżetu i tak ~20% z tych 40 mld trafi pod postacią VAT i akcyzy. Jedyną partią, która jest w stanie to przeforsować (jako warunek główny koalicji) to KORWiN.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/5-razy-tak-dla-likwidacji-PIT-u-2648213.html

394
17:20, 10 marca 2015
Damian pisze:

Rację na temat deflacji i korzyści ze słabszej waluty. Pytania są pewnie dziwne, najwidoczniej dlatego, że czegoś prostego nie rozumiem. Rząd w ramach funduszy unijnych dysponuje pozyskanymi z rynku złotówkami(nie tworzy się nowych złotówek ale wymienia się fundusze krajów unii na złotówki), tak samo by było gdyby rząd pozyskał je z podatków, zabrał by złotówki a nie je stworzył. Tak czy siak baza monetarna pozostaje taka sama, ale w pierwszym przypadku wzrasta złotówka a wiec i jej siła nabywcza i to jest realny zysk dla gospodarki, w drugim jedynie co się zmienia to właściciel złotówek.

395
18:30, 10 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@R 280

R pisze:
@HP, #274
@krzys, #254

"... Niestety - racji pan nie ma..."
Naprawdę ten Pan nie ma racji? Ja rozumiem, że można mieć taką opinię, kiedy się samemu brało udział w... NFI."""

Cóż, jak by nie było - mędrek zawsze będzie będzie wiedział lepiej :)))))), ale dopiero 15 lat po fakcie.

""W sierpniu 1992 r. sprywatyzowano Fabrykę Porcelany "Wałbrzych" (50 mld zł zadłużenia). 70 proc. udziałów kupiła spółka utworzona przez dwóch Polaków - Henryka Świerczyńskiego i Wiesława Kułakowskiego. Resztę akcji zatrzymał skarb państwa. Ministerstwo Przekształceń Własnościowych traktowało tę prywatyzację "eksperymentalnie" - jako formę preferencji dla polskiego kapitału.
Nowi właściciele zobowiązali się spłacić długi Porcelany i reinwestować zyski. Rok później weszli w ostry spór z pracownikami i związkiem zawodowym, który zarzucał zarządowi fabryki, że nie przestrzega praw pracowniczych i przepisów BHP. Najwyraźniej polscy kapitaliści okazali się mało przyjaźni dla załogi. Pracowników szokowały wysokie wynagrodzenia, jakie ustalił dla siebie zarząd. Wciąż nie pojmowali, że prywatny przedsiębiorca sam ustala reguły w swojej firmie. Spór ciągnął się aż do 1996 r. Angażowały się weń różne organy państwa, łącznie z Kancelarią Prezydenta. Ostatecznie właściciele poszli na kompromis z pracownikami. Dziś jednak nikt nie utrzymuje, że była to wzorowa prywatyzacja.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,2531025.html#ixzz3TzucenEl

"""W 1993 r. minister Janusz Lewandowski sprzedał Browary Wielkopolskie spółce Jana Kulczyka. Minister przyznawał, że zastosował preferencje dla polskiego kapitału. Kulczyk zaprosił jednak do swej spółki firmę z RPA, wspólnie z którą kupił wcześniej Browary Tyskie. I tak firma sprzedana w ręce "polskiego kapitału" jest dziś kontrolowana przez kapitał obcy. Czy to coś złego? Oczywiście nie! Tyle że próba stworzenia podczas prywatyzacji takich reguł gry , które pozwoliłyby polskiemu kapitałowi osiągnąć przewagę nad zagranicznym, się nie powiodła. Zapewne skarb państwa więcej by zyskał, nie preferując z góry żadnego kapitału."""

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,2531025.html#ixzz3TzunPKdi

"""..Trudno też za sukces uznać prywatyzację Pozmeatu, jednego z największych zakładów przetwórstwa mięsnego w Wielkopolsce, który również został sprzedany "w polskie ręce" pod koniec 1993 r. Spółkę kupili pracownicy (10 proc. akcji po cenie emisyjnej i 20 proc. po cenie preferencyjnej), kierownictwo (10 proc.), Animex SA (15 proc.) oraz polscy przedsiębiorcy - Włodzimierz Nowaczyk i Janusz Paul (po 10 proc.). 20 proc. akcji zaoferowano rolnikom dostarczającym surowiec do Pozmeatu, 5 proc. zarezerwowano na ewentualne roszczenia reprywatyzacyjne. Po kilku latach spółka weszła na giełdę i dziś największym akcjonariuszem jest BRE Bank oraz Diatonik Investment Group Ltd. Spółka przynosi straty i niewykluczone, że zostanie postawiona w stan upadłości..."""

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,2531025.html#ixzz3Tzv3z2Os

To trzy przykłady REALNEJ prywatyzacji poprzez - 1. - rodzimy kapitał (ten bez złodziejskich układów), 2. - prywatyzacja "złodziejska" (wiadomo Kulczyk = układy), oraz 3. - prywatyzacja poprzez przejęcie przez pracowników (czyli wzorcowa prywatyzacja według niektórych medrków).
Cóż, fakty dowodzą, że najlepiej sprawdziła się "złodziejska" prywatyzacja (Kulczyk), a klęskę poniosła prywatyzacja poprzez polski kapitał, oraz poprzez akcjonariat pracowniczy - firmy zbankrutowały.

A teraz zwrócę się do mędrków (co to zawsze wiedzą lepiej) - proszę wskazać ten właściwy sposób postąpienia z zadłużonymi państwowymi zakładami- których długów nikt nie chciał spłacać, kapitału nikt nie chciał inwestować, a załogi były zainteresowane jeno pensją wypłacaną w terminie (jak najwyższą oczywiście - bo jak nie to strajk) ???

Czekam na konkretny biznes plan, z obliczeniami wszystkich podstawowych wskaźników.

ps. tu już tak łatwe nie będzie - ale zobaczymy czym zaskoczą nas mistrzowie polskich finansów i ekonomii - co to dopiero teraz rzekomo wiedzą - JAK.

HP

396
18:42, 10 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@krak 290

""...Ten przykład miał służyć jako proste ćwiczenie z bilansu księgowego..... abyśmy mogli przejść do przykładu bilansu banku komercyjnego....... ..."""

Jako że kolega nie zaliczył prostego ćwiczenia z bilansu księgowego - to jak możemy przechodzić do przykładu banku komercyjnego??

""...1. Bank A udziela kredytu GOTÓWKOWEGO obywatelowi X w wysokości 500 000zł na kupno mieszkania od dewelopera Y
Bank wypłaca obywatelowi X gotówkę w kasie....."""

Skąd bank wziął 500 tyś na wypłatę w kasie??
Jeśli nawet nie wypłacał kredytobiorcy w kasie - to skąd miał aktywa w wysokości 500 tyś do potrącenia w wyniku rozliczenia międzybankowego??
Itd, itd, etc, etc.

Panie krak - nie można opierać przykładu na błędnej analizie bilansu (jaką kolega zaprezentował) a następnie na tym błędzie dalej wnioskować. W takim przypadku wnioski ZAWSZE będą nieprawidłowe - co wykazałem na bilansie pańskiej przykładowej firmy.

HP

397
20:03, 10 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@_dorota 364, Max :)))

"""@ Wszyscy
Postuluję zakaz dyskusji nt. kreacji pieniądza, rezerw bankowych etc. Trudno przebić się przez ten muł, nawet tylko przeglądając początki akapitów.

[Byłoby nieźle ;-), ale ja zakazać nie mogę. PK]
Prywatna prośba: Jacku, robi się wiosna, idź w plener (na działkę, pojeźdź na rowerze, pobiegaj, cokolwiek)...."""

:):):):):):), obawiam się, że bez rozstrzygającej opinii pochodzącej od Moderatora, na temat bankowej kreacji pieniądza - się nie obejdzie. Jak wiemy, Xelion jest spółką zależną od banku, w zarządzie Xeliona zasiadają sami ekonomiści, więc nie widzę problemu, aby taka opinia - jak sądzę rzetelna, z podaniem jej autorstwa - mogła się tu pojawić.

[Radzę Panu to samo, co Pan Jackowi - działka, rower, a na działce splash z zimnej wody. Może to Pana uspokoi i ograniczy pustosłowie wylewane tutaj hektarami... PK]


HP

398
20:43, 10 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@Max 335

@322 krak
"..... uzupełnienie popytu konsumpcyjnego powinno pochodzić z wydatków rządowych, finansowanych deficytem (zasiłki dla bezrobotnych, pomoc socjalna, prace publiczne itp.)......"

Tego się właśnie bałem. Choć to mnie nie dziwi. Podobnie jak u jacka brak zrozumienia prowadzi prosto na lewicowe manowce.""""

:):):), jakie tam lewicowe, to są manowce "moslerowe", twórczo rozwijające światłą myśl lorda Keynesa.

#311

@310 dorota
"Poza tym: średnie zadłużenie państwa w UE to jest 80-kilka % PKB. Jak wyobrażasz sobie ufundowanie "powszechnego dochodu", szczególnie przy tak wysokim już istniejącym zadłużeniu? I przy już wysokich kosztach pracy?"

@Max: ""Jak to jak zapytaj jacka to ci szybko odpowie. Dług publiczny to tylko kreacja pieniądza i może rosnąć w nieskończony sposób. A im większy będzie tym lepiej będzie się żyło ludziom."""

Dług publiczy jest sumą deficytów, a deficyt jest w 100% oszczędnościami sektora prywatngo, co oznacza że dług publiczny = bogactwo narodu :):):):):). Zatem zgodnie z ową definicją (która nawiasem mówiąc jackowa nie jest - to znów tylko naśladownictwo Moslera), najzamożniejszym narodem Europy są ......... Grecy :):):):):):). A tu wszyscy się o nich martwią i im współczują. Niepotrzebnie.

#293

""...No to teraz trzeba pozwać prawników za oskubanie franciszkanów...."""

Zaraz, zaraz - jakie oskubanie ??? Czy w umowie z kancelarią były klauzule abuzywne?? Był zapis - że pozew gwarantuje wygranie sprawy przed sądem?? Klienci chcieli złożyć pozew zbiorowy - to kancelaria go złożyła zgodnie z umową. Gdzie tu jakoweś "oskubanie" ?? Gdyby prawnicy odmówili złożenia pozwu zbiorowego - zostaliby niechybnie oskarżeni, że współpracują w grupie przestępczej razem z bankami. No i dlaczego wszyscy mogą zarabiać oprócz prawników ?? :)))
Prawnicy powinni zarabiać najwięcej, a nie jakieś śmieszne kwoty - starczające na waciki :):):):)

HP

399
20:45, 10 marca 2015
krak15 pisze:

#396 HP
Jeżeli uważa Pan, że przedstawione przeze mnie zmiany w bilansie banku są błędne..... to proszę przedstawić własną wersję zmian w bilansie banku według kolejnych punktów przykładu.... (chyba możemy hipotetycznie założyć, że bank ma w kasie 500 000zł....... oraz ma wystarczające rezerwę w BC aby dokonać przelewu).

Zapraszam:
Po pkt.1
Aktywa:
Zobowiązania:
Kapitał własny:

Po pkt.1 i pkt.2
Aktywa:
Zobowiązania:
Kapitał własny:

itd.

P.S.
....................."Jako że kolega nie zaliczył prostego ćwiczenia z bilansu księgowego -".............
O ile pamiętam..... to po przedstawieniu ostatniej wersji bilansu firmy...... napisał Pan.... "TAK".

400
21:38, 10 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@PK 397

""...[Radzę Panu to samo, co Pan Jackowi - działka, rower, a na działce splash z zimnej wody. Może to Pana uspokoi i ograniczy pustosłowie wylewane tutaj hektarami... PK].."""

Po pierwsze - to nie moja rada dla jacka - to był cytat. Po drugie, jestem całkiem spokojny, czego i Panu życzę.
Po trzecie zazdroszczę masy wolnego czasu - od rana do wieczora.

HP

[Drogi Panie jest Pan jak widzę przypadkiem.... trudnym. Ja nie mam wolnego czasu - ja cały czas (oprócz nocy i weekendu) jestem w pracy. Dziwne, że Pan tego nie zauwazył. PK]

401
21:43, 10 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@krak 399

"""eżeli uważa Pan, że przedstawione przeze mnie zmiany w bilansie banku są błędne..... to proszę przedstawić własną wersję zmian w bilansie banku według kolejnych punktów przykładu.... (chyba możemy hipotetycznie założyć, że bank ma w kasie 500 000zł....... oraz ma wystarczające rezerwę w BC aby dokonać przelewu).

Zapraszam: """

Obawiam się że teraz jestem zajęty, zgodnie z sugestią - jeżdżę na rowerze po działce zalanej hektarami zimnej wody w splashu i jestem spokojny :))))

HP

402
22:05, 10 marca 2015
Magnavox pisze:

http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/grecja-odrzuca-pomoc-unii-wyjdzie-ze-strefy-euro,513981.html

[Stary materiał - z 10. LUTEGO ;-) i (jak to często zdarza się w mediach) w treści jest co innego niż to, co jest w tytule. PK]


 

403
22:32, 10 marca 2015
Jarek pisze:

Dolar wali w górę, niczym Hołek po lokalnej drodze . Momentami nie wierzę w to co widzę . Panika? skąd taki popyt na waluty ?

404
06:10, 11 marca 2015
PIOTR pisze:

Z dedykacją dla Maxa
http://wyborcza.pl/magazyn/1,138061,15891849,Jak_najbogatsi_ukradli_nam_swiat.html
nawet mi sie nie chce sprawdzać, ilu z tych oszustów jest na liście 100 najbogatszych.

405
06:28, 11 marca 2015
PIOTR pisze:

Historia "cudownego" B.Gatesa i Zukenberga bezcenna .
"Kiedy Charlie Wilson mówił w 1954, że co dobre dla General Motors, jest dobre dla Ameryki, tę wypowiedź można było uzasadniać wpływami z podatków i zadowoleniem 600 tysięcy pracowników. Z bogactwa Facebooka Ameryka nie ma nawet podatków." ( Facebook nie tylko nie zapłacił podatku, ale jeszcze dostał od podatników ponad 400 mln$ )
albo ten cytat-pytanie do naszych forumowych "wolnorynkowców" :
''Jak można uzasadnić to, że praca Johna Paulsona jest warta tyle, co praca 80 tysięcy pielęgniarek?'' - pytają McQuaig i Brooks. I dodają: ''Jak uzasadnić, że jest warta choć tyle, co praca JEDNEJ pielęgniarki?''.
Tylko proszę nie udzielać odpowiedzi typu " to też sobie załóż bank albo fundusz hedgingowy i tyle zarabiaj " :-)

406
08:43, 11 marca 2015
Warszawiak pisze:

Szanowny Panie Piotrze!

Pisze Pan:

"Ja nie mam wolnego czasu - ja cały czas (oprócz nocy i weekendu) jestem w pracy."

Pisze to Pan zapewne ze smutkiem i wstydem.... tak tyrać, to może tylko murarz mający gromadkę dzieci i Żonę na utrzymaniu.... ;-)

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

[To miał być dowcip? Niezwykle głupi - nawet, jesli weźmie się poprawkę na autora. Ale rozumiem to upośledzenie - niektórym nie mieści sie w główkach, że praca moze być przyjemnością. Biedaki... PK]

407
09:33, 11 marca 2015
Max pisze:

@404, 405 PIOTR
To wyjątkowo niemądry tekst. Pełno w nim populizmu i zwykłych kłamstw.
Wymienię tylko kilka z nich.
"prezes firmy Comarch Janusz Filipiak, który wypłaca sobie samemu milion złotych miesięcznie. "
Firma Comarch jest firmą prywatną notowana na giełdzie założoną przez p. Filipiaka i podatnicy do niej nie dopłacają. Prezes i właściciel takiej firmy może wypłacać cobie pensję jaka chce. Jak przesadzi to zbankrutuje. Zrobi co będzie chciał.
Nie jest też najbogatszym w Polsce jak się sugeruje mówiąc, że zamyka pochód.

"Nie we wszystkich krajach Zachodu nierówności w ostatnich trzech dekadach poszybowały do stratosfery. Dotyczy to przede wszystkim USA i Wielkiej Brytanii, głównie za sprawą neoliberalnych reform Thatcher i Reagana (oraz ich następców).
Między innymi dlatego Richard Wilkinson i Kate Pickett mogli zgromadzić dane porównawcze o jakości życia w krajach o podobnym poziomie rozwoju gospodarczego, ale różnym poziomie nierówności majątkowych. Wyniki pokazane w ich książce ''Duch równości'' są jednoznaczne: im większa nierówność, tym gorzej żyje się wszystkim, nie tylko najbiedniejszym."

Zadziwiające wnioski w USA i GB są największe nierówności czyli ludziom tam żyje się najgorzej (i bogatym i biednym).
Nobel gwarantowany.

"Przyjrzyjmy się fortunie szefa Microsoftu. Pierwszy milion zarobił tak, jak zarabia go większość bogaczy. Po prostu przyszedł na świat w rodzinie milionerów."

No tak rodzice mu założyli firmę Microsoft a potem jeden telefon mamy załatwił mu kontrakt. Dobre dla ciemnego ludu.
Wcześniej posłali go na Harvard, z którego szybko zrezygnował. co by przeczyło wnioskom z artykułu. Wcale nie zawdzięcza to swojemu talentowi matematycznemu i informatycznemu, który pozwolił mu na pracę w wieku nastolatka i zarabianiu naprawdę dużych pieniędzy.
"http://pl.wikipedia.org/wiki/Bill_Gates"
To co mamy powiedzieć o twórcy Apple, który miał znikome pojęcie o informatyce i sam nigdy niczego nie wymyślił.
Co do Zuckerberga. (a nie Zukenberg) Firma jego przez pierwsze lata nie zarabiała tylko generowała koszty więc nie mogła płacić podatków. Skoro otrzymała zwrot od podatników to mógł to być zwrot z nadpłaconego podatku lub inwestycji (od 2009 firma zarabia). Obecnie jej zyski idą w miliardy więc na pewno płaci wysokie podatki.
http://finance.yahoo.com/news/facebook-stock-7-4q14-earnings-185920337.html;_ylt=AwrBJSBM.P9ULy0A2PeTmYlQ
itd., itp. nie chcę tworzyć nadmiarowych hektarów bo to jest tu niemile widziane.
Dziwi mnie tylko, że wolnorynkowiec nie widzi tych oczywistości.






http://finance.yahoo.com/news/facebook-stock-7-4q14-earnings-185920337.html;_ylt=AwrBJSBM.P9ULy0A2PeTmYlQ

408
09:46, 11 marca 2015
ryszard pisze:

Problem z nieuczciwymi bankami..

http://tvn24bis.pl/blog-rafala-hirscha,94/rafal-hirsch-nie-ma-problemu-z-zadluzonymi-we-franku-jest-problem-z-nieuczciwymi-bank

409
09:59, 11 marca 2015
daras pisze:

#408 @ryszard
błąd w linku
http://tvn24bis.pl/blog-rafala-hirscha,94/rafal-hirsch-nie-ma-problemu-z-zadluzonymi-we-franku-jest-problem-z-nieuczciwymi-bankami,522893.html

410
10:11, 11 marca 2015
krak15 pisze:

#401 HP
Walkower????

411
10:20, 11 marca 2015
Max pisze:

@408 i 409
Co tytuł artykułu ma wspólnego z jego treścią?

412
11:25, 11 marca 2015
ogif pisze:

[ciach. Podtrzymuję swoje zdanie. Na temat Forum i na Pana temat. PK]

413
12:30, 11 marca 2015
Magnavox pisze:

@ HP # 400,

Może Pan bardzo łatwo zamienić marnowany czas na czas wolny i nie będzie musiał Pan zazdrościć, inni też odetchną.

M.

414
12:49, 11 marca 2015
Magnavox pisze:

@ Max, # 411

Treść jest jak najbardziej spójna z tytułem. Nie musi Pan się zgadzać z przedstawionym zdaniem, może Pan oceniać sytuacje zupełnie inaczej ale zarzut o braku spójności jest zupełnie chybiony.

M.

415
13:24, 11 marca 2015
PIOTR pisze:

#414 Magnavox
Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu Max nie zgadza się z nikim i z niczym, czyli ma przekonanie o własnej nieomylności. Sadząc po wpisach niektórych forumowiczów, nie jestem w swoim wrażeniu odosobniony.
P.S. ależ "rynki" w Europie są zadowolone; Draghi zrobił dobrą robotę :-)

[Piękna bańka jest dmuchana. Jak kiedyś pęknie to się ze śmiechu nie pozbieramy.... PK]

416
13:35, 11 marca 2015
PIOTR pisze:

#415
To Szef ECB ( dotyczy to też innych bańków centr. ) nie zdają sobie sprawy z konsekwencji ? Idiotami chyba nie są ....albo nie mają innego pomysłu, choć ten ( dmuchanie baniek ) jest głupi i grożny.

417
13:36, 11 marca 2015
Max pisze:

@414 Magnavox
Tytuł jest taki:
"Nie ma problemu z zadłużonymi we franku, jest problem z nieuczciwymi bankami"
Nie ma problemu z zadłużonymi? Naprawdę?
W którym miejscu jest problem z nieuczciwymi bankami ( w tym artykule)?
Chyba nie tu:
"Na razie to problem w dużej mierze teoretyczny, bo ujemny LIBOR CHF wciąż nie przekracza dodatnich bankowych marż w większości przypadków. Ale jeśli Szwajcarzy zdecydują się na kolejną obniżkę stóp procentowych, to problem może stać się poważny. "
Czyli dopiero będą nieuczciwe chyba?

418
13:40, 11 marca 2015
Max pisze:

@415 PIOTR
"Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu Max nie zgadza się z nikim i z niczym, czyli ma przekonanie o własnej nieomylności."
Ciekawe wnioski. Może masz takie wrażenie od czasu gdy krytykuję ciebie? Wcześniej robiłem to samo i ci nie przeszkadzało. Wprost przeciwnie. Z innymi też potrafię się zgodzić jak piszą z sensem. Stanąłeś po stronie lewaków i się zaczęło.
"[Piękna bańka jest dmuchana. Jak kiedyś pęknie to się ze śmiechu nie pozbieramy.... PK]"
Zdanie PK popieram (twoje w p.s. też) i zgadzam się w 200%.

419
13:56, 11 marca 2015
PIOTR pisze:

#419 Max
Krytykuje obecny system pseudo wolnorynkowy, bo wg mnie , nierówności ( tak skrajne jak teraz, nie jestem lewakiem i zwolennikiem totalnej równości ) takie, jakie się wytworzyły w ostatnich latach są po prostu grożne i społecznie i gospodarczo.Jak przyjdzie jakis hitlerek czy stalinek to nie będzie miało znaczenia,czy ktoś jest lewicowy czy prawicowy. Szufladkujesz ludzi a to oznacza, że niestety. ale myślisz tunelowo.

420
14:01, 11 marca 2015
_marcin pisze:

@PIOTR #416
"Idiotami chyba nie są ...."
Skąd to śmiałe założenie?? ;))

421
14:10, 11 marca 2015
Max pisze:

@419 PIOTR
"Jak przyjdzie jakis hitlerek czy stalinek to nie będzie miało znaczenia,czy ktoś jest lewicowy czy prawicowy."
Takie osoby pojawiają się raczej w krajach (jak uczy historia) mocno odległych od tych, które są opisywane w cytowanym przez ciebie artykule (USA, GB). Bardziej niepokojące są kraje, w których bogactwo osiąga się w trochę inny sposób. Na ten temat nie ma tam ani słowa. Co do tuneli i szufladek oczywiście nie mogę się z tobą zgodzić. Bardziej krytykuję postawy niż osoby. Zgadzanie się z tobą i nie zgadzanie w tym samym poście jest tego najlepszym dowodem.

422
16:13, 11 marca 2015
krzys pisze:

@_marcin
Idiotami nie sa. Po prostu wykonuja polecenia z GORY, zyskuja czas, banki nie pekaja dopoki drukuja.
Gdyby chcieli sie uniezaleznic od NEO (udzialowcow=Wielkich graczy RF itd).....to cos by ktoremus do glowy strzelilo!
PS. Oni tez chca jeszcze pozyc.
PS2. Rozpoczeli rolowanie juz 2tys na rolce poszlo....dlaczego tak szybko? Nie czekaja piatek? Spiesza sie!

423
16:17, 11 marca 2015
Magnavox pisze:

@ Max, # 417,

"Czyli dopiero będą nieuczciwe chyba?"

Nie, już sa nieuczciwe. Prosze czytac dokładnie:

"Na razie to problem w dużej mierze teoretyczny, bo ujemny LIBOR CHF wciąż nie przekracza dodatnich bankowych marż w większości przypadków"

W małym zakresie, w mniejszosci przypadków nieuczciwośc zmaterializowała się.
Na poczatku lutego i marca LIBIOR spadł ponizej -0,8% i nadal jest bliski -0.8% a część kredytów miała marże równe lub nawet niższe niż 0,8%.

Banki otwarcie deklaruja, ze nie beda uwzgledniały ujemnego oprocentowania. Twierdzenia, które sie pojawiały po pierwszym komunikacie ZBP o tym, ze "banki zobowiazały się.. " były lekko na wyrost ;-)

Pomijam inne aspekty nieuczciwosci banków, których jest co najmniej kilka.

Mnie najbardziej podoba się ten fragment:

"...Związek Banków Polskich kontynuuje swój intelektualny "taniec połamaniec" mający przedstawić zwykłe przestrzeganie umów z klientami jako „pomoc” dla kredytobiorców..."

Niestety nie stać ich nawet na zwykle przestrzeganie zapisów umów, przepisów prawa i prawomocnych wyroków.

M.

 

424
16:17, 11 marca 2015
krzys pisze:

@Max
Krytykujesz postawy? To dlaczego nie krytykujesz monopoliste Billa Gatesa!?
Ile razy ten czlowiek byl skazywany za stosowanie praktyk monopolistycznych???

425
16:26, 11 marca 2015
PIOTR pisze:

W Niemczech panika zakupowa, im wyżej tym bardziej każdy chce kupić :-)

426
16:57, 11 marca 2015
krzys pisze:

@PIOTR
Tracisz czas na neo-beton.
HP, Max to sa osobliwi przedstawiciele: "Hipokryzji, zawiści, "prawd oczywistych", lansu na zajebistość, łatwość rozwiazan"
PS. Nadal czekam na wymarsz w gore
@F
Jesli mamy spadac to raczej z wyzszego poziomu i dlatego nalezy poczekac na pompiarzy z tzw WOLNEGO SWIATA, ktorzy podpompuja nas pod zeszloroczne szczyty a nastepnie wykresla wyspe odwrotu, by na koncu spuscic nas do klozetu.

427
17:14, 11 marca 2015
krzys pisze:

@Doris
Dzisiaj zaliczylismy poziomy zaopatrzeniowe 2300-2308 z celem 2370 lub wyzej.
Hossanna dodrukowa widoczna po przystapieniu ECB do Wojny Walutowej powinna w koncu splynac na otoczenie MERKELLANDU.

428
17:15, 11 marca 2015
PIOTR pisze:

CAC40 nowy max 5000 , to jest dopiero abstrakcja, w głebokiej recesji indeksy biją historyczne szczyty :-) przesilenie ?

429
17:52, 11 marca 2015
mangus pisze:

Panie Piotrze

Dwa tygodnie temu na bankier.pl mówił Pan, że nie wierzy w dolara po 4 zł. Czy dziś sądzi Pan, że wyczekiwana przez wielu korekta na USD za chwile się zmaterializuje czy też te 4 zł to nieuchronna rzeczywistość?

[Siła trendu spadkowego EUR/USD mnie zaskoczyła. Myślę, że nie tylko mnie. Złoty jest nadal silny w stosunku do euro i franka, ale jeśli chodzi o USD/PLN to nie mogę już dzisiaj wykluczyć przebicia 4 zł. PK]

430
18:28, 11 marca 2015
Ted pisze:

Piękna bańka jest dmuchana. Jak kiedyś pęknie to się ze śmiechu nie pozbieramy.... PK

O to bym się nie martwił tak bardzo , patrząc na okres "dmuchania bańki " w US mamy duuuużo czasu .

Kiedy skończą się wreszcie dyskusje na temat kredytów w CHF ?? Jak kurs spadnie poniżej 3,50 ? Już niedługo .
Osobiście najbardziej mnie intryguje zakończenie trendu na EURUSD - to jest autentyczna bańka spekulacyjna na skalę światową - historyczna . Jak US zamierzają wyjść z tej sytuacji i kto za to zapłaci ?? Nobel za sposób .

431
20:12, 11 marca 2015
PIOTR pisze:

Jankesom za silny $ chyba za bardzo nie pasuje; lada chwila chłopcy z lądka mogą przystąpić do gry w drugą stronę na edziu; za dużo się mówi i pisze o parytecie 1:1 a nawet 0,8:1 ( choć kto wie ? )

432
20:27, 11 marca 2015
jacek pisze:

@Ted #430


Bańka tu, bańka tam. Jakaś nowa moda teraz nazywać wszystko "bańką"?
Z czego to US ma wychodzić i za co ktoś ma zapłacić?

433
21:33, 11 marca 2015
artimar pisze:

@ komentarz PK do wpisu 429

Przeczytałem Pana komentarz i czy mam rozumieć, że już dziś lub jutro nie wyklucza Pan przebicia bariery 4zł. za dolara czy po prostu zrewidował Pan swój pogląd i zaczyna brać w ogóle pod uwagę taki poziom w przyszłości?

