01:46 | GMT: 23:46 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Blog Piotra Kuczyńskiego
Archiwum marca 2014

Putin i Yellen pod obserwacją rynków finansowych

   Od ostatniego mojego tekstu upłynął miesiąc i wiele spraw się wyjaśniło. Zarówno na linii Ukraina – Rosja – UE – USA jak i na rynkach finansowych po orędziu prezydenta Putina i po ostatnim posiedzeniu FOMC. Zacznijmy jednak od początku.    W geopolityce okazało się, że Rosja wcieliła Krym do Federacji Rosyjskiej łamiąc prawo międzynarodowe i zobowiązanie do gwarantowania granic Ukrainy. Jak widać dla imperiów (czy to jest imperium rosyjskie, czy amerykańskie) prawo międzynarodowe służy tylko do tego, żeby je łamać. Każdy człowiek interesujący się tym, co dzieje się na świecie potrafi wyliczyć wiele przykładów takiego łamania prawa.    Zakładałem, że docelowo Krym będzie de iure ukraiński, a de facto rosyjski. Myliłem się, Rosja postanowiła skorzystać z okazji i wrócić do stanu sprzed gestu Chruszczowa, który podarował Krym Ukrainie. Nawiasem mówiąc wszyscy ci, którzy twierdzą, że Rosja na Krymie się pośliźnie, bo koszty jego utrzymania załamią gospodarkę rosyjską bardzo się mylą. Owszem, Rosja w długim terminie straci na tej awanturze (choćby z powodu ostrożności kapitałów zagranicznych), ale gdyby wyizolować temat przejęcia Krymu to na tym akurat by nie straciła.    Wszyscy mówiący o dużych kosztach podłączenia Krymu do Federacji Rosyjskiej (FR) mają rację (sam most Krym – Rosja to około 4 mld USD), ale zapominają o tym, że wzrost wydatków na infrastrukturę zwiększa PKB i ożywia gospodarkę. To podobny błąd jak mówienie o tym, że spadek giełdowego indeksu RTS szkodzi Rosji. Szkodzi, ale przede wszystkim funduszom inwestującym w Rosji (przede wszystkim zagranicznym).    Poza tym są jeszcze inne, wymierne korzyści z przejęcia Krymu. Zapasy ropy i gazu w szelfie krymskim ocenia się na kilkaset miliardów dolarów. Rosja zyska też ponad 1 mld USD rocznie, bo nie będzie stosowała ulgowej taryfy do dostaw na Ukrainę. Nie będzie też płaciła za postój swojej floty w portach krymskich. Jest też zysk polityczny – państwa ...
Czytaj całość »