23:47 | GMT: 22:47 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Blog Piotra Kuczyńskiego
Archiwum lutego 2014

Jeśli chcemy, by wszystko pozostało tak, jak jest, wszystko się musi zmienić (*)

Z dużą niechęcią zabieram się za tekst o Ukrainie widzianej w polskim kontekście. Zachęty Forum są jednak na tyle mocne, że to zrobię. Z niechęcią, bo bardzo trudno będzie w tym tekście uniknąć polityki, a polityką z założenia się nie zajmuję. Co jednak można zrobić, kiedy polityka ingeruje mocno w gospodarkę? Trzeba na chwilę gardę opuścić. Dlaczego mówię o gardzie? Otóż dlatego, że jak myślę olbrzymia część głównego nurtu (polityczno-medialnego) ma poglądy na „sprawę ukraińską” całkowicie różne od tych, które ja wyznaję. Jest taki test (eksperyment Ascha, potem przeprowadzany w różnych wariantach), w którym bada się uleganie wpływowi ocen płynących z otoczenia. W dużym skrócie chodzi o to, że w grupie ludzi badana osoba jest w otoczeniu „aktorów”, którzy (wbrew temu, co jest widoczne) oceniają długość narysowanych linii. Okazuje się, że nawet 75 procent ludzi ulega opinii większości i zaprzecza własnym oczom. Ja jestem i zawsze byłem w tych 25 procentach, którzy nie ulegają presji ogółu. Tak jest i tym razem, a przyznam, że nie ulec mediom i politykom, którzy przedstawiają jeden obraz jest bardzo trudno. Odbiciem zwierciadlanym są media rosyjskie. Mamy klasyczny obraz z jednej strony biały, z drugiej czarny. Z tego wniosek, że najpewniej prawdziwy obraz jest po prostu szary. Postaram się, żeby tekst był łatwy do przeprowadzenia z nim dyskusji, a spodziewam się, że będzie zachęcający do polemik. Będę chciał pogrupować poszczególne sprawy w punkty tak, żeby łatwiej je było wyodrębnić. Dla mnie punktem pierwszym jest aksjomat (przypominam – twierdzenie niewymagające udowodnienia) zgodnie z którym w interesie Polski jest to, żeby Ukrainę wciągnąć w objęcia Unii Europejskiej. Za każdym razem jak słyszę padający z czyichś ust ten aksjomat to pytam: dlaczego? Nie dostałem sensownej odpowiedzi. Jeśli chodzi o to, żeby odgrodzić się od Rosji (w domyśle, żeby trudniej było jej Polskę zaatakować) to takie rozumowanie byłoby dobre może do połowy XX wieku. Przy obecnych uk...
Czytaj całość »