[Wydaje mi się, że wyraźnie napisałem, ale jesli nie to: trend EUR/USD jest tak zaskakująco (dla mnie) silny, że nie można wykluczyć pokonania 4 PLN przez USD/PLN. PK]


Waluty i ich pochodne są praktycznie na okrągło prawie 24h notowane na rynkach giełdowych i forex więc trudno prognozować następny dzień.
Ja liczyłem, ze dzisiejsza, popołudniowa korekta na naszym rynku jeszcze jutro będzie kontynuowana ale teraz obawiam się o nowe szczyty na parze usd/pln
Dużo też zależy jak gracze obstawili wygasanie serii marcowej na tej parze, bo od wielu sesji puchną depozyty na długich pozycjach i jest klimat aby jeszcze bardziej puchły do 20 marca.

434
23:37, 11 marca 2015
daras pisze:

"Dobrym przykładem jest Islandia. To państwo, o którym się prawie nie mówi. Tam trzy prywatne banki spowodowały długi w wysokości mniej-więcej dziewięciokrotności PKB kraju. To państwo zdecydowało się, także dzięki dwóm referendom, nie przejmować w całości tych długów i po względnie krótkim czasie wyleczyło się z kryzysu i ma znów dostęp do rynków kapitałowych. Zdewaluowało także znacznie swoją walutę, co miało ogromne znaczenie dla jej konkurencyjności. Przykład Islandii to prawdziwa historia sukcesu, która pokazuje, że warto prowadzić alternatywną politykę. "
"Grecy muszą wzmocnić wewnętrzną siłę nabywczą. Trzeba sobie zdać też sprawę z tego, że długi Grecji są nie do spłacenia. Mohammed El-Erian z towarzystwa inwestycyjnego PIMCO twierdzi, że długi, które przewyższają 90 proc. rocznego PKB, są niespłacalne. Moim zdaniem dzisiejsi greccy politycy grają rolę chłopca, który krzyczy, że cesarz jest nagi – mówią prawdę o tym, że miliardy euro, które z państw europejskich popłynęły do Grecji, tak naprawdę przez nią przepłynęły i trafiły do banków i spekulantów. "
"W 1953 roku w Londynie m.in. Grecy i Irlandczycy bardzo wspaniałomyślnie odpuścili Niemcom ich długi. Tsipras twierdzi, że możliwym rozwiązaniem byłoby zastosowanie układu londyńskiego do Grecji, czego Niemcy nie chcą. Wcześniejsze rządy Grecji były skorumpowane, nieskuteczne, ale w porównaniu do tego, co zrobili Niemcy w czasie II wojny światowej to są drobnostki. Rząd niemiecki nie ma więc prawa powoływać się teraz na argumenty moralne."

http://www.nowakonfederacja.pl/opor-jest-mozliwy/

435
06:52, 12 marca 2015
Warszawiak pisze:

Wszyscy!

"Propozycja rozwiązania problemu kredytów frankowych autorstwa ZBP wymaga silnego wspófinansowania ze środków budżetowych i jest dobra przede wszystkim dla umacniania bezpieczeństwa banków - mówił w środę podczas Forum Bankowego szef KNF Andrzej Jakubiak."

Nasz Gospodarz zapewne zadowolony, ponieważ i dla Niego bezpieczenstwo banków było najwazniejsze.

Warszawiak.

[Najchętniej napisałbym tutaj coś niepoprawnego pod Pana adresem, ale niestety nie mogę. Niech Pan sobie to dopowie. Kolejny raz bezzasadnie Pan się mnie czepia. Ostrzegam, że cierpliwość mi się kończy. A opinie o propozycjach ZBP wyrażam w swoich komentarzach. PK]

 

436
07:45, 12 marca 2015
Doris pisze:

@krzys
Oby tak było jak przewidujesz. Wszystko jeszcze może się wydarzyć-taki rynek... U mnie zakupy L obecnie 40%portfela ze średnią 2309.
Pozdrawiam:)

437
07:56, 12 marca 2015
PIOTR pisze:

#434 Daras
Powiedzmy sobie szczerze, Niemcy & co. stosują filozofię Kalego, albo jak to mówią młodzi "palą głupa". Ich gospodarka dużo zyskała dzięki szaleńczemu dawaniu kredytów Grecji.

438
07:56, 12 marca 2015
Warszawiak pisze:

Panie Piotrze!

Nie mam czasu, żeby odszukac Pana wpis, w którym jednoznacznie Pan pisał, że w konflikcie frankowym nie jest Pan po stronie frankowiczów.... a jeżeli nie po stronie frankowiczów, to....
Dostęp do komentarzy niestety mi się już skończył a na te kilkanaście dni szkoda zachodu... poczekam na Pana komentarze na innym portalu...

Warszawiak.

439
08:47, 12 marca 2015
PIOTR pisze:

#431
No i wykrakałem :-) idzie solidne odbicie na edziu ( na razie ) a to powinno cofnąć indeksy europejskie

440
09:00, 12 marca 2015
artimar pisze:

@ PK
dziękuję za odpowiedź i zrozumiałem Pana komentarz. A moje pytanie dotyczyło horyzontu czasowego.

A jednak dolar kontynuuje wczorajszą korektę i zobaczymy jak się ten ruch rozwinie.

[Wczoraj nie było korekty. USD/PLN zyskał. Dzisiaj jest, bo EUR/USD odbija. PK]

441
09:17, 12 marca 2015
Max pisze:

@423 Magnavox
No właśnie trzeba czytać dokładnie. Odnosiłem się do artykułu, w którym jest wyraźnie napisane:
""Na razie to problem w dużej mierze teoretyczny, bo ujemny LIBOR CHF wciąż nie przekracza dodatnich bankowych marż w większości przypadków""

Co do marży:
Natomiast marże kredytów we franku wcale nie były niższe. Z danych Domu Kredytowego Notus wynika, że w połowie 2008 r. wynosiły średnio 1,2 proc. – o kilka dziesiętnych punktu procentowego więcej niż dla kredytów złotowych. – Ale już wtedy byli frankowcy, którzy musieli płacić marże na poziomie 2 proc. i więcej. Dotyczyło to w szczególności tych klientów, którzy mieli nie do końca czystą historię kredytową – podkreśla Michał Krajkowski z DK Notus.
lub
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-kredyt-we-franku-byl-zlym-wyborem-7232011.html

Wykres LIBOR:
http://www.bankier.pl/kredyty-hipoteczne/stopy-procentowe/libor
Jak widać jest jeszcze trochę zapasu.
Problemem pozostaje stanowisko prawników ZBP, którzy twierdzą, że produkt z ujemnym oprocentowanie to nie jest kredyt.
Tu jest stanowisko banku z czołówki tych co udzielali kredyty frankowe
http://www.pkobp.pl/aktualnosci/ogolnokrajowe/stanowisko-pko-kredyty-w-chf/

Jest kilka miejsc gdzie można dyskutować o uczciwości ale wygląda na to, że raczej nie tu.

442
09:18, 12 marca 2015
KOT pisze:

Dorocie polecam http://wyborcza.pl/duzyformat/1,144022,17552547,Sprobuj_klepnac_po_plecach_Putina__Rozmowa_z_rezyserem.html#TRwknd.
Powinno Ci to pozwolić zrozumieć cała złożoność materii.
Dawno żaden tekst tak bardzo mnie nie wzbogacił i
........otworzył wiele nowych okienek.

[Rzeczywiście interesujący, ale oprócz czynnika religijnego (dyskusyjne) dla mnie nic nowego w tym nie ma. A ukraińcolubni i tak zdania nie zmienią. PK]

443
09:24, 12 marca 2015
Max pisze:

@424 krzys
"Krytykujesz postawy? To dlaczego nie krytykujesz monopoliste Billa Gatesa!?"
Nie o Gatesa chodziło w tamtej dyskusji. Dyskutowałbym z tezą czy Gates jest monopolistą.
@426 krzys
Nie skomentuję tyko dlatego, żeby nie nobilitować autora.

444
09:29, 12 marca 2015
artimar pisze:

@PK
Na naszej sesji wczoraj dolar doszedł do poziomu 3,925 i potem zaczął się cofać do poziomu 3,9. Podobnie kontrakty na parę usd/pln korygowały w końcowej fazie sesji więc stąd moja uwaga, że zaczęła się korekta . I dziś jest kontynuowana.
Miałem na myśli naszą sesję, bo wiadomo, że waluty są notowane na okrągło jak u nas sesja zamknięta. Tak to postrzegam.

[Źle Pan postrzega. USD/PLN zakończył wczoraj dzień (nie sesję, bo na walutowym nie ma takiego pojęcia) wzrostem. Wystarczy spojrzeć na wykres 3. dniowy

http://stooq.pl/q/?s=usdpln&c=3d&t=c&a=lg&b=0, żeby stwierdzić, że żadnej korekty nie bylo. PK]

445
09:39, 12 marca 2015
artimar pisze:

dziękuję za wyjaśnienie ale nasze kontrakty na waluty są notowane tylko w trakcie sesji więc pomimo wieczornego i nocnego wzrostu waluty i tak się dzisiaj rano Kontrakty niżej otworzyły. A szczyty były w godzinach południowych.

[Jakie kontrakty? Mówimy o rynku walutowym i tylko to sie liczy. I Było na nim tak jak ja pisałem. Koniec wątku. PK]

446
09:56, 12 marca 2015
artimar pisze:

to tylko odpowiem na pytanie "jakie kontrakty?"
Seria marcowa FUSDH15 i czerwcowa FUSDM15. One są tylko notowane na naszym rynku i w korelacji z ogólnym zachowaniem waluty.

[To jest w ogóle bez znaczenia. Tylko bardzo zainteresowani to obeserwują. Liczy się tylko normlany rynek walutowy, wiąc proszą do kontraktów sią nie odwoływać. PK]

447
10:22, 12 marca 2015
Max pisze:

Oto działanie wolnego rynku w pełnej krasie:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Japonska-gielda-na-15-letnim-szczycie-7240830.html

448
11:52, 12 marca 2015
_dorota pisze:

@ Kot,wywiad z Konczałowskim

Pierwsze zdanie wywiadu absolutnie wystarczy, żeby nie czytać dalej. Mimo to przejrzałam pobieżnie: kompletnie nic nowego, potoczne uwagi na temat genezy rosyjskiej mentalności podlane wielkoruskim sosem. Szkoda czasu.

Rzecz robi jednak bardzo przygnębiające wrażenie. Oto człowiek uważany za przedstawiciela rosyjskiej "elity" intelektualnej (i eksponujący na zdjęciu sygnet herbowy, żenujące i śmieszne) nie potrafi opisać sytuacji w swoim kraju inaczej, jak słowem na "ch". Jeżeli taki jest poziom "elit" (bo dalej są tylko banały), to naprawdę niedobrze. Rosja jest agresywna i głęboko, głęboko prymitywna. Jak hitlerowskie Niemcy.

PS. Osobom, które używają przymiotnika "knajacki" nie znając jego znaczenia: właśnie TO, co zaprezentował Konczałowski jest knajackie.

[Ależ znam znaczenie i nawet Pani definicję zacytowałem, ale jak widać jest Pani nienauczalna. A Konczałowski rzeczywiście JEDEN raz użył knajackiego słowa. U Pani występowało to częściej. Czas przeszły, bo jakoś na razie tego nie widać. Ale z pewnościa się pojawi ;-) PK]


PPS. Nie psuj mi humoru czymś takim, OK? :)

[KOT - mówiłem, że nic nie zrozumieją? ;-) PK]

[Muszę wrócić, bo coś mi sie nie zgadzało. Pierwsze zdanie wywiadu na pytanie o to jak czuje sie w Polsce brzmiało: "Dobrze, jak zawsze. Trochę jest chłodno, ale ludzie ciepli.". I to naszej "ulubienicy" wystarczyło, żeby nie chciała czytać ;-))))))))))) Kuriozum jak zawsze. PK]

449
13:04, 12 marca 2015
_dorota pisze:

[A Konczałowski rzeczywiście JEDEN raz użył knajackiego słowa. U Pani występowało to częściej.]

To jest absolutna nieprawda. Skrajnie agresywne pomówienie.

[Po pierwsze: to jest prawda. Po drugie: Konczałowski naprawdę 1 raz użył nieparlamentarnego słowa. Po trzecie: nie odnosząc sie do zacytowanego przeze mnie pierwszego zdania wywiadu, które to zdanie Panią odrzuciło wg mnie przyznała Pani, że nie czytała wywiadu. Po czwarte nie zanegowałą Pani tego, że podałem definicję knajackiej mowy. W sumie - jak zwykle ;-). PK]

450
14:53, 12 marca 2015
ryszard pisze:

Aktywność działacza PO i notariusza z Izraela na rynku nieruchomości...
To zdolny towarzysz, sprawny organizator ;-)) Społeczeństwo powoli dojrzewa do potrzeby wymiany zdegenerowanych i skorumpowanych " elit" politycznych.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,17559387,RMF_FM__Zatrzymany_wiceszef_PO_w_Piasecznie__Lapowka.html#BoxLokWawImg

451
15:24, 12 marca 2015
Mateusz ksiądz pisze:

Jak działa gospodarka...

Partia, stowarzyszenie lub religia to antyteza sprawiedliwości … prędzej czy pózniej pogrążą się w samowolnej anarchi z prozaicznych powodów rządzących słabymi siłami spajającymi hierarchię jakim są : władza, pieniędz, lęk o pozycje oraz zwierzęca zazdrość i chciwość …

Każdy system hierarchiczny, religijny polityczny lub też monarchia, demokracja (Socratesa wplątam) i systemy kastowe, są systemami opartymi na piramidalnym stopniowaniu władzy za pomocą siły, wpływów, manipulacji i pieniędzy, co bezpośrednio przekłada się na kreacje prawa chroniącego ich władze i wpływy …

W takich systemach każdy silniejszy organizm pragnie władzy zdobytej za pomocą siły lub podstępu, co jasno opisuje człowieka jako średnio inteligentnego zwierzaka o przeroście własnego ego nad logiką, lojalnością i dobrem grupy.

Stadna walka o największą cześć władzy i łupu, sterowana podstawowymi i podświadomymi potrzebami pierwotnej natury człowieczej stała się zalążkiem upadku człowieczeństwa i profanacji moralnej zasad – rządzących dobrem jednostki …

Zło pierwotne przekształca inteligencję i logikę w zwierzęcy skowyt walki i pragnienie igrzysk kosztem własnego życia …

W takich warunkach systemy piramidalne upadają z powodu przerostu struktur hierarchicznych, a także ze złej konstrukcji prawa i manipulacji wewnętrznej, która służy zmianie systemów w obrębie tych samych pseudo wartości i zasad …

Wytworzenie sztucznej walki psychologicznej i militarnej na bazie tezy i anty tezy, oraz przekstałcenia syntetycznego zmieniają tylko formy represji, oraz slogany towarzyszące starym metodom walki władzy ze społeczeństwem …

Teoria Monolitu

Lekiem na zło systemów hierarchicznych i piramidalnych jest struktura płaskiego monolitu opartego na ortodoksyjnych zasadach moralnych i prostych ale skutecznych zasadach prawnych, które trzymają społeczeństwo w cuglach prawidłowych zachowań , prawdy oraz lojalności obywatela względem obywatela ….

Ten prosty sposób jest kwintesencją myśli i zwycięstwem duszy i serca nad zwierzęcą i stadną częścią ludzkiej natury.

452
15:29, 12 marca 2015
ryszard pisze:

Odbudowa Mostu Łazienkowskiego.
Przetargi z "wolnej ręki" i kasa zagwarantowana z magistratu ( z podatków warszawiaków) i budżetu państwa ( z podatków wszystkich Polaków) umożliwiły przystąpienie do prac związanych z odbudową mostu ZARAZ po pożarze. To daje szansę
na przejazd nowym mostem już w 2016r.
1. Prace rozbiórkowe.
Trwają prace przygotowawcze ( zrywanie nawierzchni) przed przystąpieniem do zasadniczych tj. do rozbiórki stalowych
konstrukcji przęseł. W kwietniu br. powinno rozpocząć się cięcie konstrukcji stalowej przęseł i ładowanie na barki. Z barek
na plac do pocięcia stali na odcinki wsadowe do pieca.
2. Prace budowlano-montażowe nowych przęseł i ułożenie nowej nawierzchni mostu ---2015--2016r.
Przetargi z "wolnej ręki" znakomicie umożliwiają szybki postęp prac. Mniej biurokracji to szybciej i taniej. Gdyby tak
pozbyć się chociażby 30% urzędników ? Marzenie...

453
16:53, 12 marca 2015
anonim pisze:

Ciekaw jestem czy chociaż ci co robią te badania w nie wierzą? Bo że nikt zdrowo myślący nie wierzy to jest jasne.

http://stooq.pl/n/?f=951847


# Doris

Trzymasz dalej długie? Jeśli tak jaki masz swój cel przy którym sprzedajesz?

454
17:03, 12 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@PK 400
Nie przekonał mnie PAn, pozostanę przy swoim zdaniu.

@Magnavox 413
Po pierwsze - nie musi kolega czytać tego co piszę, no chyba że to uzależnienie :):):):):). Poza tym czytanie bez zrozumienia - i tak na nic się koledze nie przyda - to jest właśnie marnowanie czasu.
Po drugie - w zamian - radzę poćwiczyć czytanie umów kredytowych ze zrozumieniem tekstu - będzie jak znalazł przy następnym kredycie.

@Max 443
Głupoty nie da się nobilitować :)))), bowiem zrobi ona wszystko, aby temu zapobiec.

@krak 410

""#401 HP Walkower????"""

Jeśli kolega nie potrafi napisać przykładu - na którym konkretnie chce coś udowodnić, to sądzę że walkower jest rozsądną propozycją :)))) Przypomnę - że to PAN chciał coś na swoim przykładzie udowadniać - a nie ja :))))))))

HP

455
17:14, 12 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

Socjalistyczni oszuści z SYRIZY w akcji.

"""..W zeszłym tygodniu, również Nikos Kotzias, grecki minister spraw zagranicznych, podczas spotkania z przedstawicielami MSZ z innych krajów UE, zagroził, że jeśli Grecja zostanie pozostawiona sama sobie, Europę zaleją miliony imigrantów i tysiące dżihadystów.

Urzędnicy unijni, by uspokoić sytuację zapewnili Greków, iż strefa euro nie zrezygnuje z udzielania pomocy Atenom. Grekom jednak pali się grunt pod nogami. Domagają się, by obiecane kredyty przekazać im wcześniej niż planowano..."""

http://www.pch24.pl/grecja-szantazuje-europe--albo-kredyty--albo-wpuszczenie-dzihadystow--,34493,i.html

Mogę jedynie podziękować syrizie, że tak szybko i jednoznacznie potwierdziła moje tezy dotyczące niemożności istnienia socjalizmu bez pieniędzy zrabowanych gospodarce kapitalistycznej.
Dalsze wspomaganie Greckich (oraz pozostałych) socjalistów nie ma żadnego sensu, co udowodnili oni chyba wystarczająco dobitnie unijnym urzędnikom.
Unia (oraz niektórzy przestraszeni "liberałowie") w końcu musi zrozumieć, że flirt z socjalizmem kończy się zawsze tak samo - biedą i wojną.

HP

[Pana język niebezpiecznie zbliża się do języka mojej "ulubienicy". Nie mysli Pan, że taki jad sygnalziuje nienawiść, a nie wiedzę? PK]

456
17:29, 12 marca 2015
Magnavox pisze:

@ Max # 441,

Nie zgadzam się. To co napisał autor o wiekszosci przypadków odnosi się tylko (podkreslam tylko!) do wiekszości przypadków. Większość przypadków to nie wszystkie przypadki! Logiczne, prawda?
Mysle, ze wyraziłem się jasno również wczesniej.
Są kredyty, w których oprocentowanie powinno byc ujemne a nie jest. Banki udzielały kredytów nawet z marżą 0,6% czyli znacznie poniżej 0,8%. Marże mozna było negocjować w niektórych przypadkach/bankach. Im wyzsza wartośc kredytu tym łatwiej było o obniżenie marży - w niektórych przypadkach opłacało się nawet wziąc nieco wiekszy kredyt tylko po to aby uzyskać niższa marżę a po wypłacie dokonac częsciowej wczesniejszej spłaty (tym bardziej, ze poczatkowo frank słabł).

Srednia marża nie jest tutaj istotna z pukntu widzenia oceny postepowania banków. Każdy przypadek jest nieco inny, indywidualny.

Dla mnie to jest bardzo proste - niezalezenie od tego czy klientów, którym nie uwzgledniono ujemnego oprocentowania (wbrew zapisom umowy) bylo 50, czy 500, czy 5.000 to przypadki takie (chocby pojedyncze) swiadcza o nieuczciwosci banków. Kropka.

Pozdrawiam,
M.


 

457
17:54, 12 marca 2015
ryszard pisze:

Niepełnosprawny klient w mBanku ---skandal !!
http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136158,17559752,Pracownik_banku_do_nieslyszacej_klientki___Nie_mozemy.html#Czolka3Img

458
20:46, 12 marca 2015
Naiwne pytania pisze:

"Po drugie pomysł z podatkiem dochodowym od majątku jest w obecnych czasach utopijny. Jak liczyć taki majątek? Jak go wyceniać?"

A po trzecie tego majatku nie ma. Sa tylko cyferki swiadczace o dotychczasowym kierunku przeplywu tzw. dobr i uslug. Na przyklad Niemcy przez ostatnich parenascie lat wysylali Volkswageny do Grecji i otrzymywali wzamian walizke pieniedzy. W uproszczeniu codziennie jedno auto jechalo do Grecji i codziennie jedna walizka pieniedzy trafiala do Berlina. Nastepnie ta sama i jedyna walizka wracala do Aten w postaci kredytu, co umozliwialo kupienie nastepnego samochodu. Czyli Niemcy produkowali strumien aut, a walizka pieniedzy krazyla od Berlina do Aten. Zawartosc walizki przemnozona przez liczbe samochodow daje w wyniku obecne wielomiliardowe zadluzenie Grecji. Niemcy sie natyrali, maja kupe zer na koncie, ale zadnego konkretnego majatku w Niemczech nie ma. Mozna Niemcom zabrac co najwyzej ta jedna walizke pieniedzy zawierajaca banknoty na kupno jednego auta. Albo zera na koncie, ktorymi mozna by im placic za kolejne Volkswageny przez kolejnych parenascie lat. O ile nie odechce im sie pracowac, oczywiscie.

Chodzi mi o zwrocenie uwagi na fakt, ze nierownosci wynikajace ze stanu konta maja niewiele wspolnego z dobrami materialnymi. Rownie dobrze mozna porownywac ilosc wody w rurach ze stanem licznika wody.

459
22:29, 12 marca 2015
krzys pisze:

@HP i jego podnóżek Max.
Głupotę da się lansować. Wystarczą jako przykład tasiemcowe posty HP i wyrazy poparcia ze strony Maxa, które niczego pożytecznego nie wnoszą do jakiejkolwiek dyskusji!
Jedynie zamulają blog i przez to zniechęcają wielu czytelników.....do bieżącego interesującego komentowania, które było swego czasu SIŁĄ tego miejsca w internecie. Podkreślam: komentowanie BIEŻĄCYCH ZDARZEŃ jest najbardziej poszukiwane a nie wspominki aparatczyków czy wyrazy samouwielbienia od którego można womitować.
@PK
Oni niszczą ten blog. Promują bezmyślność, brak refleksji, przekrzykiwanie się. Każdy kto tu zagląda musi mieć dużo samozaparcia aby poświęcić swój czas na przeglądanie, gdy widzi wyrzygane tasiemce.....

[Po prostu ludzie tego nie czytają. PK]

460
23:30, 12 marca 2015
Magnavox pisze:

@ HP, # 454,

Znakomitej większości nie czytam, zbyt duze zbiory znaków.
Ja słowa nie napisałem o Pańskiej twórczości, napisałem jedynie o zamianie czasu! Źle Pan skojarzył, ale widocznie coś w tym jest skoro nastąpiła tak bardzo surowa autorefleksja. Może jednak niesłusznie?

Zawieranie umów (w odniesieniu do ich tresci) z pewnością rozumiem inaczej niż Pan, (co wykazaliśmy wspólnie w poprzedniej dyskusji), szczególnie tzw. swobodę zawierania umów.

M.

461
08:34, 13 marca 2015
Max pisze:

@459 krzys
"Głupotę da się lansować...
Podkreślam: komentowanie BIEŻĄCYCH ZDARZEŃ jest najbardziej poszukiwane a nie wspominki aparatczyków czy wyrazy samouwielbienia od którego można womitować....
Promują bezmyślność, brak refleksji, przekrzykiwanie się. Każdy kto tu zagląda musi mieć dużo samozaparcia aby poświęcić swój czas na przeglądanie, gdy widzi wyrzygane tasiemce....."

Widzę po stylu i słownictwie wysoką klasę rozmówcy. Rozumiem, że do takiej siły tego miejsca krzys tęskni. Gratulacje.
 

462
08:40, 13 marca 2015
Max pisze:

@456 Magnavox
"To co napisał autor o wiekszosci przypadków odnosi się tylko (podkreslam tylko!) do wiekszości przypadków. Większość przypadków to nie wszystkie przypadki! Logiczne, prawda?"

Trudno się zgodzić. W tekście, który zalinkowałem to były najniższe prowizje. W większości były one wyższe. Prowizje niższe niż 0,7% były wyjątkami od reguły.
Definicja kredytu nie przewiduje ujemnego oprocentowania w/g prawników.
Mimo to banki wobec nagonki w większości zaakceptowały to. Myślę, że jest Pan sfrustrowanym kredytowcem frankowym i stąd to zaślepienie.
A to zdanie jest kuriozalne:
" w niektórych przypadkach opłacało się nawet wziąc nieco wiekszy kredyt tylko po to aby uzyskać niższa marżę a po wypłacie dokonac częsciowej wczesniejszej spłaty (tym bardziej, ze poczatkowo frank słabł)."

463
10:55, 13 marca 2015
_marcin pisze:

Zagadka:
Matka samotnie wychowująca dwójkę dzieci budzi się rano, a dzieci płaczą: "Mamo, jesteśmy głodne!".
Kobieta nie ma pieniędzy i postanawia, że je zdobędzie, aby nakarmić dzieci. Idzie do domów zamożniejszych sąsiadów i:
1. Klęka przed nimi, wyciąga rękę i żebrze o 50 zł.
2. Zdejmuje majtki, prostytuuje się i dostaje 50 zł.
3. Myje sąsiadom okna i bierze za to 50 zł.

Pytanie brzmi: który z powyższych przypadków jest w "wolnej" Polsce przestępstwem?

[Żadna, pod warunkiem, że w sytuacji z pkt. 3 zostanie sgłoszona działaność gospodarcza ;-) PK]

464
10:55, 13 marca 2015
ryszard pisze:

@Magnavox
Proponuję nie wdawać się z Maxem czy H.P. w dyskusje w temacie kredytów bankowych. Oni nie są do tej dyskusji
przygotowani, bo mają zbyt małą wiedzę o prawie bankowym. Potrafią się tylko czepiać i pouczać każdego. To wynika
z ich kompleksów braku wiedzy.
Powinni oni najpierw przeczytać ze zrozumieniem przepis art.69 ust.1 OBOWIĄZUJĄCEJ ustawy prawo bankowe. Wtedy
może zrozumieją co postanowił ustawodawca w związku z kredytami. Bezspornym jest, że umowa bankowa MUSI być
zgodna z prawem. Kropka.

465
11:06, 13 marca 2015
Doris pisze:

@krzys
Stopy aktywowane.Zamknięte L po 2317.

466
11:32, 13 marca 2015
KOT pisze:

A więc wyważajmy otwarte drzwi. skoro oczywistości gospodarcze wynikające
z polityczności trzeba podawać na tacy.
Czy Europie i Polsce opłaci się w delikatnej sytuacji gospodarczej balansującej na krawędzi
wzrostu i zapaści
zamrażać i pogarszać stosunki z Rosją?
Czy
rzucenie Rosji na kolana, czego chcą Amerykanie i Polska, przy pomocy sankcji i
pokazania jej właściwego miejsca w szeregu
-to dobra, czy zła, polityka? I jakie z niej płyną korzyści także dla gospodarki.
Dla polskiej i europejskiej złe ( nie wymagajcie żebym wyliczał dlaczego).

Polityka jest dobra, jeśli przynosi sukcesy,........... na dłuższą metę.
Polityka amerykańsko -polska opiera się braku wiedzy .......o Rosji
(wywiad z Konczałowskim sporo o tym mówi) ,
na propagandowym przecenianiu roli Putina jako samodzielnego demiurga politycznego;
-na założeniach tworzonych pod własne potrzeby propagandowe,
które nie maja nic wspólnego z tym czym żyją Rosjanie, z tym co, i jak myślą.

Tworzenie polityki pod NIERZECZYWISTOŚĆ musi się kończyć klęską polityczną.
Przekładającą się na mniejsze /większe straty gospodarcze.

Dlaczego Amerykanie chcą rzucić Rosję na kolana,...... to da się zrozumieć.
Mieszkają na innym kontynencie i kombinują tak:
Jesteśmy niekwestionowaną jedynką, ustanawiamy globalny porządek światowy,
według własnych kulturowych kryteriów; według naszych wyobrażeń.
.........Każde państwo powinno znać swoje miejsce w tym porządku.
Dla słabej gospodarczo Rosji
w Pax Americana nie ma miejsca pierwszorzędnego.

