18:49 | GMT: 17:49 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Komentarze
Dom Maklerski mBanku
13.07.17 10:45

Wczorajsze zapewnienia szefowej amerykańskiej Rezerwy Federalnej Janet Yellen o braku pośpiechu w zacieśnianiu polityki monetarnej - za czym przemawia niepewność związana z inflacją oraz umiarkowany w kolejnych latach wzrost gospodarczy - zaciążyły notowaniom dolara i poprowadziły amerykańskie indeksy w kierunku historycznych szczytów. W przypadku przemysłowego Dow Jonesa już wczoraj się na nich znaleźliśmy. Kontrakt terminowy na S&P 500 natomiast znajduje się powyżej 2440 pkt. Uwzględniając ostatni przekaz amerykańskich bankierów centralnych, ryzyka dla dolara w związku z jutrzejszymi danymi o czerwcowej inflacji CPI pozostają asymetryczne w dół. Mniejsze przekonanie dotyczące ożywienia wzrostu cen sugeruje, że możemy mieć do czynienia z większą przeceną USD w sytuacji gołębiej niespodzianki, niż umocnieniem gdyby dane przewyższyły oczekiwania rynkowe. Janet Yellen nie dostarczyła również większej ilości informacji co do tego kiedy ogłoszony ma zostać program redukcji bilansu Fed, ale ostatnie złagodzenie komunikacji sugeruje raczej, że będzie to wrzesień niż najbliższe posiedzenie w końcówce lipca. Dzisiejsze wystąpienie szefowej Fed, tym razem przed Komisją Bankową Senatu, tak jak to było historyczne, nie będzie już zapewne zawierało żadnych nowych kwestii.

Jastrzębią niespodziankę przyniosło za to wczorajsze posiedzenie Banku Kanady, na którym zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami podwyższono stopy procentowe, niemniej jednak zdecydowana rewizja w górę prognoz gospodarczych oraz zasygnalizowana podczas konferencji prasowej możliwość dalszego zacieśniania polityki monetarnej w sytuacji materializacji prognoz BoC zwiększyła oczekiwania na jeszcze jeden ruch przed końcem roku. W konsekwencji tego notowania USDCADa spadły do najniższych poziomów od połowy 2016 roku. Uwzględniając możliwość jeszcze jednej podwyżki stóp procentowych przed końcem roku, która w dużej mierze zależeć będzie od napływających danych oraz niepewność dotyczącą kolejnych podwyżek stóp procentowych przez Fed, nie można wykluczać dalszego spadku notowań w kierunku 1.25.

Historią dzisiejszego poranku były lepsze od prognoz dane o inflacji CPI w Szwecji, która mimo oczekiwanego spadku ustabilizowała się na poziomie 1.7% r/r, co może nie jest powalającym wynikiem, ale wystarczyło do dynamicznego przełamania wsparć na parze EURSEK w okolicach 9.60 i zejście w kierunku 9.55.

Na rynku ropy naftowej ani informacje o nadzwyczajnym spotkaniu kartelu OPEC 17 lipca, ani deklaracja zaakceptowania przez Nigerię limitów wydobycia nie przyczyniły się do poprawy sentymentu. Wiele nie pomógł również drugi tydzień z rzędu spadków zapasów ropy w USA sięgający 7.5 mln baryłek, którego wydźwięk skompensował jednak dalszy wzrost produkcji, która znajduje się na najwyższym poziomie od niespełna dwóch lat. Notowania WTI pozostają w okolicy 45.6 USD za baryłkę. Złoto z kolei mimo wyśmienitych nastrojów na rynkach akcyjnych powraca powyżej 1220 USD za uncję, co jest związane ze złagodzeniem oczekiwań wobec dalszego zacieśniania polityki monetarnej w USA. W trakcie sesji azjatyckiej poznaliśmy zdecydowanie lepsze od oczekiwań dane dotyczące chińskiego handlu zagranicznego. Zarówno dynamika eksportu , jak i importu przebiły oczekiwania i wyniosły odpowiednio 11.3% r/r oraz 17.2% r/r oddziałując w kierunku poprawy sentymentu rynkowego. W największym stopniu widać to w przypadku notowań dolara australijskiego, który wobec USD jest dziś najdroższy od marca.
 

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku
 

27.04.16 | 11:00 Złoty ponownie traci 22.02.16 | 16:49 Pogrom funta 22.02.16 | 09:46 Widmo BREXITu nie oddala się 19.02.16 | 10:27 Unijna powtórka z rozrywki 18.02.16 | 09:27 Spotkanie ostatniej szansy