08:58 | GMT: 06:58 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Aktualności
Wyświetlane 1-10 z 19079 pozycji.
22.06.2017 14:36
22.06.2017 14:07

Podczas czerwcowego posiedzenia większości członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP) oceniła, że w nadchodzących kwartałach - w świetle wstępnych prognoz - inflacja pozostanie umiarkowana, mimo koniunktury oraz dobrej sytuacji na rynku pracy - presja inflacyjna pozostaje ograniczona, wynika z "minutes" z tego spotkania, opublikowanych przez Narodowy Bank Polski (NBP).

"Dyskutując na temat polityki pieniężnej NBP, Rada uznała, że stopy procentowe powinny pozostać niezmienione. Rada oceniła, że - mimo korzystnej koniunktury oraz dobrej sytuacji na rynku pracy - presja inflacyjna pozostaje ograniczona, a w gospodarce nie narastają nierównowagi. Jednocześnie dostępne prognozy wskazują, że w kolejnych kwartałach inflacja pozostanie umiarkowana. W konsekwencji w ocenie Rady ryzyko trwałego przekroczenia celu inflacyjnego w średnim okresie jest ograniczone" - czytamy w "minutes".

W opinii części większości członków RPP, prawdopodobna jest stabilizacja stóp procentowych NBP w najbliższych kwartałach.

Część członków Rady stwierdziła, że jeśli dane i prognozy wskazywałyby na silniejszą od obecnych oczekiwań presję inflacyjną w kolejnych kwartałach, podwyżki stóp procentowych byłoby brane pod uwagę.

Członkowie RPP ocenili, że presja inflacyjna pozostaje ograniczona, mimo poprawy koniunktury oraz dobrej sytuacji na rynku pracy, a w gospodarce nie narastają nierównowagi.

"Prognozy wskazują, że w kolejnych kwartałach inflacja pozostanie umiarkowana. W konsekwencji, w ocenie Rady, ryzyko trwałego przekroczenia celu inflacyjnego w średnim okresie jest ograniczone" - czytamy dalej.

Członkowie RPP zwrócili również uwagę, że dynamika jednostkowych kosztów pracy pozostaje umiarkowana, czemu sprzyja również utrzymujący się wzrost wydajności pracy.

"Jednak, zdaniem niektórych członków Rady, w kolejnych kwartałach dynamika płac może być podwyższona przez ewentualne zmniejszenie skali migracji zarobkowej do Polski po zniesieniu wiz dla obywateli Ukrainy przez UE, a także ewentualne zmniejszenie się aktywności zawodowej w polskiej gospodarce po wprowadzeniu niższego wieku emerytalnego" - podano również.

Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie: stopa referencyjna 1,50%, stopa lombardowa 2,50%, stopa depozytowa 0,50%, stopa redyskonta weksli 1,75%.

(ISBnews)

22.06.2017 14:00

Spowalniająca gospodarka Chin przyczyniła się do trendu spadkowego na rynku surowców. Rozwój gospodarczy Chin w 2007 roku był na poziomie 14 procent rok do roku. Od tamtego czasu Państwo Środka zaczęło zwalniać, a aktualny roczny wzrost gospodarczy jest nieco poniżej 7 procent. Głównym poszkodowanym spowalniającego smoka stały się surowce. Wcześniejsza hossa na surowcach była napędzana przez szybki wzrost gospodarczy na świecie, który był równoważny z rosnącym popytem.

Po kryzysie w 2008 roku popyt zmalał, ale podaż pozostała na tym samym poziomie. Doszło do załamania się cen surowców (od tamtego czasu trwa trend spadkowy). Obecną sytuację świetnie odzwierciedla indeks CoreCommodity CRB, który obrazuje koniunkturę na światowym rynku towarowym. Indeks CRB obliczany jest jako arytmetyczna średnia ważona cen surowców podzielonych na grupy: energia, zboża, owoce i warzywa, mięso, metale szlachetne, metale kolorowe, towary przemysłowe.


 
Źródło: Bloomberg


Od 2008 roku notowania indeksu reprezentującego towary do dnia dzisiejszego spadły o 61 procent. Po takiej przecenie oraz otrząśnięciu się z kryzysu surowce odbiły, ale tylko po to, aby po trzech latach osiągnąć swój szczyt i po raz kolejny pogrążyć się w trendzie spadkowym. W 2011 roku rozpoczął się trend spadkowy. Największy udział w indeksie posiadają notowania
ropy naftowej WTI (23 proc). Z tego też względu przecena indeksu CRB nabrała rozpędu w połowie 2014 roku. Obecny trend kontynuowany jest do dnia dzisiejszego, ale od półtora roku trwa konsolidacja.