Tymczasem Rosja jako jeden z dwóch największych arsenałów atomowych
z uwagi na wielkość terytorium i gęstość zaludnienia
ma największe szanse na przeżycie wojny jądrowej.
Tworząc politykę na kierunku rosyjskim nie można tego ograniczenia ignorować!

Mitem założycielskim....... współczesnej Polski (styropianowej) jest
rusofobia,
któremu wierny jest..... nie tylko PO-PIS.
lecz także pozostały polityczny establishment.
Wierność mitowi postrzegana jest jako przejaw patriotyzmu
 

467
11:46, 13 marca 2015
Warszawiak pisze:

Do dwóch wesołków, którym brakuje smaku... jednemu, że pisze a drugi, że to puszcza... puszczając porozumiewawcze męskie oko!

"Matka samotnie wychowująca dwójkę dzieci budzi się rano, a dzieci płaczą: "Mamo, jesteśmy głodne!".

W cywilizowanym świecie takie sytuacje proszę Wesołków nie zdarzają się, ponieważ to Państwo całkowicie zabezpiecza żeby do takich sytucji nie doszło.... a to co Państwo wyłożyło sciąga pod przymusem od tego skurwusyna zwanego i w tym przypadku Tatusiem...

Bez pozdrowień, z lekkim obrzydzeniem, W.

468
11:46, 13 marca 2015
Max pisze:

@464 ryszard
"Oni nie są do tej dyskusji
przygotowani, bo mają zbyt małą wiedzę o prawie bankowym. Potrafią się tylko czepiać i pouczać każdego. To wynika
z ich kompleksów braku wiedzy."

Może podzielisz się z nami jako znawca jak czytasz ze zrozumieniem art. 69 prawa bankowego.

"Bezspornym jest, że umowa bankowa MUSI być
zgodna z prawem. Kropka."

Co to jest umowa bankowa? I z jakim prawem musi być zgodna?

469
12:13, 13 marca 2015
ryszard pisze:

@Max 468
"Co to jest umowa bankowa? I z jakim prawem musi być zgodna?"
Skoro powołałem się na art. 69 prawa bankowego, to chyba oczywistym jest, że chodzi o zgodność umów kredytowych
z prawem bankowym. Co stanowi to prawo, wystarczy się z nim po prostu zapoznać.

470
12:19, 13 marca 2015
_marcin pisze:

@Warszawiak #467
Na gorącą głowę proponuję celebrity splash ;))
A przechodząc do sedna - to naprawdę marynarz nie zrozumiał problemu? Zwykli ludzie, zamiast pracować mniej lub bardziej dorywczo, wpędzani są w degenerujący system pomocy społecznej (nikt nie będzie w podobnej sytuacji rejestrował działalności gospodarczej). Sprzątając po domach za nawet jedynie 100zł dziennie 5 dni w tygodniu, człowiek zarobiłby ponad 2000 zł do ręki. I wiele osób tak robi tylko automatycznie staje się przestępcą - i to mnie wkurza.

471
12:40, 13 marca 2015
Max pisze:

@469 ryszard
W którym miejscu umowy kredytowe są niezgodne z tym prawem?

472
12:55, 13 marca 2015
KOT pisze:

[Konczałowski] -Wyobraża pan sobie bazę NATO w Sewastopolu?
[Dziennikarz "Wyborczej"] -Wyobrażam.
[A.K.]- No właśnie. A ja sobie nie wyobrażam.
Amerykanie w Sewastopolu? Dla Rosjan jest nie do pomyślenia!
(To tak jakby dla nas ) "wrogie" nam Niemcy lub Rosja
miały bazę wojskową w Krakowie

Ale gdy AK mówi coś takiego:
-"Chińczycy nigdy nie zrobią nic przy pomocy armii.
WOJNA ROZWIĄZUJE PROBLEMY NA KILKA LAT
a Chińczycy myślą na kilkaset lat w przód."
lub
"Granica kulturowa jest bardzo wyraźna, a to niewyobrażalnie ważne. Proszę spojrzeć na Stalina. Był wystarczająco inteligentny, żeby nie iść do Francji ani do Włoch. Mógł spokojnie dojść choćby i do Hiszpanii, ale wiedział, że jego władza nie udźwignie tylu krajów. Polski też nie przyłączył do ZSRR, bo wiedział, że byłyby z tym tylko problemy."
Może być!
I trzeba mieć rozsądną pewność wykluczenia tego co powyżej,
aby nie popaść w wydumane obawy przed współczesną Rosją
A analogia do zachowania Europy wobec Hitlera jest także z tego powodu
bezsensowna (pomijając decydujący "drobiazg",że Hitler nie miał broni jądrowej).
Rosjanie nie mają zamiaru przekraczać granicy kulturowej!
Nie ma podstaw, że jest inaczej,
a nie są tylko tylko wnioski z tez własnych, nie opartych na rzeczywistości rosyjskiej.
Konczałowski mówi jeszcze wiele innych ciekawych rzeczy.
Np. dlaczego Rosja ze względów kulturowych nie modernizuje się,
dlaczego walka z korupcją i bandytierką jest u nich tak niezwykle trudna.
 

473
13:01, 13 marca 2015
nippon pisze:

@Marcin
W panstwie korwinowym Marcinek zostaje przejechany przez samochod i doznaje uszkodzenia kregoslupa.Musi korzystac z wozka inwalidzkiego.Rodzina biedna a kierowca nie byl ubezpieczony.Marcinek byl ale starczylo tylko na masaze i wozek.Nie ma zasilkow.Operacja kosztuje osiemset tysiecy.Co robi marcinek?
a)idzie zebrac na miasto
b)pisze list z prosba o wsparcie do biznesmena Rydzyka
c)szuka pracy jako rozwoziciel ulotek
...Pytania bez zadnych podtekstow politycznych.Tak pytam, z ciekawosci.

474
13:40, 13 marca 2015
R pisze:

@KOT

Dzisiaj pojawił się taki oto tekst:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rosjanin-i-Polak-dwaj-wrogowie-Antypolska-propaganda-Kremla,wid,17342367,wiadomosc.html

Zgadzam się z tezą, że w naszym interesie bardzo istotne jest to, jakie będziemy dawali Rosji okazje (nawet nie argumenty) do riposty i niezrozumiałej interpretacji faktów. Jak widać po obu stronach nie brakuje różnej maści fobii.

Wydaje się, że w Rosji zaczyna źle się dziać u szczytów władzy. Nieobecność Putina z czegoś wynika, a helikoptery chyba też bez powodu nie latają nad Moskwą i Kremlem. Jeśli jednak to generałowie zaczną odgrywać "pierwsze skrzypce" i przejmą władzę, to wszyscy będą mieli o niebo większe problemy:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Byly-doradca-Putina-generalowie-spiskuja-przeciwko-prezydentowi,wid,17342399,wiadomosc.html

Destabilizacja czy może raczej kryzysowa sytuacja w Rosji często kończyła się "wojskowymi manewrami" (mniej lub bardziej militarnymi). To mocno skomplikowałoby sytuację i popchnęło w bardzo niebezpiecznym kierunku.

475
13:58, 13 marca 2015
R pisze:

@nippon, #473

Musisz to przeredagować, ponieważ żadna z tych trzech Twoich propozycji nie wchodziłaby w rachubę (no może z wyjątkiem tej drugiej) - skoro uszkodzenie kręgosłupa wymagałoby wózka inwalidzkiego ;)
W kontekście tego co zalinkował ryszard w poście #457, już teraz niepełnosprawni muszą zmagać się z "barierami nie do pokonania" i to nie tylko w bankach, ale w innych instytucjach, a nawet w urzędach.

476
14:21, 13 marca 2015
Magnavox pisze:

@ Max,
„W większości były one wyższe. Prowizje niższe niż 0,7% były wyjątkami od reguły.”

Jak sam Pan zauważył istnieją marże niższe niż bezwzględna wartość ujemnego LIBORU a tym samym istnieją kredyty, które powinny być oprocentowane ujemnie a niestety nie są, ponieważ niektóre banki (niemało) nie przestrzegają zapisów umowy a to oznacza ich nieuczciwość. Choćby jeden przypadek wystarcza by mówić o nieuczciwości banków.

„Definicja kredytu nie przewiduje ujemnego oprocentowania w/g prawników.”

Jaka definicja? Konkret poproszę. Gdzie w definicji mamy odniesienie do nieujemnego oprocentowania?

To, ze oprocentowanie kredytu w pewnym okresie jego spłaty będzie ujemne nie oznacza, ze kredyt jest nieodpłatny/darmowy. Koszt kredytu jest rozłożony w czasie a oprocentowanie nie jest jedynym możliwym kosztem, ponieważ część umów zawierała również prowizje za jego udzielenie. Do darmowych kredytów jeszcze daleko.
Skoro część banków stosuje ujemne oprocentowanie to znaczy, ze jest to możliwe.

„Myślę, że jest Pan sfrustrowanym kredytowcem frankowym i stąd to zaślepienie.”

Może Pan myśleć na mój temat, co Pan chce, zupełnie mi to nie przeszkadza - generalnie nie obchodzi mnie, co myślą o mnie ludzie, którzy są mi obojętni, o których ja nie myślę wcale. Może Pan próbować mnie obrazić, ale nadaremnie.

To, ze jestem zadowolony ze swoich decyzji kredytowych nie oznacza, ze mam akceptować zachowanie banków.

„A to zdanie jest kuriozalne:
" w niektórych przypadkach opłacało się nawet wziąć nieco większy kredyt tylko po to aby uzyskać niższa marżę a po wypłacie dokonać częściowej wcześniejszej spłaty (tym bardziej, ze początkowo frank słabł)."”

Jeśli brakuje Panu wyobraźni to ja chętnie wyjaśnię: Można było podwyższyć kwotę kredytu o kilkanaście czy kilkadziesiąt tys. tylko po to, aby przekroczyć określony próg i wnioskować o obniżenie marży np. o 0,2% w całym okresie spłaty. Ponieważ frank tracił (2006-2008) można było po kilku miesiącach wcześniej spłacić niepotrzebną nadwyżkę bez straty na spreadzie pozostając z niższym oprocentowaniem na cały okres spłaty. Matematyka nie kłamie. Wystarczyło dobrze przemyśleć i policzyć.

W moim przypadku zabieg był jeszcze prostszy, ponieważ zwyczajnie zrezygnowałem z wypłaty ostatniej transzy kredytu (nie złożyłem zlecenia wypłaty), więc kosztów nie było wcale a marża pozostała obniżona dzięki wyższej początkowej kwocie we wniosku kredytowym.

Proszę się nie martwić o moje kredyty – jeden z 2006 (przed górka cenowa) jest inwestycyjny i póki, co inwestycja przynosi zakładany zysk. Kredyt „sam się spłaca” (obejmuje go ulga podatkowa w całym okresie spłaty i dawał możliwość odzyskania części VATu od materiałów wykończeniowych). Drugi to czysta spekulacja – przewalutowany na franka w 2011 po 3,42 PLN z ujemnym LIBOR-em jest zwyczajnie tani a cena mieszkania daleka była od szczytów.

Myślę, ze po wyrokach sądów będę jeszcze bardziej zadowolony.

Cheers! ;-)
M.

 

477
14:53, 13 marca 2015
Max pisze:

@476 Magnavox
"Myślę, ze po wyrokach sądów będę jeszcze bardziej zadowolony."
Jeżeli Pan jest tak bardzo zadowolony to nie rozumiem frustracji. Pan powinien wychwalać te banki pod niebiosa. Same zyski. Tylko po co te protesty? Po co ciągać się po sądach skoro jest tak dobrze?
Mam jednak trochę wątpliwości co do jakości tej wypowiedzi.
Jak duży musiałby to być kredyt żeby zejść z marżą poniżej 0,7?
Ile osób to robiło? Większość tych co dziś są pod wodą brało kredyt pod sufit. Nie było możliwości dowolnego podwyższania tego pułapu.
" jeden z 2006 (przed górka cenowa)"
Kurs w tym okresie oscylował w przedziale 2,4-2,68. Rzeczywiście udany zakup!!?!:)
"a cena mieszkania daleka była od szczytów."
Wprawdzie nie ma daty wzięcia 2 kredytu ale na pewno przed 2011 r. co oznacza, że jest przy samym szczycie cenowym.
" Drugi to czysta spekulacja "
Mimo to życzę powodzenia w dalszych spekulacjach na kredytach, choć znam lepsze miejsca do takich działań.

478
15:24, 13 marca 2015
Doris pisze:

@krzyś
Kupno L po 2298.

479
15:33, 13 marca 2015
R pisze:

@Max, #477

Przepraszam, że się wtrącę...

"... Tylko po co te protesty?..."

Nie przypominam sobie, żeby Magnavox protestował tutaj na blogu czy też informował, że idzie pod sejm i będzie wymachiwał transparentem ;) Owszem, prowadził dyskusję i wymianę opinii...

"... Po co ciągać się po sądach skoro jest tak dobrze? ... "

Naprawdę tak trudno to zrozumieć? Skoro umowa "rzecz święta", a w dodatku w tej umowie są niedozwolone zapisy, to uważasz Max, że należałoby sprawę odpuścić? W imię czego? W imię świętego spokoju? Właśnie na takiej zasadzie wielu odpuszcza, a później mają pretensje nie wiadomo do kogo i do czego!
A co będzie za jakiś czas? Może wtedy na jeszcze gorsze niegodziwości przyjdzie nam się zgadzać? Bo przecież lepiej mieć święty spokój...

480
15:41, 13 marca 2015
Max pisze:

@479 R
Na wypadek gdybyś nie zauważył. to była ironia.

481
15:41, 13 marca 2015
krzys pisze:

@Doris
Dzieki! Bede lapal ponizej 2300.....ale jeszcze nie dzisiaj
Najwidoczniej chca zanizyc poziom do rolki.....w poniedzialek lub wtorek! Potem srodowe podbicie i rolka Longow.

482
15:44, 13 marca 2015
Goldfinger pisze:

Panie Piotrze czy skomentuje Pan to?

http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/czlowiek-ktory-powalil-arnolda/

G.F.

[Nie bardzo rozumiem, co miałbym komentować. PK]

483
15:56, 13 marca 2015
cukierek pisze:

Wzrost wartości siły nabywczej amerykańskiego dolara pociąga za sobą wzrost krajowej konsumpcji, atrakcyjności obligacji federalnego rządu i amerykańskich rynków kapitałowych, co przyciąga kapitał i inwestycje zagraniczne do USA, obniżenie kosztów kredytu i obsługi zadłużenia dla federalnego rządu. To również wzrost deficytu w bilansie handlu zagranicznego, czyli mniejsze zyski eksporterów, a także krótkoterminowe zmniejszenie stopy wzrostu PKB. Z jednej strony wzmacnia więc gospodarkę USA, a z drugiej mógłby wpływać negatywnie, ale z powodu struktury gospodarki USA i obecnego tempa jej wzrostu ten wpływ ma niewielkie znaczenie.

korosponentka OF z Waszyngtonu

tp://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/na-silnym-dolarze-ameryka-zyskuje-wiecej-niz-traci/
 

484
16:22, 13 marca 2015
ryszard pisze:

@R
" Właśnie na takiej zasadzie wielu odpuszcza, a później mają pretensje nie wiadomo do kogo i do czego!
A co będzie za jakiś czas? Może wtedy na jeszcze gorsze niegodziwości przyjdzie nam się zgadzać? Bo przecież lepiej mieć święty spokój..."
No właśnie o to chodzi. Bank nie odpuści nikomu nawet kliku groszy. Podobno banki uzbierały od kilkunastu do kilkudziesięciu
miliardów złotych po zmarłych i nie kwapią się ( bo nie muszą) do szukania spadkobierców (np. obowiązek szukania spadkobierców spoczywa na niemieckich sądach). Natomiast, gdy zmarły pozostawi nawet niewielki dług wobec banku, to banki odnajdują szybko spadkobierców;-)) Dlatego każdy człowiek posiadający rachunek bankowy powinien wypełnić tzw." deklarację na wypadek śmierci", wskazując osobę, która bez zbędnych i kosztownych formalności odbierze z banku kasę.
W przeciwnym wypadku spadkobiercy "odpuszczają" bankom niewielkie kwoty, by nie tracić czasu i pieniędzy na prawników.

485
16:39, 13 marca 2015
PIOTR pisze:

# Ryszard
zaczynam rozumieć, dlaczego u Arabów lichwa jest karalna

486
16:47, 13 marca 2015
Magnavox pisze:

@ Max,

"Jeżeli Pan jest tak bardzo zadowolony to nie rozumiem frustracji. Pan powinien wychwalać te banki pod niebiosa. Same zyski. Tylko po co te protesty? Po co ciągać się po sądach skoro jest tak dobrze?"

Frustracje Pan sobie wymyslił. Przeciez pisałem kilka razy, ze jestem zadowolony ze swoich decyzji kredytowych. Nie jestem zadowolony z postepowania banków, które nie stosuja sie do zapisów umowy. Jest dobrze, ale zawsze moze byc jeszcze lepiej, prawda?
Udział w pozwie zbiorowym to kilkaset złotych i spacer na pocztę - nic nie ryzykuje a najprawdopodobniej odzyskam UNWW i co najmniej spread.

"Jak duży musiałby to być kredyt żeby zejść z marżą poniżej 0,7?"
Wielkość kredytu w tym aspekcie jest bez znaczenia jesli suma marży i LIBORu jest ujemna to bank powinien ja stosować.

"Kurs w tym okresie oscylował w przedziale 2,4-2,68. Rzeczywiście udany zakup!!?!:)"
Wazny jest całkowity koszt obsługi, oprocentowanie teraz to 0,45% Kredyt jest nadal tani i spłaca się z przychodów z inwestycji + ulga podatkowa. Matematyka nie kłamie,ale może Pan

"Wprawdzie nie ma daty wzięcia 2 kredytu ale na pewno przed 2011 r. co oznacza, że jest przy samym szczycie cenowym."

Piekna implikacja! Wszystko przed 2011 to przy samym szczycie? :-))))))))

"Mimo to życzę powodzenia w dalszych spekulacjach na kredytach, choć znam lepsze miejsca do takich działań"

Też znam lepsze i inwestuje tam swoje własne środki. Tak niskooprocentowane pieniadze banku mogłem dostać jedynie na inwestycje w nieruchomość.

Pozdrawiam,
M.

487
16:59, 13 marca 2015
Magnavox pisze:

@ Wszyscy,

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kuczynski-Gdzie-jest-Putin-7241051.html

Pozdrawiam,
M.

488
17:17, 13 marca 2015
PIOTR pisze:

Ciekawe, czy Draghi ma długie na DAX-a ? :-)

489
17:20, 13 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@PK 455

Opis faktów dotyczących metod szantażu i terroru stosowanych przez socjalistów z "syrizy' - trudno nazwać nienawiścią. To tylko opis faktów - choć zdaję sobie sprawę - że to fakty niewygodne i żenujące dla lewicy.

[Nie chodzi o fakty - chodzi o język. Pana język. PK]


Chyba nikt nie miał złudzeń - że po objęciu rządu przez socjalistów greckich, stanie się cud - i manna zacznie padać z greckiego nieba. Nie zacznie, a każdy komu wydaje się to możliwe - jest naiwnym optymistą, lub niepoprawnym ideologiem.

@krzys 459

Miał szansę mędrek podwórkowy pokazać swoją wielkość, miał szansę wykazać się profesjonalną analizą prywatyzacji, coby "neo-betonowi" opadły szczeny. A tu ciągle to samo: ble, ble, ble i Balcerowicz musi odejść. Jakiś krewny Leppera??

@Magnavox 460

Zauważyłem, że niektórym czytanie sprawia trudność, a nawet ból :))))), pewnie dlatego treść umów kredytowych dotarła do niektórych tak późno :)))).

A co do swobody zawierania umów - nie ma żadnego znaczenia, jak tę swobodę rozumie Pan czy ja, bowiem to znaczenie reguluje prawo w postaci kc - które dopuszcza zawieranie umów adhezyjnych, bo z takim typem umowy mamy właśnie do czynienia w przypadku umów kredytowych.
Może się to nie podobać - jednak jest zgodne z prawem - a to oznacza że umowa jako całość stosunku prawnego - jest ważna.

@Max 468

Proponuję omijać teoretyków gawędziarzy - szerokim łukiem. Najpierw sprowadzą kolegę do parteru - a następnie wykażą tam swoją "merytoryczną" przewagę :))))))

HP

490
17:58, 13 marca 2015
artimar pisze:

no to znowu bardzo silny tydzień osłabienia złotego do dolara. To kiedy testujemy 4zł.?
Na jakim poziomie szukać przesilenia tych wzrostów?

491
18:21, 13 marca 2015
_marcin pisze:

@nippon #473
Uszkodzenie uszkodzeniu nierówne. Można musieć poruszać sie na wózku i być świetnym programistą albo tłumaczem.
Co innego paraliż od szyi w dół. Pomijając fakt, że prywatny ubezpieczyciel musiałby takiej osobie wypłacić jednorazowe spore odszkodowanie lub w formie miesięcznych wypłat to zgadzam się, że w przypadku takowego paraliżu (podobnie jak np. amputacji obu rąk) państwo powinno takie osoby utrzymywać. M.in. dlatego, że naprawdę trudno sobie wyobrazić, aby ktoś celowo sobie uszkodził rdzeń kręgowy albo obciął ręce, aby uzyskać zasiłek.

Cieszę się, że podałeś w odpowiedzi hipotetyczny przykład co-by-było-gdyby, ale raczej zachęcam do refleksji nad istniejącym realnie tu-i-teraz problemem, zobrazowanym w #470.
Tym bardziej, że obecna pomoc państwa dla osób sparaliżowanych czy obłożnie chorych wcale nie jest taka znowu lepsza niż w pełnym obaw Twoim wpisie. Gdyby nie pomoc prywatnych osób czy fundacji...

492
19:08, 13 marca 2015
ryszard pisze:

W "484" zamiast "deklaracji na wypadek śmierci", powinno być oczywiście: złożyć w banku "dyspozycję na wypadek śmierci".

493
20:17, 13 marca 2015
R pisze:

@ryszard, #484

Tak, to prawda, pewnymi w sumie dość prostymi środkami można parę rzeczy zrobić/zmienić, ale nie wszystko. Wprawdzie nie wymaga to jakiejś szczególnej wiedzy, a bardziej chęci jej przekazania, to zastanawia pewna niemoc, a nawet dążenie do komplikowania wszystkiego co tylko możliwe. Co większości nie sprawia problemu innym może, a nawet wręcz utrudnia życie. I żeby oddać sprawiedliwość, nie tylko chodzi o banki.

Niedawno pewna para znajomych starszaków otrzymała informację z banku (wspominał o tym Super-senior) oraz przesyłkę z zakładu energetycznego. Właściwie można byłoby się z tego cieszyć, ale... Oni byli zniesmaczeni i zagubieni, ponieważ w pierwszym przypadku otrzymali pocztą prawie 50-stronicowy dość zawiły w swojej formule elaborat, a w drugim nowe (zmieniona formuła) rozliczenie za energię. Obydwa przypadki cechowało jedno, druk tak drobny, że były problemy z odczytaniem, nie wspominając o zrozumieniu. To nie wina tych ludzi, że... z czasem stali się wiekowi i trudniej im przychodzi zrozumienie zawiłości tego świata. Jednak najbardziej nie mogli zrozumieć dlaczego dostali to w tak mało czytelnej formie!

494
20:50, 13 marca 2015
krzys pisze:

@HP #489

[ciach. Co to za język???? Po Panu się tego nie spodziewałem. Co się z Państwem dzieje? Zły przykład "ulubienicy" jest zaraźliwy? Poza tym po ra n-ty piszę: NIE PUSZCZAM jutubów. I PROSZĘ to szanować. PK]

495
21:28, 13 marca 2015
cukierek pisze:

Nie wszedł cały link do 483

http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/na-silnym-dolarze-ameryka-zyskuje-wiecej-niz-traci/


Warto przeczytać, gdyż autorka tłumaczy między innymi, że dzięki strategiom osłonowym (dużych firm z S&P500) wzrost wartości $ o 10 % pomniejsza roczne wskaźniki zysku firm z grupy S&P 500 - tylko o 3 proc.

(Jest to zgodne z z tym co mówił gospodarz w video na potrzeby Bankier pl, ale jak się problem uszczegółowi, to wielkiego dramatu nie ma ;)
 

496
22:05, 13 marca 2015
Magnavox pisze:

@ HP,

"A co do swobody zawierania umów - nie ma żadnego znaczenia, jak tę swobodę rozumie Pan czy ja, bowiem to znaczenie reguluje prawo w postaci kc - które dopuszcza zawieranie umów adhezyjnych, bo z takim typem umowy mamy właśnie do czynienia w przypadku umów kredytowych.
Może się to nie podobać - jednak jest zgodne z prawem - a to oznacza że umowa jako całość stosunku prawnego - jest ważna."

art. 385 k.c Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Adhezyjny charakter umowy/klauzuli (jego istota) czyli brak mozliwosci negocjacji zapisów jest warunkiem koniecznym ale nie wystarczajacym do tego by zgodnie z kc sąd mógł stwierdzić abuzywność zapisów.

Adhezyjnośc nie wyklucza abuzywności. Adhezyjność jest konieczna by rozważać abuzywność (jedna z koniecznych przesłanek).

Kolejny raz miesza Pan pojecia i fantazjuje...

A może chciałby Pan wykazac szczegółowo, ze adhezyjny charakter umowy wyklucza abuzywność?

M.

497
23:08, 13 marca 2015
Magnavox pisze:

@ Wszyscy,

Stare, ale aktualne. "Rynek i demokracja" - Piotr Kuczyński ("Demokracja - Reaktywacja", 15.09.2014)

https://www.youtube.com/watch?v=8ZFtiTQBwJ0

Pozdrawiam,
M.

[I co ja mam z tym zrobić skoro jutubów nie puszczam? Pewnie zrobić wyjątek 😉 PK]
 

498
23:17, 13 marca 2015
Magnavox pisze:

I częśc dalsza:

https://www.youtube.com/watch?v=SGP4z89sobQ

I podsumowanie:

https://www.youtube.com/watch?v=vHW-MgY1SNQ

Pozdr, M.


 

499
23:58, 13 marca 2015
Magnavox pisze:

PK, Xelion:
https://www.youtube.com/watch?v=OAJfd0GHs3c


"Rynek i demokracja" - Rafał Woś ("Demokracja - Reaktywacja", 15.09.2014)
https://www.youtube.com/watch?v=ah7IwfKnVTs

M.

500
00:15, 14 marca 2015
Magnavox pisze:

Debata na temat wzajemnych związków polityki ekonomicznej i fiskalnej oraz demokracji

https://www.youtube.com/watch?v=kIU7nQ_gqiU

[Zrobiłem te liczne wyjątki, ale PROSZĘ mnie już w sprawie jutubów nie testować. Nie będę puszczał. PK]

501
11:16, 14 marca 2015
ryszard pisze:

EUR/USD
Goldman Sachs nie kieruje się w swych prognozach statystyką i notowaniami historycznymi. Jego analitycy kierują się BIEŻĄCĄ sytuacją. Oto prognozy GS z 13 bm.:
---kurs EUR/USD za trzy miesiące powinien wynieść 1,02
--- j.w. za sześć miesięcy 1,00
-- jw. za 12 miesięcy 0,85
Dlatego ze sprzedażą "zielonych" można jeszcze poczekać;-)

502
11:40, 14 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@Magnavox 496

Okazuje się, że również w przypadku małej ilości znaków [489] ma pan kłopot w określeniu tematu dyskusji. Przypomnę więc - że pisałem na temat swobody umów, a nie na temat ich abuzywności. Panu już wszystko kojarzy się z abuzywnością, choć rzekomo jest pan z umowy i kredytu zadowolony :):):):):)

ps. życzę powodzenia w sądach, bo na razie sukcesów polegających na unieważnieniu umów kredytowych na horyzoncie nie widać. A fantazjowanie na ten temat na portalach - to trochę za mało.


@PK

A ja mogę choćby jednego jutuba wkleić ?? :)))))

HP

[Oczywiście. Nie 😉 PK]

503
12:13, 14 marca 2015
ogif pisze:

@ Gospodarz

[oczywiście ciach. Tym bardziej, że głupoty Pan wypisuje. PK]

504
14:14, 14 marca 2015
Magnavox pisze:

@ Gospodarz,

Miałem jeden link a kolejne powiązane storna youtube sama podpowiada automatycznie :-)

Pozdrawiam,
M.

505
14:19, 14 marca 2015
Magnavox pisze:

@ HP # 502

"Okazuje się, że również w przypadku małej ilości znaków [489] ma pan kłopot w określeniu tematu dyskusji. Przypomnę więc - że pisałem na temat swobody umów, a nie na temat ich abuzywności. Panu już wszystko kojarzy się z abuzywnością, choć rzekomo jest pan z umowy i kredytu zadowolony :):):):):)"


Tak, wszystko mi się tak kojarzy, ale przede wszystkim Pańskie wpisy na blogu według mnie są abuzywne! Domyśla się Pan dlaczego tak mi się kojarzą?

Pozdrawiam,
M.

506
14:47, 14 marca 2015
Magnavox pisze:

@ HP,

"ps. życzę powodzenia w sądach, bo na razie sukcesów polegających na unieważnieniu umów kredytowych na horyzoncie nie widać. A fantazjowanie na ten temat na portalach - to trochę za mało."

Nie wiem, jakie portale Pan odwiedza, ale śpieszę wyjaśnić, ze pozew przeciwko Millennium do którego przystąpiłem dotyczy ustalenia odpowiedzialności finansowej za konsekwencje umieszczenia w umowie klauzul niedozwolonych - tylko tyle i aż tyle.
Nie wnioskujemy o żadne unieważnienie ;-) Umowa bez 1 czy 2 klauzul może obowiązywać, pozostanie spójna.

Pozdrawiam,
M.
 

507
17:30, 14 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@PK 502

Tak przypuszczałem. Szkoda - bo materiał z zacnej TV BBC, merytorycznie na bardzo wysokim poziomie - i w 100% o gospodarce, przyczynach ostatniego kryzysu, oraz destrukcyjnej roli interwencjonizmu banków centralnych o rządów w gospodarkę rynkową. Bardzo pouczający materiał, za którego treść gwarantuję - że jest zgodna z tematyką tego bloga. Zapytam więc jeszcze raz - czy w drodze wyjątku mogę wkleić link do tego materiału ? Nie musi Pan oglądać (daję gwarancję), jednak może zaciekawi innych.

@Magnavox 505

Jeśli moje wpisy są abuzywne - to nich pan wniesie pozew do sądu i już nie marudzi.

@506

Jak zapadnie prawomocne orzeczenie w waszej sprawie - i do tego czasu dożyję, to proszę podać sygnaturę akt, lub link do orzeczenia z uzasadnieniem.

HP

508
17:40, 14 marca 2015
_marcin pisze:

Płaca minimalna... niszczycielska siła.
http://shiftwa.org/more-seattle-restaurants-close-doors-as-15-minimum-wage-approaches/
"Seattle’s $15 minimum wage law goes into effect on April 1, 2015. As that date approaches, restaurants across the city are making the financial decision to close shop. The Washington Policy Center writes that “closings have occurred across the city, from Grub in the upscale Queen Anne Hill neighborhood, to Little Uncle in gritty Pioneer Square, to the Boat Street Cafe on Western Avenue near the waterfront.”

Of course, restaurants close for a variety of reasons. But, according to Seattle Magazine, the “impending minimum wage hike to $15 per hour” is playing a “major factor.” That’s not surprising, considering “about 36% of restaurant earnings go to paying labor costs.” Seattle Magazine,

“Washington Restaurant Association’s Anthony Anton puts it this way: “It’s not a political problem; it’s a math problem.”

“He estimates that a common budget breakdown among sustaining Seattle restaurants so far has been the following: 36 percent of funds are devoted to labor, 30 percent to food costs and 30 percent go to everything else (all other operational costs). The remaining 4 percent has been the profit margin, and as a result, in a $700,000 restaurant, he estimates that the average restauranteur in Seattle has been making $28,000 a year."

I wszystko jest ok. Nikt nie będzie pracował za mniej niż $15 na godzinę. I nie będzie restauracji. Lewica wychodzi zwycięsko z kolejnej potyczki z wolnym rynkiem.

509
20:51, 14 marca 2015
lesec pisze:

http://tass.ru/en/economy/782676 bo fantazja jest od tego :D

510
20:54, 14 marca 2015
mangus pisze:

Panie Piotrze

Czy celowo nie puścił Pan mojego posta? Wysłałem dziś po południu i dostałem potwierdzenie że czeka na opublikowanie

[Obawiam się, że przez przypadek usunąłem. Przepraszam. Proszę powtórzyć. PK]

 

511
20:56, 14 marca 2015
PIOTR pisze:

http://www.tvn24.pl/czesc-ekspertow-wiesci-upadek-chinskiej-partii-komunistycznej,524100,s.html
czyżby stamtąd miał nadlecieć czarny łabędź ?

512
23:12, 14 marca 2015
mangus pisze:

#510 Panie Piotrze

Czy uważa Pan za prawdopodobne to, że Janet Yellen może odwołać decyzję o podwyżce stóp procentowych z racji bardzo mocnego dolara a jeśli tak, czy rzeczywiście nastąpi wtedy potężna zwyżka na EUR/USD? Wszak dolar wydaje się bardzo mocny i chyba trudno będzie sprowokować na nim większe spadki

[Piszę o tym w swoich komentarzach... Odwołać nie odwoła, ale może dać znać, że jesli dolar będzie tak silny to podwyżka może sie opóźnić. Na to liczę. PK]

Wydaje się, ze po wystąpieniu Janet Yellen z końca lutego rynki pogodziły się z faktem że podwyżki stóp w czerwcu nie będzie i zdyskontowały podwyżkę we wrześniu. Szefowa FED dała wtedy do zrozumienia że nie spieszy się z nimi a mimo to wówczas dolar spadł jedynie o 4 grosze (do 3,65 na USD/PLN), ale szybko odbił ruszając na północ i przebijając szczyt z 23 stycznia (3,79) a dziś kontynuuje zwyżkę. Wydaje się więc, że dolar jest odporny na złe informacje

513
23:30, 14 marca 2015
daras pisze:

@Piotr #511
Amerykańskie wishful thinking. Tylko kryzys ekonomiczny (PKB musiałoby przestać rosnąć) może zachwiać tamtejszym reżimem. Nic innego. Ew. przewrót pałacowy nic nie zmieni w polityce Chin.

514
09:03, 15 marca 2015
PIOTR pisze:

http://stooq.pl/n/?f=952297
Już nawet bogaci strajkują .

515
11:20, 15 marca 2015
ryszard pisze:

Korekta na parze EUR/USD?
W każdym trendzie występują korekty. Przy silnym "drukowaniu" euro, naturalnym jest wzrost dolara do euro,który osłabia też naszą walutę. 17-18bm. jest posiedzenie FED. Jeżeli na tym posiedzeniu usłyszymy zapowiedź odsunięcia w czasie pierwszej podwyżki stóp procentowych z uwagi na silny kurs dolara wobec innych walut, wtedy doświadczymy korekty na parze EUR/USD. W przypadku rozpoczęcia podwyżek stóp w Stanach od czerwca--września br.dolary z Europy będą wracać do Stanów ( dysparytet stóp)powodując jego aprecjację. Moim zdaniem na zmianę trendu można liczyć w wypadku np. krachu na giełdzie w Stanach, odwołania podwyżek stóp procentowych, czy powrótu do "druku" dolarów. Moim zdaniem zmiany trendu możemy spodziewać się dopiero w 2017/2018r. Dlatego "zielone" można będzie sprzedawać w 2017/2018r. Będzie to też dobry moment na zakup złota;-), pamiętając, że złoto to anty-dolar. Moim zdaniem to będzie( rok 2017,2018) i ostatni skok dolara przed załamaniem. Prognozowanie wysokości kursów walut jest mało poważne, zostawmy to wróżbitom ;-))Chyba, że wcześniej wystrzelony zostanie wielki "black swan" zza naszej wschodnie granicy;-))

516
11:45, 15 marca 2015
PIOTR pisze:

#513 Daras
Nie wiem, czy to tylko myślenie życzeniowe, czy jest coś na rzeczy
Dziś znowu piszą o Chinach
http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/kiedy-peknie-chinska-banka,521747.html

517
12:22, 15 marca 2015
artimar pisze:

Fed miał uruchomione drukarki na maksa przez kilkadziesiąt miesięcy i skąd ta siła dolara?. W 2008r kurs był nawet w okolicach 2zł. a dziś dwa razy drożej w okresie skupu obligacji i po jego zakończeniu. Wydaje mi sie, że w takich warunkach powinna być nadpodaż waluty a tu taka moc. Jesli te dolary ze skupu obligacji wylądowały w akcjach to chyba USA szykuje nam kolejną falę bessy na swoich rynkach akcji.

518
17:48, 15 marca 2015
daras pisze:

#516 @Piotr
Pytaniem głównym jest jak głęboką zadyszkę gospodarczą zniesie chińskie społeczeństwo.
Dopóki poziom życia im się polepsza to system pozostanie stabilny. Z lokalnymi buntami radzą sobie dobrze.
Jakoś podświadomie nie marzę o rewolucjach w mocarstwach atomowych. Ktoś w końcu nad czymś nie zapanuje ...

519
09:41, 16 marca 2015
PIOTR pisze:

Draghi chyba jest zadowolony. nowe rekordy na indeksach europejskich :-)

520
10:30, 16 marca 2015
kartownik pisze:

Bardzo ciekawy artykuł o tym jak 4 rosyjskich miliarderów o mało rosyjskich nazwiskach zrobiło fantastyczny interes być może kosztem otoczenia samego Putina, a na pewno kosztem finansów Rosji.
http://kariera.forbes.pl/czterej-jezdzcy-zaglady-rosyjskiej-gospodarki,artykuly,190689,1,1.html

521
10:42, 16 marca 2015
Doris pisze:

@krzys
Zamknięte L po 2302.Wchodzę w nową serię M. Obecnie L - 30% portfela śr. po 2280.
Pozdrawiam:)

522
10:54, 16 marca 2015
Max pisze:

Warto popatrzeć na wykresy giełd. Historyczna chwila i historyczna bańka. Książkowa. To się zdarza raz na sto lat. Bessa też będzie historyczna.
http://www.pb.pl/4034801,51907,dax-przekroczyl-12-tys-pkt

523
12:32, 16 marca 2015
ryszard pisze:

Generał USD i giełda w Stanach.
Jeżeli na skutek silnego dolara wynik GDP za I kw. okaże się gorszy od oczekiwań i wyniesie dużo mniej niż 2%, powinniśmy doświadczyć znaczniejszej korekty na amerykańskich indeksach i osłabienie dolara. Moim zdaniem z powodu
zbyt silnej aprecjacji dolara do innych światowych walut i ew. mniejszego wzrostu gospodarczego w I, II kw br.
w Stanach, bardzo prawdopodobne będzie odłożenie podwyżek stóp procentowych w Stanach w br. Pierwsze wieści dotrą
po posiedzeniu FED-u już w środę 18bm.

524
12:32, 16 marca 2015
Max pisze:

Jest kilka ciekawych i mądrych zdań w tym artykule. Nie tylko dla frankowców.
http://forsal.pl/artykuly/858976,bielecki-boom-na-kredyty-frankowe-w-polsce-to-zasluga-zagranicznej-grupy-nacisku.html

525
14:42, 16 marca 2015
PIOTR pisze:

Draghi na pewno ma L na DAX-a ( CAC już ma dośc ) :-)

526
14:58, 16 marca 2015
Max pisze:

@525 PIOTR
Draghi to pewnie bierze dragi. Bo logiki w tym co robi nie ma żadnej.

527
15:11, 16 marca 2015
gfvsa pisze:

Kryzys w Chinach?

http://myalterfinance.blogspot.com/2015/03/perspektywy-rozwoju-gospodarczego-chin.html

528
15:15, 16 marca 2015
PIOTR pisze:

#526 Max
Chyba rzeczywiście coś bierze, bo jeszcze dobrze nie ruszyło jego QE a już obwieścił, że śsa widoczne pozytyne symptomy w gospodarce :-) To, że tacy ludzie decyduja o finansach świata jest przerażające i na pewno dobrze się nie skończy.

529
15:18, 16 marca 2015
krzys pisze:

@Doris
Tak trzymac. Trzeba grac Skematico-Fantastico..... jak przed kazdym wygasaniem.
Grudzien to poziom 2300, ale dwa dni wczesniej byly odwiedzone (pewnie dla rolki) okolice 2350 (wtedy snilem o 2370).
Od rana zloty wzmacnia sie. Prawdopodobnie rolkarze dokupili PLN aby za zlotowki podniesc poziom wig20.

530
15:32, 16 marca 2015
Doris pisze:

@krzys
Zamknięte L nowej serii M po 2288.STRACH..... czekam.
Pozdrawiam:)

531
15:38, 16 marca 2015
Jeremi pisze:

@Max 526

Logika Draghi się nie powtarza, aby coś myśleć trzeba wziąć draga:)

532
16:00, 16 marca 2015
krzys pisze:

@Doris
Szukam sladow Rolling Stones'ow......gdzie sie podziali?
Sesja niedlugo zakonczy sie! Najwidoczniej to nie byly poziomy dla Rolkarzy! Jak nie chca spadac to powinni podniesc sie!

533
16:51, 16 marca 2015
PIOTR pisze:

euforia na DAX-ie; jednak Draghi ma L na DAX-a :-) Ciekawe, jakie pieniądze sponsorują tę hossę. Moim zdaniem to pieniądze przyszłych, europejskich emerytów

534
21:33, 16 marca 2015
lesec pisze:

Cuda cuda ogłaszają- osłabienie złociszka?http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17577452,Ponad_miliard_zl_nadwyzki_w_handlu_zagranicznym__Dane.html?biznes=local#BoxBizLink

535
09:03, 17 marca 2015
lesec pisze:

Myślę iz Piechociński zdrowo wkurzył Balcerowicza :) A co mu pozostało? Ten Balcerowicz, w formie i treści jest już archaiczny. On jest dzisiaj nieporozumieniem ekonomicznym, przywódczym i politycznym. Balcerowicz proponuje dzisiaj ekonomię thatcheryzmu i reaganomiki z lat 80., a mamy 2015 r., kiedy jest wielka interwencja Banków Centralnych z EBC na czele i kiedy w Europie jest deflacja albo najniższe od pokoleń stopy procentowe. To, co Balcerowicz wygaduje, że nie trzeba było zmniejszać stóp procentowych lub, że deflacja jest świetna, bo zwiększa konsumpcję, to archaiczna monetarystyczna polityka, z której nawet MFW – ostoja światowego monetaryzmu – zrezygnował. www4.rp.pl/artykul/1186536-Zyjemy-w-demokracji-hakow.html

536
10:13, 17 marca 2015
Max pisze:

@535 lesec
"Myślę iz Piechociński zdrowo wkurzył Balcerowicza :) "
A ja myślę, że on takich wiejskich trybunów ludowych (co to z każdym byle rządzić) nie mających pojęcia o gospodarce ma w głębokim poważaniu.

537
10:40, 17 marca 2015
krzys pisze:

@PK #536
Z ubolewaniem zauwazam, ze Max nadal troluje.
Wychwalac osiagniecia (ktorych nikt nigdy nie widzial) niedorajdy zyciowego Leszka B jest delikatnie mowiac nietaktem.
Niestety podnozki i niedobitki komunizmu nadal chca zaistniec!!!
PS.
Niedlugo uslyszymy, ze niekoronowany arcymistrz Lesio B. pierwszy na swiecie skonstruowal komputer, (notabene odmowil przyjecia kasy fiskalnej autorstwa polskiego tworcy mikrokomputerow i komputerow przenosnych: Karpinskiego).
Pewnie jako pierwszy niekwestionowany "miszczu" uruchomil internet w Polszy. he he he
B. Gates za darmo sprzedawal licencje okienek, (ktorych nie byl tworca, jedynie sobie przywlaszczyl)....i nie byl nigdy monopolista....to tylko amerykanskie media rozprzestrzenialy wroga propagande przeciwko temu geniuszowi!!!
Sedziowie wydajac wyroki pewnie sie pomylili!!!
Maxio! Dlaczego nie wniosles apelacji?

[Problem w tym, że i owszem, zastanawiałem się nad postem Maxa, bo nie zasługiwał na puszczenie, ale.... ale i Pana post nie odbiega od poziomu tamtego ;-). Radzę wszystkim zachowanie umiaru. Jesli chodzi o LB to jak wiadomo sympatią go nie darzę i dlatego post Maxa przeszedł. Dla równowagi. Uważam jednak, że Piechociński miał dużo racji w ocenie LB, a sam LB zasłużył na takie słowa, bo zamiast dyskutować uderzył Piechocińskiego ad personam. To zresztą norma u LB - sam tego doświadczyłem. PK]

538
10:43, 17 marca 2015
Barak Obamam pisze:

[ciach. Usuwam nie dlatego, ze coś złego w poście było, ale dlatego, żeby napisać Panu, że taki nick tutaj nie przejdzie. Z oczywistych powodów. PK]

539
11:01, 17 marca 2015
krzys pisze:

@PK
Staram sie dorownac tym "nieustannie zadziwionym":-)
Moj ojciec o nich mawial: to sa ostatnie niedobitki komunizmu!!!

540
11:02, 17 marca 2015
Barak z bramą pisze:

Też źle ?, o deflacji tylko pisałem ;)

Panie lasec, deflacja to spadek cen, ja często robię zakupu (chleb, mleko, masło, olej rzepakowy, wędliny) i ceny rosną jak cholera... a Pan o deflacji, masz pan koszyk cenowy podobny do rządowego ;)

541
11:48, 17 marca 2015
_marcin pisze:

Uwaga! Proszę, aby niektórzy przygotowali się na szok poznawczy! ;)

http://biznes.interia.pl/news/polski-przemysl-stoczniowy-dogonil-najlepszych,2109170
"Polski sektor stoczniowy w minionych dwóch latach dokonał gigantycznego skoku technologicznego i obecnie produkuje na najwyższym poziomie w skali Europy i świata. Wartość sprzedaży sektora w 2013 r. wyniosła ok.10 mld zł.

Dyrektor Związku Pracodawców Forum Okrętowe Jerzy Czuczman w rozmowie z PAP podkreślił, że "w polskim przemyśle stoczniowym, który rządzi się zasadami rynkowymi, nigdy nie było tak dobrze jak obecnie". - Jesteśmy rentowni, na niezłym poziomie i robimy rzeczy, które są na najwyższym poziomie technicznym w skali Europy i świata - dodał.

Zaznaczył, że "jeżeli ktoś w Warszawie mówi, że Polska nie buduje statków, to prawda, my nie budujemy statków, my budujemy wysoko przetworzone obiekty pływające, które dawno już przeskoczyły poziom budowy statków"

542
11:50, 17 marca 2015
PIOTR pisze:

#540
Pisałem tu już kiedyś, że mam wątpliwości co do "deflacyjnej histerii". Wszystko zależy, jak inflacja jest liczona ( jak przy "demokratycznych " wyborach - ważne kto glosy liczy :-) ) ; to tylko kwestia dobrania parametrów. Wystarczy, że spadną ceny statków albo lokomotyw :-) To tak, jak z tą stopą bezrobocia w USA, nikt nie podaje, ilu bezrobotnych wypadło ze statystyk .

543
12:02, 17 marca 2015
Max pisze:

@537 krzys
Komentowanie [ciach. słownictwo niedopuszczlane. PK] to jak dla mnie trochę za dużo.

544
12:06, 17 marca 2015
Max pisze:

PK[ ciach. Proszę nie przesadzać. PK]
to słownictwo niedopuszczalne?
Proszę jeszcze raz przeczytać ten tekst z 537.

545
12:10, 17 marca 2015
krzys pisze:

@Max
Ty niczego nie umiesz logicznie uzasadnic. Niestety promujesz (zamulasz) chciejstwo!
Chcesz byc podnozkiem? To sobie badz i nie zawracaj czterech liter (hmm... nikomu uwagi) bzdurnymi sloganami.

546
12:11, 17 marca 2015
Max pisze:

@PK
Zadziwiająca ochrona osoby, która jedynie potrafi napisać komentarz o tym czy wziął L od rolkarzy lub emanować brakiem elementarnej kultury.

547
12:20, 17 marca 2015
PIOTR pisze:

są równi i równiejsi; to podważa sens istnienia Unii E.
http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/francja-nie-chce-zaciskac-pasa-nie-dba-o-deficyt,524893.html
co na to Grecy ?

548
12:35, 17 marca 2015
krzys pisze:

@Doris
Max troluje
a JA roluje 2320 na 2290.
34pkt bazy zacheca....w perspektywie czekamy na wiosenne wzrosty niedopompowanego wig20.
Spekula powinna wycisnac serie czerwcowa! Marazm jest nie do zniesienia.
Nie chce czekac do czasu wyboru Wesolego Bronka.

549
13:01, 17 marca 2015
daras pisze:

"Politycy SPD i Zielonych opowiedzieli się - wbrew stanowisku rządu Niemiec - za przyznaniem Grecji zadośćuczynienia za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę w czasie drugiej wojny światowej."
http://www.naszdziennik.pl/swiat/132903,spd-i-zieloni-za-odszkodowaniem-dla-grecji.html

550
13:08, 17 marca 2015
_marcin pisze:

http://www4.rp.pl/artykul/1186625-VAT--zakup-napoju-w-restauracji-podniesie-cene-za-caly-obiad.html
"– Gość kupuje kawę za 10 zł, ale 9 zł to zapłata za usługę gastronomiczną z 8-proc. VAT. Sam napój (23 proc. VAT) kosztuje złotówkę – tłumaczy Magdalena Niemier, ekspert z KPMG. – Sprzedawca oszczędza na różnicy w podatku.
– To rozwiązanie jest powszechne w gastronomii i przez lata wydawało się bezpieczne, bo izby skarbowe zgadzały się na nie w interpretacjach – mówi Kinga Baran, doradca podatkowy w kancelarii Mazars.
Co się zmieniło? W przepisach nic. Ale w optymalizacji zorientował się minister finansów. I zaczął zmieniać wcześniejsze interpretacje.
– Teraz skarbówka twierdzi, że jeśli gość kupuje napój, to całość, także posiłek, powinna być opodatkowana wyższym, 23-proc., VAT – mówi Wojciech Kotowski, doradca podatkowy w kancelarii Ożóg Tomczykowski. – I to bez względu na to, czy zamówi setkę wódki, piwo czy colę, a nawet wodę mineralną. (...)

Jak ewolucja poglądów skarbówki wpłynie na ceny w restauracjach?
– To zależy od polityki biznesowej właściciela – mówi Magdalena Niemier. – Najprościej będzie przerzucić koszt wyższego VAT na klienta, niektórzy mogą jednak nie zwiększać cen, rezygnując z części marży.
– Skutkiem zmiany stanowiska fiskusa może być to, że gość restauracji będzie teraz kupował napoje od innego podmiotu niż danie główne – dodaje Wojciech Kotowski."

By żyło, jadło i piło się lepiej!

551
13:10, 17 marca 2015
krzys pisze:

@Max
Widze, ze nie umiesz rozroznic slowa emanowac od epatowac!
Otoz EPATOWAC znaczy celowo zadziwic...w tym gospodarza:))

[Ale tam mogło być emanować. Max błędu nie popełnił. PK]

552
13:20, 17 marca 2015
krzys pisze:

@PK
On nie mysli logicznie a intencjonalnie.
Celowo przypuscilem atak na zywe trupy ekonomii. Widac w internecie ciagle zyja jako zjawiska paranormalne:)

553
13:23, 17 marca 2015
Barak z bramą pisze:

#PIOTR 542

"to tylko kwestia dobrania parametrów" tylko, czy aż ??

Parametry lotu samolotu dobiera się tak aby się nie rozbił, a czym polityka...?? niech Pan nie wierzy w dobrą wolę, parametry lotu są że ja pie....ę;)

554
14:02, 17 marca 2015
KOT pisze:

Czy Rosja jest imperium dlatego,że zdobywa nowe terytoria,
czy dlatego, że nikt nie jest w stanie narzucić jej swoje woli?!
Wpływ sankcji na gospodarki poszczególnych państw
pogrążonych w recesji i całej sfery krajów
uczestniczących w nich aktywnie może być różny.
Dla Polski jest to, powiedzmy, 1-0.5 punktu procentowego, albo wcale, ale już dla rolników jest -dotkliwy.
Dlatego należałoby mieć pewność fałszywości poniższego scenariusza.
(Nie znam jakiekolwiek próby, aby go
przez weryfikacje zanegowano. A może coś przeoczyłem?)

Tylko wtedy ZOSTANIE ZACHOWANY RACJONALNY SENS sankcji
wobec Rosji oraz dozbrajania Ukrainy jeśli
przyniosą zamierzone skutki.

Jeśli Rosjanie chcą pokazać , że są imperium
nie dla tego,ze mają zamiar podbijać nowe terytoria ale dlatego
że nikt przy pomocy sankcji, ani wojska nie jest w stanie
narzucić im swojej woli.

Jeśli
sankcje zwiększają tylko opór Rosji,
a dozbrajanie Ukrainy
będzie powodować eskalacje konfliktu zbrojnego, a nie jego wygaszanie,
bo nie są w stanie przynieść zwycięstwa Ukrainie i jej akolitom

Jeśli Rosja jako mocarstwo atomowe jest nie do ruszenia na drodze wojny
i jeśli
demonstruje swoja silę mocarstwową przez fakt, że nie można jej zmusić do uległości.
To sankcje nie maja sensu, a dozbrajanie Ukrainy oznacza wyłącznie większe nieszczęścia.
 

555
14:32, 17 marca 2015
krak15 pisze:

#554 Kot
.........."Jeśli Rosja jako mocarstwo atomowe jest nie do ruszenia na drodze wojny i jeśli demonstruje swoja silę mocarstwową przez fakt, że nie można jej zmusić do uległości".......

to oznacza, że reszta państw powinna pogodzić się z tym, że Rosja może robić co się jej żywnie podoba..... a Putin powinien być ogłoszony Carem całej kuli ziemskiej..... któremu wszystkie państwa powinny złożyć wiernopoddańczy hołd. ;-)

556
15:01, 17 marca 2015
krak15 pisze:

#536 Max
Zaczynam się powoli czegoś domyślać........

Prawdopodobnie Leszek Balcerowicz podczas poufnej rozmowy z Benem Bernanke i Yanet Yellen przekonał ich, że prowadzona przez nich polityka "drukowania" pieniędzy (QE) jest błędna i może doprowadzić do bankructwa USA...... i dlatego, za namową LB, Amerykanie zakończyli skup obligacji QE.

Można się spodziewać również, że za namową LB, Amerykanie wprowadzą w swojej gospodarce reformy proponowane przez LB.... to znaczy, że zmniejszą wydatki budżetowe tak, aby zlikwidować deficyt budżetowy i przestać się zadłużać...... (bo kto będzie w przyszłości to zadłużenie spłacał?.... wnuki, prawnuki i praprawnuki dzisiaj żyjących Amerykanów?)..... no i jeszcze na dodatek Amerykanie podwyższą wiek emerytalny.... tak gdzieś do 80 lat.....

557
15:03, 17 marca 2015
KOT pisze:

krak zapomniałeś, że Rosja jest krajem kapitalistycznym
Zobacz ile ją kosztuje Krym, Czeczenia, wcale się nie pali aby wziąć na utrzymanie Donbas.
Chyba nie doczytałeś.
-Jeśli Rosji nie można ruszyć, to nie oznacza,że może ona sobie na wszystko pozwolić.
Z mojego tekstu wynika chyba, że nie został zweryfikowany negatywnie scenariusz, w którym Rosja nie ma zamiaru
rozszerzać swojego terytorium.

558
15:44, 17 marca 2015
Max pisze:

@556 krak
"Zaczynam się powoli czegoś domyślać........"
Ja myślę, że Draghi uzgodnił z Yellen, że będą na zmianę drukować pieniądze do śmierci (ich lub świata). Zgodnie z najnowszymi i najmodniejszymi teoriami drukowanie własnego pieniądza jest pożądane i konieczne i nikomu i niczemu nie szkodzi. Co oznacza, że można to robić tak długo ile trzeba, a ludzie będą żyć długo i szczęśliwie. Wiek emerytalny obniży się do 30 lat. Ludziom będzie się płaciło za siedzenie w domu bo wyjeżdżanie traktorami powoduje tylko zanieczyszczanie środowiska a i ludzie się niepotrzebnie stresują. Nasze wnuki i prawnuki nie będą musiały palić drewnem w kominkach bo będzie tyle banknotów, że wszystkim wystarczy, co ucieszy ekologów. Postawi się trochę pomników takim geniuszom jak w/w a wszystkie publikacje i wywiady LB spali się razem z banknotami w kominkach i będzie się nim straszyło dzieci gdy będą niegrzeczne. A jak będzie przekonamy się wkrótce....

559
16:07, 17 marca 2015
PIOTR pisze:

Jak podaje Gwiazdowski, podwyżka minimalnej pensji o 100 pln kosztuje pracodawcę 121 pln. Pracownik otrzymuje z tego 69 pln a rząd 52 pln - 75% tego co pracownik.
To jest efekt tego, że podatki płacą biedni a bogaci albo małe albo wcale . Oczywiście w ramach tzw. optymalizacji podatkowej. Dlatego nierówności będą rosły.

560
16:08, 17 marca 2015
ryszard pisze:

@Max
"A jak będzie przekonamy się wkrótce...."
Będzie jak zwykle;-))) Czyli nadmuchane "drukowaną" kasą bańki zaczną pękać. Im później, tym huk będzie większy.
W życiu i w ekonomii nie ma nic za darmo, za wszystko się płaci, jak nie my, to ktoś inny za nas, jak nie dzisiaj to jutro...
Wyjątkiem są banksterzy. Oni zarabiają w dwie strony. Na krachach finansowych też potrafią zarabiać bajońskie sumy ;-))
Kto trzyma kasę ten rządzi tym światem. Taki mamy klimat...

561
17:04, 17 marca 2015
ryszard pisze:

Wykluczeni z systemu...
Od ponad roku rządzący chwalą się pomocą w rozliczeniach podatkowych sporządzonych wstępnie przez Urzędy Skarbowe za 2014r. Jednak z systemu w 2015r wykluczeni są:
--osoby prowadzące działalność gospodarczą ( PIT-36 lub PIT-36 z zał. PIT/B)
--inwestorzy giełdowi (PIT-38)
--osoby, które złożyły u pracodawcy oświadczenie PIT-12.
--emeryci, renciści, dorabiający renciści na umowach zleceniach, osoby otrzymujące zasiłki chorobowe, zasiłki
macierzyńskie, młode mamy, które część roku pracowały a część pobierały zasiłek macierzyński, bo w systemie jest
BRAK DANYCH z ZUS.
System jest przyjazny dla posłów, senatorów, mundurowych, wszelkiej maści urzędników. I o to chodziło;-))) Reszta ma
odstać swoje w kolejkach przynosząc " w zębach" posłusznie swe zeznania do Urzędów Skarbowych. Na szczęście
część ludzi korzysta z e-deklaracji. Ale urzędnicy MF odtrąbili kolejny "sukces".

562
17:08, 17 marca 2015
krak15 pisze:

#560 ryszard

Pisałem o tym kilkakrotnie:
.............."FED skupując obligacje "drukowanymi" pieniędzmi pompuje bańkę na akcjach, bo pieniądze wpływające nie zwiększają popytu konsumpcyjnego (obligacje mają przeważnie ludzie bogatsi, firmy oraz banki komercyjne). Jak ceny akcji zwiększą się powyżej fundamentów, bańka pęknie, akcje polecą w dół, gospodarka wyhamuje i gdzie popłyną pieniądze? Z powrotem w obligacje rządu USA. I w ten sposób budżet federalny napompuje się ogromną ilością pieniędzy na wydatki rządowe, które dopiero rozruszają gospodarkę. Taki jest sens QE, obejście przepisu prawa zabraniającego bezpośrednie zasilanie budżetu federalnego pieniędzmi drukowanymi przez FED. A limit zadłużania będzie zawieszany w nieskończoność."......... #106 w:
http://www.macronext.pl/pl/blog/wpis/diagnoza-i-recepty-paula-krugmana

563
20:33, 17 marca 2015
Doris pisze:

@krzys
Ja przyjmuję obecnie wariant, ze jeszcze parę punktów w górę a potem w dół i dopiero kupno. ZOBACZYMY.
Miło. że odpowiadasz na wpisy, jesteś "JEDYNY" na forum z którym mogę na bieżąco omawiać sytuację . Rynek bardzo zmienny jest i .....
Życzę trafnych decyzji :)

564
21:01, 17 marca 2015
Al pisze:

#562 krak15
"A limit zadłużania będzie zawieszany w nieskończoność."

Czy to jest takie retoryczne rozważanie, czy stwierdzenie? Parokrotnie podawałem słowami Attaliego, gdzie jest limit/ściana wg niego ... i jest to podobno jeden z lepszych wskaźników świadczący o przyszłych kłopotach.

Ktoś tu na pewno się myli ! A Ty tak lekko się powtarzasz ... jakby 1000 razy powtarzane kłamstwo miało stać się prawdą. Oczywiście stawiam na Attaliego.

565
08:13, 18 marca 2015
Max pisze:

@560 ryszard
"W życiu i w ekonomii nie ma nic za darmo, za wszystko się płaci, jak nie my, to ktoś inny za nas, jak nie dzisiaj to jutro..."
No niekoniecznie. Według najnowszych teorii i najznakomitszych ekonomistów tego świata można drukować tyle pieniędzy ile się chce, a takich długów nie trzeba ba nie należy w ogóle spłacać. Bo przecież służą powszechnej szczęśliwości. Przekonują tu na tym blogu niektórzy (choć bezskutecznie) od dłuższego czasu. (patrz 562)

566
08:16, 18 marca 2015
Max pisze:

@562 krak
"I w ten sposób budżet federalny napompuje się ogromną ilością pieniędzy na wydatki rządowe, które dopiero rozruszają gospodarkę. ... A limit zadłużania będzie zawieszany w nieskończoność."
Naprawdę wierzysz w to, że jakikolwiek rząd w jakimkolwiek kraju może zapewnić wzrost gospodarczy w ten sposób?
Rządy nie mają swoich pieniędzy. Mają tylko tyle ile zabiorą swoim obywatelom. Kto rozsądniej je wyda rzad czy obywatele?

567
08:22, 18 marca 2015
Max pisze:

@559 PIOTR
"Jak podaje Gwiazdowski, podwyżka minimalnej pensji o 100 pln kosztuje pracodawcę 121 pln. Pracownik otrzymuje z tego 69 pln a rząd 52 pln - 75% tego co pracownik.
To jest efekt tego, że podatki płacą biedni a bogaci albo małe albo wcale . Oczywiście w ramach tzw. optymalizacji podatkowej. Dlatego nierówności będą rosły."

To co napisałeś nie ma nic wspólnego ani z optymalizacją podatkową ani tym bardziej z nierównościami. Jest dokładnie odwrotnie. Im więcej rząd zabiera tym mniejsze są nierówności. Bogaty w tym przykładzie będzie miał podwyżkę np. o 1000 zł z czego otrzyma 690 zł a rząd 520, które będzie mógł rozdać biednym. A jak wpadnie w wyższą stawkę podatkową to i więcej.
To jest tylko przykład na grabienie obywateli przez "państwo".
I to chciał powiedzieć p. Gwiazdowski w tym zdaniu.

568
08:36, 18 marca 2015
PIOTR pisze:

MAX
Miałem do czynienia z tzw. optymalizacją podatkową i wierz mi, wiem co piszę. Co do grabienia przez "państwo" zgoda. Ale musisz zrozumieć, ze bogaci stosując optymalizacje powodują, że Ci co jej stosować nie mogą ( są za biedni) musza RELATYWNIE płacić wyższe podatki. W konsekwencji powoduje to wzrost nierówności i czy tego chcesz czy nie, bije w wolny rynek.

569
10:04, 18 marca 2015
krak15 pisze:

#564 Al

Patrząc na QE z punktu widzenia wierzyciela rządu USA...... czyli posiadacza obligacji rządu USA...... to po odkupieniu obligacji przez FED.... wierzyciel otrzymał już zwrot długu...... czy może mieć jeszcze jakieś roszczenia w stosunku do rządu USA?

Tak więc RZECZYWISTE zadłużenie rządu USA wobec szeroko pojętego rynku.... podczas QE.... maleje.
Pozostaje jedynie NOMINALNE zadłużenie rządu USA wobec FEDu....... czy rząd USA będzie ten dług FEDowi spłacał?

Jeżeli gdzieś usłyszę, lub przeczytam, że rząd USA rozpoczął, ze środków budżetowych, akcję odkupywania od FEDu obligacji.... które FED kupił podczas operacji QE...... to wtedy grzecznie przeproszę wszystkich neoliberałów.... i sam się na neoliberalizm nawrócę ;-)))))

570
10:05, 18 marca 2015
krak15 pisze:

#564 Al

Patrząc na QE z punktu widzenia wierzyciela rządu USA...... czyli posiadacza obligacji rządu USA...... to po odkupieniu obligacji przez FED.... wierzyciel otrzymał już zwrot długu...... czy może mieć jeszcze jakieś roszczenia w stosunku do rządu USA?

Tak więc RZECZYWISTE zadłużenie rządu USA wobec szeroko pojętego rynku.... podczas QE.... maleje.
Pozostaje jedynie NOMINALNE zadłużenie rządu USA wobec FEDu....... czy rząd USA będzie ten dług FEDowi spłacał?

Jeżeli gdzieś usłyszę, lub przeczytam, że rząd USA rozpoczął, ze środków budżetowych, akcję odkupywania od FEDu obligacji.... które FED kupił podczas operacji QE...... to wtedy grzecznie przeproszę wszystkich neoliberałów.... i sam się na neoliberalizm nawrócę ;-)))))

571
10:15, 18 marca 2015
_marcin pisze:

@PIOTR #568
Dlatego trzeba ZLIKWIDOWAĆ podatek dochodowy, bo najbardziej uderza on w najmniej i średnio zarabiających!!
Zamiast niego ujednolicenie VAT i podatek obrotowy 0,5-1% i wszystkie problemy rozwiązane!

572
10:36, 18 marca 2015
jacek pisze:

@Max #566

" 'I w ten sposób budżet federalny napompuje się ogromną ilością pieniędzy na wydatki rządowe, które dopiero rozruszają gospodarkę. ... A limit zadłużania będzie zawieszany w nieskończoność.'
Naprawdę wierzysz w to, że jakikolwiek rząd w jakimkolwiek kraju może zapewnić wzrost gospodarczy w ten sposób?"

Nie trzeba w to wierzyć. To się dzieje tu i teraz, na naszych oczach. porównaj sobie US i EU.
Trzeba duuużo intelektualnego wysiłku, by to ignorować.


"Rządy nie mają swoich pieniędzy. Mają tylko tyle ile zabiorą swoim obywatelom. Kto rozsądniej je wyda rzad czy obywatele?"

No proszę! Okazuje się, że według Maxa, to ludzie DOSTARCZAJĄ rządowi pieniędzy. Ciekawe tylko..... skąd je biorą????
Bo przecież NIE OD RZĄDU. Niesamowite.

To może je pożyczają, aby potem rząd mógł je ludziom odebrać?

Według Maxa, to także niemożliwe, bo NAJPIERW ludzie musieli by je wpłacić na lokaty, więc już musieli by je mieć, zanim je pożyczą....

Więc wychodzi na to, że ludzie (a dokładniej, to zapewne ta lepsza część ludzi, czyli przedsiębiorcy) PRODUKUJĄ pieniądz, by rząd, za pomocą podatków mógł je im ODEBRAĆ. Bo przecież rząd nie ma swoich pieniędzy .....!


Max, nie uwierzę, że wciskasz nam to na serio. Ale w sumie to dobrze, że to robisz, bo dzięki temu czytelnicy wcześniej czy później uodpornią się na to neoliberalne pranie mózgu, dostrzegając nonsensy tkwiące w uparcie przytaczanych przez Ciebie na forum, dawno już ośmieszonych, neoliberalnych memach.

573
10:40, 18 marca 2015
krzys pisze:

@Doris
Kto kogo przewiezie? Do godz 11 powinnismy miec zarysowany poziom pod rolke L. Biore 5S2350.
Dzieje sie cos niezwyklego na LOP=25,5+48=73,5tys czyli do rekordowego poziomu z marca 2010:(wowczas LOP=162tys) brakuje zaledwie 6,5tys do 80tys.!!
Wtedy fundusze z Ladka przewiozly polskie fundusze o 80-100pkt w gore! Jesli sa zdeterminowane to moga powtorzyc skok i bedziemy zwiedzac 2450!

574
10:42, 18 marca 2015
Max pisze:

@568 PIOTR
"Miałem do czynienia z tzw. optymalizacją podatkową i wierz mi, wiem co piszę. "
Chyba nie do końca. W przypadków osób będących na etacie niezależnie od wysokości zarobków (zarówno biedni i bogaci) nie mają oni zbyt wiele możliwości optymalizacji. Bogaci płacą znacznie większe podatki niż biedni (18% i 32%). W przypadku firm jeżeli mówimy o działaniu legalnym optymalizacji to oznacza tylko mniej pieniędzy dla budżetu. Więcej zostaje w firmie niekoniecznie w kieszeni właściciela (inwestycje). Podany przykład Gwiazdowskiego nie odnosi się do optymalizacji, a znając jego poglądy na pewno kwestionuje wysokość daniny (zbyt dużą) dla państwa.

575
10:44, 18 marca 2015
Max pisze:

@569 570 krak
Nie musisz nam 2 razy tego samego powtarzać. Znamy twoje sposoby na bogactwo narodów. Utopia, która wkrótce zbankrutuje.

576
10:48, 18 marca 2015
krzys pisze:

@_marcin #571
Brzmi zachecajaco. Tylko co na to powie KORPO-racja? Wyraza zgode?
Chyba nie musimy sie czarowac: kto ma najwiekszy wplyw na decyzje rzadow?

577
11:15, 18 marca 2015
Max pisze:

@572 jacek
Nie wierzyłem w to, że pójdziesz na świeże powietrze i dasz nam odpocząć od mmtowskiej propagandy. Wiem, że tylko czekasz aby nas uświadomić, że to rząd nam daje pieniądze. A nasze bogactwo będzie zależeć od tego ile wespół z BC wydrukuje nam banknotów. Dług rośnie a orkiestra gra w najlepsze. Jedyną słabością tego rozwiązania jest, że tak jak u narkomana potrzeba coraz większych i coraz silniejszych dawek narkotyków. Bo inaczej .....
"To się dzieje tu i teraz, na naszych oczach. porównaj sobie US i EU."
To co robił US próbuje naśladować UE zobaczymy za chwilę z jakim skutkiem. Jedynym rezultatem jest dmuchanie bańki obligacyjno-akcyjnej, i wojen walutowych. Teraz gdy wszyscy zaczynają osłabiać swoje waluty skończy się to pęknięciem, które długo będziemy pamiętać.
"Więc wychodzi na to, że ludzie (a dokładniej, to zapewne ta lepsza część ludzi, czyli przedsiębiorcy) PRODUKUJĄ pieniądz,"
Oprócz mennicy nie słyszałem, żeby ktoś produkował pieniądze. A ty?

578
11:31, 18 marca 2015
ryszard pisze:

@Max #565
" Przekonują tu na tym blogu niektórzy (choć bezskutecznie) od dłuższego czasu. (patrz 562)"
Nie należy im odbierać tych złudzeń;-)))

579
12:37, 18 marca 2015
Max pisze:

Taki komentarz W. Orłowskiego w dzisiejszej Rzepie.

"Mamy więc sugestie grup klientów, że całość kosztów powinny ponieść banki. Propozycje te opierają się zazwyczaj na przekonaniu, że da się udowodnić przed sądem, iż umowy dotyczące kredytów we frankach są nieważne, bo sprzeczne z prawem. Gdyby tak rzeczywiście było, banki odnotowałyby oczywiście straty sięgające grubych miliardów złotych, bo pozaciągały przecież zobowiązania we frankach, by kredytów udzielić. A bankom nikt tych zobowiązań nie umorzy ani nie skonwertuje przymusowo na złote po sztucznym kursie. "

Hm... Zmówili się wszyscy czy co? Zaciągali zobowiązania? A drukować przepraszam kreować nie łaska?

580
13:05, 18 marca 2015
Marian pisze:

"kreować nie łaska"

Czasownik przechodni niedokonany (dokładniej wykreować) winno być czepiając się ;)

A co do łakski, to łaskawie napisałem jackowi

581
13:22, 18 marca 2015
Max pisze:

@580 Marian
"Czasownik przechodni niedokonany"
Wykreować kojarzy się bardziej z czynnością, która ma koniec - jest skończona. A banki centralne kreują w sposób nieskończony i dokonany i do końca świata i ile się da, by wszystkim się żyło lepiej:))

582
13:31, 18 marca 2015
Marian pisze:

@Max

A ja myślę że się skończy kiedyś tam krachem, z końcem świata to nie wiem;)

Ekonomiści tacy jak jacek zerkają tylko bilisko, że kryzys za rogiem, dynamit powinien dostać od Nobla i wsadzić sobie w swoje wyznania ;)

583
13:39, 18 marca 2015
_marcin pisze:

http://biznes.interia.pl/news/puste-faktury-skuteczny-sposob-na-wyludzenie-vat,2109957
"Tylko w 2014 r. urzędy kontroli skarbowej wykryły 207 tys. pustych faktur o łącznej wartości blisko 34 mld zł. To absolutny rekord - rok wcześniej było to 155 tys. dokumentów na 20 mld zł.
- Ten proceder ma charakter masowy i występuje we wszystkich branżach - przyznaje Wiesława Drożdż z Ministerstwa Finansów. Produkcją pustych faktur zajmują się najczęściej wyspecjalizowane podmioty, zwane fabrykami, które zarabiają na ich wystawianiu. (...)
"Zainteresowani mogą kupić od oszusta fakturę, na co tylko sobie zażyczą, np. na paliwo czy materiały budowlane. Ostatnio hitem są usługi doradcze i marketingowe, bo trudniej udowodnić, że nie zostały wykonane."

By żyło się lepiej.

584
13:46, 18 marca 2015
jacek pisze:

@Max #577

"[...] Wiem, że tylko czekasz aby nas uświadomić, że to rząd nam daje pieniądze."


Nikogo nie trzeba już uświadamiać. Nonsensowna teza, że NIE RZĄD dostarcza gospodarce pieniędzy, tylko gospodarka dostarcza je rządowi, jest takim pure nonsens, że wystarczy Ciebie cytować, by to ośmieszyć. Szczególnie w dzisiejszych czasach.

Podaż pieniądza jest realnej gospodarce potrzebna do funkcjonowania. A podaż pieniądza bierze się w 1/3 z tzw. "długu" publicznego oraz w 2/3 z kreacji przez banki komercyjne poprzez udzielanie kredytu. Prezentujesz na forum fałszywy obraz kreacji pieniądza, przez co dyskusja o tym, czy podaż pieniądza jest za duża, czy też za mała, podążając twoim tokiem rozumowania, NIE MA sensu.

Twoje opinie na temat QE i jego ewentualnych skutków są błędne, ponieważ opierają się na błędnym opisie rzeczywistości.

Co wcale nie oznacza, że należy więcej drukować, albo, że ja uważam, że należy więcej drukować!!
(nawet nie próbuj odbijać mi piłeczki takimi sztuczkami erystycznymi ...)

Ja tylko stwierdzam, że Ty nie masz szans właściwie ocenić sytuacji, nie rozumiejąc ani czym jest pieniądz, ani jak on funkcjonuje, ani jak jest kreowany. W świecie iluzji towarowego pieniądza, "dług" publiczny będzie zawsze oczywistym "złem" z definicji, pozostając poza jakąkolwiek dyskusją.



 

585
14:03, 18 marca 2015
Max pisze:

@584 jacek
Problem z tobą jest taki, ze nie rozumiesz o czym piszę. Wielokrotnie tłumaczyłem ci, że nie neguję podaży pieniądza. Nie zgadzam się z ultra dowolną kreacją pieniądza przez BC, które zerwały się z uwięzi. Nie wiem czy wiesz (sądząc po twoich wpisach raczej nie), że BOJ tak się zapędził w drukowaniu, że za te pieniądze kupuje ETF-y czyli akcje. !!!!!?!!! w celu podtrzymania koniunktury i złudnego poczucia zwycięstwa jego polityki. Dla nikogo nawet średnio rozumnego nie trzeba mówić jak się to skończy. Ale ty jak widać tego nie rozumiesz bo zacytuję klasyka:
"Twoje opinie na temat QE i jego ewentualnych skutków są błędne, ponieważ opierają się na błędnym opisie rzeczywistości.
a tylko stwierdzam, że Ty nie masz szans właściwie ocenić sytuacji, nie rozumiejąc ani czym jest pieniądz, ani jak on funkcjonuje, ani jak jest kreowany"
Obiecałem, że nie będę więcej toczył z tobą bezsensownych dyskusji, które wszystkich nudzą. Ten wpis jest ostatni. Jak się skończy ta przedziwna zabawa, której jesteś zwolennikiem przekonamy się niedługo.

586
14:26, 18 marca 2015
krzys pisze:

@Doris
Wykonamy skok na 2360? Czy sie osuniemy?
Jesli nie teraz, to kiedy sie wybijemy? Doszlismy do dolnego ograniczenia przysp. trendu!

587
14:40, 18 marca 2015
jacek pisze:

@krak15 #570

"[...] Jeżeli gdzieś usłyszę, lub przeczytam, że rząd USA rozpoczął, ze środków budżetowych, akcję odkupywania od FEDu obligacji.... które FED kupił podczas operacji QE...... to wtedy grzecznie przeproszę wszystkich neoliberałów.... i sam się na neoliberalizm nawrócę ;-)))))"


Lepiej nie obiecuj na zapas. Co by było gdyby, teoretycznie oczywiście, pewnego dnia rząd US potrzebował zmniejszyć ilość pieniądza? Czy nadwyżka budżetowa przeznaczana na odkup obligacji od FED nie byłaby technicznie naturalnym rozwiązaniem?

588
14:57, 18 marca 2015
PIOTR pisze:

Oho ! Tym też odbiło ...
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Szwedzi-tna-stopy-i-przyspieszaja-drukarki-7241792.html
Myślałem, ze Skandynawowie są bardziej konserwatywni a raczej rozsądni.

589
14:58, 18 marca 2015
jacek pisze:

@Max #585

"Problem z tobą jest taki, ze nie rozumiesz o czym piszę. Wielokrotnie tłumaczyłem ci, że nie neguję podaży pieniądza. "

Ależ skąd!! Ty WCALE nie negujesz. Twierdzisz tylko, że rząd nie kreuje podaży pieniądza i jedynym jego źródłem dla rządu są podatki, a także twierdzisz, że banki komercyjne nie kreują pieniądza, tylko pożyczają lokaty zebrane od klientów. Poza tym, to zapewne "nie negujesz podaży pieniądza", cokolwiek ten zwrot miałby znaczyć. Albo twoje wypowiedzi i cytaty to tylko takie żarciki "à rebours", mające ilustrować poglądy tak naprawdę na odwrót.

Więc faktycznie lepiej dajmy sobie spokój z bezcelową dyskusją na ten temat.
Ty wygłaszaj swoje poglądy, ja będę wygłaszał swoje.


"[...] Jak się skończy ta przedziwna zabawa, której jesteś zwolennikiem przekonamy się niedługo"

Trzymam Cię za słowo.
(choć oczywiście to tylko twoja spekulacja czego jestem zwolennikiem, bo nie wiesz, jeżeli Ci tego nie napiszę...)
Sprecyzuj proszę "niedługo" - ile to jest dla Ciebie - miesiące? Lata? Setki lat?
Chciałbym wiedzieć czy mam jakąś szansę doczekać i przypomnieć Ci to.

 

590
15:06, 18 marca 2015
jacek pisze:

@Max #585

"[...] BOJ tak się zapędził w drukowaniu, że za te pieniądze kupuje ETF-y czyli akcje. !!!!!?!!! w celu podtrzymania koniunktury i złudnego poczucia zwycięstwa jego polityki. Dla nikogo nawet średnio rozumnego nie trzeba mówić jak się to skończy"


No jak?

Może nam zdradzisz jak, oraz DLACZEGO właśnie TAK?
Chętnie poznam twój scenariusz.
Mniej niż średni rozumni japońscy ekonomiści pewno także chcieliby się dokształcić.

 

591
15:22, 18 marca 2015
krzys pisze:

@PIOTR
Dziwisz sie!
Szwecja takze popadla w szalony neoliberalny drukarski ton aby spekulantom i banksterce zylo sie lepiej takze na szwedzkiej ziemi!!! Taki ruch BC przyciaga inwestycje i takie tam ble ble ble...a przynajmniej zatrzyma tych dobroczyncow na chwile:-))
W koncu zyjemy w epoce dobrobytu:) Epoce Baloon Doga za $50mln.:)

592
15:28, 18 marca 2015
PIOTR pisze:

Jacek !
Pisałem już o tym: BoJ jest pierwszy do odstrzału. Z demografią nie wygra. Bańki Centralne to samo zło, zrozum to. Pisze bez nuty złośliwości.

593
15:29, 18 marca 2015
Max pisze:

@589 jacek
Obiecuję, że skończy ale jak to zrobić skoro cały czas mnie zaczepiasz.
" rząd nie kreuje podaży pieniądza i jedynym jego źródłem dla rządu są podatki"
Wyjaśnię skoro nie rozumiesz.
Rząd zbiera podatki od obywateli- tego chyba nie zanegujesz. To żadna kreacja.
Jak brakuje mu z podatków na spełnianie socjalistycznych obietnic to zaciąga kredyt (dodatkowa podaż pieniądza) u obywateli lub zagranicą. Ten kredyt trzeba zwrócić (lub nie grabiąc np. z OFE). Taka kreacja. Ty twierdzisz, że nie trzeba oddawać bo to powoduje zubożenie. Moim zdaniem im więcej pieniędzy zabiera ludziom tym gorzej.Tym się różnimy. Co powiesz na temat krajów, które mają zrównoważony budżet np. Niemcy. Jaka tam jest kreacja przez rząd????
"także twierdzisz, że banki komercyjne nie kreują pieniądza, tylko pożyczają lokaty zebrane od klientów"
Wielokrotnie pisałem, że banki mają możliwość kreacji i to robią. Potrzebują do tego kapitału własnego lub lokaty lub jedno i drugie. Do finansowania kredytów frankowych musiały mieć zewnętrzne finansowanie (czyli tak prościej pożyczały cudzy kapitał a nie kreowały patrz 579 i inne)
"Sprecyzuj proszę "niedługo" - ile to jest dla Ciebie - miesiące? Lata? Setki lat?"
Nie jestem jasnowidzem ale jestem pewien, że zobaczysz to i to ja ci przypomnę te słowa.
Trochę rozjaśniłem swoje stanowisko czy dalej czarna dziura?

@590 jacek
"Chętnie poznam twój scenariusz."
Japonia nie idzie a biegnie w stronę krachu giełdowego i krachu polityki nieograniczonego druku. Też zobaczymy to szybciej niż się nam wydaje.

594
15:30, 18 marca 2015
krzys pisze:

@_marcin #583
Zauwazam, ze Inflacja zawziela sie na optymalizujacych!
Srednia wartosc cytowanej faktury skoczyla ze 129tys do 164tys. czyli inflacja wyniosla 24%
Ciekawe czy Ballon Dog podrozal o 24%?

595
15:35, 18 marca 2015
Jeremi pisze:

"Może nam zdradzisz jak, oraz DLACZEGO właśnie TAK?"
"Mniej niż średni rozumni japońscy ekonomiści pewno także chcieliby się dokształcić."

Toż to czysty liberalizm :)))

Przeczytaj sobie co pisał Bastiat liberał w około 1850 roku naszej ery, już wtedy liberalizm został wdeptany w glebę niepoprawności politycznej !!! Poczytaj "Prawo" Bastiata, piszę poczytaj bo i tak nie ogarniesz tej lektury Baroku ty skośnooki :)))

596
15:54, 18 marca 2015
PIOTR pisze:

#Jacek 590
"Mniej niż średni rozumni japońscy ekonomiści pewno także chcieliby się dokształcić."
Przeceniasz wiedzę ekonomistów. Boże chroń nas przed profesorami ekonomii (nie pamiętam, kto to powiedział ). A.Greenspan jest tu fajnym przykładem.
 

597
15:56, 18 marca 2015
Jeremi pisze:

@jacek

Taki sylogizm bez obrazy ;)

Jeżeli każdy człowiek jest drzewem i każde drzewo jest rośliną, to każdy człowiek jest rośliną, całość będzie zdaniem prawdziwym, pomimo że np. przesłanka każdy człowiek jest drzewem jest fałszywa.

A małpka przed jackiem to nie obraza :)

598
16:10, 18 marca 2015
krak15 pisze:

#587 jacek
............"Co by było gdyby, teoretycznie oczywiście, pewnego dnia rząd US potrzebował zmniejszyć ilość pieniądza? Czy nadwyżka budżetowa przeznaczana na odkup obligacji od FED nie byłaby technicznie naturalnym rozwiązaniem?"........

Można tak.... tylko po co?.....
Przecież nadwyżkę budżetową rząd może sobie trzymać na koncie w BC i nie wydawać...... nie musi za nie odkupywać obligacji od FEDu..... Te pieniądze mogą się rządowi przydać w późniejszym terminie.... i nie będzie wtedy potrzebował emitować obligacji.

A STALE rosnąca gospodarka wymaga STAŁEGO zwiększania ilości pieniądza na rynku.... (proporcjonalnie do wzrostu PKB).

Poza tym.... jeżeli za duża ilość pieniądza na rynku zagrażałaby nadmiernym wzrostem inflacji, to zawsze można zwiększyć stopy procentowe...... FED co chwila o tym mówi.

599
16:32, 18 marca 2015
jacek pisze:

@Max # 593

" 'rząd nie kreuje podaży pieniądza i jedynym jego źródłem dla rządu są podatki'
Wyjaśnię skoro nie rozumiesz. "


Tu nie ma nic do wyjaśniania.
Jesteś nieuprzejmy sugerując, że czegoś nie zrozumiałem.

Doskonale zrozumiałam, co napisałeś i nic w tym stwierdzeniu nie budzi mojej wątpliwości. Nie znaczy nie, a jedyne źródło rozumiem dosłownie, to znaczy, że jest ono jedyne, itd.


Reszta bez komentarza. Nie warto.

 

600
16:43, 18 marca 2015
jacek pisze:

@Jeremi #595

"[...] Przeczytaj sobie co pisał Bastiat liberał w około 1850 roku naszej ery, już wtedy liberalizm został wdeptany w glebę niepoprawności politycznej !!! Poczytaj "Prawo" Bastiata, piszę poczytaj bo i tak nie ogarniesz tej lektury Baroku ty skośnooki :)))"


Całkiem możliwe, że kiedy ja czytałem Bastiata, Ty jeszcze nie umiałeś czytać. Tobie się wydaje, że jak ktoś ma inne poglądy, to dlatego, że NIE CZYTAŁ austriaków??? Błąd. Może właśnie dlatego, że coś WIĘCEJ przeczytał?

p.s.
Gdzieś ostatnio na niepolskim forum ekonomicznym przeczytałem wypowiedź dyskutanta, komentującego, że "zdaniem austriaków to...", a według austriaków to tamto...", a w następnym wpisie celną i krótką ripostę: "A kogo to obchodzi, co mówią austriacy?". Znak nowych czasów, dziesięć lat temu nikt by tak nie napisał.

 

601
19:56, 18 marca 2015
Al pisze:

#569 krak15
... tematem nie było jak bardzo w coś wierzysz, tylko że Twoja wiara stoi w sprzeczności z argumentami Attaliego zawartymi np w książce "Zachód 10 lat przed bankructwem".

602
20:28, 18 marca 2015
mangus pisze:

Panie Piotrze

Czy nie sadzi Pan,ze tak duze spadki na dolarze po takim komunikacie FOMC sa co najmniej dziwne?

[Nie. Są całkowicie usprawiedliwione. Trzeba przeczytać całość materiału po posiedzeniu FOMC. PK]

603
21:41, 18 marca 2015
artimar pisze:

@P. Kuczyński
Takiej korekty na usd/pln to jeszcze nie widziałem i po zamknięciu sesji leciało w okolice 3,75. Praktycznie każdy z nas widział test 4zł. za dolara.
I czy dzisiejsza sesja to jednak trwalszy przełom i zmiana trendu czy jednak warto uważać bo te 4zł. dalej realne?

[To na razie tylko korekta. PK]

604
22:42, 18 marca 2015
Jeremi pisze:

"Gdzieś ostatnio na niepolskim forum ekonomicznym przeczytałem wypowiedź dyskutanta, komentującego, że "zdaniem austriaków to...", a według austriaków to tamto...", a w następnym wpisie celną i krótką ripostę: "A kogo to obchodzi, co mówią austriacy?". Znak nowych czasów, dziesięć lat temu nikt by tak nie napisał."

Dlaczego celna? I czy to riposty postać ma?

"Ty jeszcze nie umiałeś czytać. "
pisałem czytać ze zrozumieniem, nie czytać;)
Ćwoku , pisać z doskoku ;)
Jest mądrość taka pisana, nie władaj siekierą jak jesteś pijana ;) jarczynko


 

605
23:07, 18 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@krak 569

"""...Jeżeli gdzieś usłyszę, lub przeczytam, że rząd USA rozpoczął, ze środków budżetowych, akcję odkupywania od FEDu obligacji.... które FED kupił podczas operacji QE...... to wtedy grzecznie przeproszę wszystkich neoliberałów.... i sam się na neoliberalizm nawrócę ;-))))) ....""""

Plizzz, tylko nie to....!! Niech kolega się nie nawraca. To byłby dopiero obciach dla neoliberałów :)))))
A co do odkupienia obligacji przez rząd - jeśli przeczytam gdzieś, że rząd USA (lub inny) oficjalnie został zwolniony jako emitent z obowiązku obsługi swoich obligacji - to mogę nawrócić się nawet na pastafarianizm :))))

@jacek 572

""...No proszę! Okazuje się, że według Maxa, to ludzie DOSTARCZAJĄ rządowi pieniędzy. Ciekawe tylko..... skąd je biorą???? ""'

No proszę, okazuje się - że podatki płacone państwu, według jacka nie dostarczają temu państwu pieniędzy. Państwo te pieniądze zebrane z podatków, pewnie - anihiluje. Ot - monetarna magia :)))))

Ale to dobrze, że jacek wciska te swoje herezyje, bo dzięki temu czytelnicy uodpornią się na to natarczywe, neomonetarne pranie mózgu, dostrzegając jak na dłoni dawno już ośmieszone memy autorstwa Moslera & s-ka.

HP

606
00:01, 19 marca 2015
_marcin pisze:

http://wmeritum.pl/wielka-brytania-podnosi-kwote-wolna-od-podatku-do-11-800-62-000-zl/
"Wielka Brytania podniosła kwotę wolną od podatku do £10 800. Nowa kwota wolna zacznie obowiązywać w przyszłym roku podatkowym, a w następnym zostanie podniesiona jeszcze wyżej, na poziom £11 000. (...)
Rząd konserwatystów stopniowo podnosił kwotę wolną od podatku w ostatnich latach. W roku podatkowym 2010/11 wynosiła ona zaledwie £6 475. Konserwatyści zapowiedzieli dalsze jej podwyższanie do poziomu £12 500 jeżeli utrzymają się przy władzy po tegorocznych wyborach. (...)
Jednak polska kwota wolna od podatku nie uległa zmianie od 2009 r. W tym czasie inne kraje nawet kilkakrotnie ją zwiększały. Ostatnio zrobiły to Kambodża, Namibia, Jamajka, Kostaryka, Brazylia, Estonia, Chorwacja, Ekwador, Botswana oraz oczywiście wspomniana Wielka Brytania i zapewne wiele innych krajów.
W ubiegłym miesiącu [platformerski] Sejm odrzucił projekt ustawy podwyższającej próg dochodu wolnego od podatku."

W Anglii będzie żyło się lepiej.

607
00:10, 19 marca 2015
krak15 pisze:

#601 Al
To nie wiara.... to WIEDZA...... a że stoi w sprzeczności z argumentami Attaliego.... to oczywiste..... bo Attali się myli.

608
07:25, 19 marca 2015
Doris pisze:

@krzys
Może tak : wybicie 2380 - L, spadek poniżej 2280 - S???

609
07:50, 19 marca 2015
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #605

"[...] No proszę, okazuje się - że podatki płacone państwu, według jacka nie dostarczają temu państwu pieniędzy."


Hubert, udawanie znacznie mniej inteligentnego, niż naprawdę jesteś, to nie jest dobra metoda dyskredytowania poglądów z którymi się nie zgadzasz. Nie warto szargać sobie opinii, szczególnie dla mnie, bo przecież wiesz, że mnie to i tak nie rusza. Daj więc sobie spokój, jeżeli nie masz nic sensownego do powiedzenia na ten temat.

610
08:09, 19 marca 2015
jacek pisze:

@_marcin #606

"[...] Jednak polska kwota wolna od podatku nie uległa zmianie od 2009 r. [...] W ubiegłym miesiącu (latformerski) Sejm odrzucił projekt ustawy podwyższającej próg dochodu wolnego od podatku."


Każdy bez wyjątku rząd podniesie kwotę wolną od podatku tylko wtedy, gdy będzie dostatecznie zdeterminowany, by skutecznie zwiększyć efektywne opodatkowanie innej grupy podatników. Nie ma żadnej tajemnicy w przyczynach wysokiego opodatkowania grupy o niskich przychodach, po prostu rząd nie chce zwiększyć obciążeń grupy lepiej zarabiających.

Napiszę to wyraźnie, że nie chce, a nie, że nie może.

Każdy rząd realizuje interesy grupy mającej na niego największy wpływ. To naturalne, logiczne, oczywiste i nieuniknione. Chcesz zmniejszenia opodatkowania ubogich? Proszę bardzo, ale to oznacza zwiększenia opodatkowania bogatych, bo to jest jedno i to samo.

A co do generalnego stwierdzenia, że struktura opodatkowania powinna być w Polsce inna, bardziej progresywna niż regresywna, to masz rację.

 

611
08:25, 19 marca 2015
Marek pisze:

Panie Piotrze, a dlaczego sie Pan nie zgadza ze to lewica i prawica pędzi w kierunku który zarysował autor. To przeciez nasza scena polityczna jest tego doskonałym przykładem. Po czynach oceniając to partii Pana Millera i Kwaśniewskiego blizej jest do liberalizmu niż ugrupowaniu Pana Tuska.

[Nie wiem, czego dotyczy ta uwaga. PK]

612
08:43, 19 marca 2015
PIOTR pisze:

#606 marcin
Nie ma opcji ani obniżenia podatków ani podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Przyczyna jest prosta do bólu. Kurczy się tzw. "baza podatkowa", czyli tych, którzy NA PRAWDĘ pracują, NA PRAWDĘ coś wytwarzają i NA PRAWDĘ płaca podatki,, Za to rozrasta się baza przyssanych do budżetowej kasy, tych co to UDAJĄ że pracują i UDAJĄ że płacą podatki i UDAJĄ że robią coś pożytecznego. Przez ostatnie lata drastycznie wzrosły tzw. "koszty Zarządu", czyli koszty utrzymania urzędników, polityków i ich przystawek I kast uprzywilejowanych o których tak dzielnie pisał Ogif . W TYM SYSTEMIE NIE ISTNIEJE OPCJA OBNIŻKI PODATKÓW I PODWYŻKI KWOTY WOLNEJ !

613
08:52, 19 marca 2015
Super-senior pisze:

W polskojęzycznej prasie nie znalazłem śladu z wczorajszego wystąpienia ludności Frankfurtu przeciwko bankierom. A było groźnie!
http://rt.com/news/241897-frankfurt-protest-police-bank/
I będzie już groźnie, odkąd ludzie dostrzegli prawdziwe źródło zła, nędzy, wykluczenia i braku perspektyw. We Frankfurcie wybudowali sobie bank, pałac pychy za miliard 200 milionów Euro, który razi w oczy, prowokuje do buntu i jest szyderstwem wobec ludów Europy ciemiężonych przez neoliberalnych biurokratów z Brukseli i ich Waszyngtońskich mocodawców. Myślę, że się zaczęło, że wstępuje nadzieja, że prekariat połączy swój bunt przeciw wyzyskowi, wyjdzie na ulice i będzie ogień palonych nie tylko opon i aut.

614
08:55, 19 marca 2015
Max pisze:

@599 jacek
"'rząd nie kreuje podaży pieniądza i jedynym jego źródłem dla rządu są podatki'
i
"Doskonale zrozumiałam, co napisałeś i nic w tym stwierdzeniu nie budzi mojej wątpliwości. Nie znaczy nie, a jedyne źródło rozumiem dosłownie, to znaczy, że jest ono jedyne, itd."

:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Jednak nie rozumiesz. Te 2 zdania pokazują to dobitnie.
W drugim zdaniu polemizujesz z tym pierwszym. Jest tylko jeden problem. To pierwsze zdanie jest twoje a nie moje. Więc polemizujesz sam ze sobą. Jeżeli widzisz tam błędy to są to TWOJE błędy.

615
09:03, 19 marca 2015
Max pisze:

@ jacek
"Chcesz zmniejszenia opodatkowania ubogich? Proszę bardzo, ale to oznacza zwiększenia opodatkowania bogatych, bo to jest jedno i to samo.
Ciekawe i odkrywcze zdanie godne wyznawcy drukarstwa powszechnego.

"A co do generalnego stwierdzenia, że struktura opodatkowania powinna być w Polsce inna, bardziej progresywna niż regresywna, to masz rację."
A to jest nawet lepsze. Wyciąganie takiego wniosku z tekstów Marcina to majstersztyk nie zrozumienia.
.

616
09:36, 19 marca 2015
mangus pisze:

#602 Pan Piotr

Ma Pan rację, nie czytałem całego materiału a jedynie główne tezy i naprawdę nie wyglądały aż tak niepokojąco by USD/PLN sięgał 3,75 a tak było wczoraj przez chwilę. Ale jak widzę, amerykańska waluta odbija. Tak czy inaczej gratulacje dla Pana, gdyż stało się tak jak Pan typował (silny dolar jako zagrożenie dla szybkich podwyżek stóp)

617
10:22, 19 marca 2015
jacek pisze:

@Max #614

Przestań proszę zamulać to forum i zrób TO CO OBIECAŁEŚ.

Pisz sobie co chcesz i PRZESTAŃ się zajmować moją osobą.
Jak Ci się nie podobają moje poglądy, to sam sobie z tym powinieneś poradzić.

G. mnie obchodzi, czy twoim zdaniem ja coś zrozumiałem albo nie. Nie twoja sprawa.
Zajmij się lepiej jakimś tematem ekonomicznym.

618
10:37, 19 marca 2015
artimar pisze:

@P.Kuczyński
dziękuję za odpowiedź i faktycznie nasz rynek walutowy wypada blado na tle wczorajszych silnych ruchów. Wydawało mi się, że po takim ruchu 15gr w dół za dolara dziś otworzymy się ok. 10gr niżej a tu praktycznie normalna sesja na walutach.
I generalnie popsuł się nasz rynek finansowy bo spodziewałem się sporej luki na indeksach a tu bez rewelacji.

619
11:56, 19 marca 2015
_marcin pisze:

@PIOTR #612
Bez likwidacji podatku PIT i CIT, ujednolicenia VAT i wprowadzenia podatku obrotowego 0,5-1% nie poprawi się ściągalność podatków bo ci co coś produkują i mogą uciec z podatkami za granicę (choćby do Anglii, gdzie jest wysoka jak na Polskie realia kwota wolna od podatku - lub do Czech) to to robią. W Polce PIT płacą głównie emeryci oraz sfera budżetowa - KOMPLETNY ABSURD! CIT z ~400tys firm płaci ~150tys (reszta wykazuje permanentną stratę).
Tego nie da się zmienić coraz bardziej absurdalnymi przepisami i kontrolami - Polacy radzili sobie z okupacją niemiecką, sowiecką - poradzą sobie również z urzędniczymi przepisami i kontrolami.
Jedyny sposób to poprawa systemu podatkowego oraz obniżenie podatków - dzięki temu ludzie przestaną kombinować, a do budżetu będzie wpływać więcej pieniędzy (na początku - potem będzie można odpowiednio dalej obniżać VAT i obrotowy).

@jacek #610
Przyjmujesz jako aksjomat to, że wpływy do budżetu państwa muszą mieć określony, wysoki poziom (aby umożliwiać wysoką redystrybucję). Jest to jednak błędne założenie więc i Twoje wnioski są błędne.

620
12:07, 19 marca 2015
PIOTR pisze:

#618 _marcin
Dla mnie to jest jasne jak słońce, tylko czemu tego sie nie wprowadza ? Powiązanie dużego biznesu z politykami ?
 

621
12:28, 19 marca 2015
Wacek pisze:

@ Piotr

Nie istnieje powiązanie korporacji z politykami, politycy są niezależni, wybierani w wyborach, w bulu niezależni Bronkowizną skośnooką.
Prezydent nie powinien latać do kraju kwitnącej wiśni, bo kwiatki robi ;))))))) a wiśni brak;)

622
12:32, 19 marca 2015
Max pisze:

@617 jacek
"G. mnie obchodzi, czy twoim zdaniem ja coś zrozumiałem albo nie. Nie twoja sprawa."
Moja sprawa kiedy polemizujesz ze mną wmawiając mi wypowiadanie bzdur, które okazują się tylko twoimi słowami.
Masz problem nie tylko ze zrozumieniem ale i z pamięcią. Rzuć okiem kto pierwszy zaczął tą dyskusję i w jakim stylu. @572

623
12:37, 19 marca 2015
jacek pisze:

@_marcin #619

"Przyjmujesz jako aksjomat to, że wpływy do budżetu państwa muszą mieć określony, wysoki poziom (aby umożliwiać wysoką redystrybucję). Jest to jednak błędne założenie więc i Twoje wnioski są błędne."


To prawda, przyjmuję jako założenie, że nie da się zawrócić historii i trzeba być realistą. Nie obchodzi mnie jaki poziom podatków jest "słuszny". Na obecnym etapie rozwoju gospodarki kapitalistycznej rozwiniętych państw świata poziom opodatkowania jest RZĘDU 40-50% i jest zbliżony we wszystkich państwach. Jestem realistą, ale mogę bez trudu założyć, że w Polsce może być NIECO mniejszy, bo przecież różnice ewidentnie istnieją, co widać w statystykach.

Ale nie mam złudzeń, istotnie RÓŻNY od innych państwa świata po prostu NIE BĘDZIE. Z tego wynika przekonanie, że oczekiwanie znaczącego i efektywnego, jednostronnego obniżenia podatków to utopia. Jeżeli to właśnie dla Ciebie są "błędne założenia" i "błędne wnioski", to poprzestanę przy swoim zdaniu, tym bardziej, że Ty swojej opinii na ten temat nie uzasadniasz.
 

624
12:52, 19 marca 2015
Wacek pisze:

jacek

"oczekiwanie znaczącego i efektywnego, jednostronnego obniżenia podatków to utopia."

Wiesz co to jest utopia?? Bo się trochę gubię ;)

Utopia – projekt lub przedstawienie idealnego ustroju politycznego, opierającego się na sprawiedliwości, solidarności i równości.

Jakby odwrotnie...co ?

Mamy utopię, i nie kpię sobie

W konstytucji wpisaną mamy utopię Filozofie !!!

625
15:00, 19 marca 2015
jacek pisze:

@Max #622

#566 Max:
"Rządy nie mają swoich pieniędzy. Mają tylko tyle ile zabiorą swoim obywatelom. "


A TERAZ PISZESZ:
"Moja sprawa kiedy polemizujesz ze mną wmawiając mi wypowiadanie bzdur, które okazują się tylko twoimi słowami. Masz problem nie tylko ze zrozumieniem ale i z pamięcią. Rzuć okiem kto pierwszy zaczął tą dyskusję i w jakim stylu. @572"

WIĘC TE SŁOWA NIE SĄ TWOJE ????????


Ty się nie zamkniesz i nie przestaniesz
Będziesz do skutku zamulał forum, prowokując kłamstwami i krętactwami.
Wdawanie się w dyskusję z Tobą to strata czasu.


Żegnam.
 

626
15:05, 19 marca 2015
jacek pisze:

@Wacek #624

Trollujesz. Twój wpis nie ma nic wspólnego z ekonomią.


p.s.
Słownik Języka Polskiego PWN
Utopia: "zamiar niemożliwy do urzeczywistnienia"
(http://sjp.pwn.pl/sjp/utopia;2533813.html)

627
15:12, 19 marca 2015
Ksawery pisze:

jacek

Państwowe nauczenie wmawia nam, że Sokrates, Konfucjusz czy tam taki Kartezjusz bili lekko mądrzy...

Jednocześnie państwo robi odwrotnie niż oni pisali, to efekt jest skali??

"Mnogość praw dostarcza często usprawiedliwienia występkom: państwo o wiele lepiej urządzone jest wówczas, gdy ma ich bardzo niewiele, ale w zamian bardzo ściśle przestrzeganych."

Obal to twierdzenie geniuszu :)))))))))

[Puszczam, ale ostrzegam, że posty Ksawerego, Jeremiego i Wacka zdaja sie pochodzić z jednej stajni (bo to jest ta sama osoba) i zaczynają mnie drażnić - z daleka ciągnie zapach trolla. PK]

628
15:24, 19 marca 2015
Max pisze:

@625 jacek
Więc po co zaczynasz?????
"Ty się nie zamkniesz i nie przestaniesz
Będziesz do skutku zamulał forum, prowokując kłamstwami i krętactwami.
Wdawanie się w dyskusję z Tobą to strata czasu."

629
15:26, 19 marca 2015
Max pisze:

@626 jacek
Twoje wpisy też nie mają wiele wspólnego z ekonomią, a nikt nie mówi, że trolujesz.

630
16:23, 19 marca 2015
krzys pisze:

@Doris
Caly dzien konsumowania euforii po FED. Czy na tym zakoncza czy jutro podrzuca na 2450??
Szanse na spekulanckie podbicie(w rodzaju powtorki marca 2010) sa obecnie marne. Szkoda czasu tracic na piatkowa sesje.
LOP=24,4tys to jest stanowczo za malo aby cos ugrywac na marcowej serii! 16tys to sa tradycyjnie przeciwstawne pozycje pozostawione do wygasniecia. One sa neutralne. Pozostalo jeszcze 10tys zagubionych fiutkow, z czego jutro zroluja 5-6tys.
Dla 3-4tys kontraktow nikt nie rozhusta wig20. Jutro zapanuje marazm.

631
16:51, 19 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@jacek 609

Drogi jacku - robię co mogę, aby dopasować się to twojego poziomu argumentacji. Jeśli jednak twierdzisz, że słabo mi to wychodzi, oraz że twój poziom jest nie do skopiowania, to jestem bliski przyznania ci racji :)))).
Również bardzo dziękuję za troskę dotyczącą mojej osoby, jednak informuję, że nadal możesz liczyć na krytykę kuriozalnych twierdzeń, które będziesz tu zamieszczał, bowiem obrażają one elementarną inteligencję czytających.

@Max 614

""...Jest tylko jeden problem. To pierwsze zdanie jest twoje a nie moje. Więc polemizujesz sam ze sobą. ..""

:))))))), to standard.

@senior 613

Tylko co dalej z prekariatem, jak już płomienie zgasną??? Będą bogaci?? Poprawią sobie byt?? Zmądrzeją??? Dostaną większe wypłaty od tych, których spalili ???

Specjalnie dla pana cytat z dedykacją - na naukę nigdy nie jest za późno: ""''Sztuka ekonomii polega na tym, by spoglądać nie tylko na bezpośrednie, ale i na odległe skutki danego działania czy programu; by śledzić nie tylko konsekwencje, jakie dany program ma dla jednej grupy, ale jakie przynosi wszystkim...."""
Henry Hazlitt
---------------------------------------------------------------------
""....Wojciech Kowalczyk, pełnomocnik rządu zajmujący się restrukturyzacją branży węglowej zapewnia, że sprzedawanie węgla poniżej kosztów to nic dziwnego. ...."""
:)))))))))))))

I w tym właśnie aspekcie, własność państwowa ma niekwestionowaną przewagę nad własnością prywatną :))))))))))))), firmy państwowe potrafią dokonywać cudów, czego neokapitaliści nie potrafią :))))))))

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ile-powinien-kosztowac-wegiel-minister,177,0,1738929.html

HP

632
17:10, 19 marca 2015
ryszard pisze:

"Maidan --Stimmung" in der Finanz --Metropole.
Wielki protest we Frankfurcie przeciwko banksterom. Nad miastem unoszą się łuny i dym...

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/we-frankfurcie-plona-radiowozy-protest-alterglobalistow,525229.html

633
17:13, 19 marca 2015
Al pisze:

#607 krak15
... pożyjemy zobaczymy. Attali twierdzi, że pierwsze upadnie euro ... i będzie światowa depresja (czyli nie wydrukują dobrobytu). To będzie drugi (z czterech) etap kryzysu.

634
17:14, 19 marca 2015
artimar pisze:

@krzyś

LOP na obu seriach wynosi ok. 74 tys więc nie jest to mało. Pamiętaj, że są to instrumenty z mnożnikiem 20 więc w stosunku do danych historycznych trzeba to pomnożyć przez 2 i wtedy wyjdzie prawie 150 tys LOP
Inna sprawa, że nasz indeks wig20 został sprowadzony przez włodarzy, polityków, finansistów etc do rangi NEW CONNECT w porównaniu do innych indeksów europejskich i światowych więc przy takiej płynności i niezbyt dużym kapitale można generować ruchy intra nawet 100pkt. Ciekawe będzie jutrzejsze rozliczenie i zachowanie nowej serii na początku przyszłego tygodnia bo jest szansa na wybicie i dalsze wzrosty ale wiele historii pokazało, że utrzymać indeks pow. 2400 to krótkotrwałe i trudne zadanie.
Wielu analityków z lornetkami wypatruje napływu kapitału zagranicznego ale brakuje im przeciwwagi więc jedynie pograją spekulacyjnie i szybko zwijają się z zyskiem i kasiorką a my dalej wypatrujemy ich powrotu w maraźmie.

635
17:14, 19 marca 2015
PIOTR pisze:

http://zus.pox.pl/zus/emerytura-bedzie-jeszcze-nizsza.htm
Popatrzcie sobie na tabelkę z wyliczaniem emerytury po "staremu" i "nowemu" .

636
17:19, 19 marca 2015
_marcin pisze:

@PIOTR #620
Z czego będą żyć politycy jeżeli system będzie prosty, a wydatki państwa ograniczone do uzasadnionych sektorów? Z czego zapłaci się po np. ~2mld zł za pendolino, stadion narodowy czy inny przekręt? Jaką władzę będą mieć urzędnicy skarbowi i ministrowie chcący dobrać się do mniej lub bardziej "tłustych misiów" jeżeli podatki będą proste, a interpretacja przepisów będzie prosta?
Trzeba zagłosować na ludzi młodych, którzy jeszcze trzymają się ideałów i faktycznie ten system radykalnie zmienią. Chociaż... i tak jakby ludzie nie głosowali to może wygrać PSL, a głosów nieważnych może być więcej niż ważnych (były takie obwody)...
 

637
17:20, 19 marca 2015
PIOTR pisze:

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Wiceprezes-PKN-Orlen-w-Europie-zniknie-10-rafinerii-wymieniane-sa-Mozejki-3307832.html
Nawet mój kot wiedział, że zakup Możejek to idiotyczny pomysł. Ale ktoś się na tym nieźle obciągnął .

638
17:53, 19 marca 2015
kot pisze:

Adair Turner: Japonia.....-to tylko zapisy ksiegowe
zamiast spłaty rządowego zadłużenia mamy do czynienia z jego wykupem przez Bank Japonii – obecnie wartość nabytych obligacji, wynosząca 80 biliona jenów rocznie, przewyższa wartość nowych emisji w wysokości ok. 50 bilionów jenów. To dlatego zadłużenie netto, odzwierciedlone w portfelu banku centralnego, spada tak wolno. Jeśli obecny trend zostanie zachowany, to do 2017 roku dług niebędący własnością ani Banku Japonii, ani innych agencji rządowych może obniżyć się do 65 proc. PKB. A ponieważ właścicielem Banku Japonii, który zarobione na obligacjach rządowych odsetki zwraca rządowi, jest tenże rząd, to jednym wiarygodnym odzwierciedleniem przyszłych zobowiązań japońskich podatników może być spadająca wartość zadłużenia netto.

Bank Japonii mógłby oczywiście odsprzedać wszystkie zakupione przez siebie obligacje rządowe. Nie musi jednak tak postąpić. Bank centralny może bowiem w nieskończoność utrzymywać bieżące rozmiary portfela obligacji rządowych i w miarę zapadalności wyemitowanych obligacji dokonywać kolejnych zakupów. A jeśli wykreowany pieniądz – w formie rezerw banków komercyjnych przechowywanych w Banku Japonii – kiedykolwiek zagrozi wspieraniu wzrostu akcji kredytowej i inflacji, bank centralny może oddalić to niebezpieczeństwo, nakładając na banki obowiązek utrzymywania rezerw.

Japońskie władze postępują zgodnie z propozycją wysuniętą w 2003 roku przez ówczesnego szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke – wykorzystują pokrywanie rządowego deficytu przez bank centralny do bezpośredniego przekazania siły nabywczej przedsiębiorstwom i gospodarstwom domowym. Przed dwunastoma laty Bank Japonii odrzucił rady Bernanke, uparcie obstając przy rozwiązaniu, że każdy deficyt musi być finansowany obligacjami. Teraz jednak japoński bank centralny skutecznie łata wszelkie niedobory budżetowe. Gdyby jednak podjął te działania wcześniej, Japonia nie doświadczyłaby aż tak głębokiej deflacji i odnotowała nieco wyższy wzrost, a deficyt finansów publicznych byłby mniejszy. Ale lepiej późno niż wcale.


„obciążenie długiem publicznym” okaże się iluzją.
Dlatego nie należy martwić się o Japonię, tylko o strefę euro.

Podczas gdy Europa igra ze społecznym i politycznym ogniem, Japonia potrzebuje jedynie zmiany zapisów księgowych. Gremialne wzruszenie ramion jest więc całkowicie uzasadnione.

639
18:57, 19 marca 2015
jacek pisze:

@KOT

Powinieneś to przeczytać.
http://blog.wintm.pl/2015/03/18/rosja-suwerennosc-dlug-zagraniczny/

(kolegom neoliberałom raczej nie polecam, bo zdenerwuje...)

640
19:02, 19 marca 2015
Ted pisze:

Banki centralne powoli wpadają w chaotyczne ruchy i chyba już nikt nie ma pomysłu co robić dla unormowania finansów międzynarodowych .
Wczoraj na posiedzeniu Riksbank w Szwecji niespodziewanie obniżyli stope podstawową do -0,25 z -0,10 , dodatkowo zwiekszyli skup obligacji do 30 mld SEK !!! .Spotkanie było rutynowe i nikt nie spodziewał się takich ruchów . Elastyczność działania mega , jak dla mnie .
Dzisiaj Norska Banken pozostawił stopy niezmienione i ogłosił że nie jest źle w gospodarce ????
W GB równe szanse na obniżki i na wzrost stóp szacują analitycy rynku ??
FED mówi swoje , SNB kręci , nasi , mam wrażenie , pogubili się całkiem w swoich pomysłach i za chwilę będą musieli obniżać stopy dalej jak np. Chiny włączą się do gry . Jeżeli eurpln spadnie poniżej 3,7 to wiele naszych zakładów przemysłowych opartych o eksport trzeba będzie zamknąć .
Sytuacja jest jak pole minowe a jeszcze z góry coś mogą zrzucić .
Wojna walutowa pełną gębą :- (

641
19:31, 19 marca 2015
krzys pisze:

@Doris
Najciekawiej WIG20 wyglada w eurowym ujeciu:
http://stooq.com/q/?s=wig20eur&c=10d&t=c&a=lg&b=0
http://stooq.com/q/?s=wig20eur&c=3m&t=c&a=lg&b=0
Od momentu tapniecia Frania i ogloszenia dodruku EURO ciagle rosniemy!!!
Włosi, Niemcy i Francuzi pompuja, to i nasz bazarek relatywnie rosnie!!!
Co się stanie, gdy dołącza usiaki nie trzeba chyba zgadywać??

642
19:51, 19 marca 2015
F pisze:

@krzys
O 2450 zapomnij.
Naładowali na nowej serii S pod korek, średnia zapewne wypadła w okolicach 2330-40.
Bardzo dobra cena i tylko po tą dobrą cenę, były ostatnie wzrosty.
Jutro niekoniecznie marazm-chociaż też się ku temu skłaniam-możemy mieć już odejście na niższe poziomy i to sporo niższe.
Jeśli dobrze kombinujemy, to przed nami nowe minima-w końcu spieszyło się im strasznie z tą przesiadką.
Pozostaje tylko pytanie, czemu się tak spieszyli?
Wątpię, aby zależało im na dobrym rozliczeniu kwartału i trzymaniu jeszcze tydzień na wysokich poziomach.

643
21:51, 19 marca 2015
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #631

Zawsze masz szansę wypowiedzieć się merytorycznie na dany temat zamiast zajmować się moją osobą i dywagacjami o mnie. Ale jak widać, najwyraźniej mnie lubisz i wolisz pisać O MNIE, niż o ekonomii.



 

644
00:17, 20 marca 2015
_marcin pisze:

http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/debata/nizsza-akcyza-na-piwo/
"Coraz więcej publikacji na temat skutków robotyzacji. Z pracy George’a Graetza (Uniwersytet Uppsala) i Guya Michaelsa (LSE) wynika, że robotyzacja poprawia produktywność pracy, podwyższa całkowitą produktywność (TFP) i wpływa na wzrost wynagrodzeń pracowników, natomiast nie zmniejsza całkowitej liczby godzin pracy. Jest jednak zagrożeniem dla miejsc pracy wymagających niskich umiejętności. Od 1993 roku liczba robotów wzrosła o 150 procent, a ich ceny spadły o 80 proc. Roboty przyczyniły się do ok. 10 procent wzrostu PKB (0,37 proc. PKB średniorocznie)"

Nie ma sensu psioczyć i niszczyć współczesnych "maszyn parowych" :))

645
07:21, 20 marca 2015
lesec pisze:

Grecki klon http://razemdamyrade.com/program/

646
07:34, 20 marca 2015
Warszawiak pisze:

Max!

Piszesz:

"A to jest nawet lepsze. Wyciąganie takiego wniosku z tekstów Marcina to majstersztyk nie zrozumienia."

To jest Twoja wypowiedź dot. wpisu #606 Marcina, dla którego w tym poruszanym temacie z wiadomych wzgledów szkoda mi czasu.... , jednak z przyjemnością i zainteresowaniem zapoznam sie z Twoimi wnioskami.... zapewne prawidlowymi Twoim zdaniem...
Jednak żebyś nie wyszedł na Blogowego Ekonomicznego Durnia.... radziłbym Ci zapoznać się z tym,co na ten temat było już na blogu Pana Piotra napisane.... szczególnie przez Warszawiaka.

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

647
08:25, 20 marca 2015
jacek pisze:

@_marcin #644:

"[...] Nie ma sensu psioczyć i niszczyć współczesnych "maszyn parowych" :))"


Oczywiście! Mam nadzieję, że roboty i komputery wkrótce zastąpią prawie wszystkich pracowników. W końcu chyba o to chodzi by to ONE pracowały ZA NAS, nieprawdaż?

Trzeba tylko stale przypominać osobom, które nie mają zdolności kojarzenia ze sobą faktów, że roboty nie pójdą na zakupy zamiast pracowników, które te roboty zastąpiły.


p.s.
Argumentacja niektórych publicystów, że automatyzacja i robotyzacja tworzy miejsca pracy i zwiększa zarobki jest przeznaczona dla ludzi o IQ<80. Jest oczywiste, że gdyby tak było to każdy rozsądny przedsiębiorca likwidował by automatyzację i robotyzację w celu ograniczenia swoich kosztów, a państwa promowały by likwidowanie robotów w celu ograniczenia ogólnych kosztów pracy. Skoro tak się NIE DZIEJE, to jest bezwzględny dowód, że robotyzacja GLOBALNIE likwiduje miejsca pracy i zmniejsza koszty. Bardzo dobrze, że właśnie to robi, bo przecież PO TO JEST !!
 

648
08:39, 20 marca 2015
Doris pisze:

@krzys, F
Dziękuję.
Przymierzam się do kupna L, tylko kiedy???... na korekcie...??

649
08:50, 20 marca 2015
Max pisze:

@639 jacek

[ciach. Nie ze względu na treść, bo nie wiem, co tam jest - dlatego, że obowiązuje zasada: nie reklamujemy obcych blogów. PKP]


 

650
08:54, 20 marca 2015
Max pisze:

@646 Warszawiak
"Jednak żebyś nie wyszedł na Blogowego Ekonomicznego Durnia.... radziłbym Ci zapoznać się z tym,co na ten temat było już na blogu Pana Piotra napisane.... szczególnie przez Warszawiaka."
Zaręczam ci, ze nie wyjdę, bo to miejsce jest już mocno obsadzone jak powyżej widać.:))

651
09:12, 20 marca 2015
Warszawiak pisze:

Słuchaj Koleś zwany Maxem!

Tak ty se mogłeś rozmawiać w piaskownicy.... nie Ty pierwszy padłeś na tym temacie.... padł Piskorski, Marcinek, Dorota, Gwiazdowski.... wymieniając pierwszych z brzegu... wszyscy w bardzo tchórzliwy sposób.

Bez pozdrowień, W.

652
09:25, 20 marca 2015
Max pisze:

@649 PK
Po raz kolejny traktuje Pan nierówno blogowiczów. Proszę czytać wpisy, które Pan kasuje. Powód dla, którego skasował Pan całą treść to cytat z @639 i tam został po raz pierwszy zamieszczony. Proszę o przywrócenie mojego postu (może Pan skasować link skoro jest w 639).

[Oczywiście, że traktuję nierówno. Bo to jest mój blog. I proszę mnie nie pouczać. 

Tak przy okazji: po 24. kwietnia tego bloga i Forum już tutaj nie będzie. Być może wróci na Bankier.pl, ale nie wykluczam też, że zniknie. Niedługo umieszczę jeszcze tutaj ostatni wpis, w którym tę informację powtórzę. PK]

653
09:29, 20 marca 2015
Max pisze:

@651 Warszawiak
"Tak ty se mogłeś rozmawiać w piaskownicy.... nie Ty pierwszy padłeś na tym temacie.... padł Piskorski, Marcinek, Dorota, Gwiazdowski.... wymieniając pierwszych z brzegu... wszyscy w bardzo tchórzliwy sposób."
Miło się znalezć w tak zacnym towarzystwie. A na czym to jak tak padłem, ze tak zapytam, koleś?

654
09:33, 20 marca 2015
Max pisze:

@652 PK
"Tak przy okazji: po 24. kwietnia tego bloga i Forum już tutaj nie będzie. Być może wróci na Bankier.pl, ale nie wykluczam też, że zniknie"
Mała strata skoro nie puszcza Pan mojej wypowiedzi z powodu dla którego inne Pan puszcza:
"Oczywiście, że traktuję nierówno. Bo to jest mój blog.":))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Ja mógłbym tu zacytować Warszawiaka z 651 ale daruję sobie.

[Może Pan próbować cytować kogo Pan chce - w ten sposób zresztą "sprytnie" Pan zacytował, więc niech Pan się nie dziwi, że traktuję Pana nieco (bardzo nieznacznie) gorzej. A co do tego "mała strata" to było niegrzeczne, ale ja się z tym zgadzam. PK]

655
09:41, 20 marca 2015
Warszawiak pisze:

Max!


Nie zgrywaj [ciach. Epitet. PK] i mnie tu nie zagaduj, tylko odpowiadaj na zadane pytanie a jak nie to.... wiesz co Ty mnie możesz, to samo co przed kilkoma miesiącami Kot...

W.

656
09:43, 20 marca 2015
lesec pisze:

Naprawdę blog zniknie? Ile to już lat? To najbardziej znany blog ekonomiczny w Polsce.

[Miło to czytać, ale to nie jest prawda. Nie wiem, czy zniknie. Na 100% zniknie z Macronext. Co do powrotu na Bankier.pl decyzji jeszcze nie podjąłem. PK]

657
09:58, 20 marca 2015
Super-senior pisze:

Przeczytałem właśnie książkę nieznanego mi dotychczas ekonomisty Andrzeja Szahaja pt. Kapitalizm drobnego druku; http://www.bractwotrojka.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=3945&Itemid=116 Dzieło stanowi totalną krytykę doktryny neoliberalnej i jej polskiego karykaturalnego przykładu. Ważna także o tyle, że autor powołuje się w niej na cytat Pana Piotra Kuczyńskiego "Banki i instytucje finansowe oszukiwały nie tylko klientów, ale i siebie nawzajem". W ten sposób Pan Kuczyński stał się klasykiem. Z wieloma tezami i opiniami autora zgodzić się nie można. np gdy słowami "Zasługi prof. Balcerowicza dla Polski są bezdyskusyjne" dodaje niezasłużonego splendoru jednaj z najbardziej znienawidzonych postaci. Nie przeszkadza to jednak w dalszej części zmieszać Balcerowicza i jego nieludzkiej doktryny z błotem. Pisze o niej: "Doktryna neoliberalna jest ideologią bezwzględnego egoizmu jednostkowego i klasowego, socjaldarwinizmu, w świetle którego słabsi muszą polec, a silniejsi nie powinni mieć z tego powodu żądnych wyrzutów sumienia." O dzisiejszej Polsce określanej przez innych jako cywilizację podłości Szahaj pisze; "Polska cierpi na deficyt wzajemnego zaufania.Obywatele nie ufają politykom i sobie nawzajem, politycy nie ufają politykom i i lekceważą wyborców. Biznesmeni postrzegają grę ekonomiczną jako wzór dżungli, w której nie obowiązują żadne reguły poza prawem silniejszego. Ludzie oduczeni aktywności obywatelskiej i zrażeni do polityki krzątają się jedynie wokół własnych spraw, starając się przetrwać. Wszyscy pospołu,, mniej lub bardziej zdemoralizowani zadowalają się łatwo pseudowiedzą w stylu powiedzenia "takie jest życie". Sytuacja pogarsza się z roku na rok."
I to po 25 latach pławienia się w wolności. Dla poprawienia nastroju udam się wspaniałej galerii handlowej.

658
10:05, 20 marca 2015
Max pisze:

@655 Warszawiak
A jakie to pytanie mi zadałeś?

659
10:07, 20 marca 2015
Max pisze:

@639 jacek
"(kolegom neoliberałom raczej nie polecam, bo zdenerwuje...)"
Z powodu niezrozumiałej cenzury cytatu linku, który podałeś nie zobaczysz mojej odpowiedzi choć z łatwością się jej domyślisz.

[Nic "niezrozumiałego" nie było w tym, że od lat obowiązuje tutaj zasada: nie reklamujemy obcych blogów. Jak zwykle od zasady są wyjatki, ale o tym ja decyduję. PK]

660
10:09, 20 marca 2015
Max pisze:

"Jastrzębska Spółka Węglowa odnotowała 659,07 mln zł skonsolidowanej straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej w 2014 r. wobec 77,26 mln zł zysku rok wcześniej."
Tak to sobie dzielnie nasi górnicy poczynają. Ale to pewnie wina Tuska, KNF, PCK i WSI.

661
10:27, 20 marca 2015
Max pisze:

@659 PK
"[Nic "niezrozumiałego" nie było w tym, że od lat obowiązuje tutaj zasada: nie reklamujemy obcych blogów. Jak zwykle od zasady są wyjatki, ale o tym ja decyduję. PK]"
Tłumaczyłem już chyba, że ja nie reklamowałem tylko cytowałem adres z 639 żeby było wiadomo do czego sie odnoszę!!! I wystarczyło tylko wyciąć adres a treść puścić a nie ciąć całość.

662
10:32, 20 marca 2015
Warszawiak pisze:

Max!

W porządku Max, masz ponowną szansę udowodnić, że nie jestes blogowym trollem.... przeczytaj ponownie Marcinka wpis #606 i napisz jakie są Twoim zdaniem prawidłowe wnioski wynikające z tego wpisu...

Warszawiak.

663
10:32, 20 marca 2015
Max pisze:

Wypowiedz prof. W. Orłowskiego dla dzisiejszego Forbesa:
"Po pierwsze, odgrywa on służebną rolę w stosunku do realnej gospodarki, rolę pośrednika finansowego. Jego zadaniem jest zbieranie oszczędności (głównie w formie depozytów), a następnie inwestowanie zebranych sum w przedsięwzięcia gospodarcze (inaczej oszczędności nie byłyby w stanie wypracowywać żadnego dochodu, bo wbrew iluzji, której ofiarą można paść na rynku finansowym, wartość dodana powstaje tylko w realnej gospodarce)."

No nie wierzę co to za herezje. Toć to Panie jakiś spisek. Gość w ogóle nie wie co to nowoczesna teoria myśli najnowszej ekonomii współczesnej tak obficie cytowana przez jacka polecającego blog, którego adres on może zamieścić a ja nie, a który znajdziecie w @639.
http://www.forbes.pl/banki-sa-inne-niz-inne-biznesy,artykuly,190311,1,1.html#

664
10:52, 20 marca 2015
Warszawiak pisze:

Panie Piotrze Drogi!

Pisze Pan:

"Co do powrotu na Bankier.pl decyzji jeszcze nie podjąłem. PK]"

Tak właściwie to nam Forumowiczom jest całkowicie obojętne gdzie Pana blog będzie podpięty.... ważne tylko, żeby dalej istniał! A czy na Bankier.pl....? a dlaczego nie... tam piszaąc w tak dobrym ekonomicznym towarzystwie każdy będzie mógł łatwo się przekonać czy @lesec pisząc:

"To najbardziej znany blog ekonomiczny w Polsce."

miał rację.... moim zdaniem właśnie w przyszłości ma dużą szansę takim blogiem być, ponieważ za kilka czy kilkanaście miesięcy nie będąc związany z żadną firmą nie będzie Pan, Panie Piotrze niczym już ograniczony a jeżeli tak, to.....
 

665
10:53, 20 marca 2015
Max pisze:

Coś dla kreatorów i drukarzy.
Tak o nadchodzącym debiucie na giełdzie Idea Bank pisze Bankier:
"Oferta publiczna Idea Banku obejmuje maksymalnie 27 mln akcji, w tym do 20 mln stanowić będą akcje nowej emisji. Bank oczekuje, że wpływy netto z emisji nowych akcji wyniosą około 1 mld zł i będą przeznaczone przede wszystkim na zwiększenie akcji kredytowej.
Około 60 proc. pozyskanych środków bank chce przeznaczyć na zwiększenie akcji kredytowej dla polskich przedsiębiorców i małych przedsiębiorstw, od około 10 proc. do 30 proc. na zwiększenie finansowania działalności klientów poprzez faktoring i od około 10 proc. do 30 proc. na zwiększenie finansowania działalności klientów poprzez leasing.

Czyżby kolejni prezesi banku nie wiedzieli, że pieniądze się kreuje i żadne kapitały ani depozyty nie są do niczego potrzebne? No chyba, że ktoś wezmie kredyt żeby zapłacić za te akcje. Wtedy się wszystko zgadza. No bo chyba inwestorzy nie zapłacą za akcje swoimi oszczędnościami (bo takie przecież nie istnieją).

666
11:46, 20 marca 2015
Max pisze:

@662 Warszawiak
W 606 jest mowa o kwocie wolnej od podatku. A ja skomentowałem podatek progresywny. To nie jest to samo. Więc do czego mam się odnieść bo nie piszesz tego wprost.

667
12:06, 20 marca 2015
Magnavox pisze:

@ Gospodarz,

Byłoby szkoda i wielka strata. Prosze nie rezygnować. Myslałem, ze 24-go to bedzie tylko zmiana portalu. Bankier.pl z pewnoscia ucieszy się z powrotu.

Pozdrawiam,
M.

[Pomyślę. PK]

668
12:34, 20 marca 2015
Warszawiak pisze:

Max!

Trochę mnie wk...... ale co tam.
Napisz proszę w jaki sposób w Anglii podwyzszając w ostatnich kikunastu latach kwotę wolną od podatku wpływy z podatków nie malały tzn żebyś w dalszym ciągu nie palił Głupa napisz proszę co oprócz tej kwoty było jednocześnie zmieniane.

W.

669
13:16, 20 marca 2015
Max pisze:

@668 Warszawiak
Wielka Brytania podnosi systematycznie kwotę wolną od podatku. W 2000 r. było 4385 funtów dziś jest 10600 funtów czyli około 60 tys zł. Są 3 stawki podatkowe 20, 40 i 45%. Ta ostatnia zaczyna się od 150000 funtów czyli ponad 750 tys. zł.
Tekst z 606 pokazywał (w domyśle), że budżet GB mimo obniżania tej kwoty trzymał się dobrze, czyli można by podobnie zrobić w Polsce. Mój komentarz dotyczył błędnego wniosku, że wzrost podatku progresywnego prowadzi do dobrobytu. Moim zdaniem podatek liniowy zdaje również egzamin.

670
14:07, 20 marca 2015
PIOTR pisze:

CAC40 dziś nowy rekord, znaczy się słuszną linię ma Nasza partia ... tfu ! chciałem powiedzieć, ECB :-)

671
14:42, 20 marca 2015
_marcin pisze:

@jacek #647
Automatyzacja powoduje "zmniejszenie kosztów" nie dlatego, że pracodawca zarabia 3000 zł na zwolnieniu jednego pracownika tylko dlatego, że umożliwia wytworzenie i sprzedanie większej ilości towarów. Może się też zdarzyć, że faktycznie zamiast 3 robotników będzie potrzeba 2 (do obsługi tej maszyny) - ale ten jeden zwolniony robotnik znajduje pracę przy projektowaniu, budowie, konserwacji i naprawach tejże właśnie maszyny :))) Albo przy wytwarzaniu innego towaru, na który wcześniej nie mógł sobie pozwolić ten pierwszy robotnik (koszty produkcji tego "wihajstra" były zbyt wysokie, bo nie było maszyn i rąk do pracy).
Jak myślisz - czy przy produkcji dyliżansów pracowało więcej robotników niż obecnie pracuje przy produkcji samochodów? Wnioski?
Jaka jest różnica (zysk) dla społeczeństwa? Ano taki, że coraz więcej osób może sobie pozwalać na coraz bardziej wyszukane i zaawansowane urządzenia i gadżety (są one coraz tańsze mimo wzrostu komfortu i wygody jaki oferują). Jest też jeden minus - pan Gienio, który do tej pory musiał tylko umieć używać młotka musi się nauczyć obsługi np. komputera.

672
14:56, 20 marca 2015
Warszawiak pisze:

Maxiu!

Nie bądź Tchórzem lub w najlepszym przypadku nie zgrywaj Absolwenta Szkoły Specjalnej i pisz na temat:

".....napisz proszę co oprócz tej kwoty było jednocześnie zmieniane."

W.
 

673
15:18, 20 marca 2015
jacek pisze:

@_marcin #671

"Automatyzacja powoduje 'zmniejszenie kosztów' nie dlatego, że pracodawca zarabia 3000 zł na zwolnieniu jednego pracownika tylko dlatego, że [...]"


Pomijam fakt, że starasz mi się wytłumaczyć, że nie robiłem czegoś, co robiłem, ale to drobiazg. Może masz inne doświadczenie życiowe.

Twoja wizja rozwoju jest pozbawiona logiki i nie ma szansy realizacji. Sugerujesz w niej, że ludzkość nie po to doskonali swoje narzędzia aby pracować mniej, ale po to, by wytwarzać WIĘCEJ. Nawet zapominając o naturze ludzkiej i przyjmując taką koncepcję za prawdziwą, to powstają następujące KONIECZNE warunki do jej urzeczywistnienia:
a) zasoby ziemi muszą być nieskończone, ponieważ produkcja musi rosnąć do nieskończoność, by nie spadło zatrudnienie na skutek wzrostu produktywności,
b) popyt musi być nieograniczony i rosnąć aby zaspokoić ten wzrost produkcji do nieskończoności,
c) albo ceny surowców i energii muszą asymptotycznie spadać do zera, albo podaż pieniądza musi rosnąć w nieskończoność by zaspokoić wzrost produktywności w nieskończoność,
d) itp.

Moim zdaniem, twoje wyjaśnienie mimowolnie sugeruje bezcelowość właśnie takiego rozwoju technologicznego, jeżeli nie prowadzi on do efektywnego zmniejszenia ilości pracy, jaką potrzebujemy by żyć.

Co oczywiście nie oznacza, że nie mogą PRZEJŚCIOWO występować zjawiska, sugerujące, że ten proces zachodzi tak, jak Ty go widzisz. Na krótkim dystansie czasowym zapewne tak to może wyglądać, jak to opisujesz. Szczególnie, gdy automatyzacja jest relatywnie mała. Jednak w miarę upływu czasu to NIE MA SZANS tak działać.

 

674
15:27, 20 marca 2015
Max pisze:

@672 Warszawiak
Napisz o co ci chodzi. Bo muszę zgadywać a nie jestem jasnowidzem. Chodzi o jakieś podwyżki podatków? Chcesz udowodnić, że wyższe podatki są lepsze niż niższe? Chętnie podyskutuję.

675
16:01, 20 marca 2015
Warszawiak pisze:

Maxiu!

Szkoda mi czasu, który prawdopodobnie i tym razem marnuję, jednak wkleję to n-ty raz:

"Warszawiak pisze:
List otwarty do Głównego Ekonomisty Bankier.pl Pana Łukasza Piechowiaka! nr 2

Drogi Panie Łukaszu!

W omawianym artykule pisze Pan jednoznacznie i z całą stanowczością o wyższości angielskiego systemu podatkowego (PIT) nad polskim systemem a jeżeli tak, to pozwolę sobie na dodanie kilku faktów.

W ostatnich latach w Wielkiej Brytanii często podwyższano kwotę wolną od podatków:

2009/2010 - 6475 funtów (GBP)
2010/2011 - 6475
2011/2012 - 7475
2012/2013 - 8105
2013/2014 - 9440

Pomimo podwyższania kwoty wolnej od podatków wpływy z podatków dochodowych w tych latach tez rosły:

2009 - 141mld funtów
2010 - 146
2011 - 158
2012 - 155
2013 - 155
2014 - 167

Czy to był cud....? nie, ponieważ w WB podwyższając kwotę wolną od podatku przeważnie równocześnie obniżano progi podatkowe:

2009/2010 - do 37400 funtów (20%)
2010/2011 - 37400
2011/2012 - 35400
2012/2013 - 34370
2013/2014 - 32010

W omawianych latach kwota wolna od podatku została podwyższona o trochę więcej niż 3000 funtów natomiast próg podatkowy zmalał o więcej niż 5000 funtów a to jednoznacznie wynika, że na wzrost kwoty z wpływów podatkowych miało znaczący wpływ zwiększone obciążenie osób lepiej zarabiających ale czy tak jak Szanowny Pan, Panie Łukaszu pisze "sporo zarabiających", Pan sobie raczy żartować Drogi Panie Łukaszu, w WB dotychczas było tak, że osoba zarabiająca więcej niż 41450 funtów rocznie, co stanowiło ok. 1,6 średnich zarobków krajowych od wszystkiego tego co zarobiła więcej płaciła podatek w wys. 40% natomiast w Polsce w analogicznym przypadku w dalszym ciągu tylko 18%. Pan, Panie Łukaszu twierdził o wyższości systemu w WB podatkowego nad polskim systemem a jeżeli tak, to napiszę krótko:

W Polsce należy natychmiast podwyższyć kwotę wolną od podatku do wysokości analogicznej jak w WB i obniżyć również analogicznie próg podatkowy lub podwyższyć stopę podatkową z 32% do .... tzn odpowiednio do tego jak została podwyższona kwota wolna od podatku a to tak, żeby "straty" wynikające z podwyższenia kwoty wolnej od podatku były zrównoważone.

Nie pytam się czy Pan, Panie Łukaszu zgadza się z tymi faktami. fakty należy przyjąć do wiadomości a jeżeli tak, to proszę tylko Szanownego Pana o informację na blogu Pana Piotra, bankier.pl czy podczas jutrzejszego spotkania z Panem Piotrem na bankier.tv o tym, czy zapoznał się z tymi faktami i czy przyjął Pan te fakty do wiadomości."

Ani Piechowiak ani Gwiazdowski prawdopodobnie nie potrafia obalic tych faktow.... Ty też nie probuj tylko przyjmij to do wiadości....

Sedecznie pozdrawiam, warszawiak.

PS. Ten tchórzliwy Marcinek to już czytal, Hubcio, Dorota też i co i g...... dlatego szczytem bezczelności ze strony Marcinka był wpis#606.
 

676
16:26, 20 marca 2015
krzys pisze:

@F @PIOTR
Niezle baty dostana szortowcy.
Wszystko rosnie nawet wig20 w ujeciu dolarowym wyslal sygnaly kupna. Czy zaczynamy wiosenna hosse po strzepaniu szortowcow??
http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EPOL
http://stooq.com/q/?s=wig20eur&d=20150320&c=1m&t=l&a=lg&b=0
Wyrysowaly sie Pionowe sciany. Teraz nawet spadki 2-3 % nie zmienia sygnalu kupna!

677
17:46, 20 marca 2015
PIOTR pisze:

widać po ostatnich ruchach na walutach, jak bańki centralnie działają stabilizująco na rynki finansowe :-)

678
19:07, 20 marca 2015
Magnavox pisze:

@ Wszyscy,

http://bankier.tv/kuczynski-kropka-nad-i-fedu-16117.html

Pozdrawiam
M
 

679
19:26, 20 marca 2015
PIOTR pisze:

http://mambiznes.pl/artykuly/czytaj/id/6799/5_powodow_dla_ktorych_polacy_zakladaja_firmy_w_wielkiej_brytanii
Komentarz sobie każdy sam dopisze. Jeżeli w Polsce nie zmienimy radykalnie otoczenia gospodarczego to marny nasz los.Ta ekipa, bez względu czy PO, czy PiS, czy SLD ( o PSL-u nawet nie wspominam) tego nie zrobi, a czasu już nie mamy.

680
21:06, 20 marca 2015
krzys pisze:

@PIOTR
Jeśli "czasu już nie mamy" to pozostaje nam tylko modlić się!
Oświecone Neotwory: typu Max, HP: do swojego żyjącego bożka Leszka B. :-))
WIARA w DOLARA jest ponadczasowa i wystarczy do skutecznego działania na RF!!!

681
22:39, 20 marca 2015
Al pisze:

@krak15
Mam dla Ciebie cytat:
Greenspan - “Efektywny popyt jest niezwykle słaby - porównywalny do późnych stadiów wielkiej depresji."

To odnośnie tego kto się myli ... Ty kontra Attali. Jak na razie przewagę zyskuje raczej Attali.

682
01:25, 21 marca 2015
_marcin pisze:

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/fiskus-kontra-glowa-panstwa/1xelzm
"Dziennik dotarł do stanowiska rządu, opracowanego w Ministerstwie Finansów. Resort kategorycznie stwierdza, że trzeba odstąpić od prac nad propozycjami prezydenta.
MF wskazuje, że dokument budzi wiele poważnych wątpliwości, jest nieprecyzyjny, nie oddaje właściwie problematyki wykładni prawa oraz może spowodować wiele sporów na tle jego rozumienia i stosowania. Dodatkowo, kluczowa zasada projektu dotycząca rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika - zdaniem ministerstwa - jest groźna dla budżetu."

By ludowi pracującemu miast i [ciach. bez debilnych mrugań okiem, proszę. PK] żyło się lepiej!

683
01:30, 21 marca 2015
_marcin pisze:

@Warszawiak #675
Jeżeli kolega chce coś udowodnić to poproszę o:
- średnią płacę w UK (roczną)
- ilość osób płacących podatek dochodowy wg kolejnych progów
- efektywną stawkę podatkową w kolejnych progach
- faktyczne wpływy z podatku dochodowego we wszystkich progach podatkowych

Dobranoc.

684
09:40, 21 marca 2015
Super-senior pisze:

Trwa w najlepsze propaganda sukcesu, że zielona wyspa, że PKB komuś rośnie, że sukces, że w Rosji klęska, że czołgi, bomby i Tusk. A profesor Szahaj w książce http://merlin.pl/Kapitalizm-drobnego-druku_Andrzej-Szahaj/browse/product/1,1607574.html pisze; w Polsce w czasie 25 lat wolności zbudowano "prymitywny kapitalizm peryferyjny, nastawiony na dostarczanie słabo przetworzonych produktów, surowców oraz produktów rolnych krajom centralnym. Cała nasza przewaga konkurencyjna polega na niskich płacach. Zajmujemy miejsce w światowym podziale pracy jakie jest typowe dla dla krajów tzw III świata."
Ponieważ nikt nie protestuje, profesor chyba ma rację. III świat! Niebywałe.

685
10:12, 21 marca 2015
krak15 pisze:

#681 Al
Tu nie chodzi o zawody: ja vs Attali......

Raczej... Attali vs: FED (Bernanke), BoJ (Kuroda), BoE (Adair Turner ..... http://www.project-syndicate.pl/artykul/japonskie-problemy-z-ksiegowoscia,1523.html )
Ze nie wspomnę: Wray, Kelton, Mitchell, Mosler.... i inni twórcy MMT.

Żaden kraj o wysoko rozwiniętej gospodarce... mający walutę "fiat money" nie zbankrutuje.... i poradzi sobie również z nadmierną inflacją...... bo ma do tego odpowiednie narzędzia.... QE oraz stopy procentowe.....

Natomiast Attali ma rację... że kraje strefy euro mogą zbankrutować..... bo nie mają "fiat money".....

