15:39 | GMT: 14:39 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Blog Piotra Kuczyńskiego rss

Putin i Yellen pod obserwacją rynków finansowych

   Od ostatniego mojego tekstu upłynął miesiąc i wiele spraw się wyjaśniło. Zarówno na linii Ukraina – Rosja – UE – USA jak i na rynkach finansowych po orędziu prezydenta Putina i po ostatnim posiedzeniu FOMC. Zacznijmy jednak od początku.

   W geopolityce okazało się, że Rosja wcieliła Krym do Federacji Rosyjskiej łamiąc prawo międzynarodowe i zobowiązanie do gwarantowania granic Ukrainy. Jak widać dla imperiów (czy to jest imperium rosyjskie, czy amerykańskie) prawo międzynarodowe służy tylko do tego, żeby je łamać. Każdy człowiek interesujący się tym, co dzieje się na świecie potrafi wyliczyć wiele przykładów takiego łamania prawa.

   Zakładałem, że docelowo Krym będzie de iure ukraiński, a de facto rosyjski. Myliłem się, Rosja postanowiła skorzystać z okazji i wrócić do stanu sprzed gestu Chruszczowa, który podarował Krym Ukrainie. Nawiasem mówiąc wszyscy ci, którzy twierdzą, że Rosja na Krymie się pośliźnie, bo koszty jego utrzymania załamią gospodarkę rosyjską bardzo się mylą. Owszem, Rosja w długim terminie straci na tej awanturze (choćby z powodu ostrożności kapitałów zagranicznych), ale gdyby wyizolować temat przejęcia Krymu to na tym akurat by nie straciła.

   Wszyscy mówiący o dużych kosztach podłączenia Krymu do Federacji Rosyjskiej (FR) mają rację (sam most Krym – Rosja to około 4 mld USD), ale zapominają o tym, że wzrost wydatków na infrastrukturę zwiększa PKB i ożywia gospodarkę. To podobny błąd jak mówienie o tym, że spadek giełdowego indeksu RTS szkodzi Rosji. Szkodzi, ale przede wszystkim funduszom inwestującym w Rosji (przede wszystkim zagranicznym).

   Poza tym są jeszcze inne, wymierne korzyści z przejęcia Krymu. Zapasy ropy i gazu w szelfie krymskim ocenia się na kilkaset miliardów dolarów. Rosja zyska też ponad 1 mld USD rocznie, bo nie będzie stosowała ulgowej taryfy do dostaw na Ukrainę. Nie będzie też płaciła za postój swojej floty w portach krymskich. Jest też zysk polityczny – państwa o nieuregulowanych granicach nie mogą zostać przyjęte do NATO…

   Unia Europejska i USA nałożyły za ten czyn na Rosję sankcję (o tym niżej). Ukraina podpisała z UE polityczną część traktatu stowarzyszeniowego (dwa procent całego traktatu). To gest symboliczny i dobrze, że tylko symboliczny, bo nadal uważam, że większą niż doraźna pomoc i podpisanie całego traktatu należy Ukrainie zaproponować dopiero po wyborach. I to nie po wyborach prezydenckich (25. maja), a dopiero po wyborach parlamentarnych, do których jak widać obecnie rządzący (według mnie rewolucyjny, więc tymczasowy) rząd się nie pali. Nie zgadzam się bowiem z tymi, którzy twierdzą, że Ukrainie należy pomagać bez względu na to, kto będzie tam sprawował władzę.

   Nawiasem mówiąc denerwuje mnie to, że każde zgodzenie się z Rosją w czymkolwiek traktowane jest przez większość polskich mediów i przez polityków jak prorosyjskie nastawienie, które ociera się o bycie sprzedawczykiem. Mam wrażenie, ze gdyby Putin powiedział, że dwa plus dwa równa się cztery to nie można by było tego powtórzyć, żeby się nie narazić na taki zarzut. W tym przypadku chodzi mi o to, że w rządzie ukraińskim i na Ukrainie są siły polityczne, które Polakom z pewnością podobać się nie mogą. Jeśli mamy Ukrainie pomagać to dobrze byłoby wiedzieć, komu pomagamy, a nie pomagać na przykład tym (wcale nie skrajnym), którzy chcą wypowiedzieć układ o nierozprzestrzenianiu broni atomowej.

    Mam nadzieję, że teraz sytuacja geopolityczna ze stanu ostrego przeszłą w stan przewlekły. Świat po cichu zgodził się na przejęcie Krymu przez Rosję. Oczywiście będzie to nadal stan przewlekły o ile nie trafi się jakiś szaleniec, który "zabije arcyksięcia” (nie ma już ich, chodzi o przenośnię) jak to się wydarzyło w 1914 roku, co dało pretekst do rozpoczęcia wojny. Zastosowane przez USA i UE sankcje nie są na tyle poważne (wielu mówi, że są niepoważne), żeby prowokować Rosję do mocnej odpowiedzi. Jak rozumiem zarówno UE jak i USA narysowały czerwoną linię na granicy południowej i zachodniej Ukrainy. Jej przekroczenie skutkowałoby poważnymi sankcjami gospodarczymi.

   Uważam, że to jest słuszne rozwiązanie. Politycy i media, którzy zachęcają już teraz do stosowania poważnych sankcji najwyraźniej nie znają badań naukowych. albo udają, że ich nie znają. W ostatnim numerze „Polityki” jest na ten temat doskonały artykuł. Okazuje się, że badacze skutków sankcji podzielili się. Optymiści twierdzą, że w dłuższym terminie 30 procent sankcji jest skutecznych. Realiści twierdzą, że jest o tylko 5 procent. Nie chodzi bowiem tylko o to, żeby ukarać jakieś państwo, ale o to, żeby osiągnąć pożądane cele. Klasycznym przykładem są tutaj Kuba, Północna Korea czy Iran. Sankcje obowiązują od kilkudziesięciu lat, a ich wynik jest znikomy.

  Politycy po prostu muszą zrobić gest pokazujący, że potępiają działanie danego państwa (w tym przypadku Rosji), ale doskonale wiedzą, że w krótkim, a nawet w średnim terminie zakładane cele osiągnięte nie będą. Są za to pewni (powiedział to wyraźnie Barack Obama, prezydent USA), że nałożenie sankcji gospodarczych na Rosję będzie bolesna również dla gospodarki globalnej. A przecież gospodarki USA i UE dopiero powoli wychodzą z kryzysu i bardzo szybko mogą weń znowu wejść. Poza tym, jak napisał w „GW” Iwan Krastew, znany politolog bułgarski: „My nie wiemy, co może zrobić Putin, ale Putin wie, czego my nie zrobimy” - nie jest to dla nas dobra sytuacja.

   Dla rynków finansowych przewlekła faza tego kryzysu jest bliska stanu optymalnego. Pokazały to wyraźnie entuzjastycznie reagując na orędzie prezydenta Putina wtedy, kiedy powiedział, że Rosja szanuje integralność Ukrainy i chce nienaruszalności jej granic. To graczom całkowicie wystarczyło, bo według olbrzymiej większości Krym i tak już był spisany na straty. Według mnie ta obietnica prezydenta Putina będzie aktualna najwyżej dwa lata – do czasu, kiedy na wschodzie i południu Ukrainy ludzie nie zbuntują się przeciwko reformom narzuconym przez MFW. Jednak właśnie po tym stwierdzeniu indeksy giełdowe gwałtownie wzrosły.

    Bardzo ważne było też w przedostatnim tygodniu marca zakończenie posiedzenia FOMC. Było to kwartalne posiedzenie z publikacją prognoz gospodarczych i z konferencją prasową Janet Yellen, szefowej Fed. Skup aktywów został ponownie (tak jak oczekiwano) zmniejszony o 10 mld USD (do 55 mld). Stopy procentowe oczywiście ani drgnęły.

   W zapowiedziach dalszych działań doszło do zmiany. Dotychczas obiecywano utrzymanie ultra niskich stóp procentowych do momentu spadku bezrobocia poniżej 6,5 proc., przy prognozowanej na koleje dwa lata inflacji nie przekraczającej 2,5 proc. Teraz FOMC zapowiedział, że rozważać będzie wiele innych czynników. Stwierdzono też, że nawet po osiągnięciu poprzednich granicznych wartości stopy bezrobocia i inflacji stopy procentowe mogą jeszcze długo pozostać na obecnym poziomie.

   W swoich odpowiedziach na pytania podczas konferencji prasowej Janet Yellen zdecydowanie „gołębio” nie brzmiała. Stwierdziła, że wpływ mroźnej zimy jest niewielki, że rosnąca gospodarka powinna pomagać w odbudowaniu rynku pracy. W połączeniu z lepszymi prognozami dla rynku pracy zapowiadało to dość szybkie zakończenie programu skupu aktywów. I rzeczywiście Yellen zapowiedziała, że skup może zostać zakończony już jesienią tego roku, a stopy mogą wzrosnąć sześć miesięcy po zakończeniu skupu.

   Pamiętać trzeba, że te zapowiedzi nie są zdefiniowanym i niezmiennym planem. Jeśli sytuacja gospodarcza zmieni się na mniej korzystną to Yellen nie zawaha się i zwiększy program skupu aktywów, a podwyżka stóp procentowych zostanie odsunięta daleko w przyszłość. Jedno jest jednak pewne – Janet Yellen nie traktuje sytuacji geopolitycznej jako zagrożenia dla gospodarki globalnej. Zmieniłaby zdanie, gdyby doszło do przekroczenie przez Rosję czerwonej linii i zastosowanie przez UE i USA sankcji gospodarczych. To zmusiłoby Rosję do retorsji, co zaszkodziłby całemu światu, a najbardziej Polsce.

 

Popieram kampanię, o której niżej:

Kampania społeczna „Też chcemy być – też chcemy żyć…“
Pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich


W Polsce jest 5,5 mln osób niepełnosprawnych - mniej więcej tyle,  ile liczy Norwegia, czy Irlandia.

Ponad 60 proc z nich – tj. ok 3,3 mln - to osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Różnego stopnia!

Żadna inna grupa społeczna nie jest też obiektem tylu mitów, uprzedzeń i negatywnych stereotypów. Najlepszym tego przykładem sędziowski wyrok w „sprawie Radka“ (Radosława Agatowskiego), którego dopiero po interwencji ludzi dobrego serca udało się zwolnić z więzienia.

W 2012 r Polska ratyfikowała Konwencję ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Ona dotyczy ich również!

To o nich i dla nich jest ten song.

https://www.youtube.com/watch?v=hXMzCv0Uksk&feature=player_embedded

„Może wolisz nas nie widzieć i odwracasz głowę…

Zrozum więc, jesteśmy blisko, mamy swoje imię i nazwisko …

Trochę zagubieni i zmieszani - nie możemy być pomijani…“

           
     Fundacje „Promyk Słońca“ (www.promykslonca.pl) i
     „Też chcemy być“ (www.tezchcemybyc.com.pl)


Zapraszam na zaprzyjaźniony ze mną portal: http://studioopinii.pl
 

 



 

 

Komentarze

1
15:58, 24 marca 2014
anonim pisze:

Panie Piotrze,

dalej Pan uważa, że OFE będą podciagać indeksy? Nie sądzi Pan, że OFE jeszcze w tym roku zostaną całkowicie zlikwidowane? Nie zapowiada sie wg.mnie na spektakularne wzrosty, jeśli w ogóle będzie wyżej niż teraz na koniec czerwca to już można będzie uznać za sukces.
Wydaje mi się, że zdecydowana większosć ludzi zostanie w ZUS i OFE z automatu zostaną rozwiazane.
Temat Ukrainy chwilowo można uznać za zamknięty, bo więcej niż pochukiwania z jednej i drugiej strony nic ciekawego się w najbliższej przyszłości nie wydarzy, chyba że Rosja np. w ramach odwetu za sankcje zdecyduje sierozliczać za ropę i gaz nie w USD a Euro lub juanie a moze Funtach :) , troche USA przygrali by na nosie.

[Nie mówiłem, że OFE będą podciągały. Podejrzewałem i nadal podejrzewam, że moga to robić ich właściciele. PK]

2
16:25, 24 marca 2014
mrk pisze:

Anonim, dlaczego większość ludzi ma zostać w ZUS? Obawiają się kiepskich wyników OFE? Wówczas może dobrze jak będą zlikwidowane?

3
16:42, 24 marca 2014
Warszawiak pisze:

Szanowny Panie Piotrze!

Pisze Pan:

"Nie zgadzam się bowiem z tymi, którzy twierdzą, że Ukrainie należy pomagać bez względu na to, kto będzie tam sprawował władzę."

Całkowicie z Panem, Panie Piotrze się zgadzam!.... pójdę dalej.... ponieważ Panu z punktu blogowo-dyplomatycznego punktu widzenia zapewne nie wypada.... należy każdą dyplomację danego kraju popierać, która dostrzega zagrożenie płynące z tego, że skrajna prawica weszła do tego tymczasowego rządu na U....

Ambasador Rosji w Polsce, Pan Aleksander Aleksiejew mówił:

„Nawet politolodzy amerykańscy mówią, że w żadnym kraju świata skrajna prawica nie zajmuje tak wiodących stanowisk jak prokuratura, minister obrony, sekretarz narodowej obrony Ukrainy… należy do tego sektora…”

A jeżeli tak, to czy ktokolwiek na blogu jest wstanie sobie wyobrazić, żeby skrajna prawica zasiadała w niemieckim rządzie na podobnych wysokich stanowiskach jak to obecnie ma miejsce na Ukrainie….? bo ja nie…. ta sytuacja musi być zmieniona i dobrze, że właśnie dyplomacja rosyjska…. ma na celu w ten czy inny sposób odsunąć skrajną prawicę na Ukrainie od rządów…. a jeżeli tak, to nie drwiąc, nie szydząc…. powinniśmy być tej dyplomacji wdzięczni, że jako jedyni wzięli sobie ten problem na swoją klatę….
Kropka.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam, Warszawiak.

 

4
17:59, 24 marca 2014
kot pisze:

Tak to jest gdy analizę opiera się na analogiach historycznych
a nie na realiach miejscowych.
Większość analityków, w tym PK ale także kot było przekonanych, że Ukraina będzie miała status kraju niezależnego.
Dlaczego Rosjanie w sposób niezgodny z przewidywaniami zmienili zamiary.
Przyczyną było ogłoszenie przez Zachód sankcji i izolowanie R.
Prawo kota
Proporcjonalnie do sankcji Z będzie rósł poziom agresji R

5
19:04, 24 marca 2014
kosto pisze:

14:18, 24 marca 2014

Jack pisze:


@ Kosto

"Powoli, gdy era dolara chyli sie ku koncowi, rzeczywistosc zaczyna nabierac innych ksztaltow."

Wciąż nie rozumiesz zasad leżących u podstaw obecnego systemu finansowego. Po pierwsze era dolara w żadnym razie nie chyli się ku końcowi, bo nie jest to w interesie żadnego kraju-eksportera. Po drugie popyt na dolara rośnie nieprzerwanie i nadal będzie rósł, ponieważ jest to skorelowane z wielkością długu w systemie. Im większa ilość udzielanych kredytów (dlug) w dolarach tym większy popyt na dolara. Długi te bowiem trzeba spłacać, a ściślej mówiąc rolować przy wyższym oprocentowaniu, a to zawsze będzie generować popyt na $ (trzeba np. kupić dolary na rynku). Już teraz globalny popyt na dolara związany z długiem wielokrotnie przewyższa jego podaż, a przy gwałtownie rosnącym zapotrzebowaniu na kredyt popyt ten jeszcze bardziej zwiększy się w przyszłości. Poważny problem mógłby wystąpić wtedy, gdyby USD index znalazł się w okolicach 120-130, bo aż tak silny dolar nie byłby mile widziany przez USA.

Ciagle mowisz o systemie znajdujacym sie w Stadium schylkowym.

Dotychczasowy model kraju-eksportera jest przykladem wspolczesnego niewolnictwa i to conajmniej z dwoch powodow:
1 zatrudnieni pracownicy pracuja coraz "wydajniej" czyli sa wyciskani jak cytryny
2 produkty materialne sa sprzedywane za srodek platniczy bedacy dlugiem, lub w najlepszym przypadku obietnica

Dlugi te bowiem trzeba splacac...

A slyszales juz o bankructwach dluznikow? Dotyczy to osob prywatnych, podmiotow gospodarczych, gmin a nawet calych panstw.
W przypadku bankructwa panstwa czesto bankrutuje wlasnie waluta. Wtedy przeprowadza sie reformy walutowe ( w minionych stuleciu bylo ich mnostwo ).

"Długi te bowiem trzeba spłacać, a ściślej mówiąc rolować przy wyższym oprocentowaniu, a to zawsze będzie generować popyt na $ (trzeba np. kupić dolary na rynku). Już teraz globalny popyt na dolara związany z długiem wielokrotnie przewyższa jego podaż, a przy gwałtownie rosnącym zapotrzebowaniu na kredyt popyt ten jeszcze bardziej zwiększy się w przyszłości. Poważny problem mógłby wystąpić wtedy, gdyby USD index znalazł się w okolicach 120-130, bo aż tak silny dolar nie byłby mile widziany przez USA."

W tym przypadku masz racje, ten model tak funkcjonuje .....i doprowadzi do implozji dolara.
Kredyt obciazony procentem rosnie wykladniczo , natomiast dluznik nie posiada przywileju mnozenia pieniadza.
Kredytobiorcy pozostaje w tym modelu matematycznym tylko zaciaganie nowych kredytow na splacanie tych wczesniejszych. Mamy efekt Kuli snieznej.

Ten przez Ciebie zachwalany model w rozrachunku calosciowym wyglada nastepujaco:

Aktywa wierzyciela , czyli Saldo " ma " na rachunku bankowym przewyzsza Saldo "winien" dluznika w tym samym banku.
Gdy roznica osiagnie Stadium krytyczne to dluznik chcac splacic zobowiazanie kredytowe nie jest w stanie splacic odsetek.
Po splacie kredytu znika pieniadz z obiegu ale nadal pozostaje ta czesc zobowiazania, ktora urosla w czasie jako odsetki.

Ten model jest rozlany na wszystkie podmioty. Nawet jesli jeden z dluznikow splaci wszystko, lacznie z odsetkami , to inny dluznik ma ciagle rosnace Saldo winien wobec swojego banku.

Stary model mogl istniec tylko dzieki ciaglemu wzrostowi gospodarczemu. Teraz, kiedy PKB jest kreowane wirtualnie,
(rynki sa wysycone towarem i ciagly wzrost gospodarczy jest zwyczajnie niemozliwy ) poziom dlugu jest realny.
Ta rozbieznosc jest jednym z gwozdzi do trumny tego modelu gospodarczego opartego na dolarze.

Jack, stoisz po zlej stronie. Twoj System wlasnie upada. Nawet gdyby sam Lucyfer kreowal dlug, Jego mozliwosci rowniez sa ograniczone.

6
19:10, 24 marca 2014
Joker pisze:

Yulia Tymoshenko: " 8 milionow Ruskich na Ukrainie musi zostac wymordowanych"
https://www.youtube.com/watch?v=6RxSzSWbcxo#t=120
Wott, nam bojowaya diewushka!
Fajnych mamy sojusznikow. Po Ruskich przyjdzie czas na Lachow.

7
20:34, 24 marca 2014
kot pisze:

kosto
zadałeś myślówę

8
20:52, 24 marca 2014
Warszawiak pisze:

Zgodnie z zaproszeniem oglądam Pana występy na Polsat Biznes.... Pan redaktor prowadzący jakiś taki niekumaty.... tematy różnorodne..... raczej u d.... Maryni.... na końcu pan redaktor poinformował, że Pan się uśmiał.... nie szkoda Panu, Panie Piotrze czasu.... rozmieniać się na drobne...
W.

9
21:33, 24 marca 2014
Hubert Piskorski pisze:

CD @kk #999

"""Nie ma co dużo pisać o rzeczach oczywistych, ale można w wielkim skrócie powiedzieć ...
jeżeli bogaci nie muszą płacić podatków to muszą je płacić biedni... I to jest jeden z głównych powodów wysokich kosztów pracy małych firm w Polsce."""

To ja też spuentuję w wielkim skrócie - udział bogatych i biednych w podatkach powinien być wprost proporcjonalny do poziomu korzystania z dotacji i świadczeń z budżetu lub KAŻDY obywatel danego państwa, powinien mieć taki sam udział w prawach i obowiązkach.
Bogaci poprzez podatki progresywne są zmuszani do płacenia wielokrotnie więcej za usługi państwa wątpliwej jakości lub za całkowity brak jakichkolwiek usług - co jest równoznaczne z pobieraniem przez państwo haraczu w systemie mafijnym.

Państwo nie służy (a przynajmniej nie powinno) do działań charytatywnych, lub do poprawy warunków życia jednych za pieniądze wypracowane przez innych, do tego typu działań powołane są inne organizacje, a państwo powinno jedynie zapewnić warunki do ich funkcjonowania.
Obowiązkiem państwa jest zapewnić KAŻDEMU (a więc tak biednemu jak i bogatemu) odpowiednio równych możliwości dostępu do wszelkich usług i świadczeń realizowanych przez państwo. W przeciwnym razie organizacja zwana państwem nie ma sensu, chyba że działanie mafii uznamy za sensowne i potrzebne.
Do działań charytatywnych służą organizacje charytatywne, a do ubezpieczenia od zdarzeń losowych służą organizacje ubezpieczeniowe, państwo nie jest do tego powołane.

HP

10
21:33, 24 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

Swego czasu,w poprzednim wątku pisałem dlaczego Jaceniuk poleciał do Stanów(podziękować,że Jankesi wybrali go na premiera i po dalsze wskazówki).Wspomniałem o Nuland,ale zapomniałem dać link do tekstu. Teraz uzupełniam. Wersja oryginalna http://www.youtube.com/watch?v=KIvRljAaNgg i z tłumaczeniem na niemiecki: http://www.youtube.com/watch?v=fk6SvNzRDL8 Jak komu wygodniej. dokładny czas nagrania nie jest znany,lecz jest to gdzieś z początku lutego...Posłuchajcie,jak Nuland obsadza Jaceniuka na stanowisku premiera Ukrainy. Nuland przeprosiła za pewne niecenzuralne słowa pod adresem EU...czyli pośrednio(przepraszając) potwierdziła autentyczność nagrania.

11
22:45, 24 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

Małe sprostowanie do #10 Nagranie ukazało się w sieci na początku lutego,jednak sama rozmowa miała miejsce około połowy grudnia.Jankescy politycy tłumaczą się:"to była prywatna rozmowa,nie związana z oficjalnym stanowiskiem rządu".

12
22:57, 24 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

A co do Jankesów,a co za tym idzie,także naszego grajdołka...jak napisał jeden z analityków:nie ma to,jak realizacja zysków w najmniej spodziewanym momencie...właściwie bez powodu..."bo zupa była za słona".Takie coś "bez powodu" pięknie się zwykle rozwija...jakaś formacja wodospadu(?)

13
23:43, 24 marca 2014
kosto pisze:

@ kot

Zastanawia mnie na chwile obecna jeden fakt:
FED nie kwapi sie do repatriacji swojego dlugu na teren USA. Niedawno mielismy przyklad malutkiej Belgii
"inwestujacej" nagle 104 mrd w UST.
QE stopniowo zostaje redukowane do zupelnego wygaszenia w tym roku.
Gdyby to odwrocic, czyli zamiast QE-END zrobic wersje infinity to w relatywnie krotkim czasie , caly dlug USA wrocilby do
FED.
Rozmyslajac dalej tym tropem, to Jack ma racje:
Dolar w tym kontekscie jest czyms wartosciowym, natomiast UST nominowane w dolarze , mimo procentowego kuponu,
sa czyms mniej lukratywnym. Dluznik moze odmowic wykupu obligow a dolar pozostanie dolarem.
Znow jestesmy w punkcie wyjscia:
pieniadza ( dolara ) jest mniej niz dlugu ( obligi plus wszelkie inne kredyty ).

Zatem dolar wykazuje wartosc wzgledem kredytu, natomiast trudno okreslic jego wartosc w grupach towarowych, ktorych wycena dokonywana jest na gieldach przy uzyciu dzwigni,kotraktow terminowych z naked shorts i szeregu roznych instrumentow.

14
06:43, 25 marca 2014
Joker pisze:

A jednak mobilizacja:
http://www.theweek.co.uk/europe/ukraine/57830/why-are-polish-men-london-getting-military-call-papers

Jak Rozpetalem III Wojne Swiatowa:
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=lU4opfaZMrU#t=458

15
06:45, 25 marca 2014
Jack pisze:

@ Kosto

"Kredytobiorcy pozostaje w tym modelu matematycznym tylko zaciaganie nowych kredytow na splacanie tych wczesniejszych. "

Spłacenie tych wszystkich dzisiejszych i przyszłych długów jest niemożliwe ze względu na to, że popyt na np. dolary, w których te długi zaciągnięto (kredyty udzielane są również i w innych walutach, ale dolar stanowi tu istotną składową całego wolumenu udzielanych kredytów) wielokrotnie przewyższa podaż dolara na rynku. Nie ma i nigdy nie będzie takiej ilości dolarów na świecie, która byłaby w stanie pokryć te zobowiązania i zaspokoić popyt. To jednak także nie ma większego znaczenia, ponieważ długi zazwyczaj tylko się roluje a nie spłaca. Co więcej, próba spłaty zadłużenie oznaczałaby konieczność masowej i globalnej wyprzedaży np. złota, miedzi, euro, nieruchomości czyli wszystkiego co stanowi jakąkolwiek wartość i co można by wymienić na dolary potrzebne do spłaty zadłużenia. Nikt tego nigdy nie zrobi ze względu na chaos jaki powstałby na światowym rynku finansowym. Dlatego długi są rolowane w celu uniknięcia problemów z płynnością dolarową i tak zresztą pozostanie, bo taki model gwarantuje bezpieczeństwa świata (co oznacza brak płynności dolarowej w systemie widzieliśmy w 2008). O implozji dolara zapomnij - to są bajki dla naiwnych.

16
09:16, 25 marca 2014
c_michal pisze:

Niby wszystko OK ale czy przypadkiem USA dzięki kryzysowi na Krymie nie znalazło szybkiego sposobu zmniejszenia Amerykańskiego długu. Jeśli utrzymają się tendencje by osłabić gospodarczo Rosję to w ciągu 2-3 lat USA może (o ile się na to zdecyduje) eksportować gaz do UE na poziomie co najmniej 100-300 mld$ rocznie. Oczywiście wymagane jest otwarcie rynku amerykańskiego, wybudowanie infrastruktury ale drugiej takiej okazji może Ameryka nie dostać. Wydaje się, że na słabej Rosji ktoś jednak zarobi, a kryzys krymski jest pierwszym kryzysem, który będzie rozgrywany w dłuższej perspektywie.

17
09:28, 25 marca 2014
cukierek pisze:

Rosyjskie firmy są najlepiej przygotowane na uderzenie kryzysu na rynkach peryferyjnych . (Dług w rublu -przychody w dolarach) . Najgorsza Turcja- Fitch Ratings
-------
Polska stała się rynkiem dojrzałym więc nei będzie w strefie ryzyka

http://www.hurriyetdailynews.com/turkish-firms-most-at-risk-in-stress-scenario.aspx?pageID=238&nID=64042&NewsCatID=345

18
09:38, 25 marca 2014
krak15 pisze:

#15 Jack
.........."próba spłaty zadłużenie oznaczałaby konieczność masowej i globalnej wyprzedaży np. złota, miedzi, euro, nieruchomości czyli wszystkiego co stanowi jakąkolwiek wartość i co można by wymienić na dolary potrzebne do spłaty zadłużenia."......

Niekoniecznie........przecież dolary potrzebne do spłaty zadłużenia może "wydrukować" FED.....i właśnie to czyni, skupując obligacje w ramach QE (to jest właśnie spłata długu...rządowego).....i nie ma technicznych przeszkód aby "wydrukować" dowolną ilość dolarów aby spłacić CAŁY dług rządu USA. (nawet nie trzeba uruchamiać pras drukarskich, bo FED czyni to dopisując odpowiednie liczby na elektronicznych kontach posiadaczy obligacji rządu USA, od których odkupuje obligacje).

Dlaczego więc FED nie ma zamiaru skupić CAŁEGO długu USA?......bo skup nadmiernej ilości obligacji spowodowałby pojawienie się na rynku nadmiernej ilości dolarów, co zaowocowałoby nadmierną inflacją....a pozostawienie części majątku finansowego sfery pozarządowej w obligacjach powoduje "zamrożenie" jej majątku finansowego (obligacjami nie można płacić).....i przez to FED, kontrolując wielkość skupu,....kontroluje globalny popyt wyrażony w dolarach....sterując jednocześnie inflacją i wartością dolara.

19
09:57, 25 marca 2014
Joker pisze:

@Jack
"Dlatego długi są rolowane w celu uniknięcia problemów z płynnością dolarową i tak zresztą pozostanie, bo taki model gwarantuje bezpieczeństwa świata"

Matematycznie nie da sie oszukac:
https://www.youtube.com/watch?v=4fWnil3WreI
W 2008r to byl problem korporacji, teraz to problem calego swiata.

zreszta widac to jak na dloni:
http://wyborcza.biz/biznes/1,136681,15680129,_DGP___Przestajemy_placic_kredyty_mieszkaniowe.html?biznes=trojmiasto
Widzisz plebs juz przestaje splacac hipoteki.
Plebs najadl sie lichwy az po uszy.
Kto?
Kto wezmie wiecej dlugow?
Grecja?
Hiszpania?
Wlochy?
Ukraina?
Zbankrutowana EU?
Zbankrutowane Chiny?
Japonia?
Tusk?
Kaczysnki?
Zastanawiales sie dlaczego wojna stala sie ostatnio taka modna?


 

20
10:10, 25 marca 2014
Jack pisze:

@ krak15

"Dlaczego więc FED nie ma zamiaru skupić CAŁEGO długu USA?"

Nie należy utożsamiać długu dolarowego tylko z gospodarką amerykańską. Wielu Amerykanów popełnia ten błąd ograniczając się wyłącznie do własnego podwórka. Dług dolarowy ma charakter globalny i dotyczy wielu krajów i podmiotów na całym świecie, a to zmienia całkowicie sytuację, ponieważ popyt na dolara związany z tym długiem wielokrotnie przekracza podaż, za którą odpowiada np. FED. Działania FED stojącego po stronie podażowej niewiele znaczą w tym kontekście, a w związku z coraz większą dynamiką przyrostu ilości kredytów (długu) w systemie znaczenie roli banku centralnego będzie mniej istotne.

 

21
10:23, 25 marca 2014
Joker pisze:

@Krak
"Niekoniecznie........przecież dolary potrzebne do spłaty zadłużenia może "wydrukować" FED.....i właśnie to czyni, skupując obligacje w ramach QE (to jest właśnie spłata długu...rządowego)"

Tylko, ze skupuje obligacje ktore sa zastawione hipotekami ktore nikt nie splaca. Wiec te obligacje sa zwyklymi szmatami.

Czy istnieje cos takiego jak bilans Fedu?
Moze Fed to najbardziej zlewarowany fundusz hedgingowy na swiecie?
http://www.zerohedge.com/news/2014-03-14/worlds-greatest-hedge-fund-history-generated-91-billion-profit-2013



....i nie ma technicznych przeszkód aby "wydrukować" dowolną ilość dolarów aby spłacić CAŁY dług rządu USA. (nawet nie trzeba uruchamiać pras drukarskich, bo FED czyni to dopisując odpowiednie liczby na elektronicznych kontach posiadaczy obligacji rządu USA, od których odkupuje obligacje).

"lustereczko, lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie? A lusterko odpowiada: ..."

22
10:30, 25 marca 2014
Super-Senior pisze:

Z dość niskiej perspektywy ocenia Pan sytuacje na Ukrainie i incydent z Krymem. Krym nie był ani początkiem ani końcem konfliktu. Jest epizodem w grze mocarstw o panowanie lub o rynki. Nikt w propagandzie ani w publicystyce nie odwołuje się do fundamentów strategii kartelu US/NATO zdefiniowanego ponad 15 lat temu przez głównego stratega imperium i podżegacza Zbiga Brzezińskiego.Celem jest eliminacja i eksterminacja Rosji i jej groźnego potencjału. Lapidarnie sytuację podsumował Łagowski w Przeglądzie. Powtórzę; "Od lat powtarzano w sposób dziennikarski i naukowy, /krwawy Zbig, moje/ że w amerykańskiej strategii rolą Ukrainy jest odepchnięcie Rosji od Morza Czarnego i nie pozwolenie jej stać się mocarstwem. W tej wizji Ukraina byłaby jednym z państw frontowych, nowym graczem występującym w barwach atlantyckiego globalizmu /kryminalnego kartelu, moje/. Uczeni z Harvardu /Brzeziński/ głosili, że bez Ukrainy Rosja utraci historyczną tożsamość. Czy myśleli, że to nie ujdzie do uszu Putina? Gdy on wyciągnął z tego wnioski, rozległ się krzyk, że jest nieprzewidywalny i utracił kontakt z rzeczywistością."
Gdyby nie brutalna agresja na Krymie w towarzystwie radości, śpiewu i tańców, miejsce baz Rosji zajęłyby bazy amerykańskiego z rakietami skierowanymi na Moskwę. Rosja zostałaby odcięta od jej świętego Morza Czarnego. Co nie mieściło się w głowie. Tutaj Putin był bardzo przewidywalny i dale trzeba się tej jego cechy spodziewać. Te gry z naszym niestety udziałem stają się coraz bardziej niebezpieczne.

23
11:03, 25 marca 2014
krak15 pisze:

#19 Jack
Jeżeli Chińczyk posiadający obligację 100$ sprzeda ją FED-owi.....to co on zrobi z tymi 100$?.......kupi towary, usługi o wartości 100$ w USA..(ewentualnie akcję przedsiębiorstwa amerykańskiego)..... lub następną obligację rządu amerykańskiego.

Nie ma znaczenia gdzie znajdują się dolary i obligacje UST....w USA, czy w Chinach....ważne jest, gdzie można kupować towary za dolary......i nawet, jeżeli za dolary można kupować również w innych państwach (jak było w PEWEX-ie w PRL) to i tak na końcu łańcuszka transakcji dolary lądują w USA.......
FED oddziałując na globalny popyt dolarowy oddziałuje jednocześnie (i głównie) na popyt w USA.....a tylko FED ma prawo "drukować" dolary, Chińczycy nie....więc jakiekolwiek działania Chińczyków nie mogą nic zmienić w poziomie globalnego zadłużenia dolarowego......Państwa poza USA mogą jedynie transferować między sobą dług dolarowy, a nie mogą zmienić jego wielkości.

24
11:08, 25 marca 2014
_dorota pisze:

Mam dziwne przeczucie, że to się Wam spodoba :)
http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/bogaci-beda-coraz-bogatsi/

W środku jest link do danych.

[Jesli w środku jest to co w tytule to przecież jest oczywista oczywistość ;-) PK]

25
11:17, 25 marca 2014
Hermes pisze:

@Kosto i Krak

Jack ma rację. System jest w głębokiej dolarowej deflacji. Wartość towarów wyceniasz ilością pieniądza do dyspozycji a nie pieniądza na rachunkach bankowych w obrocie lokalnym i międzynarodowym.
Pewne jest jedno cena towarów nie spadnie poniżej kosztów produkcji. Cena nie spada a pieniądza do dyspozycji jest coraz mniej więc spada obrót, popyt i na końcu podaż
Wartość obecnych kontraktów na rynku dzielisz przez 50 lub 100 zgodnie z obowiązująca dźwignią. Deflacja dotyka także rynków finansowych.
Cenę przyszłą trudno określić ze względu na czynnik ludzki i wydajność. Na pewno będzie rosła a tempo wzrostu cen uzależnione jest od redukcji zadłużenia. Na razie nie ma redukcji tylko kumulacja długu dlatego cena stoi i spada obrót.

Dolara z obiegu można się pozbyć promując nową walutę na zasadzie nieograniczonej podaży Tak wypromowano samego dolara. Próbą wyparcia dolara był Bitcoin ale stał na starcie na straconej pozycji bo

1 Wymienialny był na dolara i waluty lokalne
2 Jego podaż była i jest ograniczona

Jego twórcy mieli słabe pojęcie o systemie finansowym jako całości

26
11:32, 25 marca 2014
Angelina pisze:

Prawda jest taka że do końca lipca OFE musi się postarać o wzrosty i reklamę gpw więc do tego czasu jestem na :BUY!
Od 2315 80% akcji wig20 i 20% mwig.

27
11:54, 25 marca 2014
kudłaty pisze:

@c_michal #16
"...w ciągu 2-3 lat USA może (o ile się na to zdecyduje) eksportować gaz do UE na poziomie co najmniej 100-300 mld$ rocznie"
:-) dobre
najpierw musiał by go mieć na tyle :-), a że nie ma, to i eksportował nie będzie

28
12:41, 25 marca 2014
Jack pisze:

@ Gospodarz

Jens Weidmann, szef Bundesbanku nie wykluczył rozpoczęcia europejskiego programu QE. Na razie to tylko interwencja słowna mająca na celu osłabienie euro, ale w kontekście pogrążającej się w deflacji EZ do czynów droga chyba nie jest aż tak daleka.

http://www.bloomberg.com/news/2014-03-24/euro-holds-gain-before-sentiment-data-aussie-near-3-month-high.html

[Rzeczywiście. PK]

@ _dorota

I co z komputerem?

29
13:01, 25 marca 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz

"denerwuje mnie to, że każde zgodzenie się z Rosją w czymkolwiek traktowane jest przez większość polskich mediów i przez polityków jak prorosyjskie nastawienie, które ociera się o bycie sprzedawczykiem"

Putin jest nam wrogi, zagraża stabilności świata. Więc wyszukiwanie pro-putinowskich (lub "tylko" nie anty-putinowskich) niuansów jest nie do przyjęcia. Zwłaszcza podczas konfliktu. Sprawił mi Pan zawód. Zawsze Pana bardzo szanowałem i jestem niemile zaskoczony.
Z mojej strony zero sympatii dla Ukraińców, ale rosyjska agresja i imperializm to nie jest coś co zasługuje z naszej strony na neutralność.

Nowy artykuł. Blog podobno ekonomiczno-rynkowy. Niestety nadal niektóre wpisy wyglądają tak jak gdyby sponsorowała je rosyjska ambasada (np. # 4 lub # 22).

[Szukanie agentów rosyjskich wśród ludzi inaczej myślących uważam za przejaw skandalicznego krępowania swobody wypowiedzi. PK]

30
13:16, 25 marca 2014
Jack pisze:

@ _dorota

Może być kilka powodów leżących u źródeł twoich problemów z komputerem:

1) Ustawienia oprogramowania antywirusowego, systemu Windows lub innych programów chroniących komputer przed niepożądanymi programami, które blokują możliwość korzystania z pewnych stron internetowych.

2) Masz infekcję w postaci wirusa, trojana, adware, malware itp. W wielu wątkach na forum dobreprogramy zaleca się skorzystanie z pomocy darmowego skanera Malwarebytes Anti-Malware (podczas instalacji usuń zaznaczenie przy Uruchom okres testowy Malwarebytes Anti-Malware PRO) i przeskanowanie systemu w celu sprawdzenia, czy coś w nim nie siedzi. Można także skorzystać z programu AdwCleaner (Pobierz i uruchom AdwCleaner Kliknij Szukaj i później Usuń). Ta aplikacja usuwa dodatki reklamowe lub szpiegujące spowalniające pracę komputera. W wypadku poważniejszej infekcji rozwiązanie może być bardziej skomplikowane.

3) Masz problemy z przepustowością sieci. Może się to wiązać z ustawieniami routera lub ograniczeniami stawianymi przez dostarczyciela usług internetowych. W tym wypadku prawdopodobnie miałabyś chyba także kłopoty z płynnym oglądaniem filmów HD na youtube (duża ilość danych przypadająca na jednostkę czasu).

4) Inne niezidentyfikowane źródła.

31
13:52, 25 marca 2014
_dorota pisze:

@ Jack
Dzięki za te informacje (wydrukowałam sobie) i za link. Wiesz, ponieważ ja się na tym nie znam, to wszystko to przekaże kompetentym siłom :)

@ All
Jak to często bywa - zgodzę się z Ogifem: nawet jeśli zdystansować się od aspiracji Ukrainy to prorosyjskość w obecnej sytuacji jest nie do przyjęcia (najłagodniej to ujęłam).
To coś jakby popieranie Hitlera w okresie jego początkowych podbojów (Anschluss, aneksja Kraju Sudeckiego).

32
14:14, 25 marca 2014
krak15 pisze:

#28 Jack
Pytanie tylko....obligacje których krajów miałyby być skupowane?....tu mogą się pojawić targi polityczne pomiędzy państwami (strefy euro...a może całej UE).... a to nie wróży dobrze.
Nie byłoby problemu gdyby UE jako całość emitowała euroobligacje, którymi finansowałaby wydatki budżetu UE na wspomaganie państw UE (np. fundusze strukturalne dla Polski i innych państw, lub dotacje na politykę rolną UE).....Takie rozwiązanie odciążyłoby budżety państw UE (mniejsze składki do budżetu UE)....a jednocześnie usunęłoby problem z zakazem finansowania budżetów poszczególnych państw pieniędzmi "drukowanymi" przez EBC..... takie euroobligacje mógłby bez problemu skupować EBC.

33
14:28, 25 marca 2014
Joker pisze:

@szwindel na Vacie
Wielokrotnie pisalem jaki szkodliwy jest podatek Vat.
Fiktywny eksport I fiktywny import.
Najpierw byly pretty stalowe,
nastepnie zloto http://www.rp.pl/artykul/69745,1084729-Zloty-interes-na-VAT.html
teraz juz ...........telefony komorkowe:
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15679621,Podatkowy_przekret_na_telefonach_komorkowych__Budzet.html?biznes=trojmiasto#BoxBizTxt

Im wyzszy Vat tym wiecej przekretow.
Setki tysiecy lewych faktur.
Tak sobie mysle, czy Vatu nie wprowadzony by ten kraj rozlozyc na lopadki

34
14:43, 25 marca 2014
Jack pisze:

@ krak15

Skup obligacji miałby dotyczyć krajów eurozony, ponieważ kurs eur/usd powyżej 1,20-1,25 pozostaje niekorzystny dla Francji, Hiszpanii, Włoch, Portugalii, Grecji. Niemcy oczywiście jak zwykle nadal korzystają (poprzez dobre wyniki eksportu wpływające na wzrost PKB) z zaniżonego dla ich gospodarki kursu. Przy kursie np. nowa marka niemiecka/usd=1,60 szybko okazałoby się, że to nie wydajność pracy i oszczędności leżą u podstaw siły niemieckiej gospodarki - przy takim kursie Niemcy stałyby się kolejną Hiszpanią z rosnącym deficytem i bezrobociem. W każdym razie przedstawiciele EBC swoimi wypowiedziami rozpoczęli właśnie przygotowywać grunt pod QE. Podejrzewam jednak, że na konkretne działania przyjdzie nam jednak trochę poczekać. Ale zapowiadają się piękne ruchy na krosach, Au i innych.

35
14:55, 25 marca 2014
Joker pisze:

@Dorota
"@ All
Jak to często bywa - zgodzę się z Ogifem: nawet jeśli zdystansować się od aspiracji Ukrainy to prorosyjskość w obecnej sytuacji jest nie do przyjęcia (najłagodniej to ujęłam).
To coś jakby popieranie Hitlera w okresie jego początkowych podbojów (Anschluss, aneksja Kraju Sudeckiego)."

Dorota, tam na wschodzie sa straszne porachunki. To prawie 2tys lat nienawisci.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kaganat_Chazarski (tzw. wymysleni Hebrajczycy)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Chazarowie (13te plemie Izraela)
Potem byl Chmielnicki (zemsta)
Holodomor (zemsta za zemste)
Ani NATO, ani USA nic tu nie wskuraja.
Putin zdaje sobie sprawe, ze Ukraine czeka wojna domowa.
Zobacz Zachod dzis juz pompuje $15mld przez MFW. Bez tego powiesza oligarchow. A ich tylko dwustu.
Ukraina to byl szwindel ktorego by nie postydzil sie nawet Balcerowicz.
No, ale coz, taka jest kwintesencja dlugu, prawda:
https://www.youtube.com/watch?v=UiN1xHaNDJ0






 

36
15:15, 25 marca 2014
Joker pisze:

Wikipedia
"Władcą kaganatu czyli federacji koczowniczych plemion był kagan – zwierzchnik arystokracji i ludu."

Zwierzchnikiem Stalina byl .....................KAGANowicz

Mezem Wiktori Nuland (http://www.theguardian.com/world/video/2014/feb/07/eu-us-diplomat-victoria-nuland-phonecall-leaked-video) jest .....................Robert Kagan,
"Jest on jednym z najbardziej znanych i wpływowych neokonserwatystów. Współzałożyciel Project for the New American Century - think tanku promującego amerykańskie przywództwo globalne, jest również członkiem innej podobnej organizacji - Council on Foreign Relations."
http://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Kagan

To nie jest takie proste jak myslisz. Wtedy nienawisc Ukraincow przekierowana byla na Polakow i Chazarow. Dzis ta nienawisc moze byc przekierowana na Ruskich.
A grozi na rzeznia 8mln Ruskich



 

37
15:28, 25 marca 2014
Warszawiak pisze:

Dorota!

Czy Twoim zdaniem większe realne zagrożenie dla Polski stwarza polityka Szanownego Pana Putina czy polityka skrajnej prawicy na Ukrainie zasiadająca w ukraińskim rządzie?

W.
 

38
15:39, 25 marca 2014
krak15 pisze:

#34 Jack
Nawet, jeżeli byłyby skupowane obligacje tylko państw eurozony...to pozostaje problem....czy tylko państw, które mają kłopoty finansowe (Grecja, Hiszpania, Włochy...) czy także krajów północnych (Niemcy, Holandia, Austria...)...... a jeżeli wszystkich państw, to w jakich proporcjach...i kto będzie o tych proporcjach decydował?

39
15:58, 25 marca 2014
F pisze:

@Angelina #26
Założę się, że OFE modli się o.........załamanie na giełdach światowych.
Im wzrosty wcale nie są potrzebne.
Wszystko już poustawiane jak trzeba i zapewne kasa na odszkodowania już czeka.....pisałem już kilka razy jak ja to widzę.

40
16:16, 25 marca 2014
_dorota pisze:

@ Warszawiak, 37
"(...) polityka Szanownego Pana Putina"
Zdajesz sobie sprawę z komicznego efektu, jaki uzyskujesz pisząc z taką absurdalną uniżonością (którą być może postrzegasz jako uprzejmość)?

A odpowiadając na pytanie: tak.
Po rozbrojeniu atomowym Ukraina nam w żaden sposób nie zagraża. Oczywiście jest w interesie Polski pamiętać przeszłość i doprowadzić do ujawnienia, zbadania, osądzenia zbrodni na polskim narodzie. Ale trzeba sobie powiedzieć jasno: teraz to popieranie niepodległości Ukrainy jest polską racją stanu.
Z banalnie prostego powodu: odsuwa granice imperium rosyjskiego od nas. To powinien być priorytet. Rozliczenia później.

[To zo oduswaniem granicy jest oczywistym błędem w rozumowaniu, o czym pisałem w poprzednim tekście, więc już powtarzać nie będę. PK]

Jest jeszcze kwestia przestrzegania elementarnych zasad prawa międzynarodowego. Jeżeli "miękka" agresja Putina na Krym pozostanie bez adekwatnej odpowiedzi, to stworzy to potencjalnie bardzo groźny precedens. Rozzuchwali agresora.
Analogia z rokiem 1938 jest jak najbardziej uprawniona, choć dalsza ekspansja Rosji będzie pewnie przebiegać mniej dynamicznie niż poczynania hitlerowskich Niemiec.

Jeżeli komuś ta analogia wydaje sie przesadzona to uprzedzam zarzut: w takim razie lepiej dmuchać na zimne niż obudzic się w roku 1939.

[Jest przesadzona, ale ją rozumiem. Nie bardzo tylko rozumiem, o jaką odpowiedź chodzi? PK]

41
16:40, 25 marca 2014
anonim pisze:

Czy ktoś oglądał konferencje prasową premiera Tuska?

Czysty śmiech na sali jak straszy Kaczyńskim który jest wg. niego przeciw Unii a tylko Unia gwarantuje nam bezpieczeństwo przeciwko Rosji. Czy on uważa nas za debili? Jeszcze kilka miesięcy temu witał sie na misiaczka z Putinem a teraz Putin jest największym zagrożeniem? Przecież Putin to jego największy przyjaciel a w smoleńsku był wypadek i bracia rosjanie nie mieli z tym nic wspólnego. Co takiego ciekawego w szanownej główce premiera sie zmieniło. Mógł by mi to ktoś wyjaśnić prosto o co Tuskowi chodzi?

[Proszę nie upowszechniać smoleńskich bredni. Na tym Forum w Smoleńsku był tylko i wyłącznie wypadek. Kropka. PK]

Przecież unia i tak nie kiwnęła by palcem gdyby nas putin anektował, czego oczywiście nie zrobi bo i po co? On nam tylko wprowadzi embargo aby pokazać nam paluszek który będzie nas kosztował kilka mld zł, ale przeceż to tuska nie interesuje bo on będzie grzał sobie tyłeczek w europie i guzik go Polska będzie interesowała, byle sie tylko Unia nie rozpadłą bo by swój tyłeczek nie było gdzie grzać.
Dobrze mu ktoś też powiedział apropos rodzin z dziećmi wymagającymi opieki całodobowej, on pieniędzy dla nich nie ma ale na więźniów są i wieźniowie nie mogą pracowac zadarmo na swoje utrzymanie bo to zakazują przepisy europejskie ale aby niepełnosprawni i ich rodzice zdychali to już przepisy europejskie nie zabraniają. Proponowałbym tym wszystkim rodzicom zdemolować cały sejm i pobić posłów wówczas dostaną lepsze życie w celi, trzeba będzie wybudować dla nich nowe piękne zakłady karne bo jest ich kilkaset tyś osób. Tam za darmo dostaną to czego oczekują od rzadu a nawet jeszcze więcej bo utzrymanie więźniów jest kilkukrotnie droższe anizeli tych chorych ludzi.

42
16:55, 25 marca 2014
F pisze:

@PK
"Na tym Forum w Smoleńsku był tylko i wyłącznie wypadek"

Rozumiem, że pisze Pan tylko i wyłącznie w swoim imieniu, bo z tego co zauważyłem, to piszący tutaj nie byli już tacy jednomyślni :-)
A odnośnie "spraw rosyjsko/"natowsko"/ukraińskich", to ciekawe która ze stron wykorzysta ten "wypadek" i kiedy to nastąpi.

[Nigdy. A piszę w swoim imieniu, bo jeśli zauważe takie kretyństwo to nie przepuszczę, bez odpowiedniego komentarz. PK]

43
17:46, 25 marca 2014
Super-Senior pisze:

dorota /40/ pisze; "teraz to popieranie niepodległości Ukrainy jest polską racją stanu." Ukrainy niepodległej z odrodzonym nazizmem, antysemityzmem nawiązującej do UPA i Bandery. Po raz pierwszy od zakończenia II wojny racją stanu Polski jest popieranie zbrodniczych systemów nazistowskich, spadkobierców morderców 200 tysięcy rodaków. Tylko dlatego żeby oddalić się od Rosji, z którą mamy wspólna granicą i której tak czy owak zawdzięczamy obecne granice i miejsce centrum Europy. Zaślepienie nie ma granic. Profesor Bieleń nazwał to "syndromem ogłupienia zbiorowego' Niestety przypadki tego syndromu docierają na blog.

44
18:17, 25 marca 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 29

Swoboda wypowiedzi dotyczyła tu wyłącznie treści ekonomicznych i rynkowych. We wzmiankowanych postach takich treści w ogóle nie ma. Za to dowiadujemy się jak to podżegacze wojenni z Ameryki zmusili sympatycznego Putina do agresji. On nawet nie chciał tego Krymu do Rosji włączać, ale zły Zachód go zmusił.

Żydzi zmusili Hitlera do wojny. Dziesięcioletnie dzieci podrywają pedofili i wskakują im do łóżek oczekując zaspokojenia. Niech kwitnie "swoboda wypowiedzi".

HELOŁ To my jesteśmy tym Zachodem a Putin jest naszym wrogiem. Stawanie po jego stronie lub chociażby neutralność naprawdę "ocierają się o bycie sprzedawczykiem". Panie Piotrze main stream czasami ma rację, a Pan kompletnie się pogubił.

[Za to Pan się nie pogubił, ale mam wrażenie, że mainstream Panu odebrał trzeźwość myslenia. Cóż, nic już na to nie poradzę. Życzę powodzenia w płynięciu z prądem. Zobaczy Pan, jak myślę nie później niż za 12 miesięcy, kogo na Ukrainie popieramy, bo tyle im daję zanim wezmą się za głowy. PK]

Właściwie mi wszystko jedno, bo na pewno nie będę uczestniczył w blogu autora, który nie jest anty-putinowski (a Pan taką postawę zadeklarował), ale chyba szkoda zamiany tego miejsca na wybieg dla ruskich piesków i kotów. Ponownie proponuję rezygnację z polityki na blogu.

[Przyjdzie i na to czas. Na razie się nie da, ale może nastepny wpis nie będzie już geopolityczny. Taką mam nadzieję. A Panu radzę zimno rozumować, a nie kierować się emocjami. PK]

45
18:20, 25 marca 2014
fv pisze:

Czy Pana tekst jest?
A. prorosyjski
B. neutralny
C. antyrosyjski

Moim zdaniem, odp. A (podobnie jak poprzedni Pana wpis).

------------------
" Nawiasem mówiąc denerwuje mnie to, że każde zgodzenie się z Rosją w czymkolwiek traktowane jest przez większość polskich mediów i przez polityków jak prorosyjskie nastawienie, które ociera się o bycie sprzedawczykiem. Mam wrażenie, ze gdyby Putin powiedział, że dwa plus dwa równa się cztery to nie można by było tego powtórzyć, żeby się nie narazić na taki zarzut. "

Może Pan podać z jakimi twierdzeniami Rosji/Putina zgadza się Pan?

[Ma Pan zdefiniowany pogląd na to, co napisałem, więc zniżać się do dyskusji z Panem nie będę. Kto się usprawiedliwi ten się oskarża, a kto się usprawiedliwi z idiotycznych zarzutów jest głupcem. PK]

46
19:06, 25 marca 2014
Joker pisze:

Chiny
Bieg na bank:
http://beforeitsnews.com/china/2014/03/what-a-bank-run-in-china-looks-like-hundreds-rush-to-banks-following-solvency-rumors-2448876.html
Wychodzi powoli czkawka na nieruchomosciach.
Tak, tak, nieruchomosci zawsze ida w gore!
https://www.youtube.com/watch?v=lbwjS9iJ2Sw

47
19:11, 25 marca 2014
krzys pisze:

@Hermes #25
"Pewne jest jedno cena towarów nie spadnie poniżej kosztów produkcji"
To pobozne zyczenie.
To tak jakby stwierdzic, ze kupujac kontrakty: "nigdy ich cena nie spadnie ponizej kosztu zakupu!"
Uproszczenia i zaslepienie stoi za tym stwierdzeniem. Gospodarka jest bardziej aktywna i bardziej dynamiczna.
Nie wystarczy kupic czy wyprodukowac a potem biernie przygladac sie wzrostowi cen.....tak bylo kiedys, gdy panowala gospodarka niewystarczajacych mozliwosci wytworczych"....teraz towarow i pieniedzy jest nadmiar, wiec nim sie zbankrutuje nalezy sprzedawac ze strata, bo pozostala NADZIEJA....i to sie dzieje w wielu EM.....a niedobory zapelniane sa przez nowy dlug zaciagany przez EM w tym Polske. Dlug rosnie coraz szybciej. Oczywista oczywistosc.

48
19:23, 25 marca 2014
Joker pisze:

Tak, jak mowilem.
Zemsta jest slodka
Muzyczko dostal w czape:
https://www.youtube.com/watch?v=FtTjLsE7Qhs
Sam facet przewidzial pare dni wczesniej swoja smierc!
Teraz pora na wendette.
Jaceniuk ma tylko garstke ludzi za soba.
Prawy Sektor wypowie wojne Jaceniukowi?
I mamy wojne domowa.
Mamy 30mln Ukraincow ktorzy dysza nienawiscia do Chazarow I Ruskich.
Ukraina teraz dostanie $15mld z MFW, i ta kasa zostanie natychmiast ukradziona przez oligarchow, co poglebi I tak juz dramatyczny stan kraju.

No, ale coz, taka jest kwintesencja dlugu, prawda:
https://www.youtube.com/watch?v=UiN1xHaNDJ0


 

49
19:32, 25 marca 2014
Warszawiak pisze:

Dorota!

Piszesz:

"Zdajesz sobie sprawę z komicznego efektu...."

oczywiście zdaje sobie sprawę z tego komicznego efektu.... ale z tego, że jak łatwo było do przewidzenia.... zareagowałaś na tą moją zamierzoną "absurdalną uniżoność i uprzejmość".... a nie zareagowałaś na arogancję i chamstwo blogowej prowincji, która używała obraźliwych zwrotów i określeń pod tym samym adresem.... :-) :-)

Prawdopodobnie nie zrozumiałaś pytania o groźbie zagrożenia.... groźba zagrożenia nie kojarzy mi się z tym, że ktoś weźmie Polskę pod but... tylko w ogóle z konfliktem zbrojnym a obecnie czy w przyszłości prawdopodobieństwo takiego konfliktu jest i może być większe.... i nie ze strony moim zdaniem Rosji....

Piszesz:

"...w takim razie lepiej dmuchać na zimne niż obudzic się ..."

Dmuchać, to trzeba we wszystkich groźnych kierunkach...

"Jest jeszcze kwestia przestrzegania elementarnych zasad prawa międzynarodowego...."

a jeżeli tak, to napisz proszę czy a jeżeli tak, to jakie zasady prawa międzynarodowego zostały złamane na Krymie, czy to może być zaskarżone a jak tak, to gdzie i kto może taką skargę złożyć i dlaczego do tej pory nikt nie złożył....

Warszawiak.

PS. My tu gadu-gadu... a tu mamy już kolejny dzień wiosny a jeżeli tak, to czy byłabyś tak uprzejma i przekazała nam czy Ty już jesteś po czy przed tym wiosennym spotkaniem z Panem Piotrem... pytam się, ponieważ zakładam, że to jest jednak blogowe spotkanie a nie prywatne a jeżeli tak, to liczę czy liczymy na krótkie sprawozdanie z tego spotkania.... ;-)

[Miałem o tym przypomnieć i powtórzyć zaproszenie. Dziękuję za wyręczenie ;-). PK]




 

50
19:54, 25 marca 2014
Joker pisze:

@FV
"Mam wrażenie, ze gdyby Putin powiedział, że dwa plus dwa równa się cztery to nie można by było tego powtórzyć, żeby się nie narazić na taki zarzut. "


Przeciez Tusk obiecywal nowa Irlandie a Walesa nowa Japonie.
2+2 mialo byc 5
I barany poszly do urn
https://www.youtube.com/watch?v=HTjM6S-kOmg

51
20:10, 25 marca 2014
F pisze:

@PK #42
"Nigdy"
Jest takie mądre powiedzenie: "nigdy nie mów nigdy".
Osobiscie jestem przekonany że to w niedługim czasie nastąpi (niestety), nawet potrafię sobie wyobrazić kiedy i z jakiego powodu.

[To prawda, jest takie powiedzenie i co więcej z nim sie zgadzam, więc zapewne nieco się rozpędziłem ;-). Ok, jesli będzie Pan mial rację to z chęcią to tutaj przyznam. PK]

52
20:16, 25 marca 2014
andrzej pisze:

p Piotrze czy moglby Pan udzielic i nformacji badz wskazac gdzie mozna takie informacje znalezc chodzi mi mianowicie o zasady skupu akcji wlasnych przez spolke a konkretnie ile na jedej sesji i z jakim kursem moze spolka skupic w oparciu o kurs zamkniecia i wolumen z sesji poprzedniej . z powazniem Andrzej

[Nie potrafię wskazać źródła, ale mogę poszukać. Nie próbował Pan wpisując hasło "skup akcji własnych zasady"?

Może to źródło pomoże: http://www.hosssa.pl/skup-akcji-wlasnych-alchemia-gant-idm-mennica-muza-zysk-zarobek-spekulacja-kiedy-wzrost-kursu/

PK]

53
20:41, 25 marca 2014
Piotr Kuczyński - DI Xelion pisze:

@ Wszyscy

Cudowne, niedługo będzie sie szukało wpływów rosyjskich pod łóżkami. Żeby z litewskich Polaków robić agentów Rosji to już jest totalne przegięcie (wywiadu Litwy, nie nasze):

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15685922,Polacy_na_Litwie_jak_Rosjanie_na_Krymie__Litewski.html

54
20:59, 25 marca 2014
fv pisze:

# 45 PK

Podawanie prorosyjskich argumentów nie jest przestępstwem,
więc nie jest to oskarżenie ani zarzut tylko subiektywna ocena.

Problem w tym, że nie słyszałem/czytałem jeszcze słusznego/prawdziwego twierdzenia Putina,
dlatego prośba o podanie z jakimi twierdzeniami Putina Pan się zgadza.

Nie jestem antyrosyjski, więc zgodzę się jeżeli Putin stwierdzi, że "dwa plus dwa równa się cztery "

[To proszę znaleźć i przedczytać jego orędzie - "GW" je w calości przedrukowała w weekendowym wydaniu. Znajdzie Pan tam (oprócz oczywistych nieprawd) kilka twierdzeń typu 2+2=4. PK]

55
21:40, 25 marca 2014
fv pisze:

# 54 PK

A Pan się obawia podać choć jedno?

[;-))) cwane. Nie obawiam się, ale ne mam ochoty. Liczę na Pana inteligencję. PK]

56
21:46, 25 marca 2014
ciekawy pisze:

Ciekawe co z tego bedzie ?
Prezydent Komorowski z PKO "BP" zamierza wspierać małe firmy na Ukrainie wklejam cały tekst :

"Prezydent [Komorowski] przeznaczy 300 milionów zł na wspieranie małych ukraińskich firm"
- Robimy to po to, żeby wesprzeć nowy ukraiński przemysł, nowe firmy i zbudować nową klasę średnią - powiedział prezydencki minister Dziekoński w rozmowie z RMF24. Bank Gospodarstwa Krajowego razem z prywatnym bankiem PKO BP i innymi instytucjami założy specjalny fundusz.
Koncepcja, którą przedstawił prezydent Bronisław Komorowski polega na wykorzystaniu polskich doświadczeń, które mieliśmy ze współpracy z polsko-amerykańskim funduszem wspierania przedsiębiorczości - powiedział Olgierd Dziekoński. Podkreślił, że bank PKO BP, który będzie uczestniczył w tym przedsięwzięciu, ma doświadczenie w prowadzeniu tego rodzaju funduszy, a co więcej, prowadzi działalność na Ukrainie jako Kredobank.
Chcemy wykorzystać te pieniądze jako lewarowanie czy też wzmocnienie kapitałowe tych firm małej przedsiębiorczości, które są obiecujące i które chciałyby się rozwijać. Potem te firmy mogłyby wejść na warszawską giełdę, gdzie już notowanych jest kilkanaście ukraińskich spółek - dodał. Minister wyjaśnił, że analitycy wybiorą od 30 do 50 firm, w które przez pierwsze trzy lata zostanie zainwestowanych około 300 milionów złotych. - Przewidujemy, że to przyniesie dobry zwrot na kapitale dla nas i wprowadzi zasady przejrzystego, uczciwego zarządzania firmami. Dzięki temu zabezpieczymy polskie firmy przed ryzykiem korupcji, która na Ukrainie wciąż jest obecna - powiedział.
Dziekoński zadeklarował, że konkretne branże nie będą premiowane, liczyć się będą natomiast tylko małe firmy - zatrudniające od 30 do 250 osób i takie, które posiadają przy tym zdolność technologiczną do zaistnienia na rynku europejskim. Fundusz miałby zacząć działać jeszcze w tym roku.
Robimy to po to, żeby wesprzeć nowy ukraiński przemysł, nowe firmy i zbudować nową klasę średnią. To jest coś, co jest poza tą zmonopolizowaną strukturą gospodarki, będącą w tej chwili w rękach oligarchów. Po drugie, chcemy pokazać tym firmom i tym ludziom, którzy tam pracują, że można w przyzwoity, uczciwy i rzetelny sposób zrobić dobrą międzynarodową karierę finansową. Po trzecie, wreszcie chcemy budować lepsze relacje między polskim rynkiem kapitałowym, polskimi przedsiębiorstwami a firmami ukraińskimi - tłumaczył minister.

57
21:57, 25 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

22 Super-Senior No własnie..."Reakcji Putina można było się spodziewać". Ciekawe,czy Putin bierze pod uwagę,że może być sterowany przez przeciwnika,że to wszystko,to może podpucha...bo np może chodzić o umożliwienie ataku na Iran(na przykład).Aby zaatakować Iran Stany muszą najpierw rozprawić się z Syrią.Rozprawienie z Syria uniemożliwiła im rosyjska flota czarnomorska. Rakiety? Rakiety wycelowane w Moskwę stacjonują w amerykańskich bazach w Turcji...po drugiej stronie Morza Czarnego...naprzeciwko są systemy rosyjskie.Szachują się nawzajem.A po drodze Krym i Ukraina nieco z boku...w sam raz miejsce do instalacji agresywnych(jak tu ktoś zauważył)systemów szpiegowskich typu tarcza...to dodatkowy,poza Iranem smaczek. Po co więc Jankesi tak się tam pchają...chyba nie po to by było"paszła w pi.du....to nie do was towarzyszko...Filadelfia paszła w pi.du"...NA RAZIE Stany nie są chyba jeszcze gotowe na atak nuklearny na Rosję(choć to nieustannie i zupełnie na poważnie planują)...jeszcze odwet byłby zbyt mocny.Ale znając sytuację i reakcję Putina może w ten sposób odciągają uwagę od Syrii i Iranu(?) Czy Putin to przewiduje? Pewnie tak...więc na razie nie posunie się dalej...zabezpieczy się tylko strategicznie(juz to zrobił)...Krym,flota. I postara się wyprzedzać dalsze ruchy Jankesów.A Ukraina? Ma czas....niebawem Ukraina sama się podzieli.Chociaż...wygląda na to,że teraz to Kijów tworzy psychozę zagrożenia,wojny...nie wiem,czy tylko na użytek wewnętrzny,czy w innym celu za podszeptem służb zza oceanu. Kijów jest niezwykle zgodny z tym,co mówi NATO...mimo zaprzeczeń własnych inspektorów,twierdzących,że po rosyjskiej stronie granicy nic nadzwyczajnego się nie dzieje,nie ma żadnych nadzwyczajnych ruchów wojsk...biją tę samą pianę co NATO:"ogromna koncentracja wojsk rosyjskich...ect".Taki,może drobiazg...może to tylko na użytek wewnętrzny...ale dziwne to co nieco. Putin też pewnie myśli...o co im chodzi?

58
21:58, 25 marca 2014
andrzej pisze:

p Piotrze dziekuje za wskazanie tropu doszukalem sie rozporzadzenia KE 2273/2003 gdzie sa podane bardzo szczegolowo zasady skupu dziekuje i pozdrawiam Andrzej


 

59
21:59, 25 marca 2014
Hubert Piskorski pisze:

@Dorota

""" Prorosyjskość (...) To coś jakby popieranie Hitlera w okresie jego początkowych podbojów (Anschluss, aneksja Kraju Sudeckiego)."""

Nie, no błagam..... wyluzujcie.

Jak słusznie zauważył Gospodarz - gdyby Putin wydał orędzie brzmiące - że 2+2=4, to przyznanie mu racji jest równoznaczne z popieraniem Hitlera???

""" Ale trzeba sobie powiedzieć jasno: teraz to popieranie niepodległości Ukrainy jest polską racją stanu.
Z banalnie prostego powodu: odsuwa granice imperium rosyjskiego od nas. To powinien być priorytet. Rozliczenia później."""

Pani Doroto - czy nie dostrzega pani cynizmu takiej argumentacji? Czy polska racja stanu - to wykorzystywanie innych - słabszych gospodarczo i militarnie narodów, jako mięso armatnie i naturalną zaporę na drodze do granic polskich?

"""Jeżeli "miękka" agresja Putina na Krym pozostanie bez adekwatnej odpowiedzi, to stworzy to potencjalnie bardzo groźny precedens. Rozzuchwali agresora."""

A jaka to jest ta "adekwatna" odpowiedź, jeśli wolno zapytać? Pytałem już o to ale nie doczekałem się odpowiedzi. Może tym razem się doczekam.


"""Jeżeli komuś ta analogia wydaje sie przesadzona to uprzedzam zarzut: w takim razie lepiej dmuchać na zimne niż obudzic się w roku 1939."""

To jest klasyczne zarządzanie strachem, a koleżanka jest jego ofiarą i nic ponadto. W takie tezy mogą uwierzyć ci, którzy nie mają pojęcia jak na mapie świata zmieniła się sytuacja geopolityczna i jak aktualnie wygląda rozkład sił i potencjału militarnego oraz gospodarczego. A ma się on aktualnie nijak do czasów Hitlera, do których nawiązują straszący.

@Ogif

""" To my jesteśmy tym Zachodem a Putin jest naszym wrogiem. Stawanie po jego stronie lub chociażby neutralność naprawdę "ocierają się o bycie sprzedawczykiem". Panie Piotrze main stream czasami ma rację, a Pan kompletnie się pogubił."""

Nie będę bawił się w adwokata i udowadniał kto się pogubił, bo nie o to chodzi. Jeśli jednak Putin jest naszym wrogiem - to pytam grzecznie DLACZEGO:

1. Wysyłamy naszemu wrogowi żywność w najlepszym gatunku, trzęsąc się jednocześnie, aby nasz wróg się na nas nie obraził i z tych dostaw nie zrezygnował?

2. kupujemy od naszego wroga gaz i ropę, jak gdyby nigdy nic, płacąc wrogowi za surowce amerykańską walutą??

Przecież to jest schizofrenia pomieszana z hipokryzją. Z wrogiem zrywa się wszelkie kontakty w tym gospodarcze, wroga się izoluje i w końcu wroga nie prosi się o nic, a tym bardziej nie prosi się go o dalszą współpracę.

Zatem proponuję wszystkim, dla których Putin jest wrogiem, aby przestali korzystać z gazu i zbojkotowali wszelkie środki transportu napędzane paliwami ciekłymi (jest ciepło można przesiąść się na rower). Korzystając z tych surowców energetycznych - płacicie Putinowi - wrogowi, który za wasze pieniądze podbija Ukrainę - czyli aktywnie wspieracie politykę ekspansji militarnej Putina.
No naprawdę, na coś trzeba się zdecydować, aby być choć trochę wiarygodnym. Werbalne apele i hasła to ciut za mało, przynajmniej według mojej oceny.

HP

60
22:17, 25 marca 2014
Hubert Piskorski pisze:

@fv

"""Problem w tym, że nie słyszałem/czytałem jeszcze słusznego/prawdziwego twierdzenia Putina,"""

Czy kolega naprawdę nie widzi, że obecna rozgrywka Putina nosi tytuł " my jesteśmy mniejszymi hipokrytami niż wy" ?
Przecież Putin wielokrotnie już powoływał się na przykład Kosowa a jego minister Ławrow powiedział jasno - że dla Rosji Krym jest ważniejszy niż dla zachodu Falklandy, Grenada czy Dominikana, gdzie Amerykanie interweniowali zbrojnie w celu ochrony własnych interesów i własnej strefy wpływów, przy protestach Rosji.
Co tu jeszcze tłumaczyć?

HP

61
22:21, 25 marca 2014
kosto pisze:

@ ogif

Putin nie stoi na czele ZSRR. Czasy sie zmienily, mamy zupelnie nowa geopolityke. Trzeba sie dopasowac do nowej rzeczywistosci. Putin swiety nie jest, ale tez nie zachowuje sie gorzej niz inni przywodcy mocarstwowi.
Przez ostatnie lata byla szansa nawiazanie stosunkow gospodarczych. Polska zywiac emocjonalny i tradycyjny uraz,
nie wykorzystala ich jak np. Niemcy.

Czlonkostwo Polski w UE nie moze zaslepiac i odbierac rozumu. W niu Referendum na Krymie Niemcy podpisaly deal z Rosja na 5 miliardow euro. Polityka polityka, a pragmatycznym i dyplomatycznym trzeba byc.
Jazda na honorze i emocjach prowadzi na manowce.

Polscy politycy swoja obecnoscia na Majdanie ( jako jedyni zagraniczni na Majdanie ) niepotrzebnie grali na nerwach Putinowi szkodzac wlasnemu krajowi.
Tu nie wystarczy myslec w kategorii:
wrog mojego wroga jest moim przyjacielem.
Trzeba sie postawic w roli Rosji a ta patrzy tak:
Przyjaciel ( Polska ) mojego wroga ( Ukraina ) jest moim wrogiem.

Jesli Twoim zdaniem Majdan wydarzyl sie przypadkiem i bez zamiaru pozyskania Ukrainy do Struktur NATO to nie wiem co Ty widzisz.
Jesli ktos sie spodziewal poklasu ze strony Putina dla idei przeksztalcenia Krymu na bazy natowskie to moge pogratulowac braku wyobrazni.

Okreslenie "Bracia Ukraincy " w ustach poskich politykow , uwazam za manipulacje rodem z dolnej polki.
Jestem przekonany, ze Ukraincy zdaza sie Polakom "odwdzieczyc".

Kiedys zrobilem wyliczanke:
Sobieski, odsiecz wiedenska- w nagrode zabor austriacki
II WW Poacy walczyli na wielu frontach i na angielskim niebie-nagroda System komunistyczny
Irak- Niemcy zebrali najwiecej zlecen bez udzialu wojsk
Afganistan- i ciagle wizy da juseju

Kiedy Polak nauczy sie dbac o wlasne korzysci, kiedy zacznie byc madry przed szkoda?

Owszem, w obecnej sytuacji istnieje ryzyko akcji militarnej, konkretnie wojny, na terenie Europy ale tylko pod jednym warunkiem:
ten ruch bedzie ewidentnie i dotkliwie dla Rosji sprowokowany.

62
22:29, 25 marca 2014
kosto pisze:

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kryzys-na-ukrainie-indyjski-polityk-krytykuje-usa-i-unie-europejska/5kee2

63
23:04, 25 marca 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 44

Pan odpowiedział tak jak bym był sympatykiem Ukrainy. Nie jestem! Wyraźnie o tym pisałem. Wystarczy zerknąć na # 8 i # 12 pod poprzednim artykułem.

Rozumuję bardzo chłodno.

1.Putin jest naszym wrogiem. Wrogiem Polski, wrogiem Zachodu, wrogiem pokoju, wrogiem demokracji, wrogiem stabilizacji, wrogiem status qvo granic państwowych, wrogiem praw człowieka, wrogiem niezależności państw, wrogiem naszych zachodnich wartości.
2.Jako część Zachodu jesteśmy z tym wrogiem w ostrym konflikcie.
3.Dlatego publiczne deklarowanie że nie jest się anty-putinowskim uważam za niedopuszczalne.
4.Zamieszczanie postów jawnie sympatyzujących z Putinem uważam za całkowicie niedopuszczalne.
5.Daleki od ideału Zachód jak najbardziej można krytykować, ale to chyba jest kiepski moment na taką krytykę. Zresztą co by nie powiedzieć o Zachodzie to jest pod każdym względem trzy razy lepszy od Putinlandu. Zachód atakuje państwa rządzone przez ludobójców (talibów, Saddama, Kadafiego, Milosevica). Putin atakuje sąsiadów. Spora różnica.

[A ja uważam otwartą dyskusję za zdobycz osiągniętą po 1989 roku i zdecydowanie z niej nie zrezygnuję. I tyle. A Putin jest jak na razie wrogiem Ukrainy, a nie naszym. Nawet Obama nie zdecydował się (na wyraźnie zadane pytanie) tak go określić. Wg mnie jeśli jest Pan wrogiem Putina to jest Pan też przyjacielem Ukrainy. Wolno Panu. PK]

64
23:24, 25 marca 2014
ogif pisze:

@ Hubert # 59

Zupełnie błędna teza. Z wrogami można handlować. Trzeba na nich uważać. My uważamy. Naftoport. Gazoport. Interkonektory z Niemcami. Zakupy uzbrojenia. Sojusz z USA.
Inna sprawa że wkroczyliśmy na ścieżkę aby jak najmniej lub wcale od Rosjan nie kupować.

@ Kosto # 61

Bynajmniej nie jestem sympatykiem obecnej polityki zagranicznej naszego rządu. Zbyt wiele sympatii dla Ukrainy, czasem wręcz pro-ukraińska histeria. Ale to nie znaczy że nie obowiązuje mnie elementarna lojalność względem własnego państwa.
Zresztą łatwo o taką lojalność bo Putin naprawdę ma ciągoty do odbudowy imperium i bardzo chętnie widziałby nas w strefie swoich wpływów.

65
23:56, 25 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

48 Joker Może to krok we właściwym kierunku...jak i ten o rozbrojeniu prawego sektora,wycofaniu wojsk z Krymu,czy potwierdzenie,że Ukraina jednak nie będzie dążyć do posiadania broni jądrowej... #44 Ogif Heloł...A żebyś wiedział,że to właśnie Zachód zmusił Putina do aneksji Krymu. Jemu lepiej i taniej wypadało mieć Ukrainę w swojej strefie wpływów,niż zajmować cokolwiek....heloł...obudź się,otrzeźwiej.

66
00:18, 26 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

#61 Kosto A tymczasem Afganistan udzielił poparcia Rosji i uznał referendum na Krymie. "Odwdzięczyli się" Jankesom(i nam)...i poparli dawnego okupanta,przeciwko obecnemu...? Ciekawe...oni nie mieli rozterek typu:"prorosyjskość"

67
00:41, 26 marca 2014
fv pisze:

# 55 PK

Pan ją przecenia:)

# 60 HP

niezły kolega znalazł sobie punkt odniesienia:)
twierdzenie słuszne/prawdziwe jest wtedy kiedy jest w nim mniej hipokryzji niż w twierdzeniach innych?

a co z "dwa plus dwa równa się cztery "?

68
00:46, 26 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

Cytat z Ogifa: "Stawanie po jego stronie lub chociażby neutralność naprawdę "ocierają się o bycie sprzedawczykiem"." no,no...nasz kolega jakby reprezentował i wspierał metody zastraszania stosowane przez posłów partii "Swoboda". Musimy uważać,bo jeszcze ogif wpadnie nam do domów z grupą osiłków i każe podpisać dymisję..."masz tu bumażku...i piszi..."

[No własnie. To mnie martwi, że nawet Ogif dał się ustawić przez główny nurt. PK]

69
00:54, 26 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

#53 Gospodarz No cóż...McCarthy się kłania...nie tylko na Litwie.

70
01:20, 26 marca 2014
kot pisze:

"....przemówienie pełne fałszywych oskarżeń, półprawd, insynuacji, przeinaczeń i logicznych niekonsekwencji? Przemówienie odwróconych znaków, wyuzdanego cynizmu, w którym kłamstwo obleka się w majestat prawdy?"
- scalimy wszystkie dawne ziemie ruskie;
- odbudujemy rosyjskie/radzieckie imperium"

Taki jest wstępniak Jarosława Kurskiego poprzedzający przemówienie Putina w "Wyborczej"
kierujący na właściwy tor
niesamodzielnie myśląca publikę.
I........... ani jednego argumentu na potwierdzenie tych tez.

fv masz okazje wyręczyć dziennikarzy Wyborczej,
którzy nie mogą podać uzasadnień. Uargumentuj chociaż jedną z powyższych tez
Próbował to zrobić Naczelny Wyborczej w "Project Syndicate" ale
zrobił to w sposób żałosny........ -tezy bez argumentów.
Jak maja nami sensownie rządzić politycy korzystający z tak opiniotwórczych gazet
(jaką jest/powinna być "Wyborcza" )
skandujących propagandowe-bo pozbawione argumentów- hasła.

71
01:56, 26 marca 2014
Jarek pisze:

Szkoda Ukrainy bo to kraj z potencjałem ale będzie trudno zachować jej integralność . Ukraina przede wszystkim musi pomóc sobie sama trzeba zacząć od wyeliminowania korupcji która osiagnęła tam poziom którego nie można nawet opisać . Ja nie wyobrażam sobie też reform podobnych jak w polsce . Społeczeństwo tego nie udźwignie jest po prostu inne .O Ukrainie w Polsce wypowiadają się ludzie którzy zupełnie nie rozumieją tego kraju. Ja poznałem troszkę Ukrainę poprzez kontakty zawodowe mam też stały kontakt poprzez firmę która jeszcze handluje z Kijowem . Jest gorzej i to nie tylko z handlem z Ukrainą ale też siada handel z Rosją . Fobia antyrosyjska osiągneła wśród polskich polityków i części mediów formę absurdu ale to chyba był już szczyt i zacznie się opadanie tego szaleństwa , Dobrze bo jakby wybuchła antypolska fobia wśród Rosjan tradycyjnie nam przyjaznych to na długie lata pozbawiło by to nas szansy na robieniu tam biznesu . W nasze miejsce oczywiści weszli by inny, mniej radykalni . Mam nadzeję że tak się nie stanie . Martwi mnie tylko brak zrozumienia tego co tam się dzieje. Zabawne było jak znany dziennikarz jednej z całodobowych stacji telewizyjnych pytał się ździwiony dla czego Janukowycz za to co sie stało przeprasza weteranów . O jakich weteranów mu chodzi pytał, tych z wojny afgańskiej ?. Przypomnę że w Rosji i na wschodniej Ukrainie weterani wojny ojczyźnianej otaczani sa kultem zapraszani na uroczystości państwowe bez nich nie ma święta . To oczywiście chodziło o nich, ale znany dziennikarz specjalista międzynarodowy zupełnie nie wiedział o co chodzi . No cóż, ale to on kształtuje świadomość naszego społeczeństwa, choć nie rozumie tego co słyszy . Odrzućmy uprzedzenia spróbujmy zrozumieć Rosjan i Ukraińców . My sami mamy gigantyczne nie rozwiazane problemy które jasno pokazuje protest matek w sejmie . Ja go popieram, bo państwo polskie to macocha bez serca .
P.S Zapewniam, wojny z Rosją nie będzie .

72
07:11, 26 marca 2014
tryger pisze:

skoro mamy zwykła agresję to trzeba powiedziec sobie szczerze ze spadną ceny surowców i gwałtownie umocni się dolar a osłabią lokalne waluty czyż nie?

[Jesli nie będzie wejścia Rosji na Pd i W Ukrainę to ten konflikt nie będzie już miał wpływu na rynki. PK]

73
07:41, 26 marca 2014
Warszawiak pisze:

Do wszystkich..... oprócz tych, którym brak inteligencji (fv) oraz prymitymów matematycznych, którzy mają problemy z 2+2=4!

Pan Putin w swoim orędziu powiedział, że 2+2=4.... oto dowód:

"....to nawet nie są podwójne standardy, to jest absurdalny, prymitywny cynizm, przecież nie można tak chamsko wszystkiego podciągać pod własne interesy i ten sam przedmiot dzisiaj nazywać białym , jutro czarnym...."

ok. 22.10

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/cale-oredzie-wladimira-putina,409051.html

Dla matematyka prawda jest zawsze prawdą.... natomiast dla blogowego cynika, obłudnika niekoniecznie a jeżeli tak to może będzie łatwiej im wyszukać "oczywiste nieprawdy" w orędziu Pana Putina, o których Pan Piotr miał odwagę też wspomnieć.... wtedy resztę przyjmiemy za prawdę tzn. 2+2=4.

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

74
07:57, 26 marca 2014
kk pisze:

Na wstępie , by nie być posądzony o bycie sprzedawczykiem, napiszę ; Precz z Putinem !

A teraz coś, co się Wam spodoba ,czyli czego boi się korporacja :)

...im większa świadomość i wiedza społeczeństwa o płacy minimalnej, nierównościach społecznych czy rynku pracy, tym bardziej według firmy zwiększa się ryzyko podniesienia płac i świadczeń...

http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136156,15578755,Czego_sie_boi_McDonald_apos_s__Wzrostu_plac__Raport.html

75
09:13, 26 marca 2014
anonim pisze:

"[No własnie. To mnie martwi, że nawet Ogif dał się ustawić przez główny nurt. PK]"

Panie Piotrze, czytając ten blog wydaje mi sie, że własnie TYLKO Ogif i Dorota są anty putinowskie w tej sprawie.

Ja też nie jestem zwolennikiem Putina jako Polak bo nie jest nam za bardzo przyjazny ale po pierwsze w tej sprawie jestem po jego stronie i uważam, ze to on ma rację, po drugie dla Rosjan Putin jest najlepszym prezydentem od lat i to cały czas powtarzam, i chciałbym abyśmy jako Polska mieli takiego prezydenta lub premiera jak Putin, który dba o polskie interesy bo narazie takiego nie mamy.
Dodam, że tak naprawdę mamy zdecydowany rozjazd między tym co "mówi się w telewizji" a tym co uważa społęczeństwo polskie, ile bym nie widział sond na temat ukrainy to zawsze większość jest za putinem. Nie mogłem zrozumieć po co Kaczyński pojechał na majdan i nadal nie rozumiem (jako jego wyborca) a tym bardziej nie rozumiem zwrotu o 180 stopni naszej władzy i popieranie w tej kwestji Kaczyńskiego?
Właśnie teraz jest idealny moment aby ugrać coś dla Polski. Najwyższy czas jak już narobiliśmy europie strachu (załóżmy , że tak jest) przed nieobliczalną Rosja aby zaproponować zniesienie opłat na CO2 i wrzucenie całęj tej ustawy do kosza, zaproponowanie UNII powrót do węgla (tylko węgiel jest dla nas surowcem samowystarczalnym) i rozpoczęcie wydobycia węgla z najwiekszej odkrywki w europie na dolnym śląsku. Rozpoczęcie zgazowania węgla i wybudowanie kilku elektrowni węglowych zamiast elektrowni atomowej, która nam jest zupełnie niepotrzebna. Dzięki temu będziemy mieli tańszą energię i Polska gospodarka faktycznie dostanie troche wiatru w żagle.

76
09:26, 26 marca 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 63 i 68

Jako osoba niechętna Ukrainie z pewnością nie mieszczę się w dominującym obecnie nurcie.
Niewątpliwie wrogość wobec Putina nie oznacza bycia przyjacielem Ukrainy. Dziwną i nielogiczną tezę Pan postawił.

Jest duża różnica pomiędzy otwartą dyskusją a otwartą nielojalnością wobec własnego państwa. Upewniłem się że dobrze Pana zrozumiałem i żegnam.

["Otwarta nielojalność wobec własnego państwa" czy Pan zupełnie postradał rozum??? Wykazał się Pan, nie ma co... Poza tym nie można być "niechętnym Ukrainie" i jednocześnie wrogim Putinowi. Siedzenie okrakiem na barykadzie jest bolesne. Przyjmuję Pana rezygncję z dyskusji na tym Forum z ubolewaniem, ale mam nadzieję, że przyjdzie taki czas, w którym zrozumie Pan, że otwarta dyskusja jest więcej warta niż założenie klapek na oczy. Na razie powtarzam: wio koniku po drodze głownego nurtu ;-). PK]

77
09:45, 26 marca 2014
Jack pisze:

@ Gospodarz

"[Jesli nie będzie wejścia Rosji na Pd i W Ukrainę to ten konflikt nie będzie już miał wpływu na rynki. PK]"

Ceny surowców spadną dramatycznie ze względu na rozwój sytuacji w Chinach. To jedynie kwestia czasu. W Chinach miedź i inne surowce wykorzystywane są masowo w celach spekulacyjnych jako collateral. Spadek tempa wzrostu gospodarczego i ograniczanie płynności przez partię (wytyczne ostatniego plenum na najbliższe 10 lat) zmuszą chińskich spekulantów do wyprzedaży surowców.

[Może Pan mieć rację, ale to nie ma nic wspónego z sytuacją geopolityczną. PK]

78
10:08, 26 marca 2014
Tatar pisze:

@ anonim #74
pisze:" Nie mogłem zrozumieć po co Kaczyński pojechał na majdan i nadal nie rozumiem (jako jego wyborca)"
Żeby nie usłyszeć swojej ostatniej rozmowy z bratem w telewizji obszedł by na uszach cały Majdan a nie tylko tam pojechał

[Nie rozumiem koncepcji, ale puszczam, właśnie dlatego, że nie rozumiem. PK]

79
10:26, 26 marca 2014
kk pisze:

Mam dziwne przeczucie, że to się Wam spodoba :)
Czego boi się McDonald's ?

...im większa świadomość i wiedza społeczeństwa o płacy minimalnej, nierównościach społecznych czy rynku pracy, tym bardziej według firmy zwiększa się ryzyko...

http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136156,15578755,Dla_McDonald_apos_s_wyzsza_placa_pracownikow_jest.html#MlynHPSST

80
10:41, 26 marca 2014
krak15 pisze:

Według Zbigniewa Brzezińskiego podstawowym celem geostrategicznym USA (opisanym w książce "Wielka szachownica") jest niedopuszczenie do powstania na terenie Eurazji silnego podmiotu politycznego (państwa, lub koalicji państw) wrogiego USA. W tym celu USA cały czas utrzymywały i powiększały strefy wpływów na obrzeżach Eurazji: Europa Zachodnia, potem powiększona o Europę Środkowo-Wschodnią, Japonia z Koreą Południową, Indie z Pakistanem, Bliski wschód (Irak, Afganistan).
Ale najważniejszym celem jest osłabienie, a najlepiej rozbicie największego podmiotu Eurazji czyli Federacji Rosyjskiej. Nie należy tutaj ulegać złudzeniom o deklarowanym wcześniej partnerstwie USA-Rosja (reset Obamy był tylko fragmentem gry).
USA prowadzą tę grę globalnie, używając wszystkich środków: politycznych, militarnych i ekonomicznych, grając na CAŁEJ szachownicy...i wykorzystując naturalne interesy państw w tym uczestniczących. O tym, że jest to gra skuteczna świadczy fakt, że w naturalnych układach politycznych słabsze państwa z reguły sprzymierzają się przeciwko silniejszemu... a w przypadku konfliktu o Ukrainę prawie wszyscy stoją po stronie USA.

Wyrwanie Ukrainy ze strefy wpływów Rosji jednym z najważniejszych sposobów strategicznego osłabienia Rosji. O tym mówił i pisał Brzeziński wielokrotnie od czasu rozpadu ZSRR i Putin zdaje sobie z tego sprawę......
USA wiedzą, że bezpośredni atak na Rosję zawsze kończył się klęską...dlatego dążą do skompromitowania polityki obecnych władz Rosji w oczach społeczeństwa rosyjskiego....upadek ekonomiczny, kompromitacja polityczna, oderwanie Ukrainy....to wszystko może wywołać w Rosji rewolucję, która może doprowadzić do rozpadu Federacji Rosyjskiej (groźba rozpadu istniała już podczas kryzysu 1998r...poszczególne obwody zabraniały wywożenia towarów do innych obwodów i pojawiły się tendencje do secesji).
Nacisk ekonomiczny na Rosję może także być wzmocniony wywołaniem następnej fazy globalnego kryzysu ekonomicznego, która obniży ceny surowców (wycofywanie się z QE3 osłabi światową koniunkturę).

Czy USA mają szansę na powodzenie swojej gry....to się okaże. Wszelkie nasze analizy przypominają próby przewidzenia posunięć arcymistrzów szachowych....możemy się bardzo mylić....a oddanie Krymu bardzo przypomina manewr szachowy....gambit, czyli poświęcenie pionka, aby uzyskać lepszą pozycję w grze (przedstawienie Rosji w oczach opinii publicznej jako agresora w celu konsolidacji państw wokół USA i danie USA pretekstu do przesunięcia sił militarnych....a groźba konfliktu militarnego może skłonić Europę Zachodnią do nałożenia ostrzejszych sankcji ekonomicznych.... kosztujących również Europę Zachodnią (głównie Niemcy)).

81
10:42, 26 marca 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz, 40, 49
[To zo oduswaniem granicy jest oczywistym błędem w rozumowaniu (...)]
Nie pamiętam tej argumentacji. Czy naprawde nie lepiej mieć na granicy suwerenne (również od Rosji) państwo niż jej satelitę?

[Teoretycznie lepiej, praktycznie przy obecnym teatrze wojny ze środkami technicznymi bezpośrednia granica ma małe znaczenie, jesli nie chce się okupowac kraju. A i w tym przypadku jak pokazuje Irak i Afganistan można sobie dac radę. Poza tym Rosja bez problemu przeszłaby przez Białroruś lub przez państwa bałtyckie. Ukraina nie ma znaczenia. PK]

[Jest przesadzona, ale ją rozumiem. Nie bardzo tylko rozumiem, o jaką odpowiedź chodzi? PK]
O rzeczywiste sankcje gospodarcze. Sytuacja jest w tym sensie nieskomplikowana: ingerencja zbrojna NATO nie wchodzi w rachubę, ale drastyczna różnica potencjału gospodarczego Rosji i szeroko pojętego Zachodu powoduje, że łatwo można jej gospodarkę załamać.
Tak przecież zakończono zwycięsko zimną wojnę.

[Napisałem o tym w tekście. Rzeczywiste sankcje niezwykle rzadko działają w średnim terminie. A o taki termin chodzi. PK]

[Miałem o tym przypomnieć i powtórzyć zaproszenie. Dziękuję za wyręczenie ;-). PK]
Zaproponowałam termin "najwcześniej wiosną", ponieważ potrzeba mi jakiegoś pretekstu do wyjazdu do Warszawy: w żaden sposób nie wytłumaczę się najbliższym, że jadę wyłącznie po to, żeby wpaść do kogoś na kawę :) Dziękuję za podtrzymanie zaproszenia, przypomnę się, jak już będę mogła.

[Ok, zapraszam. Pani jest chyba z południowej części Polski, więc moglismy się spotkać w Krakowie (byłem tam w zeszłym tygodniu). 3.04 lecę do Sopotu,a  9.04 do Szczecina. PK]

@ Warszawiak, 49
Czy faktyczne zajęcie części terytorium innego państwa nie jest złamaniem podstawowych zasad prawa międzynarodowego? Warszawiaku, czy muszę tłumaczyć taką rzecz?
W tym przypadku jest i ta okoliczność, że to Rosja byla wśród państw gwarantujących integralność Ukrainy po jej rozbojeniu atomowym w pocz. lat 90-tych.

@ HP, 59
Widzisz istotne różnice między Anschlussem i zajęciem Kraju Sudeckiego '1938 a zajęciem Krymu '2014? Istota identyczna, różna reakcja świata. No i w tym właśnie rzecz.

"Czy polska racja stanu - to wykorzystywanie innych - słabszych gospodarczo i militarnie narodów, jako mięso armatnie i naturalną zaporę na drodze do granic polskich?"
Jakie "mięso armatnie"?? Strefa buforowa.
Samo to pytanie jest wyjątkowo perwersyjne. Odwracasz znaczenia.

"A jaka to jest ta "adekwatna" odpowiedź, jeśli wolno zapytać?"
Odpowiadam na to powyżej: zdecydowana, solidarna postawa Zachodu w kwestii sankcji gospodarczych. Mam nadzieję, że nie będzie dominować sposób myślenia drobnego sklepikarza (inni niech wprowadzą sankcje, a my zróbmy swój geszefcik).

82
10:52, 26 marca 2014
Super-Senior pisze:

Zenon Górecki /57/ pisze; "NA RAZIE Stany nie są chyba jeszcze gotowe na atak nuklearny na Rosję(choć to nieustannie i zupełnie na poważnie planują)...jeszcze odwet byłby zbyt mocny." W tym wydaje się tkwić sendo problemu i zamieszania. Jeszcze odwet byłby za mocny! A co będzie gdy odwet będzie słabszy. Rosja zostania zniszczona, może razem z nami i innymi satelitami. Putin dziś stanowi dla nich zagrożenie, ponadto góruje nad wszystkimi liderami "wolnego świata" sprytem, inteligencją, kulturą, poparciem społecznym i patriotyzmem. Putin ani mnie ziębi ani grzeje, ale uważam go za obrońcę i strażnika pokoju na świecie. Przy okazji broni także mnie. Pamiętam wojnę, gestapo, obóz koncentracyjny, getto i wiszących tuż Polaków na szubienicy. Pamiętam wyzwolenie. Myślałem, że już nigdy na świecie wojny nie będzie. Jest dla mnie szokiem, gdy polski rząd prze do wojny, że pełni role sługusa, satelity, że wydaje pieniądze na armaty i wysyła rodaków do zabijania w imię interesów bankierów amerykańskich. I nie ma pieniędzy na pomoc dla biednych, na szkoły, na kulturę i na dzieci. Obiecywali, że będą wolne wybory i można coś zmienić. Zawsze ci sami nominaci partyjni w służbie bankierów i oligarchów i kanciarzy. Dlatego życzę zdrowia Putinowi.

83
11:31, 26 marca 2014
R pisze:

@PK

Panie Piotrze, im dłużej trwa to "zamieszanie" na Ukrainie, tym trudniej zrozumieć pewne rzeczy. O ile można zrozumieć i jakoś wytłumaczyć utratę terytorium Krymu przez Ukrainę, to już za bardzo nie można przyjąć do wiadomości tak łatwą stratę chociażby sprzętu wojskowego np. przejmowanie przez Rosjan okrętów wojennych. Wszystko odbywa się praktycznie bez jednego wystrzału... Rozumiem stanowisko Ogifa, bo gdy ktoś chce zabrać coś co jest moją własnością, należałoby odpowiedzieć przynajmniej jakąś obroną, bardziej lub mniej aktywną, ale jednak obroną, a tutaj... hmm po prostu tego nie ma. To jest naprawdę zadziwiające... Jeśli tak ma wyglądać obrona kraju, to co ona jest warta? Z jednej strony to ten zły agresor nas atakuje, a my jak potulne barany oddajemy wszystko bez zbytniego oporu. Osobiście dla mnie jest to niepojęte! Przecież ludzie już wcześniej zginęli, a teraz co, nie warto umierać za swój kraj? Po co jest w taki razie wojsko...
A zatem, kto i w co tak naprawdę tutaj gra?!

[Po prostu Ukraina postępuje w tej sprawie sensownie. Rząd dobrze wie, że sprawa jest przegrana, że walka doprowadzi tylko do ofiar, a Krym de facto i tak jest (i był tak naprawdę) rosyjski. Przecież oni podczas tej swojej 20+ letniej niepodległości w Krym w ogóle nie inwestowali. Sygnalizowali, że nie bardzo czują się jego właścicialmi. Gdyby Rosja weszła na Pd lub W Ukrainę to musieliby walczyć. Ale ona tam nie wejdzie. Poczeka aż sami wezmą się za glowy. PK]

84
11:44, 26 marca 2014
kot pisze:

ogif 63
"Rozumuję bardzo chłodno.
.......Putin jest naszym wrogiem.
Wrogiem Polski, wrogiem Zachodu, wrogiem pokoju, wrogiem demokracji, wrogiem stabilizacji, wrogiem status qvo granic państwowych, wrogiem praw człowieka, wrogiem niezależności państw, wrogiem naszych zachodnich wartości."
i
"Daleki od ideału Zachód jak najbardziej można krytykować, ale to chyba jest kiepski moment na taką krytykę."
A więc dla ogifa mamy wojnę z Rosją.
Konsekwencje logiczne.
Wojnę nie wypowiedziana przez żadną ze stron.
Taki jest skutek prowadzenia od lat wojny Polsko-polskiej.
W której nie odróżnia sie wroga od przeciwnika.

85
11:51, 26 marca 2014
Magnavox pisze:

@ Gospodarz,

Zastanawiałem się nad tym co pan napisał o obietnicy Putina – że będzie ważna najwyżej 2 lata.

Zakładam, ze Putin kocha samą władzę znacznie bardziej od imperialistycznych marzeń o odbudowie potęgi Rosji na wzór ZSRR.
Jeśli rzeczywiście będzie tak, ze wymuszone prze zachód reformy dobija biedne społeczeństwo, rozpoczną się rozruchy / wojna domowa i Rosjanie ze wschodu Ukrainy będą „prosili” Putina o wsparcie to może to go sprowokuje, ale czy nie będzie się obawiał kosztów?
Konflikt zbrojny może ekonomicznie na tyle zaszkodzić Rosji, ze Putin będzie tracił poparcie, szczególnie jeśli zachód zareaguje zgodnie z tym co zapowiada. Dodatkowo wschód Ukrainy będzie wymagał od Rosji ogromnego finansowego wsparcia nawet jeśli w ciągu 2 lat zachód wpompuje określona kwotę to nie będzie to koniec potrzeb.

Czy Putinowi będzie się opłacało rozpoczynać wojnę? Myślę, ze ma zbyt wiele do stracenia i zbyt bardzo kocha to co może utracić.

A moze zajecie wschodu Ukrainy nastapi dokładnie tak samo jak zajęciu Krymu? Bez strzałów i przy umiarkowanej reakcji zachodu.

Pozdrawiam,
M.

[Ja zakładam, że tam, na Ukrainie, powstanie taka sytuacja, że Zachód może dać Rosji zielone światło. PK]

86
11:55, 26 marca 2014
Joker pisze:

@ Super-Senior
"W tym wydaje się tkwić sendo problemu i zamieszania. Jeszcze odwet byłby za mocny! A co będzie gdy odwet będzie słabszy. Rosja zostania zniszczona, może razem z nami i innymi satelitami. Putin dziś stanowi dla nich zagrożenie, ponadto góruje nad wszystkimi liderami "wolnego świata" sprytem, inteligencją, kulturą, poparciem społecznym i patriotyzmem. Putin ani mnie ziębi ani grzeje, ale uważam go za obrońcę i strażnika pokoju na świecie. Przy okazji broni także mnie. Pamiętam wojnę, gestapo, obóz koncentracyjny, getto i wiszących tuż Polaków na szubienicy. Pamiętam wyzwolenie. Myślałem, że już nigdy na świecie wojny nie będzie. Jest dla mnie szokiem, gdy polski rząd prze do wojny, że pełni role sługusa, satelity, że wydaje pieniądze na armaty i wysyła rodaków do zabijania w imię interesów bankierów amerykańskich. I nie ma pieniędzy na pomoc dla biednych, na szkoły, na kulturę i na dzieci. Obiecywali, że będą wolne wybory i można coś zmienić. Zawsze ci sami nominaci partyjni w służbie bankierów i oligarchów i kanciarzy. Dlatego życzę zdrowia Putinowi."

Ja w 100% podpisuje sie pod Super-Seniorem. Putin utarl nosa Zachodowi.
Ukraina to tylko odwrocenie uwagi od wlasnych problemow.
Dla mnie najwazniejsze byly wyniki tego sondazu chyba w gazeta.pl. W tym sondazu tylko 4% poparlo polskich politykow.
Czy jeszcze jest link?
Co to oznacza.
Jezeli w Polsce zrobic referendum,i zadac pytanie:
Czy rozwiazac PO, PIS, SLD, PSL, Palikota, Sejm, Senat?
To mamy wiekszosc ktora tego pragnie.
Nie jest juz wazne ile % poparcia dla PO, PIS, SLD, PSL, Palikota?
Wazne, ze wiekszosc gardzi Nasza wladza.
Wiekszosc(milczaca) juz rozumie, ze TUSK, Kaczynski, Palikot, Pawlak, itd, itp to zwykli oszusci ktorzy teraz szukaja wojny dla wymazania swoje nieudolnosci w rzadzeniu Polska.
Super-Senior ujal to krotko I prawidlowo. Ja tez zycze zdrowia Putinowi. Niech uciera nosa tym oszustom z Zachodu.
 

87
11:59, 26 marca 2014
Joker pisze:

Zobaczcie hipokryzje naszego rzadu:
https://www.youtube.com/watch?v=k542tBUg2AA&list=UUrFx0KTUzpDQY2mkLWoIdyg

88
12:16, 26 marca 2014
Joker pisze:

@PK
"Gdyby Rosja weszła na Pd lub W Ukrainę to musieliby walczyć. Ale ona tam nie wejdzie. Poczeka aż sami wezmą się za glowy."
I to jest setno sprawy. Ukraina bedzie sie powoli rozpadac. Kraj jest zniszczony lichwa, zarzadzany oligarchami, podzielony etnicznie. Zachod musialby wlozyc setki miliardow $ bezwrotnej pomocy tylko by zamknac ryja niezadowolonym. Czyli bedzie kolejna Grecja, czyli studnia bez dna. A Putin ma kurek. Podobno benzyny na Ukraine zostalo na miesiac:
http://top.rbc.ru/economics/25/03/2014/913454.shtml

Kto zaplaci za benzyne dla Ukrainy? Oczywiscie Tusk z .................. funduszu drogowego?
Teraz fundusz drogowy rozwiaze wszystkie problem wladzy.
Ludzi ktorzy rzadza Polska po 1989r to kompletni socjopaci. Pchaja narod w konflkt tylko po to by odwrocic wlasna nieudolnosc.
 

89
12:38, 26 marca 2014
_dorota pisze:

@ Super Senior, 82
"Putin dziś stanowi dla nich zagrożenie, ponadto góruje nad wszystkimi liderami "wolnego świata" sprytem, inteligencją, kulturą, poparciem społecznym i patriotyzmem. Putin ani mnie ziębi ani grzeje, ale uważam go za obrońcę i strażnika pokoju na świecie. Przy okazji broni także mnie"

Putin ma taką "inteligencję, kulturę i patriotyzm" i jest takim samym "strażnikiem pokoju" (sic!) jak Adolf Hitler. I w równym stopniu broni kogokolwiek jak on (nawet nie odważę się spytać, przed kim broni).
Myślę, że nawet podeszły wiek pewnych poglądów nie usprawiedliwia. Pozostają one bzdurą.

[Z przykrością muszę się z p, Dorotą zgodzić. Putin strażniekiem pokoju? To jest totalny absurd. Co do inteligencji i kultury to się nie wypowiadam, bo człowieka nie znam. PK]
 

90
12:49, 26 marca 2014
R pisze:

@PK #83

Panie Piotrze, rozumiem i zgadzam się, że jeśli chodzi o terytorium jakim jest Krym, sprawa ma się tak jak Pan napisał, ale nie mogę pojąć bierności w sprawie utraty potencjału wojskowego. Zwłaszcza tego, że jednostki są bez żadnego oporu pacyfikowane przez obce wojska, a sprzęt trafia w łapy agresora. Jednostki, które są/będą jeszcze potrzebne Ukrainie, bo przecież całkowicie nie utraciła dostępu do M. Czarnego (nawet bez Krymu). Nie wspominając już o tym fakcie, że przepadają elementy, które również były podstawą umowy z 1994 r....
Owszem, z punktu wojskowego popełniono błąd, pozostawiając okręty w bazach bez realnej możliwości manewrowania, ale okręty to nie Krym, to ruchomy majątek (potencjalna siła militarna), mający możliwość przemieszczania się, mający dowódcę, załogę i... uzbrojenie.

Twierdzi Pan, że Ukraina postępuje sensownie. Może i tak, a może nie... Ja jednak ten sens widzę trochę inaczej. Dla mnie obrona granic i majątku ojczyzny powinna być najważniejsza, przecież po to jest wojsko, żeby jej broniło...
A co do ofiar... Panie Piotrze są takie sytuacje, a historia to potwierdza, że bywa i tak, iż jedynym wyjściem jest ofiara... Bo albo chce się wolności i niepodległości, albo tego się nie chce.

[W tej sprawie pozostaniemy przy swoich zdaniach. Gdyby Ukraińcy się bronili to byłoby dużo ofiar. To oczywiście zmusiłoby Zachód do bardzo poważnych sankcji, a Rosję do odpowiedzi. Na tym Polska bardzo by ucierpiała. A mnie interesuje Polska i Polacy, a nie Ukraina... PK]

91
12:53, 26 marca 2014
_dorota pisze:

@ Joker, 86
"Ja w 100% podpisuje sie pod Super-Seniorem. Putin utarl nosa Zachodowi."

Ten blog robi się kuriozalny. Mamy tutaj zadziwiające coming-outy różnych osób.
Zresztą w przypadku Jokera jest to pewna logiczna całość z poglądami głoszonymi poprzednio.

Joker, jeżeli naprawdę mieszkasz w Stanach, to odpowiednie służby powinny Ci się przyjrzeć uważniej. Niewykluczone, że już to robią. Rusofilia ma swoje granice.
 

92
12:53, 26 marca 2014
Jack pisze:

@ Gospodarz

"Rzeczywiste sankcje niezwykle rzadko działają w średnim terminie. A o taki termin chodzi. PK"

Tylko że cały klimat związany z sytuacją Rosja-Ukraina ma i mieć będzie niekorzystny wpływ na gospodarkę Rosji. Wg Banku Światowego konsekwencje dla Rosji będą niebagatelne:

- w najgorszym scenariuszu odpływ kapitału w tym roku wyniesie $150 mld (w przyszłym $80 mld)

- CBR prawdopodobnie nie utrzyma w tym roku celu inflacyjnego 4-5%

- obrona kursu rubla w 1 kwartale 2014 kosztowała prawie $39 mld

- w przypadku eskalacji konflikty Rosja-Ukraina gospodarka Rosji skurczu się o 1,8%

- dodajmy do tego spadek cen ropy w najbliższych latach (skutek zmiany modelu gospodarki chińskiej i rosnąca rola USA na rynku ropy i gazu)

Ostatni paragraf poniższego wpisu może jednak niepokoić, wygląda bowiem na to, że im gorzej będzie się dziać w Rosji tym bardziej nieprzewidywalne i irracjonalne staną się decyzje podejmowane przez rosyjskie władze.

http://www.defence24.pl/analiza_rosji-grozi-gospodarcza-katastrofa

[Jeśli eskalacji nie będzie, a zakładam, że w tym roku nie będzie. To Zachód szybko spuści z tonu i sankcje niespecjalnie zaszkodzą. PK]


 

93
13:12, 26 marca 2014
R pisze:

@ PK #90

"...[W tej sprawie pozostaniemy przy swoich zdaniach. Gdyby Ukraińcy się bronili to byłoby dużo ofiar. To oczywiście zmusiłoby Zachód do bardzo poważnych sankcji, a Rosję do odpowiedzi. Na tym Polska bardzo by ucierpiała. A mnie interesuje Polska i Polacy, a nie Ukraina... PK]..."

Bez wątpienia ma Pan rację, a zwłaszcza, gdy w grę wchodzi sytuacja naszego kraju. Ja już dużo wcześniej zwróciłem uwagę, że każdy potencjalny konflikt w pobliżu naszych granic sam w sobie jest groźny... a tym bardziej, gdy w grę wchodzi zaangażowanie Rosji. Niemniej sporo mnie w tym wszystkim dziwi.
Jednak muszę przypomnieć, że na granicy Indie-Pakistan często dochodzi do wymiany ognia... a ostatnio chociażby Turcja zestrzeliła samolot Syrii... a na świecie więcej jest takich przypadków i pomimo tego, do eskalacji konfliktu czy też wybuchu wojny nie doszło. A może jednak za bardzo się boimy? Może jednak warto pokazać, że stać nas na czynny opór, że stać nas na niepodległość, obronę własnych granic, nawet kosztem poniesienia ofiar? To oczywiście dotyczy bez mała wszystkich ofiar agresji, a nie jakiegoś konkretnego państwa...

[Nas stać, czy Ukrińców? Ja bym tam Polski w to nie plątał ;-) PK]

94
13:30, 26 marca 2014
kot pisze:

Dorota skarżypyta!

95
13:34, 26 marca 2014
kosto pisze:

Super Senior wyrazil swoje zdanie krotko i trafnie. Doswiadczenie zyciowe w ocenie niektorych zjawisk jest bezcenne.
Pogladowo i sposobem postrzegania rzeczywistosci nalezy On do mniejszosci w Polsce.

Przygladajc sie polskiej scenie poitycznej z oddali,( poruszam sie troche po swiecie i czynie pewne obserwacje dotyczace
roznic kulturowych) czesto odnosze wrazenie, ze polski czyli przez wiekszasc Polakow praktykowany sposob postrzegania rzeczywistosci, jest delikatnie mowiac dziwny. Nie bede tutaj wymienial roznic, bo sa ich setki.

A co mi tam, pokusze sie o jeden przyklad:
fotoradary. Ogolnie zbulwersowana wiekszosc opinii publicznych na temat sensu ich stawiania. Tylko nikt nie wpada na pomysl, zeby jezdzic zgodnie z przepisami.

Do Meritum
Rozumiem gdy polityk, np. Jacek Kurski szkaluje publicznie Putina. Chce zbic kapital polityczny i na tym koniku wjechac do Europarlamentu.
Nie rozumiem zupelnie, gdy na blogu, ktos porownuje Putina do Hitlera, najwyrazniej tylko po to, zeby sobie ulzyc.
W ogole to chyba jakas rzadko spotykana cecha narodowa : czerpanie przyjemnosci z robienia komus na zlosc
i co najglupsze, BEZ ODNOSZENIA Z TEGO JAKIEJKOLWIEK KORZYSCI.
To jest krok do samodestrukcji.
Objezdzilem sporo swiata i nigdzie sie z czyms takim nie spotkalem.
Przyznam, ze nie bylem na Ukrainie ani w krajach Europy od polskiej granicy na wschod.

Ps.

Wiadomosc powiem nie potwierdzona:
wszystkie ambasady i konsulaty Izraela na swiecie zamkniete.
Czy ktos moze potwierdzic?

96
13:48, 26 marca 2014
Joker pisze:

Co powinnien zrobic Putin?
Nastepne ruchy Putina.
Rosja ma $400mld rezerw walutowych.
$80mld kupuje roczne wydobycia zlota (ok 2000 ton)
Putin jest w stanie wykupic na pniu wieloletnie wydobycie zlota. Podobnie juz robia Chiny. Chiny to tez nasz sojusznik.
Jak wiecie dollar, euro to nic nie warte 100:1 zlewarowane szmaty .
Tam mowi wlasciciel Comexu Jeff Christian:
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=BfCn8NlLHko#t=262
*******************************Krol jest nagi************************************
***********************8Upada USA! I Eurokomuna.************************
********************************Bez jednego wystrzalu!****************
W waszym interesie jest zniszczenie dolara bo jestescie kolonia USA. Wasi politycy to tylko pudle USA.
A Putin?
Putin odplaci sie tym, ze Amerykanie wyslali Trockiego robic rewolucje w Rosji.



 

97
13:56, 26 marca 2014
Warszawiak pisze:

Skarzypyta, to za mało powiedziane.... jej wpis #91 nie wolno traktować jako dowcip.... to jest retoryka gumowego ucha!

W.

98
14:03, 26 marca 2014
warszawiak pisze:

Kosto!

http://www.tagesschau.de/ausland/israel-aussenministerium100.html

alarm odwołany... chodzi o strajk tzn o kase....
W.

99
14:17, 26 marca 2014
kosto pisze:

@ Joker, Ty nie udawaj , ze mieszkasz na Florydzie na jednym hektarze ziemi i tych paru stowach kwadratowych zabudowanych.
Przyznaj sie , ze mieszkasz w Chebziu.

@ Warszawiak

Dzieki.

@ Wszyscy

A gielda rosyjska dynamicznie odrabia

Prawie 10% w dziesiec dni
http://stooq.pl/q/?s=^rts&c=10d&t=l&a=ln&b=0

100
14:20, 26 marca 2014
m pisze:

Imo: Putin nie jest straznikiem pokoju, jest straznikiem pewnej rownowagi. Jesli zabraknie niekoniecznie Putina, ale jakiejs przeciwwagi dla Zachodu, dla USA, USA straci powod do dbania o pozory poszanowania dla demokracji i innych 'zachodnich' wartosci humanistycznych. Oczywiscie, jednowladztwo swiatowe moze oznaczac pokoj, jako ze nie bedzie juz nikogo, kto bylby w stanie przeciwstawic sie wladcy absolutnemu; jednakze bylby to prawdopodobnie pokoj okupiony calkowita bezsilnoscia i niewolnictwem.

Nie jestem pewna, czy mozna porownywac sytuacje obecna, do tej z czasow zimnej wojny, kiedy to -podobno- komunizm paradoksalnie stanal na strazy 'ludzkiej twarzy' kapitalizmu zachodniego. Byc moze obecnie Rosja, niejako mimochodem, jest gwarantem wolnosci slowa i chocby szczatkow demokracji na Zachodzie. Byc moze silna Rosja Putinowska jest tym, czym niegdys bylo ZSRR - pozytywnie motywujaca konkurencja w walce o rzad dusz. Jesli silnej Rosji, czy jakiejkolwiek innej przeciwwagi zabraknie, nie bedzie powodu, aby sie starac byc lepszym niz otwarcie autorytarna tyrania. Byc moze i stad wynika pewne poparcie spoleczne dla dzialan Putina, lub chocby brak poparcia dla dzialan Zachodu?

101
15:09, 26 marca 2014
_dorota pisze:

"Doswiadczenie zyciowe w ocenie niektorych zjawisk jest bezcenne."
Doświadczenie ORMO-wca trochę mniej bezcenne.

"to jest retoryka gumowego ucha"
Demokracje powinny bronić się przed osobnikami, którzy nadużywają pewnych swobód. Zresztą nie ja będę uczyć Amerykanów jak się bronić przed zagorzałymi "rusofilami".
W Rosji tych problemów nie ma. W Rosji takie Jokery kończą jak Politkowska. Tylko demokracje zachodnie dają osobnikom typu Jokera wolność słowa i robienia geszeftu.
Nie wiem, czy to jest ich siła czy słabość.

102
15:12, 26 marca 2014
karroryfer pisze:

"praktycznie przy obecnym teatrze wojny ze środkami technicznymi bezpośrednia granica ma małe znaczenie, j

Panie Piotrze - gdyby było taj jak pan pisze powyżej to nie było by problemu Iranu. Rosja to nie USA i nie ma o ile mi wiadomo ani (nowoczesnych) lotniskowców an wystarczającej ilości "marines" aby zaatakować nas inaczej niż drogą lądową. Choć też faktycznie ma obwód kaliningradzki oraz przyjazną Białoruś. Jednak istnienie Ukrainy w obecnym kształcie zawsze będzie zagrażało tego typu planom - i z tego powodu jest dla nas korzystne.

[;-))) chyba Pan jest niedoinformowany. Słyszał Pan o rosyjskich rakietach mogących przenosić broń atomową (oczywiście równiez głowice konwencjonalne) niewykrywalnych dla radarów? O dronach rosyjskich, które co raz naruszają przestrzeń powietrzną Ukraniny? O torpedach poruszających się pod wodą z szybkością 320 km/h, których żaden okręt nie uniknie? O potężnych środkach (Rosja na zbrojenie wydaje 3,7 % PKB) na dozbrajanie szczególnie specnazu? Naprawdę wspólna grnaica nie jest im potrzebna. PK]

103
16:09, 26 marca 2014
Jarek pisze:

Każdy wątpiący w możliwości techniczne i intelektualne Rosji niech ma na uwadze że amerykanie kupują obecnie od Rosjan wszystkie silniki używane do rakiet wykorzystywanych do lotów w kosmos. Przy budowie zderzacza hadronów pracowało kilkudziesięciu młodych inżynierów z Rosji a z Polski nie było nikogo .
Politechniki rosyjskie uważane są za najlepsze na świecie, ukończenie ich w Moskwie gwarantuje pracę na całym globie nie trzeba kończyć MIT . Miejmy do nich szacunek . Poza tym czy ktoś wie jak rządzić największym państwem na świecie ?. Czy na tak rozległym obszarze o słabej infrastrukturze możliwe jest zarządzanie jak w Berlinie ?. Może Putin naprawdę jest zbawcą dla Rosji i niczego lepszego na razie nie można się spodziewać ? .
W każdym razie zajęli Krym bez ofiar, na Majdanie niezbyt dużym placu padły dziesiątki zabitych . To daje chyba do myślenia .

104
16:20, 26 marca 2014
Joker pisze:

Infacja? Jaka inflacja?
W USA zarcie podrozalo 19% w ..................................3 miesiace!
http://www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user3303/imageroot/2014/03/20140326_food.png

No, i co panowie deflacjonisci???
Zarcie 19% w TRZY miesiace!
Ciekawe jak wytrzymuja to Ci ktorzy sa na bonach zywnosciowych???
Moze Majdan w Washington DC? Wkrotce?

 

105
16:24, 26 marca 2014
kosto pisze:

Czym sie rozni Obama od Putina?

W Rosji Putin ma wladze nad bankami w USA banki Maja wladze....

106
16:33, 26 marca 2014
anonim pisze:

Wszyscy

Powiedzcie mi co będzie warta technologia amerykańska (rosyjska też chyba bazuje na tej samej technologii) jeśli jej wróg zniszczy sieć satelitów GPS i ich odpowiednika wojskowego? I dlaczego Chiny budują swój własny system geolokalizacyjny?
O ile mi wiadomo większość jeśli nie wszystkie pociski są naprowadzane przez współrzędne GPS na cel, do tego dochodzi jeszcze podczerwień lub ręczne namierzanie ze sledzeniem ale obiekt musi być w zasiegu wzroku. Jeśłi nie będzie GPS to gdzie pocisk poleci?

Nie bagatelizowałbym mimo wszystko piechoty i wojsk lądowych. Jak przyznał kiedyś w jakieś rozmowie jeden pilot samolotu pasażerskiego, teraz uczy sie obsługiwać cały system zainstalowany w kokpicie a mniej uczy sie latać bo wszystkim steruje komputer i większość szkoleń to nauka systemu a sama technika lotu schodzi na plan dalszy i nie poświęca siejej aż tak dużo czasu jak kiedyś.

Ameryka ma jedną przewagę nad światem, sieć głównych (nie wiem jak sie to fachowo nazywa) komputerów obsługujących DNS i cały ruch internetowy na swoim terytorium, chyba tylko jeden taki komputer znajduje sie poza USA ale nie wiem gdzie.
Gdy USA będzie chciało to może wyłączyć internet :) (tak kolokwialnie napiszę) ograniczyć jego ruch, podsłuchiwać cały ruch, cenzurować itp.

Oczywiście to w razie wojny, a w czasie pokoju od tego mają google, apple i jego iPhony które same przesyłają dane do centrali firmy zdjęcia z telefonu bez wiedzy użytkownika, dane zawarte w książce telefonicznej i inne dane. To samo robił google podczas jazd swoim pojazdem street view, to samo robią inne firmy których systemy są zainstalowane na smartphonach i tabletach.

Ciekawe ile osób np. ma zablokowany w swoim komputerze zdalny dostęp i pomoc techniczną? dzięki której można spokojnie wejść na komputer każdego :) z microsofta.

Z drugiej zaś strony mamy taką cudną technikę a najwiekszy pasażerski samolot ginie bez śladu, a moze nie ginie? Tylko opinia publiczna o tym nie wie? Zmienia kurs leci kilka tyś km w innym kierunku i nikt go nie zatrzymuje nie namierza, ciekawe?

107
16:36, 26 marca 2014
Super-Senior pisze:

Pan Kuczyński pisze; "Putin strażnikiem pokoju? To jest totalny absurd." Użyłem tego terminu kierowany pamięcią dawnych czasów i dawnej propagandy pokojowej typu "ręce precz od Korei, lub od Wietnamu". Pan tego nie pamięta. Dziś stosunek do pokoju można mierzyć ilością trupów. Jak podają w Iraku i w Afganistanie zabito 4,6 miliona ludzi, W Syrii jak na razie 130 tysięcy. Codziennie komunikaty informują o kolejnych dziesiątkach i setkach z Iraku i gdzie indziej. Jeżeli doliczyć do tego trupy w Gwatemali, Nikaragui, Chile. Wietnamu, Laosu, Kambodży i Afryki wyjdą z tego miliony, dziesiątki milionów. Sama wojna w Iraku według Stiglitza kosztowała 6 bilionów /12 zer/. W porównaniu Rosji można przypisać prawie zero. Piszą także, że broń atomowa jest już kłopotliwym przeżytkiem. Mamy nowe sposoby; klimatyczne, żywiołowe, trzęsień ziemi lub elektromagnetyczne. Radzę przeczytać coś z pogranicza SF. Co przeraża. http://www.globalresearch.ca/planet-without-a-future-new-weapons-geoengineering-and-the-destruction-of-mother-earth/5375094

108
16:53, 26 marca 2014
Hubert Piskorski pisze:

@ogif

"""Zupełnie błędna teza. Z wrogami można handlować. """

Nie słyszałem i nie znam takich faktów. Na państwa wrogie praktycznie zawsze nakładane są embarga na wszelki obrót handlowy. Wroga nie zasila się walutą wymienialną (kupując od niego surowce), bowiem w ten sposób finansuje się jego wrogą działalność i żadna ostrożność nie pomoże.
Nie znam z historii faktów, które wskazywałyby na współpracę i wymianę handlową aliantów z państwami osi, lub współpracy i wymiany handlowej pomiędzy Iranem a USA po 80-tym roku, albo identycznej współpracy między Izraelem a Palestyną. Zasada jest prosta - z wrogiem zrywa się wszelkie kontakty, w pierwszym rzędzie gospodarcze.
Zatem nie mogę zgodzić się z kolegi tezą i wyjaśniłem na przykładach - dlaczego.

Według mojej oceny, jest hipokryzją głosić, że sąsiad to ścierwo i wróg, ale wódkę z nim pić będziemy (choć bez przyjemności), bo mieszka najbliżej no i ma najlepiej zaopatrzony barek w okolicy :)))


@fv

"""niezły kolega znalazł sobie punkt odniesienia:)
twierdzenie słuszne/prawdziwe jest wtedy kiedy jest w nim mniej hipokryzji niż w twierdzeniach innych?"""

Widzę, że kolega nie zrozumiał, więc może trochę szerzej :
- Putin działając podobnie jak Amerykanie, wymaga aby jego działanie (interwencyjne) zostało zaakceptowane analogicznie, jak akceptowane były działania (interwencyjne) USA.
Skoro zachód dał społeczeństwu Jugosławii możliwość secesji (Chorwacja, Słowenia, Macedonia, a nade wszystko - Kosowo) i wsparł ten proces finansowo, gospodarczo i militarnie (mieszając się tym samym w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa - Jugosławii), to Putin uznał per analogiam (moim zdaniem słusznie), że to właśnie jest punkt odniesienia (powtarzam - to jest punkt odniesienia Putina, a nie mój). Zatem Putin tylko kopiuje działania Amerykanów z Jugosławii, które przecież zostały uznane za słuszne, sprawiedliwe i jak najbardziej legalne (pomimo protestów i nieuznania Kosowa przez niektóre państwa w tym Rosję). I to jest 2+2=4

Ale są też inne fakty z zakresu 2+2:
1. W skład Władz Ukr wchodzą skrajni nacjonaliści - fakt.
2. Nowa władza na Ukr nie ma mandatu całego społeczeństwa, to jest władza wybrana jedynie przez Majdan - fakt.
3. Opozycja nie dotrzymała warunków porozumienia parafowanych również przez przedstawicieli zachodnich, dotyczących terminów i procedur zmiany władzy - fakt.
4. Część społeczeństwa żyjącego w granicach Ukr, etnicznie nie jest związana z Ukr i DOBROWOLNIE chce ten stan zmienić, odłączając się od Ukr i ogłaszając autonomię - fakt.
5. Na terenach wschodniej Ukr, 2/3 wojsk Ukr chce lub już przeszło na stronę armii rosyjskiej, choć mieli wybór - mogli wyjechać do Kijowa - fakt.
6. Ukraina nie płaci Rosji za surowce, pomimo że Rosja dała jej specjalne, niższe ceny - fakt.

Wystarczy?

HP

109
16:58, 26 marca 2014
kot pisze:

Adam Michnik (w Project Syndicate)
twierdzi, że .... analiza orędzia prezydenta Putina jest stratą czasu.

-Stratą czasu jest próba zrozumienia innego punktu widzenia niż nasz?
Stratą czasu jest utwierdzanie siebie w przekonaniach
dla nas "oczywistych" ale nie oczywistych dla 60% Rosjan?
I kto tu jest poddawany nachalnej propagandzie?

110
17:21, 26 marca 2014
kot pisze:

kosto, 5
Zwróciłem uwagę na:
"Stary model mogl istniec tylko dzieki ciaglemu wzrostowi gospodarczemu. Teraz, kiedy PKB jest kreowane wirtualnie,
(rynki sa wysycone towarem i ciagly wzrost gospodarczy jest zwyczajnie niemozliwy ) poziom dlugu jest realny.
Ta rozbieznosc jest jednym z gwozdzi do trumny tego modelu gospodarczego opartego na dolarze."
-Podobnie podejrzewałem. Jeżeli tak jest to wszystko się zmienia,

111
17:45, 26 marca 2014
Hubert Piskorski pisze:

@Dorota

"""Widzisz istotne różnice między Anschlussem i zajęciem Kraju Sudeckiego '1938 a zajęciem Krymu '2014?"""

Pani Doroto - widzę same istotne różnice i w tym problem:

Po pierwsze - w 1938 Hitler otrzymał legitymację dla swoich działań, poprzez Układ Monachijski - czego Putin na razie nie ma.
Po drugie - Niemcy w tamtym czasie stanowiły największy w Europie potencjał militarny i gospodarczy, (czego dowiodły w praktyce już rok później), co stanowiło podstawę dla Hitlera do określenia agresywnej polityki ekspansji, a czego obecna Rosja nie posiada (z wyjątkiem potencjału militarnego) i bez czego nie da się prowadzić wojny, ani agresywnej polityki ekspansji w dłuższym okresie.
Po trzecie - sytuacja geopolityczna (na co zwracałem już uwagę) była zupełnie inna od obecnej do tego stopnia, że w aneksji Czechosłowacji razem z Hitlerem brała udział również Polska (Zaolzie). Jakie państwo obecnie mogłoby przyłączyć się do Rosji w podziale Ukr?
W czasach, do których się Pani odwołuje była bardzo skomplikowana sytuacja geopolityczna w Europie i rewizjonistyczne zapędy nie dotyczyły tylko Niemiec ale również Polski, ZSRR, Węgier, Finlandii, Rumunii, Bułgarii i kilku innych. Zatem gdzie tu podobieństwa do obecnej sytuacji?

Jedynym podobieństwem jest fakt obecnego przyłączenia Krymu z większością rosyjską do Rosji, tak jak Kraj Sudecki z większością niemiecką został kiedyś włączony do Niemiec i ........ tyle.
Nie jestem historykiem, jednak według mojej oceny nie można formułować analogii generalnych, bazując jedynie na ogólnych podobieństwach i bez uwzględnienia szerszego kontekstu geopolitycznego.

W przeciwnym razie, korzystając z tak płytkich analogii, można by generalnie założyć, że wszystko co ma dwie nogi i chodzi jest człowiekiem. Z grubsza się zgadza, jednak przy dokładniejszej analizie, słuszność owej tezy załamuje się na kurze :))).


"""Jakie "mięso armatnie"?? Strefa buforowa.
Samo to pytanie jest wyjątkowo perwersyjne. Odwracasz znaczenia."""

Naprawdę?? Widzę, że bez przykładów się nie obejdzie, OK.
Strefa buforowa między Rosją a Gruzją - Osetia Południowa i Abchazja. Najpierw zaatakowana przez Gruzję i zbombardowana, a następnie odbita przez Rosjan (wezwanych do bratniej pomocy) po ciężkich walkach. Co pozostało w strefie buforowej - trupy i ruiny.
Kolejny przykład - strefa buforowa Polska, między wschodem i zachodem. No i raz byliśmy pod panowaniem najeźdźców z zachodu (którzy wypierali tych ze wschodu), a innym razem łupili nas najeźdźcy ze wschodu (wyganiając tych z zachodu).
Czy naprawdę takie oczywistości jak - czym jest strefa buforowa w konflikcie militarnym - trzeba tłumaczyć?
Bufor to inaczej zderzak, który z definicji spisany jest na straty w czasie zderzenia. I nie ma w tym nic perwersyjnego lub odwróconego - to tak działa.

"""A jaka to jest ta "adekwatna" odpowiedź, jeśli wolno zapytać?"
Odpowiadam na to powyżej: zdecydowana, solidarna postawa Zachodu w kwestii sankcji gospodarczych."""

To zacytuję koleżanki odpowiedź powyżej: "" rzeczywiste sankcje gospodarcze....."""

W takim razie proszę podać jakąś definicję "rzeczywistych sankcji gospodarczych" i czym się różnią od pozostałych sankcji gospodarczych. Jednym słowem prosiłbym koleżankę o podanie KONKRETÓW bez owijania w bawełnę, typu "adekwatna odpowiedź", rzeczywiste sankcje" itp.

HP

112
18:06, 26 marca 2014
Joker pisze:

Chochly w zamian za poparcie dla Majdanu, dostana podwyzke na gaz, tylko ...........................50%
http://www.kyivpost.com/content/ukraine/naftogaz-ukraine-plans-from-may-1-to-increase-gas-price-for-public-by-50-340998.html
Potem benzyna, prad, chleb.itd.
Najlepiej niech zrobia Rosji bojkot, plus niech do bojkotu dolacza Lachy

113
19:18, 26 marca 2014
Arti pisze:

#104

A może lotniskowce potaniały i dlatego nie ma inflacji? Jeśli można kreować dolary z powietrza, to można też wyliczać inflację tak jak komu pasuje.

114
19:46, 26 marca 2014
kosto pisze:

@ Joker

Zarowno podwyzka ceny gazu jak i kredyt z MFW poplyna do Rosji na splate kredytu.
Rosja wykupujac obligacje Ukrainy dolaczyla pewien warunek: jesli dlug Ukrainy osiagnie 60% w relacji do PKB,
obligi Maja byc w trybie natychmiastowym wykupione przez emitenta.

115
21:09, 26 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

#80 Krak Ctat:"Czy USA mają szansę na powodzenie swojej gry....to się okaże. Wszelkie nasze analizy przypominają próby przewidzenia posunięć arcymistrzów szachowych....możemy się bardzo mylić....a oddanie Krymu bardzo przypomina manewr szachowy....gambit, czyli poświęcenie pionka, aby uzyskać lepszą pozycję w grze (przedstawienie Rosji w oczach opinii publicznej jako agresora w celu konsolidacji państw wokół USA i danie USA pretekstu do przesunięcia sił militarnych..." Własnie to miałem na myśli w #57...Putin chyba to widzi(?),że faktycznie został w to wmanewrowany. Super-Senior Zgadzam się...i to wbrew Dorocie i Gospodarzowi....ale zgadzam się nie dlatego,że uważam iż Putin rzeczywiście walczy o pokój...nic z tych rzeczy. Aniołkiem to Putin nie jest na pewno.Sadzę,że zaszło nieporozumienie,niezrozumienie do końca tekstu Super-Seniora,który chyba(tak mi się wydaje)operuje pojęciami z czasu"zimnej wojny",gdy równowaga sił nuklearnych była gwarancją,ze nie zostaną one użyte. W tym sensie(jak sądzę) pisał Super-Senior o Putinie,jako obrońcy pokoju(tylko tak mogę to przełknąć)...bo jeśli równowaga zostanie jeszcze bardziej zachwiana,to w końcu jedna strona(nie Rosja,ale prędzej Stany!!!) naciśnie kiedyś guzik.Stany do tego dążą...do takiej sytuacji,aby odwet Rosji po amerykańskim uderzeniu nuklearnym był maksymalnie zneutralizowany(całkowicie się nie da). Temu celowi ma służyć m.innymi tarcza antyrakietowa.Stany mają wybitnie agresywny arsenał jądrowy i agresywne plany jego użycia...to nie jest do odstraszania,ale do pierwszego uderzenia.I jak w sensacyjnym filmie kryminalnym...wiadomo,że strzelba wisząca na ścianie pokazana na początku filmu,kiedyś wystrzeli...tak kiedyś wystrzelą pershingi itp.Nie sądzę,że Hirosima i Nagasaki to był pierwszy i ostatni raz. Nawet niedawno,w ekipie Busha-juniora był zatrudniony człowiek,autor planu ataku nuklearnego na Rosję,który twierdził,że taką wojnę z Rosją można wygrać...kosztem 50mln zabitych amerykanów...ale to jest do wygrania...należy więc to zrobić!!! Wiem...każdy NORMALNY człowiek powie,że to szaleństwo...bo na czym miałoby polegać to zwycięstwo nad Rosją? W kaftan gościa i do wariatkowa.I pilnować,by nigdy stamtąd nie wyszedł. Niestety,ten człowiek(jeśli można tak go nazwać) nie trafił do wariatkowa...trafił do sztabu,gdzie mógł rozwijać swoje chore pomysły....Bush przyjął go z otwartymi ramionami.To sa realia...a nie bajeczka na dobranoc.Pytanie: Dlaczego dotąd nic się nie stało? Może próg bólu(50 mln amerykanów) był nieco za duży? A jeśli go obniżyć...gdzie przebiega granica? Przy 40 mln?A może,gdy np dzięki tarczy uda się obniżyć ilość ofiar(symulacja) w Stanach do 30 mln...może 20 mln, ktoś nad Potomakiem zdecyduje: No to odpalamy!

116
21:38, 26 marca 2014
Joker pisze:

A tym razem Putin?
Ach te oczeta, wszystko mozna przeczytac.
Nastepny gambit? Dolar kaput?
http://postimg.org/image/s78t9hbv1/

wiecej:
http://postimg.org/image/5z74lb2n3/
Czyzby znowu bez jednego wystrzalu?
Hannibal. Macedonski to tylko pestko do Putina.

A jego mierny przeciwnik:
http://postimg.org/image/6dno5zeul/

117
22:01, 26 marca 2014
fv pisze:

108 # HP

Absurdem jest usprawiedliwianie czynów bandyty tym, że kiedyś ktoś też dokonał rozboju i nie poniósł konsekwencji.

Społeczeństwo Jugosławii to tak jak społeczeństwo ZSRR, składało się (często z przymusu) z wielu narodów, które miały dość biedy i bezmózgów z Moskwy czy Belgradu, co skończyło się rozpadem tych związków.

Zachód nie chciał się mieszać w sprawy Jugosławii tak samo jak nie chce (ale musi) zająć stanowisko w sprawie Ukrainy.
Gdyby na bałkanach nie doszło do wojny i czystek etnicznych to nikt nie wtrąciłby się,
Gdyby protesty na majdanie skończyły się, to dziś dalej rządziłby Ukrainą Janukowycz czyli Putin. On sam i jego kumple dalej okradaliby swój naród, ale zachód nie kiwnąłby z tego powodu palcem.
Za kilka lat rosjanie w Estoni zaczęliby się skarżyć, a Putin znów powiedziałby kilka razy "dwa plus dwa równa się cztery" i wkroczył w ich obronie.
a Ty znów krytykowałbyś wszystkich hipokrytów, którzy mają czelność krytykować cara, bo kiedyś w Kosowie...

a co do 2x2=4:
1. w rosji też są nacjonaliści
2. władza w Rosji nie przestrzega zasad demokracji, praw człowieka, wolności słowa itd
3. opozycja siedzi w łagrach
4. duża część społeczeństwa nie jest etnicznie związana z Rosją i wielu chciało to zmienić, niestety kończyło się to maskarą
5. skąd Ty masz te dane:) z rosyjskich gazet?
6. jak ktoś nie płaci to się negocjuje i co najwyżej zakręca kurek, a nie anektuje

wystarczy, aby usprawiedliwić aneksję część Rosji?

Podstawowy problem Rosji jest taki, że nikt z nimi z własnej woli (bez strachu) nie chce się wiązać (oprócz dyktatorów).
Próba odbudowy imperium przy pomocy przekupstwa, przemocy, strachu doprowadzi wcześniej czy później do zagłady imperatora a imperium znów się rozpadnie

118
23:12, 26 marca 2014
F pisze:

http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/ukraina-od-1-maja-podniesie-o-ponad-50-procent-ceny-gazu,2003916,4199

119
23:23, 26 marca 2014
krak15 pisze:

#115 ZG
Sądzę, że jeżeli doszłoby do konfliktu militarnego, to żadna strona nie sięgnie po broń nuklearną..... wszystko rozstrzygnie się w wojnie konwencjonalnej (samoloty, rakiety, czołgi). ...Jeżeli jakaś strona będzie przegrywać, to się po prostu wycofa..... Użycie broni nuklearnej oznacza odwet..... i żadna władza by tego nie przetrwała... własne społeczeństwo by ją zlikwidowało..... tym bardziej, że wojna nie dotyczyłaby własnego terytorium, tylko terytorium państwa trzeciego..... Nawet Putinowi bardziej opłacałoby się oddać Ukrainę niż narazić społeczeństwo rosyjskie na milionowe ofiary.... Putin szaleńcem nie jest.

120
00:18, 27 marca 2014
daras pisze:

@Dorota
"Widzisz istotne różnice między Anschlussem i zajęciem Kraju Sudeckiego '1938 a zajęciem Krymu '2014?"
http://rebelya.pl/post/5901/moczulski-putin-a-hitler-podobienstwa-i-roznice

121
00:47, 27 marca 2014
kot pisze:

ZG
Brrrr zimno mi się zrobiło.
Ty naukowcu, takiej możliwości nie można wykluczyć.
Może to najważniejsze co się na tym blogu ukazało.

122
02:05, 27 marca 2014
R pisze:

@PK #83

"...[Nas stać, czy Ukrińców? Ja bym tam Polski w to nie plątał ;-) PK]..."

Niezupełnie o to mi chodziło ;) W pośpiechu pisałem i chyba coś źle sformułowałem...

Chodzi o to, że każde suwerenne państwo powinno, a nawet ma obowiązek, bronić swoich granic, swojego terytorium i swoich obywateli przed agresją innego państwa. W tym celu ma wojsko, na które niejednokrotnie wydaje olbrzymie środki. Z tego też powodu trudno zrozumieć tak łatwe oddawanie terenu i sprzętu przez Ukrainę. To mi nie gra w żaden sposób! Po co wojsko, które nie stawia oporu najeźdźcy, które bez walki oddaje swój sprzęt wrogowi (bo chyba tak to można określić). Chyba każdy szanujący się wojskowy to potwierdzi, wrogowi nie oddaje się bez walki swojej broni - kiedyś szablę się łamało, karabin niszczyło, a okręt zatapiało, żeby tylko nie dostały się w ręce wroga. Czy coś w tym względzie się zmieniło? Patrząc na Ukrainę można dojść do wniosku, że jednak coś się zmieniło. Cóż, albo Ukraina chce być niepodległa, albo... woli z powrotem zostać jedną z republik - tylko tym razem niezupełnie radziecką ;)

Co do roli Polski, to nie zmieniłem swojego zdania, powinniśmy być bardziej dyplomatyczni tj. mniej werbalizować, a więcej robić po cichu, w kuluarach - mniej więcej tak jak to Ogif proponował z bombą atomową ;) :)) Narobić sobie wrogów to nie sztuka... a zwłaszcza, gdy reszta towarzystwa zachowuje się jak przysłowiowa cnotliwa panienka, chciałaby, ale się boi ;)

Na koniec mam jeszcze jedną uwagę. Panie Piotrze, w konflikcie Ukraina-Rosja najbliższe tygodnie dadzą odpowiedź. Mogę się mylić, ale moim zdaniem to jednak Pan nie ma racji, Putin pójdzie dalej i nie zatrzyma się na Krymie, i chyba nie będzie z tym czekał aż tak długo. Jeśli ma określone zamiary, o które go podejrzewam, to właśnie w ciągu najbliższych 6 miesięcy powinien wykonać kolejny ruch z pozostałą częścią Ukrainy. Tik tak, tik tak, to czas, czas... czas ucieka i trzeba działać. Brak wyraźnego oporu Ukrainy i zdecydowanej reakcji Zachodu Putina wręcz zachęca do działania... Proszę sobie przypomnieć pierwszą konferencję Putina... wtedy mówił on o Ukrainie jak o republice, chyba wiadomo jaką miał na myśli republikę ;) To były tylko słowa, ale czy aby na pewno tylko słowa? Może ostrzeżenie, a może zapowiedź dalszych swoich poczynań?
Bardzo, ale to bardzo chciałbym się mylić...

[Pożyjemy, zobaczymy. PK]

123
07:34, 27 marca 2014
Joker pisze:

Ile wojny chce jeszcze Ameryka? — Paul Craig Roberts
Po angielsku
Must read
http://www.paulcraigroberts.org/2014/03/26/much-war-washington-want-paul-craig-roberts/

Roberts to byly doradca Regana

125
08:50, 27 marca 2014
Warszawiak pisze:

Wszyscy!

""Jest jeszcze kwestia przestrzegania elementarnych zasad prawa międzynarodowego...."

a jeżeli tak, to napisz proszę czy a jeżeli tak, to jakie zasady prawa międzynarodowego zostały złamane na Krymie, czy to może być zaskarżone a jak tak, to gdzie i kto może taką skargę złożyć i dlaczego do tej pory nikt nie złożył...."

Nie dziwię się Dorocie, że zlekceważyła sobie te pytania... prawdopodobnie nie słuchała orędzia Pana Putina, w którym przeprowadził dowód, że jeżeli w Kosowie nie zostało złamane prawo międzynarodowe, to na Krymie też nie! Kropka.

a jeżeli tak, to można zrozumieć, że dla blogowych politologów i wojennych ekspertów ( R ) jest to zbyt trudne.... jednak moim zdaniem.... skromnego Warszawiaka, to prawo międzynarodowe dotyczące przeprowadzania następnych referendum.... powinno być zmienione i to tak szybko jak to jest możliwe.... ponieważ właśnie tu jest największe zagrożenie, że sąsiad sąsiada będzie rżnął... chcąc być "wolny".......

Warszawiak.

126
08:59, 27 marca 2014
kot pisze:

Wklejam jeszcze raz (joker dzięki) z dedykacją
-Dorocie powinnaś zwrócić uwagę odpowiednich służb na autora, bo może jeszcze go nie znają!
-i ogifowi na otrzeźwienie.
Ja bym nie pojechał tak jak Roberts.
Ale on jako Amerykanin może ...... o swoim kraju.
I na tym polega patriotyzm aby ostrzej mówić o własnych błędach, dopóki nie doszło do najgorszego.
http://www.paulcraigroberts.org/2014/03/26/much-war-washington-want-paul-craig-roberts/

127
09:05, 27 marca 2014
krak15 pisze:

Dodatek do #119

.......Federacja Rosyjska zastrzega sobie prawo do użycia broni nuklearnej w odpowiedzi na użycie przeciwko niej i (lub) jej sojusznikom nuklearnej lub innego rodzaju broni masowego rażenia, a także w przypadku agresji przeciwko Federacji Rosyjskiej z użyciem broni konwencjonalnej, kiedy zagrożone jest samo istnienie państwa. Decyzję o użyciu broni nuklearnej podejmuje Prezydent Federacji Rosyjskiej.

"Doktryna wojskowa FR", Roz. III, pkt. 22"........

Z tego wynika, że wojna konwencjonalna Rosja - USA na terenie Ukrainy jest możliwa bez użycia broni nuklearnej przez Rosję, pod warunkiem, że USA nie użyją broni nuklearnej oraz nie zaatakują celów na terenie Federacji Rosyjskiej (ograniczą się w swoich działaniach wyłącznie do terytorium Ukrainy, oraz państw NATO)..... Warto również przeczytać całość tego artykułu:
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/na-czolgi-moga-odpowiedziec-atomem-co-kryje-rosyjska-doktryna,411491.html

Równie ciekawe:.......... http://www.tvn24.pl/raport-wywiadu-usa-inwazja-rosyjska-prawdopodobna-jak-nigdy-mozliwa-wielka-ofensywa-ladowa,412027,s.html

128
09:52, 27 marca 2014
kot pisze:

Właściwie to bym się nie zdziwił gdyby w sytuacji psychologicznej i geopolitycznej
stworzonej przez grających o Ukrainę R zajęli pas
płd.-wschodni Ukrainy z dojściem lądowym do Krymu
-skoro propagandowa zimna wojna w sprawie Krymu została prze nas wygrana, Rosja osądzona.
-Możliwe do zastosowania sankcje działają w zakresie jakim mogą.
Ale.............. tak naprawdę, Zachód może sobie tylko pogadać, to w takiej sytuacji nie ma już nic do stracenia,
a jest coś do zyskania.
Pokazanie siły i zrobienie korekty granic, które zostały 91 ustalone, a właściwie oddane w oparciu o naiwną wiarę
w możliwość wejścia R w struktury Zachodu.
Co teraz, R uważają za.... popełniana przez nich........ tragiczna głupotę i nie mogą jej sobie wybaczyć.
Bo dla Ameryki Europa połączona silnymi więzami z Rosją
w strukturę polityczna spowodowałaby
skarlenie............... jej światowej roli.

129
10:17, 27 marca 2014
R pisze:

@ PK

Oto info właśnie znalezione w necie:

http://www.bankier.pl/wiadomosc/CNN-atak-Rosji-na-wschodnia-Ukraine-coraz-bardziej-prawdopodobny-3090649.html

I jeszcze takie małe coś. Otóż jeśli się nie mylę, to w kwietniu będzie nowy nabór do rosyjskiej armii, ale równocześnie z wojska planowo ma odejść do rezerwy wcześniej wyszkolony rocznik. Bagatela... chodzi mniej więcej o... 130 000 ludzi ;) To byłaby duża strata dla sprawności armii, w miejsce wyszkolonych żołnierzy weszliby do służby żółtodzioby bez należytych umiejętności. Ponoć można opóźnić ten proces, ale niezbyt długo, ponieważ odbiłoby się to na morale... A zatem czas zaczyna być kluczowy.
Jakby tego było mało, ostatnia zima była łagodna, a wiosna zaczęła się wcześniej niż zwykle :) To daje podstawy do użycia ciężkiego sprzętu, który na trudnym ukraińskim terenie mógłby z powodzeniem wtedy zacząć operować. Przy granicy stoi sporo tego sprzętu - tak przynajmniej wynika z doniesień.
Wreszcie ostatni drobiazg. Ukraina ogłosiła mobilizację i z każdym dniem będzie miała więcej ludzi pod bronią... a więc kolejny powód, żeby się spieszyć.

PS.
Panie Piotrze, wiem, że Pan lubi od czasu do czasu przeczytać jakąś pozycję autorstwa Toma Clancy. Taka mała ciekawostka. Ponoć (piszę ponoć, bo nie miałem okazji tego sprawdzić), w swojej ostatniej powieści wydanej niemal tuż przed śmiercią, Tom Clancy ni mniej ni więcej tylko właśnie opisał atak Rosji na Ukrainę oraz aneksję Krymu ;) Niezłe wyczucie i czasu i miejsca :))

 

130
10:20, 27 marca 2014
R pisze:

@ Warszawiak

Hmm, mylisz się, nie jestem ani blogowym ani poza blogowym ekspertem... za to umiem jeszcze czytać ;) Tak przynajmniej mi się wydaje :)))

131
10:30, 27 marca 2014
Super-Senior pisze:

krak15 /119/. Czołgi, armaty lub bomby atomowe maga już służyć jako zabawki do pokazywania na defiladach. Wojna i zniszczenie już przybrała inne wymiary. Elektroniczne, fal magnetycznych, trzęsień ziemi lub tsunami. To nie fantazje, o czym warto przeczytać. http://www.globalresearch.ca/planet-without-a-future-new-weapons-geoengineering-and-the-destruction-of-mother-earth/5375094

132
11:05, 27 marca 2014
_dorota pisze:

@ HP, 120
W kwestii podobieństw/różnic Hitlera i Putina - dobry jest ten artykuł Moczulskiego w Rebelyi (link Darasa @120).

Co do "strefy buforowej" - nie bardzo mam czas, żeby wdawać się w takie wyłącznie erystyczne przepychanki. Proponuję zapytać samych Ukraińców, czy chcą być państwem satelickim Rosji, czy niepodległą "strefą buforową". Odpowiedź chyba nie zaskoczy.

Co do sankcji gospodarczych - pisząc "rzeczywiste" mam na myśli takie, które odniosą realne skutki w postaci zmniejszenia potencjału militarnego Rosji (w średnim terminie oczywiście, nikt nie spodziewa się skutków natychmiastowych). Formą sankcji rozumianych w ten sposób może być zmniejszenie importu gazu z Rosji przez Europę dzięki rozwinięciu dywersyfikacji dostaw.

@ All
Blog został opanowany przez desant dziadków - ormowców. Pozostaje mi (po krótkim ostrzeliwaniu się) ewakuacja, śladem Ogifa.

[Pani Doroto, to ostatnie zdanie było nie tylko nieuprawnione - było też niemądre (delikatnie mówiąc) i oszczercze. Jak ktoś nie ma argumentów to bierze nogi za pas i obraża innych. Znana taktyka. Pozostaje powiedzieć: powodzenia. PK]

133
11:31, 27 marca 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz
Tu argumenty są bezradne. Super-Senior i Joker po prostu piszą swoje, nie fatygując się nawet polemizowaniem oponentów.

Kiedy dyskusja miała tematykę wyłącznie gospodarczą, to mogło być uznawane za dopuszczalną, hm, ekstrawagancję. Przy okazji "ukraińskiego" rozszerzenia o tematyke polityczną (niezbędnego mimo wszystko) do głosu doszły ich poglądy, które jeżą włos na głowie (przynajmniej mnie).

Jeden z aspektów wolności wypowiedzi, możnaby rzec. Zapewne, ale można też nie wspierać swoją obecnością takiej "egzotyki" jak posty wyżej wymienionych.

[Obrażanie się na Forum z powodu dwóch ludzi mających dosć egzotyczne poglądy jest dzecinadą. Ale to być może jest tylko moje zdanie. PK]
 

134
12:13, 27 marca 2014
Warszawiak pisze:

Dorota!

Piszesz:

"Pozostaje mi (po krótkim ostrzeliwaniu się) ewakuacja, śladem Ogifa."

Błąd w rozumowaniu.... oboje nastąpiliście na minę..... i wylecieliście w powietrze..... mam nadzieję, że wam nic nie urwało i macie przy sobie spadochrony awaryjne.... co umożliwi wam jak zwykle blogowe miękkie lądowanie.....

:-) :-) :-) :-)

Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

135
12:24, 27 marca 2014
ogif pisze:

[Zgodnie z Pana żadaniem nie publikuję Pana osobistej informacji do mnie, ale odpowiem Panu tak: krew mnie zalała. Bardzo żaluję, że nie mogłem tego puścić. Radzę wypić szklankę zimenj wody i wziąć prysznic. I na koniec - pisze Pan, że Pan już na Forum nie wróci i stracił Pan do mnie szacunek? Ok, dobrze się sklada. Ja do ludzi, którzy chcą cenzury też szacunku nie mam. Poza tym jak Pan sobie wyobraża, żebym posłuchał Pana rad skoro pisze Pan z pozycji człowieka, który nie ma do mnie szacunku? Zupełnie Pan stracił głowę...PK]

136
13:31, 27 marca 2014
Super-Senior pisze:

Ja mam według Pana Kuczyńskiego egzotyczne poglądy. Bardzo mnie to zmartwiło. Zamiast młócić powietrze staram się komentować sprawy spoza tzw politycznej poprawności, niekiedy lekko akcentując to lub owo. Na przykład wypowiedź Obamy w Brukseli, gdy orzekł, że jak widzieliśmy pełna radości i entuzjazmu agresja na Krymie była gorsze od amerykańskiej agresji w Iraku. Jak podają zginęło tam łącznie 4,,6 miliona, parę milinów uciekło i doszczętnie obrabowano kraj pozostawiając rozbity i walczący kraj nienawidzących siebie ludzi. Oto egzotyka Obamy. “We did not claim or annex Iraq’s territory. We did not grab its resources for our own gain. Instead, we ended our war and left Iraq to its people in a fully sovereign Iraqi state that can make decisions about its own future.“ Ktoś z kogoś robi durnia.

[W sposób oczywisty Obama na temat interwencji w Iraku  opowiadał głupoty. Szczególnie zabawne było to o nie okupowaniu Iraku. Tak jakby przwz 10 lat go nie okupowali i jakby ich firmy nie przejęły zysków z wydobyca ropy i gazu. Tacy są władcy imperiów i tego zmienić się nie da. A co do egzotycznych poglądów to wychwalanie prezydenta Putina uważam, za co najmniej egzotyczne podejście do tej postaci. Można go rozumieć, można przynawać częściową rację, ale z pewnościa świetlana postać to nie jest. PK]

137
13:37, 27 marca 2014
Super-Senior pisze:

Dlaczego mnie było tam naszego rządu? http://edition.cnn.com/2014/03/26/world/europe/ukraine-right-wing/

138
14:42, 27 marca 2014
Jaerk pisze:

Witam wszystkich dyskutantów. Czytuję ten blog od dłuższego czasu bez komentowania bo komentarzy jest tutaj dostatek. Ale teraz muszę napisać parę słów.
Tak na mój gust to Dorota i Ogif stoją po właściwej stronie (nie tam gdzie ZOMO, że zacytuję pewnego klasyka). Tak więc wracajcie bo bez was to słabo widzę dyskusje na tym blogu (wiem, wiem PK kasuje - toteż pana PK proszę w miarę możliwości o niekasowanie;-).

[Skąd Pan wie, że "kasuję"? Chyba z własnej wyobraźni. Kasuję może co tysięczny post i tylko wtedy, kiedy zawiera prawdziwą gnojówkę. Jesli mam uwagi to dopisuję tak jak teraz. PK]

Z wami przynajmniej przynajmniej jest gorąca dyskusja pod notkami autora. Za jakiś czas kryzys się skończy (albo i nie) temperatura sporów obniży się. I wtedy nie będę odświeżał co 5 minut strony aby przeczytać co napisały przeciwstawne obozy.
A co do Putina. Moim zdaniem nie zatrzyma się na Krymie. I powoli rodzi to strach, że sytuacja na Ukrainie rozwinie się w jakimś tragicznym, nie do przewidzenia kierunku. Czy wtedy będą usprawiedliwienia dla prezydenta Rosji, że chciał dobrze a wyszło jak wyszło? Jak pojawią się nie daj Boże ofiary to będzie to wina Ukrainców, że w końcu przestali się cofać? Bo podejrzewam, że pojawią się takie głosy. Tutaj.

[Może i będą, ale nie ode mnie. Wejście na Ukrainę w obecnej fazie kryzysu uważałbym za zaproszenie do wojny, a to byłaby prawdziwa tragedia. Ja zakładam, że Ukraińcy tak się skłócą, że za pewien czas Zachód z ulgą przyjmie rozpad tego państwa. PK]







 

139
16:32, 27 marca 2014
34 pisze:

@ Jaerk, 138

"A co do Putina. Moim zdaniem nie zatrzyma się na Krymie. I powoli rodzi to strach, że sytuacja na Ukrainie rozwinie się w jakimś tragicznym, nie do przewidzenia kierunku".

Myślę że świat nie dostrzega prawdziwych motywów Putina i grup które za nim stoją.
Rosja przejęta przez oligarchię, korupcję i tzw. służby, niczym nuklearna republika bananowa zaciera obraz sytuacji.
A jak jest naprawdę ?
Putin to człowiek o mentalności bandyty, pamiętliwy i mściwy. Czym skorupka za młodu... Niejeden raz publicznie chwalił się swoją bandycką przeszłością w młodości. Jak jedna dziennikarka, w trakcie wywiadu z nim, próbowała łagodzić wymowę jego słów, to zapytał się ją czy chce go obrazić. Stwierdził że był bandytą... i najwyraźniej był z tego bardzo dumny.
Do tego dodajmy kgb-owskie pranie mózgu i tradycyjną sowiecką, ściśle imperialną, "barbę a mir, a wies mir, sa wsjom mirom".
Takie to demony siedzą w łbach kremlowskich aparatczyków.
To są psychopaci o krańcowo zdegenerowanych, pokrętnych umysłach.

Mimo tego, że pozwolili rozkraść Rosję, mimo tego że cynicznie tolerują totalną korupcję w Rosji (która w istocie czyni aktualny aparat władzy okupantem narodu rosyjskiego), mimo tego że "służby" oligarchizują się na potęgę, to te zakute, wyprane łby nadal mają w sobie program walki z całą resztą świata.

Pytanie o co chcą walczyć, co chcą dać, jaką mają za sobą ideologię ?!
Sprawiedliwości społecznej? Kierowniczej roli klasy robotniczej ?
Przecież to wszystko oni sami najbardziej zniszczyli w Rosji, pozostał im tylko nacjonalizm oraz imperialne igrzyska zamiast chleba.
To nie jest też tak, że o wszystkim decyduje cyniczna, wyrachowana, bezwzględna, geopolityczna gra wilków z Kremla, w tym cyniczna gra na emocjach Rosjan. Bo ci ludzie przez całe dziesięciolecia byli poddawani intensywnej indoktrynacji.
Jakie efekty przyniosło kilka lat intensywnej indoktrynacji w hitlerowskich Niemczech ?
Więc nie jest to tylko gra wyrachowanych świadomości, to także nieprzewidywalna gra hodowanych przez dziesięciolecia demonów podświadomości, to także psychologia tłumu.
władcy Rosji wykreowali u siebie jedną z najbardziej paskudnych mutacji kapitalizmu, nie widzą w niej niczego złego, a pomimo tego nadal napędza ich, w sporej części podświadomy, imperatyw walki z resztą świata, z atlantycka bestią, chęć zniszczenia światowego kapitalizmu.
A jako że jest to w dużej części impuls podświadomy, kompulsywny, nie liczą się z konsekwencjami. To w dużej części jest silniejsze od nich. Taki postsowiecki mentalny imperatyw.

Jakie nasuwają mi się wnioski?

To nie chodzi o Krym.
To nie chodzi o Ukrainę.
Putin to cyniczny gracz - psychopata, powoli, z premedytacją, buduje piramidę strachu...
Doskonale zdaje sobie sprawę ze stanu w jakim od kilku lat znalazła się światowa gospodarka, wie że "wrogi zachód" stoi nad ekonomiczną przepaścią. Jeśli ktoś we współczesnym świecie jest mentalnie zdolny do wykorzystania tego globalnego stanu jako broni do "walki z wrogiem", to jest to z dużym prawdopodobieństwem właśnie Putin.
Putin i ci którzy za nim stoją, nie licząc się zupełnie z losem własnego narodu, chcą sprowokować globalny kryzys, przy którym zblednie wielka depresja.

140
16:38, 27 marca 2014
Magnavox pisze:

Nawet skrajne czy egzotyczne poglądy nie są tak zatrważające jak niezachwiana pewność własnej racji i przeświadczenie o nieomylności w kwestiach o których my szeregowi obywatele niewiele wiemy. Mamy więcej pytań niż wiedzy w sprawie Krymu.
Pomijam zapalczywość i ‘styl’ niektórych tchórzy. Nie rozumiem jak można pisać z Koziej Wólki i uważać się za wyrocznie w sprawach geopolitycznych. Każdy ma prawo do swojego zdania ale przywiązanie do niego ma swoje granice.
Wiemy mało, a może nawet bardzo mało. Rozgrywki trwają za kulisami, w ciszy prezydenckich gabinetów.
Takie aspekty jak interes który zrobi zachód sprzedając drogo do Europy gaz/rope i uzbrojenie też należy brać pod uwagę. Ludzie nie umieją/nie chcą słuchać – to moim zdaniem wynika tez ze słabości systemu edukacji.
Zawierucha na wschodzie może być na rękę również tym którzy oficjalnie krytykują konflikt.
Myślę, ze nawet Brzeziński nie będąc już na etacie może nie mieć wystarczających informacji by ocenić prawidłowo sytuacje.
Za dużo emocji, za mało otwartej głowy, za mało wyrachowania i chłodnej kalkulacji. Lepiej knuć niż krzyczeć. Polska klasa polityczna zawiodła na całej linii.

141
17:14, 27 marca 2014
Jaerk pisze:

@gospodarz
1. Przepraszam, faktycznie nie wiem ile postów Pan kasuje. Widocznie moje błędne wrażenie
2. "Ja zakładam, że Ukraińcy tak się skłócą, że za pewien czas Zachód z ulgą przyjmie rozpad tego państwa". Jak Pan może tak cynicznie zakładać? Patrząc z punktu widzenia Rosji napisałbym "ja zakładam, że Polacy tak się skłócą z narodem śląskim, że za pewien czas świat z ulgą przyjmie wkroczenie wojsk niemieckich na swoje dawne tereny". No super założenie. Właściwie to niech śląsk już zacznie przygotowywać referendum. Pytanie się wymyśli i będzie powód na bratnią interwencję.

@34
Ja nie potrafię pisać wielu długich zdań. Dla mnie Putin to mściwy suki...n o wysokim poczuciu bezkarności. Zielonego pojęcia nie mam co mu się w głowie roi. Jak daleko faktycznie się posunie w poszerzaniu swojego imperium. Gdzie się zatrzyma? I tak zupełnie szczerze to nie wiem jak bym się zachował na miejscu naszych rządzących gdy w wyniku podejmowania decyzji przyszłoby im na szali położyć życie swych obywateli za niepodległość Ukrainy (czytaj wysłać tam (tfu tfu odpukać) nasze wojska w razie kryzysu militarnego).
Ja się pytam - jaka będzie reakcja świata, gdy Putin zechce powtórzyć manewr krymski na wsch. Ukrainie - pełzający Anschluss.

142
17:31, 27 marca 2014
kot pisze:

http://www.project-syndicate.pl/artykul/powrot-do-marki-i-franka,708.html

143
17:56, 27 marca 2014
Hubert Piskorski pisze:

@fv

"""Absurdem jest usprawiedliwianie czynów bandyty tym, że kiedyś ktoś też dokonał rozboju i nie poniósł konsekwencji."""

To oczywiste, dlatego nikt czynów bandyty tak nie usprawiedliwia.

"""Zachód nie chciał się mieszać w sprawy Jugosławii tak samo jak nie chce (ale musi) zająć stanowisko w sprawie Ukrainy."""

To nieprawda:

""Wpływ na rozpad miał finansista Jeffrey Sachs, który przekonał Słowenię i Chorwację do ogłoszenia secesji. Zapewniał, że Zachód uzna ich suwerenność oraz że ich rozwój ekonomiczny zostanie wsparty przez zachodnie banki[1].""
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozpad_Jugos%C5%82awii

"""Gdyby na bałkanach nie doszło do wojny i czystek etnicznych to nikt nie wtrąciłby się,.....""""

To również nieprawda:
"....W Kosowie znajduje się największa baza militarna USA, zbudowana i zarządzana przez Brown & Root Services (Camp Bondsteel): fakt ten oraz budowa ropociągu przez zarejestrowaną w USA korporację Ambo, jak i eksploatacja pokładów węgla brunatnego przez firmy niemieckie i rabunkowa prywatyzacja przedsiębiorstw należących do Serbii świadczą o tym, że Jugosławia nie była celem humanitarnego ratunku tylko wojny, by założyć bazy wojskowe w regionie do dalszych wypadów i pilnowania interesów, powiększyć rynki korporacji ponadnarodowych, kontrolować bałkańskie korytarze transportowe oraz zużytkować zapasy broni i wypróbować nową; uznanie niepodległości Kosowa odebrano jako neokolonialny cynizm. ..."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozpad_Jugos%C5%82awii

Nie odrobił kolega zadania domowego - to podstawowa wiedza, bez sięgania do niuansów.


"""1. w rosji też są nacjonaliści
2(...), 3(...), 4(...),

Coś się koledze wyraźnie pomyliło. To nie jest licytacja, pod tytułem gdzie jest lepiej i piękniej. Pytał kolega - co takiego powiedział Putin na temat Ukr, co można zaliczyć do oczywistości (2+2=4).
Odpowiedzi udzieliłem i tyle.

"""5. skąd Ty masz te dane:) z rosyjskich gazet?"""

Ależ skąd - z POLSKICH !!!
""W poniedziałek ich baza została szturmem zdobyta przez Rosjan. 2/3 batalionu wcześniej przeszło na stronę Moskwy. 1/3 wojskowych pozostała jednak wierna złożonej Ukrainie przysiędze.""
http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/786535,ukraina-ewakuacja-zolnierzy-z-krymu.html

"""6. jak ktoś nie płaci to się negocjuje i co najwyżej zakręca kurek, a nie anektuje"""

Jeszcze raz powtrórzę - kolega zagubił wątek dyskusji. Pytał kolega o przykłady 2+2, a nie - o sposoby rozwiązywania probelmów w handlu międzynarodowym.

"""wystarczy, aby usprawiedliwić aneksję część Rosji?"""

jw.

"""Podstawowy problem Rosji jest taki, że nikt z nimi z własnej woli (bez strachu) nie chce się wiązać (oprócz dyktatorów)."""

Krym chciał bez strachu? Czy może Putin sfałszował referendum, i z mniejszości zrobił większość 89% ???
Są tam dziennikarze również z polskich mediów i wszyscy zgodnie przyznają, że ludzie autentycznie i bez przymusu cieszą się z tej aneksji. Więc co - prawie wszyscy na Krymie najarali się trawy i mają radochę?

"""Próba odbudowy imperium przy pomocy przekupstwa, przemocy, strachu doprowadzi wcześniej czy później do zagłady imperatora a imperium znów się rozpadnie"""

No ale to chyba dobrze że imperium się rozpadnie - czy według kolegi - to źle? Bo już się pogubiłem :))))

HP

144
18:11, 27 marca 2014
krzys pisze:

@34
Wszystko co napisales dotyczy USA i rzadzacych nim koterii....ach LOBBY. Kapuscinski jest tutaj niedopuszczalny?
PS.
Trzymam L-ki. EM beda w modzie, co widac po ucieczce bovespy po uprzednim wybiciu dolem z trojkata.
http://stooq.com/q/?s=^bvp&c=1y&t=c&a=lg&b=0

145
18:23, 27 marca 2014
Joker pisze:

Turcja (czyt. Uraina)
Erdogan
Zaczynamy atak falszywej flagi na Syrie
http://www.zerohedge.com/news/2014-03-27/here-youtube-false-flag-attack-syria-clip-erdogan-wanted-banned
Ciekawe jakie haki maja Rosjanie na polskich politykow??????????????
Wybory sie zblizaja. Moze bedzie bardziej niz ciekawie.
Cale nagranie, orginal:
https://www.youtube.com/watch?v=c-1GooSDwJ8
 

146
18:43, 27 marca 2014
jacek pisze:

@kosto

"Aktywa wierzyciela , czyli Saldo ' ma ' na rachunku bankowym przewyzsza Saldo ' "winien' dluznika w tym samym banku. Gdy roznica osiagnie Stadium krytyczne to dluznik chcac splacic zobowiazanie kredytowe nie jest w stanie splacic odsetek. Po splacie kredytu znika pieniadz z obiegu ale nadal pozostaje ta czesc zobowiazania, ktora urosla w czasie jako odsetki."

Nie całkiem tak jest, jak piszesz. Udzielenie kredytu przez bank powoduje kreację nowego pieniądza ex nihilo. Z drugiej strony bank zapisuje w swoich aktywach wierzytelność równą co do wielkości udzielonemu kredytowi. Dłużnik zwraca bankowi dług plus odsetki, ale jedynie kwota długu dokładnie równa kwocie udzielonego kredytu ulega anihilacji w momencie spłaty, czyli z systemu usuwany jest jedynie wcześniej utworzony pieniądz, w tej samej ilości.

Natomiast odsetki są przychodem banku, za który bank finansuje swoja działalność. W żadnym więc sensie NIE powiększają długu, natomiast wracają z powrotem do gospodarki (bank płaci za prąd, wypłaca wynagrodzenia, dywidendy, itd.).

NIGDY ilość faktycznego długu do spłacenia nie przekracza ilości pieniądza krążącego w gospodarce, to technicznie niemożliwe. Oczywiście zwrot wszystkich długów, jakkolwiek teoretycznie jak najbardziej możliwy i prowadzący do destrukcji całego pieniądza w systemie praktycznie nigdy nie wystąpi.

Całkowicie błędny mit, jakoby ze względu na odsetki nie dało się spłacić długów, bo „zabraknie pieniądza” wynika z jednej strony z niezrozumienia jak funkcjonuje bank, oraz z drugiej strony ze statycznego rozważania kwestii kredytu - udzielenie kredytu oraz jego spłata to proces dynamiczny, pieniądz krąży w gospodarce, odsetki to tylko część kredytu która wraca do obiegu.

147
19:18, 27 marca 2014
Hubert Piskorski pisze:

@Dorota

"""W kwestii podobieństw/różnic Hitlera i Putina - dobry jest ten artykuł Moczulskiego w Rebelyi (link Darasa @120)."""

Artykuł może i dobry, tylko nie na temat. Kluczową i zupełnie pominiętą różnicą między porównywanymi działaniami Hitlera i Putina jest KONTEKST. Celem Hitlera był podbój Świata, celem Putina jest ............. też podbój - tyle, że może ledwie pół Ukrainy. Pani Doroto - kontekst ma znaczenie i to olbrzymie. Tak jak napisałem poprzednio - dwie nogi i umiejętność chodzenia, nie oznacza że to człowiek.

"""Co do "strefy buforowej" - nie bardzo mam czas, żeby wdawać się w takie wyłącznie erystyczne przepychanki. Proponuję zapytać samych Ukraińców, czy chcą być państwem satelickim Rosji, czy niepodległą "strefą buforową". Odpowiedź chyba nie zaskoczy."""

Tu nie byłbym do końca pewien czy odpowiedź nie zaskoczy? Większość obwodów wschodnich ma gdzieś "niepodległą strefę buforową" i chcą do Rosji "matuszki". Ja zdaję sobie sprawę, że z naszej polskiej lub europejskiej perspektywy, takie dążenie ludzi to hardcore ale tak to wygląda jedynie z NASZEJ perspektywy.
Pani ma jakiś kontakt z większą grupą Ukraińców (takich spoza Majdanu)?
Ja naprawdę poczekałbym na wybory, w których wypowie się całe społeczeństwo, a nie tylko Majdan.
Przestrzegam przed patrzeniem na sprawę Ukrainy przez pryzmat zła Rosja i dobra Ukraina. Tu nie ma czarno - białego schematu.

"""Co do sankcji gospodarczych - pisząc "rzeczywiste" mam na myśli takie, które odniosą realne skutki ..(...) zmniejszenie importu gazu z Rosji przez Europę dzięki rozwinięciu dywersyfikacji dostaw."""

No dobrze, zgadzam się z tym planem, ale może on być wdrożony w Europie dopiero za kilka lat, a sankcje "rzeczywiste" i skuteczne potrzebne są już teraz.
Pytam więc - jakie sankcje skuteczne i rzeczywiste proponuje koleżanka w przyszłym tygodniu :))))


ps. proponowałbym w dyskusji ukraińskiej nie uderzać w tony patriotyczne lub narodowościowe - ponieważ w takim kontekście sensowna dyskusja traci sens.
Mogłem się tego spodziewać po wielu tu piszących, ale stanowisko Koleżanki i Ogifa jest dla mnie pewnym zaskoczeniem. Dotychczas pozycjonowałem WAS jako chłodne analityczne umysły, dalekie od emocji, a tu ...... niespodzianka.

HP

148
19:25, 27 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

#139 "34" Wiele w tym racji....ale olbrzymia większość napisanych przez Ciebie zdań pasuje jak ulał nie tylko do Putina...wiele pasuje również do Wielkiego Brata zza oceanu.

149
20:58, 27 marca 2014
Hubert Piskorski pisze:

Ukraińska Rada Najwyższa jest szturmowana przez Prawy Sektor. Aktywiści próbują wejść się do środka. Wybito okna.

http://wiadomosci.wp.pl/lbid,6661,title,Rosjanie-uwolnili-ukrainskich-oficerow-na-Krymie,nazywo.html

Najnowsze info dla bezkompromisowych miłośników Ukr.
Tylko patrzeć, jak mieszkańcy Kijowa zwrócą się z prośbą do Putina o pomoc :)))

HP

150
22:03, 27 marca 2014
34 pisze:

@ Hubert Piskorski, 149

"Aktywiści próbują wejść się do środka."

[p]an ma najwyraźniej wyraźne problemy (prabliema) z językiem polskim.

Kolejny etatowy jurgieletnik jedynie słusznej ambasady*

* - Za Wikipedią:

" 1) zinstytucjonalizowana forma korupcji urzędników I Rzeczypospolitej przez mocarstwa ościenne w XVIII wieku.
Jakkolwiek już w XVI wieku opłacanie polskich polityków przez inne państwa nie było niczym wyjątkowym, to pod koniec XVIII wieku wprowadzenie stałej pensji, wypłacanej przez ambasadę rosyjską stało się jednym z nieformalnych fundamentów ustrojowych Rzeczypospolitej.
Jak ujawniły dokumenty ambasady rosyjskiej, zdobyte przez Polaków w czasie insurekcji warszawskiej 1794 – najbliższe otoczenie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego (nawet Adam Naruszewicz), pobierało stałą pensję od ambasadora rosyjskiego. Ten materiał dowodowy doprowadził do skazania na karę śmierci przywódców konfederacji targowickiej.
Ukrytą formą oferowania korzyści majątkowych w zamian za służbę mogła być groźba cesarzowej Katarzyny II, która w czasie wojny polsko-rosyjskiej 1792 zagroziła Stanisławowi Augustowi, że jeżeli ten nie zaprzestanie walki, to ona nie spłaci wielomilionowych długów osobistych króla. Król Polski wkrótce przystąpił do Targowicy."
 

151
22:07, 27 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

#149 Jutro w swoim wystąpieniu może o to poprosić Janukowycz...Tak przypuszczają niektórzy analitycy.

152
22:12, 27 marca 2014
fv pisze:

# 143 HP

widzę, że kolega bezkrytycznie wierzy wikipedii:)
niech kolega uważa z cytatami z tego źródła przy odrabianiu pracy domowej, bo można się nieźle ośmieszyć

ale nawet jakby założyć, że to treść z obiektywnego źródła a nie z propagandowej ulotki antyglobalistów,
to czy źli zachodni kapitaliści mogliby rozbić Jugosławię, gdyby wcześniej nie była zniszczona przez komunizm?
czy gdyby komunizm zamiast gnoić ludzi sprawiał, że byliby oni szczęśliwi i bogaci, to ZSRR rozpadłoby się czy dzisiaj cała europa byłaby w tym cudownym związku?

---------------------
"Na terenach wschodniej Ukr, 2/3 wojsk Ukr chce lub już przeszło na stronę armii rosyjskiej,"
"W poniedziałek ich baza została szturmem zdobyta przez Rosjan. 2/3 batalionu wcześniej przeszło na stronę Moskwy"

batalion krymski to cała armia na terenach wschodniej Ukrainy?

Kolega jest lepszy niż rosyjskie gazety:)

-----------
"Krym chciał bez strachu? Czy może Putin sfałszował referendum, i z mniejszości zrobił większość 89% ???
Są tam dziennikarze również z polskich mediów i wszyscy zgodnie przyznają, że ludzie autentycznie i bez przymusu cieszą się z tej aneksji. Więc co - prawie wszyscy na Krymie najarali się trawy i mają radochę?"

referendum było przeprowadzone zgodnie z podstawami demokracji?!
kolega się dziwi, że rosjanie na krymie się cieszą? co zrobiłaby samoobrona z kimś kto manifestowałby swoją niechęć do Rosji?
tatarzy też się cieszą? (zanim ich rosjanie nie wywieźli na syberię było ich tam najwięcej)

Zaskakujące, że kolega łyka rosyjską propagandę nawet na tak niskim poziomie.
Pewnie kolega wierzy też, że to samoobrona kupiła broń i wozy pancerne w sklepie z survivalem i zajęła jednostki wojskowe

------------
Ja nie życzę Rosji upadku tylko tego żeby zamiast imperium stała się normalnym demokratycznym krajem. Niestety do tego trzeba tam majdanu. Obecna władza najbardziej obawia się tego, że gdyby Ukraina podpisała umowę z UE to Rosjanie mogliby zauważyć zalety demokracji u sąsiada i mogliby zbuntować się przeciwko skorumpowanemu cesarstwu

153
01:04, 28 marca 2014
Joker pisze:

Oświadczenie 38-letniego st. kaprala rezerwy.

Ja 38 letni, st.kpr. rezerwy uroczyście oświadczam, że w przypadku napaści Rosji na Polskę stanę jako patriota w DRUGIM szeregu do walki z najeźdźcą!

W drugim szeregu, zaraz za pierwszym w którym atak na wroga przeprowadzać będą: Kaczyński, Tusk, Kulczyk, Solorz, Macierewicz, Palikot, Miler, Korwin Mikke i reszta Sejmu.
- ich synowie, komornicy i prokuratorzy.

Gdyby ci “najwięksi patrioci” z jakichś przyczyn nie mogli się stawić na polu walki – każda informacja skierowana do mnie w sprawie mobilizacji będzie przeze mnie ignorowana!

Oświadczam, że nie mam zamiaru nadstawiać łba za: celebrytów, polityków, premierów, prezydentów, Zbawcy Jarosława, Wszechwiedzącego Macierewicza, nieomylnego Palikota i Milera. Nie mam najmniejszej ochoty ginąć za komorników, prokuratorów, urzędników państwowych, straż miejską, UOP, SBŚ, i inne instytucje reżimowe, sędziów ich limuzyny, wille, konta w banku, kochanki.

