18:11 | GMT: 16:11 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Komentarze
09.02.18 11:00

Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła ponownie silną przecenę indeksów i prawie 4% spadki, co oznacza, że od styczniowych szczytów amerykańska giełda cofnęła się już o 10%. Stawia to pod większą wątpliwość perspektywę odbicia i skłania do zachowanie szczególnej ostrożności. Zachowanie amerykańskich inwestorów potwierdza, że ewentualne wyjście indeksów na wyższe poziomy może zająć sporo czasu, gdyż uczestnicy rynku muszą zmierzyć się z perspektywą wyższej inflacji oraz stóp procentowych, co skłania do przetasowań na rynku. Nie można jednak mówić o jakimś kryzysie, czy już o zmianie kierunku, gdyż sfera realna w globalnej gospodarce prezentuje się świetnie, co w średnim terminie powinno przekładać się na utrzymanie trendu wzrostowego na rynku akcyjnym. Mało kto zwraca już uwagę na kolejne w tym roku zamknięcie części instytucji federalnych z powodu braku porozumienia w kwestii limitu zadłużenia, na co był czas do północy. Od tego czasu sentyment na rynku nieznacznie się poprawia. Kontrakt terminowy na S&P 500 po wczorajszych spadkach poniżej 2600 pkt. powraca powyżej tego poziomu. Notowania USDJPY od początku sesji azjatyckiej zyskują już pół figury i wychodzą ponad 109.

Na rynku walutowym sytuacja jest wciąż zdecydowanie bardziej spokojna. Notowania eurodolara po wczorajszych spadkach w kierunku 1.22, korygują się i próbują podejścia pod 1.23. Najmocniejszy wśród głównych walut jest za to funt szterling, który w dniu wczorajszym w wyniku zaostrzenia retoryki przez Bank Anglii i przybliżenia perspektywy kolejnej podwyżki stóp procentowych był już powyżej 1.40 w przypadku pary GBPUSD, niemniej jednak oddał dużą część wzrostów. W dniu dzisiejszym notowania ponownie podchodzą pod 1.40, ale silniejsze wzrosty powyżej tego poziomu bez przeceny na rynku USD wydają się mało prawdopodobne. Lepsza postawa amerykańskiej waluty w wyniku nasilenia się oczekiwań na przyspieszenie tempa podwyżek stóp procentowych w USA oraz przecena na rynku akcyjnym wspierają korektę notowań ropy, która w przypadku odmiany WTI ociera się już o poziom 60 USD, co oznacza spadek o prawie 10% od ubiegłotygodniowego szczytu. Czynnikiem, który wspiera ten ruch są także dane o rekordowej produkcji w USA oraz rosnących zapasach. Z tego też powodu nawet w przypadku odrabiania strat przez amerykańskie indeksy, perspektywa do wzrostów w tym przypadku pozostaje ograniczona. Raport RBA nt. polityki monetarnej nie miał wpływu na notowania AUDa. Prognozy inflacji czy wzrostu gospodarczego zostały utrzymane, a spadek bezrobocia do poziomu pełnego zatrudnienia czy dotarcie inflacji do celu zajmie zdaniem australijskich bankierów centralnych jeszcze trochę czasu.

Przed południem w centrum uwagi rynków znajdują się dane o produkcji przemysłowej z Wielkiej Brytanii, które w kontekście wczorajszego posiedzenia Banku Anglii i zaostrzenia retoryki nabierają na znaczeniu, szczególnie w przypadku pozytywnej niespodzianki. Po południu opublikowane zostaną natomiast dane z kanadyjskiego rynku pracy za styczeń.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku