03:57 | GMT: 01:57 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
eXtremalnyPL_baner_podstrony
Aktualności
Wyświetlane 1-10 z 21490 pozycji.
16.08.2019 14:04

Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 2,2% w lipcu 2019 r. w ujęciu rocznym wobec 1,9% r/r w czerwcu 2019 r., podał Narodowy Bank Polski (NBP).

Konsensus rynkowy przewidywał inflację bazową po wyłączeniu cen żywności i energii na poziomie 2,1% r/r.

NBP podał też, że inflacja bazowa po wyłączeniu cen administrowanych wyniosła w lipcu br. 3% w ujęciu rocznym wobec 2,8% w czerwcu br.

Inflacja bazowa po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 2,3% w lipcu br. wobec 2,1% w czerwcu br..

Inflacja bazowa liczona metodą 15-procentowej średniej obciętej wyniosła 2,2% w lipcu br. wobec 2,1% w czerwcu br.

Wskaźnik cen i usług konsumpcyjnych (inflacja CPI) wyniósł 2,9% r/r w lipcu br. wobec 2,6% r/r w czerwcu br.

Narodowy Bank Polski co miesiąc wylicza cztery wskaźniki inflacji bazowej, co pomaga zrozumieć charakter inflacji w Polsce. Wskaźnik CPI pokazuje średni ruch cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów. Przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizie poddawane są zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka. To pozwala lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Pozwala też określić, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim jest kształtowana np. przez krótkotrwałe skoki cen, wywołane nieprzewidywalnymi czynnikami, przypomniano w komunikacie.

Najczęściej używanym przez analityków wskaźnikiem jest wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii. Pokazuje on ruch cen, na które polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny ma relatywnie duży wpływ. Ceny energii (w tym paliw) ustalane są bowiem nie na rynku krajowym, lecz na rynkach światowych, czasem również pod wpływem spekulacji. Ceny żywności w dużej mierze zależą m.in. od pogody i bieżącej sytuacji na krajowym i światowym rynku rolnym, podał też bank centralny.

(ISBnews)

16.08.2019 13:36

Kalendarium wystąpień przedstawicieli głównych banków centralnych w dniach 19-25 sierpnia 2019


Środa, 21 sierpnia 2019

00:00 Randal K. Quarles, członek zarządu Fed
weźmie udział w obchodach rocznicy utworzenia Utah Center for Neighborhood Stabilization, w Salt Lake City, w USA


Piątek, 23 sierpnia 2019

16:00 Jerome H. Powell, prezes Fed
weźmie udział w sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole, w USA


Sobota, 24 sierpnia 2019

18:25 Philip Lowe, prezes Banku Rezerw Australii
weźmie udział w sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole, w USA
 


Wszystkie godziny podano wg czasu polskiego.

16.08.2019 11:04
16.08.2019 10:19

CI Games ustaliło datę premiery Sniper Ghost Warrior Contracts na 22 listopada 2019 r., podała spółka.

"Najnowsza część snajperskiej serii zadebiutuje jednego dnia na całym świecie na konsolach Xbox One, PlayStation 4 i komputery PC" - czytamy w komunikacie.

Sniper Ghost Warrior Contracts wprowadza snajperską serię CI Games w nowym kierunku, oferując realistyczne i pełne napięcia scenariusze oparte na misjach - tytułowych kontraktach. Otwarte misje można wielokrotnie wykonywać na różne sposoby, które wynagradzają planowanie, jak i szybkie, taktyczne myślenie w obliczu wyłaniających się przeciwników, podano także.

"Premiera najnowszej odsłony Snipera odbędzie się w gorącym okresie przedświątecznym. To globalna data premiery zarówno na konsole jak i na komputery PC. Będziemy z nią dobrze widoczni na półkach sklepów na całym świecie, poprzez naszą własną dystrybucję w USA oraz sieć międzynarodowych partnerów dystrybucyjnych. Tego dnia grę będzie można również kupić w kanałach cyfrowych. Szacujemy, że już w ciągu pierwszego roku sprzedaży właśnie z nich pochodzić będzie większość naszych zysków" - powiedział prezes CI Games Marek Tymiński, cytowany w komunikacie.

CI Games samodzielnie będzie dystrybuował grę na amerykańskim rynku. W pozostałych krajach będzie współpracował z renomowanymi dystrybutorami.Kluczowym partnerem spółki w tym obszarze jest Koch Media, które odpowiada za dystrybucję gry m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Austrii, Hiszpanii i we Włoszech, wskazano także.

9 sierpnia Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy zarejestrował podwyższenie kapitału zakładowego spółki. Dzięki emisji akcji CI Games pozyskała środki m.in. na powiększenie zespołu deweloperskiego i wsparcie działań marketingowych, dodano w informacji.

CI Games to producent i dystrybutor gier komputerowych, notowany na GPW od 2007 r. (początkowo jako City Interactive).

(ISBnews)

16.08.2019 08:25

Dynamika wzrost PKB w całym 2019 roku może oscylować w okolicach 4,5%, natomiast w II kw. br. wzrost inwestycji prawdopodobnie pozostał na dobrym poziomie około 8% r/r, uważa uważa minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

"Jeśli szybki szacunek GUS się potwierdzi, wzrost PKB w całym 2019 roku będzie oscylować w okolicach 4,5%" - powiedział Kwieciński, cytowany w komunikacie.

"Strukturę wzrostu gospodarczego poznamy dopiero w sierpniu, ale nie mam wątpliwości, że motorem wzrostu [w II kw. br.] pozostała konsumpcja. Sprzyjają temu trzy czynniki: niskie bezrobocie, szybki wzrost wynagrodzeń oraz programy społeczne rządu. Wzrost inwestycji też prawdopodobnie pozostał na dobrym poziomie około 8% i miał dodatni wkład we wzrost PKB. Pozytywnie na rozwój naszej gospodarki wpływa też to, że mamy własną walutę i to, jak kształtuje się jej kurs. Dotyczy to zarówno salda obrotów bieżących jak i tworzenia PKB" - podkreślił minister.

Komentując koniunkturę w Niemczech, ocenił, że ryzyko wystąpienia recesji w tej gospodarce jest realne.

"Niepokoją docierające do nas od dłuższego czasu sygnały o 'fazie gospodarczej słabości' Niemiec, jak to określił minister gospodarki tego kraju. Chodzi na przykład o słabe dane o produkcji przemysłowej i kiepskie nastroje konsumentów. Znalazły one niestety potwierdzenie w danych o wzroście PKB w drugim kwartale w Niemczech, który zmniejszył się o 0,1% w stosunku do poprzedniego kwartału. Nie mamy co prawda jeszcze do czynienia z recesją u naszych zachodnich sąsiadów, ale jej ryzyko jest realne. Słabnąca gospodarka Niemiec jest jednym z czynników ryzyka dla naszej gospodarki. Niezmiennie pozostaje nim także twardy Brexit i, jak dla całego świata, napięcia handlowe na linii USA-Chiny" - podsumował Kwieciński.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) w szybkim szacunku tych danych podał w środę, że Produkt Krajowy Brutto (ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego, niewyrównany sezonowo) wzrósł o 4,4% r/r w II kw. 2019 r. wobec 4,7% wzrostu r/r w poprzednim kwartale.

W II kwartale 2019 r. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2010) zwiększył się realnie o 0,8% w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 4,1%.

Kolejny szacunek PKB za II kw. zostanie podany 30 sierpnia br.

(ISBnews)

14.08.2019 15:07

Obniżki cen paliw na stacjach powinny wyhamować w drugiej połowie sierpnia, wynika z komentarza rynkowego analityków Biura Maklerskiego Reflex.

Poniżej komentarz rynkowy BM Reflex:

- Powtarza się sytuacja z pierwszego tygodnia sierpnia, kiedy średnie ceny paliw spadały o ok. 2-3 grosze na litrze, bo dokładnie takie samy zmiany notujemy dzisiaj.

- Ceny hurtowe z kolei, mimo gwałtownych zmian na początku tygodnia, są niemal takie same jak w ubiegły piątek. Wszystko z powodu dzisiejszych gwałtownych podwyżek w hurcie, których skala zrekompensowała ostatnie spadki.

Średnie ceny paliw na stacjach 14 sierpnia ukształtowały się na następujących poziomach dla: benzyny bezołowiowej 95 – 5,11 zł/l, bezołowiowej 98 - 5,42 zł/l, oleju napędowego - 5,04 zł/l i autogazu 2,01 zł/l.

W porównaniu do cen sprzed roku dzisiaj za benzynę i olej napędowy płacimy zaledwie 3-4 grosze/l więcej, natomiast ceny autogazu są o 31 gr/l niższe. To oznacza, że nasze wydatki za tankowanie autogazu są ponad 13% niższe niż przed rokiem, podczas gdy za tankowanie benzyny czy diesla średnio wydajemy mniej niż 1% więcej niż przed rokiem.

Poziom cen na poszczególnych stacjach pozostaje mocno zróżnicowany, od 4,73 zł/l benzyny 95 czy oleju napędowego do 5,26 zł/l Pb95 i 5,19 zł/l ON.

Druga połowa sierpnia powinna przynieść wyhamowanie obniżek cen paliw na stacjach.

Ceny ropy naftowej Brent powróciły w mijającym tygodniu w rejon 62 USD/bbl, tym samym rynek skorygował w około 50% ostatnią falę spadku cen z poziomu 67,50 USD/bbl w rejon 56 USD/bbl.

Odbicie cen ropy naftowej to efekt reakcji rynku na zapowiedzi OPEC oraz nieoczkiwany zwrot w relacjach handlowych USA-Chiny. We wtorek po południu na rynki napłynęła informacja, że USA przesuwają z września na grudzień termin wprowadzenia 10% ceł na pozostałe produkty importowane z Chin. Dodatkowo część produktów mających znaczenie dla zdrowia i bezpieczeństwa narodowego zostanie z tych ceł całkowicie zwolniona.

Rynek ropy naftowej zareagował na te dane dynamicznymi wzrostami, gdyż to właśnie obawy o popytową stronę rynku ropy naftowej, ścisłe zależną od światowej koniunktury spowodowały spadek cen ropy naftowej. Dla przypomnienia rynek jest w trendzie spadkowym od końca kwietnia, kiedy ropa Brent kosztowała blisko 76 USD/bbl.

Zgodnie z danymi Międzynarodowej Agencji Energii w pierwszej połowie 2019 roku światowy popyty na ropę wzrósł tylko 0,6 mln bbl/d z tego 0,5 mln bbl/d przypadło na same Chiny. Jest to najniższe tempo wzrostu konsumpcji w pierwszym półroczu od 2008 roku.

(ISBnews/ BM Reflex)

14.08.2019 13:28

Inflacja konsumencka według drugiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) była w lipcu br. zgodna z konsensusem rynkowym. Na przyspieszenie inflacji w ostatnim miesiącu wpłynęły głównie ceny żywności oraz inflacja bazowa. Ekonomiści spodziewają się, że inflacja będzie zbliżać się do poziomu 3,5% na przełomie 2019 i 2020 roku i może chwilowo przebić górny zakres odchyleń od celu inflacyjnego.

Według drugiego szacunku GUS, inflacja konsumencka wyniosła 2,9 r/r w lipcu, osiągając najwyższy poziom od października 2012 roku - wobec 2,6% r/r w czerwcu. W ujęciu miesięcznym inflacja wzrosła o 0,0%. Ekonomiści spodziewają się, że inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii podniosła się do do 2,1-2,2% r/r z 1,9% r/r odnotowanych w czerwcu br.

Niektórzy ekonomiści wskazują, że jeżeli wszystkie zakładane zmiany regulacyjne się zmaterializują (prawo wodne, ceny prądu, podatek handlowy, akcyza na alkohol, tytoń i wyroby pochodne oraz wzrost opłat za wywóz śmieci) inflacja CPI może nawet zbliżyć się lub przejściowo przekroczyć 4% r/r.

Większość ekonomistów podtrzymuje opinię, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) utrzyma stopy procentowe bez zmian do końca 2020 roku, mimo że podwyższony poziom inflacji uwolnił opinie o potrzebie podwyżek stóp procentowych ze strony niektórych członków RPP. W sytuacji powrotu głównych banków centralnych na świecie do luzowania polityki monetarnej (EBC, Fed) analitycy nie wyceniają podwyżek stóp procentowych w najbliższych miesiącach.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Wysoka wartość inflacji bazowej oraz dość prawdopodobny wzrost cen energii dla gospodarstw domowych będą w naszej ocenie czynnikami, które spowodują, że CPI w 1kw 2020 osiągnie, a nawet chwilowo przekroczy górną granicę celu inflacyjnego NBP  (3,5%r/r)" - ekonomista ING BSK Jakub Rybacki.

"Spodziewamy się, że w kolejnych miesiąc inflacja CPI nieznacznie wyhamuje (normalizacja tempa wzrostu cen żywności), aby od jesieni ponownie rosnąć, przebijając przejściowo 3,5% r/r w 1q20. Co prawda spodziewamy się kontynuacji wzrostu inflacji bazowej, ale za znacznym przyspieszeniem inflacji CPI na początku 2020 będą stały wg nas głównie czynniki regulacyjne, co stanowi najważniejszy element ryzyka dla naszej prognozy" - analitycy PKO Banku Polskiego.

"Nadal oczekujemy, że w I kw. 2020 r. inflacja osiągnie swoje maksimum lokalne, a w 2020 r. obniży się w porównaniu z 2019 r., do czego w znacznym stopniu przyczynią się efekty wysokiej tegorocznej bazy związane z silnym wzrostem cen żywności. Taki krótkookresowy profil inflacji, będący w głównej mierze efektem oddziaływania czynników o charakterze podażowym (a więc poza wpływem polityki monetarnej), jest spójny z naszym scenariuszem zakładającym stabilizację stóp procentowych w Polsce przynajmniej do końca 2020 r." - główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

" Finalny szacunek inflacji CPI potwierdził wzrost w lipcu na poziomie 2,9%r/r. Wysoka wartość indeksu związana jest z cenami żywności oraz inflacji bazowej. Dynamika w pierwszej grupie podniosła się z 5,7% do 6,8%r/r, co podniosło indeks o prawie 0,3pp. Inflacja bazowa wzrosła z 1,9% do 2,1%r/r. Struktura danych wskazuje, że wzrost inflacji bazowej dalej napędzały głównie ceny turystyki zorganizowanej oraz wywozu śmieci. Pierwszy z elementów powinien wygasnąć po wakacjach, drugi ma podłoże regulacyjne. Wyższe ceny żywności zaczął odczuwać również sektor gastronomiczny. Ponadto widoczne były również elementy jednorazowe: problemy z niedoborem niektórych lekarstw mogły wpłynąć na ceny w aptekach, indeks podniosły też podwyżki operatorów telefonicznych. Zmiany w kategoriach związanych z rekreacją i kulturą nie odbiegały od sezonowych trendów. Taki obraz sugeruje, że wzrost inflacji bazowej powinien być łagodniejszy w drugiej połowie roku. W nadchodzących miesiącach indeks CPI będzie spadać z uwagi na niższe ceny paliw. Oczekujemy  jednak dalszego wzrostu inflacji bazowej – w 3kw najprawdopodobniej utrzyma się ona w okolicach poziomu 2,1%, jednak 4kw powinien przynieść już wzrost średnio do 2,5%r/r. Wysoka wartość inflacji bazowej oraz dość prawdopodobny wzrost cen energii dla gospodarstw domowych będą w naszej ocenie czynnikami, które spowodują, że CPI w 1kw 2020 osiągnie, a nawet chwilowo przekroczy górną granicę celu inflacyjnego NBP  (3,5%r/r). Wyższa inflacja najprawdopodobniej nie  zmieni nastawienia RPP z uwagi na luzowanie polityki przez główne banki centralne. Powinna jednak studzić oczekiwania na obniżanie stóp procentowych w Polsce" - ekonomista ING BSK Jakub Rybacki.

"W lipcu inflacja CPI wzrosła do 2,9% r/r, z 2,6% r/r w czerwcu i drugi miesiąc z rzędu kształtowała się powyżej celu NBP na poziomie 2,5%. Odczyt był zgodny ze wstępnym szacunkiem. Wzrost cen żywności przyspieszył do 7,3% r/r z 6,2% r/r w czerwcu. Ceny paliw do prywatnych środków transportu wzrosły o 0,7% r/r, wobec wzrostu o 3,0% r/r miesiąc wcześniej. Koszy związane z użytkowaniem mieszkania zwiększyły o 2,0% r/r, po wzroście o 1,7% r/r w czerwcu. Wyższe ceny żywności podniosły roczny wskaźnik CPI o 1,64 p.p., koszty związane z mieszkaniem o 0,42p.p., a koszt restauracji i hoteli o 0,27 p.p. Tempo wzrostu cen usług przekroczyło 4% r/r, a inflacja bazowa prawdopodobnie wzrosła w okolice 2,1% r/r. Szacujemy, że w najbliższych miesiącach inflacja powinna stabilizować się w przedziale 2,5-3,0% r/r, czemu będzie sprzyjać m.in. spadek cen paliw w ujęciu rocznym. Wyższych poziomów inflacji (powyżej 3%) należy oczekiwać w grudniu 2019 r. Nasz scenariusz bazowy zakłada, że do końca 2020 r. stopy procentowe NBP pozostaną bez zmian" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

"Finalny odczyt potwierdził, że inflacja CPI wzrosła w lipcu do 2,9% r/r z 2,6% r/r w czerwcu. Struktura odczytu wskazała (podobnie, jak wstępny szacunek GUS), że za wzrostem inflacji CPI stały ceny żywności oraz inflacja bazowa, która wg naszego szacunku (oficjalne dane NBP w piątek) przyspieszyła do 2,1-2,2% r/r z 1,9% r/r w czerwcu. Szczegółowe dane pokazały, że za lipcowym wzrostem cen żywności stały głównie: ceny warzyw (wzrost o 32,4% r/r na skutek suszy), owoców (zbiory owoców z drzew niższe o 25% r/r – co sugeruje dalszy wzrost dynamiki ich cen w kolejnych miesiącach) oraz wieprzowiny (ASF w Chinach). Z kolei do przyspieszenia inflacji bazowej przyczyniły się przede wszystkim usługi (4,2% r/r vs 3,9% r/r w czerwcu). Odzwierciedla to zarówno presję płacową (np. usługach fryzjerskich), jak i silny popyt (hotelarstwo i gastronomia, meble i czynsze), a także strategiczne zmiany polityki cenowej (podwyżki cen w telekomunikacji i ubezpieczeniach) oraz zmiany regulacyjne (wywóz śmieci i leki). Spodziewamy się, że w kolejnych miesiąc inflacja CPI nieznacznie wyhamuje (normalizacja tempa wzrostu cen żywności), aby od jesieni ponownie rosnąć, przebijając przejściowo 3,5% r/r w 1q20. Co prawda spodziewamy się kontynuacji wzrostu inflacji bazowej, ale za znacznym przyspieszeniem inflacji CPI na początku 2020 będą stały wg nas głównie czynniki regulacyjne, co stanowi najważniejszy element ryzyka dla naszej prognozy. Jeżeli wszystkie zakładane zmiany regulacyjne się zmaterializują (prawo wodne, ceny prądu, podatek handlowy, akcyza na alkohol, tytoń i wyroby pochodne oraz wzrost opłat za wywóz śmieci), to inflacja CPI może nawet zbliżyć się lub przejściowo przekroczyć 4,0% r/r. W warunkach luzowania polityki pieniężnej przez EBC i Fed nie będzie to miało wpływu na RPP (poza oczekiwanym przez nas wnioskiem o podwyżkę stóp na jesieni tego roku, który najpewniej zostanie odrzucony). Wzrost PKB w 2q19 (szacunek flash) wyniósł 4,4% r/r (PKO: 4,4%; kons.: 4,5%). Wskazuje to, że krajowa gospodarka jest wciąż odporna na spowolnienie za granicą. Szczególnie biorąc pod uwagę, że 2q19 zawiera wyjątkowo słabe wyniki czerwca, w naszej ocenie pod wpływem niekorzystnego układu kalendarza i fali upałów. Słabszy złoty i niższe rentowności obligacji oznaczają, że warunki finansowe w Polsce stają się luźniejsze. To, wraz z pakietem fiskalnym i relatywnym spadkiem kosztów pracy, powinno dalej chronić polską gospodarkę przed pogorszeniem popytu zewnętrznego. Na tle krajów naszego regionu Polska obok Węgier (wzrost PKB w 2q o 4,9% r/r) i Rumunii (4,4% r/r), jest jednym z liderów wzrostu gospodarczego. Słabsze wyniki gospodarki Czech (2,7% r/r), Słowacji (1,9% r/r) mogą odzwierciedlać ich relatywnie większą zależność od przemysłu motoryzacyjnego, który ciągnie w dół wyniki Niemiec (0,0% r/r), a także mniejszy napływ inwestycji zagranicznych. Szczegóły PKB w 2q19 (w tym dane o konsumpcji i inwestycjach) będą opublikowane 30 sierpnia. Szacujemy, że wzrost konsumpcji przyspieszył (PKOe: 4,4% r/r; vs 3,9% r/r w 1q), a dynamika inwestycji wyhamowała (PKOe: 8,0% r/r vs 12,6% r/r w 1q). Jednocześnie szacujemy, że wkład eksportu netto był dodatni. Dane za 2q19 są spójne z naszą prognozą wzrostu PKB w całym 2019 (4,6%). Nadal uważamy, że przeciwko obniżce stóp procentowych NBP w najbliższych latach działać będzie nie tylko relatywnie wysokie tempo wzrostu gospodarczego i podwyższona inflacja, ale również obawy o stabilność części instytucji finansowych" - analitycy PKO Banku Polskiego.

"Zgodnie z danymi GUS inflacja CPI zwiększyła się w lipcu do 2,9% r/r wobec 2,6% w czerwcu, kształtując się na poziomie zgodnym ze wstępnym szacunkiem GUS i znacząco powyżej naszej prognozy (2,5%) oraz oczekiwań rynku (2,7%). Tym samym inflacja osiągnęła najwyższy poziom od października 2012 r. Główną przyczyną wzrostu inflacji była wyższa dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych, która zwiększyła się w lipcu do 6,8% r/r wobec 5,7% w czerwcu. Tym samym ukształtowała się ona na najwyższym poziomie od maja 2011 r. Do przyspieszenia wzrostu cen żywności ogółem przyczyniła się głównie wyższa i rekordowa dynamika cen warzyw (32,4% r/r w lipcu wobec 27,3% w czerwcu – efekt ubiegłorocznej i tegorocznej suszy). W strukturze wzrostu cen żywności na uwagę zasługują również odnotowany w lipcu dalszy wzrost dynamiki cen mięsa do 6,7% r/r z 6,0% w czerwcu (efekt silnego spadku produkcji wieprzowiny w Chinach ze względu na ASF, oddziałującego w kierunku wzrostu cen wieprzowiny i mięsa drobiowego) oraz wyraźny wzrost dynamiki cen owoców (z -4,3% r/r do 1,5%), sygnalizujący początek fali wzrostu ich cen będącego efektem tegorocznej suszy i przymrozków.  W kierunku wzrostu inflacji ogółem oddziaływała również wyższa inflacja bazowa, która zgodnie z naszymi szacunkami wyniosła 2,1% r/r w lipcu wobec 1,9% w czerwcu. Inflacja bazowa utrzymuje się w ostatnich miesiącach w trendzie wzrostowym, co w połączeniu z szerokim zakresem produktowym jej wzrostu wskazuje na stopniowo narastającą presję kosztową w polskiej gospodarce. W kolejnych miesiącach oczekujemy dalszego wzrostu inflacji bazowej w związku z zapowiedzianymi zmianami cenników przez liczne, wiodące firmy usługowe. W lipcu w kierunku spadku inflacji ogółem oddziaływały natomiast niższe dynamiki cen paliw (0,7% r/r wobec 3,0% w czerwcu) oraz nośników energii (-1,0% r/r wobec -0,9% w czerwcu). Opublikowane dziś dane o lipcowej inflacji sygnalizują znaczące ryzyko w górę dla naszej prognozy wzrostu cen w II poł. i w całym 2019 r. (por. MAKROmapa z 10.06.2019). Głównym źródłem tego ryzyka jest wyższa niż oczekiwaliśmy dynamika cen żywności. W najbliższych miesiącach wzrost inflacji będzie ograniczany przez spadek cen paliw w ujęciu rocznym, związany z odnotowanym w ostatnich tygodniach obniżeniem się cen ropy naftowej. Nadal oczekujemy, że w I kw. 2020 r. inflacja osiągnie swoje maksimum lokalne, a w 2020 r. obniży się w porównaniu z 2019 r., do czego w znacznym stopniu przyczynią się efekty wysokiej tegorocznej bazy związane z silnym wzrostem cen żywności. Taki krótkookresowy profil inflacji, będący w głównej mierze efektem oddziaływania czynników o charakterze podażowym (a więc poza wpływem polityki monetarnej), jest spójny z naszym scenariuszem zakładającym stabilizację stóp procentowych w Polsce przynajmniej do końca 2020 r" - główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski.

„Według ostatecznych danych GUS wskaźnik inflacji CPI w lipcu wyniósł 2,9% r/r, zgodnie z szacunkiem flash, powyżej czerwcowego odczytu na poziomie 2,6% r/r. Opublikowane dane okazały się zgodne z  naszą prognozą, oraz wyższe wobec rynkowej prognozy (2,7% r/r mediana ankiety Parkietu) sprzed publikacji danych flash. Opublikowane dane potwierdziły wstępne wnioski po publikacji szacunku flash - główną przyczyną wzrostu inflacji był dalszy wzrost cen żywności oraz wskaźnika inflacji bazowej. Według naszych szacunków w lipcu inflacja bazowa (po wyłączeniu cen żywności) wzrosła do 2,1%-2,2% r/r z 1,9% r/r odnotowanych w czerwcu (dane dot. inflacji bazowej opublikowane zostaną przez NBP 16.08). W kierunku ograniczenia skali wzrostu lipcu inflacji w niewielkim stopniu oddziaływało obniżenie dynamiki rocznej cen paliw. W przypadku inflacji bazowej jej lipcowy wzrost jest efektem kontynuacji wzrostów inflacji w wielu kategoriach – głównie usługowych - w warunkach utrzymującego się solidnego wzrostu dochodów gospodarstw domowych i jednocześnie wysokiego wzrostu kosztów po stronie przedsiębiorstw. Po czerwcowym, skokowym wzroście cen łączności (opłaty za telefonię komórkową) w lipcu skala wzrostu cen była kontynuowana, choć już w zdecydowanie mniejszej skali niż w czerwcu. Z kolei w przypadku cen żywności, nasilenie trendu wzrostowego było efektem nietypowej sytuacji bardzo wysokiego indeksu cen warzyw, na co wpłynęły niekorzystne efekty pogodowe (niskie opady) i tym samym wyższe koszty produkcji. W lipcu br. ceny warzyw zgodnie z danymi GUS obniżyły się o 1,1% m/m, przy blisko 10-procentowych spadkach w latach o bardziej sprzyjających warunkach pogodowych. Ponadto, utrzymujące się problemy podażowe na rynku wieprzowiny podtrzymywały także wzrostowy trend indeksu cen mięsa. Dane z rynku hurtowego z początku sierpnia oraz większe opady wskazują na szanse na odreagowanie cenowe na rynku warzyw. Jednocześnie jednak problem suszy jest na tyle poważny, że ceny warzyw będą – niezależnie od prawdopodobnych spadków sierpniowych – utrzymywać się na podwyższonych poziomach w porównaniu do lat ubiegłych. Podobnie sytuacja kształtuje się na rynku mięsa, gdzie podwyższone poziomy cen będą utrzymywać się przynajmniej do końca br. Z tego względu wstępnie szacujemy jedynie niewielką skalę odreagowania inflacji w sierpniu i jej korekcyjnego spadku w kierunku 2,6% r/r – 2,7% r/r. Spadek inflacji ograniczać będzie prawdopodobny jeszcze lekki wzrost inflacji bazowej. Jednocześnie jednak podtrzymujemy naszą ocenę, że potencjał do wzrostu inflacji bazowej wyczerpuje się, przy już wyraźnie wolniejszym wzroście indeksu. Jak już wielokrotnie wskazywaliśmy w naszych raportach, skokowy wzrost w pierwszych miesiącach br. inflacji bazowej, w głównej mierze dotyczył silniejszych podwyżek cen w tych kategoriach, które zahamowały wzrost indeksu w 2018 r. (m.in. usługi telekomunikacyjne, ale także ceny ubezpieczeń, opłat telewizyjnych). Publikowane dane wskazują, że ten korekcyjny wzrost stopniowo wyczerpuje się, a nieco wolniejszy wzrost popytu (wraz z wolniejszym wzrostem gospodarczym) i wciąż niskie dynamiki cen importu będą ograniczać potencjał wzrostowy inflacji bazowej. Wyniki badania NBP dot. koniunktury w sektorze przedsiębiorstw wskazują na ograniczenie prognoz firm podwyżek cen własnych towarów i usług. Z drugiej strony przy rosnących cenach energii i wysokiej dynamice płac trudno też oczekiwać jej spadku. Niezależnie od zmienności wskaźnika inflacji w II i III kw. br., podtrzymujemy prognozę wzrostu indeksu CPI w ostatnich miesiącach 2019 r. oraz na początku 2020 r. oczekujemy silniejszego wzrostu inflacji CPI w kierunku 3,5% r/r. Taka sytuacja będzie wypadkową: utrzymujących się podwyższonych ceny żywności, - kumulacji niskiej bazy odniesienia dla cen paliw, - dalszego stopniowego wzrostu inflacji bazowej oraz - założenia silniejszego efektu wzrostu cen regulowanych (gł. ceny energii elektrycznej)" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

(ISBnews)

14.08.2019 13:14

Wzrost polskiego PKB będzie niższy niż w 2018 r. ale oficjalna prognoza na poziomie 4-proc. wzrostu wydaje się bezpieczna, poinformował wiceminister finansów Leszek Skiba.

"Drugi kwartał - podobnie jak w całej UE - przyniósł obniżenie dynamiki aktywności gospodarczej w Polsce. Z wstępnych danych wynika, że roczne tempo wzrostu ukształtowało się poniżej tego z I kw. i wyniosło 4,4%. Z szacunków opartych na danych miesięcznych wynika, że głównym czynnikiem wzrostu pozostała konsumpcja prywatna, której sprzyjała sytuacja na rynku pracy oraz bardzo dobre nastroje konsumentów. Dynamika aktywności jest niższa niż w bardzo dobrym 2018 r., ale nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. Głównym czynnikiem ryzyka dla krótkookresowych perspektyw polskiej gospodarki pozostaje otoczenie zewnętrzne, w tym sytuacja na naszych głównych rynkach eksportowych. W całym br. wzrost polskiego PKB będzie niższy niż w 2018 r., choć nasza oficjalna prognoza (4%) wydaje się bezpieczna" - napisał Skiba w komentarzu do danych GUS.

Dodał, że wyniki gospodarki polskiej wypadają bardzo korzystnie na tle UE.

"Jeżeli do porównań przyjmiemy roczne tempo wzrostu obliczone na szeregu wyrównanym sezonowo, to w II kw. Polska zajęła trzecie miejsce (wśród 21 krajów dla których dostępne są dane) po Węgrzech (5,1%) oraz Rumunii (4,6)" - podsumował wiceminister.

GUS podał wcześniej, prezentując wstępne dane, że PKB (ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego, niewyrównany sezonowo) wzrósł o 4,4% r/r w II kw. 2019 r. wobec 4,7% wzrostu r/r w poprzednim kwartale.

(ISBnews)

13.08.2019 14:34
13.08.2019 08:08

PKO BP odnotował 1 217 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w II kw. 2019 r. wobec 933 mln zł zysku rok wcześniej, podał bank w raporcie.

Wynik z tytułu odsetek wyniósł 2 538 mln zł wobec 2 287 mln zł rok wcześniej. Wynik z tytułu prowizji i opłat sięgnął 760 mln zł wobec 745 mln zł rok wcześniej.

Aktywa razem banku wyniosły 328,99 mld zł na koniec II kw. 2019 r. wobec 324,25 mld zł na koniec 2018 r.

W I poł. 2019 r. bank miał 2 079 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w porównaniu z 1 690 mln zł zysku rok wcześniej.

"W I półroczu 2019 roku Grupa PKO Banku Polskiego SA wypracowała zysk na poziomie 2 079 mln zł, tj. o 23% wyższy niż w analogicznym okresie 2018 roku. Na ponad dwucyfrowy wzrost zysku netto wpłynęły:

1) poprawa wyniku na działalności biznesowej - 7 233 mln zł (+11,6% r/r), głównie w efekcie wzrostu wyniku z tytułu odsetek o 11% r/r. Wynik ten poprawił się dzięki wzrostowi wolumenów oraz marży odsetkowej,

2) wzrost kosztów działania o 3,9% r/r - były to koszty głównie regulacyjne związane ze wzrostem składek na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG),

3) mniejsze obciążenie z tytułu odpisów i utraty wartości, przy spadku kosztu ryzyka do poziomu 0,55%" - czytamy w raporcie.

W I półroczu 2019 r. grupa osiągnęła wskaźnik ROE w wysokości 10,7% (wobec 9,5% rok wcześniej), C/I w wysokości 42,7% (wobec odpowiednio 45,3% rok wcześniej); koszty ryzyka w tym okresie wyniosły 0,55% (wobec odpowiednio 0,67%). Łączny współczynnik kapitałowy (TCR) sięgnął 18,57% (wobec 17,42$ rok wcześniej), a współczynnik kapitału Tier 1 wyniósł 17,26% (wobec 16,12% rok wcześniej), podano także.

"Grupa PKO Banku Polskiego SA już w 2018 roku z dwuletnim wyprzedzeniem zrealizowała cele finansowe Strategii na lata 2016-2020:

• osiągnęła rentowność kapitału własnego (ROE) powyżej 10%,

• obniżyła wskaźnik kosztów do dochodów (C/I) do poziomu poniżej 45%,

• utrzymała koszt ryzyka poniżej przedziału 75-85 pb,

• efektywnie i racjonalnie zarządzała adekwatnością kapitałową, tak by poziomy wskaźników TCR i Tier1 kształtowały się powyżej wymogów regulacyjnych i nadzorczych i jednocześnie umożliwiały wypłatę dywidendy" - podkreślono także w raporcie.

W ujęciu jednostkowym zysk netto w I poł. 2019 r. wyniósł 2 075 mln zł wobec 1 510 mln zł zysku rok wcześniej.

"W I półroczu 2019 roku koszty działania wyniosły 3 127 mln zł i były wyższe o 3,9% r/r. Ich poziom był determinowany w głównej mierze przez:

• wzrost o 49 mln zł, tj. o 3,2% kosztów świadczeń pracowniczych,

• spadek o 60 mln zł, tj. o 8,5% kosztów rzeczowych, głównie w związku z niższymi wydatkami na:

- koszty utrzymania i wynajmu majątku trwałego (o 96 mln PLN, głównie niższe koszty usług lokalowych związane z wprowadzeniem od stycznia 2019 roku regulacji wynikających z MSSF 16), przy jednocześnie wyższych wydatkach na:

- marketing (o 30 mln zł),

- informatykę (o 11 mln zł - głównie wyższe koszty usług software'owych),

• wzrost o 130 mln zł, tj. 43,8% składek na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) - koszty BFG wyniosły 428 mln zł, z czego 348 mln zł stanowiła składka na fundusz przymusowej restrukturyzacji banków. W analogicznym okresie roku poprzedniego koszty BFG ukształtowały się na poziomie 298 mln zł, z czego 167 mln zł wyniosła składka na fundusz przymusowej restrukturyzacji,

• wzrost o 15 mln zł, tj. o 63,1% opłat na rzecz Komisji Nadzoru Finansowego, głównie dotyczących opłat na pokrycie kosztów nadzoru nad bankami,

• wzrost o 89 mln zł, tj. o 21,9% amortyzacji, w tym głównie efekt wdrożenia MSSF 16 w zakresie najmu nieruchomości i samochodów, przy jednoczesnym spadku amortyzacji wartości niematerialnych związanych z informatyzacją banku, która wynikała głównie z wydłużenia z końca 2023 roku do końca 2030 roku okresu użytkowania Zintegrowanego Systemu Informatycznego (ZSI),

• spadek o 110 mln zł kosztów podatku u źródła od emisji obligacji zagranicznych związany z korektą ubruttowienia odsetek za lata 2017-2018 oraz ujęciem 3% podatku od odsetek wypłaconych za okres 2014 - II kwartał 2019)" - wymieniono także w raporcie.

PKO Bank Polski jest liderem polskiego sektora bankowego. Akcje banku od listopada 2004 r. notowane są na GPW.

(ISBnews)

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019
- Słowacja Stopa bezrobocia lipiec
00:45 Nowa Zelandia Inflacja PPI II kw.
01:50 Japonia Handel zagraniczny lipiec
09:00 Słowacja Inflacja HICP lipiec
10:00 Strefa Euro Bilans płatniczy czerwiec
11:00 Strefa Euro Inflacja konsumencka lipiec
13:30 Chile PKB II kw.