14:16 | GMT: 12:16 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Komentarze
Dom Maklerski mBanku
17.05.18 09:37

Rentowności amerykańskich obligacji dobiły dziś do niewidzianego od 2011 roku poziomu 3.1%, co jednak nie przełożyło się już tak mocno na aprecjację amerykańskiej waluty, która o poranku traciła nawet wobec zdecydowanej większości głównych walut, a notowania eurodolara wróciły powyżej 1.18. Dolar najsłabiej wygląda wobec funta szterlinga, który zyskuje po doniesieniach o możliwym pozostaniu Wielkiej Brytanii w unii celnej dalej niż tylko do 2021 roku, a para GBPUSD notowana jest w okolicach 1.3550. USD nie oddaje pola japońskiemu jenowi, a kurs USDJPY kreśli nowe czteromiesięczne szczyty powyżej 110. Dzisiejsza poranna przecena USD tłumaczona była negatywnym przełożeniem na gospodarkę wyższych rentowności obligacji skarbowych. Trudno jednak zmianę rentowności o kilka, czy kilkanaście punktów bazowych odbierać jako zasadnicze pogorszenie warunków finansowania, z tego też tytułu jeśli wzrost rentowności dalej będzie trwał powinno wspierać to amerykańską walutę.

Na rynku akcyjnym wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła częściowe odreagowanie spadków z pierwszej połowy tygodnia, niemniej jednak dziś wyższe rentowności ponownie psują sentyment rynkowy. Dopóki presja na wyrost stóp procentowych będzie się utrzymywać, trudno będzie amerykańskim indeksom podążać w kierunku marcowych szczytów. Odmiennie sytuacja przedstawia się w przypadku europejskich parkietów, które wspierane są przez spadki eurodolara. Inaczej wygląda to w przypadku mediolańskiej giełdy, gdzie zdecydowaną przewagę posiadają sprzedający wraz z tym jak zawiązuje się antyeuropejska i populistyczna koalicja Ruchu 5 Gwiazd i Ligi Północnej, która uzgodniła wspólny pogram mogący pogrążyć włoskie finanse publiczne.

Na rynku surowcowym trwają nieprzerwane wzrosty notowań ropy naftowej, które przez wzrost oczekiwań inflacyjnych - obok dobrych danych z gospodarki - napędzają wzrost oprocentowania amerykańskich dziesięciolatek. WTI znajduje się w okolicach czteroletnich szczytów tuż poniżej 72 USD za baryłkę. Wczorajsze dane amerykańskiego Departamentu Energii, które wskazały na spadek zapasów paliw nie dały impulsu spadkowego mimo dalszego wzrostu produkcji. Notowania czarnego złota wspierane są zacieśnieniem się rynku w wyniku ograniczeń produkcji przez kartel OPEC, napięciem geopolitycznym na Bliskim Wschodzie oraz niepewnością związaną z sytuacją gospodarczą w Wenezueli. Patrząc jednak na aprecjację amerykańskiej waluty oraz wzrost wydobycia w USA notowania ropy, cały czas wydaje się rysować kilkudolarowa przestrzeń do korekty na tym rynku, do czego jednak brakuje silniejszego impulsu.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku
 

Poniedziałek, 22 października 2018
10:00 Polska Wskaźnik syntetyczny koniunktury gospodarczej GUS październik
14:00 Polska Podaż pieniądza M3 wrzesień
14:30 Kanada Sprzedaż hurtowników sierpień
16:30 Australia Indeks wskaźników wyprzedzających - Conference Board sierpień