Nie zamierzam ginąć za płatne autostrady, zrujnowany system ochrony zdrowia, policjantów, fotoradary, podsłuchy. Na pewno nie zginę broniąc majątków Kulczyka, Solorza, właściciela SKOK-ów, prezesów banków. Więc już dzisiaj możecie mnie zamknąć.

154
09:16, 28 marca 2014
Warszawiak pisze:

Wszyscy!

Urokiem tego bloga była apolityczność Forumowiczów.... na której straży stał dzielnie nasz Gospodarz.... nie wiadomo z jakich powodów od tej zasady odstąpił co spowodowało, to co spowodowało.... prawdopodobnie większość na tym blogu chciałaby powrotu do starych blogowych zasad... a jeżeli tak, to przyszłość tego bloga jest w wiadomo jakich rękach.... chociaż jeżeli przykładowo jakiemuś dziecku cukierek w padnie w gówno, to nie wiem jak długo płukałoby pod kranem, to ten cukierek już nie jest tym samym cukierkiem....

[Proszę nie marudzić. Geopolityka wlazła butami na rynki, wiec trudno było tutaj udawać, że nic się nie dzieje. Jeśli, jak zakładam, stan ostry przejdzie w chroniczny to wrócimy do tematów poza polityczych. Jednak problem geo będzie z nami jeszcze przez dłuuugi czas. Prosze mieć o to pretensje do Majdanu i Putina. PK]

Warszawiak.

PS.A tak na marginesie b. uprzejmie informuję, że w najbliższy wtorek na HBO o godz.9.00 i 10.40 zostanie wyświetlony dwuczęściowy film pt. "Atas zbuntowany" na bazie książki Pani Ayn Rand pod tym samym tytułem, o której na blogu tak wiele było pisane a niektórzy z nas uważali, że to powinna być lektura obowiązkowa w Polsce też....

155
09:30, 28 marca 2014
krzys pisze:

@Joker @dorota
Państwo moze zapewnic tylko biedę dla normalnych ludzi, którzy chcą się rozwijać. Pobor 40 i 50 latkow to kompletna aberracja Sikorskiego....niestety to rzeczywistosc. TEN rzad nie ma sie kim wyslugiwac, beda sciagac z zagranicy!
@dorota
Ciebie do wojska nie wezma, wiec latwo Ci jest wysylac innych

156
09:46, 28 marca 2014
Super-Senior pisze:

Piszą, że wtorkowe przemówienie Obamy w Brukseli było propagandą i kłamstwem. Niewiarygodne. http://www.globalresearch.ca/obamas-speech-on-ukraine-propaganda-and-lies/5375512

157
09:50, 28 marca 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz, 138
"Kasuję może co tysięczny post i tylko wtedy, kiedy zawiera prawdziwą gnojówkę"
No, to akurat nie jest prawda. Kasował mi Pan kiedyś sporo postów i żaden z nich (podkreślam: żaden) nie zawierał "gnojówki". Dlatego też wierzę Ogifowi, kiedy twierdzi, że spotykało go coś podobnego.

[To akurat droga Pani nie jest prawda. Nie wiem tylko czy to jest kłamstwo - kłamstwo jest celowym mówieniem nieprawdy. Pani posty traktowałem wyjątkowo, a jesli ingerowałem to tylko w brutalne epitety usuwając je właśnie, a nie całe posty. Ma Pani krótką i wybiórczą pamięć. Ogif w tej sprawie całkiwm świadomie swego czasu kłamał. Usuwałem jego posty niezwykle rzadko też informując, że je usuwam i dlaczego to robię. Powtarzam - usuwam w całości najwyżej co tysięczny post. Jeśli ma Pani inne zdanie to prosze o dowody. PK]


@ HP, 147
"Pytam więc - jakie sankcje skuteczne i rzeczywiste proponuje koleżanka w przyszłym tygodniu "
Sankcje, żeby były skuteczne w perspektywie lat muszą być wprowadzone obecnie. Przynajmniej te, które określiłam jako "rzeczywiste", tzn. faktycznie podcinające potencjał militarny Rosji.

"W przyszłym tygodniu" można jedynie trochę poszczypać oligarchów i duży biznes rosyjski blokując konta czy utrudniając działanie banków.
Pomysł, że problem da się rozwiązać "w przyszłym tygodniu" jest bezsensowny.

@ 153
"Nie zamierzam ginąć za płatne autostrady (...)"
Jakoś coraz bardziej parszywe jest to, co pisze i cytuje Joker.
Może trzeba to wyjaśnić, ale broniąc Ojczyzny nikt nie ginie za "płatne autostrady" etc.

"Są w Ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich tez nie przekreśli, ale krwi nie odmówi nikt" - jak widać w dwudziestoleciu międzywojennym rozumieli to nawet komuniści. Teraz takie, za przeproszeniem, Jokery, mogą cytować i wygadywać różne głupoty.

Joker roztacza coraz większy smród.

[No właśnie, to o smrodzie najchętniej bym wyrzucił, bo to jest obrażanie, a nie dyskusja ad meritum, ale ponieważ jest to Pani poetyka to zostawiam krzywiąc się okrutnie. PK]

158
10:02, 28 marca 2014
Super-Senior pisze:

Joker /153/ pisze; "Nie zamierzam ginąć za płatne autostrady, zrujnowany system ochrony zdrowia, policjantów, fotoradary, podsłuchy. Na pewno nie zginę broniąc majątków Kulczyka, Solorza, właściciela SKOK-ów, prezesów banków. Więc już dzisiaj możecie mnie zamknąć." Dość egzotyczne ale racjonalne podejście. Ja także nie chciałbym ginąć za ich kryzys, za MMT, za wielobilionowe QE, za amerykańskie bazy, za pensje prezesa mojego banku, która wyniosła w roku ubiegłym ponad 8 mionów, za wolne media, za 40 złotową podwyżkę mojej emerytury i za wiele innych rzeczy.

159
10:13, 28 marca 2014
_dorota pisze:

[Jeśli ma Pani inne zdanie to prosze o dowody. PK]

Oczywiście nie dysponuję postami sprzed kilku lat, które Pan wyciął, więc polegam na pamięci. Faktem jest, że czasem moderował Pan, jakby to powiedzieć, wedle fantazji :) Przedstawianie tego tak, jak Pan to teraz czyni jest nieprawdziwe. Kryteria bywały bardzo dowolne.

[To Pani zdanie. Ja się z nim ne zgadzam. Polega Pani na pamięci, która nawet u młodych osób bywa bardzo zawodna. Można przeszukać |Forum, żeby znaleźć ślady tych moich niecnych usunięć, ale nie chce mi się tego robić. Szkoda czasu. PK]

Co do Jokera i Super-Seniora: problem polega na tym, że nie mamy w prawie zakazu pochwalania faszyzmu putinowskiego, tak jak istnieje wyraźny zakaz pochwalania ideologii nazistowskiej. Stąd powstrzymywanie treści jawnie popierających Putina powinno opierać się na faktycznym, doraźnym działaniu moderatorów. Z tym, jak widać, jest problem.

[I będzie nadal (problem). Nadużywa Pani słów "faszyzm" i "nazizm". Ale wolno Pani, żyjemy w wolnym kraju, co dotyczy tez innych osób. PPK]

 

160
10:39, 28 marca 2014
Joker pisze:

@Dorota
""Są w Ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich tez nie przekreśli, ale krwi nie odmówi nikt" - jak widać w dwudziestoleciu międzywojennym rozumieli to nawet komuniści. Teraz takie, za przeproszeniem, Jokery, mogą cytować i wygadywać różne głupoty."

Dokladnie cala Dorota.
UPA wymordowala setki tysiecy Polakow. Wczoraj UPA szturmowala parlament. Celinski otwarcie juz wyzywa Tymoszenko od k*rw. http://niezalezna.pl/53367-celinski-dla-mnie-kw
No i co? Czy ty wiesz co to jest czerwono-czarna flaga? Powiesza Jaceniuka i co bedzie????
Dacie faszystom $30 mld kredytu?
Sikorski I Kaczynski wykazali poparcie dla UPA. Sikorski I Kaczynski to nie jest opozycja. To jest jedna partia. Partia ktora moze doprowadzic do wyniesienia faszystow do wladzy na Ukrainie. To ja juz wole Putina!!!!!!!!!!!!!!!
Poczytaj dziewczyno co tam sie dzialo z Polakami. jak mordowali ciezarne matki. Co robili z dziecmi. Sa zdjecia.
Z jakis niezrozumialych dla mnie przyczyn,, przyczepiasz sie do kazdego mojego wpisu. Twoja wola. Narazie scenariusz idzie po mojej mysli. Idzie wojna domowa. Nie tylko Ukraine ale I Wenecja, Katalonia,Szkocja-wszyscy zaczynaja miec dosyc Brukseli, centralizacji, wysokich podatkow, nieudolnosci, biurokracji, wczesnych emerytur, korupcji.

a 38-letni st. kaprala rezerwy ma duzo racji. Podobnie mysli duzo ludzi.

161
10:46, 28 marca 2014
Warszawiak pisze:

Ma być politycznie... proszę bardzo... wedle życzeń...

Dorota czy Ty przypadkiem nie zapalasz o patriotyzmie....? a jeżeli tak, to tu śmierdzi też..... Ty se możesz w przyszłości takie pierdoły swoim dzieciom opowiadać.... a na blogu, takich jak Ty należy potraktować zgodnie z radą Pana Pałasińskiego, o której pisałem już wielokrotnie:

"Łapcie za cep, ilekroć jakiś polityk zaczyna mówić wam o patriotyzmie....
I lu w ten tępy pysk!”

Warszawiak

162
11:25, 28 marca 2014
kosto pisze:

@ PK

Ad. 154

..."Prosze mieć o to pretensje do Majdanu i Putina. PK] "

Na pierwszym miejscu nalezy wymienic Obame, na drugim wysokich komisarzy i funkcjonariuszy z UE.
To jest przyczyna obecnego "geo".
Putin jest tylko przewidywalnym skutkiem.

Jak pisalem, ostrzegalem na samym wstepie do tematu "geo", NATO nie powinno sie zblizac do granic Ukrainy.
Niestety taka tendencja jest coraz bardziej widoczna. Jesli USA beda dalej swiadomie macic
a podatna UE da sie zlapac na ten lep, to rzeczywiscie doczekamy sie wojny w Europie.
Wtedy nie tylko Ukraina bedzie buforem. Polskie media celebruja slowo "wojna". Moja Rada:
zdecydowanie madrzej byloby sie koncentrowac na slowie "pokoj".


@ Wszyscy

To nie sam temat polityki robi na blogu gnojowke, tylko nadwyraz zle emocje u co niektorych uczestnikow bloga.
Na Ukrainie bija sie na piesci w parlemancie a niekiedy ze wzgledu na roznice pogladow nawet sie zabijaja.
Ukraina to emocjonalny narod. Czytajc niektore wpisy, zastanawiam sie, ile Wam jeszcze brakuje do poziomu Ukrainy.

163
11:37, 28 marca 2014
kot pisze:

Jest Pan okrutny Pnie Piotrze pozwolił Pan Dorocie na kompromitacje.

164
11:48, 28 marca 2014
Joker pisze:

"Łukasz Radwański wygrał konkurs na dyrektora opolskiej porodówki. Oprócz doświadczenia w międzynarodowych koncernach ma jeszcze jeden atut: jest zięciem Edwarda Gondeckiego, sekretarza opolskiej Platformy i szefa rady nadzorczej NFZ-etu
Cały tekst: http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114,15699800,Konkurs_na_szefa_szpitala_pod_ziecia_polityka_PO_.html#BoxSlotII3img#ixzz2xFkWMUD8

[ciach. Przegiął Pan. To już jest czysta, krajowa polityka. PK]

 

165
12:06, 28 marca 2014
Joker pisze:

"Luksusowy Żagiel Libeskinda to finansowa porażka. Mieszkania się nie sprzedają"
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,15701897,Orco_sprzedaje_Szklany_Zagiel_przy_Zlotej___Finasowa.html#MT

No jak to?
Przeciez nieruchomosci tylko ida w gore?

A moze plebs nie moze dostac hipoteki w CHF?
Moze ludzie maja juz dosc kredytu?
 

166
12:15, 28 marca 2014
sajetann pisze:

Panie Piotrze:

1) jak Pan ocenia prawdopodobieństwo ogłoszenia LTRO przez EBC w czwartek ? Czy rynek pod to rośnie teraz rośnie (bardzo silna Europa na ostatnich kilku sesjach w stosunku do USA)

[Niewątpliwie to pomaga Europie, ale jakoś wątpię w koljne LTRO bez istotnego powodu. Taka amunicję powinno się osczędzać. PK]

2) czy będzie/był Pan dziś w bankier.tv, bo wywiadów dzisiejszego i z zeszłego tygodnia nie ma

[W zeszłym tygodniu bylem w Krakowie. Dzisiaj byłem już w Bankier TV - pewnie zapis umieszczą później. Za tydzień znowu mnie nie ma, bo jestem w Trójmieście. PK]

167
12:51, 28 marca 2014
anonim pisze:

# 153 Joker

Moge podpisać sie pod tym postem. To jest kwintesencja patriotyzmu. Ja jako tzw. "Prawdziwy POLAK: :) mogę stać w obronie ojczyzny ale czym jest ojczyzna? Tak jak Joker nie zamierzam ginąć za tych, których joker wymienił. Kiedyś jak byłem młody i głupi to mogłem zachowywać sie jak Dorota ale teraz to Dorota zachowuje sie jak małe dziecko w piaskownicy, któremu inne dziecko zabrało zabawki a ona jako jedynaczka, której wszystko sie należy i z nikim sie nie musiała dzielić nagle się to nie podoba :) Dorota dorasta i nagle widzi, ze że na świecie są tez inne dzieci z którymi trzeba sie bawić :) i nie zawsze jest to zabawa taka jaką chce Dorota.
Nie znam ukraińców, ale spotykałem wielu rosjan i są jak polacy jedni fajni inni nie, jak i pewnie większosć narodów i zapewne tak zwana ulica rosyjska też zapewne jak i my wcale nie pragnie żadnych konfliktów. A ukraińcy moim zdaniem zostali wmanewrowani w majdan i tak jak Pan Piotr uważam, że sami sie niedługo podziela i poproszą wujka Putina o pomoc.
Już pierwszą rzecz o której pisałem dużo wcześniej siezdażyłą czyli podwyżka cen gazu, zaraz ten cały majdan zwykłym ukraińcom wyjdzie bokiem.

ps. My w pewnym sensie też niewiele różnimy sie od ukrainy też mamy swoich oligarchów czyt. klasę polityczną, szef Amber Gold wyrabia sobie zielone papiery :)

168
13:26, 28 marca 2014
Super-Senior pisze:

Szanowny Panie. Jeszcze o egzotyce. Rzecz dotyczy nie tylko Putina. Putin jest przywódcą wielkiego narodu, cywilizacji, z własną wielką kulturę, historią, komunizmem , dramatami, podbojami i wojnami obronnymi. Zawsze Rosja wychodziła zwycięsko, a obecny jej etap jest jedyny w całej historii z widocznymi zrębami demokracji, rosyjskiej demokracji i z nadzieją na jej pogłębianie. Tak się stało, że Putin jest jej przywódcą, jest Rosjaninem, patriotą obdarzonym błyskotliwą inteligencja i ambicją budowy innej Rosji. Powszechnie lubiany przez swoich ziomków i popierany przez ponad 80 procent, rzecz niebywała. Niestety kraj jego znajduje się pod ciągła presją innego mocarstwa , które rości sobie pretensje rządzenia światem i korzystania z dóbr i zasobów innych krajów lub kontynentów. Czyni to wszelkimi sposobami , najbardziej brutalnymi z wojną , grabieżą, zabójstwem, torturą i zbrodnią włącznie. Od z górą 20 lat, przy okazji sprowokowanego i od dawna planowanego przez mocarstwo kryzysu ukraińskiego, Putin stał się pierwszym człowiekiem, który się temu skutecznie przeciwstawił. W wyniku jawnej agresji sił mocarstwa na sąsiednie państwo Ukrainę, przyłączył do Rosji najbardziej pokojowymi sposobami Krym, prastarą ziemię rosyjską o strategicznym dla niej znaczeniu. Nie miał innego wyjścia. Mógł tylko się poddać. Wywołał w ten sposób wściekłość, szaleństwo i dziką nienawiść światowych sterowanych mediów, służalczych liderów, rządów i tzw. elit, nie cofających się od obelg, zniewag, wyzwisk, kłamstw, szyderstw, porównań z Hitlerem, zbrodniarzem, despotą, zwykłym opryszkiem, winnym za smoleński zamach, pojętny uczeń Stalina, nowy car i nie szukając daleko /34/, cyniczny gracz, psychopata, nie liczący się z losem ludzi, piramida strachu, mściwy sukinsyn itp. Co Pan puszcza bez zmrużenia oka. Z Putinem mam tyle wspólnego co z abisyńskim cesarzem. Z wrodzonej ciekawości śledzę wydarzenia na świecie, chcąc przy okazji wiedzieć, z której strony nadlecą rakiety na mój dom, jakiego użyją gazu, bakterii lub jakich elektro fal paraliżujących. Czytam resztki jeszcze niezależnych źródeł ze wschodu i z zachodu. Na zachodzie wydają na zbrojenia ponad bilion dolarów rocznie /USA +UE/, Rosja zaledwie 61 miliardów. Na ratowanie banków wydano tam kilkadziesiąt bilionów dolarów. W tym samym czasie połowa ludzkości żyje za 2 dolary dziennie, bez wody, żarówki i lekarza i corocznie w slumsach przybywa 50 milionów ludzi na przemiał. Taki jest świat neoliberalny przez nich stworzony i grabiony. Z natury więc rzeczy sympatia moja kieruję się ku słabszemu, opluwanemu, inteligentnemu, który jako patriota broni swojego kraju i swoich bliskich, dźwigając na sobie garb historii i wszystkich nieszczęść. Za to go popierają. Do tego jest moim sąsiadem, z którym mam wiele interesów do zrobienia, a które w tak beznadziejny sposób są przez rząd zaprzepaszczane. Warto zapamiętać Putina w pewien tragiczny poranek na lotnisku w Smoleńsku po katastrofie. Pamiętamy uroczystość żegnania trumny prezydenta z kompanią honorową, defiladą i orkiestrą. Putin nie musiał tego robić. Wymagało to wysiłku i kosztów. Był to wspaniałomyślny gest człowieka dużego formatu. W ten sposób oceniając rzeczywiście jestem w tym kraju egzotyczny.

[Z wieloma rzeczami mogę się zgodzić, z wieloma nie mogę. Rosja to jest naprawdę stacja benzynowa z bronią atomową. Putin naprawdę konserwuje oligarchiczny, skorumpowany system.  Jesli to jest patriotyzm to jest to patriotyzm dla znajomków. Rosja rzeczywiście złamała prawo międzynarodowe. Owszem, zarzuty pod adresem USA są w większości prawdziwe, ale czy jesli jakiś złodziej kradnie to znaczy, że ja mogę też kraść?  To oczywiscie jest pytanie retoryczne.  PK]

169
13:56, 28 marca 2014
Warszawiak pisze:

"czy jeśli jakiś złodziej kradnie to znaczy, że ja mogę też kraść?"

Nie... ale może to jest jedyny sposób, żeby udowodnić to, ze ktoś inny pierwszy kradł i zmusić go do przyznania się do tej kradzieży.... co moim zdaniem Panu Putinowi się zaczyna udawać i to jest jego największym sukcesem a co tak boli naszych zakłamanych blogowych neoliberalnych przyjaciół....

W.

[To prawda. PK]

170
14:04, 28 marca 2014
karroryfer pisze:

Panie Piotrze - o torpedach to mówimy o http://en.wikipedia.org/wiki/VA-111_Shkval ?
To raczej nie jest nowa technologia - i mimo ze znana od 30 lat to raczej nie odniosla specjalnego sukcesu. Rosjanie podobno wydaja na zbrojenia nawet więcej niż 4% ale i tak jest to znacznie mniej niz ChRL - o USA nie wspominając. A efektywność tego wydawania jest prawdopodobnie zbliżona do do tej z czasów ZSRR ( w legendy o której też kiedyś wierzyłem - ale czas bezllitośnie zweryfikował ich prawdziwość )

[Nie wiem, czy o te chodzi. Nie jestem specjalista od uzbrojenia. Pisałem o tym, co mówią tacy specjaliści. PK]

171
14:52, 28 marca 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz
Powinien Pan sobie zdawać sprawę, że tolerowanie na swoim blogu takich aktów strzelistych do Putina, jak post #168, jest dla Pana kompromitujące. Wystawia się Pan na (słuszny) odstrzał przeciwnikom.

[Pani Doroto, przeciwnikami od dawna sobie głowy nie zawracam. Za stary jestem, żeby się nimi przejmować. Kariery już nie zrobię, czeka mnie emerytura. Nie muszę być w głownym nurcie. A jesli chodzi o kompromitację to myślę, że to Pani takimi uwagami się kompromituje walcząc z wolnością w sieci. Pani sprawa.

Ja pod inkryminowanym postem napisałem swoją opinię. Nie mam zamiaru go cenzurować. Tak jak nie cenzuruję Pani, czy p. Marcina, który czasem tu zagląda, mimo że Państwa poglądy, jak Pani dobrze wie, są dla mnie nie do strawienia. I tak będę, mimo Pani i Ogifa nacisków, postepował dalej.

Wolność wypowiedzi jest nadrzędną wartością. Kto tego nie rozumie popiera totalitaryzm. PK]

172
15:18, 28 marca 2014
_dorota pisze:

[Wolność wypowiedzi jest nadrzędną wartością. Kto tego nie rozumie popiera totalitaryzm. PK]

To brednia. Wolność wypowiedzi ma swoje ograniczenia ustawowe. Inaczej demokracja byłaby całkowicie bezbronna wobec propagandy totalitarnej.

[Próbowałem, być grzeczny, ale jak widac nie bardzo można. Pani Doroto bredzić to może Pani dziecko, ewentualnie Pani znajomek. Może tez Pani, jeśli tak się Pani w głowie porobi. Ja mam w tej sprawie rację, a to, że Pani tego nie trawi? Cóż, trudno. PK]

Polski kodeks karny:
Art. 256. Propagowanie faszyzmu lub totalitaryzmu
§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd orzeka przepadek przedmiotów, o których mowa w § 2, chociażby nie stanowiły własności sprawcy.

[Jesli Pani uważa, że ja lub ktoś z Forum popełnia przestępstwo to droga wolna. Donosik do prokuratury i już ma Pani problem z głowy. Ja uważam, że nikt tutaj faszyzmu ani totalizryzmu nie promuje. PK}

173
15:53, 28 marca 2014
kk pisze:

Wiadomo przecież że żyjemy obecnie w czasach kiedy przewodnią ideologią w naszym kraju jest liberalizm, i nie mam na myśli tylko gospodarki ale też inne dziedziny życia. Od roku 1989 w Polsce liczy się tylko indywidualizm i zarabianie pieniędzy. Ilość zarobionych pieniędzy świadczy o wartości człowieka.Liberalizm ma na wyzwolić...
Rządzący przez tyle lat mieli za nic różne , słabe grupy społeczne, mówiono tym grupą że same sobie winne bo sobie nie radzą w nowej rzeczywistości... ale kiedy to pojawiło się na horyzoncie zagrożenie ze wschodu to nagle mamy być wspólnotą i narodem ? A przecież (jak wiadomo) to jednostka jest najważniejsza. Wspólnota, patriotyzm , itp. to przecież wartości "wsteczne",archaiczne i jakieś takie PIS-owskie... Nie wolno o nich głośno mówić aby nie narazić się na ostracyzm środowiskowy lub nie być okrzykniętym prawicowcem i nacjonalistą. Czy z powodu zagrożenia ze wschodu i nagle po tym jak Tusk stał się bardziej wojowniczy i narodowy niż Kaczyński wszyscy teraz mają śpiewać jakieś patriotyczne pieśni i ogłaszać gotowość do poświęcenia życia w obronie ojczyzny? 25 lat wychowania ludzi w pogardzie dla wspólnoty i postawienie na indywidualizm robi swoje.Oświadczenia Jokera z #153 to nic innego jak tylko stwierdzenie faktu że ideologia liberalna ma się w Polsce bardzo dobrze...
 

174
16:16, 28 marca 2014
Joker pisze:

@ Dorota
Polski kodeks karny:
Art. 256. Propagowanie faszyzmu lub totalitaryzmu

Te zdjecia chyba Tobie wyjasnia kto PROPAGUJE FASZYZM.
Tutaj nie ma zadnych watliwosci!!!!!!!!!!!!!!!!!
Najwiekszy Neokon swiata sam Mc Cain.
Victoria Nuland (vel Kagan ), ta od fuck EU
Masz tam caly Kaganat Chazarski
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kaganat_Chazarski
http://www.globalresearch.ca/there-are-no-neo-nazis-in-the-ukraine-and-the-obama-administration-does-not-support-fascists/5370269
Posluchaj PO I PIS chce wojny!. Wojna jest im potrzebna, zeby zamydlic wlasna niedolniosc w rzadzeniu Naszym krajem.
Po raz pierwszy mozna udowodnic, ze jest to jedna I ta sama partia. Malo im koryta, teraz chca krwi!
Nie ma znaczenia, ze pol swiata wyparuje.
Teraz juz sie nie wykreca. Potrzeba by tylko normalnych nie skorupowanych politykow. Nowych. Nie powiazynych z ukladem. Wojna za Bandere nie przejdzie. Ja mam male dziecko, ma 9 lat. Dosyc Hitler juz wyrzadzil nam krzywd.
Dorota, nie trzymaj z tymi ludzmi, oni sa kwintesencja zla.
Ukraina sama wyjasni swoje problemy. Moim zdaniem Jaceniuk albo zwieje albo go powiesza. Zreszta jest brzydki jak nasz Urban.


 

175
16:20, 28 marca 2014
daras pisze:

@Dorota
Nie mam co prawda czasu ale muszę coś napisać. Twoje odwołanie się do patriotyzmu wywołało furię. Już mnie to nie dziwi. A np. wpis Warschauera (#161) to już prawdziwy szczyt. Nie podałbym temu panu ręki.
Przyjmij wyrazy solidarności.

[Niczego innego nie oczekiwałem ;-). I jeszcze - proszę pamiętać przy składaniu donosu do prokuratury, że jeśli donosi się na niepopełnione przestępstwo (tak jak w tym przypadku) to ponosi się dość nieprzyjemną odpowiedzialność karną. Z dobrego serca przypominam ;-). PK]

176
16:26, 28 marca 2014
_dorota pisze:

[Ja uważam, że nikt tutaj faszyzmu ani totalizryzmu nie promuje. PK}
Promuje. Pochwalając Putina promuje totalitaryzm.

A co do wolności wypowiedzi jeszcze. Była taka dziennikarka w Rosji - Politkowska - którą Putin kazał po prostu zamordować. Tak pojmują wolność wypowiedzi systemy totalitarne.

[I tutaj Pani się naraża - to jest pomówienie. Puszczę, bo wiem, ze to świadoa prowokacja, ale uważam, że to jest wypowiedź karygodna. PK]

Dlatego demokracje muszą ustawowo blokować wychwalanie totalitaryzmu (więc poniekąd ograniczać wolność wypowiedzi). Po to, żeby nie było całkowitej asymetrii w walce propagandowej. Po to, żeby pożyteczni idioci (copyright W.I.Lenin) lub po prostu płatni nie rozwalili demokracji od środka korzystając z jej wolności i praw.

177
16:35, 28 marca 2014
_dorota pisze:

@ Joker
Nikt nie będzie walczył za Ukrainę, a tym bardziej za Banderę (o jego zbrodniach pisałam wiele razy). To prawda, Ukraina jest silnie skorumpowana i zoligarchizowana (pisałam o tym wielokrotnie). Ale niezależna od Rosji Ukraina jest w naszym interesie geopolitycznym i trzeba ją popierać. Rozliczenia później.

Przede wszystkim jednak - nie możemy pozwolić totalitarnemu mocarstwu na bezkarne podboje terytorialne. Czytałeś o nowej doktrynie Rosji? Będą bronić Rosjan zamieszkałych także na terenach - uwaga! - byłego zaboru rosyjskiego. Śmiać się, czy płakać? Chcesz to popierać?

@ Daras
Dziękuję.

178
16:50, 28 marca 2014
Hubert Piskorski pisze:

@34

"""[p]an ma najwyraźniej wyraźne problemy (prabliema) z językiem polskim.
Kolejny etatowy jurgieletnik jedynie słusznej ambasady*"""


No to sprawa się rypła. Tak się skrzętnie maskowałem i pilnowałem, aby mnie nie rozszyfrowały służby kontrwywiadu, a tu proszę - amator mnie zdekonspirował przy pomocy Wikipedii :)))))

ps.wiem że u niektórych czytanie może powodować ból, jednak sugerowałbym "specjaliście" od spisków, aby zapoznał się z oryginałem tekstu, który jest zalinkowany :)))
No i może jeszcze trochę zimnej wody na rozpaloną do czerwoności głowę, powinno pomóc.


@fv

Obawiam się, że temat został wyczerpany (""co takiego powiedział Putin, co można uznać za 2+2=4""). A z kolegi wizjami nie popartymi żadnymi kokretnymi faktami i co ważniejsze źródłami, nie mam zamiaru dyskutować - to żadna przyjemność.

@Dorota

Pani Doroto, jestem rozczarowany pani postawą w dyskusji. Wielokrotnie zgadzałem sie z pani tezami, lecz obecnie obserwuję jedynie metodę uników, oskarżeń i jakieś semantyczne gierki, nie prowadzące do żadnych konkretnych konkluzji.

"""Sankcje, żeby były skuteczne w perspektywie lat muszą być wprowadzone obecnie. Przynajmniej te, które określiłam jako "rzeczywiste", tzn. faktycznie podcinające potencjał militarny Rosji."""

No i już po raz enty zapytam - JAKIE TO MAIAŁYBY BYĆ SANKCJE??? Te faktycznie podcinające potencjał militarny Rosji??
Koleżanka używa pustosłowia (haseł wiecowych), a ja pytam o KONKRET.

ps.na marginesie - proszę nie manipulować sensem moich wpisów - ""Pomysł, że problem da się rozwiązać "w przyszłym tygodniu" jest bezsensowny."", nigdzie tak nie napisałem, ani tego nie sugerowałem.
Poprosiłem jedynie o podanie konkretnych (rzeczywistych) sankcji, które mogłyby być wprowadzone "w przyszłym tygodniu", co przecież nie oznacza automatycznie rozwiązania problemu.

HP

179
16:59, 28 marca 2014
Hubert Piskorski pisze:

@All

Czy może mnie ktoś oświecić, co to za znak widnieje centralnie na masce zasłaniającej twarz tego ukraińskiego patrioty, za którego mamy przelewać krew?

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Manifestacje-w-Kijowie-chca-dymisji-Arsena-Awakowa,wid,16501965,wiadomosc.html

180
17:03, 28 marca 2014
Joker pisze:

Wiecej zdjec:
http://obris.org/wp-content/uploads/2014/02/71469808_ukrafistafp.jpg
http://wyborcza.pl/51,75477,15504732.html?i=3
Moze nawet film:
https://www.youtube.com/watch?v=EiI5xozu6gg

To ja podaje reke Tyahnybokowi?
Czy to ktos u Nas salutuje podobnie?
http://rebelyouth-magazine.blogspot.com/2014/02/is-us-backing-neo-nazis-in-ukraine.html

Propozycja.
Upokajamy nerwy. Czas pokaze.
Jeszce raz, Waszym problemy to nie Socjalizm, Nekonizm, Kapitalizm. Ukraina, Rosja itp, itd.
Waszym najwiekszym problememe jest bank centalny. To rak na Waszym ciele. Rujnuje Was kreacja pustego pieniadza. Krew i pot ida na marne. Musicie obalic instytucje banku centralnego. Wasi przodkowie przewracaja sie w mogilach, patrzac na to co sie dzieje po 45 r . w Polsce.
Bolek za Bolkiem bedzie rujnowac Wasz kraj. Bedziecie skokac sobie do oczu, nie rozumiejac kto stoi za kurtyna.
Kreacja pustego pieniadza to najwieksze zlo 20/21 wieku. Bez obalenia tego zla, Wasze zycie bedzie tak mierne jak zycie wszytkich pokolen po 45 roku.

181
17:05, 28 marca 2014
Super-Senior pisze:

Na odmianę dowcip:
Szymon Peres do Putina,
Wołodia, czy ty nie miałeś w rodzinie jakiegoś Żyda?
Wołodia: Szymon, a skąd takie pytanie?
Szymon: Wyciągnąłeś od amerykanów 5 miliardów dolarów za to aby Krym był w Rosji. Żaden Żyd by tego nie potrafił.

182
17:28, 28 marca 2014
R.Borowski pisze:

Dzień dobry panie Piotrze.
Od dłuższego czasu nic nie komentowałem ale sprawa Ukrainy widzę że bardzo rozgrzała forum.
I zaczyna zbaczać w złym kierunku.

"Niczego innego nie oczekiwałem ;-). I jeszcze - proszę pamiętać przy składaniu donosu do prokuratury, że jeśli donosi się na niepopełnione przestępstwo (tak jak w tym przypadku) to ponosi się dość nieprzyjemną odpowiedzialność karną. Z dobrego serca przypominam"

Nie zamierzam podnosić temperatury jeszcze wyżej(co będzie trudne) bo popieram w tym sporze Drotę i Ogiffa.
Choć oczywiście nie dobrze że dali się sprowokować i ponieść niektórym ripostom innych forumowiczów.
A wpisy Ogiffa zawsze były nie potrzebnie ostre.

Już widzę te złośliwe wpisy odnośnie cichej solidarności konserwatystów i liberałów.
Ale ja pamiętam to jakiś czas temu ( może nawet rok temu )wałkowaliśmy sprawę Rosji i polskiej rusofobi .
I już wtedy twierdziłem że nie jest ona bez pod stawna .
A łagodna polityka naszego rządu nic nie da.
No i co mamy?

Ps.Słyszałem kiedyś wypowiedź jednego z naszych polityków i to nie konserwatystę (Geremka)
Który mówił że w każdym międzynarodowym sporze ważne aby być w dobrym towarzystwie.
Towarzystwo Rosji nigdy nie było nam miłe.

A co do USA zacytuje mojego brata rzeźnika ,który kiedyś mi powiedział z żalem .
Jak to źle że nas okupowali sowieci a nie USA.
Bo wszędzie gdzie byli była bieda a gdzie USA rozkwit i bogactwo.
Ci co zrzucali tą okupacje (Kuba,Wietnam) klepią biedę do dzisiaj.

183
18:06, 28 marca 2014
m pisze:

Za sprawą Doroty zrobiło się bardzo nieprzyjemnie.

Może zanim pani Dorota złoży doniesienie do prokuratury nt propagowania treści totalitarnych oraz faszyzmu i nacjonalizmu rosyjskiego, poda nam tutaj jakies tego przyklady z tego forum? Mam wrażenie, że utożsamia Pani Rosję i Putina z totalitaryzmem, faszyzmem, nacjonalizmem, hitleryzmem, stalinizmem i szatanstwem w ogole ;) tak po prostu, bez zastanowienia, z rozpędu.

Z drugiej strony, sądząc po wypowiedziach 'poważnych espertów' w polskich mediach typu gazeta.pl czy newsweek, obawiałabym się rozstrzygnięć polskiego sądu w tej sprawie...Mam nadzieję, że zwyczajnie jestem pesymistką.

184
18:24, 28 marca 2014
Hubert Piskorski pisze:

@Senior #168

No tu, to szanowny już przegiął w drugą - putinowską stronę, zwłaszcza z tą "prastarością" Krymu w granicach Rosji.
A rakiety nie nadlecą, proszę się nie lękać i spać spokojnie. W każdym razie nie nadlecą przed bocianami :)))

HP

185
18:32, 28 marca 2014
trevor pisze:

Obawiam się, że celem USA jest odcięcie UE od surowców energetycznych z Rosji. Niemcy grające na obu fortepianach (UE i Rosja) są dla Amerykanów zbyt mocnym liderem. Europa przestawiona (olbrzymim kosztem = zadłużenie) na amerykański gaz wcześniej czy później przestawi się na import z USA, bo tam ten sam gaz bedzie trzykrotnie tańszy. Stany dążą do reindustrializacji swej gospodarki (miejsca pracy w przemyśle) i już szykują się do przyszłej konkurencji w świecie. Nie spodziewam się zatem stanu przewlekłego ukraińskiej gorączki a raczej sprowokowania eskalacji konfliktu z Rosją i zmuszenie UE do "bezpiecznej" dywersyfikacji, czyli zdania się na dyktat USA.

ps Obecny kurs Polski to konfrontacja z Rosją i Niemcami równocześnie. Ryzykowne

186
18:45, 28 marca 2014
Magnavox pisze:

@ wszyscy

http://bankier.tv/kuczynski-kryzys-ukrainski-przechodzi-w-stan-chroniczny-14966.html

Pozdr, M.

187
18:53, 28 marca 2014
Aldona pisze:

Cwierc wieku temu w Polsce komunisci nagle zmienili swoje poglądy i stali się zarliwymi demokratami.
Teraz na tym blogu , liberałowie nagle stali się zarliwymi patriotami.
Szkoda pisania , smiechu warte :-)

188
19:43, 28 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

172 Dorota Proszę zrobić w takim razie donosik na tych,którzy popierają faszystów ukraińskich...bo nawet jeśli ktoś popiera Putina...ja w tam faszyzmu nie widzę,natomiast popieranie ukraińskiego majdanu,to jak najbardziej popieranie faszyzmu...i proszę więc zacząć od donosu do prokuratury na siebie!!!

189
19:52, 28 marca 2014
karroryfer pisze:

Zapewne uzna to Pan za nieistotne - ale odniosę się do tzn. expertów. Z tego co sprawdziłem na szybko to chodzi zapewne o gen Dukaczewskiego. A to -moim zdaniem - tylko potwierdza że tego typu wiedza ekspercka jest raczej "słaba".
Nie znane mi ( ani Wikipedii np) są żadne większe dokonania gen Dukaczewskiego w zakresie jego odpowiedzialności służbowej. Ma spore dokonania w walce politycznej - ale to raczej nie czyni z niego eksperta.
(Natomiast w wypowiedziach publicznych widoczna jest jakaś słabość do Rosji - co może choć nie musi wynikać z jego przeszłości i szkoleń - o których mówił sam - mi przez GRU ) .

PS Wracam do tego tylko dlatego aby stwierdzić że Rosja idzie na bezczela - nie ma sił i środków aby nawet na krótko powstrzymać armię USA ( środkami konwencjonalnymi ) - jest to zresztą prosta konsekwencja różnicy w wydatlkach wojskowych. Jednak liczy na to ( i ma dużo racji ) że USA nie będą umierać za Krym. Tyle że złamanie gwarancji z 94r stawia USA w bardzo niezręcznej sytuacji która raczej na pewno musi prowadzić do poważniejszych konsekwencji. Wg mnie Rosji nie stać na ich poniesienie - w dłuższym terminie.
I dlatego uważam Putina za słabego gracza - naraża bardzo poważnie interes narodowy ( rosyjski) dla obrony i wzmocnienia swojej pozycji. I z tego też powodu nie potrafię zrozumieć głosów go broniących - a większość argumentów jest dla mnie tylko krótkowzroczna. Nic tak cementować nie będzie narodu ukraińskiego jak opór względem zewnętrzengo brutala (oraz jego powolne staczanie gospodarcze - wg mnie nieuniknione)

190
20:13, 28 marca 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz, 176
[I tutaj Pani się naraża - to jest pomówienie. Puszczę, bo wiem, ze to świadoa prowokacja, ale uważam, że to jest wypowiedź karygodna. PK]

O, to wiele osób się naraża. Opinia o kremlowskiej inspiracji śmierci Anny Politkowskiej jest powszechna:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Politkowska

[Opinie Wikipedii to nie wyroki. Politkowska narażała się Kremlowi, ale narażała się też Czeczeńcom. Dla wielu była niewygodna. Nie wiem, czy zamordowali ją ci, których ukarano, czy nie. Wiem jednak, że rzucanie błotem w nieosądzoną postać (bez względu na to, kto to jest) jest wstrętne. PK]


[(...) uważam, że to jest wypowiedź karygodna. PK]
:) Bez komentarza.

@ All
nie zamierzam niczego zgłaszać do prokuratury. Zacytowałam art. 265kk, żeby jasno pokazać Gospodarzowi, że jego twierdzenie o wolności wypowiedzi jako "wartości nadrzędnej" jest bzdurą. W państwach demokratycznych wolność wypowiedzi doznaje ograniczeń ustawowych: nie wolno propagować totalitaryzmu.
Podkreślam: ograniczeń ustawowych, kontrolowanych przez niezawisłe sądy.

Gdyby nie to, panowałaby absurdalna asymetria propagandowa: w państwie totalitarnym dziennikarze tacy jak Anna Politkowska są mordowani, a u nas różni pożyteczni idioci mogliby publicznie wychwalać każdego satrapę.

[Ależ ja uznaję USTAWOWE ograniczenia w państwie demokratycznym (chociaż np. w USA takich ograniczeń nie ma. Można chwalić i faszyzm i komunizm. Wolność słowa jest wartością nadrzędą. Uważam, że słusznie. Powtarzam jednak uznaję USTAWOWE ogrniczenie. Nie uznaję dorotowych o ogifowych ogrniczeń (bez obrazy - chodzi o zobrazowanie problemu).

@ HP
Jakie sankcje konkretnie? Budowanie niezależności energetycznej Europy od Rosji. Zadanie na kilka lat, ale byłoby celnym uderzeniem w Rosję.

191
20:36, 28 marca 2014
R pisze:

@Dorota

Co do sankcji... również się zapytam: JAKIE?

Jakiś czas temu czytałem pewien tekst, w którym podano, że według opinii ekspertów (jak ja to lubię ;):) skuteczność sankcji w pierwszej fazie po wprowadzeniu wynosi ok. 30 %, po pewnym czasie ich skuteczność spada do... 5 %.

[Pisałem o tym w tekście jak mi się wydaje... To był artykuł z "Polityki" z zeszlego tygodnia. PK]


Niestety, nie podam linku do tego tekstu, ale pewnie gdzieś dostępne są inne tego typu opracowania - może nawet lepsze i bardziej wiarygodne.
Na obronę tego stwierdzenia podam tylko trzy przykłady: Iran i Korea Północna, a wcześniej Irak. Wszystkie te państwa przez wiele lat funkcjonowały mając nałożone sankcje... i dalej się zbroiły, a więc jaki z tego płynie wniosek?
I jeszcze jedno. Jeśli liczysz na to, że jakiekolwiek sankcje wpłyną na osłabienie militarnej siły Rosji, to muszę Ciebie rozczarować. To będzie ostatnia dziedzina, gdzie będzie to odczuwalne...

192
20:37, 28 marca 2014
Warszawiak pisze:

Daras!

Czy Ty czytałeś książkę pt. "Kaczor po pekińsku" Pana Jacka Pałacińskiego....? a jeżeli tak, to czy czytałeś ze zrozumieniem.... a jeżeli tak, to czy tak jak ja masz tą książkę na półce... a jeżeli tak, to wskaz co jest w tej książce niepoprawnego politycznie czy patriotycznie.... a jeżeli nie czytałeś, to walnij przed snem piwo i nie marudź....

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

PS. A tak całkowicie teoretycznie, niech każdy gówniarz, który dla Polski nic jeszcze nie zrobił.... w porównaniu do przedstawicieli mojego pokolenia a szczególnie pokolenia Pana Super-seniora.... patriotyzmem nam oczu nie mydli.... bo my wiemy co to patriotyzm jest a wy nie.... a w gębie to każdy silny i sprawiedliwy.....

PS. " 25 lat wychowania ludzi w pogardzie dla wspólnoty...." niech każdy zakłamany, obłudny i często arogancki przedstawiciel kręgów neoliberalnych.... sobie to zdanie Pana KK wydrukuje i powiesi na lodówce..... a o patriotyzmie mogą rozmawiać wszyscy ale nie wy... wy...............

193
20:42, 28 marca 2014
R pisze:

@Magnavox #140

"...Wiemy mało, a może nawet bardzo mało. Rozgrywki trwają za kulisami, w ciszy prezydenckich gabinetów..."

Dokładnie. Powiem więcej, oprócz tego, rozgrywki są prowadzone w ciszy gabinetów służb, wywiadów, centrów dowodzenia oraz wokół tego, co wymyślą stratedzy czy eksperci.
A my... cóż, to są subiektywne opinie, a czasami jakieś spekulacje każdego z osobna. Niektóre z nich są bardziej, a inne mniej intrygujące, ale pokazują jak na takie problemy reagujemy, jakim wartościami się posługujemy. Niestety, wnioski nie są zbyt optymistyczne. Zrozumienia i poszanowania odrębnego zdania czy intencji jest niewiele. "Moje musi być na wierzchu" - jakie to polskie ;)

@kosto #95

"...W ogole to chyba jakas rzadko spotykana cecha narodowa : czerpanie przyjemnosci z robienia komus na zlosc
i co najglupsze, BEZ ODNOSZENIA Z TEGO JAKIEJKOLWIEK KORZYSCI..."

Jakie to typowe, niestety :(
Każdy kto inaczej myśli, kto jest inny, ten naraża się na "strzał"... a niby większość twierdzi, że jest otwarta i tolerancyjna... tak, tylko z której strony ;)

194
20:46, 28 marca 2014
R pisze:

@m #183

"...Mam nadzieję, że zwyczajnie jestem pesymistką..."

Niech się Pani nie przejmuje, ponoć pesymiści żyją dłużej :))
Też gdzieś o tym czytałem i nawet sam się zdziwiłem, bo ja raczej obstawiałem w tej roli optymistów ;)

195
20:53, 28 marca 2014
ogif pisze:

Widzę że zostałem źle zrozumiany.
Absolutnie nie przeszkadzają mi słodkie tekściki o Putinie autorstwa Seniora, Kota lub Jokera. Uważam je za kompletnie głupie i jako takie nieszkodliwe. Folklor, egzotyka, jaja, uśmiech. Zero problemu. Warszawiak nawet zabawniej swawoli. Niedawno pisał peany na cześć sotnika Prawego Sektora W.Parasiuka, a teraz pisze to co pisze o "Panu Putinie" ;-)

Natomiast według mojej oceny Gospodarz inteligentnie lobbuje za Putinlandem. Mam z tym problem, ponieważ nie potrafię szanować nikogo kto sprzyja temu łajdackiemu kagiebiście. Posty 133, 135, 138, 142 pod poprzednim artykułem sprawiły że zapaliła mi się lampa ostrzegawcza. Poddałem temat dalszej obserwacji i zauważyłem że moderacja dopiskowa jest wyjątkowo tendencyjna. Złośliwości po wpisach antyruskich, równoważenie ich antyamerykanizmami, za to chętne częściowe zgody z tekstami a la Rossia Today.

Mam nadzieję że teraz jasne. Jeszcze raz pa pa.

[Jasne, że postradał Pan rozum. Żegnam ozięble. PK]

196
21:24, 28 marca 2014
Super-Senior pisze:

Pan Piotr Kuczyński /168/. Wdzięczny jestem za cenne uwagi. W stosunku do Rosji pozostaję przy swoim, nie rozumiem jednakże sentencji, że "Rosja to stacja benzynowa na bombie atomowej". Znam dość dobrze rosyjski przemysł rafineryjny i nie dostrzegam żadnego między nimi związku. Bardziej natomiast przemawia mi do przekonania celna sentencja o Rosji profesora Stanisława Bielenia o polskim "syndromie ogłupienia zbiorowego". Ogarnia to niestety coraz większe kręgi ludzi.
Można mieć nadzieję, ze problem Rosji i amerykańskiego puczu nazistów na Ukrainie powoli mija. W cieniu, głęboko utajnione odbywają się negocjacje pod kryptonimem TTIP miedzy USA i EU w sprawie handlu. Z przecieków wiadomo, że wiąże się to z kolejną katastrofą dla Europy, wielkiego kantu, oszustwa i grabieży. Czy mógłby Pan przybliżyć problem i wyjaśnić jeszcze przed wyborami jak demokratyczna Europa i jej społeczeństwa dają tak kiwać.

197
21:28, 28 marca 2014
Magnavox pisze:

@ Super-Senior # 168

Byłem święcie przekonany, ze porterów Putina nigdzie poza Rosją nie wiesza się na ścianach - myliłem się.

M.

198
21:49, 28 marca 2014
R pisze:

@Karroryfer #170

Nie chcę uchodzić za eksperta (jak tu ktoś śmiesznie sugerował) bo nim nie jestem. Wprawdzie kiedyś interesowałem się tą tematyką, jednak było to dawno, dawno temu... a więc powiedzmy, że jest nieprawdą :))) Wracając jednak do tematu...

"... o torpedach to mówimy o http://en.wikipedia.org/wiki/VA-111_Shkval ?
To raczej nie jest nowa technologia - i mimo ze znana od 30 lat to raczej nie odniosla specjalnego sukcesu..."

Chyba jednak czegoś nie doczytałeś...

- Po pierwsze, nie 30 ale trochę więcej lat trwają badania, żeby stworzyć na tyle doskonałą i niezawodną broń. Jednak, żeby można byłoby tak twierdzić jak Ty, to najpierw należałoby poznać problem, a tym problemem jest superkawitacja...
- Po drugie, w 1960 r. to Rosja jako pierwsza postanowiła zająć się tym zagadnieniem (chyba nawet nie podejrzewasz gdzie... w Kijowie ;) i dopiero w latach 90-tych udało jej się stworzyć na tyle udany i zachęcający prototyp ;)
- Po trzecie, wprawdzie sama idea nie jest nowa, ale technologia jak najbardziej :) Szczerze mówiąc gdyby nie wypadek z "Kurskiem" i afera szpiegowska, w której główną rolę grał amerykański biznesmen Edmond Pope, to Zachód nawet nie byłby świadomy jej istnienia i tego co ona może. Nawiasem mówiąc prace nad amerykańską torpedą typu Mk48 trwały ponad 15 lat... ale to nie to samo ;)
- Po czwarte, Niemcy byli drugim państwem (tak, tak Niemcy!), któremu udało się zbudować torpedę wykorzystującą superkawitację (to Barracuda), wprawdzie może ona manewrować, ale jest sporo wolniejsza od rosyjskiej (VA-111).
- Po piąte, do tej pory Stanom Zjednoczonym nie udało się stworzyć nawet prototypu takiej broni, natomiast podejrzewa się, że mają swój egzemplarz Chiny ;) Z tego co wiem, to USA próbują wykorzystać superkawitację w innych rozwiązaniach...

Karroryfer, jeśli chodzi o uzbrojenie (nie tylko rosyjskie), to tak prawdę powiedziawszy nie licz, że znajdziesz jakieś naprawdę bardzo dokładne i wiarygodne dane. Owszem, część jest dostępna, ale są to dane podstawowe, co więcej część informacji ma na celu zmylenie przeciwnika, tak robią to obie strony tj. USA i Rosja, nawzajem się podpuszczając ;)
Żeby nie być gołosłownym oto kilka na szybko znalezionych tekstów, które powinny pomóc:

- http://eshelon.wordpress.com/2011/02/07/bron-wykorzystujaca-superkawitacje/
- http://www.ssbn.pl/4362/chinska-torpeda-superkawitacyjna/
- http://pl.wikipedia.org/wiki/Torpeda_Mark_48

Osobiście polecam ten oto link, w którym jest sporo wyjaśnień:

- http://archiwum.wiz.pl/2001/01074400.asp

Życzę miłej lektury.

PS.
Karroryfer, żeby było jasne, nie jestem wielbicielem ani Rosji ani tym bardziej Putina, nie mówiąc już o rosyjskiej myśli i strategii militarnej, ale raczej daleki jestem od niedoceniania ich możliwości.

PS.
Spróbuj się dowiedzieć czegoś konkretnego o... rosyjskim systemie "Granit" i rakietach 3M45... O wielu rzeczach słyszałem i czytałem, ale to co potrafi ta "zabawka" może po prostu przerazić i... wprawić równocześnie w zachwyt ;)

R

199
21:51, 28 marca 2014
marekkxxx/jan88 pisze:

pięknie napisałeś Super-senior :)

I informacja dla "wrażliwych"

Komunizm nie jest totalitaryzmem - stalinizm tak , ale nie komunizm (z tego powodu w Polsce działa legalnie Komunistyczna Partia Polski- czytać większość ludzi potrafi lecz ze zrozumieniem cóż już nie jest tak dobrze). Więc nie radze wywijać kodeksem karnym - dobra rada:)

Co do stacji benzynowej nie zgadzam się z tą opinią (warto sobie uzmysłowić ,że w tym kraju żyją ludzie dzięki, którym cała ludzkość posuwa się do przodu np. 4 noblistów z fizyki z ostatnich 11 lat pochodziło z FR[w tym odkrywcy grafenu urodzili się i wykształcili w tej jak to Pan nazwał "stacji benzynowej") - ostatnio wróciłem z Gruzji - powiem tak takiej biedy i nędzy jak tam dawno nie widziałem (ludzie ci żyją w gorszych warunkach niż w ZSRR).

My Słowianie powinniśmy się do siebie nawzajem odnosić się z szacunkiem - unikniemy w ten sposób niepotrzebnych konfliktów w przyszłości.

200
22:18, 28 marca 2014
R pisze:

@ PK

"...[Pisałem o tym w tekście jak mi się wydaje... To był artykuł z "Polityki" z zeszlego tygodnia. PK]..."

Możliwe... możliwe, że nawet był to artykuł z "Polityki". Ja bardziej skupiam się na treści niż nad tym gdzie coś wyczytałem lub przez kogo to było napisane... Wiem, wiem, to mój błąd, ale jak coś mnie naprawdę zaciekawi... a później jeszcze coś ciekawszego znajdę, to trudno pamiętać wszystkie szczegóły ;) :)

Panie Piotrze, moje wcześniejsze wpisy może sugerowały, że mam parcie na zbrojne rozwiązania. Nic z tych rzeczy! To raczej podobna zasada o jakiej Pan wspomniał, szanuj pokój, ale bądź przygotowany na wojnę. Jeszcze wcześniej napisałem (chyba w poprzednim wątku), że największą klęską społeczności, a nawet ludzkości właśnie będzie militarne rozwiązanie na Ukrainie, ale nadal nie mogę zrozumieć, że jeśli ktoś bardzo chce wolności swojego kraju, to nie podejmuje jakiejkolwiek obrony. To nadal jest dla mnie niepojęte! I nie jest ważne o jakie chodzi państwo...
Jednak czytając niektóre posty zaczynam mieć niesmak, a może to tylko wątpliwości... a może ja jestem jakiś nienormalny? Tylko co na to by powiedział mój przodek, który zginął w imię właśnie takich wartości! Przykro to powiedzieć, ale wszystko schodzi na psy...

R

[Cóż, ludzie mają rózne poglądy. Czasem one nas szokują, czasem zniesmaczają, ale kazdy inteligentny człowiek, bez klapek na oczach wie, że tak właśnie jest i zakładam, że taki człowiek dla nadrzędnej wartości, jaką jest wolność słowa i poglądów godzi się z tymi niedogodnościami. PK]

201
22:42, 28 marca 2014
Joker pisze:

Dorota,
NA spokojnie.
Jeszcze raz analizujemy zdjecia:

Adolf Hitler
http://postimg.org/image/6ws7ejyjh/

Tyahnybok
http://postimg.org/image/4rmaqd7u7/

Fani Tyahnyboka:
http://postimg.org/image/mrgqzaizh/

http://postimg.org/image/fx38tsgkj/

http://postimg.org/image/5paicjii1/

Mozna nienawidzic Rosjan, ale Rosjanie to nie faszysci!

Widzisz, rodzine mi rostrzelali w Piasnicy. Glosowalem na Tuska. A teraz Tusk mi w twarz pluje, przy tym razem z Kaczynskim.
Teraz chcecie takiego szefa NATO, lub jeszcze lepiej prezydenta. To juz wole naszego gajowego.
W ogole to trzeba bylo wyslac Walese, ten to chociaz laurelat Nobla: I posluch ma u Chazarow.
http://postimg.org/image/w0hlaos2h/


[Moi dziadkowie też nie zrozumieliby tego naszego umiłowania Ukraińców, Są rzeczy które trudno zapomnieć i jeszcze trudniej wybaczyć jeśli druga strona nie chce nawet przeprosić i uprawia kult morderców. I niczego nie zmienia, że to zapewne jest mniejszość Ukraińców. PK]




 

202
23:11, 28 marca 2014
m pisze:

@ Zenon Górecki /188/, _dorota i inni

http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=9216

List Dzieci Wołynia do Sejmu RP

203
23:13, 28 marca 2014
Joker pisze:

Ukraina
Podwyzka cen Gazu do 100%
http://www.bullfax.com/?q=node-ukraine-shocks-population-staggered-100-heating-price-i
Hej, to nawet lepiej niz Wam zafundowal Pawlak
Teraz juz jestescie jedna wielka wspolna rodzina ......w biedzie.
A kiedy wasze zlotowka sie zeszmaci to bedzie zimniutko, oj zimniutko. A Putin pamietliwy jest, oj pamietliwy.
Petrodolla? A moze Gazorubel, I to jeszcze platny w zlocie ( no , tym zlocie juz Wam damno ukradzionym (czyt wyleasingowanym)
Robi sie ciekawie, oj ciekawie.
Coz, zawsze mozecie palic smieci. Wyjscie jest, bedziecie kupowac wiecej serkow Danio.

204
23:36, 28 marca 2014
Kolasa pisze:

Znane powiedzenie mówi , że ludzi tak naprawdę poznaje się na giełdzie i na wojnie . Wychodzi na to , że na wojnie jednak lepiej . Bonusem jest tutaj brak wojny , a jedynie dywagowanie o niej .

Faszyzm i komunizm to systemy bliźniacze , problem z faszyzmem jest tylko ten , że przegrał z komunizmem (choć niedawno spotkałem się z opinią o "usynowieniu " , opinia Rosjanina ) . To zwycięzcy są zawsze biali i puszyści , a wróg stracił wszelką szansę na obronę .
Ale pozycjonując się jako ludzie światli , kształceni , znatoki w obszarach wszelkich , może rozważylibyście choćby niewielkie odświeżenie swej wiedzy rodem z PRL , o nowe i bardziej współczesne opinie . A przede wszystkim wiarygodniejsze opracowania historyczne .
Bo już naprawdę ręce opadają !
Jakie " zbrodnie Bandery " ?? Czy tak trudno samemu ( samej ) wyszukać informacji co robił i gdzie przebywał Bandera w czasie 2WŚ . Może też warto zastanowić się nad tym przy okazji , czyją gospodarkę wzmacniał w tym czasie swoją pracą Karol , ten co świętym być ma . Ja bynajmniej nie porównuję , a właśnie wskazuję na bezsens przyklejania łatek typu "banderowiec " , " faszysta " . Teraz , po 70-80 latach wiele rzeczy wygląda inaczej , a przynajmniej bardziej złożono . Jeśli tylko są chęci , to dziśiaj można do prawdy zbliżyć się skuteczniej .

205
00:17, 29 marca 2014
daras pisze:

#patriotyzm
Całe zamieszanie zaczęło się od prowokacyjnego oświadczenia jokera (#153), w którym drwi z chęci obrony Kraju "w przypadku napaści Rosji na Polskę". Nie na Ukrainę, tylko na Polskę! Uzasadnił to tym, że nie lubi Tuska, Kaczyńskiego i stanu polskich dróg. Nikogo to nei zbulwersowało. Tylko Dorota, bardzo słusznie, przypomniała Broniewskiego (kombatanta wojny z 1920 r. zresztą). Za co została ostro zaatakowana i wydrwiona.
Ludzie! Zastanówcie się! Dokąd doszliśmy??? W następnym kroku zwołacie jakąś konfederację targowicką???

[Nie przypuszczam, żeby ktoś serio nie chciał bronić Polski. Łatwo mówić, że się tego robić nie będzie, wtedy, kiedy nic Polsce nie zagraża. Myślę, że Joker po prostu chciał sprowokować tych, którzy uważają się za patriotów. Nieco przegiął. PK]

@joker
Zawsze lubiłem czytać Twoje wpisy, nawet gdy wydawały mi się dziwaczne. Ale zwyczajnie się zapędzasz. Nie wypisuj bzdur o popieraniu przez polskich polityków upa itp Była na ten temat debata w sejmie. Stosowna uchwała
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,W-sejmie-debata-nad-uchwala-w-sprawie-zbrodni-wolynskiej,wid,15803726,wiadomosc.html
niestety nie przeszła w najostrzejszej formie (ludobójstwo)
http://www.wprost.pl/ar/408042/Sejm-Wolyn-to-nie-ludobojstwo/
ale przecież nikt nie kwestionował historii.
Jestem bardzo sceptyczny jeśli chodzi o dzisiejszą Ukrainę. Zobaczymy co będzie po wyborach. Ja w dużej mierze podzielam obawy ks. Isakiewicz-Zaleskiego. Ale w polityce międzynarodowej czasami trzeba podać rękę nawet łajdakowi. Różnie bywa.
Czy w/g Ciebie Mannerheim nie był fińskim patriotą?
http://static.iltalehti.fi/uutiset/hitlersuomessa_etu131003AA_820_uu.jpg

206
00:32, 29 marca 2014
karroryfer pisze:

" Politkowska narażała się Kremlowi, ale narażała się też Czeczeńcom. Dla wielu była niewygodna"

Z coraz większym trudem przychodzi mi znaleźć logikę w Pana poglądach. Jeśli założymy że to Czeczeńcy zabili Politkowską to Estemirową pewnie też. Następnie spokojnie możemy też przyjąć że to MI5 podało polon Litwinience, a Bin Laden też w zasadzie działał w interesie CIA. Nie wiem tylko dlaczego wyklucza tu Pan tak łatwo spiskowe teorie z prawej strony ...
;)
Ja ze swojej strony uwielbiam słuchać RT i alJazeerę- i żałuję tylko że nie ma analogicznego kanału ChRL. Wszyscy mają swoje niewątpliwe racje i słusznie krytykują zachodnią demokrację. Tylko jakiś dziwnym trafem nikt z zachodu nie chce emigrować do tych krajów ( na stałe )

[Nie dziwię się, że z trudem znajduje Pan logikę w moich poglądach. Trudno jest kogoś zrozumieć, jeśli samemu nie rozumuje się logicznie. Miesza Pan wszystko ze wszystkim. Ja tylko mówię, że jeśli chodzi o Politkowską to jest znak zapytania. Nie wiem, kto ją zabił. Pan wie, czyli jest Pan jasnowidzem. Gratuluję. W Rosji popełniene są różne świństwa i niewykluczone że morderstwa (choćby sprawa Magnitskiego - chyba jakoś tak się nazywał). To nie znaczy, że za WSZYSTKIM stoi Putin. PK]

207
00:35, 29 marca 2014
daras pisze:

@R
""Moje musi być na wierzchu" - jakie to polskie ;)"

Tego też nie trawię! Dlaczego używasz przymiotnika "polskie" dla wzmocnienia pejoratywnego wydźwięku?

208
10:07, 29 marca 2014
Super-Senior pisze:

Z samego rana przeczytałem felieton Pana Kuczyńskiego w GW o książkach. Książkach towarze, które zalewają półki w coraz to rzadziej spotykanych księgarniach, których mało kto kupuje i jeszcze mniej czyta /za wyjątkiem Gospodarza i mnie/ , książki które według opinii byłego dyrektora wspaniałego kiedyś Wydawnictwa Literackiego są bardziej dziełami introligatorów niż autorów. Zaskoczeniem jednakże stanowi fakt wydrukowania w GW ostatniego akapitu felietonu zawierającego totalną krytykę neoliberalizmu i jego zgubnych skutków. Niedopatrzenie cenzury ale wielka pochwała dla Autora. To być może element walki z syndromem ogłupiania. W felietonie obok znany filozof Marcin Król nawiązuje do niedawnego samokrytycznego wywiad BYLIŚMY GŁUPI. Zaczyna od zachłyśnięcia się znakomitością Balcerowicza i genialnością jego reform /nie wypominając o Sorosie, Sachsie i Liptonie/ po czym rozpływa się nad genialnością demokracji zachodniej. Demokracja rzecz dobra, ale najlepsza ta bez przymiotników. Filozof powinien jednak nie po łepkach, powinien sięgnąć głębiej do jej wad, wykrzywień, wynaturzeń lub karykatur. We wzorcowej neoliberalnej i biurokratycznej demokracji EU, bez parlamentu i kontroli społecznej dokonuje się wykopania niewygodnych premierów i rządów, wstawiając na ich miejsce swoich przeważnie bankierów. Grecja i Włochy. W innej demokracji, tej największej na globie z wyborów prezydenta urządzono widowisko cyrkowe, a wyboru dokonuje kompleks militarno przemysłowy z kadr wyznaczonych przez klub Bilderberg i zatwierdzonych przez sławną Commity of the Foreign Relation. Ale książki warto czytać, szczególnie wzmiankowaną przez Autora Michaela Sandela.

[Nie zdażyło się, żeby "GW" cenzurowała moje teksty. Nie zmieniała nawet jednego słowa. Nie ma tam cenzury. Tekst albo idzie do druku albo nie. Jeśli to jest cenzura to proszę bardzo, ale we wszystkich gazetach redakcja ma prawo akceptacji tekstów. PK]

209
10:24, 29 marca 2014
krak15 pisze:

..............."USA powinny trzymać Władimira Putina w niepewności i nie wykluczać z góry, że nie będzie wojskowej interwencji USA czy NATO na Ukrainie - powiedział prof. Zbigniew Brzeziński"..............
..........."Zdaniem Brzezińskiego możliwe jest, że Rosja nie zatrzyma się na aneksji Krymu i dokona dalszej agresji na Ukrainie".....
............."Jestem przekonany, że Putin jest przejściowym fenomenem, a nie przyszłością Rosji - powiedział Brzeziński. ".......
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/dzis;w;nocy;putin;rozmawial;z;obama,54,0,1505590.html

210
12:40, 29 marca 2014
Goldfinger pisze:

@karroryfer

http://english.cntv.cn/live/

G.F.

211
13:02, 29 marca 2014
Jarek pisze:

Podobno najnowsze badania Fundacji Kronenberga pokazują że w OFE zostanie 13% dotychczasowych członków , co oczywiście jest skutkiem tego złodziejskiego zapisu o konieczności skłądania nowej deklaracji .
Uważa Pan Panie Piotrze że takie państwo ktoś będzie chciał bronić do utraty życia ? .Zjadą do tej obrony młodzi emigranci rozrzuceni po całej europie których na emigrację wygnała polska beznadzieja ? . Tu niedługo zostaną same leśne dziady wyciagające rękę do sytemu opieki bo ich własne państwo orżnęło ich na emeryturach . Może to właśnie ich nasze państwo weźmie sobie w kamasze i ustawi ich na przedpolach jako ruchome zapory przeciwczołgowe jednorazowego użytku .
Moim zdaniem brak chęci umierania za ojczyznę jest jak nabardziej poważny i szczery, bo nie O Take Polske Chodziło .

[Jeśli ma Pan rację to byłoby to smutne. PK]

212
13:08, 29 marca 2014
Joker pisze:

@Daras
"Całe zamieszanie zaczęło się od prowokacyjnego oświadczenia jokera (#153), "

Ja cytowalem tekst faceta, ktory mi wkleil kumpel na skypie. Orginal tego tekstu napewno jest gdzie w necie.
Moj styl pisania jest taki, ze w 99% zawsze kogos cytuje, zwroc uwage.

"Ale zwyczajnie się zapędzasz. Nie wypisuj bzdur o popieraniu przez polskich polityków upa "

To nawet nie moje zdanie, to jest zdanie osob ocalałlych z banderowskiego ludobójstwa.
Sprubuje wkleic caly tekst.

213
13:13, 29 marca 2014
PIOTR pisze:

Możemy sobie napinać muskuły, ale niestety prawda jest taka, że nie mamy nic do gadania :
http://tvn24bis.pl/informacje,187/rosyjsko-niemiecka-wspolpraca-gazowa-kwitnie-oligarcha-przejmuje-m-in-zloza-w-polsce,412924.html
Solidarność unijna to fikcja na użytek plebsu . Coraz bardziej wychodzi na to, że na UE korzystają głównie suto opłacasni zanicnierobienie urzędnicy i pożal się Boże europosłowie .

214
13:15, 29 marca 2014
Joker pisze:

Stowarzyszenie Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu
Ul. Bazyliańska 3
22-400 Zamość

Szanowna Pani

Ewa Kopacz

Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

Ul. Wiejska 4/6/8

00-902 Warszawa

LIST OTWARTY

Szanowna Pani Marszałek,

My Polacy, urodzeni na Wołyniu i mieszkający wraz z rodzinami na tej ziemi do momentu okrutnego ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich podczas II Wojny Światowej, wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec, naszym zdaniem, nieprzemyślanej i bezkrytycznej polityki poparcia przez najwyższe władze Rzeczypospolitej Polskiej rewolucji ukraińskiej, w której znaczną siłę stanowią organizacje i ugrupowania nacjonalistyczne oraz faszyzujące, które w swojej działalności nawiązują do najmroczniejszych ideologii OUN-UPA i Stepana Bandery, wymierzonej m.in. w Polskę i Polaków. Wspieranie przez Państwa rewolucji, która z biegiem czasu stała się rewolucją brunatną, uważamy za przejaw politycznej lekkomyślności.

Niepokoi nas, że wszystkie siły polityczne w Parlamencie, a także Rząd Polski i Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jednogłośnie i bezkrytycznie popierają dążenia sił politycznych, które w sposób otwarty nie odcięły się od poglądów faszystowskich, ksenofobicznych i antypolskich, stanowiących istotną część tzw. „Majdanu wolności”.

Ubolewamy jednocześnie, że tej jednomyślności i determinacji zabrakło Państwu podczas podejmowania w ubiegłym roku „uchwały upamiętniającej ofiary zbrodni wołyńskiej”, gdzie w imię ciągłe niezrozumiałych dla nas powódek politycznych doszło do zafałszowania historii i określenia ludobójstwa na Wołyniu jako „czystki etnicznej o znamionach ludobójstwa”. Pragniemy przypomnieć, że to minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski był gorącym orędownikiem tego zafałszowanego określenia - ten sam który teraz jest tak gorącym rzecznikiem „ukraińskiej” rewolucji.

Dlatego też My Polacy urodzeni na Wołyniu, którym dane było przeżyć to straszliwe ludobójstwo zapoczątkowane przez ukraińskich nacjonalistów przed siedemdziesięciu jeden laty, mamy moralne prawo i obowiązek upominać się aby zarówno jego ofiary jak i żyjący świadkowie, nie stali się po raz kolejny zakładnikami stosunków polsko–ukraińskich i politycznej poprawności, która prowadzi do przekłamywania historii i służy tylko tym, którzy prawdę o wołyńskim ludobójstwie próbują relatywizować, usprawiedliwiać ją czy w końcu negować; przy cichym przyzwoleniu władz Rzeczypospolitej co musimy ze smutkiem stwierdzić.

Pragniemy zauważyć, że zaangażowanie naszego Państwa w wątek ukraiński, z zupełnym pominięciem problemu odradzających się nacjonalistycznych i antypolskich tendencji, doprowadzi po raz kolejny do znanych z przeszłości działań wymierzonych w Polaków i prawdę historyczną o zbrodni ludobójstwa na Wołyniu. Przypominamy, że w 2004 i 2005 roku, Polska wsparła polityczni i finansowo pomarańczową rewolucję Wiktora Juszczenki na Ukrainie. Swoim wsparciem przyczyniła się ona do legalnego odrodzenia nacjonalizmu. Efektem, zamiast poprawy sytuacji obywateli, było stawianie pomników bandytom Banderze i Suchewyczowi, nadawanie ich imion ulicom i placom; organizowaniem imprez na cześć zbrodniczych formacji UPA i SS Galizien.

Dlatego też z dużym niepokojem przyglądamy się bieżącym wydarzeniom na Ukrainie i musimy z konsternacją przyznać, że dotychczasowe zaangażowanie polski w sprawę ukraińską nie przełożyło się ani na pozytywne rozstrzygnięcia kwestii traktowania i interpretacji ludobójstwa wołyńskiego, ani także na poprawę statusu mniejszości polskiej na Ukrainie. Jest wręcz odwrotnie. Ingerencja Polski w sytuację na Ukrainie nie służy Polakom. Przykładem tego jest anulowanie przez Radę Najwyższą Ukrainy ustawy o językach regionalnych, która dawała możliwość m.in. polskiej mniejszości formalnego posługiwania się językiem polskim. Zapewne kolejnym krokiem będzie ponowne przyznanie zbrodniarzom Stepanowi Banderze oraz Roman Szuchewyczowi tytułu Bohatera Ukrainy, którego, paradoksalnie, zostali pozbawieni za prezydentury Wiktora Janukowycza, kiedy to Sąd Administracyjny uznał za niezgodne z prawem dekrety poprzedniego prezydenta Wiktora Juszczenki.

Nasze uzasadnione obawy wzbudza skład obecnego ukraińskiego Rządu, w którym zasiada kilka osób o poglądach faszystowskich, antypolskich oraz antysemickich. W ocenie naszego autorytetu ks. Tadeusza Isakowicza- Zaleskiego w rządzie tym zasiadają: Arsenij Jaceniuk, premier, który wcześniej jako prezes Fundacji Open Ukraine realizował on program „Wspólna historia – wspólna przyszłość”, w ramach którego we wschodniej Ukrainie promował UPA. Drugi z nich to Ołeksander Sycz, wicepremier, rodem z Wołynia. Jako historyk zajmuje się badaniami nad życiem Stepana Łenkawskiego, głównego ideologa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, autora „Dekalogu ukraińskiego nacjonalisty”. W 2011 r. uczestniczył w hucznych obchodach 102. rocznicy urodzin Bandery. Jak pisał Eugeniusz Tuzow-Lubański, nazwał on wówczas region karpacki "banderowską krainą", a radnych samorządów regionu wzywał do stania się "duchowymi i urzędowymi banderowcami”.

Trzeci z nich, to Borys Tarasiuk , wicepremier ds. integracji z UE (w ostatniej chwili ponoć wycofał się). Przez lata pracował w dyplomacji radzieckiej m.in. w Nowym Yorku. Na takim stanowisku trzeba było być albo agentem KGB, albo osobą przez niego akceptowaną. Później był instruktorem Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Ukrainy. Z kolei w 2007 r., w 65. rocznicę powstania UPA wezwał prezydenta Wiktora Juszczenkę do uznania tej zbrodniczej organizację za stronę walczącą o niepodległość.

Czwarty to Andrij Mochnyk, minister środowiska, aktywny polityk "Swobody". W 2009 r. wraz Ołehem Tiahnybokiem i Ołeksandrem Syczem zwracał się do prezydenta o nadanie Banderze tytułu bohatera narodowego? Piąty to Ihor Szwajka, minister rolnictwa, poseł „Swobody”. Osobną sprawą jest wprowadzenie do rządu ludzi z skrajnego Prawego Sektora, naśladującego UPA. Naszym zdaniem, przyznanie radykalnym nacjonalistom ważnych stanowisk państwowych niczego dobrego nie wróży. Dlatego też nasze obawy, że obecny Rząd jest w sporej części antypolski, są w pełni uzasadnione. Odrodzenie się ruchu nacjonalistycznego na Ukrainie, przy okazji niezadowolenia społecznego, ośmiela spadkobierców UPA i OUN do upominania się o zmianę granic Państw i chęć zagarnięcia części Rzeczypospolitej Polskiej. Czy Państwo popierając rewolucję ukraińską mieliście tę świadomość i zdawaliście sobie sprawę czemu może ona służyć?

Pragniemy podkreślić, że od przeszło dwudziestu lat, jeździmy na Wołyń, na zbiorowe miejsca mordów naszych najbliższych, mordowanych w okrutny, bestialski i barbarzyński sposób (m.in. jeden ze sposobów obrazuje załącznik nr 1 – zdjęcie z „Majdanu”). W czasie tych wyjazdów spotykaliśmy się z trudnościami ze strony rządzącej obecnie partii Swoboda i Batkiwszczyzny. Utrudnia nam się stawianie krzyży na mogiłach, fałszuje i zamazuje dane liczbowe na tablicach pamiątkowych, odmawia prawa do podkreślania w inskrypcjach, że zostali zamordowani w okrutny sposób. W naszych sercach rodzi to uzasadniony ból, a w umysłach niezrozumienie. Mamy za to żal nie tylko do władz Wołynia, ale także do władz polskich, które wspierając ukraińską rewolucję nie potrafią, bądź z niezrozumiałych dla nas powodów, ciągle nie chcą upomnieć się stanowczą o tą fundamentalną dla nas kwestię pamięci i prawdy historycznej, którą nie tylko jako Wołyniacy, ale także którą cały Naród winien jest tym, którzy byli w bestialski sposób mordowani tylko za to, że byli Polakami i posługiwali się mową polską.

Nie odmawiamy Ukrainie prawa do demokratyzacji (ale nie takiej jaką pokazała stacja TVN w dniu 19 marca o godz. 19.00 – odbieranie stanowiska prezesowi telewizji ukraińskiej przez Parlamentarzystę Partii „Swoboda” Merosznyczenko, który odpowiada w obecnym Rządzie za wolność słowa) i integracji z Unią Europejską, ale równocześnie wzywamy polskie władze do zaprzestania ingerencji na siłę, która poprzez milczące przyzwolenie, pomija w sposób dla nas zupełnie niezrozumiały zjawiska odradzających się nacjonalizmów ukraińskich i poglądów antypolskich. Milcząc w tej kwestii legitymizujecie Państwo te skrajne siły i postawy, które na kanwie proeuropejskich zmian próbują przejąć władzę i stworzyć na Ukrainie państwo nacjonalistyczne, państwo które walczy z mniejszościami, w tym mniejszością Polską.

W nas świadków i uczestnikach ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1939-1945 roku, budzi to uzasadniony niepokój i nakazuje apelować o zapobieżenie temu zjawisku wszelkimi możliwymi sposobami. Dlatego też czujemy się w moralnym obowiązku upomnieć się także o tą kwestię. Nie możemy zgodzić się też z sytuacją, w której przedstawiciele polskich władz wykrzykiwali na Majdanie banderowskie i faszystowskie hasło „Sława Ukrainie!”. Świadczy tą bądź o ignorancji bądź o kompletnej nieznajomości sytuacji, a także godzi w pamięć setek tysięcy bestialsko wymordowanych na Wołyniu Polaków.

Nie może być też tak, że w demokratycznym Państwie prawa zradykalizowana ulica wybiera władze Państwa, a decyzje dotyczące Ukrainy zapadają poza jej granicami. W takim przypadku będziemy mieć do czynieni z anarchią i wojną domową. Dość świat już widział scen z Majdanu, kiedy to bojówkarze przesiąknięci ideą nacjonalizmu, w imię obcych interesów i w imię Wielkiej Ukrainy, doprowadzili kraj na skraj anarchii i gospodarczej zapaści. Przy następnym buncie będziemy mieć do czynienia z brunatną rewolucją. Rewolucją, która będzie się szczycić swoją niechlubną historią – historią spod znaku Stepana Bandery, OUN i UPA, które ponoszą odpowiedzialność za śmierć 200 tysięcy Polaków oraz za śmierć Żydów, Ormian i swoich rodaków, którzy nie popierali ideologii „banderowskiej”.

Jednocześnie nie godzimy się, by w imię jakichkolwiek powódek i interesów politycznych była przemilczana bądź relatywizowana kwestia zbrodni ludobójstwa na Wołyniu. Pan Minister Zdrojewski, wypowiadając się w sprawie „Katynia” powiedział: „ w sprawie zbrodni ludobójstwa kompromisy w zakresie prawdy, są niedopuszczalne”. Pytamy więc: dlaczego w sprawie Wołynia, podczas głosowania w dniu 11 lipca 2013 roku, głosowaliście Państwo za kompromisem?!

Opowiadamy się za budowaniem dobrych stosunków z sąsiadami, ale stosunki te oparte muszą być na podmiotowości, wzajemnym poszanowaniu oraz rzeczy fundamentalnej jaką jest prawda, w tym prawda historyczna. Ale jesteśmy także przeciwnikami popierania rewolucji za wszelką cenę.

Jako przedstawiciele władz ustawodawczych, Ponosicie Państwo odpowiedzialność przed Narodem, a Wasze postępowanie oceni Bóg i historia. Dlatego też wzywamy Was po raz kolejny! Nie zaostrzajcie sytuacji na Ukrainie. Jeżeli dojdzie tam do wojny domowej, to wiedzcie, że przyczyniliście się do niej! A Naród Polski przy najbliższych wyborach zapewne Was z tego rozliczy. Świętej Pamięci Andrzej Przewoźnik – Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, w dniu 10 lipca 2008 roku powiedział:

„Każdy Naród powinien kultywować swoją historię i dbać o zachowanie własnej tożsamości. Jednak miarą jego stosunku do przeszłości jest m.in. poszanowanie zapisów międzynarodowego prawa, a także kierowanie się zasadami humanitaryzmu, tam gdzie problemy dotykały ludzkiego bólu i ludzkiej tragedii”.

Apelujemy, byście tą wypowiedź wzięli sobie głęboko do serca, jako przedstawiciele Narodu Polskiego, któremu macie obowiązek służyć. Jesteście to winni zarówno żyjącym, jak i tym pomordowanym Polakom, których kości poniewierają na „nieludzkiej” Ziemi Wołyńskiej.
Przewodnicząca Stowarzyszenia

/-/ Janina Kalinowska

215
13:51, 29 marca 2014
Joker pisze:

A tu Polska wersja , tekstu doradcy Regana, Craiga- Robertsa

Jak dużej wojny pragnie Waszyngton?

Obecnie w Ameryce nie funkcjonuje demokracja.” Były prezydent USA Jimmy Carter

Wątpię, aby kryzys wywołany obaleniem legalnego rządu na Ukrainie przez Waszyngton miał się ku końcowi. Waszyngton wygrał wojnę propagandową wszędzie poza Rosją i na samej Ukrainie. Ludzie na Ukrainie są świadomi, że zamach wszystko pogorszył. Krym został odłączony i powrócił do Rosji. Pozostałe części rosyjskiej Ukrainy mogą podążyć za nim.

W Kijowie, w którym rezyduje niewybrany, narzucony przez Waszyngton, dyktatorski rząd, skrajni „prawicowi nacjonaliści”, pracują nad zastraszaniem prokuratorów, redaktorów różnych mediów, jak i ustanowionego przez USA rządu. W Internecie jest mnóstwo filmów, z których niektóre wykonane są przez samych ekstremalnych nacjonalistów, jasno pokazujących metody działania.

Co zwycięży w Kijowie – łapówki USA czy naga siła banderowców?

Zamordowanie lidera ultra nacjonalistycznej prawicy (Muzyczko) przez policję ministra spraw wewnętrznych amerykańskiego marionetkowego rządu w dniu 25 marca sprowokowało innego lidera, Dimitra Jarosza, do domagania się dymisji Arsena Avakova, pełniącego obowiązki ministra spraw wewnętrznych, i zatrzymania biorących udział w akcji policjantów.

[...]

Czy może wybuchnąć wojna domowa między prawym sektorem i zainstalowanym przez Waszyngton rządem?

Amerykańska, Brytyjska, Kanadyjska, Australijska, Europejska propaganda UE oskarża Putina o wszystko. Ale do tej pory rząd rosyjski nie miał nic do roboty oprócz wyrażenia zgody na samostanowienie narodu w dawniej rosyjskich obszarach Ukrainy. [...]

Gdyby Ukraina uzyskała niepodległość w porozumieniu z Rosją w momencie upadku Związku Radzieckiego, to te terytoria rosyjskie zostałyby wprowadzone z powrotem do składu Rosji, a zamach Waszyngtonu nie skutkowałby kryzysem na takim poziomie. [...]

Celem finansowanego i zaaranżowanego przez Waszyngton zamachu w Kijowie było wprowadzenie Ukrainy, w jej sztucznych granicach, do UE i NATO, oraz eksmitowanie Rosji z jej portu i otocznie jej pierścieniem amerykańskich baz rakietowych. Waszyngton i jego europejskie marionetki nazywają to „wprowadzeniem demokracji na Ukrainie.”

Neokonserwatyści, którzy kontrolują politykę zagraniczną USA od reżimu Clintona, stwierdzili, że po rozpadzie Związku Sowieckiego historia wybrała Amerykę na światowy system społeczno – gospodarczy. Oświadczyli, że USA są „wyjątkowe” i ” nie do zastąpienia” i ponad prawem międzynarodowym. Na tej podstawie Waszyngton miał przepustkę do inwazji, mordowania, niszczenia i dominacji. W odpowiedzi na te rojenia o amerykańskiej wyjątkowości, Putin odpowiedział: ” Bóg stworzył nas wszystkich równymi.”

[...]

Tymoszenko została skazana na więzienie przez Ukraińców, nie przez Rosjan. Kontrast jej skrajnego języka i rusofobii ze spokojnymi wypowiedziami Putina, który potwierdza zainteresowanie Rosji kontynuowaniem dobrych stosunków z Ukrainą.

Rok 2014 jest 100-leciem wojny światowej.

Jesteśmy obecnie świadkami takiego samego rodzaju propagandowych kłamstw w odniesieniu do Rosji, jaki spowodował wybuch pierwszej wojny światowej.

Co myśli Putin?: Amerykanie obiecali Gorbaczowowi, że nie będzie NATO w Europie Wschodniej. Zrobili przeciwnie. Amerykanie wycofali się z traktatu ABM o zakazie eskalacji wyścigu zbrojeń antybalistycznych systemów rakietowych. Amerykanie uzgodnili z Polską wdrożenie bazy antybalistycznych rakiet na granicy Polski z Rosją. Amerykanie zafundowali nam fantastyczne kłamstwa, że celem amerykańskich baz rakietowych w Polsce jest ochrona Europy przed nieistniejącymi irańskimi ICBM. Amerykanie zmieniają doktrynę wojenną przyznając sobie prawo do wyprzedzającego użycia broni jądrowej. Amerykanie udają, że ta zmiana doktryny wojennej jest ukierunkowana na terrorystów, ale wszyscy wiemy, że jest skierowana przeciw Rosji. Amerykanie finansują „kolorowe rewolucje” w Gruzji i na Ukrainie i mają nadzieję zrobić to samo w Federacji Rosyjskiej. Amerykanie wspierają terrorystów w Czeczenii. Amerykanie szkolą i uzbrajają gruzińskie wojsko i dają zielone światło do atakowania naszych sił pokojowych w Osetii Południowej. Amerykanie sfinansowali obalenie legalnego rządu na Ukrainie i winią mnie za spowodowanie niepokojów na Krymie, który z własnej woli opuścił Ukrainę i wrócił do Rosji. Nawet Gorbaczow powiedział, że Chruszczow nie powinien był przenieść Krymu do Ukrainy. Sołżenicyn powiedział, że Lenin nie powinien przenosić rosyjskich prowincji na wschodzie i południu Ukrainy. Teraz w tych dawnych rosyjskich prowincjach agitują za powrotem do Rosji, a Amerykanie obwiniają mnie za skutki własnych lekkomyślnych i nieodpowiedzialnych działań.

[...]

Nie ma końca amerykańskich kłamstw. [...] Amerykanie bezczelnie wprowadzili strategiczne zagrożenie na Ukrainie. Zamierzają wprowadzić Ukrainę w NATO, którego cel wygasł wraz z upadkiem Związku Radzieckiego. Zamierzają wprowadzić więcej baz rakietowych na granicy Rosji i zamierzają eksmitować Rosję z jej bazy nad Morzem Czarnym.

Amerykanie nie mają zamiaru wypracowania czegokolwiek. Zamierzają podporządkować sobie Rosję. Waszyngton chce bezsilnej Rosji otoczonej bazami ABM, które degradują nasze strategiczne odstraszanie. Ci Amerykanie nie będą porozumiewać się ze mną . Nie będą słuchać mnie lub ministra spraw zagranicznych Rosji. Oni będą tylko słyszeć własne wezwanie do amerykańskiej hegemonii nad światem. Moim jedynym rozwiązaniem jest przygotowanie się do wojny.

Źródło: www.paulcraigroberts.org/2014/03/26/much-war-washington-want-paul-craig-roberts/

Za: http://interesariusz.neon24.pl/post/107647,jak-duzej-wojny-pragnie-waszyngton-paul-craig-roberts

216
14:29, 29 marca 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz, 190
[Wolność słowa jest wartością nadrzędą. Uważam, że słusznie. Powtarzam jednak uznaję USTAWOWE ogrniczenie]
Nie-prawnicy rzadko kiedy mają tego świadomość, więc pewna uwaga. Otóż niemożliwe jest kazuistyczne uregulowanie prawne każdej możliwej sytuacji życiowej, stąd w naszym systemie prawa (jak w innych) istnieje klauzula generalna: zasady współżycia społecznego. M.in kodeks cywilny do niej się odwołuje, lecz nie tylko.

Tam, gdzie dane zachowanie nie spełnia znamion czynu zabronionego powinna mieć zastosowanie zwyczajna ludzka przyzwoitość, dobre obyczaje (do których zresztą również przepisy prawa się odwołują czasem).

I dlatego nawet, jeżeli dywagacje Super-Seniora czy Jokera nie kwalifikują się pod 265kk, to są blisko tego. Stąd powinny być jakoś powstrzymane przez moderację - ponieważ oni sami nie mają na tyle zwykłej ludzkiej przyzwoitości, żeby powstrzymać się od pochwalania przywódcy państwa totalitarnego bandycko zajmującego część terytorium sąsiada (któremu zresztą w 1994 Rosja gwarantowała integralność terytorialną).

I to jest Pańskie zadanie - wymusić elementarną przyzwoitość.
Ma rację Ogif, że Pan tego zadania celowo zaniedbuje.

[Nie będę ich (i Pani) cenzurował. To, że Pani tego nie rozumie to Pani problem, nie nój. PK]

@ R,191, sankcje
"skuteczność sankcji w pierwszej fazie po wprowadzeniu wynosi ok. 30 %, po pewnym czasie ich skuteczność spada do... 5 %."

Różnica potencjału gospodarczego między Rosją a Zachodem jest tak ogromna, że nawet gdyby te szacunki były realistyczne, to wystarczy. Np. trwałe obniżenie ceny ropy naftowej o kilkanaście-dwadzieścia dolarów (nie sprawdzałam, tak sądzę) po prostu miażdży rosyjski budżet.
To właśnie ceną ropy naftowej Reagan wygrał zimną wojnę. Skoro wtedy zadziałało...przecież Rosja nie jest silniejsza gospodarczo niż wtedy.