Po pięciu latach wyprzedaży na tych aktywach panuje duży pesymizm, który doprowadził do ich niedowartościowania. Inwestorzy, a co najważniejsze publiczność, przestała patrzeć na te aktywa, jako potencjalną inwestycję. Z tego też względu, surowce mają jeden z największych potencjałów do wzrostu w nadchodzącym czasie. Ponadto, niskie ich ceny zmuszają producentów do obniżenia kosztów, a tym samym produkcji. Trend obniżania podaży, przy tym poziomie notowań powinien zostać utrzymany.

Zajęcie pozycji na rynku towarowym odbywa się poprzez kontrakty terminowe, które niosą za sobą opłaty związane z rolowaniem. Mamy także do czynienia z efektem contango (kurs kontraktu terminowego jest notowany wyżej niż cena spot) lub też backwardation (kurs kontraktu terminowego jest notowany niżej niż cena spot). Koszty związane z powyższymi zjawiskami mogą przekroczyć 2 proc. wielkości pozycji. Niemniej jednak możemy uzyskać ekspozycję na ten rynek w inny sposób, na przykład poprzez odpowiedni dobór par walutowych w swoim portfelu.

Korelacja walut z towarami jest powszechna. Zachodzi, gdy gospodarka danego państwa oparta jest na eksporcie surowców, np. ropy naftowej czy też metali przemysłowych. Na rynku walutowym możemy wyróżnić waluty, które mają dodatnią korelację z ropą naftową, należą do nich m.in.:

  • Korona norweska (NOK)
  • Dolar kanadyjski (CAD)
  • Rubel rosyjski (RUB)


Z kolei ekspozycję na metale przemysłowe oraz szlachetne możemy uzyskać poprzez następujące waluty:

  • Dolar australijski (AUD)
  • Dolar nowozelandzki (NZD)


Wzrost surowców przyczyni się do umocnienia wcześniej opisanych walut. Wzrost notowań głównego produktu eksportowego przełoży się na szybszy wzrost gospodarczy, a to na stopy procentowe. Z kolei rosnące stopy procentowe powinny przyciągnąć zagraniczny kapitał, który skorzysta z wyższego oprocentowania. W takim scenariuszu zyskamy podwójnie, ponieważ każdego dnia będziemy mieli naliczany dodatni swap (zarobek na różnicy pomiędzy oprocentowaniem walut dwóch państw) oraz na zmianie samego kursu.

Przy budowaniu długofalowych strategii na rynku walutowym musisz być świadom zmienności, która w niektórych warunkach może być nieprzewidywalna. W trakcie zawierania transakcji długoterminowych zależy nam na jak najlepszej cenie wejścia w pozycję oraz ograniczeniu kosztów transakcyjnych. W tym celu możemy wykorzystać ochronę z tytułu zmienności. Dzięki temu innowacyjnemu rozwiązaniu zlecenia z limitem zostaną aktywowane po możliwie jak najlepszej cenie.

Więcej o Ochronie z tytułu Zmienności, dowiesz się tutaj.

Usługa ta jest dostępna dla wszystkich obecnych oraz przyszłych Klientów Admiral Markets. Chcesz ją przetestować? Nic prostszego, otwórz bezpłatny rachunek demonstracyjny i przetestuj Ochronę z tytułu Zmienności bez ponoszenia ryzyka.
 

22.06.2017 12:13
22.06.2017 11:29

Akcjonariusze LUG zdecydowali o wypłacie 0,14 zł dywidendy na akcję oraz o przeniesieniu notowań na rynek regulowany Giełdy Papierów Wartościowych z NewConnect, podała spółka.

"Zwyczajne walne zgromadzenie LUG, na posiedzeniu, które odbyło się 21 czerwca, pozytywnie odniosło się do rekomendacji zarządu dotyczącej podziału zysku netto spółki za 2016 rok. Zgodnie z uchwałą, do akcjonariuszy trafi 1,07 mln zł, co stanowi blisko 30% skonsolidowanego zysku. To druga wypłata dywidendy w historii spółki. Jako termin ustalenia prawa do dywidendy, ustalono dzień 14 września 2016 r., a wypłata nastąpi 21 września 2017 r." - czytamy w komunikacie.

Walne zgromadzenie poparło także propozycję zarządu związaną z przeniesieniem notowań spółki z alternatywnego systemu obrotu akcji NewConnect na rynek regulowany GPW.

"Spółka jest obecnie jedną z największych firm notowanych na NewConnect. Celem zmiany rynku notowań jest zwiększenie transparentności i wzmocnienie wizerunku firmy wśród kontrahentów i partnerów międzynarodowych.  Zamianie rynku notowań nie będzie towarzyszyć emisja akcji, choć zarząd spółki nie wyklucza, że w przyszłości będzie chciał pozyskać kapitał z giełdy" - czytamy dalej.

Wcześniej prezes Ryszard Wtorkowski w rozmowie z ISBnews poinformował, że LUG zakłada, iż jego prospekt związany z technicznym przejściem na GPW z NewConnect trafi do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) w wakacje.

LUG i Provider Argentina powołały spółkę joint venture pod nazwą LUG Argentina, która w Posadas, w prowincji Misiones w Argentynie, poprowadzi zakład produkcyjno-montażowy oraz zajmie się dystrybucją rozwiązań oświetleniowych LUG w Argentynie. Spółka skoncentruje się na rozwoju energooszczędnych rozwiązań ledowych.

"Utworzenie spółki LUG Argentina to kolejny etap ekspansji Grupy LUG na rynkach Ameryki Łacińskiej. Akcjonariuszami nowej spółki w stosunku pół na pół będą LUG S.A. i Provider Argentina S.A. Zarząd spółki LUG Argentina jest dwuosobowy. Funkcję prezesa zarządu powierzono Rogelio Bertone, który reprezentuje Provider Argentina, wiceprezesem zarządu i jednocześnie dyrektorem technicznym jest reprezentujący interesy LUG Jorge Chamarro Escalona. Reprezentacja zarządu jest łączna. Celem spółki jest prowadzenie działalności przemysłowej, obejmującej m.in. produkcję, przetwarzanie, montaż i składanie opraw oświetleniowych" - podano w odrębnym komunikacie.

"W Argentynie będą produkowane wyłącznie oprawy oświetleniowe w technologii LED, ze szczególnym naciskiem na oprawy dedykowane przestrzeniom miejskim, czyli ulicom, parkingom, parkom i budynkom publicznym" - powiedział prezes Ryszard Wtorkowski, cytowany w komunikacie.

LUG S.A. to jeden z czołowych europejskich producentów profesjonalnych rozwiązań oświetleniowych. Grupa sprzedaje swoje produkty w Polsce oraz w kilkudziesięciu krajach na całym świecie. LUG S.A. od listopada 2007 roku jest notowana na rynku NewConnect.

(ISBnews)

21.06.2017 15:29
21.06.2017 12:18
21.06.2017 08:53

Środowy poranek przynosi stabilizację notowań złotego w relacji do głównych walut, po tym jak dzień wcześniej przez rynek przetoczyła się silna fala jego wyprzedaży. W efekcie wczoraj euro podrożało o 3 gr, dolar o 3,2 gr, a szwajcarski frank o 3,6 gr. Nie był to zresztą przypadek odosobniony. Na wartości traciły też inne waluty regionu. M.in. węgierski forint i czeska korona. Nie jest wykluczone, że dziś złoty ponownie znajdzie się pod presją sprzedających.

O godzinie 08:17 notowania EUR/PLN oscylowały wokół poziomu 4,2465 zł, CHF/PLN 3,9140 zł, a USD/PLN 3,8135 zł. W 2. pierwszych przypadkach były to poziomy najwyższe od 2. miesięcy, a w ostatnim od miesiąca. We wszystkich 3. przypadkach natomiast ma miejsce stabilizacja na poziomach z wczorajszego zamknięcia.

We wtorek fala wyprzedaży złotego przetoczyła się przez krajowy rynek walutowy. Jakkolwiek inwestorzy zdecydowali się zamieniać złote na waluty już od początku dnia, to wyprzedaż zdecydowanie przyspieszyła po godzinie 16:00. Była to reakcja na spadek notowań EUR/USD, a przede wszystkim na pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych. W głównej mierze na przybierające na sile spadki na Wall Street i zejście na minusy indeksów giełd we Frankfurcie i Paryżu. Rynkom akcji ciążyła wówczas przecena ropy, realizacja zysków na spółkach technologicznych, jak również obawy o konsekwencje dalszego zaostrzania polityki monetarnej przez amerykański Fed.

Wczoraj, we wcześniejszej fazie handlu, złotego nie zdołały wesprzeć dane z polskiej gospodarki. Wprawdzie w maju produkcja przemysłowa wzrosła mocniej od oczekiwań, bo o 9,1 proc. R/R przy konsensusie na poziomie 8,5 proc., ale dane o produkcji budowlano-montażowej już zdecydowanie rozczarowały (8,4 proc. R/R; prognoza: 14,5 proc.). Niższa od oczekiwań była też dynamika majowej sprzedaży detalicznej (8,4 proc. R/R; prognoza: 9,05 proc.). Natomiast wyhamowanie inflacji producenckiej do 2,5 proc. z 4,2 proc. R/R w kwietniu, przy oczekiwanym hamowaniu do 2,9 proc., jest kolejnym sygnałem, który każe umiejscawiać pierwsze podwyżki stóp procentowych w Polsce raczej w 2019 roku niż w II połowie 2018 roku. I to też jest czynnik osłabiający rodzimą walutę.

Dziś rano nastroje na rynkach globalnych pozostają słabe. Większość azjatyckich parkietów zakończyło sesje spadkami. Inwestorzy mogą też obawiać się kontynuacji realizacji zysków na Wall Street. Dlatego, jakkolwiek początkowo może pojawić się pokusa sprzedaży euro i franka po najwyższych kursach od kwietnia, a dolara od pierwszej połowy maja, to finalnie dzień raczej zakończy się raczej osłabieniem złotego do tych walut. Szczególnie, że środowe kalendarium jest w praktyce puste, więc będzie brakować czynników mogących zmienić sentyment na globalnych rynkach, a ujawnione wczoraj ryzyka (tania ropa, drogie spółki technologiczne, Fed) dalej pozostaną aktualne.

Wczorajsza wyprzedaż złotego nie zaskakuje w kontekście analizy sytuacji na wykresach EUR/PLN, CHF/PLN i USD/PLN. W 2. pierwszych przypadkach już w maju miał miejsce punkt zwrotny, gdy doszło do zakończenia wcześniejszego półrocznego umocnienia złotego. Wobec braku nowych impulsów wzmacniających polską walutę, a także wobec skali jej wykupienia, obserwowany od tego czasu wzrost notowań EUR/PLN o 9 gr i CHF/PLN o 11 gr jest naturalną korektą. Z podobną sytuacją mamy też do czynienia na wykresie USD/PLN, gdzie zwrot miał miejsce na przełomie maja i czerwca. We wszystkich tych przypadkach natomiast potencjał korekcyjny jeszcze nie został wyczerpany, a realizacja zysków może przedłużyć się na okres wakacyjny.

Płynąca z wykresów sugestia kontynuacji osłabienia złotego w kolejnych tygodniach znajduje też uzasadnienie na gruncie analizy fundamentalnej. Już od pewnego czasu wszystkie pozytywne wieści, zarówno te z polskiej gospodarki, jak i z innych gospodarek, są już zawarte w cenach. Jednocześnie brakuje nowego paliwa do aprecjacji złotego, a na horyzoncie ujawniają się ryzyka wspierające decyzje o jego wyrzedaży.

Marcin Kiepas
główny analityk Fundacji FxCuffs
 

21.06.2017 08:13
20.06.2017 14:06
Piątek, 23 czerwca 2017
- Strefa Euro Szczyt Unii Europejskiej
02:30 Japonia Indeks PMI dla przemysłu czerwiec
08:45 Francja PKB s.a. I kw.
09:00 Francja Indeks PMI dla usług czerwiec
09:00 Francja Indeks PMI dla przemysłu czerwiec
09:30 Niemcy Indeks PMI dla usług czerwiec
09:30 Niemcy Indeks PMI dla przemysłu czerwiec
10:00 Strefa Euro Indeks PMI dla usług czerwiec
10:00 Strefa Euro Indeks PMI dla przemysłu czerwiec
14:00 Polska Koniunktura gospodarcza czerwiec