Dla wszystkich krajów strefy euro, waluta euro jest WALUTĄ ZAGRANICZNĄ..... Żaden bank centralny krajów strefy euro (również Niemiec i Francji) nie ma prawa emitować euro...... a ograniczenia fiskalne (3% deficytu i 60% długu publicznego).... plus "austerity".... o którym nawet naczelny ekonomista MFW, Oliver Blanchard, wyraża się negatywnie.... prowadzą prostą drogą do recesji..... a niektóre państwa mogą nawet doprowadzić bankructwa (oprócz Grecji, w przyszłości może to dotyczyć również Portugalii, Hiszpanii a nawet Włoch).

Drogi USA, Japonii i UK.... oraz strefy euro..... rozchodzą się coraz bardziej..... i rzeczywiście, już niedługo czas pokaże, kto miał rację.

P.S.
QE w strefie euro..... to parodia QE...... tylko 12% skupuje EBC, resztę mają skupować banki centralne poszczególnych krajów (skąd wezmą na to pieniądze, skoro nie mają prawa emisji euro).....
Każdy bank centralny skupuje obligacje własnego kraju..... i skupowane są głównie obligacje krajów wyżej rozwiniętych (Niemiec), którym to nie jest potrzebne...... a nie skupowane są obligacje np. Grecji.... której ten skup byłby najbardziej potrzebny.
Kompromitacja QE w strefie euro może doprowadzić do zaniechania luzowania ilościowego w strefie euro.... i jeszcze większego zacieśnienia fiskalnego (wymuszonego przez Niemcy)......

Wygląda na to, że strefa euro nie przeżyje.....

686
10:22, 21 marca 2015
PIOTR pisze:

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Chinskie-media-Szwajcaria-i-Luksemburg-chca-przystapic-do-AIIB-3309166.html
"Pierwszym krajem UE, który postanowił zostać współzałożycielem banku, była Wielka Brytania. Decyzję skrytykowały Stany Zjednoczone, które uważają, że nowa instytucja jest niepotrzebna i politycznie szkodliwa." Czemu mnie nie dziwi, że USA tę inicjatywę skrytykowały ? :-)

687
11:13, 21 marca 2015
PIOTR pisze:

#684 Super-Senior
Do tego co Pan pisze dodałbym, kastowość Polskiego społeczeństwa ( równi i równiejsi, uprzywilejowane klasy społeczne, olbrzymie różnice w zarobkach między pracownikami a zarządzającymi etc. etc. ), która jest charakterystyczna dla krajów zacofanych.

688
11:20, 21 marca 2015
PIOTR pisze:

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Przyprawy-wracaja-do-barow-mlecznych-3308973.html
Ciekawe, co w głowie ma urzędnik, który wymyślił cofnięcie dotacji jeżeli potrawy będą przyprawiane ? Bo mózgu to tam na pewno nie ma. No i ciekawe ile on, ten urzędnik zarabia za swoją "ciężką pracę" ? Bareja i PRL się mogą schować.
Niestety, ale tego typu debilizmów będzie przybywać wprost proporcjonalnie do przyrostu pasożytniczej kasty urzędniczej przyssanej, a jakże, do budżetowych pieniędzy.

689
11:42, 21 marca 2015
krzys pisze:

@PIOTR #686
Rozbudowują wokół siebie własną sieć powiązań finansowych. Wyrasta powoli konkurencja kredytowa.
Chiny chcą się usamodzielnić czyli w przyszłości wyjść z CHIMERY. Nauczone historią 200 letnich wzajemnych stosunków z UK i USA stawiają na własną silną flotę (trzon 3 lotniskowce + 55 okrętów podwodnych, w tym 5 atomowych + 20 nowoczesnych niszczycieli rakietowych) i dążą powolutku do rozliczeń we własnej walucie Renmimbi. Do tego koniecznością jest utworzyć (konkurencyjne do anglosaskich) ponadnarodowe instytucje pożyczkowe. Kilka lat współpracy z Europą (GB, Niemcy, Francja, Włochy) zbuduje ZAUFANIE do chińskiego wehikułu. Potem nastąpi ekspansja a wraz z nią marginalizowanie amerykańskich tradycyjnych wehikułów szerzących Wiarę w Dolara.

690
11:52, 21 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@krak 685

""...Dla wszystkich krajów strefy euro, waluta euro jest WALUTĄ ZAGRANICZNĄ..... """

To tak jakby napisać - że dla wszystkich województw w Polsce, waluta PLN jest walutą zagraniczną (może z wyjątkiem województwa Mazowieckiego - gdzie siedzibę ma BC).

""....Natomiast Attali ma rację... że kraje strefy euro mogą zbankrutować..... bo nie mają "fiat money".....""""

Może kolega podać nam tutaj definicję "fiat money" ??? Bo skoro kraje posługujące się wspólną walutą, należące do wspólnej organizacji politycznej i gospodarczej nie mają "fiat money" - to czym to "money" jest ??

"""...QE w strefie euro..... to parodia QE...... tylko 12% skupuje EBC, resztę mają skupować banki centralne poszczególnych krajów (skąd wezmą na to pieniądze, skoro nie mają prawa emisji euro)....."""

Widzę, że kolega jest po prostu opętany drukowaniem. Otóż każdy bank centralny posiada rezerwy, które w każdej chwili może uruchomić bez potrzeby emisji nowych pieniędzy. Dodam - bo jak widzę kolega tego nie wie - że pieniądze nie są produktem jednorazowego użytku, które po jednokrotnym przejściu w wyniku transakcji podlegają anihilacji.
One nadal są na rynku i tworzą siłę nabywczą u tego - kto je aktualnie posiada.

""'...Każdy bank centralny skupuje obligacje własnego kraju..... i skupowane są głównie obligacje krajów wyżej rozwiniętych (Niemiec), którym to nie jest potrzebne...... ""''

Hmm, no cóż, kłania się podstawowa wiedza dotycząca CELU stosowania QE.
Po pierwsze - jeśli BC każdego kraju ma skupować WŁASNE obligacje, to nie można pisać jednocześnie - ""...i skupowane są głównie obligacje krajów wyżej rozwiniętych (Niemiec)...""

Po drugie - QE to nie jest pomoc dla państwa, tylko dla banków - polegająca na zmonetyzowaniu obligacji, w celu zwiększenia środków płynnych banków komercyjnych - czyli w celu podniesienia ich zdolności kredytowej.
Ja wiem że dla kolegi jest to niezrozumiałe, bo według waszych twierdzeń banki tworzą nowe pieniądze udzielając kredytów, więc logicznie rozumując nic poza chęciami nie jest im do akcji kredytowej potrzebne, jednak jest to błędna teza, co na każdym kroku jest potwierdzane tym co banki ROBIĄ.

'""...Wygląda na to, że strefa euro nie przeżyje....."""

Niby dlaczego miałaby nie przeżyć??? Czy w EBC może zabraknąć papieru lub farby drukarskiej??? :)))))))))))))

HP

691
12:48, 21 marca 2015
PIOTR pisze:

#689 krzys
przeczytaj to ( inni też )
http://www.spectator.co.uk/features/9475222/the-coalitions-jobs-record-is-miraculous-why-wont-they-talk-about-it/
zredukowano aparat urzędniczy o kilkaset tysięcy , obniżono podatki od firm ( z 28 do 20% ), oczywiście podniesiono kwotę wolną od podatku, i o zgrozo dla "wolnorynkowców" ( celowo w cudzysłów) podniesiono o 20% minimalne wynagrodzenie !!! toż to lewactwo i socjalizm pełną gębą !!! dawać ludziskom więcej zarobić!!! ( sarkazm ) Ani chybi GB utonie gospodarczo w tym swoim socjaliżmie :-) ( jeszcze większy sarkazm )

692
13:52, 21 marca 2015
KOT pisze:

Podium miesiąca dla "krzysia" za 689 ,
-do czego dążą Chińczycy ( którzy mają dłuższą perspektywę, bo czują na sobie ciężar tysięcy lat )
Budując powoli, konsekwentnie cierpliwym dążeniem do dobrze określonego celu)

693
13:59, 21 marca 2015
kot pisze:

i krakowi 15 za 685, bo to otwarte postawienie tezy.
Do weryfikacji, a nie do przepychanek, które do niczego nie prowadzą.

694
14:15, 21 marca 2015
KOT pisze:

Hp to już chyba rocznica tysiącznego powtórzenia
" Czy w EBC może zabraknąć papieru lub farby drukarskiej?To
Ile razy jeszcze ?
 

695
15:23, 21 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@Senior 684

Dziwi mnie pańskie "odkrycie", bowiem ten temat był poruszany wielokrotnie. Sam niejednokrotnie protestowałem przeciw porównywaniu Polski do USA, Niemiec, czy GB - w ślepym naśladowaniu rozwiązań głównie socjalnych, bowiem nasza gospodarka ma porównywalny potencjał do gospodarki Gabonu a w niektórych aspektach do Burkina Faso - i co najwyżej do ich poziomu nakładów socjalnych możemy się porównywać.

Zatem oczywiście rację ma pan Szahaj pisząc, że nasza gospodarka jest prymitywna, bo taką właśnie prymitywną gospodarkę opartą na wydobyciu węgla, rolnictwie oraz prostej pracy fizycznej w zamian za "czapkę gruszek", odziedziczyliśmy 20 lat temu, po czasach światłych rządów lewicy zwanej PZPR (nie mylić z Polskim Związkiem Piłki Ręcznej).
Gospodarki krajów zachodnich wyprzedzają nas o minimum 50 lat, a w niektórych przypadkach (USA) przepaść jest znacznie większa, stąd biorą się różnice, to elementarz i nic nadzwyczajnego.
Za 30 lat efektywnej pracy (jak dobrze pójdzie i do władzy nie dorwą się lewicowi zbawiciele), będziemy w tym miejscu, gdzie dziś są te kraje do których się tak chętnie porównujemy.

HP

696
15:52, 21 marca 2015
krak15 pisze:

#690 HP
Sądzę...... że dyskusje pomiędzy Panem a mną...... są już nudne...... ile razy można powtarzać to samo?.....;-)

697
18:07, 21 marca 2015
daras pisze:

@SuperSenior #683
Jak widać, dla niektórych "komuna" będzie winna całemu złu już zawsze. To nic, że od jej upadku minęło ćwierć wieku (a nawet trochę więcej), to nic, że biurokracja jest chyba 50 razy większa, to nic, że do dermatologa trzeba było czekać w kolejce max 60 minut a dzisiaj 6 miesięcy, że do dentysty szło się na przerwie lekcyjnej a dzisiaj gabinet stomatologiczny w szkole to jak science-fiction. Niektórzy wszystko będą już tłumaczyli "dziedzictwem komuny" do konca świata (a nawet jeden dzień dłużej). Zlasowane mózgi.
Minęło ćwierć wieku! Przez taki czas można dokonać prawdziwego (a nie wyimaginowanego) cudu. Wystarczy spojrzeć na powojenne niemcy, na Koreę Płd. Przykładów pozytywnych jest sporo.
Nigdy nie byłem zwolennikiem PRL. Cieszyłem się z jego upadku, ale do głowy mi wtedy nie przyszło dokąd nas nowe "elity" zaprowadzą.
W Gdańsku już mało co należy do Polski. Energetyka jest niemiecka, wodociągi francuskie, gazeta regionalna niemiecka, klub piłkarski niemiecki (jak ktoś się stara o posadę trenera Lechii to musi jeździć do Hamburga czy Bremy juz nie pamiętam dokładnie - do gdanska nie ma po co). Ba! Nawet nowa dzielnica - jeszcze nie wybudowana - a jest już w rękach tajemniczych nie-polskich spekulantów!
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Mlode-Miasto-w-szwajcarsko-dunskich-rekach-n87877.html
Z tego bagna nie wyjdziemy tak łatwo jak z PRL. Zlikwidować komunę mozna było kilkoma ustawami.

698
18:23, 21 marca 2015
daras pisze:

#686 @Piotr
Ciekawe czy nasze władze maja jakiekolwiek zdanie na ten temat.
Czy ktokolwiek w Polsce w ogóle to zauważył? Czy ktoś postawił problem: czy powinniśmy w to wejść?

699
18:27, 21 marca 2015
daras pisze:

http://fakty.interia.pl/swiat/news-der-spiegel-o-strachu-przed-dominacja-niemiec-czwarta-rzesza,nId,1702308

700
20:24, 21 marca 2015
Al pisze:

#690 HP
" bo według waszych twierdzeń banki tworzą nowe pieniądze udzielając kredytów"
... niestety wygląda, że tak jest ... można o tym się przekonać na stronach NBP (jak i wielu innych miejscach).

701
20:28, 21 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@kot 694

Jeśli to rzekomo rocznica tysięcznego powtórzenia - to prosiłbym o wskazanie choćby trzech przykładów, w których pisałem coś o EBC i drukowaniu. Nie powinno być problemów, aby wybrać trzy z tysiąca.

@krak 696

Nudne - to jest pańskie unikanie konkretnych odpowiedzi - na konkretne pytania. Choć absolutnie nie jest to dla mnie zaskoczeniem, że odpowiedzi pan nie zna.

HP

 

702
21:01, 21 marca 2015
Al pisze:

#685 krak15
"Tu nie chodzi o zawody: ja vs Attali......
Raczej... Attali vs: FED (Bernanke), BoJ (Kuroda), BoE (Adair Turner ..... http://www.project-syndicate.pl/artykul/japonskie-problemy-z-ksiegowoscia,1523.html )
Ze nie wspomnę: Wray, Kelton, Mitchell, Mosler.... i inni twórcy MMT."

... O.K. chodziło mi o to, że ktoś na pewno się myli, a Ty tak lekko piszesz swoje/ich poglądy. A"zawody" możemy zamienić na to kto lepiej z nas postawił na właściwe konie/wyciągnął wnioski.
Tak dla zabawy ... to myślę, że Greenspan przechyla jak na razie szalę na moją stronę jak i TY sam - "Wygląda na to, że strefa euro nie przeżyje...."

"Żaden kraj o wysoko rozwiniętej gospodarce... mający walutę "fiat money" nie zbankrutuje.... i poradzi sobie również z nadmierną inflacją"
W trzecim etapie ma być to już dolar ! Pożyjemy zobaczymy ... .

P.S. Polska w latach osiemdziesiątych najpierw ogłosiła niewypłacalność, a po uzgodnieniach z wierzycielami pojawiła się inflacja a nawet hiperinflacja, z którą później sobie poradzono ... nic nowego pod słońcem: najpierw problemy a potem metoda, którą najczęściej jest inflacja , bo jest tą łagodniejszą metodą.

703
21:24, 21 marca 2015
Piotr Kuczyński - DI Xelion pisze:

@Wszyscy

Nie do dyskusji - jedynie do przemyślenia faktu i komentarzy po tą info:


http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17636009,Miller__Sejm_potepia_nacjonalistow_w_Rosji__W_sprawie.html

704
22:20, 21 marca 2015
daras pisze:

@Piotr Kuczyński #703
100% zgody z Millerem. Nie trawię tego polityka z wielu powodów ale nie sposób zaprzeczyć oczywistościom.
Dodam jeszcze jeden ciekawy link:
http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/-the-guardian-potwierdza-dirlewangerowcy-w-szeregach-ukrainskich-ochotnikow-foto

705
23:57, 21 marca 2015
kartownik pisze:

Super-senior @684
Sytuacja Polski jest jeszcze „ciekawsza” niż wynika z przytoczonych opinii. Otóż za kilkanaście lat nie tylko nie będziemy w stanie konturować w dziedzinie nieco bardziej zaawansowanych technologii. Skończą się również nasze atuty w sferze taniej i dobrze wyedukowanej siły roboczej . Nieuchronny kryzys demograficzny sprawi, że będziemy krajem staruszków w stopniu większym niż obecna Japonia. Światowe koncerny od motoryzacji i AGD wyniosą się od nas. Młode i wykształcone społeczeństwo to ostatni spadek jaki zastawiła władzom ze styropianu nieboszczka komuna. Właśnie go kończymy konsumować.

706
00:46, 22 marca 2015
kartownik pisze:

Gospodarz @703
Wprawdzie była zapowiedz, że materiał nie do komentowania ale zaryzykuje. Moje uwagi odnoszą się bowiem nie do jego meritum , którego na tym blogu rzeczywiście nie powinno się dogłębnie rozważać ale do spraw trochę bardziej ogólnych.
Dwie uwagi.
Pierwsza
W ciągu ostatnich dni w GW zauważyłem dwa materiały na tematy ukraińskie nie opatrzone zwyczajowymi od dłuższego czasu ocenami dyżurnych redaktorów. Jednym był przedruk z FT mówiący o tym, że Polska znalazła się w izolacji w regionie a dawni partnerzy z Grupy Wyszehradzkiej plus Austria mają się ku sobie i zawiązuja porozumienia w sprawach konfliktu na Ukrainie zupełnie niezgodne z naszym stanowiskiem.
Drugim materiałem był właśnie przytoczony wniosek Millera.
Uwaga druga
O kilku tygodni w GW i innych mediach można było przeczytać, że radykalne reformy finansowe i ustrojowe ruszają na Ukrainie od 1 kwietnia. Z tego powodu jako wsparcie reform Ukraina dostała 5 mld od MFW Od kilku dni ten wątek zniknął z łamów. Wnioskując na podstawie dotychczasowej polityki informacyjnej GW należy sądzić, że albo owe reformy zastaną o kolejne tygodnie/miesiące odsunięte albo zastąpione jakąś atrapą która nic faktycznie nie wniesie.
Wnioski z tych uwag sa oczywiste. Najważniejszą rzeczą nie jest to, że działania Rosji mogą się podobać, ale to , że nikt prócz środowisk ukraińskich w Kanadzie iUSA oraz wojownicze grupki w elitach ameryki, nie uważa, że Ukraina jest państwem któremu warto pomagać.
Nasze elity też muszą to w końcu zaakceptować i widać przygotowują się do tego.

[Raczej są świadome nastrojów społecznych i markują obiektywizm. PK]

707
06:36, 22 marca 2015
PIOTR pisze:

#698 daras
"Ciekawe czy nasze władze maja jakiekolwiek zdanie na ten temat.
Czy ktokolwiek w Polsce w ogóle to zauważył? Czy ktoś postawił problem: czy powinniśmy w to wejść?"
Wątpię. U nas władza jest zajęta sama sobą. Nie mamy Mężów Stanu. :-( Polsce na gwałt jest potrzebny polityk z wizją, właśnie prawdziwy Mąż Stanu. Nie jestem w tej kwestii optymistą.

708
07:49, 22 marca 2015
Warszawiak pisze:

Marcin!

Piszesz:

"Jeżeli kolega chce coś udowodnić...."

Kolega Warszawiak udowodnił, że progi podadkowe w Anglii były obniżane wraz z podwyższaniem kwoty wolnej od podatku. Kropka.

Jezeli Max i Ty młody Marcinie nie napiszecie , że powyższe zdanie jest prawdą, to ew. dalsza dyskusja z wami byłaby stratą czasu....

W.

[Poprzedni Pana post usunąłem. Proszę ukłony do rzeczonej osoby przesyłać prywatnie. Co do meritum to fakt, że Miller jest stary nie powoduje, że w tej sprawie nie ma racji. Ma w 100% i trzeba być jak widać Panem, żeby tego nie CHCIEĆ widzieć. PK]

 

709
09:15, 22 marca 2015
Hermes pisze:

@Daras

"Wystarczy spojrzeć na powojenne niemcy, na Koreę Płd. Przykładów pozytywnych jest sporo."

Niemcy Korea Pd Wielka Brytania to elita finansowa i kilkanaście mocno postawionych firm i korporacji, które ciagną technologicznie i finansowo cały kraj.

Tam proces urabiania społeczeństw zaczał się wcześniej, tak że 70%, 80% Niemców i brytyjczycków nie ma własnego dachu nad głową. Połowa mieszka w warunkach gorszych niż nasza miejska komuna bo wszystko pod wynajem. Ogródki zarośnięte chaszczami, płoty poprzewracane. Brak własnego mieszkania i niestałość pracy wymusza mobilność co u nas w Polsce uznawane jest za atut cywilizowanego społeczeństwa
Jedzenie to chleb na glutenie po którym nie można się wypróżnić i stoisko ze słodyczami bo to najtańsze.
Warzyw i owoców konsumue się co najmniej kilkakrotnie mniej niz w Polsce.
W Polsce jest dużo większy odsetek osób szczupłych o normanlej budowie ciała


Dzięki komunie dziedziczymy majątek i nawyki, których pozazdrościc moga nam wszystkie "cywilizowane" kraje europy zachodniej.


Nam brakuje pieniądza i kapitału technologicznego.

710
10:09, 22 marca 2015
Super-senior pisze:

Według profesora Łagowskiego polityka i media w Polsce opanowane są syndromem makkartyzmu. Kto nie wie co to było niech poczyta. Miller wychylił się tylko o centymetr i jestem przekonany, że psy wojny Millera zagryzą. Aż strach pomyśleć gdyby Miller wychylił się mocnej i powiedział [ciach. Przesadził Pan. Zdecydowanie. Poza tym prosiłem o niepodejmowanie dyskusji. PK]. W każdym razie przez długie lata mamy na Ukrainie wojnę, niestety z naszym udziałem i za wszystkimi jej skutkami, z III Wojną włącznie. Czy to będzie wojna hybrydowa, proxy war lub makkartyzm to już mniej ważne.

711
11:01, 22 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

@Al 700

#690 HP
" bo według waszych twierdzeń banki tworzą nowe pieniądze udzielając kredytów"
... niestety wygląda, że tak jest ... można o tym się przekonać na stronach NBP (jak i wielu innych miejscach).

Proszę wskazać te publikacje (w tym NBP), które twierdzą że banki do swojej działalności - głównie kredytowej, potrzebują JEDYNIE chęci i możliwości prawnych.

HP

712
11:01, 22 marca 2015
ogif pisze:

@ Gospodarz # 703

[Ciach jak zwykle. Dziwne to jest to, że Pan nie widzi w jakim kieunku to, idzie. Przyjdzie czas, że przyzna mi Pan rację. Tyle, że jak wyżej pisałem może Pan już nie mieć gdzie przyznać. PK] 

713
11:37, 22 marca 2015
Hubert Piskorski pisze:

QE w USA zakończyło się pełnym sukcesem dla amerykańskiej gospodarki: ""...Prezes Fed Janet Yellen obwieściła w środę, (...) że prognozy wzrostu gospodarki USA są gorsze..."""
http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/wzrosty-na-wall-street-spolki-zyskuja-dzieki,212,0,1742036.html

To jest dokładnie tak, jak twierdził kolega krak - idealnie działająca metoda termostatu :))))))))): mądry FED stymulował przez 6 lat amerykański wzrost gospodarczy pompując w tym czasie kilka bilionów $, aby w rezultacie pani Yellen ogłosiła radosną wiadomość - gorszych prognoz wzrostu tejże stymulowanej przez tyle lat gospodarki. No brawo, brawo, brawo.

A najlepsze w tym wszystkim jest to - że jakiś "myśliciel" zaraz wydedukuje, że neoliberalizm nie działa i należy jeszcze bardziej stymulować gospodarkę poprzez państwową interwencję. Lub wymyśli bardziej kuriozalną tezę - że to neoliberalizm doprowadził i pogłębia nadal nierówności społeczne, zapominając dodać - że wpompowane przez PAŃSTWO biliony $ poszły głównie na giełdę, podnosząc wartość kapitału portfela akcji - głównie ludzi bogatych - jeszcze bardziej zwiększając nierówności, oraz pompując kolejną bańkę spekulacyjną.

Ach ten termostat :)))))))

HP

714
12:19, 22 marca 2015
Wojskowy pisze:

@ Super-senior

Od spraw Ukrainy powinniśmy się trzymać daleko, a jak ktoś powie że można drażnić Rosję bo jest niegroźna to znaczy że nie wie co Rosja posiada groźnego.

Rakiety S-400 Triumph przeciwlotnicze i przeciwbalistyczne zasięg 400 km, rakiety Buława na łodziach podwodnych i prawie niezniszczalne w locie Topole-M na mobilnych wyrzutniach.

Baterie rakiet S-400 są chronione przez zestawy Tor-M2, więc ochrona rakietowa Rosji jest najlepszą na świecie ;)

715
12:40, 22 marca 2015
Mickiewicz Ryszard pisze:

Bronisław Komorowski jest czwartym najdroższym w utrzymaniu europejskim przywódcą. Mniej z budżetu państwa wyciąga nie tylko prezydent oszczędnych z natury Niemców, ale też niemal wszystkie europejskie monarchie. Bardziej rozrzutni od Komorowskiego są tylko rozpasani Włosi, Francuzi i brytyjska rodzina królewska.

168 milionów złotych zostało zarezerwowanych w tegorocznym budżecie na wydatki Kancelarii Prezydenta RP. Nie jest to rekordowa kwota, bo Bronisław Komorowski ze swoją świtą wcześniej wydawał więcej. Odkąd w 2010 roku został prezydentem, budżet jego kancelarii wzrósł przez dwa lata o 22 miliony złotych (ze 156 do 178 milionów). Na 2013 rok planowana była podwyżka o kolejne dwa miliony, ale ostatecznie taki projekt budżetu nie przeszedł. Prezydentowi udało się nawet zaoszczędzić - wydał "tylko" 170,5 miliona złotych.

Ta niebagatelna suma nie trafia oczywiście bezpośrednio do portfela Bronisława Komorowskiego. On sam dostaje miesięcznie na rękę 14 tysięcy złotych wypłaty (rocznie 168 tysięcy). Na co idą pozostałe pieniądze?

Według tegorocznych założeń prezydenckiego budżetu, aż 128 ze 168 milionów złotych pochłoną bieżące wydatki prezydenckiej kancelarii. Zaplecze Bronisława Komorowskiego mieści się niedaleko budynku Sejmu, w imponującym gmachu przy ulicy Wiejskiej. Kancelaria zatrudnia prawie 400 osób, doradców, ministrów i pracowników obsługi. Średnia pensja w biurze to 9,2 tysiąca złotych brutto miesięcznie - wynika z danych Naczelnej Izby Kontroli za 2013 rok.

By w bulu wydawać tyle pieniędzy ;) Prawda jest taka, człowiek się rodzi i umiera głupi...lecz czemu w bulu :)))))))

[I o czym to ma niby świadczyć? O tym, że Komorowski kosztuje (po 10 latach...) o 8% (jak Pan pisze ze 156 do 168 mln)??? Proszę sprawdzić inflację w tym okresie. Być może urząd za dużo nas kosztuje, ale jeśli Komorowski to i Kaczyński. PK]

 

 

716
12:47, 22 marca 2015
PIOTR pisze:

#713
HP
Panie HP !
W pełni zgadzam się z tym, co Pan w tym poście napisał, dlatego dziwie się, że wcześniej był Pan uprzejmie się nie zgodzić z moim poglądem, iż rosnące nierówności są GROŻNE .
Otóż rosnące nierówności są grożne, zaś do tych nierówności przyczynia się nie wolny rynek, ale właśnie jego brak (na razie to ja wolny rynek widziałem tylko na zielonym rynku, kiedy kupowałem rzodkiewkę i ziemniaki :-) )
Winę za to ponoszą przede wszystkim bańki centralne ( wraz z politykami),istnienie kast uprzywilejowanych , "za dużi żeby upaść" czyli brak odpowiedzialności za swoje czyny etc. etc. Dużo o tym tu pisaliśmy i wszyscy wiedzą o co chodzi.
Nadal uważam, że "super ożywienie" w gospodarce w USA to tylko propaganda i wcale tak różowo tam nie ma co pośrednio przyznała P.Yellen obniżając prognozy. Najlepiej chyba na razie wygląda GB. Japonia to porażka, a o UE szkoda pisać.

717
13:02, 22 marca 2015
Warszawiak pisze:

Drogi Panie Piotrze!

Oj chyba Panie Piotrze się pogniewamy..... kolejny raz kasuje Pan mój niewinny wpis o starości... kto jak kto ale ja Warszawiak emeryt zresztą mam prtawo na ten temat też pisać....

Warszawiak.

PS. I jescze jedno, nasz Ogif tzw moralny współwłaściciel ;-) tego bloga prawdopodobnie popełnił jakieś blogowe przestępstwo ale nie zbrodnię dlatego jest już najwyzżzy czas żebyśmy i z jego poglądami mogli się zapoznać i ocenić czy przypadkiem w tej czy innej sprawie to Pan , Panie Piotrze nie błądzi.... a nie Ogif...

[Właśnie przed chwilą skasowałem kolejny post Ogifa, mimo że w 3/4 był zadziwiająco dla mnie korzystny (za co dziękuję). Ja nie jestem człowiekiem, który długo się gniewa, ale po prostu nie mogę wpuścić człowieka, który we wszelkich wypowiedziach nie ostro antyrosyjskich dopatruje się proputinowskiego, szkodliwego dla Polski spisku. Nie mogę. PK]

718
14:24, 22 marca 2015
krzys pisze:

@PIOTR
100% zgody ws Tokamaka RF. Sporo ludzi z niego korzysta, wiec im Bańki Centralne pompują aktywa, bo oni są godni drukowanego bogactwa!
Niestety "Dobroczynca ludzkosci" ani jego podnóżek tego nie pojmie. Nawet kradzież dla niego to socjalizowanie majątku.
Dobroczyńca nie odróżnia P. Schiffa od Arthura Laffera!! Nawet nie dociera do niego ist