06:03 | GMT: 04:03 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Aktualności
Wyświetlane 1-10 z 18831 pozycji.
25.04.2017 15:54

Zmienność (ang. Volatility) na rynkach finansowych to dla niektórych inwestorów przekleństwo a dla innych błogosławieństwo. Jest ona nieodłącznym elementem inwestowania oraz tworzenia strategii inwestycyjnych. Czym ona jest? Zmienność jest miarą szybkości i wielkości zmian cen, które mogą być tak gwałtowne, że wynik finansowy handlu staje się nieprzewidywalny. Różne wydarzenia, począwszy od publikacji danych ekonomicznych po klęski żywiołowe, mogą niekorzystnie wpłynąć nawet na najbardziej zaawansowaną i skuteczną strategię handlu.

Gdy inwestujemy lub spekulujemy na rynkach finansowych, naszym celem jest (co tu dużo mówić…) zarobek. Aby jednak osiągnąć zysk, kurs waluty, akcji, surowca czy indeksu, który kupiliśmy lub sprzedaliśmy, musi się zmienić. Im większa zmiana, tym lepiej? Nie zawsze. Nie wszyscy z nas lubią duże wahania cenowe. Lubimy grać z trendem, w dłuższym terminie. A jeśli już zabieramy się za krótkoterminowy trading, to nie chcemy tracić. Pamiętacie sytuację na rynkach po upadku Lehman Brothers w 2008 roku? Uwolnienie kursu Franka przez Bank Szwajcarski 15 stycznia 2015 roku? A może nie tak dawne wybory w USA czy też referendum w sprawie Brexitu. Rynki finansowe zareagowały emocjonalnie. Rynki, czyli ludzie. Zmienność jest dobra gdy jesteśmy w stanie ją umiejętnie wykorzystać. Jest to jednak dość trudne i silne wahania kursowe często utrudniają trading.

Czy zdarzyło się wam zawierać transakcję po cenie gorszej niż ta, którą widzieliście na waszej platformie transakcyjnej? Czyli klasyczny poślizg cenowy, który zdarza się u brokerów oferujących egzekucje rynkową (model STP lub ECN). A może czekaliście na ważną publikację danych makroekonomicznych i oczekując sporej zmienności, ustawiliście dwa przeciwstawne zlecenia oczekujące (buy stop na wzrosty i sell stop na spadki kursu)? Mądra strategia! Jednak gdy spread się poszerzy lub kurs wystrzelił w górę a za chwilę w dół, może wam aktywować dwa zlecenia jednocześnie. Poniżej przykład podwyższonej zmienności na parze GBP/USD.


 Źródło: platforma MT4 Admiral Markets

Jak widać na wykresie, rynek poruszał się dość dynamicznie i zawarcie transakcji bez poślizgu cenowego było bardzo trudne. Warto więc mieć w arsenale tradera takie narzędzia, które nie tylko ułatwią handel, ale też i pomogą chronić kapitał na zmiennym rynku.

Z ogromną satysfakcją, przedstawiamy unikalną usługę dla Klientów Admiral Markets -
Ochrona z tytułu Zmienności. Dzięki tej funkcjonalności, Admiral Markets przyczynia się do minimalizacji ryzyka zmienności oferując pakiet zaawansowanych ustawień handlu, które pomogą zapobiegać skutkom nagłych zmian na rynkach finansowych.

Po co mi Ochrona z tytułu Zmienności?

Ochrona z tytułu Zmienności oferuje przede wszystkim szerszy i bardziej wyrafinowany zakres zleceń handlowych oraz ustawień, które mogą być wykorzystywane dla praktycznie każdej strategii, pomagając naszym Klientom uzyskać znaczne korzyści w niestabilnych warunkach rynkowych.

 

Brzmi pięknie, ale jakie dokładnie korzyści otrzymuje Klient używający tego narzędzia? Oto one:

  • Możliwość wejścia na rynek z ograniczonym ryzykiem i potencjalnie nieograniczonymi dodatkowymi zyskami dzięki egzekucji zleceń stop i rynkowych jako zleceń limit z predefiniowanym maksymalnym poślizgiem.
  • Ochrona przed błyskawicznymi stratami, które mogą być możliwe, przykładowo, jeśli Twoje zlecenie z limitem ma ustawiony poziom Stop Loss i oba są wyzwalane na tym samym ticku.
  • Możliwość anulowanie zleceń stop, gdy ceny wyzwalające przekraczają predefiniowany maksymalny poślizg cenowy.
  • Szansa na uniknięcie scenariuszy, gdy zlecenie limit (na przykład zlecenie Take Profit) zostało osiągnięte na skoku ceny poza poziom zlecenia (Spike) i nie zostało zrealizowane z powodu braku płynności poza tym poziomem.
  • Szansa na uniknięcie aktywacji zleceń stop z powodu rozszerzonych spreadów podczas publikowania danych ekonomicznych oraz innych nienormalnych warunków rynkowych, które mogą nie prowadzić do faktycznej zmiany poziomu ceny.
  • Możliwość handlu zleceniami limit na większą skalę, zwłaszcza na mniej płynnych rynkach.
  • Możliwość monitorowania wielkości poślizgu przy danym zleceniu.


Więcej o Ochronie z tytułu zmienności, dowiesz się tutaj.

Usługa ta jest dostępna dla wszystkich obecnych oraz przyszłych Klientów Admiral Markets. Chcesz ją przetestować? Nic prostszego, otwórz bezpłatny rachunek demonstracyjny i przetestuj Ochronę z tytułu Zmienności bez ponoszenia ryzyka.

Pamiętaj, zarządzanie ryzykiem to kluczowy element tradingu na rynku Forex i CFD. Wykorzystaj usługę Ochrony z tytułu Zmienności Admiral Markets aby lepiej zarządzać ryzykiem zmienności. Nie ważne czy jesteś początkującym trader czy już tym bardziej zaawansowanym, musisz być przygotowany na ryzyko. Wykorzystaj więc narzędzia pozwalające to ryzyko zminimalizować.
 

25.04.2017 15:47
25.04.2017 13:54

Dochody podatkowe budżetu państwa wyniosły 80,24 mld zł do końca marca br., czyli 26,6% rocznego planu, poinformowało Ministerstwo Finansów (MF). Jednocześnie oznacza to wzrost dochodów o 23,8% w ujęciu rocznym.

"Wg szacunkowych danych w okresie styczeń - marzec 2017 r. dochody budżetu państwa były wyższe o 8,4 mld zł w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Dochody podatkowe wzrosły w tym okresie o 23,8% r/r" - czytamy w komunikacie.

Poniżej dane o poszczególnych rodzajach podatków:

• dochody z podatku VAT były wyższe o 40,6% r/r (tj. ok. 12,2 mld zł),

• dochody z podatku akcyzowego i podatku od gier były wyższe o 3,1% r/r (tj. ok. 0,5 mld zł),

• dochody budżetu państwa z podatku PIT były wyższe o 4,8% r/r (tj. ok. 0,5 mld zł),

• dochody budżetu państwa z podatku CIT były wyższe o 15,2% r/r (tj. ok. 1,3 mld zł).

Dochody z podatku PIT wyniosły łącznie 11,02 mld zł, co stanowi 21,6% rocznego planu, a dochody z CIT sięgnęły 9,77 mld zł, tj. 32,8% rocznego planu. Dochody z podatku od niektórych instytucji finansowych opiewały na 1,08 mld zł, czyli 27,3% planu na cały rok, podano w szacunkowych danych o wykonaniu budżetu.

"W okresie styczeń - marzec 2017 r. wykonanie dochodów niepodatkowych wyniosło 5 mld zł i było niższe o 7 mld zł w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. W lutym 2016 roku miała miejsce wpłata na rachunek budżetu państwa z tytułu aukcji LTE, której nie ma w 2017 r." - napisano także w komunikacie.

(ISBnews)

25.04.2017 11:52

Ministerstwo Finansów (MF) sprzedało na dzisiejszym przetargu głównym obligacje hurtowe pięciu serii zapadające odpowiednio w 2019, 2022 (dwie serie), 2026 i 2027 r. o łącznej wartości 8 972,287 mln zł wobec oferty wynoszącej łącznie 6 000 - 9 000 mln zł, podał resort. Popyt wyniósł łącznie 10 962,287 mln zł.

Sprzedaż papierów serii OK0419, zapadających w kwietniu 2019 r., wyniosła 1 376,856 mln zł przy 1 724,856 mln zł popytu. Cena minimalna wyniosła 961,72 zł, a rentowność 1,976%.

Inwestorzy kupili papiery serii PS0422, zapadające w kwietniu 2022 r., o wartości 2 335,7 mln zł przy 2 808,7 mln zł popytu. Cena minimalna wyniosła 971,80 zł, a rentowność 2,862%.

Resort sprzedał obligacje serii WZ1122 z terminem zapadalności w listopadzie 2022 r. o łącznej wartości 2 095 mln zł przy popycie 2 460 mln zł. Cena minimalna wyniosła 973,72 zł.

Sprzedaż papierów serii WZ0126, zapadających w styczniu 2026 r., wyniosła 1 032 mln zł przy 1 392 mln zł popytu. Cena minimalna wyniosła 944,50 zł.

Z kolei obligacje serii DS0727, zapadające w lipcu 2027 r., sprzedano w kwocie 2 132,731 mln zł przy 2 576,731 mln zł popytu. Cena minimalna wyniosła 921,00 zł, a rentowność 3,425%.

"Ministerstwo Finansów informuje, że przetarg uzupełniający obligacji skarbowych sprzedanych na przetargu w dniu 25.04.2017 r. nie zostanie zorganizowany" - czytamy w komunikacie.

Resort informował wcześniej, że po jedynym marcowym przetargu obligacji hurtowych tegoroczne potrzeby pożyczkowe budżetu są już sfinansowane w 52,6%.

25.04.2017 08:31

Bank Millennium odnotował 140,5 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w I kw. 2017 r. wobec 137,19 mln zł zysku rok wcześniej, podał bank w raporcie.

"Skonsolidowany zysk netto Grupy Banku Millennium w 1 kw. 2017 r. wyniósł 140,5 mln zł i był wyższy o 2,4% niż w I kw. 2016 r. (i o 6,9% wyższy niż zysk netto za IV kw. 2016). Wynik byłby nawet lepszy, gdyby nie wyższe opłaty regulacyjne: roczna opłata w wysokości 44 mln zł na fundusz przymusowej restrukturyzacji w pełni zaksięgowana w I kw. (nie pomniejszająca podstawy opodatkowania) i wyższe o 15 mln zł obciążenie z tytułu nowego podatku bankowego (w I kw. 2016 r. pobierany był jedynie za dwa miesiące)" - czytamy w raporcie.

Pomimo tego, mocne przychody z działalności podstawowej, zarówno z tytułu odsetek, jak i prowizji, wraz ze stabilnymi kosztami i rezerwami, zrekompensowały z zapasem ujemny wpływ obowiązkowych obciążeń i umożliwiły redukcję wskaźnika koszty/dochody poniżej 47%, co było celem średnioterminowej strategii banku, podkreśliła instytucja.

Wynik z tytułu odsetek wyniósł 393,49 mln zł wobec 351,14 mln zł rok wcześniej. "Oznacza to kontynuację stabilnego kwartalnego wzrostu począwszy od II kw. 2015 r., kiedy to przychody odsetkowe były najniższe po wcześniejszych cięciach stóp procentowych w Polsce. Marża odsetkowa netto (na średnich aktywach odsetkowych) w I kw. 2017 roku wyniosła 2,47% w porównaniu z 2,28% rok temu. Średni koszt depozytów obniżył się o 26 pb w ciągu roku osiągając 1,15% w I kw. 2017 r." - czytamy dalej.

Wynik z tytułu prowizji sięgnął 166,12 mln zł wobec 134,35 mln zł rok wcześniej. Głównym motorem tego wzrostu były prowizje związane z produktami ubezpieczeniowymi i inwestycyjnymi, które wróciły do poziomów zanotowanych w roku 2015, wyjaśnił bank.

"Przychody z działalności podstawowej, definiowane jako suma wyniku z tytułu odsetek i wyniku z tytułu prowizji, osiągnęły kwotę 577,3 mln zł w I kw. 2017 r., co oznacza istotny wzrost o 15,7% rocznie. Pozostałe przychody pozaodsetkowe (pro-forma) wyniosły 1,7 mln zł w I kw. 2017 r. i były dużo niższe niż rok temu, ponieważ została tu zaksięgowana pełna roczna składka w wysokości 43,9 mln zł na fundusz przymusowej restrukturyzacji BFG (wartość zaksięgowana w oparciu o szacunki; informacja o ostatecznej kwocie zostanie podana przez BFG w II kwartale)" - napisano także w raporcie.

Aktywa razem banku wyniosły 68,31 mld zł na koniec I kw. 2017 r. wobec 68,79 mld na koniec I kw. 2016 r.

W ujęciu jednostkowym zysk netto w I kw. 2017 r. wyniósł 187,21 mln zł wobec 135,47 mln zł zysku rok wcześniej.

Koszty ogółem w I kw. 2017 r. obniżyły się o 0,5% rocznie i wyniosły 270,5 mln zł. Koszty osobowe za I kw. 2017 r. wyniosły 145,1 mln zł i zwiększyły się o 4,5% r/r, wskazując na rosnącą inflację płacową w Polsce. Łączna liczba zatrudnionych była niższa o 23 pracowników niż na koniec marca 2016 r., osiągając dla Grupy poziom 5 854 osób (w etatach), podano także.

Wskaźnik koszty/dochody znacznie się poprawił w ciągu 12 miesięcy z 50,4% do 46,7% w I kw. 2017 r. Znajduje się już w przedziale 45-47% przewidzianym jako cel na 2017 rok, jak zostało określone w średnioterminowej strategii banku, podkreślono także w materiale.

Łączne rezerwy na utratę wartości kredytów netto utworzone przez Grupę w I kw. 2017 r. wyniosły 59,7 mln zł i były wyższe niż w I kw. 2016 r., ale niższe niż w IV kw. 2016 r.

"Wzrost rezerw na utratę wartości w segmencie korporacyjnym i pozostałych (z 3,4 mln zł do 20,6 mln zł) wynikał z bardzo niskiego ich poziomu w I kw. 2016, będącego pod wpływem sprzedaży portfela kredytów niepracujących i nadzwyczajnych odzysków. Natomiast poziom rezerw w detalu był podobny do poziomu sprzed roku (39,1 mln zł w porównaniu z 40,9 mln zł). W ujęciu względnym koszt ryzyka (tzn. utworzone rezerwy netto do średnich kredytów netto) osiągnął 51 pb, co znajduje się w przedziale oczekiwanym za cały rok 2017" - wskazano w raporcie.

Wskaźnik ROE wyniósł w I kw. br. 8,1%. Skonsolidowany łączny współczynnik kapitałowy (TCR) - 18%, a wskaźnik podstawowy CET1 był na poziomie 17,9%.

Bank Millennium jest ogólnopolskim, uniwersalnym bankiem, działającym pod tą marką od 2003 roku. W roku 1992 akcje banku (wówczas BIG SA) - jako pierwszej instytucji finansowej - zadebiutowały na GPW. Strategicznym akcjonariuszem Banku Millennium jest Banco Comercial Portugues (Millennium bcp) - największy komercyjny bank w Portugalii.

(ISBnews)

24.04.2017 15:02
24.04.2017 10:42
24.04.2017 08:21

Rząd Prawa i Sprawiedliwości (PiS) nie chce obecnie "ruszać podatków", ponieważ uważa, że dla gospodarki i dla obywateli ważna jest ich stabilność, poinformował wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

"VAT-u nie obniżamy, VAT-u nie podwyższamy. Nasi poprzednicy podwyższali podatki 21 razy. My nie chcemy dzisiaj ruszać podatków, bo dla gospodarki, dla przedsiębiorców, dla ludzi ważna jest stabilność. My raczej podnosząc kwotę wolną od podatku, obniżamy podatek w ten sposób. Obniżając podatek dla małych i średnich firm do 15%, gdzie on jest jeden z najniższych w Europie w tym momencie, też stworzymy lepszą przestrzeń do rozwoju gospodarczego" - powiedział Morawiecki w weekendowym wywiadzie dla RMF FM.

Podtrzymał, że planowane jest dalsze podwyższenie kwoty wolnej od podatku PIT. "Zobaczymy jeszcze, jak to dokładnie będzie wyglądało, ale co roku chcemy poprawiać sytuacje osób najmniej uposażonych" - wskazał wicepremier.

We wtorek rząd zajmie się Wieloletnim Planem Finansów Państwa, w którym - jak doniósł "Dziennik Gazeta Prawna" - ma znaleźć się zapis: "Od 2018 roku kwota odliczana od podatku zostanie ponownie podniesiona tak, aby osoby o dochodzie rocznym do 8000 zł nie płaciły podatku.

Wcześniej wiceminister finansów Leszek Skiba informował, że Ministerstwo Finansów uwzględniło w projekcie aktualizacji programu konwergencji podwyższenie kwoty wolnej od podatku w kolejnych latach.

Od 2017 r. podatnicy, których roczne dochody mieszczą się w przedziale od 6 600 zł do 11 000 zł mogą odliczyć kwotę zmniejszającą podatek pomiędzy 1 188 zł a 556,02 zł. Podatnicy uzyskujący roczne dochody przekraczające 11 000 zł, ale nie przekraczające 85 528 zł mogą korzystać z dotychczasowej kwoty zmniejszającej podatek, tj. 556,02 zł. Podatnicy uzyskujący roczne dochody przekraczające 85 528 zł, ale nie przekraczające 127 000 zł będą korzystać z kwoty zmniejszającej podatek od 556,02 zł do 0 zł. Z kwoty zmniejszającej podatek nie mogą natomiast korzystać podatnicy uzyskujący roczne dochody przekraczające 127 000 zł.

(ISBnews)

24.04.2017 08:01

Zwycięstwo Emmanuela Macrona w pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji istotnie ograniczyło ryzyko inwestycyjne. Jednym z największych beneficjentów jest złoty. Mocno traci natomiast szwajcarski frank, japoński jen i złoto.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji zwyciężył Emmanuel Macron, zdobywając 23,75 proc. głosów. Tuż za nim uplasowała się Marine Le Pen, na którą zagłosowało 21,53 proc. Francuzów. Oboje spotkają się w zaplanowanej na 7 maja drugiej turze. Sondaże wskazują, że zdecydowanym faworytem jest Macron, którego już teraz poparła francuska prawica i lewica.

Wygrana Macrona i drugie miejsce Le Pen było zakładanym przez rynki finansowe scenariuszem na podstawie przedwyborczych sondaży. To, że wspomniane sondaże trafnie wskazały wyniki pierwszej tury, wprowadza duże uspokojenie przed głosowaniem 7 maja. Pozwala bowiem zakładać, że wówczas Macron uzyska poparcie około 60 proc. wyborców, podczas gdy przedstawicielka skrajnego Frontu Narodowego może liczyć na około 40 proc. głosów.

Wyniki pierwszej tury są pozytywnie odbierane przez rynki. Znika zaczna część ryzyka politycznego, jakie do tej pory inwestorzy musieli wkalkulowywać w swoje decyzje. Stąd też nie zaskakuje, że w reakcji na doniesienia z Francji zyskuje wspólna waluta. Kurs EUR/USD w nocy wzrósł do 1,0899 z 1,0726 na zamknięciu tygodnia. Obecnie para ta nieco się cofnęło i za euro trzeba zapłacić 1,0850. Jednocześnie notowania EUR/CHF podskoczyły do 1,0816 z 1,0685, a EUR/JPY do 119,49 z 116,73, a EUR/GBP do 0,8480 z 0,8358.

Jednym z głównych beneficjentów wyborczego zwycięstwa Macrona jest polski złoty, który umacnia się również w relacji do euro. O godzinie 07:25 kurs EUR/PLN testował poziom 4,2415 zł, spadając o 2,6 gr w stosunku do zamknięcia z piątku. Zdecydowanie mocniej złoty zyskuje do pozostałych głównych walut. Notowania szwajcarskiego franka spadły o 7,8 gr do 3,9210 zł i jest on najtańszy od października 2016 roku. Kurs USD/PLN cofnął się o 8 gr do 3,9090 zł i dolar ponownie atakuje dołek z końca marca br. Funt zaś, po trwającym prawie miesiąc rajdzie w górę, tanieje o 10,4 gr w stosunku do piątkowego zamknięcia i trzeba za niego zapłacić 5,0020 zł.

Powyborcze umocnienie złotego jest wyraźnie większe niż węgierskiego forinta, czy czeskiej korony, do których polska  waluta zyskuje dziś rano odpowiednio 0,3 proc. i 0,4 proc. Wśród innych dużych beneficjentów wyborów we Francji znalazła się jeszcze szwedzka i norweska korona.

Dziś rano zyskują aktywa ryzykowne, co zapowiada mocny start europejskich giełd (w tym giełdy w Warszawie), a jednocześnie tracą te uważane za tzw. bezpieczne przystanie na ciężkie czasy. Taniej więc japoński jen, szwajcarski frank oraz złoto. Kurs tego ostatniego spadł dziś do 1265 z 1284,5 dolara za uncję, żeby rano nieco się cofnąć i testować poziom 1273,9 dolara.

Pozytywna reakcja rynków finansowych na wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji prawdopodobnie ograniczy się tylko do poniedziałku. Nie można zapominać, że scenariusz zgodnie z którym w drugiej turze spotka się Macron z Le Pen był scenariuszem bazowym. Stąd też od jutra inwestorzy będą żyli innymi tematami. Temat wyborów wróci dopiero przed 7 maja.

W kolejnych dniach nastroje na rynkach będą kształtować trzy wydarzenia. Tym głównym będzie zapowiedziana przez prezydenta USA Donalda Trumpa na środę, prezentacja szczegółów "wielkiej reformy i redukcji podatków". Ponadto w czwartek w centrum uwagi znajdzie się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (ECB), a w piątek publikacja wstępnych szacunków dynamiki Produktu Krajowego Brutto (PKB) za I kwartał br. dla Francji, Wielkiej Brytanii i USA.

Na giełdach dodatkowo nastroje będą kształtowane przez wyniki spółek. Dotyczy to również GPW, gdzie w tym tygodniu na dobre rusza kolejny sezon publikacji raportów kwartalnych.

Mając na uwadze, że potencjalna reforma podatkowa w USA jest czynnikiem wspierającym dolara, to dzisiejszy wyskok kursu EUR/USD w okolice 1,09 oraz jednoczesny spadek notowań USD/PLN w okolice 3,90 zł, prawdopodobnie będzie wykorzystywany przez inwestorów do kupna amerykańskiej waluty. Nie jest więc wykluczone, że na rynku walutowym szczyt pozytywnej reakcji na niedzielne wybory we Francji mamy już za sobą.

Marcin Kiepas
główny analityk Fundacji FxCuffs

23.04.2017 20:39
Środa, 26 kwietnia 2017
03:30 Australia Inflacja konsumencka I kw.
08:45 Francja Indeks zaufania gospodarstw domowych kwiecień
10:00 Polska Stopa bezrobocia marzec
13:00 Turcja Decyzja ws. stóp procentowych kwiecień
13:00 USA Wnioski o kredyt hipoteczny tydzień
14:30 Kanada Wyniki sprzedaży detalicznej luty
16:30 USA Tygodniowa zmiana zapasów paliw tydzień