"Jeśli liczysz na to, że jakiekolwiek sankcje wpłyną na osłabienie militarnej siły Rosji, to muszę Ciebie rozczarować. To będzie ostatnia dziedzina, gdzie będzie to odczuwalne..."
Z Afganistanu musieli się wycofać.

@ Gospodarz, 201
[Moi dziadkowie też nie zrozumieliby tego naszego umiłowania Ukraińców]
Niekoniecznie "umiłowania". Niepodległość Ukrainy jest w naszym interesie. Kalkulowanym zupełnie na chłodno. A rozliczyć się z przeszłością będzie łatwiej, kiedy Ukraina będzie na trwałe w orbicie UE. Będzie wtedy musiała pewne wartości przyjąć.
Oby nasi politycy chcieli to wykorzystać.

[Nie jest w naszym intersi, co wiele razy pisałem. PK]

@ Gospodarz, 206
[Ja tylko mówię, że jeśli chodzi o Politkowską to jest znak zapytania. Nie wiem, kto ją zabił.]
Zapewne zastrzeliła się sama w windzie swojego domu, w dzień urodzin Putina. W państwie rządzonym przez kagiebistę obywatele robią takie prezenty urodzinowe umiłowanemu władcy.

A mówiąc poważnie: starorzymska zasada cui prodest.

{straożytna zasad jest słuszna. Jeśli Pani uważa, że zabicie Politkowskiej w urodziny Putina służyło Putinowi to pozostaje mi powiedzieć: no comments. PK]

217
14:34, 29 marca 2014
Joker pisze:

Cytuje
"Rosja to nie jest setno zla w tej sytauacji Winni sa Lichwiarze.

Wojny sa dla lichwiarzy najwiekszymi zniwami. Lichwiarze kochaja wojny, lchwiarze maja gdzies kto zwycierzy, poniewaz obie strony konfliktu wpadaja w dlug, zeby sfinansowac wojne. Kiedy wojna sie juz zakonczy, obie srony zaciagaja jeszcze wiekszy dlug, zeby sfinansowac odbudowe.. Nastepnie cykl sie powtarza, zwykli ludzie cierpia tak jak zawsze cierpieli, jedyna roznica ze coraz wieksze groby. oraz na nastepne 100 staja sie niewolnikami dlugu. To dlatego Brown Brothers Harriman w Nowym Jorku finansowali dojscie do wladzy Hitlea.
I pomyslec, nigdy nie bylo wojen swiatowych do momenty utworzenia FEDu (1913r)
"... Mike Rivero
Amerykanie finansowali Trockiego, Hitlera, Rewolucje na Ukrainie. Przeciez sami sie przyznali, ze wydali tam $5mld.
A czesc z Was daje sie popychac w konflikt z Rosja. Ktos tu ladnie opisal," Rosja to przeciwwaga USA. Niech tak zostanie.
Na koniec jak zawsze, do znudzenia:
https://www.youtube.com/watch?v=GKvD0to3sLA

218
15:21, 29 marca 2014
jacek pisze:

@PK

Czy tematyka blogu wróci do gospodarki, czy już na stałe zminił się profil?

[Pisałem już kilka razy, ale mogę powtórzyć: geopolityka w dużym stopniu wpływa na rynki, więc trudno udawać, że nic się nie dzieje. Powtarzam jeszcze raz: jeśli wejdziemy w stan przewlekły z ostrego na Ukrainie, to nie będziemy pisać o polityce. Takie czasy. PK]

219
16:24, 29 marca 2014
R.Borowski pisze:

@Super-Senior 196
@marekkxxx/jan88 199

Pan Piotr Kuczyński /168/. Wdzięczny jestem za cenne uwagi. W stosunku do Rosji pozostaję przy swoim, nie rozumiem jednakże sentencji, że "Rosja to stacja benzynowa na bombie atomowej"

Dajcie panowie spokój ,wszyscy wiedzą że Rosja utrzymuje swoją armię tylko na kasie z surowców a ich innowacyjność jest
albo skradziona z zachodu albo związana z wojskiem.
Kilka lat temu widziałem dane z których wynikało że z podatków (poza surowcami) Rosja ma tyle samo kasy co Polska.

A u mnie (Holandia) ,zamiast na rozwój i innowacje Rosjanie masowo kupują jachty , jedyne około 60 milionów EU za sztukę bardzo tanio.

Panie Piotrze .


"Moi dziadkowie też nie zrozumieliby tego naszego umiłowania Ukraińców, Są rzeczy które trudno zapomnieć i jeszcze trudniej wybaczyć jeśli druga strona nie chce nawet przeprosić i uprawia kult morderców. I niczego nie zmienia, że to zapewne jest mniejszość Ukraińców"

W 2008 byłem na Ukrainie w okolicach Czortkowa (zachodnia Ukraina) i faktycznie to co się tam się działo to już była
tragikomedia.
Na potrzeby patriotyczno-nacjonalistyczne nawet z polaków robili bojowników UPA.
Na cmentarzu był pomnik człowieka w mundurze UPA który rzekomo zginą śmiercią bohatera.
A z relacji mojej ciotki (ostatki mojej rodziny na wschodzie) to był polak który wrócił z wojny i pokłócił się z baratem
o ojcowiznę no i wdała się bójka z tragicznym zakończeniem.
Zabójca porzucił ciało na polu a reszta to pan rozumie polityka .

Ale czy my jako polska mamy wyjście ? ,bo Ukraina razem z Rosją to jeszcze większe kłopoty dla nas.

Ps.Na koniec zasłuchuje się ostatnio w kryminałach Jo Nesbø .
Bardo udane i wciągające.
Ale jako ciekawostkę (moja mała złośliwość) zwrócę panu uwagę na ewolucje autora.
Otóż w "Człowiek-nietoperz"1997 a "Policja" 2013 wyraźnie widać jak autor zaczyna dostrzegać że nie każda
emigracja to coś pozytywnego.
Oczywiście robi to inspektor Harry Hole.
Dobrze że i socjaldemokraci czasem ewoluują.




 

220
16:33, 29 marca 2014
R.Borowski pisze:

217 Joker
Widzę że odkryłeś Amerykę.
Zapewne po przygodach ze złotem już wiesz jak ciężko wygrać grę którą wymyślili oni (starozakonni)

221
16:39, 29 marca 2014
Super-Senior pisze:

dorota /216/ Szanowna Paniusiu. Prawdopodobnie paragraf 256kk przewiduje prokuratora, a przecież miało być inaczej, pluralizm i inne bzdur izmy. W moich przekazach na blogu nie ma żadnej opinii mojej, wszystko gdzieś wyczytałem, przeważnie w mediach zagranicznych, gdyż do polskojęzycznych nie sięgam prawie nigdy. Za drobnymi wyjątkami, o jednym pisałem dziś rano. Niestety znaleźliśmy się w świecie opanowanym przez kłamstwo, manipulację, prowokacje, spekulacje, chciwość, wojny, pieniądz i neoliberalizm. Ponieważ długo żyję i z niejednego pieca... stąd moje starania aby zachować trzeźwość i nie dać się zbałamucić. Wszystkie wspomniane wyżej draństwa koncentrują się w tych tygodniach na Rosji i jej przywódcy. Są jacy są, każdy widzi, ale stali się ofiarami agresywnego imperium, które chce ich zniszczyć. Resztę to już Paniusia wie, a takich jak Pani kiedyś nazywano reakcją. Podziwiam Jokera za teksty zamieszczone dziś i podziwiam także Pana Kuczyńskiego ,który je puścił. Craig Roberts jest amerykańskim odważnym publicystą, którego warto czytać

222
17:27, 29 marca 2014
kosto pisze:

Ad artykol przytoczony przez Jokera nr 215

W sposob wrecz lopatoliczny tlumaczy konsens gier geopolitycznych miedzy USA i FR.
Jesli sa osoby nie rozumiejace tak prostej tresci, to swiadczy tylko o przewadze komponenty emocjonalnej w ich umyslach. Tworzenie objektywnej oceny sytuacji wykracza poza ich mozliwosci.

Skad u niektorych osob bierze sie tyle nienawisci do Rosji i Putina? Rosja jako wrog historyczny? Dobrze jest znac Historie
ale nalezy zyc przyszloscia. Przebaczanie, pozbycie sie negatywnych wspomnien i emocji jest produktywne, ba nawet zdrowe, w przeciwienstwie do noszenia w sobie nienawisci.

Wlasciwie dyskusje na temat Krymu, Ukrainy mozna by w tym momencie zamknac
i skoncentrowac sie na bezemocjonalnej obserwacji wydarzen z zapytaniem, czy przebiegaja
wg schematu opisanego w wyzej wymienionym artykole.
Jesli nie , to Autor popelnil blad w rozumowaniu i ocenie. Jak dotad, przebieg wydarzen
odpowiada tresci artykolu.
Dodam, ze NATO podeslalo na Wegry graniczace z Ukranina 15 smiglowcow bojowych Apache.

@ PK

Ciesze sie, ze nie daje sie Pan wmanewrowac w role sterowanego moderatora wlasnego bloga.
Co wesole w tej sytuacji: ilez to bylo obrazonych obietnic i zobowiazan do nie pojawiania sie na Panskim blogu
a okres dotrzymania slowa nie byl dluzszy niz okres spozycia swiezo przygotowanej bulki z metka.
:)

[;-)))) Ogif chyba już nie wróci. Biedaczysko stracił do mnie szacunek. Zastanawiam się jak długo mam to przeżywać ;-). PK]

223
17:56, 29 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

216 Dorota Przyzwoitość...no właśnie...zrozumienia tego własnie słowa wyraźnie Ci brakuje.Szermujesz tym słowem,ale tylko wobec innych,którzy mają odmienne zdanie....którzy być może właśnie w Twoich wpisach widzą elementarny brak przyzwoitości,ocierający się o paragrafy prawa karnego. Ja akurat popieram ostatnie wpisy Jokera i Super-Seniora...może z pewną korektą wobec Putina,uczynioną z resztą przez Pana Piotra...a w tym,co Ty piszesz nie widzę niczego więcej ponad zacietrzewienie,wynikłe z ogłupienia masową propagandą...ot jeszcze jedna ofiara prania mózgu,która nawet nie zdaje sobie sprawy,jak jest zmanipulowana. Tak,jak w przypadku ogifa...aż trudno zrozumieć,jak ktoś rozsądny może pisać takie rzeczy..."POWSZECHNIE wiadomo kto stoi za zabójstwem Politkowskiej"ect...(gdy:POWSZECHNA WIEDZA=NIEPRAWDA)mam nadzieję,że nie pracujesz w naszym sądownictwie...to byłby jego kompletny upadek...jeszcze tego by brakowało,aby wyroki ferowano przez aklamację...

224
18:18, 29 marca 2014
PIOTR pisze:

http://tvn24bis.pl/informacje,187/wielki-biznes-w-niemczech-nie-chce-dalszych-sankcji-wobec-rosji-boi-sie-strat,412950.html
co tam imperialne zapędy Rosji, liczy się tylko kasa. Ot, i cała ta "łunijna solidarność", która nie przetrwa nawet pięciu , gdyby nie daj Boże doszło do jakiejś wojny. Jestem przekonany, że "za Gdańsk" też nikt w łunii nie chciał umierać. A Niemcy to już zachowują się żenująco.

225
19:08, 29 marca 2014
R pisze:

@Dorota, #216

"...państwa totalitarnego bandycko zajmującego część terytorium sąsiada (któremu zresztą w 1994 Rosja gwarantowała integralność terytorialną)..."

Poddajesz pod wątpliwość tylko jedną stronę tej umowy, a spróbuj tą drugą, a mianowicie, co Rosji w 1994 r. obiecały Stany Zjednoczone podpisując porozumienie w sprawie Ukrainy. Oj jaki ten Iwan był naiwny, oj naiwny, a wuj Sam go po prostu orżnął ;) :) Jocker wyżej podał parę linków, a nawet gotowych tekstów...

"... Różnica potencjału gospodarczego między Rosją a Zachodem jest tak ogromna, że nawet gdyby te szacunki były realistyczne, to wystarczy. Np. trwałe obniżenie ceny ropy naftowej o kilkanaście-dwadzieścia dolarów (nie sprawdzałam, tak sądzę) po prostu miażdży rosyjski budżet.
To właśnie ceną ropy naftowej Reagan wygrał zimną wojnę. Skoro wtedy zadziałało...przecież Rosja nie jest silniejsza gospodarczo niż wtedy..."

Dorota, to co napisałaś, to broń obosieczna. Ten potencjał zachodni potrzebuje ropy i gazu, bez tego będzie kwiczał. Na szybko nikt nie zapewni zrównoważenia dostaw gdyby np. Iwan powiedział, że przykręca kurki... a wtedy raczej ceny by nie malały, a wręcz przeciwnie.

"...Z Afganistanu musieli się wycofać..."

Zaraz, zaraz, Dorota, to ma być argument świadczący, że potencjalne sankcje osłabią siłę militarną Rosji?
Nie, Dorota, chyba wpadłaś w krzaki - jakby to powiedział pewien gość z forum ;) :)
Dorota, przecież z Afganistanu mają także wyjść Amerykanie i to również bez sukcesu, a zatem jaki z tego byłby wniosek?
A nawiasem mówiąc, to którą wojnę wygrał wuj Sam?

226
19:50, 29 marca 2014
R pisze:

@ Daras, #207

"...Tego też nie trawię! Dlaczego używasz przymiotnika "polskie" dla wzmocnienia pejoratywnego wydźwięku?..."

Daras, nie chciałby tego tłumaczyć, mogę tylko powiedzieć, że nie wzięło się to z sufitu ;) Moje słowa pojawiły się w określonym kontekście, czyli po wypowiedziach innych osób uczestniczących w dyskusji. Jak chcesz, to możesz potraktować to jako wzmocnienie efektu... Czy celne? Niech każdy sam to oceni.

227
20:11, 29 marca 2014
kosto pisze:

@ R

Doskonale wiemy, ze zdanie:

"
To właśnie ceną ropy naftowej Reagan wygrał zimną wojnę "
jest nie do konca prawdziwe. Reagan wygral wojne
dolarem, ktory na potege pozyczal w FED, czyli de facto drukowal za free. Teraz ta gora dlugu jest w duzej czesci
w posiadaniu zagranicznych idiotow, oj przepraszam mialo byc "inwestorow" a USA nie kwapi sie do repatriacji tegoz.

Teraz USA czyni ostatnie podrygi na modelu dolara jako waluty rozliczeniowej bo swiat sie budzi.

Druga czesc zdania

". Skoro wtedy zadziałało...przecież Rosja nie jest silniejsza gospodarczo niż wtedy..."

Sila gospodarki ZSRR z lat siedemdziesiatych w porownanu z FR w roku 2014 jest absurdem.
Takie rzeczy moze wypisywac tylko osoba bardzo stronnicza.














@

228
21:09, 29 marca 2014
krzys pisze:

@dorota
https://www.youtube.com/watch?v=MtDFT34JGN8
Sprobuj zrozumiec. Za 2 miesiace powtorz.

229
21:13, 29 marca 2014
Super-Senior pisze:

R. Borowski, /219/. Nie wszystko tam jest takie złe i w sumie niewiele się od nich różnimy. Podobny stopień niechlujstwa. Oni jednakże coś w sobie mają. Mieli najlepszy czołg w IIWŚ, T-34. mają kałasznikowa, rakiety, satelity, które działają i są groźnie. Tu powiązanie sznurkiem nie pomoże, łodzie podwodne i to czego nie znamy. Mają bardzo wysoką kulturę, chyba najwyższą teraz w świecie, rozwinięte czytelnictwo i są cholernie ambitni. Byłem kiedyś w ich Silikon Valley koło Nowosybirska w instytucie katalizy. Spotkałem tam, w środku Syberii ludzi o niesamowitym poziomie naukowym i osobistej kulturze. Ich rezultatem jest nowoczesny przemysł rafineryjny z procesami nie odbiegającymi od zachodnich. Trzeba wydaje się mieć nieco umiaru. Amerykanie gdyby nie import kadr i przejęcie hitlerowskich naukowców, także byliby daleko.
I zacząć od siebie.

230
22:04, 29 marca 2014
sympatyk pisze:

@Joker

MAsz rację nie warto walczyć za nie swoja sprawę , ponieważ nikt tego nie doceni i wychodzisz na błazna.
Ani MOskwa , ani Waszyngton to nie jest nasz interes, a już na pewno w kontekście Kijowa.


Trochę zarysu historycznego.Zobacz jak się historia rymuje.
BArdzo dobrze się wpisujemy w historię dzisiejszymi poczynaniami naszych polityków .
Ciekawe czy efekty też beðą podobne?


http://www.prisonplanet.pl/polityka/ukraiskie_zamieszanie,p435458701
http://www.prisonplanet.pl/polityka/ukraiskie_zamieszanie,p1658554933

231
23:05, 29 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

225 "....któremu zresztą w 1994 Rosja gwarantowała integralność terytorialną." Tamtemu państwu,z 1994 roku Rosja gwarantowała integralność terytorialną,ale jak to ujął Putin:" Albo mamy do czynienia z puczem na Ukrainie...albo rewolucją. Jeśli to rewolucja,to powstało NOWE państwo...a nie przypominam sobie,by temu państwu ktokolwiek udzielał gwarancji" :))

232
23:56, 29 marca 2014
daras pisze:

@Joker
#212
Sam widzisz, że Twój wpis potraktowany został prawie jak jakaś deklaracja ideowa i przez większość forumowiczów jesteś nawet chwalony. Zgroza! Polska jest dzisiaj słaba i nie na miejscu są deklaracje antypatriotyczne czy wręcz antypolskie. Marne to prowokacje. Na obcą (np. niemiecką) propagandę jesteśmy nieodporni, budują tu swoje wpływy jak chcą a Ty wzywasz do jakichś secesji. Opanuj się!

#kryzys ukraiński a sprawa polska
Rację ma Magnavox ( i inni), którzy piszą, że do szerokiej publiczności w ogóle nie docierają ważne informacje. My po prostu wszystkiego nie wiemy i dlatego możemy gdybać. Ja się bardzo obawiam czy polska polityka jest prowadzona w pełni suwerennie. bardzo mnie zastanawia ten nagły zwrot w stanowisku Tuska i Sikorskiego. Nie wiem czy się martwić że prawdopodobnie inny rząd się nimi wyręcza czy cieszyć, że troche zmądrzeli. Po prostu nie wiem.

@banderowcy
Zrozum, że w polityce nie jest tak, ze wszystko od nas zależy (a już na pewno nie od Polski). Nie znam polskiego polityka, który by w jakikolwiek sposób popierał svobodę. Jest stosowna uchwała Sejmu w sprawie Wołynia. Próbowaliśmy grać kartą ukraińską przeciw Rosji bo uznaliśmy, że w sumie jest to dla nas korzystne. Można z tym dyskutować ale dajmy spokój z umoralniającymi gadkami.Gdzieś od stycznia widać, że w gre weszły mocarstwa i nasza obecność nie ma już żadnego znaczenia. Dlatego powinniśmy bardziej sie przyglądać i nie wychylać.

#215
Czemu Ty się dziwisz? Polityka zawsze tak wyglądała. Od zarania ludzkości. Czy to w wojnie peloponeskiej, czy w czasach Piastów,czy teraz. Inaczej nei będzie. USA podgryzają Rosję. I co z tego? Albo oni Rosję albo Rosja ich. Ważne jest tylko to aby Polska dobrze się w tej sytuacji odnalazła. I tyle.

233
08:17, 30 marca 2014
PIOTR pisze:

http://www.tvn24.pl/lawrow-nie-ma-innej-mozliwosci-niz-federalizacja-ukrainy,413064,s.html
czy ktoś tu jeszcze ma jakieś wątpliwości, że Putin jeszcze nie skończył ?

234
10:48, 30 marca 2014
kot pisze:

Czym się różni kanarek., a czym homosowietikus.
-Nie odróżnia odcieni szarości.

235
10:49, 30 marca 2014
Super-Senior pisze:

Oglądałem wczoraj w rosyjskiej telewizji długi wywiad z Sergiejem Ławrowem. Robi duże wrażenie. Minister spraw zagranicznych jakiego świat nie widział od dekad. Pełen umiaru, godności, mądrości, kultury i humanizmu. Tak postrzegam go jako egzotyk. Niestety musi reprezentować prezydenta, krwawego kagebistę o cechach hitlerowskich. Itd, itd, itd. A my musimy się zadowolić nadętym bufonem.

236
11:16, 30 marca 2014
kot pisze:

233
Gdzie przyczyna gdzie skutek?
Ani wywiad Amerykański, ani gen Balcerowicz, ani Rotfeld, ani nikt znany, nie stwierdzili, że
"aneksja" Krymu leżała w planach Rosji.
Jeżeli tak było to w gruzach leży cała teoria odzyskiwania terytoriów post radzieckich.
Stawia w innym świetle to co powiedział Ławrow.
I reakcje polityków.
 

237
11:56, 30 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

A swego czasu pisałem o prawdziwej dywersyfikacji energetycznej...nie tylko pod względem źródeł ropy i gazu,ale i tego,co mamy sami...czyli węgiel..."w razie wojny to i tak byłoby bez znaczenia...ale kto wie,co się zdarzy...powinnismy iść w większy udział NASZEGO węgla". No i od wpisów nie minął nawet pełny rok......... :)

238
12:14, 30 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

#233,#236 Oczywiście,że Krym to nie koniec. To jest walka o wpływy,tym razem o Ukrainę.Zarówno Piotr,jak i kot...macie obaj rację,tyle,że każdy z innej strony.Jedna strona:Putin jest be,bo planuje dalszą agresję. Ale druga: Hola,hola...dlaczego planuje? Bo MUSI !!! Musi uprzedzać Jankesów,którzy chcą tego samego nie bacząc na to,że łamią wcześniejsze obietnice,zobowiązania...to też agresja. Czyli mamy do czynienia z agresywną polityką Putina...w odpowiedzi na agresję Stanów i NATO. Obie strony są tak samo winne,a tylko jedna z nich ma władzę w mediach.Wart Pac pałaca.

239
12:57, 30 marca 2014
anonim pisze:

# 232 daras

odp. @212 joker

Ja nie wiem co ty w tym wpisie widziałeś antypolskiego? Ja popieram w tym wpisie jokera bo powiedz mi jaki jest interes w tym aby bronic ludzi których joker wymienił? Przecież oni nas okradają w biały dzień i My mamy ich chronić? Niech oni najpierw walczą! Jak wszyscy zginą na pierwszej lini frontu, wówczas Ja z Jokerem będziemy w tej drugiej linii bronić niepodległości POLSKI. Ja to tak odebrałem ten jego wpis, że nie uciekamy przed obroną POLSKI ale nie będziemy bronić ich interesów tylko niepodległosći naszego kraju a skoro CI wszyscy wymienieni przez Jokera prawdopodobnie pierwsi będą uciekać z Polski i będą chcieli zasłąniać sie takimi jak MY aby sami nie wystawiać sie na odstrzał to nie widzę powodu abyśmy też nie uciekali skoro nasi prominenci uciekli?
Choć z drugiej strony chyba wielu z tu się wypowiadających nie mieszka w Polsce więc cieżko ich nazwać patriotami, bo nie sądze, ze w razie zagrożenia przyjadą do Polski bronić naszych granic ;)

240
13:05, 30 marca 2014
_dorota pisze:

@ Super-Senior, 221
"W moich przekazach na blogu nie ma żadnej opinii mojej, wszystko gdzieś wyczytałem, przeważnie w mediach zagranicznych, gdyż do polskojęzycznych nie sięgam prawie nigdy. (...)
Resztę to już Paniusia wie, a takich jak Pani kiedyś nazywano reakcją"

Rozbroił mnie Pan tym postem, stąd wycofuję się z dyskusji. Serdeczne podziękowania i ukłony za nazwanie mnie "reakcją" :)

@ R, 225
:(...) to broń obosieczna. Ten potencjał zachodni potrzebuje ropy i gazu, bez tego będzie kwiczał. Na szybko nikt nie zapewni zrównoważenia dostaw gdyby np. Iwan powiedział, że przykręca kurki... a wtedy raczej ceny by nie malały, a wręcz przeciwnie."

Znajdź w Góglach: Wykres dnia: Dekada taniej ropy (bo linka Gospodarz nie puści ;) ).

[Pani Doroto, znowu dzieinada, niestety. Najczęściej linków nie sprawdzam, chyba, że coś mnie szczegónie zaintersuje. A jeśli nawet mnie zaintersuje to nie przypominam sobie, żebym wycinał. Link świadczy o poglądach podającego. PK]

241
13:12, 30 marca 2014
kosto pisze:

Zbigniew Brzezinski.
USA powinny utrzymywac Rosje w niepewnosci.

http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/brzezinski-usa-powinny-trzymac-rosje-w-niepewnosci,1269908.html?playlist_id=16572

Radzi, zeby w razie wejscia wojsk FR na Ukraine, NATO i USA nie pozostaly militarnie bezczynne.
Czyli Pan Brzezinski chce konfrontacji militarnej wojsk USA u wojskami FR ?
Idealny wstep do wojny w Europie z pierwszoplanowa rola Polski jako bufor .

Steinmeier:

„Es kommt jetzt auf zweierlei an: In dieser außerordentlich schwierigen Lage gerade in der Nato mit kühlem Kopf zu handeln und uns in keine Spirale der militärischen Eskalation drängen zu lassen. Gleichzeitig wissen unsere Partner, dass wir ohne Wenn und Aber zur Solidarität im Bündnis stehen, und das nicht nur bei gutem Wetter.“

" W wyjatkowo trudnej sytuacji powinnismy w NATO dzialac na chlodno ( bez emocji ) i nie wdawac sie w militarna eskalacje.
Z drugiej strony nasi partnerzy moga byc przekonani o naszej bezwarunkowej solidarnosci z NATO i to niezaleznie od tego czy okolicznosci sa trudne czy tez nie.

http://www.mmnews.de/index.php/politik/17690-d-will-nato-im-osten-militarisch-unterstutzen-

Innymi slowy koncepcje Brzezinskiego zblizone sa do linii niemieckiej. Jezeli USA zarzadza akcje zbrojna na Ukrainie, to Europa rzuci sie w wir wojny.

Gdyby Rosja ingerowala we wszystkie dotad inicjowane przez USA wojny to ile mielibysmy juz prwie wojen pomiedzy Rosja a USA ?

Powtarzam po raz kolejny:
Ukraina jest spowinowacona historycznie, kulturowo, jezykowo i czesciowo religijnie z Rosja. Niech sobie swoje sprawy reguluja sami bez ingerencji z UE i USA.
Niestety ta ingerencja juz sie zaczela i jakos nie chce sie skonczyc.

[Pan Brzeziński uważa, że USA mogą zrobić wszystko, a druga strona nie odpowie. Poza tym jest daleko. Jemu to nie zaszkodzi. Przy okazji: Rosja zgromadziła wojska na graniy z Ukrainą, Putin zadzwonlł do Obamy, spotyka się Kerry z Ławrowem, żeby przedyskutować propozycje Rosji. Coś tak czuję, że Rosja zgodzi się wycofać dużą część wojsk, Zachód będzie mówił, że to sukces sankcji, a dymplomacja rosyjska będzie się ze śmiechu pokładała ;-). PK]

242
13:57, 30 marca 2014
jacek pisze:

Julian Tuwim
Do prostego człowieka

--------------------------------------------------------------------------------

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z panami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

--------------------------------------------------------------------------------

Napisane prawie wiek twemu. Czy straciło coś na aktualności?

243
16:48, 30 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

242 Jacek Nie,nic nie straciło na aktualności. Niestety,do wielu to nie dociera....Ogif,Dorota,inni..."nie czas teraz na przypominanie niewątpliwie karygodnych poczynań Stanów...teraz musimy zewrzeć szeregi przeciw Putinowi"(jakoś tak to leciało)...Jak to nie czas? A kiedy będzie właściwszy czas,jak nie teraz? Wobec następnej"pełzającej"agresji C.I.A. i NATO...gdy zabiorą się już za samą Rosję? Wtedy będzie już za późno...wtedy będziemy się zastanawiać,czy od razu wyparujemy,czy umrzemy na białaczkę. Dorota i inni bezkrytycznie łykają bajeczkę,która podają im media...wierzą w bezinteresowny,demokratyczny zryw ludu Ukrainy...w złego wilka-Putina. Uważają,ze to normalne gdy, pożal się Boże,"dyplomaci" amerykańscy,zachodnioeuropejscy i nasi jeżdżą na majdan w Kijowie by wspierać i finansować antyrządowy przewrót w obcym państwie...to są ci"dobrzy".To nic,że gdyby to się działo gdzie indziej,w którymkolwiek zachodnim państwie,to ci"dobrzy"niby-dyplomaci zostali by natychmiast zatrzymani i ,w towarzystwie bardzo smutnych panów ciupasem odesłani do swoich krajów...z biletem w jedną stronę,bez prawa powrotu. Piszę słowo"dyplomaci" z pewnym przymrużeniem oka...bo ci panowie zdaje się.że nie zasługują na to miano...oni nawet nie wiedzą,co oznacza słowo"dyplomacja"...jeżdżą,buntują,szkolą,płacą za przewrót,fotografują się na majdanie...kim więc są? Dyplomatami na pewno nie,bo dyplomację to własnie oni zabili...może odpowiednie słowo,to...podżegacze wojenni.A tymczasem Dorota(wraz z resztą popleczników) jakoś nie może pozbyć się nałożonych przez media klapek na oczach. Gdybyż prawda była taka,jak przedstawiają ją media to ja. i jak sądzę, wiele osób z forum poparło by Dorotę...ja ją w tym sensie rozumiem...bardzo oczywiste i wzruszająco ludzkie zachowanie. Tylko jest jeden problem....oni tkwią w błędzie,błędnej ocenie sytuacji propagowanej przez media. Po pierwsze: to nie był samoistny zryw Ukraińców,a tym bardziej w interesie Ukraińców,ale sterowany z zewnątrz przewrót,jeszcze jedna z"tajnych akcji C.I.A.". Po drugie: Niepodzielona Ukraina jest dla nas większym zagrożeniem,niż Rosja. nie w tej chwili...ale potencjalnie,w przyszłości. Putin jaki jest,taki jest i choć z pewnością mało go obchodzi los zwykłych Rosjan...choć jest tym złym wilkiem...to jednak musi się bronić przed nieustannym osaczaniem.To nawet nie jest sprawa jego woli,ale konieczność.Całe nieporozumienie na forum polega na tym,co mamy na myśli pod słowem agresja...to jest to,co planuje Putin? Czy Ukraina(i Rosja) już od dawna jest obiektem agresji drugiej,zachodniej strony... Ja(a także joker,czy Senior) uważam,że prawdziwa jest ta druga opcja. Agresja już trwa od dawna...zimna wojna nigdy się nie zakończyła,to naiwni Rosjanie dali się chwilowo na to nabrać. Dla Ameryki zimna wojna trwa bez przerwy....i stale jest brana pod uwagę wojna już bardziej"gorąca".

244
16:49, 30 marca 2014
krak15 pisze:

#241 Gospodarz
......." dyplomacja rosyjska będzie się ze śmiechu pokładała".......
Chyba dyplomacji rosyjskiej nie będzie do śmiechu............ utrata prawie CAŁEJ Ukrainy (wraz z częścią wschodnią), w zamian za niewiele znaczący Krym (militarnie Rosja i tak była przedtem na Krymie)...... to bardzo kiepski interes.....;-)

[Widzi Pan to w krótkim terminie. Gotów jestem przyjąć zakład, że Rosja ma (dla nas niestety ma) plany na lata, a nie na miesiące. PK]

245
16:56, 30 marca 2014
m pisze:

@242 Jacek

'Napisane prawie wiek twemu. Czy straciło coś na aktualności?'

Niestety, nic na aktualności wierszyk ten nie stracił. Ciekawe, dlaczego? W końcu od tylu pokoleń mamy powszechną edukację, teraz również internet. A ludzie nadal tacy prości w obsludze. Czy może jednak relatywnie trudniejsi niż ten wiek temu?

246
18:43, 30 marca 2014
kosto pisze:

@ PK

"[Pan Brzeziński uważa, że USA mogą zrobić wszystko, a druga strona nie odpowie. Poza tym jest daleko. Jemu to nie zaszkodzi. Przy okazji: Rosja zgromadziła wojska na graniy z Ukrainą, Putin zadzwonlł do Obamy, spotyka się Kerry z Ławrowem, żeby przedyskutować propozycje Rosji. Coś tak czuję, że Rosja zgodzi się wycofać dużą część wojsk, Zachód będzie mówił, że to sukces sankcji, a dymplomacja rosyjska będzie się ze śmiechu pokładała ;-). PK] "

Tak moze faktycznie wygladac przejsciowy kompromis miedzy dwoma prezydentami. Wiele spraw zostaje otwartych na najblizsza przyszlosc. Obama moze obiecac nie wcielenie Ukrainy do Struktur NATO, co Putin ruchem na Krymie wlasciwie uniemozliwil ( warunek, kwestia uregulowania granic ) chociaz nie wierzylbym takim zapewnieniom do konca.
Podobne obietnice w historii krajow postkomunistycznych temu zaprzeczaja.

Kolejnym kandydatem do Struktur UE a potem prawdopodobnie NATO jawi sie w trybie przyspieszonym Moldawia.
Doliczyc do tego w perspektywie kilku lat tarcze antyrakietowa, mozna powiedziec, ze osaczanie Rosji trwa.
Do tego retoryka wojenna mediow i brak akceptacji Referendum na Krymie przez ONZ. Prezydent Putim jako strateg powinien isc za ciosem.

Do tego sama Ukraina, wzburzona i wewnetrznie podzielona na skraju bankructwa. Tu jest zbyt wiele plaszczyzn, na ktorych toczy sie gra. Dotychczas zainwestowano wiele werbalnej i intelektualnej energii ze strony prezydenta Obamy.
Z punktu widzenia zasad przeplywu energii ten Konflikt pomiedzy USA i FR powinien znalezc jakies wyladowanie.
Dopiero wtedy mozna mowic o trwalym uciszeniu sprawyy Ukrainy.

Jesli chodzi o wspomniany przez Pana oksymoron w kontekscie tajnego przecieku CNN. Mnie taka taktyka jawi sie jako gra na czas, przygotowywanie publiki pod wydarzenia.
Trudno zarysowac dalszy scenariusz i jak zwykle pozostaje czekac w nadziei na pokoj w Europie.

247
18:51, 30 marca 2014
Super-Senior pisze:

Dobrze poinformowane źródła kremlowskie podają, że złowrogi kagebista zamierza wprowadzać w Rosji system finansowy oparty na złocie, niezależny od dolara. Czy ma to jakieś znaczenie? Pamiętam natomiast, że podobne systemy zamierzali wprowadzić oddzielnie Saddam i Kaddafi. Obaj jak wiemy nie żyją. Zmarli w tragicznych okolicznościach.

[Bardzo mało prawdopodobne. PK]

248
18:54, 30 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

#245 m Czy trudniejsi w obsłudze,niż wiek temu...sam nie wiem...niby edukacja jest powszechna,wielkie naukowe osiągnięcia...naukowcy odkrywają nowe formy życia w głębinach a jednocześnie odkrywają nowe planety,badają warunki tam panujące,szukają życia pozaziemskiego,w odległym kosmosie....a jednocześnie do tej pory nie odkryli śladów inteligentnego życia na Wiejskiej...sam więc nie wiem,co o tym sądzić.

249
19:05, 30 marca 2014
kosto pisze:

Tutaj aktualny ( juz znany ale skompensowany w jednym kawalku ) opis spojrzenia z perspektywy NATO i niektorych politykow.

Pod wersja niemiecka jest wersja english.

http://www.luftpost-kl.de/luftpost-archiv/LP_13/LP05914_300314.pdf

Tenor tej inicjatywy jest dokldnie przeciwienstwem tego o czym wczesnie przestrzegalem.

250
21:30, 30 marca 2014
kot pisze:

http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/stany-zjednoczone/20140330/majmurek-hegemonia-smiechu

251
22:05, 30 marca 2014
daras pisze:

@anonim #239
Mnie (mrugnięcie okiem ;) do Gospodarza) również się nie podobają obecne władze Polski. Mam bardzo krytyczną opinię o naszych, pożal się Boże, elitach (choć trzeba pamietać, że każdy naród ma taką władzę na jaką zasługuje), cała (no ... prawie) polska polityka po 1989 r. mnie rozczarowała. Ale to nie znaczy, że mam deklarować, że Polski nie warto bronić przed najeźdżcą (dokładnie: przed Rosją). A do tego sprowadzała się deklaracja Jokera. Opinie, które tu zaczynają panować, ocierają się o szaleństwo.

#242 @jacek
"Julian Tuwim
Do prostego człowieka"

Mylisz się Ty i inni na tym blogu, którzy mówią, że ludzkość nie słucha takich wezwań. Słucha. Np. Europa do 1939 roku była bardzo pacyfistyczna. Nikt nie chciał umierać za Gdańsk. Było mnóstwo mądrych analiz dlaczego nie warto. Wielu naszych współobywateli po 17 września na Kresach rżnęło karabinami w bruk ulic bo nie chciało brać udziału w wojnie burżujów - pobudowali dla pokojowych Sowietów bramy triumfalne.
Do dzisiaj wielu pożytecznych idiotów słucha takich wezwań. Bardzo wielu ...

@wszyscy
Widzę, że niektórzy z Was ze zdziwieniem odkryli, ze nie ma końca historii, że nie ma końca polityki. Nie ma i nie będzie. Ani na "froncie rosyjskim" ani na żadnym innym.

252
08:10, 31 marca 2014
PIOTR pisze:

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/lewica-bierze-paryz-ale-na-prowincji-umacnia-sie-front-narodowy,413303.html
Ukraina Ukrainą, a tymczasem we Francji umacnia sie Front Narodowy

253
08:42, 31 marca 2014
kot pisze:

"Putin mówi Europie: sprawdzam?" -Joschka Fischer
Jeden z bardziej nieodpowiedzialnych ministrów SZ w Europie, ciągle młody i "zielony".
Taka np. niczym nie uprawniona opinia zrodzona w jego głowie:
"Odrodzenie się Rosji jako globalnej potęgi wymaga bowiem nie tylko ponownej integracji utraconych terytoriów sowieckich, ale także bezpośredniego dostępu do Europy i dominującej tam roli, zwłaszcza w Europie Wschodniej. Dlatego fundamentalny spór strategiczny jest teraz nieunikniony."?
-Opinia bez udokumentowanych podstaw:

-"Tymczasem Putin wywołał trwały kryzys." ?
A jak to widzą Rosjanie
-nie tylko Putin
".... w Kijowie padły już słowa o wcześniejszym wstąpieniu Ukrainy do NATO. Co oznaczałaby ta perspektywa dla Krymu i Sewastopola? To, że w mieście rosyjskiej wojskowej sławy pojawiłaby się flota NATO,
.......nie jesteśmy przeciwnikami współpracy z NATO, w najmniejszym stopniu. Jesteśmy przeciwni temu, żeby wojenny alians - a NATO pozostaje wojenną organizacją - żeby wojenna organizacja gospodarzyła pod naszym płotem, obok naszego domu albo na naszym historycznym terytorium. Wiedzą państwo, nie mogę sobie po prostu wyobrazić, że będziemy jeździć do Sewastopola do marynarzy NATO w gości. Nawiasem mówiąc, to w większości wspaniałe chłopaki, ale lepiej niech oni do nas przyjeżdżają w gości do Sewastopola niż my do nich."
Kto sprawdza ile jeszcze wytrzymają?
Myślę, że przynajmniej ze strony Europy (lecz nie USA) to brak myśli strategicznej i przywództwa.
W nawiązaniu do: http://www.project-syndicate.pl/artykul/putin-mowi-europie-sprawdzam,712.html

254
08:44, 31 marca 2014
Joker pisze:

"Co Wy wiecie o Ukrainie"

"UWAGA: Ten artykuł został opublikowany w grudniu 2008 roku.
Obama przewiduje wybuch trzeciej wojny światowej, której początkiem będzie konflikt Krymski."

http://ligaswiata.hvs.pl/co-wy-wiecie-o-ukrainie/

255
08:58, 31 marca 2014
PIOTR pisze:

http://www.nyxdata.com/nysedata/asp/factbook/viewer_edition.asp?mode=table&key=3153&category=8
rekordowy lewar na akcjach + zgodnośc (łącznie z Panem Piotrem ) co do dalszych wzrostów :-)

256
09:25, 31 marca 2014
Warszawiak pisze:

Wszyscy!

Zgodnie z zaproszeniem Pana Piotra wysłuchałem i z dużą przyjemnoscia obejrzałem ;-) na TVN24 Biznes i Świat dzisiejszy program "Biznes I Świat od rana - Indeks" a tam bardzo profesjonalną i na odpowiednim wysokim poziomie rozmowę Pana Redaktora z Panią Aleksandrą Bluj i Panem Piotrem w roli głównej...... wszyscy którzy nie oglądali niech żałują.... tym bardziej, że pod koniec tej rozmowy była zgodność co do kierunku.... jak będzie zachowywała się giełda w tym tygodniu.....

Tak trzymać Panie Piotrze i życzę jak najczęściej takich dyskutantów w TV.... jak dzisiaj....

Warszawiak.

[Dziękuję. PK]

257
09:26, 31 marca 2014
Super-Senior pisze:

Egzotyczny obraz kagiebisty. Widziany oczami amerykańskiego publicysty. Patrick J Buchanan
"Moim zdaniem, Władimir Putin jest etnonacjonalistą typu „ziemia i krew”, „ołtarz i tron”, który widzi siebie jako obrońcę Rosji i patrzy na Rosjan na obczyźnie podobnie jak Izrael patrzy na Żydów mieszkających poza jego granicami, jako ludzi, których bezpieczeństwo jest sprawą uzasadnionej troski z jego strony.
Spróbujmy zrozumieć świat, który Putin miał przed sobą obejmując władzę po dekadzie rządów Jelcyna. Widział Matkę Rosję ograbioną przez oligarchów podżeganych przez zachodnich kapitalistów kolesiów, w tym Amerykanów. Widział miliony etnicznych Rosjan pozostawionych samych sobie, opuszczonych, od państw bałtyckich po Kazachstan. Widział Stany Zjednoczone, które oszukały Rosję obietnicą nie przesuwania NATO do Wschodniej Europy jeśli Armia Czerwona wycofa się, aby następnie wykorzystać rosyjskie wyjście do wprowadzenia NATO na rosyjskie podwórko."
http://www.konserwatyzm.pl/artykul/11825/buchanan-kim-jest-wladimir-putin

258
09:32, 31 marca 2014
Super-Senior pisze:

Złoty rubel zamiast dolara. Fikcja czy rzeczywistość? http://www.globalresearch.ca/moscow-responds-to-sanctions-bank-rossyia-suspends-foreign-currency-transactions/5375870

259
09:54, 31 marca 2014
Warszawiak pisze:

Super-Senior!

Panie Starszy.......kończ Pan te tyrady (długa, nudna mowa na jakiś temat) na cześć Pana Putina i nie zgrywaj Pan tu na blogu wszystko wiedzącego i najmądrzejszego we wsi.....

Czy zauważasz Pan Panie Starszy różnicę między byciem lub nie patriotą a byciem lub nie zdrajcą.... kończ Pan Panie Starszy i postaraj się zrozumieć, ze ew. popuszczenie Pana Piotra na blogu było zapewne wskazanie i przyznanie, że "kradnie" się po obu stronach i tyle i kropka... Panie Szanowny.....

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

PS. Czy ktokolwiek na blogu czytał książkę o którą pytałem Darasa...(Kaczor po pekińsku).... Daras na pewno nie czytał.... dlatego niewiele z tej dyskusji rozumie.... nie chce mi się wierzyć, że tylko ja czytałem.... a jeżeli tak, to jest smutne.... b. smutne.....

[Ja czytałem, ale przyznam, że pan Pałasiński mnie nie przekonuje. Chyba brak między nami chemii (na odległość, bo człowieka ne znam). PK]

260
09:55, 31 marca 2014
_dorota pisze:

@ Ceny ropy (kontekst budżetu rosyjskiego)
Skoro Gospodarz nie ma nic przeciwko, to link:
http://blogi.bossa.pl/2014/03/30/wykres-dnia-dekada-taniej-ropy/

@ Tuwim, rżnij karabinem
Tuwim (jak wiadomo) wielkim poetą był (nawet w porywach genialnym: "Kwiaty polskie"), ale miał i dużo słabsze wiersze w jakże skomplikowanym życiorysie:
"Twórco ery, radziecki narodzie
Wieki dadzą ci rangę bajeczną
Z rewolucją, krasawicą wieczną
Z wiecznie żywym herosem Stalinem"

Tak więc wybaczyłabym mu to rżnięcie w bruk. Zdarza się i najlepszym.

Bardzo ciekawy artykuł o nim:
http://www.rp.pl/artykul/1063039.html?p=1

@ Sorry, Polsko
Nigdy nie sprawdzam filmików z Youtube, które ktoś tutaj linkuje, tym razem sprawdziłam. I co tam mamy? Wykwit Marii Peszek.

Owa pani jest modelowym przykładem agresywnej miernoty, która - pozbawiona choćby cienia uzdolnień - robi skandale i prowokacje, żeby po prostu zaistnieć.
Twórczość p. Peszek można podsumować jednym słowem: sławojka. Z jej głębią i atrakcyjną zawartością.

[Mnie twórczość MP też niespecjalnie odpowiada - może nawet bardziej ni ż niespecjalnie ;-), ale co to ma do tresći komentarzy i wpisu? PK]

 

261
10:28, 31 marca 2014
_dorota pisze:

@ [Mnie twórczość MP też niespecjalnie odpowiada - może nawet bardziej ni ż niespecjalnie ;-), ale co to ma do tresći komentarzy i wpisu? PK]

Jednym z wątków rozmowy był współczesny patriotyzm i pojawił się link do "twórczości" p. Peszek. Czasem lepiej przemilczeć, ale czasem lepiej nazwać dno dnem wyraźnie.
Głupio, że ten poziom znajduje słuchaczy, ale to ich problem.

262
10:29, 31 marca 2014
R pisze:

@ Dorota, #240

"...Znajdź w Góglach: Wykres dnia: Dekada taniej ropy (bo linka Gospodarz nie puści ;) )..."

Dorota, czy Ty chcesz na siłę coś udowodnić? Mnie Pan Piotr jeszcze nigdy nie wyciął jakiegokolwiek linka. Jeśli stosowałem się do wcześniej podanych zasad, to nic takiego nie miało miejsca, a nawet, gdy w linku było coś politycznego, ale było w jakimś związku z gospodarką, to Pan Piotr to przepuszczał.

A co do dekady niskich cen. Weź pod uwagę, że obniżka cen nie tylko uderzyłaby w Rosję, ale również w innych producentów, a nie wiem, czy oni byliby zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Niektórym z nich wpływy z eksportu ropy są jeszcze bardziej potrzebne niż Rosji. Jeśli nawet byłyby takie pomysły, to USA musiałyby uruchomić swoje rezerwy... a z tego co pamiętam, to zrobiły tak chyba tylko dwa razy w swojej historii. Kryzys sporo rzeczy zmienił, bo jeszcze nie tak dawno trąbiono, że może już za niedługo zabraknie ropy ;) i trzeba będzie przesiąść się na samochody z napędem elektrycznym, na paliwa typu bio, etc, a cena ropy dochodziła do 150 $/bbl. Cieśninę Ormuz, Malakka, kanał Sueski czy Panamski można "stosunkowo łatwo zneutralizować", a wtedy i te 150 dolców za baryłkę byłoby mało...
I jeszcze jedna uwaga, Rosja przyciśnięta do muru staje się nieprzewidywalna i faktycznie wtedy zachowuje się jak zraniony niedźwiedź. Czy tego chce Zachód? Jeśli tego, to lepiej nawet nie myśleć, co może się zdarzyć... bo wtedy... wtedy cena ropy, nie będzie miała najmniejszego znaczenia.

263
11:01, 31 marca 2014
kot pisze:

Warszawiak jest takim [ciach. zupełnie niepotrzebny atak ad personam. Coś w tym jest, co Pan napisał, ale starajmy się tutaj nie obrażąć - mamy inne zdanie to je artykuujmy odnosząc się do poglądów, a nie do osoby. PK]

264
11:36, 31 marca 2014
jacek pisze:

@daras #251
„Do dzisiaj wielu pożytecznych idiotów słucha takich wezwań. Bardzo wielu ...”

Przekaz zawarty w wierszu jest moim zdaniem zupełnie inny niż twoja interpretacja. Pożytecznym idiotą jest zdaniem Tuwima osoba która poświęca swoja krew walcząc o cudze, na przykład prywatne interesy kapitału, bankierów, oligarchii. Nie zauważyłeś, że autor adresuje swój przekaz do obu potencjalnych stron konfliktu? Jak dla mnie to dostajesz dwóję z polskiego ...

@_dorota #260
„[...]Tak więc wybaczyłabym mu to rżnięcie w bruk. Zdarza się i najlepszym.”

Może nie zrozumiałaś.

A może właśnie zrozumiałaś, nie podoba ci się, brak ci argumentów na temat, więc dyskredytujesz autora? Nieładnie.
 

265
11:38, 31 marca 2014
Doris pisze:

@krzys
Zlecenie 5S 2438 .Stop i długa tj. 10L 2446.Pozdrawiam.

266
11:46, 31 marca 2014
R pisze:

@ Dorota

Teraz może trochę inaczej...

W swojej zapalczywości i bezmiernej wierze w swoją wielkość, tzw. Zachód wprowadza (upss!) usiłuje wprowadzić jakże ładnie nazywane tu i ówdzie zachodnie wartości i zachodnią demokrację. Kilka przykładów jak to się odbywa/odbywało:
- kiedy epoka kolonializmu dobiegała końca kilkunastu gości się zebrało (bardzo upraszczam, żeby było łatwiej :) i postanowili o podziale Afryki na państwa. Tych może kilkunastu ludzi wzięło mapę i... linijkę ;) :) i postawili sobie krechy ;) I tak dokonał się podział Afryki na państwa ;) gdzie nie wzięto pod uwagę uwarunkowań, kultury, tradycji, narodowości lokalnych czy wreszcie innych zależności. W wyniku tego granice są sztuczne i prowokują do eskalacji konfliktów. Afryka to prawdziwy kocił, a napięcia cały czas są tam obecne, mało tego one się cały czas kumulują.
- następny niech będzie Irak, a ostatnio wydarzenia związane z tzw. rewolucją afrykańską. Zachód popierał zmiany i udzielał pomocy w obalaniu dyktatur. Powiedz, w którym z tych krajów ustabilizowała się sytuacja? Przepraszam bardzo, jak ktoś nie chce takiej kultury u siebie, bo jego wielotysięczne tradycje są oparte na innym systemie, na innych wartościach np. prawie plemiennym, to czy wolno ingerować, a zwłaszcza tak brutalnie? Jakie mamy prawo do takich sekscesów, gdzie najwyższą cenę płaci ludność cywilna, która z zasady jest bezbronna? No tak, bo przecież później jest czas na akcje humanitarne...
- wreszcie taki może drobny, ale bardzo wymowny przykład. Jeśli się nie mylę, to w ubiegłym roku Słowacja chciała umieścić na swoich monetach euro (2 euro) wizerunki dwóch symbolicznych swoich postaci: Cyryla i Metodego - symboli państwowości oraz chrześcijaństwa, które pomogły zapewnić pełną suwerenność i legitymizację Wielkich Moraw - pierwszego słowiańskiego państwa w Europie Środkowej. Problem w tym, że wizerunki miały mieć aureolę ;) I co? Bruksela nie zgodziła się i nakazała usunąć aureole... Bezsens... a swoją drogą, aż się dziwię, że pozwolili pozostawić wizerunek krzyża ;) :) Dokąd zmierzasz Europo, a może bardziej Zachodnia cywilizacjo... Pora sobie uzmysłowić, że nie jesteśmy pępkiem świata...

Oczywiście przykładów jest znacznie więcej, a ja sprawę bardzo, ale to bardzo uprościłem... ale chociażby tutaj można znaleźć parę innych "ciekawostek":

http://wiadomosci.wp.pl/gid,16503288,kat,1356,title,Zagrozenia-dla-Europy,galeria.html?ticaid=112772&_ticrsn=3

Dorota, to się dzieje w Europie... a zatem co jest nie tak, co z tymi wartościami?

267
12:09, 31 marca 2014
R pisze:

@ Dorota, #240

Jeszcze coś na szybko...
Tu znajdziesz potwierdzenie, że na szybko nie da się cokolwiek zmienić:

http://finanse.wp.pl/kat,1033689,title,Gaz-z-Ameryki-bedzie-dwa-razy-tanszy-niz-z-Kataru,wid,16502071,wiadomosc.html

Szczególnie polecam ostatnią część tego tekstu: Umiesz liczyć, licz na siebie ;)

268
12:23, 31 marca 2014
daras pisze:

@Warszawiak #Pałasiński
Próbki publicystyki i występy tego pana w tv są dla mnie wystarczająco zniechęcające i raczej nie sięgnę po żadną twórczość Pałasińskiego. Nie sądzę żebym wiele z tego powodu stracił.

@R
"Pan Piotr jeszcze nigdy nie wyciął jakiegokolwiek linka"
A mnie wyciął. Parę razy. Z czego raz przyjął reklamację i pozwolił na powtórne wklejenie linka. :) Ostatnio wyciął bezpowrotnie Maxa Kolonko. Dziwne, bo to co mówił powinno się Gospodarzowi spodobać.

[Ale MK i jego poglądy generalnie są odległe od moich tak mocno, że nie mogę go tolerować. Pamiętam jego tekst w "Rzepie", przed wyborami prezydenckim w USA, kiedy to po raz pierwszy zostal wybrany Obama. Było tam tyle jadu i kłamstw (wszystko to, co tylko Tea Party mogła wymyslić, żeby zohydzić Obamę), że na zawsze już chyba mnie do siebie zniechęcił. PK]

269
12:39, 31 marca 2014
daras pisze:

@jacek #264
"Nie zauważyłeś, że autor adresuje swój przekaz do obu potencjalnych stron konfliktu?"
Nie wiem o jakim konflikcie myślisz. Poeta "miał na myśli" wojnę zaborczą a nie obronną ale, moim zdaniem, nie wyszło mu i jego wiersz można odczytać jako deklarację bezwzględnego pacyfizmu. Bo,według podmiotu lirycznego, każda wojna jest wojną o cudze interesy. A dokładniej o interesy kapitalistów, bankierów, nafciarzy ...
W przeciwieństwie do armii robotników i chłopów, która walczyła wyłącznie o wolność dla uciśnionych - chciałoby się dodać.
P.S.
Polska nie prowadzi wojen zaborczych od prawie 400 lat. Więc takie wezwania są kompletnie bez sensu.

270
13:40, 31 marca 2014
ComedyDrama pisze:

Chciałbym polecić bardzo ciekawy materiał trochę obok głównego wątku ale chodzi także o geopolitykę imperialną.

Autorem jest wybitny autor filmów dokumentalnych pracujący w BBC, Adam Curtis. Wpis przedstawia historię interwencji amerykańskich w Syrii i okolicach, zawiera materiały archiwalne z BBC z lat 60 które dziś mogą szokować. Zachęcam do poświęcenia dłuższej chwili i doczytania (i obejrzenia) do końca.

http://www.bbc.co.uk/blogs/adamcurtis/posts/the_baby_and_the_baath_water

271
13:42, 31 marca 2014
Warszawiak pisze:

"Patriotyzm – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar; pełna gotowość do jej obrony, w każdej chwili. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste....."

Kto z nas spełnia te warunki, które koniecznie trzeba spełnić, żeby można nazwać siebie lub kogoś - patriotą..... ja Warszawiak zresztą.... niestety tych warunków wszystkich nie spełniałem i nie spełniam.... szczególnie mam problem z tym przekładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste..... natomiast Pan Pałasiński ten i wiele innych warunków spełnia.... czy wszystkie....? nie sądzę, przecież nikt z nas nie jest ideałem........ nie zamierzam dyskutować z nikim czy mam rację czy nie ale z przyjemnością i z wielkim zainteresowaniem przeczytałbym co o sobie i innych myślą pozostali Forumowicze z Panam Piotrem włącznie.... ;-) (inni tzn Ci współcześni, którzy wiele cech patriotycznych jednak mają...)

W tej sytuacji szczególnie serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

[I to kończy temat patriotyzmu. Za daleko odbiegamy od meritum. PK]

272
13:44, 31 marca 2014
_dorota pisze:

@ R, 266
Cały wywód jest w tonie: a u was Murzynów biją.
Oczywiście, że świat Zachodu prowadził (i czasem jeszcze prowadzi) wojny kolonialne. Ale to nie zmienia faktu rosyjskiej agresji na sąsiada.

Akurat Polska ma takie doświadczenia historyczne z imperializmem rosyjskim (lub przejściowo radzieckim), że wydawałoby się - nie trzeba tłumaczyć pewnych rzeczy naszym obywatelom. A tu zaskoczenie - trzeba :)

273
13:46, 31 marca 2014
Super-Senior pisze:

Warszawiak, /259/ Panie młodszy, Pan także kiedyś będzie starszy, ale czy grzeczniejszy to nikt nie wie. Po tym co Pan wypisuje, można się spodziewać najgorszego. Mnie Pan Kuczyński nie wycina, widocznie akceptuje mój sarkazm i ironię wynikającą z mojego doświadczenia życiowego. Nigdy nie podziewałem się, że mój kraj tak okrutnie doświadczony w czasie IIWŚ sprzymierzy się z imperialistycznym mocarstwem przeciwko sąsiadowi, z którym tak wiele nas łączy złego i dobrego. Któremu zawdzięczamy doskonałe granice w środku Europy. Do zmowy dołączą skrajne ukraińskie formacje bandycko nazistowskie i banderowskie odpowiedzialne za śmierć 200 tysięcy rodaków na Wołyniu. Formacje te zioną nienawiścią do Żydów i do Polaków . Wszytko to pamiętam prawie na własnej skórze i mam prawo się oburzać i złorzeczyć. Mam jeszcze wiele innych powodów.

[Juz widzę, jaka będzie reakcja na te doskonałe granice ;-))). Faktem jest jednak, że to dzięki Stalinowi mamy taką granicę zachodnią jaką mamy. Gdby przeważył pogląd Anglików to Polska byłaby dużo mniejsza. Można marudzić, że przez działania ZSRR nie mamy Wilna, czy Lwowa, ale nie mamy też dzieki temu problemów z mniejszościami. Coś za coś. Ale rozbiór Polski przez ZSRR i NIemcy był czymś, co trudno wybaczyć i nawet starszy pan powinien o tym pamiętać. PK]

274
13:55, 31 marca 2014
R pisze:

@ Daras, #268

"...A mnie wyciął. Parę razy..."

Na Takie dictum nie mam odpowiedzi ;) Mogę tylko powiedzieć jedno, skoro to blog Pana Piotra, to dużo zależy od JEGO dobrej woli :) i chyba odpowiedź Pana Piotra to tylko potwierdza ;) Nie mnie to osądzać, ja ze swojej strony staram się trzymać zasad jakie tutaj obowiązują - no może z wyjątkiem ostatnich wydarzeń, które dotyczą Ukrainy, a które to zasady zostały w tym przypadku z pewnością mocno rozszerzone ;) :)) Jednak i w tym przypadku, nie kto inny tylko Pan Piotr o tym decyduje :))) ale my... my przecież mamy zawsze jakiś wybór ;) :-D

275
14:23, 31 marca 2014
R pisze:

@ Dorota, #272

"...Cały wywód jest w tonie: a u was Murzynów biją.
Oczywiście, że świat Zachodu prowadził (i czasem jeszcze prowadzi) wojny kolonialne. Ale to nie zmienia faktu rosyjskiej agresji na sąsiada..."

Może wszystko powinienem zacytować, ale przecież to jest powyżej dostępne...
Dorota, rozczarowałaś mnie :( Tylko na tyle Ciebie stać? Podałem Ci trzy różne okresy, trzy różne sytuacje, a jedna wręcz jest dla mnie groteskowa, a Ty mi wyjeżdżasz z murzynami ;)
Dorota, dla ścisłości Polska w przeszłości (tej dalszej i bliższej) nie tylko z tym rosyjskim imperializmem musiała sobie jakoś radzić... Mamy położenie geograficzne takie, że czy to ze wschodu na zachód, czy z zachodu na wschód, ba nawet z północy na południe, to najkrótsza droga prowadzi przez Polskę. To duża zaleta, ale też w pewnych okolicznościach to bardzo poważana wada, a nawet przekleństwo...
Odpowiem Ci krótko: mój śp. dziadek kiedyś powiedział tak: nie spodziewaj się czegokolwiek dobrego zarówno od Niemca jak i Ruska ;) Czy to znaczy, że mam do każdego Niemca czy Ruska pałać nienawiścią? To takie teraz są te standardy i wartości europejskie?

PS.
Specjalnie wyrzuciłem jedno zdanie, które już miałem napisane, ale byłaby na forum draka, a w dodatku byłoby ono z pewnością nie takie jak chciałby Bruksela ;) :)))

276
15:03, 31 marca 2014
Warszawiak pisze:

R!

"....mój śp. dziadek kiedyś powiedział tak: nie spodziewaj się czegokolwiek dobrego zarówno od Niemca jak i Ruska..."

"...Dorota, rozczarowałaś mnie..."

A Ty mnie! ..... mało dobrego w ostatnich kilku dziesięciu latach Polskę i zapewne Ciebie spotkało od "Niemca".....? ale Twoje i nie tylko Twoje rozumowanie, wybaczenie i traktowanie jest prawdopodobnie fałszywe za przeproszeniem.... tzn inne jest dla bogatego i hojnego wujka a inne do niedawna do tzw wujka gołodupca....

W.

PS. A skąd żeś taki pewien, że to w/w zdanie przeszłoby.... jednak lęk przed ciachem kazał Ci to zdanie skasować..... ;-)

277
15:15, 31 marca 2014
kosto pisze:

@ R

Ja tez probowalem wczesniej elementarne rzeczy tlumaczyc. Podawalem konkretne liczby systemu Target 2 i co one w ostatecznym rozrachunku oznaczaja. Bez rezultatu.
Osoba ma spojrzenie wycinkowe i widzi tylko to, co chce widziec.
Do tego dochodzi pewien jedynie sluszny ideologicznie tor mysleniowy:
utrzymac przy zyciu aktualny system, konstrukcje UE no i oczywiscie bankowosc. A ze UE wiaze sie scisle
z przeplywami pienieznymi, kreacja nowych kredytow, co pieknie widac w przypadku Ukrainy, nie jestes w stanie liczyc na objektywna dyskusje.
Rosja jest w tym sporze wrogiem innymi slowy przeciwnikiem w przejeciu Ukrainy.

Wczoraj sluchalem wywiadu z komisarzem unijnym do spraw budzetu, p. Lewandowskim.
To bylo bardzo czytelne przedstawienie ideologii unijnej, tu na Ukrainie toczy sie spor o rozszerzenie unijnych wplywow
i dalszej kreacji kredytu. Pan Lewandowski dumnie wyliczal wczoraj te wszystkie unijne miliardy oraz te z MFW.
Ciekaw jestem jak to sie odbije na naszych kieszeniach, bo na tych kwotach na pewno sie nie skonczy wide Grecja.

Ukraina miala 20 lat zeby uporzadkowac swoje sprawy, mieli taka pozycje startowa jak Polska. Dlaczego tego nie wykorzystali? Bo byli pod wladza oligarchow? Nie. Zwyczajnie zespol cech osobowosciowych wiekszosci tych ludzi powoduje, ze nie sa w stanie stworzyc uczciwych systemow.
A my mozemy im pchac nasze pieniadze do kieszeni.

Ps. Ewidentna niechec do Jokera ma dokladnie ta sama przyczyne.

278
15:17, 31 marca 2014
Joker pisze:

@Daras
"...A mnie wyciął. Parę razy..."
Na Takie dictum nie mam odpowiedzi ;) Mogę tylko powiedzieć jedno, skoro to blog Pana Piotra, to dużo zależy od JEGO dobrej woli :) i chyba odpowiedź Pana Piotra to tylko potwierdza ;)

Niestety, kazda teza ktora stawiam jest podpierana lub bedzie podparta linkiem. Tam prosciej, szybciej, fachowo. Sa lepsi w niektorych tematach. Jezeli jest ostra riposta, tez odpowiadam linkami. Wymusza to na przeciwniku wyibitnej fachowosci. Jak mi przytna link to uzywam innego zrodla. Nie obrazam sie. Biedny Pan Piotr, musi tyle czasu spedzic na mnie. Silny atak ignoruje. W wielu tematach bede mogl odpowiedziec prawidlowo tylko za pare lat. Nie mowie tego co wiem, zeby nie narazic wielu ludzi.
W Rosji spedzilem 1/3 zycia. Znam ruski, jak mowia Rosjanie z bandyckim akcentem. Bylem w Rosji z poczatku lat 90tych. Znam osobiscie wielu VIPow. Sankt-Petersburg przejal kontrole na Rosja. Sila rzeczy poznalem wielu, wielu silowikow. Za wielu z Nich recze glowa. Wielu z Nich mi z przykroscia opowiadalo o Katyniu. Kilku pulkownikow dorabialo u mnie do renty. Nie musialem miec ochrony, ani nie placilem characzu. W aucie mialem niebieska lamke na dach, ktorej nigdy nie uzylem. Rosja to trudny temat. Wszyscy wracali oszukani lub nogami do przodu. JA wrocilem z kasa, b. duza kasa. Uwazam, ze powinniscie znalesc z Rosjanami wspolny jezyk. Oni po latach komunizmu ledwie zipia. Im jeszcze ze 30-50 lat, zeby dorownac Niemcom, Amerykanom. Patrzcie zawsze na dwie strony obrazu.
Pora stonowac opinie. Zobaczymy kto wygra wybory? Moze i Zachod odwroci sie od Ukrainy.
Ekonomia rynkowa znikla 100 lat temu, wraz z zalozenie FEDu. Tylko rozbicie FEDu to szansa na powrot rynku. To co mamy teraz to terror wielkich korporacji. Decentralizacja, nacjonalizacja, reformy.
Dorota, glowa do gory. I nie daj sie manipulowac!

 

279
16:18, 31 marca 2014
kot pisze:

Trochę zwierzeń na temat.
Nigdy nie kryłem i dawałem wyraz za-uroczeniu Ameryką.
Nie mnie jednego uwiodła, a więc nic w tym nadzwyczajnego.
Ameryka to jedyna pośród innych krajów kwintesencja ideologicznego kapitalizmu, a to coś(dla mnie) znaczy.
Jeżeli widzę piękno kapitalizmu, to, dzięki Ameryce.
Rzecz w tym, że do gry z kapitalistyczną Ameryką może zasiąść tylko wytrawny partner
(jak Niemcy, Japonia, Chony), wtedy wszystko gra: obustronne korzyści.
Słaby zostanie bez skrupułów rozjechany (trzymaj się Ukraino).
Ameryka to wszystko co najlepsze i wszystko co najgorsze.
Niezaangażowani widza więc to co chcą widzieć. Zaangażowani musza uważać.
Zauroczona Rosja Gorbaczowa, Jelcyna i dość długo putinowska była ogrywana.
To, jakim niebezpiecznym partnerem dla słabych graczy jest Ameryka świadczy
niepozazdroszczenia los mieszkańców państw w których Ameryka interweniowała: Belgrad,Afganistan, Irak, Syria,
w kolejce Ukraina i jeszcze by się coś znalazło.
Jaceniuk już zaczął rozumieć w co się wpakował.

 

280
16:27, 31 marca 2014
R pisze:

@ Warszawiak, #276

Oj Warszawiak, co ja z Tobą mam ;) :)
Jak widzę, to pierwsze zdanie tak wpłynęło na Ciebie, że reszty albo nie przeczytałeś albo... nie zrozumiałeś ;) :) więc zacytuję to, co powinieneś zacytować, jeśli już tego się podjąłeś. W dodatku zaznaczę WIELKIMI LITERAMI tekst, któremu powinieneś poświęcić trochę więcej swojej uwagi (inaczej zaznaczyć tego się nie da):

"... mój śp. dziadek kiedyś powiedział tak: nie spodziewaj się czegokolwiek dobrego zarówno od Niemca jak i Ruska..." [ i tu zrobiłeś cięcie]... [a powinieneś dalej czytać i to zrozumieć, a zatem również dalej zacytować]
a zatem cd "...CZY TO ZNACZY, ŻE MAM DO KAŻDEGO NIEMCA CZY RUSKA PAŁAĆ NIENAWIŚCIĄ? TO TAKIE TERAZ SĄ TE STANDARDY I WARTOŚCI EUROPEJSKIE?..."
To teraz Drogi Warszawiaku, co zrozumiałeś z tych ostatnich dwóch zdań?
 

281
16:35, 31 marca 2014
kot pisze:

kosto
"Osoba ma spojrzenie wycinkowe i widzi tylko to, co chce widziec.
Do tego dochodzi pewien jedynie sluszny ideologicznie tor mysleniowy:"
Ładnie ujęte.

282
16:40, 31 marca 2014
R pisze:

@Kosto, #277

Pozwolisz, że nie skomentuję ;) bo jak widzę... to mija się z celem...

283
16:47, 31 marca 2014
R.Borowski pisze:

Chyle czoła panie Piotrze.
Właśnie TVN podał że wojska rosyjskie cofają się z granicy.
Czyli dmuchanie balona sukcesu czas zacząć

[Ja to żonie powiedziałem już w sobotę. Ale świadek jest stronniczy ;-) PK]

284
17:02, 31 marca 2014
Goldfinger pisze:

@daras

"Polska nie prowadzi wojen zaborczych od prawie 400 lat. Więc takie wezwania są kompletnie bez sensu."

Aneksja Zaolzia 1938?

G.F.

285
18:04, 31 marca 2014
PIOTR pisze:

#283
wycofują jeden batalion czyli jakieś 300-500 osób :-)
http://www.tvn24.pl/rosjanie-wycofuja-batalion-piechoty-znad-granicy-niemcy-o-zmniejszeniu-napiecia,413571,s.html

[Bo nie ma jeszcze żadnego porozumienia. PK]

286
19:12, 31 marca 2014
PIOTR pisze:

http://www.marketwatch.com/story/yellen-feds-extraordinary-aid-to-last-for-some-time-2014-03-31-10103729?link=MW_latest_news
tyle lat tego nibyMMT a rynek pracy cienki; jeśli ci wszyscy mądrale po harvardach i yale nie wiedzą, czemu po takim drukowania rynek pracy nie zaskoczył, to niech mnie sie spytają, moge im wytłumaczyc skąd brak pozytywnych skutków qe; żeby to zrozumec, wystarczy zejśc na ziemie a nie lewitowac wśród jakiś chorych teoriii

287
19:51, 31 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

#268 Daras Swego czasu też miałem ochotę wkleić linki na temat Ukrainy...Maxa Kolonko,J.K.Mikke,czy W.Cejrowskiego...jednak,mimo,że mają zbieżne poglądy w tym akurat temacie,to jednak dokonałem autocenzury...właśnie z tych innych powodów...nie są dla mnie wzorcem,no a na dodatek po co ma mi gospodarz coś ciachać :)

288
20:00, 31 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

#284 Goldfinger Jeśli juz tak jedziesz historycznie to przypomnij w takim razie wszystkim...jakim to cudem Zaolzie w ogóle znalazło się w rękach Czechosłowaków przed 1938 rokiem ? Kto dokonał agresji i zaanektował Zaolzie wcześniej? Kto w czasie gdy my byliśmy zajęci walką o przetrwanie wbił nam nóż w plecy,podlizując się bolszewikom i organizując blokadę dla dostaw i zajmując Zaolzie...bo chyba nie my!?

289
20:15, 31 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

Warszawiak/R... Niemcy,Rosjanie...Trochę luzu proszę.Dobra,spróbuję Was rozśmieszyć. Moje poważne wątpliwości budzi fakt,ze jesteśmy z Niemcami po tej samej stronie,w NATO. no jakoś nie mogę wyobrazić sobie tego,że w razie wojny będziemy walczyć ramię w ramię z żołnierzami niemieckimi! Zapytajcie mnie: Dlaczego?

290
20:26, 31 marca 2014
Warszawiak pisze:

W takim razie ja się Ciebie Drogi Zenku pytam uprzejmie.... dlaczego?

W.

291
20:38, 31 marca 2014
jacek pisze:

@PK

„Gdyby inwestorzy patrzyli w odległą przyszłość (chociaż może nie tak znowu bardzo odległą), to zobaczyliby chińskiego juana opartego na złocie oraz marginalizację euro i dolara. Jestem przekonany, że Chiny będą do tego dążyć. Dlatego też Ludowy Bank Chin po cichu skupuje złoto.” [Rynki finansowe nie cenią demokracji - KP]

Czy wierzy Pan, że faktycznie istnieje jakakolwiek praktyczna możliwość odejścia od systemu fiat i powrotu do stosowania (chociażby jedynie w handlu międzynarodowym) waluty wymienialnej na złoto? Przyznam się, że nie bardzo chce mi się wierzyć, że pisze Pan to na serio. Może z Pana strony to jedynie literacka prowokacja albo nawiązanie do książki Roberta Mundella „The Big Reset. War on Gold and the Financial Endgame”? Tak czy siak, zaskoczył mnie pan tym stwierdzeniem.

[Odpowiem pytaniem na pytanie: a dlaczego nie? Gdyby chciał Pan, żeby Pana państwo - nie każde państwo - chodzi o Chiny - zostało prawdziwym hegemonem to musialby Pan zastąpić obecne waluty $ i euro) juanem. Uważam, że Chiny do tego dążą. Nie za rok, dwa, o nie - ale mają to na uwadze. Są zreszta chińscy ekonomiści, którzy już teraz to postulują. PK]

292
20:53, 31 marca 2014
Goldfinger pisze:

Zenon Górecki

Dlaczego?

Kontekst historyczny Zaolzia w 1938 trochę mnie uwiera. Widzę pewną analogię do obecnego Krymu.

Walczyć ramię w ramię z żołnierzami niemieckimi już się nam zdarzyło podczas IWW, co nie przeszkodziło by się to obróciło przeciw nim podczas Powstania Wielkopolskiego. Nawet zafundowaliśmy nalot bombowy na Rzeszę Niemiecką (zbombardowanie Kostrzyna n/O).

G.F.

293
21:00, 31 marca 2014
PIOTR pisze:

http://www.pb.pl/3609169,77478,nadzwyczajna-polityka-fed-bedzie-z-nami-dluzej
Ile jeszcze w Potomaku i Wiśle musi upłynąć wody,ile minąć kadencji FED-u żeby wyznawcy MMT panjali, że ten system , poza pompowaniem baniek spekulacyjnych i poza klonowaniem kolejnych miliardów w portfelach miliarderów, niczego nie poprawia w realnej gospodarce i na rynku pracy ? Przecież QE to porażka, trzeba być ślepym żeby tego nie widzieć. Zlikwidować bańki centralne a gospodarka, niczym żywy organizm, sama się zregeneruje. Póki co, to "operacja się udała ale pacjent zmarł".

294
21:16, 31 marca 2014
R pisze:

@ Zenon Górecki, #289

Co ja zrobię jak ktoś nie doczytał - przynajmniej w to chciałbym wierzyć :))

"...no jakoś nie mogę wyobrazić sobie tego,że w razie wojny będziemy walczyć ramię w ramię z żołnierzami niemieckimi! Zapytajcie mnie: Dlaczego?..."

Zenek, ja nie muszę się pytać, a Ty chyba znasz odpowiedź :))) Hmm, ale swego czasu już o tym tutaj też wspominałem ;)

295
21:21, 31 marca 2014
Zenon Górecki pisze:

290 Warszawiak No wiesz...w razie draki...wolałbym nie mieć u boku Jonasza,ale kogoś,kto ostatnio wygrał choć jedną wojnę... :)

296
21:31, 31 marca 2014
R pisze:

@ Goldfinger, #292

A czy nie chodziło raczej o nalot na Frankfurt n/Odrą?
9 stycznia 1919 r. polscy powstańcy (co ciekawe bez wiedzy dowództwa) przeprowadzili pierwszy w historii polskiego lotnictwa nalot na Frankfurt. W sumie w akcji brało udział 6 samolotów LVG, które wystartowały z lotniska Ławica pod Poznaniem :)))

297
21:34, 31 marca 2014
anonim pisze:

Czy w Polsce są jeszcze Polacy?

http://fakty.interia.pl/polska/news-rmf-24-elzbieta-bienkowska-zaplacila-za-luksusowe-podroze,nId,1401408#pst73183190

[No prawdziwy dramat, katastrofa ;-)))) proszę nie przesadzać. Co mają Polacy do płacenia za salonik VIP? Poza tym przeciez zapłaciła, więc o co chodzi? PK]

298
21:56, 31 marca 2014
R pisze:

@ Goldfinger

Jeszcze jedno małe uzupełnienie do postu 296, żeby znowu nie było, że nienawidzę kogoś, a kogoś innego wręcz może uwielbiam ;)
Otóż, zdobyte przez Powstańców Wielkopolskich samoloty (już po zakończeniu Powstania) brały również czynny udział w wojnie polsko-bolszewickiej ;) To tak dla pełnej równowagi :)))

R

299
22:12, 31 marca 2014
jacek pisze:

@PK #291

"[.. ] Chiny - zostało prawdziwym hegemonem to musialby [...] zastąpić obecne waluty $ i euro) juanem. Uważam, że Chiny do tego dążą. Nie za rok, dwa, o nie - ale mają to na uwadze. Są zreszta chińscy ekonomiści, którzy już teraz to postulują"

Co innego dążyć do hegemonii (mam podobne zdanie w tej sprawie), a co innego dążyć wymienialności waluty na złoto. Nie o dążenie do mocarstwowości mi chodziło.

Zaskoczyło mnie, że w ogóle traktuje Pan serio pomysł wymienialności juana na złoto. Dla mnie to całkowicie nierealne, ekonomiczne science-fiction. Odejście od systemu fiat, a nie hegemonia juana.

Poza tym, gdyby Chiny chciały wprowadzić juana do płatności w handlu międzynarodowym i jako kolejną walutę rezerwową musiały by mieć deficyt w obrocie z zagranicą. A na to się w bliskiej perspektywie nie zanosi. W dłuższej, to kto wie.

[Pozostaję przy swoim zdaniu. I nie wiem skąd to przekonanie o nierealności pomysłu. Nie napisał Pan słowa uzasadnienia. PK]

300
22:21, 31 marca 2014
Goldfinger pisze:

@R
Poznaniaki to krewkie ludzie są, jak się za coś wezmą to doprowadzą to do końca. I to na pruskim sprzęcie! No toś mnie złapał. Byłem przekonany, że "dostało się" od nas twierdzy Küstrin, często tamtędy jeżdżę i często widzę przelatujące rajdy lotnicze z Berlina do Poznania, kilka lat temu nawet wyścig balonów i wszystko na bardzo niskich wysokościach. No i się zasugerowałem. Po sprawdzeniu przyznaję rację. Na usprawiedliwienie dodam, że nie byłem naocznym świadkiem, pamięć nie ta. Nie to co mój rodzony dziadek, ten to miał okazję palić fajkę siedząc nad Elbą podczas burzy ogniowej Drezna. On to by się nie pomylił. Nie miał, co prawda miejsca w pierwszym rzędzie jak Kurt Vonnegut , ale swoje widział.

;-)

G.F.

301
22:22, 31 marca 2014
daras pisze:

@Goldfinger
Zaolzie?
Nie bądźmy tacy drobiazgowi;)))
A tak na serio to faktycznie nie było miłe (jakieś konszachty z hitlerem) ale bez przesady - alternatywa była taka, że Niemcy wzięli by Zaolzie już w 1938. Nie pogorszyliśmy w niczym sytuacji CSR. A spór o Zaolzie miał swoją pierwszą odsłonę 18 lat wcześniej. Nie ma nas co "uwierać". Gdyby Czesi walczyli z Niemcami a my w tym czasie ... to co innego. Analogii do Krymu nie widzę.
A to, że po 1648 nie byliśmy już w stanie toczyć zaczepnych wojen należy widzieć jako wadę a nie zaletę. Szkoda. Baaaaaardzo wiele straciliśmy. Bardzo...

302
22:35, 31 marca 2014
jacek pisze:

@PIOTR #293

" Ile jeszcze w Potomaku i Wiśle musi upłynąć wody,ile minąć kadencji FED-u żeby wyznawcy MMT panjali, że ten system , poza pompowaniem baniek spekulacyjnych i poza klonowaniem kolejnych miliardów w portfelach miliarderów, niczego nie poprawia w realnej gospodarce i na rynku pracy ? Przecież QE to porażka, trzeba być ślepym żeby tego nie widzieć. Zlikwidować bańki centralne a gospodarka, niczym żywy organizm, sama się zregeneruje. Póki co, to 'operacja się udała ale pacjent zmarł'. "

Co ma piernik do wiatraka?

Co ma wspólnego MMT z QE??? Nie wiesz – to sobie przeczytaj cokolwiek o QE oraz o MMT zanim zaserwujesz następne złote myśli.

Trzeba być ślepym? Popatrz sobie na dane i wykresy, porównaj jak sobie radziły przez ostanie lata EU i US. Mam nadzieję że nie jesteś ślepy. Co najwyżej zaślepiony.... ale jest nadzieja, że ci się jasność widzenia, niczym żywy organizm, sama zregeneruje.
 

303
23:48, 31 marca 2014
anonim pisze:

PK odp. #297

Tu nie chodzi o to, że nie zapłaciła tylko gdzie pojechała na rodzinne wakacje. Nikt normalny moim zdaniem do tego kraju na "rodzinne wczasy" nie jedzie, co najwyżej na objazdówkę. Znam 100 lepszych miejsc na spędzanie urlopu, chyba, że jechało się do rodziny?
A jeśli chodzi o płatnośći to jeśli to nie było służbowo to powinna zapłacić z własnej kieszeni, chyba stać ją?

[Przecież zapłaciła z własnej kieszeni. A co do kierunku to każdy sam sobie wybiera i nic nam do tego. PK]

304
04:29, 01 kwietnia 2014
kot pisze:

Krótka historia świata od roku 1956 -Czyli o tym co misie nie lubią najbardziej
Bloki wojskowe jakoś tak mają, że nie lubią,
gdy obcy blog wojskowy (mimo, że w dobrych zamiarach) podchodzi za blisko.

-1956r Imre Nagy ogłasza, że Węgry opuszczają Układ Warszawski
i zwraca się o pomoc do NATO. Co na to Rosjanie.
-WCHODZĄ!

-1962r Chruszczow instaluje pociski rakietowe na Kubie.
Po tym jak 1961 Kubańskie zielone ludziki ponoszą klęskę w Zatoce Świń.
I mimo że
Kenedy: "nie ma znaczenia,
czy zostaniemy trafieni rakietą międzykontynentalną,
wystrzeloną z z terytorium ZSRR czy z odległości 90 mil"”,
mimo to Amerykanom to się tak bardzo nie podoba,
że Świat staje na krawędzi wojny atomowej.
Nikita wycofuje rakiety z Kuby.
Amerykanie zobowiązują się, że
-NIE WEJDĄ do Kuby i wycofają swoje rakiety z Turcji:
płd. flanki ZSRR.

-1968 Pražské jaro
Dubczek wyprowadza Czechosłowację z Układu Warszawskiego i
-WCHODZĄ

-1981 Jaruzelski mówi Rosjanom to co chcą usłyszeć:
jeśli ja nie dam rady wy wchodzicie.
-NIE WCHODZĄ.

2004 G.W Bush i Putin kumplują się odwiedzają, lubią
a tymczasem:
Kraje Bałtyckie -Płn. flanka -już w NATO.
-Ruscy NIE WCHODZĄ! (Putin jeszcze
łudzi się na związek z NATO... i to,że nie mają takiego znaczenia strategicznego
i historycznego jak Krym)

-2014 Ukraina w NATO?
Oznacza utratę płd. morskiej flanki i utratę nad nią kontroli.
WCHODZĄ!
Jacy oni są nieobliczalni?

305
07:04, 01 kwietnia 2014
Jack pisze:

@ Gospodarz

"[Odpowiem pytaniem na pytanie: a dlaczego nie? Gdyby chciał Pan, żeby Pana państwo - nie każde państwo - chodzi o Chiny - zostało prawdziwym hegemonem to musialby Pan zastąpić obecne waluty $ i euro) juanem. Uważam, że Chiny do tego dążą. Nie za rok, dwa, o nie - ale mają to na uwadze. Są zreszta chińscy ekonomiści, którzy już teraz to postulują. PK]"

Teza o chińskim przejściu na system oparty na złocie jest absurdalna. Analizy historyczne pokazują, że dopiero po odejściu od złota i przejściu na system fiat gospodarki świata zaczęły wychodzić z kryzysu, który zaczął się w 1929. Złoto oznacza bowiem ograniczenie kredytu w systemie, a przy ponad 1,3 mld mieszkańców Chiny nie mogą sobie na to po prostu pozwolić, bo groziłoby to implozją gospodarki i rewolucją. Poza tym wytyczne ostatniego plenum są jasne - zwiększanie udziału konsumpcji w PKB przez najbliższe 10 lat kosztem inwestycji. Trudno zaś mówić o większej konsumpcji bez zwiększania dostępności kredytu w systemie. A jeśli chodzi o juana to jako waluta rezerwowa oznaczałby on dla Chin konieczność odejście od eksportu (praktycznie jego likwidację) i zastąpienie jego udziału w PKB właśnie konsumpcją (podobnie jak to jest w USA, gdzie konsumpcja stanowi 71% PKB), pomijamy oczywiście m.in. wymóg uwolnienia juana, wprowadzenia demokracji w Chinach, transparentność systemu finansowo-bankowego, realną wycenę ryzyk w systemie gospodarczym, prywatyzację partyjnych firm, czyli to co np. ZSRR częściowo przechodził za Gorbaczowa, a co z rubla jakoś nie uczyniło waluty rezerwowej.

[O tym, czy absurdalna czy nie będzie Pan mógł sprawdzić za x lat. Ja być może już nie doczekam. Uważam, że Chiny to właśnie chcą zastosować i zostanę przy swoim zdaniu. Analizy wyjścia z kryzysu lat 30. tych są różne. Poza tym proszę mi przypomnieć, kiedy to definitywnie zrezygnowano z pokrycia dolara złotem? I ile to było lat po 1929 roku? ;-). I jeszcze - kto powiedział, że po koejnym krachu życie na kredyt będzie tak pożądane jak teraz? PK]

306
08:10, 01 kwietnia 2014
Jack pisze:

@ Gospodarz

"Analizy wyjścia z kryzysu lat 30. tych są różne."

Jednak odejście od standardu złota miało fundamentalne znaczenie w wychodzeniu z kryzysu dla wielu krajów świata.

"The 14 countries that decided to abandon the gold standard two years earlier than the U.S. began their economic recovery in 1932, as seen in the top panel of the figure below. Countries that stayed on gold, by contrast, experienced an average output decline of 15% in 1932. The U.S. recovery began after we abandoned gold in 1933, the Italian recovery began after they went off in 1934, and the Belgian recovery began after they went off in 1935. The three countries that stuck with gold through 1936 (France, Netherlands, and Poland) saw a 6% drop in industrial production in 1935, while the rest of the world was experiencing solid growth."

http://econbrowser.com/archives/2012/02/why_not_abolish

"I jeszcze - kto powiedział, że po koejnym krachu życie na kredyt będzie tak pożądane jak teraz?"

Nie ma innego wyjścia jak kredyt dla świata, w którym żyje 7-10 mld i więcej ludzi i żadne krachy finansowe tego nie zmienią. W świecie zamieszkanym przez 1 mld ludzi, tak jak to było do XX wieku nie miało to aż tak istotnego znaczenia, jednak dzisiaj, a tym bardziej jutro jedynie rozwój gospodarczy oparty na kredycie zapewni tym wszystkim ludziom lepsze i dostatnie życie.

[Oczywiście, że można i tak to rozumieć. Ale są różne poglądy - pierwszy z brzegu przykład:

http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/standard-zlota-nie-byl-przyczyna-wielkiego-kryzysu/

w USA wymienialność (zewnętrzna) dolara na złoto trwała jeszcze 40 lat po wybuchu Wielkiej Depresji (1971). Co szkodzi, żeby Chiny to po prostu powtórzyły - zewnętrzna wymienialność? Ja twierdzę, ze to zrobią, Pan, że nie, a różnica jest między nami taka, że ja nie twierdzę, że Pana poglądy są absurdalne, a Pan się tego nie ustrzegł ;-). Nie ma sensu dyskusja na ten temat, bo do niczego sensownego nie dojdziemy. PK]

 

 

 

307
08:42, 01 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#305 Gospodarz
Mam pytanie....czy jest Pan zwolennikiem pieniądza opartego o parytet złota?...... czy uważa Pan, że wprowadzenie parytetu złota byłoby korzystne dla Polski?..... USA?.... strefy euro?

[Nie mam poglądu na ten temat. Z prostego powodu - ani UE, a nie tym bardziej Polska parytetu złota nie wprowadzą, a ja nie mam w zwyczaju tracić czas na jałowe rozważania. Ja piszę tylko o Chinach zakładając, że będą chciały z czasem zastąpic USA jako hegemona. PK]

308
08:44, 01 kwietnia 2014
Joker pisze:

@Jack
" Analizy historyczne pokazują, że dopiero po odejściu od złota i przejściu na system fiat gospodarki świata zaczęły wychodzić z kryzysu, który zaczął się w 1929."
kryzys z 29r byl spowodowany nadmierna kreacja pieniadza, podobnie jak ten z 2008r. ODdejscie od standartu zlota to 71r.
Kryzys z 29r zakonczyl sie tylko w latach 50tych, wtedy to gielda przebila poziomy przed kryzysowe.
Przejscie na zloty standart jest nieozliwe bez resetu.
Reset to Arrmageddon
Zadna gospodarka nie jest samowystarczalna.
Staje handel swiatowy.
Pada podzial pracy.
Padaja zdobycze socjalne
Cofamy sie o 100+++++ lat.
Innego wyjscia nie ma.
Szczesliwi Ci co tego nie dozyja.

"Złoto oznacza bowiem ograniczenie kredytu w systemie"- powiedz to wlascicielom hipotek w CHF. Oni sa strasznie szczesliwi. Maja 2x wiecej do oddania CHF na nieruchomosci ktore sa warte 1/2 ceny zakupu.
Ten Twoj kredyt zrojnowal niejedna polska rodzine.

Jack, Twoje argumenty mozna zrozumiec tylko pod jednym warunkiem-jestes bankierem lub pracujesz w ministerstwie finansow. Dla nas creacja pieniadza to wojny, bieda, glod, rozbicie rodziny, oglupienie narodu.





