02:36 | GMT: 00:36 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Komentarze
09.07.18 12:00

Na początku tygodnia na rynku obserwowany jest świetny sentyment jaki pojawił się jeszcze po piątkowej publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy, które z jednej strony wskazały, że Fed nie musi się spieszyć z podwyżkami stóp procentowych, bo presja płacowa nie narasta, a z drugiej, że gospodarka ma się świetnie, a wzrost zatrudnienia kolejny miesiąc z rzędu przekracza 200 tys. Dane te przełożyły się na prawie 1% wzrosty podczas piątkowej sesji na Wall Street i przyćmiły obawy rynkowe związane z wojną handlową, co mogło mieć miejsce przy braku negatywnych komunikatów na ten temat. Chiński premier w trakcie weekendu zakomunikował, że wojna handlowa nie jest jakimkolwiek rozwiązaniem obecnych problemów. Obecne wzrosty na rynku częściowo związane są jeszcze z nadziejami uniknięcia wojny handlowej na linii z Unią w kwestii podwyżek ceł na auta i dalszy obraz rynku w lipcu będzie zależeć od tej kwestii. W dalszej części tygodnia, od publikacji wyników amerykańskich banków rozpoczynać się będzie sezon wyników w USA. Jak na razie zatem wszystko sprzyja przetestowaniu przez S&P 500 czerwcowych szczytów i poziomu 2800 pkt., jednak dużo zależeć będzie od zmiennych tweetów Trumpa ws. warunków handlowych. Ciężko może być o dalsze wzrosty powyżej czerwcowych maksimów bez zmiany nastawienia amerykańskiego prezydenta.

Na rynku walutowym także sporo się dzieje. Ze względu na niższe od oczekiwań dane o wzroście płac w USA dolar pozostaje słaby, a EURUSD dociera do najwyższych poziomów od miesiąca na 1.18. Świetny sentyment rynkowy i deeskalacja ryzyk związanych z wojną handlową umacnia także dolara australijskiego, który w parze z USD dociera do 0.75. Po weekendzie wysoko otworzyły się także notowania funta szterlinga, a para GBPUSD znajduje się powyżej 1.33 po tym jak przedstawiona została nowa - wydaje się bardziej łagodna koncepcja Brexitu - przez rząd May, zbliżona do modelu norweskiego. Nie spodobała się ona jednak części przedstawicieli partii Konserwatywnej, a minister ds. Brexitu Davis zrezygnował ze stanowiska. Dużej presji z tego tytułu na notowaniach funta nie widać, gdyż wraz z nim zrezygnowali inni członkowie rządu opowiadający się jednak za twardszym Brexitem. Warto jednak pamiętać, że to jak na razie tylko ustalenia brytyjskiego rządu które i tak powstały w dużych trudach, a dalsze rozmowy z Unią stanowią jeszcze większy czynnik ryzyka. Propozycje May oznaczają de facto, że niewiele zmieni się jeśli chodzi o warunku handlowe na co Unia nie musi się zgodzić. W tym tygodniu mamy poznać wyczekiwaną od miesiąca treść Białej Księgi, która może zawierać więcej szczegółów na ten temat, a sama jej publikacja określana jest jako najważniejsze wydarzenie związane z Brexitem od czasu referendum z 2016 roku.

W dniu dzisiejszym kalendarium pozostaje praktycznie całkowicie puste a na uwagę zasługuje tylko popołudniowe wystąpienie Mario Draghiego przed Parlamentem Europejskim, co też nie powinno nieść większych implikacji rynkowych.
 
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku