23:55 | GMT: 22:55 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Blog Piotra Kuczyńskiego
Archiwum stycznia 2013

Biblioteka

Wyjeżdżam w sobotę na prawdziwy urlop i będę miał dość ograniczony dostęp do Internetu, ale poproszę kolegów, żeby moderowali dyskusję. Nie zostawię tekstu, ale rozpocznę cykl pt. „Biblioteka”. Od czasu do czasu będę podawał w nim pozycje, które według mnie warto przeczytać. Zasady są proste – nie ma zasad ;-). Nie muszą to być ksiązki ostatnio przeze mnie czytane (chociaż mogą być). Nie muszą to też być książki, które nie wzbudzają kontrowersji. Zdecydowanie nie są to ksiązki uszeregowane w zależności od ich wagi. Nie będzie to beletrystyka, ale może się pojawić, jeśli będą takie wnioski (ja stosuję płodozmian – jedna książka zawodowa lub blisko zawodowej, jedna beletrystyka). Pod opisem pozycji zawsze pojawi się kilka zdań ode mnie. Na Forum nie oczekuję o nich bardzo aktywnej dyskusji, ale byłoby bardzo sympatyczne, gdyby pojawiły się opinie Forumowiczów. No to zaczynamy. 1. Daniel Kahneman „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym” Wydawnictwo: Media Rodzina, listopad 2012    Sam autor, noblista, mówi, że polski tytuł mu się nie podoba. Woli oryginalny, czyli to, co u nas jest w podtytule (O myśleniu szybkim i wolnym). Nie nauczymy się z tej ksiązki jak nie dać się oszukać przez nasze zmysły, ale zobaczymy jak można nami manipulować. Zarówno w sklepie jak i w pracy oraz w polityce. Jak zwykle (to cechuje amerykańskich autorów) ksiązka napisana jest w dużej części (może oprócz dość kontrowersyjnego rozdziału o powrocie do średniej) bardzo przystępnym językiem. 2. Jonathan Fenby „Chiny. Upadek i narodziny wielkiej potęgi” Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, październik 2008.     Jedna z najlepszych książek o Chinach, jakie przeczytałem. Bardzo gruba (900 stron) i do tego w dużej części historyczna (zaczyna się w 1850, a kończy w 2008 roku), ale napisana prawie jak powieść. Nie można się od niej oderwać. Dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć o Chinach więcej niż to, co pokazują w telewizji to jest pozycja obowiązkowa. Wnioski są po...
Czytaj całość »

Miłe złego początki?

Zaskoczenia na przełomie roku nie było. Politycy amerykańscy musieli się porozumieć i z klifu fiskalnego zrobił się niewielki pagórek. Reakcja rynków akcji była bardziej niż oczywista. Wall Street miała na przełomie roku najlepszy tydzień od ponad dwunastu miesięcy. Indeks S&P 500 doszedł do poziomu najwyższego od 2007 roku. Do porozumienia w sprawie rozwiązania problemu klifu doszedł przełom roku, co bardzo często sprzyja bykom. Już 8. stycznia rozpoczął się sezon raportów kwartalnych amerykańskich spółek, co też najczęściej sprzyja posiadaczom akcji. Alcoa, która już raport opublikowała nie jest żadną jaskółką i nie ma znaczenia dla szerokiego rynku. Analitycy straszą, że firmy będą publikowały wyniki lepsze od oczekiwań, ale będą też obniżały prognozy. A przecież to przyszłość jest najważniejsza. Pozostaje mieć nadzieję, że analitycy (oczywiście amerykańscy, nie polscy ;-) jak zwykle się mylą. Lawina raportów kwartalnych trafi na rynek już w trzecim tygodniu stycznia. Najpóźniej po sezonie wyników, w końcówce stycznia, kierownicę powinny przejąć niedźwiedzie. Amerykańskie porozumienie polityczne dotyczyło tylko podatków. Sprawa ograniczenia wydatków została przesunięta o dwa miesiące, kiedy to spotka się z koniecznością podniesienia limitu zadłużenia USA. Pamiętamy, co działo się na rynkach zawsze wtedy, kiedy politycy walczyli o zwiększenie tego limitu. Ostatnio doszło nawet do obniżenia z tego powodu ratingu USA. Na razie gracze wolą o tym nie pamiętać i zakładać, że i ten problem zostanie bezboleśnie rozwiązany. Ja też zakładam, że zostanie rozwiązany, ale proces dochodzenia do porozumienia będzie doskonałym okresem dla zrealizowania części zysków. Nie można przecież zakładać, że amerykańscy politycy (szczególnie Tea Party, odłam Republikanów) poddadzą się bez protestów dyktatowi prezydenta Baracka Obamy. Ciekawy jest pomysł (sam jego propagator, czyli laureat nagrody Nobla, Paul Krugman nazywa go „zwariowanym”) wybicia przez departament skarbu USD pla...
Czytaj całość »