 

309
09:02, 01 kwietnia 2014
Joker pisze:

@Jack
Nie ma innego wyjścia jak kredyt dla świata, w którym żyje 7-10 mld i więcej ludzi i żadne krachy finansowe tego nie zmienią. W świecie zamieszkanym przez 1 mld ludzi, tak jak to było do XX wieku nie miało to aż tak istotnego znaczenia, jednak dzisiaj, a tym bardziej jutro jedynie rozwój gospodarczy oparty na kredycie zapewni tym wszystkim ludziom lepsze i dostatnie życie.

Jezeli moj jacht jest wiiekszy niz blok mieszkalny w ktorym mieszkasz, to znaczy, ze mieszkancy tego bloku maja " lepsze i dostatnie życie."???? Zamiast jachtu mozna by zbudowac 400-500 domow dla tych ludzi. To 4-5 blokow mieszkanych do wyburzenia. To 400-500 rodzin ktore mozna wyprowadzic ze slumsu. Zamiast wachac obszczane klatki schodowe, moga kosic trawe w przydomowych ogrodkach.
Jack linkuje Ci rozmowe z malym dzieckiem, dziecko to rozumuje prawidlowiej niz dorosli:
http://www.silverdoctors.com/how-the-rothschild-backed-fed-changed-real-money-info-fiat/
"
Can anyone explain to their 8-year-old son or daughter what fiat currency means?

Parent: “It is paper money used to buy and sell goods and services, but it is not really
worth anything.”

Son/Daughter: “If it is not worth anything, why use it, and why do other people accept it?”

We cannot justify a worthwhile response without it begging the question, “If everybody
else jumped off a cliff, would you, too?”

Parent: “Where is your new bicycle?”

Son/Daughter: “I sold it for $100. See! This man gave me a piece of paper and wrote
$100 on it.”

Parent: “Are you crazy! Just because someone tells you a piece of paper is worth $100
does not make it true.”


Nie mam pojecia jaka jest Twoja agenda. Zreszta I tak rzadzicie swiatem. Chcieliscie zniszczyc ten swiat, Wam sie udalo.





 

310
09:06, 01 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

Nabijano się u nas z księżycowej ekonomii. Jaką kosmiczną nazwę nadać dzisiejszej? Od Dreamlinera do Dreameconomy.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15719998,DGP__Do_Polski_trafi_wkrotce_szosty_z_zamowionych.html?lokale=krakow#BoxWiadTxt

311
09:12, 01 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#307 Gospodarz
Rozumiem.... ;-)

312
09:40, 01 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

Problemy przejścia w Chinach na walutę opartą na złocie opisał wcześniej Song Hongbing w znanej książce "Wojna o Pieniądz". Warto do niej wrócić w czasie gdy problem nabiera nowej ważności w związku z sankcjami ukraińskimi. Problem ukraiński staje się coraz bardziej jasny i logiczny, gdy zaczynają go komentować niezależni publicyści także ukraińscy. Szkoda, że niewielu ma ochotę czytać na te tematy, poddając się nachalnej propagandzie medialnej i syndromowi ogłupiania zbiorowego. Proponuje przeczytać.
http://www.globalresearch.ca/ukraine-western-gangsterism-and-propaganda/5376082

[Zgadza się. Co prawda jego książka (pierwszy tom) jest zdecydowanie zbytnio wypełniona różnymi spiskami ;-), ale w tym (juan/złoto) może mieć rację. On mnie tą ideą zaraził. PK]

313
10:23, 01 kwietnia 2014
kartownik pisze:

W konflikcie Ukraińskim mamy trzy strony: Rosja; rząd w Kijowie i zachód- ten jest bardzo niejednolity. Jest i czwarta czyli społeczeństwo Ukrainy ale o nim dosyć mało wiemy. Największy problem polega na tym ,że Ukraina to duży kraj i każda ze stron , która by zainstalowała tam swojego faworyta musiałaby się liczyć z olbrzymimi i bardzo nieefektywnymi wydatkami. Nie jest prawdą, że Rosja jest od początku stroną agresywną. Konflikt rozbudził zachód a dopiero odpowiedzią Rosji była aneksja Krymu. O co teraz toczy się walka ?. Obie strony chcą uzyskać przewagę i przejąć kontrole nad całą Ukraina ale nie angażując się finansowo więcej niż absolutne minimum. Więcej, ten kto by teraz przejął kontrole będzie się musiał stamtąd wycofać po poniesieniu olbrzymich start finansowych. Nikt nie ma na to ochoty nawet Rosja. Ukraina w swojej obecnej postaci jest prawdopodobnie krajem niereformowalnym i musi upłynąć wiele bardzo trudnych a nawet tragicznych lat zanim zacznie się marsz w górę. Przy tamtejszej biedzie, zdegenerowanych stosunkach gospodarczych i olbrzymich dopłatach socjalnych nie można bez wzniecania zamieszek dołożyć jeszcze zamykanie większości zakładów przemysłowych, oraz drastycznego obniżenia emerytur czy szybkiego wycofania się z kuriozalnych dopłat.
Cele Rosji widzę tak:
Deprecjacja- jako cel krótkoterminowy, federalizacja jako cel w średnim terminie, transformacja jako cel w dłuższym terminie. Nie ma tu miejsca na bezpośrednią inwazje wojskową. Dopiero po realizacji tego panu Rosja może przystąpić do zacieśniania więzów prawnych z Ukrainą aż do ewentualnego wchłonięcia tego państwa.
Deprecjacja.
Nie ukrywanym celem Rosji na dziś jest albo odwołanie wyborów prezydenckich albo całkowite zdeprecjonowanie ich znaczenia. Wszystko po to aby maksymalnie osłabić znaczenie władzy centralnej.
Federalizacja.
Celem dalszy o którym od jakiegoś czasu się otwarcie mówi jest przekształcenie Ukrainy w kraj federacyjny. Wydaje się, że zachód jest gotowy przyjąć argumenty za racjonalnością takie posunięcia . Z drugiej strony spotka się ono z fanatycznym sprzeciwem ze strony nacjonalistów. Wzorem mogłaby być np Kanada z podziałem na różnojęzyczne prowincje. Po co to jest Rosji? Otóż nie stać jej, i nie ma na najmniejszej ochoty, zaangażowanie się w gospodarcze uzdrowienie całej Ukrainy. Zaś wspomaganie powiedzmy 30-40% jej mieszkańców jest już wykonalne. Tym bardziej , ze dotyczyć będzie rejonów i tak zamożniejszych.
Transformacja.
Co się będzie działo, gdy Ukraina podzieli się na rejony o bardzo dużej autonomii gospodarczej. Kluczowym będzie podział obecnych zobowiązań dłużnych Ukrainy na poszczególne regiony i możliwość samodzielnego zaciągania długu zagranicznego
Rosja roztoczy parasol ochrony nad regionami jej przychylnymi a tym samych doprowadzi bardzo daleko idącego relatywnego zubożenia rejonów gdzie przewagę mają nacjonaliści. Z czasem , wcale nie długom wywoła to przemieszczanie się ludności i bardzo daleko idący upadek znaczenia gospodarczego i demograficznego zachodu Ukrainy,.
Taka „nowa Ukraina” zdominowana prze rejony rosyjskojęzyczne będzie mogła być stopniowo włączana do konfederacji rosyjsko ukraińskiej a może w odległej przyszłości, choć nie jest to pewne a może i niecelowe całkowicie wchłonięta przez Rosje. Jako plan B może być odłączenie od Ukrainy zachodniego skrawka jak to już wstępnie zaproponował Żyrynowski. Nie jest on Rosji do niczego potrzebny. W każdym razie ewentualność, o której rozprawiają z zapałem polscy stratedzy polegająca na odcięciu już teraz kilku rejonów wschodnich , wzorem Krymu nie jest korzystna dla Rosji i nie będzie naprawdę rozpatrywana. Chyba jako wariant ratunkowy stanowiący daleko idąca rosyjską przegraną. Dzisiejsza GW cytuje opinie FT jakoby Rosja dążyła do oderwania wschodniej Ukrainy czyli ich analitycy przewidują rozwój wypadków inny niż pokazany tutaj ( ci analitycy przewidują , że federalizacja to narzędzie wymuszenia rozpadu państwa ukraińskiego), przyszłość pokaże kto miał racje.
W tym momencie należy podkreślić kolejny aspekt sytuacji na Ukrainie, który przez naszych, pożal się Boże ekspertów jest całkowicie pomijamy. Zapewne książki które przeczytali o tym nie wspominają więc dla nich ten problem nie istnieje. Chodzi o katastrofalną sytuacje demograficzną Ukrainy. Zaraz po rozwiązaniu ZSRR Ukraina liczyła ok. 53 miliony mieszkańców. Obecnie skurczyła się do ok. 44 milionów a po secesji Krymu do poniżej 42 milionów. Wszystko wskazuje że ta liczba będzie się w najbliższych latach błyskawicznie zmniejszać. Jako wstępny szacunek przyjmijmy następujące założenia: coroczna emigracja do Rosji na poziomie 500 tys, coroczna emigracja na zachód na poziomie 100 tys i nadwyżka zgonów nad urodzeniami na poziomie 400 tys. Czyli w ciągu 10 lat ubytek 10 milionów. Ten poziom może oczywiście być osiągnięty powiedzmy w 8 lat a może w 15 lat. Ale spadek liczby ludności w okolice 30 milionów jest nieuchronny. Do tego depopulacja biednej zachodniej części będzie znacznie silniejsza niż bogatszej wschodniej. A końcowa struktura demograficzna nadal będzie gorzej niż fatalna. Zauważmy, że Rosja wchodzi w okres ostrego kryzysu demograficznego i wchłonięcie tych 5 milionów młodych Ukraińców wraz z ich potencjalnym potomstwem oddali załamanie na kilka może kilkanaście lat.
Ukraina jest potencjalnie bogatym krajem , ale nie wierzę by udało się w czasie krótszym niż dziesięciolecie pokonać bariery społeczne i mentalne i uruchomić motory wzrostu. Więc ewentualne odrodzenie gospodarcze i społeczne nastąpi już po zapewnieniu sobie przez Rosję dominacji na tym obszarze.
Nigdy jeszcze w historii kryzys demograficzny jakiegoś społeczeństwa nie odbywał się w obecności dwu potężnych czynników: potężnego zapotrzebowania na młodych ludzi w krajach ościennych i bajecznie łatwego i taniego transportu w atrakcyjniejsze rejony. Będzie to w pewnym sensie nowe doświadczenie w skali historii ludzkości.
Na koniec pytanie jakie są szanse na federalizacje Ukrainy.
Doskonale widać, że pomysł spotkał się wręcz z furiackim sprzeciwem w Kijowie. Nie jest to zaskakujące jeżeli weźmiemy pod uwagę, że obecny rząd Ukrainy reprezentuje interesy części nacjonalistycznej. W ich długofalowych planach jest ukrainizacja całego kraju. Dodatkowo nie mają wątpliwości, ze część zachodnia by na takim podziale bardzo straciła. Tutaj opór będzie zaciekły i nieprzejednany. Pytanie na ile obecny rząd jest reprezentatywny dla całej Ukrainy.

Sama idea może się spotkać z przychylną reakcją na zachodzie. A przynajmniej neutralną. W końcu oprócz Kanady mamy w Europie kilka państw które w ten sposób rozwiązały konflikty etniczne.
Dodatkowo ten pomysł może się spotkać z mocnym poparcie wpływowego lobby żydowskiego w Ameryce. Finalnym jego skutkiem będzie upadek znaczenia banderowskiego zachodu Ukrainy z którym mają niezałatwione porachunki z czasów II WŚ. Kto wie może ten czynnik przeważy jeśli chodzi o stanowisko zachodu.
Czy główne państwa europejskie mogą zająć zdecydowanie negatywne stanowisko wobec takich planów Moskwy? Niemcy z definicji kraj federalny; W Brytania oficjalnie składa się z czterech mających własne parlamenty, języki i flagi części; Francja – w swoim czasie wywalczyła znaczną autonomie dla francuskojęzycznych Kanadyjczyków; Włochy- południowy Tyrol w sprawach wewnętrznych prawie jak oddzielne państwo; Hiszpania – kraj Basków też pełna autonomia.
Czechosłowację nie tak dawno podzieliła się wzdłuż granic narodowych i nie narzekają. Węgry chętnie by powitały autonomie Zakarpacia. Rumunia po cichu dąży to wchłonięcia Mołdawii, oczywiście bez Naddniestrza i przyłączeniu Bukowiny, więc federalizacja im jest na rękę.
A Polska? Dla nas na dwoje babka wróżyła. Z jednej strony perspektywa ścisłych związków całej Ukrainy z Rosją z drugiej upadek znaczenia wrogiego nam matecznika UPA. Jeżeli byśmy zdecydowali się wspierać unitarność Ukrainy to możemy liczyć tylko na kraje bałtyckie a to marni sojusznicy – szczególnie Litwa.

314
10:41, 01 kwietnia 2014
R pisze:

@ Goldfinger, #300

"...Poznaniaki to krewkie ludzie są, jak się za coś wezmą to doprowadzą to do końca..."

Coś w tym jest :))
A co do samego Powstania, to było jedno z trzech, które zakończyło się zwycięstwem Polaków :)
Jak niewiele... ale to akurat Powstanie było w jak najlepszym czasie!

"... I to na pruskim sprzęcie!..."

Jak ja to lubię ;) :)

"... No toś mnie złapał..."

Bez przesady. Jeśli jednak moje informacje w czymś były pomocne, to jest mi bardzo miło :)

"... Na usprawiedliwienie dodam, że nie byłem naocznym świadkiem, pamięć nie ta. Nie to co mój rodzony dziadek, ten to miał okazję palić fajkę siedząc nad Elbą podczas burzy ogniowej Drezna..."

Moja pamięć już też nie taka jak kiedyś ;)
Tym razem było łatwiej, ponieważ nie tak dawno była 95 rocznica tych wydarzeń, a tu i ówdzie o tym przypominano.
Proszę nie zapominać o dziadku :)) bo ta pamięć jest po prostu bezcenna :)

Pozdrawiam
R

315
12:05, 01 kwietnia 2014
Ryszard pisze:

@PK
W programie "Świat się kręci" powiedział Pan ,iż można rzucić monetą przy wyborze ZUS czy OFE.
Proszę mi powiedzieć, czy dziennikarze prowadzący programy na ten temat naprawdę
nie wiedzą iż nie ma to większego znaczenia, czy udają dla zwiększenia oglądalności,
przy okazji ogłupiając widzów?
Przecież wybierając ZUS wpłacamy tam całą składkę, wybierając OFE wpłacamy do ZUS-u 7/8
i 1/8 do OFE. Przecież z tej 1/8 nic znaczącego nie da się zrobić, a opowieści o ogromnym
ryzyku są również zabawne.Nawet gdyby OFE straciły wszystko pozostałoby 88% w ZUS-ie.

[1/7 całości 15%. A co do dziennikarzy: ci od gospodarki wiedzą, a ci od wszystkiego niekoniecznie  ;-) PK]

316
12:14, 01 kwietnia 2014
kot pisze:

Z 304 wyszła mi tak prosta ale nie brana pod uwagę, publicznie, myśl:
Jak potężnym, w skali świata, organizmem byłaby Europa+Rosja,
gdyby ta np. weszła w struktury NATO.
I kto byłby wtedy zainteresowany aby do tego nie dopuścić?

317
12:35, 01 kwietnia 2014
jacek pisze:

@PK
"Poza tym proszę mi przypomnieć, kiedy to definitywnie zrezygnowano z pokrycia dolara złotem?"

Nie podawałem argumentów dlaczego świat definitywnie odszedł od walut powiązanych z kruszcem i wszędzie stosuje system fiat, ponieważ temat ten był już tyle razy wałkowany, że wszelkie argumenty są chyba powszechnie już znane. Ja zapewne sam Pan doskonale wie, systemy waluty złotej, czy też dolara opartego na złocie w handlu międzynarodowym po Bretton Woods, czy także nasz przedwojenny złoty, były to systemy, w których pokrycie w złocie miała jedynie część pieniądza będącego w obiegu. Dolar także nigdy nie był w 100% "złoty", ale jedynie w mniejszym czy większym stopniu "pokryty", a "definitywnie" US odmówiły wymiany dolara na złoto Francji w latach 70-tych. Ten jednostronny akt ze strony US można uznać za symboliczny i definitywnie kończący erę złota jako pieniądza. Inną sprawą jest zgoda na jakąś ograniczoną wewnętrzną wymienialność na złoto lub cokolwiek innego, nie gwarantowaną bezwarunkowo. To w zasadzie arbitralnie ustalona stała cena złota w pieniądzu, z której państwo może się w każdej chwili wycofać, zmienić zasady, albo nawet jeżeli zechce, odebrać obywatelom przymusowo ich złoto, jak to było np. w US. To jest de facto skup i sprzedaż złota po stałej cenie, a pieniądz i tak pozostaje co do swojej natury fiat. Ale chyba nie to miał Pan na myśli?

Może Chiny zechcą skorzystać z psychologicznego aspektu wiary w "złoty" pieniądz, oferując na potrzeby wewnętrznej czy też zewnętrznej propagandy jakąś ograniczoną "wymienialność" na złoto, może nawet będzie miało to korzystny wpływ na nastroje społeczne w tym ogromnym kraju. Technicznie jednak pozostanie to waluta fiat.

318
12:42, 01 kwietnia 2014
Piotr Kuczyński - DI Xelion pisze:

@ Wszyscy

chyba już ktoś o tym tekście wspominał, ale ja dopiero teraz przeczytałem go w „Przeglądzie”. Autorem jest Pat Buchanan, Republikaninem, doradca Reagana. Zdecydowanie nie można go posądzić o prorosyjskie nastawienie.

Bardzo polecam przeczytanie tego wszystkim mającym poglądy zbliżone do Ogifa. Przeczytać i przemyśleć radzę.

Oryginał:

http://www.theamericanconservative.com/who-and-what-is-vladimir-putin/

Polski tekst:

http://www.konserwatyzm.pl/artykul/11825/buchanan-kim-jest-wladimir-putin


 

319
12:53, 01 kwietnia 2014
_dorota pisze:

@ Ukraina, deal z MFW
Uwaga o "endemicznym charakterze urzędowej korupcji" tak mi się spodobała, że zlinkuję całość:
http://forsal.pl/artykuly/787580,pozyczka-mfw-dla-ukrainy-nie-moze-wiazac-sie-ze-standardowymi-warunkami.html

Jak oceniacie prawdopodobieństwo, że Ukraińcy zreformują swoje państwo? Jak bardzo Zachód (szeroko rozumiany) może im w tym pomóc? Jak mocno warunki dla Ukrainy moga być "niestandardowe"?
Osobiście jestem sceptyczna. Może im się nie udać; zbyt duża korupcja, oligarchizacja i niewydolność instytucjonalna. Do tego "inni szatani" ciągle czynni: Rosja będzie ich usilnie destabilizować.

@ Kot, Kosto
"Osoba" ma po prostu nieco inne poglądy niż Wy.

320
13:05, 01 kwietnia 2014
Joker pisze:

Must, must watch!
Szulernia jaka jest Wallstreet
http://www.cbsnews.com/videos/is-the-us-stock-market-rigged

321
13:08, 01 kwietnia 2014
kot pisze:

Dorota,
Nie zauważyłem,że kosto mówił o Tobie.
Spodobało mi się jego sformułowanie.
O tobie nigdy nie śmiałbym pomyśleć,
że jesteś "osobą"!

322
13:09, 01 kwietnia 2014
Jack pisze:

@ _dorota

"Jak oceniacie prawdopodobieństwo, że Ukraińcy zreformują swoje państwo?"

Ogólnie to przyszłość Ukrainy nie wygląda zbyt dobrze. Prawdopodobne wydaje się rozwiązanie federalizacyjne z Rosją.

http://biznesalert.pl/jakobik-ukrainski-dramat-rozpisany-na-kilka-aktow/

323
13:23, 01 kwietnia 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz, 318
To zdumiewające bzdury. Do wytłumaczenia tylko bardzo podeszłym wiekiem autora.

Już pierwsze zdanie otwiera oczy ze zdumienia: Rosja jako "przyjaciel i partner pozyskany przez Reagana u końca zimnej wojny"??

A dalej przemowa z punktu widzenia Putina. "Matka Rosja"?? Który Amerykanin użyje takiego określenia?
Przy tym gada, jakby nie rozumiał, że w działaniu Putina najzwyczajniej zbiegł się rosyjski tradycyjny imperializm z obłędnymi ambicjami osobistymi. NIC więcej tam nie ma.

Polacy zbyt dużo wiedzą o wielkomocarstwowych, z potwornym okrucieństwem realizowanych ciągotach "Matki Rosji", żeby jej współczuć (po cichu niech każdy sobie dopowie, jaka to... mać, ja tego nie napiszę, bo mi Gospodarz wytnie ;) ).

Generalnie: bardzo dziwny, rzekłabym: kuriozalny tekst. Jeszcze dziwniejsze, że publikowany na portalu z "konserwatyzmem" w nazwie.
Ale i lewica to kupuje, jak widać. No, taki to konserwatyzm :)

["Zumiewające bzdury" mówi Pani? "Wytłumaczone tylko podeszłym wiekiem"? Interesujące... Bardzo interesujące. Młodzi (czyli Pani) maja zawsze rację, a starych należy zakopać? Przynajmniej nie dac im mówić, bo mówią bzdury, które nie zgadzają się z moimi oglądem świata. Taka to Pani filozofia życiowa? A może całej prawicy? Pozostaje współczuć.

No cóż, ja też jestem stary i zapewne dlatego uważam, że Buchanan ma rację. Do drobiazgów można się przczepić, ale to jest zwykła czepialstwo. A z tą niemądrą frazą "bo gospodarz mi wytnie" niech Pan da spokój - nudne to i bezsensowne. Proszę cytować, a ja jak będę chciał to wytnę i wtedy będzie się Pani mogła dalej oburzać. PK]

324
13:54, 01 kwietnia 2014
kosto pisze:

@ Jack 305, 306

"
Nie ma innego wyjścia jak kredyt dla świata, w którym żyje 7-10 mld i więcej ludzi i żadne krachy finansowe tego nie zmienią. W świecie zamieszkanym przez 1 mld ludzi, tak jak to było do XX wieku nie miało to aż tak istotnego znaczenia, jednak dzisiaj, a tym bardziej jutro jedynie rozwój gospodarczy oparty na kredycie zapewni tym wszystkim ludziom lepsze i dostatnie życie."

Twoje wpisy na temat kredytu Maja juz niemal spirytualny Charakter a sama ekspansja kredytu czyms w rodzaju wiary.
Najwyrazniej umknelo Twojej uwadze, ze w historii swiata byly systemy pieniezne bez nie opierajace sie na kredycie i pienidzu dluznym.
Nie mam teraz czasu zeby sie rozpisywac, kiedys do tego wroce. Skrotowo tylko jeden przyklada:
w sredniowieczu na terenach dzisiejszej zach. Europy, byl System pieniadza wymienianego co kilka lat z redukcja wartosci o 10%. TZN, po kilku latach stary pieniadz zostal wymieniony na nowy w ilisci minus 10%.
Taki System budzilzachete wydawania pieniadza poniewaz jego trzymanie do dnia " zapadalnosci" oznaczalo utrate wartosci.

Utrzymywanie pieniadza w obiegu ( dzisiejsze velocity ) powodowalo redukcje bezrobocia i zaangazowanie w uslugi i produkcje.
Jako przyklad: w poznyym sredniowieczu powstawaly budowle, mista o rozmachu o ktorym dzis mozna pomyzyc, zwazywszy na mozliwosci techniczne. Stopa zyciowa, ilosc przepracowanych tygodniowo godzin i mozliwosc utrzymywania sie z tego, byla lepsza niz obecnie.

Wtedy nie bylo banku centralnego.

W dobie dzisiejszej rowniez moznaby odejsc od kredytu a kreacje pieniadza wg scisle okresleonych regol zostawic min. skarbu panstwa.
Nasze podatki isda na splaty odsetek. No coz, brak odwaznych widocznie odstrszaja ich przyklady z historii.

To co dzis nazywa sie ladnie kredytem, wczesniej pogardliwie nazywano lichwa.

Krysys 1929 a przynajmniej krach na gieldzie nie byl spowodowany standardem Zloty tylko przelewarowaniu. Zbyt duzo akcji kupionych bylo na kredyt. Zawalenie sie tej piramidy finansowej, krach na gieldzie, spowodowal wyparowanie i implozje pieniadza. To bylo przyczynkiem kryzysu gospodarczego.
 

325
14:19, 01 kwietnia 2014
Jack pisze:

@ Gospodarz

"uważam, że Buchanan ma rację."

W czym Buchanan ma rację? W tym, że naiwnie wierzy w to, że działaniami Putina kieruje głęboka troska o los Rosjan za granicą? To jednak bardzo śmiała teza zważywszy na sposób traktowania obywateli przez władze w samej Rosji (sprawa teatru na Dubrawce, wydarzenia w Biesłanie, wojna w Czeczeni i nieliczenie się z ofiarami po obu stronach konfliktu, akcja ratunkowa łodzi podwodnej "Kursk" - to bardziej spektakularne przykłady troski Putina o obywateli). A Rosja jako "przyjaciel i partner uzyskany przez Ronalda Reagana u końca Zimnej Wojny" to oczywiście kuriozum.

[Mam wrażenie, że Buchanan jako doradca Reagana więcej wie o stosunkach Rosja - USA niż Pan. Tak mi się wydaje., ale może sie mylę ;-))). Wyciąganie jednego zdania z całego tekstu nie ma najmniejszego sensu. Oczywiście, że Buchanan wyobraża sobie, co kieruje Putinem, Pan może sobie wyobrazić co innego, a ja co innego. Prawdą jest jednak esencja tego tekstu: Rosja została okrążona przez NATO, a USA ją oszukały obiecując, że tak się nie stanie. I to wyjaśnie wszystko. Reszta to duperele. PK]
 

326
14:32, 01 kwietnia 2014
Jack pisze:

@ Kosto

"Twoje wpisy na temat kredytu Maja juz niemal spirytualny Charakter a sama ekspansja kredytu czyms w rodzaju wiary."

Fakty są takie, że ilość kredytu (dług) w systemie rośnie. Nie ma to nic wspólnego z wiarą. Faktem jest również to, że wyście z kryzysu roku 1929 możliwe było po odejściu przez kraje świata od standardu złota. Powoływanie się na średniowiecze jest nieporozumieniem

"Jako przyklad: w poznyym sredniowieczu powstawaly budowle, mista o rozmachu o ktorym dzis mozna pomyzyc, zwazywszy na mozliwosci techniczne. Stopa zyciowa, ilosc przepracowanych tygodniowo godzin i mozliwosc utrzymywania sie z tego, byla lepsza niz obecnie."

Nowy Jork i Tokio mają dzisiaj mniejszy rozmach od miasta późnego Średniowiecza? Opieka zdrowotna była wtedy lepsza, a długość życia dłuższa niż obecnie? Jakieś bzdury wypisujesz. Do XIX wieku gdyby nie ciągły przypływ ludności do miast ze wsi to miasta skazane byłyby na wymarcie - takie są dane statystyczne.

Nie żyjemy w średniowieczu, ale w XXI wieku z 7 mld i więcej ludzi, których należy wykarmić, napoić, zapewnić dach nad głową, słowem zapewnić wzrost gospodarczy, a ten możliwy jest tylko i wyłącznie dzięki kredytowi.

327
14:34, 01 kwietnia 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz, 323
Ja go raczej próbuję usprawiedliwić - bo takie bzdury, z jakich składa się ten artykuł są trudne do wytłumaczenia. Nie odnosi się Pan do moich zarzutów, a szkoda.

Krótko mówiąc: szukać w Polsce zrozumienia dla tego, jak Matkę Rosję próbuje przywrócić do dawnego znaczenie jej nieodrodny syn kagiebista...

PS. No, chyba że Pan podziela ten punkt widzenia. Dla mnie Matuszka Rassija to agresywna alkoholiczka mordująca, terroryzująca i grabiąca sąsiadów, żeby mieć za co pić dalej (przy pomocy swoich synów oczywiście). Nie mam zrozumienia dla jej agresywności, a jej łzawe wspomnienia o tym, jak kiedyś rządziła terrorem w całej dzielnicy nie budzą u mnie współczucia :)

[Jak zwykle nie ma między nami nawet śladu porozumienia. Pani nazywa bzdurami to, co ja uważam za słuszne - cóż, z cięzkim sercem odpowiem: i vice versa. A bluzgi eksponujące Pani nastawienie do Rosjan sporo o Pani mówią. Zresztą, niestety, niczego innego nie oczekiwałem. PK]

328
14:39, 01 kwietnia 2014
Jack pisze:

@ Gospodarz

A mnie się wydaje, że wypowiedź Buchanana jako republikanina należy traktować wyłącznie w kategorii rozgrywki wewnętrznej pomiędzy demokratami a republikanami w USA. Obama zastosował pewne sankcje wobec Rosji i republikanie musieli jakoś zareagować czyli skontrować Obamę.

[Wątpię. McCain jest przecież prominentnym Republikanienem, a jest drastycznie antyrosyjski w swoich wypowiedziach. Buchanan po prostu odszedł od obowiązującej linii partii. Tym zasłużył na mój szacunek. PK]

329
14:59, 01 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#316 kot #318 Gospodarz
Osobiście uważam, że Rosja zostanie kiedyś włączona do UE i NATO.... na warunkach amerykańskich... a nie na warunkach Putina ( i obecnego układu rządzącego Rosją)....... W tym celu Amerykanie doprowadzą do upadku Rosję rządzoną przez Putina (rewolucja)....a następnie podadzą Rosji rękę, wyciągając ją z upadku...i włączając ją w struktury świata zachodniego..... Ukraina to kolejny etap tego procesu..... Czy ten scenariusz się sprawdzi?.... przyszłość pokaże.

330
15:16, 01 kwietnia 2014
kosto pisze:

@ Jack 326

Swiadomie manipulujesz przekaz mojej wypowiedzi. Napisalem o sredniowieczu jako przykladzie wedle wtedy panujacych mozliwosci technicznych. Ty dorabiasz do mojego tekstu teze o dluzszym zyciu itp.

Tokio NY ...rozmach....
Dlaczego nie jest mozliwe odbudowanie Twintower ? Koszty na dzisiejsze czasy nie do udzwigniecia i to w dobie takiego postepu technicznego...

Tematu emisji pieniadza poza bankiem centralnym ,np. przez min. skarb panstwa pominales milczeniem.
Czyli jednak spiryt i religia kredytu.
Kredyt, ktory ma uszczesliwic ludzkosc....
Masz takie nastawienie i ja go nie zmienia. Na tym etapie dyskusja by sie juz tylko powieleala. Czas pokaze jaki bedzie dalszy los dolara i pieniadza dlznego.


@ Wszyscy

Dla mnie problem Ukrainy zaczyna miec wlasnie coraz wieksze znaczenie w kontekscie przyszlosci dolara.
Byc moze , powtarzam, byc moze wlasnie obawy ze strony USA o przyszlosc swojej drukarki nakazuja im przygotowac kulisy militarne na wypadek, gdyby Wladkowi cos sie w glowie pomieszalo i chcial za rope i gaz zaplaty np. w Rublu, ktory moze miec czesciowe pokrycie w zlocie.

Historyczne spojrzenie na zbawcze wplywy demokracji USA.
Polska uwolnila sie od ucisku ZSRR co w duzym stopniu stalo sie za sprawa angazu USA. Dla Polski oczywiscie dobrze sie stalo, ostatecznie wolnosc slowa, otwarte granice sa bezcenne. Jednak z perspektywy czasu widac, ze system kreacji pieniadza rowniez na tym zyskal. Przyklad kamizelki kuloodpornej, czyli 20mrd kredytu na wszelki wypadek z MFW sa faktem.
Pomijam udzial GS w przygotowaniu Grecji do wejscia do UE.
Przyklady mozna mnozyc, kredyt sie rozrastal a USA utrzymywaly swoja hegemonie.

Podsornie wyczuwam, ze w tej kwestii cos sie powoli zaczyna zmieniac.

331
15:47, 01 kwietnia 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz, 327
[bluzgi eksponujące Pani nastawienie do Rosjan (...)]
Nie do Rosjan, tylko do wielkomocarstwowej polityki Rosji. To zasadnicza różnica.

Moim głównym zarzutem wobec Buchanana jest to, że - całkowicie bezsensownie i niewytłumaczalnie - przyjmuje punkt widzenia Rosji. Nie można tego w żaden sposób zrozumieć. Oparta na fałszu doktryna "obrony obywateli rosyjskich" (przedtem sowieckich, vide polskie Kresy 09.1939) jest przecież tylko bezczelną próbą uzasadniania brutalnej ekspansji.

Pan pisze, że NATO okrążyło Rosję. I dzięki Bogu; gdyby było odwrotnie, to ta rozmowa nie byłaby w ogóle możliwa. Tak więc nazywajmy [...]* po imieniu i nie żałujmy, że czasy jej bandyckiej przeszłości minęły.

* Rosyjskie słowo na "b" oznaczające kobietę o niekoniecznie cnotliwym życiorysie ;)

[Obrażanie sąsiadów jest (delikatnie mówiąc) nierozsądne, ale cóż, Pani lubi mocne słowa. Z Pani odpowiedzi wynika, że jeśli Kali ukraść krowę to jest ok, a jesli Kalemu to jest zbrodnia. Jeśli USA okłamują Rosję to Rosja musi po prostu skłanić głowę. Ok, przyjmuję do wiadomości ten tok rozumowania, ale go zdecydowanie nie podzielam. PK]

332
15:51, 01 kwietnia 2014
Jack pisze:

@ Kosto

"Napisalem o sredniowieczu jako przykladzie wedle wtedy panujacych mozliwosci technicznych."

Dzisiaj m.in. dzięki dostępności kredytu możliwości techniczne cywilizacji są jednak nieporównywalnie większe od tych z czasów średniowiecznych. Poza tym to ty pisałeś o stopie życiowej w Średniowieczu jakoby była na wyższym poziomie niż obecnie - jest to nieprawda.

"Dlaczego nie jest mozliwe odbudowanie Twintower ?"

A dlaczego jest możliwe zbudowanie Greater Tokio zamieszkałe przez ponad 35 mln ludzi?

http://en.wikipedia.org/wiki/Greater_Tokyo_Area

O takich architektonicznych drobiazgach jak sztuczne wyspy w Dubaju, Burj Khalifa, Shanghai Tower czy Large Hadron Collider w Genewie nawet nie warto wspominać. Jak widać koszty takich inwestycji są jednak jak najbardziej do udźwignięcia.
 

333
16:25, 01 kwietnia 2014
kosto pisze:

@ Jack

Jeszcze jedna uwaga na temat powstawania miast, budowli itp.. Zauwaz, ze wiekszosc zostala wybudowana w duzych miastach USA i Japonii a takze w pozostalych metropoliach swiata przed rokiem 1971 czyli zanim Nixon odszedl od standardu.

Jack, mam do Ciebie jedno pytanie i prosze o jasna odpowiedz:
Czy jestes w stanie wyobrazic sobie swiat bez kredytu ?
Dziekuje za odpowiedz.

334
16:34, 01 kwietnia 2014
kosto pisze:

@ Jack

Dzisiejszy bum budowlany w porownaniu do lat wczesniejszych z umowna granica 1971.
Nazwijmy to tak: wtedy budowalo sie na miare potrzeb, obecnie , dzieki kredytowi buduje sie banki na nieruchomosciach.
To nie budowa pod potrzeby, tylko pod spekulacje i trend.
Oczywiscie banki robia wszystko , zeby jak najwiecej kredytow, rowniez budowlanych, zostalo zaciagniete.
Jakie tego sa skutki wszyscy widza.

Co do Japonii, to wlasnie w latach dziewiecdziesiatych spekulacja na nieruchomosciach siegnela zenitu a potem banka pekla i do dzis sie gospoarka nie podniosla.
To zniszczylo Nikkei, z historycznych szczytow na 40k zostaly strzepy i to dekady pozniej.

Kazda banka spekulacyjna ktora urosla na grucie kredytu peka i nie odradza sie ponownie.
Banki osiagaja coraz wieksze rozmiary. Gdy peknie ta o masie krytycznej, a bedzie to banka na obligacjach, wtedy rozstaniemy sie z kredytem na baaaardzo dlugi czas.

335
16:50, 01 kwietnia 2014
kot pisze:

-"Już pierwsze zdanie otwiera oczy ze zdumienia: Rosja jako "przyjaciel i partner pozyskany przez Reagana u końca zimnej wojny"??". To nie teza ....Dorota, czy przekonanie......
tak było za czasów Gorbaczowa i Jelcyna
i jeszcze za czasów wczesnego Putina.

Rosja zakochała się z wzajemnością w Ameryce, za sprawą Gorbaczowa i Jelcyna, a owocem tej miłości był wieloletni ich festiwal, gwiazdorski, w krajach Zachodu, żeby nie wspomnieć o kumplach młody Bush-Putin. Tak, że Buchanan wie co mówi , bo był blisko. Mówi więc o faktach, do których widocznie nie dotarliście. Dwója!
Jakoś umyka wszystkim to co się stało w 91. Rosja dobrowolnie, "bez żadnych nacisków" podzieliła się nawet nie robiąc żadnej korekty granic, a przecież mogli warunkując zgodę na podział! (może nie?).
Przekonana, że nastąpił koniec historii i , że zwyciężyła demokracja i kapitalizm, i idealistycznie, że
teraz wszyscy będą się kochali.
-Jack,
-Dorota, wiesz, żaden zawód tak mnie nie rajcuje jak zawód robiony przez dobrego prawnika. Widocznie mam to we krwi
bo moi pra, pra, pra, pra dziadowie uprawiali ten zawód, a ja marnie skończyłem jako inżynier choć mogłem jeszcze gorzej
jak jakiś uniwersytecki.
Więc uważaj (Koronny argument Putin KGBista - to ma być argument? w dodatku można go odwrócić na pozytywna stronę), bo to co nazywasz argumentami jest tylko Twoja projekcją, pomieszana z niewiedzą,
a przecież teraz w internecie można wszystko sprawdzić, tym bardziej się dziwię jack'owi, który tę sztukę posiadł w stopniu wysokim, ale widocznie wiedza pisana to nie to samo co doświadczenie osobiste.
Podstawowym źródłem nieporozumień jest brak zrozumienia czym jest i jak kształtuje się państwo.
Rosja i Ukraina po prawie stu latach opresji (więcej , bo trzeba wliczyć carat) nie miały ukształtowanych
instytucji demokratycznych i odpowiadającej im kultury.
Czternaście lat temu Putin znalazł się w sytuacji
podobnej w jakiej jest teraz Jaceniuk (co byście mu poradzili ...?)
Trochę o tym pisałem ale więcej mi się nie chce.
Powiem tylko, że w Polsce, która krócej była w demokratycznym niebycie instytucjonalnym
dalej mamy do nadrobienia bardzo, bardzo, dużo w stosunku do starych najlepiej funkcjonujących instytucji demokratycznych.
Putin zastał bandycki kraj to prawda, a jednocześnie bardzo, bardzo nieszczęśliwy, doświadczony,
i żeby skomplikować sprawę , o wielkim dziedzictwie europejskiej kultury i zwycięzcę drugiej światowej.
I pytanie jak czymś takim rządzić przy pomocy demokracji ? Tak uważał i chciał Gorbaczow, tak robił Jelcyn i otrzymali coś podobnego do tego co teraz jest na Ukrainie.
Alternatywa dla Putina jest Miedwiediew.
Ale trzeba jeszcze popatrzeć nie tylko na to co by się chciało, co by było ładne ale na
możliwości i skuteczność,
a narzekanie na te dwie zołzy do niczego nie prowadzi.
Przecież nie wystarczy sobie pogadać.

336
17:29, 01 kwietnia 2014
_dorota pisze:

@ Gospodarz
[Jeśli USA okłamują Rosję to Rosja musi po prostu skłanić głowę. Ok, przyjmuję do wiadomości ten tok rozumowania, ale go zdecydowanie nie podzielam. PK]

Może dlatego tak myślę, że USA jakoś nigdy nie urządziły nam Katynia. Stąd (lecz jeszcze z kilku innych powodów) nie przyjmuję tezy o równoważności dwóch mocarstw; dla mnie zdecydowanie się różnią. To jest oczywiście ściśle subiektywny, polski punkt widzenia, którego lewicowiec nie musi podzielać.

[To nie ma nic wspólnego z lewicowością i prawicowością tylko z moralnościa. Ominęła Pani slalomem w cytacie ze mnie kwestię moralności Kalego. Ona w tej akurat sprawie nie ma nic wspólnego ani z Katyniem, ani z Wołyniem, o którym Pani raczy zapomnieć. Jeśli USA mogą oszukiwać i łamać ustalenia to i Rosja może to robić. Niestety zresztą. PK]

337
17:42, 01 kwietnia 2014
kk pisze:

@ PK
Popiera Pan kampanię społeczną „Też chcemy być – też chcemy żyć…“, więc proszę przeczytać poniższy link.
Takiego idiotyzmu już dawno nie czytałem. Chciałbym wierzyć że ten tekst to tylko jakaś prowokacja.

http://foch.pl/foch/1,132906,15687497,Z_jakiej_racji_moje_podatki_maja_byc_pensja_dla_rodzicow.html#TRCuk

PS.
A pierwszy komentarz po tekstem napisał chyba Ogif...( bo kto inny pisze heloł )

[Gdzieś musi się wyżyć ;-). PK]

 

338
17:56, 01 kwietnia 2014
krak15 pisze:

Szczyt bezczelności:

.............."MSZ Rosji odrzuciło zarzuty, że kraj ten naruszył zobowiązania, które nakładało na niego Memorandum Budapeszteńskie z 1994 roku mówiące o gwarancjach dla Ukrainy w zamian za pozbycie się broni jądrowej. W komunikacie rosyjskie ministerstwo oceniło, że z memorandum wynikało "jedynie zobowiązanie do niestosowania broni jądrowej i nieuciekania się do gróźb jej użycia wobec państw bezatomowych".

- To zobowiązanie Rosji wobec Ukrainy w żaden sposób nie zostało naruszone - dodało MSZ. Oświadczyło też, że utrata przez Ukrainę integralności terytorialnej nastąpiła "w rezultacie procesów wewnętrznych" i postanowienia Memorandum Budapeszteńskiego nie mają w tym przypadku zastosowania."...........

Czy to oznacza, że militarny atak siłami konwencjonalnymi na Ukrainę....... jest zgodny z Memorandum?????

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,15720015,.html#BoxSlotII3img 16:30

339
18:11, 01 kwietnia 2014
kosto pisze:

Rosyjskie banki rozstaja sie z dolarem

http://www.gegenfrage.com/russische-banken-verabschieden-sich-vom-us-dollar/

Tu kiepskie tlumaczenie na polski. W tytule powinno byc:
" Rosyjskie banki zegnaja sie z dolarem ".

340
18:20, 01 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 318

Użył Pan mojego nicku w sposób wypaczający moje stanowisko. Nie mam problemu z tym że ktoś ma inny ode mnie pogląd na temat Putina. Mam problem z tym że popularny blog ekonomiczno-rynkowy zamienił się w czysto polityczną pro-putinowską tubę.

[A ja mam problem z Pańskim zacietrzewieniem, żeby nie powiedziec więcej . Dla Pana i dla Pana podobnbych to nawet Buchanan jest prorosyjski, a nie po prostu rozsądny. Proszę przemyśleć i nie obrażać ludzi, którzy myślą trzeźwo. Poza tym anryrosyjskie poglądy, a nawet bluzgi są na tym Forum obecne. Jest ich tyle ile ludzie zechcieli wyemitować, więc Pana zarzuty są nie tylko nietrafione - są bezsensowne i śmieszne. PK]

341
18:45, 01 kwietnia 2014
kot pisze:

Krak,
wierzysz, że światem rządzi miłość, czy interesy?

342
19:25, 01 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

Głównym motorem nacisku i realnej agresji przeciwko Rosji jest były Słowianin Zbigniew Brzeziński. Niebezpieczny dla świata człowiek. Jego dzieło Wielka Szachownica jest podstawą doktryny wojennej i ekspansji kryminalnego kartelu US/NATO. Celem głównym jest zniszczenie potencjału atomowego Rosji i zagarnięcie nieprzebranych zasobów Azji . W sekwencji napaści i agresji Iraku, Afganistanu, Libii, Serbii, Syrii jest dziś Ukraina. Dalej pójdzie Iran i Pakistan. Ukraina o tyle jest ważna, że tutaj kartel napotkał zaporę, Putina, któremu świat będzie wiele zawdzięczał. Pierwszy, który powiedział nie. Skutecznie nie. Stąd tyle na niego napaści obelg i jadu propagandowego. Oprócz NATO jest jeszcze BRICS, coraz mocniejsze. A Ukraina jest już przegrana, już zdecydowano jej podział. Nigdy na jej ziemi nie stanie NATO. Część przejdzie do Rosji, część zachodnia będzie "niepodległa" na czele z banderowcami, powiększona o Bieszczady i parę naszych powiatów wschodnich. Dzięki ślepym elitom, Tuskowi, Sikorskiemu i temu któremu przyświeca kanonizacyjna iskra miłosierdzia. To wszystko co powyżej to nic nowego.

343
20:03, 01 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

http://weekend.pb.pl/3609602,48539,amerykanski-rynek-akcji-jest-ustawiony
trochę czasu minęło, zanim się pokapowali, że rynek w usa jest manipulowany; a może już nie ma kogo golić i dlatego teraz się wzięli za HFT ?

344
21:03, 01 kwietnia 2014
Joker pisze:

@tani gaz z USA
Tak naprawde USA to importuje gaz
http://www.zerohedge.com/news/2014-04-01/guest-post-absurdity-us-natural-gas-exports

Zostaje wiec tylko Gazprom lub spalanie opakowan po twarozkach Danio

345
21:25, 01 kwietnia 2014
Warszawiak pisze:

Szanowny Panie Piotrze!

Pisał Pan:

"Rosja rzeczywiście złamała prawo międzynarodowe."

"KIEW. Die Ukraine will Russland wegen der Annexion der Krim vor dem Internationalen Gerichtshof (IGH) in Den Haag verklagen."

http://www.nachrichten.at/nachrichten/politik/aussenpolitik/Ukraine-will-Russland-wegen-Annexion-verklagen;art391,1348613

Nie jest Pan, Panie Piotrze specjalistą od międzynarodowego prawa.... ale może będzie Pan miał szczęście jeżeli Ukraina naprawdę zaskarży Rosję do MTS w Hadze i ten proces wygra a jeżeli tak to następny proces wytoczą Serbowie..... a może i inni też..... np. Irak.... wiadomo komu...... ;-)

W.

346
21:38, 01 kwietnia 2014
kot pisze:

Zaletą tego blogu,najważniejszą
-czego świadectwem jest aktywna obecność(bierna i czynna) tych, którym się burzy krew-
jest to, że nie reprezentuje jedynie słusznego, "naszego"
punktu widzenia lecz spojrzenie na sprawy -z możliwie różnych (także nie naszych) punktów widzenia.

[I o to mi chodzi. Jedynie słuszny pogląd mamy w głównym nurcie. Tutaj mogą się wadzić ci z głównego nurtu i ci z bocznych dopływów. I to jest piękne - dla tych, którzy rozumieją, że wolna dyskusja jest największa wartością. A to, że są tacy, którzy albo przywyczaili sie do jej braku albo jej nie cenią? Też płyną w swoim strumyczku. I dobrze. PK]

347
22:12, 01 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

#318 P.K. To pisał Super-Senior...

348
22:29, 01 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

#337 kk Zobacz...jak do tego artykułu pasują ostatnie słowa z "Jądra Ciemności": "Zgroza!...Zgroza!...Zgroza!". Tak mi się jakoś samo,już od pierwszych zdań, nasunęło.

349
00:34, 02 kwietnia 2014
daras pisze:

@Gospodarz #Pat Buchanan
Panie Piotrze! Wydaje mi się, że popełnia Pan błąd próbując w całej tej historii znaleźć "PRAWDĘ". Kto ma rację? Rosja? USA? Prawy sektor? A jeśli PRAWDA leży gdzieś pośrodku to gdzie dokładnie?
Przecież to jest zadanie nie do wykonania. Weźmy taki Krym. Ukraiński? W życiu! Rosyjski? A z jakiej racji? Podbili chanat, zrusyfikowali, skolonizowali, Tatarów wywieźli. Jaki on tam rosyjski! Najsprawiedliwiej byłoby go Tatarom oddać a Rosjan wywieźć. Gdybyśmy się jednak cofnęli jeszcze dalej wstecz historii, to by się okazało być może, że przed Tatarami też był tam ktoś inny. Jak to sprawiedliwie rozsądzić?
Historia narodów to tocząca się od pokoleń, stuleci, rywalizacja. Co kto wyszarpie to jego. Co kto zasymiluje, przyłączy to ma. liczą się wpływy, siła, bogactwo i determinacja. Nie wszystkie narody przetrwały. I inaczej nie będzie. Ta cała Rosja zbudowala swoją siłę na podbojach, na kolonizowaniu i przyłączaniu nowych ziem. Najpierw chanat, potem Ukraina, potem inflanty, potem pół polski. Na innych kierunkach podobnie. Marzyli tak dojść aż do Konstantynopola. Dzisiaj nie ma ich co żałować.
A Buchanan? nie sądzę żeby z jego wywodów miało wynikać gdzie leży prawda, kto ma rację. Buchanan ma to pewnie w nosie. On się pyta: co jest lepsze dla Ameryki ("Straciliśmy Rosję, ale uzyskaliśmy Rumunię jako sojusznika")? I wychodzi mu, że sprzymierzona i silna Rosja. A Ukraina? Who cares? Podzieli się ją, sfederalizuje. Słabi nie mają głosu.

[Nie szukam prawdy, szukam racji. PK]

350
00:45, 02 kwietnia 2014
daras pisze:

1.Wlk. Brytania
2.Francja
3.Polska
Polska na trzecim miejscu w rankingu państw, które USA powinny w/g Amerykanów, bronić przed agresją.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Sondaz-czy-USA-powinny-interweniowac-w-razie-ataku-Rosji,wid,16511738,wiadomosc.html

351
00:50, 02 kwietnia 2014
daras pisze:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Radoslaw-Sikorski-Polska-chce-zwiekszenia-stalej-obecnosci-wojskowej-NATO,wid,16511243,wiadomosc.html
Ja rozumiem, że można się nawrócić na jakąś wiarę ale ta nadgorliwość Sikorskiego zaczyna być irytująca. Do czego on zmierza?

[Do stanowiska. PK]

352
01:36, 02 kwietnia 2014
kot pisze:

Krak15, -329,
A gdyby zaproponować Rosji wejście w struktury NATO pod warunkiem uregulowania spraw granicznych.
Jakie są ku temu przeszkody?
Gdyby powiedzieć sprawdzam!
Wtedy byłoby wyłożenie kart na stół.
Natomiast przystąpienie do Unii Europejskiej byłoby przedwczesne.

353
02:00, 02 kwietnia 2014
kot pisze:

To Co robi w swoich wpisach ogif, i w niektórych Dorota, oraz Adam Michnik,G. Zorbas, wymieniam bardziej prominentnych
- to czysta propaganda
pozbawiona racjonalnych uzasadnień.
Najpierw stawiana jest teza, że Putin to Hitler, który ma zamiar z powrotem zagrabić byłe ziemie CCCP.
Nie udowadniając tej tezy
-bo Rosja to odwieczny wróg,
aby potem z tego twierdzenia wywodzić dowolne konfrontacyjne wnioski.
Przypominam, że ani Polska nie wypowiedziała wojny Rosji, ani Rosja Polsce
i że Rosja nie zgłasza żadnych terytorialnych roszczeń wobec Polski, co ostatnio przypomniał Leontiew.
Natomiast roszczenia terytorialne ma Ukraina, a mogłyby mieć Niemcy.

354
02:20, 02 kwietnia 2014
kot pisze:

Dorota i ogif mówią, że tu śmierdzi, że to blog putinowski.
uważają za karygodne próby zrozumienia intencji politycznych Rosji.... inne niż te, których są pewni.
Jako, że jest tylko jedna obowiązująca prawda, a każda inna to zdrada ,albo bzdura.
Brak takiego alternatywnego spojrzenia, to nie tylko jakieś tam jałowe spory.
Każda ocena rzeczywistości politycznej niesie określone konsekwencje.
Takie jak: na co wydawać pieniądze!
-Na zakupy broni za granicą...... czy na jakieś cywilne cele (Niemcy i Japończycy dobrze wyszli na wieloletnim zakazie zbrojeń)
-Na rozwijaniu handlu z Rosją ( przez ostatnie lata dynamicznie się rozwijającej), czy odwrotnie?
- i jeszcze by się coś znalazło

[Pani Dorota chyba tak nie pisze. Ma tylko swoje, skrajnie antyrosyjskie zdanie. Ogif... cóż, coś mu się ewidentnie stało. PK]

355
07:49, 02 kwietnia 2014
kk pisze:

@ Kot # 353,354
"krowa która dużo ryczy daje mało mleka"
Dla mnie cała ta wielka mowa patriotyczna przedstawiana przez liberałów blogowych jest całkowicie niewiarygodna. Są podobni do Tuska który był liberałem, później ogłosił się socjalistą a teraz jest narodowcem większym niż Kaczyński...
Nie przypominam sobie aby np.pół roku temu wspominali coś o patriotyźmie , wręcz przeciwnie , wpisy na blogu które można było odczytać jako nawoływanie do poczucia patriotyzmu i wspólnoty, były przez blogowych liberałów oceniane jako polityczne i prawicowo - pro pisowskie ,które to Gospodarz powinien jak najszybciej usunąć..
Jak nazwać takie zachowanie kiedy to nagle zmienia się poglądy ?

356
08:51, 02 kwietnia 2014
ogif pisze:

Czyli mamy Pana Piotra jako wielkiego obrońcę wolności słowa i Ogifa co zwariował.
Czyżby?
Większość wpisów nieprzychylnych Rosji moderator obdarza kpinami lub ostrą krytyką. Poglądy tożsame z tymi które rozpowszechnia Russia Today są przez moderatora opisywane jako trafne i takie z którymi można się zgodzić. Krytyczny post o stalinizmie został wycięty jako polityczny. Znacznie bardziej polityczne posty forumowiczów wchodzących do tyłka Putinowi mają się dobrze.

[To jest oczywiste kłamstwo. Ogif od czasu do czasu wpada w kłamliwy nastrój. Trzeba mu wtedy wybaczać ;-). PK]

To nie jest forum wolności słowa i palety poglądów, lecz niegłupio pomyślana (z pozorami wymiany myśli) pro-putinowska tuba. W dodatku podczas konfliktu wspólnoty międzynarodowej z Putinem czyli w czasie gdy promowanie pro-putinowskich poglądów jest bardzo kontrowersyjne. Moim zdaniem wręcz nielojalne względem państwa w którym żyjemy.
GENERALNIE WSTYDU GOSPODARZ SOBIE NAROBIŁ. Jestem zażenowany że muszę mu tłumaczyć tak oczywiste sprawy.

[Pan naprawdę w tej sprawie stracił rozum. Poczekamy aż wróci, bo leku na to nie ma. A jeśli Pan oczekuje, że ktoś wystraszy się Pana donosików to grubo się Pan myli. Radzę jeszcze na Buchanana do FBI donieść. PK]


Jeśli ktoś naprawdę ceni wolność słowa to z pewnością nie ma nic dobrego do powiedzenia o Putinlandzie, gdzie nieusłużni dziennikarze są mordowani przez nieznanych sprawców.


 

357
09:05, 02 kwietnia 2014
Doris pisze:

@krzys
Zrealizowane zlecenie 15S 2458 .Zamykam 5L 2446 i otwieram 10 S. Pozdrawiam

358
09:26, 02 kwietnia 2014
Alehandro pisze:

Pytanie terniczne dzisiejszego ranka.

Drukarka z niekonczacym sie tonerem drukuje dolary, funty, euro i jeny bez oporu.

Ustalone zostalo, ze przy obecnych poziomach dlugu, panstwa nie maja fizycznej mozliwosci ich splacenia.

Dane makro nie powalaja mimo "sterydow"

Ile to wszystko moze jeszcze ciagnac zanim sie rozleci?

[Długo. Czasu nikt nie poda. Potrzeba jasnowidza. PK]

359
09:39, 02 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

Zenon Górecki /348/ W "Jądrze Ciemności" można znaleźć bardziej przerażający cytat; "Zabić to całe bydło". Skutkowało w sposób fatalny na historii ludzkości w fazie rozwojowej imperializmu. Pozwala na doliczenie się kilkuset milionów ofiar, od Indian amerykańskich, meksykańskich i południowo amerykańskich, afrykańskich niewolników, Aborygenów, Tasmańczyków po Żydów w IIWŚ. Bydło zabijano i zabijają coraz lepszymi, higienicznymi metodami, dronami, napalmem lub promieniami.

360
10:34, 02 kwietnia 2014
fv pisze:

# PK

"Jeśli USA mogą oszukiwać i łamać ustalenia to i Rosja może to robić. " (#336)

"Owszem, zarzuty pod adresem USA są w większości prawdziwe, ale czy jesli jakiś złodziej kradnie to znaczy, że ja mogę też kraść? (#168)

[Touché ;-). Ma Pan rację, albo jedno albo drugie. Ale faktem jest, że jeśli komus się coś kradnie to budzi się w okradzionym chęć odwetu. PK]

361
10:44, 02 kwietnia 2014
_dorota pisze:

@ Kot, 335
"Rosja zakochała się z wzajemnością w Ameryce, za sprawą Gorbaczowa i Jelcyna, a owocem tej miłości był wieloletni ich festiwal, gwiazdorski, w krajach Zachodu, żeby nie wspomnieć o kumplach młody Bush-Putin."

Różnimy się całkowicie w ocenie tego okresu historii Rosji; Twoja jest zupełnie absurdalna m.zd.
To, co nastąpiło, to czas "smuty" - wymuszony rozpadem państwa okres chwilowego wycofania się Rosji z ekspansji. Kilka lat rezygnacji z naturalnej dla Rosji doktryny imperialnej, z konieczności. Jej odbudowa nastąpiła za rządów Putina.

"Smuta" była czasem lizania ran po rozpadzie imperium sowieckiego, ale i wyłaniania się nowych "elit", łapczywego i bezprecedensowo grabieżczego uwłaszczania się nowej nomenklatury na majątku pozostałym po ZSRR. Po rozgrabieniu Rosji nowe władze mogły zacząć restaurować imperium. To właśnie widzimy w odniesieniu do Ukrainy.

"uważają za karygodne próby zrozumienia intencji politycznych Rosji.... inne niż te, których są pewni"
Nie odróżniasz rozumienia motywacji od akceptacji dla danego działania. Rozumiem motywację imperialną Rosji, ale trudno, żebym ją popierała.

"Dorota i ogif mówią, że tu śmierdzi, że to blog putinowski"
Nie, nigdy czegoś takiego nie powiedziałam. Choć dziwią mnie niektóre wypowiedzi, rzeczywiście. Również budzą sprzeciw.

[Zgadza się. Pani Dorota nigdy tego nie powiedziała, co pod komentem Kota napisałem.

A co do okresu smuty po rozpadzie ZSRR - słyszałem bardzo poważnego polityka (niestety umknęło mi nazwisko), który zdecydowanie nie jest pro-putinowski, który twierdził, że po rozpadzie ZSRR Rosja bardzo chciała się z UE stowarzyszyć, ale została odepchnięta. Proszę sobie przypomnieć "Jabłoko", liberalizm, zachwyty nad kapitalizmem. PK]

362
10:56, 02 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

#358 Alehandro
"Dane makro nie powalaja mimo "sterydow
Ile to wszystko moze jeszcze ciagnac zanim sie rozleci?"
Pytanir skieruj do fachowców od MMT. Z pewnością Ci odpowiedzą a i linki podeślą.

363
11:00, 02 kwietnia 2014
daras pisze:

@kot
"bo Rosja to odwieczny wróg,"
Jeśli "odwieczny" rozumieć jak "od wielu wieków" to taka jest prawda niestety. Tak długi trend trudno zmienić.

"Przypominam, że ani Polska nie wypowiedziała wojny Rosji, ani Rosja Polsce
i że Rosja nie zgłasza żadnych terytorialnych roszczeń wobec Polski, co ostatnio przypomniał Leontiew.
Natomiast roszczenia terytorialne ma Ukraina, a mogłyby mieć Niemcy."
A tu się z Tobą zgadzam. Uważam, że dzisiaj nie ma bezpośrednich powodów do polsko-rosyjskiej wrogości. Choćby z tego powodu, że ziemie które nam zagrabili już do nich nie należą:) Różnica między nami polega na tym, że w/g Ciebie ta wrogość to wyłącznie Polski wina. W/g mnie jest inaczej, Rosja nie pogodziła się jeszcze z utratą Polszy. Trudno też żeby "zbieranie ziem ruskich" nie wywoływało w Polsce niepokoju. To brzmi trochę jak niemieckie lebensraum.
Skoro Rosja została już dość daleko na wschód od Polski odsunięta to moim zdaniem ta wrogość powinna wygasać. Czyli dokładnie na odwrót niż robią to Tusk z Sikorskim.
Jeśli chodzi o Niemcy (Ukrainą nie warto się przejmować) to boję się, że oni wciąż nie pogodzili się z utratą własnych "kresów". Łatwo zapomnieliśmy, że Kohl jeszcze w 1990 roku nie chciał definitywnego uznania naszych granic. Dzisiejsza "mądrość etapu" nakazuje im działać inaczej, ,subtelniej. Ale bezczynni nie są. Jaki układ wojskowy uchroni nas w przyszłości przed niemieckimi pretensjami?

364
11:08, 02 kwietnia 2014
daras pisze:

@kk #355
Jeśli rzeczywiście ktoś się nawrócił na patriotyzm to należy się cieszyć i nie marudzić. A takich antypatriotycznych tyrad, jakie się tutaj pojawiły i wzbudziły aplauz, ani Dorota ani Ogif nigdy nie wypisywali.

365
11:09, 02 kwietnia 2014
daras pisze:

"nadgorliwość Sikorskiego zaczyna być irytująca. Do czego on zmierza?

[Do stanowiska. PK]"

Tak się nad tym chwilę zastanowić to brzmi ohydnie. Ale pewnie taka jest prawda.

[Dlaczego ohydnie? Młody czlowiek, więc chce zrobić karierę. Jeśli nie jest to szkodliwe dla Polski to dalczego nie? PK]

366
11:19, 02 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 356

Weryfikacja "oczywistego kłamstwa" jest łatwa. Wystarczy otworzyć poprzedni artykuł bloga, zerknąć na 239, potem 133, 135, 138, 142, potem 390, 438, 440, potem ......

Zarzucanie mi donosicielstwa sprawiło że zgadzam się z Pańską tezą iż jeden z nas stracił rozum.

[Kłamstwo jest oczywiste, bo kilka postów w ilości blisko tysiąca niczego nie udowadnia. Mogę pokazać wiele postów krytukujacych Rosję do których się nie odnosiłem. Zresztą tłumaczyc sie przed niemądrymi zarzutami nie mam zamiaru.

Pisanie o naszym Forum tak jak Pan pisze jest niczym innym jak tylko subtelnym donosicielstwem. Pan zarzuca mi subtelne pro-putinowskie nastawienie, bo tak się Panu wydaje, a mnie się wydaje to, że subtelnie aczkolwiek usłużnie Pan donosi. PK]

367
11:22, 02 kwietnia 2014
krak15 pisze:

358 Alehandro
Rząd emitując obligacje zadłuża się na rynku..... Spłacanie długu polega na operacji odwrotnej....rząd odkupuje obligacje oddając wierzycielowi (dotychczasowemu posiadaczowi obligacji) pieniądze.... skąd bierze te pieniądze?...z podatków lub emisji następnych obligacji (rolowanie długu).
Operacja QE polega na tym, że zamiast rządu, Bank Centralny odkupuje obligacje... czyli ZWRACA dług wierzycielowi (tak, jakby ojciec spłacał długi swojego syna....wszystko pozostaje w rodzinie). A Bank Centralny nie musi nikomu zabierać pieniędzy aby skupić obligacje...on je "drukuje".
Tak więc "drukowanie" pieniędzy na potrzeby QE... to nie jest zadłużanie...wręcz odwrotnie, to REDUKCJA długu rządowego..... Ile razy to trzeba jeszcze tłumaczyć?

368
11:57, 02 kwietnia 2014
_dorota pisze:

@ Ogif
Lekko przesadzasz. Owszem, istnieje w tym miejscu nadreprezentacja poglądów prorosyjskich, ale zdanie o "tubie Putina" jest trochę za mocne. Składałabym to raczej na karb, hm, przebogatego doświadczenia życiowego niektórych Dyskutantów.
Gdyby zrobić lustrację bloga, to doskrobalibyśmy się prowincjonalnego betonu partyjnego z epoki słusznie minionej ;)

[Niepotrzebna insynuacja. Duch lustratorki w Pani ne gaśnie. Aż się boję tego naszego spotkania ;-))) PK]

@ żenujący offtopic o niczym :)
Chwila oddechu od geopolityki.

Były prezes warszawskiej giełdy na wygnaniu w Dacji (jak jakiś rzymski poeta), a jego muza robi karierę artystyczną:
"Wygląda na to, że "Last Minute" to chyba najgorszy film poprzedniego roku. Przynajmniej patrząc z perspektywy Węży, bo tych film Patryka Vegi dostał aż cztery. Oto zestawienie wszystkich "zwycięzców" tegorocznej gali rozdania "polskich Złotych Malin".
NAJGORSZA ROLA ŻEŃSKA
Anna Szarek - "Last Minute"

http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,15721391,Weze_2014__Vega_i_spolka_pokasani___Last_Minute__z.html#TRrelSST

O ile się nie mylę, to ten film miała sponsorować giełda. Prezes chyba zadowolony, że jest w Bukareszcie i nie musi odbierać gratulacji.

369
12:05, 02 kwietnia 2014
kk pisze:

@ daras #364
Oczywiście, jeżeli ktoś nawrócił się na patriotyzm to należy się cieszyć...
Trzeba mieć tylko nadzieję że to nawrócenie nie jest tylko chwilową modą spowodowaną aktualnymi wydarzeniami.

 

370
12:08, 02 kwietnia 2014
kosto pisze:

@ PK

" [Dlaczego ohydnie? Młody czlowiek, więc chce zrobić karierę. Jeśli nie jest to szkodliwe dla Polski to dalczego nie? PK] "

W perspektywie srednioterminowej obawiam sie z tego tytulu szkodliwosci czynu dla Polski.
Na usprawiedliwienie Sikorskiego mozna tylko przywolac bardzo zdecydowane stanowisko UE, NATO i USA w tej kwestii.
Sa tak zdeterminowani, ze rola Sikorskiego jest nieznaczna, nie bylby Sikorski, to samo mowilby ktos inny na jego stanowisku.
Karty do gry zostaly rozdane.

[To na szczęście prawda. Na szczęście, bo wg mnie Polska w żadnym wypadku nie ppowinna stać na czele sankcjonistów. Nawiasem mówiac to nie onie będą ponosili skutki retorsji rosyjskich. Polska położenia nie zmieni... PK]

371
12:35, 02 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Alehandro #358
"Ustalone zostalo, ze przy obecnych poziomach dlugu, panstwa nie maja fizycznej mozliwosci ich splacenia."

Kto i jak to ustalił? Podaj jakieś źródło tej katastroficznej wizji i przynajmniej słowo własnego komentarza.

@PIOTR #362
"Pytanir skieruj do fachowców od MMT. Z pewnością Ci odpowiedzą a i linki podeślą."

Masz jakąś fobię na tym punkcie? Może lepiej do austriaków? Dostaniesz ideologiczną papkę na pocieszenie duszy. A może do monetarystów? A może po prostu zapytać tych co od lat nam ten raj na ziemi urządzają i pewno jeszcze długo będą go urządzać, czyli do neliberalnego betonu?? Niech to oni się tłumaczą.

372
12:40, 02 kwietnia 2014
Warszawiak pisze:

Dorota!

Czy Ty widziałaś ten film z Panią Anną Szarek w roli głównej....? a jeżeli nie to se zobacz i dopiero wtedy wydawaj wyroki.... a jeżeli proponujesz "Blogową Galę Złotych Malin" to ja proponuję w kategorii - rola żeńska - Panią Weronikę Rosati.... za rolę - " Sanitariuszka Pestka" w filmie "Obława" w reżyserii Marcina Krzyształowicza....

Warszawiak.

373
12:43, 02 kwietnia 2014
daras pisze:

@PK
"[Dlaczego ohydnie? Młody czlowiek, więc chce zrobić karierę. "
No wie Pan! Decyzja tak wielkiej wagi jak zaproszenie obcych wojsk do stacjonowania w kraju, nie powinna być motywowana prywatną karierą.

[To prawda. Mnie to też źle brzmi, ale ja jestem uczulony, bo przez 2/3 mojego życia obce wojska w Polsce stacjonowały. Teraz młodzi ludzie, chyba nie mają takich odczuć. PK]

374
13:10, 02 kwietnia 2014
Jack pisze:

@ Gospadarz

# Sikorski

"[Dlaczego ohydnie? Młody czlowiek, więc chce zrobić karierę. Jeśli nie jest to szkodliwe dla Polski to dalczego nie? PK]"

Ambicje tego młodego człowieka mogą niestety zaszkodzić Polsce. Lepiej byłoby dla kraju zagrać o stanowisko komisarza ds. energetyki, zwłaszcza że jest to kluczowa pozycja w kontekście rozwoju sytuacji na przyszłość niż wspierać jego osobistą karierę na arenie międzynarodowej.

@ _dorota

"Gdyby zrobić lustrację bloga, to doskrobalibyśmy się prowincjonalnego betonu partyjnego z epoki słusznie minionej ;)"

Poczułem się osobiście prawie obrażony ;-)

@ Kosto

"Czy jestes w stanie wyobrazic sobie swiat bez kredytu ?"

Jeśli pozbędziemy się 6-7 mld ludzi z naszego pięknego globu, wtedy można by się wygodnie rozsiąść w fotelu i zacząć liczyć sztabki. A poważnie, to nie ma takiej opcji. System oparty na fiat money i tanim kredycie jest produktem istniejącego kontekstu, którym jest m.in. wielkość populacji. Przy obecnej i wciąż rosnącej liczbie ludzi system ten jest najbardziej stabilny, optymalny i najbezpieczniejszy z możliwych.

@ Ogif

Trochę cię jednak ostatnio emocjonalnie ponosi. Na emocjach nie zajedzie się daleko inwestując na giełdzie, a w wielu innych sprawach one także nie przynoszą korzyści. ;-)

375
13:38, 02 kwietnia 2014
jacek pisze:

@ Kosto

"Czy jestes w stanie wyobrazic sobie swiat bez kredytu ?"

Można wyobrazić sobie świat bez kredytu. A dokładniej (tak rozumiem twoje pytanie) ze znacznie, w stosunku do obecnej sytuacji, zredukowana rolą kredytu, to jest sytuacją w której udzielenie kredytu nie pełni, jak to ma miejsce obecnie, roli kreacji nowego pieniądza w systemie. Oczywiście w takiej hipotetycznej sytuacji, gdy kreacja pieniądza nie następowały by oddolnie, ktoś lub coś musiało by dostarczać płynność do gospodarki. Można sobie wyobrazić, ze jakiś urząd czy powołany w tym celu organizm kreował by ex nihilo tyle nowego pieniądza, ile uważał by za potrzebne. Można sobie także wyobrazić jakąś urzędową formę redystrybucji tak tworzonego państwowego pieniądza. Puszczając wodze fantazji i naiwności można by nawet wyobrażać sobie, że to by mogło dobrze działać – bez długu.

Ja jestem jednak głęboko sceptyczny wobec akurat takiej wizji. Rzeczywistość brutalnie weryfikuje nasze wizje. Zapewne gdyby istniał całkiem nowy i realizowalny pomysł zastąpienia obecnego systemu pieniądza fiat, kreowanego w procesie udzielania kredytu, to pewno już ktoś gdzieś by ten pomysł testował. Rozglądam się z ciekawością ....

376
13:42, 02 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 366

Na tysiąc postów było kilkaset o gospodarce, kolejne kilkaset o innych sprawach. Do większości postów się Pan nie odnosił, co naturalne. Pozostaje raptem kilkadziesiąt postów wokół Putina które Pan skomentował, ośmieszył lub podkreślił ich znaczenie.
Więc nie tysiąc a kilkadziesiąt. Poza tym służę kolejnymi przykładami 534, 566, 576, 587, 684, 704, 730, 732 i wiele innych.
Do tego przynajmniej setka postów z komplementami dla Putina, których Pan nie komentował.
Wiele z tych postów Pan wywołał.
Moderacja w stylu - mnóstwo złośliwości dla postów nieprzychylnych Puitnowi, aprobata, zgoda lub milczenie wokół postów putinolubnych to bardzo specyficzna moderacja. Ośmielająca putinolubnych, zniechęcająca normalnych. Dzięki temu uzyskaliśmy tu zupełnie wyjątkowe nasycenie tekstami typu "Putin broni także mnie". The best of: 625, 684, 908 oraz prawie wszystkie kotowe.

Moim zdaniem TUBA PUTINA kompletnie zagubionego Gospodarza, który najpierw zepsuł ekonomiczny charakter bloga (tak jakby obecna geopolityka trzęsła rynkami, a przecież ledwo je głaszcze), następnie fałszywie zarzuca mi kłamstwo, a potem naiwnie próbuje mnie zdenerwować tekścikami o moim "usłużnym donoszeniu" (tak jakby starego wygę z forum można było wyprowadzić z równowagi ;-) W sumie żenada i aż przykro w tym uczestniczyć.
Teraz proszę dowolnie profanować mój zasłużony nick. Już nie zareaguję.

Komu usłużnie donoszę? ;-) HELOŁ.

[Myśli Pan, że będzie mi sie chciało wysilać? Błąd w rozumowaniu. Nie jedyny. Brnie Pan coraz głębej niezwracając uwagi na to, że coraz częściej Pana postawa spotyka się tutaj z delikatną krytyką. Delikatną, bo przecież nie można mocno krytykować wroga Rosji i miłośnika Ukrainy ;-). PK]

377
13:55, 02 kwietnia 2014
_dorota pisze:

@ Jack, 374
" "Gdyby zrobić lustrację bloga, to doskrobalibyśmy się prowincjonalnego betonu partyjnego z epoki słusznie minionej ;)"
Poczułem się osobiście prawie obrażony ;-) "

A to mnie zaskoczyłeś. Nie przypuszczałam, że się takie nożyce odezwą. Nie Ciebie miałam na myśli.
Tak z ciekawości: czujesz się prawie obrażony za "beton", czy za "prowincjonalny"? ;)
 

378
13:56, 02 kwietnia 2014
fv pisze:

# 360 PK

ale przyznaje Pan, że Rosja to też "złodziej"?

[Nie chce się Panu sprawdzić, co to znaczy "touché"? Lenistwo doskonałe ;-) PK]

379
14:02, 02 kwietnia 2014
Joker pisze:

"UE ma krew na dloniach"
Nigel Farage tez po Naszej stronie:
http://rt.com/news/eu-blood-ukraine-farage-693/

Powolutko, powolutku swiat przychodzi do wspolnego mianownika.
Mieszanie sie w sprawy wewnetrzne Ukrainy doprowadzilo do jej upadku.
Zginelo niepotrzebnie ponad 100 ludzi.
Wladze przejeli jeszcze bardziej oigarchowie lub zwykli przestepcy.
Polska potrzebuje takich odwaznych politykow jak Nigel Farage.
Narazie w EU reprezentuja nas same ulegle miernoty.

 

380
14:07, 02 kwietnia 2014
Joker pisze:

@Jack
"Zapewne gdyby istniał całkiem nowy i realizowalny pomysł zastąpienia obecnego systemu pieniądza fiat, kreowanego w procesie udzielania kredytu, to pewno już ktoś gdzieś by ten pomysł testował. Rozglądam się z ciekawością ...."

Kadafi I Husejn probowali, ale wielki brat nie pozwolil.

381
14:11, 02 kwietnia 2014
Joker pisze:

@Jack
"Przy obecnej i wciąż rosnącej liczbie ludzi system ten jest najbardziej stabilny, optymalny i najbezpieczniejszy z możliwych"
Przy rosnacej dzietnosci Polek czy Japonek cos to cienko widze.
Chyba ten model tego nie zakladal

382
14:16, 02 kwietnia 2014
kosto pisze:

@ Jacek 375

Mniej wiecej Taki model jaki opisujesz w pierwszym akapicie mialem na mysli.
Kreacje pieniadza na potrzeby finansowania potrzeb panstwa bez koniecznosci placenia odsetek. Jakas pastwowa instytucja przejelaby role emitenta.
Tak wykreowany pieniadz wedrowalby do obiegu i gospodarki.

Mam pewne zastrzezenia co do zdania:
"Puszczając wodze fantazji i naiwności można by nawet wyobrażać sobie, że to by mogło dobrze działać – bez długu."

a zwlaszcza do " bez dlugu".

Otoz dlug a kredyt to nie dokladnie to samo.
Podmioty gospodarcze moglyby rowniez zaciagac dlug na inwestycje, w tym samy zrodle co panstwo, tyle ze bez odsetek.

Wyobrazasz sobie jak niskie byly by podatki w takim modelu?
Oczywiscie pomijamm wszystkie szczegoly typu uczciwosc i kopmpetencje osob majacych pelnic funcje w instytucji przydzielajacej kredyty, warunki kredytu na inwestycje dla podmiotow gospodarczych itp. Przyznam, Taki model wymaga przede wszystkim glebokiej metamorozy spoleczenstwa, aczkolwiek nie wykluczam jej zupelnie.

Wierze w to, ze ludzie bywaja uczciwi. Taki przyklad z Danii. Ktos posiada staw hodowlany ( pstragi ). Na tym stawie mozna wedkowac pod nieobecnosc wlasciciela, czyli wlasciwie zawsze. Obok stawu stoi domek drewniany, otwarty. Lowienie odbywa sie na czas.
Po zakonczeniu kazdy wchodzi do domku , wypisuje kartke od kiedy do kiedy lowil, wrzuca naleznosc do koperty a koperte do skrzynki. Kotos moglby powiedziec, ale frajerzy, rzeczywiscie placa. Ano placa.

Podobnie jest w Niemczech na polach gdzie rosna kwiaty, na wlasny zbior. Wchdzisz, przycinasz, podliczasz i naleznosc w kopercie do skrzynki.

Metamorfoza jest konieczna a potem to juz mozna duzo.
Postawowy warunek w zyciu i biznesie: ZAUFANIE

383
15:07, 02 kwietnia 2014
ogif pisze:

Moderator ma władzę dowolnego kłamania równocześnie z fałszywym przypisywaniem kłamstwa innym.
Proszę zobaczyć pod poprzednim artykułem jaki z Ogifa "miłośnik Ukrainy". Proponuję posty 8. 12. Więcej nie chce mi się szukać, ale było dużo więcej mojej miłości do Ukrainy.

[Nie lubię kłamców. To po pierwsze. Po drugie to, że Pan mówi, iż nie jest miłośnikiem Ukrainy nie znaczy, że nim Pan nie jest. Pana wypowiedzi w sprawie konfliktu mówią same za siebie. I dodatkowo: po co się Pan tak denerwuje? Przeciez bycie w głównym nurcie to nic złego. PK]

384
15:10, 02 kwietnia 2014
Jack pisze:

@ _dorota

"Tak z ciekawości: czujesz się prawie obrażony za "beton", czy za "prowincjonalny"? ;)"

Za średnią z jednego worka ;-)

385
15:13, 02 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Joker #380
"Kadafi I Husejn probowali, ale wielki brat nie pozwolil."

Nie jestem całkiem pewien do czego nawiązujesz – nie przypadkiem do rozliczeń handlowych w złocie? To chyba przeoczyłeś istotne słówko - "nowy".

Ale może się mylę (mało się tamtym rejonem interesuję), może masz na myśli coś współczesnego?

386
15:28, 02 kwietnia 2014
ogif pisze:

# 383

To nie jest zdenerwowanie, lecz niesmak.

Tekst: "to, że Pan mówi, iż nie jest miłośnikiem Ukrainy nie znaczy, że nim Pan nie jest" jest wręcz kuriozalny. Każdego zachęcam do lektury # 12 pod poprzednim artykułem . Gwarantuję dobrą rozrywkę.

[Kuriozalne jest to, że uważa Pan moją uwagę za kuriozalną. Nic w sumie dziwnego, jeśli ktoś zachowuje się kuriozalnie to wszystko wydaje mu się kuriozalne ;-). Powtarzam - to, że Pan mówi, iż nie jest miłośnikiem Ukrainy nie znaczy, że nim Pan nie jest. To jest dokładne odwzorowanie tego, co Pan uprawia sprzeciwiając się mojemu twierdzeniu, że nie jestem pro-putinowski. Tyle, że Pan tego w swoim zapędzie nie zauważył ;-) PK]

387
15:31, 02 kwietnia 2014
jacek pisze:

@kosto #382
"Mniej wiecej Taki model jaki opisujesz [...] Kreacje pieniadza na potrzeby finansowania potrzeb panstwa bez koniecznosci placenia odsetek. Jakas pastwowa instytucja przejelaby role emitenta. Tak wykreowany pieniadz wedrowalby do obiegu i gospodarki. [...] Wyobrazasz sobie jak niskie byly by podatki w takim modelu?"

Przecież to prawie identyczny system jak obecny, tyle, że rolę kredytodawcy zamiast banku komercyjnego przejmuje de facto "bank" państwowy. Do tego dokładasz pozorne oszczędności na niepłaceniu odsetek od długu. Jak rozumiem, ten państwowy "bank" funkcjonował by na koszt podatnika, wiec jego koszty zamiast pokrywać z odsetek pokrywano by z podatków. Zupełnie nie rozumiem jakim cudem podatki w takim systemie były by niskie?? I co by to zmieniło??

P.S.
Z przykładami uczciwości i zaufania spotykam się także w wielu miejscach. Moim zdaniem na uczciwość w sprawie paru złotych stać bardzo wielu ludzi. Natomiast gdy w grę wchodzą miliardy, nie stać już na to nikogo.

388
15:32, 02 kwietnia 2014
Joker pisze:

@Jacek
Wlasnie mialem na mysli "nowy"
Linki:
Kadafi
http://en.wikipedia.org/wiki/Modern_gold_dinar
http://havacuppahemlock1.blogspot.com/2013/02/libyas-gold-dinar-oil-for-gold-killed.html
http://rt.com/news/economy-oil-gold-libya/

Husejn:
http://content.time.com/time/magazine/article/0,9171,998512,00.html

 

389
15:35, 02 kwietnia 2014
Joker pisze:

@Jack @JAcek
Czy to ta sama osoba?
Prawdopodobienstwo, ze Jacek napisze 3min po Jacku jest niezwykle male.

390
15:37, 02 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#375 jACEK
........"Można sobie wyobrazić, ze jakiś urząd czy powołany w tym celu organizm kreował by ex nihilo tyle nowego pieniądza, ile uważał by za potrzebne. Można sobie także wyobrazić jakąś urzędową formę redystrybucji tak tworzonego państwowego pieniądza".......
Właśnie tak działa FED...."drukuje" pieniądze ex nihilo..... a dostarcza je do gospodarki za pomocą QE, skupując od prywatnych podmiotów obligacje rządowe (to te podmioty otrzymują "drukowane" pieniądze)... i jednocześnie redukuje FAKTYCZNE zadłużenie rządu USA (#367).

391
15:46, 02 kwietnia 2014
Joker pisze:

@Ogif,
"To nie jest zdenerwowanie, lecz niesmak."
Ogif, jestes pracownikiem sfery budzetowej. Ja jako platnik podatkow wyrazam zaniepokojenie kondycja fizyczna naszych pociech. Kolega udzielajac sie, tak silnie na naszym blogu, zaniedbuje nasza ukochana mlodziesz. Doprowadzi to kiedys do wzrostu chorob cywilizacyjnych, oraz do braku kondycji fizycznej naszych poborowych w wypadku konfliktu z Federacja Rosyjska. Moze byc to odebrane jako celowy sabotaz naszych sil zbrojnych. Dlugoterminowo, mozemy nawet stracic niezaleznosc jako wolny kraj.
Skutek czy przyczyna. kazdy z Nas ma jakas dzialke.

392
16:04, 02 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 386

Znowu błąd. Nie znajdzie Pan ani jednego posta gdzie dałbym wyraz mojej sympatii dla Ukraińców. Czerwienił się Pan przy lekturze wspomnianej #12?
Natomiast przedstawiłem liczne przykłady postów gdzie był Pan przychylny Putinlandowi.
Całkowity brak "odwzorowania".

[Nie czerwieniłem się. Pan w przeszłości opowiadał tak rózne rzeczy o sobie, że ja traktuję te rodzinne wynurzenia tak jak i tamte - jako nieistotne. Tak jak zapewne Pan potraktował moje - też na ten temat. Tylko o moich ja wiem, że to z całą pewnością prawda. A w ogóle to dajmy spokój bo to nudne. Niech będzie, że Pan jest skrajnie antyrosyjski i skrajnie antyukraiński, a Forum jest proputinowskie, a ja jestem temu winien. Ok, każdy kto potrafi czytać będzie wiedział, co jest prawdą. PK]

393
16:04, 02 kwietnia 2014
fv pisze:

# 378 PK

ależ sprawdziłem, tylko, że napisał Pan też: "Ma Pan rację, albo jedno albo drugie.....",
chciałem doprecyzować które

Czy w takiej sytuacji Rosja może oszukiwać/kraść czy nie może?

[Niech Pan już nie nudzi z tymi pseudodociekliwymi pytaniami. Każdy znajdzie na to pytanie swoją odpowiedź. PK]

394
16:11, 02 kwietnia 2014
kot pisze:

ogif
Czy uważasz,
-że kot głosi poglądy antypolskie?
-że jest na ruskim żołdzie lub,że czerpie z stamtąd inne korzyści?
-czy jest po prostu głupi/?

[Odpowiem za Ogifa: nie, Ogif uważa, że to jest nawet śmieszne (już raz tak napisał). Ma pretsensje tylko do mnie, bo jestem subtelnie proputinowski ;-))). PK]

395
16:12, 02 kwietnia 2014
_dorota pisze:

@ Ogif
wchodzisz znowu w seans kopania się z koniem; to bez sensu.

Dopuszczenie tematyki politycznej na blog zabawnie zdemaskowało kilku jego uczestników. Czy również Gospodarza? To raczej przejaw lewicowości, to przechylenie prorosyjskie. Lewica tak po prostu ma, genetycznie. To nawet bardziej antyamerykańskość niż prorosyjskość (na zasadzie: a u was Murzynów biją).

[No tak, Dorota&Ogif - dobrana para ;-). Teraz to już Pani bredzi Pani Doroto. Równie niemądrych stwierdzeń jeszcze u Pani nie słyszałem, mimo że było ich wiele. Wstyd. PK]

Jeżeli już w ogóle polemizować to tak, żeby demaskowało to przynajmniej ewidentne bzdury, żeby nie pozostawały jedyną wypowiedzią na temat. I to czasem próbuję robić. Przykładać do tego emocji nie warto.

Lepiej zabić śmiechem.
 

396
16:22, 02 kwietnia 2014
kosto pisze:

@ Jacek

Twierdzeniem:
" Do tego dokładasz pozorne oszczędności na niepłaceniu odsetek od długu."
dowiodles , ze nie rozumiesz materii za Grosz.
Wiesz co to jest procent skladany? Wiesz jak to oddzialywuje w czasie? Najwidoczniej nie.

Jesli panstwo wydaje kwote X z budzetu na obsluge zadluzenia, tj. odsetek i splate, czasem rolowanie kredytu, to wlasnie o te pieniadze zmniejszyl by sie podatek.

Panstwo nie bylo by zadnemu bankowi centralnemu dluzne odsetki i kredyt.
Mam nadzieje , ze nieco wyjasnilem Ci co mialem na mysli mowiac o oszczednosci podatku.

 

397
16:29, 02 kwietnia 2014
Magnavox pisze:

Beton w głowie jest znacznie gorszy...

M.

398
16:30, 02 kwietnia 2014
jacek pisze:

@krak15 #389

"Można sobie wyobrazić, ze jakiś urząd czy powołany w tym celu organizm kreował by ex nihilo tyle nowego pieniądza, ile uważał by za potrzebne. [...] Właśnie tak działa FED"

Chyba nie wyraziłem się wystarczająco precyzyjnie. Nawiązałem do pytania, czy można sobie wyobrazić system bez kredytu jako formy kreacji pieniądza - a przynajmniej, właśnie tak zrozumiałem to postawione pytanie. Nie chodzi więc o to czy FED lub banki komercyjne kreują pieniądz ex nihilo, bo to robią, ale o to, że obecnie utworzenie pieniądza z jednej strony tworzy nowe aktywa (depozyt), a z drugiej strony odpowiadające im, równe co do wielkości, zobowiązanie – dług (publiczny, prywatny,...). Puściłem więc wodze fantazji, wyobraziłem sobie system w którym przykładowo jakaś instytucja po prostu kreuje i wprowadza do obiegu (np. przez wydatki rządowe) jakąś ilość nowego pieniądza, BEZ równoważnego im zobowiązania do spłaty. Taka jednostronna operacja (jakby księgowo dopisać pewną kwotę tylko po jednej stronie). A tak to nie działa, przynajmniej w legalnych formach działalności i nie w stosunku do pieniądza elektronicznego, reguł prowadzenia księgowości, bilansów. Bicie monety natomiast tak działa w US - tam jest to wprowadzenie w obieg pieniądza bez kreacji jakichkolwiek zobowiązań. U nas, o ile wiem, tak nie jest.

399
16:45, 02 kwietnia 2014
Joker pisze:

Tak to oszusci z Ameryki, czy tez (potocznie) amerykanscy oszusci wala w rogi caly swiat. Nie ma znaczenia czy to Ukraina, Wall Street. , czy tez GPW.
http://video.cnbc.com/gallery/?video=3000263252
Tylko zloto, nawet jak spadnie do $100/uncja.
Niestety Nasz wielki sojusznik to zwykly oszust I szuler.
Zreszta, zaniedbujac kulture fizyczna, stajemy sie podobni do Naszych amerykanskich koleg. Nie tylko cialem, ale I dusza:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15723936,Polacy_najbardziej_inwigilowani_w_Europie__Sledzi.html?lokale=trojmiasto

400
16:57, 02 kwietnia 2014
anonim pisze:

kosto #382

Ładnie napisane, szczególnie ostatnie słowo.

Jacek #375

Ja bym zapytał inaczej, TY masz kredyty? Jeśli tak wyobrażasz sobie żyć bez nich?

Ja w swoim niekrótkim już życiu nie miałem ani jednego kredytu i żyje, wydaje mi sie nie najgorzej, ja np. nie wyobrażam sobie żyć na kreche, jedyny wyjątek jaki mógłby zrobić to życie na kreche w USA, tam można brać kredyty na mieszkania, jak ich nie spłącę to biorą mieszkanie i po sprawie a u nas nie dość, że wezmą ci mieszkanie to jeszcze będą cie ścigać do śmierci za długi.
Jak by jeszcze nie było obowiazku posiadania konta bankowego to już byłoby całkiem pięknie. Każdy powinien mieć wybór czy chce wypłatę gotówką czy przelewem, do Zusu też powinienem mieć możliwosć zapłącić gotówką i za samochód czy dom też powinienem móc zapłacić gotówką a nie mogę bo PAŃSTWO MUSI mnie kontrolować.
A tu niestety idzie w kierunku likwidacji gotówki, bo dopiero wówczas będzie mozna robić długów do nieskończoności i każdego kontrolować.
jak by nie było przymusu to by banki musiały sie bardziej starać i byłoby taniej.

a o tak apropos

http://stooq.pl/n/?f=869237

401
17:00, 02 kwietnia 2014
kot pisze:

Dorota.
"Różnimy się całkowicie w ocenie tego okresu historii Rosji"
To jest sprawa wiedzy, a nie poglądów!
Musiałabyś trochę poczytać o tamtym okresie., a nie opierać się na obiegowych opiniach.
Gdy mówisz, że to co pisze Buchanan bezpośredni bliski świadek i uczestnik tych wydarzeń ( w rządzie Reagana, Forda i Clintona) to bzdura, to musisz mieć nieco mocniejsze argumenty niż to, ze Ty masz inne pogląd.
Nie zapominaj, że jesteś prawnikiem , a to zobowiązuje, wydaje mi się , ludzie tak mówią , telewizja tak mówi,
niektóre autorytety tak mówią,to ciągle za mało żeby wydać wyrok.

[Zgadzam się z tą wiedzą. Pani Dorota wiedzy na ten temat nie ma, a inne poglądy odrzuca na zasadzie: człowiek stary, więc nie wie, co mówi, lewicowy (ten stary był prawicowy), więc genetycznie prorosyjki (tak jak jeden polityk bredził o genetycznym patrriotyzmie), a w ogóle to jeśli ktoś się nie zgadza ze mną (Dorotą) to bredzi. Jedno stwierdzenie jest słuszne: trzeba nie dyskutować tylko zabić te niezwykle merytoryczne ;-) uwagi śmiechem. PK]

402
17:45, 02 kwietnia 2014
krzys pisze:

@Doris
SerwisPack500 dojrzewa. Zobacz jaki piekny sztylet wykreslil na 5-dniowym.
Trzeba przyszykowac sie na szybka korekte. Brakuje tygodnia do wiosennego sezonu....ostroznie z s-kami, bo lubia w tym okresie podbijac a EM nalezy sie porzadne odbicie po ucieczce kapitalu w ramach wygaszania QE.
PS.
Jesli OFE maja byc zlikwidowane to nalezy pozbywac sie akcji przed ich zrzutem.... pytnie: KIEDY?
OFE moga jeszcze 1-2miesiace podbijac cene pod rozprowadzenie, wiec korzystajmy z hossanny na niskich obrotach.

403
17:48, 02 kwietnia 2014
Joker pisze:

CNN, Wall Steet, czy tez Ukraina.
Czy Ameryka to tylko kraj oszustow?
http://thedailyshow.cc.com/full-episodes/jfbgkv/april-1--2014---michael-lewis
Najlepsze zaczyna sie od 9 minuty.
"poniewaz facet jest Kanadyjczykiem , wiec ma poczucie uczciwosci"

404
18:23, 02 kwietnia 2014
Joker pisze:

#1 No prosze, malo bylo szulerni na akcjach, teraz pora na Forex:
http://www.bloomberg.com/news/2014-04-02/high-frequency-traders-chase-currencies-as-stock-volume-recedes.html

#2 JP Morgan blokuje SWIFT ruskiej ambasady:
"JPMorgan could still process the embassy payment if U.S. regulators approve, the person familiar with that dispute said.
“As with all U.S. financial institutions that operate globally, we are subject to specific regulatory requirements,” New York-based JPMorgan said in a statement. “We will continue to seek guidance from the U.S. government on implementing their recent sanctions.”
Russia’s Finance Ministry has done business with JPMorgan. It picked the lender to improve the country’s standing among U.S. credit-rating firms. Putin said in 2011 the rankings given to Russia were an “outrage” that increased borrowing costs for domestic companies and the government. JPMorgan also was among banks selected to advise Russia on a 1 trillion ruble ($28.5 billion) privatization program.

To juz zaczynaja sie jaja.
Co powinien zrobic Putin:
-zablokowac wszystkie transakcje Visa, Master Card, American Express.
-wykupic na pniu 100 ton zlota, I pogrozic, ze jutro kupi nastepne 100 ton.
-podwyzszyc gaz dla Europy o 50%, I tak nie maja innego zrodla.
-wprowadzic zloty rubel na baize podobnej do Bitcoin ale 100% podparte w fizycznym zlocie.
-sprzedac amerykanskie obligacje
-zaczac sprzedaz gazu I ropy za zloto
-budowac rury gazowe do Chin w celu zabezppieczenia sie przed roznego typu oszolomami ktorzy chca wojny.




 

405
18:56, 02 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Joker #388
"Wlasnie mialem na mysli nowy [...]"

Dobrze mi się zdawało. Znam twoja bezgraniczną miłość do złota, ale ja jej nie podzielam. Z cała pewnością nie można tego pomysłu uznać za nowy. To już było i się skończyło.

406
21:00, 02 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

http://comparic.pl/listings/dyrektor-deutsche-banku-zawieszony-z-powodu-manipulacji-na-rynku-fx/
bez komentarza

407
21:11, 02 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@krak

"""Tak więc "drukowanie" pieniędzy na potrzeby QE... to nie jest zadłużanie...wręcz odwrotnie, to REDUKCJA długu rządowego..... Ile razy to trzeba jeszcze tłumaczyć?"""

No, tłumaczyć trzeba tak długo, aby inni zrozumieli, to proste. Ja na przykład pańskiego wywodu nie rozumiem ale co zabawniejsze - nie pojmują go sami Amerykanie z prezydentem na czele - bowiem wbrew pańskiemu twierdzeniu wprowadzają oszczędności w budżecie i co jeszcze dziwniejsze, FED - redukuje QE - czyli robią dokładnie odwrotnie niż głoszą pańskie tezy ("drukowanie" pieniędzy na potrzeby QE... to nie jest zadłużanie...wręcz odwrotnie, to REDUKCJA długu..")

""Tak wysoki i rosnący dług publiczny pod koniec dekady będzie miał poważne negatywne konsekwencje" - ostrzega Biuro Budżetowe, podkreślając, iż wysoki deficyt budżetowy i wysoki dług publiczny będą pochłaniać oszczędności narodowe Stanów Zjednoczonych i zwiększać ryzyko kryzysu finansowego.

Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,13910741,Deficyt_budzetowy_USA_gwaltownie_maleje.html#ixzz2xl0rAUlc

Ps. zatem kolega wytłumaczy jaśniej, aby choć Biuro Budżetowe i analitycy kongresu to jakoś ogarnęli swoim ograniczonym umysłem:)))))

HP

408
21:53, 02 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Joker #389
"Czy to ta sama osoba?"

Czytaj uważnie, jest "Jack" z dużej litery i "jacek" z małej i to od dawna. Nie wspominając o różnych poglądach, co można zauważyć, czytając zamieszczone wypowiedzi.

409
21:53, 02 kwietnia 2014
kosto pisze:

@ anonim

Bezgotowkowy sposob placenia sklania do wydawania wiecej pieniedzy, niz aktualnie znajduje sie w portfelu.


@ Joker

NATO osacza Rosje i wmawia jej rychla inwazje na wschodnia Ukraine. Agresywna Rosja jak na zlosc
nie daje sie wciagnac w ten ruch i jeszcze zupelnie obojetnie podchodzi do sankcji i wszelkich utrudnien.
Na dluzsza mete biernosc moze Putinowi zaszkodzic. Militarne akcje typu wejscie na wsch. U nie maja sensu, pozostaje odwet ekonomiczny i tu odejscie od platnosci w dolarze moze byc pierwszym krokiem. Chiny pojda tym samym sladem.
W ramach eskalacji Twoja wyliczanka moze sie zrealizowac.
Obawiam sie jedynie desperackich dzialan na skutek zalamania petrodolara.

410
22:25, 02 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

#401 To Dorota jest prawnikiem!?Nie... Niemożliwe...:) Musiałem coś przegapić.Fakt,że nasze sądownictwo ma bardzo złą reputację...ale teraz co nieco się wyjaśniło. No tak...zawsze było dyspozycyjne wobec aktualnych władz.

411
22:30, 02 kwietnia 2014
Joker pisze:

@Kosto
nie tzreba bylo dlugo czekac:
http://www.reuters.com/article/2014/04/02/iran-russia-oil-idUSL5N0MN4UT20140402

412
22:33, 02 kwietnia 2014
jacek pisze:

@kosto #396

"Twierdzeniem:' Do tego dokładasz pozorne oszczędności na niepłaceniu odsetek od długu.' dowiodles , ze nie rozumiesz materii za Grosz."

Ho! Ho! Ho!
Ale mi się dostało.

Uprzejmie jednak radzę, zastanów się nad swoją myślą krytycznie, bo nie byłbym taki pewien, kto tu czego nie rozumie.

Koszty o których piszesz, to nie są wydatki na spłatę kredytu i odsetki, ale wyłącznie koszty rolowania, upraszczając są to tylko odsetki. Te pieniądze za odsetki nie dostają kosmici, ale kredytodawca (albo inwestor). Więc albo są to zyski banków/inwestorów które wracają do gospodarki pośrednio poprzez ich wydatki w realu albo bezpośrednio poprzez wydatki na utrzymanie banków i instytucji finansowych.

Masz rację, że w praktyce zyski banków/inwestorów mogą być, i raczej są większe niż gdyby kredytu udzielała jakaś niekomercyjna organizacja utrzymywana za pieniądze podatników. Jednak cały ten zysk na zmianie systemu udzielania kredytów to tylko bliżej nieokreślona różnica pomiędzy kosztami operacyjnymi tych dwóch systemów – na pewno by ona była istotna, być może podatki mogły by zmaleć na przykład o 1% ?

A potem....

"Panstwo nie bylo by zadnemu bankowi centralnemu dluzne odsetki i kredyt."

Hop! I jesteś już w innej bajce. Tu proponujesz pieniądz państwowy, kreowany bez zaciągania długu? Dlaczego by nie. Można sobie i takie rozwiązanie wyobrażać.

Tylko jakim sposobem miało by to zmniejszyć podatki??? Przecież dalej miała by miejsce kreacja pieniądza, tylko inaczej i dalej miałyby miejsce wydatki sektora publicznego. Państwo miało by zaprzestać ściągania podatkami pieniądza z rynku, bo nie było by już długu publicznego? A niby dlaczego miało by właśnie tak zrobić? Jaki inny mechanizm zamiast podatków miałby tę rolę pełnić??

413
22:48, 02 kwietnia 2014
jacek pisze:

@anonim #400

"Ja bym zapytał inaczej, TY masz kredyty? Jeśli tak wyobrażasz sobie żyć bez nich?"

Nie mieszaj mikro z makro, to zupełnie inna bajka. Dyskusja toczy się na temat możliwości rezygnacji z kreacji pieniądza w systemie bankowym poprzez proces udzielenia kredytu.

Natomiast każdy z nas juz teraz może sobie żyć korzystając w praktyce z kredytu albo nie, kwestia własnych preferencji. Ale to nie ma nic do rzeczy, bo to skala mikro.

414
22:51, 02 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

#404 Joker Sadzę,że większość z Twoich punktów wcześniej,czy później i tak zostanie przez Rosję(wspólnie z Chinami) zrealizowana. Może za jakiś czas to Chiny odkupią Alaskę i nie tylko...:) Zdaje się,że o Alasce już mówiono...:) No cóż...może tak być,ze kto sieje wiatr,zbiera burzę.

415
00:01, 03 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#398 jacek
........"obecnie utworzenie pieniądza z jednej strony tworzy nowe aktywa (depozyt), a z drugiej strony odpowiadające im, równe co do wielkości, zobowiązanie – dług ".....

To, o czym piszesz ma rzeczywiście miejsce.... ale tylko w przypadku, gdy FED udziela kredytu bankom komercyjnym używając do tego celu "drukowanych" pieniędzy...... Wtedy jest to dług, który banki komercyjne będą musiały zwrócić FED-owi.

Natomiast czym innym jest operacja QE.... To jest transakcja kupna-sprzedaży w której FED płaci za skupowane obligacje "drukowanymi" pieniędzmi.... i tak otrzymanych pieniędzy nikt nie będzie musiał zwracać... To nie jest pożyczka.
A połączenie operacji emisji obligacji przez rząd ze skupem tej obligacji przez FED jest dokładnie równoważne zasileniem budżetu rządowego przez FED "drukowanymi" pieniędzmi...... rząd emitując obligację o wartości 100$ otrzymuje 100$ od podmiotu pozarządowego..... następnie FED odkupuje tą obligację od podmiotu pozarządowego, płacąc mu drukowanymi 100$.....
W efekcie połączonych obu transakcji rząd dostaje 100$ od FED poprzez pośrednika (podmiotu pozarządowego, u którego bilans obu operacji wynosi zero)..... a w bilansie FED pozostaje obligacja 100$... której rząd nie musi odkupywać.
 

416
00:21, 03 kwietnia 2014
Joker pisze:

Ah, wojenka, wojenka:
Juz strasza:
https://twitter.com/Missilito/status/451037805855408130/photo/1

A wojenka nie bedzie wcale tak wygladac.
Najpierw pojdzie atak na satelity:
https://www.youtube.com/watch?v=Q_Fcs_1HM2Y
Nastepnie, tez z kosmosu, atak na elektronike.
I bedzie juz po wojnie.
Rakiety bez GPS nie doleca.
Roboty dokoncza bombowce z bronia neutronowa. (szkoda niszczyc miasta).
Kto wygra? Nie bylbym tego taki pewny.
Wysylac tych pol- kobiet zolnierzykow juz nikt nie zdazy. Ktos im tylko wylaczy Playstation.
Dlatego to szczekanie o wojnie jest tak straszne.
Czolgi sa do tlumienia demonstracji. Nic wiecej.

 

417
00:36, 03 kwietnia 2014
Joker pisze:

Ruskie chociaz nie zostawiaja za soba dymu, w przeciwienstwie do Waszego Izraelskiego zlomu:
Chyba niezle posmarowali???? Ale co tam zycie zolnierza???
https://www.youtube.com/watch?v=RUJSaeE3EKY

Szybciutko te przestarzale Leopardy sie stopia.
https://www.youtube.com/watch?v=ExPjLMwpwEw
Bezzapachowe I bezdymne.

A Wasze przestarzale (ruskie) MIGi, ich juz nikt nie produkuje. To zlom.
https://www.youtube.com/watch?v=6yw1vMf9ySk

Mieso armatnie? Moze o to chodzi, tylko?



 

418
02:18, 03 kwietnia 2014
Joker pisze:

Amerykanie wydali $5mld na Majdan.
Do kogos ta kasa musiala traffic
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15732691,Kandydatka_na_prezydenta_Ukrainy_tlumaczy_sie_z_milionow.html?lokale=trojmiasto#BoxWiadTxt

[Wydali w ciągu kilku lat. Potwierdziła to pani Nuland od Kerryego. PK]

419
08:44, 03 kwietnia 2014
Piotr Kuczyński - DI Xelion pisze:

@ Wszyscy

do 13.30 moderacji nie będzie. Będę w drodze do Trójmiasta.

420
08:47, 03 kwietnia 2014
kot pisze:

Kuriozalne zdanie:
"- Niebezpieczeństwo inwazji na wschodnią i południową Ukrainę jest realne - powiedział Tusk, zastrzegając, że "nikt nie wie, czy do tego dojdzie"."

421
09:18, 03 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ Kot # 394

Nie jesteś na ruskim żołdzie. Siła KGB zawsze w dużej mierze opierała się na tym że mogli liczyć na współpracę ludzi, których nazywali "pożytecznymi idiotami".

@ Dorota # 395

Antyamerykanizm Gospodarza jest dosyć silny. Nie wiem czy słusznie wywodzisz go z lewicowości. Tak może być, ale nie musi. Zresztą u Pana Piotra inny czynnik zagrał większą rolę niż antyamerykanizm. On jest kontrariańsko nastawiony do main streamu. Wielu intelektualistów czerpie emocjonalną pociechę z tego że są w mniejszości. Zwłaszcza narcystyczne osobowości to uwielbiają.

Gdybym chciał zrobić dobrze Ambasadzie Federacji Rosyjskiej to właśnie czyniłbym to w taki sposób jak Gospodarz. Nie pisałbym że "Putin broni pokoju", że "obroni także mnie" itp. Dopuściłbym całą paletę poglądów, a następnie odpowiednio bym je komentował. Dzięki temu otrzymywałbym coraz więcej tekścików putinolubnych i coraz mniej putinosceptycznych. W dodatku teksty putinosceptyczne jako wykpiwane byłyby zneutralizowane.

Nasz blog nie odgrywa wielkiej roli strategicznej ;-) ale to oczywiście wstyd że coś takiego ukazało się po polsku.

[Wstyd i to olbrzymi jest inny - taki, że niektórzy (to do Pana) nietolerują innych niż swoje poglądów i spełniają rolę psów gończych mainstremu. I jeszcze - chce Pan ze swoją popleczniczką konferować to wymieńcie się Państwo mailami. Nie widzę powodu, żebym obławie dawał az takie pole do popisu ;-)) PK]

422
09:30, 03 kwietnia 2014
Doris pisze:

@krzys#402
Dziękuję za syntetykę rynku. Zamknięte po 2454.

423
09:45, 03 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

Joker /417/ Wszystkie te dzisiejsze bronie to już starocie. Mają już o wiele lepsze i skuteczniejsze. Niektóre nie zabijają, tylko paraliżują umysły ludzi. W takich przypadkach to nawet białe prześcieradła nie pomagają. Radzę przeczytać. To bardzo uspakaja. Putin wtedy staje się niegroźnym krasnoludkiem. http://www.globalresearch.ca/planet-without-a-future-new-weapons-geoengineering-and-the-destruction-of-mother-earth/5375094

424
10:08, 03 kwietnia 2014
_dorota pisze:

Zamiast argumentów w rozmowie czytam, że się nie znam, nie wiem, opieram na obiegowych opiniach, telewizji etc.

E, nie chce misie dalej gadać :)

[I tak trzymać ;-) Ale serio to chyba Pani przyzna, że wypowiedzi Pani w tej sprawie ograniczały się do nieuargumentowanych opinii i epitetów? Pewnie dlatego, że "nie chciało się Pani gadać", a robotę za Pania wykonywał Ogif. Tandem D&O to jest to! ;-). PK]

425
11:01, 03 kwietnia 2014
fv pisze:

# 393 PK

czyli nie przyzna Pan wprost, że Rosja zachowuje się jak "oszust/złodziej":)

1. Próbuje Pan usprawiedliwiać Putina, tym że inni też kiedyś byli oszustami.
2. Podkreśla Pan trudną historię pomiędzy Polską a Ukrainą. Tak jakby Polska miała tylko przyjemne wspomnienia ze stosunków z pozostałymi sąsiadami
3. Chwali Pan rosyjską super dyplomację, choć nie przewidziała zwycięstwa majdanu i reakcji zachodu na swoje bandyckie zachowanie. Teraz też miota się i kłamie, co spowodowało, że nikt Ławrowa nie traktuje już poważnie.
4. Podkreśla Pan znaczenia Prawego Sektora w rewolucji. Choć ich kandydat na prezydenta ma nikłe poparcie. Do tego sami "rewolucjoniści" odstrzelili jednego z jego przywódców. Poza tym, czyż w krajach UE nie ma partii nacjonalistycznych o znacznie większym poparciu?
5. Straszy Pan potencjałem armii rosyjskiej, nie porównując do potencjału NATO lub do potencjału tylko USA czy krajów UE.
A chyba wie Pan jak blado w takim zestawieniu wypada Rosja.
6. Przypomina Pan, że za obecny stan odpowiada też UE, która kiedyś "odepchnęła" Rosję i nie chciała podpisać umowy stowarzyszeniowej (byłbym wdzięczny za linka potwierdzającego ten fakt)
7. Do tego jeszcze sugeruje Pan, że majdan został sfinansowany przez USA.

Z drugiej strony zapomina Pan, że:
1. Rosja to nie jest demokratyczny kraj. Brak wolności słowa. Opozycja w łagrach. itp
2. Rosja uważa, że sąsiednie kraje powinny być od niej zależne i słuchać jej rozkazów, a jak nie to... Czeczenia, Gruzja, teraz Krym.
3. Żeby jeszcze sąsiadom proponowali jakieś standardy czy wartości godne naśladowania, co zachęcałoby do dobrowolnego zbliżenia. Nie. Rosja chce się obstawić krajami gdzie będą rządzić zależni od niej dyktatorzy/przestępcy, nie biorąc pod uwagę potrzeb ludności. Ważne, żeby car miał jak największe imperium.
4. Nie bierze Pan uwagę tego co chcą Ukraińcy. Kim okazał się Janukowczy (czyż nie złodziejem i zdrajcą?).
5. Próbuje Pan udowodnić, że dla Polski nie ma znaczenia czy Ukraina będzie sojusznikiem Rosji czy UE/NATO.

A później się Pan oburza, że Dorota i Ogif tak Pana oceniają :)

Żyjemy w kraju, gdzie można być anty/pro rosyjskim/amerykańskim. Ma Pan lewicowe poglądy i wynikające z tego sympatie.
Dlatego nie rozumiem, dlaczego i w taki sposób walczy Pan z ich opiniami/wrażeniami?
Naprawdę trudno znaleźć w Pana wpisach antyrosyjskie lub proamerykańskie akcenty.

[Nie chce się Panu szukać. Pana aktywność ograniczyła się do podawanie "z głowy" tez uzasadniających Pana tezę. Powinienem to pominąć milczeniem, ale w skrócie odpowiem, bo Pana wywody są fałszywe, ale dla nieznającyh materiału mogą sprawiać wrażenie prawdziwych :

ad. 1 Nigdy nie usprawiedliwiałem Putina - wiele razy pisałem że złamał prawo międzynarodowe - nawet w tekście to Pan znaqjdzie.

ad. 2 Bo jest trudna, a moja rodzina cos o tym wie. Inni przeprosili - Ukraina nie i roziwja kult UPA.

ad 3. Nie ja chwalę - to opinia wszystkich politologów. A co kto przewidział, czy nie przewidział to tylko zainteresowany wie, a Pan opiera sie na telewizyjnej sieczce.

ad 4. Nie podkreślam, tylko twierdzę, że to dzieki niemu uciekł Janukowicz. I to jest prawda. Co do poparcia to zobaczymy, jakie będzie w wyborach parlamentarnych. Bardzo bym chciał, żeby było znikome. Wybory prezydenckie to zupełnie inny wyścig.

ad 5. Nigdzie nie straszyłem. Odpowiedziałem jednemu z Forumowiczów twierdzących, że armia rosyjska jest zacofana. Nie jest i warto to wiedzieć. Gdybym straszył to przecież byłby w głównym nurcie ;-))

ad. 6. Bo tak było i warto sięgnąc do historii, żeby to zrozumieć. Brakuje Panu wiedzy.

ad. 7 Nie majdan, a opozycja, a to jest różnica. Pisalem i podałem źródło do wypowiedzi pani Nulland (zastępca Kerryego), która powiedziała, że USA wydały 5 mld USD na demokracje na Ukrainie.

Co do punktów "z drugiej strony" to w wielu miejscach w tekstach pisałem o tym tylko nie chciało się Panu poszukać. Nawet niedawno w komentarzach pisałem o "stacji benzynowej z bronią atomową" (za McCainem). Rozumiem też, że tekst Pata Buchanana tłumaczący Putina uzna Pan za wypowiedź rusofila ;-).

Jak widać z mojej odpowiedzi Pana wypracowanie opierało się na kłamstwach, zafałszowaniach i braku podstawowej wiedzy . Ja się nie oburzam na D&O za to, że mnie atakują. Ja się oburzam na Ogifa, że nie toleruje wolności słowa. A Panu moge tylko zarzucić drastyczną stronniczość. Wolno Panu, więc puszczam i nawet odpowiadam, żeby wszystko było jasne. Ale kontynuacji już nie będzie - znam Pana męczący styl, więc zapowiadam z góry - nic z tego, nie mam na to czasu. PK]

 

 

 

426
13:48, 03 kwietnia 2014
jacek pisze:

@PK

Miał Pan rację i zmysł przewidywania temperując latami zapędy do wdawania się w polityczne dyskusje. Widzi Pan jak to się teraz kończy?

Zawsze tak samo: "Moj samochodzik jest ładniejszy niz twój króliczek. A właśnie że nie jest! A teraz zabieram swoje zabawki z piaskownicy! Głupi jesteś i nie będę się z tobą bawić!"

[Niestety. Z nowym wpisem wrócę do starej zasady. PK]
 

427
14:14, 03 kwietnia 2014
kosto pisze:

@ kot

Rowniez kuriozalne zdanie przewijajace sie przez media :

" Konflikt krymski jeszcze mozna uregulowac dyplomatycznie/pokojow."
"Jeszcze" jest tutaj warunkowe, czyli po pewnym czasie juz tylko nie pokojow...
Kto ma zamiary nie pokojowego rozwiazania nie isteniejacego konfliktu krymskiego?
Referendum nie zostalo uznane przez USA, ONZ UE.

428
14:18, 03 kwietnia 2014
kot pisze:

ogif
Ty jesteś rozsądny gość ale gdy widzisz, że ktoś kogo szanujesz myśli inaczej niż ty
wówczas usztywniasz się:
"jeśli on ma rację to pewnie jestem głupi."
To nie tak, każdy może się mylić i nie to decyduje o głupocie.
Einstein też się mylił, a głupi nie był
-Niektórzy powtarzają w kółko to samo. Zaczęły się robić przepychanki i zrobiło się nudno.
-Dla zmiany nastroju. -Nieraz wracałem do myśli jaką rolę odegrał w Polsce Balcerowicz.
Ekonomista z niego żaden, jego przewidywania nigdy się nie sprawdzały, w nędzę wpędził ludzi z PGRów,
wiele dobrych przedsiębiorstw padło za sprawą Popiwku, pogadać się z takim nie da.
Ale jego pozytywne znaczenie w polskiej transformacji mogło być przełomowe.
Zobaczyłem to na tle Ukrainy.
Polska wchodziła w kapitalizm z bardzo kiepskim państwem. Szwedzkie , niemieckie wspaniałości nie były dla nas, bo wymagały dobrze działających instytucji demokratycznych i kapitalistycznych i podpowiadającej im koniecznej kultury społecznej.
Byliśmy tego pozbawieni: sytuacja jak na pomarańczowej Ukrainie. My mieliśmy Balcerowicza, który
wychował całe pokolenie w przekonaniu,ze nikt nikomu nie pomoże że każdy musi liczyć tylko na siebie.
I to był na tamten czas strzał w dziesiątkę, bo mechanizm egoizmu, ratowania siebie, zaskakuje i zaczyna działać natychmiast . Natomiast instytucje wspólnotowe doskonalą się latami, a towarzysząca im kultura pewnie jeszcze dłużej.
Anglicy ćwiczyli demokracje kilkaset lat, Niemcy na dobre w dziewiętnastym wieku, francuskie samorządy jeszcze dłużej .
Ukraińcy ciągle chyba liczą,że ktoś im pomoże, a cwaniacy jeszcze bezwzględniej to wykorzystują.

429
15:00, 03 kwietnia 2014
_dorota pisze:

@ Ogif, 421
[Wstyd i to olbrzymi jest inny - taki, że niektórzy (to do Pana) nietolerują innych niż swoje poglądów i spełniają rolę psów gończych mainstremu. (...) PK]

I tak to okazało się, że "spełniasz rolę psa gończego mainstreamu" :) Elegancka i merytoryczna polemika, nieprawdaż?
Przypomina mi się taka anegdota, jak na zjeździe pisarzy demoludów w pocz. lat 50-tych w Warszawie Antoni Słonimski został w kuluarach dyskretnie zaczepiony przez prominentnego pisarza radzieckiego z pytaniem, gdzie tu można za potrzebą? Słonimski odpowiedział bez wahania: "Pan? Pan może wszędzie".
Pamiętaj, że Gospodarz może na tym blogu wszystko. Byle utrzymać prawidłową linię.

[Zdecydowanie bardziej elegancka niż większość Pani epitetów. I jeszcze raz proszę - przejdźcie z Ogifem na priva... PK]

@ Gospodarz, 424
[Ale serio to chyba Pani przyzna, że wypowiedzi Pani w tej sprawie ograniczały się do nieuargumentowanych opinii i epitetów? (...) PK]

Nie, nie przyznam, bo to nieprawda. To chwyt erystyczny stosowany przez kogoś, kto sam nie argumentuje., tylko peroruje ex cathedra.

[Oczywiście. Byłem przekonany, że przyznać tej oczywistej oczywistosci Pani nie może. PK]

[I jeszcze mała uwaga. Jesli się uzywa jakichś obcych zwrotów, wyrażeń to warto sprawdzić, czy uzywa się ich prawidłowo.

Ex cathedra: "Termin jest także używany w kontekstach pozareligijnych i oznacza stwierdzenia autorytatywne, bezapelacyjne, przedstawione w sposób nie dopuszczający dyskusji". Stawiać zarzut, że nie dopuszcza się dysusji można Ogifowi, a z pewnością nie mnie, co udowadnia choćby ta wymiana. ;-))))) PK]

 

430
16:17, 03 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

Myślę, że żadne z zarzutów fv wobec Pana Kuczyńskiego nie nadawało się do odpowiedzi. W większości były kłamliwe, prowokacyjne i bałamutne. Prawda o Ukrainie sama wychodzi na wierzch. Prawda ta jest totalnie gmatwana przez tzw korporacyjne media, w tym najbardziej polskie media w interesie kapitału i kartelu US/NATO/UE. W ten sposób prymitywny atak został został niezasłużenie wyróżniony. Myślę także, że tego samego typu prymitywne i prowokacyjne wpisy pani doroty i ogifa nie zasługują na wyróżnienia. Zakłóca to przyjęty porządek blogu i obniża poziom wymiany poglądów.

431
16:23, 03 kwietnia 2014
ogif pisze:

# 425 "Ja się oburzam na Ogifa, że nie toleruje wolności słowa"

Nie zakłamujmy świata. Ogif kocha wolność słowa. Ogif brzydzi się mordowaniem dziennikarzy w Putinlandzie.
Po prostu Ogif zauważył że Putin "podnosi Rosję z kolan". Tak się składa że Rosja podniesiona z kolan zawsze oznaczała dramat dla Polski i Polaków. Dlatego promowanie putinolubnych poglądów na polskim blogu jest hańbą.

[Hańbą jest walka z wolnością słowa, a to Pan przeciez uprawia. I na tym juz kończmy, bo Pan będzie pod moim adresem pisał o hańbie, a ja bedę odpowiadał tym samym, co jest nudne i kontrproduktywne. Napisałem już wyżej na co się razem zgadzamy, więc po co to ciągnąć skoro mamy konsens ;-)? PK]

432
17:35, 03 kwietnia 2014
darek pisze:

W dzisiejszym porannym komentarzu, ostatnie dwa zdania brzmiały: "Zostało mu (WiG20) 45 punktów do zakończenia sesji 28. lutego, czyli w piątek przed inwazją Rosji na Krym. I tę stratę powinien w kwietniu odrobić".
Czy dzisiejsza, chyba trochę niespodziewana przecena na naszym rynku, oraz obecne popołudniowe osuwanie się indeksów w USA, nie zmienia Pana porannego zdania?

[USA mnie nie rusza. Trend boczny byłby tam najlepszy. Zachowanie GPW było kuriozalne. Tak jakby czegoś się bano. Ktoś mógł się wystarszyć, że za retorsja Rosji na mięso (bardzo mały wpływ na gospodarkę, wręcz sladowy) pójdą działania, które polskiej gospodarce zaszkodzą. PK]

433
18:31, 03 kwietnia 2014
Warszawiak pisze:

Darek!

Uzasadnienie Pana Piotra z #432 mnie osobiście nie przekonuje.... natomiast co ja zauważyłem, to to osuwanie na WIG20 w czasie..... było zbliżone do DAX.... a tam wykres zbliżył się do max..... dlatego można sądzić, że to DAX lekko opadł z tych czy innych względów a WIG20 jako papuga za nim..... ;-)

Warszawiak.

[Mnie też nie bardzo ;-). Chyba po prostu zadziałał opór techniczny - okno hossy z 27.02. PK]

434
18:58, 03 kwietnia 2014
Karol pisze:

@Doris
Ładnie wpisalas się eskami w korektę. Też wczoraj zamykalem elki ale wziąłem małe eski z 2455 i szybko zamknąłem dzisiaj na 2445. Spodziewałem się innej reakcji po 14.45.
Jaki docelowy poziom obierasz do zamykania esek? Krzyś pisał o ostrożności ale na razie zlapalas bezpieczny pułap na koniec dnia.

435
19:01, 03 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@krak

"""......rząd emitując obligację o wartości 100$ otrzymuje 100$ od podmiotu pozarządowego..... następnie FED odkupuje tą obligację od podmiotu pozarządowego, płacąc mu drukowanymi 100$.....
W efekcie połączonych obu transakcji rząd dostaje 100$ od FED poprzez pośrednika (podmiotu pozarządowego, u którego bilans obu operacji wynosi zero)..... a w bilansie FED pozostaje obligacja 100$... której rząd nie musi odkupywać.""""

Większych bzdur dawno nie udało mi się przeczytać. Muszę jednak oddać koledze sprawiedliwość - w kreacji nonsensu logicznie na pozór brzmiącego, nie ma kolega sobie równych, przynajmniej na tym blogu.

Każdy papier dłużny (obligacja), w tym papiery amerykańskie, ma ustalony termin zapadalności - czyli WYKUPU przez emitenta, którym w tym konkretnym przypadku jest rząd USA. To, że emitent może rolować emisje (czyli de facto zaciągać nowy dług na spłatę poprzedniego PLUS odsetki) NIE ZWALNIA go z OBOWIĄZKU wykupu papierów, ponieważ operacja rolowania nie jest obligatoryjna po stronie kupującego. Gdyby było inaczej - to zapytam kolegę - jak nazywałaby się pozycja w bilansie FED - z wiecznymi obligacjami, których NIGDY NIKT nie odkupi? Oraz jak nazywałby się taki "instrument" - bo na pewno już nie mógłby się nazywać "papier wartościowy" :))))
To o czym napisałem wyżej - to tylko minimalna część kolegi niewiedzy związanej z kreacją długu. Kolejny gigantyczny problem leży po stronie rynku - na który wpływają realne pieniądze uzyskane z obligacji, które przecież niczego nie tworzą oprócz potencjalnej a następnie (po jakimś czasie) realnej inflacji, która z kolei nie jest niczym innym jak POWSZECHNYM i UKRYTYM podatkiem, który dotyka głównie najbiedniejsze warstwy społeczne.

HP

ps. gdyby kolega znalazł nieco czasu wolnego od "kreacji", to polecam zejść na ziemię i zapoznać się z faktami z zakresu "real economy" i skutków prowadzenia obecnej polityki monetarnej w USA:
http://theeconomiccollapseblog.com/archives/retail-apocalypse-why-are-major-retail-chains-all-over-america-collapsing
http://finance.yahoo.com/news/eight-retailers-that-will-close-the-most-stores-173320796.html?page=1
http://www.bizzyblog.com/2013/02/16/mort-zuckerman-gets-it-by-any-measure-the-jobs-disaster-continues/
http://theeconomiccollapseblog.com/archives/show-this-to-anyone-that-believes-that-things-are-getting-better-in-america

436
22:08, 03 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

#417 Joker ano ruscy maja nieco unikalnych"zabawek".wiele z nich to numer 1 na świecie w swojej kategorii,jak choćby bombowiec strategiczny TU-160...choc niemłody,to nadal numer 1 pod względem praktycznie pełnego zestawu parametrów. Zamieszczony przez Ciebie link do śmigłowca K-50...też niezła maszynka...numer 1 wśród śmigłowców bojowych...najciężej uzbrojony...m.innymi w 16 rakiet przeciwpancernych"wichr"...głowica podwójnie kumulacyjna,przebijajaca pancerz o ekwiwalencie 1 metra stali pancernej...rakieta uniwersalna,bo razi też cele powietrzne(śmiglowce,samoloty do wysokości 6000m.),szybkostrzelne niezwykle celne działko zamontowane w pobliżu środka ciężkości(a nie powodujący duży rozrzut montaż na"dziobie"!!!)rekordy wznoszenia,zwrotności,prędkości i jednocześnie trudny do trafienia i praktycznie nie do zabicia...odporność na przebicie(nawet szkła kabiny)pociskiem z działka 22mm z odległości 100m(praktycznie,jak z przyłożenia) wystrzelonym w śmigłowiec lecący naprzeciw(suma prędkości śmigłowca i pocisku)...łopaty wirnika,jak i cięgna odporne na ostrzał z z wielkokalibrowej broni maszynowej,jak i z działka 22 mm.Jedyny śmigłowiec,z którego pilot może się katapultować. Do tego wewnętrzny"kręgosłup" daje niesamowitą odporność na celny i silny ostrzał+silniki niezależne,jeden przejmuje pracę obu w razie zniszczenia drugiego.Wszystko zdublowane+silne opancerzenie."Wewnętrzny kręgosłup"dał możliwość budowy modułowej,a to umożliwia bardzo szybkie i sprawne zatankowanie i pełne przezbrojenie,oraz naprawy po walce...po prostu wymienia się moduły.16 osobowa ekipa jest w stanie rozebrać śmigłowiec dosłownie na części i ponownie złożyć w ciągu...20 minut!!! Łącznie daje to efekt zwielokrotnienia ilości dostępnych śmigłowców na polu walki. Ruscy mają o wiele więcej unikalnego sprzętu...powiem więcej...najlepszego sprzętu...Jest jednak jeden problem:to sprzęt bardzo drogi i z powodu kiepskiego stanu gospodarki po prostu nie było ich stać na wyposażenie armii w ten sprzęt w odpowiedniej ilości. Supersoniczny(mogący lecieć z naddźwiękową prędkością stale,na dowolnej wysokości,w tym także na 80 metrów nad ziemią z automatycznym omijaniem przeszkód terenowych!!!) TU-160...zasięg przy pełnym udźwigu 30 ton, z 1 krotnym tankowaniem...każde miejsce na Ziemi(20 tys km)...pułap:"kosmiczny"...osiągalny tylko przez parę samolotów myśliwskich(problem tylko taki,ze jedyne które mogły by go przechwycić,z powodu pułapu i prędkości, grają akurat w tej samej drużynie!).I tu wielkie ALE! Ale Rosja ma ich obecnie bodaj 8. Osiem sztuk. Tylko tyle...miało być kilkadziesiąt,a jest osiem...bo nie stać ich na więcej. Tak,że widzisz Joker...o wszystkim decyduje gospodarka.

437
22:48, 03 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #435

"Kolejny gigantyczny problem leży po stronie rynku - na który wpływają realne pieniądze uzyskane z obligacji, które przecież niczego nie tworzą oprócz potencjalnej a następnie (po jakimś czasie) realnej inflacji, która z kolei nie jest niczym innym jak POWSZECHNYM i UKRYTYM podatkiem, który dotyka głównie najbiedniejsze warstwy społeczne."

Pora zaktualizować propagandowy szablonik, bo o podaży pieniądza jako głównej przyczynie inflacji nie pisze już nawet zatwardziały neoliberalny beton ekonomiczny, żeby się nie kompromitować. Na ciebie też już chyba przyszła pora, by odświeżyć podręcznik agitatora.

I trochę więcej zwykłej logiki także by nie zaszkodziło. Wciskać kit także trzeba inteligentnie, a nie bezczelnie. Najbiedniejsze warstwy społeczne, dajmy na to 60%, nie posiadają żadnych oszczędności i nie żyją z dochodów kapitałowych. W najlepszym przypadku klepią biedę z marnej pensji albo zasiłku, od pierwszego do pierwszego. Im nawet 10% inflacji miesięcznie nie zaszkodzi, tylko pomoże, bo liczy się możliwość jakiejkolwiek pracy. Może nawet kredyt sam się szybciej spłaci dzięki inflacji? Kpisz sobie z nas w żywe oczy - bo komu inflacja zeżre realną wartość ich financial assets?? No komu?

Tak cię bardzo boli los szarego człowieka? To dlaczego nie piszesz o bezrobociu? Dlaczego nie piszesz o spadających płacach? Dlaczego nie o deflacji w strefie ojro? O demontażu państwa opiekuńczego. O rosnącym rozwarstwieniu dochodów. O neoliberalnej kuracji fundującej nam wszystkim płacowe road to Bangladesh.

A ty tu z inflacją, która "dotyka głównie najbiedniejsze warstwy społeczne" odlatujesz w kosmos obłudy. Obłudy realnej, nie "potencjalnej". I to już teraz, a nie "po jakimś czasie".

438
22:58, 03 kwietnia 2014
Al pisze:

#312 Gospodarz
[Zgadza się. Co prawda jego książka (pierwszy tom) jest zdecydowanie zbytnio wypełniona różnymi spiskami ;-), ale w tym (juan/złoto) może mieć rację. On mnie tą ideą zaraził. PK]

... a WTC (oraz WTC 7) to też teoria spiskowa ? I to na oczach całego świata ... może więc te w książce 'teorie spiskowe" to tylko logiczne kojarzenie faktów?

[Nie wiem, co to jest WTC 7, ale zgaduję, że to jakaś kolejna niestworzona historia na temat ataku na WTC. PK]
 

439
23:08, 03 kwietnia 2014
jacek pisze:

Polecam, na posdumowanie paru wcześniejszych wpisów, szczególnie fanom austriaków i wszelkiej neoliberalnej propagandy, dokument ze źródeł, które trudno podejrzewać o związki z "bzdurą nachalną":

http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneycreation.pdf

a także dyskusję tutaj:

http://monetaryrealism.com/money-creation-in-the-modern-economy-bank-of-england/
 

440
23:33, 03 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#435 HP
Obligacja rządowa jest formą pokwitowania, upoważniającego wierzyciela do domagania się zwrotu długu po terminie zapadalności..... Po zwrocie długu pokwitowanie wyrzuca się do kosza, bo ma ono już żadnej wartości.... Taka operacja nazywa się umarzaniem obligacji.... robi to rząd jeżeli to on odkupuje obligacje.... może to czynić również Bank Centralny.

441
00:31, 04 kwietnia 2014
daras pisze:

warto przeczytać
http://rebelya.pl/post/5970/szanse-sa-zawsze-rozmowa-z-prof-witoldem-kiezun

442
00:46, 04 kwietnia 2014
Joker pisze:

Bardzo podobne z Naszym stanowisko trzyma Cynik z DwaGrosze:
http://dwagrosze.com/2014/04/noc-dlugich-nozy.html

Podobnie sledze blogi w USA, wiekszosc jest przeciwna zamochowi w Ukrainie.


@ Zenon Górecki @TU-160
"Rosja ma ich obecnie bodaj 8. Osiem sztuk. Tylko tyle...miało być kilkadziesiąt,a jest osiem...bo nie stać ich na więcej. Tak,że widzisz Joker...o wszystkim decyduje gospodarka."
Pewnie te 8 wystarczy, zeby zrownac USA z ziemia.
https://www.youtube.com/watch?v=S5LUNfDdWFI
Kadzy transportuje 24 rakiety nuklearne x 8szt= 192 amerykaskie miasta ktore wyparowaly

Mysle,ze Rosja ma tajna umowe o pomocy z Chinami.
Po paru minutach, nie bedzie juz amerykanskich lotniskowcow:
https://www.youtube.com/watch?v=5Iuw3rnkud4
 

443
01:07, 04 kwietnia 2014
kot pisze:

ogif bingo!
"Pożyteczny idiota" to teraz żołnierz frontowy współczesnego pola walki.
W "dwudziestym pierwszym" wojny wygrywa/przegrywa się w eterze.
A do tego celu potrzebni są frontowi...... pożyteczni idioci.
Amerykańcy prowadzili/prowadzą kilka wojen humanitarnych, w których ginęło/ giną dziesiątki tysięcy cywilów, a po ich wyjściu zostaje spalona ziemia. Wojny te mają często podobnie dobrze brzmiące preteksty jak ten w Iraku.
I mimo to Ameryka jest postrzegana jako ostoja wolności i demokracji i przestrzegania praw...... nawet wtedy gdy łamie wszelkie możliwe ustalenia ONZ, prawo międzynarodowe i.... stosuje tortury. Natomiast marginalne ruskie korekty graniczne dokonywane bez jednego wystrzału są zamacham na ład międzynarodowy , na miarę dokonań Hitlera.
Wyżej Zenon Górecki w pył rozbija bezsensowną teorię potencjałów sił jak 1:10 .
To tak jakby można kogoś wielekroć zabić.
Rosja jest mocarstwem wojskowym z możliwościami prowadzenia wojny na kompletne wyniszczenie.
A to a mają tylko dwa państwa. Wiec wszelkie inne porównania, z których wychodzi, że jest słaba, więc stanie się stroną przegraną -nie mają sensu.
Natomiast rzeczywista, niekwestionowana potęga Stanów leży w druzgocącej przewadze powołań
...... pożytecznych idiotów. Wojna prowadzona przy ich pomocy nie daje Ruskim szans. Jeżeli podrapią się po nosie to w takiej wojnie zostaną uznani za agresora, który chce opanować ziemie na Marsie nie mówiąc o pobliskiej Polsce i takich tam.
Ps Panie Piotrze proszę uważać, bo nasi pożyteczni idioci nie mając prawdziwej amunicji próbują Pana denerwować
powtarzając w kółko to samo -liczą na sukcesy na tym polu.

[Widzę to, ale przeciez nie będe blokował. Faktem jest,  że się tym juz naprawde znudziłem. PK]

444
01:27, 04 kwietnia 2014
kot pisze:

Szymborska Wisława

Nienawiść

Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
Jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.

Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równoczesnie.
Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.

Religia nie religia -
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna -
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.

Ach, te inne uczucia -
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety?
Porywa tylko ona, która swoje wie.

Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ila dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.

Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piętno.
Wspaniałe są jej łuny czarna nocą
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmowić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.

Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeżeli musi poczekać, poczeka.
Mowią że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i smiało patrzy w przyszłość
- ona jedna.

445
08:37, 04 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

#443 kOT
na potwierdzenie :
http://www.tvn24.pl/senacka-komisja-za-odtajnieniem-raportu-o-wiezieniach-cia,414941,s.html

446
09:49, 04 kwietnia 2014
Warszawiak pisze:

Wszyscy!

Zmiana tematu.... ;-)
Obserwując wykresy europejskich indeksów... zauważyłem, że włoski indeks FTSE MIB ma dużo do nadrobienia.... i właśnie ostatnio nadrabia a jeżeli tak, to proponuję ten indeks wziąć na obserwację... a może nie tylko na obserwację.... ;-)

http://www.finanzen100.de/index/ftse-mib_H1052968253_7385442/chart.html

najlepiej widać to już od 2000 roku....

W.

447
10:57, 04 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ Kot # 443

Nie zgadzam się z tym co piszesz o amerykańskich wojnach, ale roboczo załóżmy że się zgadzam. Wciąż pozostaje aspekt następujący: USA są przyjacielem polskiej niepodległości, praktycznie jedynym jej gwarantem. Zaś Rosja to kraj który nas okupował prze cały XIX wiek, znakomitą większość XX wieku, wymordował miliony naszych rodaków, resztę doprowadził do nędzy, a dzisiaj marzy o odbudowie swoich wpływów nad Wisłą poprzez uzależnienie energetyczne, stwarza zagrożenie militarne zmuszające nas do wysiłku zbrojeniowego, próbuje nas odizolować od Zachodu (selektywne embarga na polskie produkty, NordStream i dużo droższy gaz dla nas niż dla bardziej oddalonych państw zachodniej Europy), wreszcie: zagraża światu naruszając tabu przesuwania granic pomiędzy państwami.

Dlatego według mojej opinii żaden Polak nie powinien być w tym konflikcie neutralny ani tym bardziej proputinowski.

Powtórzono tu wiele razy kłamliwą i bardzo przewrotną tezę jakobym był przeciwnikiem swobody wypowiedzi. A ja "tylko" odmawiam szacunku Polakom proputinowskim i Polakom neutralnym wobec Putina. W żadnym wypadku nie odmawiam im prawa do ich kuriozalnych, antypolskich wypowiedzi.

[W zwiazku z czym jest Pan wrogiem wolnego słowa. W USA ukarano by Pana za to, ale ma Pan szczęście - pod względem wolnościi słowa Polsce daleko do USA. PK]

448
11:26, 04 kwietnia 2014
kot pisze:

ogif,
Znowu trafiłeś dziesiątkę. Rzeczywiście kotowe wpisy są prorosyjskie.
Sam nawet o tym nie wiedziałem i to nie z tego powodu,że jestem pożytecznym idiotą.
Rzecz tkwi głębiej. O czym się przekonałem.... na dniach.
Miałem telefon nie z Moskwy- z Florydy i krótką ale ważną rozmowę, z zatwardziałym amerykańskim konserwatystą.
Wyobraź sobie,że dmuchaliśmy w tę samą trąbkę.
I klocki rzeczywistości ułożyły się w logiczny wzór.
O co toczy się gra? -O nie byle jakie fanty.
Dlaczego korekty graniczne, które Ruscy naiwnie zaniedbali w 91 wywołują tak wielkie nastroje wojenne,
a raczej dlaczego wywołały tak wielkie propagandowe poruszenie?
Dlaczego tylu ważnych Polaków, którzy dotychczas robili wrażenie rozsądnych uaktywniło się
z jakimiś nie licującymi im wypowiedziami?
Geopolityka jest następująca:
Czy Europa ma się połączyć z Ameryką, czy z Rosją?
Jeśli połączy się z Rosją, to nie grozi jej zruszczenie,
to Rosjanie się zeuropeizują.
Europa stanie się graczem numer jeden na świecie,
zdolną do rywalizowania z Ameryką i Chinami
Europa połączona z Ameryką
stanie się amerykańska i zostanie kulturowo i gospodarczo ograna.
Nie ma szans -rozproszona w końcu - z takim wytrawnym, silnym i zdeterminowanym graczem.
Ja naprawdę lubię i fascynuję się Ameryką, lecz wolę ją mieć w Ameryce, ale nie w Europie.
Europa zamerykanizowana nie bardzo mi odpowiada.

Gaz i ropa to pępowina łączącą Rosję z Europą.
Może być zagrożeniem, może być szansą.
Liznąłem trochę wiedzy o łupkach ich specyfiką jest następująca.
Olbrzymie nakłady na starcie
- olbrzymia produkcja, olbrzymie zyski potem.
Jest jednak szkopuł, nie ma sensu ponosić tych niebotycznych nakładów
jeśli nie ma się zapewnionego zbytu.
Floryda stwierdziła,że Ameryka może zastąpić Ruskich w dostawach ropa/gaz ( i chętnie to zrobi).
Czy tak jest -nie wiem- rzecz do sprawdzenia.

449
14:44, 04 kwietnia 2014
R pisze:

@ Zenon Górecki, #436

Zenek, chyba mają więcej niż 8 szt TU-160, ale to raczej gdybanie (różnie różne źródła podają). Ja spotkałem się z ilością ok. 15-18 szt, ale... wszystko zależy jak się na to patrzy (są np. trochę różne wersje, niektóre z nich są na przeglądach, remontach, etc.). Jeśli się nie mylę to jeszcze dodatkowe 3 szt niekompletne stoją w zakładach w Kazaniu. Obecnie w stanie operacyjnym najprawdopodobniej utrzymywanych jest przynajmniej 10-12 jednostek. Jednak nie to jest najistotniejsze.
Od Ukrainy w sumie Rosja przejęła chyba 8 szt z czego później 3 szt zezłomowano, a jedną jednostkę przekazano do muzeum ;) Ale powtórzę, nie ważne ile, ważne że są :) są przecież inne nośniki broni jądrowej. Arsenał jądrowy na osi USA-Rosja jest mniej więcej wyrównany, a reszta... a reszta państw pozostaje daaaleko w tyle ;)

Kamow K-50, hmm niezła "zabawka", "beczkę" ponoć robi bez problemu ;) a niektóre, a może nawet większość parametrów... "okiem wojskowych" marzenie ;) :)

Właśnie ukazał się całkiem ciekawy tekst:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Gen-Boleslaw-Balcerowicz-dla-WPPL-to-bedzie-uderzenie-przerazajace-ale-nie-ostateczne,wid,16514229,wiadomosc.html

Oczywiście gen. Bolesław Balcerowicz o wielu rzeczach nie powiedział, ale chyba wystarczy to co przekazał... Ha, ciekawe jest również to o zastąpieniu broni jądrowej bardziej konwencjonalnymi metodami ;)

450
15:51, 04 kwietnia 2014
R pisze:

@ PK

Panie Piotrze, swego czasu wymieniliśmy parę zdań na temat reakcji żołnierzy ukraińskich na Krymie. Wtedy a i teraz również nie mieściło mi się w głowie, żeby tak łatwo oddawać teren i sprzęt... hmm wrogowi? Chyba jednak wrogowi, ponieważ naruszył granice kraju, który wypadało bronić... Krym był oficjalnie ukraiński, a jakieś "typy" bez oznaczeń się po nim panoszyły ;) Oczywiście tymi "typami" były siły Specnazu ;) :))

Oto fragment wywiadu z gen. Romanem Polko:
"...- Nie chcę mierzyć morale ukraińskich żołnierzy, ale standardem działania w obronie kraju, jest to, że się po pierwsze chroni własne terytorium, a jeżeli nie jest się w stanie tego robić, to niszczy się sprzęt, wycofuje i przechodzi do działań nieregularnych, rozproszonych, czyli partyzanckich. To jest standard, a nie maszerowanie bez broni w stronę uzbrojonego wroga. Carl von Clausewitz powiedział, że żeby pokonać przeciwnika należy opanować teren, rozbić jego siły i złamać wolę walki. Na Krymie ten ostatni element osiągnięto niesamowicie łatwo. Rosjanie weszli w teren jak w masło..."

I właśnie o to mi chodziło. Co by nie powiedzieć, to jednak generał Polko jest zawodowcem w tych sprawach ;) Nawiasem mówiąc, gdzieś się spotkałem z opinią, że Ukraina straciła w czasie tej "kampanii" sprzęt wojskowy za ok. 20 mld, nie jestem pewien, ale chyba euro...

[Tak, czytałem ten wywiad. Cóż, zawodowy wojskowy... Ja też jestem oficerem (głębokiej rezerwy ;-), ale nie podzielam zdania generała. PK]
Tutaj link do całego wywiadu:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Gen-Roman-Polko-dla-WPPL-Specnaz-to-grozna-bron-mozemy-mu-zazdroscic-dostepu-do-informacji,wid,16515775,wiadomosc.html?ticaid=1127d7&_ticrsn=5

451
15:53, 04 kwietnia 2014
Magnavox pisze:

@ Gospodarz,

Pisał Pan chyba o drodze do Trójmiasta czyli nagrania u Bankiera nie bedzie?

Pozdrawiam, miłego weekendu!
M.

[Już wróciłem, ale byłem w W-wie dopiero o 13.30, więc nie było nagrania. PK]

452
16:10, 04 kwietnia 2014
Warszawiak pisze:

#447 @Ogif

Te, partyzancki kandydat na filozofa z prowincji, a co z Ciebie za autorytet, żebyś śmiał na blogu rozdawać komu należy się szacunek a komu nie..... zachowaj te swoje dywagacja dla swojego szwagra.... jest piątek, to zapewne wieczorem wpadnie.... kończ te, wieśniackie mądrzenie się, ponieważ nie w tym celu tu się spotykamy.....

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

453
19:04, 04 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@jacek

"""Pora zaktualizować propagandowy szablonik, bo o podaży pieniądza jako głównej przyczynie inflacji nie pisze już nawet zatwardziały neoliberalny beton ekonomiczny, żeby się nie kompromitować. Na ciebie też już chyba przyszła pora, by odświeżyć podręcznik agitatora."""

Wstęp mnie zaciekawił (człowiek uczy się przez całe życie - wiec myślałem że czegoś ciekawego się dowiem), jednak to co nastąpiło dalej - to już czarna rozpacz.


1.) """Najbiedniejsze warstwy społeczne, dajmy na to 60%, nie posiadają żadnych oszczędności i nie żyją z dochodów kapitałowych."""

Infalcja ZAWSZE uderza najbardzej w najbiedniejszych z prostej przyczyny - ich z reguły stałe dochody NIGDY nie nadążają za wzrostem cen, bowiem są one indeksowane ex post. Ci zaś, którzy posiadają oszczędności, mają wiele możliwości, aby zabezpieczyć ich realną wartość przed inflacją.

2.)""" Im nawet 10% inflacji miesięcznie nie zaszkodzi, tylko pomoże, bo liczy się możliwość jakiejkolwiek pracy. """

Nie znam aktualnych opracowań, w których ktokolwiek miałby odwagę dowodzić, że inflacja pomaga najbiedniejszym, a już kompletną aberacją jest twierdzenie, że pomaga ona w znalezieniu komukolwiek pracy. To są naprawdę brylantowe myśli kolegi, zasługujące na jakąś nagrodę :))))
Owszem w latach 60-tych środowisko ekonomistów podniecało się tzw. "krzywą Phillipsa", która to teoria dowodziła ujemnej korelacji między bezrobociem a inflacją, jednak już w latach 70-tych owa teoria została zdezaktualizowana stagflacją, którą w żaden sposób twierdzenie Phillipsa nie potrafiło wytłumaczyć.


3.) """ Może nawet kredyt sam się szybciej spłaci dzięki inflacji?"""

Moze kolega podać na czym polega ten "inflacyjny" mechanizm szybszej spłaty kredytu - zwłaszcza kredytu o zmiennym oprocentowaniu, który stanowi w bankowości 99,9% przypadków?

4.) """Kpisz sobie z nas w żywe oczy - bo komu inflacja zeżre realną wartość ich financial assets?? No komu?"""

To kolega kpi - lub co bardziej prawdopodobne - nie ma pojęcia o czym pisze. Financial assets można zabezpieczyć na wiele sposobów przed utratą realnej wartości, natomiast osoba biedna, której inflacja zabiera 10% z siły nabywczej jej dochodu, JEST ZMUSZONA OGRANICZYĆ KONSUMPCJĘ o 10%, bowiem nikt jej tej straty nie wyrówna.


5.) """Tak cię bardzo boli los szarego człowieka? To dlaczego nie piszesz o bezrobociu? Dlaczego nie piszesz o spadających płacach? Dlaczego nie o deflacji w strefie ojro? O demontażu państwa opiekuńczego. O rosnącym rozwarstwieniu dochodów. O neoliberalnej kuracji fundującej nam wszystkim płacowe road to Bangladesh."""


No jak to nie piszę o bezrobociu i losie szarego człowieka??? Przecież już wielokrotnie i wręcz łopatologicznie tłumaczyłem i pisałem o konieczności obniżania podatków i wpływie ich wysokości na zamożność obywateli. Wielokrotnie pisałem i podawałem kilogramy przykładów - z których BEZSPORNIE wynika, że demontaż państwa opiekuńczego = obniżenie podatków = wzrost gospodarki = zmniejszenie bezrobocia = wzrost zamożności obywateli = zmniejszenie deficytu państwa. No cóż, okazuje się że to musiało być dla kolegi za trudne i dlatego uszło uwadze.

HP

454
19:19, 04 kwietnia 2014
Joker pisze:

"Amerykańska sieć fast foodów McDonald's zamknęła dziś "z powodów produkcyjnych" lokale działające na Krymie. Lider nacjonalistycznej LDPR Władimir Żyrinowski zaproponował, by lokale McDonald's zniknęły z całego terytorium Rosji."

Gdyby tak jeszcze zniknely z terytorium Polski. Kraj bez Mac Donaldsow to prawdziwa wolnosc

455
19:40, 04 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@krak

"""Obligacja rządowa jest formą pokwitowania, upoważniającego wierzyciela do domagania się zwrotu długu po terminie zapadalności....Po zwrocie długu pokwitowanie wyrzuca się do kosza, bo ma ono już żadnej wartości.... Taka operacja nazywa się umarzaniem obligacji.... robi to rząd jeżeli to on odkupuje obligacje.... może to czynić również Bank Centralny."""

Po pierwsze - umorzyć obligacje może tylko EMITENT
Po drugie - FED NIE JEST emitentem obligacji US
Po trzecie - emitentem jest rząd US

Pytanie: - czy istnieją specjalne zasady emisji i umarzania obligacji, dopuszczające możliwość umorzenia papierów skarbowych przez podmiot nie będącą emitentem?

HP

456
20:31, 04 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

#448 Kot Też kiedyś miałem taką nadzieję...na wciągnięcie Rosji do Europy(bo odwrotnie by nie wyszło)...Ale wtedy to Europa stała by się głównym mocarstwem...a to nie mogło spodobać się Stanom.Efekty właśnie widać.

457
20:33, 04 kwietnia 2014
krzys pisze:

@wszyscy
Teraz bedziemy mielic propagande EFEKTYWNOSCI dodruku (bez zadluzania he he he wg HP...o ironio!)
Swiat:
"Kreacja etatów utrzymuje się na względnie dobrym poziomie" (USA) tzn kreacja pieniadza jest EFEKTYWNA...->... EBC niedlugo wpompuje 1mld euro, tak z sympatii dla RF.....bo dodruk stal sie EFEKTYWNY.
1mld euro dziennie? na sesje?..moze 1trilion rocznie?....to moze zaszkodzic ED-kowi a zarazem "pomoc" w wynikach Eurozonie......hmm....to oznacza ucieczke z USA do niedodmuchanych europejskich akcyjek?....

Kiedy i na ile dodruku pozwola Polsce?
Na razie chuchamy......jak pozwola na print NBP!!! To w podskokach lamiemy linie trendu spadkowego na wig20!
Likwidacja OFE nam nie zaszkodzi, bo licencjonowany przez Bruksele i centrale EBC we Frankfurcie EFEKTYWNY dodruk pomoze w osiagnieciu .....stanu nirwany na RF.
Zasada wielkosci populacji czy wielkosci gospodarki bedzie wyznacznikiem w EU nowej ERY DODRUKU?
POLSKA:
Mimo ciaglych deficytow zadluzenie spadlo! Bedziemy swietowac przez nastepne 3 kwartaly! Hurra, hurra!
"Poziom długu krajowego na koniec marca 2014 roku wyniósł 455,7 mld zł wobec 565,7 mld zł na koniec 2013 roku - poinformowało Ministerstwo Finansów w piątkowym komunikacie!"!!!
@Doris
Nie dotykaj szortow przed akcja EBC!

458
21:15, 04 kwietnia 2014
kosto pisze:

@ ogif

Ze wzgledu na historyczne relacje Polska/Rosja rozumiem Twoje odczucia. Na obecnym etapie jakiekolwiek emocje
sa zbedne, poniewaz gra toczy sie nad naszymi glowami. USA patrzy innym okiem na Rosje niz jeszcze pare miesiecy temu.
Ta gleboka przeszlosc nie ma teraz duzego znaczenia. Trzeba byc mentalnie obecnym tu i teraz a przy okazji miec przyszlosc na uwadze.
Ty kierujesz sie emocjami i brakuje Ci zwyczajnie zdolnosci wcielenia sie w jedna ze stron konfliktu.
Amerykanie z duzym doswiadczeniem rynkowym i politycznym ( Martin Armstrong na przyklad ) potrafia patrzec
na te zagrywki obiektywnie i nie trzymaja slepo strony wlasnego kraju.

Co do ewentualnych korzysci dla Polski pod panowaniem USA to bym sie dwa razy nad tym zastanowil. USA kieruja sie zawsze wlasnym interesem ekonomicznym. Nie daja nic za darmo. L

459
21:54, 04 kwietnia 2014
Al pisze:

#438 Gospodarz
[Nie wiem, co to jest WTC 7, ale zgaduję, że to jakaś kolejna niestworzona historia na temat ataku na WTC. PK]

No właśnie ... mało osób wie choć wystarczy "googlnąć"
źródło wikipedia:
"7 World Trade Center – wieżowiec w Nowym Jorku, usytuowany w strefie World Trade Center na dolnym Manhattanie.
Nazwa "7 World Trade Center" dotyczy dwóch budynków: oryginalnego, którego budowę ukończono w 1987, oraz obecnego. Oryginalny budynek został zniszczony 11 września 2001 wskutek ZAMACHU TERRORYSTYCZNEGO."
oraz http://www.youtube.com/watch?v=tQCE-bnWkOM (od 50 sekundy)

Warto obejrzeć:
http://www.youtube.com/watch?v=PC_GUefe7yg (wystarczy tylko parę pierwszych minut )
http://www.youtube.com/watch?v=qpbTfp9kHpI (od ok. 7.30 minuty bo wstęp trochę długi)

Wiem, że ma Pan mało czasu, ale trochę wiadomości (faktów) i wtedy proszę o komentarz ... będzie dla mnie cenny i nie musi być od razu.

[Jasne. Chodzi o ten pierwszy zamach. Przepraszam, ale oglądać filmików nie będę. Nie interesuje mnie to. Nie dlatego, że wykluczam inną wersję. Dlatego, że jeśli nawt jest inna od oficjalnej to i tak prawdy byśmy nigdy nie poznali. A jeśli tak to zajmownie się tymjest stratą czasu. PK]
 

460
22:37, 04 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#455 HP
Czy ktoś słyszał, lub czytał o operacji odkupywania przez rząd USA obligacji rządowych znajdujących się w posiadaniu FED?

Jeżeli FED nie będzie domagał się wykupu obligacji rządu USA znajdujących się w posiadaniu FED, to mogą sobie tam leżeć do końca świata.... i to w dowolnej ilości..... A więc ich oddziaływanie na system finansowy będzie takie, jakby nie istniały..... (czyli były umorzone).

461
22:54, 04 kwietnia 2014
daras pisze:

Europa już była połączona z Rosją. W xix wieku. I Europa była wtedy jedynym źródłem mocarstwowości. Nie było innych kolonii, tylko europejskie. Problem polega na tym, ze wtedy nie było Polski. Bo Rosja jak się łączyła z Europą to po trupie Polski.
Polska zawsze z punktu widzenia Rosji, stanowiła przeszkodę dla jej europejskości. Rosję prawdopodobnie irytuje jakakolwiek konieczność dogadywania się z Polską albo, o zgrozo!, z Ukrainą czy Białorusią. Rosja jak patrzy na zachód to widzi Niemcy - a to co po drodze to same przeszkody i bękarty traktatów.
Europa środkowa musi sama stanąć na nogi. Ze skłóconych księstw musi sie wyłonić silne królestwo, które będzie miało samo siłę i wolę kreowania świata a nie tylko umiejętność czapkowania i dostosowywania się do innych. Albo za kilka pokoleń podzielimy los Tatarów i Serbołużyczan.
Dlatego dzisiaj nie przeraża mnie perspektywa Pax Americana w Europie. A nawet czekam na to z nadzieją. O wiele gorsza perspektywa to Pax Germanica lub Pax Russica. Co mi po silnej i skutecznie rywalizującej z USA i Chinami Europie jak będę się musiał pogodzić z istnieniem niemiecko-rosyjskiej granicy? To ja juz wole słabą Europę.

462
22:55, 04 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

#449 R Chodziło mi raczej o to,ze nie ma się czym podniecać...w żadną stronę.Po pierwsze Rosja nie jest w stanie prowadzić agresywnej wojny środkami konwencjonalnymi gdzieś daleko od granic kraju.W przeciwieństwie do Stanów,które mogą to robić wszędzie i to na wielu frontach jednocześnie...kwestia gospodarki,a przez to wyposażenia armii. Ale niech się nikt nie podnieca także w druga stronę...bo Rosja ma siły wystarczające i na takim poziomie technicznym,by nie przegrać wojny także konwencjonalnej(a więc ostatecznie ją wygrać) na swoim terenie,lub blisko swoich granic...i to z każdym,również ze Stanami.Pewnie,gdyby chodziło o wojnę na wyniszczenie(ale bez arsenału jądrowego) to Stany ostatecznie by ją wygrały nawet na rosyjskim podwórku...ale było by to tak bolesne,że nie wiem czy nie spotkało by się to z na tyle negatywnym odzewem wewnątrz Stanów.Jaka byłaby reakcja,gdyby Amerykanie nagle obudzili się i dotarło do nich,że to nie Irak,czy Libia...i że nagle tracą dziesiątki samolotów,okrętów a ofiary ludzkie idą w dziesiątki,lub setki tysięcy zabitych ...mówię o wojnie prowadzonej tylko środkami konwencjonalnymi. A do tego ciągłe zagrożenie,że ktoś wreszcie wdusi"czerwony guzik".Z resztą...nie wiem,czy te rozważania mają sens.Gdyby jakiekolwiek rakiety poleciały choćby w kierunku Rosji...nikt u nich nie będzie wnikał w to,czy jest maja głowice konwencjonalne,czy nie...nie będzie czasu i możliwości sprawdzenia tego...po prostu pójdzie pełne uderzenie na Stany i ich wspólników...cały arsenał jednocześnie. nie będzie żadnej ograniczonej wojny jądrowej...to było by postępowanie nielogiczne...jeśli więc wypala,to z "pełnej rury",wszystko,co maja od razu. Niech Jankesi próbują łapać...:)) może uda im się parę(dosłownie parę) rakiet unieszkodliwić...ale parę tysięcy doleci do celu bez problemu. A więc mówienie o wojnie konwencjonalnej pomiędzy Stanami,a Rosją raczej mija się z celem,bo wiadomo jaki będzie efekt.Jankesi o tym też wiedzą...więc nie powinni odważyć się na żaden atak na Rosję.Żaden...a więc także konwencjonalny. Biorąc rzecz logicznie NIE POWINNI...ale mają u siebie takich"speców",na których do tej pory nie mogą doczekać się psychiatrzy i miejsce w wariatkowie...kto wie,co więc nas czeka w przyszłości.

463
23:25, 04 kwietnia 2014
Al pisze:

#438 Gospodarz
uzupełnienie ... WTC 7 jest wieżą (trzecią), w którą żaden samolot nie uderzył a też się zawaliła !

464
23:54, 04 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #459

Ładnie opisałeś mechanizm sterowanej inflacji w nierynkowej gospodarce socjalistycznej. Najpierw podnosi się tam ceny urzędowe, a następnie z opóźnieniem i wybiórczo indeksuje się państwowe płace.

Szkoda, że w gospodarce rynkowej tak to nie działa, bo może twoje bajki nabrały by realizmu. Podaj jakiś cień argumentu, że w gospodarce o rynkowych cenach, że w spirali inflacyjnej wzrosty cen wyprzedzają zadania płacowe, a nie odwrotnie. Aż jestem ciekaw, co wykręcisz.

Lepsza jest inflacja, niż bezrobocie, a nie "inflacja zmniejsza bezrobocie", tak powinieneś napisać. To wzrost popytu, a nie inflacja, zmniejsza bezrobocie, ponieważ zwiększony popyt konsumpcyjny kreuje zapotrzebowanie na pracę, podnosi jej cenę i w efekcie umożliwia presję na podwyżki płac. Inflacja cen jest w rynkowej gospodarce konsekwencją wzrostu płac, a nie jej przyczyną. Bez wzrostu dysponowalnych dochodów (a więc w konsekwencji wzrostu wydatków na konsumpcję i inwestycje) inflacja nie istnieje - jest po prostu niemożliwa. (Pompowanie baniek za pomocą akcji kredytowych to drugi sposób wywoływania inflacji, przynajmniej tymczasowej, aż do czasu gdy bańka pęknie)

Brak popytu (na marginesie, "popyt" - to słowo zakazane w wypocinach trójki ECB, KE, IMF) jest powodem chronicznej niemożności zrealizowania celu inflacyjnego - a więc przyczyną utrzymywania się praktycznie zerowej inflacji w eurostrefie.

Żaden pracodawca nie zgodzi się na wzrost płacy ponieważ mu pracownik twierdzi, że podrożała benzyna albo cukier. Jak o tym nie wiesz, to się gdzieś zatrudnij albo załóż własny biznes. Przy okazji może się przekonasz, czy w realnym świecie można sobie podnosić ceny towarów, gdy płace spadają albo stoją w miejscu. Zderzenie z życiem może być bolesne dla neoliberalnych dogmatów.

Brak wiedzy ekonomicznej w społeczeństwie powoduje, że łatwo agitatorom przekonać zwykłych ludzi, że inflacja jest dla nich "ważnym" problemem. Nic w tym dziwnego. Ludzie kierują się emocjami, nie racjonalnym rachunkiem ekonomicznym. Ze strachu, ze im cukier zdrożeje o parę groszy, łatwo godzą się na politykę prawie zerowej inflacji i kilkunastoprocentowego bezrobocia. Nawet w sytuacji deflacji cen jak w Hiszpanii oraz katastrofalnego bezrobocia powodującego, że 2 /3 młodych ludzi jest bez pracy, są gotowi popierać dalsze rujnowanie własnego życia dla zysków garstki bogatych rentierów. Ale już nie wszyscy. Niektórzy już zaczęli rzucać kamieniami na ulicach.

Inflacja, hiperinflacja to sztucznie nadmuchane balony strachu, za pomocą których utrzymuje się plebs pod butem i przykrywa prawdziwy problem - bezrobocie. Jak na razie, dość skutecznie.

465
00:02, 05 kwietnia 2014
jo pisze:

witam
czytajac wszystkie wpisy i obserwując to co się dzieje w sprawie Ukrainy nie mogę wyzbyć sie wrażenia że jesteśmy w tym Matrixsie który wszyscy znają: HITMAN_Wyznania_Ekonomisty_Od_Brudnej_Roboty
a ostatnio przeczytanej książki Miłoszewskiego "Bezcenny" :-)
nie jestem obciazony teorią spiskowa ,ale skoro zaobserwowana większość potwierdza analogię to....
pozdro MP

466
00:08, 05 kwietnia 2014
karroryfer pisze:

@Joker 416
Fajne filmiki szkoda tylko ze podajesz te które wygrywają (znów) tylko stare wojny.
Inni mają tego więcej - zwłaszcza US
https://www.youtube.com/watch?v=TH2Zbo0KCxE

Nie wiem jaka będzie nowa wojna światowa - ale jestem 100% pewien że nie wygraj jej żaden kraj ( a jeśli już to Chiny a nie Rosja ) siłą swego prymitywizmu swego uzbrojenia ( braku GPS i takie tam ).
Już znacznie łatwiej wyobrazić mi sobie teraz wizję z terminatora - wojnę wygraną przez roboty ...
 

467
00:21, 05 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #453

"To kolega kpi - lub co bardziej prawdopodobne - nie ma pojęcia o czym pisze. Financial assets można zabezpieczyć na wiele sposobów przed utratą realnej wartości [w przypadku inflacji]"

A ja uważam, że Ty doskonale wiesz o czym piszesz i masz o tym pojęcie. Jestem absolutnie pewien, że doskonale wiesz, jak się zachowują posiadacze obligacji czy aktywów pieniężnych w przypadku istotnego wzrostu inflacji. Uciekają.

Cóż to? Nie znają teorii? Nie wiedzą, że się można zabezpieczyć? Oj, po bandzie jedziesz, byle na swoim postawić.

468
00:22, 05 kwietnia 2014
karroryfer pisze:

@Hubert Piskorski
z których BEZSPORNIE wynika, że demontaż państwa opiekuńczego = obniżenie podatków = wzrost gospodarki = zmniejszenie bezrobocia = wzrost zamożności obywateli = zmniejszenie deficytu państwa

Nie trzeba wielokrotnie - wystarczy raz ale dobrze. Więc w imieniu swoim ale i wielu innych ( zapewne też gospodarza ) PROSZĘ UDOWODNIJ to twoje równanie ( wynikanie,chyba ?)
Zwłaszcza pierwszą część bo druga ( wzrost gospodarki = zmniejszenie bezrobocia = wzrost zamożności obywateli = zmniejszenie deficytu państwa) jest mało kontrowersyjna.
 

469
01:23, 05 kwietnia 2014
Joker pisze:

@Ogif,
Masz tu ponad 100 lat pomocy humanitarnej USA:
1901-wprowadzenie wojsk do Kolumbii

1902-najazd na Panamę

1903-USA skierowały do Przesmyku Panamskiego okręty wojenne w celu izolowania Armii Kolumbijskiej

1903-inwazja Hondurasu, Republiki Dominikany i Syrii

1904-inwazja Korei, Maroko i Republiki Dominikany

1904-1905-wojska amerykańskie interweniują w wojnie rosyjsko-japońskiej

1905-wojska amerykańskie ingerują w rewolucję w Hondurasie

1905-wprowadzenie wojsk do Meksyku (pomagano dyktatorowi Porfirio Diazowi w tłumieniu powstania)

1905-wprowadzenie wojsk do Korei

1906-inwazja amerykańska na Filipiny, stłumienie powstania narodowowyzwoleńczego

1906-1909-amerykańskie wojska wkraczają na Kubę w czasie wyborów

1907-wojska amerykańskie wprowadzają w życie protektorat „dolarowej dyplomacji” w Nikaragui

1907-wojska amerykańskie interweniują w rewolucję w Republice Dominikany

1907-wojska amerykańskie uczestniczą w wojnie Hondurasu z Nikaraguą

1908-wojska amerykańskie wkraczają do Panamy podczas wyborów

1910-Nikaragua. Wojska amerykańskie wkraczają do portów Bluifilz i Corinto

1911-Amerykanie lądują w Honduranie w celu wsparcia powstania pod wodzą byłego prezydenta Manuela Bonnity przeciwko legalnie wybranemu prezydentowi Miguelowi Davila

1911-stłumienie antyamerykańskiego powstania na Filipinach

1911-wprowadzenie wojsk amerykańskich do Chin

1912-wojska amerykańskie wchodzą do Hawany (Kuba)

1912-wojska amerykańskie wchodzą do Panamy podczas wyborów

1912-napaść wojsk amerykańskich na Honduras

1912-1933-okupacja Nikaragui, ciągła walka z partyzantami. Nikaragua przekształciła się w kolonię monopolu „United Fruit Company” i innych firm amerykańskich

1914-wojska amerykańskie wchodzą do Republiki Dominikany, walki z powstańcami o Santo Domingo

1914-1918-seria najazdów na Meksyk

1914-1934-Haiti. Po licznych powstaniach Ameryka wprowadza swoje wojska, okupacja trwa 19 lat

1916-1924-8-letnia okupacja Republiki Dominikany

1917-1933-okupacja wojskowa Kuby, protektorat ekonomiczny

1917-1918-udział w I Wojnie Światowej. Początkowo Ameryka utrzymuje neutralność czyli sprzedaje broń za astronomiczne kwoty, bogaci się niewyobrażalnie, przystępuje do wojny dopiero w 1917 roku to znaczy prawie przy samym końcu, straciła zaledwie 40 tysięcy ludzi (przykładowo Rosjanie 2 miliony) ale po wojnie ogłasza się głównym zwycięzcą

1918-1922-interwencja w Rosji

1918-1920-Panama. Po wyborach wprowadza wojska w celu pacyfikacji zamieszek

1919-Kostaryka. Powstanie przeciwko reżimowi prezydenta Tinoco. Pod naciskiem USA Tinoco zrezygnował ze stanowiska prezydenta jednakże niepokoje w kraju nie ustały. Lądowanie wojsk USA w celu „obrony amerykańskich interesów”. Wybór na urząd prezydenta D. Garia. W kraju przywrócono rządy demokratyczne

1919-wojska amerykańskie walczą po stronie Włoch przeciwko Serbom w Dalmacji

1919-wojska amerykańskie wchodzą do Hondurasu podczas wyborów

1920-Gwatemala. Dwutygodniowa interwencja

1921-Amerykańskie wsparcie dla rebeliantów walczących o obalenie prezydenta Gwatemali Carlosa Herrero w interesie „United Fruit Company”

1922-interwencja w Turcji

1922-1927-wojska amerykańskie w Chinach podczas powstania ludowego

1924-1925-Honduras. Amerykańskie wojska napadają na kraj podczas wyborów

1925-Panama. Wojska amerykańskie rozpraszają i tłumią strajk generalny

1926-amerykańska inwazja na Nikaraguę

1927-1934-Na całym terytorium Chin stacjonują wojska amerykańskie

1932-Salwador. Inwazja od strony morza. W tym czasie trwało powstanie

1936-Hiszpania. Wprowadzenie wojsk podczas wojny domowej

1937-pojedyncze starcie militarne z Japonią

1937-Nikaragua. Z pomocą wojsk amerykańskich Somoza dochodzi do władzy obalając legalny rząd Sacasa. Somoza zostaje dyktatorem, członkowie jego rodziny rządzili krajem przez 40 lat

1939-wprowadzenie wojsk do Chin

1950-1953-wojna w Korei. W działaniach bojowych brało udział 350 tysięcy ludzi, 1 tysiąc czołgów, ponad 300 okrętów. Przeważającą część kontyngentu i sprzętu wojskowego dostarczyły USA

1961, kwiecień-próba amerykańskiej inwazji na Kubę w rejonie Zatoki Świń w celu obalenia rządu Fidela Castro

1965-1973-wojna w Wietnamie. Największy udział sił zbrojnych USA po II Wojnie Światowej

1964-1973-operacja zbrojna USA przeciwko Frontowi Patet Lao w Laosie. Brało udział ponad 50 tysiące ludzi

25 października 1983-czerwiec 1985-operacja wojskowa USA „Nagła furia” na Grenadzie w celu obalenia lewicowego rządu tego wyspiarskiego państwa

1986, kwiecień-po wprowadzeniu sankcji ekonomicznych USA rozpoczęły akcje wojskowe przeciwko Libii. Zbombardowano dzielnice mieszkalne Trypolisu i Benghazi

1989, grudzień-wojskowa operacja USA pod nazwą „Just Cause” w Panamie w celu usunięcia szefa kraju, prezydenta Noriegi, oskarżonego o handel narkotykami i o popieranie terroryzmu

1991, 17 stycznia-28 lutego-operacja wojskowa USA i ich sojuszników, o nazwie „Pustynna burza”, w wyzwoleniu Kuwejtu od irackiej okupacji

1991-1995 i 1998-1999-wojna etniczna w Jugosławii i agresja NATO przeciwko Federalnej Republice Jugosławii

1993, 17 stycznia-USA rozpoczęły atak rakietowy na iracki obiekt gdzie , według twierdzeń Waszyngtonu, prowadzono prace nad bronią jądrową w odległości 20 kilometrów od centrum Bagdadu

1993, 26 czerwca-USA dokonały uderzenia rakietowego w główny kompleks dowodzenia wywiadu irackiego w Bagdadzie w odpowiedzi na rzekome opracowanie przez Bagdad planów zabicia amerykańskiego prezydenta George’a Busha

1996, 3 września-USA dokonały ataku rakietowego na Irak po tym jak wojska irackie przeprowadziły operację przeciwko Kurdom w rejonie Erbil na północy Iraku

1998, 20 sierpnia-atak na „cele terrorystyczne” w Afganistanie i Sudanie w odpowiedzi na zamachy terrorystyczne na ambasady amerykańskie w Tanzanii i Kenii

1999, 24 marca-operacja „Sojusznicza siła”. Interesujący jest zwłaszcza ten historyczny przegląd na tle tego jak zachowują się USA i sojusznicy w sytuacji kiedy jeden niepodległy kraj próbował spacyfikować jedną samozwańczą republikę

2001, 7 października-Afganistan. USA przeprowadzają operację w Afganistanie w ramach operacji „Enduring Freedom”, rozpoczętej rzekomo w odpowiedzi na zamach terrorystyczny z 11 września 2001 roku

2003, 20 marca-wojna iracka, konflikt który rozpoczął się od napaści sił USA i ich sojuszników na Irak w celu obalenia reżimu Saddama Husseina. Operacja nosiła nazwę „Iracka wolność”

2008, sierpień-konflikt zbrojny w południowej Osetii. Nieudana próba USA rozpoczęcia wojny z Rosją z wykorzystaniem Gruzji

2011, 19 marca-wojna w Libii. Pod wymyślonym i kłamliwym pretekstem stworzono powód do napaści na Libię

Za: http://3rm.info/44906-gumanitarnaya-pomosch-ssha-s-nachala-xx-veka.html

470
09:47, 05 kwietnia 2014
jacek pisze:

@karroryfer #468

"z których BEZSPORNIE wynika, że demontaż państwa opiekuńczego = obniżenie podatków = wzrost gospodarki = zmniejszenie bezrobocia = wzrost zamożności obywateli = zmniejszenie deficytu państwa"

W prakseologii austriaków wszystko z siebie bezspornie wynika. Niestety realny świat chyba o tym nie wie, bo coś nie chce się do tej bezsporności stosować. Wystarczy się dookoła rozejrzeć i podsumować ostatnie 30 lat:

demontaż państwa opiekuńczego = zrealizowany,
obniżenie podatków = radykalnie spadły dla ludzi bogatych i firm,
wzrost gospodarki = nie ma,
zmniejszenie bezrobocia = bezrobocie rośnie dramatycznie,
wzrost zamożności obywateli = jest spadek, a płace maleją,
zmniejszenie deficytu państwa = przeciwnie, lecimy w kosmos.
 

471
10:18, 05 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ Kosto # 458

Nie wiem na jakiej podstawie przypisujesz mi emocjonalizm i brak empatii dla drugiej strony. Nawet pełne zrozumienie myślenia przeciwnika nie zmienia stanu rzeczy. On nadal jest przeciwnikiem.

@ Warszawiak # 452

Piszesz bez sensu. Każdy wie kogo szanuje a kogo nie. W tej sprawie każdy jest autorytetem.

@ Joker # 469

Wiele z tych case'ów przedstawiasz intencjonalnie lub nawet fałszywie i głupio. Jednak roboczo załóżmy że lista jest najprawdziwszą z prawdziwych. I co z tego? Nadal mamy zbieżne interesy z Jankesami. Euroatlantycka Europa, powstrzymywanie Rosji.

@ Kot # 448

Gdyby Rosja chciała się zeuropeizować potrzebowałaby na to ze dwóch pokoleń. Długi proces. Ale oni nawet nie chcą się europeizować. Putinada jest antyeuropeizowaniem, jest imperializowaniem. W dodatku nieudolnym i głupim. Wskutek czego stacja benzynowa z bronią atomową niedługo bardzo zbiednieje, a za ileś lat Chiny włączą ja do swojej strefy wpływów.

Inna sprawa że zeuropeizowana Rosja przytulona do coraz bardziej niemieckiej UE to byłby jakiś koszmar. Na szczęście nierealny. Gdy Rosja i Niemcy za mocno się przytulają to robi się paskudnie mało miejsca na Polskę.

@ wszyscy # 447

Uważam że dopisek Gospodarza jest nielogiczny.

472
10:23, 05 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

Joker /469/ Do tej ponurej listy należy oczywiście dodać napaść w roku 2013 USA i UE na Rosję z użyciem nazistowskich sił ukraińskich UPA i benderowców. Gdyby tak jeszcze istniała lista z ilością ofiar tych agresji, można by się doliczyć kilkudziesięciu milionów.

473
10:43, 05 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

Zenon Górecki /462/ Te emocjonujące i w sumie optymistyczne rozważania miały inny sens w czasie kiedy Rosjanie zdetonowali swoją pierwszą bombę atomową. przerażeni amerykanie mieli ich wówczas 120 gotowych do użycia. Na najwyższych szczeblach decyzyjnych rozważano ich użycie natychmiast, zanim Stalin będzie miał ich więcej. Może któraś trafiła by w Warszawę lub Kraków? O ile mniej mielibyśmy kłopotów.Świat miał by mniej kłopotów. Widocznie się przestraszyli. Te 120 starych bomb zostało już dawno przetworzone na zubożony Uran jako wsad do reaktorów elektrowni. Wykonano to z pewnością w rosyjskich zakładach, w których przerabia się obecnie 80 procent światowych zapasów uranu. Efekt globalizacji.

474
11:01, 05 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@krak

"""Jeżeli FED nie będzie domagał się wykupu obligacji rządu USA znajdujących się w posiadaniu FED, to mogą sobie tam leżeć do końca świata...."""

Od kogo ma się FED domagać wykupu obligacji skarbowych, skoro rzekomo (wg. kolegi sugestii) rząd USA nie odkupuje swoich obligacji choć jest emitentem?

""" to mogą sobie tam leżeć do końca świata.... i to w dowolnej ilości..... A więc ich oddziaływanie na system finansowy będzie takie, jakby nie istniały..... (czyli były umorzone)."""

Jeśli tak - to proszę łaskawie wyjaśnić, po co cały ten cyrk z obligacjami? Czy nie lepiej, prościej i co najważniejsze - taniej dla rządu - byłoby drukowanie gotówki w równowartości obligacji dla celów wydatkowania jej przez rząd?
Po drugie - FED to nie jest sklep warzywny pani Wiesi, w którym sałata może sobie leżeć dowolnie długo, a w razie gdy się zepsuje to się ją wyrzuci.

FED jest organizacją banków komercyjnych, które podlegają zasadom księgowości i rachunkowości (US GAAP) i ta rachunkowość nakazuje w przypadku posiadania papierów wartościowych, których nikt nigdy nie odkupi (należność wątpliwa) - do zaliczenia takiej pozycji w poczet pasywów i utworzenie rezerwy w takiej samej wysokości. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że zawiązanie rezerwy (pasywa) pomniejsza zysk z działalności operacyjnej - czyli odbiera akcjonariuszom pieniądze z ich inwestycji.
Jednym słowem - gdyby FED złożony z banków komercyjnych finansował skup obligacji w celu odniesienia straty, to bardzo szybko wszystkie te banki stałyby się niewypłacalne.


@karroryfer

"""Nie trzeba wielokrotnie - wystarczy raz ale dobrze. Więc w imieniu swoim ale i wielu innych ( zapewne też gospodarza ) PROSZĘ UDOWODNIJ to twoje równanie ( wynikanie,chyba ?)"""

To ciągłe "udowadnianie" rzeczy oczywistych robi się już nudne:

http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/analizy/francji-ciazy-nadmiar-panstwa-opiekunczego/#hide
http://www.obserwatorfinansowy.pl/badania-i-raporty/awansujemy-w-rankingach-ale-niewiele-to-znaczy/#hide
http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/analizy/dlaczego-polacy-sa-biedni-choc-ciezko-pracuja/
http://finanse.wp.pl/kat,1033759,title,Placimy-trzy-razy-wyzsze-podatki-niz-w-Anglii,wid,16397483,wiadomosc.html?ticaid=1122f9&_ticrsn=3
http://forsal.pl/artykuly/700652,niemiecki_cud_gospodarczy_fakty_i_mity.html
http://www.nbportal.pl/pl/commonPages/EconomicsEntryDetails?entryId=53&pageId=608
http://www.for.org.pl/upload/File/raporty/Raport_Jak_podatki_moga_nas_przyblizyc_do_cudu_gospodarczego_FINAL.pdf

HP

475
12:07, 05 kwietnia 2014
Hermes pisze:

@HP

Inflacja i nadmiar pieniądza zawsze wiąże się z kumulacją majątku u mniej zamożnych i przeceną majatku u posiadaczy asetów.
Trochę życia i historii trzeba postudiować żeby takie rzeczy stwierdzić. Dobry przykład to komunizm gdzie nadmiar pieniądza skutkował tym, że wszyscy uciekali w dobra trwałe. W wyniku inflacji dobra trwałe są relatywnie tanie do żywności.
Dzięki temu, że mieliśmy 50 lat komunizmu więcej niż połowa Polaków posiada majątek trwały, własne mieszkania itd i nie musi być tak "mobilna" w poszukiwaniu pracy jak np: brytyjczycy którzy mieszkań nie mają w ogóle lub mają je na gigantyczny kredyt.

Inflacja zawsze jest groźna dla posiadaczy asetów dlatego mało prawdopodobny jest scenariusz przedrukowania zadłużenia. Prędzej ludzie wyjdą na ulice niż gospodarka dostanie zastrzyk pieniądza potrzebny do rozwoju.

Dla mnie mało w Pana wywodzie jest argumentów opartych o realia a dużo frazesów z podręcznika propagandy.
Radzę bardziej zainteresować się ekonomią a nie sztuką odwracania kota (bez urazy dla jednego z forumowiczów)
ogonem

476
14:20, 05 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #474

"To ciągłe 'udowadnianie' rzeczy oczywistych robi się już nudne"

Jak wiadomo, papier wszystko przyjmie. Twoje zaklinanie rzeczywistości jest na to namacalnym dowodem. Oczywiście, że nie udowodnisz swoich "oczywistych" tez, bo to przecież niemożliwe. Ja uważam, że ty to wiesz. Dlatego uciekasz od odpowiedzi, przytaczając w zamian linki do byle czego.

Miałem nadzieję, ze jednak spróbujesz własnych sił i podasz jakąś argumentację, dlaczego to twoim zdaniem demontaż państwa socjalnego prowadzi do zmniejszenia podatków, dobrobytu, etc. Była by to okazja do wykazania ci braku logiki, powielania mitów, podawania nieprawdziwych faktów, manipulowania, jednym słowem byłby to pretekst by zdyskredytować błędne, neoliberalne poglądy. Ale jak widzę jesteś już zmęczony, i nie chcesz pełnić roli chłopca do bicia. Szkoda, przepadła okazja do zabawy.

477
15:31, 05 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#474 HP
...."Od kogo ma się FED domagać wykupu obligacji skarbowych, skoro rzekomo (wg. kolegi sugestii) rząd USA nie odkupuje swoich obligacji choć jest emitentem?".....

Jak Pan wcześniej słusznie twierdził, posiadacz obligacji (FED) może się domagać odkupienia obligacji tylko od emitenta, czyli rządu USA.... ale, jak dotychczas tego nie czyni..... I najprawdopodobniej nie uczyni tego nigdy bo FED domagając się odkupienia posiadanych obligacji doprowadziłby rząd i gospodarkę USA do katastrofy.... a FED jest konstytucyjnie odpowiedzialny za stabilność pieniądza i gospodarki.

Słusznie Pan zauważył: ......." Czy nie lepiej, prościej i co najważniejsze - taniej dla rządu - byłoby drukowanie gotówki w równowartości obligacji dla celów wydatkowania jej przez rząd?"......czyli tak jak w klasycznym MMT.....

Niestety jest to obecnie zabronione przez prawo amerykańskie .... ale prawo można zmienić.... tylko potrzeba do tego większości w parlamencie USA...... Niestety większość deputowanych znajduje się pod wpływem neoliberałów... i dlatego FED, gdzie zarówno Bernanke jak i Yellen rozumie MMT, musi stosować sztuczki w postaci QE aby obejść prawo.

Gdyby taka zmiana prawa jednak nastąpiła, to rząd USA będzie mógł za "drukowane" pieniądze, otrzymane od FEDu odkupić obligacje od FEDu i je umorzyć... i wyjdzie na to samo, jakby umorzył je bezpośrednio FED.

Rezerwę na "należność wątpliwą" FED mógłby sobie "wydrukować"..... gdyby była w ogóle potrzebna, bo jak można stosować klasyczną księgowość wobec instytucji, która może sama sobie "drukować" pieniądze?....
Stwierdzenie czy FED "ma" czy "nie ma" pieniądze jest bezsensowne.... on je stwarza ex nihilo w momencie kiedy je wydaje.... (np. kupując obligacje lub pożyczając pieniądze bankom komercyjnym)..... a pieniądze (elektroniczne) otrzymane od kogoś (np zwrot pożyczki od banku komercyjnego) FED natychmiast umarza a nie trzyma w kasie, bo nie są mu do niczego potrzebne, skoro może je sobie w każdej chwili "wydrukować".
Natomiast banki komercyjne muszą stosować zasady księgowości, bo mogą wydawać, lub pożyczać komuś pieniądze tylko te, które otrzymały lub pożyczyły od kogoś (zasada zachowania stanu rezerwy bankowej na koniec dnia).

Czy to oznacza, że FED nie ma żadnych ograniczeń w kreacji pieniądza?.... Bezpośrednio nie ma takich ograniczeń.... ale pośrednio tak..... FED odpowiada konstytucyjnie za dwa cele: pierwszy to wartość pieniądza, co sprowadza się do tego aby inflacja nie była za duża (a więc pieniędzy na rynku nie było za dużo).
Oprócz tego niedawno doszedł drugi cel: aby gospodarka się rozwijała i nie było recesji i nadmiernego bezrobocia.... i w tym celu FED musi dbać aby inflacja nie była zbyt niska (pieniędzy nie było za mało)..... praktyka pokazuje, że oba te cele są osiągnięte, gdy inflacja jest bliska celowi inflacyjnemu, czyli około 2%.

478
18:02, 05 kwietnia 2014
Al pisze:

#464 jacek
"To wzrost popytu, a nie inflacja, zmniejsza bezrobocie, ponieważ zwiększony popyt konsumpcyjny kreuje zapotrzebowanie na pracę, podnosi jej cenę i w efekcie umożliwia presję na podwyżki płac."

... a skąd się bierze nagle ten wzrost popytu ?

"Szkoda, że w gospodarce rynkowej tak to nie działa, bo może twoje bajki nabrały by realizmu. Podaj jakiś cień argumentu, że w gospodarce o rynkowych cenach, że w spirali inflacyjnej wzrosty cen wyprzedzają zadania płacowe, a nie odwrotnie. Aż jestem ciekaw, co wykręcisz."

... a w długotrwałym bezrobociu na poziomie np. 15 % ?

479
18:24, 05 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@jacek

"""Ładnie opisałeś mechanizm sterowanej inflacji w nierynkowej gospodarce socjalistycznej. Najpierw podnosi się tam ceny urzędowe, a następnie z opóźnieniem i wybiórczo indeksuje się państwowe płace."""


Widzę że kolega dokonał kolejnego wiekopomnego odkrycia i zdefiniował inflację z podziałem na socjalistyczną i pozostałą :))).

"""Szkoda, że w gospodarce rynkowej tak to nie działa, bo może twoje bajki nabrały by realizmu."""

Kolega podaje jakieś śmieszne definicje z sufitu, a później twierdzi - że to tak nie działa. Oczywiście że tak nie działa mechanizm inflacji - ani w gospodarce socjalistycznej ani w kapitalistycznej.

"""Podaj jakiś cień argumentu, że w gospodarce o rynkowych cenach, że w spirali inflacyjnej wzrosty cen wyprzedzają zadania płacowe, a nie odwrotnie. Aż jestem ciekaw, co wykręcisz."""

Ja nic nie będę "wykręcał", jak również nie będę podawał "cienia argumentu". Zalinkuję koledze gotowe opracowanie, przygotowane na podstawie bogatej i merytorycznej bibliografii naukowej, której tezy i wnioski przeczą dokładnie wszystkim dalszym wnioskom kolegi. Zatem albo wszyscy autorzy, którzy podpisali się pod swoimi opracowaniami mylą się, albo ....... myli się Jacek - kimkolwiek jest.

""Inflacja stanowi podatek od posiadanej przez ludzi gotówki. Podatek inflacyjny
jest szczególnie dotkliwy dla ludzi biednych, którzy mają mniejsze możliwości niż
ludzie zamożniejsi zabezpieczenia się przed nim.""

http://www.for.org.pl/upload/File/zeszyty/Zeszyt_Ile_kosztuje_nas_inflacja_Cizkowicz_Rzonca.pdf

HP

ps. muszę kolegę zmartwić - z podstaw wiedzy o ekonomii nie zdałby kolega żadnego egzaminu, w tym do liceum włącznie. Nie lepiej zatem postudiować solidnie na dobrej uczelni (skoro ten kierunek kolegę tak interesuje), aby mieć choć rzetelne podstawy? Czy kolega nie odczuwa faktu ośmieszania samego siebie pisząc kompletne bzdury, których nie można podciągnąć pod żaden kierunek nauki zwanej ekonomią?

480
18:54, 05 kwietnia 2014
Al pisze:

@krak15
@jacek
@Hermes

T. Jefferson
"Jeśli naród amerykański pozwoli prywatnemu bankowi centralnemu (a takim jest FED) kontrolę nad emisją państwowego pieniądza, to bank ten stosując inflację będzie zabierał ludziom ich majątek aż do momentu, kiedy pewnego ranka ich dzieci zbudzą się a ich dom rodzinny i odziedziczona po przodkach ziemia będą na zawsze stracone."

prezydent Garfield
"w każdym kraju kto kontroluje podaż pieniądza w ostatecznym rozrachunku jest absolutnym właścicielem przemysłu i handlu"

Hermes
"Inflacja i nadmiar pieniądza zawsze wiąże się z kumulacją majątku u mniej zamożnych i przeceną majatku u posiadaczy asetów.
Trochę życia i historii trzeba postudiować żeby takie rzeczy stwierdzić"

to kto tutaj się MYLI ?
 

481
19:24, 05 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@Hermes

"""Dzięki temu, że mieliśmy 50 lat komunizmu więcej niż połowa Polaków posiada majątek trwały, własne mieszkania itd i nie musi być tak "mobilna" w poszukiwaniu pracy jak np: brytyjczycy którzy mieszkań nie mają w ogóle lub mają je na gigantyczny kredyt."""

Doceniam poczucie humoru kolegi - dawno się tak nie uśmiałem. Zatem sugeruje kolega, że 50 lat socjalizmu w Polsce przyczyniło się do dobrobytu (posiadanie majątku trwałego), a te same 50 lat w GB doprowadziło do znacjonalizowania majątku prywatnego (brytyjczycy którzy mieszkań nie mają w ogóle..)?

"""Prędzej ludzie wyjdą na ulice niż gospodarka dostanie zastrzyk pieniądza potrzebny do rozwoju."""

Gospodarki nie rozwija się ani zastrzykami pieniądza ani wyjściem na ulice. Przynajmniej ja nie znam takich opracowań, które by to potwierdzały.

"""Dla mnie mało w Pana wywodzie jest argumentów opartych o realia a dużo frazesów z podręcznika propagandy.
Radzę bardziej zainteresować się ekonomią a nie sztuką odwracania kota (bez urazy dla jednego z forumowiczów)
ogonem"""

Po pierwsze - jeśli się krytykuje, to należy podać KONKRET, cytat, a następnie napisać jak powinno być prawidłowo. Szczytem marzeń byłoby jeszcze podanie jakiegoś źródła owej "wiedzy".
W związku z tym, że kolegi tezy nie posiadają żadnej z wymienionych cech sensownej dyskusji - z definicji jest ona bezsensowna.

@jacek

"""Twoje zaklinanie rzeczywistości jest na to namacalnym dowodem. Oczywiście, że nie udowodnisz swoich "oczywistych" tez, bo to przecież niemożliwe. Ja uważam, że ty to wiesz. Dlatego uciekasz od odpowiedzi, przytaczając w zamian linki do byle czego. """

Nic na to nie poradzę, że problematyka przerasta możliwości kolegi percepcji.


HP

482
19:44, 05 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

#466 karroryfer/Joker Ciekawe,ciekawe. Proponuję też link"z drugiej strony": https://www.youtube.com/watch?v=6tarHyAOZcc No i coś z Chin: https://www.youtube.com/watch?v=WlB0UbUTlls Jak widać Chiny na filmie Chiny rozwijają technologię we współpracy z Rosją.To samo dotyczy rakiet przeciwokrętowych...Joker podał link...nie znam chińskiego,ale to chyba było ichnie rozwinięcie rakiety Raduga CH-15

483
20:20, 05 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@krak

"""Jak Pan wcześniej słusznie twierdził, posiadacz obligacji (FED) może się domagać odkupienia obligacji tylko od emitenta, czyli rządu USA.... """

Jeśli posiadacz obligacji nie zgłosi ich do wykupu (nie musi), to nie ma innej możliwości jak tylko zapisać sobie w bilansie STRATĘ - KROPKA.
Mało tego - jeśli zrobi to świadomie i celowo - to działa świadomie na niekorzyść własnego przedsiębiorstwa, co jest niezgodne z prawem w każdym cywilizowanym kraju. Podkreślam - FED NIE JEST własnością rządu USA.

Po drugie - drukowanie pieniędzy zgodnie z potrzebami rządu - NIE JEST ani klasycznym MMT, ani żadnym innym. Nigdzie nie doczytałem się takiej zależności. Panu każde działanie oparte o druk pieniędzy kojarzy się niechybnie z MMT. To nie jest normalne, powinien się kolega nad tym zastanowić.

Po trzecie - jeśli rząd będzie dokonywał odkupu za pieniądze z kolejnego dodruku - to nie jest to nic innego jak rolowanie emisji. Jednak każdy okres rolowania ma swój początek i koniec. A koniec w przypadku USA będzie wtedy, jak do świadomości ludzkiej dotrze, że papier z nadrukiem zwany dolarem można z powodzeniem zastąpić papierem z dowolnym innym nadrukiem, to tylko kwestia czasu.

"""Rezerwę na "należność wątpliwą" FED mógłby sobie "wydrukować"..... gdyby była w ogóle potrzebna, bo jak można stosować klasyczną księgowość wobec instytucji, która może sama sobie "drukować" pieniądze?...."""

Widzę, że dla kolegi jest sporym zaskoczeniem to, że banki komercyjne tworzące FED rozliczają się według zasad :)))) rachunkowości. No tak jest, przynajmniej na razie i FED NIE MOŻE sobie niczego "dodrukować".


"""Natomiast banki komercyjne muszą stosować zasady księgowości, bo mogą wydawać, lub pożyczać komuś pieniądze tylko te, które otrzymały lub pożyczyły od kogoś (zasada zachowania stanu rezerwy bankowej na koniec dnia)."""

Uprzejmie informuję, że FED tworzą BANKI KOMERCYJNE.

"""Czy to oznacza, że FED nie ma żadnych ograniczeń w kreacji pieniądza?.... Bezpośrednio nie ma takich ograniczeń.... ale pośrednio tak..... FED odpowiada konstytucyjnie za dwa cele: pierwszy to wartość pieniądza, co sprowadza się do tego aby inflacja nie była za duża (a więc pieniędzy na rynku nie było za dużo)."""


No tu mnie kolega rozczulił :)))). To może załączę wykres, aby pokazać, jak FED "dba" o wartość pieniądza:
http://www.wykop.pl/ramka/230186/jak-zmieniala-sie-wartosc-dolara-od-1800-do-2008-wykres-i-opisy/

"""Stwierdzenie czy FED "ma" czy "nie ma" pieniądze jest bezsensowne.... on je stwarza ex nihilo w momencie kiedy je wydaje.... (np. kupując obligacje lub pożyczając pieniądze bankom komercyjnym)..... a pieniądze (elektroniczne) otrzymane od kogoś (np zwrot pożyczki od banku komercyjnego) FED natychmiast umarza a nie trzyma w kasie, bo nie są mu do niczego potrzebne, skoro może je sobie w każdej chwili "wydrukować"."""

Jak już pisałem wcześniej - kolega ma wyjątkowy dar pisania bzdur w dość sensowny sposób, co na pozór tworzy zgrabną całość.
Niestety, kolegi twierdzenia są błędne, co postaram się wykazać na prostym przykładzie podobnym do tego z "jajecznicą".

Otóż, wszystkie banki (w tym FED) tworzą pieniądze z niczego na bardzo podobnej zasadzie, która w dużym uproszczeniu zasadza się na tzw. rezerwie częściowej. Zatem prześledźmy na przykładzie jak to wygląda:

Załóżmy, że kolega ciężko pracował, za co otrzymał wynagrodzenie w postaci 3 flaszek wódki 40% (czyli ekwiwalent wykonanej pracy w postaci 3 flaszek). Jako że kolega reprezentuje średni rozmiar spożycia w wysokości 2 flaszek rocznie, postanowił kolega oddać na przechowanie 1 flaszkę sąsiadowi, który zobowiązał się ją przechować i oddać w stanie nienaruszonym po roku.

Sąsiad jednak postanowił zrobić interes, otworzył flaszkę i rozlał ją na 4 flaszki - dolewając wody do pełna.
Następnie cwany sąsiad rozprowadza 3 flaszki "na zeszyt" wśród meneli nie posiadających gotówki a tylko chęć do wypicia, zostawiając sobie jedną, na wszelki wypadek.
Sąsiad liczy na to, że zanim się kolega upomni o swoją flaszkę, to pijaki mu przyniosą pieniądze za 3 dane na kredyt flaszki. On wtedy kupi dla kolegi oryginalną w monopolowym i odda, a dodatkowo w kieszeni zostanie mu kasa z trzech flaszek.
Może mu się uda, a kolega się o niczym nie dowie, może się jednak tak stać, że sąsiad zamiast pieniędzy dostanie od meneli po buzi, a kolega zamiast swojej flaszki z dobrym alkoholem 40% (ekwiwalentem dobrej pracy) dostanie popłuczyny.

Obecnie w obrocie jest coraz więcej popłuczyn (FIAT money), i tak będzie do czasu, aż jakiś miłośnik dobrego alkoholu, który nie lubi być oszukiwany na procentach, w końcu powie dość i przestanie deponować u sąsiada alkohol. To również jest tylko kwestia czasu.

HP

ps. przykład z wódką nie jest mojego autorstwa, przeczytałem go kiedyś w necie i odtwarzam z pamięci, bo świetnie i w przystępny sposób objaśnia sprawę "druku ad infinitum".

 

484
21:17, 05 kwietnia 2014
kosto pisze:

Na szczescie mozna czasem uslyszec glos rozsadku i to w glownym nurcie:

http://www.bild.de/politik/ausland/ukraine/marschiert-russland-bald-in-der-ukraine-ein-35352432.bild.html

Harald Kujat, autorytet w kwestiach strategiczno-militarnych.



Kujat krytykuje Breedlove za agresywny ton i uwaza to za duzy blad. Jednoczesnie zacheca do uspokojenia emocji.

Wejscie Rosji na wschodnia Ukraine mozna uniknac dazac do deeskalacji a nie przeciwnie, co zarzuca stanom i ich poplecznikom.

Kujat ostrzega NATO przed zbyt duzym napinaniem miesni. W przypadku wejscia Rosji na wsch. Ukraine, NATO nie jest w stanie nic zrobic oprocz werbalnych protestow i krytyki.

Kto ryzykuje Konflikt militarny z Rosja ( na terenie Europy ), jest szalencem.
Kujat ostrzega przed sila armii FR. Konflikt militarny Europy z Rosja bylby calkowitym szalenstwem.

Podkresla rowniez fakt, ze Ukraina nie jest krajem czlonkowskim NATO i paragraf 5 nie wchodzi w gre.

Od siebie:
Dlatego tak bardzo jest nie na miejscu rozgrzewanie retoryki wojennej. Nawet gdyby Rosja wmaszerowala na wsch. Ukraine, to jest to sprawa miedzy Ukraina a FR. Przyczym ja jestem gleboko przekonany, ze Rosja nie wejdzie militarnie na wsch. U.
Zachod politycznie i werbalnie wrecz prowokuje do tego na zasadzie myslenia zyczeniowego. A tu nic z tych rzeczy.

Nie wykluczam za to zupelnie wojny w Europie, jesli podzeganie do niej, bedzie eskalowalo i prowokacje wobec FR beda sie nasilaly.
Wtedy bedziecie mogli dziekowac politykom wszelkiej masci za wojenke, ktora wam jeszcze propagandowo pieknie sprzedaja i bedziecie walczyc jak patrioci lub co bardziej trafne, mieso armatnie.

Rodzi sie pytanie jakie prowokacje.
Np. Zachod nie uznaje wyniku Referendum na Krymie. Jesli pojda ta sciezka i stwierdza ze po pierwsze Krym nadal jest czescia Ukrainy a po drugie z tego powodu byskawicznie wlacza Ukraine do NATO, wtedy mozna zaczac sie bac.
Skad takie podejrzenie?
A z przykladu Moldawi i Gruzji, ktore w trybie przyspieszonym zbliza sie do Struktur unijnych a zaraz potem mpze do NATO ?
Osaczanie FR bedzie mialo swoje granice i tu zalecam wyczucie taktu i zdrowy rozsadek, ktorego polskim i niemieckim politykom glownego nurtu w mojej ocenie brakuje. Mowia jak nakrecone marionetki.

Vergrößern Der amerikanische Nato-General Philip Breedlove
Der amerikanische Nato-General Philip Breedlove

Foto: Reuters
.
Das Ziel, die Besetzung der Ost-Ukraine zu verhindern, werde man nicht durch Eskalation erreichen, sondern nur durch De-Eskalation. „Man muss die Russen an den Verhandlungstisch holen“, sagt Kujat. Durch Eskalation ermuntere man womöglich in der Ukraine sogar radikale Kräfte, weil diese dann glaubten, die Nato sei an ihrer Seite.

Sind scharfe Warnungen aber nicht nötig, um Russland zu stoppen?

Kujat warnt: „Wenn die Nato sich als Löwe gebärdet, wird sie sich im schlimmsten Fall blamieren. Denn es ist völlig klar: Falls Russland in der Ost-Ukraine einmarschiert, kann der Westen für die Ukraine nichts tun, genau wie nach der Annexion der Krim durch Russland. Die Nato wäre gar nicht in der Lage, die Ukraine zu verteidigen.“

Ein russischer Einmarsch in der Ost-Ukraine sei auch kein Nato-Bündnisfall.



Vergrößern Der frühere Bundeswehr-General-Inspekteur Harald Kujat
Der frühere Bundeswehr-General-Inspekteur Harald Kujat

Foto: ARD
.
Kujat mahnt: „Wer einen militärischen Konflikt riskieren wollte, der müsste schwachsinnig sein. Russland ist militärisch wieder sehr stark und die strategische Ausgangslage ist auf Russlands Seite. Zudem ist Russland neben den USA noch immer die zweite nuklear-strategische Supermacht. Eine militärische Auseinandersetzung mit Russland in Europa wäre der totale Wahnsinn.“


Ist die Nato also in Wirklichkeit machtlos?

„Nein, nicht wenn es um die Sicherheit der Nato-Staaten geht“, sagt der frühere deutsche Top-General. Niemand wisse, ob Russland wirklich in der Ost-Ukraine einmarschieren wolle, Aber es sei klar, welche Ziele Russland habe.

Kujat: „Russland wollte die Krim. Die hat es jetzt. Das wird der Westen nicht ändern können. Außerdem will Russland erreichen, dass die Ukraine eine föderale Struktur erhält und nicht Nato-Mitglied wird. Es gilt also, eine Regelung zu finden, mit der die Ukraine, der Westen und Russland leben können. Die findet man nur am Verhandlungstisch, aber ganz bestimmt nicht durch Eskalation.“




Mehr zu Putins Politik



295

Angela Merkel sprach auf EU-Gipfel über Wladimir Putins Unberechenbarkeit

Geheim-Rede


Merkel traut Putin alles zu

Dramatischer Auftritt von Kanzlerin Angela Merkel beim EU-Gipfel vor zwei Wochen in Brüssel!
mehr...




12


Nato-Oberkommandeur Russland sammelt Elite-Kämpfer an Grenze



40


Europas Radikale Wie dicht sind Putins rechte Netze?
.
DGAP-Russlandexperte Böhlke sagt zum eisigen Verhältnis zwischen Russland und dem Westen: „Durch die Krim-Krise ist ein Vertrauensbruch entstanden. Man misstraut den Absichten des anderen. Es kommt hinzu: Russland will, dass alle nervös sind und favorisiert deshalb eine offene Situation.“

Eine offene Situation, in der Russland alle alles zutrauten, gebe dem Kreml Handlungsfreiheit und schaffe ihm Verhandlungsspielräume.

Böhlke erklärt: „Das Kalkül ist: Wer Russland von einem Einmarsch in der Ost-Ukraine abhalten will, muss gute Verhandlungsangebote machen. Und falls Russland einmarschiert, ist die Überraschung nicht so groß.“

Ähnlich wie Ex-General Kujat macht sich auch der DGAP-Experte keine Illusionen über die Reaktion der Nato im Falle eines russischen Einmarsches in der Ost-Ukraine: „Die Nato würde dann mit Worten protestieren, aber ganz sicher nicht militärisch eingreifen. Die Ukraine gehört nicht der Nato an. Da gilt dann auch Artikel 5 des Nato-Vertrages nicht.“

Hintergrund: Artikel 5 des Nato-Vertrages regelt die Beistandspflichten der Nato-Staaten untereinander für den Fall, dass ein Mitgliedsland angegriffen wird. Da die Ukraine kein Nato-Mitglied ist, kann hier also auch kein Bündnisfall eintreten.




Kommentar


Kommentar von Ralf Schuler zur Krim-Krise: Blindflieger!

Kommentar


Blindflieger!

Kreml-Chef  Putin marschiert mit Truppen an der Ost-Grenze der Ukraine auf – und Trittin ortet die Kriegstreiber im Westen?
mehr...

.
Kritisch sieht auch Böhlke die Äußerungen von General Breedlove.

Böhlke: „Ich will es höflich ausdrücken: Es gibt viele kluge Menschen in den USA, die äußern sich aber leider zu wenig. Die verbale Eskalation bereitet mir Sorge.“

Der Wissenschaftler: „Der Verfassung der ukrainischen Armee ist desaströs. Wenn man ständig vor einem russischen Einmarsch warnt, schafft man ein Argument, die Ukraine aufzurüsten. Darin könnte man ein lukratives Geschäftsfeld sehen. Und mit langfristigen Waffenlieferungen könnte man die Ukraine zugleich an den Westen binden.“

Inzwischen hat auch Russlands Außenminister Sergej Lawrow auf die scharfen Worte von Nato-General Breedlove reagiert.

Er rief er dazu auf, den verbalen Schlagabtausch zwischen Russland und der Nato zu entschärfen. „De-Eskalation ist angebracht, da die Rhetorik über das Ziel hinausschießt und unsinnig wird.”

Die Regierung in Moskau warf der Nato im vor, zur Sprache des Kalten Krieges zurückzukehren.
.


Zu diesem Artikel ein
Video/Foto beitragen


Diesen
Artikel teilen
    
.







.




Thema folgen


Ukraine

Ihr persönliches BILD.de: Folgen Sie diesem Thema und verpassen Sie keinen neuen Artikel. So funktioniert's!

Folgen 51
.



Piktogramm eines roten und eines schwarzen Männchens
Community

Hilfe


Kommentare (203)

.


Rechnen Sie mit einem russischen Einmarsch in der Ost-Ukraine?



Jetzt Mitglied in der BILD.de-Community werden um diesen Artikel diskutieren zu können.

Jetzt neu registrieren Login


Kommentare sortieren

Sortieren nach:
Neueste zuerst Älteste zuerst Beliebteste zuerst


Mana mana Mana mana • vor 2 Tagen
Das würde der Ami gerne aber er traut sich nicht, und die Europäer sind nicht dumm genug diese ganze Propaganda Aktionen zu glauben!
Wir Europa sollten endlich zu Putin stehen!!! Amerika ist alles andere als gut für Europa!!!
Gefällt mir 461 Usern gefällt das.
| Melden

D B Cooper D B Cooper • vor 2 Tagen
(Mana mana)Schwachsinn ! Putin ist ein Verbrecher!
Gefällt mir 203 Usern gefällt das.
| Melden


Weitere Kommentare anzeigen (17)



Manfred Huber Manfred Huber • vor 2 Tagen
Warum nicht? Die Amis haben doch auch alles gemacht. Sind überall Einmarschiert.
Hat die auch nicht Interessiert ob Putin damit einverstanden ist.
Gefällt mir 355 Usern gefällt das.
| Melden

D B Cooper D B Cooper • vor 2 Tagen
Sie vergleichen hier Äpfel mit Birnen!
Gefällt mir 93 Usern gefällt das.
| Melden


Weitere Kommentare anzeigen (6)



Wolfgang Meyer Wolfgang Meyer • vor 2 Tagen
die dämlichen Quatschbacken spielen hier mit dem Feuer - das sind Sachen die uns einen Dreck angehen - aber ausbaden darf das eines Tages der Bürger ...
Gefällt mir 126 Usern gefällt das.
| Melden

Bernhard Wirsching Bernhard Wirsching • vor 2 Tagen
Da geb ich Dir vollkommen recht, die sollen doch machen was sie wollen, das darf D doch nichts angehen, Hauptsache wir behalten unsere Freiheit, unsere Meinungsfreiheit, Demokratie, unseren Wohlstand. Was gehen uns die ... mehr
Gefällt mir 30 Usern gefällt das.
| Melden


Weitere Kommentare anzeigen (3)



Alle ansehen









Das könnte Sie auch interessieren






Kiew gesteht: »Es gab eine Meuterei
+++ Ukraine-Ticker +++
bild


















&quotWenn ich Beamter wäre, wäre ich stockfaul"

"Wenn ich Beamter wäre, wäre ich stockfaul"

"Hart aber fair"


DIE WELT





&quotWenn ich Beamter wäre, wäre ich stockfaul"








Empfohlen von







Play Video


Hassvideo von Manuel Charr
„Bushido du Hund“
bild







Play Video













Play Video


Amerikas mächtigste Waffe in der Krim-Krise
BILD Video
bild







Play Video










Anzeige
 

485
21:59, 05 kwietnia 2014
Joker pisze:

I najwieksza ekonomika swiata jest.......................
http://trueeconomics.blogspot.com/2014/04/542014-world-market-power-index-g7-and.html

Brawo, brawo, brawo!!!

Teraz, Panowie tylko zniszczyc dolar!
 

486
22:31, 05 kwietnia 2014
m pisze:

@ Ogif 471

No jak co z tego, że USA mają na sumieniu tyle zbrojnych interwencji na świecie?!

Wg mnie, wobec tego, stawanie po stronie Putina, neutralność czy - jak tutaj - brak pienistego potępienia moralnego jego obecnych dzialań, podyktowana jest poczuciem dbałości o sprawiedliwość, o sprawiedliwą ocenę zjawisk.
'O bycie sprzedawczykiem' natomiast, imo, ociera się postawa sprzymierzania się z bylekim, byle silny był i akurat nam osobiście jego agresywność nie zagrazała.
Wobec tego, że USA wcale żadną nieskalaną krwią leliją nie są, i świadomie, rozmyślnie, w imię raczej niskich interesów własnych: mocarstwowych i ekonomicznych dążą do światowej hegemonii, można porównać postawę twoją i Doroty do entuzjazmu Austriakow wobec Hitlera, który przecież im akurat - Austriakom - krzywdy wyrządzić nie zamierzał, a nawet chciał im zrobić dobrze.
Zapewne w hitelowskiej Rzeszy, w ówczesnej Italii, na Węgrzech, w Japonii czy gdzie tam jeszcze, również powoływano się na patriotyzm oraz interes własny danego kraju, pragnąc zamkąć gęby tym, którzy mieli coś przeciw brunatnym ideom.

/no, moze troche przesadzilam z porowananiami ;)/

487
23:08, 05 kwietnia 2014
daras pisze:

@Joker #469
No bez przesady, Joker. Zniżamy sie do jakiejś zwykłej ruskiej propagandy. I o czym niby ta wyliczanka ma świadczyć? Dziwnym trafem zabrakło tam wzmianki o zaangażowaniu USA w obu wojnach światowych. Ciekawe dlaczego?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Lend-Lease_Act
http://www.lend-lease.ru/
http://militera.lib.ru/research/sokolov1/04.html
http://www.reformed-theology.org/html/books/best_enemy/chapter_12.htm
http://whatreallyhappened.com/WRHARTICLES/pearl/www.geocities.com/Pentagon/6315/lend.html

Do dzisiaj nie zdajemy sobie sprawy jak olbrzymią pomoc otrzymali Rosjanie od USA. To były setki tysięcy ciężarówek, tysiące czołgów i samolotów, stal, miedź itp itd Również polscy marynarze osłaniali te dostawy.
W sumie to nie wiem czy to dobrze, że Wujek Sam pomagał Stalinowi. Wojna trwała by pewnie dłużej ale Hitler (po zbombardowaniu atomowym niemieckich miast) i tak by przegrał, a Polska by się odrodziła bez sowieckiego kagańca. Byłaby szansa na rozstrzygnięcia polityczne podobne do tych po IWŚ.

488
23:35, 05 kwietnia 2014
kosto pisze:

EBC przymierza sie do skupu obligacji w wysokosci jednego biliona rocznie. Chwilowo bada sie Taki model i jego wplyw na zwiekszenie inflacji po tym, jak w marcu wyniosla ona tylko 0,5%.
Oczekiwania moga miec rozbieznosc od 0,2 do 0,8 % wplywu na podwyzszenie poziomu inflacji.

Moim zdaniem inflacja jest tu zaslona dymna. Wlasciwie chodzi o utrzymanie niskich stop procentowach na obligach.
Panstwa emituja obligi, prywatne banki kupuja a potem sprzedaja do EBC. Takim sposobem do gospodarki/konsumenta nie dociera zeden tani pieniadz.
Banki nie udzielaja firmom kredytow na procent adekwatny do 0,25% plus marza. Na kontach firmowych nadal utrzymuja stopy powyzej 10%.

Reasumujac: zaczyna brakowac srodkow na finansowanie budzetow panstw a program skupu ma sluzyc zazegnaniu ryzyka bankructwa panstw w eurozonie.

489
23:47, 05 kwietnia 2014
daras pisze:

Coś na weekend:
ciekawa rozmowa z białoruskim milionerem
nie tylko dla fanów gier komputerowych.

http://gry.onet.pl/gronet-world-of-tanks-wywiad-z-wiktorem-kislyim/y0bq5
 

490
01:22, 06 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Al #478

"... a skąd się bierze nagle ten wzrost popytu ?"

To ważne pytanie, a w obecnych czasach być może nawet najważniejsze, i cenne jest, że na to zwracasz uwagę. Popyt rośnie wtedy, gdy konsumenci oraz/lub inwestorzy chcą i mogą wydawać więcej niż wcześniej przeznaczali na zakupy dóbr konsumpcyjnych lub inwestycyjnych. Muszą oczywiście dysponować na to środkami. Oznacza to, że albo rosną płace, albo rośnie ilość (netto) udzielonych przez banki pożyczek, albo wzrosną wydatki budżetowe finansowane deficytem, albo wystąpią wszystkie te czynniki jednocześnie, czy też jakaś kombinacja tych czynników. To warunek konieczny, ale nie wystarczający. Musi jednocześnie wystąpić chęć do zwiększenia wydatków (a nie do zwiększenia oszczędności lub do spekulacji finansowej), czyli muszą wystąpić sprzyjające wzrostowi konsumpcji i inwestycji nastroje wśród konsumentów i inwestorów.

W gospodarce rynkowej i przy realnie występującym bezrobociu, ani wzrost płac ani zwiększenie akcji kredytowej nie wystąpi samoistnie, chyba, że banki znowu dostarczą środków na rozkręcenie kolejnej bańki spekulacyjnej, jak to miało miejsce na nieruchomościach czy wcześniej na IT. Można by w celu stymulowania popytu na przykład arbitralnie zwiększyć płacę minimalną, dodać jakieś świadczenia, zmniejszyć podatki najbiedniejszym, lub zwiększyć inwestycje publiczne. Jest bardzo wiele sposobów i wiele zależy od konkretnych okoliczności i otoczenia.

Jednak generalnie, w sytuacji występowania deflacji lub inflacji w okolicy zera, wysokiego bezrobocia, delewarowania się konsumentów, niskiego poziomu wykorzystania mocy produkcyjnych, złych nastrojów społecznych, to brak wystarczającego popytu oznacza po prostu zbyt restrykcyjna politykę monetarną.

Oczywiście nie każda stymulacja zwiększy automatycznie popyt. Środki muszą trafić do tych, którzy je wydadzą, a więc raczej nie do banków (tylko wzrośnie ich poziom rezerw), nie do bogatych (bo wydadzą na spekulację), nie do dużych firm (i tak już nie wiedza co zrobić z nadmiarem wolnych środków). Popyt i jego brak, to w dzisiejszych czasach starannie omijany temat.... ciekawe dlaczego?

"... a w długotrwałym bezrobociu na poziomie np. 15 % ?"

Masz na myśli, czy przy bezrobociu na poziomie 15% mogą rosnąć ceny bez wzrostu przychodów konsumentów? A w jakiej sytuacji ekonomicznej? Jaki deficyt sektora publicznego? Co się dzieje z wielkością długu sektora prywatnego? Jaki jest bilans w handlu zagranicznym? Jakie są nastroje społeczne? Jakie są opinie inwestorów o przyszłych zyskach i przyszłym popycie? Jak jest polityka państwa? Co bez tego kontekstu można powiedzieć?
 

491
01:59, 06 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #479

"Oczywiście że tak nie działa mechanizm inflacji - ani w gospodarce socjalistycznej ani w kapitalistycznej."

Pamiętam rok 1970, mój pierwszy podręcznik z ekonomii to był Oskar Lange, pracę zawodową zacząłem w 1985. Nad twoją wiedzą o realnym socjalizmie mogę tylko pokiwać z politowaniem głową.

"z podstaw wiedzy o ekonomii nie zdałby kolega żadnego egzaminu, w tym do liceum włącznie. [...] Czy kolega nie odczuwa faktu ośmieszania samego siebie pisząc kompletne bzdury, których nie można podciągnąć pod żaden kierunek nauki zwanej ekonomią?"

Ależ skądże. Wprost przeciwnie, dziękuję za miłe słowa uznania. Dla mnie posiadanie własnego zdania, odmiennego od prezentowanego przez FOR, IM, czy pana B., to nobilitacja i potwierdzenie słuszności moich poglądów. Tak mi to od niesławnych czasów Urbana weszło w krew, że propagandy i agitki po prostu nie trawię.

492
07:26, 06 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/teksty-o-unii-europejskiej/prawda-i-falsz-o-dotacjach-z-ue/
O dotacjach, korupcji i marnowaniu pieniędzy.
DOTACJE PAŃSTWOWE = MARNOTRAWSTWO = WZROST KORUPCJI= WZROST PODATKÓW DLA NAJBIEDNIEJSZYCH= SPADEK KONKURENCYJNOŚCI

493
07:45, 06 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

http://pulsinwestora.pb.pl/3611903,30291,banka-grozi-dobrom-luksusowym
A to kolejny dowód na efekty polityki największych szkodników, jakimi są bańki centralne ( jak zawsze celowo z małej litery ). Rosną dysproporcje powodujące wzrost napięć społecznych. Robi się niebezpiecznie. Czy to nie aby efekt polityki bańków i ingerencji ( nadmiernej) państwa w gospodarkę ?
Trzeba wrócić do modelu gospodarczego zwanego "kapitalizmem " ( teraz chyba takowego nigdzie nie ma ), takiego, jaki istniał w USA w latach 50-tyh, 60-tych i częściowo w 70-tych, z silną klasą średnią, niskimi podatkami i wolnym rynkiem.

494
09:40, 06 kwietnia 2014
Warszawiak pisze:

Wszyscy a szczególnie blogowi politolodzy i wojskowi doradcy!

"USA po raz pierwszy dopuściły możliwość federalizacji Ukrainy, a Rosja - wyraziła gotowość uznania wyborów prezydenckich wyznaczonych na 25 maja."
Kommiersant

http://www.tvn24.pl/kommiersant-usa-dopuscily-mozliwosc-federalizacji-ukrainy,413889,s.html

Rada Warszawiaka: mniej filozofii na blogu i więcej dystansu do polityki, którą uprawiają wielcy tego świata....

Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

495
09:45, 06 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

#488 kosto
"Reasumujac: zaczyna brakowac srodkow na finansowanie budzetow panstw a program skupu ma sluzyc zazegnaniu ryzyka bankructwa panstw w eurozonie."
Rynek pracy , szczególnie wśród młodych, jest w stanie, delikatnie mówiąc, kiepskim. Spokój społeczny kosztuje, wpływy spadają a koszt wyżej wymienionego spokoju jest coraz wyższy ( socjal dla coraz większej rzeszy młodych, gniewnych niepracujących). Bomba społeczna się uzbraja. Oczywiście decydenci siedzą sobie w swoich stalowo szklanych wieżach, wymyślają tyeoryjki jak np. MMT i pilnują rentowności obligacji krajów , które technicznie są bankrutami i raczej nie do końca rozumieją procesów, które zachodzą na dole.

496
10:09, 06 kwietnia 2014
Jack pisze:

@ kosto

"Moim zdaniem inflacja jest tu zaslona dymna."

Po europejskim QE, o którym pisałem wielokrotnie nie będzie żadnego istotnego wzrostu inflacji. Skup obligacji bowiem nie ma wpływu na wzrost inflacji i nawet Arthur Laffer przyznał to w niedawno udzielonym wywiadzie:

"Usually when you find the model this far off, you've probably got something wrong with the model, not that the world has changed," he said. "Inflation does not appear to be monetary base driven," he said. "

http://www.businessinsider.com/arthur-laffer-interview-2014-1

Celem QE jest tylko wyłącznie osłabienie euro w celu ratowania gospodarek Francji, Włoch, Hiszpanii, Portugalii, Grecji i Niemiec zależnych od nadwyżki handlowej. Efekt QE będzie krótkotrwały i bez znaczenia, ponieważ model gospodarki eurozony oparty na eksporcie i wspólnej walucie nie ma szans powodzenia - przegra z krajami-eksporterami, których gospodarki bardziej zależą od nadwyżki handlowej i które zawsze będą mogły zaoferować niższe koszy pracy. Oczywiście to potrwa, ale czeka nas nieuchronny rozpad strefy euro w konsekwencji czego w Niemczech szybko zacznie rosnąć deficyt i bezrobocie, co będzie korzystne dla państw południowej Europy.

"Wlasciwie chodzi o utrzymanie niskich stop procentowach na obligach."

Nie trzeba żadnych dodatkowych interwencji w postaci QE żeby utrzymać niskie rentowności na obligacjach krajów EZ. One i tak są sztucznie zaniżane, dzięki regularnym interwencjom państw azjatyckich, które w ten sposób wpływają na kurs euro i w ten sposób wspierają swój eksport. Dodatkowo narodowe banki centralne eurozony także skupują masowo obligacje swoich państw. Strefa euro ma dylemat egzystencjalny - albo niskie rentowności obligacji i mocne euro z gospodarką w stagnacji, recesji i wysokim bezrobociem, albo wysokie rentowności i bardzo słabe euro, ale z dodatnim PKB. Do tego dochodzi już coraz bardziej ciążąca na gospodarce sytuacja demograficzna i w rezultacie mamy w Europie typowy problem japońskiej deflacji.

497
10:16, 06 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wplywy;z;vat;jeszcze;nigdy;nie;byly;tak;niskie;rzad;sie;mylil,69,0,1477189.html
oto, jak podwyżka podatków wpływa na siłę konsumenta; nie wiem, czy są bardziej namacalne dowody dla teoretyków tzw. nowej ekonomii . Swoją drogą nie chce mi się wierzyć, żeby min. Szczurek nie rozumiał tych zależności.

498
11:10, 06 kwietnia 2014
kosto pisze:

484
Za duzo towaru przykleilo sie do myszki. Wlasciwy przekaz w jezyku polskim, pozostaly dodatek byl przypadkowy.

499
11:50, 06 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@jacek

"""Jednak generalnie, w sytuacji występowania deflacji lub inflacji w okolicy zera, wysokiego bezrobocia, delewarowania się konsumentów, niskiego poziomu wykorzystania mocy produkcyjnych, złych nastrojów społecznych, to brak wystarczającego popytu oznacza po prostu zbyt restrykcyjna politykę monetarną."""


Z kolegi tezy wynika jednoznacznie następująca zależność - zbyt restrykcyjna polityka monetarna (za mało świeżej gotówki w obiegu = brak popytu.
Czy jest to kolegi autorskie dzieło, czy wynik dedukcji jakiegoś innego wielkiego myśliciela ekonomii??


"""Popyt i jego brak, to w dzisiejszych czasach starannie omijany temat.... ciekawe dlaczego? """

Ale gdzież tam omijany. Na temat popytu napisano wiele konkretnych prac naukowych, na ich bazie powstały teorie opisujące ten mechanizm, które są aktualne do dziś. Kolega ich nie zna i dlatego jest zdziwiony.


"""Pamiętam rok 1970, mój pierwszy podręcznik z ekonomii to był Oskar Lange, pracę zawodową zacząłem w 1985. Nad twoją wiedzą o realnym socjalizmie mogę tylko pokiwać z politowaniem głową. """

WOW - no to jestem pod wrażeniem kolegi doświadczenia i wiedzy z zakresu ekonomii socjalizmu.


"""Ależ skądże. Wprost przeciwnie, dziękuję za miłe słowa uznania. Dla mnie posiadanie własnego zdania, odmiennego od prezentowanego przez FOR, czy pana B., to nobilitacja i potwierdzenie słuszności moich poglądów. """


:)))))))))))))
Tylko tyle "merytorycznej polemiki" z obszernym i opartym na rzetelnych podstawach opracowaniu dowodzącym, że najbiedniejsi podczas inflacji tracą realnie najwięcej??

Widzę że kolega jest wierny starej kargulowej maksymie - "sąd sądem, a sprawiedliwość MUSI być po naszej stronie". No cóż, teraz przynajmniej jest jasność, co do "poziomu" dyskusji z kolegą.

HP

500
11:51, 06 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#483 HP
FED nie jest takim samym bankiem jak banki komercyjne. FED jest JEDYNYM podmiotem finansowym który może kreować pieniądze (dolary), które tworzą bazę monetarną.... w tej dziedzinie jest monopolistą...... Banki komercyjne nie mają prawa emitować pieniędzy..... twierdzenie, że banki komercyjne mogą kreować pieniądze jest mitem.

Owszem, bank komercyjny może udzielić kredytu nawet jak aktualnie nie posiada pokrycia w depozytach (wchodzi w debet), ale na koniec dnia MUSI uzupełnić stan rezerwy obowiązkowej.... pożyczając pieniądze od innych banków komercyjnych (które mają nadmiar pieniędzy).... a jeżeli żaden bank nie ma nadwyżek, to muszą pożyczyć pieniądze od FEDu... i wtedy są to pieniądze "drukowane", zwiększające bazę monetarną.... Tak działa system rozliczeń międzybankowych.

501
11:53, 06 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ M # 486

Przeczytaj swój post jeszcze raz. Chyba wygrałeś w nieoficjalnym konkursie na najgłupszy wpis.
'popieranie Putina podyktowane poczuciem sprawiedliwości"
"sprzedawczykiem ten co staje po stronie polskiej racji stanu"
A porównanie relacji Polska-USA do relacji Austria-Trzecia Rzesza doprawdy niesamowite ;-)

502
11:58, 06 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #481

„Nic na to nie poradzę, że problematyka przerasta możliwości kolegi percepcji.”

Pozwolę sobie więc przeanalizować zaproponowany przez Ciebie tekst „przerastający moje możliwości percepcji”, a będący twoim zdaniem ostatecznym dowodem popierającym twoje tezy.

Dokument „Ile kosztuje nas INFLACJA? „ Warszawa, 2009, autorów Piotr Ciżkowicz i Andrzej Rzońca ukazał się w materiałach Form Obywatelskiego Rozwoju.
(link tutaj: http://www.for.org.pl/upload/File/zeszyty/Zeszyt_Ile_kosztuje_nas_inflacja_Cizkowicz_Rzonca.pdf)

Już we wstępie autorzy przedstawiają jednoznacznie swoje zdanie na temat zjawiska inflacji, jako jednoznacznie szkodliwej. Nie jest podana jakkolwiek inna rola inflacji.(p.2).

Na początek wyliczane są możliwe negatywne skutki inflacji. Wiele z podawanych przykładów odnosi się do sytuacji które bez wątpienia mogą mieć miejsce.

Używane są także argumenty niezgodne z prawdą, jak np. twierdzenie, że możliwość udzielenia kredytu przez bank jest warunkowana wcześniejszym pozyskaniem środków finansowych od oszczędzających, piszą:
"[inflacja] Zniechęca do trzymania oszczędności w pieniądzu, a w efekcie zmniejsza pulę środków, służących bankom do finansowania kredytów." (p.3)

Autorzy stwierdzają miedzy innymi:
"[inflacja] Inflacja stanowi podatek od posiadanej przez ludzi gotówki. Podatek inflacyjny jest szczególnie dotkliwy dla ludzi biednych, którzy mają mniejsze możliwości niż ludzie zamożniejsi zabezpieczenia się przed nim." (p.3)

Jako argument popierający postawioną tezę używają stwierdzenia, że:
"Władze z opóźnieniem waloryzują (czyli zwiększają o wskaźnik inflacji) limity ulg i odliczeń" (p.3),
autorzy nie przejmują się zbytnio faktem, że aby korzystać z ulg i odliczeń to najpierw trzeba nie być biednym.

Następnie autorzy przedstawiają definicje inflacji, stabilności cen, a także arbitralnie stwierdzają, że publikowane dane statystyczne na temat inflacji nie odpowiadają rzeczywistości. (p.4). W części teoretycznej swojego opracowania autorzy powołują się na prace szkoły austriackiej oraz monetarystów.

W kolejnym rozdziale autorzy przedstawiają rys historyczny występowania inflacji w przeszłości, oczywiście wyłącznie pod kątem jej negatywnych skutków oraz z pominięciem zjawiska deflacji.

Kolejne kilka stron to wyliczanka możliwych negatywnych skutków inflacji dla przedsiębiorców (p.6) lub dla administracji i wydatków budżetowych (p.7) W żadnym z akapitów autorzy nie podają jaką wielkość inflacji maja na myśli. Jednak z kontekstu wypowiedzi, takich jak:
"warunkach szybko rosnących cen" (p.8)
można by spekulować, że autorzy odnoszą się do inflacji co najmniej dwucyfrowej.

Jednak stosowanie jednego wspólnego określenia "inflacja" i brak jakiegokolwiek odwołania do konkretnych wielkości jasno świadczy o intencjach autorów, co do sugerowania, że wyrażane przez nich opinie odnoszą się do każdej inflacji większej niż zero.

Następnie autorzy kierują do przedsiębiorców bardziej szczegółowy opis negatywnego wpływu inflacji na prowadzenie działalności (p.9) oraz powracają do tezy, że inflacja utrudnia uzyskanie kredytu (p.10), powtarzając nieprawdę:
"Mniejsza suma depozytów oznacza z kolei, że mniej środków w postaci kredytów może trafić do przedsiębiorstw i gospodarstw domowych na finansowanie ich wydatków, w tym inwestycji." (p.11)
a jednocześnie pomijając wszelkie inne aspekty podanej sytuacji, jak wzrost popytu wynikający bezpośrednio ze skłonności konsumentów do pozbycia się gotówki.

Kolejne akapity zawierają dalsze analizy negatywnego skutku inflacji na system bankowy i inwestycje. Następnie autorzy powracają do tezy, że inflacja jest najbardziej dotkliwa dla najbiedniejszych:
"Podatek inflacyjny jest szczególnie dotkliwy dla ludzi biednych" (p.15),
pomimo, że wyliczane na poprzednich stronach przykłady negatywnego wpływy inflacji nie odnosiły się ani razu wprost do grupy najbiedniejszych.

Autorzy konkludują:
"Jednym z paradoksów jest to, że populistyczna polityka pobudzania popytu i w konsekwencji – inflacji, jest często prowadzona pod hasłami pomocy biednym. Tymczasem to właśnie w nich najmocniej taka polityka uderza." (p.15)

Kuriozalny jest fakt, że argumentem mającym poprzeć tą tezę jest stwierdzenie:
"biedni częściej niż bogaci wymieniają inflację wśród najpoważniejszych problemów gospodarczych” (p.15)
lub stwierdzenie:
"inflacja hamuje wychodzenie ludzi z biedy" (p.15)
bez jakiegokolwiek uzasadnienia tak postawionej tezy.

Po raz drugi autorzy wracają do swojego głównego argumentu
"Władze z opóźnieniem waloryzują (czyli zwiększają o wskaźnik inflacji) limity ulg i odliczeń, czy wysokość progów podatkowych, lub nie robią tego wcale.” (p.15)
i ponownie pomijają tutaj milczeniem fakt, że najbiedniejsza grupa społeczna w znikomym stopniu, jeżeli w ogóle, korzysta z ulg i odliczeń. Strata korzyści wynikających z odliczeń dotyczy przede wszystkim osób, które w istotny sposób z nich korzystają, na przykład inwestują w nieruchomości, prowadzą działalność gospodarczą, osiągają zyski kapitałowe.

Autorzy opracowania ponownie większość część tego akapitu poświęcają wyliczaniu negatywnych skutków inflacji na działalność przedsiębiorstw.

Kolejny akapit autorzy poświęcają dodatkowym kosztom ponoszonym przez przedsiębiorstwa z powodu inflacji i stawiają tezę, że są one istotne. Jako argument podają przykładowo:
"w amerykańskich przedsiębiorstwach o przychodach powyżej 1 mld USD dostosowania cenowe pochłaniają w ciągu roku przeciętnie równowartość 1,22 proc. przychodów oraz ponad 20 proc. zysku netto.” (p.17)
Manipulacją jest pominięcie milczeniem faktu, czy podane dane odnoszą się do kosztów procesu dostosowania cen wynikającego z inflacji czy są kosztami zwykłej polityki zmiany cen, bez związku z jakąkolwiek inflacją, czy jakąś kombinacją tych procesów.

Autorzy przechodzą do podsumowania:
"Jednak [inflacja] zawsze jest zjawiskiem kosztownym.” (p.18)
oraz kończą swoje opracowanie podając swoja ocenę inflacji jako takiej:
„Nie ma bardziej perfidnej, ani pewniejszej metody na obalenie podstaw egzystencji społeczeństwa niż zepsucie pieniądza. Proces ten wyzwala wszystkie ukryte siły praw ekonomii, angażując je po stronie destrukcji” (p.18)

Analizowany tekst jest napisany prostym językiem i skierowany do czytelnika nie interesującego się ekonomią, co jest zaletą tego opracowania. Struktura tekstu jest typowa dla materiałów propagandowych, składa się z przedstawienia na wstępie a priori jednej tezy, która następnie jest popierana argumentami mającymi przekonać czytelnika do postawionej tezy. Efekt ma wzmocnić pewien "naukowy" wygląd dokumentu, odwołania do autorytetów, literatury. Jako materiał propagandowy, jest to sprawnie i dobrze napisany tekst, niewątpliwie przydatny dla osób propagujących walkę z prawdziwą czy urojona inflacją.

Tekst traktuje inflację jednostronnie i wybiórczo. Nie zawiera żadnych informacji o wpływie inflacji/deflacji na funkcjonowanie gospodarki, poza wyliczeniem potencjalnych zagrożeń w przypadku inflacji (hiperinflacji?). Nie podaje jakie są źródła inflacji i metody sterowania wielkością inflacji. Przede wszystkim czytelnik nie dowie się z tego tekstu nic na temat powodów wyznaczania i stosowania celu inflacyjnego w gospodarce kapitalistycznej. Co więcej, po lekturze tego tekstu przeciętny czytelnik odniesie zapewne wrażenie, że każda inflacja większa od zera ma jedynie negatywny wpływ na gospodarkę i jego własne finanse. Tekst tworzy dysonans poznawczy pomiędzy praktyką życia codziennego i obserwowaną w realnym świecie celową polityką utrzymywania inflacji we wszystkich państwach kapitalistycznych, a jednoznacznym przesłaniem tekstu, że inflacja jest zawsze szkodliwa. Tekst nie odpowiada na podstawowe pytanie dlaczego tak właśnie się dzieje.

Z punktu widzenia osoby pragnącej zdobyć obiektywną wiedzę na temat inflacji oraz jej negatywnych i pozytywnych aspektów, a także jako materiał do merytorycznej dyskusji lub do poparcia przyjętego stanowiska, powyższy artykuł ma wartość śmieciową.


 

503
12:16, 06 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

#496 Jack
"Strefa euro ma dylemat egzystencjalny - albo niskie rentowności obligacji i mocne euro z gospodarką w stagnacji, recesji i wysokim bezrobociem, albo wysokie rentowności i bardzo słabe euro, ale z dodatnim PKB. Do tego dochodzi już coraz bardziej ciążąca na gospodarce sytuacja demograficzna i w rezultacie mamy w Europie typowy problem japońskiej deflacji."
Ależ Jack ! Wybór już padł ! Przecież naczelnym celem bańków centralnych jest, ABY RYNKI BYŁY ZADOWOLONE !!! Puszczenie "wolno" rentowności obligacji, czyli żeby rynek określił ich cenę to:
słabsze euro, zawierucha na rynku i problem z bilansami bańków ( mają sporo tego towaru) a to oznacza dla nich gorsze wyniki, i niższe premie dla preziów :-)
Oczywiście jest i druga strona medalu, ta jaśniejsza: słabsze euro, lepsza konkurencyjność, lepszy eksport, więcej miejsc pracy. No ale jak zaznaczyłem wyżej, bilanse bańków i premie są ważniejsze, niż poprawa w realnej gospodarce. FRD chociaż dąży w ramach wojny walutowej, do osłabienia dolara, ale polityka ECB jest dla mnie, z punktu widzenia realnej gospodarki, nie zrozumiała.
BoJ z kolei już w zasadzie załatwił swoją gospodarkę. Jak widać , osłabienie jena załamało bilans handlowy Japonii. Paradoksalnie ( choć da się to wytłumaczyć ) gospodarka japońska była najbardziej konkurencyjna przy silnym jenie.

504
12:25, 06 kwietnia 2014
jacek pisze:

@PIOTR #495

"[...]decydenci siedzą sobie w swoich stalowo szklanych wieżach, wymyślają tyeoryjki jak np. MMT i pilnują rentowności obligacji [...]"

MMT jest kierunkiem spoza głównego nurtu obowiązującej, neoliberalnej szkoły. Porównując postulaty MMT do praktyki EU, bez wątpienia stoi w opozycji do oficjalnej polityki ekonomicznej, oficjalnej teorii i podejmowanych przez jej decydentów działań. Sprecyzuj co rozumiesz pod tym skrótem, bo po raz kolejny użyłeś go w kontekście bez sensu, chyba nieświadomie odwracając jego znaczenie.

505
12:47, 06 kwietnia 2014
jacek pisze:

@PIOTR #493
"Trzeba wrócić do modelu gospodarczego zwanego 'kapitalizmem' [...], jaki istniał w USA w latach 50-tyh, 60-tych i częściowo w 70-tych, z silną klasą średnią, niskimi podatkami i wolnym rynkiem."

Jesteś pewien? Z wysokim uzwiązkowieniem zakładów przemysłowych? Z radykalnie większymi podatkami dla najbogatszych? Z dziesięć razy mniejszymi pensjami kadry kierowniczej? Z niskim rozwarstwieniem dochodów? Z bardzo dużym udziałem państwa w gospodarce? Z ograniczoną rolą instytucji finansowych? Z presją ze strony konkurencyjnego systemu komunistycznego?




 

506
13:00, 06 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@Piotr

"""Czy to nie aby efekt polityki bańków i ingerencji ( nadmiernej) państwa w gospodarkę ?
Trzeba wrócić do modelu gospodarczego zwanego "kapitalizmem " ( teraz chyba takowego nigdzie nie ma ), takiego, jaki istniał w USA w latach 50-tyh, 60-tych i częściowo w 70-tych, z silną klasą średnią, niskimi podatkami i wolnym rynkiem."""

Ja ująłbym to nieco inaczej, choć główna teza kolegi jest słuszna. Przyczyną kryzysów jest polityka monetarna (możliwość tworzenia rezerw częściowych). Polityka banków i dalej polityka ekonomiczna państwa - to jedynie EFEKT takiej a nie innej polityki monetarnej.
Gdyby banki nie mogły kreować pieniędzy z powietrza, to w konsekwencji państwa nie mogłyby się w tak gigantycznej skali zadłużać, co z kolei nie doprowadzałoby do tak gigantycznego przyrostu gotówki w obrocie, która nie przekładałoby się na powstawanie baniek spekulacyjnych. Bańki spekulacyjne to nic innego jak ZA DUŻA ILOŚĆ KASY w obrocie w porównaniu do możliwości realnej gospodarki, która nie jest w stanie tej góry pieniędzy zaabsorbować.

Na bardzo prostym przykładzie wygląda to tak: gdyby efekt całej gospodarki opisać przy pomocy trzech jabłek, a całą bazę monetarną przy pomocy 1$, to wtedy wartość jednego jabłka wynosiłaby 0,33$. Jeśli na drugi dzień, bank wykreuje kredyt z powietrza o nominale 1$ (baza monetarna wzrośnie do 2$), to oznacza tylko tyle, że 1 jabłko podrożeje o 100%. Nic więcej z faktu wykreowania tego kredytu w krótkim terminie się nie wydarzy.
Może się coś wydarzyć w dłuższym terminie (ale nie musi) - w wyniku dobrze zainwestowanego dodatkowego dolara, ilość jabłek może (ale nie musi) wzrosnąć do CZTERECH. Wtedy cena jabłka spadnie i będzie wynosić 0,5$. Jednak jak już widać na pierwszy rzut oka i tak cena jabłka po kredycie z powietrza, będzie wyższa niż przed jego udzieleniem.

To co wyżej opisałem przedstawia ten korzystniejszy optymistyczny wariant korzystania z pieniędzy tworzonych z powietrza.
Lecz jest również ten drugi, pesymistyczny wariant, który jest eksploatowany do bólu - to kredyt kreowany z powietrza pod obligacje rządowe.

Dlaczego ten wariant jest gorszy? Ano dlatego, że w przypadku Kowalskiego biorącego kredyt na mieszkanie np. w wys. 100 tyś, po jego stronie zostaje ZOBOWIĄZANIE do spłaty - co oznacza, że ów Kowalski MUSI wykonać ekwiwalent pracy (w gospodarce rynkowej musi to być praca pożyteczna, za którą inni zechcą DOBROWOLNIE zapłacić) o tej samej wartości.

W wariancie kredytu zaciągniętego przez państwo, sytuacja jest zupełnie inna - pieniądze wykreowane z powietrza trafiają bezpośrednio na rynek (pod postacią gotówki) i głównie są przeznaczane na konsumpcję, a jak już nawet licealistom wiadomo - TYLKO INWESTYCJE TWORZĄ WZROST GOSPODARCZY, który może przełożyć się na obniżenie cen konsumpcyjnych. Jeśli jednak tak gigantyczne pieniądze (państwowe) co roku lądują na rynku - to przekłada się to jedynie na wzrost cen, ergo obniżenie siły nabywczej pieniądza.
Po stronie państwa, które bierze kredyt - NIE MA ŻADNEGO ZOBOWIĄZANIA, w postaci wykonania jakiejkolwiek pracy, której efekty będą korzystne dla innych i którzy za te efekty zgodzą się DOBROWOLNIE zapłacić. Państwu pozostaje jedynie zabieranie obywatelom pod przymusem (podatki) tyle, aby jakoś te kredyty obsługiwać. Jednak jak pokazała praktyka - tempo i skala zadłużania wielokrotnie przekracza skalę i tempo spłaty. To droga do nikąd. Pytanie nie brzmi - czy ten system się wywróci - tylko - kiedy?

Obecny kryzys został zlewarowany, czyli jego potencjał wybuchowy nadal jest aktualny. Do tego kryzysu (nadmiaru pustego pieniądza) bardzo szybko dojdzie identyczny tylko większy - czyli pomnożony przez X.
Na razie QE jest pod kontrolą banków i restrykcyjnych przepisów, zabraniających bankom udzielania ryzykownych kredytów (pieniądze nie wychodzą na rynek). Jednak jest tylko kwestią czasu, kiedy politycy będą chcieli skończyć ze stagnacją i wypłyną na szerokie wody populizmu robiąc ludziom "dobrze" poprzez łatwy dostęp do gotówki.
Natychmiast pojawią się kolejne bańki spekulacyjne, które spowodują bardzo szybko kolejny kryzys - za który winą a jakże - zostanie obarczony kapitalizm i "wolny" rynek :)))) - o tempora o mores!!

HP

507
13:36, 06 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

#506 HP
"Obecny kryzys został zlewarowany, czyli jego potencjał wybuchowy nadal jest aktualny" potencjał jest nie tylko aktualny, ale własnie przez ten lewar wzrósł. Implozja jest kwestią czasu. Zgadzam się, że wtedy wina będzie zwalona na ten wredny kapitalizm, którego teraz nie ma , również w USA )
#505 Jacek
no teraz to już Kolega pojechał po bandzie. Jak rozumiem, wg Kolegi w zarobakch między najniższym szczeblem pracowników a zarządem kiedy stosunek wynosił około 1:100 była źle, a teraz jak wynosi 1:1500 jest ok ? Czyli im większe dysproporcje tym lepiej ? Czyli sekretarka W.Buffeta ma płacić większe podatki jak sam Buffet ? A Kolega wie, co to jest "siła konsumenta" ? Gospodarkę napędzają "leszcze" a nie miliarderzy.
Ale to już jest wisienka na torcie : "Z bardzo dużym udziałem państwa w gospodarce?" :-)))) bez komentarza

508
14:07, 06 kwietnia 2014
jacek pisze:

@PIOTR #507
"no teraz to już Kolega pojechał po bandzie"

Gdzież ja tam cokolwiek krytykuję? Jedynie sugeruję, że wybierasz, jak wisienki z tortu, to co twoim zdaniem wyglada dobrze a pomijasz całą resztę. I sprawdź sobie przy okazji, skalę powojennych rządowych wydatków w US w programy rządowe, w uzbrojenie, telekomunikację, elektronikę, programy kosmiczne, infrastrukturę. Wiesz za czyje pieniądze i kiedy zbudowano Silicon Valey? Kto płacił twórcom internetu w którym teraz jesteś? Coś mi się zdaje, że nie wiesz...

509
14:29, 06 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

#505
"Z presją ze strony konkurencyjnego systemu komunistycznego?"
A któryż to system komunistyczny ma Kolega na myśli ? Korei Północnej ?
"Z ograniczoną rolą instytucji finansowych?"
czyli podtrzymywanie "za dużych żeby upaść" jest ok ? A czy jest ok. to, że owe instytucje finansowe pompują spekulacyjnie ceny np. ryżu czy soji doprowadzając w biednych krajach do głodu ? Czy tzw. partnerstwo publiczno-prywatne polegające na prywatyzacji zysków i upublicznianiu strat jest ok ? I wreszcie ostatnie pytanie: czy wg Kolegi należy nadal dążyć do zwiększenia roli systemu finansowego na świecie ? Czy to jest normalne, że poszczególne bańki mają bilanse większe niz PKB nie jednego kraju ?

510
16:11, 06 kwietnia 2014
m pisze:

@ Ogif 501
Racja stanu to eufemizm na własny interes. Uwazam za oczywiste, że ocenę /moralną oraz merytoryczną/danego zjawiska należy dokonywać bezstronnie. I jeśli popatrzysz na forum przez ten pryzmat, wpisy pozbawione słów świętego oburzenia wobec działań Putina będzie ci łatwiej zrozumieć.
Z kolei, opierając się w rozumowaniu na racji stanu, musimy abstrahować od jakichkolwiek ocen moralnych RÓWNIEŻ W ODNIESIENIU DO NASZEGO PRZECIWNIKA. inaczej popadamy w hipokryzję.
Ale skoro juz w tę hipokryzję popadliśmy, to możemy mieszać oba porządki oceny, a nawet glosić pochwałę strategicznej cenzury, stojąc po stronie tzw gwarantów demokracji i wolności słowa. Co prawda, równie akrobatyczne wydaje mi się bronić wolności wypowiedzi pochwalnych wobec dyktatur zabraniających wolności słowa, no ale cóż...

Opieranie ocen na gruncie racji stanu, tj własnego interesu, jest kiepskim, choć powszechnie stosowanym, sposobem rozwiązywania problemów. Zdaje się, że inne idee przyświecały powstaniu ONZ, które obecnie jest już chyby tylko marginalną, śmieszną, archaiczną instytucją pytaną o cokolwiek pro forma. Jeżeli jednak uważasz, że racja stanu jest priotytetem aksjologicznym przy podejmowaniu decyzji, to polityka miedzynarodowa sprowadza się do umiejetnego przekonywania innych do tego, że nasz partykularny interes wcale nie jest tylko naszym partykularnym interesem, jest także najlepszą opcją dla tego innego państwa.
Czy tak działa polityka obecnie, na zasadzie akwizycji i pr? Być może, ale to takie mocno dołujące mnie podejście.
Wstawki o wygranej w konkursie na glupotę zostaw dla siebie. W każdym sensie.
 

511
16:19, 06 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@Piotr

""".....oto, jak podwyżka podatków wpływa na siłę konsumenta; nie wiem, czy są bardziej namacalne dowody dla teoretyków tzw. nowej ekonomii . """"

:)))), teoretycy "nowej ekonomii" zakrzykną chórem - że podatki są za niskie, aby ludzie więcej kupowali, dlatego trzeba je podnieść :)))


"""Spokój społeczny kosztuje, wpływy spadają a koszt wyżej wymienionego spokoju jest coraz wyższy ( socjal dla coraz większej rzeszy młodych, gniewnych niepracujących). Bomba społeczna się uzbraja.""""

Spoko - podniesie się podatki najbogatszym i będzie dobrze :))), "Titanic" jeszcze chwilę podryfuje.


@krak

""" Banki komercyjne nie mają prawa emitować pieniędzy..... twierdzenie, że banki komercyjne mogą kreować pieniądze jest mitem."""

Szanowny kolega - spec od MMT - się doedukuje, bo zakres niewiedzy kolegi jest porażający.
Tu jest wersja najprostsza - http://pl.wikipedia.org/wiki/System_rezerw_cz%C4%99%C5%9Bciowych, ale jest również dużo materiałów gruntownie wyczerpujących temat.

"Banki komercyjne oferując rachunki rozliczeniowe mają zdolność emisji pieniądza bezgotówkowego – w literaturze przedmiotu określanej jako proces kreacji pieniądza bezgotówkowego. Pieniądz bezgotówkowy występuje w gospodarce w postaci zapisów na kontach bankowych. Emitują go banki komercyjne, głównie w formie udzielania kredytów bankowych swoim klientom – bez naruszania monopolu banku centralnego na drukowanie pieniędzy. Pieniądz ten jest traktowany, w teorii i w praktyce, tak jak gotówka.""

HP

512
16:26, 06 kwietnia 2014
krzys pisze:

@Al #480
Tylko TY się mylisz. Zebrałeś kilka prawdziwych zdań ale nie zauważyłeś rozbieżności kogo one dotyczą?
Pomyśl zanim napiszesz.

513
16:34, 06 kwietnia 2014
krzyskey pisze:

@HP #506
Znowu żarty sobie stroisz:
"Na razie QE jest pod kontrolą banków i restrykcyjnych przepisów, zabraniających bankom udzielania ryzykownych kredytów (pieniądze nie wychodzą na rynek)." To po co QE uruchomiono?
Nie ma restrykcyjnych przepisów: G-S Akt został zlikwidowany! (październik 1999-Clinton).
W tej chwili EBC przymierza się do otwarcia zaworów i niedługo dołączy do reszty pompiarzy z G7.

514
16:55, 06 kwietnia 2014
Joker pisze:

Prawidlowo postanowilismy teze na Naszym blogu:
PoPIS to jedna i ta sama platforma -Platforma Wojny!
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,15750817,Przeciwko_polityce_strachu___spot_wyborczy_SLD.html

Pal licho z SLD, ale PoPis chce wojny. Bo wojna ma wymazac ich grzechy w zarzadzaniu gospodarka. Tu nie chodzi o Rosje, czy tez Ukraine. Tu chodzi o umycie sobie rak krwia.
Ogif , Daras i Dorota obudzcie sie. Zostaliscie zmanipulowani.

515
17:30, 06 kwietnia 2014
Marek pisze:

Ile może być procent cukru w cukrze? Kwestię tę badał nieodżałowany Mieczysław Czechowicz w filmie „Poszukiwany, poszukiwana”. Podobny problem prześledzimy w tym artykule: ile cukru trzeba wyprodukować, aby legalnie zjeść łyżeczkę cukru? Ogólnie rzecz biorąc, chodzi nam o to, aby ustalić, ile cukru musi wytworzyć jego producent, aby było go stać na łyżeczkę cukru. Podobnie chcielibyśmy ustalić, ile obiadów musi ugotować kucharka, aby kupić jeden, ilu klientów musi ostrzyc fryzjer, aby móc się kazać ostrzyc lub ile butów musi naprawić szewc, aby oddać do naprawy swój własny but.

Oczywiście interesuje nas rozwiązanie tych problemów w warunkach profesjonalnej gospodarki, w jakich funkcjonuje większość z nas, wytwarzając i nabywając produkty oraz usługi. Nie twierdzimy, że producent cukru nie może go spożyć od razu w cukrowni, ani że kucharka nie może zjeść sama wszystkiego, co ugotuje. Nie widzimy również przeszkód, aby fryzjer strzygł się sam, a szewc naprawił swój but we własnym warsztacie, próbujemy tylko ustalić systemowe koszty istniejącego ustroju gospodarczego, obciążające pracowników i pracodawców.


http://chlebus.eco.pl/ECOSOC/cukier.htm

516
18:39, 06 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

Koniec Petrodolara i jego skutki. http://www.globalresearch.ca/the-global-financial-tsunami-end-game-the-petro-dollar-regime-is-finished/5376779

517
19:09, 06 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#511 HP
To czy pieniądz ma postać fizyczną (gotówka), czy jest tylko zapisem elektronicznym (pieniądz bezgotówkowy), to nie ma znaczenia. Obydwie formy pieniądza w systemie bankowym składają się na rezerwę bankową .... i tylko tam znajduje się pieniądz banku komercyjnego, należący do bazy monetarnej (pieniądz wykreowany przez Bank Centralny).

Jeżeli bank komercyjny A udziela kredytu obywatelowi X o wartości 1000$, to w momencie udzielenia tego kredytu tworzy depozyt w banku A na koncie obywatela X..... Ale to jeszcze nie są pieniądze, a tylko zobowiązanie banku do konwersji tego depozytu na gotówkę, lub przelew do innego banku....

Jeżeli obywatel X chce, korzystając z kredytu, zapłacić 100$ za towar lub usługę obywatelowi Y, posiadającemu konto w banku B, to zgłasza w banku A zlecenie przelewu 100$ dla obywatela Y..... Wtedy bank A obniża wielkość depozytu obywatela X do wartości 900$... Jednocześnie przesyła 100$ ze swojej rezerwy bankowej ("realny" pieniądz) do rezerwy bankowej banku B....a bank B podwyższa wartość depozytu obywatela Y o 100$.... ale to nie oznacza jeszcze otrzymania "realnych" 100$ przez obywatela Y.....

Obywatel Y może zażądać wypłaty gotówki 100$ z jego konta i wtedy bank B dokonuje konwersji części depozytu obywatela Y w "realną" gotówkę, obniżając wartość depozytu Y o 100$ i jednocześnie obniżając stan swojej rezerwy bankowej o 100$ (też "żywy" pieniądz należący do bazy monetarnej).....
Obywatel Y może również użyć 100$ należących do jego depozytu do dokonania przelewu dla obywatela Z, według schematu opisanego powyżej.

Przesyłanie pieniędzy pomiędzy bankami powoduje zmiany stanów rezerw bankowych banków A i B i dokonują się na zakończenie dnia w ramach rozliczeń pomiędzy bankami.

Z tego mechanizmu działania banków wynika, że samo udzielenie kredytu 1000$ to nie jest kreacja 1000$ pieniądza, a tylko obietnica konwersji depozytu obywatela X w banku A na "realny" pieniądz, pochodzący z rezerwy bankowej banku A... do wysokości maksymalnie 1000$. (konwersja może odbywać się w częściach, jak w powyższym przykładzie)

"Realne" pieniądze to tylko gotówka znajdująca się na rynku (również w bankach komercyjnych) lub zasoby rezerw bankowych..... wszystko pozostałe ( depozyty bankowe i udzielone kredyty) to tylko zobowiązania banków do konwersji na "żywą" gotówkę (pieniądz należący do bazy monetarnej)....
A bazę monetarną może zwiększać tylko Bank Centralny "drukując" pieniądze w celu udzielenia pożyczek dla banków komercyjnych lub skupu aktywów (np. obligacje, złoto itp.) z rynku.... Przesyłanie pieniędzy pomiędzy bankami komercyjnymi nie zmienia sumy wszystkich rezerw bankowych, a więc nie wpływa na zmianę całości bazy monetarnej..... o tyle o ile w banku B rezerwa wzrośnie to o tyle samo w banku A rezerwa zmaleje.

518
19:39, 06 kwietnia 2014
jacek pisze:

@PIOTR #509

"A któryż to system komunistyczny ma Kolega na myśli ? Korei Północnej ?"

Twoja wypowiedź dotyczyła lat 50 - 70 ubiegłego wieku, w tamtym okresie blok wschodni stanowił realną konkurencję dla zachodu, także w zakresie ideologii i potencjalnej drogi rozwoju ekonomicznego. Kontekst rywalizacji z partnerem o porównywalnym potencjale i stanowiącym wtedy realne zagrożenie jest jedna z istotnych kwestii którą pominąłeś w swoich uwagach. Jeszcze raz przeczytaj co napisałem, tam nie mam krytyki, więc boksujesz się z samym sobą.

519
19:45, 06 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

#514 Joker Daj spokój,to nic nie da...nie zrobisz lwa z leminga...to się nikomu dotąd nie udało.Taka natura. Jakiś czas temu widziałem napis wykonany sprayem na przystanku:"Ludzie! Jedzcie gó...o! Miliony much nie mogą się mylić!"

520
19:58, 06 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ M # 510

Racja stanu to niepodległa i zasobna Polska. Imperialne zapędy Rosji są dla tej wartości zagrożeniem. Wprawdzie nie dybią na nasze terytorium, ale są bardzo chętni do uczynienia z nas słabego kraju buforowego, uzależnionego od nich energetycznie.
Jednym słowem - wróg, który nie pogodził się z naszą niepodległością. Przez kilkaset lat przyzwyczaili się do tego że Polsza nie zagranica.

Imperium amerykańskie postrzegam jako bardziej etyczne niż imperium rosyjskie.Większość (nie wszystkie) amerykańskich wojen ratowało więcej ludzkich żyć niż zabijało. Wszak ludobójców atakuje się po to żeby mniej ludzi ginęło. Jednak nawet gdyby Jankesi byli gorsi od Ruskich to i tak stawanie po stronie tych drugich lub postawa neutralna byłyby sprzeczne z polskim interesem.

521
20:13, 06 kwietnia 2014
jacek pisze:

@krak15 #517

"Z tego mechanizmu działania banków wynika, że samo udzielenie kredytu 1000$ to nie jest kreacja 1000$ pieniądza, a tylko obietnica konwersji depozytu obywatela X w banku A na "realny" pieniądz, pochodzący z rezerwy bankowej banku A... do wysokości maksymalnie 1000$."

Nieprecyzyjne. Udzielenie kredytu JEST kreacją pieniądza przez bank komercyjny, a jeżeli kredytobiorca użyje swoich pieniędzy w rozliczeniach bezgotówkowych z innymi podmiotami, mającymi tak jak on rachunki w tym samym banku, to nie wpłynie to w żaden sposób na rezerwy tego banku, ani nie będzie wymagało konwersji do gotówki, ani żadnych rozliczeń clearingowych z innymi bankami. A przecież tak stworzony pieniądz będzie pracował. Ja rozumiem twój skrót myślowy i on mi nie przeszkadza, jednak dyskutując z betonem powinieneś być bardzo precyzyjny.

522
20:45, 06 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

#520 ogif " Jednak nawet gdyby Jankesi byli gorsi od Ruskich to i tak stawanie po stronie tych drugich lub postawa neutralna byłyby sprzeczne z polskim interesem." Scenka,jak z Karguli i Pawlaków "...masz tu dwa granaty....sprawiedliwość sprawiedliwością,ale racja musi być po naszej stronie"...chciało by się powiedzieć.To,co napisałeś,to jest własnie wzorcowa wykładnia galopującej Rusofobii:Kacap,to Kacap...choćby był nawet lepszy,to z definicji musi być gorszy. Kuriozalna wypowiedź...

523
21:21, 06 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@jacek

"""Analizowany tekst jest napisany prostym językiem i skierowany do czytelnika nie interesującego się ekonomią, co jest zaletą tego opracowania."""
(...)
"""Na początek wyliczane są możliwe negatywne skutki inflacji. Wiele z podawanych przykładów odnosi się do sytuacji które bez wątpienia mogą mieć miejsce."""
(...)
"""Z punktu widzenia osoby pragnącej zdobyć obiektywną wiedzę na temat inflacji oraz jej negatywnych i pozytywnych aspektów, a także jako materiał do merytorycznej dyskusji lub do poparcia przyjętego stanowiska, powyższy artykuł ma wartość śmieciową."""

Przyznam szczerze - NIE ROZUMIEM, co autor miał na myśli pisząc powyższe, wzajemnie sprzeczne wnioski.

"""Przede wszystkim czytelnik nie dowie się z tego tekstu nic na temat powodów wyznaczania i stosowania celu inflacyjnego w gospodarce kapitalistycznej. """


Chciałbym nieśmiało przypomnieć, że tekst ów miał jedynie przywołać argumentację, która potwierdza tezę : - "ludzie najgorzej sytuowani najbardziej tracą na inflacji" - z czym kolega się nie zgodził i porosił o podanie choć "cienia argumentu".

Po drugie - tekst ów nie zawiera jeszcze wielu informacji szczegółowych, wzorów, definicji i obliczeń, bowiem jest to praca, w której zawarte są jedynie najważniejsze wnioski.
Gdyby chciał pan jednak zapoznać się szczegółowo z opracowaniami, które legły u podstaw opracownia FOR, to służę spisem bibliografii, bo chyba kolega przeoczył:

• Abel A. B., Dixit A.K., Eberly J., Pindyck R.S. (1996) Options, the Value of Capital, and
Investment. Quarterly Journal of Economics 111(3): 753–77
• Aizenman J., Hausmann R. (1995) The Impact of Inflation on Budgetary Discipline.
NBER Working Paper 5338
• Aslund A. (2002) Building Capitalism: The Transformation of the Former Soviet Bloc New
York: Cambridge University Press
• Auerbach A. J. (1978) Inflation and the Choice of Asset Life. NBER Working Papers 0253
• Auerbach A. J. (1981) Inflation and the Tax Treatment of Firm Behavior. NBER Working
Papers 0547
• Bakhshi H., Haldane A., Hatch N. (1998) Some Costs and Benefits of Price Stability in
the United Kingdom. NBER Working Papers 6660
• Ball L. (1992) Why Does High Inflation Raise Inflation Uncertainty? Journal of Monetary
Economics 29(3): 371–388
• Ball L., Romer D. (1993) Inflation and the Informativeness of Prices.
• Banerjee A., Cockerell L., Russell B. (2001) An I(2) Analysis of Inflation and the Markup.
• Banerjee A., Mizen P., Russell B. (2002) The Long-Run Relationship among Relative Price Variability, Inflation and the Markup. European University Institute Economics Working Papers 2002/01,
• Banerjee A., Mizen P., Russell B. (2007) Inflation, Relative Price Variability and the Markup: Evidence from the United States and the United Kingdom. Economic Modelling
• Banerjee A., Russell B. (2000) The Relationship Between the Markup and Inflation inthe G7 Plus One Economies.
• Bank Światowy (2007) Fiscal Policy and Economic Growth: Lessons for Transition Economies. Washington: World Bank
• Barnes M., Boyd J. H., Smith B.D. (1999) Inflation and Asset Returns. European Economic Review 43(4–6): 737–754
• Barro R. J. (1997) Makroekonomia. Warszawa: Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne,
• Batini N., Jackson B., Nickell S. (2000) Inflation Dynamics and the Labour Share in the UK. Bank of England Monetary Policy Committee Unit Discussion Papers 02
• Baum Ch. F., Caglayan M., Ozkan N. (2004) The Second Moments Matter: The Response of Bank Lending Behavior to Macroeconomic Uncertainty. Computing in Economics
• Beksiak J. /red./ (2001) Ekonomia. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN
• Benabou R. (1992a) Inflation and Efficiency in Search Markets. Review of Economic Studies 59(2): 299–329
• Bernanke B. S. (1983) Irreversibility, Uncertainty, and Cyclical Investment. Quarterly Journal of Economics 98(1): 85–106
• Bernanke B. S., Gertler M. (1985) Banking in General Equilibrium. NBER Working Papers 1647
• Bernanke B. S., Gertler M. (1986) Agency Costs, Collateral, and Business Fluctuations. NBER Working Papers 2015
• Binette A., Martel S. (2005) Inflation and Relative Price Dispersion in Canada: An Empirical Assessment, Bank of Canada Working Papers 05–28
• Boskin M. J., Dulberger E., Gordon R., Griliches Z., Jorgenson D. (1997), Consumer Prices, the Consumer Price Index and the Cost of Living. Journal of Economic Perspectives

i jeszcze 50 innych, które są wyszczególnione na str 19 - 23.
Miłej lektury życzę i chętnie zapoznam się z kolegi szczegółowymi wnioskami.

HP

524
21:22, 06 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

# ogif Jeszcze jedno...użycie słowa"etyczne" w stosunku do imperium,to chyba lekkie przegięcie.Cytat:" Imperium amerykańskie postrzegam jako bardziej etyczne niż imperium rosyjskie. I pytanie: Biorąc pod uwagę listę konfliktów i wojen(i tak niepełną) Jokera...ileż to razy,o których to konfliktach możemy powiedzieć,że: "Większość (nie wszystkie) amerykańskich wojen ratowało więcej ludzkich żyć niż zabijało." Z pewnością tak się bywało...ale ile razy tak się zdarzyło? Dwa? Trzy razy? Lista Jokera jest dość długa...gdzie jest ta "większość"? Konkrety poproszę. P.S. Na miejscu Jokera dodał bym jeszcze przewroty dokonane przy pomocy amerykańskich służb specjalnych i najemników,broni oraz pieniędzy...ciekawe ile istnień uratowali w powiedzmy jednej z przykładowych,cichych interwencji...np w Chile?

525
21:42, 06 kwietnia 2014
Warszawiak pisze:

Zenek!

Piszesz:

"Kuriozalna wypowiedź..."

Czy przypadkiem nie za bardzo górnolotnych słów używasz..... ;-) , przecież w tym przypadku wystarczy słowo:

"Dulszczyzna – wszelkie negatywne cechy filistra i kołtuna: zakłamanie, obłuda, fałsz. Zespół cech charakteryzujących się przede wszystkim podwójną moralnością: inną dla siebie i swoich najbliższych, inną dla pozostałych ludzi, dbałością o pozory. "

W.
 

526
21:56, 06 kwietnia 2014
kot pisze:

Najbardziej spodobało mi się sformułowanie:
"Interesuje mnie racja, a nie prawda"!

527
22:07, 06 kwietnia 2014
Pan Majster pisze:

443 kot pisze:
Panie Piotrze proszę uważać, bo nasi pożyteczni idioci nie mając prawdziwej amunicji próbują Pana denerwować
powtarzając w kółko to samo -liczą na sukcesy na tym polu.

Pojade Jonaszem Koftą
Polytykować na blogu każdy może,
trochę lepiej, lub trochę gorzej,
ale nie oto chodzi,
jak co komu wychodzi.
Czasami człowiek musi,
inaczej się udusi,
Heloooł łoooo

A uczestnik innego forum tak to widzi:

Ciekawe jest to, że obecnie tak popularne jest dorysowywanie argumentacji i kreowanego światopoglądu do różnych osobowości, bez wnikania w same treści, czy sens przekazu na zasadzie "prawa", że "A" równa się "B" np. każdy przeciwny Rosji=prawdziwy polski patriota, każdy o odmiennym zdaniu=kacap, agent, towarzysz, "pożyteczny idiota" itd. Wydaje mi się, że dzisiaj ludziom niezwykle ciężko jest wyrobić, na jakikolwiek temat, swoje własne zdanie, bo na podstawie wyżej przytoczonych porównań narzucane są opinii publicznej pewne aksjomaty. Nie ma dyskusji, nie ma przedstawienia i porównania dwóch przeciwstawnych opinii, "dwóch stron medalu". Kreowana jest jedna jedynie słuszna opinia. W ten oto sposób instalowany jest w umyśle zbiorowym opinii publicznej mechanizm AUTOCENZURY. Jest to praktyka totalitarna, która w demokracji nie powinna w ogóle się pojawiać, gdyż niszczy pluralizm i nawołuje do szkalowania osób nie myślących zgodnie z przyjętą przez władze doktryną... tacy ludzie są wyśmiewani lub oczerniani i mówi się im, że powinni się wstydzić własnego zdania (sic!). I jak to nazwać? Przykłady: Jakiś czas temu pewien serwis opublikował informację o tym, że artykuły antyukraińskie oraz antypolskie (krytykujące rząd za nadmierne zainteresowanie sprawami Ukrainy, przy jednoczesnym ignorowaniu wewnętrznej sytuacji w kraju) są publikowane przez internautów z Niemiec i innych krajów zachodnich. Posłużyło, to za pretekst do tego, aby każdego wypowiadającego się na forach przeciwko "jedynie słusznej sprawie ukraińskiej" wyzywać i szkalować. Przy tym serwis ów nie zgłosił sprawy do prokuratury, nie przedstawił żadnych dowodów, ani nawet argumentacji, w jaki sposób połączyć domniemanych internautów z Niemiec z tzw. agenturą (rozumiem, że mogli sprawdzać adresy IP i dobrze, ale na ich podstawie można bardzo łatwo określić, czy był użyty serwer proxy, czy nie... jednak zwykły obywatel, który nie zada sobie trudu doczytania czegoś na dany temat, nie będzie mieć o tym pojęcia). Ciekawe, prawda? Czy to nie jest forma cenzury poprzez zastraszanie? Tego typu przypadków jest więcej. Ja nie popieram takich metod "walki z konkurencją". Wg mnie powinno się używać wyłącznie argumentów. Jasne jest bowiem, że kiedy się one kończą, jedynymi środkami pozostają wyzwiska, wyśmiewanie i publiczne poniżanie. Co się tyczy więc samego artykułu pani Agnieszki, przeczytałem go z ciekawością, bo w zasadzie lubię czytać i czytam dużo, na polskich, czeskich, rosyjskich, amerykańskich, brytyjskich i ukraińskich stronach. Czasem tłumaczę sobie teksty z chińskich, czy węgierskich mediów. Toteż chciałbym się zwrócić z pytaniem do osób, które deklarują "całkowitą antypatię do tego artykułu", dlaczego? Co w tym tekście, jest takiego niepoprawnego, aby darzyć go antypatią? Proszę tylko o przytaczanie argumentów, a nie bazowanie na osobowościach, czy rzucanie wyzwiskami, co ostatnio jest dość rozpowszechnione. Na koniec chciałbym zaznaczyć, że oczywiście w krajach takich, jak Rosja, czy Chiny, propaganda istnieje (jak wszędzie, bo mówienie, że jej nie ma w ogóle, to, delikatnie mówiąc, brak obiektywnego myślenia), jednakże jest ona oparta właśnie na porównaniach stanowisk i argumentacji, a nie na wyzwiskach, wyśmiewaniu, czy osobowościach.
http://polish.ruvr.ru/2014_03_26/Miedzy-Ukraina-a-Kuba-2638/

528
22:46, 06 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#521 jacek
Precyzuję:
W opisanym przez Ciebie przypadku obywatel X dokonuje przelewu 100$, pochodzącego z otrzymanego od banku A kredytu 1000 $ w banku A, na rzecz obywatela Y w tym samym banku A... Depozyt obywatela X zmniejszył się o 100$ z jednoczesnym zmniejszeniem rezerwy bankowej o 100$... a depozyt obywatela Y zwiększył się o 100$ z jednoczesnym zwiększeniem rezerwy banku A o 100$....
Tak więc zmiany stanu rezerwy banku się skompensowały do zera (jak słusznie zauważyłeś)... i jedyne co się zmieniło to wielkość depozytów obywateli X i Y... czyli wielkość zobowiązań banku wobec obywateli X i Y.....
A zobowiązania (depozyty) to nie są pieniądze.... "realne" pieniądze, które brały udział w tej operacji to pieniądze znajdujące się w rezerwie banku A (pieniądze bazy monetarnej).... a ponieważ stan rezerwy nie uległ zmianie, to wynika z tego, że nie było w tym przypadku ŻADNEJ kreacji pieniądza, tylko zmiana wielkości depozytów, czyli zobowiązań banku wobec obywateli X i Y (dotyczy to zarówno udzielenia kredytu przez bank A obywatelowi X, jak i dokonania przelewu z konta X do konta Y).

529
23:06, 06 kwietnia 2014
Al pisze:

#512 Krzyś
"Zebrałeś kilka prawdziwych zdań ale nie zauważyłeś rozbieżności kogo one dotyczą?"

... na tym blogu..., bo nie rozumiem?

Bo jeśli chodzi o ludzi na tym blogu to jest to b. dobrze przemyślane (w moim mniemaniu, choć nikt nie jest nieomylny), gdyż tego bloga czytam uważnie i wpisy niektórych osób zawsze biorę pod rozwagę - np. Hermes, Jack i jeszcze inni (tych wymieniłem bo ostatnio się do nich zwracałem)
Jeśli nie widzisz powiązania to Ci pomogę w następnym wpisie ...

530
23:42, 06 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@krak

"""To czy pieniądz ma postać fizyczną (gotówka), czy jest tylko zapisem elektronicznym (pieniądz bezgotówkowy), to nie ma znaczenia."""

Oczywiście że nie ma znaczenia - to kolega twierdził, że banki komercyjne NIE MOGĄ kreować pieniędzy. Rozumiem - dotarło już do kolegi świadomości - że mogą. Jeśli dostanę kredyt w banku i na moim koncie pojawi się liczba 20 000, to oznacza, że bez udziału pieniądza papierowego (czyli fizycznego) mogę pójść do sklepu i dokonać zakupu na kwotę 20 000 zł np. za pomocą karty. Dla dysponenta pieniędzy nie ma znaczenia w jakiej formie one występują, tylko czy można je wymienić na inne pożądane dobra.

Po drugie - banki komercyjne mają obowiązek posiadać (w banku centralnym) jedynie rezerwę częściową i to jest realny pieniądz. Cała reszta to wykreowany z powietrza kredyt w postaci elektronicznego zapisu. W Polsce banki mają obowiązek posiadać 3,5% rezerwę, co oznacza że dalsze 96,5% bank może sobie wykreować z powietrza.

"""Z tego mechanizmu działania banków wynika, że samo udzielenie kredytu 1000$ to nie jest kreacja 1000$ pieniądza, a tylko obietnica konwersji depozytu obywatela X w banku A na "realny" pieniądz, pochodzący z rezerwy bankowej banku A... do wysokości maksymalnie 1000$. (konwersja może odbywać się w częściach, jak w powyższym przykładzie)"""

Niestety - kolega się myli.
Po pierwsze - jak już ustaliliśmy - nie ma znaczenia, czy pieniądz jest w postaci elektronicznej czy papierowej - ważne jest czy przy pomocy tego pieniądza może dojść do transakcji. Transakcja może dojść do skutku przy pomocy wirtualnego pieniądza, który nigdy nie miał swojego papierowego odpowiednika. Czyli udzielenie 1000$ kredytu wirtualnego, który można w sklepie zamienić na np. samochód - to jak najbardziej jest kreacja pieniądza.

Po drugie - w związku z rezerwą obowiązkową, wykreowany przez bank wirtualny depozyt musi mieć 3,5% realnej wartości monetarnej, co powoduje, że 96% jest wirtualnym zapisem cyfr, bez żadnego pokrycia w realnym pieniądzu.
Oznacza to, że z każdych 10 tys. złotych zdeponowanych w banku komercyjnym, system bankowy może wykreować 288,5 tys. zł kredytu. Bankowa kreacja pieniądza to w dzisiejszych czasach główna przyczyna inflacji - KROPKA. I to jest właśnie największy problem.
System powyższy, oprócz inflacji generuje również permanentne ryzyko niewypłacalności, bowiem w realnej papierowej walucie posiada jedynie 3,5% rezerw obowiązkowych.

Cała reszta kolegi twórczości to niestety tezy nieprawdziwe. Czy naprawdę jest taki problem, aby poczytać sobie o tym w necie, jeśli nie ma kolega dostępu do fachowej literatury? Przecież jest mnóstwo opracowań, jasno to tłumaczących.

np. tu:http://www.bankier.pl/wiadomosc/Rezerwa-czesciowa-i-jej-wplyw-na-gospodarke-2175721.html

HP

531
00:07, 07 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@krzyskey

""""Na razie QE jest pod kontrolą banków i restrykcyjnych przepisów, zabraniających bankom udzielania ryzykownych kredytów (pieniądze nie wychodzą na rynek)." To po co QE uruchomiono?"""

No jak to po co? Żeby odblokować banki ze śmieci (CDS) związanych z zabezpieczeniem "subprimów". Bank, który jest napakowany pod sufit śmieciowymi papierami "wartościowymi", raczej nie ma możliwości udzielania kredytów. Zatem QE miało spowodować jedynie przywrócenie bankom GOTOWOŚCI kredytowej i nic więcej.

"""Nie ma restrykcyjnych przepisów: G-S Akt został zlikwidowany! (październik 1999-Clinton).
W tej chwili EBC przymierza się do otwarcia zaworów i niedługo dołączy do reszty pompiarzy z G7."""

Czyżby kredyty dla NINJA już są w stanach dostępne?? Kolega myli przepływy międzybankowe z rynkową akcją kredytową. Aby pieniądze wyszły na rynek muszą być spełnione minimum dwa warunki:
1. bank musi mieć zdolność do udzielenia kredytu (i to mają zapewnić wszelkie QE)
2. po drugiej stronie musi być chętny do wzięcia tego kredytu (nie wystarczy tu jedynie chęć werbalna, potencjalny kredytobiorca musi posiadać ZDOLNOŚĆ kredytową).


HP

532
00:14, 07 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #506

"Przyczyną kryzysów jest polityka monetarna (możliwość tworzenia rezerw częściowych)."

Masz infantylny i całkowicie błędny pogląd na naturę pieniądza i sposób jego kreowania we współczesnej gospodarce rynkowej. Odstaw austriacką propagandę i zacznij się interesować realnym światem w którym żyjesz, a zmieni to twoje poglądy. W żadnym razie nie nakłaniam cię do MMT, zainteresuj się JAKĄKOLWIEK literaturą fachową spoza kręgu ideologicznej propagandy, a dotyczącą funkcjonującego realnie systemu pieniądza fiat. Każdy opis obecnie stosowanego systemu pieniądza opartego na kredycie będzie dobry.

Pieniądz fiat NIE JEST tworzony "z powietrza" w sensie w jakim to opisujesz, czyli, że nie stoi za nim żadne konkretne dobro ani ekwiwalent pracy do wykonania. Wprost przeciwnie. Każdy dolar czy złotówka jest przez kogoś pożyczony, a więc jednak stoi za nim konkretne zobowiązanie się dłużnika do zwrotu długu, co jest jednoznaczne z koniecznością wykonania jakiejś pracy. To jak na razie najdoskonalszy (co nie znaczy, że idealny) sposób na powiązanie ilości używanego pieniądza z populacją ludzi i potrzebami gospodarki jaki wymyślono. Na pewno lepszy niż powiązanie ilości pieniądza z rozmiarem kupy żółtego metalu albo cyklem miesiączkowania u pingwinów.

Ewidentnie nie rozumiesz (albo udajesz, że nie rozumiesz) czym jest dług publiczny. To tylko sztuczna metoda kreacji pieniądza fiat, a ta metoda ma nas, obywateli zabezpieczyć przed uznaniową, nieograniczoną i pozostającą poza społeczną kontrolą kreacją pieniądza ex nihilo przez państwo. Ponieważ państwo i tak de facto tworzy swój pieniądz fiat, więc nie może mieć realnego długu wobec samego siebie, to nonsens. Ten całkowicie sztuczny "dług" nigdy nie będzie zwrócony bo nigdy nie był i nie jest to "dług" w potocznym znaczeniu tego słowa. Ten sztuczny sposób kreacji pieniądza, poprzez emisję obligacji, ma na celu sprowadzić kreację do jawnego procesu, będącego pod kontrolą rynku finansowego. Nie interesuje mnie czy ci się to podoba czy nie. Wystarczy, że będziesz to wiedział i rozumiał dlaczego właśnie tak to jest zorganizowane, a przestaniesz pisać bajki o jabłkach.

Banki NIE DZIAŁAJĄ w systemie rezerw częściowych, jak to sugerujesz. To tylko pożyteczna przypowieść na potrzeby dydaktyki. Banki NIE pożyczają pieniędzy z lokat ani ze swoich rezerw. W wielu krajach, w tym w US, nie ma wymaganej obowiązkowej rezerwy cząstkowej. To oczywiste, bo przy pieniądzu fiat bank centralny zawsze może dostarczyć każdemu komercyjnemu bankowi płynność. System rezerw częściowych nie może być przyczyną jakichkolwiek problemów gospodarczych chociażby z tego powodu, że jest tylko ładną, użyteczną bajką. Nie fikcyjny "system", ale konkretna polityka konkretnych państw jest zwykle źródłem problemów.

Obecny system monetarny, jak każdy poprzedni w historii gospodarczej naszej planety, ma swoje poważne wady. Nie takie jednak, jak opisujesz. Podajesz błędne recepty jego uzdrawiania, oparte na fałszywym opisie jego stanu.

Jeżeli faktycznie twoje poglądy na system pieniądza fiat są takie jak prezentujesz, a nie jest to tylko udawana postawa, to zadaj sobie trud analizy swoich własnych argumentów jeszcze raz, tylko z jedna drobna różnicą, dodaj do swoich rozważań o zadłużeniu (publicznym, prywatnym, sektora finansowego, obojętne) DRUGĄ STRONĘ, czyli posiadacza wierzytelności. Dług jest zawsze wobec kogoś, osoby czy instytucji. Nie występuje przecież w oderwaniu od pożyczającego! Zrób to, a połowa twoich tez sama się natychmiast zawali. Powinno ci to dać do myślenia.

To co nazywasz bańką, jest naturalnym procesem zachodzącym w każdym systemie z dodatnim sprzężeniem zwrotnym. Dobra o charakterze majątkowym maja rosnącą zależność cena/popyt, więc gdy cena rośnie, to rośnie także popyt na nie. Na każdym tego rodzaju dobru może powstać bańka. Wystarczy nie interweniować i pozwolić ludziom działać. To nie żadna wada kapitalizmu ani wolnego rynku. Pogoda na ziemi także ma charakter acyklicznych oscylacji a nikt nie nazywa tego "wadą". Ponieważ nie rozumiesz natury baniek, proponujesz nonsensowne lekarstwo, czyli odebrać ludziom pieniądze. To śmieszne, ale może to działać, tak samo jak wymordowanie wszystkich ludzi przecież także rozwiązuje problem baniek. Wydaje ci się, że można zagłodzić spekulantów przykręcając kurek z kasą?? Co za bzdura. Najpierw zdechną ci, co nie mają pieniędzy na spekulacje.

Masz naiwną, oderwana od realiów wizję możliwości państwa. Wydaje ci się, że owe "państwo" może dosypać swoim obywatelom pieniędzy do kieszeni, aby "zrobić im dobrze", może z helikoptera nad miastem? W rzeczywistości nie można zmusić ludzi do brania nowych kredytów a i wpływ BC na banki komercyjne i ekspansje kredytową także jest bardzo ograniczony. Dosypywanie bankom szuflami góry kasy do rezerw też nic nie daje, co byś wiedział, gdybyś zainteresował się jak one naprawdę działają. Zmuszanie pracodawców do podnoszenia płac też jest trudne i politycznie ryzykowne. Zostają wydatki budżetowe, trudne dzisiaj do politycznego przeforsowania, a to dzięki destrukcyjnej pracy propagandowej pożytecznych idiotów i sprawnie prowadzonym akcjom krzewienia niewiedzy i mitów przez instytucje lobbystów, czasem ironicznie i prowokacyjnie nazywanych "obywatelskimi".

Aż dziwne z jaką lekkością snujesz wizje wszechmocnego państwa, nie dostrzegając, że gdyby faktycznie posiadało ono te cechy i możliwości dawania ludziom łatwego dostępu do gotówki, to po każdym potencjalnym kryzysie nie było by śladu w mgnieniu oka, czyż nie? Natomiast dogmatyzm zamyka ci oczy na zwykłe rozwiązanie problemu, czyli regulacje rynku, bo to ingerencja w ideał wolnego rynku, a wolny rynek nie może się przecież mylić? Gdyby taki dogmatyzm panował w elektronice, to do dziś nie skonstruowano by radia.

Nie piszę tego aby gloryfikować czy usprawiedliwiać banksterkę, nawoływać do zwiększenia druku, bronić TBTF, tarp, QE, spekuły, austerity, filozofii TINA, czy jaką tam sobie chorobę wymyślisz, nie próbuj nawet doszukiwać się takich intencji. Po prostu, pierwszy krok aby cokolwiek poprawić, to trzeba to najpierw poznać.

Do poczytania:
http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneycreation.pdf
http://monetaryrealism.com/the-bank-of-england-debunks-the-money-multiplier/
http://www.businessspectator.com.au/article/2014/3/18/economy/boes-sharp-shock-monetary-illusions
http://www.themoneyillusion.com/
http://neweconomicperspectives.org/

P.S.
"Pytanie nie brzmi - czy ten system się wywróci - tylko - kiedy?"
Pytanie nie brzmi - czy zejdziesz na ziemię - tylko – kiedy.

533
08:08, 07 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Szef-Goldman-Sachs-dostal-50-podwyzki-3097940.html
Widac , że system działa prawidłowo :-)

534
08:29, 07 kwietnia 2014
kk pisze:

Partia Orbana wygrała wybory na Węgrzech :
Jak pisze Gazeta Wyborcza :

"Czym zaskarbił sobie serca Węgrów Wiktor Orbán? Analitycy wskazują, że głównymi sukcesami partii rządzącej była obniżka cen energii dla gospodarstw domowych o 20 proc. od początku 2013 r. oraz zmniejszenie deficytu finansów publicznych do 3 proc. PKB (poprzez nałożenie nowych podatków dla najlepiej zarabiających). Dzięki temu Węgry mają najniższy deficyt budżetowy od 10 lat.
Jednak zarówno Orbána, jak i całe jego ugrupowanie na arenie międzynarodowej krytykowano za popadanie w konflikty z bankami i znaczną częścią działających na Węgrzech zagranicznych spółek. Krytycy dotychczasowego premiera twierdzą też, że w ciągu ubiegłych czterech lat na Węgrzech doszło do zachwiania równowagi między uprawnieniami poszczególnych instytucji państwowych i osłabienia niezależności mediów."

Obniżył ceny energii dla gospodarstw domowych? zmniejszył deficyt? podwyższył podatki dla bogatych? postawił się bankom i "niezależnym mediom"?...
Jak to dobrze że mieszkamy w Polsce,i że taki "populistyczny" rząd u nas nie ma szans....

535
08:34, 07 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

http://wiadomosci.onet.pl/poznan/byly-wiceminister-spraw-wewnetrznych-zatrzymany-padly-strzaly/xvf3z
Kolejny z kasty uprzywilejowanych; czy to jest normalne, że facet w wieku 39 lat jest na emeryturze ?

536
09:27, 07 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #523

Moim zdaniem, recenzja jednego artykułu, szczególnie, że właśnie na niego się powołałeś, w zupełności wystarczy. Czytelnicy zainteresowani tematem sami mogą sobie sięgnąć do innych źródeł. Przypuszczam, że moje stanowisko jest jasne dla każdego czytającego. To wystarczy.

Akurat temat (braku) inflacji poruszył dziś Krugman na swoim blogu:
http://www.nytimes.com/2014/04/07/opinion/krugman-oligarchs-and-money.html?partner=rssnyt&emc=rss&_r=0

Nie spodoba ci się. Zgadnij, po czyjej stronie dyskusji znajduje się stanowisko Krugmana w sprawie szkodliwości inflacji dla interesów różnych grup społecznych? ....

537
09:55, 07 kwietnia 2014
jacek pisze:

@krak15 #528

"nie było w tym przypadku ŻADNEJ kreacji pieniądza, tylko zmiana wielkości depozytów"

Oczywiście. Ale bez trudu można sobie wyobrazić jakiś kraj, w którym jeden z banków dominuje na rynku detalicznym, gdzie popularny są karty, telefony, przelewy internetowe, konta osobiste, gdzie, puśćmy wodze fantazji, 40% populacji i firm ma swoje konta w tym właśnie banku a w efekcie ludzie pracują, zarabiają, latami kupują sobie bulkę na śniadanie, a wszystko to za pomocą „zmiany wielkości depozytów”. No i co? Nie ma kreacji pieniądza?

Bo "prawdziwy" pieniądz to tylko M0? A depozytem to nie płaci się za bułkę na rogu? Ja tak robię. Nawet nie wyciągam karty zbliżeniowej z portfela.
 

538
10:26, 07 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

kk/534/ Orban zaskarbił sobie sympatię i poparcie Węgrów także tym, że postawił się dyktatowi neoliberalnej i niedemokratycznej Unii Europejskiej i tym, że stara utrzymać rzetelne stosunki handlowe i dyplomatyczne z sąsiadami a głównie z Rosją. Do czego nasi sługusi wszystkich barw i zapachów rynków, banków i imperiów nie są nigdy zdolni.

539
10:27, 07 kwietnia 2014
krak15 pisze:

@jacek
dodatek do #528
Opisany w #528 przykład jest podobny do transakcji, gdyby obywatel X zapłacił obywatelowi Y obligacją rządową... (która to obligacja jest pieniądzem "zamrożonym", obietnicą konwersji na "realny" pieniądz z bazy monetarnej, podobnie jak depozyt w banku)..... ale to nie jest transakcja pieniężna... można to raczej porównać do transakcji wymiennej (barter), podobnie do płacenia złotem, lub jakimkolwiek innym towarem, który posiada wartość.

Można zadać pytanie... a co w tym złego?..
Otóż jest z tym pewien problem...widoczny szczególnie w Japonii.... olbrzymia ilość obligacji (powyżej 200% PKB) nie tworzy popytu.... Popyt związany z tymi obligacjami był tworzony podczas ich emisji... rząd miał pieniądze na wydatki.....

Aby uruchomić popyt za pomocą tych obligacji (tworzących przecież realny majątek) należy je "odmrozić"..... i dokonuje tego właśnie Bank Centralny Japonii skupując obligacje "drukowanymi" pieniędzmi, które ZWIĘKSZAJĄ ilość "realnego" pieniądza (bazy monetarnej)... jest to konwersja zobowiązania (obligacji) na "realny" pieniądz....
W szczególności odbywa się to poprzez zwiększenie rezerw banków komercyjnych pieniądzem bezgotówkowym, który jest potrzebny do uruchomienia kredytu....
Jeżeli kredyt "leży" w banku na depozycie i nie jest używany do płacenia, to nie angażuje to rezerw bankowych (na koncie, w depozycie nie ma "realnego" pieniądza z bazy monetarnej, nie ma tam pieniądza z rezerwy bankowej)...... ale jeżeli SUMA wszystkich wypłat w systemie finansowym banków przekracza sumę rezerw wszystkich banków, to potrzebne jest zewnętrzne źródło (BC) zasilenia rezerw banków, aby umożliwić sprostanie wymogu utrzymania stanu rezerw obowiązkowych banków na koniec dnia. (nawet jak w niektórych krajach rezerwa obowiązkowa wynosi zero, to na koniec dnia stan rezerw nie może być ujemny... nie może być debetu)
Więcej na ten temat w:
http://mmtwiki.org/wiki/Money,_Government_and_Banking
Bardzo dobre źródło informacji o działaniu systemów bankowych. (nie tylko MMT)


 

540
10:36, 07 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ ZG # 522

Chyba jesteś rosyjskojęzyczny, bo bardzo nieprawidłowo używasz polskich słów. U nas nigdy poglądów większości lub znaczącej mniejszości nie określamy mianem kuriozalnych. To określenie jest zarezerwowane dla poglądów bardzo rzadkich i jednocześnie pozbawionych logiki. Na przykład MMT.

@ Warszawiak # 525

To miłe że zachowałeś żywą więź z polską kulturą, w tym z twórczością Gabrieli Zapolskiej. Jednak od dawna jesteś obywatelem Niemiec i już nie rozumiesz polskich spraw. Dla nas USA są gwarantem niepodległości, a Rosja byłym okupantem i potencjalnym zagrożeniem. Nas nie stać na przykładanie równej miary do obu mocarstw.

@ wszyscy

Chyba już wystarczy tych moich odpowiedzi na zaczepki osób podlizujących się Gospodarzowi. Daję sobie spokój. Miłego dnia.

[Jak brakuje argumentów to najlepiej wywiesić białą flagę :-) PK]

541
10:47, 07 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#530 HP
Należy doprecyzować pojęcia:
Pieniądz bezgotówkowy, to pieniądz służący do dokonywania przelewów.... I jest to pieniądz zajdujący się w rezerwach banków w postaci elektronicznej... Należy on podobnie jak gotówka do bazy monetarnej M0.
Natomiast pieniądz bankowy tworzony podczas udzielania kredytu to depozyt, czyli zobowiązanie banku do konwersji depozytu na pieniądz bazy monetarnej (zarówno gotówkę jak i bezgotowkowy przelew).
I nie jest prawdą, że jeżeli nie ma określonej kwoty rezerwy bankowej, (rezerwa wynosi 0$), to nie ma żadnych ograniczeń w wielkości konwersji depozytow w pieniądz (wypłat gotówkowych i przelewów).... Stan rezerwy na koniec dnia nie może być ujemny... bank musi od kogoś pożyczyć pieniądze (od innego banku komercyjnego lub Banku Centralnego), aby zlikwidować debet.
Polecam:
http://mmtwiki.org/wiki/Money,_Government_and_Banking

542
11:27, 07 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 540

Pan raczy żartować. Jest bardzo łatwo o antyputinowskie argumenty. Łatwizna.
Po prostu już wystarczy. Sześć lat na blogu prawdopodobnie wymagało nieco przydługiego pożegnania.

[Oczywiście, że łatwizna. Nikt Panu nie broni jej stosować, a koro Pan tego robić nie chce, to nie ma Pan prawa określać Forum jako pro-putinowskiego. Jeśli antyrosyjsko nastawieni ludzie nie piszą to jest ich winą to, jaki charakter ma Forum., To przecież proste.

A to, czy dosyć, czy nie (obecność na Forum) to już Pana decyzja i nic mi do niej. Płakał nie będę, obiecuje ;-). PK]

543
11:35, 07 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#537 jacek
Bardzo dobry przykład... opisuje on sytuację, gdzie nie ma banków komercyjnych, a jest tylko jeden Bank... Centralny.... Ale on odpowiada za wielkość popytu pieniężnego aby nie był za wysoki... bo groziłoby to hiperinflacją.... Dlatego musiałby kontrolować wielkość bazy monetarnej oraz ilość dziennych transakcji. (ograniczenie MV we wzorze Fishera).

W istniejącej rzeczywistości banki komercyjne są jedynie pośrednikami pomiędzy Bankiem Centralnym i resztą rynku finansowego.... a narzędziem dyscyplinowania banków komercyjnych, aby nie tworzyły nadmiernego popytu jest system rezerw obowiązkowych, ograniczony wielkością bazy monetarnej M0, o której decyduje BC...
Nie jest to kontrola bezpośrednia ilości kredytów udzielanych przez banki komercyjne..... Ograniczenie polega na tym, że suma konwersji kredytów na pieniądz bazy monetarnej nie może przekraczać sumy rezerw. Jeżeli banki chcą konwertować więcej, to muszą zwiększać sumę swoich rezerw... pożyczając pieniądze od BC. A ten może je do tego „zniechęcać” wyższym oprocentowaniem swoich pożyczek. Jest to dobrze wytłumaczone w :
http://mmtwiki.org/wiki/Money,_Government_and_Banking

544
11:50, 07 kwietnia 2014
Warszawiak pisze:

Ogif!

Czy Ty przypadkiem Zenka i moją skromną osobę nie nazwałeś czopkiem....? chyba tak, ale co tam.... popełniłeś błąd i nie zabezpieczyłeś sobie tyłów, ponieważ to wsparcie Doroty było jakieś takie anemiczne i bez przekonania.... dlatego poległeś ale znając Ciebie to tak łatwo broni nie złożysz i wrócisz na blogowy ring.... a popuszczenie Tobie powietrza należało Ci się.... ponieważ ostatnio żeś się tak jakoś patriotycznie nadymał.... ;-) :-)

Bez pozdrowień, żeby Cię nie podgotować, Warszawiak

545
12:05, 07 kwietnia 2014
ogif pisze:

@ Gospodarz # 542

Sęk w tym że uczynił Pan sporo aby putinolubnych zachęcić do aktywności, a normalsów zniechęcić.
Właśnie o to się pogniewałem ;-)
Bo przecież nie o to że ktoś coś dziwnego napisał, a Pan to zamieścił.

[To oczywiście (to co Pan napisał) nie jest prawda - z delikatności nie piszę, że jest to kłamstwo ;-). Ale żyjemy w wolnym kraju, wiec wolno Panu głosić nieprawdziwe tezy. Tak samo jak wolno Panu było kytykowac Rosję/USA/Putina/Obamę/i kogo Pan tylko chciał. Tyle, że widząc swoje osamotnienie wolał Pan się poddać. Nie dziwię się. PK]

546
12:09, 07 kwietnia 2014
ogif pisze:

# 544

Mój patriotyzm jest umiarkowany, zwyczajny. Nie śpię owinięty w barwy państwowe. Ale nie jestem zainteresowany lekcjami patriotyzmu od [ciach. Obraźliwe i głupie. Różnie się losy ludzi układają... PK]. Bez odbioru.

547
12:30, 07 kwietnia 2014
krak15 pisze:

@ jacek @HP
Kilka uwag na temat rezerwy obowiązkowej ...(tak, jak ja to rozumiem).
Jeżeli do banku klienci wpłacili na lokaty 1000$, to bank może użyć tych pieniędzy na wypłatę dla kredytobiorców... I gdyby wszyscy kredytobiorcy naraz chcieli otrzymać te pieniądze, to wielkość udzielonych kredytów nie mogłaby przekraczać 1000$.... I wtedy rezerwa banku musiałaby wynosić 100%....
Jeżeli kredytobiorcy nie pobierają od razu wszystkich pieniędzy, to pieniądze z depozytów mogą obsłużyć kredyty w wysokości większej niż 1000$. Stąd rezerwa obowiązkowa może wynosić mniej (np. 5% do 10%) i to się nazywa płynność banku.
Ale jeżeli bank, któremu brakuje pieniędzy na wypłaty dla kredytobiorców może pożyczyć pieniądze od innych banków, które posiadają nadwyżki pieniężne, lub od Banku Centralnego...który może ich wykreować nieograniczoną ilość.... to wtedy rezerwa nie byłaby potrzebna, pod warunkiem, że oprocentowanie kredytów udzielanych przez banki jest większe od oprocentowania pożyczek z BC.
I w takich warunkach wymóg obowiązkowej rezerwy bankowej w wysokości zero% oznacza, że bank komercyjny MUSI obowiązkowo pokryć debet (ujemny stan rezerwy) pożyczką z innego banku, lub Banku Centralnego.

548
12:32, 07 kwietnia 2014
jacek pisze:

@krak15 #543

"Bardzo dobry przykład... opisuje on sytuację, gdzie nie ma banków komercyjnych, a jest tylko jeden Bank... Centralny"

Ależ skąd, przecież nie. Banki komercyjne kreują pieniądz, a przynajmniej kreują to ci ja nazywam pieniądzem, bo posiada jak najbardziej realną siłę nabywczą. Nie ma sensu spierać się czy nazwa pieniądz jest właściwa czy nie i tylko dla M0 czy może nie, szczególnie pomiędzy osobami, które w zasadzie podzielają większość wyrażanych przez drugą stronę opinii.

Dobrze takie niepotrzebne dzielenie włosa na czworo ujął Keen w swoim przedostatnim poście, polecam:
http://www.businessspectator.com.au/article/2014/4/7/economy/how-not-win-economic-argument

549
12:34, 07 kwietnia 2014
ogif pisze:

# 545

Ani kłamstwo ani prawda. TO JEST MOJA SUBIEKTYWNA OPINIA. Kilka dni temu przedstawiłem liczne przykłady dopisków Gospodarza, na podstawie których ta opinia się ukształtowała.
Znamy się nie od dzisiaj i dlatego proszę nie lansować tezy o "białej fladze na skutek osamotnienia" ;-) bo to trochę niepoważne.

# 546

Warszawiaku, nie obraziłem Cię. Po prostu Moderator nie zna niemieckiego i jest niesłusznie bardzo wrażliwy na jeden wyraz niegdyś często używany Generalnym Gubernatorstwie.


[Niemieckiego nie znam, ale wyraz znam i to dobrze. I jest on ewidentnie obraźliwy, uznawany za synonim słowa "zdrajca". Co do meritum to pozostaję przy swoim zdaniu, a żadnych przykładów Pan nie cytował. Chyba, że Pan i fv to jedno. PK]


KOŃCZĘ. CHYBA TYM RAZEM SIĘ JUŻ UDA. ;-) spróbuję zignorować ewentualne zaczepki

550
12:42, 07 kwietnia 2014
nippon pisze:

@ogif
To nie zaden patriotyzm z Twojej strony,tylko glupota i slepe poparcie dla USraela.Jestes tylko pieskiem szczekajacym na niedzwiedzia,ktory ma tutaj racje i prawo do obrony przed pacyfikacja i zawlaszczeniem.Twoj ,,polski punkt widzenia"jest w rzeczywistosci szkodliwy dla Polski.
...A za ,,pieska"nie lec od razu na skage do gospodarza, bo uzywam takiego jezyka jakiego Ty uzywasz i to wobec starszych od Ciebie...No chyba, ze piesek nazywa sie Kali.

551
12:56, 07 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

Ogif !
Krygujesz sie jak panna na wydaniu ' chciałabym , ale sie boje " :-) Ile już razy obrażałeś sie na to forum ?

552
13:27, 07 kwietnia 2014
krak15 pisze:

@jacek
Ciekaw jestem Twojej opinii na temat tego co jest napisane o systemie bankowym w polecanym przeze mnie linku:

http://mmtwiki.org/wiki/Money,_Government_and_Banking

....jest to fragment większej całości:
http://mmtwiki.org/wiki/Introduction

Wprawdzie nie można mieć 100% zaufania do tekstów wikipedii... ale stanowią one jednak wypadkową różnych opinii, tworzoną podczas dyskusji towarzyszących procesowi edycyjnemu..... i są tam odniesienia do tekstów twórców MMT.

553
13:33, 07 kwietnia 2014
kot pisze:

Aby podsumować wątek krymski.
Klasa ludzi myślących w Polsce nie popisała się....... nic nowego.
-Skandaliczny był komentarz organu Adama Michnika do przemówienia prezydenta Rosji.
Wielokrotnie powielany, który nadał podobną tonacje i brzmienie wypowiedziom w innych mediach.
Komentarz będący ordynarną propagandą nie mającą nic wspólnego z treścią przemówienia.
-Mimo tysięcy słów wypowiedzianych przez polityków dziennikarzy "badaczy"... w temacie, nie spotkałem żadnej
która by próbowała sięgnąć źródeł konfliktu i...... czynników określających zachowania "graczy".
Źródło nr. 1
-Takim czynnikiem był -charakter implozji CCCP
Źródło nr 2
-Sposób w jaki doszło do
podziału CCCP i ustalenia granic.
Wiele wypowiedzi dotyczących zachowania Rosji nawiązywało do zachowania Niemiec hitlerowskich.
Ale nie było żadnej, która by nawiązywała do zachowania państw zwycięskich w II Światowej
wobec Niemiec, które były nacechowane troską aby nie popełnić wobec nich podobnych błędów,
jakie zostały popełnione w Traktacie Wersalskim.
i to byłoby źródło nr 3

554
15:07, 07 kwietnia 2014
kot pisze:

ogif tym razem powinno ci się to spodobać
http://www.project-syndicate.pl/artykul/dlaczego-bogate-kraje-sa-demokratyczne,733.html

555
16:30, 07 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

kot /553/ Krótki ale bardzo wiarygodny komentarz o kryzysie Ukraina/USA można przeczytać poniżej. http://www.globalresearch.ca/ukraine-and-21st-century-neo-fascism-left-wing-support-for-imperialism-and-white-supremacy/5376376 Do dziś był on aktualny. Można mieć obawy, że rozwój sytuacji we Wschodniej części tego rozpadającego się kraju może wszystko zmienić. Nie zmieni jednakże opinii o nikczemnej postawie elit lewicy liberalnej na świecie w obliczu rozszerzającej się fali agresji i wojny.

556
17:14, 07 kwietnia 2014
jacek pisze:

@krak15 #539, #547

Kiedy klient przynosi $1000 do banku i wpłaca na swoje konto, to powiększa tym samym wielkość rezerw banku, jest to gotówka w skarbcu. Dokładnie właśnie te pieniądze bezpośrednio, ani nie są, ani nie mogą, być komukolwiek pożyczone. Bank udzielając kredytu zawsze dopisuje nową kwotę pożyczki (ex nihilo) na koncie kredytobiorcy, a nie pożycza mu pieniądze od innego klienta, a taka operacja jest de facto księgowo niemożliwa. Oczywiście, jeżeli kredytobiorca zechce po udzieleniu mu pożyczki wypłacić z konta gotówkę, to być może pośrednio trafią do jego kieszeni pieniądze wcześniej wpłacone do banku przez innego klienta. Ale nie oznacza to w żadnym razie, że bank musi dostać jakąkolwiek gotówkę zanim udzieli kredytu, może równie dobrze pożyczyć sobie środki z innego banku lub w ostateczności z banku centralnego. Ważne jest także jaka jest kolejność operacji, bank komercyjny najpierw udziela kredytu a dopiero później, zgodnie z wymogami lokalnego prawa, musi uzupełnić swoje rezerwy obowiązkowe, ponieważ rosną jego aktywa. W praktyce to bank centralny dopasowuje swoją emisję pieniądza do aktualnych potrzeb banków, dostosowując się do wymaganej ilości rezerw, a nie odwrotnie. Jeżeli bank komercyjny może (tj. ma klientów, są oni wypłacalni i kredyt może być rentowny dla banku) to po prostu udziela kolejnego kredytu, a o rezerwy zadba sobie później, a w najgorszym razie bank centralny dostarczy mu płynności.

Po co więc rezerwa obowiązkowa? Właśnie dlatego w kilku krajach nie jest ona wymagana. Ustawodawca pozostawia tam samym bankom decyzję jakiej wielkości rezerwy utrzymywać, ponieważ i tak są one potrzebne do działalności operacyjnej banku (zawsze jest np. jakiś obrót gotówkowy). Można bezkarnie ustawić wymogi dowolnie nisko, ponieważ w przypadku pieniądza fiat, bank centralny zawsze dostarczy płynności gdy będzie to potrzebne. Poziom rezerw (obojętne obowiązkowych czy ustalonych przez bank) nie jest więc twardym ograniczeniem ani też nie pełni takiej roli. Jasne, że w praktyce żaden bank nie może i nie chce z dnia na dzień powiększyć swojego wolumenu kredytów x10, nawet jeżeli teoretycznie mógłby to przecież zrobić. Oni prowadzą poważny biznes. Ale udzielić o 10% więcej niż teoretycznie wynikało by to z aktualnej wielkości rezerw, to zapewne żaden problem w codziennej pracy z klientami.

Natomiast państwo posiada praktyczne narzędzia wpływania na działalność banków, może zmieniać regulacje prawne, może wpływać na koszty działalności i pośrednio na opłacalność akcji kredytowej, może w końcu, działając już po stronie klientów, zawężać lub rozszerzać bazę potencjalnych klientów banków zdolnych do wzięcia kredytu. To są miękkie środki regulacji, na pewno państwo nie może wprost nakazać lub zabronić bankom udzielania kredytów lub też zmusić ludzi do brania kredytu, gdy tego nie chcą. Wbrew temu co myślą niektórzy, nie da się łatwo „dosypać ludziom kasy” w ten sposób. Jest jedno podstawowe „twarde” i bardzo poważne ograniczenie praktycznego działania każdego banku komercyjnego – on musi znaleźć chętnych na kredyt, a na dodatek ten kredyt musi być dla banku rentowny. To w zupełności wystarczy by ilość pieniądza sama z siebie nie poszybowała w kosmos.

Osobiście podzielam stanowisko prezentowane przez Stevena Keena, że na obecnym etapie rozwoju to właśnie banki komercyjne, przez swoja zwykłą, operacyjną ekspansję kredytową są głównym czynnikiem odpowiedzialnym za wielkość pieniądza w obrocie (nie widzę tu potrzeby rozróżniać gotówki od obrotu bezgotówkowego) co ma bezpośredni wpływ na popyt i poziom bezrobocia, a to potem rzutuje na inflację.

A co do Japonii, a potencjalnie także innych krajów. Jestem bardzo sceptycznie nastawiony do możliwości uruchomienia pieniądza w sposób, który opisujesz. Przecież nie chodzi o stymulację ilości pieniądza jako takiej, ale o stymulację popytu, czyli o pieniądz, który jest tu i teraz środkiem do zakupów. Można przez QE zamieniać miliardy jednych aktywów na inne aktywa, z raczej mizernym skutkiem i dziwić się dlaczego niewiele się w realnej gospodarce zmienia. W końcu co to za różnica, czy mam cyferki w bankowym komputerze, czy worek papieru w piwnicy, czy kupę żółtych blaszek w słoiku pod drzewem, jeżeli wciąż nie ma z tego żadnego pożytku, bo niczego za to nie kupuję?

557
18:33, 07 kwietnia 2014
jacek pisze:

@krak15 #552

Lata temu trzeba było naprawdę gruntownej wiedzy, by w ambitnych pracach naukowych dokopać się do informacji o funkcjonowaniu systemu bankowego z pieniądzem fiat. Na szczęście dzisiaj sytuacja poprawia się dosłownie z dnia na dzień. Nie tylko publikujący pod szyldem MMT piszą w prosty sposób jak to działa, ale same banki już nie ukrywają tych mechanizmów, tylko same publikują dokumenty pisane możliwie prostym językiem (podałem ostatnio link do takiego dokumentu). Moim zdaniem jesteśmy na etapie upadania pewnej bariery obaw, że zwykli ludzie mogą tego nie zrozumieć i wyobrażać sobie nie wiadomo co. Moim zdaniem, jawności i otwartej dyskusji o bankowości nie da się już zatrzymać, szczególnie po ostatnim kryzysie i przy obecnym rozwoju internetu, a podany link jest tego przykładem.

558
19:01, 07 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#556 jacek
To, co tu napisałeś jest bliskie.... a właściwie praktycznie to samo, co jest w linku który zamieściłem w #552.....
Na początku czytania te zasady działania systemu bankowego mogą wydawać się skomplikowane... ale po przetrawieniu zaczyna się to układać w głowie.
Chciałbym zwrócić uwagę na część "Mity i błędy"... jak również przypis 12 gdzie jest omówione działanie systemu bankowego w przypadku USA, gdzie rząd i FED są traktowane jako odrębne podmioty.

559
19:56, 07 kwietnia 2014
Magnavox pisze:

@ Gospodarz,

Jeśli to prawda co mówił jeden z komentatorów dziś w TV (nie zwróciłem uwagi na nazwisko), że szturmujący na wschodzie Ukrainy w jednym z miast początkowo pomylili budynki i ruszyli na teatr to może znaczyć, ze Putin może nie chcieć czekać - sprowokuje reakcje Ukraińców a później ruszy rodakom na pomoc. Wydaje się nierozsądne, ale...

Jak Pan myśli?

To chyba nie będzie dobry tydzień na GPW, również ze względu na S&P500.

Pozdrawiam,
M.

[Dziwi mnie rozwój sytuacji na W. Ukrainy. Jeśli Rosja tam wejdzie (w tym roku) to znaczy, że popełni potężny bład, a dla świata to będzie bardzo zły rok. PK]
 

560
20:01, 07 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

#540 Ogif Określenie jest jak najbardziej prawidłowe...Wyłącz radio,telewizor,odłóż gazety...idź posłuchać ludzi(normalsów) z ulicy,sklepu...co myślą o Ukrainie, Rosji,Putinie...stanowisku naszego rządu i naszej racji stanu. Możesz,ku swojemu zdziwieniu przekonać się,że to Ty jesteś raczej mniejszością...i to małą,oderwaną od rzeczywistości, mniejszością. Czy jestem rosyjskojęzyczny? Hi,hi,hi...znowu zabrakło Ci argumentów? Rosyjskiego uczyłem się w szkole...nie mówię z"barbarzyńskim"akcentem,wręcz przeciwnie...zwykle każda rusycystka zadawała podobne pytanie(czy jestem rosyjskojęzyczny).NIE! Lubię dobra muzykę(chyba o tym już było) i mam jako taki słuch oraz wyczucie rytmu...i to tyle.coś jeszcze?Jakieś pytania?

561
20:24, 07 kwietnia 2014
jacek pisze:

Krytycznie o programie ekonomicznym dla Ukrainy:
http://neweconomicperspectives.org/2014/04/kamikaze-economics-politics-forcing-austerity-ukraine.html#more-8028

562
21:15, 07 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:

Najpierw link: http://www.tvn24.pl/amerykanski-niszczyciel-plynie-na-morze-czarne-dotrze-w-ciagu-tygodnia,415890,s.html USS Donald Cook płynie na Morze Czarne. Jak widać amerykanie posłuchali sugestii większości ludzi z naszej polskiej,tzw ulicy,by wysłać do Rosji Donalda...najlepiej zrzucić na spadochronie jego i paru innych,...taki bilet w jedną stronę...jak przeżyją,to słać im paczki na Syberię! Ale chyba nie o tego Donalda chodziło. :) Ale już bez żartów,na poważnie. Okręt jest częścią antybalistycznego systemu Aegis,a jego wysłanie nie ma związku z ostatnimi wydarzeniami na Ukrainie.Okręt przybył do Hiszpanii w lutym(wysłany dużo wcześniej),a w kierunku Morza Czarnego płynie już od kilku dni...To było zaplanowane dużo wcześniej. Czy są jeszcze jakieś wątpliwości co do tego,kto jest rzeczywistym agresorem na Ukrainie(Aegis tylko z nazwy jest systemem defensywnym)...i co planują Jankesi.Po co wywołali przewrót w Kijowie. I dlaczego Putin robi to co robi,a na dodatek nie może czekać i musi działać wyprzedzająco? Pani Doroto,ogif...?Nadal niczego nie rozumiecie?

563
22:06, 07 kwietnia 2014
daras pisze:

@joker
Ty jesteś idealistą. WYdaje Ci się, że mozna stworzyć jakiś idealny system sprawiedliwości. Do tego masz ciągoty rewolucyjne. Marzy Ci się jakiś przełom, upadek USA itp To błąd. Nie będzie próżni. Zamiast dominacji US będzie dominacja Pekinu lub Rosji. A na naszym terenie Berlina. PAskudna perspektywa.
Będzie gorzej niz jest. Wielu z tych co się przyłączyło do rewolucji w 1917 roku mialo podobne motywacje co Ty. Widzieli wokół pełno niesprawiedliwości (nierzadko słusznie) i chcieli radykalnej zmiany.

W jednym masz rację. Zachód się stacza. Niestety.
http://di.com.pl/news/49720,0,Antygejowska_darowizna_szefa_Mozilli_pozbawila_go_stanowiska.html
To co do nas płynie z Zachodu to bagno. Kiedyś miara może rzeczywiście się przelać i będzie kiepsko.

564
23:07, 07 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@jacek

"""Masz infantylny i całkowicie błędny pogląd na naturę pieniądza i sposób jego kreowania we współczesnej gospodarce rynkowej. Odstaw austriacką propagandę i zacznij się interesować realnym światem w którym żyjesz, a zmieni to twoje poglądy. W żadnym razie nie nakłaniam cię do MMT, zainteresuj się JAKĄKOLWIEK literaturą fachową spoza kręgu ideologicznej propagandy, a dotyczącą funkcjonującego realnie systemu pieniądza fiat. Każdy opis obecnie stosowanego systemu pieniądza opartego na kredycie będzie dobry."""

No to odstawiłem austriacką propagandę i ciekaw realnego świata opisującego skąd się biorą pieniądze - wziąłem się do czytania - i takie jest pierwsze zdanie na temat kreacji pieniądza z zalinkowanego przez kolegą źródła:

• the majority of money in the modern economy is created by commercial banks making loans.

http://monetaryrealism.com/the-bank-of-england-debunks-the-money-multiplier/

Może kolega to przetłumaczyć na polski? Bo może jest tak, że ja nie znam angielskiego? Może tak jest faktycznie, a może tak nie jest i to kolega ma problem ze zrozumieniem tekstu w jakże egzotycznym języku - więc przekonajmy się.

"""Każdy dolar czy złotówka jest przez kogoś pożyczony, a więc jednak stoi za nim konkretne zobowiązanie się dłużnika do zwrotu długu, co jest jednoznaczne z koniecznością wykonania jakiejś pracy."""
(...)
"""Ponieważ państwo i tak de facto tworzy swój pieniądz fiat, więc nie może mieć realnego długu wobec samego siebie, to nonsens. Ten całkowicie sztuczny "dług" nigdy nie będzie zwrócony bo nigdy nie był i nie jest to "dług" w potocznym znaczeniu tego słowa."""

Czy kolega może wytłumaczyć sprzeczność - jakoby za każdym pożyczonym dolarem stało zobowiązanie - jednak dolary pożyczone przez państwo (czyli przez nas wszystkich) nie będą spłacone nigdy - czyli za tymi dolarami zobowiązanie już żadne nie stoi?

Takiej koncentracji głupoty w dwóch zdaniach dawno nie udało mi się znaleźć. Tu należy się koledze owacja na stojąco.

"""Banki NIE DZIAŁAJĄ w systemie rezerw częściowych, jak to sugerujesz. To tylko pożyteczna przypowieść na potrzeby dydaktyki. """

Przepraszam, tu kolega już przegiął z głupotą, to już nawet nie jest śmieszne :

http://pl.wikipedia.org/wiki/System_rezerw_cz%C4%99%C5%9Bciowych
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Rezerwa-czesciowa-i-jej-wplyw-na-gospodarke-2175721.html
http://wyborcza.biz/finanse/1,105684,9016247,Brytyjskie_banki_powinny_zwiekszyc_obowiazkowe_rezerwy.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,6153389.html
http://www.nbportal.pl/r/library/pub_auto_B_0101/instrumety_polityki.pdf (str.63-66)

Niestety, powyższe brednie wypisywane przez kolegę, w mojej ocenie dyskwalifikują autora i uniemożliwiają dalszą z nim dyskusję.


HP

565
23:45, 07 kwietnia 2014
jacek pisze:

@ogif #540

Szkoda, że się (w istocie, to z błachego powodu) obrażasz, bo teraz "kuriozalna" "bzdura nachalna" będzie sie bez Ciebie plenić do woli....

 

566
00:39, 08 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@krak

""""Należy doprecyzować pojęcia:
Pieniądz bezgotówkowy, to pieniądz służący do dokonywania przelewów.... (...) Natomiast pieniądz bankowy tworzony podczas udzielania kredytu to depozyt, czyli zobowiązanie banku do konwersji depozytu na pieniądz bazy monetarnej """

A teraz proste pytanie - czy wśród tych dwóch rodzajów pieniędzy, są takie, którymi nie można płacić?

"""I nie jest prawdą, że jeżeli nie ma określonej kwoty rezerwy bankowej, (rezerwa wynosi 0$), to nie ma żadnych ograniczeń w wielkości konwersji depozytow w pieniądz (wypłat gotówkowych i przelewów)...."""

A kto pisał że tak jest i że to prawda?

#528

"""a ponieważ stan rezerwy nie uległ zmianie, to wynika z tego, że nie było w tym przypadku ŻADNEJ kreacji pieniądza, tylko zmiana wielkości depozytów, czyli zobowiązań banku wobec obywateli X i Y"""

Proste pytanie - czy zobowiązanie banku w stosunku do obywatela polega na pokryciu jego (obywatela) wydatków na zakupy w sklepie spożywczym lub na stacji benzynowej?

Jeśli na tym polega zobowiązanie banku, to kolejne pytanie brzmi - czym różnią się zakupy obywatela X lub Y płacącego w sklepie bezgotówkowo (zobowiązaniem bankowym w postaci karty) od identycznych zakupów płatnych gotówką??

Jeśli niczym się te dwie transakcje nie różnią dla obywatela X i Y ( i jeden i drugi nabywa towar o określonej wartości wyrażonej w WALUCIE) - to oznacza że bank WYKREOWAŁ z POWIETRZA pieniądze (nie ma znaczenia czy jest to gotówka czy zobowiązanie) - za które obywatel nabył jakieś towary o określonej w WALUCIE wartości.

#539

"""Opisany w #528 przykład jest podobny do transakcji, gdyby obywatel X zapłacił obywatelowi Y obligacją rządową... (która to obligacja jest pieniądzem "zamrożonym","""

Obligacja nigdy nie była i nie jest "pieniądzem zamrożonym". Obligacja jest kwitem dłużnym - czyli zobowiązaniem do zwrotu nominału pożyczki. Równie dobrze zamiast obligacji można jedynie obiecać słownie (umowa ustna) - zwrot pożyczki. Czy wtedy słowo - będzie zamrożonym pieniądzem???

"""Aby uruchomić popyt za pomocą tych obligacji (tworzących przecież realny majątek) należy je "odmrozić"..... i dokonuje tego właśnie Bank Centralny Japonii skupując obligacje "drukowanymi" pieniędzmi, które ZWIĘKSZAJĄ ilość "realnego" pieniądza (bazy monetarnej)."""

Widzę, że kolega kompletnie nie "jarzy bazy" - i nie chodzi tu o bazę monetarną :))))
Kolegi wpis, który wyżej zacytowałem jest pozbawione elementarnego sensu - bowiem "odmrożenie" obligacji NIE ZWIĘKSZY bazy monetarnej w obiegu.

Prosty przykład - emitent wydrukował kwit i napisał na nim że niniejszym kwituje odbiór kwoty 100 zł w gotówce, którą odda za rok temu, kto przyjdzie do niego z tym kwitem.
Obligatariusz przekazuje emitentowi 100zł - w zamian dostaje pokwitowanie. Czy stówa jest zamrożona? czy stówa zniknęła z rynku?
Czy stówa nie może być za 20 minut wydana i zamieniona na dowolny towar? Oczy wiście że nie zniknęła, że nie została zamrożona i może być w obrocie dokładnie tak samo jak była przed transakcją.
Czy jeśli za rok emitent odda stówę wierzycielowi - to ją "odmrozi"? Czy oddając stówę zwiekszy się baza monetarna? Oczywiście że się nie zmieni i niczego się nie odmrozi.

Oczywiście zakładamy normalną zdrową politykę pieniężną - to znaczy taką, w której jeśli państwo (czyli my wszyscy) pożycza pieniądze, aby je wydać na jakiś ważny państwowy (czyli wspólny) cel, to następnie to samo państwo (czyli my wszyscy) robimy zrzutę do kapelusza (podatki do budżetu) - aby państwo mogło dług zwrócić.

Kolega opisuje chorą sytuację - kiedy to państwo "dodrukuje" sobie odpowiednią kwotę, aby oddać dług (wykupić obligacje). Tyle tylko że w takiej chorej sytuacji państwo nie musi przecież niczego pożyczać - może sobie po prostu drukować tyle ile potrzebuje (Zimbabwe) - bo to na jedno wychodzi. Jednak drukując sobie według potrzeb, zabiera wszystkim, którzy posiadają i używają tej konkretnej waluty - czyli po cichu i bez zgody okrada ludzi.

Jeśli dla uproszczenia cały efekt gospodarki opiszemy za pomocą 3 jabłek, a całą bazę monetarną owej gospodarki opiszemy za pomocą 1$, to w dużym uproszczeniu jedno jabłko ma wartość 0,33$. Jeśli rząd dojdzie do wniosku, że dodrukuje sobie kolejnego dolara jutro, to JEDYNYM efektem będzie podwyżka wartości jabłka o 100% do 0,66$, czyli osłabienie siły nabywczej waluty o połowę. To tak, jakby koledze w nocy ktoś ukradł połowę zawartości portfela.
Może być? Jest OK? Wszystko w porzo?


@jacek

"""Moim zdaniem, recenzja jednego artykułu, szczególnie, że właśnie na niego się powołałeś, w zupełności wystarczy. Czytelnicy zainteresowani tematem sami mogą sobie sięgnąć do innych źródeł. Przypuszczam, że moje stanowisko jest jasne dla każdego czytającego. To wystarczy."""

Po pierwsze - to nie miała być recenzja artykułu.
Po drugie - to co kolega wypocił nie zasługuje na miano recenzji, bowiem 90% kolegi tez tam zawartych jest błędnych.

Nie mam aż tyle czasu, aby każde zdanie prostować i podawać źródła, z resztą w jakim celu miałbym to robić?

Jednym słowem podsumowując - kolega uznał śmiało - że może spokojnie podważyć i zanegować całą bez mała siedemdziesięcio - pozycyjną bibliografię składających się głównie z prac naukowych.
Pewnie że i tak można.

HP

567
00:50, 08 kwietnia 2014
karroryfer pisze:

@[Dziwi mnie rozwój sytuacji na W. Ukrainy

Mnie też ale mniej - bo od dawna nie uważam Putina za logicznego cynika. Każdy umiarkowany szaleniec ( czy desperat) zachowuje jakąś dozę racjonalności. Kwestia zawsze jak dużą.
Putinowi ( tj jego paczce - nie jest sam na pewno ) zaczeło się najwyraźniej śpieszyć - a to jest dobry znak dla mnie. Bo oznacza że gdzieś lisowi kitę przygrzewa mocno. Trudno powiedzeć z pewnością co to ale chyba trudności wewnętrzne.
W takim stanie łatwo popełnić błąd.

568
03:18, 08 kwietnia 2014
Joker pisze:

#1 Nawet Ukraincy juz sie lapia , ze wpadli w amerykanski szwindel.
Wystarczy posluchac tego oficera:
https://www.youtube.com/watch?v=I0R0pUWLUAs

#2 Jest informacja, ze na Ukrainie pojawili sie amerykanscy najemnicy.
Tak, jak mowilem, Jaceniuk boi sie, ze Go powiesza. Nie ufa swoim.
Mowi sie o 150 najemnikach z Greystone:
http://www.greystone-ltd.com/services.html
Kto to Greystone???????????????????
Greystone/Xe/Blackwater.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Academi
Reszte brudu wygoglujecie juz sami
Kiedys pewnie i Nasi POlitycy wynajma sobie Blackwater, kiedy nie bedzie juz mozna nikomu ufac.

#3 Spelniaja sie Nasze przewidywania podzialu oraz secesji W. Ukrainy. Kto sie do tego przyczynil? Oczywiscie wszystko i wszystkich nienawidzacy:
-Kaczynski
-Sikorski
-Nuland (ta od fuck EU)
http://www.theguardian.com/world/video/2014/feb/07/eu-us-diplomat-victoria-nuland-phonecall-leaked-video
Poprostu masakra. Kijew teraz wysyla Banderowcow do tlumienia Ruskich z W. Ukrainy. Moze sie to skonczyc przelewem krwi.
I teraz pytanie do wszystkich? Co ma zrobic dalej Putin? Odwrocic sie od rodakow? Zostawic ich na pastwe Banderowcow?
Wiec bedzie nastepne referendum.
Nastepne sankcje dla Rosji.
Szykuje sie zimna wojna.
A bankierzy zacieraja raczki, oni zawsze sfinansuja dwie strony konfliktu.

#4 Nie znaczenia jaki jest poziom bezrobocia.
Natomiast to co ma znaczenie to poziom aktywych zawodowo.
Brawo QE:
Brawo FED
http://theeconomiccollapseblog.com/wp-content/uploads/2014/04/Employment-Population-Ratio-2014.jpg



 

569
07:22, 08 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

#566 HP
Panie HP !
Podziwiam Pańską cierpliwośc i niezłomnośc w tłumaczeniu, że słońce wschodzi na wschodzie a zachodzi na zachodzie :-) No ale mimo wszystko, życze sukcesów w krzewieniu wiedzy :-)

570
09:22, 08 kwietnia 2014
Jack pisze:

Dobry artykuł Rafała Hirscha pod tytułem "Skąd się biorą pieniądze?". To dla tych wszystkich blogowych teoretyków, którzy ekscytują się cytując definicje z nieaktualnych podręczników.

http://tvn24bis.pl/blog-rafala-hirscha,190/rafal-hirsch-skad-sie-biora-pieniadze,416235.html

571
09:38, 08 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

Pan Kuczyński /559/ wyraża zdziwienie z powodu rozwoju sytuacji na Ukrainie. Jakby nie znana była doktryna Brzezińskiego /Wielka Szachownica/, jakby nie znana była strategia okrążania Rosji, jakby nie wydano 5 miliardów dolarów i nie było tam pani Nuland ze sławnym Fuck the UE razem z tabunami doradców, polityków, senatorów i najemników Blackwatersów. Z planami wciągnięcia Ukrainy i do NATO i budowy tam baz militarnych. W Rosji musiałby być pijany Jelcyn gdyby tego wszystkiego nie zauważył i nie reagował. Posiano tam wiatr, więc mamy burzę. Bardzo niebezpieczną, szczególnie dla nas, kiedy zanosi się ,że zachodnim fragmentem byłej Ukrainy będą rządzić naziści nawiązujący do zbrodniczych band UPA i Bandery. Tolerowano wojny i agresje w dalekich krajach, Iraku, Afganistanie, Serbii, Syrii i Libii. Teraz wojna dotarła do naszych progów. Powinno to budzić strach a nie zdziwienie.

[O wszystkim wiem i wielokrotnie inni o tym tutaj pisali. Ja o pani Nulland dwukrotnie, chociaż w innym kontekście. Nie zmeinia to postaci rzeczy, że gdyby Rosja weszła wojskowo na wschodnią Ukrainę to ja oceniłbym to jako nie tylko powazny błąd, ale i błąd graniczący z szaleństwem. Dlatego nie wierzę, że do tego dojdzie. PK]

572
10:02, 08 kwietnia 2014
kot pisze:

PK "błąd graniczący z szaleństwem"
Dlaczego?

[Co za dziwne pytanie? Naprawdę Pan tego nie widzi? Wtedy USA i UE będą MUSIAŁY uruchomić poważne sankcje gospodarcze, Rosja odpowie swoimi, a to zaszkodzi zarówno Rosji jak i całemu światu (a najbardziej Rosji i Polsce). Rosja wejściem na wschodnią Ukrainę popełniłaby seppuku. Dziwne tylko, że Pan zadaje takie pytanie, bo odpowiedź jest oczywista... PK]

573
10:14, 08 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#566 HP
........"czym różnią się zakupy obywatela X lub Y płacącego w sklepie bezgotówkowo (zobowiązaniem bankowym w postaci karty) od identycznych zakupów płatnych gotówką??"........

Na konkretnym przykładzie: X jest kierowcą i ma w banku A depozyt 1000$....Y jest właścicielem stacji benzynowej i ma w banku A depozyt 2000$.......
zakup benzyny za 100$ gotówką:.... X pobiera z bankomatu 100$... jego konto obniża się do 900$...rezerwa banku obniża się o 100$...... kierowca X kupuje benzynę za 100$, płacąc gotówką...... następnie właściciel stacji benzynowej Y wpłaca do banku 100$... jego konto podwyższa się do 2100$.... rezerwa banku wzrasta o 100$, do poprzedniego poziomu.

zakup benzyny za 100$ bezgotówkowo:..... X płaci kartą na stacji benzynowej 100$.... bank A obniża konto X o 100$ do 900$ i podwyższa konto Y o 100$ do 2100$..... rezerwa banku nie ulega zmianie.

Skutki obu rodzajów transakcji są identyczne dla wszystkich uczestników transakcji.

........"Kolega opisuje chorą sytuację - kiedy to państwo "dodrukuje" sobie odpowiednią kwotę, aby oddać dług (wykupić obligacje)"..........
QE daje taki skutek, że bank komercyjny sprzedając obligację FEDowi otrzymuje pieniądze "drukowane", które zwiększają stan jego rezerwy bankowej... czyli zwiększają bazę monetarną.... To umożliwia rozszerzenie akcji kredytowej....

Wprawdzie to samo można osiągnąć pożyczką od FEDu.... ale pożyczkę trzeba kiedyś zwrócić...co spowoduje obniżenie bazy monetarnej i sytuacja wróci do stanu poprzedniego...a nawet gorzej, bo zostanie dodatkowo uszczuplona o odsetki, które bank będzie musiał zapłacić FEDowi..... Więc system wspierania banków komercyjnych przez FED pożyczkami powoduje w efekcie stałe obniżanie bazy monetarnej (o wielkość odsetek)... a QE zwiększa bazę monetarną na stałe....
A rząd może też skorzystać ze zwiększonej bazy monetarnej.... emitując następne obligacje... i koło się zamyka.

I nie ma co straszyć Zimbabwe, bo QE stosuje się tylko w krajach, gdzie jest zbyt niska inflacja i nie w pełni wykorzystane moce produkcyjne gospodarki.
A skutki widać, porównując gospodarkę USA, gdzie jest niskie bezrobocie, umiarkowany wzrost i wcale nie widać nadmiernej inflacji (wzrost bazy monetarnej jest pod kontrolą)....... a strefą euro, gdzie nie ma QE i jest wysokie bezrobocie, gospodarka na progu recesji i inflacja niższa niż w USA.... I dlatego EBC widząc to porównanie już zaczął się zastanawiać, czy nie pójść w ślady Amerykanów i rozpocząć QE.

574
10:20, 08 kwietnia 2014
kot pisze:

Jak łatwo jest..... odwrócić kota ogonem
Może Rosjanie doszli ,..... że agresora, który ma określony cel agresji najlepiej powstrzymać
działaniem wyprzedzającym. Na dodatek w sytuacji gdy agresor nie wiele może,
a jego agresję powoduje wyłącznie brak oporu.
Rosja czuje się osaczona i izolowana
- trzeba czytać co oni piszą o sobie, np M. Leontiew.
Hitler opisał dokładnie swoje zamiary w "Mein Kmpf"

[Rosja ma prawo czuć się osaczona i nie ma prawa wchodzić na Ukrainę. I z mojej strony tyle na ten temat. PK]

575
10:50, 08 kwietnia 2014
Joker pisze:

Tak jak mowilem.
Najpierw pojawia sie Rubel transferowy.
Nastepnie Rubel transferowy zamieni sie nagle w Rubel Zloty.
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15759506,Gazprom_straszy_importerow_gazu__Placcie_rublami.html?biznes=trojmiasto#BoxBizTxt
Potem bedzie bardzo zimno, trzeba bedzie spalac opakowania po twarozkach Danio.
Zlota juz nie macie. Amerykanie 2x juz Was okradli.
Wiec, nie bedziecie mieli czym placic za gaz, rope, czy tez nowoczesna bron.
Powstanie taka mala kolonia w srodku Europy.


 

576
11:15, 08 kwietnia 2014
kot pisze:

Moim zdaniem teraz Rosja jest w roli rozgrywającego, który ma atuty, których Zachód nie ma.
wszelkie dotychczasowe wojenki toczone przez Zachód toczyły się gdzieś daleko poza" Kryształowym pałacem"(Sloterdijk).
Dotkliwość sankcji, jak dotkliwość bólu to rzecz względna. A wiec dla kogo byłyby one duże, a dla kogo małe?
Europa przynajmniej przez dwa lata jest zależna od Ruskiego gazu. Dla ruskiego człowieka strata petrodolarów
da się znieść, nie takie znosili, dla Europy to klęska, koszmar.
Mamy do czynienia z samospełniającą się przepowiednią, którą z takim uporem lansowali i doprowadzili na krawędź klęski ludzie o polskich nazwiskach:
Lech Kaczyński, Jarosław, Zbii Brzeziński.
Dla Polski to oczywista -gospodarcza zapaść. Tego chcieliście?
To także test na wpływy oligarchii rosyjskiej. Jeżeli są dostatecznie duże to nic z tego.

[Nie mam czasu (ale i chęci) do podejmowania tej dyskusji. Moje zdanie jest jednak nie do zmiany: Rosja jest słaba, na sankcjach straci najbardziej, uderzyć gazem nie może bo straci dochody (przekierowanie na Azję wcale nie będzie proste). Odcięcioe od rynków finansowych wykończyłoby Rosję błyskawicznie. Powtarzam: wejście na wschodnią Ukrainę to samobójstwo Rosji i do tego groźna dla całego świata. PK]

577
11:21, 08 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#575 Joker
....."Nastepnie Rubel transferowy zamieni sie nagle w Rubel Zloty.".......
a następnie Soros i inni spekulanci dokonują potężnego ataku spekulacyjnego... i wykończają finansowo Rosję.

578
11:53, 08 kwietnia 2014
kot pisze:

Panie Piotrze chyba nie myśli Pan,że życzę sobie spełnienia tego scenariusza.

[Oczywiście, że tak nie myślę. PK]

579
12:00, 08 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #564

"Czy kolega może wytłumaczyć sprzeczność - jakoby za każdym pożyczonym dolarem stało zobowiązanie - jednak dolary pożyczone przez państwo (czyli przez nas wszystkich) nie będą spłacone nigdy - czyli za tymi dolarami zobowiązanie już żadne nie stoi?"

Zwracasz się do mnie bym wytłumaczył sprzeczność? Wyrywasz jakieś fragmenty z kontekstu, nawet ich nie komentujesz i rzucasz twierdzeniem, ze to sprzeczność? A niby czego z czym? Twierdzenia, ze za pieniądzem fiat stoją zobowiązania kredytobiorcy do spłaty? Twierdzenia, że dług publiczny nie jest "długiem" w potocznym (wiesz co to za słowo "potoczne"?) znaczeniu tego słowa? Twierdzenia, że dług publiczny nigdy nie będzie spłacony (dobrze wiesz, że znaczy to, że będzie rolowany w nieskończoność, więc spłacany i zaciągany na nowo)? A gdzież tu jest stwierdzenie, że za tak stworzonym pieniądzem nie stoi zobowiązanie do spłaty????

Nie podoba ci się zdanie "banki nie działają w systemie rezerw częściowych"? A proszę bardzo. Twój wybór w co wierzysz i co czytasz. Taki na przykład Krugman opowiada o "loanable funds" wystawiając się przez to na zjadliwe komentarze innych ekonomistów. Nie ty jeden jesteś odporny na odmienne poglądy.

Tutaj masz dokument IMF:
http://izvor-denarja.si/wp-content/uploads/2012/08/Central-bank-balances-and-reserve-requirements.pdf
Strona 23. rozdział Timing. Przeczytaj sobie, zastanów się, wyciągnij wnioski, czy dalej wierzysz w "money multiplier", działający tak jak w podręcznikach dla pierwszoklasistów. A może IMF publikuje bzdury wierutne?

--------------------------------------
Nieco z innej beczki.

Tylko w jednym tekście, w sumie w kilku zdaniach, tak mnie opisujesz:

nie rozumie po angielsku
nie rozumie napisanego tekstu
niespotykana koncentracja głupoty
przegina z głupotą
nawet nie śmieszny [zapewne: bo aż tak głupi]
wypisywane brednie
dyskwalifikuje autora
uniemożliwia dalszą z nim dyskusję

Krytykę przyjmuje z pokorą i obiecuje dołożyć wszelkich starań, by ustrzec się odpowiedzi ad personam, w podobnym jak twój tonie, a skoncentrować się wyłącznie na argumentach.

580
12:10, 08 kwietnia 2014
jacek pisze:

@Hubert Piskorski #566

Nie mam aż tyle czasu, aby każde zdanie prostować i podawać źródła, z resztą w jakim celu miałbym to robić?

Nie zgadzam się z twoja tezą., że inflacja najsilniej uderza w najbiedniejszych, odniosłem się do publikacji, która nazwałeś „ostatecznym dowodem”, a link podałem. Zdania nie zmieniam i więcej, przynajmniej na razie, nie mam zamiaru „wypocić”. Czy chcesz, czy nie chcesz zaprezentować swoją odpowiedź na moja krytykę, to oczywiście wyłącznie twoja sprawa.

581
12:10, 08 kwietnia 2014
kosto pisze:

Mnie dzialania FR nie wprawiaja w zdziwienie. Sprawa jest przejrzysta. Wszystko zbiega sie w czasie z technologia wydobywania gazu z lupkow, takze w USA.
Rosja oprocz gazu i ropy wlasciwie nic nie ma do zaoferowania. USA postanowilo dokonac ostatecznego ataku na oslabienie gospodarcze Rosji.
Do tej ukladanki swietnie pasuje szybko rosnacy dlug USA i byc moze to Waszyngton dziala prewencyjnie na wypadek odwrocenia sie od dolara. Proboja wzmocnic swoja pozycje na arenie miedzynarodowej, nie wykluczone, ze rowniez militarnie i konfliktowo.

Co pozostalo FR? Rowniez dzialac prewencyjnie.
http://deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2014/04/08/gazprom-macht-sich-unabhaengig-vom-petro-dollar/

Gazprom przygotowuje rozliczenia sprzedazy nominowane w euro. Jak mowi Joker, mozliwy rowniez rubel, potem zloty rubel i w tym momencie nie wiem, kto jest ekonomicznie na przegranej pozycji.
Jak sie okazuje, rubel ma pokrycie w gazie i ropie. Bez energii sie nie da a gaz z lupkow jest kilkakrotnie drozszy od tradycyjnie wydobywanego.

Ciekaw jestem dalszego przebiegu wydarzen. Odejscie gazpromu od dolara to ciezkie dziala. Kilku juz probowalo sie tak rozliczac za rope. Jesli gazprom nie straszy, tylko ma taki zamiar , to najblizsze miesiace beda gorace.

582
13:22, 08 kwietnia 2014
PIOTR pisze:

#580 jacek
"Nie zgadzam się z twoja tezą., że inflacja najsilniej uderza w najbiedniejszych"... Ty piszesz tak na poważnie czy sobie żarty robisz ? A w kogo wg Ciebie uderza inflacja ?

[Też jestem ciekaw odpowiedzi ;-) PK]

583
13:30, 08 kwietnia 2014
Super-Senior pisze:

Pan Kuczyński pisze; /576/ "wejście na wschodnią Ukrainę to samobójstwo Rosji i do tego groźna dla całego świata." A kiedy wchodzili do Iraku, Afganistanu, Kosowa, Syrii lub Libii, to katastrofy nie było? Działo się to przy pełnej aprobacie światowych wolnych mediów i przy braku jakichkolwiek protestów elit intelektualnych w tym liberalnych, lewicowych lub religijnych. Polskich także. To obraz zakłamania, służalczości i hipokryzji. A teraz nagle groźba dla świata w sytuacji gdy Rosja staje w swojej obronie przed jawną agresją. Cokolwiek stanie się z Ukrainą, pozostanie tam zrujnowany kraj z nienawidzącymi się ludźmi gotowymi do walki i zabijania, tak jak to pozostawiono w demokracjach w Iraku, Libii i Syrii. Za naszym progiem i za zdekomunizowanym majątkiem Sikorskiego.

[Jak widać nie było, bo USA dobrze sobie zyją. Proszę nie uderzać z zamkniętymi oczyma. Rosja naprawdę jest o wieeele słabsza od USA i poważnych sankcji nie przetrzyma. A co do tego, co będzie sie działo na Ukrainie to zapewne ma Pan rację. PK]

584
13:56, 08 kwietnia 2014
Joker pisze:

@Krak
"#575 Joker
....."Nastepnie Rubel transferowy zamieni sie nagle w Rubel Zloty.".......
a następnie Soros i inni spekulanci dokonują potężnego ataku spekulacyjnego... i wykończają finansowo Rosję."

http://www.silverdoctors.com/wp-content/uploads/2014/04/Russia-gold-.gif
http://1prime.ru/Forex/20140330/781553135.html

A moze to Putin dokona ataku na zloto, ma rezerw walutowych na 5 lat wydobycia zlota.

Narazie karty rozdaje Putin, .................oraz zgarnia cala pule:
https://www.youtube.com/watch?v=lvflmlnIpdw


 

585
14:14, 08 kwietnia 2014
darek pisze:

Z porannego komentarza: "Jeśli geopolityka znowu jest w grze to prognozowanie zachowań giełd jest bardzo trudne, ale uważam, że w USA przyszła już pora na zatrzymanie spadków".
Przyszła już pora? - a ileż to USA spadły? Widzę, że mocno wierzy Pan w cudowną moc rozpoczynającego się dzisiaj sezonu raportów kwartalnych.

[NASDAQ stracił blisko 6 procent, a do 10% jest typowa korekta. S&P 500 stracił nieznacznie, bo mało w nim wysoko latajacych spółek. Wyprzedzająca przecena przed wynikami (z obawy, ze będą słabe) daje szansę bykom, bo wiele już jest w cenach. PK]

586
14:18, 08 kwietnia 2014
jacek pisze:

@kosto #581

"Gazprom przygotowuje rozliczenia sprzedazy nominowane w euro. [...] Odejscie gazpromu od dolara to ciezkie dziala."

Strachy na lachy. Czyż aby przejście na ojro nie było by korzystne dla EU? A co FR zrobi z nowo nabytą górą ojro? Zacznie je lokować w papiery EU czy napędzać nam popyt kupując europejskie produkty? A co będzie z zakupami FR na rynkach międzynarodowych, które pozostaną z płatnościami w dolarze? Skąd wezmą na to kasę (gdy już kupka $0,5 biliona się wyczerpie)? Coś mi się zdaje, że PK ma rację, FR strzeliła by sobie w stopę odcinając się od dolara.

587
14:43, 08 kwietnia 2014
Warszawiak pisze:

Wszyscy!

W #494 wkleiłem to:

"USA po raz pierwszy dopuściły możliwość federalizacji Ukrainy, a Rosja - wyraziła gotowość uznania wyborów prezydenckich wyznaczonych na 25 maja."
Kommiersant

http://www.tvn24.pl/kommiersant-usa-dopuscily-mozliwosc-federalizacji-ukrainy,413889,s.html

z myślą, że na początek otworzę dyskusję czy to zdanie jest prawdziwe lub czy może być prawdziwe.... zakładam, że może.... a jeżeli tak, to może ktoś pokusiłby się o napisanie scenariusza przy takim właśnie założeniu....

Ponownie przypominam, że w polskim interesie jest wywołanie dyskusji i ew. zmiany w prawie międzynarodowym, tak, żeby w miarę możliwości były zachowane obecne europejskie granice, ponieważ ruskie pokazały, że można zgodnie z prawem międzynarodowym.... jak twierdzą Rosjanie.... dowolnie te granice przesuwać a jeżeli tak, to tych konfliktów może w przyszłości narastać.... a nie wszędzie są tacy precyzyjni chirurdzy jak Pan Putin.... są Kowale albo inne drwale z siekierką w ręku też.... jak to twierdzi oprócz Warszawiaka Szanowny Pan Ciosek też....

Warszawiak.

588
16:59, 08 kwietnia 2014
F pisze:

@Gospodarz #585
"Wyprzedzająca przecena przed wynikami (z obawy, ze będą słabe) daje szansę bykom, bo wiele już jest w cenach."

Ma Pan rację, w cenach spółek z USA jest już wszystko...nawet przyszłe gigantyczne złoża ropy, gazu, węgla i czego tam jeszcze dusza zapragnie w USA (których oczywiście nie mają i mieć nie będą), skokowy wzrost zysków spółek w ciągu najbliższego roku o 500% a może i więcej, spadek bezrobocia do ZERA (co im sie oczywiście niebawem uda).
Kto żyw będzie gnał co sił do tego kraju szczęsliwości, niespotykanej demokracji i dostatku...

Jeśli to wszystko jest już w cenach, A JEST, to co z giełdą?
Czyżby miała dalej rosnąć?
WOLNE ŻARTY.

[Rozumiem, że 5 lat temu to, co się potem wydarzyło nie było w cenach ;-))) WOLNE ŻART do sześcianu ;-) A jako komentarz ten Pan wykwit nadawał się średnio. Merytoryka zerowa. Tak to u Pana często niestety bywa. PK]

589
17:09, 08 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@Piotr
"""Podziwiam Pańską cierpliwośc i niezłomnośc w tłumaczeniu, że słońce wschodzi na wschodzie a zachodzi na zachodzie :-) """

Dla wielu, słońce nie wschodzi - tylko się je drukuje jak potrzeba, a "zachodu" w ogóle nie ma, to mit lub pożyteczna przypowieść :)))


@Jack

" Bank udzielając kredytu tworzy nowy pieniądz z sufitu, albo z powietrza – jak kto woli. "

http://tvn24bis.pl/blog-rafala-hirscha,190/rafal-hirsch-skad-sie-biora-pieniadze,416235.html

No cóż, nasi blogowi MMT-erzy (jacek, krak) stwierdzą na pewno, że to mit lub "pożyteczna przypowieść na potrzeby dydaktyki." Taki ich urok.

HP

590
17:25, 08 kwietnia 2014
krzys pisze:

@PIOTR #582
Inflacja najmocniej uderza w sredniakow i dorobkiewiczow.....tych, ktorzy prawie wszystko ulokowane maja w pieniadzu!

[Naprawdę Pan żartuje??? Przecież" średniacy i dorobkiewicze" (jestem jednym z nich) doskonale potrafią zgromadzone środki przed inflacją ustrzec. Biedni nigdy cen nie dogonią - szczególnie, jesli są na zasilkach. PK]

591
17:55, 08 kwietnia 2014
Hubert Piskorski pisze:

@jacek #580

"""Nie zgadzam się z twoja tezą., że inflacja najsilniej uderza w najbiedniejszych, odniosłem się do publikacji, która nazwałeś „ostatecznym dowodem”, a link podałem."""

No owszem, link kolega podał, jednak to co jest w linku przeczy kolegi tezie. Prosiłem o przetłumaczenie JEDNEGO zdania z podanego linku, ale okazuje się, że to przekracza kolegi możliwości. Tak jak przypuszczałem.

@krak

#573
"""Skutki obu rodzajów transakcji są identyczne dla wszystkich uczestników transakcji."""

To teraz koledze nieco utrudnię zadanie - X przyjechał zatankować i ma depozyt 1000$ (właśnie dostał kredyt) w banku A, - Y ma stację i depozyt 2000$ w banku B. Na stację przyjechał również Z i nie ma konta w żadnym banku ale za to ma kota zwykłego dachowca i będzie płacił za paliwo gotówką.

Proste pytanie - czym różnią się zakupy dla obywatela X i Z ?


"""QE daje taki skutek, że bank komercyjny sprzedając obligację FEDowi otrzymuje pieniądze "drukowane", które zwiększają stan jego rezerwy bankowej... czyli zwiększają bazę monetarną.... To umożliwia rozszerzenie akcji kredytowej...."""

Owszem umożliwia, jednak aby akcja kredytowa doszła do skutku, to po DRUGIEJ STRONIE przysłowiowego okienka bankowego musi być BIORCA kredytu, który na dodatek MUSI posiadać zdolność kredytową. Z racji tego, że wielu dotychczasowych kredytobiorców ma problem ze spłaceniem dotychczasowych kredytów, jak również z racji tego, że jest kryzys i problem z pracą, oraz że zawalił się z hukiem system ubezpieczeń ryzykownych kredytów (CDS) - NIE MA CHĘTNYCH na wzięcie kredytu, choć banki potencjalnie odzyskały już możliwość ich udzielania. Co zatem robi bank, do którego prawie nikt nie przychodzi po kredyt, a bank ma kasy po dach - czyli nadpłynność? Bank deponuje w tym samym FED całą lub prawie całą kasę otrzymaną od FED (z "dodruku" za obligacje) i na dodatek otrzymuje od FED oprocentowanie tego depozytu - które ma pewne jak w banku :))).

Cała "logika" QE polega na tym, że "dodrukowane dolary" nie wyszły nigdy z FED, a nawet nigdy nie zostały wydrukowane fizycznie do postaci papierowej. QE to jedynie operacje elektroniczne na kontach pomiędzy FEDem a resztą banków.
Jak to możliwe, że dotychczasowe QE rzekomo wpompowało na rynek górę kasy liczoną w bilionach i praktycznie nie ma śladu po tej kasie w gospodarce? Dlatego, że NIE MA CHĘTNYCH (kredytobiorców) aby wziąć kasę z banku i wpuścić ją do obiegu gospodarczego - która dopiero wtedy musiałaby się zmaterializować do postaci albo papierowego pieniądza, albo RZECZYWISTEJ obietnicy banku do uznania konta w innym banku (przelew) za transakcję rynkową.


"""Wprawdzie to samo można osiągnąć pożyczką od FEDu.... ale pożyczkę trzeba kiedyś zwrócić..."""

To się nazywa - operacja otwartego rynku i takie pożyczki mają miejsce dziesiątki lub setki razy dziennie między bankami oraz bankiem centralnym

"""Więc system wspierania banków komercyjnych przez FED pożyczkami powoduje w efekcie stałe obniżanie bazy monetarnej (o wielkość odsetek)... a QE zwiększa bazę monetarną na stałe...."""

To tak nie działa, odsetki nie zmniejszają bazy monetarnej, bowiem służą do opłacania podatków, dywidend i innych płatności związanych z działalnością, co oznacza że trafiają znów do obrotu.

"""A rząd może też skorzystać ze zwiększonej bazy monetarnej.... emitując następne obligacje... i koło się zamyka."""

A REZULTATEM tego zamkniętego koła (drukowania dla rządu), jest ciągła utrata wartości pieniądza (co pokazałem na zalinkowanym wykresie) i notoryczna niestabilność gospodarcza objawiająca się kreowaniem baniek spekulacyjnych (za dużo pieniądza w stosunku do potencjału gospodarki) i ciągłymi, powtarzającymi się kryzysami gospodarczymi, których jedynymi efektami są - bezrobocie i recesja.
Czy to się opłaca w dłuższej perspektywie? Nie sądzę.

A recepta na poprawę sytuacji jest dość prosta:
A/ rezerwa bankowa 100%
B/ podział bankowości na inwestycyjną i depozytową, z możliwością pełnego bankructwa tej pierwszej.


"""I nie ma co straszyć Zimbabwe, bo QE stosuje się tylko w krajach, gdzie jest zbyt niska inflacja i nie w pełni wykorzystane
moce produkcyjne gospodarki."""

Czy fakty - choć niewygodne, można nazywać straszeniem?

"Czy możliwe jest, aby biedna Białoruś przegoniła gospodarczo Niemcy, a bogata Wielka Brytania pogrążyła się w biedzie? Taki scenariusz rozegrał się w ciągu ostatnich 40 lat w Afryce

W latach 70. tereny dzisiejszego Zimbabwe były najbogatszym (poza RPA) regionem subsaharyjskiej Afryki. Najbiedniejsza w Afryce i w zasadzie na świecie była wtedy Botswana. Dzisiaj role się odwróciły. Zimbabwe to trzeci najbiedniejszy kraj świata, a Botswana jest zdecydowanie najzamożniejszym państwem czarnej Afryki, z PKB wyższym niż Polska czy RPA.""
http://www.uwazamrze.pl/artykul/986163.html?p=1

Naprawdę, warto czasem wiedzieć ciut więcej niż odrobinę mniej, bo można sobie i innym zrobić wielką krzywdę.

HP

592
18:22, 08 kwietnia 2014
karroryfer pisze:

Pytanie do wszystkich - bo nie rozumiem.
Parę dni temu informacja że managment KGHM kupuje akcje koncerny - dziś wyjaśniło się że chodzi o zakończenie inwestycji w Chile
Jeśli to nie jest insider trading to co nim jest ?

PS. Wcale nie żałuję że nie kupiłem ;)

593
18:24, 08 kwietnia 2014
kosto pisze:

@ Jacek
" A co będzie z zakupami FR na rynkach międzynarodowych, które pozostaną z płatnościami w dolarze? Skąd wezmą na to kasę (gdy już kupka $0,5 biliona się wyczerpie)? Coś mi się zdaje, że PK ma rację, FR strzeliła by sobie w stopę odcinając się od dolara."

Jestes pewien , ze zostana w dolarze?. Nie zrozumiales przekazu. To jest wstep do pozegnania z dolarem.
Najpoierw gazprom, potem Irak , Chiny itd.
Good bye dolar.

594
18:26, 08 kwietnia 2014
krak15 pisze:

#589 HP
To co napisał Hirsz o systemie bankowym (link) pokrywa się z tym, co znajduje się w blogu MMT, tylko w blogu jest to omówione dokładniej...... proszę porównać:

http://mmtwiki.org/wiki/Money,_Government_and_Banking
http://tvn24bis.pl/blog-rafala-hirscha,190/rafal-hirsch-skad-sie-biora-pieniadze,416235.html

595
18:37, 08 kwietnia 2014
karroryfer pisze:

@206 Faktycznie nieco chaotycznie napisałem - proszę o wybaczenie ze względu na porę i okoliczności ;)

Tytułem wytłumaczenia - nieco mnie poniosło jak Pan napisał że nie wie kto zabił Politkowską.
Ja też nie wiem - ale w przypadku morderstw politycznych prawie zawsze sprawdza się maksyma mająca jakieś 2000 lat

Cui bono ...

596
18:40, 08 kwietnia 2014
kartownik pisze:

@ Warszawiak
Scenariusz co się będzie działo po federalizacji Ukrainy zamieściłem w poście #313.
Podobnie jak Gospodarz forum uważam, że odłączanie teraz okręgów wschodnich to byłby absolutnie fatalny ruch ze strony Rosji. Na teraz celem Rosji jest storpedowanie wyborów prezydenckich w obecnej formule i wymuszenie struktury federalnej państwa ukraińskiego.. Powtórzę jeszcze raz to co już napisałem poprzednio. Z perspektywie kilku , kilkunastu lat najważniejszy będzie jednak kryzys demograficzny na Ukrainie. Ona już jest w ciężkim kryzysie i zmierza do zapaści. Ponieważ taki scenariusz nie był jeszcze nigdy realizowany to póki co tzw. „poważni eksperci” go po prostu ignorują. Za rok dwa zaczną robić wielkie odkrycia naukowe w tej materii.

 

597
20:03, 08 kwietnia 2014
krzys pisze:

@gospodarz
Naprawde.
Widzial Pan ludzi, ktorzy utracili caly uciulany majatek podczas tzw reform Balcerowicza????
To sie powtorzy. Nikt z nich nie zdazy......ponad 3tys osob popelnilo samobojstwo....podczas tzw reform.
To byli ciulacze-dorobkiewicze...oni nie umieli uchronic majatku przed inflacja zlotego w latach 1989-1992: stracili ponad 90% wartosci. Wiekszosc posiadaczy jakichkolwiek oszczednosci ulokowala je w bankach na kontach. Wiekszosc z nich bedzie sie biernie przygladac i nic nie zrobia, gdy wybuchnie inflacja.

Problemem jest definicja klasy sredniej i wielkosci tej populacji.
Wydaje mi sie, ze: Pan zaweza srednia klase do dobrze sytuowanych 130tys osob posiadajacych od 0,5mln zl....to niewielka grupa jak na przedstwicieli sredniej klasy. Czymze jest wtedy grono 45tys polskich milionerow.....wyzsza klasa?
(Mniej liczna niz grupa kongresmenow z asystentami oraz lobbystami 48tys.). Taki podzial mi nie pasuje.
Hmmm.... wtedy Polska bieda skladalaby sie z 38 mln!!! 300tys osob to odpowiednik 1% czyli klasy wyzszej, wiec srednia klase powinny stanowic osoby o oszczednosciach od 5